Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for the ‘onkologiczne impresje’ Category

Handlowa hipnoza i coś spoza;) , czyli : dlaczego działalność Pana Z. ani grzeje ani ziębi :) Oraz : szczepienia , skąd ten pomysł . cz.15.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 30, 2016

„Fakt , że amerykańskie grupy wyznaniowe mormonów i adwentystów dnia siódmego wykazują najniższe wskaźniki zachorowalności na choroby cywilizacyjne i nowotworowe , a u których wzór kulturowy i reguła ogranicza chemizację rolnictwa , promuje unikanie stresów i wegetarianizm , przemawia za słusznością koncepcji o ekologicznym uwarunkowaniu i ekologicznym leczeniu chorób nowotworowych …. ” Pan Prof. Julian Aleksandrowicz ,

………………………………………………………………………

 

Noc , gdzieś w trasie . Dość płyt , niech nastanie cisza  … sama włącza się „Trójka…” ( 15.02. ) : o „Aniołach farmacji , Aniołach medycyny …”- nagrodach znaczy . Niestety , koniec dyskusji , ale i tak …
Pan Prezes Adam Górczyński opowiada , jak uciekł z badania USG i biopsji , ponieważ lekarz nie zachowywał się odpowiednio . Z tego , co mówi ( Pan A.G. ) – bardzo słusznie . A lekarz prywatny był … Ale dalej : Pani Pielęgniarka , takoż prywatna , komentując salwowanie się , a nie wiedząc , iż Pan
A. G. współpomysłodawcą „Aniołów …. „, na delikatne „o” zagajenie : „…. A to ja chyba diabeł jestem :)))) ……………….. „.

Słuchacze wiele chcieli o chorym systemie powiedzieć . Niestety , zgaszono Ich i chwała Panu Adamowi Górczyńskiemu , że wiele słuszności Niewysłuchanym Do Końca przyznał , czego o Zaproszonej , apodyktycznej obrończyni 
zasss….anego porządku  ( nazwisko umknęło ) powiedzieć się nie da . Wiele dobrego uczynić by można , antenę Pacjentom udostępniając … przynajmniej czasami . BY . Dlatego zwykle nie słucham „Trójki”  i dlatego cieszy , że trafiłam na tak szlachetny ( wypowiedź P. A.G. ) przypadek .

………………………………………………………………………

Psychiatryzacja i psychologizacja społeczeństwa w natarciu .  Tak wyjątkowe programy , jak „Sprawa dla Reportera” nie uchroniły się przed manipulacją – w niemal każdym promocja wszechobecności psychologa , a śliczna Pani Rotkiel wzrusza się każdą sprawą prawie tak głęboko , jak kiedy reklamowała płyn do odświeżania toalet .

Przezabawnie wypadł mądry skądinąd i znający fach Człowiek – Pan Rutkowski , psychoterapeuta , zachwycając się młodym człowiekiem , który przed programem pytał , „czy jest na korytarzu psycholog” …. „Och , jaki wspaniały przykład”;) … Odruchowo bodaj wypsnęło się Panu R…. „A to ja pana chętnie przyjmę u siebie , pomogę panu , pomogę …. A … jest pan ubezpieczony ? ( jest ) … A , to świetnie , a to proszę przyjść…”:)
Ech , Panie Rutkowski , wiadomo, czasy ciężkie;) ……

Psycholodzy coraz bardziej sobie pozwalają; tendencja ma się ku temu , by zainstalować funkcję „psychologa rodzinnego” – identycznie , jak lekarza rodzinnego – Lud łyknął wracza w każdym domu , czemu miałby nie łyknąć dozorcy myśli i uczuć ?
Czy … Lud zastanawia się , czym pachną takowi „opiekunowie” ?
A po co , „państwo DAJE” , Lud bierze . Niech się więc Lud nie zdziwi , kiedy państwo przyjdzie też wziąć . System NIGDY nie robi prezentów . I bardzo proszę pamiętać historię Państwa Bajkowskich .

Ciekawam tylko …. Jak pomagać będzie np. Pani Psycholog , która manipulacjami do rozpadu i ciężkiej depresji doprowadziła własną rodzinę , Pani Psycholog niszcząca cudze związki , „bo lubi” i wiele jeszcze Pań i Panów Psychologożek/ogów z życiorysami nie mniej intrygującymi od ich najciekawszych klientów .

Ciekawam , Kto z Poddanych systemowej psychologii pamięta , że powierza swoje najtajniejsze zakątki … człowiekowi ,
biorącemu za zwierzenia pieniądze . Ilu podda refleksji paradoks „pomocy psychologicznej” ?

Przypominając , iż nie neguję pobożnych;) poczynań części przedstawicieli ww.zawodu – swego czasu podałam przykłady Przedstawicieli profesji podejrzewanych przeze mnie o intencje najlepsze … z pokorą przyjmuję , iż z przykładów
wykazywania dążeń szlachetnych … pozostało Niewielu .

Co robić , gdy do psychologów nam naprawdę – technicznie oraz chęciowo;) daleko ? Proszę zerknąć we wpisy o depresji , ale najpierw postawić SOBIE pytanie , DLACZEGO chcemy , żeby Ktoś nas …. „systemowo” wysłuchał ? Czy nasze problemy dadzą się ująć … systemowo ? Czy rzeczywiście nie umiemy porozmawiać z WŁASNYM ciałem i czy nie potrafimy powiedzieć SZCZERZE o swoich tajemnicach NAJBLIżSZYM ? Jeżeli nas … nie zrozumieją , zrugają , opuszczą … nigdy nie byli najbliższymi . Jeżeli jednak bardzo się tego boicie … macie prawo . Zostańcie więc z nimi w tajemnicach i kochajcie Ich podwójnie , bo zapłaciliście za Ich obecność cierpieniem , jakiego i tak nigdy się całkowicie nie pozbędziecie , i jeśli opowiadając o nim komuś , kogo to kompletnie nie dotyczy …. Uważacie się za ludzi ? Bądźcie nimi w PEŁNI , wykorzystując boskie/naturalne narzędzia , jakimi hojnie człowieka obdarzono : zdolność odnalezienia się w miejscu , jakie sobie żeście wybrali lubo uczynili …. 

ZANIM zaś zechcecie powierzyć Komuś sekrety i jeszcze za owo zapłacić , przejrzyjcie PRAWDZIWE , kryminalne historie lat choćby ostatnich i zwróćcie proszę uwagę , ilu zbrodniarzy czy przstępców pomniejszych , ale też – ilu zwyczajnie , Zwątpionych – „leczyło się” psychologicznie/psychiatrycznie … 
kończąc dramatem . Wyniki , mam nadzieję , wystarczą za asumpt do zastanowienia się nad korzyściami „prania mózgu” w gabinecie lub nasączania go psychotropami .

Mała uwaga : coraz mocniej zaznacza się w psychologii trend wmawiania Ludziom , że ich pamięć … to w większości fantazje , stąd „to co pamiętasz , tak naprawdę wcale się nie wydarzyło” – cytat prościutko od Pani Psycholog , skierowany do Kobiety pamiętającej katusze doznane od szefowej , znęcającej się nie tylko nad nią . Drobnostką;) , że Pani Psycholog akurat znajomą Pani Szefowej … Tu niestety wynika mały problem z interpretacją jednakże : z jednej strony wydaje się słusznym , by Ofiara o krzywdzie zapomniała i radośnie wróciła do „codnia” . Z drugiej strony … czy niepamięć nie przyczyni się aby do ewentualnego kolejnego uwikłania się w biurowe rzezie ? I czy Pani Szefowa nie powinna aby za nękanie Podwładnej odpowiedzieć ? …. Pamiętając:) o stronach obu zaś : jeżeli Psychologom podda się Klient i uwierzy w „to się nie zdarzyło” , czy ma jeszcze podstawy , by … pamiętać o zapłacie Wmawiaczowi ?;)))

…………………………………………………………………………………..

Króciutkie napomknienie o badaniach Uni Georgia ,
w ww.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed.24215632 – wpływ imbiru na tumory u myszy – wielce obiecujący ustami medycyny szkolnej , wywołujący uśmiech u Praktyków TCM , znający siłę imbiru w leczeniu nowotworów ( różnica tumory/guzy nowotworowe etc. wyjaśniona wcześniej ) od paru tysięcy lat – ciekawe , kiedy zostanie ujawnionym , iż imbir działa ok.
10 000 mocniej na większość rodzajów komórek nowotworowych aniżeli chemio”terapia” ….
Pan ś.p. Ksiądz K. – prezes puckiego hospicjum , pisał :
„Chemioterapia to etap przejściowy” – niestety , Panie Księże , jak Pan tam , z zaświatów , dostrzegł , przejściowy jak najbardziej : z życia do śmierci i , chociaż bardzo mi przykro , że korzystam z Pańskiej wiary w szkiełko i oko do podkreślenia własnego poglądu na „chemię” , myślę , że może się ta historia Komuś przydać – ZANIM wyrazi zgodę na „okres przejściowy”.

Aby nie popadać w badaniouwielbienie i skrajny subiektywizm – ciąg dalszy uwag w temacie „wartość badań naukowych”:))):

„….W czasach nazwanych wiekiem odpowiedzialności, redaktorzy , niczym królowie , pozostali nieodpowiedzialni . Cały świat prasy medycznej jest zepsuty , ponieważ właściciele czasopism zarabiają na ograniczaniu dostępu do ważnych badań , z których większość jest opłacana z publicznych pieniędzy ”
Richard Smith , BYŁY Pan Redaktor British Medical Journal

……………………………………………………………………………

Starałam się nie uwzględniać ….. Nic z tego . Z jednej strony zaszczyconam spostrzegawczością Czytelników i Ich troską o moje ( czy tylko ? ) dobra .
Z drugiej … znów podjęłam temat czyjejś działalności , co niespecjalnie zadowala , jednkoż … uznałam , że jeśli nie Wszyscy przyjęli dość oględne , przyznaję , wyjaśnienia ad rem w tekście z …… , lepiej będzie otwarcie i „raz na amen” 🙂 .

Kwestia w tym bowiem , że , jak piszą Czytelnicy ( jasne , dziękuję ) większość treści w książce Pana Z. , „odkrywającej” lata temu odkryte terapie , do złudzenia przypomina przeczytane DAWNO m.in. tutaj ( stąd pytania o współpracę z Panem Z . – otóż NIE !) , a jednak pomieszane są z informacjami nijak do prezentowanych na „nhc” nie pasujących , czasami zaś wręcz sprzecznych „z” .

Po pierwsze : nie mam wpływu na czyjeś pisanie i mieć nie chcę , nie znam też Pana Z . osobiście . 
Po drugie … zachęcona;)))) licznymi zapytaniami – za co tym razem:) dziękuję , niewątpliwie bowiem wzbogaciły mą wiedzę o RYNKU zdrowia , przyjrzałam się działalności Pana Z. bliżej , niniejszym zaś pokuszę się o komentarz zbiorowy , mam nadzieję , rozwiewający wątpliwości odnośnie ewentualnych asocjacji z biznesem Pana Z.

Podtrzymując , iż wiele z tego , co Pan Z. przekazuje Społeczeństwu , jest cennym , dystansuję się od jakichkolwiek personalnych uwag Pana Z. tyczących Jego zdolności , polecanych przez Niego samego jako „uzdrawiające” , a także reklamowanych produktów .

Na skutek kolejnego już zapytania , czy podpiszę się pod jakąś inicjatywą Pana Z. , stanowczo : NIE .
Mimo tego , iż od lat akcentuję konieczność solidaryzowania się Ludzi promujących medycynę naturalną ( w wielkim skrócie , wielokroć tu wyjaśnianym ) , a może właśnie dlatego , nie mogę solidaryzować się z Osobą prezentującą w moim mniemaniu zaprzeczenie pewnym ideom i wartościom .

Nie roztrząsając detalicznie nieścisłości , wyrażonych w tekstach Pana Z ., świadczących o , być może nieświadomym przeoczeniu pewnych faktów , tudzież założeń , skupię się na – przepraszam , powierzchownym oglądzie .

O wyrozumiałość bardzo proszę . Ktoś rzekł , „odpowiedź nie powinna sprawiać trudności , przecież te same treści
( w dużej części ) szerzę od lat …. „. I to właśnie najtrudniejsze , sprawa wymaga bowiem większej surowości :
wyrazić opinię negatywną – to godzić w pogląd własny lub/i narazić się ( nawiązując do wspomnianych przez Państwo skojarzeń z zapożyczeniami z „nhc” ) na posądzenie o instynkta najprymitywniejsze . Biorąc owo pod uwagę …., a istnienia instynktów wspomnianych nie negując wcale , zaryzykuję , zaznaczając , iż poniższe wyłącznie perspektywą płytką , nie mnie oceniać , co w głębinach motywacji Pana Z. buszuje .

Na początek zadziwiły ceny „seminariów” Pana Z.
Nic to , pono „dobre rzeczy kosztują” i na psa;) moje uparte , że „najlepsze za darmo”:) , człowiek pracuje – zarabia – ok.

Na drugi początek … zastanowił wzorzec . Konkretnie , Pana Briana Tracy’ego – guru manipulacji w biznesie, z którejkolwiek strony by patrzył . Na trzeci … podobno specjalność Pana Z. – hipnoterapia . W tym miejscu połączyły się początek nr 1 z początkiem nr 2. I nic na to nie poradzę , należę do opornych na wszelką hipnozę , nie dali mi rady nawet biegli w sztuce Hindusi – ot , taka natura i tyle .

ALE 🙂 , być może , dlatego właśnie jakaś to ułomność , to niepoddawanie się hipnozie i opornictwo wobec pewnych , charakterystycznych dla BIZNESU technik i oglądanie towaru;) przed kupnem ?

Dochodzimy do hasła „towar” , czyli – u Pana Z. – „produkt” .
Jak sam pisze , „obecnie zna 3 produkty wspierające w najtrudniejszych problemach zdrowotnych …” , tamże wymienia .

TRZY .

Jakaś bida w tej Naturze ……;) , Ludzie chorują , a Ona ino 3… Aaaaaa…… no właśnie , Ona STWORZYŁA mnóstwo substancji , jak podawali Starożytni , „na każdą chorobę” … Pan Z. zna trzy . PRODUKTY . Chwała Mu , że nam o tem powiedział .

Idźmy dalej 🙂 , ubolewając , iż jest tylko w ” 80% połączony z energią tachionu” .

Bo gdyby tak w 100% …… może dałabym się w końcu zahipnotyzować 🙂 . Wieść gminna niesie , jakoby głównie ulegały hipnotycznej sile Pana Z. Kobiety … NIC mnię o tem nie wiadomo :).  

Przepraszam , przepraszam , że może zjadliwie:) ( oj tam , oj tam , umiem bardziej :))) , ale sugerowanie posiadania do SPRZEDAżY – bo przecież Pan Z. „terapiuje” swą energią nie za darmo , czegoś tak wypasionego;) , kojarzy mi się z marketingiem sprzedawców szczepionek na grypę – każdą , „coroczną”:)) grypę i już .

Nie wnikam , skąd tak precyzyjna 🙂 wiedza „tachionowa” , 
widocznie od tachionów 🙂 , grunt , coby Klienci w kolejkę ….

Nawiasem … czyżby „energia tachionowa” , posiadana w 80% NIE była czwartym produktem ” wspierającym w leczeniu najtrudniejszych chorób” ? NIE ? Jaka szkoda ….. 🙂

Nie neguję istnienia różnych rzeczy , zjawisk , o których się „filozofom nie śniło” . Przeciwnie . Zgrzyta jedynie w mych uszach przypisywanie sobie ( HANDLOWO ) właściwości ze strefy , o której Wielu MA NADZIEJę ( i OK ) , że istnieje , ale nie wie , gdzie , w jakiej formie i ….

Może Pan Z. wie faktycznie o danej strefie wszystko , wszak , jak sam pisze na swej stronie , „….. Ja od 2011 monitoruję to co się dzieje na Ziemi ……. „. Od 2011 ? Aż ? Tak … długo;) ? Jaki zdolny Człowiek …. I jaki bystry …. W parę lat połączył wszystko , czego nauczył się od 20…- w innym miejscu – od osiemnastu lat i jeszcze wykombinował , jak na tym zarobić . Istotnie , geniusz 🙂

Do sedna : popierając w całej rozciągłości – o czym Bywalcy strony wiedzą  – postulaty szerokiego ( WOLNEGO , tj. NICZYM nie ograniczonego ) dostępu do naturalnych terapii oraz środków , swobodnej współpracy lekarzy z naturoterapeutami , nie mogę nie zauważać sprzeczności w aktywności Osób podpisujących się pod owymi , ale prezentujących dość wyraźną dominację preferencji
( owszem , może być pleonazm , w tym miejscu usprawiedliwiony ) biznesowych . A nie mogę , gdyż ZAWSZE przy takich preferencjach cierpi idea i …. w efekcie Potrzebujący pomocy .

Jeżeli Ktoś chce po pierwsze i po trzecie sprzedawać suplementy czy swoją energię , niechże to robi , ale wprost – na pewno owo uszanuję .

ALE … religijno-magiczna otoczka niestety , kojarzy mi się w takich przypadkach niedobrze .

Pan Z. oferuje „rekolekcje” …. Ukłon w stronę Wierzących , miłe .:) Z pewnością zapobiegliwe , by nie nazwać inaczej 🙂 . Przytaczanie słów o szerzeniu dobroci etc. przy jednoczesnym zapatrzeniu w EFEKTYWNOść Pana Tracy’ego – SORRY , zgrzyt .

Po wymienieniu litanii „cudownych suplementów” – reklama „3 produktów” ? Aż żal;) . Zgrzyt .

Uśmiech w stronę BigPharmy , mówiący „nie jestem przeciwko wszystkim szczepionkom” ? PRZY posiadaniu tak ogromnej mocy tachionów ? Oraz wiary w boże miłosierdzie ?  🙂 . Zgrzyt .

Ładowanie megailości „vit.D” przy 20-18-letnim doświadczeniu w terapiach naturalnych i wiedzy o działaniu słońca oraz pożywieniu ? Zgrzyt .

Zgrzyt za zgrzytem – wybaczyć proszę , zasłonę milczenia z przykrością wielką spuszczam .
 

Przepraszam , jeśli Niektórych tym wpisem rozczarowałam .
O ile dobrym znajduję przekazywanie wartościowych informacji , uczciwe zarabianie na wspieraniu Człowieka motywowaniem Go do samodzielnych osiągnięć , sprzedaży rzeczy wartościowych , jakich faktycznie nie jest w stanie wykonać sam etc., o tyle nie aprobuję hipnotyzowania mas pod pozorem nowatorstwa , w celu handlu rzeczami dostępnymi powszechnie , a niekoniecznie potrzebnymi . 

Dlaczego piszę „Pan Z.” miast pełnego nazwiska ?
A temu , że jedynie odpowiadam i Czytelnicy doskonale wiedzą , na jakie pytania – to raz , secundo – nie zależy mi , by Zainteresowani JużDawnoOdkrytymi Terapiami:) trafili w wyszukiwarkach „po nazwisku” najpierw tutaj i zniechęcili się do wydobycia z morza hmm…. , pełnego niespodzianek;) -niejednej , słusznej informacji – co z tym zrobią POTEM , Ich wybór , pierwej niech czytają , a jest co:

aprobata homeopatii przy forsowaniu NADMIERNEJ suplementacji ? Zgrzyt .

Domaganie się uznania NADMIERNEJ suplementacji przy negacji skutków biznesu farmaceutycznego ? Zgrzyt .

Mówienie o pragnieniu jak najlepszego dostępu Ludzi do naturalnych terapii , wiedzy itd., przy cenie biletu 150 -200 zł. w POLSCE , na „seminarium” w SKLEPIE sprzedającym 
omawiane przez Pana Z. produkty ??? Zgrzyt .

Usilna promocja jedzenia mięsa obok „tachionowej wiedzy” , akceptacji homeopatii i …. wrrróć;) – bożego miłosierdzia ( NIE ZABIJAJ ! ) – zgrzyt.

Dlatego obawiam się , że niestety , włączenie się Pana Z. do pozytywnych zmian mających na celu dostęp Ludzi do środków i terapii naturalnych , może przynieść więcej złego niż dobrego :
po prostu „Pierwszy lepszy” Zwolennik systemu jest w stanie wskazać sprzeczności w Jego pracy , co naturalną koleją przylepione będzie Wszystkim , od lat orzącym tę najniewdzięczniejszą z niewdzięcznych niwę i posłuży za argument „przeciwko „.

ALE:) … System ma to do siebie , że „przeciwko” znajduje od lat . Nawet tam , gdzie nie istnieją . Stąd … tuszę na ruszenie d… Każdego , Komu bliską sprawa zdrowia i życia – Jego i Przyszłych Pokoleń i … mimo wszystko mówienie jednym głosem : NIE CHCEMY WASZEJ „OPIEKI” , ZATROSZCZYMY SIę O SIEBIE SAMI , zabierajcie wasze pigułki , lancety i porady – nie macie prawa mówić nam , co jest dla nas lepsze ! Nie macie prawa kaleczyć naszych ciał . Nie macie prawa nas zatruwać . Macie prawo …. PRIMUM NON NOCERE !

Reszta wcześniej:)  

Wniosek ? Niechże sobie Pan Z. tachionuje:) i handluje czymś , co uważa za „Ormusy” itd., proszę jednak nigdy mojej obecności tamże nie szukać .

Zdaję sobie sprawę , że powyższe , w zestawieniu z mówieniem o spokojnym „czynieniu swego” , bez zwracania uwagi na , choćby najjaskrawsze;) w swym wyrazie postępki , jest ….
ZGRZYTEM .

A jednak czasami … choćby i bolesny …. zgrzyt zaryzykować należy .

Jednocześnie … ponownie o „książkach – trojanach” napomknąć pragnę , marketing bowiem nie śpi i na rosnącą liczbę publikacji odważnie zdradzających naturalne metody leczenia oraz przestępstwa biznes-machiny pojawiają się druki mające za zadanie zwieść na „jedyną , słuszną drogę”, o „naturalnie brzmiących” tytułach/podtytułach , typu ( wspomniane już ) „Złe leki” czy „Szczepionki – nie daj się zwariować- ” wiarygodnie o szczepionkach”;))))) lub – w kojarzącej się z naturalnym drewnem oprawie stek sponsorowanych bajeczek sugerujących , jak zła jest żywność pozyskiwana bezpośrednio z natury , jak niehigieniczna i jak bardzo nie ma wpływu na zdrowie czy długość życia … A propos higieny:) – rozbudowana do niemożliwości aparatura „kontroli” sanitarnych dawno okazała się zbędną  , ale ciągle istnieje i ma się świetnie : mimo wypuszczania ścieków do rzek , mimo prowadzenia urągających wszelkich standardom hodowli zwierząt , mimo rozwoju antybiotykoopornych szczepów bakterii …. I nikt nie protestuje . A sanitarne służby kosztują Podatników , oj , kosztują … Ktoś powie : „Przecież muszą sprawdzać np. restauracje ! „. Przeglądając choćby pobieżnie programy ( jakby Ktoś nie znał rodzimych restauracji , nawet uważanych za najlepsze:))) Pani Gessler , można się zastanowić , jak to możliwe , że w zwykle objawionym tam telewizyjnie brudzie można pracować … widać da się . 
Gdzie „sanepid” ? ” A był”:))) . BYŁ . Kto jeszcze chce zdać się na „kontrolę służby sanitarnej” i zjeść obiadek w knajpce przy placu X. , kto ?;))) . 

Jak inaczej ? Prosto : patrzeć i dostrzegać ! Nie jest możliwym nie zauważyć ( jeżeli jest ) niechlujstwa , brudu , niestaranności już wchodząc do restauracji ! Jakość widać we wszystkim : od kultury personelu po schludność wystroju , 
czystość stołów , krzeseł , lamp … paznokci kelnerki .
Podobnie jakość jedzenia; wszak ma ono zapach , kolor , konsystencję …. smak idzie za nimi . Czy rzeczywiście nie potrafimy sami wybrać lokalu , w którym chcemy zjeść , czy musimy utrzymywać armię urzędników , którzy i tak nigdy nie upilnują brudasa ? żaden nadzór nie jest w stanie mnie przekonać , że wszystkie /wszyscy Panie/Panowie Kelnerki/rzy , wychodzący do toalety , myją ręce „po” . I nikt nie stanie nad brudasami , żeby przypilnować , gdyż to fizycznie niemożliwe ! A montowanie dodatkowych kamer jest nadużyciem i pierwsza przeciwko takiej kontroli Pracowników zaprotestuję … Rozwiązanie ? Podstawy : przyzwyczajanie Niechętnych do przestrzegania higieny , pokazywanie korzyści z niej wynikających , uwydatnianie zalet ładu … Jakkolwiek brzmi , Niektórych trzeba jeszcze tego uczyć . A „Których Niektórych”- widać od razu …. Nowe przepisy ujmują w jedną – Państwowy Inspektorat Bezpieczeństwa Zywności ( i dobrze , jednak nie oznacza owo zmniejszenia liczby zatrudnionych )
cztery instytucje nadzoru sanitarnego – Rolnicy będą musieli liczyć się „już tylko” z nalotami …. tych samych , jednak nazywających się „jedną firmą”;)))) . Pytanie : czy Klient nie umie rozróżnić czysto zrobionego , wiejskiego twarogu od brudnego zlepka „niewiadomoczego” ? I dlaczego miałoby się „niewiadomoco” na rynku pojawiać , po co ? … Tak jest , chodzi mi o … uczciwość . I na jej brak , niestety , nie pomogą żadne urzędy , żadne kontrole … może pomóc wybór Kupującego . Szkoda tylko , że Kupujący … również często jeszcze musi nauczyć się , czym jest dobry produkt .   

Niepochlebnie o książkach ? … A znajdzie się coś pochlebnego .
I zgrzyt;))) , gdyż Pan Autor mięsożerem , co zaakceptować ciężko ….

A przecież niezwykle wartościową pozycję stworzył był .
I , choć serce bezmięsne;) boli , nie przytoczyć – grzechem .
Pan Ramiel Nagel – „Naturalne sposoby na zdrowe zęby” . Sporo w tym opisywanych na „nhc” metod i procesów ( również podważenie wartości leczenia kanałowego ) – i tak całość przeczytać warto . Nic , że Pan Nagel wszystkich sposobów nie przedstawił i że czasami ( spożywanie zwierzęcych wnętrzności ) bardzo się z Nim nie zgodzę – zapewne nie zna dość Wegetarian o zdrowym uzębieniu lub … zwyczajnie , wrócił do mięsa , bo lubi . Jest trudno polecać dokument dostarczający ( i gdy wątpliwe ) argumentów mięsożercom , ale …. Ponad wszelkimi moimi „ale” , „protest”, „jednakże….”;) : książka bardzo przydatna , by zrozumieć pewne procesy i … mieć piękny uśmiech . Nie do przeoczenia – rozdział o wpływie szczepionek na destrukcję zębów ( „Szczepienia powodują próchnicę” ) .

W rozdziale „myJEMY ząbki – powiedziały fluorki” – ledwie napomknęłam o kwestiach , poruszonych w książce satysfakcjonująco – tym milej powiadomić o ukazaniu się polskiego tłumaczenia ww. pozycji . Zarazem nieco śmieszy aktualna żarliwość kilku pism w zgłębianiu tematów fluoryzacji … JAK ZWYKLE .:) Kiedy niemal wszystko , co dostępne w temacie , ukazało się w internecie – „odważni” podjęli trud „uświadamiania” Czytelników …. Naprawdę , tak trudno było znaleźć tematy ( i odwagę ! ) PŁATNEJ prasie 
WCZEśNIEJ ? Kopie kopii … nie dziwcie się , Drodzy 
Sprzedawcy tekstów SKOMPILOWANYCH , że nakłady się słabo sprzedają i połowa leży na stoiskach handlujących 
gazetami „za pół ceny” .  

Ach … nieco ( nieznacznych ) ( kilka P. Nagela i kilka w tłumaczeniu ) łatwych do wyłapania błędów , niechże nie będzie pretekstem do zarzutów „zła książka” : chochliki znajdują się w każdej publikacji . Jeżeli zaś Ktokolwiek kompilować P. Nagela chciał będzie , niech zrobi to LEPIEJ , niech RAZ zobaczę tematyczną kopię lepszą od oryginału:)) , niech napisze np. o zawartości toru w niektórych amalgamatach , o radioaktywnej paście do zębów , produkowanej przez Niemców w czasie drugiej wojny , o jeszcze prostszych metodach na zdrowe ząbki … Niech się postara 🙂 .

Jak już o książkach … co tam , Pani Dr Robynn Chutkan „Dobre bakterie” – i znów porządna pozycja . Oczywiście z dystansem w paru miejscach:) , ale wciąż przyzwoita . I ponownie pytanie … ileż trwać musi , coby przeciętny lekarz wyszedł z samouwielbienia do nabytej systemowo wiedzy i uznał mądrość Natury ?
Pani Chutkan , mimo porażających ( ją:)) obserwacji , nie wycofuje się całkiem z latami zajmowanych pozycji , ale chwała Jej , iż dostrzegła , jak długo tkwiła w matriksie medycznego biznesu .
Kto nie pamięta wpisów o dobrych bakteriach na stronie „nhc”
– nie musi:) – podobne treści znajdzie właśnie w ww. książce,  skrótem : higieniczne histerie i wytłukiwanie wszystkich bakterii środkami dezynfekcyjnymi i antybiotykami nie zdało egzaminu , a problemy gastroenterologiczne można wyleczyć naturalnie , pożywieniem . Znacie ? Znacie:) .

Znacie również – choćbyście nie chcieli – leżą wszędzie , przecenione , na kopy – kompilacje popełniane masowo przez Osobniczki i Osobników znaczących rozpaczliwie każdy , możliwy teren – najchętniej zalewając;) ślady już tam istniejące;) – oszczędziłabym , gdyby nie Państwa pytanie o zwierzaki „czy naprawdę nie mogą jeść ryb?” …
„A to czemu ? – pytam . „A bo na przykład Pani X. napisała , że NIE i już „. 
Nie uwierzyłam , naiwna . Musiałam sprawdzić .
Oszczędziłabym , gdyby Pani mieniąca się Bogiem nie chciała powtórnie skrzywdzić kotów : ” Nie wiedziałam , że kot może tak zniszczyć meble !” ( więc obcinałam im pazury … a obcinałam , bo …” – uwaga -tłumaczenie powalające :
„… bo widziałam w sklepie nożyczki do obcinania pazurów kotom , więc myślałam , że tak trzeba „… Byłoby śmiesznie , gdyby nie cierpiały zwierzaki . Otóż więc Pani Bóg:) twierdzi , by w żadnym wypadku nie dawać kotom ryb , gdyż rybki mają enzym rozkładający tiaminę . Prawda , mają .
ALE NIE WSZYSTKIE .

Pani , jeżdżąc dookoła świata , nie zauważyła ( a ponoć kocha koty:))) , że choćby w każdym porcie są koty ( np. sprawdzić na Helu :))) i one jedzą ryby .
I – podejmując tok myślenia Pani „Jestem bogiem”:)  – dlatego żyją 🙂 . Tiaminazę ( rzeczony enzym , ginący w wysokiej temperaturze ) posiada większość karpiowatych ,
ale nie mają jej łososiowate ! Nie ma jej też flądra ( flądrowate:), nie ma węgorz , nie ma szczupak , nie ma okoń , nie ma halibut , nie ma szprotka !  

Proszę więc nie robić kotom krzywdy i nie odmawiać im ryb .

A Panią Boga;))) uprzejmie proszę , by przemyśleć pisanie „BYŁAM za bardzo skupiona na sobie…” , „BYŁAM niemądra…. ” , bo czas przeszły nie wytrzymuje konfrontacji z Paninymi tekstami . 

……………………………..

Słówko o rolnictwie …. Obłęd mordowania dzików ( Pan Myśliwy dostanie ca. 300 zł. za odstrzał tzw. SZTUKI ) niewątpliwie świetny biznesowo …. katastrofalny środowiskowo . I nikt jakoś nie mówi o Rolnikach z Wielkopolski , Którym opłaciło się OGRODZIć pola i nie narzekają na dzicze szkody . Ach , chodzi o „afrykański pomór” ? Pomór bynajmniej nie afrykański zapewne dopadł urzędnicze/rolnicze/myśliwskie mózgi , gdzie zalągł się pomysł masowej rzezi , bez krztyny refleksji nad skutkami dla ekosystemu . Czy … Chętni pokotowi sami wcielą się w rolę dzika i będą gospodarować ściółką leśną ?

Czy … w ogóle rozumieją , czym jest dzik w lesie i po co on tam jest ?

Czy w ogóle rozumieją , czym są … agresywne nawozy , koncentraty paszowe itd. ? W jednym z programów rozżalona Pani Rolniczka łkała nad małością dopłat : „…. Przyda się ta odrobina na koncentraty paszowe ……”. Tak . Potem Pani to będzie jadła i klienci też . A potem będzie Pani miała pretensje , że chora … i że zwierzyna padła …. i strasznie się Pani oburzy , słysząc , że poniekąd z PANI WINY .

Jeden z ostatnich programów Pani Jaworowicz … Rodzina rozpaczająca nad …. fatum ? Wszyscy w studio skupiają się na długach i złym urzędniku , mnie zastanawia , dlaczego firma sprzedająca paszę tak chętnie zgodziła się na umorzenie długu . O tak , telewizja czyni cuda , jednak … WSZYSTKIE GęSI UMARŁY . I wszystkie były karmione koncentratem paszowym . I NIKOGO  w studio to nie dziwi ?

Ech , Rolnicy … Jak łatwo uwierzyliście w obfitość plonów handlarzom śmiercią …. Jak łatwo uwierzyliście w wysoką jakość „kwalifikowanego ziarna” …. „Agrobiznes” , dyskusja o słabych plonach , wyniszczonych przymrozkami zasiewach …
Nacisk na kupowanie „wyłącznie odmian kwalifikowanych , odpornych na mróz , szkodniki , choroby …… , bo tylko takie mają szansę przetrwać …..” .
Pan Redaktor , z uśmiechem triumfu zatacza kamerą krąg po brązowym polu i do Pana Rolnika : „… Nic dziwnego , nasiona pochodziły z niewiadomego źródła …. „… Pan Rolnik , wkurzony :” – Ależ skąd ! No właśnie były kwalifikowane , miały być mrozoodporne !”

:)))

Uzyskiwanie przez Rolników nasion własnymi metodami zdaje się być wręcz tępione przez agrochemiczne lobby – agroterror trwa latami – Rolnicy protestują w zupełnie innych sprawach … Zajęci bublem prawnym ( o kupnie ziemi , a raczej dzierżawie ) , dopłatami etc. prawie nie zauważyli , że muszą rejestrować już każde zwierzę , hodowane „na własny rachunek” – prosta furtka umożliwiająca systemowi totalną kontrolę nad żywnością , została otwarta na oścież .

A przecież … każdą świnkę wciągano na listę „za Niemca” …. i „za Stalina” ….. I NIKT NIE PROTESTUJE ???

Taż sama furteczka … jaką możliwością dla masowych szczepień – tak Zwierząt , jak i Ludzi . Ktoś do tej pory hodował sobie na maślankę;) zdrową krówkę bez szczepień ? O , o , nie da rady – jest rejestr , jest szczepienie ! Ktoś uważa , że jedząc jajka od „wolnych kur” je cokolwiek wolnego od szczepionek ? A figa , kury też ( kompletny bezsens ) szczepione !

Nasze pożywienie jest zatruwane przy naszej zgodzie . Umiemy się zorganizować dla obrony praw kobiet , płodów , umiemy dla zebrania kasy na operację dziecka ( media też zbierają , ale ani pisną , skąd wzięła się ta czy owa choroba malucha , ani pisną też , że może pomógłby apel do ośrodka wykonującego operacje i … czy faktycznie , zabieg jest jedynym ratunkiem …. ) ….
NIE UMIEMY , jak dotąd , zorganizować się w obronie …. życia . Normalnego życia z dostępem do żywności nie zatrutej chemią , do przebywania w środowisku nie skażanym 
elektromagnetycznym ściekiem …………………..  A system zaciska pętlę .

Media podburzają Rolników przeciwko zakazowi stosowania agresywnych biocydów ( nie mogę napisać „ochrony” roślin , gdyż one nie chronią niczego , zresztą „biocyd” i „ochrona” jakoś chyba nie pasi … ? ) : we wczorajszym „Agrobiznesie” zachłystywał się jeden po drugim ( politycy , członkowie związków rolniczych ) , jaką stratą będzie dla rolnictwa wykreślenie ….neonikotynoidów , jaka nędza zapanuje po zaprzestaniu ich stosowania , a już apokalipsa nastąpi , gdy zabronią ( nie uwierzę , aż nie zobaczę go w handlu ) fosfonianowego śmiecia – glyphosatu ! Niemożliwe ?
Skąd , proszę sobie obejrzeć . Np. Pan ze związku sadowników dowodził , że zmarnieją jabłka:)))) , że będą … CHORE , z plamami , z robakami …. Nawiązując raz jeszcze do programów Pani Jaworowicz … Proponuję następnym razem , przy okazji zbórki „na chorego” , dopytać Szanownych Rodziców-Rolników , jak ( i czy ) chętnie lali na pole Round*pa & spółkę .
Nie wypada ? A truć wypada ? Nie mówię „nie pomóc” , mówię „spytać „… I o szczepionki , acz o te raczej zlecających je lekarzy …

Słyszeli już Państwo o skandalu na festiwalu Tribeca …
Pan De Niro , ojciec chorego na autyzm syna , bardzo chciał film „Vaxxed…. ” przedstawić . Ale nagonka , jaka rozpętała się po rozejściu informacji o dopuszczeniu dokumentu , przeszła wyobrażenia o … wolnym ( ??? ) kraju . Los Angeles Time pluł:
„….De Niro wydał festiwal na żer antyszczepionkowym obłąkańcom ….. „, The Telegraph : „….. De Niro wznieca histerię przeciwko szczepionkom …. „, najzabawniejszy okazał się Forbes , na łamach którego Pani ( !!! ) Haelle łkała , jakoby „… De Niro złamał jej serce , dopuszczając ten film ….. „.

Film JEST . Na w ww. vaxxedthemovie.com .  

Jakkolwiek … Koncerny kupiły naszą przyszłość .
I przyszłość dzieci … i wnuków . Czy przedmiot handlu , mieniący się istotą myślącą , o wolnej woli …. ma obowiązek respektować umowę zawartą za jego plecami ?  

Nie wiem , czy nie zrobiłem straszliwego błędu i nie stworzyłem czegoś potwornego … ” .  E. Jenner , komercyjny ojciec szczepionek .

Polityka nowego Min. Zdrowia , Pana Radziwiłła , jak niestety przewidziałam , zaznacza się jeszcze bardziej rozbuchaną 
dyktaturą przemysłu medycznego ; szczepień , zalewu farmaceutyków i „zaleceń” stających się „obowiązującymi”.
A tak wielu … cieszy się :” Będą darmowe leki dla starszych ….. „. Jak się „Starsi” po nich poczują i ile pożyją … a , to inna sprawa .

Nawiasem – na pytanie , co z „tą panią starszą , co od sepsy ratować trzeba było ? „, z przyjemnością odpowiadam : żyje , ma się coraz lepiej , zaczęły Jej ( od skóry , zabawnie wygląda , jak z białą czapką :)) ciemnieć włosy ( były siwiuteńkie ) i każdy , kto zna Ją , uwierzyć nie może , jak bardzo zmieniła się od dnia wyprowadzki ze szpitala …. i że żyje:) . Co bierze ?:)))
A ziółka 🙂 . Adekwatnie do potrzeb , choć czasem przypuszczam , że sama jest takim ziółkiem:))) , iż żadnego jej dodawać nie należy ….
Na pytanie , „co z dzieckiem , co to się urodzić miało”:))) – urodziło się , planowo:))) , strach się bać , jacy Niektórzy dociekliwi:)) , ale to miłe … właśnie : Panie obawiające się porodu proszę raz jeszcze : ten strach nie ma sensu , radość pomoże Wam i urodzić i ukształtować zdrowie dziecka , a jeżeli macie rzeczywiste powody do wątpliwości , czyli … smutku lub strachu … wypełnijcie nowe życie miłością , jaką chciałybyście odczuć same – ona nie pozwoli się bać .

……………………………………………………..

Temat nerek podejmuję raz kolejny , obserwując coraz częstsze występowanie problemów nerkowych u coraz młodszych Ludzi .

Proponując odkopanie;) poprzednich wpisów w temacie , uzupełniam niniejszym o trochę komentarzy , powtarzając do znudzenia , iż najsilniejszej nerce nie spodoba się plastikowa bielizna , nasączona chemikaliami oraz „filtrowanie” napojami „energetyzującymi” , zwanymi przeze mnie „DEenergetyzującymi” .

Zauważając osłabienie nerek proszę zainteresować się m.in. następującymi ziołami :
– ortosyfon – Ortosiphon aristatus , wspomagający usuwanie odpadów z przemiany protein , z którego to względu jest też jedną z roślin wspomagających odchudzanie .

– perz – Agropyron repens , coraz trudniejszy do znalezienia w stanie czystym , tzn. nie skażony chemią . Perz m.in . wspiera rozpuszczanie kamieni nerkowych , jego witalna , godna pozazdroszczenia siła , wydaje się odpowiednią dla zmęczonych , wyczerpanych energetycznie nerek .

– rehmannia glutinosa – Shen Di Huang , z grupy 50 najdawniej stosowanych w TCM leków , początkowo przy m.in. złamaniach kości , stanach gorączkowych , później zaobserwowano równoważący wpływ na gospodarkę hormonalną . Rehmannia w Chinach znana jako „specyfik do balansowania Yin „- szczególnie zapoznać się z nią powinny Panie ( klimakterium ) .

– mącznica lekarska – Arctostaphylos uva-ursi , jakkolwiek przestrzegam przed stosowaniem  w ciąży . Nie polecam też korzystania z niej dłużej niż 7 dni – to silny lek , oczyszczający nerki , znajdujący głównie zastosowanie przy infekcjach , zapaleniach pęcherza .

O wszystkim ww. ziołach wspominałam przy wielu okazjach , nie mniej jednak zestawienie ich w aspekcie konkretnego obszaru mam nadzieję , okaże się przydatnym , podobnie , jak nieuchronne : przyjmowanie ziół proszę dokładnie rozważyć i dopasować do potrzeb , korzystając z wszelkich , godnych zaufania źródeł oraz uzupełniając informacje …..

………….

🙂  

Reklamy

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | 4 Komentarze »

Rak to zwierzę… pardon : pech . Cz.18. Oraz…Szczepienia , skąd ten pomysł .cz.14.- prawda w wersji RKI ;)

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 27, 2016

Swoje dni też i przeszłe ujrzał sprawy ,
gdy je pamięci przywiódł przewodnik łaskawy ,
za ktorego pomocą , chęcią i miłością
ledwie co rozeznał , przedziwną barwnością .
Potem blisko do góry wyniosłej przyszedł progu ,
gdzież to , w czym podobni zostajemy Bogu :
O zmysłach ludzkich powiadam , które tam chowano ,
atoli nie bez trudności przystępu do nich zezwalano ….

L. Ariosto , tłum.wł.

………………………………………………………………………….

Komentarz krótki , a powściągliwy wydałam;) , kiedy Wielu nad dobrocią Pana Zuckerberga , po córki narodzinach , rozpuściło się;) . O zerknięcie w rodzaj oraz struktury specyficznej machiny majątkowej poprosiłam , pytając , czemuż zwykła fundacja do celu tak szerokiego nie nadawszy się…..
Kto dalej w tkliwości trwał , o tkliwe;) odczekanie poprosiłam , zanim modły do Pana Z. rozpocznie 🙂 ……

O szczepionkach – p. odcinki , cóż więcej …. ależ da się , bez końca:) , jednak czymże strona uboga wobec tuby tvn czy innych , równie słusznych mediów…… Wobec mądrych:) Włodarzy , chcących dzieciom nieszczepionym „praw do wakcynacji” nadać, ich Rodzicom zaś – głowy użytkowania odmówić , a pieniężnie karać …..

To jednak słóweczko;) , nadmieniając wprzódy , iż nie wierzę , że Facecukrowagóra dziecko swoje zaszczepił . Podobnie , jak od początków twarzzbuka nie wątpiłam , jak powstał , dlaczego , kim i skąd Pan Z. w swej roli „bohaterskiej” …
Niech wydarzenia dni ostatnich ( a to nie wszystko , co Pan Z. ma  do zaoferowania :))) odpowiedzią będą , dlaczego od początku istnienia „facebooka”, moja noga , ręka ani twarz tym bardziej nie postały tamże , próby zaś Dobrych Istot zwabienia mnie na „f” , coby „więcej popularności” ,  nie zachwyciły . Nie o popularność bowiem chodzi , lecz o zrozumienie . Tam , gdzie ono nastąpi , informacja sama drogi właściwe odnajdzie , mnie popularności nie trzeba .

Szczepionki więc … w ww.vaccidemic.org – kolejne materiały nt. szczepionkowej epidemii ,
w ww.nsnbc.me/2013/05/10/the-vaccine-hoax-is-over-freedom-of-information-act-documents-from-UK-reveal-30-years-of-coverup……

Nic dziwnego , że na całym świecie Ludzie zaczęli się szczepieniom przyglądać , a przyjrzawszy się , „dość!” rzekli .

Stąd … pilne angażowanie Znanych i Wpływowych oraz artykuły , jak te na medscape: „JAK przekonywać do szczepień” . :)))) , w nich zaś perełki typu : „…. Rodzice odmawiają szczepienia ? Dziecko ma PRAWO do szczepień !”.
„Dobro dziecka musi być ponad prawem rodziców” .
Polemizować z tak słusznym;) argumentem , no jak ?:)

Twarzzbuk istotnie okazuje się niewyobrażalnie wielkim i zaiste , nie pachnącym , kukułczym jajem .

Tymczasem …. w Niemczech ukazały się badania Robert-Koch Institut , jakich nie oczekiwali Zwolennicy szczepień:))
kiggs-studie.de/deutsch/ergebnisse/kiggs-basiserhebung/
public-use-file.html . „Public use” , gdyż ten udostępnić WOLNO . Proszę przyjrzeć się wykresom . W badaniach wzięło udział 18 ooo Pacjentów . Już od razu widać , że DZIECI NIESZCZEPIONE chorują rzadziej ! Czemu tak późno , drogie RKI ? Ale …. TEN instytut nie byłby sobą;) , gdyby , w obliczu dobrze znanej prawdy nie próbował danych choć odrobinkę upiększyć na korzyść dotychczasowej działalności …. Ludzie , Którym na prawdzie o szczepionkach zależy, zabrali się wnet za wyniki badań , oczywiste nieścisłości widząc :
w ww.efi-online.de , Pani A. Mueller z matematyczną dokładnością wylicza niedopowiedzenia;) KIGGS-Studie , w tym , na razie :
– badaniom poddano mniej dzieci nieszczepionych niż szczepionych , co już zmienia liczby….
– w niektórych wyłączono udział dzieci imigrantów – zwykle pierwotnie nieszczepionych …. i takie tam drobiażdżki;) ….

To … jak tam w „poszczepionym” zachodniopomorskim ? Jak tam „Eksperci” w Krakowie ? Dalej waaadza będzie się upierać , że „za nieszczepienie należy karać” ?

Rodzicom , Którzy ochronili swoje maluchy , życzę jeszcze więcej zdrowia , gdyż niełatwo trwać w opozycji do większości .
Jak niełatwo , zerknęłam wczoraj w przelocie TVP Info , sprawa masztu telefonii komórkowej , Teodorów .

Proszę przyjrzeć się zawziętości , nienawiści wręcz Zwolenników masztu ( i wójta:)) , proszę posłuchać szyderstw rzucanych w stronę Ludzi próbujących ochronić WSZYSTKICH we wsi , bo nie tylko siebie .

Argumenty Miłośników masztu ?
Stary Pan o lasce , z widocznym nadciśnieniem :” ….jestem fizykiem , pole elektromagnetyczne … eeeee….. elektryczne nikomu jeszcze nie zaszkodziło , tak jak prąd …. „. 🙂
A nie , nie , prąd nikomu nie zaszkodził , chyba , że Ktoś się osobiście podpiął;))))
Pryszczaty Młodzieniec: „Od kiedy mniejszość ma rządzić większością?!!!! „. Ano . 🙂 Milion much nie może się mylić:))))
„Biznesmen” : „Dwudziesty …. pierwszy wiek , do mnie się nie mogo dodzwonić klienci , bo nie odbieram ….” . Ale zasięg we wsi jest . Bo maszty niedaleko stoją . Poza tym … ciekawe , jak działał biznes wcześniej , kiedy nie było komórek …:))) Ach , był jednak telefon ? Nieco inny , nie chodziliśmy z nim , jak na smyczy , ale był ? Aaaa….. „przeżytek” ? No cóż ….
Uwagę przykuła też Pani , dosłownie ujadająca na przeciwną grupę : „ONI mają TAM działki na sprzedaż ! I dlatego nie chco masztu!! ” . No . „ONI MAJO” . A ona nie . :))))

Spokojna ( „to nie tak , że nie chcemy w ogóle , nie chcemy tylko , żeby zagrażał zdrowiu naszej wsi , żeby stał tutaj ….” ) argumentacja Ludzi pełnych dobrej woli ginęła w przerywaniu Pana Prowadzącego Adamskiego , powtarzającego , jakoby „nie było badań dowodzących szkodliwości działania masztu” . Panie Adamski … Pański Kolega Sz. słusznie wypowiedział się niedawno o porażającym braku wiedzy Dziennikarzy . Panie Adamski , Pan się wreszcie doinformuje – chyba , że zaszkodziło Panu właśnie działanie masztu i na UCZCIWE , rzetelne dziennikarstwo jest za późno .

A że przy dziennikarstwie ….
Odszedł Pan David Bowie . Osobowość , wyjątkowość  …. szczególny rozdział muzyki . Komentarze: „Na skutek raka „. Ponownie upraszam o korektę : wyniszczająca , gwałtowna chemo”terapia” , ślepa wiara w „nowoczesną medycynę” nie miały żadnego wpływu na wczesny zgon zamożnego przecież , mogącego pozwolić sobie na każdą , najnowszą zdobycz medycyny , Człowieka ?

Jeszcze pół roku temu Pan śp. Bogusław Kaczyński – również Osobowość , jakkolwiek zupełnie innej sfery , z właściwą sobie emfazą dziękował publicznie „cudownym” lekarzom za „uratowanie życia” , za „wygranie walki” z rakiem ….
KTO w mediach przypomni ów wywiad ?

ZAMIAST … pismo od lat opiewające „sukcesy” okazujące się często „wielkim nieporozumieniem” , ewentualnie aferą , wymienia „boginie” – Panie Lekarki . Jeżeli Panie Boginie tekst pod zdjęciami autoryzowały …. Wszystkiego najlepszego:) .
Przypisanie możliwości boskich może i zresztą uprawnione , gdyż chęć np. stosowania talidomidu w terapii czegokolwiek wydaje się świadczyć o … boskim wręcz pojęciu nieomylności własnej . Czym talidomid i jego skutki – literatury dość . Ja tylko cichutko wspomnę , że talidomid NIE jest stosowany jako CHEMOTERAPIA . A ? To jako CO ?
A jako … „nowa forma terapii” . Stara , ale NOWA .

A może by … po niesamowite prace P. Somoya Y. i T.Kobayashi sięgnąć ? Skromni , pracowici Badacze osiągający świetne rezultaty w leczeniu nowotworów już w 1987 roku ?

Jakimiż to , drogimi i nowoczesnymi środkami dysponowali ?
Kazali pacjentom trzy dni głodować . Następnie podawali wyciągi ( naturalne ) z roślin o działaniu immunostymulującym oraz warzywa i owoce . Co się z takimi terapiami stało ? Nagle przestały działać ? A badania rosyjskie ( rosyjskie , gdyż „radzieckie” słabo przechodzą przez pióro:) , na usprawiedliwienie dodam , iż Rosjanie to rozumieją ) , np . z zastosowaniem Chelidonium majus ( glistnik jaskółcze ziele ) w nowotworach skóry ? …. A …. tysiące podobnych ?

„NIE MA”;)

Są … codzienne doniesienia o „PRAWIE wygranej walce z chorobą A czy B….”, dzięki „nowoczesnej terapii/lekowi/zabiegowi ….jeszcze „tylko” testy . I potężne fundusze na „kończenie prac”.

Ostatnio wielki zachłyst „czyszczeniem , wyzerowaniem organizmu” i „programowaniem go od nowa” . Mam nadzieję , że Każdy , Kto choć trochę szanuje życie , zorientuje się w ryzyku . Jeszcze mam .

…………………………………………………………….

Zostawmy wstrzykiwanie toksyn , zostawmy maszty , nie zbaczając jednakże z drogi naukowej:) … Trudno byłoby , przecież Człowiek – Korona Stworzenia:)))) , na każdym etapie swego , hmmm …rozwoju , uważał , że posiada maximum istniejącej wiedzy:)) .

Przyjrzyjmy się wpierw Naukowcom ….. W co wierzą ? Jeżeli w coś poza szkiełkiem , fartuchem i enter;) ….

Oczywiście , że wierzą !

Sondował to nawet Pan John Brockman , wydawca „Edge”.
I tak ….

Pan J. Craig Venter , biolog , wierzy w powszechność życia w Kosmosie …. Cud;) Pewnie uwierzył , gdy zobaczył:) , np.Deinococcusa radiodurans , który może przetrwać tysiąclecia ( JAK to sprawdził ? Nie ważne , Naukowiec , więc wie:)) bez wody , i –  naprawdę ciekawe – umie naprawić swoje DNA już po kilku godzinach w korzystnych warunkach .

Pan Venter stworzył ( z zespołem ) mapę ludzkiego genomu i nie spoczął na laurach . Co powie na najnowsze propozycje Kolegów – testowanie DNA noworodków w poszukiwaniu mutacji oraz „dopasowywania terapii” ( p.wcześniejsze wpisy ) ?
Finansowane z Waszyngtonu studia ( wsj.com ) mają
„wykluczyć zdrowotne ryzyko” .
Jesteśmy na progu ery , w której WSZELKA medycyna jest medycyną genomu „– P. Robert C. Green , genetyk z Bostonu .
Wyszukać . Dopasować . Wykluczyć .
Brzmi jakoś ….. NIE brzmi ?
Czuć …egueniką ?

Może … sekret genetyki tkwi w magicznych;) liczbach ?
Dotychczasowo stosowany , tzw. test Guthriego – 25 dolarów .
Badania NOWE  – 1000 dolarów .

A że przy testach …. Buchnęły wieści o nieudanym eksperymencie Laboratorium Biotrial , zleconym przez „Bial” .

Może tak … za ciosem i opowiedzieć o niedawnych zdarzeniach w pewnym szpitalu londyńskim , dokąd trafili testujący leki na :
-leukemię
-artretyzm
-Multiple sclerosis , że podam przykład blisko – o USA nie wspominając ?
Jeszcze drobiażdżek : nasze media twierdzą , iż Osoby poddawane testom otrzymują po kilkaset euro . Fakt: otrzymują od 100 do 4500 euro – zależnie od wagi eksperymentu .

Okolice świąt Bożego Narodzenia ….
Czekam na szpitalnym korytarzu . Dalecy Znajomi postanowili wyciągnąć z łoża śmierci swą Matkę – od pewnego czasu
( koleżanki reklamowały:)) wielbicielkę piguł w każdej postaci , uparcie biegającą po recepty bez względu na
przypłacanie chemicznych koktajli coraz poważniejszymi zaburzeniami .
Przyjęto Panią na SOR . „Rozpoznano” problem z nerkami . Wzięto na nefrologię . Zapodano gronkowca . Z opisu Znajomych – zawał . Więc interwencja . Rozpoznano łaskawie zawał . Przeniesiono na kardiologię . Gronkowiec się rozszalał . Pani – 73 lata – zaczęła żegnać się z życiem .

Przepraszam , że o czymś , co Państwo dobrze znają ….
Niby i ja znam realia polskich szpitali , jednak nowe doświadczenia – szczególnie zdobywane incognito , przyprawiają o ….
Pomijam szpitalny BRUD i chaos . Pomijam standardowe w polskim szpitalnictwie „niktnicniewie”, pomijam
„nieudzielamyinformacji”…. CHOREMU , pomijam
„kto q….podłączał kroplówkę???”i „niemówienie dzieńdobry” , gdy BEZ pukania wchodzi się na oddział …. Może funkcjonuję w innej rzeczywistości , ale z brakiem kultury kojarzę brak kompetencji .

Są w świecie gorsze placówki niż polskie , państwowe ?
JASNE  . Ale nie o nie chodzi ! NIE MA POWODU , by życie wewnętrzne polskiego szpitala wyglądało tak właśnie !

Nie pojmę , DLACZEGO .

Panią zaczęto „leczyć” na serce …. poczuła się gorzej . Wchodzę na salę , Pani się dusi , żadnego sprzętu monitorującego , ani żywego ducha w pobliżu . Interwencja . Pani słabnie .
Rodzina zabiera Panią ze szpitala .

Pani po paru dniach wraca do jako takiego stanu i ….. biegnie do  „Dochtórki” „po leki” . Dostaje . „Na wszystko” , OSIEM SPECYFIKóW , łącznie z eliminatorami cholesterolu …. Powtórka z rozrywki . Współczuję Znajomym , ale przecież Pani SAMA CHCIAŁA .
Jednak znów do szpitala .

I znów na korytarzu … Zaczęłam doceniać szpitalne korytarze – są kapitalnym źródłem informacji . Panie Sprzątaczki bluzgają na Pacjentów , Odwiedzających i Personel , „bo te świnie butów nigdy nie wytro a ty człowieku tyraj!”, Panostwo Personel
„wyższy”:))) milczy lub się śpieszy , łyskając jeno po Odwiedzających na wszelki wypadek , Pan/iostwo Personel średni śpieszy się mniej , za to wrzuca turbo , wręczając czarne worki osieroconym Rodzinom , co oglądam niemal każdorazowo:
„Przykro nam , tak wyszło, proszę się udać do urzędu …. ”
ZERO wytłumaczenia okoliczności śmierci .

Dwoje Ludzi …. wytarte kurtki , zbyt lekkie bucinki na zimę …. Też dostali czarny worek . Na korytarzu . Nawet nie poproszono Ich do gabinetu . ZAŁATWIONO sprawę przed drzwiami na oddział , na stojąco . Ustami Pani Pielęgniarki .
Pytam Państwa o okoliczności . Ot , Ojca przywieźli , bo się poczuł źle … Już nie wyszedł . Na co ? Przez co ? Nie wiedzą „tak dobrze” , podobno coś z żołądkiem ….

śmierć na „podobno” .

Koło kawowego automatu – Pacjentka z Rodziną , może 30 lat . Wytężam słuch , gdyż ….

Matka:
– … dziecko , wyjdź stąd , uciekaj , bo ty giniesz w oczach …
Córka:
– Nie bój się mama , dają mi teraz jakiś eksperyment , podpisać musiałam , bo nowe i nie wiedzą jak będzie , ale co ja mogę , dali to wzięłam i podpisałam ….

Z rozmowy dowiaduję się , że trafiła na oddział gastrologii na … „nie wiadomo na co”. Brzuch bolał , ale „nic nie znaleźli” .
Co „leczą” ? „Podejrzewają raka żołądka , ale nic nikt tak poważnie nie powiedział „.

ABSURD ?

Ale przede mną stoi młoda matka trojga dzieci , która przyjmuje „niewieco” i „niewienacochora” ……………………. A wygląda …. jak kandydatka do „paliatywnego”.

Opuśćmy chwilowo białe korytarze ….

Media nie ustają bowiem we wmawianiu konieczności
„profilaktyki” , przy czym strach się bać , co pod terminem „profilaktyka” ( p. wcześniejsze wpisy ) pojmują .

W Niemczech ukazała się książka ” Krank durch Frueherkennung” ( chory przez wczesne rozpoznanie , dlaczego
badania profilaktyczne często przynoszą więcej szkód niż korzyści) , Franka Wittiga , wyd. Riva i już stała się
bestesellerem „Spiegla” . Jeżeli zerknąć w dawne , tutejsze
teksty nt.”profilaktyki” przemysłowej – książka P.Wittiga stanowi świetne uzupełnienie …. Czy nie ma profilaktyki przeciwko … profilaktyce , czy jest ona … nieuleczalna ?

Pan Vinay K. Prasad , Oregon Health and Science University & zespołem podzielił się publicznie opinią , iż ” ….. W profilaktyce raka prostaty i piersi diagnozy są „przedobrzone”, czyli : wykrywają raka tam , gdzie go nie ma . ODKRYWAJą chorobę , zanim ona zaistnieje ( p. wpisy o prostacie ) . Na „bmj” : „PSA – liczne fałszywie pozytywne rezultaty ….”. Ale więcej niż milion biopsji prostaty rocznie to niezły biznes … Nie dla Pacjenta , ale co tam … Systemowe media nieprzerwanie przedstawiają PSA jako „profilaktykę” prostaty .

Historia pewnego Pana Reżysera  – pewnie Państwo skojarzą , niedawna . Bardzo intensywnie się „leczył” po tym , jak „dzięki Małżonce poszedł się zbadać i dowiedział o raku prostaty … „. Pana Reżysera nie ma pośród żywych . Legenda  „profilaktyki” trwa .

TYMCZASEM … wg Pana Prof . Prasada „….biopsje wiąże się z poważnym cierpieniem , łącznie ze zgonem …. (….) Ci, u których stwierdzono nowotwór , w ciągu roku mają ogromne prawdopodobieństwo zawału lub podejmują próby samobójcze . Chodzą na terapię czegoś , co nigdy nie dało objawów ….. „.

NAWET słynne Cochrane NIE ogłosiło redukcji zgonów dzięki TAKIEJ profilaktyce .

Nagonka na P. Prasada ruszyła . Ale i tak fakt , że „…. społeczeństwo wykazuje nadmierne wyobrażenie o korzyściach i niedostateczne o szkodach wyrządzonych przez „profilaktykę” , włączając testy PSA . ”

Może … od razu się poddać wszystkiemu , bo …. Naukowcy:) z J.Hopkins Uni School of Med., Baltimore ( publikacja w Science ) określili wreszcie przyczynę większości nowotworów:
„…. dwie trzecie zachorowań to PRZYPADKOWE mutacje , biologiczny PECH „:)))) . Pan Onkolog Bert Vogelstein :
„Jak ktoś zachoruje , chce wiedzieć od razu , dlaczego . Chcieliby wierzyć , że jest powód , a prawdziwym powodem nie jest złe odżywianie czy wpływy środowiska , ale miał pecha .
To loteria „. ( m.in. Die Welt , 02.01.2015 , Reuters 01.01.2015 – Biological bad luck in two thirds of cancer cases … )

:)))))))))))))))))))))

To oznacza …. Jedzcie byle co , mieszkajcie byle gdzie , śpijcie pod masztami telefonii , sieciami przesyłowymi , wkładajcie głowę do mikrofali i gadajcie przez „komórki” ile chcecie – to wszystko niewinne , przemysł niewinny , big pharma niewinne , to WASZ PECH ???

Panie Vogelstein …. Czy chce Pan przez to powiedzieć , że ……
WSZYSTKIE POPRZEDNIE BADANIA NAD PRZYCZYNAMI NOWOTWORóW , PROWADZONE M.IN. PRZEZ ONKOLOGóW , DAŁY FAŁSZYWE WYNIKI ? Są NIEWAżNE ?

Pech ? Zwykły pech ? …. Tyle kasy na badania w pech ….. 😉

 

I jeszcze roczne dane CDC : BRAK zgonów spowodowanych działaniem marihuany ( cancer.gov/cannabis …. ) , czyli statystyki na ZWYKŁYM poziomie .

 

……………………………………………..

O GMO rzadziej  ? Cóż , znajduje się już w tylu rzeczach …
Jak pisać , gdy codzienna propaganda za pieniądze Płatników abonamentu sączy truciznę ?

„Agrobiznes” TVP 1, o targach Agro …. Wypowiada się kilkukrotnie Pan Przedstawiciel BASF . Nie muszą Państwo zgadywać , co propaguje . Jak ma być inaczej , jeżeli wielu Rolników domaga się wręcz „nowych nasion” i „nowych środków ochrony roślin”, „nowych pasz” ? Nie znając starych , bezpiecznych , naturalnych , nie stosując ich , za to ponosząc straty przez stosowanie oferowanych przemysłowo …. żądają NOWYCH . Osobliwa logika .

Każdy ( niemal ) „Agrobiznes” kończy się komunikatami w stylu „inwazja mączlika”, „wysyp stonki” etc. plus reklama pasujących insektycydów , herbicydów . Rolnik nie ma iść na pole i sprawdzić , co się dzieje , Rolnikowi mówi TELEWIZJA ,
On zaś … biegnie i KUPUJE . Jakby nigdy nie słyszał  , że naturalnymi środkami też można osiągnąć piękne zbiory , a przy tym nie zniszczyć i roślin i ziemi i pożytecznych zwierząt …. i samego siebie . Jakby był … zahipnotyzowany .

Dzisiejszy „Agrobiznes” brzmiał histerycznie : szykuje się zakaz używania szczególnie toksycznych środków „ochrony” roślin , więc … zamiast opowiedzieć Rolnikom o naturalnych zamiennikach , Narrator straszy: „… To będzie czarny dzień rolnictwa …. ( ….) Już ostatnio w wyniku podobnych ograniczeń poniosło straty …” . Według „Agro…”, po wycofaniu trujących śmieci nie będzie plonów , ziemia zarośnie chwastami , nastąpi głód i …. koniec świata ? że też się Ludzie parę tysiącleci bez koncernowego g…… wyżywili . Niemożliwe;)

Podburzanie Rolników udaje się mediom doskonale . Rok 2004 , 18 listopada , „Rzepa”, dodatek prawny  …. We wstępie reklama kukurydzy GMO , „uodpornionej na najgroźniejszego szkodnika”, kolejno – bajki o rozgraniczaniu upraw GMO od nie-GMO , odpowiedzialności ,  wmawianie „oszczędności” w postaci kupna modyfikowanego ziarna ( „… żeby zaoszczędzić na coraz droższych środkach ochrony roślin …” – co za demagogia … )
„Rzepa” nie była wyjątkiem . W końcu poddali się i Rolnicy mający wątpliwości co do masowego wprowadzania mutantów na pola . Została garść Ludzi świadomych zagrożeń GMO oraz nieocenionej wartości upraw naturalnych …. I cóż , że mają rację ? Są Mniejszością .

w ww.gmwatch.org/latest-news/16515-monsanto-s-secret-studies-reveal-glyphosate-link-to-cancer …. chyba żadna nowość , pisałam dawno , tyle , że w medialnej pełni ukazało się świeżo . Ktoś jeszcze wątpił , iż firma handlująca trucizną nie zna skutków ? Do poczytania , jakie dokumenty trafili ( troszkę późno:)) Dr Seneff ( z MIT ) i A.Samsel .

w ww.eatlocalgrow.com : W 2013 , po wysianiu kukurydzy GMO zaobserwowano masowe ginięcie pszczół .
Uni Purdue/Indiana dokonał metaanalizy ….
A kiedy zobaczą Państwo tzw. siew pneumatyczny , proszę dopytać , CO I Z CZYM sieją . W jego przypadku tworzy się pył , pełen neonikotynoidów ( nieodłącznych przy sianiu GMO ), zatruwający wszystko dookoła . Piszę o tym , gdyż Niektórzy usiłują zmarginalizować wpływ toksycznych środków przez „nowoczesne sianie”. Nic z tych rzeczy . Lane czy rozpylane , trucizny pozostają truciznami : w powietrzu , wodzie , ziemi …. w naszych organizmach .

………………………………..

Epilog … Z radia , w drodze …. „Izraelscy naukowcy dowiedli , że lepiej , kiedy chorzy zostaną w domu i się wyleczą aniżeli pójdą na lekach do pracy , zarażając innych …… „. DOPRAWDY???;))))
Noooo …. Może …. Jak już izraelscy NAUKOWCY dowiedli , że tak lepiej ….. Proszę koniecznie pamiętać , żeby się na Nich powołać w razie , gdyby jakiś … inny NAUKOWIEC:) próbował wpakować w Państwa „leki” pomagające funkcjonować
„normalnie”, czyli harować za wszelką cenę , za firmę , za rodinu , za Stali….;))))))

………………………………………………………..

Pytanie o dietę zasadową było . Jak wiele „diet” ( a tego , co się pod słowem owym popularnie pojmuje ani lubię ani stosuję ) , należy pierwej przemyśleć , czy i w ogóle , dlaczego , na jakie schorzenia i na czas JAKI . Oczywiście , o zakwaszeniu daaawno pisałam , oczywiście , organizm mocno zepsuty odkwasić – dobra sprawa . ALE … kurczowe trzymanie się „bo zasadowe a nie zakwaszające” może doprowadzić również do …. zachwiania równowagi . Do tego odkwaszanie nagłe , szybkie  – może zaowocować wyłączeniem z „obiegu” na pewien okres : po prostu ciało nie poradzi sobie z nagłym wysypem toksyn i jednoczesnym funkcjonowaniem .

A przeglądając „nowe , wspaniałe przepisy” , proszę użyć wyobraźni  , czy je wykorzystamy i jaki może być efekt .
Jeżeli w kulinariach wegetariańskich np. znajdujemy : „… weź sojową margarynę , skrobię kukurydzianą …. „- proszę NAJPIERW zainteresować się , czy ( p. wpisy o prod.sojowych ) dostaniemy soję ( i czy jest ona dla nas dobrym pożywieniem ) niemodyfikowaną , to samo z kukurydzą . No i margaryny
( przemysłowy śmieć ), także sojowe są obciążone emulgatorami , konserwantami itp.

Proszę się następnie nie dziwić , że po miesiącu odżywiania wedle „kuchni wegetariańskiej Pani X.”  trzeba odchorować .

Wegetariańska ? Tak jest , ale niech to będzie wegetariańska
bezpośrednia – z ogrodu , łąk , pola , lasu , nie – z hipermarketu .

Podtrzymuję też , że stołówka wybitnie mięsna , potwornie skażona chemikaliami , hormonami , z dziczyzny zaś – hormonem stresu oraz …. śmiercią bardzo , bardzo bliskich nam istot , nie posłuży nikomu .

Co jeść ? Co nieskażone ( lub mało skażone ), lokalne ,
regionalne , nieprzetworzone przemysłowo , nierafinowane ,
co nam podpowiada wnętrze , ale też nie odmawiać sobie cytryny:) , czy avocado , kiedy trzeba , krótko : nie popadać w obłęd , widząc na stole ryż:) . A rzucając się na kasze…
powstrzymać chęć wydania 3 razy tyle na gryczaną „eko” : gryka nie znosi oprysków i jest traktowana przez najzagorzalszych pryskaczy;) z umiarem , stąd niemal każda gryczana jest ( na miarę czasów:))) „eko” …. Opamiętać przy bulgurze , mannie ( pszenica , najczęściej modyfikowana , nie chodzi tylko o gluten , ale o glyphosat użyty w uprawie ) ….. Jaglana super , ALE … karmiąc nią dzieci ZBYT często , uczynimy je niejadkami . Nadto , dzienna dawka kaszy jaglanej nie powinna przekraczać 15 dkg – dla dorosłego . Nie po to świat oferuje różnorodność , byśmy spożywali monotonię … Kasza przyrządzona na 100 sposobów nadal jest kaszą . A jeżeli przyrządzenie zabiło jej właściwości lub co gorsza – inne składniki kolidują z jej zaletami ( najczęstsze w przepisach ) – staje się zapychającym balastem .

Fragment jakiegoś programu … Pani Dietetyk uśmiecha się drwiąco słysząc wyznania „pacjenta” ( uwaga , z klientów dietetyka już uczyniono PACJENTóW ) : „… nie jem śniadań … „.

Pani reaguje :” Należy jeść 5 razy dziennie , koniecznie śniadanie …” . Dlaczego , dlaczego wmawia Ludziom potrzebę tak częstego posiłku ???
żeby w następstwie „ratować” zamęczone żołądki ?
Niewielu powinno jeść 5 razy dziennie , nie róbcie z tego elementu oprogramowania , nie jesteście maszyną  . Chińczycy jedzą ZWYKLE 2 razy dziennie . Hindusi – 2 , starsi – RAZ dziennie …. Europa jest przeżarta , USA …. bardziej .
W większości – tej samej , której wmówiono „potrzebę” jedzenia 5 razy , schorowana …. Czy tak trudno kierować się apetytem ? Jeżeli zrobicie przerwę w 5 -razowym raczeniu się posiłkami , oczyścicie ciało , po jakimś czasie zauważycie : organizm sam powie Wam , kiedy jeść i nie będzie to z pewnością 5 razy .

Doktor Mercola też nie uważa śniadań za „niezbędność” :
„…. śniadanie pomiń” . Czy błądzi ? Czy wpychanie w siebie martwych , przetworzonych „musli” , zalanych pełnym hormonów , antybiotyków , martwym mlekiem … czy TO ma dać siły „na cały dzień” ??? Czy budzicie się głodni ? Jeżeli nie – dlaczego jecie ? Rano … organizm woła o płyny . Reszta zależy od Was ……………….

 

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | Leave a Comment »

A może jesienią przyjdzie … wiosna ;) ?

Posted by natural health consulting w dniu Październik 23, 2015

Człowiek jest swoją najgorszą chorobą …. – Pedro Calderon de la Barca ( nie Felipe i nie Jose;)))….

………………..

Kto zastanawia się , czemu przerwa – słów parę w ostatnim komentarzu , dla Pani Kalandrafel . Tyle ? A tyle , bo i rozwodzić się nie ma nad czym , ot – życie .

I wszystko … rozumieć pomaga . Jeno , że gdyby … zrozumieć tak , jak jasnym się „to i owo” wydawa , pewnie by człek ni słowa więcej nie napisał , ani pomyślał o tem .

Co rzec na przykład Pani – morderczyni Zwierząt zapamiętałej , z lubością krwią sarny kapelusz po polowaniu zdobiącej ? Co rzec jej na …
Ręka wysiadła mi , nie wiem , jak to się stało – jakieś drgania , jakiś bezwład , co to jest i jak się leczy …. ?

Co rzec Panu – życie całe pasjami Ludzi ubogich wyzyskującemu,
gdy i zawał szósty do refleksji nie przywiódł ?
Sami chcą pożyczać , to co ja mam – nie skorzystać ?

Co – Człowiekowi , o Którym wiemy na pewno – „na pewno” jest wynikiem ozdrowieńczych obserwacji , jakie stały się mym udziałem ostatnimi miesiącami  –  że , zdrowiejąc , do okrucieństwa powróci ?

Cisza w pisaniu nie była ciszą słuchania … niestety . Proszę wybaczyć więc , ślady bowiem pozostały i gdyby nie pewność , że informacje również pod adresy właściwe podążą , nie mogłabym opowiedzieć czegokolwiek , jak dotąd .

Dziękuję najserdeczniej Wszystkim , Którzy czekali – czekałam razem z Wami .   

…………………….

Słysząc o „nowej , wspaniałej twarzy medycyny” odruchowo już
liczę , ile tych twarzy ogłoszono … Jedną z najnowszych – inicjatywa sponsorowana przez Bill & Melinda Gates Foundation,
(nie)radosna twórczość P.Prof. R.Langera z MIT : „Chip do kontroli urodzeń” . Testy właśnie się zaczynają , w 2018 odbędzie się debiut rynkowy … Odbędzie się ? MUSI ?
Mikrochipy – implanty , o których mowa , aktywowane bezprzewodowo – uczynniają organizm do zapłodnienia lub zdolność prokreacyjną unieczynniają … „Przejściowa sterylizacja” – brzmi ów eufemizm , budzący zachwyt w kołach miłośników grantów Państwa Gates .

Niektórzy przyklasną z zachwytem :”Wreszcie biedna Afryka upora się z biedą” . Gdyby nie było tragiczne , mogło by być ironiczne .

Co … wspólnego ma wieść o „cudownej , nowej twarzy(?) medycyny ” z warunkami polskimi ? Wszystko . Począwszy od faktu , iż mnóstwo „nowych twarzy” ćwiczonych w Afryce , ćwiczonych jest następnie w Europie , skończywszy na miejscu nowego narzędzia w systemie , systemie nieubłaganie wkradającym się już nie małymi kroczkami w życie każdego z nas .

Niedawno w Niemczech ukazała się książka „Uwaga operacje ! „, Meike Hemscheimer . W niej – wypowiedzi m.in. udającego się na spoczynek Pana Profesora / chirurg/ Dr. Hartwiga Bauera , sekretarza generalnego Deutsche Gesselschaft fuer Chirurgie .
Pan Profesor idzie spocząć , mówi więc bez strachu …
o zbędnych , bezsensownych , SZKODLIWYCH operacjach … między innymi .  

Zalew książek o gotowaniu – a co Autor , to ekspert:) – sprawił niezły bigos:) . Podtrzymuję , iż wszelkie diety – ( w sensie tu wyjaśnianym , jako raczej mody aniżeli rzeczywisty sposób odżywiania ) , poza tymi stricte niezbędnymi i dobranymi indywidualnie , w określonych przypadłościach , zwykle na „czas jakiś” , są zwykle grami z organizmem , bywa – niebezpiecznymi .

W jednej z książek np. – Autorzy beztrosko informują , jakoby „herbatka z kopru włoskiego nadawała się dla każdego”.
Ani słowa o wpływie na estrogen , ani słowa o OKRESOWOśCI stosowania , ani słowa o UMIARZE …  W tytule coś o „odnowie”,
faktycznie – po wykorzystaniu „ichnich” przepisów – będziemy potrzebować odnowy i to bardzo .

Kolejne przepisy Pań zajmujących się tzw. fitnessem:) – i znów gloryfikacja produktów sojowych . Tym razem przytoczę efekt prac Pani Dr V.A. Shivy Ayadurai – 6497 prób laboratoryjnych w 23 krajach i  ….
w ww.integrativsystems.org – akumulacja formaldehydu w soji GMO .

A „soja GMO”, bo innej raczej na rynku brak .

Wyniki wskazują , „…. jak „mała” rekombinacja DNA może za sobą pociągnąć „wielkie” , nieprzewidywalne , zmiany w systemie molekularnym ….”(…) W obliczu tychże zmian , pozwolę sobie powiedzieć z pewnością , że GMO i nie-GMO nie zawsze są substancjami ekwiwalentnymi „…..

Cóż za naukowa elegancja;) . Chwała Pani Shivie za poświęcenie i doskonale rozumiem , że nie mogła po prostu rąbnąć w stół i ..
„Usiłujecie uznać za równorzędne GMO i nie-GMO, podczas gdy to pierwsze jest KOMPLETNIE niejadalne ! „………..

Jakie kryteria stosuje FDA , zanim dopuści GMO do certyfikacji
„konsumpcyjne” ?

A żadne:) .

1992 rok – Mr Bush zgodził się uprzejmie z sugestią Mon*anto , by nie robić testów dla GMO , przyklepując doktrynę substancjalnej ekwiwalencji jako jedynego kryterium , na podstawie którego dopuszczono GMO – zwykła akceptacja testów:))) dostarczonych przez Mon*anto i  podobne koncerny .

Podoba się Państwu SUBSTANCJALNA EKWIWALENCJA ?

Mnie też;)

Od ’92 „doktryna substancjalnej ekwiwalencji” nie zmieniła się , a były v.ce Mon*anto , Pan Taylor ( współtwórca politycznej deklaracji FDA – bazy pod doktrynę ) , został powołany
( pisałam ) przez P. Obamę na stanowisko „odpowiedzialnego” za… środki spożywcze w FDA .

EU w 2007 wprawdzie wypowiedziała się o biocydach , ale …
w ww.bloomberg.com oraz integrativsystems.org ( Int. Center for Integrative System ) – tamże tabelki z akumulacją formaldehydów ( formaldehyd zaliczamy do kancerogenów klasy 1.) i niezwykle intrygujące porównania …

ZANIM więc wezmą Państwo do rąk śliczną , kolorową , książeczkę autorstwa kolejnej/go Guru gotowania – proszę ją przejrzeć … i jeszcze raz ….. i jeszcze  ……………….

 A że przy kancerogenach …

dlaczego , „lecząc” latami np. mięsaki ( różnego rodzaju ) , nie informuje się Pacjentów o LEKU , jakim jest pyłek pszczeli ?

Dlaczego nie podaje się go Pacjentom z przerostem prostaty i czemu w Szwecji produkują np. Cernilton ( z pyłku ) mający zastosowanie w ww. ( nie reklama – wciąż preferuję produkty w ich naturalnej postaci , jeśli pyłek – to z ula ) a w Polsce , Pacjent poinformowany o właściwościach pyłku , budzi w gabinecie lekarskim wstręt i … przerażenie , bo przecież chirurg nie zarobi ….

Ilość nowotworów DIAGNOZOWANYCH ( niekoniecznie istniejących ) u dzieci , budzi pytania . Sposób terapii – jeszcze więcej .

Weźmy np. tumor Wilmsa – nephroblastoma , traktowany chemią , tłumaczoną „to cena za życie” ….makabra .
Pacjenci maltretowani chemią są tykającymi bombami zegarowymi , „lek na tumor” powoduje uszkodzenie serca i …?
Zerknijmy na TW i Doxorubicin* , ponoć nie do zastąpienia u dzieci z nowotworem . Prof. K. Pritchford-Jones ( Inst.of Child Health , Univ.Coll. London ) i Prof . Pamela Kearns wzięły pod lupę 583 przypadki tumoru Wilmsa , od 2001 – 2011 , z 26 krajów …. To badania z samego środka „chemokosmosu”, tymczasem Prof Kearns mogła tylko potwierdzić słowa Pana Linusa Paulinga:
Każdy winien wiedzieć , że badania nad rakiem w większości bazują na oszustwie i że organizacje zajmujące się owym są uzależnione od ludzi zobowiązanych tym , którzy ich finansują…” .

Paradoks badacza …

Czemu  – komórki rakowe w laboratorium dają się zabić , ale w człowieku – nie bardzo ?

Pan P.Nelson z F.Hutchinson Ins. /Seattle :
„Uszkodzone chemią zdrowe komórki , „wyrzucają” zwielokrotnioną ilość WNT 16 B ( opisywałam ten proces ) , co pozwala …komórkom RAKA przeżyć „.

To by tłumaczyło, dlaczego nowotwór w pierwszych etapach chemo”terapii” reaguje „obiecująco” , potem jednak … szybko rosną i stają się ODPORNIEJSZE na „chemo” .Badania powtórzyło wiele uniwersytetów i .. L.Berkeley National Lab.,
08.2012 w „Nature Medicine”-
w ww.nature.com/nm/journal/v18/n9/full/nm.2890html :
„…ekspresja WNT B16 w mikrootoczeniu tumorów prostaty zmniejszyła in vivo działanie cytotoksycznej chemioterapii i wsparła przeżycie komórek tumorów oraz postęp choroby „.

Czy to nie dość niepokojące  ?

2004 – ncbi.nlm.nih.gov/pubmed15630849 – radioonkol.oddział Northern Sydney Cancer Cent., AU., – długie poszukiwania , na ile „chemo” przyczynia się do przeżycia w 22 rodzajach najważniejszych , uważanych za „złośliwe” (  opisywałam  
niewłaściwość terminu „złośliwy” ) nowotwory . Suma ?
W Australii -u 2,3 % podobno chemia „przedłużyła” życie ,
w USA – 2, 1 % …. ?

Czy pod uwagę wzięto WSZYSTKIE czynniki przeżycia ? I czy przy tak niskim procencie nie należy wreszcie postawić otwarcie kwestii , CO NAPRAWDę porabia „chemioterapia” w ludzkim organizmie ?

W komentarzach – wyraźnie : „…cytotoksyczna chemia wniosła tylko niewiele do przeżycia . Aby usprawiedliwić jej finansowanie i dostępność , poleca się rygorystyczną ewaluację efektywności kosztów i badania jej wpływu na jakość życia „….
Tyle oficjalnie . 

Medycyna chińska … dzisiaj „zassała” już zachodniego biznesu i pożera stare metody  jak nowotwór tkanki … ALE nadal studenci uniwersytetu w Pekinie uczą się :

„….. 1/3 pacjentów umiera na psychiczny szok po usłyszeniu diagnozy „nowotwór” , 1/3  – na negatywne działanie chemii oraz naświetlań , 1/3 … zwyczajnie umiera „.

…………………………………………

Pytania „niezdrowotne” pojawiły się …

Te wybory będą nieco inne od wszystkich .
Nie mając złudzeń odnośnie całej , politycznej farsy i dążeń graczy największych – tych niewidocznych – ośmielam się przypuścić , że należałoby dać szansę Ludziom pełnym zapału i – oczywiście widząc też Ich pomyłki , ale też akceptując różnice w niektórych obszarach – zgodzić się z „dobrodziejstwem inwentarza”;) oraz wybrać …
PERSPEKTYWY ZMIANY SYSTEMU .
W związku z powyższym … życzę najwięcej głosów Panu Kukizowi .

…………………………….

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | 5 Komentarzy »

Oliwa , czosnek i słońce . Oraz : garść rozmaitości .

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 24, 2015

Kto przynależy żyjącym, ma jeszcze nadzieję , toteż lepszy żywy pies niż martwy lew … Kohelet 9,

…………………………………

Poprzedni wpis uzupełniłam następnego ranka – proszę wybaczyć, upubliczniłam niekompletny , chcąc jak najszybciej odpowiedzieć Czekającym, co wyłącznie moim błędem , a informuję jedynie dlatego, iżby Ci, Którzy nocą jeszcze czytali , raz jeszcze zerknęli – jeżeli wola k’temu:) .

Po pierwsze o farmach wiatrowych , gdyż Ludzie protestują – i słusznie – ale z pozycji „pokornie proszących o zdrowia oszczędzenie ” …. Tymczasem sprawa podstawowa : wiatraki kwalifikowane urzędowo jako „cel publiczny” – NIEZGODNIE Z PRAWEM ! Ten prywatny biznes NIE jest „celem publicznym ” i proszę o tym pamiętać , domagając się usunięcia już istniejących lub negując stawianie nowych . 
Zbierając argumenty proszę zwracać uwagę najpierw na aspekty prawne i domagać się wyjaśnień, kto „przyklepał” inwestycje .

Po drugie – odnośnie odry raz jeszcze : kiedyś była traktowana jak niezbędna część ROZWOJU człowieka i nie jest prawdą, jakoby szczepionki zmniejszyły śmiertelność „na odrę”:
Journal of Infectious Diseases :
„… Pod koniec lat 50-tych, zanim wprowadzono szczepionkę na odrę , liczba zgonów w USA , wiązanych z tą chorobą , zmniejszyła się w efekcie ogólnej poprawy zdrowia i lepszego odżywiania ….. ” – artykuł na jid.oxfordjournals.org/content/189/suplement/_1/51.long  

Nadto , powtarzam – naturalne „odchorowanie” odry dawało odporność do końca życia , a doszli do tego i Japończycy:) ,
Panowie Ohsaki , Tsutsumi i in., np. w
Reduced passive measles immunity in infants of mothers who have not been exposed to measles/ncbi.nlm.nih.gov .. .

Sytuacja, w której szczepionka stwarza większe zagrożenie niż sama choroba , a mimo to jest stosowana , wydaje się co najmniej … niezdrowa .

Po trzecie … Jako , że światełka należy szukać i na bagnach:) …. telewizja .

światełkiem – program Pani Elżbiety Jaworowicz – nic, że Pani J. stawia częste:) pytania , tak denerwujące Wielu „uświadomionych „- przecież stawia je w imieniu mnóstwa Osób naprawdę nie orientujących się w najprostszych zależnościach, więc proszę się nimi nie wkurzać:), nic też, że czasami … ma się ochotę „Poszkodowanymi” potrząsnąć i zapytać, „jak to możliwe, że sami sobie ….. ” – generalnie program świetny i pokazuje kawał prawdziwej Polski , dowodzi też niesamowitej siły w Narodzie 🙂 ………. 
Przy okazji – wielkie brawa dla Pana Romana Sklepowicza, 
Bywalca „Sprawy dla Reportera” i Obrońcy Słabszych,  nieustraszenie punktującego błędy „służby” zdrowia . Parę miesięcy temu … również Bywalec ( jakkolwiek mam pewne wątpliwości w tym przypadku co do bywania motywacji ) Pan Dr Bielecki oburzył się straszliwie możliwością weryfikowania – na sposób angielski – umiejętności oraz przydatności:) lekarzy w Polsce ….. Pan Sklepowicz na to: „…. traktujecie nas ( pacjentów ) jak plankton…. . Są nadużycia weryfikacji ? Są, ale chcąc nieustannie weryfikować INNYCH, musicie przystać na weryfikację waszą, inaczej stawiacie się w pozycji Boga …. „.
W przedostatnim wydaniu SdR … Echo:).  Znów Pan Bielecki , wielce zniesmaczony …. pięknymi perspektywami, jakie Instytut Paley’a ( USA ) roztoczył przed Pacjentami : „…. w TAKICH sytuacjach rozbudzać TAKIE nadzieje ????……. „. Może Panu Dr Bieleckiemu nie jest znana nadzieja jako czynnik uzdrowicielski, ale szczęśliwie jest ona znana Ludzkości w ogóle:) i nie zmieni tego żaden wściekły na czyjeś sukcesy fachman:) . Znamiennym, iż zaproszenia do dyskusji o wielkim powodzeniu Dra Paley’a nie chciał przyjąć żaden „Kolega” czy „Koleżanka” .
Sprawę podsumował – znów celnie – Pan Roman Sklepowicz , zwracając się do Rodziców chorego dziecka:
„Macie słuszność, to wasze dziecko i róbcie wszystko …… „.
Straszliwie spieniło owo Pana Bieleckiego , ledwo bowiem wykrztusił, coby Pan S. „… nie wypowiadał się o sprawach o których nie ma pojęcia …………… „. ANO . Powtórka z rozrywki;)
pod tytułem :” Nie jezdeśta ekspertamy, nie mata nic do gadania, nie wolno wam nawet mieć nadziei , bo to MY, BOGOWIE , decydujemy o wszystkim …… „.

Otóż VETO, Panie Bielecki ! Jest coraz więcej Lekarzy nie podzielających Pańskiego poglądu ,  jeszcze więcej – Pacjentów i to Pan nie ma prawa zmuszać do poddania się chorobie . Owszem, koszty terapii Paley’a – ogromne , jednak to Pacjent lub/i Jego Opiekun powinnien wybierać … a przede wszystkim mieć nadzieję .

Chwila jeszcze przy szklanym okienku …
TVP Info, dysputa Pana Kamila Sipowicza i Pana Prof. Jędrzejko – zdeklarowanego negatora dobroczynnych właściwości marihuany . Otóż … wedle Pana podobno profesora … „Nie jest winny śmierci ktoś 200 km dalej …. „. Chodziło o decyzje, jaką wydaje ktoś oddalony być może i 200 km o czyimś życiu ( niedopuszczeniu do leczenia marihuaną ).
Hmmm…. wedle teorii Pana profesora Jędrzejki … czy można winić za śmierć milionów Stalina, Hitlera i im podobnych ? Przecież ich decyzje, monstrów oddalonych nawet i o 5oo i więcej kilometrów nie mogły;) mieć wpływu na czyjąś śmierć ……Wyłania się obraz MEDIALNEJ profesury współczesnej: doskonałego narzędzia systemu . Usłyszałam jeszcze o „bajkach o leczniczej marihuanie ” ( rzecz jasna autorem Pan Prof. Jędrzejko ) oraz zarzuty względem ….
EMOCJONALNOśCI Pana Sipowicza . Rozumiem, jeżeli by Ktoś bliski Panu Prof. J. umierał, Pan J. nie okazałby emocji, no jakże – PROFESOR i emocje ? …. Ciekawe, czy zgodziłby się z Panem Profesorem Pan Dr Mengele ….. Dostało się też Panu S., że „nie słucha lekarzy”….. Pardon, JAKICH Lekarzy ? Może … lekarzami nazywa Pan Profesor J. wyłącznie prezentujących podobny zasób (nie)wiedzy o marihuanie ? Bo co z nieposłuszną resztą , no co ? KŁOPOT ?

„Nie słucha LEKARZY …..” stało się zarzutem – Nie – „nie słucha mądrych” – nie słucha określonej grupy zawodowej ! Jak On śmiał;))) ….. Wielka Hucpa medycznego biznesu trwa .

Odnośnie konopi jeszcze:
w ww.hanfjournal. de oraz – w razie wątpliwości co do wartości cannabis w leczeniu padaczki proszę zwracać się do Uniklinik Freiburg – tam prowadzą obiecujące badania , do znalezienia m.in. na stronie Uni , z hasłem Cannabis und Epilepsien ….. ,
plus: youtub.be/mKwTyOtlyEw , historia Tary O’Connell .

I kropla optymizmu…

Lekarze ? Są i LEKARZE 🙂 . Np……
Lekarz .. weterynarii:), Pan Mirosław Tarka : „Koty są stworzone do wyższych celów … ” – wypowiedź tyczyła uzdrowicielskich właściwości kota Rademenesa , czarnego bidoka oddanego do uśpienia w bydgoskim schronisku , a uratowanego przez Panią Dyrektor Izabellę Szolginię i wyleczonego przez Panią Dr Lucynę Kuziel Zawalich . Kot bezbłędnie wyczuwa chore miejsca innych Zwierząt, opiekuje się nimi ……….. i Lekarze to zauważyli .
I opowiedzieli .
Nie bali się ośmieszenia w środowisku, nie wahali się oddać zasług Kotu . Chwała Im za to !    

A Kto by chciał zobaczyć Kota reanimującego ( REANIMUJąCEGO, podobnie, jak robią to malpy i wiele innych Zwierząt ! )… drugiego Kota po wypadku, proszę zerknąć na :
w ww.youtube.com/watch?r=BR46Hojml_g /Cat love reanimation . 
Pewnie ubawi to niejednego Pana Profesora : w oczach kociego Ratownika jest stanowczo zbyt wiele … emocji , a to takie nieprofesjonalne…

Ach, a Psy ? Proszę bardzo …
Uni of Arkansas dowiódł, że psy wyczuwają nowotwory w moczu chorych z 90% trafnością . To zaledwie jedno z wielu badań, potwierdzających zdolności Piesków (97. zjazd Endocrine Society w Denver ) .  

…………………. 

Odnośnie książek … Dostało mi się za polecanie Pana Grimma , „że za słabe, nie dość dokładne …”:) … Co tam;), zaryzykuję, prosząc ponownie, by brać margines na WSZELKIE treści i zaakceptować, że rzadko trafia się współcześnie książka , której detale byłyby do zaakceptowania i spożytkowania w całości .

Co Państwo powiedzą na …
„Ukryta prawda. Rewolucyjna wiedza o żywieniu i zdrowiu” ,
T. Colin Campbell, Howard Jacobson . Mała uwaga: wiele wydań posiada w tytule „ukryte prawdy”, „rewolucyjna wiedza” etc. … Książka Campbella & Jacobsona, zdradzając … już jakiś czas temu zdradzone;) prawdy … dalej jest dobra . A dobra, ponieważ stanowi silne ogniwo w podbudowaniu zmiany podejścia do tego, co powszechnie sprzedawane za „jedyne słuszne”. Fragment :

„…..Patrzymy na przemysł farmaceutyczny w dość sentymentalny sposób – wierzymy, że tworzy go grupa altruistycznych naukowców ,którzy chcą pomóc społeczeństwu i ciężko pracują w poszukiwaniu leku na raka , cukrzycę, czy choroby serca . Takie wyobrażenie to jednak tylko owoc wieloletniej i wytężonej pracy rzeszy specjalistów od PR będących na usługach Big Pharmy …… „.
Brzmi znajomo ? :))))) Nie szkodzi . Po książkę Panów C & J warto sięgnąć TYM BARDZIEJ .

Ze świata drukowanego jeszcze jedna dobra wiadomość:
Pan R. Goodman został wywalony … pardon, wyproszony z Journal of Food and Chemical Toxicology , podobnież Pan A. Wallace Hayes , a to „żeby skończyć z naukową korupcją” . Zainteresowanym wyjaśniam, że obaj Panowie dziwnie intensywnie propagowali treści zgodne z potężnymi koncernami handlującymi GMO , co wreszcie poruszyło Szefostwo JFCHT .:)  

…………….

Kiedy , parę lat temu pisałam o soku z brzozy , cieszyłam się, że mogę wziąć udział w poszerzeniu relacji Człowiek – środowisko . Niedawno widziałam brzozę … średniej wysokości i grubości … z jej pnia odchodziło OSIEM rurek … rurki prowadziły do 5- litrowych , plastikowych baniek . Zadowolony Pan opowiadał , jak ściąga sok dla znajomych – oczywiście nie za darmo .

Opowieści, jakoby „drzewo samo wiedziało, ile soku ma oddać” , niestety usprawiedliwiają zachłanność . Jedynie w określonym czasie drzewo jest w stanie regulować ilość soku tak , by nie umarło – najczęściej Człowiek nie zastanawia się , kiedy to wypada – chce zebrać jak najwięcej i basta . Gdyby drzewo mogło się regenerować zawsze , nie umierałoby ich tak wiele , uszkodzonych przez ludzi . Jeden – dwa otwory na drzewo w zupełności wystarczą , żeby mu nie zaszkodzić , ale nad tym Zachłanni też się nie zastanawiają . Nie myślą też , że bezwzględność zawsze się zemści i soczek wybrany „do cna” może nie wyjść na zdrowie .

Dziwnie zabrzmi ? Nie szkodzi … proszę o szacunek dla Brzóz .
O traktowanie Ich  jak przyjaciół – nie jak krowy w kombinacie .
Tam, gdzie jedna – nieco dalej będzie ich z pewnością więcej .
Nie zabierajmy soku jednej , nie bądźmy leniwi , okrutni i bezmyślni – weźmy po trosze z paru , czy proszę o wiele ?

……………………..  

Pytanie o środki na kleszcze dla Zwierząt … Proszę przeczytać DOKŁADNIE cykl o boreliozie . Dodam: permetryna – syntetyczny pyretroid – jest silną trucizną dla nerwów , w żadnym razie proszę nie stosować jej dla Kotów , została też zaszeregowana przez EPA jako „możliwe, że wywołuje raka „. W niektórych preparatach „antykleszczowych” jest i DEET – diethyltoluamid – nie użyłabym tego NIGDY na moich Zwierzętach . Zamiast – i dla Ludzi i Zwierzaków – np. olejek eukaliptusowy, geraniowy , kokosowy . Dezynfekować – poza przedstawionymi w odcinkach „boreliozowych” środkami -można i srebrem koloidalnym . Odstraszające kleszcze działanie olejków trwa od godziny do dwóch – potem trzeba smarowanie powtórzyć . Badania australijskie pokazały możliwości kleszczy:
przeżywają nawet plus 40 stopni Celsjusza, giną na pewno dopiero przy plus 60 C. – proszę brać niniejsze pod uwagę piorąc odzież „z lasu”.

……………………………………………..

Pamiętając, co pisałam o czosnku, radośnie informuję o studiach nad Wikingami:), Uni Nottingham , konkretnie – Ancient Biotics Project, dzięki któremu wzięto pod lupę tysiącletnią recepturę maści do oczu, składającą się ze …
szczypioru,
czosnku,
wołowej żółci i 
wina   .

Receptę znaleziono w Bald’s Leechbook ( w British Library , IX wiek ) i nieco zmodyfikowano ( zamiast miedzianego kotła użyto szkła z miedzianymi płytkami … doprawdy nie wiem, dlaczego tak trudno było odtworzyć całość metody  ), ale wyniki 
zaskoczyły Badaczy : zniknęło 90% ( szczepów) MRSA u zainfekowanych szczurów . w ww.nottingham.ac.uk
Z protokołu : ” … Powaliło nas działanie, jakie wykazała kombinacja tych składników, chociaż wiedzieliśmy, że każdy z nich ma dowiedzione laboratoryjnie działanie antybakteryjne …”.

Nie polecam wprawdzie wołowej żółci do zwalczania bakterii , ponieważ dzisiejszy wół:) nosi w sobie całą serię antybiotyków i jego żółć – chociaż ciągle zajzajer;) , niewątpliwie różni się jakością od żółci WOLNEGO , nie skażonego szczepionkami i śmieciową paszą Zwierzęcia , jednak czosnek … nadal bronią prawie doskonałą . Byle nie chiński , traktowany zabronionym w wielu krajach  methylbromidem ( MeBr )
(w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Toxicology of methyl bromide ) ….. taki czosnek niechętnie kiełkuje ) , a polski – wściekły;) i ostry, jak potrafi być nasz Naród:) …. acz nie zawsze we właściwym miejscu i czasie:)))) ……………….

A że przy czosnku … Pan Dr Jong Sang Kim ( Korea ) wykazał, iż czosnek skiełkowany działa jeszcze silniej – kiełkowany przez 5 dni miał najwyższą z dotąd badanych antyoksydacyjną aktywność . Proszę więc nie wyrzucać „przerośniętych” ząbków i jednocześnie … wrażliwcy muszą uważać – to broń biologiczna:) .

A że przy kiełkach ….:) W czasie kiełkowania rośliny podatne są BARDZIEJ na wszelakie infekcje , dlatego tworzą tzw. phytoalexiny:) – większość toksyczna dla insektów , mikroorganizmów i  in. wrogów, dla ludzi …. bezpieczna .
  

Czosnek … więc i oliwa:) .

Rutgers Uni i Hunger College , wieści z Molecular & Cellular Oncology : oliwa extra virgin, w niej zaś – oleocanthal , załatwiający komórki rakowe w niebywałym tempie ( 30 – 60 minut  ) Już w 2010 roku Uni Autonoma de Barcelona publikował przypuszczenia, iż oliwa może zapobiegać rakowi …. Ciekawi mogą szperać na
w ww. medicaldaily.com
w ww.sciencedaily.com

Czosnek … oliwa …. słońce .Medical Uni of South Carolina twierdzi , iż dzienna dawka słonecznego naświetlania – a przez to vit. D. – zmniejsza lub LECZY nowotwory prostaty .
Informację podano 23.03 , na corocznym spotkaniu American Chemical Society w Denver , na którym byli też Badacze 
świetnie znający język polski – pozdrawiam serdecznie .

A że przy słońcu … proszę przypadkiem nie wystawiać „tego i owego”;) na działanie promieni słonecznych w godzinach największej ich operacji – można sobie tym zafundować problem większy od wszystkich posiadanych ….

Pytającym o ciemne okulary … pisałam , naprawdę pisałam . „Trudno znaleźć” ? ALE, jako, że pytanie połączone z kwestią czerniaków , ostatni ( może:)) raz: oczy bez okularów przekazują do organizmu, w tym systemu hormonalnego informacje, dzięki którym ciało może się przed nadmiernym naświetlaniem bronić . Jasne, nie patrzymy prosto w słońce , Boże broń, ALE też nie odgradzamy się od niego ciemną ścianą , kiedy nie musimy – a nie musimy , nie będąc wystawionym „na patelnię” dłuższy czas , bo już prowadząc auto , możemy być wręcz ze względu na refleksy itd. do nałożenia okularów zmuszeni . Chodzenie cały czas w słoneczne dni „zaokularowanym” to gorąca;) prośba o m.in. czerniaka .

……….

„Nie na temat”, ale ważne … dla mnie bardzo ważne .

PROTESTUJę przeciwko brudnym oszczerstwom Mr’a Comway’a oraz treściom przekazywanym w g…. grze firmy mattel . Nie żądam przeproszenia, ponieważ trudno oczekiwać przeprosin od źle wychowanych nieuków , a dyplomaci winni żądać – nie prosić – WYCOFANIA się z wypowiedzianych , kłamliwych treści , poza tym przeprosiny kłamcy cóż warte ?  

Jeżeli środki przyjęte w dyplomacji nie są wykorzystywane lub źle ( FATALNIE ) wykorzystywane , Ludzie biorą sprawy w swoje ręce . Mam nadzieję , że wezmą i tym razem .

Cały świat , wolno, lecz skutecznie, poznaje historię wielkich zbrodni Ameryki … Zróbmy wszystko, by nie tylko wiedza o barbarzyństwie Ameryki stała się wiedzą powszechną, ale też zapobiegła kolejnym ludobójstwom .

Amerykanie nie będący historykami zwykle nie mają pojęcia o historii . Amerykańscy historycy mają pojęcie ( i to mocno ogólne ) przeważnie jedynie o wąskiej szufladce , z której pisali prace .

NAUCZMY AMERYKANóW HISTORII : piszmy w sieci , skąd wzięły się USA , jakim kosztem powstał amerykański moloch i dlaczego nie możemy dopuścić , żeby pożarł cały świat .

To prawda, że w każdym kraju znajdą się różni ludzie i w Polsce też różnie w czasie wojny bywało . ALE nade wszystko POLSKA była OFIARą międzynarodowej bandyterki , Ofiarą , której Dzieci pomogły przetrwać Społeczności żydowskiej i 
czynem najpodlejszym z podłych , czynem przecież karnie zagrożonym odpowiedzialnością – bo to co najmniej zniesławienie – jest przepisywanie win sprawców na ofiary !  

Jesteśmy świadkami potwornej manipulacji , od której krok do całkowitego zniewolenia . Albo się zastanowimy , w jakim świecie chcemy żyć , albo przyjmiemy WSZYSTKO, co nam rzucą i WSZYSTKO, co  W NAS rzucą .

A … kiedy przyjmiemy WSZYSTKO …. nie będziemy warci NICZEGO .   

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, borelioza, chemia, odżywianie, onkologiczne impresje, prostata, zdrowie, zwierzęta | 11 Komentarzy »

Poród w domu . Oraz: czy pozwalając opatentować życie, jesteśmy go jeszcze godni ? I słówko o przemyśle NOWOtwórczym.

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 14, 2015

Agresorem jest ten, który zmusza przeciwnika do sięgnięcia bo broń . Friedrich II Wielki, król pruski

……………….

Telewizja Polska (?:)) pokazała, jak robić telewizję, nie robiąc … prawie nic.
Dniami całymi serial pt. „Zamknięte placówki służby zdrowia, bójta się Ludkowie ! ” zastąpił zwykłe wiadomości, więc można mieć wrażenie, iż kraj się … rozchorował . Tak naprawdę zaburzenie było w proporcjach programu , mniej więcej: 30% reklam, 65% informacji i komentarzy o strajkujących lekarzach , 5% – resztki z infostołu, podane jakby;) przypadkiem, szybko i bezładnie, bo przecież „LUDZIE CHCą DO LEKARZA !”….

Przerażonym Pacjentom , koczującym w kolejkach , powiedziałabym brutalnie : Cieszcie się Państwo, będziecie zdrowsi . Ale na zrozumienie nadziei nie miałam:)… .
Po czasie napięcia i najwyższej ekscytacji;) wrota raju;)  otwarte…. . Zlitowali się ! :)))))))))) Znajomi z daleka, przyglądający się polskiej , medycznej awanturce, podsumowali: „Gdyby tak w naszym kraju lekarze i rząd wobec pacjenta … jutro musieliby emigrować . RAZEM .”
Nieco zawstydzona , odszepnęłam: „A z Polski emigrowali już chyba wszyscy, Którzy mogliby sprawić to co u Was…” . 

Tym, którzy na telewizję i tak nie liczą …

Wprawdzie nienajnowszy pierwszy temat będzie, jednak z najnowszym powiązany. A jeszcze świeższym … Państwa reakcja się okaże, bo w Polsce niezgoda na życia patentowanie cicha jakaś : niewyraźna, mało widoczna i słyszalna mniej jeszcze, Tymczasem … jak najbardziej kraju tyczy, a koncerny patentujące nadal tu obecne . Ba – produkty ichnie ciągle kupowane , spożywane , akceptowane … DLACZEGO ?

Wróćmy na chwilę do r. 2012, pismo Cell Stem Cell /
w ww.cell.com/Forebrain engraftment by human glial progenitor …

W Uni Rochester stworzono bowiem ponoć „mądrzejsze myszy”.
Bogowie … ?

Niekoniecznie: Pan Profesor Goldman z ekipą.

Niedojrzałe komórki glejowe z – uwaga – OFIAROWANYCH na potrzeby nauki – ludzkich płodów, wszczepiono mózgom myszek.

Komórki glejowe – z gr.glia , czyli klej – ponoć nie mają nic wspólnego z neurotransmisją ( nie przewodzą sygnałów ) ….
Tak przypuszczano jeszcze niedawno, bo ostatnio okazało się, że jednak mają:))), ale neurotransmisja na bok, bo do  najważniejszych ich funkcji należy wsparcie neuronów , tworzenie osłonek myelinowych , niszczenie patogenów, usuwanie martwych neuronów …

Wszczepiono więc owe komórki myszkom , po czym obserwowano, jak niemal zaraz po zabiegu zaczęły one niszczyć komórki glejowe Zwierząt . Po roku … 300 000 już dojrzałych , rozmnożyło się do 12 milionów astrocytów i … usunęło wszystkie astrocyty mysie .

Dalej zwane więc astrocytami ( a ludzkie są od 10 do 20 x większe od mysich ) – pośród ról mnogości mają i te, że  wzmacniają synapsy, sprzątają, magazynują glutaminian;), biorą udział w koordynacji komunikacji , stąd … NaŁkowcy doszli do wniosku, że „myszy stały się wyraźnie mądrzejsze” .

Podobno nawet to zaobserwowano, a zachwycał się sam Pan Prof. Goldman .

Chwila … „magazynują glutaminian” ? Stop:). Pamiętam przekomiczne dyskusje, w których oburzano się na mnie, protestującą przeciwko wpychaniu „glutaminianu” w pożywienie … Oburzano się: „Glutaminian jest naturalnie w organizmie !”. Czytelnikom wiadomo, iż nigdy nie skrywałam  tego …. powszechnie znanego:)))  faktu, a kłócić się sensu nie ma, niechże sobie Zwolennik glutaminianu ów dodatek poje choćby i wiaderkiem;)))) . Najmłodszym przypomnę, iż „glutaminian” występujący w ciele NIE jest tym samym, co każe wcinać przemysł . Z grubsza: glutaminian ( p. najpierw budowa, pochodzenie KWASU L- glutaminowego ) nasz, naturalny jest neuroprzekaźnikiem . Wbudowuje się w procesy metaboliczne, znajduje adekwatne receptory …. jest dystrybuuowany tam, gdzie potrzeba … NATURALNIE . 

Mutant;)-agresor MSG – glutaminian ładowany popularnie do żywności  – np. sól sodowa pozyskiwana PRZEMYSŁOWO , traktowany toksycznymi chemikaliami, tworzony z modyfikowanych bakterii, rafinowany ……… z produktów ubocznych , czyt. odpadowych, wysokobiałkowych … jest ciału obcy.

„Glutaminiany” występują w całej gamie dodatków spożywczych
( o ile są oznaczone ) pod numeracją od E 620 ( kwas glutaminowy, więc nie „inian”, ALE przeciętnie Konsument 
obejmuje tą nazwą i kwas i jego sole ) , przez E 621 ( glut.sodu ) do E 625 , można też ich oczekiwać , widząc na etykiecie np. „esktrakt drożdżowy” bez wyróżnienia „E….”  .

Ciekawe badania poczynił Pan Prof. Steinhauser/Bonn )
neurony – wedle dotychczasowego, acz w tym wypadku b. prawdopodobnego stanu wiedzy:) – nie mogą żyć bez astrocytów …. Zostawiając z boku samą indywidualność istoty, wiedząc, że w zaburzeniach psychicznych obserwuje się m.in. chaos gospodarki białkowej , specyficzne zachowanie astrocytów ( aż do obumierania ) … Jakieś wnioski ? 

Tyle na marginesie:)

Mysie neurony się co prawda nie dały, jednak cóż – myszy nie były już sobą . Na pytania o etykę, NaŁkowcy bronili się niezmiennie :

„… Chcemy nie mądrzejszych myszy, ale LEPSZEGO modelu ludzkiego mózgu „.
„To ciągle mysi mózg, a nie ludzki”.

ALE ??? ALE przyznać musieli, że „WSZYSTKIE non-neuronal komórki są LUDZKIE „.

Poza artykułami na ncbi.nih.gov etc., poza „Science ” itd., pytam, ilu jeszcze zobaczy przeszkodę w manipulacjach na ludziach, jeżeli „nie ma nic złego” w manipulacjach na ludzkich komórkach ?

A zaczęło się od … eksperymentów na Zwierzętach , zaakceptowanych bez mrugnięcia okiem przez ogromną część społeczeństwa . Czy tak trudno było przewidzieć ciąg dalszy ? …

Cdn 🙂 – proszę bardzo : patent US 8815585 B2 , z 26.08.2014 – na stronie np.
w ww.cellulardynamics.com/patents/index.html …lub pytać o sprawę w Astra*eneca, ew. w Nest*e !

Bo albo mi się wydaje, albo właśnie koncerny opatentowują
CAŁY ŁAńCUCH POKARMOWY , przed czym ostrzegałam … na próżno ?

Gen z nasionem i komórki Zwierzęcia ( w tym wypadku – ludzkie ) jedzącego przemysłowy wytwór . Proszę sobie dokładnie obejrzeć wszystkie, zgłoszone rodzaje komórek . A potem równie dokładnie przyjrzeć się swoim pigułkom i lodówce . O rozeznanie Czytelników, a i różnych „Bezkomputerowców”;) jakoś się nie martwię, jednak wciąż pozostają miliony jedzące niebezpieczne 
odpady przemysłowe, nakręcające biznes producentom , w rezultacie – budujące WSZYSTKIM, całej Ziemi – gigantyczne więzienie .

Uwielbiacie głośne akcje „POMOCY BIEDNYM, CHORYM DZIECIOM” ?
Uważacie, że „gdyby nie nowoczesny sprzęt”, nie żyłyby ?

( A wpływy z podatków w państwowych szpitalach to od czego są ? Od opłacania baterii „pomagaczy”, menadżerów itd.?)  

A może … może postawić pytanie inaczej ?

Może … może, gdyby rodzice „biednych, chorych dzieci” dobrze się odżywiali, nie cierpieli chronicznego smutku i nie bali się dzień w dzień utraty pracy, nie mieszkali w zatrutych murach, bo na nic innego, po odliczeniu podatków i ZUS-u nie stać , gdyby wreszcie w tym samym szpitalu, którego personel pożąda „sprzętów ratujących życie”, poprowadzono poród UMIEJęTNIE  … może dziecko byłoby zdrowe ?

 
Może … może nie trzeba byłoby wspierać przemysłu medycznego, gdyby Ludzie wiedzieli , co jeść, gdyby mieli CO i ZA CO i do tego czas, by nakarmić tak siebie, jak i dzieciaki , gdyby pili nieskażoną wodę i mieszkali w miarę zdrowym środowisku ?
Ale jakoś nie widzę masowej akcji … ani jednej, naprawdę masowej manifestacji, zorganizowanej BEZ zbiórek pieniędzy, bez wołania „daj na biednego”, zorganizowanej bez autopromocji pomysłodawców, która miałaby na celu …..
przywrócenie jako takiego porządku .

Dzięki której wszyscy dowiedzieliby się o niebezpieczeństwach, manipulacjach i bezwzględnej polityce przemysłu .

Dlaczego tak trudno przychodzi Ludziom zadbanie o Drugiego – w konsekwencji i o siebie – bez rozgłosu, bez udziału kasy, bez tworzenia całej sieci powiązań ? Dlaczego trudno zorganizować się, by wyrazić opinię bez tworzenia struktur, hierarchii , kont ?  

Dlaczego, widząc w sklepie Matki kupujące dzieciom batoniki , „śmiejące się żelki”, nie spytamy, czy wiedzą, co dają następnemu pokoleniu ? Boimy się reakcji ? Co może nam zrobić drugi Człowiek, jeżeli zagadniemy o zdrowie ? Zabić ?
Co ryzykujemy ? Dumę, jeżeli Ktoś nam powie „Sp…, co cię to obchodzi ? „. Mnie … na wielu już „zagadniętych”, nigdy się to nie przydarzyło, przeciwnie . Słyszałam oczywiście, o „chęciach dzieci na słodycze”, „o biedzie, która nie pozwala kupić słoja miodu zamiast tanich czekoladek …” – chwila . Podsumujmy codzienne „tanie” czekoladki i kilo miodu , którego dziecko na pewno nie zje na raz:)) . Naprawdę TANIEJ ? A … alergie po czekoladkach … cukrzyce ….. TANIEJ ???

Ach … Ktoś posiada sklep, w sklepie masowe słodycze i „ma za złe”? Czemu w sprzedaży nie może być słodyczy lepszych ? Bez lecytyny sojowej, bez białego, rafinowanego cukru , czemu ? ….

CZEMU SKLEPY OFERUJą GŁóWNIE PRZETWORZONY MIóD, NISZCZąC CIężKą PRACę PSZCZóŁ I LUDZKIE ZDROWIE ?

Najwartościowszy miód – SUROWY, nietknięty podgrzewaniem, nawet tym „minimalnym” !…

Przedsiębiorczy Polacy sprzedają nasze pszczoły do krajów , gdzie biedne owady giną masowo . LUDZIE, co robicie ? ( mam nadzieję, że nieświadomie ) . NAJPIERW postarajcie się o zmianę polityki rolnej, rekultywację zniszczonego środowiska , o wyparcie GMO , o usunięcie wiadomych masztów z pól, potem sprzedawajcie pszczoły, inaczej zabieracie je na zatracenie !

Taka działalność kojarzy mi się z ładowaniem wartościowych leków w zwłoki , podczas gdy wokół pełno chorych .

Znowu chodzi o … pieniądze ? 

Czy … tak trudno zauważyć, że branie wypełnia ręce, ale dawanie – wypełnia serca ?  

 …………..

O porody domowe pytania się sypnęły – dziękuję za zaufanie, jednak proszę pamiętać, że jesteśmy w środowisku komputerowym i co Państwo piszą z dopiskiem „priv”, ja zachowam dla siebie NA PEWNO, ale za maszyny i różne zgrabne rączki;) ręczyć nie mogę, proszę więc dobrze zastanowić się nad opisywaniem w sieci niezwykle intymnych detali z życia – nawet, jeżeli to moja strona i zaznaczą Państwo „tylko do twojej wiedzy”.

Pani Sylwia ( p. komentarze ) dała piękny przykład  i myślę, że należałoby podziękować Jej w imieniu Wielu przyszłych Matek , co niniejszym czynię, gdyż poruszyła rzekę:) . 
 

W tym wypadku, zamiast dywagować „za i przeciw”, podam opinie … najróżniejsze, ponieważ zauważam dotkliwy brak publikacji odmiennych od „jedynych słusznych” na obszarze polskiego położnictwa .

Może najpierw … O nieudanych podchodach w kierunku ZDELEGALIZOWANIA porodów w domu przez amerykańskie AMA ? Dotrą Panie do nich najkrócej, zapoznając się z m.in. z :

– w ww.findingdulcinea.com/Resolution Against Home Birth Met with …. , 2008, tamże artykuł The Business of Being Born i o American Pregnancy Association – ważne linki. 

– w ww.bjog.org/New figures from the Netherlands on the safety of home births z 15.04.2009 oraz

– w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Perinatal mortality and morbidity in a nationwide cohort of 529.688 low – risk planned home and hospital births …

Jakbym mało;), można poszperać w Canadian Medical Association Journal, niestety, kojarzę tylko rok, gdyż mną specjalnie nie wstrząsnęły;) – na pewno 2009 – o tym, że ryzyko porodu domowego przeprowadzonego pod odpowiednim okiem:) nie jest większe od szpitalnego, co potwierdzono w 2012 z zaznaczeniem wagi MNIEJSZEGO niebezpieczeństwa ze względu na … szpitalne ingerencje ( sic!).

Nade wszystkie polecam gorąco stronę
w ww. midwiferytoday.com, prowadzoną przez Panią Jill Cohen ( tak, tak, COHEN:), warto się z nią zapoznać , szczególnie ze wszystkim pod tytułem: Why Homebirth ? ( Dlaczego poród domowy ? ) . Fragment :

„….Przy najczęstszych porodach domowych dziecko po prostu przychodzi na świat . (…) W szpitalu liczy się, że tylko AKCJA przynosi rezultaty . (…) W domu – jak przebiega sprawnie, pozwala się rodzić  …. „.

Ciężarnym , pragnącym „skutecznie i całkowicie oczyścić organizm” … ODRADZAM to w czasie ciąży ! Proszę sobie jeść nieprzetworzone, wiadomego pochodzenia rzeczy, proszę sobie rzucać ( stopniowo ) palenie ( jeżeli jeszcze nie rzuciłyście ), rzucić alkohol ( j.w.), korzystać ze świeżego powietrza , skierować energię na twórczość ( sorry:), nie polecę zbliżeń w czasie ciąży ), a już na pewno nie – od 3 m-ca ) … ale nie stosować drastycznych kuracji oczyszczających .
Uwolnione toksyny mogą poważnie wpłynąć na płód .

 

Pytających – w związku z aktywnością „Idoli” różnej maści;) – o indeks glikemiczny zaproszę pod wcześniejsze wpisy, gdzie wyrażam się o nim z równą atencją;), jak o innych tabelkach:)))) i – jeżeli Ktoś się upiera przy słuszności tego typu wynalazków;), niech je sobie stosuje, ale polecając Innym pamięta/DOWIE się, iż niestety, dopasowywanie do tego typu formułek przynosi więcej szkód niż JAKąKOLWIEK korzyść .
A … promowanie wyłącznie surowizn może u Osób wątłych lub/i ze stanami tzw. niedoboru ( p. medycyna chińska ) może doprowadzić je do stanu, w którym nie da się pomóc .  

Mimochodem …

ciekawam, co Szanowni Kolejkowicze made by NFZ;) powiedzą na:
w ww.justice.gov/U.S. V Dr. Farid Fata : Court Docket 13-CR -20600 , 11 Dec.2014 . , Eastern District of Michigan…..
Nie pałającym sympatią do angielszczyzny służę skrótem:
Otóż Pan Onkolog, Dr Fata, tłumaczy się ze 150 milionów dolarów, na jakie wystawił rachunki amerykańskiemu Medicare, pozyskując z owego 62 marne milioniki, z czego ok. 35 BARDZO niesłusznie:) . Od ? … Od 2009 LECZYŁ;)))) seniorów i niepełnosprawnych, diagnozując zdrowych jako „chorych na raka” i … opiekując się nimi dzielnie .

Przedkładając w końcu listę ulubionych farmaceutyków , przyznał: „To moja decyzja. Jestem świadom, że to było medycznie nieuzasadnione”.

Tylko tyle … Ciężka chemo”terapia”, czyniąca z Ludzi cienie ….  „medycznie nieuzasadnione „….

Refleksji życzę …..

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 7 Komentarzy »

Rak to zwierzę. Cz. 17. Cuda … „cuda” ogłaszają ?

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 18, 2014

To wspaniałe, móc podać lek, by wyleczyć, ale jeszcze lepiej – wiedzieć, kiedy nie leczyć . P. Pinel, psychiatra

………… 

Stało się. Napisałam o „ludziach, od których lepiej zwiewać ” i … fakt, istnieją . Ale jeszcze niedawno pomyślałabym:
są CHORZY ( „wredny charakter” to chory „charakter”; agresja jest wynikiem zaburzeń ) , nie można od nich „zwiewać”, trzeba próbować przynajmniej pomóc . Tym razem przeszła myśl … bez komentarza . Może to zmęczenie materiału;), tłumaczyłam sobie, kiedy tekst „wyciął w pysk i po oczach poprawił”;), może to zwątpienie … nie usunę, przecież bywa . Siedzi więc „coś” i kłuje, i smutkiem mamrocze, że człowiek na człeka z czasem uodpornić się może … i nie wiem, czy źle to czy dobrze i kiedy … i DLACZEGO ….

Dywagacje Państwu pozostawiam, do tematu przechodzę, gdyż po razach ostatnich w mediów działania wymierzonych, okazja
zaistniała, by strony ich dobrej nie minąć .

  Jakkolwiek „Fokus tv” materiałem zażarcie w systemie utkwionym wielokroć zabłysnął, dokumenty świetne również miejsce tamże odnalazły . „Choroby na sprzedaż” proszę sobie zerknąć . Emisja 07.12.2014 była, z pewnością w necie do znalezienia . Autorzy filmu, jakkolwiek delikatnie, zabrali się za biznes na chorobach .

Począwszy od

– nadciśnienia ( „… w zależności od wartości progowej wybranej, by zdefiniować nadciśnienie, mamy więcej lub mniej  klientów…”),

– cholesterolu ( „…udało im się przekonać wszystkich, że normą jest poziom cholesterolu 25-latka … ” …. „… jeżeli to przyjmiemy, okaże się, że 95% Francuzów i Niemców jest chorych ….”), przez ….

-raka prostaty ( „…przemysł przekonał, że najmniejsze odstępstwo od 100% sztywności członka w erekcji to zaburzenie i trzeba leczyć….”, „…. była grupka starszych ludzi, którzy faktycznie mieli z tym kłopoty, ale stanowili bardzo małą część dla takiego rynku, jak viagra, (….), teraz mamy młodych, którzy, jak coś im nie idzie, są PRZEKONANI, że chorują i że pigułka to odpowiedź na ich problemy ….”) ,

– manipulacje farmaceutykami … ( „…innym sposobem powiększenia rynku jest wzięcie leku o rzadkim zastosowaniu i przekształcenie w taki , na który jest większe zapotrzebowanie.”)
(…) Udowodniono, że prawdopodobieństwo potwierdzenia działania leku w badaniu finansowanym przez firmę farm. jest 5 razy większe niż w opłaconym ze środków publicznych . (…)  Mamy tendencję do myślenia, że badania naukowe są obiektywne i że nie są niczym uwarunkowane, ale struktura systemu sprawia, że firmy same płacą za badania, by pomóc sprzedać własne leki . (…)

Niebywałym sukcesem farmy jest przejęcie kontroli nad lekarzami nie mającymi powiązań z przemysłem i nieprzychylnie do niego nastawionymi . Dlatego, że oparli swoje teorie na dowodach naukowych i że na podstawie wyników badań sami chcą sobie wyrobić opinię o produkcie . (…) Problem w tym, że w porównaniu z latami 60-tymi to firmy kontrolują i prowadzą teraz badania. ( …) TO PRZEMYSŁ KONTROLUJE I PROWADZI TERAZ WSZYSTTKIE BADANIA ” …

– depresję – absolutnie smakowity kawałek, ukazujący specyfikę rynku japońskiego, wynalazek „przeziębienia duszy”:) i jak sobie z nim poradzono, przekonując (:))) japoński rząd do …. przekonania obywateli, że wielu z nich ma depresję, jak przemianowano „stany niepokoju” w …depresję, jak „maniakalno-depresyjne” – w „bipolar disorder” itd., itd….  Jest i o „presji społecznej, by każdy pracował optymalnie w każdym momencie …, a jeżeli nie, zasugeruje się zaburzenia i leki …”, o sponsorowanej kampanii mającej wyeliminować uczucie wstydu u Japończyków – skądsiś to Państwo znają ?

„( Z depresji zrobiono ) megaprodukt marketingowy .”
Dr K.Applbaum

„Zawsze wszystko zaczyna się tak samo: przemysł farmaceutyczny mówi; pozwólcie, że my to za was zrobimy, pozwólcie, że my poprowadzimy ten projekt, że my przekonamy rząd, że my poprowadzimy próby kliniczne …..(…)

„…To opiniotwórcy, przedstawia się ich zawsze jako wybitnych profesorów, zawsze też mówią o niewiarygodnym sukcesie tego czy innego lekarstwa . Robią to oczywiście za opłatą , trudno więc odmówić”.

„… to 10 wizyt tygodniowo, (…) to magazyny nazywane medycznymi, które powtarzają ciągle to samo i które są własnością przemysłu …(…) Dr R. Angelmar, INSEA, France

NIGDY nie zapominajmy, że to marketing stoi za tymi, którzy przepisują nam leki”. Dr P.Even, Prez. Ins.Neckera, Paris

„Rząd japoński zdał sobie sprawę, że coś mogło negatywnie wpływać na wydajność pracowników …. „. A po tym, jak do depresji „przyznała się”:)) księżniczka: „Nie można było sobie wyobrazić lepszej gwiazdy niż sama władczyni.” Niechże się rozejrzę i przypomnę, któż to u nas „cierpiał” medialnie na depresję … Niejeden/niejedna . A przy okazji wytłumaczył/a
bardzo niemiłe i burzące wizerunek czyny własne . Teoretycznie przyzwoici Ludzie, nie musieli tego robić . Jakkolwiek nie znika, co zrobili dobrego, będę pamiętać, że są PRZEDE WSZYSTKIM 
ekspertami marketingu .

„Być może się mylę, ale świat, jaki budujemy dla naszych dzieci i wnuków nie pozwala na pełną, emocjonalną wolność człowieka …. „  Dr Healy   

– spondyloarthritis … („…. (ta reklama) zasiewa we mnie strach, twierdzi, że choroba prowadzi do kalectwa !”( …) ….gdybym tego dalej słuchał, doszedłbym do wniosku, że ja też to mam, bo wieczorem jestem zmęczony i też bolą mnie plecy rano ….”)….
Reklama „środków na”- w centrum Pan Prezes SFR France :
„….obecnie posiadamy narzędzie umożliwiające diagnozowanie we wczesnym stadium i leki pozwalające na bardzo wydajne leczenie … „. Mało tego: Pan Prezes mówi o „MISJI SFR udziału w akcjach pomagających lepiej zrozumieć choroby reumatoidalne”:).
MISJA:) …. Ale, ale, co widzi Pan Komentujący ?
„Po prawej u góry i po lewej u dołu koło P. Prezesa – logo Pfi*er, to zabawne, znajomy spec od marketingu mówił, że to najważniejsze miejsca obok mówiącego …. „:))))))))))))) (…) A co ten lekarz naprawdę miał do powiedzenia ? że co rok choroba dotyka 150 tysięcy, często młodych (…) . Istnieje jednak lek, w 100% pokrywany przez opiekę zdrowotną ….. (…) Zapomniałem dodać, leczenie kosztuje 1880 euro …”.

– beta- blokery,

– uzupełniając grą w dobrej sprawie Instytutu Medycyny Racjonalnej:) i organizacji ochrony konsumentów, w których wymyślono chorobę ( z lekiem), by dowieść, jak łatwo ją sprzedać i jak lekarzy … nie obchodzi, CO sprzedają . Chodziło o tabletki na wzdęcia . Reklama w gabinetach lekarskich kompletnie nieznanego ZNAWCOM ZDROWIA farmaceutyku ? No problem .

” … Wszyscy profesorowie mają teraz powiązania …”.

Reklama w serialu ? No problem …  to akurat kosztuje – 50.000 euro za to, żeby jakaś Pan Aktor powiedział do Pani Aktorki, że był wzdęty, ale zażył, co widać na nocnym stoliku i już jest zdrowy …. Znacie ? ZNACIE .

To posłuchajcie;) … Dokument jest BARDZO wart obejrzenia – skróty nie oddają smaku całości, są zresztą z pamięci . Proszę wysłuchać Ludzi nauki, nie godzących się z hasłem „money first” :
Pani Sandry van Nuland – reprezentantki Insytutu Medycyny Racjonalnej:), Pani Dr J. Fischman, Pana Dr J. A. Green’a – historyka medycyny z Harvardu, Pana Abramsona, autora „Przedawkowanej Ameryki”, Pana Dr D. Healy, 
finiszującego cytatem Dra Pinela – p. u góry wpisu, z komentarzem: „… I to sztuka ( leczenia), którą zatraciliśmy, a zatraciliśmy, ponieważ rynek nie rozumie słowa NIE” .

Film zamyka wątek, jaki wprawdzie również nie będzie Wielu niespodzianką, ale należy obejrzeć do końca, by sobie przypomnieć o czymś, co czyni rzecz Big Pharmie łatwiejszą niż łatwą : o ludzkim wygodnictwie …. lenistwie … głupocie . Wątek wynalezienia polipigułki i podania owego do wiadomości ( w chwili, kiedy stanowiła jeszcze teorię) . „…Co wydawało się orwellowskie, wzbudziło ogromny entuzjazm. (…) Setki ludzi pisało, że gdyby istniała, zażyliby ją…..” . „Polipigułka”, czyli „tableta na wszystko”, miała składać się z … beta-blokera, kwasu foliowego i aspiryny – a każdy komponent niósł efekty uboczne … ” .

Historyk psychofarmakologii: „… Co się dzieje ? Medycyna oszalała . Zupełnie straciła wyczucie, jeżeli chodzi o akceptowanie ryzyka . ( … ) ….. „.

Klamrą stanowiącą wniosek, jaki powinien nam towarzyszyć zawsze, zanim kupimy wytwór wielkiego przemysłu chorób, niech będzie info w napisach końcowych : „Lab. Eli L*lly, No*artis, Pfi*er, Sanof* Av*ntis NIE chciały odpowiedzieć na nasze pytania” . Produkcja: ARTE, 2011 ( !)

Polskiej Redakcji Fokus TV ponownie dziękuję za odwagę .

ALE …:)

Mimo niesamowitych, pełnych wręcz bohaterstwa Redaktorów wyjątków, dalej trzeba o manipulacji w mediach powiadamiać . Ponieważ nie wolno zapominać – NAWET, gdy widzimy emisję obrazu rzetelnego, pomocnego, autentycznego – że telewizja – generalnie:) – nie ma prawa przedstawiać się „wiecznym, dobrym wujkiem, mówiącym zawsze prawdę”, nie ma prawa przypisywać sobie roli ODWIECZNEGO, dobrego edukatora – ta rola należy – przynajmniej powinna – w pierwszej kolejności do rodziców, rodziny i zarazem do samej jednostki, do INDYWIDUUM LUDZKIEGO, w drugiej – do szkół … Nie można pozwolić telewizji na spychanie w cień jej roli głównej -posłannika kolejnych systemów , na udawanie, że „zawsze przekazywała dobro” , ponieważ tak nie było i nie jest. Tu – brzydkie, lecz mocno ugruntowane podejrzenie – gdyby nie internet, gdyby nie możliwości podróżowania, gdyby nie rosnąca świadomość  – nie wiem, czy programy, jak „Choroby na sprzedaż”, ukazałyby się kiedykolwiek .

Z chwilą przekonania widzów do swojej wyłącznie dobroczynnej roli, telewizja wygra walkę o przewodnictwo w stadzie .

………………………………..

A …. produkcja TV Polska& Co;) ? No cóż;) … CUD ! „Wybudzono 2-letniego Adasia”, krzyczały stacje ponad tydzień, dzień w dzień . I Pan Doktor DUMNY , że CUD … i szpital dumny, że CUD … i Największy Pan Akwizytor sprzętu medycznego także dumny, jakby to jego robota co najmniej;) …. Jak to, nie cud ?

Poniekąd owszem , że mały Adaś tę wrzawę przeżył:) .
Już widzę Oburzonych;) – „JAK ona może ? 12 stopni miał !”
Może:) Tak samo mógł pewien niezwykle rozsądny Pan Lekarz, mający szczęście wypowiedzieć się na początku
hist(e)orii ,bodaj na TVP Info, ino raz:)), mianowicie: „…. tak młody organizm, prosto z fabryki, jest odporny” … – dziecko raczej przeżyje, bo przecież świeże:) i kondycję miało niezłą…… „.

Właśnie ! Doceniając pracę, poświęcenie i zaangażowanie lekarzy w „przypadek Adasia”, dostrzeżmy, CO sprawiło pierwotnie, że Adaś MIAŁ szansę . Po pierwsze: w miarę zdrowe, małe dziecko . Po drugie : chłopiec wyszedł na zimno we śnie ! Lunatykował . Przecież śpiący organizm obniża temperaturę, spadek nie był gwałtowny, następował stopniowo, wnętrze miało czas przystosować się do innych warunków . We śnie … zwalnia wszystko;), pacjentów schładza się do niektórych zabiegów specjalnie . Przywracanie temperatury też musi trwać, ale da się – to znany proces .

„Płucoserca” ? Jak to się dzieje, że w jednym programie na kanwie historii Adasia:) mówią LEKARZE: „… płucoserce wykorzystujemy 15 razy w roku ….”, na innym – w klimacie „Ludzie, róbta zbiórkę na maszyny..” – „płucoserca użyto 30 tysięcy razy …” :))))))) – w ogóle ? Do tej pory ? W całym kraju ? Nie ? Nie jestem „przeciw” maszynie, bo BYWA potrzebna, tylko … Akceptować napędzanie histerii W CELU napędzania z kolei sprzedaży sprzętu ? Potrzebne ? OK, rozumiem, ale czy do handlu wypada ( że włączę, pewnie niewłaściwie, to słowo ) używać dziecka ?

Przepraszam za sarkazm – cieszę się, że zrobili „wszystko, co w ich mocy”, super, świetni fachowcy, ALE nie negujcie proszę …. CUDU NATURY . Nie negujcie proszę, że bez mądrości samej Natury mielibyście jakiekolwiek szanse na przywrócenie dziecka normalnemu życiu . Spytajcie Matek, Które przeżyły wywózkę na Syberię i SAME, bez maszyn i szpitali, ratowały dzieci na 50-stopniowym mrozie ….  

Cuda … koniecznie medycyny ? A jakże, zdarzają się ciągle: w Ayurvedzie, ratującej gangrenowe nogi przed amputacją, w TCM, wyrywającej gruźlika śmierci, w lesie, gdy chory lis odnajdzie zioło, którym się wyliże z postrzałowych ran … Cuda zdarzają się codzień w karetkach pogotowia, kiedy „Chory już już…”- ale jednak „jeszcze nie” …. Cuda – może wtedy, gdy Istota poda rękę – od serca – Istocie ? A może to nie cuda, może to zwyczajne …. winno być takim – dobro ? Dobro, nie domagające się wrzawy, medali i pieniędzy ?

Jeżeli już musi być zaś słowo „cud” tak często użytym …. choć może i dobrze, coby Ludzie nie zapomnieli, iże się przydarza:) ..
Co powiedzieliby „Cudowni Lekarze” na wyleczenie się – SAMOWYLECZENIE np. Pana Ante Kresica ( Chorwacja ) z raka płuc ? Pan Ante, słysząc od LEKARZY: ” nie masz wiele życia …”, wyszedł ze szpitala w kwietniu . „Latem byłem już innym człowiekiem”, wyznaje szczęśliwy pszczelarz … Pszczelarz OD 2003 roku, gdyż wtedy mniej więcej miał umrzeć . Miał:) . Pomogli dobrzy Ludzie, znający zioła i właściwości miodu . Czy to nie Pan Ante natchnął w 2004 BBC News do artykułu o miodzie – LEKU ?
w ww.news.bbc.co.uk/Health Honey could help fight cancer …

Pan Kresic posiada wyniki badań: po raku płuc, statystycznie największym, „raczym” zabójcą ( bo nie jest nim, wbrew medialnej REKLAMIE, rak piersi ) nie ma śladu . CO NA TO Panowie Eksperci, utrzymujący, że w tym przypadku są w stanie „leczyć” chemo, radio etc., ale … „ale to rak płuc, więc się człowiek żegnaj z życiem….” ? Nie żegnaj się, Człowiek:), bo w Naturze szansa .

Co wchodziło w skład mikstur Pana Kresica poza miodem ? M.in. imbir, proszę sobie poczytać – jest i po angielsku:
w ww.pcelarstwo-kresic.com  

Zioła w leczeniu raka …
w ww.chrisbeatcancer.com,
w ww.youtube.com/watch?v=hUoyXKf81c 
Opowieści inspirujące. Kobieta w IV stadium raka płuc leczy się olejem cannabis w proporcji pół mililitra oleju cann. na pół mililitra oleju kokosowego, podawanego przez odbyt . Uśmiech ? Jeszcze jeden – niezjadliwy:) proszę, ponieważ w medycynie chińskiej jelito i płuca stanowią przecież układ … Więc;) działać mogło . Piszę „mogło”, gdyż Autorki nie znam, co nie przeszkadza przeanalizować podanego procesu leczenia .

W 3 miesiące zniknął rak ? Możliwe . Strona Cannabis Oil Success stories ? Interesująca, jakkolwiek biorę pod uwagę i aspekt biznesowy .

Chińczycy – mimo paru tysięcy lat twardej historii CUDOWNEJ:) wartości ziół – zabrali się intensywnie za dowodzenie, że zioło DZIAŁA . I tak, mamy ciekawe studia –
w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Y.Zu, H.Yu, L.Liang et al -o wpływie olejków: rumiankowego, tymiankowego i in. na komórki nowotworowe, m.in na ( skrót !) linie r. kom. MCF-7 ( piersi), A- 549- płuc, PC-3 – prostaty .  W niektórych przypadkach olejek rumiankowy zmiótł 93% komórek raka piersi . Olejki – tymiankowy, jaśminowy, różany, cynamonowy, lawendowy, grapefruitowy, cytrynowy, miętowy – chyba już można … chyba WOLNO;))) powiedzieć, że mają dowiedzione działanie lecznicze ?

Pośpieszyłam się ? I bardzo dobrze , bo jeżeli olejek roślinny już w koncentracji 0,2% działa cytotoksycznie na komórki raka prostaty … ? Chińczycy piszą i o Propionibacterium acnes – proszę, ciesząc się wynikami badań, nie zapominać: NAJPIERW dbamy o skórę, pilnując zdrowia PŁUC, żołądka, całej reszty wnętrza … skóra odwdzięczy się sama .

Ciekawskim polecam „Industrial Crops and Products”, Vol 2., Iss.1, August 1993 – o olejku rumiankowym .

Uwaga: stosowanie olejków ( autentycznie ) naturalnych wewnętrznie wymaga szczegółowego zaznajomienia z ich właściwościami i precyzyjnej uważności w badaniu swojej tolerancji na nie, zawsze też muszą być rozcieńczone . Niektórzy zaczynają badania:) od stopniowych, delikatnych inhalacji .

 

…………

Pytanie o napoje dla maleństw: Przygotowując soki niemowlętom, proszę je rozcieńczać dobrą wodą 1:1 . Dawno temu? 🙂 Podawano np. słaby napar z paru owoców morwy ( wrażliwa, indywidualna tolerancja dzisiejszych Ludzików:) wymaga ostrożności przy wprowadzaniu absolutnie każdego produktu ) – w TCM tonik nerek, krwi i wątroby, kojący, wszechstronnie wzmacniający, raz dziennie . Morwa MUSI pochodzić ze stanu naturalnego lub  uprawy wykluczonej z oprysków chemicznych .

Pytanie o masaże: Hindusi leczą masażem podbrzusza nawet przepuklinę u dzieci, masażem też przywracają macicy formę sprzed porodów .Skąd wiadomo, kto masuje dobrze ? Widać i czuć po pierwszym zabiegu, a czasem przed:). Widać po sposobie, w jaki się Ktoś wita, jak podchodzi, jak mówi i jak … patrzy:). Owszem, może brzmieć zabawnie, ale czasami, zamiast wlepiać się w ogłoszenia informujące o dziesiątkach kursów i szkół , warto użyć narzędzi własnych, czyli …. włączyć ZMYSŁY .

Pytanie o pieczenie: ( a czuć, że piekę ?:) )… ! Proszę uważać na proszki do pieczenia zawierające aluminium .
Co zamiast ? Soda oczyszczona lub zakwas – więc dzikie drożdże .
Kupując przyprawy np. do piernika, rozważmy, czy rzeczywiście chcemy goździki wymieszane z mąką i proszkiem do pieczenia, czy też zrobimy to sami:))).
Mieszanki gotowe mają to do siebie, że procentowy udział rzeczy istotnych jest niewielki i trudno poznać ich jakość . Co w pierniku znaleźć się powinno ?
Anyż gwiaździsty
Goździki
Kolendra
Kardamon brązowy lub zielony, zależnie od ew. masy, jaką potem piernik przekładamy, do piernika „bez mas”:) – brązowy
Imbir – często daję świeży
Czarny pieprz
Cynamon – laska
Muszkat lekko, drobniutko starty, nie – stłuczony
Skórka pomarańczy – ta nie do moździerza, a świeża lub lekko skarmelizowana albo kandyzowana, jeżeli robiliśmy to sami i nie dodaliśmy dwutlenku siarki:))),
LUB wanilia – LUB, ponieważ cytrusy i wanilia się „znoszą”, nie ma sensu ładować jednego i drugiego, chyba, że Ktoś uważa to za dobre:). Piernik pieczemy na sodzie oczyszczonej .

…………………..

Czas biesiad wkracza, wrzawą PRZEDświąteczną mocno wybiegnięty, czas huku petard i milionów iskier … Abstrahując od wątpliwej estetyki fajerwerków, kupy chemii i ryzyka pourywania tego i owego – czy naprawdę tak trudno jest cieszyć się spokojnym, rozgwieżdżonym niebem, tak trudno nie oślepiać, nie ogłuszać zwierząt, nie zabijać odłamkami człowieczej głupoty śpiących ptaków ?

………………….

Dziękując za Państwa Obecność oraz duchowe wsparcie do tej pory, udanych Swiąt, końcówki Starego Roku:) życzę i darów 
prawdziwych : przyjaznych dusz, kiedy dusza woła, otwartych głów, gdy głowa pragnie wiedzieć, czystych rąk, jak czyste są Wasze, dobrych  serc …. nieustannie .

🙂   

 

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. Cz. 16 . Plus: kolposkopia, czarny cień czosnku i… znowu o migdałkach:)

Posted by natural health consulting w dniu Październik 22, 2014

Najpierw „znowu o migdałkach”:), gdyż faktycznie, troskliwym ( całe szczęście, że są ! ) Matkom ma prawo „nie być dość”:), po drugie zaś – pędząc na skróty, zjadłam – jakkolwiek zaznaczałam możliwości fizjologii wcześniej – sens migdałkowych zachowań i nie pomaga fakt, iż często proszę, by przed wyciąganiem jakichkolwiek wniosków, zapoznać się z poprzednimi wpisami „w temacie”.  Wpadając na stronę, podskoczyłam, widząc fragment o „nie akceptowaniu białego nalotu na migdałkach” . I tak i nie:) . Kto czytał wszystko, zrozumie całość, kto nie czytał, może się przestraszyć, gdy takowy nalot zobaczy . No i co to w ogóle znaczy „nie akceptować”;))) w tym przypadku ? Miałam na myśli oczywiście przedsięwzięcie działań zmierzających do przywrócenia zwykłego koloru i faktury migdałków i tego akurat stałym Czytelnikom tłumaczyć nie trzeba, jednak Nowych przybywa …. Po kolei więc i może inaczej:)

Migdałki posiadają bowiem szczeliny, tzw. „krypty” – to w nich zbierają się resztki jedzenia zasiedlone różnymi drobnoustrojami, do których dołączają limfocyty i złuszczone komórki naskórka, razem to wszystko składa się na tzw. detritus, polszczej:) – detryt . Medycyna określa czasami migdałki, chyba niezupełnie trafnie, „fizjologicznymi ranami”, ma to jednakże swoje uzasadnienie : czasami, by nie dopuścić do bałaganu wewnątrz, musimy postawić na zewnątrz straże, które złupią skórę agresorom i przyniosą nam ich fotki;), byśmy wiedzieli, z kim mamy do czynienia .

Owe „krypty” są regularnie opróżniane – jak na placu boju wynosi się i grzebie zwłoki . Opróżnianie to objawia się właśnie białymi ( ale mogą też posiadać inny kolor, lepiej, kiedy białe ) nalotami na migdałkach . I teraz, dokładniej : jeżeli temu, tzw. kamieniowi migdałkowi nie towarzyszy wzrost temperatury, ból, zmiana koloru migdałków itd. – i nie trwa ono zbyt długo – to jest fizjologia, po prostu sygnał, że organizm musi się oczyścić, że ma z czego, że musimy zwrócić uwagę na to, co jedliśmy, jak się czujemy etc. ALE – taki objaw w całej grupie innych – to symptom poważniejszego zaburzenia . Poza tym – uporczywy kamień migdałkowy niosący też specyficzną woń świadczy  – o … mało medycznym językiem:)  – o „zabagnieniu” organizmu .  

Jeszcze coś: powiększenie migdałków w wieku, o którym pisałam, nie często ( ech, ta moja ostrożność zaczyna wkurzać mnie samą:)) , ale najczęściej  cofa się samoistnie – wraz z wchodzeniem w okres dojrzewania .

Jako, że pytania o operację migdałków powtarzają się …

Problemy z migdałkami to wyraz SYGNALIZACJI działania systemu OBRONNEGO . Powiększenie może być równie dobrze oznaką wzmożonej jego aktywności – trzeba SIEBIE zapytać, dlaczego, skąd, na co byłem/am narażony/a ?

Operacje ? Przepraszam, operacja nigdy nie wyleczy immunologicznego zaburzenia . Stykające się migdałki, „w świecie”;) zwane „kissing tonsills”, należy obserwować i dociekać, co, kiedy, w jakim momencie mogło na nie wpłynąć oraz ile czasu trwają w tejże postaci . Niestety, decyzję, co dalej z nimi, można podjąć dopiero po przeanalizowaniu całej historii właściciela takowych , w czym nieźli są …. nieźli:) homeopaci i naturoterapeuci – powinni naturalnie:) szczegółowo obejrzeć obiekt;) zainteresowania . Proszę pamiętać, że Każdemu może odpowiadać coś innego, nie pokuszę się więc o gdybanie . Dodatkowym obciążeniem jawią mi się efekty szczepionek, tym bardziej, że po iniekcjach często można zaobserwować u dzieciaków m.in. właśnie intensywniej pracujące migdałki , różnego rodzaju zapalenia etc.

A … co się dzieje po opróżnieniu krypt ? Nowe resztki z nowymi drobnoustrojami mogą tam sobie wejść, by zapoznały się z nimi limfocyty i … cykl się powtarza .

……………..

Ponownie protestuję przeciwko koszmarnej, meNdialnej agresji imprintującej w Społeczeństwie nowotwory  .Czy „rak- temat wstydliwy i się o nim nie mówi” ??? Już mało kto dookoła NIE rozprawia o czymś innym niż choroby, w szczególe zaś – kancer rodzaju wszelakiego . Otaczanie Ludzi gęstą siecią potworności nie sprawi, że będą zdrowsi . Nie sprawią tego wesołe ( ?) marsze okaleczonych Kobiet zwoływane, by efekty „eksperckiej” nieświadomości ( przecież nie powiem, że ochoty )zaprezentować jako sukces . Sporo trzeba było pracować, by odważyły się przyznać do amputacji, prawda ? A … gdyby tak … schylić głowę, mówiąc : „Nie musieliśmy niczego amputować, nie wiedzieliśmy, że da się inaczej ….” ? Ileż procesów o odszkodowania byłoby możliwych ?  

 Tak samo nie sprawi zdrowia PSEUDOprofilaktyka reklamowana meNdialnie, czyli upiorne mammografie itp. Manipulacja radiowa tym razem – Pani Reporterka opowiadała o „telefonie z Niemiec każącym przypomnieć, że chorują też i młode kobiety”oraz … wypowiedzi Paryżanek ( ależ tak, koniecznie Paryżanek, wszak to wyrocznie:))))) … 
zachwyconych modą ( ?) na „efekt Pani Angeliny” ( podsumowany tu wcześniej . AKURAT:)

  
Inni  Znajomi, oburzeni, podsunęli tekst nawołujący do pseudoprofilaktyki z … programu telewizyjnego . Poza ordynarną reklamą była też negacja leczniczej mocy pożywienia , podpisana przez Panią Dietetyczkę …. Jak wspominałam, najczęstsze ( chociaż nie każde ) objawienia;) tegoż zawodu nie mają nic wspólnego ze zdrowym żywieniem i są jedynie prezentacjami siły przemysłu, niczym więcej . Znajomi udali się również na „bezpłatne spotkanie z dietetykiem” ……. 🙂 No cóż … Dowiedzieli się tam o szalonej wręcz szkodliwości cholesterolu :)))))))))))))))), o przerażającej roli soli :)))))))))))), o dobrych słodzikach :)))))))))))))))))))))))) miast cukru i tak dalej ……………….. Przynajmniej mieli zabawę za darmo , a pytaniami stawianymi przez nich, a klarownie obalającymi sugestie „Pani Dietetyczki” osiągnęli jedynie niemotowate milczenie Pani Ekspertki i błyskawiczne zakończenie „posłuchania”:) . …. To gorzki śmiech . Zastanawiam się, ile szkód, ile krzywd ludzkości przyniesie jeszcze przemysł pod nazwą „dietetyka „…. 

Za to:)-  szacunek wielki dla wrocławskiego zespołu Neurochirurgów z USK za błyskotliwość i jubilerską robotę z przerwanym rdzeniem – o TAKICH CHIRURGóW CHODZI – Którzy pomagają, nie szkodząc .

Co do natręctwa przemysłu medycznego …:) Znów po skrzynkach pocztowych tłuką się koperty z zaproszeniami – dość … stanowczo brzmiącymi, rzekłabym – naganianiami ?:) – na …. tak jest, cytologię.
Mnie jakoś omijają:), ale Znajome … Dzięki Nim miałam okazję poczytać, jak PUBLICZNE pieniądze używane są do załatwienia interesów wielkiego biznesu . Bo listy – jakżeby inaczej – sygnuje „Ministerstwo Zdrowia” .  W cudzysłowie, gdyż dla mnie to wciąż ministerstwo chorób .  Co dalej ? Same fantazje . A to, że cytologia jest „najskuteczniejszą formą profilaktyki raka macicy” :))))))))))))))))))))))))))) – autorom poleciłabym koniecznie zgłębienie znaczenia słowa PROFILAKTYKA  … a to, że „każda kobieta 25-59 powinna „…. A ja się upieram, że nie tylko nie każda powinna, ale jedyne, czemu to służy, to nabijaniu kabzy wykonawcom badań …. Znów za publiczną kasę, ” w ramach projektu ” ! Najlepsze na końcu – „… dać sobie szansę na zdrowie i bardziej świadome życie ” :))))))))), co jest megachucpą, ale dobrze wiedzieć, czym jest wedle min. chorób „bardziej świadome życie”:) .  Coś jeszcze ? Uhm … deser:) – „….wszelkie informacje uzyskane podczas wizyty przechowywane będą w dokumentacji medycznej z zachowaniem zasad poufności ….” :))) A gdyby tak zaproszenie na finansowaną przez NFZ jogę ? żartowałam 🙂

Pytanie, czy kolposkopia łagodniejsza lub „efektywniejsza” ? Hmmm… Pamiętam artkyuł w Deutsches Aerzteblatt ( 2007) – porównanie efektów cytologii i kolposkopii – nie był to pean na cześć tej ostatniej . W BRD zresztą kolposkopia NIE JEST UZNANA ZA PROFILAKTYKę RAKA ! Wykonuje się ją DOPIERO po niezadawalającym wyniku cytologii . W czasie badania powleka się rzeczony obszar płynem i „wizytuje świetlną lupą”;), oglądając reakcję komórek . ALE też podczas owej wizyty zwykle pobiera się wycinki tkanki – więc robi biopsję . W czasie poszukiwań tudzież wykopalisk;) może niestety dojść do krwotoku, może też owa podróż zaowocować  infekcją bakteryjną . I nic więcej na ten temat:)

…………..

Nadchodzi zimno . Pamiętajmy o Zwierzakach . Uczmy dzieciaki odpowiedzialności za przygarnięte/dostane etc. Istoty . Przy okazji – choć smutno, nie mogę zgodzić się z Panią Sumińską, w której miłoć do Zwierzaków wierz….yłam ? Wierzę jeszcze, jakkolwiek trudno pogodzić ją z tak bezwzględnym nastawieniem – chodzi o czipowanie. Rozumiem, nie Każdy będzie dbał o swoje Czworołape . ALE czipowanie nie jest wyjściem ( pisałam daaawno temu ) . Wychowywać – i Zwierzaki i Ludzi – nie robotyzować ! Fakt, że Zwierzak w PL musi mieć czip, by wyjechać za granicę, jest dla mnie karygodny i świadczy wyłącznie o sile „czipującego lobby” . Jak to się stało, Pani Sumińska, że nadal maltretowane, wyrzucane są ZACZIPOWANE  Zwierzaki ? Jak to było … ? „Jeżeli zaakceptują czipowanie u swoich pupili, zaakceptują to samo u siebie …. „. Tak samo, jak zaakceptowali sztuczne żarcie, sztuczne ciuchy, trujące  „leki” …..

O sztucznej karmie można wreszcie zobaczyć rzetelną pozycję w jęz. polskim :”Czarna księga karmy dla zwierząt”, rzetelną, jak wszystkie pozycje Pana Ulricha Grimma .

Lektura miłą nie będzie. Pouczającą i czyniącą bardziej świadomym:) – na pewno . Czytając prace Pana Grimma proszę brać margines, że nie wszystko mógł napisać i tak, jeżeli np. widzimy w „Chemia w pożywieniu” – adnotację: „ryzyko nie jest jak do tej pory znane, nic na ten temat nie wiadomo” , to nie znaczy, że nie wiadomo, ale że trzeba sobie poszukać dalej lub wyciągnąć wnioski z samego opisu dodatku do żywności. Np. : przy ekstrakcie drożdżowym w roli wzmacniacza smaku ryzyka teoretycznie brak, ale przecież wiedząc, iż drożdże pozyskiwane są/lub w tym przypadku mogą być metodą inżynierii genetycznej, powinniśmy wiedzieć, że wprowadzamy do organizmu kompletnie obcą mieszankę – to raz, ekstrakt drożdżowy sam w sobie i tak przyczyni się do … drożdżowego zamieszania w organizmie, tworząc świetne środowisko dla np. candida . Weźmy wosk – przecie naturalny, ale jak kiedyś zaznaczałam, bezpośrednie jego spożycie może zaowocować …zaczopowaniem jelit, jakkolwiek musiałaby by być to adekwatna ilość . Guma gellan – nie da się jej strawić, więc mamy punkt – po co ona w ogóle ma obciążać nasz trakt, po drugie – produkowana biotech. z bakterii – pytanie, jak one nam się przysłużą, działa silnie zagęszczająco, a do wzmożenia aktywności potrzebuje wapnia – czy na czymś takim skorzysta się nasza krew ?
Guma ksantanowa z kukurydzy GMO wiążąca wodę … itd., itd. Wystarczy pójść za tropem:) , by uzyskać odpowiedź, czy aby na pewno „nic nie wiadomo o ryzyku”:) , ALE – w żaden sposób nie zmienia to faktu, że Pan Grimm pisze mądre i potrzebne książki – wręcz niezbędne, by … przeżyć . Zdanie własne mieć trzeba, miejsce na uzupełnienia takoż, po wiedzę podaną tak jasno i zwięźle – szkoda by nie sięgnąć .  

…………….

Czosnek nieszczęsny nawinął się Państwu jako obiekt postponowań;) ? Było czytać: Z UMIAREM:), o przeciwwskazaniach też było.
Ale nie przychylę się do czarnego PR-u dla czosnku .  PR-u, usiłującego zanegować wręcz lecznicze właściwości .

Z czosnkiem, jak z każdą roślinką: z szacunkiem i proporcjonalnie. Fakt, niskociśnieniowcy muszą spożywanie cz. przemyśleć.
A i wrażliwożołądkowcy:). Nie można go jeść w dużych ilościach ani non-stop, choć  Niektórzy jedzą i … żyją:). Gdyby był tak trującym, jak chcą go przedstawić adwokaci wielkiej chemii, czy przetrwałby w tylu przepisach kulinarnych na m.in. Dalekim Wchodzie ? Nie potwierdzę, że czosnek zabija wszelkie robactwo w ogrodzie, bo nawet teraz mogę zaprezentować okaz Allium z wgryzionym w niego robaczkiem – żywym:) .Owszem, odstrasza niektóre istotki;), ale nie wszystkie i nie wszystkie zabije roztwór z czosnku . Woniące główki:) znajdziemy i u Galena i u Syreniusza i u Ks.Kluka i we wszystkich, najznamienitszych opracowaniach zielarskich. Słyszeli Państwo może o „czosnkowym guru”, Panu Tedzie Mączce z Kanady ? Sławę przyniosło Mu codzienne wcinanie czosnku z …no cóż, z wódką:). Nie, nie naśladować proszę, chyba, że … :)))))) Stare dzieła medyczne rozróżniają – SŁUSZNIE – działanie czosnku zwykłego, domowego od dzikiego – hodowlany przyniesie szybsze, ale i gwałtowniejsze efekty – dziki: powolniejszy, umiarkowany, łagodniejszy… dla mnie lepszy.

Sumując – nie dla Każdego – to raz, jak każde lekarstwo i PRZYPRAWA, nie może być wchłaniany kilogramami – to dwa , jeżeli źle się po nim czujemy – zostawmy go, może znajdziemy inną odmianę, może spróbujemy leśnego ?  Efekty nadmiernego zaczosnkowania rzeczywiście dają się obserwować (poza charakterystycznym trenem zapachowym:)))) w postaci różnego stopnia przytępienia umysłowego . O zaletach czosnku można się wiele dowiedzieć np. w Joshi Research Institut, Indie .  

Do miłego, następnego:)

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | 7 Komentarzy »

Stwardnienie rozsiane, cz.11. I kilka odpowiedzi, m.in. o aftach .

Posted by natural health consulting w dniu Październik 13, 2014

 

Mały samochodzik uderza w tył Dawidowego Rolls-Royce’a
oczekującego na światłach, żeby skręcić w prawo. Z malucha wyskakuje kierowca i pędzi do Dawida: – Ej, ty, zobacz , co narobiłeś, zobacz, ja przez Ciebie nie mam samochód, gdzie był twój kierunkowskaz ? Dlaczego nie migałeś ?
Na to Dawid, spokojnie przecierając ryskę na tylnych lampach: -A po co ja miałbym włączać kierunkowskaz ? Jak ty nie widziałeś mojego Rollsa, to jak ty byś zobaczył migacz ?

( żydowskie, niestare )

……………………  

Przerwa tak długa nie była zamierzona, z góry bardzo dziękuję za wyrozumiałość .

Przeglądam korespondencję i cieszę się naprzemiennie wzdrygając, gdyż polskie ( ???) media nie zasypiały gruszek w popiele i w najlepsze ćwiczyły swoje „straszne opowieści”, buchając a to ebolą, a to nowotworami piersi, a to opluwając inne od oficjalnie przez nie zaaprobowanych metody leczenia . Przy tym ostatnim  – niestety, nie wiem, z jakiej daty to nagranie, tyle, że któryś dziennik – wypowiedzi podobno lekarzy o znachorze namawiającym do leczenia ziarnem ciecierzycy …. Abstrahując od faktu, iż Pan Znachor (? a może tylko aspirant do znachorstwa ? )niezwykle nieudolnie, za to bardzo namolnie trenował;) metodę … uznaną od dawna w medycynie ludowej, jakkolwiek nie „na wszystko”:))) i nie w każdym przypadku, przysłuchałam się wściekłości wręcz Panów Wycinaczy;) oraz …ichnim inwektywom . Otóż jeden z nich rzucił pod adresem Pana Znachora: BANDYTA ! ( plus pomniejsze )…

Ciekawe …. Ja myślałam …. że bandyta to ktoś świadomie robiący ( a przynajmniej mający takowe intencje ) krzywdę drugiej istocie … Z wypowiedzi Pana Znachora … również z metody, którą polecał, nic takiego nie wynikało. Za to … stosowanie toksycznych środków lub ucinanie żywym tego, czego się ucinać nie powinno … otóż to: świadomie czy nie ?
I czy, jak kilka razy wspominałam, można mówić o nieświadomości zła, czynionego wielokrotnie, obserwując jego skutki ?

Z tej perspektywy … Wspólnym mianownikiem postępowania Pana Znachora ( ?) , jak i Panów Wycinaczy wydają się być wyłącznie finanse .
I dlatego …kocioł(kotły:)) – grupowy nacisk to bardzo efektywna manipulacja )  przyganiające garnkowi wypadły w owej konstelacji wyjątkowo groteskowo .

Co najmniej niesmacznymi również objawiły się wypowiedzi „ekspertów medycyny publicznej” odnośnie zgonu pewnej prześlicznej Pani Aktorki – proszę wybaczyć, nie będę nadużywać nazwiska, nie chodzi o „oglądalność z powodu … „. Powtarzano : „Przegrała z rakiem ….”.

Drodzy Eksperci …. Przestańcie p…… głodne kawałki !!!

Jak by Wam, Drodzy Eksperci, podobało się: „Przegrała z Waszą, ekspercką medycyną ? ”

A tak naprawdę …. niczego nie przegrała . Trwała, ile mogła i … być może nawet wygrała piękną obecność w kronikach i sercach wielu Ludzi . Czego szkoda ? że musiała przechodzić …. to, co przeszła . Niech odpoczywa w pokoju .

Prywatne pojmowanie kwestii raka trzustki mogą Państwo przejrzeć na tutejszych wpisach adekwatnych, a że przy nowotworach …

Widocznie tv brak czasu ( bo chyba nie – środków ? ) na upowszechnianie wiedzy np. Pana Profesora Umberto Veronesiego, byłego min. zdrowia, onkologa – autora badań nad hmm… podobno najnowszymi, ale jakby;) skądś znanymi – metodami zwalczania (?) raka .Ponad 800 naukowych prac … ani słowa nie zasłużył w telewizji polskiej, nie ? Nie powiem, bym zgadzała się z P. Prof. Veronesim we wszystkim ( jak zwykle:))), np. nie popieram mastektomii w ogóle i nie sprzyjam nawet ćwiczonej przez P. Prof. kwandrantektomii, nie mówiąc już o „rewolucjonizowaniu” naświetlań – jest chirurgiem – obstaje choćby przy minimalnym obszarze pozwalającym zachować słuszność wieloletniego stanowiska:) …
Ale … to wegetarianin, nie znosi palenia papierosów i za najskuteczniejszą broń z rakiem uważa … dobre odżywianie .
Więc jednak:). Nie zachwycę się pewnie „nową piramidą żywieniową” Pana Profesora, w której upiera się przy 1-2 produktach mlecznych dziennie a potrawach pełnoziarnistych „zawsze” – gdyż to nie dla Każdego .
Ale doceniam Jego wkład w budowanie/wzbudzanie szacunku do pożywienia .

Wystarczy się rozejrzeć, by zauważyć przewrót w poglądach wielu sławnych przedstawicieli świata medycznego , do tej pory 
ortodoksyjnie obstających przy „nóż, promienie i chemia” . 

Dzieje się i w tv….

Nie zmieniając oglądu roli mediów, coraz bardziej doceniam NIEKTóRYCH  Dziennikarzy TVP Info, wykazujących się często niesamowitą wręcz odwagą, jak np. 12.10.2014 w dyskusji tamże o raku, Panu Prowadzącemu, Markowi Czyżowi udało się przemycić, iż sam zna Kogoś, Kto wyleczył się z bardzo poważnej choroby za pomocą własnej psychiki . Brawo i wielki szacunek, Panie Redaktorze , gdyż zapalił Pan światło w – pardon, czarnej, medialnej d…ziurze .

I, choć pewnie niejeden zagorzały Pan Ekspert zakrzyknąłby zaraz : „Łobuzica! ” – dopowiem o paru wyleczeniach z chorób, o których „medycyna czyni ogromne postępy i jest na drodze do wynalezienia szczepionki”;) , ale na razie „robi co może”, czyli …. no niestety, często szkodzi .

Na miejskich kamienicach, np. w Sopocie, wielkie plakaty reklamujące … mammografię, a jakże . Kobyle literzyska wrzeszczą: „Badam się, mam pewność” .Gratuluję chucpy przechodzącej bodaj i wyobrażenia twórców terminu „chucpa”, choć o to łatwo nie jest:). To jakby wsadzić łeb w stóg siana i być pewnym, gdzie się co ukrywa, tyle, że wsadzenie głowy w siano ( z zamkniętymi oczyma:)) może się (nie)opłacić najwyżej pokłuciem wrażliwej skóry lub walnięciem , gdy się trafi na stojak, a czym może nam odpowiedzieć ściskanie i naświetlanie delikatnych tkanek – p. wcześniejsze wpisy.  

Nie wiem, na jakie miano wśród białej braci (… nie na darmo powiedzenie, iż rodziny się nie wybiera:)) , zasłuży  Pani Doktor Terry Wahls, której szanowne środowisko wieszczyło upadek nieunikniony … jakkolwiek „zapewniało najlepszą opiekę i leki” ….:  w ww.  terrywahls.com .

W skrócie: Pani Dr Wahls opowiedziała ( konferencja TED ) o WYLECZENIU siebie z MS … JEDZENIEM . Jeszcze krócej : Wsuwajcie niepryskane chemicznie warzywa .

Oj tam, oj tam, „jeden przypadek ” , nie wystarczy ?

To może następny – rok 2008, Aurora Colello, 35 lat, matka czworga dzieci nagle przestaje widzieć na jedno oko … I ten potworny ból … Diagnoza: zapalenie nerwu wzrokowego … badania …. leczenie …. diagnoza: MS …. leczenie.

A raczej „leczenie”, ponieważ Aurora cierpi wskutek efektów ubocznych leków . Jej doświadczenia natchnęły Ją do SZUKANIA INNEJ DROGI . Współtowarzyszy niedoli znalazła w necie … mieli podobne odczucia , więc „leki” poszły … mniejsza, gdzie;)), ale nie w ciało .

Mimo twierdzenia lekarzy, jakoby  „NIGDY nie będzie widzieć na to oko”, że „w ciągu 5 lat usiądzie na inwalidzkim wózku” …. Dziś bierze udział w triatlonie .

Zanim przejdą się Państwo na jej stronę : od Dobrej Duszy otrzymała adres kliniki w Kalifornii, Center for Advanced Medicine, Encinitas – uwaga – to nie znaczy, że ta klinika jako jedyna była wyjściem z sytuacji . Ale Aurora pojechała tam … Lekarz zaczął masaż, Kobieta zaprotestowała – „nie potrzebuję masażu, to poważna choroba ……………”. Masaż pomógł . Potem pomogło też ustalenie niedoboru substancji odżywczych w Jej organizmie i …. odpowiednie pożywienie . Po paru DNIACH terapii zaczęła widzieć na „niemającewidziećnigdy”;) oko. Po dwóch tygodniach widziała lepiej niż … wcześniej . Dzisiaj … patrz wyżej 🙂

Aurora wygląda na okaz zdrowia i jest jednym z najlepszych przykładów, że …. TRZEBA MYśLEć .
że … nie wolno się poddawać sugestiom „wiedzących lepiej”, ale… czarno.
że … trzeba dbać o środowisko, bo kiedy zabraknie nam zdrowego pożywienia, naprawdę będziemy mieli prze……. przerąbane, powiedzmy;)

Jeszcze jedno: w razie, gdyby nie chcieli Państwo ani szczegółów z życia Pani Dr Wahls ani Pani Colello, może przemówi :
w ww.overcomingmultiplesclerosis.org ?

Alternatywnie:), choć teoretycznie niecałkiem w temacie, ale … – polecana przez Czytelniczkę – a co poleca Pani Stasia ( pozdrawiam gorąco ), wierzę, że jest dobre – książka Pana S. Karolewskiego – „Głodny anioł” .

……..

Afty ? Wspominałam co nieco:) . Mnie też wkurzałaBY reklama „leku na afty”, gdybym ją oglądała, podobnie, jak reklama pewnej sieci sklepów znanej z „opieki” nad Pracownikami, proponująca bezpestkowe winogrona i skierowana do … dzieci ( dorosłych trudno namówić ? )  ale rozumiem młode Mamy . Olejek tymiankowy, nieco rozrzedzony ( 1: 3 – 1 ol.tym., 3- olej , ale trzeba testować na dorosłym sobie:)), zależy też, z jakim olejkiem mamy do czynienia ) olejem np. winogronowym aplikowany na afty też jest niezłym środkiem . Podobnie aloes, nagietek – z tego ostatniego nalewka lub sok . Jeżeli afty posypały się po wizycie u stomatologa – powinien pomóc homeopatyczny – co ważne – Mercurius – wymiana plomb z rtęciowych na inne lub – nie daj Boże- na rtęciowe – afty pewnie się rozgoszczą . Jak poznać problem z rtęcią ? M.in. obejrzeć język – swój:) . Jeżeli na brzegach widzimy odciski zębów – możemy potrzebować Mercurius solubilis, stosowanego zresztą przy chorobach przyzębia, szczęki i in. Towarzyszące karbowanemu jęzorowi obfita ślina, silny pot, drżenie nóg i rąk poprowadzą w kierunku wyboru środka homeo.

Odnośnie zapytań dot. niektórych publikacji … Proszę Państwa – z jednej strony bardzo cieszy, gdy naturalne, proste, zdrowe przepisy i sposoby są rozpowszechniane . Z drugiej – niepokoi, kiedy Osoba najwyraźniej uznana ekspertką przez pismo, dla którego pracuje, wydaje książkę pełną starych przepisów, lecz lansującą się jako ich autorka, a przy tym z rozbrajającą szczerością publikuje w podanym ( świetne spostrzeżenie !) przez Państwa tekście o nagietku, że jeszcze niedawno nie miała pojęcia o tej roślince, ale… :))))) Ale teraz jest nim zachwycona:)))
„Jeszcze niedawno” ( w zeszłym … roku ) Każdy miał – i ma nadal prawo nie wiedzieć niczego o nagietku. Ale zastanawiam się, czy ma do tego prawo Ktoś, Kto wypowiada się autorytatywnie jak znawca ziół, a okazujący się jedynie handlarzem informacjami o nich . Tak samo z pismami promującymi się aktualnie jako przyjaciele środowiska, a jeszcze przed chwilą … a nawet i teraz – już bezczelnie – propagującymi wyniszczające to właśnie środowisko środki i metody. Takiej prasy po prostu nie kupuję, ale doceniam czujność, choć martwi rozmiar dwulicowości publikatorów podszywających się pod „miłośników przyrody” i ich niczym nie zmącone przekonanie, że widocznie Czytelnicy nie zauważą tak jaskrawych sprzeczności .    

Nade wszystko … Wyłuskujcie zewsząd przydatne informacje , korzystajcie z dobrych przepisów, próbujcie i testujcie nie zapominając o ostrożności .. Jeżeli chcecie:) . Nie zatrzymujcie się zbyt długo nad próżnością, głupotą … . Obserwujcie bezwzględność , reagujcie, gdy posuwa się za daleko … nie stając się jej celem . I nie traktujcie proszę powyższego jako moich rad, ale echo Tych, Którzy byli przed nami .

 ……..

P.S. Przepraszam Wszystkich, Którym nie byłam w stanie odpisać natychmiast – prośby uwzględnię tak szybko, jak możliwe , pozdrawiam serdecznie .  

 

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | 4 Komentarze »

Psychowojny: depresja – orężem systemu ? Oraz: aneks o migdałkach i parę zaległości.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 26, 2014

My znamy tą ułomność, do powolnej autodestrukcji zdolność … Bob One feat. Pocahontaz, „Przestań”

………………….

Niestety, dotarła informacja o nowelizacji ustawy, która wcale znowelizowana być nie musiała, o BEZKARNYM jak dotąd okrucieństwie POlityków, dzięki którym Zwierzęta przeznaczone do celów eksperymentalnych można będzie zabijać „ot, tak”, bez zgody komisji .
 NIE ROZUMIEM, DLACZEGO DO TEJ PORY, W WIęKSZOśCI  MASSMEDIóW, TYCH „PRZEJMUJąCYCH SIę” losem Zwierzaków maltretowanych przez właścicieli, ANI SŁOWA O BANDYCKIEJ NOWELIZACJI ??? 

Przeciwko opowiedzieli się niektórzy Naukowcy – chwała Im za to i wielkie uznanie, gdyż zdobyli się na ogromną i niewygodną szczerość mówiąc o bezsensie wielu „badań”. WRESZCIE . Horrorystyczne poczynania koncernów komentowałam tymi samymi nawet słowami lata temu i jeszcze nie mogę uwierzyć, że doczekałam się USŁYSZENIA tego w Polsce, publicznie .

Dziękuję … Jednocześnie proszę o rozsądne wybory w zbliżającym się czasie gorącej polityki  … o Kancie nie zapominać proszę:), nie o kanTACH:), ale o Panu Immanuelu K., Którego przypomnieć teraz warto, gdyż On to, optymista:),  prawo jako niezbędny warunek wolności ludzkiej traktował i w myśl owego sformułował m.in. jeden z „niezbywalnych atrybutów obywatela każdego, mianowicie, iżby tym tylko ustawom podlegał, na które wyraził swą zgodę” ………….

……………..

 

Kilka „drobiazgów”:

– w ww.focusautisminc.org – o związkach szczepionki MMR z autyzmem u Afroamerykanów … dokładniej, o ukrywaniu tegoż związku przez NaŁkowców ( to „Ł” jednak robi różnicę:)).

– Mr Cameron ( UK ) proponuje skończyć  z chemoterapią u chorych na raka . Ucieszeni, zapewne po wybuchu radości pomyśleli i … mieli rację. Bo Pan Cameron w zamian nie zaproponował setek metod dostępnych, tanich i bez negatywnych działań ubocznych, ale … „terapię genową”. Mały margines: w ostatnim – jak zwykle bogatym i pożytecznym wydaniu „O czym lekarze ci nie powiedzą”, pewna Pani Doktor wypowiedziała się, jakoby SKUTECZNE, medyczne postępowanie nie było możliwym bez negatywnych działań ubocznych . Nie wiem, jaką medycynę miała Pani w głowie ( a przecież podobno sama próbuje łączyć metody ), ale ja się uprę, że Natura oferuje nam multum skutecznych terapii bez negatywnych efektów … I to było moje wydanie „czego lekarze Ci nie powiedzą”:))))))))
Co do terapii genowej zaś … Na projekt przeznaczono 300 milionów funtów . Prawda, że tyle kasy nie może się nie zwrócić ? 🙂 Pół biedy, jeżeli z korzyścią dla Chorych, ale … w ’99 już wydarzyła się historia 18-latki, której poprzez manipulację genową zaburzono przemianę materii, po czym wystąpiły ekstremalne reakcje immunologiczne i … zgon .O tak, od ’99 wiele się zmieniło. Wiele … i niewiele. Natura pozostała ciągle do dyspozycji Człowieka, a ten ją ciągle lekceważy …. 

W 1985 roku, na kongresie wypowiedział się Pan Prof. Klaus Thomsen: „Powinno skłonić nas do myślenia, gdy rosnąca liczba lekarzy mówi ( o chemoterapii ): „Nie , na sobie bym takiego czegoś nie dopuścił”….
1985 ! Może to szepnie co nieco;) o rychłości i chęci do zmian w medycynie systemowej ?

……………………

Odnośnie pytania o migdałki u dziecka – jako, że nie widzę kontynuacji:) – trochę uzupełnienia : statystycznie:) mnóstwo dzieciaków ma powiększone migdałki, mniej mówi się o tym, iż powiększenie, najczęściej od  2. do 6. roku życia … często cofa się samoistnie mniej więcej w wieku lat sześciu .

ALE bywa też, że migdałki prawie się stykają – to przesada, nie można też akceptować białego nalotu świadczącego o skolonizowaniu bytami niepożądanymi :).

CZASAMI winne są polipy , pojawiające się na chronicznie podrażnionej śluzówce – wtedy można włączyć homeopatię, m.in. Acidum formicum D12, Calcium hypophosphoricum czy Calcium phosphoricum, ale to dopasować należy indywidualnie . Polipy to jednak często wina przemysłowego mleka, białego cukru, smażonych, grillowanych potraw – kiedy ich w jadłospisie nie ma … do tej pory nie widziałam, by taki organizm miał polipy .

Medyk wschodni stanowczo zaneguje opcję wycinania migdałków, rozróżni 3 stadia powiększenia migdałków i zaordynuje coś zależnie „od”. Zwykle poleca odpowiednie pożywienie, m.in: brokuły, szparagi, grzyby shitake, algi, gruszki, grapefruity, limetki, pomelo, mięso kurze, pstrąga, seler, szczypior, pietruszkę, tymianek, zieloną herbatę …  Każdy chiński rodzic – wykona akupresurę , np:

masaż palcami wskazującymi ( 2 jednocześnie ) wzdłuż skrzydełek nosa, z góry na doł, kilka razy, potem opukanie czoła wedle linii, którą wyznaczamy samym środkiem czoła z góry na dół . Zaczynamy od nasady włosów, kończymy na punkcie między brwiami . Opukiwanie i masowanie skrzydełek wykonujemy DELIKATNIE !

Co robić, kiedy dziecko siorbie nosem ? Pierwszym rzutem;) – cebula .
Proszę zdobyć najlepiej nie pryskaną chemią, MAŁą  cebulkę (lub plasterek ), skroić, zalać wrzątkiem ( szklanka ) – jak lekko przestygnie, ciepłą popijać drobnym łyczkiem przez cały dzionek .Wspominałam o kładzeniu przekrojonej cebuli lub czosnku koło łóżka i okładach na gardło z kapusty ? Wspominałam, podobnie, jak pędzlowanie gardła serwatką 🙂 . Popijanie cebulowej wody ma zastosowanie i przy katarze siennym …   

Powyższe, kiedy wykluczymy istnienie poważniejszych objawów towarzyszących zatkanemu nosowi i powiększeniu migdałków, czyli całej listy wskazującej na istnienie „czegoś więcej”.

…………………………………………………………………

Mała notka o tych, którzy mówią: „Chcę wyzdrowieć, ale nie mam zamiaru zmieniać trybu życia, proszę zrobić tak, żebym łyknął i żeby było ok” …

🙂

Pardon, NIE . I ja nie „zrobić” , bo to człowiek, który chce wyzdrowieć, „zrobić”. I to nie ja „mam zmieniać”, ja nie mam zamiaru zmieniać Kogokolwiek – to delikwent;) ma zmieniać:)

I jeżeli narzeka się na wysokie ciśnienie lub problemy z żołądkiem, ale pije hektolitry alkoholu, pali 8 paczek papierosów dziennie, je sklepowe mrożonki, „gotowce”, konserwy, pracuje ponad siły, wścieka się na wszystko i nie ma ochoty wściekać przestać … Sorry, jego wybór: jest złość, jest agresja, są problemy z żołądkiem .

Wyzdrowienie to praca nas sobą, w której NIKT nas nie wyręczy i czas się z tym pogodzić …. Nawet wiara w cudowne uzdrowienie wymaga od nas … żarliwości WŁASNEJ, czyż nie tak ?

………………………………………………………..

Pytanie o tumory i „tumory nowotworowe” – dziękuję, znaczy tekst czytany był uważnie:) .W skrócie: jeżeli tumor pozostaje w jednym miejscu w organizmie i nie zmienia się w sposób niekontrolowany, pozostaje tumorem . Jeżeli wymyka się i zaczyna rozrastać, pojawiać w innych miejscach – mamy do czynienia z tumorem nowotworowym .

Leczy się je różnie … Przynajmniej powinno 🙂

……………………………..

Tym razem głównie o psyche …

Ponieważ szał depresyjny media napędzają … i ponieważ … NIESTETY, Ludzie coraz słabiej radzą sobie ze stanami smutku, przygnębienia … a czasami dobija Ich chwilowa ledwie chandra i już mówią: „DEPRESJA” , ponieważ też depresja bywa stosowaną jako środek manipulacyjny, dla przykrycia np. występków, niepowodzeń etc….

Przypadek Pana Williamsa … Prawdą, że Ludzie pełni humoru , kiedy Ich smutek najdzie – smutku samą studnią . ALE – z tego, co obserwuję, o wiele łatwiej wydobywają się z „dołów” … mniej zamożni . Jak to ? A tak to. 
Pewnie zabrzmi boleśnie, jednak … ubożsi nie mają czasu na chroniczny smutek . Nie mają go też Ludzie skupieni na pomocy Innym .
Właściwie w tym miejscu można by brutalnie zakończyć … Gdyby nie wszystko, co POZA … A „poza” są kulisy .

Jest fatalne „żywienie”, jest nacisk na „osiągnięcia”, jest porównywanie zysków, jest chwiejność uczuć, jest wyścig po WIęCEJ i  … jakże często – poczucie BEZNADZIEI . 

Dalej ? … Jest SYSTEM . A on tylko czeka, by znaleźć pretekst do HANDLU. Poniższa historia niech będzie inspiracją do poszukiwań prawdy o obliczach edukacji, „etyce” koncernów i klanów zawodowych .

Była sobie ( żal, że tak NIE zaczyna się bajka ) rodzina : mama, tata, dziecko… Mama i tata, wychowani w duchu PRL-owskim i nauczeni posłuszeństwa wszelkim reprezentantom państwa, żyli sobie spokojnie aż do czasu, kiedy dziecko – dziewczynka – zaczęła dojrzewać .

Dojrzewanie … Kto nie przeszedł:) … A, zapomniałam:), Niektórzy dojrzewają całe życie:))), odbywało się najnormalniej w świecie, ale … dla mamy normalnym nie było. Co, ach co się stało, że nie ? Może córka gryzła i kopała ? ( na pewnym etapie też niestety być może:)) Może biła głową w ścianę i drapała się do krwi ? Może goniła rodziców z nożem ? … NIE.

Ona … miała problemy z akceptacją i nauką w szkole . Z akceptacją, gdyż wolała długie dumania od wesołych zabaw, wpatrywanie się w drzewa za oknem od ślepienia w tablicę, wejrzenia w siebie od wkuwania formułek na pamięć …. To niewybaczalne;) . W tym wieku, wieku chwytania świata, poznawania go, cieszenia się nim pełnią … niewybaczalne;) . Wstawiam uśmieszki, choć coraz trudniej …

Mama się zdenerwowała . Owszem – bała się o córkę. Oczekiwała, że tak, jak ona, będzie posłusznie wykonywać zadania, skończy szkołę i pójdzie do pracy do urzędu, wyjdzie za mąż …. A tu córa nie pasuje do schematu .

Ciągle próbuję tę mamę usprawiedliwić, gdyż … tak była sformatowana : jeżeli dzieciak nie pasuje do systemu, trzeba go „przyciąć”. W ten sposób znalazły się po raz pierwszy ( trzecia klasa liceum)  u pani psycholog. Pani psycholog …. z podobnej szuflady – nie wiedząc, jak sobie poradzić z krnąbrną dziewczyną … zaproponowała „psychiatryk” . Domyślam się, że Szanowni Czytelnicy z niedowierzaniem potrząsają głową … To wydarzyło się naprawdę, w PL … I NIE JEST HISTORIą ODOSOBNIONą. …
Dopiero początek .

Jakież było rozpoznanie ? „Nadpobudliwa i drażliwa”. I do TEGO „psychiatryk” ? Ano do tego. Pani psycholog przekonała rodziców łatwo. Powiedziała : „Tam córka będzie miała ciągły kontakt z … psychologiem”.

Co za ulga ….

Psycholog USTAWICZNY … Dla dziewczyn dojrzewających ? Nie – przyjrzenie się np. menstruacji ( gdyż często nieprawidłowości w cyklu owocują stanami branymi za godne włóczenia dziecka po gabinetach psycho… psychodarmozjadów ?

Podtrzymuję, owszem, iż są w Polsce psycholodzy traktujący profesję z dystansem, kapitalnie dysponujący mądrością życiową, że wymienię choćby P. Prof. Nęckiego, ale … to chyba wyjątki. Wielu bowiem zachowuje się, jakby dzierżyli patent na normalność, przy czym nierzadkim przypadkiem są wśród nich osoby próbujące leczyć swoje kompleksy przemyślnym … SPECJALISTYCZNYM wyżywaniem się na Innych .
Młoda trafiła więc na oddział . Przepustki były – w weekendy. Po kilku miesiącach „stałych kontaktów z psychologiem” … wypuszczona z diagnozą: reakcje nerwicowe . Mama nie zasypiała gruszek w popiele: wynalazła kolejnych specjalistów – profesorów z W-wy, a także postarała się – i tu wielki plus – o przyjęcie córki do szkoły aktorskiej i na kursy malarstwa .Było nieźle … póki – nazwijmy Basia – nie została odrzucona w drugiej szkole związanej również z aktorstwem . Mama załatwiła następną.. niestety, tam wydarzyło się coś, dzięki czemu Basia wyszła ze szkoły i już tam nie wróciła …. Zakochała się. Mam nadzieję, że to NIE JEST NIENORMALNE , szczególnie w jej wieku ? Tyle, że …  w nauczycielu. Mama spanikowała, córka wpadła w złość .. pojawiły się stany lękowe …
I znów załatwieni przez mamę eksperci przyjęli córkę pod „szczególną opiekę” do …szpitala psychiatrycznego .Mąż nie wytrzymał, zmarł na serce . Basia … „zamknęła się w swoim świecie”. Przepraszam, nie daruję komentarza: WIDOCZNIE pobyt w psychiatryku ponownie jej pomógł ???

Przebywa więc w „swoim świecie”, ale maluje i zdaje do akademii sztuk pięknych … Jest lepiej , tylko .. NIE CHCE BRAć LEKóW, co doprowadza matkę do szału.. a w rezultacie i Basię . Atak złości … rzuciła się z pięściami na matkę . Ta wzywa policję, karetkę i … córa znów do psychiatryka . Kolejny spec przepisuje … rispol*pt . O dziwo ( pasowałby uśmieszek, gdyby nie dramat ) NIE POPRAWIA SIę STAN DZIEWCZYNY , ale .. do mieszkania pań wprowadza się pan doktor ( ???) , żeby „lepiej obserwować przypadek”.
I to nie pomaga . Ale … znany psychiatra z L. podtrzymuje opinię o słuszności przepisanego „leku” i … zatrzymuje Basię w psychiatryku . Zapewne z radości przyjrzenia się „wyleczeniu” ?!

Nie wystarczy „Pan Profesor”, nie, nie . Matka załatwia wizyty u kolejnej „specjalistki” … Ach, jaka „przemiła, serdeczna, życzliwa” … Pani ta … przepisuje, zapewnie „miło i serdecznie” – WIęCEJ LEKóW … Basia po końskiej dawce  … „Czuje się dobrze”. DOBRZE ? „Tak”, twierdzi mama, „bo się nie złości” . Wizyty u pani spec – co miesiąc . Mama – zadowolona, bo przecież „leczy córkę”. I tylko Basia … cały czas się odchudza, gdyż jej waga przekracza 100 kilo …. W międzyczasie okazuje się, że mama takoż się rozchorowała . Na serce . Boi się o siebie i o dziecko, więc decyduje: razem zamieszkają w Domu Pomocy Społecznej . Ponownie przez chwilę „jest lepiej”…. ale idą na konsultacje z nową panią doktor …. ta kieruje Basię do ..
psychiatryka. „Na korektę leków”. Kobieta już, bo ponad 30-letnia, zostaje przyjęta na oddział „dzienny”, ale .. zaraz trafia na zamknięty . Mama ciągle myśli, że powinna może wrócić do L. , do „przemiłej pani doktor, która przepisała worek leków” …. Na sali pełnej „przypadków rozmaitych” Basia dostaje ataków. Boi się nawet kolorów, ruchów, spojrzeń … Pojawiają się natręctwa … w efekcie – izolatka . Rok potem wypis … do szpitala w L.
Mama zauważa (!!!) gorzko: „MIMO leczenia jest źle „.

Jeżeli w tym momencie wyczerpuje się Państwa cierpliwość wobec matki … Proszę nie zapominać, TAK BYŁA PRZYUCZONA : CO EKSPERT KAżE, TO śWIęTE .

Do zaburzeń psychicznych dochodzi cukrzyca typu II ….więc i „LEKI” na cukrzycę . Powrót do psychiatryka poprzedniego . Curiosum : „Za POZWOLENIEM doktora, nazwijmy, X., wychodzi do ogródka szpitalnego”. ŁASKAWCA !

Wreszcie wypis …Co na wypisie ? „Względna poprawa zdrowia”.  Matka powoli przestaje dawać radę . NIE ROZUMIE, co się dzieje:” Przecież robię wszystko, żeby leczyć Basię …..” …. I ZNOWU kołacze do drzwi „przemiłej dr z L.”…. żeby uspokoić się „nowym leczeniem”.  Upłynęło parę miesięcy …
DZIWNE … „Tym razem leki nie przyniosły dobrych efektów”. Basia ma już regularne ataki szału, zaczepia ludzi, jest agresywna ….  Ląduje jakżeby – w psychiatryku, znanym już, pod kuratelą „Pana Profesora” w L. i … „Po dużej dawce leków wraca do zdrowia” … wypis . Z „nowym lekiem od
P. Profesora”. Kobieta „wracająca do zdrowia” zostaje umieszczona w domu dla psych. chorych kilkadziesiąt kilometrów od matki …. gdzie poddana jest nowej kuracji . 

Co na to mamunia ? „Jest dobrze”, bo „spokojnie”. Ale pewnego dnia Basia się przeziębia . Matka – zaniepokojona rozmową, jedzie do córki i zabiera ją do lekarza w przychodni . Antybiotyki …”A przecież TYLKO bolało ją gardło i miała temperaturę…. „. Matka wraca do siebie . Na drugi dzień stan Basi się pogarsza . Personel domu podaje jej … parace*amol. W nocy jest gorzej . Rozpoznanie: ostre zapalenie oskrzeli . Domięśniowo antybiotyk. Ponownie zastrzyk o 8.00 rano… O 11.10 … nie było już kogo ratować . W karcie zgonu napisano: oskrzelowe zapalenie płuc ……… SEKCJI NIE BYŁO . Sprawę UMORZONO . Matka … niedowidząca już z rozpaczy i prawie nie słysząca, co ukrywać – stojąca nad grobem takoż „mimo leczenia i doskonałej opieki ”  … nie umie darować ani personelowi ostatniego domu pobytu córki, ani organom „sprawiedliwości” … I NIC DZIWNEGO.  

ALE … czy choć odrobinę zrozumiała swoją rolę w gehennie własnego dziecka ?

I czy rozumieją choć trochę proces uzależniania od systemu medycznej przemocy rodzice zgłaszający własne dzieci do psychiatrów i psychologów przy pierwszych podejrzeniach o „nienormalność” ?

Z DRUGIEJ STRONY … Faktycznie, jeżeli mamy do czynienia z młodocianym bandytą, a i takich nie brak – trudno nie szukać pomocy . Może jednak wypadałoby rozróżniać stany pobudzenia lub odwrotnie – otępienia – na etapach dojrzewania od CECH TRWAŁYCH i ZACHOWAń kwalifikujących człowieka jako nieprzystosowanego do życia wśród własnego gatunku ?

Z TRZECIEJ STRONY … jak to się dzieje, że bestie bez widoków na poprawę, po wyrokach za morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, wypuszczane są w świetle prawa i opinii psychologów na wolność ?

I ja dostrzegam pewną … relatywizację, że ujmę owo na dystans – postaw u młodzieży . Przepraszam … SKąDś CZERPIą PRZYKŁAD !

Widzę też .. rosnący u młodych STRACH przed przyszłością . Widzę niepewność graniczącą z paniką . Cóż …. lęki, strachy … to rzeczy zaraźliwe.

Nie rozdzielę więc lęków dorastających od dojrzałych … Oba, jeżeli zbyt długo, owocują tym samym: smutkiem, ucieczką … czasami w rejony, z których powrót bywa więcej niż trudnym .

Lek na lęk ?

Nie każdemu to samo … Bo np. introwertykowi nie pomoże bycie w tłumie, a ekstrawertykowi – samotnia w lesie .

Może zacząć od … myślenia NIE TYLKO O SOBIE ? Od tego, że jesteśmy – choć jednostką, to i częścią większej całości . Od tego, że zależy od nas naprawdę wiele … jeżeli CHCEMY … i że mamy wolę, by chcieć . Od tego, że nie podarowano nam życia na darmo i że hańbą taką cenność marnować .
Mamy dość ludzi ? Zróbmy coś dla zwierząt. Mamy dość zwierząt ? Zróbmy coś dla roślin … jesteśmy IM TO WINNI !

Jesteśmy winni pracę dla INNYCH, ponieważ świat MIMO WSZYSTKO jest cudem i dobrze byłoby mieć w cudzie udział …. Ponieważ tchórzostwo, ucieczka przed życiem – to akt hańby ISTOTY,  duszy niegodny wcale .
Ponieważ … ludzie zniszczyli już tyle, że czas na rehabilitację gatunku … jeżeli się oczywiście do niego przyznajemy ….

A … doraźnie, co z lękiem doraźnie, co ze smutkiem ?

Na smutek – pisałam o wspaniałym dziurawcu ( Herba hyperici ) – teraz jeszcze kwitnie, a świeży działa najlepiej . Zróbcie też z niego olej ( jest na stronie przepis, jest ) …

Lęki .. Wschód stosuje Ashwagandhę – Witania somnifera, w sanskrycie określana „zapachem konia” i rzeczywiście tak woniejąca . W jednym z kantonów Szwajcarii dopuszczono do obrotu preparat leczniczy – jako środek uspokajający – z niej właśnie , ale nie trzeba jechać aż tam . Witania s. to uznany na Wschodzie adaptogen, porównywany z żeń-szeniem, uwaga – może podwyższać ciśnienie, a i przy nadczynności tarczycy ostrożnie proszę , nie polecałabym też DŁUGIEGO i CZęSTEGO jej stosowania mężczyznom ( mogą zaznaczyć się … kobiece cechy w budowie ciała ), choć Azjaci kwitują, że trzeba by było końskich porcji i miesięcy spożywania Ashwagandhy …    

 Coś bliższego ? Wspaniała Passiflora – męczennica  – proszę zerknąć we wcześniejsze wpisy w temacie, nadal jej pozycja zdaje się niezagrożoną .

Kontakt ze zwierzętami … ponad wszystkie, kupne remedia . Psy, koty, konie – psycholodzy, lekarze i medykamenty w jednym:) ……………….

Odwagi do pobytu na tej Ziemi życzę …. Skąd wiemy, czy ta planeta nie jest aby najlepsza ?

Pesymiści powiedzą, że niestety, tak może być …………..

 

 

Posted in aktualności, depresja, etyka, farmakologia, onkologiczne impresje, tarczyca, zdrowie | 2 Komentarze »

Rak to zwierzę .”Genetyczna podatność” ? Cz. 15.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 26, 2014

Natura zachowała sobie tyle wolności, że z całą wiedzą i nauką nie jesteśmy w stanie Jej przejrzeć ani rozszyfrować … J. W. Goethe

…………..

Kochani … chcielibyście mnie uchronić przed niektórymi wieściami, ale się nie da.  

Historia Kamila ? Dla mnie na razie niewyjaśnioną .

Wspaniałej Mamie Kamila i Wszystkim, Którzy walczyli o Jego życie, powiem : uczyniliście WSZYSTKO, co mogliście . Przynajmniej Jego serce pozostało … w miłości .

Słowa … cóż słowa .

Czasami lepsza jest cisza .

……………….. 

Cisza …. nie może jednak dotyczyć wszystkiego .

Porozmawiajmy… nic to, że ponownie – naŁka się wszak aktualizuje … o „ważnym, jeżeli nie najważniejszym” czynniku mającym zachęcić nas do profilaktycznego obmacywania, nakłuwania, etc.:

GENETYCE … może raczej o genach, bo genetyka z etyką wspólnego ma coraz mniej .

Ach, upierałam się na pewnym forum ( a i tutaj ), że geny zaledwie jednym z czynników mogących mieć wpływ na zachorowanie i to w niektórych tylko zaburzeniach … Oberwało się, aż kurz poszedł . Nie wiem, czy część polskiego środowiska lekarskiego pracuje tak zawzięcie, że nie ma czasu na doinformowanie się w kwestiach istotnych … bo Ichniospecjalizacyjnych, czy … aż boję się pomyśleć … po prostu, pardon, kładzie …. kładzie torbę;) na temacie .

Poza granicami bowiem … granicami przekraczalnymi łatwo jak nigdy dotąd … stwierdzenie, jakoby geny odpowiedzialne były JEDNOZNACZNIE chociażby za pewien typ choroby, wywołuje potworną burzę . I nie pomaga, że Pani Aktorka Jolie ( oby żyła zdrowo, długo i … zmądrzała ) tak świetnie promowała chirurgiczne ingerencje, że „mówi się o efekcie Jolie” – czytaj: masowych mastektomiach . Owszem, sporo Pań faktycznie, rzuciło się do szukania „zbrodniczego genu”, ALE z tą chęcią do operacji – o, to już lekka przesada . Gazety łaskawie przemilczają, że zaznaczyła się wyraźniej i powiększyła  jednocześnie druga grupa Pań – stanowczo odmawiających wiary w proroctwo mammografii i „uzdrawiający skalpel” .

Poróżnianie Społeczeństwa z wprowadzeniem elementu JEDYNEJ słusznej prawdy …. od zawsze ulubiona metoda Wielkich Kontrolerów . Niezawodna .  

 

Dwie niegdysiejsze Przyjaciółki  skłócone na zabój, bo Jedna miała nieszczęście dostać się pod nóż i zmiana poglądów oznaczałaby przyznanie się do prawdopodobnie niepotrzebnego okaleczenia , co mogłoby powiększyć i tak ogromny ból doświadczeń . Druga była zdiagnozowana z przeznaczeniem „na stół”, lecz zmieniła odżywianie i tryb życia, a po latach okazało się, że żadna diagnoza choroby potwierdzić nie może .

Gdybyż Jedna zaakceptowała, że na  pewnym etapie Jej świadomość pozwoliła na takie, a nie inne kroki i NIC tego nie odwróci …. gdyby uznała, że to MOGŁO Jej uratować życie … chociażby psychicznie … ALE „TO” NIE MUSI RATOWAć DRUGIEJ … 

Gdybyż Druga zechciała … nie wykazywać Pierwszej uparcie dowodów na pewność  INNEGO postępowania w każdym przypadku ….

Powoli … małymi kroczkami … Obie zaczynają się dogadywać . I tylko Pierwsza czasem cicho popłakuje … choć nie powinna, bo … po pierwsze – żyje, po drugie – Jej lekcja już przynależy Jej i … czasowi przeszłemu, jakkolwiek z konsekwencjami w teraźniejszości .  

Kochane Dziewczyny, Panie ( jakkolwiek mam nieodparte przeczucie, że tego typu rozterki nie dotyczą Stałych Czytelniczek ) … ZANIM 
podejmiecie w związku z „wiadomym genem” decyzję OSTATECZNą i NIEODWRACALNą, proszę, przeczytajcie poniższe … pamiętając, że decyzja i tak należy do WAS .

Na początek przypomnę, że granty na badania genetyczne pozyskuje się tym łatwiej, im częściej towarzyszą im piękne obietnice . Aktualnie prowadzi się ok. tysiąca projektów genowych .

Efekty obietnic … nie, żeby tak całkiem do …kitu, ale … ile z nich
tak naprawdę przyniosło Ludziom … DOBRO ?

Wściekłe szukanie genu nieśmiertelności …. Genu otyłości … inteligencji … moralności …. może jeszcze religii …. ?

Pewnie z genem ludzkiej godności byłyby małe problemy, ale co to dla NaŁkowców … pod warunkiem, że najpierw sformułują, cóż to właściwie za zwierzę, ta „ludzka godność”, wszak „trzeba dotknąć, obliczyć,  opisać…”.

Przechodząc do meritum pokuszę się jeszcze o drobiazg : NIE WIEM, jaki cel – prócz oficjalnych, czyli „pomocy człowiekowi”, mają ostatnie, DEKLAROWANE osiągnięcia genetyki . I, choć widzę w nich również fascynujące drogi … domyślam się, iż oblicza nowości mogą występować w wielu odsłonach .

Bo na przykład … Jeżeli faktycznie … BO FAKTYCZNIE wygląda na to, że garnitur genów nie jest wartością stałą w naszym organizmie, to … wprawdzie nadzieja na zrewolucjonizowanie medycyny ( szkolnej, gdyż normalna:) od dawna zdaje sobie sprawę z możliwości samoleczenia ) z jednej strony, z drugiej …

– pokusa wymiany genów, przy opatentowaniu metod i wszystkim, co się z tym wiąże

– interpretacja na korzyść GMO i ewentualne wykorzystanie pod hasłem: „Jeżeli geny  i tak się wymieniają, co za problem, że zjecie każde xxxx, jakie Wam sprzedajemy, przecież i tak to się może wymienić, a w ogóle te kwasy żołądkowe itd. – noż nie ma opcji, żeby GMO zaszkodziło”…… ? „.  W tym aspekcie … może się wymienić, lecz nie musi, zresztą zanim by podjęło decyzję „wychodzę czy zostaję”, narobiłoby niezłego zamieszania, a co do środowiska żołądka  i POZOSTAŁYCH rejonów ciała vs GMO już się wypowiedziałam .

Odnośnie samych „odkryć” w kontekście GMO … Proponowałabym jednak interpretację:

Jeżeli geny się wymieniają, „żyją własnym życiem”, to może TYM BARDZIEJ powinniśmy zwracać uwagę na to, jakie wprowadzamy do jedynego w swym rodzaju organizmu – naszego ciała ? Bo ja np. nie chcę być odporna na glyphosat, rosnąć wysoko i być wydajną z hektara, ale tylko przez jeden sezon;) … .

Przy okazji: Pani Hilariowa Clinton aż poci się z wysiłku, by GMO za…….. zasiało cały świat . Rozuuuuumiem …. Chciałoby się na prezydencki stołek, ale kampania kosztuje ?  
w ww. guardianlv.com/ 2014/07/hillary-rodham-clinton – supports – gmos, w ww.timeofsandiego.com/hillary-clinton -cheers- biotechers-backs-gmos-and federal ….
W tym samym czasie bidni, ale mądrzy Chłopi z  Salvadoru NIE pozwolili koncernom GMO zatruć swojego kraju .

Wróćmy do komórek, genów i …

„Science”, 2007 przyznaje nagrodę „Przełom roku” za odkrycie możliwości ingerencji genowej w komórki epithelu, pozwalające hodować z nich pozostałe typy komórek, więc jak z macierzystymi . Co za podnieta … prawie boska moc tworzenia … PRAWIE .

Jeszcze bliżej …

Komórki macierzyste uznane za pluripotentne ( mogące tworzyć PRAWIE wszystkie typy komórek ) znajdują się praktycznie w całym ciele, ale to „za mało”. Nie wystarczyły znane już możliwości macierzystych embrionalnych, płodowych ani dorosłych . Dobrali się do komórek epithelu, wprowadzili ówdzie ( retrowirusami ) 4 geny i ochoczo 
patrzyli, jak hodują się komórki np. serca . Kto zainteresowany, chodzi o badania Takahashi i Yamanaka ( Uni Kioto i Uni Wisconsin, 2006 , 2007  ).

Wszechstronnie uhonorowani, obsypani milionami za obiecujące  odkrycia Naukowcy nabrali apetytu na więcej . Niestety, w powszechnie dostępnych źródłach zwykle „zapomina się” podać, iż u jednej piątej myszy – ofiar badań – rozwinęły się tumory nowotworowe ( proszę pamiętać : „tumor” i „tumor nowotworowy” to nie to samo, choć zwykle używa się „tumor” na określenie jednego z symptomów nowotworu  ).

Co się takiego stało, oj tam, oj tam, nagrodzono wszakże odkrycie możliwości przekształcenia dorosłych komórek w indukowane pluripotentne ( iPS ), nie – podejrzane efekty, zresztą … po prostu – no wprowadzili Chłopacy pewnie wśród tych genów protoonkogeny ( skrótem : zawierające potencjał raka ), więc może wystarczy wprowadzić inne … ?  

 Na razie obwieszczamy SUKCES ….   

ILE wiedzą Genetycy o … genetyce ? NA ILE, by nie zaszkodzić całej populacji ? Tego nie są w stanie stwierdzić Oni sami .

Ale … wielu z Nich uważa, że to żaden powód, by na tym nie zarabiać.

Potworne awantury wybuchają o samą definicję genu, nie mówiąc o historii odkryć, ale … nic to, robimy genetykę .

Coraz większe ambicje pojawiają się w okolicach komórek totipotentnych -wyłącznie we wczesnych embrionach, z których – z każdej może się rozwinąć …. k a ż d a   inna komórka … Kwestia możliwości Natury w spontanicznych kreacjach bliźniąt … wciąż tysiące pytań . 

Pisząc kiedyś ( na pewnym forum), że nawet bliźnięta jednojajowe nie są całkowicie identyczne, naraziłam się Wiedzącym Lepiej . Cóż …

Nawet bliźnięta jednojajowe nie są identyczne” – Andrew Chess, Genetyk ( Harvard )

Co za pech, że świetni, a pokorni wobec wiedzy Genetycy, wypowiadają się w ten sposób … Co gorsza ….

„Podoba mi się idea, że jesteśmy mozaikami” – S. Henikoff, Genetyk .

Mozaiki ? Jasne, geny przodków … Nie o to chodziło . Pan Genetyk M. Hahn porównał bowiem nasz genom z drzwiami obrotowymi: „Ciągle wchodzą jedne geny, a wychodzą inne” .

???

To nie tak, że „od urodzin do śmierci ten sam zestaw” ? Ano … niecałkiem.

Zrobiła się rozróba . Padła na twarz definicja genomu jako naturalnego constantu – niezmiennej „wyprawki” na życie .

Czy padła … czy nigdy nie wstała, oto jest pytanie .

W każdym razie pojawiły się …. nowe wątpliwości. Za nimi…  nieskromnie powtórzy się  moje, jakkolwiek z pewnością nurtuje ono Niejednego i Niejedną : Czy w ogóle można twierdzić, że usunięcie jakiegokolwiek, podejrzanego genu gwarantuje niezachorowanie ?

Ile w końcu bezczelności jest w statystyce, sprzedawanej Ludziom jako – pardon, to językowe nadużycie -„niezwykle pewne prawdopodobieństwo”?!

 Upierając się więc niezmiennie przy absurdzie usuwania czegokolwiek na skutek odkrycia „śmiercionośnego genu”, opowiem króciutko o kolejnych możliwościach traktowania nowotworów jakoś przeoczonych:) przez mainstream …. Mainstream woli nakarmić Lud informacjami w stylu:

„Przełom w medycynie ! Naukowcy ODKRYLI, że psy, koty potrafią wyczuć raka!”

TERAZ ODKRYLI …………

Same media nie pamiętają już chyba, co pisały bodaj pięć lat temu … I dziesięć … dziesięć – to drukowały zachodnie:).

Ale jest jeszcze gorętsza „nowość”: „Naukowcy odkryli CZTERY różne rodzaje raka żołądka ! ”

Niejeden Chińczyk uśmiechnął się uprzejmie .

Jakby tu …. delikatnie i bez ironii ……….. Bo to jest tak: Zachód podpatruje Naturę i szpieguje Wschód i próbuje przerabiać to, co udało mu się dostrzec, na swoje kopyto. Tak, żeby i sprzedać definicję i stworzyć pole do produkcji nowych „leków” i „badań nad” i mieć „prawa do” i oczywiście „wyłączność na wynalazczość” .

Nie byłam przy „odkryciu”, nie powiem więc, czy podpatrzył i teraz, ale … może przypadek …. Chińczycy …. od paru tysiącleci potrafią rozróżniać typy zaburzeń harmonii żołądka i leczyć je … różnie . Wiedzą, że inna dolegliwość będzie spowodowana zastojem gorącego śluzu, a inna np. działaniem gorącego wiatru, a nawet, że skądś się te śluzy i wiatry biorą .

A propos Natury … Pamiętają Państwo może wzmianki o pracach świetnego Badacza, Pana Sapolsky’ego ? Media łaskawie się na owymi pochyliły, aczkolwiek nie bez swoich wtrętów, gdyż film zrobił National Geographic, a puszczał m.in. Fokus TV, w finansowaniu zaś maczała paluszki m.in. Fundacja Rockefellerów … Ale nic to, film po polsku nazywa się „Stres – cichy zabójca ” i znajdą tam Państwo echa m.in. badań, o których  pisałam . W skrócie : badania nad pawianami i …. urzędnikami brytyjskimi, prowadzące do intrygujących wniosków.

Po pierwsze, że nie warto żyć agresją .

Po drugie, że zmiana zachowań człowieczych na LEPSZE jest możliwą, pod warunkiem … No właśnie .

Bo stado pod wodzą brutalnych, bandziorzastych pawianów zmieniło się dopiero wtedy, gdy zmarły na skutek zatrucia kupą starego mięsa najagresywniejsze samce alfa . Podporządkowane do tej pory małpy przyłożyły się do przeorganizowania stada i zaprowadzenia tam spokoju, ładu i …. chyba szczęśliwości. W ciągu … JEDNEGO pokolenia udało się zbudować ZDROWE ( o czym wcześniej nie było mowy ), radosne stado .

Pytanie, jakie pojawia się nieuchronnie: „Czy mamy tyle odwagi, by uczyć się od pawianów” ?

Niestety, w produkcji przemycono też treści osobliwe, np.: ( mniej więcej, z pamięci ):” Nawet na najniższym szczeblu korporacji, jeżeli ludzie mają jakąś działkę, gdzie się spełniają, ot, niech będzie i drużyna baseballa – jest w porządku. ( …przyp. mój: tutaj  zgoda, ale … ) Pozwólmy ludziom być kreatywnymi, przewodzić na jakichś swoich terenach…. „.

I to „pozwólmy” trochę mnie niepokoi . Może niepotrzebnie, ale … wolałabym sformułować owo: DLACZEGO administratorzy systemu NIE pozwalają Ludziom na kreatywność ? Dlaczego organizują im czas tak, by na osobiste zainteresowania, na swobodę … czasu już nie starczyło ? …..

Nie chcę, żeby mi Ktoś POZWALAŁ . Tak samo, jak nie chcę, żeby Ktoś Komuś POZWALAŁ umierać poszatkowanym na żywca pod chirurgicznym nożem . Wolność określona granicami „pozwalania” przez Kogoś – NIE JEST WOLNOśCIą , a jak wielokrotnie pisałam – takie granice winny być wytyczane jedynie granicami wolności INNYCH , nie krzywdzeniem Drugiego .

Zanim  rozpiszę się o wolności …………. Jak to jest z nauką mniej chętnie rozprowadzaną między Ludem ?

 Weźmy miód i jego właściwości – a jakże, wspomagające organizm w leczeniu zaburzeń, jakie medycyna szkolna określa rakiem .  

Spore osiągnięcia w propagowaniu wiedzy o antymutagennym czy przeciwnowotworowym działaniu miodu mają Rosjanie, ale np. Egipcjanie w 1982 (! ) roku publikowali efekty studiów pokazujące, że miód ZAPOBIEGA zmianom genetycznym u bakterii . 

Rosjanie Gribel i Paszinski z kolei ( np. Protiwoopuchlewyje swojstwa mieda, w Wop. Onk. 1990) badali tzw. nowotwory przeszczepialne, m.in. mięsaki ( sarcoma ), czerniaki, wyniki zaś mogły co najmniej ucieszyć : podawanie miodu zmniejszało masę nowotworu, częstotliwość, jak i liczbę przerzutów, co wpływało na przedłużenie życia zwierząt . W badaniach stosowano też łączone terapie – bodaj m.in. cyklofosfamidu i miodu, też z pozytywnymi skutkami, co pozwala przypuścić, iż miód zwyciężył nawet … negatywne skutki uboczne specyfików mogących zabić hipopotama .

Miód więc … Byle PRAWDZIWY, nie musi być to akurat rzepakowy i … nie z pasieki obok autostrady, gdyż takie niestety widziałam . Wspominałam również o miodach „kremowanych”, ponoć – w co wierzę – robionych ze względu na upodobanie klienta do miodów płynnych . Pominę teraz 
metody „kremowania”, ale nie pominę, że  taki miód nie tylko może mieć domieszane ( prawie ) wszystko i „szanowny klyent siem nie zorientuje”, ale samo poddawanie go tak nędznej procedurze w celu handlowym jest w moich oczach niewybaczalnym marnotrawstwem cennego leku i nie dam się przekonać, jakoby „nie zmieniał właściwości ani nie pogarszała się jego wartość” .

A jeżeli przy nowotworach, przypominam jeszcze o lepiężniku – Petasites officinalis, w dawnej Polsce ochrzczonym car- zielem, czar – zielem, ziółku do dziś uważanym w Szwajcarii czy Niemczech za lek o pewnym działaniu – byle nie stosowanym dłużej niż 2- 3 tygodnie ( alkaloidy pirolizydynowe !). Lepiężnik – w formie naparu ( liście , nie więcej niż łyżka sproszkowanych na szklankę wrzątku, dziennie do 2 szklanek ) jak i intraktu ( kłącze – najlepiej jesienne, dwie łyżki stołowe , zalane dwiema szklankami gorącego alkoholu i odstawione do naciągnięcia na 2 tygodnie . Proszę zwrócić uwagę, że lepiężnik należy do ziół bardzo silnie działających i pamiętać o INDYWIDUALNEJ tolerancji każdego Człowieka . To oznacza mniej więcej, że dla Niektórych jedna łyżeczka naparu może być … za wiele . Odnośnie samego intraktu ( zwykle ok . 10 ml dziennie ) – bezpieczniej jest testować biorąc np. parę kropli płynu i rozpuścić w pół szklanki wody . Czasami w ogóle ten sposób przyjmowania bardzo aktywnych ziół jest łagodniejszym dla organizmu, choć wciąż skutecznym .

Szwajcarzy wypuścili na rynek Tesalin z liści lepiężnika stosowany „przepisowo” głównie przy Rhinitis ( a w medycynie ludowej lepiężnik znany jako zioło mogące natychmiastowo pomóc w ataku np. astmy ), świetnie opracowany, jednak wspominają o możliwości 
negatywnego wpływu na wątrobę przy DŁUGOTRWAŁYM stosowaniu .   

Proszę też nie zapominać o wszechstronnym zielu – przytulii ( i Galium verum i Galium aparine ), przyjaciółce kobiet ( zmiany nowotworowe piersi ) i mężczyzn ( prostata ) , a w ogóle – Ludzi:) – przeciwzapalna, również znana w leczeniu kamicy nerkowej …. bo to ostatnia okazja, żeby ją jeszcze na łąkach znaleźć …. I susz i świeży sok i napar ze świeżego ziela mają sens … Byle pamiętać o tym, że choć „wszyscyśmy Ludzie”, nasze ciała różnie reagują na … różne ciała zielone …

……………………..

Na koniec : ze Słońca korzystajcie proszę mądrze, pamiętając, że co leczy, może też zabić . Witaminy i energia witaminami, ale leżenie plackiem pół dnia na słonecznej patelni przy 35 stopniach – to przepraszam, dla „Białasów” samobójstwo .  Pamiętajcie, że przebywając w słonecznym:) cieniu, wśród drzew, też się opalicie . Wreszcie pamiętajcie, że na stronie jest nieco tekstu poświęconego działaniu Słońca i skutkom 🙂  UWAGA: szczególnie dzisiaj ( 26.07.)  i jutro, bezpośrednia, ponad 10-15 minutowa  ekspozycja na Słońce może się nie opłacić w sensie zdrowotnym, szczególnie skórnym. Przepraszam, że nie wyjaśniam teraz, czemu -powiedzmy,  Natura zawsze określa pewne warunki korzystania z Jej dobroci … No i aktualnie te warunki nie są zbyt sprzyjające .

…………..

Wybaczcie proszę, że tyle trwa … Czasy, kiedy  mogłam siedzieć dwie, trzy godziny bez odrywania się od pisania do różnych „różności”, wydaje się, należą do przeszłości …

…………

 Chętnym i Poszukującym :

w ww.stammzellen.nrw.de
w ww.drwe.de ( Deutsch. Refer. fuer ethik in den Biowissenschaften )
Nature biotechnology, tom 26, Nr 1, styczeń 2008
A. S. H. Shawky et al: Anticancerogenic effect of bee honey, The Second International Islamic Medicine Conference 1982, Kuwejt

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | 1 Comment »

Rak to zwierzę. cz. 14: komu szkodzi Jiaogulan ? Oraz parę odpowiedzi .

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 1, 2014

Wszelkie myślenie naukowe odbywa się w języku prawdopodobieństwa . A. Huxley

Maj otworzył nam prawdziwy skarbiec – tym pełniejszy, im więcej było słońca:).

Natura – o Najcierpliwsza:) – nie patrzy, czy Człowiek zasługuje: daje i już.

Tak i tym razem. Cóż Człowiek ? Człowiek na potęgę ZABIJA niechciane kocięta i szczenięta . Jak co roku wiosną, odbywa się masowa rzeź maleńkich istot, które … urodziły się przecież do życia . Przodują niestety wsie – te same, w których nie pójście w niedzielę do kościoła jest grzechem …. Czyż w przykazaniach nie ma aby „NIE ZABIJAJ” ? 

Ach … z tego się można wyspowiadać ?

Z topienia, zakopywania żywcem i innych metod nie nadających się nawet do przytoczenia, a ze względu na wymyślność … przynależących
średniowiecznej księdze tortur.  Miasta … nie są wiele lepsze .

DLACZEGO LUDZIE TO ROBIą ? Bo zwierzęta nie płacą ZUS-u ? Bo nie płacą podatków ? …. Czy dlatego wydają się Niektórym zbędne ? JAKIM PRAWEM ? ……

Dlaczego nie mogą sobie żyć, jak w wielu krajach ( nie mówię o totalitarnych, gdzie WSZYSTKO MUSI BYć POD KONTROLą ) – swobodnie ? Dlaczego nie mogą otrzymać od Człowieka, chlubiącego się najwyższą pozycjąw  hierarchii gatunków, wsparcia i miłości, albo chociaż – zrozumienia ich roli ? Bo tam, gdzie koty – tam NIE szczury i NIE myszy i nornice i krety i kuny ….

 
Ok, pies jest bardziej udomowionym niż kot, stąd psy powinny przynależeć do konkretnych domów, rodzin, ale koty – jeżeli już nie stać nas, żeby je przygarnąć, umieją żyć wolno, a zimą korzystać z  oferowanych im schronień …. PO CO JE ZABIJAć ?

Przecież można wysterylizować nawet kotki – przestrzegałabym przed masowym kastrowaniem i sterylizacją, gdyż doprowadzi to do fatalnego spadku populacji tych niezwykle wartościowych zwierząt i do elitarności ich występowania oraz promowania nie zawsze zdrowych i długowiecznych ras – ale tam, gdzie nie ma szans na zmianę KULTURY wobec „Braci Mniejszych” – od biedy sterylizacja lepsza niż mordowanie…

 Tymczasem nie milknie krzyk zarzynanych maleństw i płacz ich matek …

W tym horrorze … filmik z netu: kotka ratuje dziecko przed rozszalałym psem .
Grudzień 2006: Australię obiega informacja o kotce, która uratowała przed upieczeniem w pożarze całą rodzinę ….Nieliczne z tysięcy podobnych historii, które nie zostały zarejestrowane i spopularyzowane .

Ludzie : „Ojej, kooot ? To one tak umieją ?” . Oczywiście, że umieją, oczywiście, że kochają właścicieli ( w przypadku kota „właściciel” to nie jest właściwe słowo:))), a nie tylko „przyzwyczajają się do miejsca”, że ratowały Ludziom życie od tysięcy lat, alarmując przed czadem, pożarem, powodzią, często – ostrzegając przed niebezpiecznymi …. ludźmi, będąc doskonałymi towarzyszami Człowieka, ogrzewając go i lecząc swoim ciepłem i miłością .

Na codzień obserwuję i psy i koty … i konie …. Wszystkie zgodne. Koty liżą psy, psy stoją murem chroniąc koty, kiedy „obcy w podwórzu”;), konie, obdarzając uczuciem wszystko, co żyje – co  jest cudem, gdyż również ich ( podobnie, jak z kotami i psami) przeszłość usprawiedliwiałaby znienawidzenie wszystkiego, co przypomina człowieka  … bezbłędnie wyczuwają chorych : odchodzą, potrząsając smutno łbem lub … tupią w piasku . I zawsze mają rację . No i … nikt nie posądza je o czary:)))

Jak kiedyś przyznałam … gadam z nimi, nie uczłowieczając:) – przeważnie niewerbalnie:) –  i rozumiemy się świetnie . Ale Ludzie wciąż chcą dowodzić, że „zwierzęta głupsze, nie czują, nie kochają, nie mówią … „. Jaki „wspaniały” argument, by skazać je na roboty i śmierć w męczarniach, prawda ?

Człowieku wynoszący się ponad wszystko, co żyje …. czy Ci nie wstyd ???

Istoty stworzone do współistnienia są postrzegane jak narzędzia, pożywienie, zabawki …  

Co z tego, że programy, że „akcje”, ciągle za mało . No i ta farsa z czipowaniem zwierzaków, podczas gdy nie tylko czip ( pisałam, dawno ) nie jest gwarancją dożywocia w danych rękach ani identyfikacji,  nie jest też objętny dla zdrowia . Pani Dr w tv: „Czipowanie nie boli. (…) Czip umieszcza się półtora cm pod skórą…” . NIE BOLI ? A PANI próbowała się zaczipować ??? NIE ? No to niech Pani spróbuje ! Aaaa…. zapomniałam, „zwierzęta to „TYLKO” zwierzęta, więc nie ma prawa ich boleć ani na nie oddziaływać” ? Przepraszam Szanownych Czytelników ….

G …. prawda !!!

„Nie boli” –  „argument” wszystkich katów .

Pół biedy, gdyby bolenie w dobrej sprawie. Ale czip nią zdecydowanie nie jest i powtórzę, że akceptacja czipów w zwierzętach jest forpocztą akceptacji czipów u Ludzi .

Wiele by o wartościach, jakich możemy się uczyć od … zwierząt, o niewyobrażalnej nieraz miłości, wierności, o poświęceniu ….. Ale kto tego nie rozumie i nie widzi, temu trudno będzie pojąć …. Jego własne miejsce w Naturze i możliwości, jakie ono oferuje .

Ostatnio zaspokajanie ludzkiej żądzy szpiegowania wszystkiego daje się we znaki ptakom: montowane w ich gniazdach za „unijne” ( czyli NASZE – podatników ) pieniądze, kamery niepokoją je, ale nie tylko . Ptaki tracą orientację, młode są słabsze …
Po to, żeby nie ruszając d….. człowiek mógł sobie pozaglądać w gniazdo, ptaki są nękane przy montowaniu sprzętu, naprawach, a jednocześnie – poddawane wiadomemu oddziaływaniu .  

Jak na ironię, wykonujący czarną robotę nazywają się „miłośnikami natury”. Boże uchowaj przed taką „miłością”……

Natura … nie mówię, żeby dać się Jej zjeść;), ale … W wielu miejscach opryskuje się trucizną komary . Bezsens. One się odradzają większe i … ODPORNIEJSZE. A ludzie i tak podtrują się przesyconym śmiercią powietrzem . Czy coraz silniejsza chemia rzeczywiście jest złotym środkiem ?

Czego trzeba, by zauważyć, że nie – niszczenie wszystkiego dookoła, ale uważne Współistnienie pozwala odzyskać harmonię bytu ?

………………………………………………………………

Jeżeli już przy harmonii …. Media rozpętały nagonkę przeciwko … ziółku.
Jiaogulan:) . Jakież to było przewidywalne …

Czuję się zobowiązaną, by tę koszmarną hucpę skomentować, gdyż sama o nim opowiadałam, kiedy jeszcze nie było w Polsce tak znane ( Wpis: Coś na lato;) . I słówko o Jiaogulan/Gynostemma pentaphyllum) .

Jednocześnie … przykro, że stało się ono często wyłącznie biznesem, w dodatku sprzedawanym jako środek „na wszystko”.

Zaintrygowały jak zwykle wypowiedzi „Ekspertów”:), twierdzących, iż …

-„to nie lek, aby stwierdzić, że coś jest lekiem, trzeba miliarda dolarów na badania” ( autorstwo pewnego Pana Profesora – wstyd zdradzić nazwisko, gdyż P.P. NIE WIE, że np. 100 lat temu … a i 1000 lat temu,  Chińczycy NIE potrzebowali miliarda dolarów, by wiedzieć, co jest lekiem:))))).

Panu Profesorowi wyjaśniam, iż świat NIE istnieje od dzisiaj i nie zawsze też były na nim dolary :))))))))

– „Ludzie sprzedają zioła bez kontroli, często w urągających higienie warunkach, wmawiają, że działa na raka, a przecież oni kłamią, nie ma lekarstwa na raka…”:)))) – autorstwo z kolei pewnej Pani z urzędu kontrolującego… . KTO kłamie – Każdy może osądzić SAM, ale tak przy okazji … jeżeli „nie ma leku na raka”, to … CO SPRZEDAJą KONCERNY FARMACEUTYCZNE ?:)))))))))))))))) Co do „urągających warunków” … Gdyby rzeczona Pani była u przeciętnego, chińskiego, wiejskiego lekarza…. pewnie by go kazała zamknąć, ale … na szczęście TAM Jej władza nie sięga . I może dlatego Chińczycy nadal są całkiem zdrowym narodem 🙂

Oczywiście … nie pochwalam niedbalstwa, przede wszystkim w higienie . Jednak rzuca się w oczy przyczepianie do higieny, podczas gdy po pierwsze higiena szpitalna pozostawia wiele do życzenia, po drugie …. żądza KONTROLI … Chciałoby się móc wejść do każdego mieszkania, domu, przybytku ….. WSZęDZIE i KONTROLOWAć i ZAMYKAć i POZOSTAWIć WYŁąCZNIE PUNKTY, KTóRE PRZEDSTAWIAJą JEDYNE SŁUSZNE ZDANIE SYSTEMU,czyż nie tak ?

Chciałoby się Ludzi .. pardon, udupić na wszystkich frontach, pozbawić ich każdej możliwości decyzji, każdego WYBORU, mieć ich nie tylko na smyczy, ale w kagańcu ….. a JESZCZE nie można, co za pech;)……………

– wypowiedzi odnośnie „rzekomych właściwości Jiaogulan” pozostawię w niebycie, dodam jednakże parę informacji, pozwalających uzupełnić wiedzę MEDIALNYM Ekspertom .

Nieśmiało wspomnę, iż np. w BRD jakoś Jiaogulan nie wzbudza tyle agresji światka medycznego, a Pan Profesor Thomas Effert z Uni Mainz – odznaczony m.in. CESAR-em ( od Central European Society for Anticancer Drug Research ) za badania nad rakiem, nie wstydzi się badać i zachwycać możliwościami chińskich ziółek .

Cóż … Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ….. :))))))))))))

A mnie chodzi o to, żeby dobra żywej Istoty nie przesłaniała ZACHŁANNOść, również na WŁADZę . I o to, żeby Ludzie NIE BALI SIę DBAć SAMODZIELNIE O WŁASNE ZDROWIE .

Poniżej więc parę info nt. badań nad Jiaogulan :

*Kimura et al / Effects of crude saponines of Gynostemma pentaphyllum on lipid metabolism, Shoyakugaku Zasshi ( Jap.) , 1983 (37),

*Zhou S. et al – Pharmacological study on the adaptogenic function of jiaogulan and jiaogulan compound / Zhong Cao Yao, 1990 21 /7

*sporo info w Journal of Guiyang Medical College, 1993, różne numery,

*Acta Academiae Medicinae Shanghai , 1995, 22 (5), Qian, Hao et al -Protective effects of Jiaogulan on cellular immunity of patients with primary long cancer treated with radiotherapy plus chemotherapy ….

….są też opracowania amerykańskie, ale na początek może wystarczy, poza uprzednio wymienioną bibliografią, żeby się dowiedzieć, że …….
Xiancao ( Jiaogulan ) nie na darmo w Chinach nazywane jest trawą nieśmiertelności ( omówienie nazwy, wraz z uśmiechem wobec nieśmiertelności:),  we wcześniejszym wpisie nt. ).  

 Ach … że daleko, te Chiny ? ;)))) A to bliżej Deutsches Krebsforschungszentrum w Heidelbergu :))) . Na pewno nie wyprą się DOBRYCH informacji o biednym ziółku .

Odnośnie nowotworów … Wspominałam o cebuli i czosnku, znanych z dobroczynnych właściwości zanim Gutenberg pozwolił nam się o nich rozpisywać;) … Czy akwizytorzy przemysłu też powiedzą, że „to nie leki”, bo ONI nie wiedzą na ich temat wystarczająco, by tak je ocenić ?

Dla Tych, co sądzą, jak powyżej, mam złą;) wiadomość:

-Effect on onion peel extract suppl. on the lipid profile ….. /Nutr. Res. Pract. , 2013 October,

-The influence of raw and processed garlic and onions on plasma classical …. /Phytot.Res., 2010, May

-a niech tam;) – Dietary administration of scallion extract effectively inhibits colorectal tumor growth… / PLoS One, 7, 2012

– Effect of onion falvonoids on colorectal cancer …… /Onco Targets Ther. /2014 Januar, 8, 7

-Onion and garlic intake and the odds of benign prostatic hyperplasia../Urology 2007,

-Onion and garlic use and human cancer …. /Am. J. Clin. Nutrit. , 2006/Nov. …… wszystko to od dawna na w ww.ncbi.nih.nlm.gov ……….

Miliony poszły na „odkrycia”;))))), o których wiedzą chińskie staruszki na prowincjonalnym targu :))))))))))…. No dobrze, dobrze, mogłoby być, jeżeli już tak, że „jak nie zobaczą, nie uwierzą”;)))) …. GDYBY nie to, że przy takich badaniach wyją z bólu i umierają miliony zwierząt .

A … co w tych wieściach ? 🙂 Niezwykle zachowawczo ( bo to przecież zwykłe, dostępne i co gorsza;) – tanie rośliny ) ….założenia oraz pozytywne wnioski z doświadczeń …. Medycyna szkolna dowiedziała się , że związki z cebuli, czosnku mogą leczyć raka jelita – tu uwaga na niezwykłą bezczelność stwierdzenia :”tak efektywnie, jak chemioterapia”.  Bezczelność, gdyż ponad 1oo negatywnych efektów ubocznych chemio”terapii” powinno mówić co nieco o jej „efektywności”…….

Dowiedziała się jeszcze, że te rośliny mogą leczyć raka jamy ustnej, krtani, prostaty, piersi, nerek, jajników …. Kurczę;) …. Miliony szły na syntetyczne, zabójcze g ….., a tu czosnek, cebula …..

Nie tylko czosnek i cebula, p.wpisy z cyklu:)

Ciągle przewija się pytanie: dlaczego coś, dzięki czemu jesteśmy na tym świecie: wiedza przodków, która pozwoliła im przetrwać, jest tak znieważana, uznawana za nic, za „bezpodstawną”, a nawet „szkodliwą” ???

 To … jeżeli „szkodliwa” … to czemu cały czas tak chętnie korzysta z niej przemysł farmaceutyczny i czemu… wpada w taką panikę, kiedy Ludzie chcą z niej korzystać BEZ jego pośrednictwa  ?

…………………. 

Czas na pytanie o wzdęcia, jako, że artykuł, w którym je potraktowałam;), 
nie zaspokaja żądzy wiedzy Szanownych Czytelników ( i dobrze :)).

Szczegółowiej: skąd wzdęcia nawet u Wegetarian ?

Cóż .. skrótem: dużo owoców i mało tłuszczów też może produkować solidne wiatry;) Wzdęcia – gwoli przypomnienia – powstają, kiedy żywność jest rozkładana w procesie trawienia . Bogate w balast ( „bogatobłonnikowe” jedzenie ) może wytworzyć gazy, kiedy jest go za wiele i spożyje się go za szybko – to raz. Fasole … wiadomo ( było, z czym gotować, żeby bez efektów scenicznych;)) . Dzieje się tak, gdyż jelito nie ma enzymów koniecznych do strawienia tychże węglowodanów, stąd one sobie leżą, aż przyjdą;) bakterie i zacznie się fermentacja.

Dlatego tzw. warzywa i owoce „nadymające” przygotowujemy z odpowiednimi przyprawami. Wzdęcia – jeżeli nie trwają całymi tygodniami, są … normalne, co potwierdzi każdy dobry, nie pragnący jedynie „przepisania leków na wzdęcia” ;))))))))))))), Gastroenterolog.

ALE … co normalne, nie musi być przyjemne ….

Ayurveda ma wiele ziółek wspierających łagodne przerabianie roślinek na nasz użytek:
– imbir ( pisałam o greckim chlebku imbirowym, na który przepis ściągnęli Anglicy:) )…. a potem stworzyli Ginger Ale :)…..

-mniszek lekarski ( znów :)), ale w przypadku wzdęć – tylko części naziemne, najlepiej listki, gdyż korzeń zawiera zbyt wiele nadymającej;) inuliny … pamiętajcie o topinamburze – świetny, ale nie polecam na przekąskę towarzyskich party;)))))) ………

-gałka muszkatołowa, koperek włoski, koper, mięta, szałwia, kolendra, tymianek, cynamon ….. – to z łatwo dostępnych.

A …. jak gotować fasolkę ? A z marchewką 🙂 …. albo imbirkiem …:)  

……………………………………………. 

Odnośnie „frontów przeciwko….” … Doceniam wartość i potrzebę … coraz częściej MUS  otwartego solidaryzowania się w obronie zagrożonych dóbr . Doceniam działalność umiejących stowarzyszać się Ludzi, doceniam Ich odwagę i zaangażowanie i cieszę się, widząc …. wyjątki, które trwają bez przeradzania się w ideologiczne bojówki .

Do takich wyjątków zaliczam m.in. Stowarzyszenie StopNop, takim wyjątkiem jawią mi się też – jakkolwiek skupieni „tu i tam”:) Słowianie, troskliwie pielęgnujący KORZENIE i związek z Matką Ziemią ………. Wartości nieocenione .

Ale są też inne, nie będę wymieniać:) … Tak się składa, że przeważnie, prędzej czy później, w ugrupowaniach idee stają się ideologiami, a same formy zaczynają przypominać sekciarstwo – p. różne partie polityczne 🙂

Dlatego … dziękuję stokroć za zaufanie, jednak  NIE zamierzam organizować żadnego stowarzyszenia. Dobrze, że stworzyli takowe Ludzie, Którzy dostrzegli niezbędność masowego działania wobec hucpy o wiele bardziej masowego, przemysłowego okrucieństwa,
jednak … gdyby to było możliwe:) – wolałabym, by Ludzie jednoczyli się w … dążeniu do  DOBREGO. Tak po prostu, bez odznak, bez hierarchii.
A, co komu dobrym, zaraz Ktoś zapyta ? No właśnie:)))) Dlatego, dopóki „co komu dobrym” – jeżeli nie będzie odpowiedzią : dobro Jego dobrem moim,  na świecie będzie, jak jest .

Dlatego … choć cenię buddyzm ( i jego odłamy wszelakie:)), obce mi tłumaczenie: „Idź dalej, wszystko w rękach Buddy”:) … To bardzo podobne wyjaśnienie znajduje się zresztą we wszystkich religiach świata …:)))

A propos buddyzmu …

Dawno temu ( ale naprawdę ), żył sobie mądry Człowiek, kapłan imieniem Ikkyu . Jego oryginalne zachowanie, wszechstronność i autentyczność dotarły do samego cesarza . Bo to nieprawda, że nie można się interesować wszystkim … ( kiedyś sporo o tym pisałam) . A przynajmniej prawie:) wszystkim.  Tak jesteśmy uczeni, żebyśmy się NIE interesowali wszystkim:), dlatego Ci, Którzy mają szerokie zainteresowania narażają się często na kpiny ( „interesuje się wszystkim, więc niczym” ;))) , wyobcowanie ( „bo on wie więcej, a ja nie, to się ośmieszę w jego towarzystwie”  – proszę zauważyć, nie – „on wie więcej, więc się czegoś nauczę… „:)), negację ( „NIE DA SIę ZNAć NA TYM I TYM I TYM”;))) – a właśnie, że się da:)), wreszcie posądzenia o czary:))), anormalność, etc.

Mamy się specjalizować . żebyśmy przypadkiem nie umieli sobie pomóc w wielu sprawach, ale byli uzależnieni od  zesłanych miłościwie przez system innych specjalistów:) . Mamy mieć czas na pracę ( najlepiej monotonną i fatalnie płatną, żebyśmy się nie rozpuścili i nie zaczęli interesować zbyt wieloma rzeczami ) i telewizję.

W układzie hodowli przymusowej zatraca się WRODZONE umiejętności dostrzegania i horyzontu i źdźbła trawy .

A przecież rodzimy się w świecie różnorodności … widzimy kwiaty i ludzi i zwierzęta i architekturę i sztukę i pojazdy i słyszymy różne ciekawości…. Nie jesteśmy tylko ssąco-tłoczącymi pompami na ustalone paliwo ….

Jednak … ciągle usiłuje się nas wtłaczać w jednorodne formy. Jaką krzywdę robi się lasom, sadząc monokultury …. taką samą Ludziom .

Wracając do mnicha więc … Cesarz wezwał 80- letniego Ikkyu do Kioto, w 1474, i mianując go opatem, kazał odbudować świątynię Daitokuji . Ikkyu rzecz jasna zadanie wypełnił znakomicie, ale jako, iż nie cierpiał samej FORMY zen, zinstytucjonalizowania i …. poddaństwa, napisał :

Jedyne światło szkoły Daito zrujnowane.
Jak wyjaśnić spiew serca, wieczność wszystkiego ?
Kapłan, co pół wieku jeno płaszcz słomiany nosił,
zawstydzony w purpurowej szacie.
Nienawidzę kadzideł !
Któż może ocenić, czy mistrz rzeczywiście przebudzonym ?
Wielu wciąż gada o zen, ale jak to osiągnąć ?
Nabożność sama w sobie – godną pogardy …..*

Umiejącym stworzyć – i nieustannie powiększać – krąg Ludzi rozumiejących się wzajem, a przy tym Matkę Naturę, siejącym DOBRO – Oby Was jak najwięcej ….

 

 …………………………………………………………………………….

 * – Jon Covell, Yamada Sobin:  Zen at Daitokuji, 1974 , New York/Tokyo/ San Francisco

 

 

 

 

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 8 Komentarzy »

Endometrioza, tyło/przodozgięcia ….Niekoniecznie bezpłodność.cz.2. I różności.

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 12, 2014

Czterech specjalistów, a jednocześnie ekspertów etyków, po konferencji poświęconej etyce spotyka się w drzwiach.

Tak sobie myślę – mówi pierwszy – ludzie ciągle przychodzą do nas z wątpliwościami, wyrzutami sumienia, lękami … i tylko my nie mamy się do kogo zwrócić. Może opowiemy sobie o naszych obawach nawzajem?

– Jasne! – skwapliwie przytaknęła trójka.

To może ja …. ( odezwał się pierwszy ) – Mam nieodpartą potrzebę pozabijania moich pacjentów, coraz gorzej nad nią panuję ….

Ja z kolei – rzekł drugi – okłamuję moich, nabijam ich w butelkę bezczelnie, byle wyrwać więcej kasy …..

E, to ja  …- odzywa się trzeci – zajmuję się dystrybucją dragów i zmuszam pacjentów, żeby sprzedawali je za mnie …..

Czwarty wysłuchał, po czym:

Niestety, choćbym nie wiem, jak się starał, kompletnie nie umiem dochować tajemnic …….

🙂 ( ostatnie dwudziestolecie, z arsenału dowcipów branżowych )

………………………………………….

 

Uzbierało się wieści …

Francja bohatersko stawiła czoła GMO i WYGRAŁA. Francuskie pola będą „sans OGM” ( OGM- fr., GVO – niem., GMO – pol.), o zwycięstwie pisze m.in:
w ww.reuters.com . Nie będzie więc ani handlu, ani stosowania, ani uprawy kukurydzy MON 810. Kropla w morzu ? ALE JEST ! … Chociaż trudno zapomnieć o tym, jak jednocześnie Marianna;) rozprawia się z … biowiniarzami … Ale tym zajmę się kiedy indziej:)

Przy okazji : Pan Nassim Taleb, znany pewnie większości poszukiwaczy różnych punktów widzenia na GMO, skwitował ostatnio wprost:
GMO ma potencjał nieodwracalnego wygaszania życia , w tak wielkim stopniu, że możliwe, iż na całym świecie …”. Przychylił się też do faktu, że GMO jest GLOBALNYM EKOCYDEM.

Z jednej strony miło, że jeszcze jeden, mądry Człowiek stanął po właściwej stronie … po stronie dobra WSZYSTKICH Istot, z drugiej … żal, że ciągle trzeba walczyć o, zdawałoby się, jasną i zrozumiałą dla Każdego sprawę:

O zdrowie i .. egzystencję całej planety.

O to, by samoreplikujące się skażenie środowiska nie stało się porządkiem obowiązującym.

A że przy GMO … to i o szczepieniach;) . Media bowiem jazgot wielki podniosły z racji zagrożenia zysków własnych i sponsorów swoich ukochanych;))))))
Na szczęście odpowiedzialni Rodzice wiedzą swoje . Niechże mi będzie wolno drobnostkę dorzucić, tym razem o grypie…. „grypie” raczej:)
„Influenza: marketing vaccines by marketing disease”, BMJ 2013, 346.
Dr Peter Doshi …. W skrócie: pobierano próbki od pacjentów chorych … może raczej zdiagnozowanych „na grypę”, ale … tylko u niewielkiego procenta znaleziono rzeczywiście wirusa (?) grypy. Hmmm…. Jak to możliwe ?:)))… Dlaczegóż więc byli posądzani;) o grypę … ( i zapewne na nią leczeni ? :))))) … Ojtam, ojtam;) … Wśród przyczyn znalazły się:  
-infekcje grzybicze
-bakteryjne
-spożycie GMO
-zepsute jedzenie …. ( chyba wychodzi na jedno z GMO ? )…….

I podejrzewam, iż to nie była lista zamknięta. Tak, czy siak … noż kurka wodna;), nijak nie da się już być pewnym, że jak Pan Dochtór powie „GRYPA!”, to … to naprawdę jest …grypa :))))))…….A o marketingu proszę sobie doczytać:)

Chciałoby się czasami podążyć za nurtem SPOKOJU, robić swoje i nie zwracać uwagi na czyjeś , choćby i najbardziej karkołomne nikczemności ..
Ale dzisiaj chciwość przybrała rozmiary, podług których każde wystąpienie kontra – będzie mikrym. Trzeba więc obserwować, oznaczać ..
Matematyka nie pozostawia bowiem złudzeń: na więcej zachłanności koncernów  musi być więcej informacji i wobec tejże zachłanności oporu.

Ach .. Ruski … pardon;), rosyjski rząd chce przestawić rolnictwo CAŁKIEM na .. organiczne. Od 2012 roku Rosja jest w WTO ( W.Trade Org.) , ale … nic sobie z zakusów światowych gigantów GMO nie robi i …

Pani Dr Irina Ermakova: „Te organizmy / GMO/ wszystkie są niebezpieczne, sam sposób wytwarzania jest wszystkim, tylko nie doskonałym, a używane są patogenne bakterie i wirusy….”.

 w ww.voiceofrussia.com/GMO_in_Russia_access_denied…
w ww.gmo-free-regions.org/Russia coul ban food GMO-s…..

Może jeszcze … skorzystają Państwo z artykułów w
Journal of Interdisciplinary Toxicology o jednak możliwych związkach glyphosatu ze wzrostem zachorowań, m.in. na celiakię . Chore jelita nie znoszą glutenu, ale ten jest nawet w … szminkach. Badania zespołu Dra A. Samsela i Dr S. Seneff. 

Wpis miał być o dolegliwościach Kobiet, a tu GMO ?

BO MA ZWIąZEK !

Tak samo, jak przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych z depresją … i późniejszymi problemami z zajściem w ciążę. Tu – uwaga: zdarza się zapłodnienie od razu po „odstawieniu”, ale o wiele częściej musi upłynąć parę miesięcy, czasem i rok, zanim organizm … spróbuje wrócić do swojej NORMY i uzna, że jest gotowy na tworzenie nowego .

Nie wpadajcie więc w panikę, jeżeli „miesiąc po wyrzuceniu pigułek” nie możecie zajść w ciążę. To … nie musi, ale POWINNO potrwać.

A powinno, żeby dziecko miało szansę ukształtować się w odpowiednim
środowisku. Oczywiście, pigułki zostawiają długotrwałe ślady psychosomatyczne, czasem wręcz uniemożliwiają zajście w ciążę kiedykolwiek .

 Panie pytają, co z antybiotykami… Nie pytam już, jakimi:) … M.in. pada nazwa cipron*xu, przepisywanego przy zapaleniach pęcherza, które wspaniale leczy żurawina ( opisywałam, a w ostatnim numerze „Czego lekarze ci nie powiedzą”, str. chyba 9, jest o badaniach, dzięki którym łatwiej zauważyć:)), że …. kobiety nie biorące antybiotyków  „na” zapalenie pęcherza” …. zdrowiały w ciągu siedmiu dni …). Znów muszę się zdziwić przebiegłością akwizytorów Big Pharmy, ponieważ wmawianie Pacjentom, iż ten specyfik NIE JEST ANTYBIOTYKIEM, A ….. CHEMIOTERAPEUTYKIEM :)))… trudno mi to zakwalifikować. Na dobrą sprawę bowiem .. oczywiście, racja, syntetyczne środki są chemioterapeutykami – wedle nomenklatury popularnej, acz nie zgodzę się z członem „terapeutykami”;), większość winna się raczej zwać  chemiopaliatywami …. ALE cipron*x – dokładniej – ciproflaxacinum – JEST też antybiotykiem. Przynajmniej w Niemczech, we Francji i całej, zachodniej Europie ! I tamże zakwalifikowany jako:

hemotoksyczny, hepatotoksyczny …. Może wywołać nawet zapalenie ścięgien, a jakby mało, to ZERWANIE ścięgna Achillesa !

I taka haubica na … zapalenie pęcherza ???

Proszę: CZYTAJCIE ULOTKI LEKóW !… Pamiętając, że jest na nich zaledwie część informacji o farmaceutyku.

Ale, ale … czyżbym była uprzedzona wobec chemo”terapeutyków” ?
U kogo w gabinecie widzieli Państwo może …reklamę;)))))) jednych z najnowszych badań ….Harvardu:), zwykle pierwszego w pewnych hmm, zaleceniach;) i UMA ( Uni of Massachussets Amherst ), sfinansowane nie przez kogo innego, tylko …. zaczynam szukać tła;)))) – przez NIH ( USA ) .
Te badania bowiem …. dowodzą, że chemo”terapeutyki” wprawdzie początkowo TŁUMIą objawy chorób, ale na dłuższą metę doprowadzają do ciężkich uszkodzeń komórek macierzystych,  – ojej….. naprawdę, napisali to – do raka ??? Detalik: przebadano też 3 chińskie ekstrakty ziołowe, które hamowały rozwój i inwazję tumorów … bez szkodliwych skutków ubocznych . Co by Państwo powiedzieli, żeby wyniki tych badań, w przystępnym języku, wisiały w każdej przychodni, klinice …. ? Szukać proszę na w ww.pnas.org, w ww.umass.edu.

…. ZAMIAST informacji pożytecznych, w szpitalach wiszą reklamy MARGARYN – przykładem wielce niechlubnym ściany szpitala w … ( a niech tam, nie jest wyjątkiem, a dowody znajdzą Państwo w każdej już chyba placówce NFZ-u ) poobwieszane Bene*olem w rozmiarach zdolnych zabić;) agresją reklamową nawet półniewidomego. NA TO ZEZWALA ORDYNATOR !!! Podobnie, jak na – nie nowina, ale w końcu TO napiszę – wejście na oddziały przedstawicieli handlowych maści rozmaitej .

TO KIM JEST PAN ORDYNATOR w końcu ? Pośrednikiem handlowym, czy może lekarzem ? Zagadkę;) zostawiam Państwu ….

Nie dziwi , że otępiali po zimnym, byle jakim, szpitalnym …pardon, to nie jedzenie – żarciu – Pacjenci popadają w zwątpienie ….

A … samo zwątpienie … ? Nie lubię mieszania wiary – w sensie religijnym – do …. wszystkiego ( niestety częste w pięknej Polsce ). ALE;) opowiem o pewnym Człowieku, w Którego …. NIE wątpię, choć, przynajmniej teoretycznie:) jest przedstawicielem instytucji, która mogłaby uczynić o wiele więcej dobrego aniżeli … o tym mówi:))), bigosu zaś, który naprodukowała przez wieki, wraz z innymi, podobnymi:), i tak nie ukryje:). Proszę, Kochani Poganie, Ateiści i w ogóle „Niekatolicy”;) – nie sądzić, iżbym zmieniła zapatrywania na systemy religijne … Ale, co zawsze podkreśam, nie sądźcie po pozorach … Bo wśród Reprezentantów każdej religii/systemu .. znajdą się Sprawiedliwi. I upieram się, że istnieją dobrzy, mądrzy Księża. Jak najbardziej katoliccy. I wykreślanie pomocy z tej strony przez Niektórych, utrata wiary w jakiekolwiek dobro w postaci charakterystycznych instytucji … to pewne nadużycie. Może wobec samego/samej siebie ?

Przykład by Państwo chcieli ? ( Pani Stasiu, dziękuję za tę drogę … )

Proszę bardzo: Pan Ksiądz Roman Rogowski . Napisał m.in.”Mistykę gór”, „Mistykę Tatr” … Fascynująca Osobowość. Pasterz. Nie dzieli, nie różni, nie kłóci …. nie używa ziemskich;) tytułów. WIE, że one nie mówią o Człowieku niczego istotnego.
Ciekawi przesłanie, jakie przywiózł z Wietnamu, podobno od pewnego mnicha . Przesłanie prorokujące wizję świata z…. dwoma narodami: chińskim i polskim. Pan Ksiądz się odważył przywieźć ( ?) wizję chińsko-polskiej Ziemi … Wprawdzie nieco … przerażające;), ale może cosik w tym i jest ?
Wizja się sprawdzi lub nie:), ale i tak z radością poniosę cień istnienia pięknego Człowieka .

Przed generalizowaniem więc przestrzegam, przed zdecydowanym zrywaniem z Ludźmi, o których myślimy, że są ZUPEŁNIE inni i że „nigdy” nie zdołamy znaleźć z Nimi wspólnego języka  … I już do Kobiet wracam:)

Najpierw jeszcze raz, wysłuchując o serialach reklamujących mammografię, o programach REKLAMUJąCYCH mastektomię ( wolałabym unikać ostrych słów, ale tylko takie nasuwają się na wzmiankę o powodach REKLAMOWANIA OKALECZANIA KOBIET !!!) , przypominam o TERMOGRAFII. Oczywiście nie  chciałabym poruszać tematu hipochondrii;)…. ALE, jeżeli już Któraś uwielbia się badać,  to istnieje termografia: trwa toto parę minut, nic nie jest gniecione, wyniki widać na monitorze, interpretacja nie jest nadto skomplikowana i ….termografia 
NIE SZKODZI. Nie gra też roli – jak w przypadku mammografii – gęstość tkanki. Termografią daje się diagnozować ewentualny problem średnio 5 lat wcześniej niż „mammo”, bo już wczesną fazę angiogenezy – tworzenia nowych naczyń, czyli „przedstopień” powstawania tumoru….

ALE  I TAKA DIAGNOZA NIE OZNACZA, że zachorujecie !

„Mammografia nie jest akceptowalnym postępowaniem w badaniu piersi, jest tolerowana jedynie dlatego, że przynosi radiologom trwałe i dobre źródło dochodów”  – tak mówi ( m.in.) Pan Dr P. Hoekstra, co prawda – pionier termograf :), ale nie jest sam …

W Polsce raczej z „dochodem radiologów” nie bałdzo;), kasa idzie na szefów placówek, więc nie krzyczcie na obsługujących … BARDZO niezdrowy sprzęt, i tak mają ryzykowną pracę.  

Pan Onkolog, dr R.L. Blaylock : „Termografia jest dobra, ponieważ wiemy, że tumory niebezpieczne są gorące, a łagodne zwykle zimne „….. To jeden z powodów ZA termo … Jeżeli już:) Dociekliwym polecam: R.L.Blaylock,   
„Natural Strategies For Cancer Patients”, New York, Kensington Publish. 2003.

 Stop…. dlaczego, no dlaczego np. na Okinawie musiano przebadać 100 tysięcy Kobiet, żeby znaleźć 6 ( ! ), które EWENTUALNIE mogłyby zachorować na nowotwór piersi ? Tam nikt o takiej możliwości w ogóle nie gada, a Kobiety na to nie chorują ! Za to chętnie się uśmiechają, zajmują mnóstwem pożytecznych rzeczy, odżywiają raczej roślinno-rybnie …. Ach … Okinawa była od 1951 ( ?:))) pod okupac…. przepraszam, pod opieką Amerykanów …. ( np. książka „Cold War Island” ) … i Amerykanie przywieźli fast food …. zbudowali ff-kuchnie …  zdrówko Okinawian – tych młodych, bo starsi na widok hot doga pluli:), radykalnie poleciało na łeb . Na Okinawie nadal są amerykańskie bazy … proszę pamiętać, że INWAZJI, jak już wlezie;), niełatwo się pozbyć;) …..  

Dlaczego u nas teleWYJzja ciągle gada o nowotworach ? Otwierając w Polsce telewizor można mieć wrażenie, że cały kraj ( z mediami na czele ) jest chory, że „wszyscy potrzebują lekarza” …Przy czym co najmniej połowa z „potrzebujących”- wiem, jak zabrzmi – trudno, NIE JEST WCALE CHORA ! Drobne zaburzenia, wymagające DOBREGO odżywiania, równowagi psychicznej …. a tu ” Chcę leku”. I już ! Co gorsza …. „Chcę lekarstwa dla dziecka, bo muszę do pracy, więc dziecko musi mieć obniżoną gorączkę natychmiast …. „. A że potem będzie po antybiotykach i in. pół żywe ? „A to w nosie, bo muszę do pracy, do fabryki ….”  I to jest rozpacz, proszę Państwa, bo ta Matka rzeczywiście MUSI do pracy, a dziecka nie ma z kim zostawić …. BO TAKI JEST SYSTEM …. DLACZEGO, DLACZEGO on JESZCZE jest ?! ………….

Dlaczego już na Zachodzie wszędzie periodyki piszą „Antybiotyki są passe, rujnują zdrowie ….”, w Polsce – owszem, niektóre piszą, ale CO Z TEGO ? NIC z tego nie wynika – po części, ponieważ Ludzie sami żądają niebezpiecznych „leków” do natychmiastowego usuwania symptomów ! ….

Dlaczego TAKI system jeszcze jest … ? Myślę, że odpowiedź znają Państwo doskonale .

Po tym … wstępie;) już przechodzę do pytań o bezpłodność .

Po pierwsze: tzw. tyłozgięcie macicy lub przodozgięcie NIE jest chorobą.

Można powiedzieć: „taki model”;), tego się np. w Niemczech NIE LECZY, bo … NIE MA CZEGO. Szczęśliwie i w Polsce mądre lekarki nie czynią z faktu paniki i nie straszą pacjentek .

Można uznać ww.zgięcia za pewne prawdopodobne czynniki utrudniające czasami zajście w ciążę, ale to nie reguła. Owszem, bywają problemy przy porodzie – ale też nie zawsze.

Przypomnę – w Polsce pracuje świetna Pani ginekolog – Preeti Agrawal, preferująca naturalne terapie i optująca za minimalną ingerencją w organizm .

Co o wiele bardziej ( o czym tu było napomknięte )  wpływa na niemożność poczęcia, to psychika.

Jeszcze raz więc: jeżeli Człowiek SAM poddaje się niezwykle silnej presji posiadania potomka, ta presja wpływa na cały organizm negatywnie.
Efekt: odwrotny do zamierzonego.

Po pierwsze więc LUZ. Dziecko nie chce przyjść do „zaciśniętej bramy”, jakby powiedział Chińczyk.

Po drugie – można się śmiać, ale Chińczycy nigdy nie polecali płodzenia dzieci podczas pełni Księżyca, zaćmień Księżyca i Słońca, nowiu, podczas burz i gwałtownych wichrów . To według nich powodowało nie tylko późniejsze zaburzenia w ciele rodziców, ale i dziecka .

Po trzecie … zostawmy Chiny:) – pytanie o endometriozę… Przerost śluzówki macicy, nieraz „wychodzący” na jajniki, jajowody, a nawet – b.rzadko – płuca i …mózg.

Medycyna Zachodu traktuje endometriozę jak wroga:

Przyczyny nieznane, terapia radykalna: podawanie preparatów hormonalnych, sztucznie wywołujących klimakterium, obfitujących w skutki uboczne : tycie, nadmierne pocenie się, zmęczenie, bóle głowy, o reszcie nie wspomnę.

Medycyna szkolna nie raczy przy tym zauważać, że po odstawieniu hormonów endometrioza sobie wraca, nieraz z przybytkiem w postaci torbieli itp. niespodzianek , gospodarka płciowa Kobiety zaś pozostaje  mocno zaburzona.

Och, Autorytety Systemu mogą oferować też metodę drugą: operację …
Nie liczcie, że PO operacji nie dostaniecie …. specyfików hormonalnych.

Możecie liczyć, że  …. nie odezwą się kiedyś ( może szybciej niż kiedyś ) skutki zbyt pochopnej interwencji. Liczyć możecie 🙂

Chodzi mi teraz wyłącznie o relację korzyści do ryzyka – proszę ją sobie DOKŁADNIE obliczyć.

Zapomniałabym … w czasie operacji często usuwa się jajniki, co naturalnie przyśpiesza klimakterium. Zapytajcie SIEBIE, czy rzeczywiście tego chcecie ?

O metodach „doskonałych” może już dość, czas na te „pozasystemowe”:), więc żadnym cudem nie mogące spełniać kryteriów „Jedynej Prawdziwej Medycyny”;)  …

Endometrioza może rozwinąć się jedynie w „napiętym”, zestresowanym podbrzuszu. Ono może się takim okazać nawet u małych dziewczynek. Macica też rośnie razem z kobietą … Podlega wszystkiemu, co jej serwujemy.Powiększa się w ciąży, potem wraca „do siebie”;). A gdy przekwitamy, kurczy się razem z nami ….

śluzówka macicy „wychodząca” z przynależnego jej terytorium to krzyk kobiecości, to niezaspokojone potrzeby, zduszony żal …
Często – skomplikowane relacje z Matką lub nawet Jej relacje wobec płodu. 

Endometrioza jest krzykiem za zmianą.

Stąd tak ważną miłość, która jest początkiem nowego życia, stąd tak ważną troska o Ciężarną, o dobre relacje z Kobietami w rodzinie.

 Bolesne „okresy” to typowe objawy endometriozy. Do tego dochodzi nieraz krew w kale, w moczu … Zdarzają się cysty, zbliznowacenia …. Może więc towarzyszyć endometriozie bezpłodność. Może, nie znaczy – musi.

Zresztą …. jeżeli już, często to „bezpłodność” – przejściowa.

Co w takich przypadkach czynią naturaliści ?

Ustalają przyczyny …. Następnie odkwaszają organizm. Detoksykują go psychicznie ( uzdrowienie relacji, wyjaśnienie problemów) i fizycznie .

Odtruwanie – przykładowe oczyszczania organizmu opisywałam, każdy może coś dodać od siebie, wedle potrzeb:) …

Psychicznie … jeżeli nie ma możliwości naprawienia relacji np. z Matką, dobrze jest spróbować wyjaśnić sobie Jej postępowanie, znaleźć przyczyny, zrozumieć …. wybaczyć.

Ile czasu detoks ? 3 miesiące powinny wystarczyć. Na marginesie – im mniej dioksyn i PCB w pożywieniu (np.wielkohodowlane mięso ), im mniej mleka zwierzęcego, tym lepiej.

Dalej ? Niezawodny olej lniany. Proszę uważać – jest ( daaawno;), ale zaznaczałam ) coraz częściej modyfikowany, proszę się domagać oleju ze starych odmian lnu, proszę bronić jednej z najwartościowszych pozycji w naszym pożywieniu .

Brokuły, kalafior, seler naciowy, marchew … wiadomo – warzywa, kasze, strączkowe, ale i wodorosty:), najlepiej z pewnych źródeł.

Zwykle przy endometriozie mamy do czynienia też z „za dużo estrogenu” i „za mało progesteronu” … Normalnie zajęłaby się tym wątroba, ale przeciążona, zanieczyszczona, nie podoła, dlatego należy się zająć i nią.

Niezawodny ostropest, właśnie miłościwie nam panujący na łąkach mniszek lekarski…. Jak mało, to gorzknik kanadyjski – Hydrastis canadensis, uwaga – ma również właściwości tamujące krew, stosowany przy przekrwieniu macicy w ilości szczypty ( sproszkowany) na końcu noża na filiżankę wrzątku, raz dziennie ( proszę sobie doczytywać o właściwościach, przeciwskazaniach etc. ), najczęściej pisałam o nich wcześniej .

Wracając do samej endo;)…

Vitex agnus castus – niepokalanek, wymieniany wielokrotnie, żelazna pozycja przy kłopotach z poczęciem – przywrotnik – Alchemilla vulgaris oraz liść maliny. Napary z przywrotnika i liścia maliny ( osobno) przez 6 tygodni, 2 tygodnie przerwy, znów 6 tygodni.

Jest też fascynująca roślinka – Fouquieria splendens – Ocotillo:), nie kaktus, jak Niektórzy lubią ją nazywać, ale podobna:), zwana …. kaktusem Jakuba:), xerofit przecudnej urody:), stosowany jednakże uwaga – raczej homeopatycznie.

Homeopatia zresztą posiada bardzo bogaty magazyn leczenia endometriozy i bolesnych menstruacji, np.

– bóle  szczególnie w okolicy lewego jajnika – Lachesis mutus C9 – też skuteczny w PMS, 3 razy dziennie 3 globulki, ewentualnie Calcium carbonicum C9,

-ból ( menstruacyjny, przy przeroście endometrium ) w ogóle – Rauwolfia serpentina C 30,

-nagłe, nie do wytrzymania, „rozrywające” bóle – Belladonna C9,

-ból w kierunku ud – Tigrum lilium C9 …

Chroniczne zapalenia w endometriozie są traktowane wysoko potencjonowanymi preparatami.

Proszę nie zapomnieć dowiedzieć się więcej i nie traktować powyższego jako zaleceń, a jedynie informacje .

Kobiety ? Bądźcie dla …. KOBIET dobre, nie tylko na wiosnę 🙂  

I proszę nie narzekać, że „za długo i tyle tematów jednocześnie”:)))… Oszczędziłam Państwu wiele …. :))))………

 ……….

P.S. 1. Co do żelaza i odżywiania: gdyby zechcieli Państwo przyjrzeć się pożywieniu np. Adwentystów, szczycących się znikomą liczbą zawałów, to… tam raczej nie ma „bogatego żelazem” mięsa …
A np. Pan Prof. Mieczysław Michałowicz, wspaniały pediatra ( zaraz się Ktoś przyczepi, że mason:)… Ano mason, ale porządny Człowiek … ), zalecał podawanie dzieciom do 4 roku życia potraw bezmięsnych.

………

P.S. 2.

Przepraszam, że tak długo czekali Państwo na odpowiedź, ale lepiej późno niż…:) Odnośnie „zębów mądrości”:

Się dziwię:), co sprawia, że Ludzie godzą się na wyrywanie asymptomatycznych „zębów mądrości”, tylko dlatego, że Pan Wyrwiząb;) mówi: ” A bo będą inne krzywe, albo chore, albo, a w ogóle to ich nie potrzebujesz ….”.
Trochę literatury:
w ww.hawaiinewsnow.com/hilo woman in coma following wisdom teeth extraction ….
w ww.connecticut.cbslocal.com/teen dies after having wisdom teeth removed …. 
w ww.abcnews.go.com…też pisał o 24 -latku  z Kaliforni i konsekwencjach słuchania porady „fachowca”….

Niestety, usuwanie tych zębów NIE jest „prostym zabiegiem kosmetycznym”, jak Niektórzy usiłują wmawiać. Zgon, śpiączka po „niewinnej ekstrakcji” – czy to mało ? Dlaczego Niektórzy upierają się, by ruszać coś, co nie musi być ruszane ? ….

Spokojnej, Szczęśliwej Wielkiej Nocki życzę 🙂  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, chemia, depresja, etyka, farmakologia, GMO, onkologiczne impresje, zdrowie | 7 Komentarzy »

Trzej Królowie wiedzieli, co dobre:) , czyli: mirrą w strachy.

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 5, 2014

Rozum mówi „cud” : Newton mówi „wątpię” (…)
Wątpić ! Wątpić i nie wierzyć bez eksperymentu :
O tym myślał Jezus, gdy powiedział „Tylko wierz , wierz i próbuj…. „. William Blake, „Epigrams , Verses and Fragments ….”

Nie wiem, o czym myślał Jezus …. Myślę, że wiem , że i … i wiara i doświadczanie ….. doświadczanie bez końca ….

Kochana Pani K. (Kalandrafel ) …. dziękuję za ogrom wzruszenia. Odczuwając Pani Obecność , czytając Pani słowa … gdzieś z przestworzy dusza fragment pewien ściągnęła … Oto on:
„Istnieje pewien uniwersalny język, wspólny dla wszystkich aniołów i duchów , lecz niepodobny językom , jakich używają mieszkańcy tego świata. Umiejętność posługiwania się nim zdobywa po śmierci każdy człowiek , dlatego też w świecie duchowym wszyscy się rozumieją „…..  ( Swedenborg) Kochana Pani K.? Jestem przekonana , że istnieją Ludzie , Którzy posiedli tę mowę za życia…. Dziękuję za szczęście doświadczenia ..

……………………

Gdzieś w prasie ukazały się ponoć notki, iż w związku z przedłużaniem prawa jazdy co 15 lat nie będzie trzeba poddawać się badaniom …. chyba, że się jest zawodowym kierowcą .

Pytacie , słusznie – „i co z tego”? No właśnie . Po pierwsze – nic a nic nie zmienia to faktu , że ODEBRANO ludziom PRAWO NABYTE , po drugie – kto jeszcze wierzy w obietnice skompromitowanych polityków?… Kto jeszcze wierzy politykom w ogóle….

Mówią , że nie będzie coś wymagane TERAZ , ale KTO zaręczy , że to się nie zmieni ZARAZ? Poza tym … niby dlaczego nie przejmować się losem kierowców zawodowych ?

Reszta bez zmian : wyciąganie kasy ,  odciski palców …

Przemocy mówię NIE .

…………….

Trzech Króli , Polska pójdzie nawąchać się dobroczynnego dymku 🙂 do świątyń …. Niestety , już w drzwiach Niektórzy zapomną, co obiecywali  Bogu , a może i sobie samym … A potem od nowa … Nie zapytam , dlaczego TO sobie cały czas Ludzie robią … Biją się w piersi , ale zaraz … to samo … i to samo … Słabości rozumiem świetnie. Ale co, kiedy słabości przybierają nad „mocnościami” tak solidnie , iż Człowiek niszczy wszystko dookoła? Prosty przykład … Po Nowym Roku wzrosły ceny warzyw i owoców , tych już dawno zebranych , leżących w magazynach i nie młodniejących bynajmniej …. Łańcuszek działa : od Pana X., który podniósł pierwszy …. być może wcale nie hodowcy , a pośrednika , muszą zrobić to samo sprzedawcy maleńkich sklepików …. A Nabywcy z kolei podniosą ceny na swoje usługi i swoje towary …. żeby zarobić na jedzenie. Ludzie? Dlaczego TO sobie nawzajem robicie ? Ja wiem , że podatki, że bandyckie przepisy  etc. Ale czy od tego zaczyna się zmiany? Od zdzierania skóry z Bliźniego?

Czy naprawdę podnoszenie cen żywności w sytuacji, gdy wyrzucane są jej tony, jest usprawiedliwione czymkolwiek ? I czy pazerność może być usprawiedliwieniem? Czy prościej jest podnieść cenę aniżeli oprzeć się rozbójniczej polityce? …. Widocznie prościej ?

To się nie spodoba ( nie pierwszy raz ) Wielu , ale … proszę ( po raz n-ty) przeanalizować koszty pożywienia w drodze od rolnika do klienta …
A już  majaczą następne kretyńskie przepisy , dzięki którym wykończą się małe wędzarnie … Ze względu na „normy smolistości”;))) To lepiej pomalować kiełbasę co najmniej równie rakotwórczym lakierem wędzarnianopodobnym? Dlaczego godzicie się na takie traktowanie? Pytam „godzicie”, bo ja NIE. Nie kupuję sztuczności, a jeżeli czegoś zbraknie , idę do rolnika … Oczywiście , to czaso- i bywa, finansochłonne, ale …. przynajmniej nie wspieram chorego systemu.

….

Ponownie obawiam się opisać całkiem przyjemny środek leczniczy – bo był i jest lekiem w Indiach, Chinach – a obawiam, gdyż za każdym razem, kiedy wzrośnie popularność jakiegoś taniego i dostępnego dotąd specyfiku – rosną jego ceny. I tak, waham się między dzieleniem  informacją a odpuszczeniem sobie pisania , gdyż wbrew moim i Wszystkich podobnych do mnie – zamiarom , najwięcej skorzystają nie – potrzebujący , a bezwzględni. Tak było np. w przypadku imbiru – dopóki jego właściwości były daleko w cieniu za swojską pietruszką i marchewką, kosztował 9,00 – 12,00 zł. Teraz, widzę po 28, 00 , co nie jest czymkolwiek uzasadnione ………………………….

W dodatku dostrzegłam już w sklepach – tam, gdzie nie zszedł prawdopodobnie z powodu ceny właśnie – w mniejszych ośrodkach – imbir … rozmrożony (!) , podgniwający…. A przecież można go było sprzedać taniej ….. 

Przepraszam, ja tego po prostu nie rozumiem.

W wahaniach … jak zwykle wzięła górę nadzieja ,  że umiejętność korzystania z darów Natury i powszechność wiedzy …  sprawi, iż zdrowi, szczęśliwi ludzie będą zarażać zdrowiem i szczęściem … że coraz więcej będzie dla Innych ….. Człowiekiem.    

Commiphora myrrha , proszę Państwa , to niedoceniany u nas środek , choć Wielu , pytanych o mirrę , skojarzy ją oczywiście z kościołem.

Z rozmów z Księżmi wynika , iż kadzidła kościelne nie zawsze są takie same :))), mnie zaś chodzi o jedną … a raczej dwie, ale jedną bardziej:

Commiphorę myrrhę – czyli żywicę z kolczastego drzewka – krzewu :), zadomowioną w Egipcie, Somalii i okolicach:) , wymienianą w papirusie Ebersa, u Hipokratesa …. Najprawdopodobniej też o nią chodzi jakieś 156 razy w Biblii:)), używaną w Egipcie – ale i Izraelu nie tylko do balsamowania zwłok , bo i leczenia ran, inhalacji w infekcjach górnych dróg oddechowych ….. Indusi, pytani o „Guggul” ( nieco inna Commiphora , ale też mirra , nie mylić z kuzynką – Salai Guggul ) , odpowiedzą , że to jedno z podstawowych remediów ….

Co ciekawe , ślady „świętego dymu” znajdziemy praktycznie we wszystkich religiach , również u pogan. Chrześcijaństwo z kolei miewało okresy powstrzymywania się od używania kadzidła w obrzędach , by … nie upodabniać się do innych 🙂 Kadzili za to w domach :), znając jego właściwości zdrowotne. Chrześcijaństwo poddało się kadzeniu;) w świątyniach stopniowo, pierw na Wschodzie , potem na Zachodzie , kiedy ( w olbrzymim skrócie ) …. zgaszono ( prawda , że jestem złośliwa?;)) zwyczaje pogan. Od tej pory dym przedstawiano jako znak obecności Boga … Ducha Swiętego …. czyli generalnie symbol „niepogniewania się na lud”:)

Nic a nic nie robili sobie z podobieństw żydzi. Przeciwnie – do dziś w rytuale Habdalah ( oddzielenia ), kończącego szabas i zaczynającego nowy tydzień , błogosławi się wino , światło ( symbolizują świece ) i „korzenie” – zioła , przy okazji nawąchując się:)))) z naczynka kadzidła na całe siedem dni:))))

Mimo , iż Kościół dość niechętnie dzielił się zdobyczami:), Wierni – tak PRZEDTEM, zanim mirra zdobyła w KK miejsce szacowne, tak i potem – nauczyli się z niej korzystać. Niestety, ostatnio widzę w domach więcej kadzidełek napakowanych chemikaliami made in China lub India – nawiasem mówiąc , mogących nieźle przytruć , że nie wspomnę o kancerogennych właściwościach ( pisałam), zamiast prostego ,choćby i kościelnego kadzidła.

Nawet Afryka :))))…. co znaczy „nawet”;)….. Afrykańczycy świetnie , do tej pory korzystają z dobroci najróżniejszych kadzideł – a mają niezły wybór, gdyż poza np. Commiphora habessinica ( abissynica), jest i Boswellia serrata ( sacra ), także znana użytecznością w tamtejszej medycynie – m.in. przy leczeniu syfilisu, bilharcjozy, skąpomoczu …..

Nic dziwnego, że za mirrę wzięli się badacze zachodni.

Początkowo szło słabo:), od 1828 ukazuje się publikacja o C.m.jako „Balsamodendrum” w Plantae Medicinales oder Sammlung Offizineller Pflanzen T.F.Ludwiga von Esenbecka , potem jeszcze parę wzmianek i…. cisza. Aż do czasów najnowszych, efekty możemy poczytać m.in.:
2010, Food and Chemical Toxicology: Oxidative Stress and Immunotoxic Effects of Lead and Their Amelioration with Myrrh ( Com.molmol) Emulsion,
2006 Toxicology in Vitro , (March Iss.)
2001 – ciekawe studia poczynił Uniwersytet Rutgera ….
2010, March, Journal of Immunotoxicology … to na początek:)

Tutaj zaledwie sygnalizacja znaczenia roślinki, której żywicę dobrze byłoby mieć pod ręką … Choćby i dlatego, że ona się bardzo trudno starzeje :))))) …. Proszę się nie obawiać, nie zmumifikują się Państwo za życia;))))

I tak, czytając powyższe publikacje dowiedzą się Państwo, że m.in. żywica Commiphora myrrha działa korzystnie …..

-wspomagając ukrwienie,

-odtruwając

-wykazując killercze;) działanie na komórki raka ( m.in. wątroby, prostaty, piersi….)

-łagodząc wrzody żołądka ,

-w chorobie Morbus Crohna,  Polyarthritis … i pewnie wielu innych, ale na ten temat „zachodni”:) przeprowadzili już jakoweś studia:)…. Przy okazji: Mirra ( TA mirra) stymuluje tworzenie leukocytów … Prawda, że wygląda obiecująco?

I choć oficjalne źródła upierają się, że „nie ma przechowanych żadnych dawnych źródeł tyczących dawkowania” – ośmielam się twierdzić, że owszem, owszem :)))))))))))))))))))))) …… Wątpiącym – np. „Quanum al-Tibbram”…

W każdym razie znane są dawki 1 gram żywicy Commiphora myrrha do 3 razy dziennie , wewnętrznie, z zastrzeżeniem, że NIE mogą przyjmować go Ciężarne! Przypominam: to informacja, nie zalecenie …..

Sporządzano też z C.m. nalewki, a nalewki z żywiczności mają niezłe działanie na drogi oddechowe…. Potwierdzeniem niech będą pilotażowe badania nad zastosowaniem mirry w leczeniu … ASTMY .

Wiele danych znajdą Państwo na „Molecular Biology Databases”, na UCLA Louise M.Darling Biomedical Library: Myrrh.

Ogólnie… Mirrę się wącha – w ten sposób działa uspokajająco, usuwa uczucie strachu , można rzec, wywołuje błogość:), łagodzi depresję, stres , woń czynna przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie,  wedle Ayurvedy – otwiera czakrę serca . Wewnętrznie – niektórzy żują:) grudkę i wypluwają, inni – łykną:), każdemu wedle upodobań:)))), byle – jak zwykle, nie przesadzać.

Tym, Którzy zaś słyszeli o pomiarach benzopirenu w pewnej świątyni na Tajwanie, gdzie to ponoć dowiedziono, iż poziom benzop. z kadzideł tamże palonych był 40 razy większy od tego w przeciętnym, zadymionym mieszkaniu palacza, powiem , że w tych świątyniach bynajmniej nie pali się przeważnie mirry, a popularne kadzidełka pełne „fabrykochemicznych” niespodzianek – głównie środków wiążących, których i ja nie polecam …. W tej chwili przypomniało się, jak dobre kadzidełka zrobić, ale to już innym razem …..

I tyle na początek 🙂

Posted in aktualności, depresja, farmakologia, onkologiczne impresje, prostata, reumatyzm, zdrowie | 4 Komentarze »

Rak to zwierzę. Cz.13. Nie zawsze czarne jest czarne;).Oraz:przeciąganie liny – farmaceuci vs lekarze.

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 22, 2013

Nie możemy utracić tego, co rzeczywiście do nas należy, nawet, kiedy to odrzucamy. I Ching 

Z wiadomości dobrych przekazać pragnę, że 70% kas chorych przejmuje już koszty leczenia homeopatycznego …. W NIEMCZECH. Przepraszam, wiem, że u Niektórych mogło żywiej zabić serce:) …. u jeszcze Niektórych;) z oburzenia:))))))), ale proszę o spokój: na razie tylko w BRD, w Polsce  ….
odnoszę wrażenie, że w PL może to nie nastąpić prędko …. jeżeli w ogóle. Czy w BRD poszło łatwo? Nie. Nadal bowiem opłacanie leczenia homeopatycznego nie należy do obowiązków kasy chorych.

??? Ale płacą, więc? Ano płacą. Bo w Niemczech Pan/i Pacjent ma jednak coś do powiedzenia, a że dodatkowo …. jak informuje Aerzteblatt, 90% „z zapytanych 200 aptek” ( tzn…. tuszę, że odpowiadali aptek właściciele:)))) poinformowało o rosnącym zapotrzebowaniu na preparaty homeopatyczne. Aerzteblatt nigdy nie należał do entuzjastów homeo, nieco więc dziwi intensywniejsze nią zainteresowanie . Najwyraźniej, wobec świetnych efektów leczenia homeopatycznego, dobrej opinii homeopatyków …. po prostu MUSIELI się nią zająć BARDZIEJ. W tym wszystkim nieco się obawiam, czy to „bardziej” nie skończy się jakąś awanturą o kasę, ale Niemcy tak łatwo homeopatii wyrwać sobie nie dadzą. Tym bardziej, że rośnie liczba lekarzy pragnących ( jednak :)))) kształcić się w tej dziedzinie.

Zgody i względnego chociażby porozumienia pomiędzy przemysłem Big Piguła;) a przebijającym się dopiero przemysłem homeopatycznym zapewne długo jeszcze nie będzie, ale nadzieja, że pacjentom, lekarzom, zielarzom & co.  pozostawi się możliwość wyboru – kusząca.

Wzdychającym w tej chwili smutno, iż takiej NIEzgody, jak Kraju Nadwiślańskim, to i tak nigdzie …. cosik ku pokrzepieniu opowiem 🙂

Otóż Niemcy wybierają „roślinę roku”. Teoretycznie miała być jedna, „fuer ganzes Land und Volk und pro Jahr”;) … ALE;) …. kiedy tylko zapragną Państwo dowiedzieć się, cóż zostało tegorocznie uhonorowane … troszkę się Państwo natrudzą… przy okazji dowiedzą jednak, że istnieje coś takiego, jak „Heilpflanze”, „Arzneipflanze”, „Blume (kwiat)…”;)))))) etc.

Krótko mówiąc: każde środowisko chce mieć SWOJE ZIELE:) i nie daj Bóg, aby to samo ….

Pomijając przezabawne dysputy grona Profesorów o wyższości np. nagietka nad pokrzywą i odwrotnie, skupię się … no właśnie, jaka różnica między „Heilpflanze” a „Arzneipflanze” ?
Moim zdaniem żadna. Lingwistycznie i oficjalnie: Heilpflanze – roślinka uzdrawiająca, więc zioło, może być ziołem wedle starych przekazów etc.
Arzneipflanze – roślina … lecznicza:)))))), ale jest już „Arznei” = lek, więc, znając specyfikę Deutschland, mamy prawo przypuszczać, iż „działanie tej drugiej zostało dowiedzione klinicznie”:)))))))))))))))))))) i „ma prawo nazywać się lekiem”.

Czy …. dalej nie widzą Państwo szczególnej odmienności?

Ja też :)))))))))))))))))))))))))

Skupię się jednakoż na ziółku wybranym przez Deutsche Apotheker Zeitung 
( tzn. nie przez pismo, ale niem.farmaceutów:)), Pimpinella anisum, znane też jako Anisum vulgare G., Apium anisum ( to nie wszystkie jego nazwy , lecz nie komplikujmy:) )….

Anyż więc – anyż Pimpinella:) – biedrzeniec anyż, nie anyż gwiaździsty – Illicium verum ( Badian właściwy), aczkolwiek zalety ( w pewnym zakresie)) podobne, proszę nie pomylić. Bo Pimpinella roczną roślinką, możemy ją wysiać w ogródku, „anyżowych gwiazdek” raczej nie wyhodujemy , nie tylko dlatego, że to drzewo ok. 10 i więcej metrów wysokości, a i klimatu u nas … troszkę mało:))) na takie niebiańskie ( bo gwiazdki :)) wyroślę;)

Najpierw przeciwwskazania: standard, czyli podobno ciąża, ale …. przecież herbatki piją matki karmiące a i dzieciom podaje się …. Powiem więc: jedni uważają, że anyż w ciąży – nie, inni – próbują. Generalna zasada: uważać na alergie, w tym przypadku może wystąpić np. alergia na anetol – gł.składnik (do 90%) olejku eterycznego.  

Ktoś kojarzy Ouzo, arak  … ? Tam też jest anyż. Na Krecie był ofiarowany bogom, w rzymskim colosseum znaleziono w wykopaliskach owoce anyżu pogubione przez widzów potyczek gladiatorów… Anyż towarzyszy ludziom od zamierzchłych czasów – już Pitagoras ( ten z Samos)  opiewał anyżkowy chlebek .
Przywędrowała Pimpinella a.:) z Azji i znad Morza Sródziemnego, wraz z mnichami, którzy wpuścili ją do klasztornych ogrodów, chwaląc sobie  sekretolityczne, sekretomotoryczne …. :)))) …no dobra, jest niezły na kaszel:))) (= pobudza sekrecję wydzieliny w oskrzelach i ułatwia jej usuwanie ), zalicza się więc do wykrztuśnych ( kaszel suchy), nadto poprawiających trawienie, laktację (!), antybakteryjnych, przeciwgorączkowych, rozpuszczających śluzy, odprężających, rozkurczających ….. afrodyzjaków 🙂

Dzienne dawki to teoretycznie – co podkreślam, gdyż każdy posiada indywidualną tolerancję – do 4 gram dorośli i do 1 grama ( przezornie biorąc – napar z jednego grama!) dzieci ok. 2 lat.

Na rynku istnieje też olejek anyżowy – proszę go nigdy nie przyjmować ( wewnętrznie) w stanie nierozcieńczonym, grozi to – szczególnie u wrażliwych – natychmiastowymi, rzęsistymi :))) wymiotami i nieprzyjemnymi skurczami .Oczywiście, przedawkowany szkodzi BARDZIEJ.

Popularny ten anyż , nic nowego – powiedzą Państwo? Być może…
Dla mnie – roślinka nie mniej tajemnicza od anyżu gwiaździstego … 
Biedrzeniec anyż podawały czarownice;) dziewczętom na dobry sen, a 30 listopada – kobiety parzyły go swym mężczyznom, „gwoli ożywienia”.
Czas więc anyżowi sprzyjający, tym bardziej, iż słońce letnie w parze z nim raczej nie chadza: promienie słoneczne mogą przyczynić się do wystąpienia alergii.

Uwaga: anyż ( mowa o Pimpinelli a.) posiada działanie estrogenne, może lekko wpływać na hamowanie łysienia u mężczyzn, ale to nie oznacza, że mają go pić cały czas i ZBYT dużo ( ESTROgenne, pamiętać). Kobiety, u których estrogenu przeobfitość;) – też ostrożnie.  

Ach … olejek stosowano również na wszelakie, domowe robactwo, a starzy hodowcy  gołębi do dziś sypią anyżek ptakom, by rosły piękne i …wracały do domu 🙂

Nie są Państwo ciekawi, jakie zioło wybrali niemieccy lekarze?
Plantago lanceolata – babkę lancetowatą. Przyznaję, nie mniej zasłużenie niż farmaceuci – anyż …Może dzięki tej różnorodności zdań ( i ambicji:))))zielone dobrodziejstwa staną się lepiej rozpoznawalne ….. szanowane …. stosowane?

Co do rozszyfrowywania zieloności … Jednak pozwolę sobie wspomnieć i o anyżu gwiaździstym ( Illicium verum ), ponieważ święta idą, przypomną sobie o nim wszystkie Panie gotująco-piekące:) … a w TCM Illicium v., znany tam jako Ba Jiao Hui Xian, Da Hui Xiang ( przepraszam :)))) – jest z kolei znany lepiej. Ten anyż przywędrował do Europy z Filipin dopiero pod koniec XVI wieku. Drzewo anyżu gwiaździstego troszkę podobne brzozie, z tym, że zbiera się z niego – czasem i 3 razy, głównie w październiku – prześliczne łupinki,  które w czasie suszenia brązowieją i otwierają się w gwiazdki.

Anyżowe gwiazdki – Fructus Anisi stellati – w TCM – traktowane są jako m.in.wiatropędne, przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne, dobre na trawienie, nieżyty przewodu pokar.,  górnych dróg oddechowych, zapalenie stawów …

Olejku z anyżu gwiaź. nie radzę używać zewnętrznie bez silnego rozcieńczenia i dobrze znanego powodu, a wewnętrznie w żadnym wypadku nie przyjmować nierozcieńczonego: czysty olejek to ostre wymioty, również skurcze a nawet obrzęk płuc!

Ważne: proszę nie mylić anyżu gwiaździstego indyjskiego lub chińskiego z japońskim – Illicium japanicum, Il. religiosum, I.anisatum – to głównie do podróżników próbujących „wszystkiego”. Otóż anyż gwiaździsty japoński jest dość nieprzyjemnie toksyczny – skutki uboczne jak wyżej, ale silniejsze. Japończycy sadzą te drzewka głównie koło świątyń – wygodnie, by zrobić kadzidła. a tak przypadkiem;) nawdychać się dymu z …kory ( UWAGA, nie jest to medytacja całkiem bezpieczna, a nieprzyzwyczajonym Europejczykom – nie polecam naśladownictwa ). Rozochoconym dodam, iż takie same drzewka  zdobią  japońskie … groby. 

Ciekawostka – pozyskiwany z anyżu – najpierw  japońskiego (!), potem gwiaździstego kwas shikimowy ( drzewko anyżu jap. –  popularnie Shikimi ) był nieodzowny w syntezie oseltamiviru – tego z tam*flu – proces nieszczególnie wdzięczny, sam produkt ostateczny – jeszcze mniej. „shi”- po japońsku? Wieloznaczne. „Shi” to „śmierć”,  „cztery”, „miasto”… A wdzięczne „kimi” ? Nie próbujcie odezwać się per „kimi” do japońskiego szefa, w razie, gdybyście takowemu mieli (nie) szczęście podlegać.  

………………………………………

Przysłuchując się zaciekłym walkom o honor roślinek … przebiegle pomyślałam o rankingu własnym 🙂

Problem w tym, iż … żadnego ziółka nie mogłabym uczynić „NAJ, JEDYNYM….”… Może być, iż …obraziłyby się inne..?…. 😉

ALE;) …. mimo, iż pisałam sporo o czarnuszce – Nigelli s., chcę ją przypomnieć, a chcę,  gdyż media wciąż zajmują się awanturami o „dostępność leków na raka”, gdy tymczasem …. mogłyby szepnąć co nieco o np. … 462 studiach dotyczących działania Nigelli sativa.

Proszę przespacerować się choćby na:
w ww.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=nigella%20sativa i te kilkaset prac sobie przejrzeć …. Jest w czym wybierać, tylko ta ochota ….
No i … MOTYWACJA, prawda?   

To ja króciusieńko;) …

1997 – Hilton Head Island, South Carolina – badania dowodzące, iż Nigella s. uśmierca rakowe komórki …

Dalej – rok nie zapadł akurat w pamięć – Uni Jefferson, Philadelphia – wykazują 80% komórek tumoru ( trzustki ) zniszczonych działaniem Nigelli s…. Właśnie w przypadku raka trzustki czarnuszka wypadła niezwykle zachęcająco.

2010 – Tanta bodaj, Egipt, badania na szczurkach: tumory płuc, traktu trawiennego kurczą się, wreszcie ich liczba zmniejsza …

2003 – Jackson St.Uni  – podobne badania dotyczące redukcji tumorów piersi …

Co z czarnuszki, która jest świetnym potwierdzeniem, iż  nazwa o zaletach nie świadczy;)? Nasiona – najlepiej je sobie zmielić – oraz olej. Jeżeli ten ostatni, to dorośli do 3 łyżeczek dziennie, może być w miodzie, twarogu… Nie łączyć z alkoholem proszę. Nasiona czarnuszki można prażyć – to dla smakoszy:)  

Do znudzenia: powyższe proszę traktować jedynie jako informacje, nie zalecenia ani konkretne wskazówki, recepty etc., itd., itp……. CDN:)))))

 …………………………………..

Co do korespondencji: raduje wielce Państwa umiłowanie w dochodzeniu prawdy i śledzeniu przemysłowych manipulacji, ale proszę… Gdybym miała komentować każdy taki artykuł i program, nie starczyłoby czasu na słoneczne strony medycyny:)

Jeżeli więc Państwo byliby tak mili i zechcieli opisywać znalezione przez siebie machinacje gdzieś w necie i „realu”, do mnie zaś – lineczki:), chętnie upublicznię, oszczędziłabym nieco oczy i palce:) . 

Państwa gesty oczywiście doceniam, wspominane „trojany” faktycznie rozmnażają się jak stonka, ale szczęśliwie świadomość w społeczeństwie rośnie i tak prymitywne manipulacje, jak jedna z ostatnio nadesłanych w stylu: „wiadomo, wielu przestępstw medycznego biznesu zamieść się już nie da, więc napiszmy „chodzenie do lekarza jest niezdrowe?”, następnie dodajmy, że „coraz więcej badań ( przyp.mój: koniecznie użyjmy naukowości :))))) )) dowodzi, iż bieganie do gabinetów jest bardziej niebezpieczne niż niebieganie;)))))”, ALE ….. „tak mimochodem,jeżeli już okazaliśmy się tacy trzeźwi i świadomi i ktoś w nadziei na rozsądne treści skusił się na tę gazetę, poradźmy, kiedy do tego lekarza iść i po co – ot, jeżeli „mammografia nic nie wykazała, idźcie za jakiś czas koniecznie” ( może coś wykaże;)))))))”, ….. nie napiszemy przecież prawdy o skutkach ubocznych  badania, bo ….nadal nie mamy w tym interesu.”   

A…. biorąc pod uwagę niekorzystne wyniki sprzedaży pewnych pism… to niesamowite poświęcenie właścicieli tytułów …tak drukować charytatywnie, żeby jeno lud oświecić, zapewne z dobrego serca  ….;))))))

Z innej beczki:

Państwu Patrycji i Kamilowi dopytującym o pogląd nt.działalności Pana Orlińskiego:

nie widzę powodu, by nie ujawniać Państwa wpisu i chociaż zawsze mnie krępuje wypowiadanie się o pracy Innych, odpowiem: świetnie, że Pan Orliński zabrał się odważnie za tak niewdzięczne tematy, życzę Mu powodzenia. Pokrótce przejrzałam stronę oraz  podsunięte przez Znajomych artykuły i … pozostaje się cieszyć. JEDEN detal w którejś z wypowiedzi lekko niepokoi, ale a nuż to jakieś …. gazetowe przerysowanie? Chodzi o twierdzenie, jakoby laik „nie miał szans” zorientować się w wartości treści stron o zdrowiu prezentowanych w internecie. I ja się zastanawiam, kogo Pan O. ma na myśli, mówiąc „laik”:)
Bo jeżeli Ludzi nie związanych zawodowo z medycyną, to …. to można się bardzo, ale to bardzo pomylić, oceniając A PRIORI ich stan wiedzy …
medycznej.
Kontynuując … nie chciałabym, by radość z mnogości dobrych publikacji mąciła … obserwacja niezmąconej wiary w wiedzę własną Autorów, separowanie Ich profesjonalizmu od percepcji i możliwości intelektualnych Czytelników.Tamże, w tekście, dojrzałam coś o „odróżnianiu od bełkotu pseudomedycznego…” i zastanowiłam się jeszcze bardziej, gdyż nie wiem … gorszym bełkot pseudomedyczny czy może bełkot medyczny? Bełkot – zda się, bełkotem … branżowy żargon mający na celu uświadomić Pacjentowi jego małość i niewiedzę, odstraszyć od „zbędnych”, bo niewygodnych pytań … czy lepszym od „pseudomedycznej”, równie biznesowej 
propagandy,  artykułów, w których Pan Ekspert ( nie mam tu na myśli Pana O.) pragnie wyłącznie coś sprzedać? …..

Sedno:

ciesząc się na każdy sygnał o wzruszająco wręcz młodych, kiedy patrzę na początek tego blogu – styczeń 2010:) – publikacjach promujących zdrowie – nie choroby – nazbyt często smucę jednocześnie, znajdując … to samo, co w tekstach reklamowych: ochotę na wyłączność do wiedzy, kontroli … NAJPIERW zysków, przede wszystkim zaś: rodzaj chucpy zakładającej, że odstraszanie Ludzi od przejęcia odpowiedzialności za własne zdrowie, że multiplikowanie specjalności, uczynią ekspertów bogami.   
Nadal uważam, że informacjami winniśmy  dzielić się z Wszystkimi.
Co z nimi uczynią …. wolna wola.

Oczywiście nie wykluczam, iż ufność w wyłączność swoich kompetencji może być Komuś niezbędną do życia, zostawiam to jednak 
Zainteresowanym.

Przy okazji, a propos kompetencji:) … Wspominając niedawno o imbirze, konkretnie – lekceważąc sklepowy suszony …. wyjaśnienie Państwu winnam. Bo rzeczywiście, imbirowy susz w sklepach hmmm… różnej:) jest jakości i osobiście nie, dziękuję. ALE imbir sam w sobie posiada trochę inne cechy w postaci świeżej aniżeli w suszonej i o tym zapomniałam opowiedzieć, co niniejszym czynię, bez szczególnch jednakże zgryzot sumienia:), jako że pisząc o świeżym ( też różnie z nim bywa w kraju) i tak opisałam lepszy ( pod względem dostępności rynkowej).

Imbir świeży więc ma naturę ciepłą, jest napotny, eliminuje z organizmu zimno. Pomaga trawić, koi zapalenie gardła ( świetny przy bólu gardła), hamuje też wymioty, wspomaga perystaltykę jelit ( ale ostrożnie przy  słabych lub uszkodzonych jelitach!).

Imbir suszony ma naturę BARDZO gorącą. Również usuwa zimno, poprawia krążenie, stosowany przy zapaleniu stawów ( świeży także), dobry na biegunki, wpływa na zahamowanie wzrostu komórek rakowych przy raku odbytu. ALE hemoroidy są raczej przeciwwskazaniem do jego regularnego ( okresowo regularnego) przyjmowania.

Obie postacie imbiru ogrzewają jamę brzuszną ( stąd uwaga Ciężarne!), obie eliminują nadmiar śluzu. Z imbirem suszonym trzeba uważać ( nie stosować) przy zaburzeniach spowodowanych NADMIAREM gorąca, świeży – poza śladowym użyciem przyprawowym – przy zaistnieniu koniecznych do jego zastosowania symptomów. świeży imbir działa rozpraszająco na energię – częsta potrzeba.

Gotowany harmonizuje żołądek.

Jest i imbir prażony – wstrzymuje biegunki.

A żeby nie było, że „prawie uniwersalny” – chociaż stosowany z umiarem nie daje powodów do zmartwień… właśnie dlatego należy uważać, żeby nie przedawkować, ponieważ nadmierne spożycie owego kłącza może spowodować podrażnienie oczu, przy wymiotach krwistych zaostrzy je (w TCM  są zwykle przejawem nadmiaru gorąca ), przy chorobach wysypkowych też może spowodować większe wyrzuty. Przy wysokim ciśnieniu – podwyższenie. Generalnie: wszelkie zaburzenia spowodowane wewnętrznym gorącem ( połączonym z tzw. próżnią Yin), więc np. też „gorące duszności” wykluczają imbir w jadłospisie – aż do ich usunięcia. Nagłe zatrucia żołądka? Imbiru wówczas też NIE weźmiemy.

ALE Chińczyk użyje go na pewno przy bólach przepuklinowych.

Tradycyjna Medycyna Chińska nie należy do nauk …. może lepiej rzec – do dziedzin życia, gdyż Chińczycy chłoną ją w różnych ilościach od dziecka?:) – wąskich ani najprostszych … A jednak jest – pomijając niektóre, bywa – szokujące – historie i aspekty – niesamowitym … światem, do którego wkroczenie oferuje niewyobrażalne dla tych, którzy nigdy się z nią nie zetknęli – możliwości. Drobiażdżek: jak by Państwo usunęli np. zaburzenia w nadbrzuszu, ciepłą i gorącą energię, jak by ją Państwo rozproszyli?

Nie imbirem?

Ano nie samym:)

Ugotowalibyśmy wtedy bulion z …odrobiny ( świeżego ) imbiru i migdałów. I to właśnie piękno TCM: wszystko jest wszystkim …. A proporcji uczymy się całe życie, jeżeli … jeżeli oczy, uszy i serce … pozostają OTWARTE.

P.S. Oczywiście o imbirze nie napisałam wszystkiego – zajęłoby to wiele stron, uruchomiło mnóstwo konfiguracji i … nie wyczerpało tematu, gdyż o imbirze z pewnością wszystkiego jeszcze nie wiemy………..

………

Bibliografia jak uprzednio w cyklu  o TCM.

Posted in aktualności, alkohol, odżywianie, onkologiczne impresje | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. Cz.12.A właśnie marchewka:)

Posted by natural health consulting w dniu Październik 28, 2013

„Najwięcej  pacjentów onkologicznych umiera w tym kraju na chemoterapię.”
Dr Allen Levin, Uni California, „The Healing Of Cancer”.

Czy tylko w „tym” kraju?

Kiedy niedawno jakiś Pan Medyczny Fachowiec:) – ten sam zresztą, który aktualnie ostrzega przed nadmiernym zapodawaniem dzieciom antybiotyków … nie pamiętając chyba, iż sam serwował je … nie mniej nazbyt;) obficie – pokpiwał sobie z „ludzi, którzy marchewką chcą leczyć raka”, westchnęłam tylko, myśląc „nie warto komentować”.

ALE;), tak po babsku, jednak słówko napiszę.

Czy znają Państwo historię Pani Ann Cameron?

w ww.chrisbeatcancer.com – nie podaję konkretnego tekstu, gdyż cała strona wartą poczytania. ( Nie proście, żebym nie podawała „dobrych stron” publicznie, bo „korzystają wrogowie” – jeżeli Ktoś, Kto, mając brzydkie i złe zamiary, mieni się czyimkolwiek wrogiem … stanie się zdrowy – bo nienawiść to choroba –  szczęśliwy …. pojawią się w nim uczucia, które odsuną wrogość, nienawiść, złość, agresję ….. wybaczajcie i pozwólcie sercom emitować ciepło ….) Panią Cameron zdiagnozowano „na raka jelita”, 3 stadium – i w czerwcu 2012 operowano. Nie chciała chemoterapii. Polepszyło się … do listopada 2012. Kolejna diagnoza: rak płuca… i rak jelita, stadium 4. Więc metastazy ( o ich nie do końca oczywistej naturze wspominałam ). Lekarze oświadczyli pacjentce: „2-3 lata życia”. I zalecili „chemo”, bo „radioterapia nie ma sensu”. Mąż Pani Cameron zmarł „na raka płuc”, biorąc … około 20 leków. Wdowa wyciągnęła wniosek … Pomógł też … przypadek? Poznała bowiem Pana R. Cole’a, ten z kolei wyleczył się z raka jelita pijąc codziennie  sok z 5 funtów marchewki. Zaczęła 17. października, litrem soku dziennie. Raz w miesiącu odstawiała sok na 2-3 dni. Nie przyjęła ani chemo-ani radio”terapii”. Jadła jak zawsze. 27 października badania … „Powiększone węzły chłonne, 2 szybko rozwijające się tumory – 2,5 x 0,8 w płucach”. 7 stycznia 2013 – po 8 tygodniach kuracji – następne badania. Tumory już nie rosły. One się … kurczyły. Węzły też wracały do normalnych rozmiarów. 4.miesiąc kuracji: węzły w porządku. 8.miesiąc kuracji – zdrowa.

Duńczycy, Anglicy posiadają ciekawe badania właściwości substancji zawartych w marchewkach, m.in. falcarinolu:), ale …  jak to brzmi, prawda? Po jednej stronie: RAK, po drugiej … marchewka. Noż niepoważnie jakoś?  

Falkarinol … alkohol nienasycony:))))) …. Proszę zerknąć: Morten Kobaek-Larsen, L.P.Christensen, W.Vach i in. – Inhibitory Effects of Feeding with Carrots or (-)-Falcarinol on Development of Azoxymethane -Induced Preneoplastic Lesions in the Rat Colon…, JAFCH, 53 (5), 2005. Falcarinol – goszczący także w żeńszeniu i … bluszczu ( tu – uważać proszę, bluszcz nie jest roślinką do „normalnego jedzenia”, aby cokolwiek go spożytkować ( najlepiej zewnętrznie lub – jeżeli wewn. to homeopatycznie, nawet przy jego cięciu można zaskoczyć się;) uczuleniem!), „może redukować ryzyko rozwoju raka”. „Może”. No to najwyraźniej u Pani Cameron zredukował:)  

w ww.curecancercells.com … Strona nie mniej interesująca od wyżej podanej.

„Zwykła marchewka” więc? – powie Ktoś rozczarowany …. „I nawet nie opatentowana”? „Po 2, 50 za kilogram”? „Nie, to niemożliwe…… „. Liczę się i z takimi komentarzami. Nie będę też z nimi polemizować, wszak Każdy ma prawo wypowiedzi.

Przypomnę: od początku -i tu, w sieci – od początku działalności blogowej – przytaczam słowa Największych – „Niech lek będzie pożywieniem, a pożywienie – lekiem…..”, „To jest lekiem, co leczy……………….” i … proszę, by NAJPIERW zainteresować się tym, co spożywamy. Wyciągam z przydroży „chwasty”, które wcale chwastami nie są, kładę na stoł i … co z nimi uczynicie, to już Wasza sprawa. Cieszę się bardzo, iż temat podejmuje coraz więcej ludzi. Może już niedługo nikt nie będzie drwił z „szaleńców jedzących liście łopianu i pokrzywy…..”?

Mimo wszystko coś szepcze, iż to nie będzie takie łatwe ….

Korzystając z tematu …. jeszcze małe co nieco na temat chemio”terapii”, mianowicie studia publikowane w „Nature”, acz nie tylko – 
w ww.nature.com/treatment-induced damage to the tumor microenvironment promotes prostate cancer therapy resistance thorugh WNT 16B ( stali Czytelnicy będą pamiętać uwagi nt WNT ….będą? ), dociekliwym polecam przeczytanie CAŁEGO panelu, na „full access”,  
w ww.cancerresearchuk.org z 03.08.2012,
w ww.cancertutor.com/chemospill/deathbydoctoring4.html … i in.

Badacze z Fred Hutchinson Cancer Cent./ Seattle odkryli ( zaprawdę, trzeba było wielkiej przenikliwości i jeszcze więcej kasy;) …ale niech tam, chwała Im )….. zechcieli zauważyć i opublikować, iż „chemo” zwyczajnie szkodzi zdrowym komórkom i uruchamia proces owocujący produkcją ….komórek rakowych.

Jak bardzo je do tego pobudza? „Trzydziestokrotnie”. ( Cancer Research, UK). Tamże: „To umożliwia komórkom tumoru wzrost, wnikanie w komórki i kreowanie oporności na chemioterapię”.

Coś jeszcze? One rosną szybciej niż … przed „chemo”.

Rezultaty wspomnianych badań opisują mechanizm, przez który toksyczne genowo terapie, serwowane cyklicznie, mogą wzmóc późniejszą rezystencję na leczenie. ( w ww.nature.com/nm/journal/v18/n9/full/nm.2890.html -Abstract)

Czy ja coś proponuję?

Jedynie lekturę i … myślenie.  Zdrówka 🙂

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. Cz. 11. Dlaczego znów kurkuma? Szpiczak mnogi – myeloma multiplex.

Posted by natural health consulting w dniu Październik 2, 2013

Zdrowie jest takim stopniem zaawansowania choroby, który zezwala podołać mym codziennym zajęciom.  … 🙂 F.Nietzsche

Ukazało się pismo „O czym lekarze ci nie powiedzą”. Jeszcze jakoś tak wstydliwie ukrywane pomiędzy setkami reklamam leków …seriali…. ciuchów … Ale JEST. To nic, że i tam ….polecają suplementy:))))) …A niechże:)… Ale polska wersja „What Doctors doesn’t tell you” , strona w ww.wddty.com – weszła na półki i mam nadzieję, że mimo ceny – 12 złotych – będzie tam stałym gościem… Bo warto!

Teraz zaś …

Ponieważ coraz częściej przenikają z mediów „alarmujące dane o szpiczaku” … no i panika w narodzie gwarantowana, bo „CO TO JEST I DLACZEGO TAKIE GROźNE?”….

Proszę nie posądzać mnie zbyt pochopnie o lenistwo:) – jednakże, tym razem, zamiast rozwodzić się (chociaż KUSI ….:)) nad definicją, pochodzeniem samego terminu medycznego oraz PRZYCZYNAMI …. myeloma multiplex, opowiem o pewnych badaniach.

Uni VCU – Virginia Commonwealth University opublikowało, tekst rozniósł się echem obszernym … nie dość niestety, by dotarł do lamentujących: „szpiczaka leczy się ciężko, długo i …. „- proszę wybaczyć, przemilczę to ostatnie.

Kiedy już zapoznają się Państwo z tekstem np. na – tam w b.przystępnej formie – w ww.myelomabeacon.com/ curcumin_ and _multiple_myeloma_preclinical…. – proszę przeanalizować go … jeszcze raz. Przy tym – zatrzymać się nad słowami Prof. Shijun Zhanga: „….Curcumin, ALSO activ against cancers……” .

Sprawdzano bowiem działanie tzw. hybryd molekułowych, jaśniej: sprzężono np. kurkuminę z … thalidomidem. Tak, tym samym thalidomidem … Prawda, że niełatwo odpuścić coś, co tak dobrze sprzedawało się swego czasu? ….. Testowano więc ów ( nie tylko ów) kombinat ;)) na komórkach tumoru … z powalającym;) ponoć skutkiem. Pozytywnym. Dalej?

„Thalidomid zaburza mikrośrodowisko komórek tumoru w szpiku…. (….) Kurkumina, też czynna wobec raka, jest jednakże – przez niewielką rozpuszczalność w wodzie – ograniczona w swym działaniu …(….) Ale tak cytotoksyczność, jak i rozpuszczalność – poprzez kombinację ( w hybrydowych molekułach)  z thalidomidem – wzrasta…..”. ( Dr. Grant, Prof. Zhang i in.)

Mamy więc … lek ….  „superkurkumę”? Oczywiście, nie neguję „wzrostu cytotoksyczności” i reszty, ale ….. być może Państwo pamiętają? Kurkuma plus czarny pieprz, koniecznie podgrzana, koniecznie z dodatkiem dobrego tłuszczu …. CZY MUSI BYć THALIDOMID ???!

Dopóki kurkuma dostępna i niedroga ….. smacznego życzę.

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | 2 Komentarze »

Rak to zwierzę. Cz.10. Spróbuj go zrozumieć, traktuj łagodnie, uczciwie, konsekwentnie…

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 11, 2013

Szybciutko, ponieważ tak dobrych wiadomości nie wypada zostawiać w poczekalni, nawet za cenę …. przyjemności;) z tasiemcowatego omówienia:)

 ww w.sundayworld.com /Crop of Gold….

Pan Danny Mc Donald, 74 – letni rolnik zachorował … Szpital, akcja i … diagnoza: skomplikowany, rozległy rak „począwszy od żołądka”…. „Zgon jest kwestią tygodni” – powiedzieli lekarze.

Nie skomentuję przepowiedni, którą pacjent usłyszał. Niech tym razem przemówi ciąg dalszy … Bo ciągiem dalszym jest życie.

Pan Mc Donald otrzymał „wsparcie”, a jakże: zaordynowano mu chemoterapię.

Odrzucił ją.

„Wiedziałem, że zalecone  postępowanie zabiłoby mnie…… (…) Lekarze byli wściekli na moją decyzję. Onkolog ostrzegł, że w 3 miesiące umrę”.

Pan Rolnik miał jednak Przyjaciela, który kiedyś wspomniał Mu o właściwościach soku z zielonego, młodego  jęczmienia ( dawno znalazł już tutaj miejsce ) i postanowił skorzystać.

„Nie wiedziałem, czego mam oczekiwać, ale postanowiłem spróbować”.

Po 7 dniach ustąpiło pieczenie, następnie odstawił tabletki, miesiąc później ból zniknął. Dziś, 4 lata później, Pan Mc Donald żyje, ma się świetnie i …. chętnie służy swą lekcją innym chorym.

Ile „tego”;) przyjmował? Najpierw 30 ml dziennie, potem 200 ml.

Czy to jest panaceum?

Ja nie wiem.

Ci, Którzy śledzą blog od początku, wiedzą, iż daleką jestem od hurraoptymizmu i stawiania na „jeden, cudowny środek”, a daleką, gdyż ….na zdrowie …. i wyzdrowienie składa się wiele czynników. Ale …. ale dawka życia prosto z Natury… ale wola przetrwania ….. ale NIEPODDAWANIE się …… Reszta w poprzednich odcinkach i pewnie jeszcze w następnych :)…………..

P.S. No i byłoby „szybciutko”;) – Pan Rolnik również jadł 🙂

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 2 Komentarze »

Rak to zwierzę. Cz.9. Ile wytrzyma pacjent, czyli: samoobrona organizmu a pazerność Big Pharmy. I co ma Księżyc do ciała.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 15, 2013

Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu. S. Kierkegaard

„Po oczach”, że „pazerność? A po oczach. Bo pazerność oślepia.

Zanim do sedna… Jak zwykle, od parafii 🙂 Otóż wpływem Księżyca na organizm człowieka zajęli się naukowcy z Uni Basel ( Suisse). Badali, badali i …. EUREKA;) – odkryli, że …. Księżyc MA wpływ na nasze rytmy, sen….. No jak, jak ci geniusze do tego doszli;)))))…………………………… Nie pojmuję, ale udało się:) ZOBACZYLI, UWIERZYLI.. Chwileczkę, nie tak od razu…

Bo jeszcze … „Cykl Księżyca WYDAJE się wpływać na sen” – Pan Profesor
Ch. Cajochen z Kliniki Psychiatrycznej ( no jakże inaczej, a gdzie myśleli Państwo, że poczynią takie badania?:).

 A więc odrobinkę przedwczesny entuzjazm, dopiero „wydaje się”. A ja, głos z pieczary:), bezczelnie „od zawsze” twierdzę, że La Luna wpływ na ludzki ( jak i każdego zwierzęcia i wszystkiego, co żyje), ma. I to wielki. A mówię tak, gdyż OBSERWUJę Ją…. Księżyc w większości języków świata jest kobietą …. cały czas…………..

„Dzięki naukowcom”  WOLNO NAM już jednak wiedzieć, że „Aktywność fal delta w fazie głębokiego snu była o 30% mniejsza podczas pełni Księżyca”, że „ciało produkuje wówczas mniej hormonów snu”…..

Jedynym wyjaśnieniem tego było, że w mózgu człowieka jest zegar księżycowy, taki jak u ryb i innych zwierząt morskich” (przyp. mój: Czy tylko zwierząt MORSKICH? )- oświadczył, zapewne mocno zdziwiony Pan Prof. Cajochen dla New York Times’a …. i dodał: „ALE do tego brak nam bezpośredniego dowodu”. :)))))

Zainteresowanym polecam artykuły na w ww.cell.com – evidence that the Lunar Cycle influences human sleep, 25 July 2013, Vol 23, Iss.15., Nieznoszący żargonu naukowego ( aczkolwiek cell.com naprawdę upraszcza go do budowy cepa:)) mogą się przejść na w ww.atlantic.com /how lunar phases ruin sleep ……

Fascynujące… zaiste, fascynujące … wiedza pokoleń całych, przekazywana od wieków …. BRAK BEZPOśREDNIEGO DOWODU …. No brak i już. 

Dowody zbierane są za to na wszystko, co można opatentować i bardzo drogo sprzedać … A kiedy się zebrać nie uda, to się je wyprodukuje:) Tak czy inaczej, chodzi o to, żeby żąć kasę.

Również i wtedy, kiedy ten sam towar możemy mieć za darmo… wtedy … BARDZIEJ.

Nie wiem jeszcze, co myśleć o ostatnich wynikach badań dotyczących proteiny R- spondin – 1, kodowanej genem RSPO 1… Może … może jednak zostawię to dla siebie, a Państwu … w skrócie:

W badaniach prym wiedzie Pan Prof. Jian Guo Geng, a Chińczycy, kiedy się za coś zabiorą, nie odpuszczą:)….. R – spondin – 1, znana do tej pory z wpływu w procesach różnicowania płciowego, okazała się też odgrywać rolę (uwaga: ona LUB gen RSPO1) w aktywacji produkcji komórek macierzystych w ściankach jelit..

A wiadomo, że komórki macierzyste z kolei działają jak super-generatory tkanek … Powiedziałam „skrótem”? OK… Myszom po chemoterapii… po letalnej dawce chemo podano więc coś;)….. tworzone naturalnie w ich organizmie „pod kierunkiem” genów, pod warunkiem prawidłowego odżywiania … tu- w znaczeniu odżywiania komórkowego, na co oczywiście i odżywianie w sensie popularnym wpływ ma.

50% do 75% myszek, którym podano …TAK, w międzyczasie już opatenowany LEK, przeżyło „terapię” chemią. 

Jak Państwo uważają … ile kosztuje coś, co mamy, ale co ktoś inny może nam sprzedać ? Np 1 dawka „leku na raka”… 50.000 dolarów? Brawo. Właśnie tyle.

Ale, ale… ja tak po łebkach, a co do czego i w ogóle…

Ja nie śmiem tego powiedzieć;), ale chodzi o ….. jelita. O zdrowe jelita. Ponieważ, proszę Państwa ludzkie jelita posiadają warstwę epitelialnych komórek, które u zdrowych odnawiane są co jakieś 4-5 dni … U chorych jest problem. A kiedy jest problem …. są nowotwory.   

Pamiętają Państwo? Zniszczone ścianki jelit to inwazja toksyn na obszarze całego ciała.

U zdrowych mamy do czynienia z ciągłą aktywnością komórek jelita.

Przy właściwym milieu ( wyważonym biologicznie środowisku) jelit ekspresja genów … przepraszam: komórki odnawiają się tak, jak powinny. Kiedy środowisko jest zniszczone … np. chemią ( antybiotykami itd.), ekspresja genów jest zakłócona, nie ma mowy o dobrym funkcjonowaniu i … SAMOLECZENIU ciała.

Przypomnę: mięso, mleko „przemysłowe” – niszczą florę bakteryjną i zwiększają wrażliwość na leki. Jelito pełne ciężkostrawnych protein, tkwiących tam nieraz 2-5 i więcej dni, staje się podobnym składowisku śmieci,  bombą z opóźnionym zapłonem. Do tego cukier – fermentacja … Antybiotyki dziwnym trafem nie były brane pod uwagę w poruszonych tu studiach, ALE … chemo”terapia” PLUS antybiotyki to spirala śmierci i nie trzeba 40 lat na katedrze, aby owo dostrzec.

Nie rozumiem, dlaczego Pacjentom w czasie lub po chemio”terapii” zapisuje się często przy byle infekcji antybiotyki! Przecież tym samym skazuje się Ich na destrukcję bezwarunkową ………………. Tak, to właśnie chciałam przekazać: zniszczone jelita to zminimalizowane szanse na przeżycie po chemo”terapii” i nie tylko „po”.

Organizm potrafi się regenerować, ale dajmy mu szansę.

Prowadzi się coraz więcej studiów nad wykorzystaniem naturalnych środków przywracania sprawności po „chemii”, pod lupę wzięto m.in. żeń-szeń, guaranę i wiele innych ( o niektórych pisałam) roślin. Przy tym jednak nadal przepisywane są góry antybiotyków…..

Nie rozumiem też (chciałam zmrużyć oko, ale to nie śmieszy nawet mnie), dlaczego przy „lekach” wyniszczających błonę śluzową żołądka czy ścianki jelit podaje się jednocześnie środki „osłonowe” … których składniki nie tylko mogłyby wytruć „pół człowieka”;), ale obciążają i tak wymęczone tkanki … Dlaczego, jeżeli zwykłe Semen lini ( siemię lniane) pełni rolę osłonową doskonale ?!

Wnioski, najlepiej po zapoznaniu się z: J.Zhao, K.Kim et al, 2009 – R- Spondin – 1 protects mice from chemotherapy or radiation….. – Proceedings of the Nat. Academy of Sciences 106 (7), Induction of intestinal stem cells by R- Spondin – 1 and Slit 1 augments chemoraradioprotection…..
w ww.umich.edu/  – od Uni Michigan można dowiedzieć się w temacie naprawdę sporo, polecam.

A odnośnie jeszcze flory bakteryjnej jelit … szkoda, że ten, jeden z głównych elementów naszego wrodzonego systemu obrony jest tak bezmyślnie niszczony fatalnym odżywianiem, leniwym trybem życia i lekami. Ile wie przeciętny zjadacz chleba o „dobrych bakteriach”? Powiem gorzko: być może wie, że istnieją. Ach, „nie ma czasu na naukę, bo dzieci, praca… „? ALE Na pewno odpowie pytany o ulubiony serial.

Bakterie … potrafią aktywować lub przeciwnie – dezaktywować wiele substancji , również szkodliwych … ba – unieczynniają nawet niektóre związki z farmaceutyków stosowanych w chorobach serca, np. digoksynę ….. Czy zdają sobie sprawę z tego łykający nieraz po naście pigułek Pacjenci?

Losy leku w organizmie ….. Wybitnie ciekawe historie. Ale o nich nie uczy się ani na uniwersytetach III wieku ani w szkołach średnich …. ZAMIAST mamy opowiastki o „dobrociach” Unii Jewropejskiej….. Jak za cara batiuszki …. Lud ma łykać i milczeć.

…….

Zanim zapomnę … Zwracajcie uwagę, czy Wasza Starszyzna – Dziadkowie, Babunie… przypadkiem nie łykają „okazyjnie” kleju do protez (zawiera m.in. cynk ). Wbrew pozorom wcale nie jest o to trudno, szczególnie nadużywającym tego specyfiku. A zatrucie nim organizmu daje objawy, które bardzo łatwo przypisać „chorobom wieku starczego”… i oczywiście „leczyć”….

Słonecznego wypoczynku 🙂

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. Cz.8.Tripterydium wilfordii – pnącze pełne niespodzianek.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 12, 2013

Medycyna współczesna stała się jedną z najmniej ożywionych duchowo profesji w naszym społeczeństwie . Dr Larry Dossey

Pytacie o długą przerwę. Dziękuję za troskę. Zanik;) nie był spowodowany ani moją chęcią ani zamiarem ani też chorobą i tyle. Miło, że się zastanawiacie, ale jest OK, wróciłam :). Prawdopodobnie nie znajdę czasu, by pisać tyle, co do tej pory, jednak – mam nadzieję – tematy zbytnio nie ucierpią.

Nie traćmy chwili:)…

Bo sprawa nie cierpiąca ZWŁOKI;)

11 kwietnia włoskie media poinformowały o śmierci (poprzez eutanazję) sędziego, Pietro D’Amico ( w ww.tempi.it.la triste fine di pietro damico la togo a…..). Italia się posmuciła – D’Amico był znanym intelektualistą i nietuzinkowym sędzią…. Parę dni temu…. szok w Italii i już światowe media podjęły historię:  w ww.huffingtonpost.it, Pietro D’Amico, morto con suicido
assisto in Svizzero, non era malato …. (Pietro D’Amico, zmarły w eutanazji w Szwajcarii, NIE BYŁ CHORY….) . Nie miał raka. FACHOWCY się mylili.
Aż … aż TAK? Tak. D’Amico był sędzią, Jego przypadek stał się głośny, ile jednak historii podobnych kryją zakamarki mózgów personelu medycznego, szpitalne kosze…..?

ZŁA DIAGNOZA – przyznaję, mój ulubiony temat, to jedno, WMóWIENIE pacjentowi, że umrze …. Pamiętacie? Pisałam od początku: NIKT NIE MA PRAWA, a już na pewno lekarz, mówić Wam, że „nie macie szans”.

Diagnozę postawili wpierw lekarze włoscy,  „upewniali się” szwajcarscy.

Nasuwa się jeszcze jedno pytanie…. Myślę, że wiecie, jakie.

I niech ten przykład będzie dla Wszystkich lekcją – smutną, bo nieodwracalną, ale lekcją bezcenną.

Dla optymistycznej równowagi… Rok 2005, u kilkunastolatka zdiagnozowano ziarnicę złośliwą i zaczęto rzecz jasna „leczyć” chemią, promieniami etc. Chłopak marniał w oczach, mimo tego usiłowano mu „terapię” przedłużyć. Odmówił. 16- latek, wraz z rodzicami powiedzieli „NIE” i … zaczęło się piekło. Jakoś niespecjalnie biorąc pod uwagę dobro pacjenta, straszono konsekwencjami, nachodzono, by nieposłusznego odebrać rodzicom…. Przeżył horror. Wybrał terapię naturalną i przyznaję – mocno kontrowersyjną (tzw. terapię Hoxseya), co do której nie wypowiem się adekwatnie, ponieważ nie posiadam o niej wystarczająco danych, chociaż by rzec: „czemu nie spróbować”. Ale on ją zastosował i mimo, że zmuszono go do stosowania niektórych radio”terapii”….żyje. Wygrał też walkę z urzędami, stan Wirginia wprowadził Abraham’s Law – prawo Abrahama, pozwalające na wybór, nawet przez rodziców (!) terapii alternatywnych.

Czy to dziecko…. bo 16 lat to przecież jeszcze dziecko … miało w sobie więcej odwagi niż wszyscy pokornie przyjmujący zapodane systemem wysoce inwazyjne, wyniszczające organizm „leczenie”?

Dla kontrastu krótko o …i przykro, że to o kobiecie.

Mianowicie Pani Jolie…. I medialny wrzask prosto pod scenariusz z Hollywood. Stali Czytelnicy pewnie pamiętają, iż staram się powstrzymywać od komentowania intymnych decyzji ludzkich, kobiecych w szczególe. O ile można a nawet trzeba próbować spojrzeć z perspektywy Czyjegoś cierpienia, nie jest powiedzianym, że ogląd pozwoli odczuć sytuację w stopniu pozwalającym na rzetelny jej osąd.

Dlatego, jak pisałam dawno, nie oceniam decyzji Pań wybierających mastektomię. ALE Pani Jolie uczyniła – nie wiem, z nieświadomości, strachu czy…. może czegoś zupełnie innego, o czym być może Niektórzy piszą na forach … uczyniła wzór.

Zapytać na ulicy…. „Pani Jolie pokazała, że lepiej sobie coś obciąć i przeżyć”.

DLACZEGO TRZEBA BYŁO obciąć i CZY TRZEBA i czy aby na pewno, jak radośnie napisał jakiś bulwarowiec, „NIC już nie zagraża jej zdrowiu”? Tego nie usłyszymy w większości ani na ulicy ani w kolejkach do …badań mammografem, tych samych, o których Pani Kręglicka wypowiedziała się niezwykle celnie (Jej riposty na wielki zachwyt publicznym spektaklem Pani Jolie warto poszukać w mediach). 

Paniom zaś zaślepionym syrenim głosem ze studia filmowego polecam szczere odpowiedzenie sobie na parę pytań… Nie, nie „czy też byś sobie obcięła, gdybyś ….” – bo po pierwsze, organizm uwielbia;) gdybanie, po drugie, trzeba myśleć o ZDROWIU, nie o chorobie, a po trzecie ….. NIE WIECIE, CO BY BYŁO, GDYBY. Dowiecie się tego dopiero, jeżeli….

Ale żeby nie aż tak daleko… oto one:

1.Czy 87% ryzyko może być prawdą, kto je obliczył, za czyje pieniądze i dlaczego. Pozornie proste?

Proszę zerknąć na stronę cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/BRCA, na której to dowiecie się, że może…. może mutacja BRCA1 nawet nie jest koniecznie raka przyczyną, że oszacowanie ryzyka było na „takiej a takiej (marnej!) podstawie oraz …. że nie ma długoletnich studiów w temacie, stąd… „znane liczby są tylko szacunkiem, który może się zmienić przy wpływie danych następnych.”

2.Czy nóż jest rzeczywiście jedynym wyjściem?

3.Czy aby diagnoza jest właściwa?

4.Jakie jest REALNE ryzyko ….OPERACJI?

5.Jakie metody nieinwazyjne zostały wam zaproponowane?

Tylko 5 pytań, tak z grubsza.

A zanim jeszcze te 5….. Nie od dziś, również i lekarze – co świadomsi 🙂 – musieli się zgodzić, że nowotwory piersi są ( przynajmniej w dużej mierze) efektem konfliktu gniazda rodzinnego, głównie – na linii matka/córka.

To zapewne jeden z czynników, o reszcie pisałam sporo, pewnie jeszcze wrócę.

Czy nie należałoby więc NAJPIERW spróbować rozwiązać problemy, które znajdują się w środku, dopiero potem rozglądać się za metodą niezwykle brutalną – cięciem, zbyt często dającym jedynie złudzenie „wyleczenia”, bo tumory – jeżeli na skutek pewnej, niewycinalnej przecież przyczyny, rozwijają się w ciele – przy odrobinie pecha znajdą sobie wystarczająco innych miejsc?

Proszę o właściwe zrozumienie: próbuję jedynie zwrócić uwagę na wyleczenie w pełnym sensie tego słowa, nie – reakcję szybką, ale nieodwracalną.

Odejdźmy od Pani Jolie… być może usunie sobie coś jeszcze…i niektóre panie podążą za nią… Być może i panowie: ibtimes.co.uk- cancer prostate first man angelina jolie …. Pan miał podobno problem z BRCA2, (spokrewnionym z BRCA1) i ….zażądał usunięcia prostaty. Tamtejsi lekarze jakoś nie za bardzo, ale tak prosił…….. Mówisz, masz;)

Wszystkim chętnym do obcinania sobie czegokolwiek proponuję rozważyć zaczęcie od mózgu. Bo po tym nie będą się musieli już bać jakichkolwiek „śmiercionośnych mutacji”;)

Pozbawionym poczucia humoru powiem…. To nie są kpiny. To bezsilność wobec okrucieństwa medycyny. Często nachalnego, bezpodstawnego i niepotrzebnego.

Tyle o ZŁYM przykładzie pani Jolie.

Przy okazji proszę zerknąć na badania Pani Dr Gonzalo (Journal of Cell Biology), która opisuje możliwości obniżenia ryzyka nowotworu BEZ operacji, nawet przy mutacjach…. i nie zapominać o słońcu, wszak vitamina D…….

Coś optymistycznego?

TCM, więc Chiny i fascynujące pnącze: Lei Gong Teng, Tripterydium wilfordii, zawierające tak dużo obiecujących substancji czynnych, że nie wszystkie jeszcze zbadano….A na tych, których działanie wydało się smakowite;), położono łapkę ….Konkretnie BigPharma położyła, firmę pozwolę sobie przemilczeć, w każdym razie pilnie ostrzega się, by „nie brać zioła na własną rękę, a już broń Boże z Chin, bo otruje!” :)))))))))

Nno tak, środek w buteleczce kosztuje, a Chińczyk sprzeda tanio i jeszcze powie, jak brać…….

W dostępnych powszechnie publikacjach podaje się – jako główne substancje czynne – triptolid, potem tripdioidy, triptolidenol, tripchlorid……..są i ciekawostki nie publikowane, ale skrzętnie wybadane i …. schowane w przepastnych biurkach władców piguł;)

Zawsze, obok zachwalania właściwości Tripterydium w., jest i ….”posiada właściwości toksyczne”. A jakże, ale jakby pogadać z Chińczykiem, pokaże nam korzonek, zdejmie z niego skórkę i powie: „O, w tej skójce jest to co tjuje;), więc lekajstwo jobisz bez skójki”;)

O ile mi wiadomo, już ukazały się pierwsze informacje o Trpiterydium w. w Polsce, więc tylko patrzeć, jak znajdą się i preparaty, ale………

Zanim gdzieś przeczytają Państwo, że „lek na raka i wszystko inne”, proszę postarać się o nieco dokładniejsze materiały i dowiedzieć, że roślinka wedle aktualnych danych ma zastosowanie głównie w chorobach AUTOimmunologicznych, w TCM znana od…… „Niewiadomokiedy”;), a stosowana przy chorobach nerek, arthritis, mayastheniach, astmie…na Zachodzie jeszcze bywa próbowana przy Syndromie Guillane’a – Barre’a, a także … reakcjach odrzucenia organów po transplantacji.

Jeżeli już przeczytają Państwo góry papierów i nadal będą ciekawi, „czy to wszystko”, powiem jeszcze…. Ostrożnie. A ostrożnie, gdyż w Chinach Tripterydium w. znane jest świetnie oprócz dobroczynnej działalności w chronicznych stanach zapalnych, jako …środek antykoncepcyjny dla mężczyzn. Wpływa mianowicie na produkcję (raczej redukcję) i
(nie)ruchliwośćspermy.

 Skromne informacje znajdą Państwo m.in. na osławionym plosone.org, proszę wybaczyć, nie podam odpowiedniej strony, gdyż czerpię ze źródeł własnych i pamiętam tylko, że plosone na pewno o T.w. pisał.

Niechętnie, (ale warto:), dzieli się wiadomościami odnośnie roślinki
Uniwersytet w Tuebingen, można też udać się pod adres Masonic Cancer Center Uni of Minnesota czy John Hopkins’ School of Medicine…..

Owocnych poszukiwań życzę i nieustannej ciekawości 🙂

P.S. Mam nadzieję, że dziś udało się niektóre z listy (przypominam, zamkniętej) pytań zadowalająco omówić. 
Odnośnie suplementów nic się nie zmieniło i ta strona z pewnością nie stanie się ich reklamą, jakkolwiek nic do nich nie mam;) Proszę pamiętać, że składniki najwartościowsze przyjmujemy w sposób NATURALNY, z pożywieniem.

Ewentualne reklamy, którym się zdarza perfidnie tu zabłądzić, nadal nie mają nic wspólnego z moją wolą i akceptacją.

…..

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. cz.7. Biedny, zachodni żołądek, czyli… Chińczyk może:)

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 6, 2013

Wiedzieć, lecz myśleć, że się nie wie, to najlepsze osiągnięcie.
Nie wiedzieć i myśleć, że się wie, to choroba. 
interptret. tekstu Lao Tse (jakkolwiek nie było to jego jedyne miano), z Tao Te Ching.

Celem sceptyka jest niezakłócony spokój wobec przypuszczeń, a wobec rzeczy mu narzuconych umiarkowane ich doznawanie. Sextus Empiricus (tak dobry, a tak niedoceniany, że jeszcze nieraz powtórzę :))))

 Mając nadzieję, iż jasno postawionym, kto ma podstawę, by nazywać się sceptykiem, kto zaś, mieniąc się „sceptykiem”:)))), istoty sceptycyzmu nie rozumie, ba – nie wie nawet, skąd ów się był wziął :), śpieszę poinformować, że w ujęciu wyśmienicie przez Empiricusa sformułowanym, ja również sceptykiem bywam.

Stąd, jak zwykle, nie skomentuję ostatnich „zadławieńsię”;) „wynalezieniem genu nieśmiertelności” – cenię spokój, przypuszczenia zaś, co powodowało ogłoszeniem „medialnej strzały”, tak wyraźnie dystansującej pozycję przeciętnego (?) człowieka od „bogów – ekspertów”, sprawiają, że spokój ten zdaje się wyjątkowo niezakłóconym.
…Tym bardziej, że potwierdzono ( bardzo oficjalnie:)) przypuszczenia, o których pisuję od… , a mianowicie, że starość nie musi oznaczać – jak twierdzą to popularne, a utwierdzone wysiłkami medycyny szkolnej mniemania- ani utraty sił psychicznych, ani fizycznych, ani „zaburzeń w kontaktach socjalnych…..”.

Oświadczenie wytoczył American Journal of Psychiatry – w necie na
ww w.ajp.psychiatryonline.org  : ” Kognitywne zdolności mogą rozwijać się aż do końca życia….”( też na w ww.health.ucsd.edu -D.V.Jeste et al, Association Between Older Age and More Successful Aging: Critical Role of Resilience and Depression ), do czego doszli naukowcy m.in. ze Stanfordu. Kierownik studiów SAGE -Successful Against Evaluation ( coś w rodzaju „starzenie się z sukcesem”:)) – Pan D.V.Jeste, wraz z Państwem E. i E. Levi zgromadził dane od 1006 Seniorów i wywnioskowali, iż w wieku zaawansowanym można wzmocnić siły, można profilaktyką sprawić, by nie ubywało radości życia, by …żyć pełnią. w ww.sciencedaily.com skomentował wyniki SAGE tekstem:” Paradox of Aging: The older we get, the better we feel”. (Paradox starzenia: im starsi, tym lepiej się czujemy).

… Od dawna proszę, by krytyczniej przyjrzeć się kolejkom w przychodniach i zapytać, czy aby naprawdę na końcu tych ogonków otrzymuje się zdrowie.

Gdzie ono jest? Tam, gdzie zawsze: w pożywieniu, ruchu, umiejętnym korzystaniu z darów Natury, a o czym traktuje niemal każdy wpis tutaj i co będę przypominać dokąd sił … A propos sił:) – nie wiem czemu, za każdym razem tuszę, że to raz ostatni:), ale … no to jeszcze raz: byłabym wdzięczna, gdyby Niektórzy Państwo zechcieli jednak przyjąć, iż ta strona NIE ma służyć promocji ani mnie – jako konkretnej osoby, ani żadnej firmy, ani nawet jakiejś jednej metody naturalnego traktowania zaburzeń. Ona ma służyć dzieleniu się z Państwem przede wszystkim informacjami, jakim bogactwem obdarzyła nas Natura i jak człowiek może owo wykorzystać …. słuchając Jej uważnie, również w swoim ciele. Z góry dziękuję za zrozumienie:)

A że zaczęłam o starzeniu … Medialne obrazki z hospicjów: Staruszkowie chorzy na nowotwory, wyświetlane w akompaniamencie „ni ma piniondz na leczenie” ….oburzają. Bo przeciętny Chińczyk też za bardzo „ni ma piniondz”, ale nikt nie zabroni mu skorzystać z Natury, ba – tę samą recepturę zastosuje wobec niego lekarz w klinice, tanio, ale skutecznie.

Nieśmiertelne „dlaczego nie u nas….” ….bez sensu.

ALE jednak Zachód trochę w kwestii traktowania TCM mięknie. Wprawdzie, kiedy tylko zbada i oceni komercyjność chińskiego remedium, zaraz usiłuje to opatentować, ale nie sądzę, by Chińczycy pozwolili wyrwać sobie coś, co przynależy im od tysiącleci… jak to się dzieje aktualnie z apetytami na Weikang Keli, lek stosowany przy, nazywając po „zachodniemu” – raku żołądka.

Tym razem nie zajmę Państwa diagnozami. Wskażę wyciąg z prac nad Weikang Keli – artykuł np. z w ww.ncbi.nlm.nih.gov – „Chinese medicine formula Weikang Keli induces autophagic cell death on human gastric cancer cell line SGC-7901”, Jiege Huo, Fengxie Quin et al., gł. z m.in. Dpt.of Oncology, Jiangsu Province Hospital. on Integration of Chinese and West.Medicine, Nanjing 210028, Jiangsu, China, 08. Nov.2012.

Czy… przypadkiem na polskich oddziałach onkologicznych coś o ww. wiadomo? A jeżeli, to….

O tak, Amerykanie czy Anglicy nie byli lepsi, wszyscy „cywilizowani”;) mają trudności z akceptacją leku, gdyż ….. „NIE JEST ZNANY MECHANIZM MOLEKULARNY…”:)))))

Dziwne ….. x lat Ludziom nie były znane „mechanizmy molekularne” działania ziół, a oni, Szaleńcy;))) jednak się leczyli, a nawet zdrowieli …… Cuda, cuda……;)

Weikang Keli składa się z:
-korzenia Codonopsis pilosula – dzwonkowca chińskiego, Chang Shen, w TCM stosowanego m.in. przy zaburzeniach hormonalnych, jako antydepresant i in.,
uwaga – przy NADużyciu, mniej więcej o połowę dawki, może wystąpić arytmia
-kłącza Atractylodis macrocephalae – Bai Zhen, Atraktyloda wielkogłówkowego, w TCM znanego też jako psychostymulant, świetny dla osób starszych – w ujęciu prostego Chińczyka:”dobry na witalność”,
-kłącza Curcuma Aeruginosa, czyli kurkumy Yn Jin,
-kłącza Pinelliae -pinelia, Zielony Smok, Ban Xia,
-Actinidii chinens. – jednego z kiwi, Mi Hou Tao i ….
-Rhodiola rosea, czyli różeńca górskiego, o którym również wielokrotnie pisałam, m.in. jako adaptogenie….

Wnioski ze studiów, o jakich na podanej stronie NCBI?
„(Weikang Keli) …indukuje śmierć komórek raka żołądka poprzez efekt autofagowy…”
Skrótem? Komórki rakowe „zjadają się” same. Wgłębiając się w opracowania ( zainteresowani specjaliści mogą się pofatygować pod podane źródła chińskie, po których analizie niewątpliwie;) zechcą go rozpropagować, z korzyściami DLA
CHORYCH. Wersja chińska: „Lek nie wywołuje negatywnych skutków ubocznych”. Wersja zachodnia:” skutki uboczne nie są znane” ;)))….”A, jak są znane, i tak wpuścimy na rynek, pod warunkiem, że to nasz środek, nasza produkcja i nasza dystrybucja.”;).

Co oprócz Weikang Keli? …. Sok z granatu, kurkuma ….. wszystko, o czym pisałam wcześniej….I parę ton optymizmu 🙂

————————————–

dobre źródło informacji o chińskich ziółkach: You Pin Zhou – „Chin. Materia Medica. Chemistry, Pharmacology and Application”. Harwood Acad.Publ. , Amsterdam, 1998,

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. Cz.6.Adaptogeny .I cz.2.cyklu o grzybach.

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 18, 2012

….Czy istnieje człowiek, który chce doznawać złego? Naturalnie, że nie…”. Platon, Obrona Sokratesa.


NATURALNIE więc …. nie? Czemu w takim razie, CZEMU człowiek nieustannie zło wyrządza ?

Natura. Matka …. Pramatka – teoretycznie wszyscy winniśmy Jej szacunek.

Jak jest, a jak być powinno, widzi każdy, oszczędzę więc trucia na temat skażenia środowiska tym bardziej, im bardziej w „ochronę” angażują się ludzie szkodzący jej wręcz ponadprzeciętnie – tu mam na myśli m.in. zwolenników wyrżnięcia tysięcy hektarów lasów pod uprawę roślin na „biopaliwa” i tym podobnych. Porobiło się … Coraz trudniej odróżnić, kto Naturę chroni, kto – przeciwnie, szyldów „obrońców” więcej i więcej, Natury mniej i mniej… Prawda, że paradoks?

Chciałam tylko przypomnieć, iż dowiadując się, co może Natura, jednocześnie powinno się w nas odezwać: „a co ja mogę dla Niej uczynić”? Choćby i z prostego egoizmu: jeżeli zniszczymy każdy fragment Ziemi, na którym rosną jeszcze „dzikie chaszcze”, może się okazać, że nie dostaniemy czegoś, co mogłoby uratować nam życie … nie skazując na zdrenowanie kieszeni i dożywotnie kalectwo lub zależność od Tych, Którzy Wiedzą Lepiej.

Zima za progiem wprawdzie, jednak i teraz pozyskuje się cenne substancje, stąd mała prośba: nie po trupach, w tym nie po trupach roślin i zwierząt. Biorąc, zawsze możemy wziąć tyle, ile trzeba – nie tyle, ile się da. W tym drugim przypadku bowiem zwykle nie zostaje wiele dla Innych. A przecież nie sami żyjemy .

Zanim przejdę do pomocników z Natury, nie podaruję;) ciekawego artykułu z Int.Jour. Cancer, 1.października 2012, który ….no cóż, nie po raz pierwszy:))potwierdza moje …dobrze, nazwijmy to założeniami 😉 – założenia więc o inwazyjności terapii insulinowych w cukrzycy, jakkolwiek szaleńczo by to brzmiało. Oczywiście, w artykule wyraźnie widać opcję zachowawczą w domysłach, iż „sama terapia insulinowa nie jest czynnikiem ryzyka” , ale……….
Jak to się dzieje, że wykazano jednak zwiększone ryzyko zachorowania na raka pęcherza u osób stosujących ww.metodę hmmm…..uspokajania cukrzycy /typ 2/
?

Osoby zaciekawione korzystnym wpływem Natury na cukrzycę zapraszam do lektury odcinków o diabetes, co do nowotworów zaś … Tym razem o adaptogenach, a przypomnieć powinnam, ponieważ okazuje się, iż pisząc m.in. o grzybach nie potraktowałam tematu wystarczająco. Proszę Państwa – żaden z tematów wyczerpanym być tak naprawdę nie może, ponieważ ilość wiadomości, nowe badania, stare odkrycia, poglądy i doświadczenia poszczególnych osób… Po raz n-ty więc proszę o cierpliwość, wyrozumiałość i pozyskiwanie informacji z jak największej ilości źródeł.

Co mają adaptogeny do nowotworów? To co ma do choroby system odpornościowy: adaptogeny-jeżeli w przybliżeniu określimy tak np. rośliny posiadające substancje adaptogenne – są wzorem przetrwania.  

W 1947 roku rosyjski badacz, Dr Łazariew zdefiniował: „…substancję umożliwiającą ciału, poprzez rozwój niespecyficznego dla niego oporu, występowanie przeciwko rozmaitym – psychicznym, biologicznym i chemicznym faktorom stresowym/zakłócającym równowagę – czyli pozwalającą organizmowi dopasować się do okoliczności stresowych/generujących zaburzenia” -adaptogen.

W 1968 nieco uściślił ww. Israel Brekhmann:

-adaptogeny są nietoksyczne i wykazują bardzo małe działania uboczne, są nieszkodliwe dla ciała,

-powodują niespecyficzną odpowiedź organizmu na stres: ciało otrzymuje siłę do oporu LUB dopasowania się. W przeciwieństwie do stymulantów nie obniża się przy działaniu adaptogenów energia witalna komórek.

-Adaptogeny działają normalizująco na ciało i niezależnie od tego, w jakim kierunku podążyło zaburzenie (jako odchył od normy). Wspomagają inteligencję komórek, wzmacniają przy funkcjach osłabionych i łagodzą nadczynności.

Tutaj należałoby wspomnieć o wpływie podstawowym na systemy regulacyjne, jak np. sympatoadrenergiczny, czy – znów niepotrzebnie rozdzielony, niestety – immunologiczny. Sekundarnie obserwuje się działanie adaptogenów w obszarze wątroby, trzustki, nerek, serca/układu krążenia.

Jak najkrócej? 🙂 Adaptogeny to – przeważnie, choć nie zawsze – rośliny i grzyby,
które potrafiły się przystosować do ekstremalnych warunków środowiskowych (lodowaty chłód, nadmierne nasłonecznienie, wysokość etc.) Często zwrócimy tu uwagę na korzenie, zawierające skoncentrowaną latami energię i składniki odżywcze.   

Czym są substancje o właściwościach adaptogennych ? Spośród rozpoznanych :

-polifenolami

-terpenami (podgrupa triterpeny i saponiny, działanie podobne, jak glukokortykoidy)

-polisacharydami (szczeg.beta-glukany. Rośliny o sporej zawartości polisacharydów są w TCM wymieniane jako tonizujące Qi, źródła energii.

Oprócz nich mamy też składniki nieaktywne, wpływające na działanie roślin poprzez np.polepszenie absorpcji.

Ale jeszcze stres: proszę nie zapominać, iż dopiero chroniczny lub gwałtowny, ostry działa zaburzająco na psyche i ciało. Hypothalamus (podwzgórze) jest centralną jednostką sterującą odpowiedzialną za homeostazę. Na stres odpowiada dwojako: endokrynnie ( system podwzgórze- przysadka – kora nadnerczy) lub nerwowo (SAS- sympatoadrenalny system). Obie odpowiedzi prowadzą do wyrzutu hormonów stresu = wyzwalają reakcję stresową ciała. W następstwie przykrego przeżycia hypothalamus aktywuje się natychmiastowo .  

Pod działaniem stresu organizm zużywa więcej energii, co może też doprowadzić do skrajnego zmęczenia. Rozróżnia się fazę alarmu, oporu i wyczerpania. W fazie ostatniej ciału brak energii i dochodzi do zaburzeń na różnych poziomach, we wszelkich systemach. Często objawia się to podatnością na infekcje, depresjami, strachliwością, przedwczesnym starzeniem. Koniec (oby do niego nie doszło)tego łańcucha objawia się destrukcją organów – ponieważ wszystkie podlegają systemowi neuroendokrynnemu.

I tutaj rola adaptogenów. Regulacja wytrąconego z równowagi systemu następuje -patrząc biochemicznie – poprzez systemy Hypophyse-Hypothalamus-Cortex glandulae suprarenalis (proszę nie pisać „żeby jeszcze pani wszystko po polsku”:), tylko przyzwyczajać się do łacińskich nazw, jeżeli np.chcą Państwo dokładnie wiedzieć, co znaczą medyczne opisy Państwa chorób! ) i SAS. Adaptogeny wspomagają kompletny system neuroendokrynny, szczególnie podkreślam wzmacniający wpływ na korę nadnerczy. Wspierając utrzymanie homeostazy w chronicznych sytuacjach stresowych, zachowanie sił odpornościowych, stają się przyjaznymi strażnikami naszego terenu. Łagodne przystosowanie się do ciężkich/nieznanych sytuacji pozwala „włączyć” cyrkadiański rytm, znormalizować temperaturę, produkcję kortyzolu ….

Adaptogeny działają na poziomie komórkowym, stymulują mitochondria do produkcji energii.  Jednocześnie chronią rezerwy energetyczne, więc tonizują system – to bardzo ważne również dla sportowców i ludzi starszych.

Jakie rośliny? Mając podane substancje o właść. adaptogennych, mogą ich sobie Państwo znaleźć mnóstwo, o wielu pisałam.

Myślę, że wciąż wiele osób nie docenia grzybów. A po muchomorowej histerii Niektórzy wręcz się ich boją. To jasne, spożywane grzyby TRZEBA znać – pomyłka może okazać się tą ostatnią.

Poznanie może odkryć przed nami nie tylko ciekawe smaki, ale i fascynujące, zdrowotne możliwości.

Grzyby są wspaniałym adaptogenami. Proszę zadać sobie trud i zapoznać się z występowaniem ich na kuli ziemskiej, w poszczególnych regionach, miejscach ….. Prawda, że można się zdziwić?

W TCM (trad.medycynie chińskiej) trwają od tysięcy lat jako LEK. W Polsce, poza walorami gastronomicznymi, szkoda gadać. Nie powtórzę komplementów dla boczniaków, borowików, rydzów, czy maślaków – podtrzymam :), ale pamiętają Państwo Cordyceps, na przykład (bo jest ok.400!) ten rosnący w Himalajach, na wysokości od 3 do 5 tysięcy metrów, w zimnie i ostrym słońcu?

To jeden z bohaterów :), po chińsku – Dong Chong Xia Cao, czyli: ” robak w zimie, trawa w lecie”. Sama forma egzystencji jest niesamowita: to pasożyt, żeruje na larwach -również w ziemi, można powiedzieć, że kiedy dojrzewa, „rodzi się z larwy”, z której czerpał, ale z pozoru wygląda, jakby wyrastał z gruntu.

Pierwsze znane opisy Cordyceps chinensis pochodzą z 620 roku. A badacze europejscy wciąż swoje: „nie mamy wystarczających dowodów, jak i czy leczą te grzyby….” – mimo, że zainteresowanie nimi wzrosło i oczywiście są pozytywne efekty doświadczeń, a jakże, mimo, iż Chińczycy te dowody jak najbardziej mają. Niestety… Przecież łatwiej ( i zyskowniej )sprzedać coś z fabryki… Ostatnio przysłano mi – z komentarzem pełnym beznadziei i goryczy – nagranie z jakimś Panem Ekspertem gardłującym okropnie, że „ludzie myślą, iż o leczeniu to się można nauczyć w domu”, że robią „straszne bzdury próbując leczyć raka hubą”, a np.”gdyby nafta leczyła to koło szpitala stałaby cysterna z naftą”.:)))))))) Oczywiście nie usłyszałam o różnicach w postaciach nafty ani o ciągu dalszym wizji…. Drogi Panie Ekspercie, gdybyście (zwolennicy patentów na zdrowie) przyznali, że leczą różne ciekawe substancje nad którymi nie macie władzy, których nie opatentowaliście ani nie macie wyłączności, by je przepisywać, do tej cysterny nie stałaby bynajmniej kolejka, bo każdy by sobie już poradził ….BEZ WAS :)))))))))))
No cóż…… Powiem tylko: jeżeli ludzie, dawno temu :), nie byliby w stanie pojąć jak najbardziej już w domach, co jest właściwe dla ich zdrowia, nie byłoby nas tutaj, a przynajmniej byłoby nas o wiele mniej. Rozumiem, że nauka czegokolwiek poza wiedzą systemową wykracza poza mentalność, a czasem tylko chęci przeciętnego, przykrojonego szufladą „edukacji” wyznawcy medycyny szkolnej, ale to jeszcze nie powód, aby odmawiać ludziom tak możliwości nauki na własną rękę, jak i rozumu pozwalającego im pojąć zawiłości organizmu i relacje w środowisku.

Ach, grzybki…. z chińskimi jest o tyle problem, że trudno trafić na te prawdziwe cordycepsy ( w przeciwieństwie np. do Auricularia ( uszaków :)- w sklepach z orientalną żywnością, ale i … na rodzimych krzakach czarnego bzu ) .

O hubie – szczególnie brzozowej, porku brzozowym – Piptoporus betulinus wspominałam… Jest naszym, tutejszym adaptogenem i warto poświęcić jej więcej uwagi. Nawet, jeżeli tylko chciałoby się dowiedzieć, co ona w sobie ma:)) Sporo publikacji na jej temat – pozytywnych, opisujących np.działanie przecwizapalne – mają Czesi. Niemcy w latach 60-, 70-tych emocjonowali się wręcz, jak w Polsce ludzie potrafią leczyć raka hubą – od tego czasu sami napisali o terapii nią wiele dobrych słów. Pan Prof. M. Melzig z Inst. fur Pharmazeut.
Biologie, Uni Humboldta/Berlin na pewno nie wyśmieje Państwa, kiedy będziecie chcieli pogadać o LECZNICZYCH właściwościach m.in.huby. On też zapewniał, iż już Otzi – pradawny człowiek, przy którego mumii znaleziono grzyby, musiał wiedzieć o ich właściwościach, z prac ww.Instytutu dowiemy się również, że Huba działa jak tornado;) na …Helicobacter pylori – bakterię, którą podobno jest „niezwykle ciężko zwalczyć” :))

Czy… odważę się powiedzieć, że ją …. można jeść ? :)))))) Nie wiem, jak Państwo, każdy inaczej reaguje :))))), ale owszem, jadłam: młode, elastyczne osobniki 🙂 są kwaśnawe, ale przy tym wykwintnie goryczkowe i przynajmniej u mnie nie spowodowały ani zatrucia ani też – niestety;)))) – żadnych objawień, wizji .To było naście lat temu, od czasu do czasu trafia mi się w menu jakaś fajna, brzozohubowa;)  herbatka … jeszcze żyję 🙂 Ach – w razie, gdyby mieli Państwo ochotę hubę zebrać: najlepsza jest od końca sierpnia do początków października, ale dopóki na jej spodzie nie ma ciemnych, brązowawych punktów i póki nie pleśnieje, jest ok. Te objawy występują u niej zwykle dopiero po Bożym Narodzeniu i wtedy już na pewno zbierać jej się nie powinno.

Ktoś nie lubi grzybów? Boi się ich? Ma prawo. Wtedy … pewnie się powtórzę, ale to może być przyjemne, kiedy kolejni badacze potwierdzają, co pisałam Państwu już dawno – i tym razem: City of Hope, jeden z największych instytutów zajmujących się nowotworami ( ww w.cityofhope.org) wskazuje żywność pomagającą leczyć raka – ze szczególnym uwzględnieniem raków piersi, ale pozwolę sobie na uwagę, iż naprawdę te rarytasy mają szersze zastosowanie:

-owoc granatu,

-cynamon ( proszę przeczytać cykl o cukrzycy i przeciwwskazania odnośnie cynamonu i nie przesadzać z dawkami, to też lek !)

-czarne jagody,

-wyciąg z pestek winogron ( uprę się, że CAŁE winogrona są lepsze:)),

-ojej….. grzybki :)))))), nawet pieczarki – tu przypominam, iż dobrze byłoby wiedzieć, na czym je rolnik uprawiał :))), bo nie wszystko się zdrowotnie nadaje – okazało się :))), że posiadają substancje hamujące ( w skrócie) wzrost tumorów.

Nie uciekniemy od grzybków? Ale po co mielibyśmy? Nie lepiej zapoznać się z nimi, zaprzyjaźnić 🙂 i pozwolić, by rosły, nie wyjaławiać wszystkiego wokół, niech będą zmurszałe pniaki, niech rośnie czarny bez, niech się sieją brzozowe zagajniki ……….

————————–

O grzybkach naukowo, ale strawnie 🙂 jest np. w :

Chinesische Arzneimitteltherapie – S.Suwanda, Li Tian, Hippokrates Verlag Stuttgart, 2005

A materia medica for Chinese Medicine -C.H.Hempan, T.Fischer, 2009, Churchill Livingstone Els.

Posted in aktualności, farmakologia, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Stwardnienie rozsiane . cz.7. Czy MS to … MS ?

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 29, 2012

Medycyna zaprząta wszystkie myśli człowieka , ponieważ poświęca całą uwagę człowiekowi … J.W.Goethe … za górami , za lasami , najstarsi górale nie pamiętają ;)))

Doniesiono 😉 „Forum”. Nr 24 , 11-17.06.2012 i … z uśmiechem ulgi wskazano artykuł : „Serce na włosku „, podtytuł : „Zdrowie – wylecz się sam” . Przedruk z marcowego „Spiegla” . A co tam ? A drobiazg :))))) , coś , o czym pisałam daaaawno  , czyli rzecz o naturalnej zdolności samoleczenia organizmu , w tym przypadku serca . Przez chwilę nie wierzyłam oczom : przedrukowano TAKI artykuł ? W Polsce ? Jednak . O ile pamiętam , Redaktorom „Forum” drugi raz gratuluję odwagi , życzę nie ustawania w promowaniu dobrych treści , ale jeśli można , to …. nieco rychliwiej  :)))))))) , zanim ostentowani/zapchani lekami itd. zostaną wszyscy potencjalni klienci szpitali etc.

Nie odmówię sobie małego cytatu na zachętę :”Stent w żaden sposób nie wpływa na rokowania – twierdzi dr Schuler . Pacjenci są zawsze bardzo zdziwieni , kiedy ich o tym powiadamiam …. ” .Jest i o środkach na cholesterol , a jakże …
Jest i , wedle mnie , drobna nieścisłość w temacie „leczenia” zawału i to nie wina Tłumaczy , o nie – tak było w oryginale , ale pisałam o zawałach , nie będę więc swojej opinii powtarzać jako „poprawy” , bo dla Autora być może jego zdanie jest słuszniejsze i chwała , że artykuł wysmażył . Nawiasem mówiąc , zawsze turlam się ze śmiechu nad opracowaniami całkiem poważnych , dobrych lub bardzo dobrych prac , które poprawiacze ;)) ( dziwne , że w pracach fatalnych tego typu „sprostowań” zwykle nie ma , a tam dopiero znaleźć się powinny -niech żyje promocja marności – po co poprawiać marność ? Jak się wytknie Wielkiemu , to chwała i duma ;))))  opatrują komentarzami w stylu :” Autor popełnił straszliwe błędy  , ale JA wiem lepiej i przedstawiam wersję słuszną ” …

„Dlaczego dopiero teraz ” ? Zakrzyknęli Donosiciele 😉 . Ja tego nie wiem , ale cieszę się przeogromnie , że wreszcie . Mam wprawdzie nadzieję , że zaraz po tym nie ukaże się przedruk np. z „Małego biznesmena „;) mówiący o tym , jak korzystne jest obniżanie cholesterolu ;)))))) lub interwencje chirurgiczne przy każdym podejrzeniu „niewydolności serca ” ;))))  , ale myślę , że Czytelnicy wiedzą o co biega i wybiorą dobrze .

Jeszcze tylko maleńka uwaga … Jak często polscy Pacjenci słyszą od lekarzy PRZED wstawieniem stentów :” On w żaden sposób nie wpływa na rokowania „?

Ma być o MS … nie zapomniałam , ale gdy myślę , ile jeszcze mają Państwo pytań , ile próśb … Proszę o wybaczenie – nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystko w czasie , jaki byłby najlepszy , czyli w najkrótszym . Cichutko też przypominam , że robię wszystko , aby mnie tak naprawdę ….. nie potrzebować :), aby samemu mobilizować się do znajdowania sił i metod . Gdybym mogła pomóc Wszystkim …. Ale chyba to niemożliwe , zawsze będzie Ktoś , Kto otrzyma odpowiedź za późno …. Nie chcę też nikogo wyróżniać – trudno ocenić , Kto potrzebuje wsparcia bardziej – staram się , jak mogę , ale Państwa zrozumienie jest mi  niezbędne do w miarę normalnego funkcjonowania .

Koniec pogaduch .

Usłyszałam , że „neguję farmaceutyki , bo na pewno trzymam z tymi od witamin „. Nie sądzę , by Autorka ww. wypowiedzi czytała całość blogu , czy choćby – uważnie – jeden odcinek . Pamiętają Państwo , jak , wspominając Pana Dra Ratha powiedziałam też , że nie popieram wszystkich jego poglądów ? Dzielą nas właśnie SZTUCZNE witaminy .

Proszę zauważyć : za każdym razem , gdy mowa o jakichokolwiek „uzupełnianiach” kładę nacisk na witaminy ( raczej na rozmaite substancje czynne ) występujące naturalnie w roślinach , pozyskiwanych najlepiej
bezpośrednio  .
Proszę :”tzw.suplementacja , preparaty gotowe jeżeli to rzeczywiście wskazane i nie ma innego wyjścia ( a przeważnie jest ) „. Pewnie zaraz usłyszę , że otrzymuję granty od Matki Natury …. Tak :))) Każdy dzień jest cudownym grantem od Niej i nigdy się Jej za to nie odwdzięczę , to niemożliwe ….

Być może też Ktoś pamięta , jak ostrożnie pisałam o „tzw.witaminach” i ich wynalezieniu …. Być może niech sobie teraz przypomni 🙂

Bo rzecz idzie o MS , konkretnie problemy z diagnozą . Kto wie , ile przypadków zatrucia pirydoksyną przyjmowanych jest jako MS ?

Witaminka ??? B6 ? No nie …. Ależ tak . Mówię o jej sztucznej , syntetycznej postaci , pod którą ukrywa się – drobiazg – około sześciu związków chemicznych  , z których każdziutki działa inaczej … lub nie działa wcale , zalecanej m.in . w depresjach , astmie , schizofrenii – latami postrzegana jako nieszkodliwa . Ale w 1983 roku ( H.Schaumburg et al , NEJM , 1983 , 309 ) opisano przypadki obwodowej , ruchowo-sensorycznej neuropatii spowodowane właśnie przedawkowaniem „pigułkowej” wit.B6 .
Czy da się to porównać ze skutkami talidomidu ? Niestety , da . Przy okazji wyszło , że matki w ciąży brały spore ilości „witaminki” . Póki tych badań nie było , podobne zaburzenia kwalifikowano jako …. MS . Być może ci , którzy z badaniami zapoznać się …. nie zdążyli , kwalifikują jeszcze …

Jeszcze raz , przy okazji , podkreślę : witaminy ( wciąż brakuje mi , przyznam ,
lepszego sformułowania ich istoty i roli , wciąż wszyscy – więc i ja – opierają się , mówiąc o witaminach , na badaniach i historiach , z których , po analizie , wypływa mnóstwo słabych punktów , ale przyjmuję , że to po prostu substancje znajdujące się „od zawsze” m.in. w roślinach , niektóre tworzone w ciele pod wpływem np.słońca , pomocne w pozyskiwaniu energii życiowej …utrzymywaniu
lub przywracaniu zdrowia  ) , w swej  naturalnej postaci są świetnie
skomponowane  , pozyskiwane z otoczenia człowieka , który ich potrzebuje , przeważnie odpowiednio do jego potrzeb zbalansowane ( pod warunkiem , że to otoczenie nie jest ściekiem lub innym śmieciowiskiem  ) . W postaci sztucznej … powtórzę : człowiek nie został wyhodowany na taśmie . To nie jego bajka .

Co np. z witaminą C ? Z opakowania ? Po raz któryś uprzedzam : to nie jest zabawka . Szczególnie w mieszance z żelazem  i innymi suplementami . Proszę sobie zerknąć w historie zgonów młodych sportowców , fakt , cierpiących na hemochromatozę ( choroba metaboliczna ) , po spożyciu JEDNEJ dawki vit. C ( C zwiększa przyswajanie żelaza ) : Jour. Nutrit. ,V .Herbert , Nr 126 , str.1213 , 1996 rok . Nie pogodzę się też z zaleceniami częstymi wobec pacjentów z nowotworami : „Proszę regularnie brać witaminkę C „. NIE . Guzy zużywają jej sporo , aby … chronić się przed lekami , jak i promieniowaniem – Intern. Journ.Epidemiol. K .Michaelsson et al , 1995 , ( 24) Nie dowiedziono , że tak samo potrafią użyć witaminy C przyjmowanej naturalnie , w roślinach …. Nasze ciało jest mądrzejsze od nas , chcemy tego , czy nie … Na szczęście :))))

Nie wiem , czy zwrócili Państwo uwagę , w odcinku poprzednim , na 4 zasady oddziaływania leków , w tym – substytucję , czyli zastępowanie brakujących elementów ? Czy poszli Państwo dalej i dowiedzieli się , od kiedy te zasady obowiązują i jakie obowiązywały pierwotnie ? A jeżeli nawet nie zapytamy , jakie obowiązywały pierwotnie , to czy nie uczciwiej będzie powtórzyć za
Paracelsusem : „lek to ten , który działa” ? Krótko : DZIAŁA . Ale ustalono te pryncypia , ponieważ trzeba sprzedać coś , co zastępuje , coś , co kompensuje , coś , co tłumi … regulację umieszczono na końcu ! Przecież to zakrawa na zły żart …. Pisząc o homeopatii miałam nadzieję na Państwa spostrzegawczość i napisanie mi : „homeopatia jest jeszcze w tym podobna do placebo , że W OGóLE działa -nic , że mechanizm i substancje inne … ” … Myślę , że Wielu tak pomyślało , nadziei nie tracę 🙂

Zaraz udam się w kierunku suplementowania żelaza ( Panowie , zwracam uwagę , że Wasze – męskie organizmy – poza poceniem , nie zostały wyposażone w aktywne mechanizmy wydalania żelaza , w Waszym więc przypadku ładowanie w siebie piguł Fe oznacza problem ) , wapnia etc . , co nie skończy się sympatycznie dla proszki sprzedających ani bezmyślnie się nimi faszerujących … Słucham ? „Poziom żelaza w organizmie reguluje się wchłanianiem go w jelicie i jak wysoki , to organizm obniża wchłanianie , a jak niski – zwiększa ” ? TAK . ALE NIE OD RAZU . Jeżeli więc napchamy się żelazowych piguł , dopiero po paru dniach organizm to ureguluje , a w tym czasie wchłanianie wzrośnie i … infekcje gotowe .

Ach , MS … Podobnie , jak z definicjami witamin i nie tylko , nie mogę się pogodzić z definicjami MS , co zapewne od początku tutaj przesiąka 😉

Jak to było …. ? Pod koniec XIX wieku obserwowano zgony u szczepionych na wściekliznę . W dnie do tygodni rozwijało się upośledzenie aparatu ruchowego , głuchota , kolejno „wypadały z pracy” nerwy , fragmenty mózgu … aż do śmierci .

Określono to : encephalomielitis postvakcynalne(poszczepionkowe zapal.mózgu i rdzenia ).

Jednak obraz kliniczny nie był podobny do wścieklizny ( wedle medycyny szkolnej , bo z punktu widzenia medycyny normalnej :)))) , całościowej , już nie jest to takie jednoznaczne ) , powiązano go więc z MS .

Kiedyś pisałam , że w 1937 roku ( eksperymenty z wścieklizną ) małpom wstrzyknięto tkankę szpiku – więc obcą gatunkowo -królików i wywołano
podobne symptomy .  Tak powstała hipoteza , że obserwowane objawy to NADreakcja systemu immunologicznego na obce gatunkowo białko ….Zrobiono eksperymentalny , alergiczny encephalomyelitis 🙂 i potraktowano jako model inflamacji mózgu …. Ach , to nic 😉 , że to model zwierzęcy ….

Kiedy zaczęto przyglądać się pewnym zaburzeniom jako MS , szukano rozpaczliwie podobnej choroby u zwierząt – nie znaleziono . Więc użyto właśnie ww.modelu .

Dokładniej ? Zwierzakom wstrzykiwano ( oby wstrzykujący smażyli się w piekle) białą substancję mózgową lub szpikową , by „alergizować” limfocyty na …nią , tak , jak obserwowano „coś podobnego” przy szczepieniu .Pominę , co wyprawiano i czego dodawano do zastrzyków ( a może nie pominę : gruźlicy , olejów mineralnych ) , kiedy mimo wysiłków do zapalenia dojść nie chciało .

Efekt ? EAE liczy się jako najlepszy model zwierzęcy choroby autoimmunologicznej :)))))) – rzecz jasna „adekwatny ” dla ludzi .

I co z tego ?

Ano … Nie widzę , by miał coś wspólnego z  MS .

Zmiany chorobowe pod mikroskopem wykazywały mikre podobieństwo z ogniskami  MS. Choroba NIE postępowała rzutowo , jak to jest w MS . Ale EAE miało być ( i jest  ) porównywane z ostrą postacią MS … Tylko , że ich nie da się porównać .

Tzw. ostre MS to w rzeczywistości ( na pewno bliższe rzeczywistości ) ADEM – acute dissem.encephalomyelitis ( ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia … ) – czemu więc określa się je jako MS ?

ADEM , tak samo , jak postwakcynalne zapalenie mózgu , jest chorobą naczyń – to zapalenie naczyń mózgowych , które ogniskowo atakuje sąsiedztwo . Demyelinizacja ( rozpad osłonek mielinowych ) jest tu sekundarną reakcją towarzyszącą , nie – prymarną , jak uważa się w MS . ADEM jest znaną jako reakcja na szczepienia , poważne infekcje ,  transplantacje : bóle głowy , wymioty , epilepsje … koma i śmierć .Ludzie przeżywający ADEM w większości niestety muszą się liczyć z poważnymi uszkodzeniami organizmu … Ale ADEM przebiega BEZ tzw. rzutów . ADEM jest monofazowa . MS – wielofazowa .

EAE to model ADEM , nie MS . Nawet , jeżeli chciałby tego 🙂 Pan ProfesorLumsden , ceniony neuropatolog .

CO TO JEST więc ?

Wśród teorii spekulacyjnych 😉 na temat etiologii MS nie brak i wirusowej :
podobno Ktoś w dzieciństwie miał styczność z wirusem Epstein-Barra ( EBV) ,
limfocyty się zorientowały 😉 i później , kiedy na skutek jakiegoś czynnika wyzwoliła się choroba , dochodzi do ataku na białą substancję mózgową bo limfocyty myślą , że to wróg ….

Ja bym się od teorii „wirusowych ” , tak długo , dopóki nie chodzi o hodowlę broni biologicznej , powstrzymała .

Zastanawia , dlaczego w białej substancji mózgu chorego na MS pod wpływem stresu ( silnego oczywiście ) tworzy się białko , które w normalnych okolicznościach … normalnie go nie ma :nazwijmy to „domowo” 😉 proteiną szoku termalnego.
Czy gdzieś Państwo słyszeli , że „ktoś się z wkurzenia zagotował” ? No właśnie .
Ale jej pojawienie i zaobserwowanie cechy charakterystycznej – łańcucha aminokwasów R-R-P-F-F , tego samego , co występuje w otoczce białkowej EBV , sprowokowała do dywagacji , że „MS to wirusowa … ” .

A na wirusy co ? No jasne : szczepionki :)))

I dlatego ja się bardzo nad tą teorią zastanawiam …

Przychylając jednocześnie do akceptowanej wcześniej teorii toksycznej kumulacji , czyli zanieczyszczenia organizmu , na skutek procesów tak psychicznych , jak i obciążenia go „śmieciami” całkiem materialnymi : w centrum ogniska MS jest zawsze żyła . To , co powoduje kreację ogniska , dostaje się być może żyłami do mózgu i rozszerza , jak czerwone wino wylane na białym obrusie …

W tym miejscu pragnę polecić do rozważenia publikacje lekarzy : Abhijfa Chaudhuriego , R.K.Ganga  : Theory Attacks MS Diagnosis , w ww.sclerosi.org ,
w w w.examiner.com :An expert review on multiple sclerosis and it being autoimmune specific , 2010 , lipiec 07. , RK.Gang , styczeń 2003 , A .Tourban , O.Gout , R.Liblau et al , Neurology 53 , Lipiec 1999 , Encephalitis after hepatitis B vaccination ( to dla tych , którzy się chętnie szczepią na żółtaczkę ) ….

Rozwagi na wakacjach i optymizmu życzę 🙂

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, szczepienia, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę . Cz. 5. Oda do pietruszki .

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 23, 2012

Z ciężkim sercem patrzę na awanturę z Chorymi na raka w roli … No właśnie . W jakiej roli ? Bo na pewno nie – w głównej . W tej hist(e)orii wydają się być jedynie statystami ; plan pierwszy zajmują kłócący się politycy , w tle słychać chichot koncernów ….

Niestety , media nie pomagają . Zamiast opowiadać o WSZELKICH dostępnych środkach i metodach , robią wszystko , by zmusić do przyjęcia jedynej tezy , iż tak samo jedynymi lekami są te oferowane ( lub nie ) przez przemysł .

Ach , zapomniałabym … Media się przecież troszczą … Tylko … Ja nie rozumiem 😉 – jeżeli tak się troszczą , dlaczego sieją panikę , czyżby nie wiedziały , że strach NIE POMAGA w chorobie ? Czyżby … nie miały sumienia ? A tak , no właśnie – „media” -to „odpowiedzialność zbiorowa „, to „wspólna praca wielu ” itd… Sumienie zbiorowości : temat niejednej pracy doktorskiej , wciąż , jak mi się zdaje , nie potraktowany wyczerpująco .

Tymczasem … Było by tak miło , gdyby powiadomić chociaż o pracach Pani Doktor Britty S.Kubens – działającej w obszarze medycyny antropozoficznej , co nie jest bez znaczenia  – bardzo optymistycznych pracach (publikowanych szeroko , przystępnie – np.w w w.cancerres.aacrjournals.org ), ponieważ , jak do tej pory , potwierdzają one mądrość medycyny naturalnej  , to zaś stwarza nadzieję na większą akceptację leków wprost z natury .

Pani Kubens badała mianowicie działanie określonych substancji na zachowanie komórek rakowych w czasie wędrówki i podziału .

W studiach nad nowotworami rządzi złota reguła , o której raczej nie dosłyszę w wynurzeniach polskich ekspertów wypowiadających się na scenie medialnej : najczęściej nie tumor prymarny  jest zagrożeniem dla życia , ale komórki , które w jakimś momencie się od niego odrywają i niekontrolowanie podążają przez krwioobieg …. Miejsce , które wybiorą sobie na postój i odpoczynek – to tzw.metastazy – skupiska córczane ( czemu nie synczane ? ;)) … na tych z kolei temat również nie zostało powiedziane jeszcze wszystko .

Wracając do sedna , naukowcy krążą wokół pytania , jak przeszkodzić komórkom  raka w podróży i co zrobić , aby się przestały dzielić .

Ważne : jakie relacje zachodzą między wędrówką , a podziałem ?

Jak często w nauce , przypadek stał się udziałem również Dr Kubens , kiedy owe relacje wzięła pod mikroskop . Najpierw „posadziła ” komórki raka w sztucznej tkance , po czym filmowała je kilkanaście godzin .

Opłaciło się … Zaskakujące 😉 , iż na takie rozwiązanie nie wpadł nikt przed Nią , a nawet , jeżeli wpadł , to …. nie został ani dostrzeżony , ani opisany , ani doceniony w żadnym z podręczników medycyny akademickiej . A było co dostrzegać , gdyż , w przeciwieństwie do teorii wykładanych na uniwersytetach , ruch komórek i podział NIE odbywają się „najpierw jedno , potem drugie ” , ale jednocześnie .

Komórka przygotowuje się do podziału w czasie wędrowania .

To oznaczałoby , że atak 😉 winien nastąpić w drodze .

Atak … czym ?

Pani Dr Kubens zabrała się za różne substancje , bombardując nimi komórki rakowe w różnych fazach cyklu . Chciała ustalić miejsce najlepsze : takie , z którego ofensywa przyniosłaby pewne zwycięstwo .

Niesamowite wręcz efekty osiągnęła przy tym nie – chemicznymi „rakietami „, ale naturalnymi materiałami roślinnymi :mimozyną – tzw.non-protein amino acid  i flavonem – więc z flavonoidów – apigeniną .

Apigenina była , jak do tej pory , najlepsza : trafiała komórki w momencie krytycznym : w ułamkach czasu po podwojeniu DNA , ale jeszcze przed podziałem ostatecznym ….

Lista substancji badanych przez Panią Dr Kubens jest długa . M.in.znajdziemy tam czosnek i cebulę … Prace nad mieszanką , która pozwoliłaby eliminować komórki rakowe na różnych etapach – trwają .

Być może niedługo usłyszymy o kolejnym , wspaniałym  – i tym razem , jeżeli stworzy się go z materiału naturalnego , będzie w tym wiele racji – środku na raka … Niestety nie wątpię , że cokolwiek to będzie , towarzyszyć mu będą patent i wysoka cena . Oczywiście , życie jest najważniejsze , oczywiście , tak słuszne prace zasługują na odpowiednią zapłatę , ale … Wszystkim , Którzy jednak mieliby ochotę działać już …Wszystkim , Którzy pamiętają o wschodnich remediach na nowotwory – wcześniej pogardzanych aex cathedra , teraz wykorzystywanych w studiach medycyny zachodniej ,  Wszystkim , Którzy nie mogą czekać … polecam poszukiwanie źródeł apigeniny … Nie będzie ono długie 🙂 , co nieco znajdą Państwo poniżej … Niektórzy przeżyją deja vu 😉 …

-pietruszka

-krwawnik 

-owies  

-seler

-cykoria

-kolendra

-bluszczyk kurdybanek

-len

-mięta

-rozmaryn

-tymianek

-kozieradka

-rumianek

-camelia sinensis , czyli herbata -w wersji zielonej …. 

Może na pierwszą część wystarczy ?   

Sił na wiosnę Wątpiącym życzę … W Waszych rękach jest Wasze zdrowie .

Posted in aktualności, chemia, onkologiczne impresje, zdrowie | 2 Komentarze »

Tarczyca , czyli żywy włos i żywa myśl.cz.5.

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 12, 2012

 Wygłodzona świnia , wyrwawszy się z chlewa na podwórko , znalazła pod płotem zdechłą kurę – zepsutą , którą łapczywie zeżarła . Zgniłego ścierwa nie zdzierżył nawet żołądek świński . Poczuła bóle , pokładła się pode płotem i stęka …Po krótkiej chwili zerwała się nagle i poczęła pożerać gęsto na podwórzu rosnący rdest ptasi , po czym znów się pokładła . Wkrótce ponownie lek spożyła i to ją uratowało ….    Pan Dr Biegański , wybitny polski zielarz .

Cóż … mowa była wyraźnie o świni :))))) Większość ludzi najpierw zapytałaby Dzisiejszego Pana Eksperta od Lewej Części Brzucha  ( bo żyjąc wśród natury , nie mogą przecie sami wiedzieć o niej cokolwiek  ;))) , czy może , czy ma prawo spożyć zioło na własną rękę … Jeżeliby oczywiście zdążyli . Ale dość złośliwości 🙂

Rozpoznania poczynione ?  No to kontynuacja …

Uparcie wrócę do założeń Ks.Kneippa , głównie zaś – odtrucia .Po raz pierwszy , drugi i trzeci – tak , również w przypadku niedoczynności tarczycy .

Wielokrotnie opisywałam wprawdzie metody „prania wnętrzności „;) , ale to kropla zaledwie .

W Niemczech popularne przy detoksie są np.krople kolendrowe – w ujęciu domowym to 40% nalewka na kolendrze , przyjmowana – zależnie od tolerancji , od kropelki na łyżeczkę wody do pięciu , raz dziennie , przez tydzień , czasem dłużej .Niemcy nigdy nie poddali się w kwestii medycyny naturalnej , stosują więc
kolendrę na świeżo , w naparach , tincturach , ale i … w tabletkach :).
Pomocne są też siarkowe , roślinne i mineralne kombinacje – mam na myśli przede wszystkim czosnek niedźwiedzi , czosnek – postaci naturalne , Sulfur Selenosum D6 ( homeopatyk ) itp.

Powyższe troszczą się o uwolnienie z tzw. skupisk interesujących nas toksyn . 

Teraz należy odpadki związać : Chlorella pyrenoidosa – słodkowodna alga o niezłych osiągnięciach na polu unieruchomiania tego , co ruszać się po ciele we wszystkich kierunkach nie powinno . Szczególna uwaga należy się wątrobie – tu przypomnę odcinek poprzedni , o Wielkanocy , ale nie jesteśmy zdani wyłącznie na siano 😉 : wiązanie toksyn w wątrobie wspomogą : ziemia okrzemkowa , preparaty węglowe , kleik jęczmienny , bogate w garbniki rośliny – np.herbatka z liści orzecha włoskiego (nie nadużywać !)

Wreszcie etap końcowy – wydalanie śmieci : odbywa się owo w pierwszej linii przez nerki  – stąd dobrze je wzmocnić najpierw brzozową herbatką lub sokiem ,
jeżeli pozbywamy się rtęci – również przez gruczoły potowe -to powód , dla którego przy wyprowadzaniu metali ciężkich powinniśmy sporo pić i pocić się obfcie …Rukiew wodna – Nasturtium aquaticum = Nasturtium officinalis ( to nie jedyne jej nazwy  łacińskie ) – jedna z najlepszych rewaloryzatorek 🙂 krwi – przy zaburzonej tarczycy – i tu uwaga – głównie NADczynnej – ważna tym bardziej , gdyż ze względu na zawartość jodu nadaje się do harmonizacji gruczołu wyśmienicie .
 Rukiew wodna może zawierać do 18 mikrogramów jodu na 100 gram .Poza tym olejki , vit.C., garbniki ….Przy NIEdoczynności – możemy poobserwować reakcję po delikatnym , ostrożnym jej spożyciu , a to dlatego , że czasami żelazo , wapń , fosfor i inne składniki ziela , np.raphanol – te substancje czynne ujęte w niesamowitej , boskiej mieszance 🙂 , pobudzają funkcje gruczołu , przy czym zawartość jodu wydaje się jednocześnie nie powodować negatywnych skutków ubocznych . Rukiew w chorobach tarczycy … od setek lat . W samej Anglii zbiory rukwi , jeszcze w 90.-tych latach wynosiły 4000 ton rocznie . Gdzie są uprawy polskie ? Gdzie jest miejsce na rukiew , na zdrowie dla milionów 
Polaków ? W annałach medycznych Nasturtium offic. zagościło na dobre jako niezawodny czyściciel wątroby , płuc , żołądka ,  lek w reumatyzmie ( roślina z terenów wodnych ) … Nie pasuje ? No to jeszcze afrodyzjak i wzmacniacz apetytu :))) …

W Polsce można kupić czasami WYSELEKCJONOWANE ODMIANY tej rośliny , np. french Green … Ale ja kreatur nie chcę i polecać nie będę . Macie ochotę – poszukajcie w stanie dzikim , rozejrzyjcie się ( pamiętając o roślinach podobnych),
ewentualnie popytajcie , kto uprawia pierwotną , prawdziwą rukiew .Naprawdę warto .

Wiele by o tym zielonym maleństwie , wielkim mocą i zasługami , ale niedoczynność czeka . Jeszcze tylko , zanim zapomnę , bo takie pytanie pewnie ktoś zadać zechce : Dlaczego jod w naturalnie skomponowanych formach ? Ponieważ lepsza przyswajalność . I zawsze proszę zważać na indywidualną tolerancję wszelkich substancji- np. przy NADczynności , jak i przy zapaleniach , które mają miejsce np.na pewnym etapie Hashimoto -Thyreoiditis , stan mogą pogorszyć również środki mineralne lub roślinne – wówczas , przy większej wrażliwości , rozsądniejszym wyjściem wydają mi się te same związki w ilościach homeopatycznych , może od D6 ? Nie lekceważmy też stanu PO zapaleniach , kiedy tarczyca „zapadła ” w niedoczynność – musimy pamiętać , że wtedy ona nie ma siły tego jodu przerobić , przyswoić . Można rozważyć wtenczas m.in.
Thyroidea / Ferrum globuli – preparaty delikatne w działaniu , by wyrównać poziom hormonów .

Co , kiedy mamy do czynienia z dodatkowymi obciążeniami i tak słabej tarczycy ? Może , przy cystach tarczycznych , coraz częściej towarzyszących niedoczynności , spróbować Aurum jodatum D6 , stosowanego przez homeopatów także przy cystach jajników -jakże częstym dzisiaj schorzeniu  kobiet ?

W cyklu wspominałam o wyciągu z gruczołów zwierzęcych … Ale jest i homeopatyczny Glandula thyreoidea bovis D4 , D6 – którego działanie w potencjach niskich polega na aktywizacji funkcji organów i dostarczaniu śladowych ilości hormonów tarczycy (przy NIEdoczynności , ze szczególnym wskazaniem na skutki Hashimoto ) , w potencjach średnich – wyrównywaniu pracy i z tego powodu nadających się raczej do postępowania towarzyszącego w dysthyreozach …

Proszę czytać uważnie i obserwować własny organizm .

Wiem , że Niektórych to męczy  , ale , o ile mi wiadomo 🙂  , cieszą się z istnienia tego miejsca  i nie wezmą mi za złe przypomnienia , że nie są to zalecenia , ale jedynie informacje i nie mogą być traktowane jako recepta  🙂

P.S. A co do Ekspertów od Lewej Ręki etc….W starożytnym Egipcie , jak opisywał Girolamo Frascatoro , nie było niczym dziwnym , że jeden z faraonów posiadał specjalistę od oka prawego i – oddzielnego – od oka lewego . Ze źródeł pozostałych wiemy jednak , że mnożenie specjalizacji było specjalnością egipskich kapłanów i na szczęście nie udzieliło się ówczesnemu światkowi medycznemu powszechnie … aż do teraz :))))))

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, tarczyca, zdrowie | Leave a Comment »

Prostata : skryning , cięcie i chemia ?Dlaczego nie ruch , ziółko i piwo ? cz. .4. Plus sens operacji i uwaga na nowości .

Posted by natural health consulting w dniu Luty 21, 2012

Orędownicy koncernów pieją hymny o szczepionce na AIDS & równie „potrzebnej” reszcie , szykując się najwyraźniej do Wielkiej Ofensywy , z zajadłością równą co najmniej amerykańskiej propagandzie przed wojną z Irakiem  , wstępu więc byłoby „na tyle” , bo czas nagli , zdrowie ucieka .

Nie mogłam też nie zauważyć intensywnej kampanii propagującej operacyjne rozwiązania wielu zaburzeń . W razie , gdyby zaistniały wątpliwości co do sensu operacji , można – niestety , nie za darmo , ale to strona niemieckich chirurgów , w dodatku znanych i nietanich -zasięgnąć informacji
na w w w.vorsicht-operation.de
Podstawowa ( zwykle uważna i rozsądna ) , analiza (przez zespół doświadczonych lekarzy) przesłanych dokumentów odnośnie planowanej operacji , w tym badań itp.) kosztuje – wymienione na stronie 200 euro. Bardziej szczegółowe konsultacje – do 600 euro . Przed ewentualnym skorzystaniem z usług  proszę zapoznać się z (prostym ) regulaminem oraz przejrzeć dossier Panów Profesorów prowadzących stronę , następnie zapytać ( bez opłat) , czy zechcą zanalizować Państwa sytuację i ile to będzie trwało . Przeciętnie odpowiedź nadchodzi w jeden tydzień , w przypadku kwestii zagranicznych – do dwóch tygodni .

A jest o co pytać , polskich lekarzy również …. PRZEDE WSZYSTKIM .

Na przykład , dlaczego nie protestują przeciw ogłupianiu ludzi namawianych w mediach do inwazyjnych/i nie tylko badań prostaty . Co sądzą o najnowszych (potwierdzających wcześniejsze spostrzeżenia PRAKTYKóW potrafiących wyciągać wnioski i publikować je z odwagą ) badaniach , opisanych np.na aerztezeitung.de , 15.12.2011 , podsumowanych :

„Testy PSA nie mogą służyć jako baza niezawodnej diagnozy ” , ale „wciąż jeszcze ufa się im ślepo ” .

Jest i mowa o studiach , w których przebadano 61.000 mężczyzn . Przeciętnie 17,8 % wynik był pozytywnie fałszywy (stwierdzono raka prostaty) . I tu musimy uruchomić wątpliwość : co oznacza „przeciętnie” ?

Włochy miały 11% fałszywych diagnoz , Holandia – 26%.

Różnicę wyjaśniono … różnymi wartościami granicznymi badanych substancji ( o czym kiedyś tu wspominałam ) w poszczególnych krajach . Jaśniej :np.we Włoszech trzeba więcej określonego białka we krwi niż w Holadnii , by ocenić : „positiv”.

Chwileczkę … Czy to aby nie jest …. Wielka Hucpa ??? Czy nie – samowolne i dowolne ustalanie granic ? Mogłabym ewentualnie to zrozumieć , gdyby terapie również były różne , gdyby dostosowywano je do pacjenta , ale tak nie jest -pacjent zdiagnozowany pozytywnie ( ach , ten pokrętny język medycyny szkolnej , gdzie „pozytywnie” oznacza wyrok ….) we Francji dostaje takie same dawki i „leki” , jak w Niemczech .

Dalej – co w Holandii okaże się wynikiem pozytywnym , we Włoszech już negatywnym – Włoch wyjdzie z gabinetu ciesząc się , że jest zdrowy i normalny !

O wartościach przyjętych w Polsce już nie mówię , bo NIE MAM SIŁY – mam za to wrażenie , że „służba” zdrowia najchętniej każdemu przylepiłaby etykietkę „chory ” – tylko z leczeniem gorzej .

To samo obserwujemy w przypadkach innych diagnoz nowotworów , ale nie tylko , to samo z HIV – określa się koncentrację ( pisałam dokładniej ) właściwych dla organizmu materiałów , określanej bez żadnej naukowej podstawy ( bo prezentowane mają tyle wspólnego z dowodami , co psychotropy z leczeniem psychiki ) jako „specyficzne dla danej choroby” !

Przy okazji – w w w .n-tv.de , 20.03.2010 , opisało proteiny z banana , które są w stanie wszechstronnie zablokować HIV. Nie wiem wprawdzie , czy można blokować coś , z dowodem istnienia czego problem mają sami HIV -wynalazcy 😉 , ale załóżmy , że blokuje . I co …..? A od razu hamujemy Optymistów , którzy zechcieliby się leczyć bananem :))) :” Jedzenie bananów niczego nie leczy , nie daje ……”, „…. tylko ta wyizolowana proteina działa blokująco na HIV …” .

A Boże broń , jeszcze komuś zachciałoby się przeprowadzić smaczną terapię i to na własną rękę :))))))) . żebym nie zapomniała – Tym , u których „podejrzano HIV ” , polecam artykuł na w w w.aerztezeitung.de z 15.08.2008 :” 10 Jahre HIV- infiziert und trotzdem fast kerngesund „= 1o lat zainfekowana HIV i mimo to prawie doskonale zdrowa – o pani , która nic sobie z diagnozy nie robiła -nawet się nie leczyła , biedactwo …a zdrowa :)) – O tak , „medycy twierdzą , że to przypadek ekstremalny „:))))) – ja ośmielę się przypuścić , że ekstremum to 90% sytuacji w „służbie” zdrowia . 

Ale wracając do prostaty ….  A po czym poznamy , że test był pozytywnie – fałszywy ?

A po biopsji ! Po bolesnym dobraniu się do niewinnej prostaty i zrujnowaniu jej mechanizmów reperujących ewentualnie zaistniałe , naturalne zaburzenia .

Nawiasem mówiąc mocno mnie dziwi , że tylko  25% odmówiło dalszego udziału w testach – pozostałe 75% podjęło heroiczny trud i …u „aż” 10% z tych 75% lekarze stwiedzili :” Znaleźliśmy komórki nowotworowe „!

Pełen sukces … pod warunkiem , że te 10% oznaczało faktycznie to , co oznaczać miało , a nie tylko uratowanie honoru medyków zbyt chętnie ingerujących w czyjś organizm .

Zbyt chętnie i niestety, destrukcyjnie . Przykro mi to pisać , ale krzywda niewinnych ludzi nie pozostawia mi wyboru : dlaczego rak prostaty to Chinach , Japonii , Indii choroba rzadko spotykana , a jeżeli już , to leczona naturalnie ? Dlaczego nie usłyszymy tam w mediach nagonki do laboratoriów ? Czy narody Wschodu są głupsze ???

Nie będę tłuc w obraz „tv- autorytetów” , nie – może sami zrozumieją kiedyś , co uczynili innym . Zamiast tego – polecę artykuły :

netdoktor.de ” Prostatacarcinom .Hormontherapie erhoeht Darmkrebsrisiko drastisch ” , 11.11.10  , tłum : Rak prostaty . Terapia hormonalna drastycznie podwyższa ryzyko zachorowania na raka jelita .

Intrygujący tekst na w w w.focus.de , 20.12.2008 ( 2008 !!!) – Hustenmittel bekaempft Prostatatumoren- środek na kaszel zwalcza tumory prostaty . Państwu nie znającym niemieckiego pokrótce nakreślę : chodzi o narkotynę – substancję brzmiącą nieciekawie , ale to tylko zmyłka , bo narkotyna jest derywatem zaledwie opium , bez potencjału , jaki noszą w sobie materiały powodujące nałogi . Redaktorzy nie oszczędzając koncernów , piszą wprost , że przemysł nie ma biznesu w narkotynie na raka prostaty , bo jest dostępna wyłącznie jako źródło naturalne , więc bez możliwości opatentowania …. Od 2008 minęło troszkę czasu – o ile mi wiadomo , prace nad syntetyczną narkotyną
przyniosły całkiem obiecujące wyniki …

Ach , te „nowe , absolutnie cudowne środki na raka – zdobycze nowoczesnej medycyny ” i … szatańsko drogie chemikalia , które i tak zawsze będą GORSZE od swego pierwowzoru w Naturze . Gorsze w moich oczach – proszę się nie denerwować , moje skromne zdanie nie może być przecież przeciwwagą dla potęgi biznesu . 

Ärztezeitung nie wstydzi się jakoś pisać – art. z 18.08.2011 o ostrych warzywach stosowanych w leczeniu raka prostaty : kapustnych , gorczycy , chrzanie …

Listę mają Państwo w odcinkach poprzednich – to znaczy fragment listy , ogromnej -zamieściłam jedynie te najdostępniejsze w naszym kraju (proszę pamiętać o orzechach i granatach ) .

Hormony ? Państwa wybór … Na aerztezeitung można jednak przeczytać , że „antyandrogenne terapie to zwiększone ryzyko cukrzycy i chorób krążenia „…..

„Nowoczesne metody leczenia …” Wiele osób pokłada nadzieję w terapii komórkami macierzystymi , a o której napomykałam tylko wcześniej . Cóż , i w tym temacie może się okazać , że obserwacja podpowiedziała mi słuszną powściągliwość w zachwycie : Deutsches Arzteblatt – 18.06.2011 : „Lupus – nephritis .Tod nach Stammzelltherapie „= Lupus -nephr.śmierć po terapii komórkami macierzystymi ,  w w w.lup.sagepub.com (strona medycyny szkolnej poświęcona toczeniowi rumień.- chorobie autoimmunologicznej , mogącej  się też objawić po zażywaniu niektórych farmaceutyków ) … W trakcie leczenia wystąpiła „nieznana do tychczas forma uszkodzenia nerek ” , ale oczywiście , „pacjent nie był leczony w ramach studiów klinicznych „-jakby to cokolwiek zmieniało , jakby zmieniało fakt , że człowiek umarł …. 

Jak bardzo zostało znieważone , skradzione dla celów komercyjnych i wypaczone , jak zapomniane na codzień , szczególnie w dziedzinie , której winno patronować
cały czas  : 
” Kto ratuje jedno istnienie , ratuje cały świat ….. „

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, prostata, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę . Cz.4. Leki proste – leki niepożądane ?

Posted by natural health consulting w dniu Luty 6, 2012

„Medycyna współczesna musi mieć duży margines intuicjonizmu , mimo coraz doskonalszej aparatury .(…) Jako jedynemu chyba lekarzowi na świecie udaje mi się utrzymać w sprawnym życiu od 25 lat chorego na białaczkę granulocytową przewlekłą , inny – uznany przez chirurgię za „skazanego” – żyje sobie w pełni zdrowia już 3 lata …. ” Prof. Julian Aleksandrowicz

….Pominę desperackie akcje nawołujące do „badań profilaktycznych” w celu „wykrycia i leczenia ” raka . Pisałam już o jakości , wartości oraz skutkach takowych wystarczająco – w międzyczasie doszły jedynie studia potwierdzające mocno wątpliwe działanie m.in. mammografii ,  rezonansu … w Polsce wciąż medialna tama na informacje o szkodliwości stosowanych współcześnie , przez medycynę szkolną , terapii oraz badań , przy jednoczesnym – co wydaje mi się szczególnie cynicznym – straszeniu ludzi wykreowanymi cierpliwie statystykami , ograniczaniem dostępu do „lekarstw” oraz podwyższaniu cen usług & produktów przemysłu medycznego.

Jeżeli nie przegapiłam jakichś aktualizacji , mamy już do czynienia z ponad 200 rodzajami nowotworów . JAK TO ??? Przecież „najnowsza medycyna” jest ponoć cudem !

Przecie „leczy” ….. Zróbmy skrócony przegląd typowych metod terapii raka :

-inwazja chirurgiczna – wiadomo , że procesu chorobowego nie usuwa , co zresztą potwierdzają liczne recydywy choroby ze skutkiem śmiertelnym ,

-naświetlania – powodują rozpad komórek ( nie tylko nowotworowych ) , ale nie – ich unieszkodliwienie , jak się okazuje , ani usunięcie – resztki pozostają kancerogenami ,

-chemia – użycie immunodepresantów i całej armii wysoce toksycznych środków …bodaj  pierwszymi były w tej materii amerykańska embichina i rosyjska novoembichina – substancje analogiczne do Ipritu -ba , ciągle ćwiczy się w „lekach na raka” gaz musztardowy  …. Ja tylko przypomnę pracę Charlotty Auerbach i J.Robsona „Chemical Productions of Mutations ” ( Ch.Auerbach , J.M.Robson , J.G.Carr , Science 105 , marzec 1947 ….

może wystarczy .

U Hippokratesa pojęcie raka pojawia się , owszem , jednak do tej pory nie wiemy dokładnie , jaką formę choroby zawarł w danym terminie , wiemy jedynie , że wówczas stanowiła przypadłość niezwykle rzadką . Przeglądając wszelkie stare kroniki medyczne , wszelkie dane …. nietrudno dojść do wniosku , że powszechnie rak wystąpił dopiero PO rewolucji industrialnej .

Tej samej rewolucji , która przyniosła „wspaniałe leki” i … wszelkie , promowane oficjalnie „antynowotworowe” terapie , zdające się tak traumatyczne , jak …. bezużyteczne . 

Dziwne 😉  , że naŁkowcy nie mogą dojść do pogodzenia w kwestii pochodzenia choroby … „Jedyna słuszna” wiedza dopuszcza głównie następujące przyczyny:
 

-wirusowe ( stąd pomysły szczepionek na raka , czyli medyczna kura złotojajca 😉 

-procesy immunologiczne …. ale jakoś nie ma ochoty dopuścić do świadomości publicznej przyczyn owych procesów , czyli działania szczepionek , niewłaściwego pożywienia , szkodliwego wpływu zanieczyszczeń środowiskowych , etc .) , a co odrobinę ( i czasami , wybiórczo ) jednak uznaje wymieniając …

-…. karcynogeny – czynniki powodujące zmiany w komórkach itd.

Cechą wspólną spojrzenia na obraz raka jest złośliwe (???) przepoczwarzanie się komórek , deformacja , namnażanie …. Wedle teorii ogólnych , komórki normalne , jakimś 😉 cudem nabywają nowych , morfologicznych , funkcjonalnych właściwości …. To niesamowite , że przy takim podejściu pozostawiono raka w klasyfikacji „niezakaźne” 🙂 .

Co na to Wschód ?

Medycyna tybetańska traktuje nowotwór jako wynik niewłaściwych form ludzkiego życia lub /i przestępstw wobec bilansu energetycznego .

Wg medycyny chińskiej to „zranienie” energii cyrkulującej w organizmie i osłabienie całego systemu – prawda , że podobnie ?

W 1863 roku R. Virchow stwierdził , iż rak jest wynikiem podrażnienia , że to reakcja komórek na czynniki drażniące . 1915 – Yamagawa i Ichikawa ( K. Yamagawa i K. Ichikawa – „Experimentelle Studie uebre die Pathogenenese der Epithel …. „Uni Tokyo ) ustalili , że Virchow podążał we właściwym kierunku , ale nie każdy materiał drażniący powoduje niekorzystne zmiany komórek .

1923 – Otto von Warburg dowodzi , że rak jest procesem anaerobowym , forsuje teorię anaer.glikolizy ; opisuje :” ..tumory pobierają mniej tlenu , ale za to produkują więcej kwasu mlekowego aniżeli normalne tkanki ….” .Więc proces oddychania przebiega INACZEJ niż w zdrowych tkankach ….

I do wtedy mamy współistnienie poszukiwań ….. 

Dziś , gdy podobno mamy cywilizację ….. Doktor Tullio Simoncini – onkolog , nie tylko zainteresował się rolą grzybic w powstaniu choroby , ale ośmielił się leczyć prosto …. Dr Simoncini – zanim odebrano Mu aprobację i zanim wydano wyrok trzech lat pozbawienia wolności – zaobserwował , że we wszystkich rodzajach raka dominuje kolor biały …. Prowadził badania nad Candidą – popularnymi grzybami tworzącym kolonie … połączył obserwacje , przybliżając się jednocześnie do poglądów medycyny Wschodu :

jeżeli ciało jest zainfekowane , broni się , zainfekowane komórki zmieniają się – budują barierę – tak powstaje rak , czyli … LEK na infekcję „. Tzw . „leczenie” toksycznymi środkami to bomba zegarowa , ponieważ niszczona jest naturalna odporność ….

1927 Herman Muller : promienie x są przyczyną mutacji w muszkach owocówkach …. Odnośnie promieni x i ich działania na człowieka wypowiedziałam się nieraz . Ale chorzy na raka w dalszym ciągu są naświetlani .

Doktor Simoncini ordynował pacjentom m.in. …. roztwór sody – w zastrzykach i doustnie , m.in. odnosząc sukces w przypadku raka płuc , prosił też nieustannie włoskie ministerstwo zdrowia ( ?) od udzielenie zgody na poprowadzenie studiów nad jego terapią … ze skutkiem , jak wyżej . Dlaczego ? „Dr Simoncini stosował terapie bez dopuszczonych oficjalnie leków ” . 

Medialna nagonka , wyrok …. Do tej pory ani słowa w reżimowych meNdiach o człowieku , który szukał prawdy .

A … że tak niewinny środek , soda OCZYSZCZONA  ?

Proszę Państwa , ta niewinna soda towarzyszy człowiekowi odkąd można to było zapisać 🙂 , a zapewne i wcześniej , poczynając od egipskich kapłanów i ich wiedzy o dehydratacji zwłok – co może nie jest najlepszym przykładem , kiedy chodzi o zdrowie 😉 , jednak pozwolę go sobie mimo wszystko przytoczyć , tym bardziej , iż to zaledwie najbardziej znane receptury , w których się znalazła .

Od mumifikacji zacząwszy …. w Egipcie sodę opisywano „ntrj” – czyli z pierwiastkiem boskim , jak określano substancje podejrzewane o właściwości boskie – czy mogli tak wysoko cenić coś banalnego ?

Soda oczyszczona jest elementem preparatów dla sportowców , past do zębów – szczególnie w USA , cukrzykom neutralizuje produkty przemiany materii , jest antidotum na zatrucia m.in.barbituranami , niektórymi antydepresantami , metaboliczną acidozę , to świetny zamiennik dezodorantów , łagodzi użądlenia ( zewn. ) , poparzenia słoneczne (  mróz za oknem , ale co tam :))) -wystarczy wyprać koszulkę w sodzie oczyszczonej , lekko wyżąć i mokrą założyć – poparzenie odpuści ) , grzybice skóry ( dodatek do kąpieli ) , ma też swój udział w dializie , jest składnikiem tabletek musujących , ma potężne zastosowanie w gospodarstwie domowym , pożarnictwie ( w proszkach gaśniczych ) , w rolnictwie ( środek antygrzybiczy , antypleśniowy ) , technologiach środowiskowych ( środek absorpcyjny dla kwaśnych wyziewów gazowych ) , akwarystyce ,
przemyśle spożywczym  ……

DLACZEGO , jeżeli neutralizuje lub osłabia działanie kwasów , nie miałaby być użyteczną w terapii nowotworów , w chorobliwie zakwaszonym wówczas organizmie , nawet jako „jeden z wielu ….” ??? Jeżeli rolę w chorobie odgrywa Candida , mutująca szybko i dopasowująca się do najróżniejszych środków , ale nie mogąca poradzić sobie z …. sodą , dlaczego wykluczać tak prosty środek ? Bo tani i dostępny ?

Próbując łączyć nowotworowe teorie Wschodu z tymi najbardziej prawdopodobnymi zachodnimi , dlaczego nie spróbować też połączyć dobrego odżywiania , psychicznej równowagi i najprostszych , naturalnych terapii ?

A propos naturalnych …  Charakterystyczny dla roślin broniących się przed atakiem grzybów jest salvestrol ….

że nie poddawane opryskom owoce i warzywa mają dobroczynny wpływ na zdrowie , wiemy dawno . Co ma do tego salvestrol , od czasu odkrycia i potwierdzenia właściwości już sprzedawany w opakowaniach po 100 dolarów za 50 kapsułek ?

W następstwie procesów biochemicznych  salvestrol niszczy komórki rakowe w LUDZKIM ciele , nie uszkadzając zdrowych .

Gdzie jest sporo salvestrolu ? W truskawkach , jagodach , malinach , porzeczkach , żurawinie , jabłkach , winogronach , brokułach , kapuście & spółce 🙂 , karczochach , czerwonej i żółtej papryce , avokado , szparagach , bakłażanach …..

ALE pestycydy …. Pryska się przecie też preparatami „zwalczającymi grzyby” – takie pryskanie skutecznie zapobiega tworzeniu salvestrolu w roślinach .

Z której strony by nie zacząć się wgryzać w „tajniki”  machiny biznesu  , z tejże wychodzi bardzo , ale to bardzo niepokojące równanie ….

Chciałoby się jeszcze o roli strachu w zaburzeniach , o brutalnych naciskach – presji powodującej słabość organizmów już i tak słabo żywionych , o zakusach podawania „leków na raka siedem lat przed wystąpieniem choroby ” – oczywiście po „zdiagnozowaniu „, że delikwent jest „genetycznie usposobiony do zachorowania ” …. ale zamiast …

Wypowiedź pana Dra Day’a , dyrektora med. „Planet Parenthood” z 20. marca 1969 roku przez Niektórych zwanego „Dyrektorem Oddziału Eugeniki w firmie klanu Rockefellerów ” , wypowieź z sympozjum w Pittsburgu , na którym lekarzom kazano wyłączyć magnetofony , nie pozwolono robić notatek …. No cóż , zawsze znajdzie się Nieposłuszny :))))) – z tegoż posiedzenia wiemy , że przedstawiono listę akcji „zdrowotnych” , czyli projekt „social engineering ” , czyli pogadanki o „zmianach w globalnym społeczeństwie ” .

Pan Dr Day : ” … jesteśmy w stanie uleczyć każdy rodzaj raka , wszystkie informacje o tym skupione zostały w Rockefeller Foundation ” .

—————

Uzupełnienie odnośnie Dra Simonciniego : w w w.curenaturalicancro.com

Polecam : Albert Nałczadżjan ” Intuicje a odkrycia naukowe ” , PIW , 1979 Wwa

Odnośnie salvestrolu np. przystępna strona w w w.patrickholford.com

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Skąd Parkinson ? I kilka kwestii do przemyślenia na Nowy Rok …

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 29, 2011

Tematu Parkinsonizmu nie chciałam zaczynać bez dokładnego wprowadzenia , ale czas leci , chorzy czepiają się silnych leków , a nowe prawo , teoretycznie mające „skończyć z dyktatem koncernów” :)))))))))))) , jedynie psuje krew i lekarzom i farmaceutom i pacjentom wreszcie – można rzec : robota bezsensowna  ,     
pogarszająca i tak już nieciekawe relacje wśród ww. , a przy tym kosztowna – powoduje wręcz panikę uzależnionych od Big Pharmy . Wolę nie przypuszczać , że … może o to chodziło ? O zasygnalizowanie możliwości ograniczenia dostępności pewnych środków – wszak , co ciężko dostać , tym bardziej pożądanym ?

Może być , że to abstrakcja , ale postrzegając jedną , wielką abstrakcję na co dzień 😉 , nietrudno wyciągać równie abstrakcyjne wnioski 🙂 .

Ale zostawmy chorą „opiekę zdrowotną” – jest sporo dobrych wieści – nie tylko w głównym temacie . Zanim przejdę dalej , przypomnę tylko , aby stronę czytać „na zimno” , w miarę możliwości zadając sobie mnóstwo pytań i … pozostać w myśleniu niezależnym . Jeżeli są Państwo zwolennikami medycyny szkolnej – Państwa sprawa , jeżeli naturalnej ( co nie wyklucza kształcenia :))- cieszę się bardzo , ale powtórzę :
nie twierdzę , iż „tylko to ” lub „tylko tamto ” może Państwu pomóc i nikogo nie mam zamiaru zmuszać do zmiany poglądów edukacyjnych . Pragnę jedynie , przytaczając Goethego , by każdy chciał „wiedzieć , co czyni ten świat w naszym wnętrzu spójnym ” , jak to działa , dlaczego objawia się tak , a nie inaczej , dlaczego współdziałanie z Naturą wychodzi nam na dobre i wszyscy mogą się o tym przekonać sami …. A jeżeli nie „wiedzieć” , niechże chociaż chce szukać .

Bo ja nie rozumiem , czemu np.wiele kobiet nie ma pojęcia , że one , do menopauzy, mają zupełnie inną przemianę materii aniżeli mężczyźni . Ale dziwią się , że po klimakterium słabną im włosy , gwałtownie wiotczeje skóra – myślą , że tak ma być . Nie ma .

Och , dociera do mnie 😉 , że oficjalny system edukacyjny wcisnął większość w szufladki i każe wyobrażać sobie , iż tak ma pozostać , ale dziwi , gdy kobiety nie chcą wiedzieć , DLACZEGO . Podobnie mężczyźni , jednak to głównie kobieta będzie odpowiedzialną za zdrowie przyszłego pokolenia , stąd … pewnie jeszcze długo pozostanę zdziwioną 😉 .

Pocieszam się – nie ja jedna 🙂 – jakie były miny naukowców , gdy wyniki badań nad skutecznością MRT w diagnozie , ale i terapii , okazały się miażdżąco mizerne ?

🙂

A to badanie jest polecane coraz częściej dodatkowo , oprócz i tak już mocno inwazyjnej mammografi , oczekuje się , że lepsze , dokładniejsze … Nic z tych rzeczy. „The Lancet ” ( może tym razem się nie wycofa :))) , pisze o badaniach Mem. Sloan Kettering Cancer Center NY ( w w  w.thelancet.com -Effect of population based screening on breast cancer mortality , 378 , 2011 ) .Była mowa i na 34 -th Breast Cancer Symp. w San Antonio , 16.12., a dane zbierano przez 10 lat , efekt : mało lub wcale dowodów na korzyści użycia MRT tak w rozpoznaniu , jak terapii , nawet przy operacjach . Jedyny wyjątek (?) : MRT może znaleźć 
zastosowanie w badaniach kobiet z obciążeniem genetycznym .

„Nie znaleziono żadnego , bezpośredniego dowodu , że pacjenci wysokiego ryzyka , u których po MRT stwierdzono obecność tumoru , przeżyją dłużej aniżeli gdyby nie byli poddani MRT „. A badanie kosztuje niemało . Pomijam wpływ na organizm …

Z innej beczki : niedawno pisałam o dobroczynnym wpływie słońca na nowotwory i proszę – są już następne badania : Dr Jo Ellen Welsh ze State Uni of NY , Albany , w doświadczeniach in vitro wykazała , że ludzkie kómórki raka piersi potraktowane formą witaminy D przez parę dni – obumarły , a co zawarła w zdaniu :

” Witamina D wnika w nie i zabija , w procesie identycznym , jak w przypadku  Tamoxifenu ” . No proszę … o skutkach ubocznych farmaceutyku chyba nie muszę nikomu zainteresowanemu wspominać ….

Badania powtórzono na myszach – tak , dla mnie bez sensu , ale … nawet u większości myszy zaobserwowano zanik komórek nowotworowych po kilku tygodniach.

Warto zauważyć , że aż do tej pory studia nad witaminą D były określane jako „prace nad prewencją ” 🙂 Dopiero od 2011 mamy dokumenty , iż witamina D obniżyła ryzyko rozwoju/postępu nowotworu u pon. 60.000 kobiet , przy czym chodziło o wit.D uzyskaną z pożywienia i słońca .Dr Pierre Engel z INSERM ( Institut National de la Sante et de la Recherche Medicale ) podsumował :

” U kobiet przebywających na terenach słonecznych ryzyko wystąpienia raka jest o 50% mniejsze aniżeli u tych z terenów o nasłonencznieniu małym „.

Na konferencji w Toronto , 2010 , Dr Cedric Garland określił raka piersi wręcz jako wynik braku witaminy D – ze swojej strony podkreślę , że wnioski te mają zastosowanie w ocenie występowania innych nowotworów np .skóry i jelita – wit . D umożliwia nam przecież absorbcję wapnia . A nas , jeszcze dosłownie przed chwilą ostrzegano przed słońcem … W dodatku leki -m.in.przeciwskurczowe , środki „do bezpiecznego opalania” blokują witaminę D …. Niedługo wiosna . Cieszę się , że w kwestii słońca mam do przekazania wciąż dobre wiadomości – resztę znajdą Państwo np.na w w w.drweil.com ” More Vitamin D ? ” ,
w  w w.abcnews.go.com -study-vitamin-d-kills-cancer-cells .

Kolej na Parkinsona – oczywiście w skrócie , bo ta choroba ( nazwa Morbus Parkinson , IPS , to raczej główne określenie szeregu dolegliwości charakteryzujących się określonymi symptomami ) dotyczy bardzo szczególnego obszaru , wciąż za mało znanego – poczynając od jądra podstawy  –
ganglia basales , dokładniej – istoty czarnej = substantia nigra plus przyległości , czyli układ dopaminergiczny , dalej poprzez układ noradrenergiczny i glutaminergiczny . Utrata neuronów w regionie ganglia basales postępuje z zapalnymi zmianami w komórkach mózgowych i tworzeniem proteinowych ( agregaty , zlepki białkowe ) , niewłaściwych struktur , tzw. ciałek Lewy’ego blokujących funkcje komórkowe .

Charakterystykę objawów choroby Parkinsona możemy znaleźć wszędzie , więc „na przełaj” : powyższe owocuje zaburzeniami ruchu , następnie dochodzą problemy kognitywne , wegetatywne , etc.

O zwiększenie ryzyka wystąpienia P. oskarża się m.in. cukrzycę typu 2 ( badania fińskie ) , co rzecz jasna nie jest bez sensu -tu przychodzą nam z pomocą studia „Advanced glycation end products induce in vitro cross – linking of alpha- synuclein and accelerate the process of intracellular inclusion body formation „- w w w.ncbi.nih.gov , S.Shaikh , LF. Nicholson , J. Neurosci. Res , 2008 , July ,86 .,
jednak sama cukrzyca też nie powstaje „z niczego ” .

Ciekawy artykuł pojawił się w dailymail.co.uk – „Pesticides dramatically increase risk of Parkinson’s ” – 25.06…… 2006 roku . Do tej pory nie zauważyłam w polskiej prasie żadnego przedruku -być może mi umknął , ale wówczas w Daily Mail – a nie jest to przecież gazeta specjalistyczna , ot , „dla ludzi” – był to jeden z głównych tematów . Dlaczego u nas można za to wszędzie opisywać „dramat rolników , których nie stać na nawozy i środki ochrony ( ???) roślin ” , wciskając , że bez tego ani rusz  … ? Pytanie retoryczne .

W pow. artykule przedstawiono wnioski ze studiów :” Kontakt z pestycydami zwiększa ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona ” .

Pestycydy zmieniają chemię białkową u roślin i zwierząt – nie jest możliwe , by nie wpłynęły na nią i u nas .

Co to ma wspólnego z cukrzycą ? Cukier wyzwala proces glikacji ( o nim w ang. artykule wyżej ) , w czasie którego molekuły cukru wiążą się do protein – jaśniej : cukier reaguje z białkiem ( przył.cukru do grup aminowych białek ) .Poprzez redukcję cukrów powstają tzw. AGE – nowe proteiny – Advanced Glycation Endproducts , powodujące szkody komórkowe – sumą: stres oksydacyjny .

Aby nie zanudzać 🙂 – musimy zatroszczyć się o właściwy poziom glutationu -związku o właściwościach przeciutleniających , wspomagającego wyrzucanie produktów przemiany materii , toksyn , wszelkich śmieci ( usuwa związki azotowe , chlorowcopochodne …)  . Glutation powstaje z reszt aminokwasowych kwasu glutaminowego , cysteiny i glicyny , występuje w organizmach roślinnych oraz zwierzęcych . 

Dokładniej ? Potrzebujemy go ,  by podtrzymać / przywrócić właściwą przemianę białkową .

Wspaniałym przedsionkiem do produkcji glutationu jest serwatka z mleka krów spasanych trawą – tu smutne westchnienie – kiedyś ludzie na wsi praktycznie nie znali Parkinsonizmu . Również niezłym materiałem do tworzenia w. wymienionego są : avokado , oliwa , kurkuma , imbir , cynamon , cebula ,czosnek,
kapusta brukselka , kapusta biała , włoska , rozmaryn …
Wciąż aktualne są omega 3 – ze względu na stabilizację membran komórkowych , tak istotną w chorobie Parkinsona .

Dla „wątpiących „:) :”Dlaczego koniecznie serwatka prosto ze wsi , nie – wielkoprzemysłowa , nie daj Boże pasteryzowana czy podgrzewana ?

Ponieważ takie przetwarzanie powoduje denaturację białka = nieodwracalną zmianę struktury , takie produkty są nieaktywne biologicznie w sposób im właściwy, a mający znaczenie terapeutyczne .

Tak samo nie uznaję żywności pochodzącej od zwierząt karmionych mączkami kostnymi – to nie jest ich naturalne pożywienie – to atak na zdrowie  i „wybór” , którym nam się grozi : ” GMO albo pasze z mączki kostnej  „-to alternatywa typu „dżuma czy cholera”?

Nowy Rok za progiem … W Chinach będzie to rok Wodnego Smoka , a ten oznacza m.in . przełomy . Może i wielu z nas przyniesie korzystny przełom w myśleniu o zdrowiu ? Może niektórzy zdecydują się podjąć „ryzyko” 🙂 odpowiedzialności za to , jak i czym traktują własne – oraz powierzone 🙂 istoty ? życzę Państwu , jak zwykle zdrowia . Dziękuję za kolejny rok uwagi , dziękuję też bardzo Wszystkim dzielącym się ze mną swoimi badaniami , nowinkami , dziękuję Administratorom oraz Autorom stron , które polecam i Każdemu , kto przyczynia się do wspólnej pracy , dzieląc się wiedzą o jednym z najcenniejszych  , co mamy : zdrowiu .

Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

——————-

lektura pomocna :

w ww .parkinson-gesellschaft.de

w ww.wpda.org

Posted in aktualności, chemia, farmakologia, odżywianie, onkologiczne impresje, technologie a środowisko, zdrowie | Leave a Comment »

Kardiologia naturalnie .cz.16.Migdałecznik i spółka vs. czarny pies ;)

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 29, 2011

Wyjątkowy listopad … wyjątkowa łaskawość Natury – czy znamy kogoś równie wspaniałomyślnego , kogoś , kto za tyle krzywd odwdzięczałby się wszystkim , co na tej przestrzeni i o tym czasie osobnikom krzywdzącym bezcenne – słońcem , ciepłem , zielenią …?

A politycy … jak zwykle zatruwają nam życie , propaganda nie daje odpocząć :na okrągło o rakach , zarazach … a propos – listopadowy numer Archives of Neurology polecam najserdeczniej -tamże praca m.in. dr J.S. Kent & R.O’Hara , R. Shelli  o zmieniającej się pod wpływem chemoterapii aktywności mózgu , z wiele mówiącymi konkluzjami : „Pacjentom traktowanym chemioterapią o wiele trudniej jest potem wyrównać zaburzenia zdrowotne „, „czyżby nie nowotwór , ale jego leczenie było przyczyną złego stanu zdrowia „(!) , wreszcie wyliczone mamy egzekutywne funkcje (np. zdolność uwzględniania faktów przy postępowaniu , wydobywanie faktów z dalszej pamięci , uwaga , koncentracja , umiejętność doprowadzania działania do końca …) uległe w trakcie chemioterapii wpływom wybitnie destrukcyjnym , że się wyrażę oględnie – art. „Prefrontal Cortex and Executive Function Impairments in Primary Breast Cancer ” ,
ponieważ badania dotyczyły właśnie kobiet ze zdiagnozowanym nowotworem piersi . Nie zagłębiając się w dyskusje przypomnę jedynie , iż w temacie wyborów mam do powiedzenia niezmiennie  , co wyraziłam w cyklu o nowotworach . Szkoda , że „Arch.of Neur.” napisał o tym dopiero teraz . 

Może nie będzie za późno  opowiedzieć o czarnym psie Churchilla , który wcale ….. nie był psem  ?

Winston Churchill bowiem nękany był depresjami , co czytelnikom jego zapisków nie jest bynajmniej obcym – on jednakże określał męki mianem „czarny pies „. Niestety , nie doszłam do źródeł skojarzeń- sama znam dość wesołe czarne psy i w życiu nie przyszłoby mi do głowy porównywać z nimi stany denne 😉 , ale Churchilla nękało najwyraźniej tyle ciemnych sprawek , że w końcu dostrzegał ciemność nawet w przepięknych labradorach  .

Czarnopsiste fobie opisał nawet Anthony Storr , ba- zapodał je (pod wieloma postaciami … m.in. myszy ) wielu innym , m.in. Kafce ( „Churchill’s Black Dog , Kafka’s Mice and Other Phenomena ” , NY , 1988 ) . Ale wspomnienie o cieniach sławy jest zaledwie pretekstem , bardzo mi tu potrzebnym , bowiem Churchill wyrzekł był :

„Moje serce jest poza mną ” ( wyciągnięcie tego zaś zawdzięczam historykowi
A. Rowse , „The Early Churchills” , 1967 , London)

Czytając powyższy zwrot … czy potrafimy go powtórzyć ? A jeżeli , to z jakim skutkiem ? Oczywiście nie polecam , ponieważ osobiście najlepszego mniemania o Panu Winstonie Ch. akurat nie mam , ale myślę , że niektórzy , już czytając to w odniesieniu do niego , poczują  , co zdrowe serce poczuć musi : sprzeciw .

Bo zdrowe serce żyje przede wszystkim W środku , manifestując się różnorako na zewnątrz …

Churchill z pewnością znał konsekwencje – próbując zdystansować się od własnego serca , wampirycznie poszukiwał go w innych – szczególnie w 
znajomym 😉  , któremu pisał :”Ukochany przyjacielu duszy , żałuj mnie i kochaj …”

Czy…. obraz Winstona Ch. wydaje się nieco pełniejszy , czy wciąż co niektórzy uważają , że wiedzieli o nim wszystko ?

„Czarne psy ” straszyły  Tennysona , Van Gogha , Isaac Newtona , William Blake’a , Anne Sexton , C.K.Norwida , Wyspiańskiego …. czarny ocean wciąż pochłania  nadmierną wrażliwość , kreatywność … bywa ,że niepohamowaną żądzę uznania … generalnie : wdziera się tam , gdzie brakuje równowagi . Na brzeg … jak zwykle wyrzuca zwłoki , bo kąsa w samo centrum : serce .

Depresja nie musi się jednakże ani „uczarnopsić „, ani też wciągnąć i pożreć .

Nie zrobi tego , jeżeli damy przemówić sercu . Jeżeli nie pozwolimy , by oddaliło się na dystans , skąd już nie będzie odwrotu . Zaboli , zapłacze , zawyje ?

Pozwólmy mu się wyżalić – nie odpychajmy go w takim stanie . Nawiążmy kontakt z innymi – nie ważne , zwierzęcymi czy ludzkimi , ważne , by wzajem się poczuły 🙂 , by energia jednego pomogła drugiemu rozcieńczyć ciemność .

Nie chcecie zwierzaków ani ludzi ? Ciężki przypadek 😉 … To chociaż roślinki …. jak one umieją dziękować …. i jak dzielą się swoim , niewidzialnym sercem …

Kto z Państwa słyszał o migdałeczniku ? Terminalia arjuna , w Indiach nazywa się różnie: Koha , Arjan … Jedno z najważniejszych ziół w Ayurvedzie – podstawa dla terapii serca .

Dlaczego o migdałeczniku ? O naszym głogu już było  ( nadal wspaniały i co ważne – swojski ) , ale może nie każdy polubił , więc … Arjuna .

 Dawno , dawno temu 🙂 był sobie łucznik Arjuna . Przed ważną walką ukazał mu się Kriszna i zaoferował pomoc . Arjuna przystał na nią – poprosił o przewodnictwo i … poprowadzenie rydwanu … oczywiście zwyciężył 🙂

Podobno po bitwie Kriszna rzekł mu :

„Istota boska potrzebuje do samomanifestacji istoty ludzkiej .Istota ludzka potrzebuje do samorealizacji istoty boskiej. Jesteśmy jednością . ” 

 W Arjunie kochało się mnóstwo pięknych księżniczek  , stąd nic dziwnego , że migdałecznik ( co za surowa , polska trzeźwość 🙂 stał się w Ayurvedzie rośliną serca , ale i … uszu ( liście wkłada się delikatnie do bolącego ucha , jak u nas geranium ) , rany , stosowaną odkąd „najstarsi nie pamiętają” .

Nieco młodsi 😉 wybadali , że drzewko ( surowcem leczniczym jest kora , jednak liści też bym nie wyrzucała – te zwykle stanowią pokarm dla szczególnego rodzaju jedwabników ) kryje w sobie m.in.pokłady :

-flawonoidów

-proantocyjanidyn ( też w winogronach , czarnej porzeczce i wielu in.)

-kwas galusowy

-kwas elagowy

-fitosterole

-cynki , miedź , wapń , magnez

-saponiny ….

… ta ciekawa mieszanka zaś działa intensywnie wzmacniająco na mięśnie serca , wspomaga pracę wątroby wpływając na wyrównany poziom cholesterolu (jakby już ktoś strasznie się przy jego „nadmiarze”:))) upierał ) , jest uznany za cardioprotective = chroniący serce , anti-ischemic- zapobiegający niedokrwieniu , ma znaczenie w powstawaniu prostaglandyn ,redukuje efekty silnego stresu , wyrównuje ciśnienie … Opisane m.in. w studiach nad CCF- congestive cardiac failure , w których przy 40% przypadków uzyskano poprawę funkcji serca .

W skrócie : Arjuna aktywizuje serce i wątrobę w łagodny , acz stanowczy soosób . Co szkodzi , by znazł się w naszych apteczkach między głogiem a aronią ? Co szkodzi , by pojawił się tam  np.i Guggul 🙂 – żywica z  Commiphora mukul , (guggul gum ) , który z kolei , łączony z czosnkiem , nie jest gorszy od głogu , a bardzo ciekawy w użyciu ?

Co szkodzi , by rośliny … jeżeli nie reagują ludzie  – pomogły nam przepędzić czerń i nie winić psa ? 😉

……………

Lektury uzupełn. :

Journal of Phytology 2011 , 3 (1) , Evaluation of analgesic and anti-inflammatory activities of terminalia arjuna leaf ) – oprac. dotyczące liści !

Journal of Etnopharmacology , 114, 2007 , S.Dwivedi – „Terminalia  arjuna Wight & …- A useful drug for cardiovascular disorders ” )

Posted in aktualności, cholesterol, depresja, farmakologia, kardiologia naturalnie, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Czystek – Cistus incanus , czyli niedostrzegany diament w worku darów od Matki Natury.

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 6, 2011

Podobno na Sląsku „znaleziono” lisa chorego na wściekliznę . A „znaleziono” , ponieważ zastrzelono . Dlaczego biedny lis tak naprawdę stracił życie ….pewnie nam nie opowie 😉 , ale ja sobie pogdybam : bo jeżeli chodzi o wściekliznę , to już się tu wypowiedziałam , nieraz zresztą i nie – jako odosobniona w opiniach na jej temat .

Ale ….media swoje :”wścieklizna” . Czyżby znowu panika ? Bo obserwując co niektórych , a intensywnie zaangażowanych w szczepionkowy biznes , to odnoszę wrażenie , że wścieklizna – owszem , ale bynajmniej nie wśród zwierząt :))))

Podsumujmy …. sezon polowań – myśliwi , czyli zalegalizowani prześladowcy zwierząt lubią mieć lasy dla siebie – szczególnie o pewnych , charakterystycznych porach roku . Coraz więcej ludzi nie szczepi psów i kotów , bo wreszcie doszli do WŁASNYCH wniosków . Nadal ( i tu :niestety) jest sporo psów wałęsających się bezpańsko , pożywiających się w lasach , więc – konkurencja dla myśliwskich „trofeów” … Czyż panikarska akcja pod hasłem „ludzieeee! wściekliznaaaa!” – nie załatwiałałyby i sprzedaży szczepionek i odstrzałów jednocześnie ?

Teraz usłyszałam , że „będą odstrzelone dwa kolejne lisy , aby przekonać się , czy one też są zarażone …..” . Jasne . Przyznać się od razu : kto miał ochotę na futro ?

No cóż …miało być o ziółku , więc … ależ , ależ , to wszystko ” w temacie „, wszak wg terapii Bacha najlepszym środkiem na uczucie paniki jest właśnie …. esencja z Czystka 🙂

Cistus = czystek , z rodzinki Cistaceae , 22 gatunki i wiele hybryd , do których też należy Cistus incanus – hybrydka C.albidus i c.creticus .

Czy Ktoś z Państwa w ogóle słyszał o tym krzaczku ? Pewnie niewielu . A szkoda , bo jak zwykle najpierw zainteresował się nim NA NOWO Zachód  . O tak , mamy mnóstwo skarbów własnych , ale , gdy jest taka możliwość – dlaczego nie korzystać z „posąsiedzku” ? I dlaczego , jeżeli pierwsze wzmianki o czystku pochodzą z 4. wieku PRZED Chrystusem , kiedy to stosowano go m.in. na problemy skórne  , jeżeli wspomina (pośrednio) o nim Biblia -„mirra” – to właśnie labdanum z czystka – dlaczego jest w naszej aptece nieobecny ?

Zachodnia farmacja przeżywa fascynację : LEFO – Institut für Lebensmittel und Umweltforschung w Ahrensburg potwierdza zasobność czystka w znane nam dobrze z witalnego działania polifenole . Okazało się , że ta roślinka przewyższa ilością polifenoli o cztery razy czerwone wino i o trzy razy- zieloną herbatę .

Krzaczek czystka występuje w rejonie Morza Sródziemnego  (ale i na dalszych wyspach ), lubi ciepełko i słońce , jest zbierany od maja do czerwca  – jednak i u nas rośnie sporo zieleninek 🙂 naturalnie  w tym klimacie niewystępujących , co szkodzi spróbować ? Zerknijmy na mały fragment jego składu :

-cyneol

-eugenol

-boreol

-ledol

-limoneny

-fenol

Stosowany w średniowieczu m.in.na zaburzenia górnych dróg oddechowych , zakażenia wiązane z bakteriami , infekcje zwane wirusowymi 😉 , został opisany przez Otto Warburga w „Die Pflanzenwelt „, gdzie czytamy o labdanum (mirra) , jako „wyjątkowej żywicy ….” . W Egipcie była składnikiem maści na rany , ale i zmarszczki , wewnętrznie – w dolegliwościach traktu urogenitalnego ….Potem też dla równowagi układu krążenia , jeszcze później – przy alergiach , neurodermitis ,  grzybicach …. Spektrum użyteczności czystka – Cistus incanus jest , jak mi się zdaje , jeszcze ani nie odkryte w pełni , ani stare źródła potwierdzające jego skuteczność –  nie zebrane .

A jednak , już choćby z dotychczasowych opracowań  – dobrze jest zwrócić na niego uwagę , na ten niesamowity wzmacniacz systemu immunologicznego (cenny i w boreliozie)  – tym bardziej , że można go przyjmować w najprostszej z możliwych form : jako napar – tak , jak pijano go kiedyś , racząc się subtelnym smakiem , niepowtarzalnym aromatem i pięknem kruchych płatków „skalnej róży”( ang.Rock Rose) .A propos kiedyś 🙂 – proszę sobie wyobrazić , jak cennym lekiem była czystkowa żywica :do zbierania angażowano …stada kóz :)))). Pędzono je przez pola , żywica przylepiała się do ich sierści , potem zczesywano ją lub ścinano sierść , podgotowywano , by żywica oddzieliła się czysto , zbierano ją i tak robiono maści …oraz perfumy .

Wiele jeszcze możnaby o naszym bohaterze  , ale tym razem daruję sobie opracowania w stylu ” zimne laboratorium”:) . Chciałabym , aby i w Polsce dostrzeżono urodę oraz możliwości jeszcze jednej roślinki , zanim wepchnie się w gardło kolejną porcję chemii – to wszystko .

——-

Lektury:

 ww w.lefo.org

Otto Warburg , „Die Pflanzenwelt” , Band II , Aufl.I , Leipzig/Wien , 1921

Posted in aktualności, borelioza, farmakologia, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę .cz .3 .Natura zawsze górą.

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 12, 2011

Krótki to będzie wpis , bo oparty na jednym newsie , ale news tak radosny , że nie mogłam się oprzeć :  Jesienną konferencję 5-7.09.2011 Society of Microbiology
(  w ww.sgm.ac.uk /  Conferencies , SGM – Autumn- jest już spory abstract do wglądu ) zdominowała wieść o „nowym środku na raka” .

Jak zwykle w przypadku mocno przemysłowych informacji , przyjrzałam się i przefiltrowałam 😉 …aby po chwili bardzo się ucieszyć :znów medycyna szkolna musiała przyznać , że w Naturze jest lekarstwo – i to na co ! Na raka-  chorobę , o której do tej pory twierdziła , że „nieuleczalna” , a czemu zaprzeczali wszyscy , którzy wyciągnęli się z niej dietą , sposobem życia , terapiami spoza „jedynej słusznej „….teraz i ona – katedra 🙂 ma atut : znalazła !

Zachwycając się nową możliwością powiadomienia Wszystkich , którzy wolą ( bo takich niestety nie brak ) igłę , wenflon , pigułę etc. zamiast zdrowego pożywienia ,
myślenia i ruchu , że mogą wkrótce dostąpić zaszczytu iniekcji środka naturalnego w celu terapii , mam nadzieję , iż metoda nie będzie ZBYT droga ani ZBYT ekskluzywna , ale ….nie mąćmy radości 🙂 .

Chodzi o laseczkę/pałeczkę 🙂  z rodzaju clostridium (jakieś 60 gatunków , występują w glebie , wodach naturalnych , ale i ludzkim jelicie , choć nie tylko ) – z gr.wrzeciono , dokładnie – Clostridium sporogenes , różniącą się od Clostridium botulinum gł. tym , że nie wytwarza botulinowych neurotoksyn – a piszę to , gdyż niejeden , słysząc „Clostridium” , zakrzyknie :”O rany! A tężec? Zgorzel gazowa ? Jad kiełbasiany ? To też przecież clostridium! „.

Tak. A jednak to w tej „rodzince „;) znalazło się coś wybitnie pożytecznego – zakładając , że późniejsze badania się potwierdzą . Czemu jednak miałyby się nie potwierdzić , jeżeli nie od dziś wiemy , że ludzie przebywający wśród przyrody , w naturalnym środowisku , mający bezpośredni kontakt z ziemią , jakoś nie wydają się specjalnie chorzy ….póki nie zainteresuje się nimi szkolna medycyna 😉 ? 

Ta sama , która straszy tężcem (p.wpisy o tężcu:)) i całą inną czeredą bakterii , wirusów etc.?

Znowu to , co miało być wrogiem , okazuje się przyjacielem …

Bo wedle wspólnych badań Uni of York / UK , Uni Nottingham /UK oraz Uni Maastricht /NL , w których niebanalny udział wzięła Polka , Pani A.Kubiak – maleńkie Clostridium sporogenes występujące obficie w glebie – tej samej przecie , o której wciąż słyszymy , że jest „źródłem brudu , zakażeń , śmiertelnie niebezpiecznych bakterii i wszelkiej zarazy 😉 ” -toż samo ma być przełomem w akademickiej=szkolnej 🙂 terapii raka .

Mało tego: w przeciwieństwie do chemio”terapii” obfitującej w skutki uboczne , a niepożądane , nie powoduje ponoć żadnych takich …Ba- celuje wyłącznie w chore komórki :w guzie mianowicie „tworzy ona enzymy , te z kolei aktywują substancję działającą przeciw tumorowi – komórki zdrowe pozostają nietknięte” (wypowiedź Pana Prof.N.Mintona ) .

W powszechnym stosowaniu , jeżeli wszystko się powiedzie , ma się znaleźć C.sporogenes w roku 2013 i wtedy się jej /terapii/ przyjrzymy dokładniej .

Na razie proponuję mały spacerek na stronę , która a nuż rzuci nieco więcej światła na tajemniczą laseczkę/pałeczkę (;)-dyskusje :laseczka czy pałeczka bywają naprawdę zażarte :))))) , a która niewątpliwie przyda się wszystkim pracującym nad jej zastosowaniem oraz tym, co to chcą wiedzieć więcej :

„Development of novel biological indicators to evaluate the efficacy of microwave processing „, C.N. Stam , Uni North Carolina /US , 2008- np. w ww. books.google.
com .

Mikrofale i clostridium ? Ano 🙂 . Właściwych wniosków życzę   -a na pytanie , dlaczego , jeżeli takie badania były już w 2008 roku , dopiero teraz akademicy doszli do „wstrząsających”:) wniosków , powiem tylko :bo to jest właśnie medycyna SZKOLNA :).

Tym zaś , którzy czekać do 2013 ani mogą ani powinni , przypominam : dużo czerwonych winogron , tłusty twaróg z olejem lnianym , orzechy włoskie , ziołowo-warzywne koktajle , migdały -mnóstwo ruchu na świeżym powietrzu i wszystko , co opisałam do tej pory a propos wzmacniania organizmu .Zdrówka 🙂

————————-

lektura wzbogacająca :

Baron’s Medical Microbiology , 1996 Baron et al., Uni of Texas , Med.Branch

 w ww.bbcnews.uk „Soil bacterium helps kill cancers „

Posted in aktualności, farmakologia, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »