Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for the ‘GMO’ Category

Genetic Monster’s Order

Endometrioza, tyło/przodozgięcia ….Niekoniecznie bezpłodność.cz.2. I różności.

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 12, 2014

Czterech specjalistów, a jednocześnie ekspertów etyków, po konferencji poświęconej etyce spotyka się w drzwiach.

Tak sobie myślę – mówi pierwszy – ludzie ciągle przychodzą do nas z wątpliwościami, wyrzutami sumienia, lękami … i tylko my nie mamy się do kogo zwrócić. Może opowiemy sobie o naszych obawach nawzajem?

– Jasne! – skwapliwie przytaknęła trójka.

To może ja …. ( odezwał się pierwszy ) – Mam nieodpartą potrzebę pozabijania moich pacjentów, coraz gorzej nad nią panuję ….

Ja z kolei – rzekł drugi – okłamuję moich, nabijam ich w butelkę bezczelnie, byle wyrwać więcej kasy …..

E, to ja  …- odzywa się trzeci – zajmuję się dystrybucją dragów i zmuszam pacjentów, żeby sprzedawali je za mnie …..

Czwarty wysłuchał, po czym:

Niestety, choćbym nie wiem, jak się starał, kompletnie nie umiem dochować tajemnic …….

🙂 ( ostatnie dwudziestolecie, z arsenału dowcipów branżowych )

………………………………………….

 

Uzbierało się wieści …

Francja bohatersko stawiła czoła GMO i WYGRAŁA. Francuskie pola będą „sans OGM” ( OGM- fr., GVO – niem., GMO – pol.), o zwycięstwie pisze m.in:
w ww.reuters.com . Nie będzie więc ani handlu, ani stosowania, ani uprawy kukurydzy MON 810. Kropla w morzu ? ALE JEST ! … Chociaż trudno zapomnieć o tym, jak jednocześnie Marianna;) rozprawia się z … biowiniarzami … Ale tym zajmę się kiedy indziej:)

Przy okazji : Pan Nassim Taleb, znany pewnie większości poszukiwaczy różnych punktów widzenia na GMO, skwitował ostatnio wprost:
GMO ma potencjał nieodwracalnego wygaszania życia , w tak wielkim stopniu, że możliwe, iż na całym świecie …”. Przychylił się też do faktu, że GMO jest GLOBALNYM EKOCYDEM.

Z jednej strony miło, że jeszcze jeden, mądry Człowiek stanął po właściwej stronie … po stronie dobra WSZYSTKICH Istot, z drugiej … żal, że ciągle trzeba walczyć o, zdawałoby się, jasną i zrozumiałą dla Każdego sprawę:

O zdrowie i .. egzystencję całej planety.

O to, by samoreplikujące się skażenie środowiska nie stało się porządkiem obowiązującym.

A że przy GMO … to i o szczepieniach;) . Media bowiem jazgot wielki podniosły z racji zagrożenia zysków własnych i sponsorów swoich ukochanych;))))))
Na szczęście odpowiedzialni Rodzice wiedzą swoje . Niechże mi będzie wolno drobnostkę dorzucić, tym razem o grypie…. „grypie” raczej:)
„Influenza: marketing vaccines by marketing disease”, BMJ 2013, 346.
Dr Peter Doshi …. W skrócie: pobierano próbki od pacjentów chorych … może raczej zdiagnozowanych „na grypę”, ale … tylko u niewielkiego procenta znaleziono rzeczywiście wirusa (?) grypy. Hmmm…. Jak to możliwe ?:)))… Dlaczegóż więc byli posądzani;) o grypę … ( i zapewne na nią leczeni ? :))))) … Ojtam, ojtam;) … Wśród przyczyn znalazły się:  
-infekcje grzybicze
-bakteryjne
-spożycie GMO
-zepsute jedzenie …. ( chyba wychodzi na jedno z GMO ? )…….

I podejrzewam, iż to nie była lista zamknięta. Tak, czy siak … noż kurka wodna;), nijak nie da się już być pewnym, że jak Pan Dochtór powie „GRYPA!”, to … to naprawdę jest …grypa :))))))…….A o marketingu proszę sobie doczytać:)

Chciałoby się czasami podążyć za nurtem SPOKOJU, robić swoje i nie zwracać uwagi na czyjeś , choćby i najbardziej karkołomne nikczemności ..
Ale dzisiaj chciwość przybrała rozmiary, podług których każde wystąpienie kontra – będzie mikrym. Trzeba więc obserwować, oznaczać ..
Matematyka nie pozostawia bowiem złudzeń: na więcej zachłanności koncernów  musi być więcej informacji i wobec tejże zachłanności oporu.

Ach .. Ruski … pardon;), rosyjski rząd chce przestawić rolnictwo CAŁKIEM na .. organiczne. Od 2012 roku Rosja jest w WTO ( W.Trade Org.) , ale … nic sobie z zakusów światowych gigantów GMO nie robi i …

Pani Dr Irina Ermakova: „Te organizmy / GMO/ wszystkie są niebezpieczne, sam sposób wytwarzania jest wszystkim, tylko nie doskonałym, a używane są patogenne bakterie i wirusy….”.

 w ww.voiceofrussia.com/GMO_in_Russia_access_denied…
w ww.gmo-free-regions.org/Russia coul ban food GMO-s…..

Może jeszcze … skorzystają Państwo z artykułów w
Journal of Interdisciplinary Toxicology o jednak możliwych związkach glyphosatu ze wzrostem zachorowań, m.in. na celiakię . Chore jelita nie znoszą glutenu, ale ten jest nawet w … szminkach. Badania zespołu Dra A. Samsela i Dr S. Seneff. 

Wpis miał być o dolegliwościach Kobiet, a tu GMO ?

BO MA ZWIąZEK !

Tak samo, jak przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych z depresją … i późniejszymi problemami z zajściem w ciążę. Tu – uwaga: zdarza się zapłodnienie od razu po „odstawieniu”, ale o wiele częściej musi upłynąć parę miesięcy, czasem i rok, zanim organizm … spróbuje wrócić do swojej NORMY i uzna, że jest gotowy na tworzenie nowego .

Nie wpadajcie więc w panikę, jeżeli „miesiąc po wyrzuceniu pigułek” nie możecie zajść w ciążę. To … nie musi, ale POWINNO potrwać.

A powinno, żeby dziecko miało szansę ukształtować się w odpowiednim
środowisku. Oczywiście, pigułki zostawiają długotrwałe ślady psychosomatyczne, czasem wręcz uniemożliwiają zajście w ciążę kiedykolwiek .

 Panie pytają, co z antybiotykami… Nie pytam już, jakimi:) … M.in. pada nazwa cipron*xu, przepisywanego przy zapaleniach pęcherza, które wspaniale leczy żurawina ( opisywałam, a w ostatnim numerze „Czego lekarze ci nie powiedzą”, str. chyba 9, jest o badaniach, dzięki którym łatwiej zauważyć:)), że …. kobiety nie biorące antybiotyków  „na” zapalenie pęcherza” …. zdrowiały w ciągu siedmiu dni …). Znów muszę się zdziwić przebiegłością akwizytorów Big Pharmy, ponieważ wmawianie Pacjentom, iż ten specyfik NIE JEST ANTYBIOTYKIEM, A ….. CHEMIOTERAPEUTYKIEM :)))… trudno mi to zakwalifikować. Na dobrą sprawę bowiem .. oczywiście, racja, syntetyczne środki są chemioterapeutykami – wedle nomenklatury popularnej, acz nie zgodzę się z członem „terapeutykami”;), większość winna się raczej zwać  chemiopaliatywami …. ALE cipron*x – dokładniej – ciproflaxacinum – JEST też antybiotykiem. Przynajmniej w Niemczech, we Francji i całej, zachodniej Europie ! I tamże zakwalifikowany jako:

hemotoksyczny, hepatotoksyczny …. Może wywołać nawet zapalenie ścięgien, a jakby mało, to ZERWANIE ścięgna Achillesa !

I taka haubica na … zapalenie pęcherza ???

Proszę: CZYTAJCIE ULOTKI LEKóW !… Pamiętając, że jest na nich zaledwie część informacji o farmaceutyku.

Ale, ale … czyżbym była uprzedzona wobec chemo”terapeutyków” ?
U kogo w gabinecie widzieli Państwo może …reklamę;)))))) jednych z najnowszych badań ….Harvardu:), zwykle pierwszego w pewnych hmm, zaleceniach;) i UMA ( Uni of Massachussets Amherst ), sfinansowane nie przez kogo innego, tylko …. zaczynam szukać tła;)))) – przez NIH ( USA ) .
Te badania bowiem …. dowodzą, że chemo”terapeutyki” wprawdzie początkowo TŁUMIą objawy chorób, ale na dłuższą metę doprowadzają do ciężkich uszkodzeń komórek macierzystych,  – ojej….. naprawdę, napisali to – do raka ??? Detalik: przebadano też 3 chińskie ekstrakty ziołowe, które hamowały rozwój i inwazję tumorów … bez szkodliwych skutków ubocznych . Co by Państwo powiedzieli, żeby wyniki tych badań, w przystępnym języku, wisiały w każdej przychodni, klinice …. ? Szukać proszę na w ww.pnas.org, w ww.umass.edu.

…. ZAMIAST informacji pożytecznych, w szpitalach wiszą reklamy MARGARYN – przykładem wielce niechlubnym ściany szpitala w … ( a niech tam, nie jest wyjątkiem, a dowody znajdzą Państwo w każdej już chyba placówce NFZ-u ) poobwieszane Bene*olem w rozmiarach zdolnych zabić;) agresją reklamową nawet półniewidomego. NA TO ZEZWALA ORDYNATOR !!! Podobnie, jak na – nie nowina, ale w końcu TO napiszę – wejście na oddziały przedstawicieli handlowych maści rozmaitej .

TO KIM JEST PAN ORDYNATOR w końcu ? Pośrednikiem handlowym, czy może lekarzem ? Zagadkę;) zostawiam Państwu ….

Nie dziwi , że otępiali po zimnym, byle jakim, szpitalnym …pardon, to nie jedzenie – żarciu – Pacjenci popadają w zwątpienie ….

A … samo zwątpienie … ? Nie lubię mieszania wiary – w sensie religijnym – do …. wszystkiego ( niestety częste w pięknej Polsce ). ALE;) opowiem o pewnym Człowieku, w Którego …. NIE wątpię, choć, przynajmniej teoretycznie:) jest przedstawicielem instytucji, która mogłaby uczynić o wiele więcej dobrego aniżeli … o tym mówi:))), bigosu zaś, który naprodukowała przez wieki, wraz z innymi, podobnymi:), i tak nie ukryje:). Proszę, Kochani Poganie, Ateiści i w ogóle „Niekatolicy”;) – nie sądzić, iżbym zmieniła zapatrywania na systemy religijne … Ale, co zawsze podkreśam, nie sądźcie po pozorach … Bo wśród Reprezentantów każdej religii/systemu .. znajdą się Sprawiedliwi. I upieram się, że istnieją dobrzy, mądrzy Księża. Jak najbardziej katoliccy. I wykreślanie pomocy z tej strony przez Niektórych, utrata wiary w jakiekolwiek dobro w postaci charakterystycznych instytucji … to pewne nadużycie. Może wobec samego/samej siebie ?

Przykład by Państwo chcieli ? ( Pani Stasiu, dziękuję za tę drogę … )

Proszę bardzo: Pan Ksiądz Roman Rogowski . Napisał m.in.”Mistykę gór”, „Mistykę Tatr” … Fascynująca Osobowość. Pasterz. Nie dzieli, nie różni, nie kłóci …. nie używa ziemskich;) tytułów. WIE, że one nie mówią o Człowieku niczego istotnego.
Ciekawi przesłanie, jakie przywiózł z Wietnamu, podobno od pewnego mnicha . Przesłanie prorokujące wizję świata z…. dwoma narodami: chińskim i polskim. Pan Ksiądz się odważył przywieźć ( ?) wizję chińsko-polskiej Ziemi … Wprawdzie nieco … przerażające;), ale może cosik w tym i jest ?
Wizja się sprawdzi lub nie:), ale i tak z radością poniosę cień istnienia pięknego Człowieka .

Przed generalizowaniem więc przestrzegam, przed zdecydowanym zrywaniem z Ludźmi, o których myślimy, że są ZUPEŁNIE inni i że „nigdy” nie zdołamy znaleźć z Nimi wspólnego języka  … I już do Kobiet wracam:)

Najpierw jeszcze raz, wysłuchując o serialach reklamujących mammografię, o programach REKLAMUJąCYCH mastektomię ( wolałabym unikać ostrych słów, ale tylko takie nasuwają się na wzmiankę o powodach REKLAMOWANIA OKALECZANIA KOBIET !!!) , przypominam o TERMOGRAFII. Oczywiście nie  chciałabym poruszać tematu hipochondrii;)…. ALE, jeżeli już Któraś uwielbia się badać,  to istnieje termografia: trwa toto parę minut, nic nie jest gniecione, wyniki widać na monitorze, interpretacja nie jest nadto skomplikowana i ….termografia 
NIE SZKODZI. Nie gra też roli – jak w przypadku mammografii – gęstość tkanki. Termografią daje się diagnozować ewentualny problem średnio 5 lat wcześniej niż „mammo”, bo już wczesną fazę angiogenezy – tworzenia nowych naczyń, czyli „przedstopień” powstawania tumoru….

ALE  I TAKA DIAGNOZA NIE OZNACZA, że zachorujecie !

„Mammografia nie jest akceptowalnym postępowaniem w badaniu piersi, jest tolerowana jedynie dlatego, że przynosi radiologom trwałe i dobre źródło dochodów”  – tak mówi ( m.in.) Pan Dr P. Hoekstra, co prawda – pionier termograf :), ale nie jest sam …

W Polsce raczej z „dochodem radiologów” nie bałdzo;), kasa idzie na szefów placówek, więc nie krzyczcie na obsługujących … BARDZO niezdrowy sprzęt, i tak mają ryzykowną pracę.  

Pan Onkolog, dr R.L. Blaylock : „Termografia jest dobra, ponieważ wiemy, że tumory niebezpieczne są gorące, a łagodne zwykle zimne „….. To jeden z powodów ZA termo … Jeżeli już:) Dociekliwym polecam: R.L.Blaylock,   
„Natural Strategies For Cancer Patients”, New York, Kensington Publish. 2003.

 Stop…. dlaczego, no dlaczego np. na Okinawie musiano przebadać 100 tysięcy Kobiet, żeby znaleźć 6 ( ! ), które EWENTUALNIE mogłyby zachorować na nowotwór piersi ? Tam nikt o takiej możliwości w ogóle nie gada, a Kobiety na to nie chorują ! Za to chętnie się uśmiechają, zajmują mnóstwem pożytecznych rzeczy, odżywiają raczej roślinno-rybnie …. Ach … Okinawa była od 1951 ( ?:))) pod okupac…. przepraszam, pod opieką Amerykanów …. ( np. książka „Cold War Island” ) … i Amerykanie przywieźli fast food …. zbudowali ff-kuchnie …  zdrówko Okinawian – tych młodych, bo starsi na widok hot doga pluli:), radykalnie poleciało na łeb . Na Okinawie nadal są amerykańskie bazy … proszę pamiętać, że INWAZJI, jak już wlezie;), niełatwo się pozbyć;) …..  

Dlaczego u nas teleWYJzja ciągle gada o nowotworach ? Otwierając w Polsce telewizor można mieć wrażenie, że cały kraj ( z mediami na czele ) jest chory, że „wszyscy potrzebują lekarza” …Przy czym co najmniej połowa z „potrzebujących”- wiem, jak zabrzmi – trudno, NIE JEST WCALE CHORA ! Drobne zaburzenia, wymagające DOBREGO odżywiania, równowagi psychicznej …. a tu ” Chcę leku”. I już ! Co gorsza …. „Chcę lekarstwa dla dziecka, bo muszę do pracy, więc dziecko musi mieć obniżoną gorączkę natychmiast …. „. A że potem będzie po antybiotykach i in. pół żywe ? „A to w nosie, bo muszę do pracy, do fabryki ….”  I to jest rozpacz, proszę Państwa, bo ta Matka rzeczywiście MUSI do pracy, a dziecka nie ma z kim zostawić …. BO TAKI JEST SYSTEM …. DLACZEGO, DLACZEGO on JESZCZE jest ?! ………….

Dlaczego już na Zachodzie wszędzie periodyki piszą „Antybiotyki są passe, rujnują zdrowie ….”, w Polsce – owszem, niektóre piszą, ale CO Z TEGO ? NIC z tego nie wynika – po części, ponieważ Ludzie sami żądają niebezpiecznych „leków” do natychmiastowego usuwania symptomów ! ….

Dlaczego TAKI system jeszcze jest … ? Myślę, że odpowiedź znają Państwo doskonale .

Po tym … wstępie;) już przechodzę do pytań o bezpłodność .

Po pierwsze: tzw. tyłozgięcie macicy lub przodozgięcie NIE jest chorobą.

Można powiedzieć: „taki model”;), tego się np. w Niemczech NIE LECZY, bo … NIE MA CZEGO. Szczęśliwie i w Polsce mądre lekarki nie czynią z faktu paniki i nie straszą pacjentek .

Można uznać ww.zgięcia za pewne prawdopodobne czynniki utrudniające czasami zajście w ciążę, ale to nie reguła. Owszem, bywają problemy przy porodzie – ale też nie zawsze.

Przypomnę – w Polsce pracuje świetna Pani ginekolog – Preeti Agrawal, preferująca naturalne terapie i optująca za minimalną ingerencją w organizm .

Co o wiele bardziej ( o czym tu było napomknięte )  wpływa na niemożność poczęcia, to psychika.

Jeszcze raz więc: jeżeli Człowiek SAM poddaje się niezwykle silnej presji posiadania potomka, ta presja wpływa na cały organizm negatywnie.
Efekt: odwrotny do zamierzonego.

Po pierwsze więc LUZ. Dziecko nie chce przyjść do „zaciśniętej bramy”, jakby powiedział Chińczyk.

Po drugie – można się śmiać, ale Chińczycy nigdy nie polecali płodzenia dzieci podczas pełni Księżyca, zaćmień Księżyca i Słońca, nowiu, podczas burz i gwałtownych wichrów . To według nich powodowało nie tylko późniejsze zaburzenia w ciele rodziców, ale i dziecka .

Po trzecie … zostawmy Chiny:) – pytanie o endometriozę… Przerost śluzówki macicy, nieraz „wychodzący” na jajniki, jajowody, a nawet – b.rzadko – płuca i …mózg.

Medycyna Zachodu traktuje endometriozę jak wroga:

Przyczyny nieznane, terapia radykalna: podawanie preparatów hormonalnych, sztucznie wywołujących klimakterium, obfitujących w skutki uboczne : tycie, nadmierne pocenie się, zmęczenie, bóle głowy, o reszcie nie wspomnę.

Medycyna szkolna nie raczy przy tym zauważać, że po odstawieniu hormonów endometrioza sobie wraca, nieraz z przybytkiem w postaci torbieli itp. niespodzianek , gospodarka płciowa Kobiety zaś pozostaje  mocno zaburzona.

Och, Autorytety Systemu mogą oferować też metodę drugą: operację …
Nie liczcie, że PO operacji nie dostaniecie …. specyfików hormonalnych.

Możecie liczyć, że  …. nie odezwą się kiedyś ( może szybciej niż kiedyś ) skutki zbyt pochopnej interwencji. Liczyć możecie 🙂

Chodzi mi teraz wyłącznie o relację korzyści do ryzyka – proszę ją sobie DOKŁADNIE obliczyć.

Zapomniałabym … w czasie operacji często usuwa się jajniki, co naturalnie przyśpiesza klimakterium. Zapytajcie SIEBIE, czy rzeczywiście tego chcecie ?

O metodach „doskonałych” może już dość, czas na te „pozasystemowe”:), więc żadnym cudem nie mogące spełniać kryteriów „Jedynej Prawdziwej Medycyny”;)  …

Endometrioza może rozwinąć się jedynie w „napiętym”, zestresowanym podbrzuszu. Ono może się takim okazać nawet u małych dziewczynek. Macica też rośnie razem z kobietą … Podlega wszystkiemu, co jej serwujemy.Powiększa się w ciąży, potem wraca „do siebie”;). A gdy przekwitamy, kurczy się razem z nami ….

śluzówka macicy „wychodząca” z przynależnego jej terytorium to krzyk kobiecości, to niezaspokojone potrzeby, zduszony żal …
Często – skomplikowane relacje z Matką lub nawet Jej relacje wobec płodu. 

Endometrioza jest krzykiem za zmianą.

Stąd tak ważną miłość, która jest początkiem nowego życia, stąd tak ważną troska o Ciężarną, o dobre relacje z Kobietami w rodzinie.

 Bolesne „okresy” to typowe objawy endometriozy. Do tego dochodzi nieraz krew w kale, w moczu … Zdarzają się cysty, zbliznowacenia …. Może więc towarzyszyć endometriozie bezpłodność. Może, nie znaczy – musi.

Zresztą …. jeżeli już, często to „bezpłodność” – przejściowa.

Co w takich przypadkach czynią naturaliści ?

Ustalają przyczyny …. Następnie odkwaszają organizm. Detoksykują go psychicznie ( uzdrowienie relacji, wyjaśnienie problemów) i fizycznie .

Odtruwanie – przykładowe oczyszczania organizmu opisywałam, każdy może coś dodać od siebie, wedle potrzeb:) …

Psychicznie … jeżeli nie ma możliwości naprawienia relacji np. z Matką, dobrze jest spróbować wyjaśnić sobie Jej postępowanie, znaleźć przyczyny, zrozumieć …. wybaczyć.

Ile czasu detoks ? 3 miesiące powinny wystarczyć. Na marginesie – im mniej dioksyn i PCB w pożywieniu (np.wielkohodowlane mięso ), im mniej mleka zwierzęcego, tym lepiej.

Dalej ? Niezawodny olej lniany. Proszę uważać – jest ( daaawno;), ale zaznaczałam ) coraz częściej modyfikowany, proszę się domagać oleju ze starych odmian lnu, proszę bronić jednej z najwartościowszych pozycji w naszym pożywieniu .

Brokuły, kalafior, seler naciowy, marchew … wiadomo – warzywa, kasze, strączkowe, ale i wodorosty:), najlepiej z pewnych źródeł.

Zwykle przy endometriozie mamy do czynienia też z „za dużo estrogenu” i „za mało progesteronu” … Normalnie zajęłaby się tym wątroba, ale przeciążona, zanieczyszczona, nie podoła, dlatego należy się zająć i nią.

Niezawodny ostropest, właśnie miłościwie nam panujący na łąkach mniszek lekarski…. Jak mało, to gorzknik kanadyjski – Hydrastis canadensis, uwaga – ma również właściwości tamujące krew, stosowany przy przekrwieniu macicy w ilości szczypty ( sproszkowany) na końcu noża na filiżankę wrzątku, raz dziennie ( proszę sobie doczytywać o właściwościach, przeciwskazaniach etc. ), najczęściej pisałam o nich wcześniej .

Wracając do samej endo;)…

Vitex agnus castus – niepokalanek, wymieniany wielokrotnie, żelazna pozycja przy kłopotach z poczęciem – przywrotnik – Alchemilla vulgaris oraz liść maliny. Napary z przywrotnika i liścia maliny ( osobno) przez 6 tygodni, 2 tygodnie przerwy, znów 6 tygodni.

Jest też fascynująca roślinka – Fouquieria splendens – Ocotillo:), nie kaktus, jak Niektórzy lubią ją nazywać, ale podobna:), zwana …. kaktusem Jakuba:), xerofit przecudnej urody:), stosowany jednakże uwaga – raczej homeopatycznie.

Homeopatia zresztą posiada bardzo bogaty magazyn leczenia endometriozy i bolesnych menstruacji, np.

– bóle  szczególnie w okolicy lewego jajnika – Lachesis mutus C9 – też skuteczny w PMS, 3 razy dziennie 3 globulki, ewentualnie Calcium carbonicum C9,

-ból ( menstruacyjny, przy przeroście endometrium ) w ogóle – Rauwolfia serpentina C 30,

-nagłe, nie do wytrzymania, „rozrywające” bóle – Belladonna C9,

-ból w kierunku ud – Tigrum lilium C9 …

Chroniczne zapalenia w endometriozie są traktowane wysoko potencjonowanymi preparatami.

Proszę nie zapomnieć dowiedzieć się więcej i nie traktować powyższego jako zaleceń, a jedynie informacje .

Kobiety ? Bądźcie dla …. KOBIET dobre, nie tylko na wiosnę 🙂  

I proszę nie narzekać, że „za długo i tyle tematów jednocześnie”:)))… Oszczędziłam Państwu wiele …. :))))………

 ……….

P.S. 1. Co do żelaza i odżywiania: gdyby zechcieli Państwo przyjrzeć się pożywieniu np. Adwentystów, szczycących się znikomą liczbą zawałów, to… tam raczej nie ma „bogatego żelazem” mięsa …
A np. Pan Prof. Mieczysław Michałowicz, wspaniały pediatra ( zaraz się Ktoś przyczepi, że mason:)… Ano mason, ale porządny Człowiek … ), zalecał podawanie dzieciom do 4 roku życia potraw bezmięsnych.

………

P.S. 2.

Przepraszam, że tak długo czekali Państwo na odpowiedź, ale lepiej późno niż…:) Odnośnie „zębów mądrości”:

Się dziwię:), co sprawia, że Ludzie godzą się na wyrywanie asymptomatycznych „zębów mądrości”, tylko dlatego, że Pan Wyrwiząb;) mówi: ” A bo będą inne krzywe, albo chore, albo, a w ogóle to ich nie potrzebujesz ….”.
Trochę literatury:
w ww.hawaiinewsnow.com/hilo woman in coma following wisdom teeth extraction ….
w ww.connecticut.cbslocal.com/teen dies after having wisdom teeth removed …. 
w ww.abcnews.go.com…też pisał o 24 -latku  z Kaliforni i konsekwencjach słuchania porady „fachowca”….

Niestety, usuwanie tych zębów NIE jest „prostym zabiegiem kosmetycznym”, jak Niektórzy usiłują wmawiać. Zgon, śpiączka po „niewinnej ekstrakcji” – czy to mało ? Dlaczego Niektórzy upierają się, by ruszać coś, co nie musi być ruszane ? ….

Spokojnej, Szczęśliwej Wielkiej Nocki życzę 🙂  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, chemia, depresja, etyka, farmakologia, GMO, onkologiczne impresje, zdrowie | 7 komentarzy »

GMO albo życie.cz.5.

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 9, 2010

Dzisiejszy człowiek śmieje się z błędów swych przodków i  z dumnym zadufaniem zabiera się do szeregu nowych błędów,z których śmiać będą się jego następcy.Mikołaj Gogol

Die Welt (05.06.2010,”Czy przemysł farmaceutyczny płacił za panikę przed świńską grypą”?(tł.własne)-nieco późno,ale lepiej późno niż wcale:-)napisał o wyniku poszukiwań brytyjskich dziennikarzy współpracujących z British Medical Journal (wymienianym tu wielokrotnie) zakończonych „odkryciem”,które „mogłoby być skandalem”!-Prawda,że ostrożnie?:-)Odkrycie mówi o przynajmniej „trzech ekspertach WHO uczestniczących w ustalaniu wytycznych w sprawie „świńskiej grypy” a jednocześnie stojących na liście płac GSK (Glaxo…. i Roche”.Niech ja sobie przypomnę….czyje to były szczepionki „ratujące życie”?:-))))))Dobrze,że nie dostało się portalom internetowym wietrzącym zapaszek już dawno i -co najważniejsze- o czasie:-)-widocznie media oficjalne zaakceptowały wreszcie gorzkie lekarstwo i zrozumiały,że właśnie dzięki ludziom je prowadzącym świadomość pozwoliła ludziom uchronić swoją skórę.

Osobiście mam jeszcze jeden powód do radości,gdyż kolejny raz dobry człowiek naprowadził mnie (dziękuję, Panie Macieju!) na wszechstronny,wolnościowy portal,prowadzony na dodatek z wyczuciem tematu.Na szczęście jest już popularny,ale wyrażając swoje zdanie o portalach niezależnych,nigdy nie zwracam uwagi na statystyki-interesuje mnie jakość a ta,po zerknięciu na portal w w w.prawdaxlxpl.wordpress.com   podtrzymuje we mnie ufność,że Polak potrafi:-).

Z innej beczki… 
 

Hesja (Niemcy) ogłoszona została landem wolnym od GMO.Nie ona jedna.Być może wkrótce całe Niemcy będą wolne od roślin stworzonych w laboratoriach a przeznaczonych dla istot stworzonych naturalnie.Byłoby pięknie. Byłoby,gdyż Komisja EU pracuje właśnie nad zmianą w dopuszczaniu GMO w krajach unijnych…zmianą na korzyść GMO producentów.Niemcy swoje wiedzą,w międzyczasie liczba organizacji i stowarzyszeń przeciwko mutowanym produktom (gdyż nie nazwę tego pożywieniem) wzrosła,liczba świadomych również,jednak firmy też swoje sprzedać muszą,zapowiada się więc interesująca debata.

Między słowami (dyskusji o nowych zamierzeniach EU) zapytano mnie,dlaczego nie napiętnuję wprost,po nazwiskach, szczególnie agresywnych,funkcjonujących w obszarach hipotez i sugestii,płatnych wyznawców koncernów-bo nie nazwę już chyba tego „wyznawaniem medycyny szkolnej”-nie,medycyna szkolna potrafi być użyteczną i nie należy generalizować opinii o jej użytkownikach.Wydawało mi się,że dotychczasowe prowadzenie strony to wyjaśnia,ale…..

Udzieliłam kilku odpowiedzi i mam nadzieję zakończyć nimi temat(nie po raz pierwszy:-)),który wydaje mi się bezowocny,gdyż zanim przystąpiłoby się do jakiejkolwiek debaty z ludźmi mającymi innych za głupszych od siebie,negującymi wiedzę tysiącleci,należałoby ich po prostu wyleczyć lub zapoznać z tą wiedzą,jako jednak,iż to ostatnie wydaje mi się mało wykonalne wobec perspektywy pracy z istotami zaprogramowanymi wyłącznie na wdrukowane im racje oraz liczbę zer na koncie,” nie chce mi się o tym gadać”:-)

Co do odpowiedzi:

1.Ponieważ nie jestem jedną z tych osób.

2.Ponieważ wiem,że są rzeczy,których zrobić nie potrafię i nie chcę-nie należy to do mojego poziomu kulturowego.(zaznaczam-nie mówię,”gorszego” czy „lepszego”,po prostu-nie mojego)

3.Ponieważ trzeba im raczej pomóc.Leżącego-a na to wskazuje poziom postępowania agresorów- się nie kopie.I to jest rzecz ETYKI,którą najwyraźniej też należałoby danym egzemplarzom przybliżyć.

Swoją drogą-nie można się na nich obrażać,gdyż swoją pracą rujnują świat medycyny bezwzględnej,medycyny nieczułej i powierzchownej,medycyny oficjalnej tak dogłębnie,że dzięki nim coraz więcej osób decyduje się od niej odejść.Nie istnieje dla nich pojęcie zdrowej konkurencji,czyli-niech wygra lepszy-ba-w ogóle nie istnieje kwestia konkurencji-znają „jedyne słuszne zdanie”-ICH zdanie.Ale świat nie jest jednolity:-)Pocieszam więc Wszystkich zmartwionych atakami na medycynę naturalną-nie przejmujcie się,róbcie swoje.Ja już nawet nie wiem,czy można nazywać te podchody mające na celu podważyć zaufanie do natury „prymitywnymi”,ponieważ cywilizacja europejska określa per „prymitywne” często plemiona,szczepy nie podlegające jej,co nie oznacza,że nie są one o niebo mądrzejsze i kulturalniejsze od Europejczyków.Obrusza nas to?Indianie-ci żyjący jeszcze w najprostszych warunkach,nigdy nie zdecydowaliby się obrazić bliźniego-obojętnie-białego czy ziomka.Nie kłócą się.Wspólne dobro jest dla nich najważniejsze-przedkładają je nad własne.Nie klną,nie są wulgarni,ani agresywni,kiedy coś im się nie uda-śmieją się z tego-następnym razem będzie lepiej.(Pozdrawiam gorąco Polską Szamankę- Panią Beatę Pawlikowską:-)),która troszczy się od lat o przybliżenie KULTURY Indian podobno cywilizowanej Europie.

I do tematu:-)   

O „Amflorkach” wypowiedziało się już wystarczająco wiele mądrych ludzi,pozostaje mi więc zajęcie się mało rozpowszechnianą stroną GMO….Mało rozpowszechnianą w oficjalnych źródłach-w mniej oficjalnych jej nie brakuje,jednak,ze względu na to,że informacji nigdy dosyć,postaram się i ja do wspólnego zdrowia dołożyć pamiętając,że obiecałam uargumentować niestosowność:-) rozpowszechniania GMO w naturze.

W cyklu o homeopatii i szczepieniach wspominałam o przemianie materii,o wertykalnych związkach,o roli naturalnego,całościowego postępowania z organizmem.Warstwowość holistycznego myślenia,jego wynik,pozwala przenieść się na wyższe poziomy bytu i ekosystemu.

 Hasłem jest przemiana materii.

Technice pozostaje w tym przypadku powściągnięcie swego impetu-w tej materii narobiła za dużo szkód. 

Spojrzenie na zdrowie z perspektywy warstwowości pozwala nam odnieść wyniki działań medycyny do struktur społeczeństwa i ekosystemu.

Np.,zaśluzowanie,czyli zaśmiecenie niewłaściwym pożywieniem przemiany materii równa się chorobie w organizmie człowieka i w ekosystemie także.I tu i tam-śmieci.

Odnieśmy pojęcie milieu do poziomu socjalnego-otoczenie,obejście się różnych grup ze sobą nawzajem…..Czy nie prowadzi to do zaburzeń w ekosystemie?Symptomy chorób ekosystemu to ekscesy klimatyczne, ogólny zły stan zdrowia ludności,zwierząt,roślin, powszechna frustracja,konsumpcja narkotyków (przy czym chodzi mi nie tylko o tzw.”syntetyczne narkotyki ciężkie”, ale narkotyki spożywane codziennie jako „żywność”, np. cukier czy konserwanty,polepszacze smaku itp.)i wzrost przestępczości.Do tego dochodzi nieodpowiednie obchodzenie się ze źródłami energii i śmieciem.Atomowe odpady.Budowa potężnych wiatraków,których wykonanie pochłania więcej energii i pozostawia więcej produktów ubocznych-łącznie z działaniem na ludzi i zwierzęta,aniżeli faktycznych korzyści dla człowieka jako istoty żywej i środowiska-wystarczy spojrzeć na ilość ludzi protestujących przeciw farmom wiatrowym na Zachodzie(p.dr Nina Pierpont),aby wiedzieć,że oni już doświadczyli tego „dobrodziejstwa” i wysunęli wnioski.

Całe to zaśmiecenie stało się na świecie problemem kwantytatywnym-to kwestia miary,dietetyki w pierwotnym znaczeniu tego słowa.

Każdy system egzystuje wyłącznie przez przemiany/wymiany,przez ” w górę i w dół” wertykalnego prądu informacyjnego,z różnym od zera bilansem entropii.

Każda istota pobiera materiały i wydala je,ale najpierw oddziela wyższą informację (porządek,struktura,energia)niż te wydalane-bierze więc więcej informacji niż oddaje.

O zawartości informacji istoty nie jest wiele powiedziane,a tylko o tym,że biorca otrzymuje okazję,aby nadmiar informacji użyć do budowy swojej struktury.

 Do tego służą też czasowe zmiany.

Entropia nie jest realną rzeczą a abstrakcyjnym pojęciem stworzonym do formalnego opisu informatywnych związków,porządku,struktury i czasu-jaką rolę grają przy technicznych i naturalnych procesach a przy tym problemach z przemianą materii i środowiskiem.

Do tego pojęcie entropii nadaje się chyba najlepiej,ponieważ przekazane są w nim wszystkie relewantne czynniki i sprowadzone do wspólnego mianownika.NIESTETY-jest nadużywane i,nieukrywajmy,często błędnie stosowane, używane do „dodania naukowości” teoriom pustym,bez pokrycia ani polotu:-),do przyrzucenia niewiedzy przede wszystkim-bywa,że do….wypełnienia myślowej dziury-wtedy okazuje się komedią:-)

Samo słowo pochodzi z greckiego,nieco spolszczając fonetycznie byłoby to :entrope-en,czyli w,i -trope-zwrot,zmiana, przemiana.W encyklopediach,słownikach,znajdziemy tłumaczenie,że jest to „ekstensywny stan termodynamiki”,że „każdemu stanowi systemu termodynamicznego może zostać przyporządkowana wartość entropii”,że to funadementalna termodynamiczna wielkość,ale czy to,obok energii-najważniejsze pojęcie termodynamiki jest przeciętnemu człowiekowi przez to bliskie?

Nie będę się rozpisywać o roku 1712,w którym po raz pierwszy użyto parowej maszyny,aby pompować wodę w kopalni-potrzebowała mnóstwo paliwa:-),ale w podręcznikach tego raczej nie znajdziecie.Znajdziecie J.Watta,który ją ulepszył i 1764 uczynił sławną….NIE MAJąC POJęCIA O FORMALNYCH PRAWACH TERMODYNAMIKI.

A więc można BEZ teorii?:-)

Nie będę zajmować się Carnotem,który opisał proces cykliczny uwzględniając stopień działania-biedak młodo umarł,jego spuścizną zajął się Thomson….nie wiem,czy bardzo szczęśliwie:-)Nie opowiem też o Clausiusu,choć przydałyby się fizykom lekcje „luźniejsze”-bez ocen,zapoznające bogaciej niż dotychczas adeptów tej nauki z biografiami poprzedników.Skrótem od Clausiusa przejdźmy do jego formuły,że „nie istnieje cyklicznie pracująca maszyna,której jedynym działaniem byłby transport ciepła z zimnego do ciepłego rezerwuaru”.”Na polski”:1865 Clausius odkrył,że system w termodynamicznej równowadze,oprócz temperatury posiada jeszcze inną wielkość danego stanu (chciałam najprościej,ale chyba się nie da:-)) i nazwał ją entropią.Realne zmiany stanu są zawsze powiązane ze stratą energii,przez co podwyższa się entropia.

Naukowcy do tej pory nie mogą się porozumieć,czy słowo to użyte zostało przez Clausiusa po raz pierwszy,czy też istniało wśród badaczy wcześniej i to też temat intrygujący,gdyż,kiedy pójdziemy jego tropem,może się okazać,że Clausius jednak nie był pierwszym,ale cicho sza,pozwólmy profesorom spać spokojnie:-)

Od tamtej pory „entropia” zrobiła karierę,pokrywając przy okazji stany niepewności wielu uczonych mężów(i żon:-)i stała się miarą…..niewiedzy.

Ach,ważne-w przeciwieństwie do temperatury entropia jest ekstensywna-proporcjonalna do rozmiaru systemu.

Tak przy okazji tematu,to nietrudno dostrzec,za to trudno zaprzeczyć,że z biegiem czasu przybiera też zawartość DNA,co nie stoi absolutnie w sprzeczności z 2.zasadą termodynamiki,nie jest też argumentem ani za ani przeciw Darwinowi-prawda,że niezła szaradka?

Dla systemu nie pozostającego w równowadze,ale składającego się z subsystemów lub elementów,z których każdy pozostaje w swojej równowadze,można zdefiniować entropię jako sumę wszystkich entropii tychże subsystemów i nie będziemy w błędzie.(2.zasada termodyn.).,ale POD WARUNKIEM,że system nie ma możliwości wymiany ze światem zewnętrznym.

W systemie zamkniętym entropia (wg 2.zasady termodynamiki) musi przybrać.

Nasz świat nie jest oczywiście zupełnie,ale do pewnego stopnia i w pewnym wymiarze systemem całościowym, częściowo ograniczonym a więc oznacza to pod pewnymi warunkami stopniowe wymieranie,rozwiązanie struktury i porządku.

Często próbowano to podważyć w temacie procesów biologicznych,a jednocześnie ustalano,że obniżenie entropii też jest możliwym a podwyższenie jej oznacza nie tylko rozwiązanie struktury,ale jest wręcz do uzgodnienia z jej budową.

Nieporozumienia wynikają z tego,że nie uwzględnia się warstwowości natury ani nie rozróżnia między zewnętrzem a wnętrzem systemu.

Ma to związki z asymetrią wertykalnego prądu informacji i nieodwracalnością zdarzeń natury.

W popularnych publikacjach entropia równa się nieporządek,chaos,i jest jako „właściwe zastosowanie” przyporządkowywana jedynie fizyce.Dla innych systemów pozostaje pojęciem mocno problematycznym.Nic dziwnego-nie jest ona bezpośrednio mierzalną wielkością jak np.ciśnienie-tu dławi się i fizyka.

Pamiętajmy,że w przeciwieństwie do pierwszej zasady termodynamiki,druga przedstawia wyłącznie statystycznie 😉   usprawiedliwialne hipotezy.Pamiętajmy,że entropia nie może być obserwowaną w mikrosystemach-tu znowu kłaniają się hipotezy.

Z procesów natury większość ludzi interesuje przede wszystkim łańcuch pokarmowy,określony z grubsza:

Minerały-roślina-roślinożercy-drapieżcy-człowiek

Każda istota odżywia się tą z niższego stopnia.

Obieg polega na tym,że wysokoentropiczne wydalanie (eksport) wobec pobranego pożywienia jest użyte przez istoty głębszego stopnia.Stopień nie jest tu poziomem w hierarchii a miejscem w łańuchu pokarmowym.

Przez to rozwój entropii w środowisku jest minimalizowany.

Ponadto pewna część RESZTKOWEJ entropii może być eksportowana w coraz wyższe systemy warstwowości- o śmierci Ziemi lub Wszechświata,z powodu jej ocieplenia o którym nie mają pojęcia:-) jego najwyższe warstwy-nie może być mowy.

Zupełnie innego rodzaju są techniczne ingerencje w naturę człowieka zaślepionego pychą.

Tworzy się coraz więcej tzw.technologicznych cyrkli,wytwarza się w ogromnej mierze entropię:

-zużycie i strata energii

-wytwarzanie materialnych śmieci

Cóż to ma wspólnego z GMO?

Z pewnością już dawno Państwo wiedzą.

Wiadomo,że stopień działania technicznych procesów leży daleko poniżej odpowiednich procesów naturalnych.Z tym wiąże się udział straconej energii i wytwarzanie entropii w znaczeniu Clausiusa-więc klasycznym.

Materialne śmieci są specyficznie ludzkim zjawiskiem.Natura produkuje odpadów tyle,co nic.

Smieci wytworzone przez ludzi są miarą niszczycielskiego działania technologicznego cyrkla.

W ludzkiej przemianie materii śmieci to złogi-powód cvhoroby.Na wyższych stopniach ekosystemu jest dokładnie tak samo.Do tego dochodzi niszczenie obiegu natury-monokultury,nawozy sztuczne,herbicydy,insektycydy,wreszcie GMO.

Tu widzimy pełnię zasady entropii:obniżenie entropii przez produkcję wysoko strukturyzowanych dóbr przemysłu jest eskortowane przez wzrost entropii w środowisku i nie kompensowane już przez żaden działający obieg.

Recycling to mniej niż kropla w morzu potrzebnej naprawy środowiska.To wręcz kolejne marnowanie energii w celu otrzymania takiego samego lub podobnego produktu,jak na początku-patrz plastikowe butelki,polary itp.

Recycling wyłącznie po to,aby ponownie wytworzyć status quo ante?Ta energia,w 100 % stracona,idzie na konto entropii.

Wszystkie procesy obiegu zużywają energię,ale z nieporównanie większym stopniem działania.

„Efektywne” są nasze metody wyłącznie z punktu widzenia człowieka mającego na celu krótkoterminowy,ilościowy wzrost zysku i ignorującego wszelkie działania uboczne.

Bilansem jest katastrofa.

Całe zanieczyszczenie środowiska,to informatyczne reakcje wytężonego wysiłku samouzdrawiania Ziemi.

Zywy organizm reaguje wertykalnie,nie linearnie,jak nasza,pożal się Boże,”nauka”.Spójrzmy,jak bardzo wzrosła liczba ludzi gromadzących śmieci,w krajach zachodnich mówi się o nich wprost -(delikatne tłumaczenie:-)-„bałaganiarze”)w Niemczech „Messie”).W społeczeństwie przestaje funkcjonować wydalanie,co prowadzi do ogólnego zaśmiecenia.

To wzrost entropii w złym znaczeniu 2.zasady termodynamiki.

W naturze usuwanie śmieci to eksport entropii.

Wśród ludzi stało się to problemem.

Czy nie lepiej byłoby unikać śmieci zamiast je eksportować (w znaczeniu fizycznym oczywiście).Reparacja zamiast recyclingu?Wsparcie naturalnych procesów obiegu zamiast niszczenia ich oszukańczymi technicznymi metodami?

Zaśmiecanie świata odbija się przecież na wszystkich żywych organizmach,bardzo widać to na ludziach:

frustracje

letarg

uzależnienia

przestępczość….

A stosuje się medycynę paliatywną-nie sięga do źródeł.

Ludzie ciężko uzależnieni i kryminaliści rozwijają się w samym środku społeczeństwa,ale traktuje się ich jak osoby z zewnątrz,traktuje się ich antybiotycznie,wyłącznie karząc,piętnując (to,co stosuje się w leczeniu uzależnień nie nazwę leczeniem),wyrzucając na margines,NIE ZAPOBIEGAJąC.

Tak błąd medycyny przenoszony jest na całe środowisko.

Wsparciem naturalnego obiegu jest permakultura-tzw.stałe rolnictwo.Wsparciem jest zachowanie naturalnych roślin,istniejących od wieków i przystosowanych dla naszych organizmów.

Pożywienie jest niezbędną do życia,duchowo-wertykalną informacją.

To wymaga,aby została zachowana wykształcona swoją,POWOLNą ewolucją kompatybilność -przyswajalność-z pobierającym je organizmem.

Materialno-energetyczny aspekt pożywienia jest tylko jednym z wielu.

Każde pożywienie oznacza zjednoczenie jednej istoty z drugą.To całościowo-duchowa komunikacja,to przemiana.

Kiedyś żywność była święta.

Ludzie pierwotni zabijali wyłącznie,jak byli głodni,a i wtedy musiała się żywność zgadzać z jedzącym… mentalnie.

Dzisiaj jedzenie jest materialno-kalorycznym ładunkiem,tak,jak benzyna w aucie.

Produkty spożywcze dzisiaj,to podobieństwo jedzenia,jego ersatze,mierzalne naukowo lateralne aspekty naszej rzeczywistości.

Weźmy półprodukty-odporne na pleśnienie,utlenianie,bakterie….A że ten półprodukt jest przeciwny naszemu procesowi odżywiania,któż się tym przejmuje?Bo przecież nie jego producenci?

To jak chemioterapia-niekontrolowane działanie uboczne rozciągnięte w czasie.

Nikt nie uwzględnia,co akumuluje wątroba.A dzisiejsze,badane po sekcji wątroby to obraz nędzy i rozpaczy.

Chemiczne defekty wydalania,alergie….

BSE to jeden z największych błędów „nauki”-bo wciąż nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa dla tego,co nazywane jest nauką.

Każdy człowiek na wsi wie-krowa je tylko wegetariańsko.Ma żołądek nie mogący przyswajać zwierzęcego białka,więc gdzie mają iść zjedzone przez nią śmieci???

Priony to wykolejone produkty przemiany materii.

Jednym z ukochanych „argumentów” miłośników kasy z handlu GMO jest,że „GMO istniało w naturze od zawsze”.

Nie wiem,czy w ogóle się do tego odnosić i tłumaczyć,co jest tak proste i naturalne,że ciężko uwierzyć,że ktoś chce z całej siły powiedzieć,że jest inaczej.Znają Państwo świetną książkę „Nasiona kłamstwa”,wiedzą Państwo o aktywności IPCCP -Koalicji przeciw GMO….Ale jeszcze spróbuję-wszak to dopiero początek tematu:-)

WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE HODOWLE OPIERAŁY SIę NA POZIOMIE CODZIENNYM.Krzyżowało się całe zwierzęta lub rośliny.To,co w naturze krzyżowało się i bez człowieka-ten używał tylko „nieco więcej” systemu.

To,co z takich krzyżówek wyszło,było zostawione naturze a ta  opierała się na zasadnie informatywnej kompatybilności ewolucji.

Dzisiaj krzyżowanie przeniesione jest w mikroświat-czy tam naiwna „wiedza” o wertykalnych związkach molekuł genomu może działać?

A cóż począć z tym,że „nowe istoty” się nie rozmnażają?

TEGO SIę NIE NAPRAWI.

Z atakiem na jądro-atom,jądro komórki-człowiek przekroczył wszelkie etyczne granice.Erwin Chargaff.

Kim był pan Erwin Chargaff?Biochemikiem,jednym z pionierów,wzorów tych,którzy dzisiaj „robią” GMO.

Srodek do życia,czyli pożywienie ma służyć zachowaniu i kontynuacji życia.Warunkiem,jaki MUSI spełnić jest,że samo musi być życiem,które się kontynuuje i obrazuje w zrównoważonych organizmach.

Brak jądra-jak u nowalin-to brak zawartości życia.

Ziarno jest nośnikiem materiału genetycznego dla rozmnażania.Nie musimy tego jądra,np. w owocach jeść-wystarczy, że ono tam jest i promieniuje swą energią,co doskonale widać w smaku.

Sterylizowane kartofle?Nie mogą kiełkować.

JAK uwierzyć nauce chcącej wykluczyć DOBROCZYNNE wpływy natury?

Obieg natury jest niszczony na naszych oczach:rolnik kupuje ziarno w FABRYCE.

Odwołanie się do resztek etyki wydaje się nielogicznym w przypadku adresata,którego postępowanie udowadnia kompletny dessinteressment etyką w ogóle.

Zywność jest „czymś więcej” niż skonstruowanym na rysownicy konglomeratem molekuł.

Wszystko,co jest molekularnie widoczne,to tylko lateralne fenomeny niedostępnych nam wertykalno-duchowych związków.Pożywienie to duchowa informacja życia.

Samo wyobrażenie,że człowiek mógłby swoimi wąskimi ramkami ograniczyć rzeczywistość i „ulepszyć”,co przez miliardy stworzyła natura-a stworzyła sieć kompletną-samo to oznacza hybrydę,jakiej nie znała ludzkość.

Jeżeli w każdej istocie zniszczy się zdolność do rozmnażania,nie możemy już służyć życiu-stajemy się automatami. Owszem,naukowcy przewidzieli „problem” i mogą się postarać nas rozmnożyć-oczywiście za niemałe pieniądze.Ale czy o to nam chodzi?Czy PRZYMUS,czy wyłączność-bo nie mówię o niczym innym-rozmnażania zależnego od ludzi sterujących przemysłem jest właściwym rozwiązaniem?Czy rozwiązaniem OSTATECZNYM?

Lektura:

J.Rifkin z T.Howardem „Entropy-A new world wiev”,Viking Press 1980

w w w-phys.uu.nl.(Nederlnads Tijdschrift voor Natuurkunde”

B.H.Weber et al (wydaw.),”Entropy,Information and Evolution”,MIT Press,Cambridge,Mass.1988

E.Chargaff „La Feu d’Heraclite”,Paris,Hamy 2006 (są też wcześniejsze wydania)

I pozycja obowiązkowa w biblioteczce miłośników wiedzy o dzisiejszym świecie,po polsku:Jeffrey M.Smith „Nasiona kłamstwa”.

A całkowicie poza tematem polecam książkę Olega Zakirova „Obcy element”,wydaną przez Rebis a traktującą o tym,jak Uzbek,obywatel USRR,major KGB szukał prawdy o Katyniu i jaką cenę zapłacił za jej ujawnienie oraz sprzeciw wobec systemu.Na szczęście pan Oleg Zakirov jest od dawna obywatelem Polski-inaczej ta książka z pewnością by nie powstała.Warto ją przeczytać, warto,aby poznali ją wszyscy,którym prawda jest droga.

Posted in GMO, zdrowie | 2 komentarze »

GMO.Aktualności.

Posted by natural health consulting w dniu Maj 10, 2010

Znany koncern Monsanto wspiął się na wyżyny pomysłowości i postanowił opatentować…..mięsko.A jakie mięsko?

A,wg Frankfurter Rundschau,to pochodzące od zwierzątek karmionych roślinkami wyhodowanymi z nasion sprzedawanych przez Monsanto. Prawda,że sprytnie?Więc ludzie mówiący o niebezpieczeństwie patentowania żywności mieli jednak rację?Ojej,no przecież jednym z ulubionych „argumentów”(raczej mętów niż argu:-)) miłośników GMO jest,że nic takiego się nigdy nie zdarzy,że wręcz przeciwnie….

Tymczasem wniosek o patent,na który firma ma ochotę,ma realną postać -WO/2009/097403 ,o czym wiedzą w Instytucie Patentowym w Genewie.

Mięso świnek jako „wynalazek”?Ano tak,ponieważ wedle M.zwierzęta karmione paszą GMO będą miały -czy też wręcz mają- większą koncentrację tłuszczów nienasyconych (ale o jakiej strukturze i właściwościach,to już się ciężej do tego przekopać:-))stąd mają być „zdrowsze” a więc to miałoby je kwalifikować jako wynalazek….??????

No to patencik na sznycel,patencik na szyneczkę…A patencik od kosy na sztorc to niepotrzebien?

I jeszcze maleńkie pocieszenie z  kwietniowego Deutsches Arzteblatt,gdzie dr Klemperer podsumował wyniki badań opublikowane przez Bundesarztekammer (Niemiecką Izbę Lekarską),czyli „Arzneimittel Forschung(Drug Research):Marketing before Evidence,Sales before Safety”-Marketing przed wynikami,sprzedaż przed bezpieczeństwem”.Badania jasno stwierdziły,że „sponsorowane przez przemysł farmaceutyczny studia potwierdzają pozytywne działanie leków częściej niż te niezależne”.

A to mi nowina…..:-)

Na to dr Klemperer:”…..Badania nad lekami znajdują się na równi pochyłej.Większość studiów finansowana jest przez przemysł.Wielkie firmy farmaceutyczne w licznych,dobrze udokumentowanych przez wewnętrzne dowody dokumentach i załącznikach ukrywały ewidencję aż zmieniła się w przystępną dla rynku”.Hocus Pocus?

Posted in aktualności, GMO | Leave a Comment »

GMO albo życie.cz.4.

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 1, 2010

„Wolność kocham i rozumiem,wolności oddać nie umiem…..” Chłopcy z Placu Broni

„Do kogo należą TWOJE geny?DO CIEBIE!” (ACLU)

Dziś będzie wyjątkowo krótko,za to treściwie:-)

Amerykański Sędzia Robert Sweet w precedensowym procesie ACLU przeciw patentowaniu genów przez firmę Myriad Genetics(registered trademark) wydał wyrok:”GENY NIE MOGą PODLEGAć PATENTOM”.

 ACLU wkurzyło się ekstremalnie po opatentowaniu tzw.genów raka piersi przez firmę,która jednocześnie jest potęgą w testach wykrywania raka piersi (i nie tylko).

W uzasadnieniu wyroku o NIEWAżNOśCI patentów na geny napisano m.in.:

„….wyrok bazuje na dawno rozpoznanych zasadach biologii molekularnej i genetyki(….)Stąd patenty na geny wyprowadzone z „izolowanego DNA” zawierającego sekwencje istniejące w naturze,są jako kwestia sporna  odrzucone, niedopuszczalne i nieopatentowywalne zgodnie z podmiotem sprawy 35 U.S.C.kk 101″.(tłum.z pamięci,pewnie jest różnica w interpunkcji :-):-):-)

MG ma ochotę na apelację,jednak wątpliwe,czy po tak dosłownym stwierdzeniu sędziego jeszcze ktoś podejmie się tego bezsensownego ataku na nasze geny.

A tak poza…ok.20% ludzkich genów jest opatentowanych (m.in.mające związek z Alzheimerem,MS,rakiem jelita, astmą…). Na razie był proces o BRCA1 i BRCA2.Droga daleka,ale początek wspaniały!

Zródełko:

niezawodni znajomi  (Each and All-my best thanks:-)) a szczegóły na:

www.aclu.org.

Zapomniałam….To NIE jest prima aprilis!!!I tak za dużo oszukaństwa na tym świecie……

Posted in GMO, zdrowie | Leave a Comment »

GMO albo życie.cz.3.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 29, 2010

Ziemniak i pomidor są darem zachodniej półkuli i pojawiły się na początku nowej fazy rozwoju świadomości-Ery Rozumu.Produkty stymulujące aktywność intelektualną,myślenie abstrakcyjne i materializm.Podbudowują też egoistyczne samozadowolenie.To cechy cywilizacji Zachodu,nad którą zawisł miecz obosieczny:nauka i technologia.

R.Hauschka

Mimo tego i ziemniak i pomidor są bardzo wartościowymi warzywami pomagającymi (spożywane w odpowiednich ilościach ) nam funkcjonować w owym, materialistycznym świecie.Jest ironią losu a może raczej naturalną jego koleją,że również pomidory i ziemniaki należą (oprócz kukurydzy,soi i.in.)do najchętniej manipulowanych roślin-są jedzone tak często,że nie mogło to ujść uwadze manipulatorów-tak produkty stymulujące materializm stają się jego ofiarą a ludzie spożywający je-ofiarą materializmu w najskrajniejszej z jego odmian.

Manipulacje polegają bowiem nie tylko na pozbawieniu roślin naturalnego instynktu przeżycia,na odebraniu im zdolności rozmnażania (pomiory bez pestek lub z pestkami,z których nie da się niczego wyhodować),ale też na umieszczeniu w nich takich substancji,które,dostawszy się do organizmu człowieka,stanowią poważną przeszkodę w naturalnych cyklach przemian-substancji ten cykl wręcz przerywających.

Jak to się dzieje….?Z zebranych w myślach (bo pamięć jeszcze nienajgorsza:-))wykładów kolegów,koleżanek,swoich,z dyskusji o GMO z ludźmi mądrymi,nieprzekupnymi,z ludźmi,dla których wspólne dobro jest ważniejsze niż zaprzedanie się molochowi,ponieważ wiedzą,że dobro wspólne jest jak najbardziej i dobrem ich,wyłania się pewien spójny obraz GMO,aczkolwiek prowadzący do niewesołych wniosków.Niewesołych,gdyż w dalszym ciągu tworzone są byty nie mające nic wspólnego z dobrem człowieka czy środowiska,w dodatku te,które już zostały do środowiska wprowadzone,panoszą się czyniąc nieodwracalne szkody a głosy ludzi znających temat -p.KOALICJA POLSKA WOLNA OD GMO -jako jedna z bardzo niewielu organizacji naprawdę walcząca o zdrowie i życie człowieka i środowiska-są uciszane, lekceważone,lub wręcz atakowane.ICPPC Polska robi,co może,ale jak może robić więcej,jeżeli mimo wielu członków,ciągle ma zbyt wielu wrogów-ludzi,którzy są zresztą wrogami swoich dzieci i samych siebie?Koalicji życzę szerokich dróg i milionów aktywnych zwolenników a teraz już o istocie technologii genetycznych.

Chętnie rozprawiają naukowcy i laicy o genach,chętnie mówią o tym,za co są geny odpowiedzialne,kiedy jednak zada im się pytania,których w ramach definicji nie ma….zaczynają się schody.Nagle okazuje się,że pan profesor o genach wie tyle,co Ty albo Ty….czyli bardzo,bardzo niewiele.I nic dziwnego,nie jego wina właściwie,ponieważ sama istota genu jest dosyć krnąbrna w obserwacji a jeszcze bardziej krnąbrne są narzędzia i techniki,którymi usiłujemy do nich dotrzeć.

Nic to jednak,udajmy,że jesteśmy mądrzy,bo znamy geny z laboratorium i powiedzmy „ciemnemu ludowi”,że właśnie znaleźliśmy cudowne lekarstwo a jednocześnie przyczynę większości chorób.Nikt nam przecież nie zarzuci niewiedzy, no bo to my mamy laboratoria….a że dzieje się w nich nie zawsze to,co byśmy chcieli….a bywa-i to,czego byśmy nie chcieli….o tym pst.Chwila-tam lekarstwo,gdzie przyczyna?Toż to zasada znienawidzonej homeopatii,i w ogóle terapii naturalnych!!!Dlaczego ta-jak najbardziej słuszna zasada nie może być słuszna w naturze a tylko opakowana i podana przez przemysł,przyłożona stemplem słuszności?Dlaczego,ta zasada,ściągnięta żywcem z natury,została zastosowana tam,gdzie akurat jest najmniej wiarygodna-ponieważ o genach wiemy za mało,za to wystarczająco o chorobach spowodowanych uciskiem psychicznym,złym odżywianiem,warunkami TERAźNIEJSZYMI,sztucznie zaindukowanymi infekcjami…..Jeżeli nie wie się,skąd „ktoś ma jakąś tam chorobę”,mówi się:geny.Wspominałam wcześniej o stosowanych od 200 lat chemikaliach,antybiotykach itd-że nie mogło to nie wpłynąć na system immunologiczny,na-jak najbardziej-geny przodków obecnych pokoleń-po prostu je osłabić-ale o tym się nie mówi,tak samo,jak przemilcza aktualne czynniki,mówi się po prostu „geny są odpowiedzialne”.Ale DLACZEGO one się osłabiły???I dlaczego teraz robi się wszystko,by osłabić je jeszcze bardziej???

Czy zauważyliście,jak silne,jak intensywne są hipnozy w wielu mediach ale i reklamy w klinikach na temat skuteczności tzw.terapii genowych?Nawet „terapia genowa ma być najlepszym lekiem na raka”.No tak.Najpierw hipnotyzowali całymi latami społeczeństwo słowem „rak” (zauważcie,ile kampanii,ile nachalnego programowania ludzi na raka!) a teraz buch-MAMY LEKARSTWO NA WASZ STRACH-tak skutecznie zresztą przez nas wzbudzony…..Tylko jeszcze pogadać z politykami,żeby dofinansowali tę „cudowną terapię”,pacjenci też niech się poczują do sponsoringu….i cel osiągnięty.Kobiety przerażone przestają traktować swoje ciało,jak przyjaciela-biegają na mammografię,która jest przecież badaniem inwazyjnym,po której promieniowanie zakumulowane w komórkach działa na poziomach enzymatycznych,hormonalnych,że pominę fatalny ucisk gruczołu mogący spowodować przemieszczanie się ewentualnej,zmienionej zapalnie tkanki,pominę,że mammografia może wykryć zmiany już posunięte,mm.5-cio,a przeciętnie ok.10-cioletnie,które jednak nie oznaczają wyroku!Panie,które twierdzą,że mammografia uratowała im życie-nie będę tego prostować-przeszły już tyle,że nietaktem byłoby z Nimi polemizować-współczuję,ale zostanę przy swoim zdaniu.To zresztą nie ich wina,że tak a nie inaczej sądzą-gdzie miały się udać po ratunek?Poszły tam,gdzie według zaprogramowanego systemu idzie się po zdrowie.Było-minęło.Nie spotkały nikogo,kto by im pomógł bezinwazyjnie, kto by też powiedział,że strach,że wieczne posądzanie swojego ciała o wrogie zamiary,jest jednym z czynników stresu dla ciała właśnie.Ze skupienie się na ruchu,dobrym odżywianiu,zaufanie naturze,niesłuchanie bredni panikarzy i siewców strachu mających w nim interes jest najlepszą profilaktyką,w dodatku z dużym faktorem powodzenia.A tak na marginesie…dlaczego nie reklamuje się bezinwazyjnych a skuteczniejszych metod badania?

Fantastyczną pracę wykonuje w tym względzie w Polsce Hinduska (i dzięki Bogu,że w ogóle to się komuś udało),dr Preeti Agrawal.Dlaczego z takich poglądów nie jest równie znana W POLSCE żadna Polka?Nie wątpię,że zdanie pani Agrawal akceptuje,zna a metody stosuje wiele medyczek znad Wisły,ale jakoś nie widzę, aby media pomogły im podzielić się swą wiedzą.Czy jednak-w co bardzo nie chcę wierzyć-ma tu znaczenie osławiony na całym (niestety) świecie-polski grajdoł pt.”swój znaczy wróg?”Dla mnie narodowość nie ma żadnego znaczenia-człowiek to człowiek,nie rodzimy się z granicami.Nie rozumiem,dlaczego na forach amerykańskich czy nawet rosyjskich ludzie starają się sobie nawzajem przede wszystkim pomagać,mimo,że na codzień są po prostu ludźmi w całej ich „okazałości”,z zawistkami,zazdrostkami i małymi pragnieniami uwalenia bliźniego włącznie-tutaj z kolei wydaje się,że te wszystkie codzienne małostki potęgowane są na forach,jakby jeszcze było MAŁO!Nie będę się nad tym zatrzymywać,ponieważ dla mnie jest to po prostu śmieszne i oznacza podkładanie sobie własnej nogi-piękna,ale i dziwna kraj:-)

Ach,te geny….trochę „genbiologii”:-)w skrócie iście telegraficznym:

Samo DNA jest pokryte płaszczem białkowym,który musi zostać odsunięty,by dokonała się aktywacja genu.

Model „gen aktywny-gen nieaktywny” jest wielkim uproszczeniem-przykro mi-sporo oddalonym od rzeczywistości.

Gen to recepta na tworzenie i funkcjonowanie konkretnych białek,hormonów,enzymów,itp…..tyle wiemy,że recepta. Ale to na pewno nie jest wszystko.Chwila…hormonów?Czy może dziwić,skąd problemy z gospodarką hormonalną?

Ekspresja (aktywacja) genu odbywa się poprzez metylację-przyłączenie grupy metylowej lub acetylację (podstawowo i ogólnie) w konkretnym miejscu.

Metylacja jest odpowiedzią komórki na sygnały otrzymywane ze środowiska i z centralnego układu nerwowego.

Potomstwo dostaje po rodzicach ich DNA razem z aktualną metylacją,czy raczej jej wzorem,co oznacza,że otrzymujemy „spadek”-wszystko to,co nasi rodzice zrobili swemu organizmowi źle lub też dobrze.

Jednakże-nie jesteśmy tego spadku niewolnikami.

Celem DNA jest po pierwsze  harmonia.

Pozytywne emocje wpływają na potencjał energetyczny,co ma bezspornie (!) związek z kształtem DNA.

Chromosom X ma wokół siebie pole magnetyczne.Czas replikacji komórki zależy od pola magnetycznego.Kiedy pole jest zaburzone,zaburzony jest też podział.Nie można uszkadzać DNA nie zaburzając pola magnetycznego.

Badacze włamujący się do DNA i traktujący niektóre jego elementy jako „zbędne” (w dużym skrócie) wydają się znać litery,jednak słowa i składnia,całe to bogactwo kontekstowe jest dla nich czarną magią.

Grzebiąc w komórkach odpowiedzmy sobie najpierw,czy nasze uczucia mają dalej wpływać na DNA czy może chcemy je wykluczyć?Czy może chcemy bezwolnych robotów reagujących na zaprogramowane rozkazy?

Grzebiąc w DNA zapytajmy też,dlaczego naukowcy nie chcą skorzystać z wiedzy Chińczyków lub Hindusów,którzy do terapii genetycznych w swoim narodzie bynajmniej się nie palą?

„Bioinformation”2009,3(8),-„Specific gene hypermethylation and cancer”J.L.Paternain,A.Romen,M.Cabre i in.

Posted in GMO, zdrowie | Leave a Comment »

GMO albo życie.cz.2.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 17, 2010

Zawładnij pożywieniem a zawładniesz narodami.-H.Kissinger

KOMU POTRZEBNE JEST GENETYCZNIE ZMANIPULOWANE POZYWIENIE I KOMU ONO SŁUZY?NIKOMU POZA MULTINARODOWYMI KONCERNAMI I ZALEżNYMI OD NICH NAUKOWCAMI.                                                                                                                                                    A.Haiger,Universität für Bodenkultur,Wien,

                                                                                                                                                  Deutsches Ärzteblatt 04.04.05. 

PRZEMYSŁ GENETYCZNYCH TECHNOLOGII JEST TOTALNIE POZA KONTROLą…..

….”(w jednym przypadku)… tysiąc ton nielegalnej (wówczas!!-przyp.mój)kukurydzy GMO z USA zostało wprowadzonych do Europy…..”13.05.05

                                                                                                   Nina Thüllen,ekspert gentech

…..jeden z koncernów gentech zapłacił….1500 euro kary za nielegalne w danym regionie wprowadzenie do uprawy GMO…..www.wirtschaftundumwelt.at,2004 (!)

EU dopuściła 0,9 procent GMO w bio-i eko-produktach spożywczych…… 

To ciągle jeszcze nie będzie wprowadzenie do tematu GMO,ponieważ informacja wymaga natychmiastowego „podania dalej”,ale i zwrócenia na nią szczególnej uwagi a więc:

EPA (Europejski Urząd Patentowy) 3 i 4. marca udzielił patentu na…..KROWY.

Konkretnie właścicielem patentu są biotechnolodzy,którzy „odkryli”-w cudzysłowie,gdyż to tak,jakbyście Wy odkryli słońce i domagali się na nie patentu-gen odpowiadający za wysoką mleczność krów.

To nie wszystko:chodzi o DWA patenty:pierwszy-na manipulację genetyczną pozwalającą dokonywać selekcji owego genu,drugi-na metodę hodowli….

to krowy posiadające gen dużej wydajności mlecznej będą sprzedawane jako „własność patentowa” a gospodarze, którzy już take zwierzęta mają,to co?Złodzieje??? 

Patent ma numer EP 1330552 .

Sprzeciw organizacji świadomych niebezpieczeństwa patentowania życia został odrzucony.I jeszcze jedno:nie podzielam wielu poglądów Greenpeace,szczególnie odnośnie energii wiatrowych-aczkolwiek ostatnio organizacja ta wydaje się dostrzegła fałsz i zwróciła uwagę na promocję przede wszystkim energii solarnej oraz geotermalnej,ale ich sprzeciw wobec np.GMO powoduje mój szacunek…i jednocześnie pytanie:dlaczego mimo Waszego protestu-jesteście tak potężną organizacją-mimo wszystko doszło do skażenia Ziemi uprawami GMO?Gdzie jest błąd?

www.greenpeace.org.

Posted in GMO, zdrowie | Leave a Comment »

GMO albo życie.cz.1.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 11, 2010

Kupując teraz w Niemczech pomarańcze ze stemplem BIO oraz wszystkimi,ważnymi certyfikatami świadczącymi o jak najbardziej naturalnym i niechemizowanym i w ogóle „nieinterweniowanym” pochodzeniu pomyślałam,że to smutne,że te owoce tyle kosztują,bo przecież ta cena jest wynikiem intensywnej,niszycielskiej działalności człowieka na samego siebie i nasuwa się pytanie wręcz hamletowskie:czy powinno się to popierać?

Pomarańcze były wprawdzie na konfiturę,bo o tej porze roku ich nie jadam,ale po rozcięciu owocu przeszła mi ochota i na konfitury:POMARAńCZE BYŁY BEZ PESTEK!

A więc GMO!

Nic,tzn,żaden owoc wyhodowany bez zbytniej interwencji człowieka nie może być BEZ pestek.

Powiecie,że mnie opętało?Trudno.Ja Wam powiem jedno:owoc bez pestki to owoc bez życia,to coś,co konsumowane przez nas,tego życia nam NIE ZAPEWNI!

Jak szalona rzuciłam się w polskich sklepach w poszukiwaniu pomarańczy z pestką.NIC!ANI JEDNEJ DOSTAWY ZYWYCH POMARANCZY!

Co gorsza-trafiłam na winogrona bez pestek (o nich wiadomo dawno,niestety,powoli dominują na rynku),cytryny bez pestek,mandarynki…..RATUNKU!

Pożywienie przestaje być pożywne!To nie są żarty,ktoś nam wpuszcza martwe makiety żywności!

Samym DNA zajmę się później,ale już teraz pytam,jak można bez utraty sumienia ingerować w coś,o czym po pierwsze drodzy manipulatorzy kodem genetycznym macie bardzo malutkie pojęcie-co wam udowodnię,po drugie-nie tworząc niczego lepszego od tego,co jest,niszczyć podstawy życia!A może tego sumienia nigdy w was nie było?To by tłumaczyło sprawę,ale w tym wypadku pozwólcie,że wam nie uwierzę w wasze „dobre” chęci i nie spróbuję waszych wynalazków,bo chcę mieć prawo do dotychczasowego pożywienia!

Pominę teraz,że DNA ma specjalne właściwości elektryczne,by wysyłać sygnały szybsze niż światło bez żadnego oporu.Pominę,że naturalna dyscyplina tego,co nadaje obrót DNA jest kluczem i wskazówką do przetrwania pamięci gatunku…ale nie pominę,że każda w DNA ludzka ingerencja to katastrofa dla jego informacji,katastrofa dla systemu sterującego DNA,katastrofa dla przyszłych pokoleń.

Jądro-ziarno-to życie.

Konsumpcja produktów bez życia oznacza najpierw zakłócenia w naturalnym rytmie organizmów,potem ich degradację,potem…wiadomo.

Skąd,poza wiadomymi przyczynami leżącymi w nadmiernej konsumpcji chemikaliów i ogólnym zatruciu środowiska (wychodzi na jedno) rosnąca liczba zdeformowanych płodów?Czy nikt głośno nie zapyta,skąd taki „rozwój” współczesnego człowieka i jak go uzdrowić??

Interwencje w genom to ataki na przedmiot,o którego związkach wiedzą dzisiaj mniej niż o czubku góry lodowej.

Znajomość (POBIEżNA!) struktury DNA nie oznacza najmniejszego pojęcia wewnętrznych sił,które go stworzyły ani związków pomiędzy.

Na ślepo niszczy się jądro komórki-jądro życia.

Szkody są nieodwracalne,NIE MA takiej odległości,która pozwoliłaby bezpiecznie,bez szkód dla środowiska hodować bezjądrowe mutanty!

Lekarze mówią o „genetycznie” spowodowanych chorobach.A SKąD takie się wzięły?Skąd dziedziczone?Slady giną w poprzednich wiekach?Wygodne.

A chemia,fatalne odżywianie,szczepienia od 20 generacji,antybiotyki od 200 lat,to co?Cukierek?!

Nawet,jeżeli nie zawsze te „wynalazki” dają widoczne szkody od razu,to one wyłażą po latach.Mam przypominać Talidomid, Contergan?

Zaszeregowanie chorób jako „genetyczne ” i tym samym rozłożenie rączek polecając „leki,które trzeba brać do końca życia” to nie jest już tylko nieodpowiedzialność,ale to niedopuszczalne etycznie!

Czym naprawdę jest informacja?

To przepracowana zasada duchowości.To wiadoma zasada duchowości.Szczególnie dotyczy to informacji,które mamy o naturze…z naturalnych źródeł.Tak,to nie jest wyjaśnienie encyklopedyczne.Ale jeżeli się przyjrzycie,to zobaczycie, że nie jest też fałszywe.

cdn.

17 marca ICPPC organizuje marsz w sprawie GMO-czy można go przespać?!

Rzeczowa informacja o sprzeciwie wobec GMO też na stronie Astromarii oraz  ICPPC-odnośniki po prawej.

Posted in GMO, zdrowie | 3 komentarze »