Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for the ‘okulistyka na zielono’ Category

Oczy lubią zieleń:-)

Wątróbka przedświątecznie ;)

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 11, 2013

…” To zioło, Urshanabi, to kwiat niezwykły, który leczy z niepokoju, człowiek dzięki niemu życia może dostąpić. Do Uruk warownego wezmę zioło to, lud nim nakarmię i mocy doświadczę. To zioło zwie się starzec znów młody, jak ja …”. Krótko radował się Gilgamesz … doszedł bowiem do stawu, wstąpił weń i zażył kąpieli. Wtedy … wąż wyczuł zioła zapach, z głębin wychynął i zioło porwał. Gilgamesz usiadł, zapłakał …
Nie wiem, czy z opowieści o Gilgameszu … nie wędrówkę z ziołem, nie śmierć Enkidu … ale słowa karczmarki Siduri najbardziej pamiętać by trzeba…
Gilgameszu! Na co się porywasz? życia, którego szukasz, nie znajdziesz nigdy! Kiedy bogowie stwarzali człowieka, śmierć mu przeznaczyli, życie zachowali dla siebie…… „.

A jednak Ludzie szukają ….

Szukają cudownych środków, szukają innych przestrzeni, szukają …. dobrze, kiedy szukają …. lecz co, gdy w pogoni za  NOWYM życiem tracą to, które mają? I co, kiedy tak goniąc … depczą żywoty Innych?

Czas świąteczny zawitał przedwcześnie. Gorączka, jakby kopalnie złota otworzono, jak zaraza jakaś … Z jednej strony – dobrze, handel się ucieszy, z drugiej …. śmieci tony spłyną znów do domów.

O jedzeniu na okrągło . Gdyby wątroba miała usta;) …. posłuchalibyśmy kolęd;)…

Wielokrotnie, podkreślając ważność tego organu w  jakości samopoczucia, ogólnym dobrostanie, w długości życia wreszcie, wymieniałam też zioła dla wątroby … stworzone. Nadal bowiem przekonanie Ludzi Dawnych
dzielę, iż cokolwiek w nas istnieje … cokolwiek chorym być może … na to i lek powstać musiał … ZANIM uczynił go człowiek.

Ale dzisiaj niewiele o ziołach. A niewiele, bo NAJPIERW, zanim  roślinę pozyskać zapragniemy, NA CO i DLACZEGO wiedzieć trzeba … Tak, jak to ongiś wiedzieli.

Jeszcze bardziej zaś … ongiś;) Chińczycy.

Teraz bowiem .. Frapująco porusza temat degrengolady chińskiego podejścia do leczenia Pan Ethan Gutman, autor „Losing the New China: a Story of American….”, pisząc o skomercjalizowaniu medycyny w 
nieprawdopodobnej skali. I tak, dziś pewnie, młodzi Chińczycy zainteresowaliby się kolejnym, przemysłowym śmieciem, jaki promują właśnie w … Polsce „dobrzy wujkowie z Zachodu”:   bielizną dokonującą pomiarów medycznych, w tym … biustonoszy, lansowanych jako „superlaboratorium”.
Ja, proszę Dyrygentów Manipulatorów takiej bielizny nie chcę i nosić nie będę. śmieszy argumentacja „będziecie miały gotowe badania” w kontekście jednoczesnego przymusu INTERPRETACJI tychże  badań przez … ekspertów;) To jakby poddać się automatycznemu chomątu, pozwolić dokonywać na swym ciele nieustannych obliczeń, potem zaś wystawić je Właścicielom Stada, by użyli ich zgodnie z własnym planem.

A … co, jeżeli interpretacji jesteśmy w stanie dokonać sami? Chwileczkę … i do tego potrzebujemy noszenia NIEOBOJęTNEGO dla organizmu osprzętu?
I potem … skąd wiemy, jaki WPŁYW będzie miał on na wyniki? Skąd wiemy, jakie byłyby mierzone standardowo? Dlaczego wreszcie u licha mielibyśmy nieustannie się mierzyć, ważyć, sumować … czy zwykła obserwacja … czy reakcja na stany odmienne od przeciętnych – jest już passe i dlaczego uczyć się ufać maszynie a nie – własnej  głowie?    

Zostawmy pytania Każdemu z osobna, przyjrzyjmy się na początek … okiem, dłonią:), nie maszyną – wątrobie – a raczej jej okolicom:). Przekonajmy się, czy to łatwe, sprawdźmy, na ile jesteśmy w stanie poznać … siebie.

W związku bowiem z uwagą o skłonnościach Pań w ciąży, posypały się pytania o … całość:)

Proszę więc się odprężyć i … po kolei.

Jeżeli:
– skóra na twarzy, między brwiami – podpuchnięta ….
-zimą źle tolerujecie zimno, a nie pochodzicie z gorących krajów:)…
-latem czujecie się jak w gorączce….
-macie hemoroidy … egzemy, swędzenie, wyrzuty….
-ciemne plamy na dłoniach, twarzy …
-mocz ciemny….
-język „obłożony”…
-nieświeży oddech – tu, zależnie od odcieni;) zapachu – różne wskazują nam różne zaburzenia, np. „karbidowy” – również prosto ze skóry – może wskazywać na nowotwór…
-występują BARDZO charakterystyczne dla chorej wątroby czerwone plamki na skórze wielkości główki od szpilki, (one zanikają wraz z poprawą pracy wątroby),
-jesteście wrażliwi na światło, widzicie czasem „tańczące punkty”, czasem – nawet podwójnie, a nie piliście nic procentowego;) …
-białkówka lekko zażółcona ( uwaga: może też być zażółcona na skutek spożywania mnóstwa indyjskich przypraw:)))… i to nie jest żart)
-na twarzy pojawiają się tzw.tłuszczaki,
-odczuwa się problem z migdałami i zatokami….
-są biegunki lub/i zaparcia …
-brak apetytu, reflux,
-ogólne rozbicie bez wyraźnego powodu, cellulit ( to nie jest „wada estetyczna”, a jedna z niezawodnych OZNAK jakości pracy wątroby, moje Panie…),
-tłuszczowe fałdy wokół brzucha,
-wybucha temperament – nawet, gdy nie ma PMS:),
-koncentracja przychodzi ciężko, pamięć szwankuje, zmęczenie daje znać…,
-nie możecie utracić wagi nawet w diecie….

WTEDY -( także przy już kilku powyższych, z grubsza, gdyż wymienione to parę z setek symptomów – widzianych w większości „europejskim, gołym okiem”, gdyż do Chin zaraz dojdziemy;) – zaburzeń wątrobowych) – możecie ( łaskawie:))) zainteresować się jej zdrowiem.  

Ach …Niektórym i tak wyliczanka za długa, a wątroby przecie nie widać, więc „hulaj dusza”?

Właściwie nie wiem, dlaczego JESZCZE chce mi się proponować Państwu troskę o tę część ciała :)))))….. Ostatnio, tłumacząc komuś, kto wyzdrowiał po fatalnym i groźnym zaniedbaniu siebie – najprostsze zależności, usłyszałam:

„Ale ja tego nie zapamiętam, w dodatku to straszne, tak się przyglądać, ile jemy śmieci, co łykamy i czym się smarujemy …. , nie, wolę nie wiedzieć …. no i musiałabym się TYLE ( przyp.mój: wcale nie było aż „tyle”!;) uczyć, zresztą – jakby co, to przecież …”  – tu nastąpiły wyrazy niepohamowanej wiary w czyjąś pomoc.

PRZECIEż KTOś ZAWSZE POMOżE, prawda?

Takie sytuacje sprawiają, że mam ochotę wyjechać do Afryki i podziwiać resztki dzikiej przyrody do „końca  świata”.

Ech, Niektórzy pewnie bardzo by mi tego życzyli …. ;))))

Efekt …?

A niech sobie Państwo o wątrobie ( ZANIM omówię następne cuda:) z przebogatej spiżarni Przyrody ) poczytają … WIęCEJ! 🙂

Ktoś szukał jej kiedyś w sobie z czułością;), myśląc: „to również narząd zmysłów”? Nie….? Może  powinien jednak taką ewentualność;) dopuścić? Pamiętają Państwo wpisy o zależnościach serce vs wątroba ? 

Jeżeli przyjrzymy się dokładniej procesom w niej zachodzącym, zauważymy, że łudząco odzwierciedlają one przemiany zachodzące poza ciałem, przemiany otaczającego świata. To jakbyśmy otrzymali w niej wzór  tego, co na zewnątrz. Uwięziona w ciele, reaguje przecież olbrzymią wrażliwością na wszelkie substancje wprowadzane z zewnątrz, fizycznie, w roli pożywienia… Czy możemy zaryzykować tezę, iż jest ona jeszcze jednym … odmiennym od pozostałych organem postrzegania?

Studiujcie osobliwe działanie, jakie rozwija w organizmie wątroba, jej udział w przygotowaniu płynnej krwi. Obserwujcie całe jej funkcjonowanie, wówczas ujrzycie w niej coś, co jest rzeczywistą chemią, gdyż naszej chemii zewnętrznej – w jej realnej postaci – na ziemi znaleźć nie można, dopiero trzeba się jej uczyć, odkrywając wszelkie wspaniałe czynności ludzkiej wątroby jako lustrzane odbicie pozaludzkiej chemicznej sfery… R. Steiner

I jeszcze:

Wątroba jest pośrednikiem w przekształcaniu zamiarów w czyny. R.Steiner 

Znamy ją więc już, z grubsza biorąc, od strony regulacyjnej, detoksykacyjnej …R. Steiner  powiedziałby zapewne o roli wątroby w … metabolizmie świetlnym. A że to temat na rozpraw co najmniej kilka …
Znają Państwo może uparciuchy? Może … ROZpoznają je nawet w sobie?
Upór – w ujęciu antropozofii – jest wyrazem zaburzenia właśnie metabolizmu świetlnego. Np. chroniczne, ostre zapalenie wątroby może przyjąć postać lekką lub przeciwnie, ale w obu przypadkach medycyna szkolna próbuje zdusić je chemikaliami, podczas gdy 
przyczyna zostaje w cieniu i nic sobie z bombardowania nie robi ….

Mamy więc  w zarysie recepty na wątrobę …

-relacje wobec światła  ( oczywiście im więcej naturalnego, tym lepiej)
-odżywianie
-nastawienie do życia – w tym innych Ludzi … a wszystko wzajemnie powiązane.

Muskając ledwie po raz n-ty aspekty antropozoficzne, mam nadzieję Państwa do tego obszaru zachęcić, gdyż zapoznając się np. z medycyną chińską – znajdziemy w niej wiele …. podobieństw, jakkolwiek Wielu wyda się to abstrakcją.

ALE … w TCM wątroba – jak pisałam – ma rangę „generała”: broni organizmu podejmując wybory, tworząc ( tak, tak:)) plany i … też je wykonując. Mało tego: ona musi … przewidywać, dlatego m.in. konserwuje krew adekwatnie do potrzeb ciała ….

Kiedy Chińczyk chce zerknąć na stan swej wątroby, patrzy na paznokcie i w lustro, oglądając oczy, gdyż „wyjściem” wątroby w TCM jest właśnie oko.

Dalej .. wie, że w wątrobie może wystąpić:
– zastój energii lub jej akumulacja. Wtedy: najczęściej to wynik zaburzeń emocjonalnych, złości, niezadowolenia, ale też … tłumienia uczuć.

Symptom: smutek, bóle w … klatce piersiowej ( pamiętajmy, że zaburzenia wątroby mogą objawiać się m.in. bólami serca i okolic ). Chińczyk sprawdzi jeszcze puls … Jeżeli będzie napięty, jak struna ( puls, nie Chińczyk:))), – to znaczy, akumulacja energii i… zastój krwi.

-nadczynność ognia
Wtedy: silne emocje powodują zastój energii, ta z kolei musi przekształcić się wówczas w ogień i unieść w górę ciała, co następnie owocuje zaczerwienionymi, zaOGNIONYMI oczami, uporczywymi bólami głowy, szumem w uszach …. Jeżeli dodatkowo przyłączył się pęcherzyk żółciowy, w ustach czujemy gorycz ….

-niedobór krwi 
Wtedy: przeważnie po długiej chorobie lub przy niedostatecznej produkcji krwi. Objawy: twarz matowa, biały język, problemy ze słuchem, oczami, dziwne uczucie w rękach i nogach, ostry puls …

-możemy spotkać się nadto z nadczynnością wewnętrznego wiatru, z syndromem wiatru spowodowanym zewn.gorącem, syndromem wiatru spowodowanym stanem próżni krwi ( osłabiona energetyka krwi) …. i to kilka z obrazów zaburzeń wątroby po chińsku.

Co słyszymy w gabinetach w Europie?

„Wątroba mnie boli” 🙂

Może niepotrzebnie powtórzę, ale …..  ból nie zaczyna się w wątrobie, ona nie mówi nam: „jest coś nie tak”, bólem … Kiedy poczujemy, JAKBY „bolała wątroba”, choroba rozgościła się na poważnie.
Skąd mieliby to jednak wiedzieć Ludzie uczeni od małego, że nawet ich Rodzice nie mają prawa być ekspertami od ich zdrowia?

„Ucząc się, nie myśleć – strata czasu. Myśleć, nie ucząc się – to niebezpieczne.” ( Kongfuzi, czyli Konfucjusz)
 
 Miłej nauki, jeszcze milszego myślenia i … żadnych długich smutków 🙂

Posted in aktualności, depresja, migreny, odżywianie, okulistyka na zielono | Leave a Comment »

Problemy ze wzrokiem . cz.2. Gdzie są moje okulary i czy zawsze ich potrzebuję ?

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 4, 2012

Coraz więcej okularów . Coraz więcej wybałuszonych , zaczerwienionych , kapiących oczu … Komputery , światło „energooszczędnych ” ( do diabła z taką „oszczędnością”) , sztuczne łzy , które „pomagają” tylko chwilowo , potem zaś …

Ale nie wszyscy mogą zrezygnować z komputera , unikać godzin w morderczym świetle rtęciówek , stąd zysk okulistyki . W zysku nie byłoby nic złego , gdyby nie był okupiony czyimś cierpieniem . Może więc , zanim zaaplikujemy sobie okulary , operację , ewentualnie – czego kompletnie nie popieram – modne soczewki – spróbujmy popracować nad własnym , tak cennym , że aż przykre , iż traktowanym po macoszemu , instrumentem nieomal doskonałym : wzrokiem ?

Łatwo nie będzie , ale efekty wydają mi się co najmniej warte wysiłku . Czy okażą się takimi również w ocenie Państwa- chętnie posłucham .

W zachodniej ( no znowu :)) prasie pełno ostatnio artykułów o badaniach dowodzących wyższości ćwiczeń oczu nad inwazyjnymi metodami jego naprawy .

Przebiła się mądrość medycyny chińskiej – prastare zabiegi do wykonania przez każdego , w domowym zaciszu . Wiele się pisze , mało OPISUJE 🙂 , za to drogo płaci za wykłady prezentujące owe ćwiczenia .

Zanim je Państwu przedstawię , proszę jednak zadać sobie trud i przebrnąć 🙂 przez maleńkie wprowadzenie – to nic , poza odrobiną czasu , nie kosztuje , a może otworzy jeszcze jedną dróżkę do poznania własnego organizmu ?

Faktycznie , Niektórzy – w dobrej woli – powtarzają mi , że „nic , co za darmo , nie będzie szanowane ” – taka jest natura człowieka , że musi coś „ciężko zdobyć” , by docenić , ale …. pisząc te artykuły staram się pamiętać głównie o Tych , którzy będą korzystać  MIMO WSZYSTKO . I będą się cieszyć , widząc poprawę zdrowia …

Na w w w.journalofvision.org opublikowano badania dowodzące możliwości poprawy wzroku treningiem :” Perceptual learning , aging and improved visual performance in early stages of visual processing „- Ni Rui, G.J.Andersen , JD.Bower , T.Watanabe .

Prace na zlecenie NIA  , w której wzięli udział m.in. naukowcy z UCR – kalifornijskiego uniwerystetu Riverside oraz Uni Boston, kosztowały ponoć ok.3,5 miliona dolarów (???)  … no dobrze , pisali , że miliarda , ale wciąż myślę,że to pomyłka 🙂 -( kto wie, niech poprawi ) ich wynik to konkluzja :

„Starsi ludzie mogą poprawić swoje widzenie nawet po krótkotrwałym treningu”.

troszkę ściślej :ćwiczenia poprawiają wizualną zdolność przetwarzania obrazu.

Uczestnicy mieli ponad 65 lat , prezentowano im różne struktury wizualne , więc wszystko brzmi optymistycznie .

Pan Prof. Andersen : ” Okazało się , że tylko po dwóch dniach jednogodzinnych ćwiczeń badani widzieli tak samo , jak kiedy byli w wieku studenckim „.

I tu się musimy zatrzymać . Ponieważ … To nie jest tak , że tracimy zdolność ostrego widzenia nieodwracalnie , że musimy kupować wciąż nowe, silniejsze okulary/soczewki itp.? Ojej…..;))))))

Więc dlaczego wmawiano nam to całymi latami i tylko ten , kto zauważył , że od ciągłego noszenia okularów korygujących ostrość ( przy typowych zjawiskach , nie mówię o zaniku nerwów , zaćmach etc. ) – wada się pogłębia , zrozumiał , iż to nie jest najwłaściwsze wyjście ?

Prawdą jest , że zmienia się kora mózgowa- część odpowiedzialna za bodźce wzrokowe , ale wciąż możemy się do tych zmian dopasowywać , bowiem , te same studia głoszą : „Starsi posiadają wysoką zdolność dopasowywania i elastyczność mózgu „- więc … nie tylko jesteśmy w stanie przyhamować proces starzenia , ale w tym przypadku – widzialnie 🙂 go cofnąć i nie przeszkadza mi , iż to brzmi , jak herezja – jest ona wszak podpisana przez same sławy okulistyczne :)))))

Ale dalej mamy : poprawa utrzymywała się miesiącami . Następne ćwiczenia- następna poprawa itd. Więc rygoru treningów należy się trzymać .

Może nie jest to najlepsze porównanie , ale „oko” aparatu też musi być ustawiane,
by osiągnąć pożądaną ostrość – „ustawiając” oko  własne wprawdzie tego nie czujemy , ale robimy to wiele tysięcy razy dziennie , chyba , że …. I tu jest pies pogrzebany : siedząc długo przed komputerem , książką , wykonując jakąkolwiek pracę , przy której oko nie ma szans na przećwiczenie całego zakresu widzenia , mordujemy je powoli , a nieświadomie . 

Mięśnie „stoją” i – napięte,  sztywnieją  .

Potem światło pada nie na pożądane miejsce w siatkówce , ale na miejsce w oku , jakieś-nawet 0,5 centymetra przed siatkówką lub za .

Nie „mamy za długą soczewkę „, ale mięśnie są za słabe i ogranicza się obwód ruchu . W tym przypadku okulary , soczewki , pogarszają stan – podobnie , jak ze szprycowaniem insuliną diabetyków .

Jasne , że istnieją powody autentycznych , poważnych zmian w budowie oka , m.in. spożywane chemikalia ( aspartam ) , fizyczne urazy itp. Ale , póki zdiagnozowano u nas „zwykłe ” zaburzenia ostrości , bez poważniejszego tła chorobowego …ćwiczmy – co nam szkodzi ?

Oto pierwszy zestaw , made in …. a jakże , China 🙂 – bo to akurat importować stamtąd warto 🙂

1.Stańmy ( lepiej ) lub siądźmy swobodnie , rozluźnieni – dobrze , kiedy w plenerze . Ustawmy głowę nieruchomo i patrzmy w niebo – potem na ziemię , kilka razy . Proszę pamiętać , by ruchy były powolne i uważne , nie – chaotyczne .

2.Rozglądamy się na boki ( wciąż nieruchoma głowa )

3.Przez przeciwległe kąciki oczu zerkamy to w górę , to w dół .

4.Zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara „okrążamy” oczami otoczenie , potem to samo w przeciwnym .

5.Kończymy delikatnym masażem ( najpierw- krótkim ) rękoma oraz lekkim uciskiem dłoni na oczy – zakrywając całymi dłońmi. Przed masażem „zacieramy” ręce , by przydać im energii i ciepła , masaż prowadzimy od wewnętrznych kącików oczu , w górę , wzdłuż – do zewnętrzych – tam kończąc .

6.Przykładamy kompres z letniej , zielonej herbaty .  

Taki „oczny wellness” wykonujemy sobie codziennie , w dogodnych chwilach , każdy punkt (poza kompresem :)) po parę razy -ważne , by liczba parzysta -np.4 razy zerk w lewo , 4 w prawo .

A po miesiącu … widzimy 🙂 , czy warto i … czy patrzeć lepiej zawsze oznacza  widzieć właściwie  ;)))

Posted in aktualności, okulistyka na zielono, zdrowie | Leave a Comment »

Zwyrodnienie plamki żółtej-AMD,czyli problemy ze wzrokiem cz.1.I coś dla Powodzian.

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 16, 2010

Usłyszawszy wiadomość,że „lekarze z Zachodu dziwią się,iż polscy pacjenci nie mają refundowanych leków stosowanych w przypadku zaburzeń plamki żółtej,czyli praktycznie dostępu do leczenia”(mniej więcej,sens zachowany),ja z kolei zdziwiłam się,że,po pierwsze:

-pacjent musi zapłacić 18 tysięcy złotych za….sześć porcji -zastrzyków-leku na zwyrodnienie plamki ż.,(te farmaceutyki naprawdę nie są ze złota,ale rozumiem potrzebujących,wszak wzrok jest bezcenny).Niestety,nie dowiedziałam się,o jaką konkretnie formę zwyrodnienia chodziło,gdyż np.w formie suchej AMD właściwie nie ma powszechnie akceptowanego,jednoznacznego wskazania terapeutycznego.Są natomiast wartościowe produkty spożywcze-ogólnie dostępne i niedrogie,które wspomagają procesy zdrowienia organizmu,powstrzymują procesy degeneracyjne(uwaga:wg oficjalnej wiedzy siatkówka i nerw optyczny nie posiadają zdolności regeneracji),a nawet jedno i drugie.(p.studia AREDS dotyczące luteiny oraz studia WAFACS dotyczące zastosowania kompleksu vit.B (z naciskiem na Vit.9-pirydoksynę,B12-cyjankobalaminę ooraz B6-kwas foliowy).Czy te informacje są z radością rozpowszechniane przez środki masowego przekazu?

-po drugie-że polscy pacjenci nie mają również dostępu do szerokiej informacji o całej gamie  środków stosowanych również w tym przypadku na tzw.Zachodzie-p.wyżej.

-po trzecie-że jakoś umyka uwadze panikarzy,że wśród grupy wiekowej 65-74 statystycznie AMD dotkniętych jest ok.10%,zaś w grupie 75-85 lat-jest to ok.30% ORAZ że AMD-a przynajmniej jego „sucha” forma- niekoniecznie prowadzi do całkowitej ślepoty-najczęściej kończy się poważnym ograniczeniem możliwości widzenia,zaburzeniem w widzeniu kolorów,zanikiem odczuwania kontrastu,problemem z adaptacją do zmiennych warunków świetlnych, podwyższoną MOżLIWośCIą utraty wzroku-co oczywiście nie oznacza,że należy ją pozostawić samej sobie-o nie,trzeba wzmacniać narząd wzroku,najlepiej naturalnie,trzeba też pofatygować się do okulisty po dokładną diagnozę (oby:-)), aby wiedzieć,jak bardzo musimy się zmobilizować do ratowania widzenia.ALE TO WSZYSTKO MOżNA ZROBIć BEZ NACISKU STRACHU.

Jak bardzo cenną jest możliwość patrzenia,nikogo nie muszę przekonywać-inna sprawa,że wielu mających podobno oczy wydaje się nie używać ich w pełnym spektrum a korzystać zaledwie wycinkowo.I tak,zanim przejdę do sedna materiału,chciałam tylko ze smutkiem zaapelować o więcej obiektywizmu na niektórych (na szczęście nie wszystkich)  stronach  tzw.wolnościowych, które chwała Bogu i ludziom je tworzącym,że są,dobrze również,że prezentuje się tam zróżnicowane poglądy i nie owija w bawełnę,ALE:o ile nie przeczę ani nie pochwalam roli wiadomych klanów w polityce i gospodarce światowej,która od lat dotyka również boleśnie Polskę,o ile nie akceptuję agresywnej polityki wobec narodów nie chcących poddać się ww.klanom,to nie bardzo rozumiem-choć może nie mam racji,ale nie bardzo rozumiem generalizowanie i uogólnianie ludzi pod względem pochodzenia,rasy-przecież nikt nie ma wpływu na to,w jakim narodzie się urodził!

Czy naprawdę można sobie pozwolić na stwierdzenie,że wszyscy Zydzi(„żydzi” piszemy z małej lub dużej zależnie od tego,czy mamy na myśli wyznawców judaizmu czy ludzi uważających się za przynależnych do narodu żydowskiego)popierają politykę-szczególnie zagraniczną-Izraela?Przecież to niesprawiedliwe.Przecież to nie jest prawda.   

To tak,jakby powiedzieć,że wszyscy Niemcy-łącznie z tymi urodzonymi po wojnie- mordowali Polaków.Ilu Zydów jest wśród pionierów tworzenia stron informujących o podłożu polityki światowej?Ilu ma polityki Izraela powyżej uszu?Ilu nawołuje do niepoddawania się systemowi zniewolenia?Nawet wśród twórców WordPress,z którego chętnie korzystamy (korzystają też ludzie nienawidzący Zydów za samo pochodzenie),są ludzie pochodzenia żydowskiego,a przecież jest to platforma wybitnie tolerancyjna,platforma podtrzymująca wolność słowa, ognisko myśli niezależnej i często źródło rzetelnej informacji o rzeczach,o których nie usłyszymy w pozasieciowych mediach,jakkolwiek też często należących do koncernów międzynarodowych z większościowym udziałem osób narodowości żydowskiej.Proszę Państwa,rasa,narodowość,kolor skóry nie powinny być wyznacznikiem odpowiedzialności za całe zło tego świata.Nawet,jeżeli zdajemy sobie sprawę,że faktycznie na górze systemu są głównie osoby danego pochodzenia,to nie możemy przez to potępiać ani WSZYSTKICH z góry (wyłamuje się wcale niemało,inaczej nigdy nie mielibyśmy tych informacji,które mamy) ani ludzi z pozostałych warstw-a są wśród nich też zamożniejsi,wspierający zdrowe myślenie (czasem potrzeba czasu,aby coś pojąć-inna rzecz,że wielu rzeczy,które zostały zepsute,nie da się naprawić i nie zmieni tego żadna,ale to żadna dobroczynność),którzy podobnie walczą o wolność od tego samego systemu.Rzucając kalumnie na absolutnie wszystkich ludzi konkretnej rasy wykonujemy dokładny plan „góry”:wzniecanie nienawiści na dole,podżeganie jednego przeciwko drugiemu,poddajemy się prowokacji-takiej samej,jaka miała miejsce czasie każdej wojny-TAK,ostatniej również!

Naprawdę nie chciałam poruszać tu spraw politycznych,ale widząc narastającą chęć do generalizowania,do podciągania wszystkich pod jeden mianownik-nie mogę oprzeć się wyrażeniu swojego zdania,szczególnie w artykule o wzroku.

A co do zdrowia oczu naszych….

Dobrze,kiedy w sypialni mamy możliwość obudzenia się wschodzącym słońcem-to bardzo pomaga nie tylko obudzić się o świcie bez „dzwonów”,ale i łagodnie harmonizuje nasz naturalny rytm.Poranne światło otwiera nasze oczy życiem.W kulturach Wschodu praktykowane jest „powitanie słońca”-w różnych formach,od oddechów w stronę wschodzącego światła (lux aex Orient),pobierających energię na cały dzień,po….skłony tyłem w stronę słońca:-)).

Ważne,aby energię Wschodu,energię początku wpuścić do organizmu.

Przypominam,że nie należy patrzeć bezpośrednio w słońce.

Plamka żółta-macula lutea,znajduje się praktycznie w środku siatkówki (retina),ma ok.pół centymetra przekroju i jest tym miejscem,w którym występuje największa gęstość,nagromadzenie komórek „widzących”:-),tzw.czopeczków:-).

Dokładną budowę oka można sobie obejrzeć w dobrych atlasach anatomicznych oraz oczywiście w necie,ale żeby ją nieco przybliżyć….

Gałka oczna składa się z trzech oddzielonych od siebie warstw tkankowych:mocnej,nieprzezroczystej warstwy zewnętrznej(Sclera-twardówka,w przedniej,widocznej części oka przechodzi w rogówkę),w której rogówka działa jak przezroczyste okno,naczyniówki (choroidea)-bogato unaczynionej i mocno pigmentowanej,aby promienie światła nie przenikały aż do dna lub reflektowały wewnątrz gałki ocznej,oraz wrażliwej na światło siatkówki(retiny)-jakby dywanu utkanego z nerwowych włókien z wysokowyspecjalizowanymi zakończeniami-pigmenty znajdujące się na końcach tychże włókien-tzw.fotoreceptory zmieniają swój skład chemiczny zależnie od długości fal i intensywności padającego na nie światła.W czasie tych przemian wysyłane są impulsy do nerwu optycznego i stamtąd dalej,do centrum wzrokowego w mózgu, odcyfrowującego to,co zostało zobaczone.Prawda,że proste a jednocześnie cudowne?:-))Te dostrzeżone obiekty są następnie projektowane „przez głowę”:-)-to najprostsze,co wpadło mi na myśl-na siatkówkę,jednakże już właściwie podjęte przez mózg,ponieważ:określone włókna nerwu optycznego krzyżują się,zanim osiągną mózg.Siatkówka może być bardzo łatwo uszkodzona,na przykład przez zniszczenie naczynek w naczyniówce lub podniesienie wewnętrznego ciśnienia w gałce ocznej.

W mroku,który stymuluje ok.125 milionów pałeczkowatych/sztabkowatych/pręcikowatych (obie formy dozwolone,zależnie od punktu widzenia:-))receptorów na skraju siatkówki,widzimy monochromatycznie.widzimy stopniowanie od stłumionej bieli,przez szarość do czerni.W jasnym świetle,stymulującym około 7 milionów czopkowatych (teraz już inne) receptorów w siatkówce,widzimy kolorowo i o wiele ostrzej.Są trzy rodzaje „czopeczków”,odpowiedzialnych za kolory-one reagują różnie,zależnie od warunków,bodźców.Wrażliwy na światło pigment rodopsyna,który otrzymują, regeneruje się we śnie,w procesie,do którego prawidłowego cyklu niezbędna jest Vitamina A.”Czopeczki” są w pełni funkcjonalne ok.9 do 12 miesięcy,w przeciwieństwie do „sztabek/pałeczek/pręcików „,które,otrzymawszy inny pigment, muszą  odnowić się po ok.dwóch tygodniach.

Do ca.45 roku życia przebiega ten proces-jeżeli nie jest zakłócony niczym szczególnym-bardzo sprawnie.Potem regeneracja przebiega coraz wolniej.Przy ciężkich zakłóceniach w organizmie może dojść do zwyrodnienia plamki żółtej.

I tak doszliśmy do centralnego przedmiotu tego wpisu.Dokładnie w środku plamki jest maleńkie zagłębienie-ośrodek najostrzejszego widzenia-Fovea centralis.Tu leżą (czopkowate) fotoreceptory-komórki światłoczułe, gęściutko obok siebie-są odpowiedzialne za widzenie kolorów.Wokół wgłębienia znajduje się ok.1,5 milimetrowa strefa pałeczkowatych (tych samych,o których wspominałam ogólnie) komórek-(teren tzw.perifovea)ważne dla widzenia w nocy.Między perifovea a fovea centralis leży cienka warstwa,ok.półmilimetrowa -parafovea,prawie nie posiadająca pałeczkowatych komórek.

Strefa siatkówki rozciągająca się wokół plamki-periferia-jest bardzo wrażliwa na ruchy i wszelakie przeszkody.

W tej strefie są one przyjmowane i lokalizowane najdokładniej.Mówiąc „po polskiemu”:-),kiedy peryferia siatkówki(siatkówka-od łac.rete-sieć,tu:warstwa wyspecjalizowanej tkanki nerwowej,miejsce przekształcania światła w impulsy nerwowe (p.wyżej) oraz „przerobu” i rozprowadzania wytworzonych impulsów,jak i różnych struktur wsparcia niezbędnych do utrzymania w równowadze funkcji odpowiedzialnych za powstawanie bodźców oraz przetwarzanie ich….ufff,mam nadzieję,że streściłam:-) ) rozpoznaje ruch lub przeszkodę,jest się zmuszonym przyjrzeć się dokładniej,aby ewentualnie mieć szansę szybkiego reagowania na np.zagrożenie.

Jeżeli jest bardzo ciemno,mamy z reguły nieostry obraz (pomijam ciemność całkowitą:-)lub pomroczność jasną:-)). Spójrzmy wówczas nieco obok jakiegoś punktu,który jesteśmy w stanie dostrzec,mimo,że jest nieostry,a obraz  się uwyraźni-to wynik związku z wymienionym podziałem komórek „widzących”.Jest b.ciemno-nie rozróżniamy już kolorów…”w nocy wszystkie koty są czarne”:-)

Ludzie cierpiący np.na retinitis pigmentosa nie widzą w nocy w ogóle.Co to jest?To dotyczy tzw. „pigmentowanej siatkówki”,w której odkłada się stopniowo coraz więcej czarnego pigmentu( w tej przypadłości pomocne mogą być homeopatyczne -Nux vomica C6 lub Phosphorus C6,przy czym,jeżeli w ciągu miesiąca nie zaszłaby poprawa,wtedy trzeba ustalić inne postępowanie).

Cała siatkówka ma,wspomniane już ok.siedem milionów komórek „od kolorów” i 125 milionów „sztabkowatych”,od widzenia w ciemności.Po zewnętrznej stronie siatkówki leży tzw.epithel(z gr.epi-na,ponad,thele-matczyna pierś) pigmentowy-RPA(i nie chodzi tu o Republikę Południowej Afryki:-),zawiadujący m.in. przerabianiem odrzuconych,zużytych (!) komórek „sztabkowych/pałeczkowych/pręcikowych” oraz osłanianiem od wpadającego światła,przenikającego całą siatkówkę,aby nie wpadło bezpośrednio w naczyniówkę.

Siatkówka jest zaopatrywana przez choriokapilary(naczynka naczyniówki-chorioidea) i własne naczynia rozgałęziające się w warstwie włókien nerwowych-to bardzo ciekawe naczynia-autoregulanty,czyli samoregulujące się,co oznacza,że mogą zmienić np. przekrój aby dostosować się do aktualnego przepływu krwi.Jeżeli,np.mamy za mało tlenu we krwi-one się rozszerzają.

Naczyniówka potrzebuje mnóstwo tlenu,ponieważ jej kapilary są naczyniami końcowymi.

Naczyniówka-znajdująca się między siatkówką a twardówką-to główne źródło zaopatrzenia zewnętrznej partii siatkówki w krew i substancje odżywcze.

Tzw.przeszkody,zamknięcia,prowadzą do natychmiastowego zawału przynależnych obszarów.Ciśnienie jej kapilarów leży powyżej ciśnienia wnętrza oka,w naczyniówce z kolei mamy większą objętość krwi aniżeli w siatkówce.

Wyższy przepływ krwi w naczyniówce w obszarze siatkówki służy utrzymaniu stałej temperatury-to ważne,aby odprowadzić ciepło powstające w procesach fotochemicznych na zewnętrznej warstwie siatkówki.

To skrótowo o wspomianych warstwach-teraz wejdźmy parę milimetrów dalej,do miejsca w siatkówce,w którym jesteśmy…..ślepi.Tu nie ma już komórek „widzenia”.To tzw.”plamka ślepa” -discus nervi optici,Papilla(rodzaj wzniesienia,uwypuklenia,na nim nie ma fotoreceptorów,stąd „plamka ślepa”) nervi optici,gdyż dwie nazwy są tu akurat właściwe.To część,przez którą wchodzi i „wychodzi” nerw optyczny,centralne naczynia naczyniówki.

Przypuszcza się,że siatkówka jest bezpośrednim „wyłogiem”,”wypustką”,tworem mózgu,wytworzonym w toku ewolucji a plamka ślepa tylko jej uzupełnieniem,choć bywają hipotezy,że to twór rogówki:-)

W przypadku zaburzeń z plamką żółtą w roli głównej mamy do czynienia najczęściej z czterema typowymi jednostkami chorobowymi,czyli z grupą nieprawidłowości:

-Retinopatia centralis serosa=chorioretinopatia c.s.-przypominam,iż nazwy łacińskie podaję,aby ułatwić orientację w „magicznym piśmie” na skierowaniach,rozpoznaniach itp.,które bywają ;-)nieprzetłumaczone na „polski pacjentowski” a napędzają ludziom sporo strachu.

RCS występuje najczęściej u mężczyzn między 30 a 50 rokiem życia (co nie oznacza,że „u większości”!).Przez niewielkie „załamanie”,uszkodzenie,część płynów z naczyniówki dostaje się pod siatkówkę.Przyczyny do dziś nie są jednoznacznie określone,ale w „normalnych” 🙂 wyjaśnieniach dominuje stres w znaczeniu psychicznym,jak i przemęczenie fizyczne-krótko:naczynia nie wytrzymują nacisku w jakiejkolwiek formie,nacisku,który trwa za długo.Prawda,że logiczne?

W ww.przypadku pacjent obserwuje od małych plamek po wielkoobszarowe,rozmyte obrazy…czasem jedno i drugie.

Zdolność widzenia jest jednakże w niewielkim stopniu ograniczona i może być korygowana okularami-SŁABYMI okularami.

Co ważne,to zaburzenie może się SAMO cofnąć w dwa do trzech miesięcy a bywa,że szybciej,czasem jednak pacjent kierowany jest na zabieg laserowy.Ważne,aby znać dokładną diagnozę,proszę Państwa i tutaj znajomość adresu DOBREGO okulisty lub…irydologa mającego doświadczenie również w okulistyce (co nie zawsze,niestety,chodzi w parze:-))jest niezbędna.

-Juvenilna degeneracja plamki żółtej-STGD (Morbus Stragardt’s,Stargardt’s disease,autosomalne,recesywne siatkówkowe zaburzenie),oraz  dystr.żółtkowata plamki,Besta (Morbus Best,vitelliform macular dystrophy,żółtkowate zwyrodnienie plamki,opisał Best-1905)wiązane są z genetycznymi obciążeniami.W obu przypadkach mamy do czynienia z niewielkimi ograniczeniami zdolności widzenia prawie lub w ogóle nie dającymi się korygować szkłami.Juvenile STGD występuje mdz.10 a 25 rokiem życia i wtedy oglądając dno oka widzimy maleńkie,czasem ciekawie a nawet dziwacznie ukształtowane plamki żółte-inaczej niż przy „Beście” ,gdzie obserwujemy przekrój papilli,przypominający jajko wrzucone na patelnię:-), co ma dalszy ciąg,jeżeli wada się pogorszy-wtedy z „sadzonego” widzimy „jajecznicę”.

W tym ostatnim przypadku powstają widoczne blizny-obie te wady występują wyłącznie w jednym oku,w przeciwieństwie do pierwszej-ale w przypadku pierwszej do zmian w oku drugim dochodzi zaledwie w ok.10-20% zaistniałych jednostek chorobowych.

-AMD-Age-Related Macular Degeneration)-uwarunkowana wiekiem degeneracja plamki żółtej jest czwartą i niestety,najczęściej spotykaną przypadłością.Z niej wyróżniają się dwie formy:sucha i wilgotna,zwana też wysiękową.Przy suchej przyczyną jest atrofia epithelu pigmentowego (ok.80%),której przyczyną oficjalnie jest wiek,cukrzyca,krótkowzroczność) stąd zwana jest też formą atroficzną.Mniej więcej od 60 (bywa,że wcześniej) roku życia odkładają się złogi między siatkówką a naczyniówką,w dolnym obszarze-automatycznie te strefy pozbawione są idealnego dotąd odżywienia.Przemiana materii jest zakłócona,co prowadzi do szybszego obumierania komórek.Ta forma zaburzeń występuje częściej u kobiet niż u mężczyzn….Faceci mają więcej komórek w siatkówce……nie da się ukryć:-)Sucha postać AMD rozwija się o wiele wolniej od „mokrej”,powoduje też mniejsze uszkodzenia.O zwyrodnieniu można myśleć obserwując,że linie proste nagle zaczynają nam w oku „falować”,kontury przedmiotów są zamazane,niewyraźne,tracimy poczucie kontrastu-p.wyżej.

Postać „mokra” występuje,kiedy oko rozpaczliwie broni się przed niedokrwieniem(ruszać się moj Drodzy,ruszać się) tworząc dodatkowe naczynia krwionośne,co niestety w tym przypadku oznacza problem z nadmiaru;-)Interwencje laserowe niestety,nie poprawiają w tym wypadku jakości widzenia a zaledwie nieco hamują na pewien czas postęp choroby,choć nie jestem pewna,czy można to określić w ten sposób,czy też nazwać rzecz tak,jak ją widzę:nie wiem,po co laser w tym przypadku.Dlaczego nie PVT?-Photodynamic Therapy,szeroko stosowana na Zachodzie i mniej inwazyjna od tradycyjnych laserów.Nie słyszałam,aby wymieniano ją szerokim rzeszom pacjentów jako ogólnie dostępną metodę,choć „nasłuch” mam niezły:-)

Jeszcze o „mokrym” zwyrodnieniu,dotyczącym około 15 do 20% chorych ze zdiagnozowanym zwyrodnieniem plamki ż.Bywa-nawet z reguły-że zwyrodnienie mokre jest poprzedzone trwającym latami zwyrodnieniem „suchym”.Ciało dąży do rozłożenia złogów-do tego angażuje się krew też przez siatkówkę i naczyniówkę.Jako,że przemiana materii u tych ludzi nie przebiega już w najlepszym rytmie,może dojść do zwężeń i zamknięć maleńkich naczyń w obrębie siatkówki-wtedy organizm tworzy nowe naczynia,które jednak mogą łatwo się uszkodzić a wtedy krew przenika do siatkówki.Taka sytuacja może doprowadzić do nagłego pogorszenia widzenia w danym oku a nawet oślepnięcia.Można sobie pozwolić na stwierdzenie,że wysiękowa forma AMD jest najgorszą ze wszystkich,ale nie tak częstą w populacji,jak to się ostatnio znowu usiłuje społeczeństwu wmówić.

Mimo rzadkości występowania,wszyscy powinni mieć (DOBROWOLNą) możliwość sprawdzenia jakości wzroku i to w dobrze wyposażonych gabinetach-akurat okulistyka ma sporo miejsca do popisu,czego zdają się nie dostrzegać decydenci.Tam,gdzie przeciętnemu człowiekowi,samemu ciężko jest stwierdzić poziom zaburzenia-tam jakoś nikt nie dąży do zaoferowania szerokiej diagnozy na koszt płaconych latami ubezpieczeń-bo przypomnę,że leczenie nie jest ZA DARMO-to Państwa ciężko zarobiona kasa,którą oddaliście wcześniej na system ubezpieczeń.

Muszę podkreślić,iż przede wszystkim w formie mokrej AMD istnieje kilka stadiów choroby-to ważne,by ustalić poziom degeneracji a kto ma możliwość badania w domu np.dna oka:-)i jeszcze właściwej jego interpretacji?

Zeby nie było za smutno:na Zachodzie stosuje się w terapii AMD naturalne,roślinne enzymy -już od lat,które pomagają oczyścić ze złogów i odbudować ekstracelularną przestrzeń.Podobne i te same enzymy znajdują się w wymienionych produktach,jednak w razie,gdyby ktoś sobie życzył,podam ich nazwę.Nie zapominajmy o zielonej herbacie-jest tradycyjnie przepisywana przez znawców w AMD-głównie w kapsułkach,ale kto pije ją codziennie,nie musi brać dodatkowo,mimo opowieści o większej koncentracji ” a więc większej skuteczności”-tak,koncentracja większa,ale wspomnijmy,że preparaty przemysłowe nie zawsze są tak dobrze przyswajalne,jak substancje nieprzetworzone podawane w sposób naturalny.Po przemysłowe sięgamy albo wtedy,kiedy niezbędny jest szybki efekt lub kiedy nie mamy dostępu do środków naturalnych,lub w obu przypadkach.Ważne-przy braniu np.środków rozrzedzających krew nie powinno się brać już dodatkowo enzymów.

W przyczynach występowania tych form degeneracji narządu medycyna szkolna upatruje wieku i winy genów-połowicznie można przyznać jej rację,JEDNAKżE defekty genów nie powstają ” z niczego”,o czym wspominałam wcześniej a kiedy przyjrzymy się już „zachodniej medycynie” dokładniej,to dowiemy się,że znani okuliści przemrukują o „błędnych przekazach w systemie immunologicznym,powodujących jego niewłaściwe,kolejne reakcje”(AMD jest określane jako choroba autoimmunologiczna),o „mutacjach powodujących zakłócenia w organizmie”.Skąd mutacje?

Wśród przyczyn wymienia się zakłócenia w przemianie materii różnego rodzaju (też cukrzycę),otyłość (nie mylić z normalnymi,zdrowymi kilogramami),wysokie ciśnienie,ostre światło (też sztuczne-p.”energooszczędne” wampiry:-) żarówkowe)ale przede wszystkim:faktory psychiczne,stres oksydacyjny, monotonne  pożywienie,brak ruchu .Skądś to znamy?To dlaczego wciąż sobie to fundujemy?

Ale nie tylko my sami zawdzięczamy sobie różne zaburzenia-o nie.Kiedy udamy się w środowiska okulistyczne nieco dalej,dowiemy się również,że…..O rany,znowu????Niektóre farmaceutyki mogą powodować procesy degeneracyjne oka???OKA TEż???Jak mogą nie mieć udziału,jeżeli substancje chemiczne są źródełkiem wolnych rodników a wolne rodniki są m.in.odpowiedzialne (p.wyżej) za zwyrodnienia w obrębie siatkówki? 

Wcześnie pomóc możemy sobie w większości przypadków obserwując wszelkie pojawiające się anormalności w widzeniu,w przypadku zwyrodnienia plamki ż.mamy też do domowego użytku tzw.test Amslera.Okulista w przypadku podejrzeń może zlecić np.tomografię oka-OCT,mniej inwazyjną od angiografii,test Pelli-Robson.

Gdy nie możemy pomóc sobie wystarczająco wcześnie i tak nie ustawajmy w dopieszczaniu naszego organizmu odpowiednią dietą,a więc szczególnie w temacie zdrowych oczu powinny się tam znaleźć:

-czarne jagody (antocyjanozydy-przeciwutleniacze)

-dynia

-imbir

-czosnek

-buraki

-seler

-winogrona

-maliny

-stosowany jest też wyciąg z miłorzębu-gingko bilobae,ale to akurat należałoby ustalić z ….osobą znającą się na rzeczy:-) indywidualnie

-mnóstwo innych zieloności,jak np.szpinak,ale wymieniać by długo a ważne jest też,czego w skłonności do zwyrodnienia plamki ż.lub słabości wzroku ogólnej jeść NIE powinniśmy,a są to:

-soda

-olej canola

-margaryny

-potencjalna retinalna toksyna,czyli glutaminianu sodu…nie zastanawia Państwa,że już w 1996 GDZIE INDZIEJ wiedziano o właściwościach glutaminianu,a w PL w większości NIE?Prawda,że sito jest gęste?

Ważne-ograniczać alkohol oraz papierosy.

Pewnie niektórzy są ciekawi,jakież to farmaceutyki mogą wpływać na degenerację plamki żółtej?Proszę sięgnąć do czerwcowych numerów np.”Archive of Ophtalmology” z 2005-tam dowiedzą się Państwo,jak BARDZO mogą pewne specyfiki na narząd wzroku wpłynąć.A tym,którzy nie mają czasu,skrócę męki oczekiwania:

-hydroxichloriquine sulfate (zawsze proszę zwracać uwagę na nazwę chemiczną leku (lub międzynarodową, zawierającą zwykle nazwę chemiczną lub jej część,podaną zaraz pod nazwą handlową),który Państwo trzymają w dłoni-nie tylko na nazwę handlową-może się zdarzyć,że otrzymują Państwo tę samą substancję pod różnymi nazwami.

Otóż hydroxichloriquine (Arch.of Ophthtalmology) powoduje „nieodwracalne uszkodzenia plamki żółtej”.A kiedy jest przepisywany?A głównie przy reumatyzmie.

-chloridine-specyfik stosowany przy niskim ciśnieniu 

-tzw.NSAID-non-steroidal-anti-inflammatory drugs-popularne „chemiki” przeciwzapalne,np.aspiryna,ibuprofen, nawet acetaminophen,który teoretycznie NSAID nie jest.

P.S.A żeby nie było,że zapomniałam o powodzianach:na komary świetny jest olejek goździkowy (sprawdzić,alergicy!), wysmarowane nim framugi drzwi,okien są niezłą zaporą dla „krwiożerczych bestii”,można nim też delikatnie potrzeć ubranie-na skórę nie polecam,chyba,że nas boli ząb,wtedy lekko rozcieńczony z olejem np.winogronowym wysmarować ząb i…nie dziwić się,że nie boli.Z dostępnych na rynku polskim olejków swobodnie do celu odstraszenia komarów (choć ja nie bałabym się użyć w przypadku bolącego zęba(uwaga-NIE połykać!) jest -wg napisu na opakowaniu naturalny- preparat firmy „Sabana”.Do pomieszczeń używam i jest ok.

Lektura:

Arch.of Ophtalmology,1996-June,2005,plus 2006,2007

 w w w .nei.nih.gov,(National Eye Institut)

w w w.eyesight.org (Macular Degeneration Foundation)

w w w.macular.org (American Macular Degeneration Foundation)

Hans-Werner Hunziker „Im Auge des Lesers:Foveale und Perihphere Wahrnehmung…..”,Zurich,2006

w w w .dog.org (Deutsche Ophthalmologische Gesellschaft-Niemieckie Towarzystwo Oftalmologiczne)

C.Schucker,C.Ehlken,G.Antes,N.Schacker,HJ.Agostini,L.Hansen,M.Lengemann „Evidenzbericht:Therapie der altersabhangigen Makuladegenrationen”

Konversionlexikon,Meyers,1888

Posted in okulistyka na zielono, zdrowie | Leave a Comment »