Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Wrzesień 2016

Korzyść nie musi być biznesem .Oraz: w mętnej wodzie wyznań służb sanitarnych … Chlamydie.

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 23, 2016

Nie możemy klękać , nie możemy maszerować , nie możemy śpiewać (…) , wyjdźcie i powiedzcie nam , co możemy … Uczestnik manifestacji przeciwko państwowej przemocy , bezkarności służb , Charlotte , USA .

W Polsce możemy jeszcze klękać ( to na pewno:))) , maszerować , śpiewać … Jeszcze możemy …
Czy naprawdę chcemy etapu , w którym wyjdziemy z prośbą „powiedzcie nam , co możemy … ” ?  

Najbardziej przerażające słowa w jęz. angielskim brzmią : „Jestem z rządu i przybyłem tu , by wam pomóc „. Ronald Reagan

…………………………………………………………………………………………….

Panie Pielęgniarki nie mogą dogadać się z politekipą ?  Nihil novi . A że Pan Min. Radziwiłł nie może skomunikować się;) z Pielęgniarkami , też żadna nowina , choć nie czuję satysfakcji z „a nie mówiłam ?” 😉
A propos jednakże płac lekarzy , obstawiania przez nich ca. 4 funkcji ( szpital państwowy , klinika prywatna , uczelnia , gabinet prywatny …) , żałości , „nędzy” i „głodu”;))) oraz miliona pretensji do państwa i „gróźb” ucieczek za granicę … jedno pytanie : kto Wam opłacił studia medyczne w Polsce ? Nie państwo ?  Propozycja : zwróćcie najpierw państwu polskiemu kasę za studia , potem żądajcie albo droga wolna , pacjenci przeżyją i bez Was – na pewno zdrowiej .

… Nie przeżył Pan wywieziony jak worek ze szpitala w Radomiu , rękoma ochrony . Nie wiedzieli , co robią ?
Dla kogo gadki o „samowolnym zachowaniu ochroniarzy” ? Pan Bezdomny zmarł w opuszczonej budowli nieopodal szpitala ( ? umieralni ? ) .
Gdzieś zza grobu załkał duch lekarskiej etyki …..

Nasunęło się skojarzenie z Chinami .
Zachodni misjonarze przywlekają pierw swoją kulturę … swoje interesy … w logicznym następstwie „fundacje” – np. Rockefellera – tworzą sieć szpitali … pudełka Pandory rozsypują się po całej Azji , tradycyjna medycyna zostaje ośmieszona , upokorzona , okazuje się „zabobonem” …. Biznes Białego Człowieka monopolizuje słuszność informacji , naukę …. Biedni umierają cicho i nie umieją już sobie pomóc , bo wiedzę zepchnięto w podziemia … Szczęśliwie Chiny się do końca nie dały , ale ….

……………………………………………………… 

Pisząc o fuzji Monsan*o i Baye*a , wyjątkowo bałam się o jej skutki . Ale ROLNICY na całym świecie ( jakoś mało w Polsce ) , właściwie rozumiejący ekologię Zwolennicy wolnego odżywiania oraz co mądrzejsi , mniejsi Agrobiznesmeni wzniecili bunt :na razie udany , ostatni weekend Niemcy ( m.in. Berlin ) , Szwecja … protesty wypełniające miasta , Bruksela … Tak samo przeciwko TIPP-owi .
U nas … opór przed budową ferm :
Warmia/ Rybno , tuczarni ( cały kraj ) …. Ferma na 700 lub 900 hektarach brzmi poważnie , acz wiadomo , całej powierzchni:) nie zajmie …. „tylko skazi” . 
Przekornie tym razem spytam , czy Protestujący jedzą mięso i jaja ?
Jedzą . „Smrodu hodowli” nie chcą . Przemysłowe mięcho i jaja już tak . Drodzy Ludzie … o ile świetnie Was rozumiem w kwestii „niesąsiadowaniaztrupiarnią” , o tyle nie rozumiem protestu przeciwko jedynie lokalizacji , a nie rozumiem , bo …
I TAK ZJECIE TEN FETOR , tyle , że hodowany gdzie indziej . Może by … od rezygnacji z masowej hodowli zacząć ? Wydajecie się też nie dostrzegać tła aktywności inwestorów : „Chcą zarabiać i musicie ich rozumieć jako ludzie prowadzący własne firmy” ?
Dlaczego żadne z Was nie podniesie kwestii opłacalności tychże ferm ? Przecież , podobno są NIEopłacalne , bo za duża produkcja … Dlaczego nie zanegujecie przydatności inwestycji ? Wykorzystania środków unijnych , czyli państwowych , z WASZEJ kieszeni , do budowy czegoś , co za chwilę trzeba będzie zamknąć ? Walczycie z demonami kijkiem , a żeby je przegonić ( co najmniej ) , należy zamknąć im drogi , uniemożliwić byt w przestrzeni , odciąć od źródeł … Nie odegnacie demonów , żywiąc je i wymachując hasełkami .

Jak rzadko „uśmiałam się” też z manifestacji Sadowników blokujących drogi – czemu nie poszli pod sejm ? Na smutno , bo transparenty dowodziły kompletnego niezrozumienia problemu :  
„NIE dla niskich cen na owoce” . Ktoś ich poprze ? Kto nie chce niskich cen ? …. :)))))) Ale zdziwko , że ludzie wkurzeni , bo „chłopi drogi zajmują” .
Kto odpowiada za niskie ceny , jakie otrzymują za owoce ?
Bo w handlu ceny wcale niskie nie są .
Wydaje się , czy pośrednicy , urzędnicy , złe przepisy …. ?
Ale oni przeciwko „niskim cenom” ? No to jak tylko
„cenom” , to je zmażcie i sobie namalujcie wysokie – przepraszam za ironię , ale , Sadownicy , zachowujecie się jak przedszkolaki … Gorzej , bo wygląda na to , że chodzi Wam JEDYNIE o kasę .

Dzięki takiej postawie zaś Pan R. Fraley ( Monsan*o ) może na forum ONZ dowolnie chrzanić o potrzebie fuzji 
gwoli „wykarmienia ludności kuli ziemskiej” i „zapobieżenia zmianom klimatycznym” = odpowiadać za 80% ( początkowo , perspektywicznie za 100% ) dostaw żywności i troszczyć się o dostawy 3/4 z całości wyprodukowanych pestecydów .

Coś pozytywnego ? W DANII przybywa lokalnych gorzelni 😉
W Polsce …? Miało być pozytywnie:)

……………………………………………………………………………………… 

Wynurzają się … „naukowe”:))) potwierdzenia , że „drzewa też sypiają !”, że „czują !” , „komunikują się !”  ….
Cóż za nowina 😉
A kiedy , dawno o tym mówiłam ( a od lat tysięcy druidzi i Wszyscy , czujący Naturę ) , pewna pani biolog uważająca się za autorytet , poradziła , bym kupiła im pościel i bez mrugnięcia okiem poparła  wycinających „niepotrzebne ,
chore , stare i niebezpieczne” ….. w REZERWATACH .  

Jak tak dalej pójdzie , oficjalna , jedyna słuszna „nauka” przywłaszczy sobie prawo odkryć wszelkich ( co zresztą czyni od wieków ) i …. BYŁOBY ok , nie ważne , czyje , ważne , by k’dobremu , tyle , że „oficjalna” każe sobie za to sowicie zapłacić , następnie przejmie dane , zmanipuluje , zniszczy źródła pierwotne , wykreuje sztuczne , opatentuje i zacznie karać dostęp bezpośredni … jak wskazuje praktyka systemu od początków istnienia , mam więc podstawy przypomnieć , by komunikację z Naturą na WŁASNą rękę uprawiać , własne wnioski wyciągać , nie pozwolić biurokratyzować , ometkowywać , wyizolowywać , protestować przeciwko wchłanianiu EGZYSTENCJI przez „naukowego” ( zmonopolizowanego koncernowo )
molocha rządzonego najgorszą formą biznesu .

…. Powtórnie z przykrością odniosę się do działalności farbowanych „promotorów medycyny naturalnej” , de facto strażników swoich kont , a to w odniesieniu do podrzuconego ( dziękuję za wytłuszczenie bulwersujących kwestii , zgadzam się ! ) artykułu na temat dobroczynnych właściwości eukaliptusa ( opisanych tu również lata temu ) …. reklamówki , mającej na celu bowiem sprzedaż preparatów . I znów , nie byłoby w tym niestosowności , gdyby nie wstrętny , nachalny ton tekstu . Gdyby nie też straszenie zanieczyszczeniem powietrza w Polsce  w sposób sprawiający , że Ktoś czerpiący
informację jedynie z podobnych publikacji przerazi się wychodzenia na świeże powietrze … przynajmniej tam , gdzie ono świeże . Nie neguję skażenia w wielkich miastach czy specyficznie uwarunkowanych miejscowościach i regionach , jak np. Górny Sląsk … a że przy G. Sląsku – jak  to jest , że w pewnych miejscach normy benzenu przekraczają 4 000 % ( ! tak , tysiące ) , ale za nowotwory
i tak obarcza się tam najczęściej genetykę i wmawia szaleńczo drogie terapie eksperymentalne zamiast podnieść poważnie temat jakości powietrza , nie zwalając całego zła na domowe , opalane węglem piecyki ?

Przyglądając się paszkwilowi na powietrze polskie , agresywnemu przekazowi marketingowemu … nie wątpię , że wielu pobiegnie kupić PRODUKT – jeżeli zysk sprawi satysfakcję biznesowej spółce pismo/handlarze …. gratuluję uprawiania polityki „wszechogarniającej miłości” i „poprawy bytu ludzi”…. itp.
Mały wyjątek uczynię – odnośnie cen usilnie wpychanych specyfików : tuż za Odrą … w całej BRD można nabyć w marketach , drogeriach ( aptekach drożej , wiadomo:)) jak najbardziej do stosowania wewnętrznego kapsułki i olejki z eukaliptusa w cenie od , ca. JEDNEGO euro , 10 centów za opakowanie 60 kapsułek wystarczające na rok , dla
4-osobowej rodziny – bo przecież nie należy tego łykać ani inhalować codziennie . Niemcy dopuścili do obrotu coś gorszego od „cudu przedsiębiorczej koprodukcji „? Nie ? TANIEJ ? No dlaczego , dlaczego , nie chcą zarabiać ?

Chcą . ALE NIE PO TRUPACH RODAKóW .  

Notka zaś … że „na wsiach biedniejsi” , więc byle czym palą …”
Ależ tak , często byle czym , ale wieś wsi po pierwsze nierówna , po drugie to się zmienia , po trzecie … od przejrzystości powietrza mazursko-warmińskich czy pomorskich etc. lasów , stolicznym i zagramanicznym kupczykom WARA , bo one , choć coraz mniej ich – nad czym akurat handlarze nie ubolewają wcale , bo chodzi o mamonę , nie lasów ratowanie – wara , bo tutaj ludzie ciągle i powietrzem terapiować:) się umieją . Bo tutejsze sosny nadal fitoncydami przestrzeń wypełniają , dobrze tutejszym organizmom znanymi i DLATEGO RóWNIE SKUTECZNYMI w LECZENIU zaburzeń górnych dróg oddechowych , co daleki eukaliptus – jemu w niczym nie ubliżając . Bo żywicą sosnową od pradziada leczyło się , jak i naparem z igieł , syropem z pączków , pyłkiem sosnowym nawet ….

Jak przykro , że w pogoni za kasą własne gniazdo orzyguje się , zamiast o jego ratowanie starać , a to pod płaszczem troski . Jak przykro , że autorką kobieta …

Jak trudno , widząc na codzień kobiet zachłanność niepohamowaną , kobietom słowo przyjazne …
Faktycznie jedno przyznam … płci własnej i tak już bardziej narazić się nie mogę – pazerność ( nadal nadzieja , że niektórych jeno ) Polek , przerazić najzawziętszych biznesmenów z Azji może , o czym wspomnienie ze spotkania pewnego ….
Pan Chińczyk bowiem udział w spożywczym przedsięwzięciu na terenie Polski mniemał , ochoczo i uroczo , gdyż drobnych rolników wsparło by owo bardzo , a środowisko odżyłoby . 
Ale od pani Urzędowej decyzje zależne były . I tak pani kombinowała , coby i od rolników i od Chińczyka … i od dalszych zysków … I Pan Chińczyk nie wytrzymał , o wyciskaniu drobnych gospodarzy dowiedziawszy się …
Efekt ?
„- Jak u was kobieta taka zła kobieta to nie może być dobra kraj do uczciwa interes a ja cały czas spotykam taka okrutna kobieta …..”.

Może bym o tym nie …. „Nie każda ,  życie idzie dalej , trzeba nieść Pozytywne , może miała jakiś problem , może potrzebowała dla kogoś ….. „… Ale radio ESKA :
Pan Red. Pirowski do Pani Sprzątającej w korpobiurach dodzwonił się , a ta biedna ze zwichniętą nogą … I Pan Redaktor serdecznie pyta , czy coś można dla pań ciężko pracujących uczynić , żeby lżej odrobinę .
Pani nieśmiało … „żeby kubki po sobie myli , bo tego bardzo dużo … „. Zdrętwiałam : KUBKóW PO SOBIE NIE MYJą ? Czekają , aż ktoś za nich , niewolnice znaczy zrobią ??? W PRACY , w biurze ??? Wydawałoby się … jeżeli picie … to kubek – rzecz osobista ….odstawienie w uporządkowane już miejsce czyściutkiego , własnego , nie wadziłoby … ?  
Oburzyli się Państwo niepotrzebnie , szczyt za minutę: „… i żeby panie ( aż fale zniknęły , tak je zatkało ) nie robiły awantur , że kubek nie na swoim miejscu stoi , bo czasem jest tych kubków 50 i ja nie mogę zapamiętać , gdzie każdy stał , a jak kiedyś pomyliłam i nie stał tam gdzie stał , to ….. „.
I musiałam odetchnąć CUDOWNYM , leśnym , iglastym , warmińskim powietrzem . Pomogło .
Ale nie pomógł kolejny przyczynek do wiedzy , jak KOBIETY są w stanie traktować KOBIETY – w dobie rzekomo wysokiej kultury – bez eufemizmów: po CHAMSKU .

Słysząc od czasu do czasu o „kobiecie , która zrezygnowała z wielkich pieniędzy i kariery w korpo , bo zrozumiała , że nie służy dobrej sprawie i postanowiła odnaleźć siebie na prowincji „…. ( i sprzedać tekścik oraz pokoje do wynajęcia tudzież towar tamże powstały ) , zawsze czułam drugie dno i ono zawsze tam było : chęć ratowania własnej d…. przed zwolnieniem , chęć ratowania własnej d…. przed utratą zdrowia , chęć ratowania własnej d…. przed utonięciem w robocie …. wiecznie : chęć ratowania własnej d… i tylko to okazywało się „nagłym oświeceniem” .  

 Następnym razem , zanim przeczytacie tkliwe treści o „iluminacji” owocującej exilem pani z korpo , oczywiście w celu „siania dobra” i zachwycicie się jej towarem ,
przypomnijcie sobie o korporacyjnej RZECZYWISTOśCI i nie szukajcie „anielskich” przesłań : 
postarajcie się raczej wzbudzić w sobie podziw dla wiejskich , harujących kobiet , całe życie borykających się z brakiem finansów , wyśmiewaniem ich dzieci w miejskich szkołach , mężami pijakami , kościelną obłudą … ale podejmujących wysiłek mimo wszystko : piekących , gotujących , rzeźbiących – nie dla czystej radości zaspokajania ego , że potrafią nie tylko nie myć kubków w biurze a „talenta demonstrować” , ale dla …. przetrwania .
One są PRAWDZIWE .

A … żeby nie było , że „zawsze Polki” ( bo nie ) i żeby nie było , że Włoszki …  a nawet żydowskie Włoszki czy też włoskie żydówki;))) takie „boskie” … bo też nie …. wspomnienie Pani Rity Levi-Montalcini , wielbionej przez media , stawianej za wzór naukowca-kobiety … 
Pani Levi-Montalcini dręczyła m.in. myszy  i za to otrzymała medycznego Nobla pospołu z P. Cohenem , ale nie z tej przyczyny stała się BARDZIEJ sławna , a poprzez długowieczność , zmarła bowiem ( urodzona 22.kwietnia 1909 , iście BYCZE zdrowie ) mając 103 lata , upierając się , że „nie jest tylko ciałem , jest  umysłem” …. Istotnie , wydaje się miała rację , ponieważ trudno byłoby posądzać Ją o jakiekolwiek uczucia : forsując działanie „racjonalnego” umysłu , „racjonalnej” półkuli mózgowej …. za wszelką cenę pragnęła zdegradować rolę serca . Polska prasa wiele pisała o recepcie Pani Profesor na długowieczność:  
nie miała męża , jadła raz dziennie , nigdy nie chorowała … ale ani mruknie o romansach , o słynnym egoizmie ( jakże sprzecznym ze zdaniem uwiecznionym w cytatach
” przestać myśleć o sobie” …) , o podżeraniu więcej niż raz dziennie ( liczą na to , że świadkowie wymarli i nie zostawili notatek czy zwyczajowe lizanie zagranicznych 
plecków ? ) , o emocjonalnym chłodzie …. Jakże inną Madame Jeanne Calment , 122 lata : jeden mąż … zmarło się biedakowi po spożyciu ciasta z nieświeżymi wisienkami ponoć:))))) , przyrządzonego przez ciocię Calment ….czy na pewno i kto podawał ?;))) , wino , dobre jedzenie , tytoń do 117 roku  … tutaj muszę szepnąć „nie, nie papierosy , nie macie przedwojennego organizmu Madame Calment ani przedwojennych fajek…” , optymizm , wygodnictwo …i wielka pazerność , gdyż kasę myślącego , że jest przebiegły:))))) , adwokata Raffrey’a , spłacała jeszcze wdowa po nim .
Włoszka czy Francuzka , żyły korzystając z uciech , a posiadały niesamowitą energię … Abstrahując od wszystkiego , co napisałam o statystyce:)))) , statystycznie kobiety „wiadomo , żyją dłużej” , coraz dłużej w przeciwieństwie do mężczyzn . Uznany za jednego z najdłużej żyjących Japończyk Izumi ( nie inaczej , Orient górą ) i tak nie dorównał paniom …
Może kiedyś , jakiś naukowiec , „odkryje” wreszcie , że kobiety , pobierając energię mężczyzn , doładowują i tak solidne zwykle akumulatory , wygrywając życie .
Może nawet otrzyma za to Nobla:)))) … Mrzonki , żadna baba nie pozwoli , by coś tak obrazoburczego
opublikować:))))) … ale tak hipotetycznie:) …. Gdyby wreszcie dojrzeć pewne prawidłowości Natury , gdyby zrozumieć , skąd biorą się pewne zachowania mężczyzn i motywacje niektórych:))) kobiet …
Gdyby tak zrozumieć , skąd bierze się siła kobiet … może , znając swój potencjał , kobiety nie walczyłyby o zdominowanie mężczyzn , a ci nie reagowaliby agresywnie lub – przeciwnie – słabli i uciekali w samobójstwa lub bycie podnóżkiem , ale wiedzieliby , jak szanować i gospodarować tym , co otrzymali w Naturze ..?

Nie obrażajcie się , Drogie Panie , Których przytyki nie dotyczą – pocieszę;) – naprawdę mogłam gorzej:) , np., jak Pani Angielka o … rodaczkach :
Ona nie jest trupem , proszę pana , jest Angielką” 
🙂
lub … „Byłem uprzedzony wobec Brytyjczyków , aż odkryłem , że połowa z nich to kobiety” :)))))))))

Jednak straszne ? Coż … nie straszniejsze od tego , czym człowiek … w tym KOBIETA być potrafi . Nie na darmo mądrzy ludzie mówili ( a fizycy przywłaszczyli ):
„Najlepszym dowodem na to , że we Wszechświecie istnieją inteligentniejsze , lepsze , mądrzejsze od nas istoty jest , że nie próbują się z nami porozumieć” 🙂

 ………………………………………………….

Na ulicach tłumy w obronie aborcji  …
Dziękuję za pytania , wypowiadałam się razy x : przy całej niedoskonałości ludzkich oglądów i norm ( ? ) – jakkolwiek je zwał , etycznych , przy całym rozbuchaniu popędów – niech się rząd od życia intymnego od…….. .
Zamiast zabraniać i pozwalać , zamiast wpychać się w PRYWATNE życie obywateli , niech zadba o kulturę , 
rozwój mentalny – żeby kobiety WIEDZIAŁY , co oznacza zbyt wczesna ciąża lub w ogóle ciąża ( tak , ironia ! ) , bo mimo rzek teorii i wieków praktyki , wydaje się , że podejście do 
powoływania życia nadal stanowi białą plamę w mentalności mnóstwa kobiet i mężczyzn .
Bo bezmyślność w podejmowaniu decyzji , brak serca do nowego życia mimo rzekomego serca do partnera/partnerki – a rzekomego , bo miłość jest całością i akceptuje się jej owoce , chyba , że … miłością nie jest … 
 ( proszę koniecznie obejrzeć ostatnią „Sprawę dla reportera” i posłuchać głosu rozsądku P. Sklepowicza …: „SAMA JEST PANI SOBIE WINNA” . )

Na trybunach awantura :
( jakaś Pani Posłanka „Nowoczesnej” – partia „fachowców ekonomistów”… „fachowców od gospodarki” …   „nie umiejących” wpisać kasy na właściwe konto …. Fachowcy niewątpliwie , ale wolę nie przypuszczać , w czym ) przemawiała :”…. Aborcja jest absolutnie dla każdej kobiety czymś ostatecznym… ( … ) NIC nie jest czarno-białe , nic nie jest czarno-białe …. ” 🙂 Brawo konsekwencji poglądów , Pani Poseł !…

Pani Od „Wnioskodawców” następna : musi przeczytać z kartki króciutką odpowiedź na DWA króciutkie pytania , a i to powtarza , myli się …  Zaaprobujecie 3 lata więzienia dla usuwających ciążę kobiet ? Czy tak ma wyglądać radość macierzyństwa ? Pod strachem ? „Ulepszone procedury adopcyjne dzieci z gwałtów” ??? Czy aby na pewno wiecie , co robicie ? …..  

Czy , krzycząc „w obronie nienarodzonych”/”rodzących” , słyszycie jeszcze , jak telewizja i „eksperci” wciskają Waszym dzieciom „MISIOTABLETKI” ?! Kto podsunął koncernom tę szatańską formę przemycenia chemii w małe ciałka … śpi , nie niepokojony .

A polski dzień jak codzień:   

„Skandal , dziecko w ciąży … ” ! 12-latka w roli matki … Oskarżony 29-latek . Gdzie byli rodzice … obojga ?

Pewnie usłyszę: staroświeckie trucie , ale pozwolę sobie opowiedzieć o pewnych aspektach życia kobiet w Oriencie – ( nie zapominając o stronach ciemniejszych ).
Nowych Czytelników , nim rzucą gromy , uprzedzam , iż nigdy nie przeczyłam istnieniu złych praktyk czy też negatywnych interpretacji medycyny Azji .

Zacznijmy od tao … tcm , Ayurvedy – ich wspólności .

Tamże bowiem wiadomo , że serce – siedzibą ducha .
że , co wreszcie zaakceptował Zachód , że organizm – a serce wybitnie – układem elektromagnetycznym ( p. cykl
„Kardiologia naturalnie” ) , że rezonansowym …. Współdrga więc z innymi , a jeżeli współgranie harmonijne – serce oazą przepływu energii – energii źródła życia , która leczy .

Siła ciała – więc i serca – zależy m.in. od zdolności odbioru informacji z otoczenia . Ciała rezonują . Popularne zachodnie spostrzeżenia;) , że w złym środowisku człowiek się zepsuje , w dobrym naprawi … wynikają z obserwacji , Chiny wiedzą o tym z naturalnych przekazów i nie potrzebują dodatkowych badań naukowych . Tamże naturalnym , że mężczyzna , w zbliżeniu ( akcie )  jest stroną dającą ( energię życia ) , a tym samym pozbywającą się jej na rzecz kobiety – dlatego  praktyki – Zachód nazywa je medycznymi , bo nazywać lubi:))) – polegające na kierowaniu energii – więc i esencji – w organizm męski , bez utraty jakości współżycia , stosowane przynajmniej co jakiś czas . 
W ten sposób zachowana energia sprawia , że mężczyzna żyje lepiej i dłużej , kobieta może czerpać też energię w innych formach , z innych źródeł – obojgu nie ubędzie znacznie witalności ( kobieta obdarowuje energią dziecko – p. wpisy o TCM , w momencie poczęcia otrzymujemy dwa rodzaje energii przedurodzeniowej : Yuan Chi – nie dziedziczona i nie do „uzupełnienia” energia Makrokosmosu ( „wcześniejszego Nieba” ) , chrześcijanie mogą mówić o „iskrze bożej” , druga – Jing , od rodziców – z tym , że podstawowa w niej – od matki , wtórna od ojca ) .

Tej , naturalnej drogi postępowania nie muszą uczyć się w szkołach , jest obecna w domach , normalna .
Tak normalna , jak pogląd , że męskie serce odniesie korzyść z regularnego ( mąż/żona ) obcowania z sercem kobiety nie zaangaażowanej uprzednio uczuciowo czy fizycznie , ponieważ brzmienie jej serca – niezakłócone wcześniejszymi dostrojeniami – wzmocni „melodię” jego serca , w innym przypadku nastąpi kakofonia;) , czyli zaburzenie rytmu , a że facet energię życia daje , kobieta od niego bierze , płeć męska , w efekcie częstego obcowania z totalnie ( do czego sami się przyczyniają ) rozstrojonymi narządami kobiecymi , słabnie i dlatego na oddziałach kardiologicznych mamy coraz więcej młodych samców;) .
Kobiety nauczyły się brać bez opamiętania  … czasami wręcz wampirycznie i to chyba znak klęski
kobiecości : pochłanianie bez wizji konsekwencji .

Jakkolwiek wyśmiewano by stare „przesądy” , że pierwszą radość zbliżenia kobieta powinna przeżyć z kimś , kogo kocha ( te faktycznie stare , zanim Zachód i niektóre kręgi Wschodu ustaliły , że pierwszy raz musi przeżyć z kimś , kto zapewni jej i rodzinie społeczną pozycję ) , miały one sens duchowy … wychodziło na zdrowie .

Od dawna już jednak i samce;) i samice;) – gdyż powszechne spłycenie poszukiwań przyjemności sprawia , że tak właśnie pisać można – nie umieją czekać ani na uczucie , ani – kiedy się pojawi , na jego dojrzenie . Uczucie polegające wyłącznie na szybkich emocjach , błyskawicznie skonsumowane , nie przynosi korzyści ( poza doraźnymi ) żadnej ze stron , nie mówiąc o krzywdzie ewentualnych dzieci . 
Uczucie spokojnie rozkwitające , sublimujące z czasem , pozwala nie tylko sprawdzić jego głębię , ale , umocnione siłą dystansu , czyni związek silnym , dającym obojgu energię .  
   

Słyszę śmiechy i pytania … ” Czy warto , przecież tyle ciasteczek do schrupania”:)))) ….. Na to Każdy i Każda muszą sobie odpowiedzieć same/i …. A „polując” na związki , proszę też pamiętać o godnym ich kończeniu , w miarę możliwości bez krzywd , ran , proszę pamiętać o umiejętności powiedzenia sobie wzajem SPOKOJNIE i UCZCIWIE wszystkiego , co przyczyną … Wtedy istnieje szansa , że kolejna relacja , pozbawiona ciężaru cierpienia , będzie mogła rozkwitnąć . Prawdą , że nie buduje się szczęścia na nieszczęściu .

Tyle prehistorycznej gadki:) , czas na konkret , czyli potwora bynajmniej nie z Loch Ness:) ….

Społecznością wstrząsnęły wieści o Chlamydiach w Odrze . Ten sam Pan Profesor , Któren dowodził w licznych pracach niebezpieczeństw rzeczonej , aktualnie temat łagodzi …. ? Niby zakażenie ino „drogą kropelkową więc mało prawdopodobne” ( ! )  i że nie od samej kąpieli czy pływania czy…;)…- wg TVP Info – a jak ktoś wody się napije i sąsiada okicha;) ? Pomijając , iż wielu poprzestanie na definicji „zakażenia kropelkowego” w wydaniu „pana dra z tv” … prosto z mostu : Niemcy określają naturę zakażenia chlamydiami weneryczną i tyle . 
Jaśniej : sypiając z zakażonym/zakażoną , niuchajcie współniedolę .  

Chlamydie – tworki:) między wirusami a bakteriami : niedawno przyporządkowane wirusom …stop:) , „nauka się namyśliła” i wrzuciła je w bakterie – „intercelularnie żyjące bakterie” .
Najłatwiej ? Pasożyty energetyczne , nawet naukowo:) , gdyż nie syntetytują własnego ATP – kradną je z zaatakowanych komórek , niszczą mitochondria ….

Pasożyty energetyczne … signum temporis , tu mały;) wtręt – Warszawa rozbrzmiała demonstracją przeciwko budowie potężnej linii przesyłowej wzdłuż osiedli . Od półtora roku nikt nie chce wysłuchać Ludzi obawiających się słusznie o życie . Są obszary odpowiedniejsze , ale po co , „ludzie to tylko ludzie” ….
Mural – gdzieś w stolicy : z „Polska dla Polaków” ktoś zrobił „Polska dla robaków” …. I tak sobie myślę , że ten Ktoś miał rację … Zachowując się jak robaczki , pozwalając się gnieść silniejszym , chowając pod ziemię , wijąc się w błaganiach …. możemy skończyć jak robaki . Dlatego , mili Ludzie , nie pozwólcie , by biznes posiał śmierć nad Waszymi głowami – pokażcie , że NIE jesteście robakami …. 
O chlamydiach być miało ?:) ….

Zaiste , niemała rodzinka , a płodna nadzwyczajnie , o przyczynianie się do chorób o przebiegu „niejasnym”
( jakby nie starczyło  „utajnionym”:)))) podejrzaną słusznie : a to jaglicę , zapalenia cewki moczowej , szyjki macicy , płuc (t. pneumoniae , nawet u niemowląt ), stawów , MS , Morbus Crohn , nawracające zapalenia prostaty , ziarniniaki weneryczne … i gdyby listę uzupełnić , o porządną rozpier….ę w całym organizmie .

Cóż … ostatnio stwierdzana szczególnie często u mężczyzn poniżej 35 roku życia . Jak ją nabyli , niech pozostanie przedmiotem dociekań … naukowców;) Nie oszczędzę uwagi , iż Chlamydia trachomatis – niewątpliwie od człowieka – została zidentyfikowana w nasieniu buhajów …

Ciekawostka : u kobiet zakażenie chlamydią przebiega przeważnie bezobjawowo , co nie przeszkadza w zakażaniu partnerów .

Medycyna szkolna toto leczy ? A jasne , twierdzi , że leczy . ANTYBIOTYKAMI 😉 .

„…. niedługo więcej będzie umierało na infekcje antybiotykoopornymi bakteriami aniżeli na cokolwiek innego (… ) , mogą ginąć miliony (…),
ludzie przyjmują za dużo antybiotyków , a jeszcze karmią nimi zwierzęta … ”
Pan K.Fukuda na forum ONZ … aż dziwne , że nikt mu nie przerwał .

„Leczy” więc … I „leczą” uważający się za fachowców przedstawiciele najrozmaitszych gałęzi przemysłu medycznego;) , w tym „naturalnej” – tu akurat cudzysłów usprawiedliwiony , gdyż …

Kto , łaskawie , promując swe usługi sądzi , że podałby jeden antybiotyk miast kilku i dodałby swe praktyki – jakkolwiek pożyteczne , o częstotliwościach bowiem organizmów żywych godzinami by rozprawiać ….  – niechże puknie się nieco i , przyglądając WŁASNEJ pracy , zauważy , jak antybiotyki na system immunologiczny wpływają – na częstotliwości również …. i jaki sens w podawaniu jakiegokolwiek przy chęci usunięcia potencjału chorobotwórczego agresorów;) i wsparciu organizmu zarazem …. To … antybiotyk i biorezonansik raz , potem … jeszcze biorezonansik … i jeszcze … i jeszcze ? ….

Jakkolwiek „się zdarza” , nie jestem fanką-specjalistką tropienia nieścisłości:) i sama je czasem … lubię .
Niektóre dają bowiem asumpt do nawiązywania relacji , niektóre – okazję do wyłapania dużo poważniejszych błędów , niektóre – bywają niespodzianką pozwalającą odkryć Ważniejsze … Smutno tylko , kiedy te podszyte biznesowo znajdują się w postawie Ludzi całkiem
sensownie próbujących naprawiać czyjeś zdrowie .

Wróćmy do antybiotyków … „Leczy się” pono chlamydie , całą grupą „anty”? Tyle , że … niektóre są całkowicie wobec chlamydii nieskuteczne , te bowiem można „dorwać” jedynie w 3 fazach żywota – o elementarnych ciałkach EB
( nie mylić z piwem:)) – wystarczająco ciężkich do eliminacji – i opornych ciałkach siateczkowatych ( RB )  … 
można sobie poczytać w literaturze np. Pana Prof. Deptuły , ale podejrzewam , iż nie znajdą Państwo ówdzie metod naturalnego traktowania żyjątek tak , by się ich  pozbyć , a ciałko ( swoje )uratować .

Terapia z Przyrody:) polega na aktywizacji w ciele naturalnych komórek – kilerów i uniemożliwieniu namnażania się chlamydii – odebraniu jej zawłaszczonego terenu , przywróceniu go równowadze , wyeliminowaniu nieproszonych gości w możliwie największym stopniu oraz … niezapraszaniu ich ponownie – niedopuszczaniu do reinfekcji = poświęcenie organizmowi chlamydiowo ukierunkowanej atencji ok. miesiąca przy poniższym wyborze .

Przyroda ma w ofercie:) …m.in.:

– propolis doustnie ,

– żurawina

– czystek ( cistus incanus )

– kąpiele i nasiadówki w rumianku , krwawniku , okłady z b.ciepłej soli na okolice brzucha , kąpiele z dodatkiem olejku herbacianego , olejku oregano ( opisywałam stosowanie ) ,

– napar z nasturcji ( niewskazana dla małych dzieci , PRZEdawkowanie nasturcji z kolei u dorosłych może się skończyć białkomoczem , zalecana większa ostrożność .
Nie stosować m.in. przy chorobach nerek , wrzodach żołądka , zaburzeniach jelitowych …
Tropaeolum maius znajduje zastosowanie np. przy zapaleniu miedniczek nerkowych , gruczołu krokowego , zaburzeniach trawienia , dermatozach  … )

– kurkuma ,

– napar z krwawnika,

– napar z nawłoci ,

– świeży czosnek niedźwiedzi ,

– Niemcy , ratując się po „leczeniu” antybiotykami , stosują również colostrum ( bydlęca siara ) , ale może lepiej bez colostrum i bez antybiotyków … ?

Do tego niezbędna higiena i uważne podejmowanie decyzji związanych z parnerstwem .

Uwaga: standardowo proszę się doinformowywać , dopytywać fachowców , konsultować , a przede wszystkim czytać na własną odpowiedzialność , powyższe „nie zastępuje niczego” :), p. „about”. Odnośnie Ciężarnych , Staruszków ( od lat stu :)) , dzieci zalecana wyjątkowa ostrożność , adekwatna opieka ekspertów …. i DOBRZE O TYM WIECIE . 

…………

Nie dziękujcie . Moją korzyścią będzie jak zwykle wspólna radość z Czyjegoś powrotu do zdrowia .

A jeśli Babeczki:) wciąż fukają , niech się napiją delikatnej kocimiętki:) – goryczka dobrze zrobi , a ewentualne wzburzenie rozpręży . Nie wiem , jak Wasze koty – znane mi są na Nepetę totalnie obojętne , za to wielbią walerianę:) …

Reklamy

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Prosta gadka , nieprosty odbiór;) . I Mitragyna speciosa .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 12, 2016

Są dwa sposoby , żeby się nabrać : uwierzyć w coś , co nie jest prawdą – to jeden . Drugi – nie wierzyć w coś , co prawdą jest . S. Kierkegaard

………………………………

 

Dziękuję za pytania odnośnie ostatniego wpisu … bynajmniej nie o tężcu , nie … o KOBIETY . „Czy mnie jakaś skrzywdziła” , „czy się naraziła” , „czy….. „. I wyrazy współczucia – jest nadzieja 🙂 – jak najbardziej od Kobiet .

Otóż nie , Drogie Panie , jakkolwiek wątpliwe , czy mam prawo rzec , iż ostatnio nie próbowała zamachować;) się na mnie żadna istota płcimniepodobnej;) , ponieważ każda krzywda dokonana przez kobietę – kobiecie w jakiś sposób dotyka i mnie . I stąd to , z obserwacji , często bardzo bliskich , również z opowieści kobiet chorych – ciężko , a wpędzonych w zaburzenia właśnie rękoma innych kobiet – stąd poprzedni tekst !

Stąd też , że nie umiem „miło milczeć” , zadowalając się życzliwością wobec mnie , kiedy nie widzę tej życzliwości wobec Innych . Więcej – ja jej nie chcę od tych samych osób , które gardzą Innymi , które próbują w jakikolwiek sposób naruszyć ich godność . Nie chcę , bo , m.in. uważam , że , jakkolwiek trudno z miłością podchodzić do „koleżanki-wrednej-suki”, nie należy pogłębiać chorej sytuacji i odnosić się do owej z nienawiścią , jak też utwierdzać jej ( tzw. koleżanek ) w mniemaniu , że wszystko w porządku , kiedy krzywdzi się jedne a podlizuje drugim – tak się NIE robi … raczej , niestety , robi , tyle , że nie powinno .
I to chciałam przekazać …. oczywiście Niektórym:) … 
A że historii koszmarnych z udziałem bezwzględnych , taranujących wszystko i wszystkich po drodze , bab właśnie , uzbierało się … chwila zgorzknieć musiała . I chociaż przykro , że goryczy tej dla siebie zatrzymać nie umiałam … nie mogłam też ukrywać , co myślę o kobietach wykorzystujących historię lat upokorzeń , jak i teoretyczną naszą „słabość” ( jest ktoś jeszcze , kto wierzy w „słabą” płeć ? ) , do wykańczania … innych kobiet , a przy okazji i prowokowania męskiego świata do podtrzymywania opinii w stylu nibyamanta polskiego kina : „BO TO ZŁA KOBIETA BYŁA ….”;)

Jeśli ta szczera brutalność oburzyła …. bardzo dobrze ! 
Z pewnością nie oburzyła Kobiet będących Kobietami w najlepszym sensie tego miana …

…………………………………………………………………..

Nie oburzy też Lekarzy rozumiejących konieczność wydostania się z zabetonowanych przegródek krytyczny osłuch;) Pana Prof. Bieleckiego z ostatniej „Sprawy dla reportera” , kiedy to z zaciętością godną lepszej sprawy oporował wobec terapii Pana Dra Burzyńskiego … I jeżeli Pan Dr Burzyński robi biznes , a robi , syntetyzując coś powszechnie dostępnego ( opisywałam ), chwała Mu , że nie zaprzestał leczenia wbrew jawnej nienawiści środowiska medycyny szkolnej i wielokrotnych prób wyeliminowania Go … z rynku . 
Proszę popatrzeć , jakie dziwne;) , że „Pan Dr Burzyński się śmieje” …;))) No „dlaczego On się śmieje” ? Sami poważni specjaliści mówią , że Jego lek nie jest potwierdzony naukowo:)))) , a On się śmieje ! :))) Ma rację . 

Mało kto się jakoś dziwił , kiedy śmiali się z homeopatii , z wszelkich terapii naturalnych „eksperci” – podpory największych , zachodnich szpitali … te same podpory , które potem wpuściły wiele „nieuznawanych naukowo” , a wyśmiewanych chóralnie metod , do swoich placówek …
Zrozumieli ?
Owszem , ale nie wartość leczenia naturą , a fakt ubywania pacjentów zrażonych chemią , naświetlaniami i niepotrzebnym wycinankami ciała – zrozumieli , że ucieka im kasa . Dlatego , mimo wpuszczenia bezpiecznych przedstawicieli medycyny NORMALNEJ , bo z Natury – takich , którzy na pewno nie będą opowiadać o szkodach wyrządzonych alopatią – dalej sprzedają toksyczne śmieci za niebotyczne ceny …. I w dalszym ciągu ja z kolei nie zrozumiem zbierania kosmicznych sum  mogących zasponsorować wykarmienie całej wsi lub wykształcenie paru wiosek ( wykształcić , nie oznacza – posłać do systemowych szkół ! ) , na „sumę dającą szansę na wyleczenie terapią eksperymentalną etc.”.
Jedyne , co w takich zbiórkach dobre , to ludzka … życzliwość właśnie … przeważnie .

Nie wiem , jak długo potrwa , nim więcej ludzi pojmie, że najlepsze lekarstwa po pierwsze są tanie , powszechnie dostępne , po drugie – należą do nich również te noszone w sobie ( samonaprawcze siły organizmu ) , po trzecie zaś –
użyte z głową – nie szkodzą … ale domyślam się , że do tej pory big biznes może zniszczyć wszystko , co jeszcze do zniszczenia zostało .

I tak , w osłupienie wprawiła akcja … czy aby nie redemptorystów ?:) , finansowania i zbiórki szczoteczek do zębów dla „biednych , afrykańskich dzieci” …
Jeszcze tam nie ma próchnicy ? Nie ma paradontozy ?
Dobry biały człowiek im to wszystko przyniesie , dzięki ofiarności sióstr i braci .. Potem w kościółkach podliczy sobie zasługi dla biedna czarna człowiek …

To … może złośliwie:))) , przypomnę jedną z mnóstwa porażek – tragicznych porażek „dobrodziejstw białego człowieka” – pardon , „systemu” … ale wciąż pamiętajmy , że ten system ma rączki i główki i one ciągle wyglądają na ludzkie …

Bangladesz , Indie … „bezpiecznie” , daleko … Organizacje „humanitarne” ( celowo cudzysłów ) chętnie zbierają na „zwalczanie ubóstwa” w Bangladeszu czy nędzniejszych obszarach Indii ?
A może by tak zebrać na uwolnienie się tego kraju od sideł tychże organizacji ? 1972 … UNICEF kieruje masowym wierceniem studni nad Zatoką Bengalską – poważnie zaludnionym rejonem , powiedzmy ok. 35 milionów samych Banglijczyków …
Studnie wywiercono , Biedacy się napili .. i rozchorowali: mądrale bowiem ( nie posądzam o celowość , ależ nie …. ) z polecenia UNICEF-u dowiercili się do podziemnych wód Brahmaputry i Gangesu . Niczego nie powiedziało im położenie delty rzek ? Najwyraźniej .
Powiedziały za to skutki :  stężenie arsenu (2000 ppb przy dozwolonym przez WHO 10 ppb ) oczywiście , „kompletnie nie mogło być wiązane” z lawinową liczbą zachorowań na dermatozy , poronienia , nieodwracalne uszkodzenia nerek , mózgu , serca …. Kiedy Pan Dr Chakraborti , pojąwszy ogrom krzywd , zwołał w Kalkucie konferencję – międzynarodową –  by o potwornych skutkach
„dobrodziejstw biała człowieka” opowiedzieć , oskarżono Go o „wzbudzanie paniki” i … „szkodzenie rozwojowi 
kraju”. UNICEF jakby nigdy nic kontynuował wiercenia studni ( więcej w , np. „Aqua que mata”, El Pais , 2009 , 2 sierpnia , A. Meharg , Venomous Earth , NY 2005 ) 

Ale Bangladesz , Indie , Afryka … Jakże czczoną Pani M. Curie ( o ile ciszej o Panu Ruthefordzie ) , do końca negująca prawdę , że rad znalazł zastosowanie nie tylko w leczeniu ( czy rzeczywiście leczeniu ? ) , ale jest groźny dla zdrowia … Pan Piotr Curie nie negował , doszedł do dowodów na śmiertelne niebezpieczeństwo stosowania radu , ale … zmarł tragicznie . I nikt Jego odkryć nie poddał publicznej debacie …. aż do
„dziwnych”zgonów wśród badaczy w latach 30-tych .
A polon … o , to dopiero historia …

Nie tym razem . Tym razem o lekach z Przyrody – NIEPRZEBADANYCH dostatecznie naukowo , ale o już opatentowanych substancjach:))))) …..

Wiele uwagi media poświęcają „walce z dopalaczami” …
Uwagę powinni poświęcać rodzice dzieciom , żeby te ostatnie wiedziały , czego próbować NIE powinny , gdyż , tak jak w zgranym dowcipie :
Są trzy rodzaje młodzieży uczącej się :
Ci , którym wystarcza relacja innych , że sikanie na elektrycznego pastucha jest niebezpieczne .
Ci , którym wystarczy obserwacja i naoczne przekonanie , że to niebezpieczne .
I ci , którzy muszą nasikać na nie sami .

Ale jak rodzice mają poświęcać uwagę … przecież pracują , dziećmi zajmuje się państwo … Efekty nazbyt oczywiste . Swoją drogą intrygujące , jak długo jeszcze ludzie będą chodzić do szkół ( systemowych ) po edukację ( część chodzi po papiery , przynajmniej szczerze ) .  
Ale „dopalacze” … Wiele hałasu poszło o kratom – NIESTETY utożsamiany z dopalaczami – roślinę ciekawą , zasługującą na szacunek i z pewnością – bliższe poznanie . 

Czy kratom rzeczywiście jest w dopalaczach – nie wiem .
Wiem , że nigdy nie należy go mieszać z innymi ziołami lub substancjami , w tym alkoholem .

Kratom w czystej postaci , stosowany z UMIAREM , stanowi dla wielu kultur naturalny lek ,
nie – śmieciową , dopalaczową truciznę .

Czy jest szansa na pozyskanie w handlu prawdziwego kratomu , NIE „dopalacza” ? Być może , nie polecę żadnej oferty , ponieważ ich nie znam .

Mogę za to opowiedzieć , jak to jest z rośliną i dlaczego tak bardzo zainteresował się nią przemysł farmaceutyczny:) .

Przecudnej bowiem urody roślinka – Mitragyna speciosa – przyciągnęła mnie po lekturze „Underworld of the East” , James’a Lee … wtedy okazało się , że nie tylko mnie i że wyniki badań nad nią co najmniej obiecujące ….

… bo 7-hydroxymitragynina ma 13 razy silniejsze od morfiny działanie antynoceptyczne . Flawonoidy , glikozydy …. całkiem przyzwoita grupka , w sumie wykazująca działanie lecznicze przy :
– robaczycach
– depresji
– cukrzycy …

Ważne : MAŁA dawka stymuluje , duża wywołuje mdłości , wymioty , osłabia .
Zdecydowanie nie powinny jej stosować ciężarne .

Podwyższa poziom cukru we krwi .

Przy bardzo wysokich dawkach może wystąpić hiperpigmentacja skóry . Nie należy przyjmować częściej niż 2 razy w miesiącu , regularne branie uzależnia .

Wreszcie – ogromne różnice w jakości i właściwościach zależnie od pochodzenia rośliny ( m.in. różne formacje alkaloidowe ):
– Thai kratom – Maeng Da – najsilniejszy . Piękna , zielona barwa , działa krócej niż reszta . NIE jest z Tajlandii , tam zabroniono stosowania w 1943 roku .
– Bali kratom – łagodniejszy …

Powyższe mogą być w handlu . ALE : tradycyjnie żuje się świeże liście . Jeżeli napar , to 50 gram na litr wody gotuje się 15-20 minut , liście parzy się jeszcze powtórnie , gotuje tak długo , aż wygotuje się do 150 ml – i to NIE jest do wzięcia „na raz” . Dawki zawsze muszą być testowane indywidualnie , od najmniejszych z minimalnych poczynając .  

Też tradycyjnie kratom bywa palony .
W Japonii stał się bazą dla leków przeciwbólowych :
w ww. ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18550129.
Kiedy u nas ? …. żart :).

A że przy roślinkach … Pan Min. Radziwiłł próbował ostatnio jakby:) oddalić wartość pożytku marihuany … czy nawet zanegować …. ? Jasne , trzeba najpierw upchnąć miliony wyprodukowanych chemopiguł , dać ludziom okazję do pocieszania sumień przy zbiórkach na
„milionzaleczenieraka” etc. , niech się cieszą , że zostali zaszczyceni drogą …. „może nawet skuteczną” terapią ….

Szykuje się zaprzeczanie leczniczym właściwościom rośliny stosowanej w medycynie od niepamiętnych czasów ? ….
Oj tam , „szykuje się” , przecież się nie skończyło ….

………

P.S. Niemcy odkryli ponoć , w jaki sposób pszczoły produkują miód … i pragną pozyskać owadzią tajemnicę , by produkować przemysłowo … Wtedy można będzie już bezkarnie zachemizować każdą piędź Ziemi ?

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Duchy „Zojek aktywistek” , czyli rzecz o babochłopach .I co nieco o tężcu .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 5, 2016

Skończ z nauką , pozbędziesz się zmartwień .
Lao Tzu

Pięć kolorów zaślepia oczy ,
Pięć dźwięków ogłusza uszy ,
Pięć smaków psuje podniebienie …

j.w.

…………………

O pięciu … przemianach:) króciusieńko , ponieważ , jak przeważnie w Polsce , zachłyśnięcie się „obcym”;) ,
tu – chińszczyzną , sięgnęło absurdu . Gdyby , jak dawno , lecz powtórzę : gdyby tak delikatność połączenia , ostrożny dobór , harmonia , nie rezygnowanie z lokalności … Ale nie: jak już moda na pięć przemian , to całą gębą .
Tymczasem poleganie na kategoriach mści się okrutnie . Przeglądając kolejne produkty polskich adaptacji
„5 przemian”:)) pod kątem odpowiedzi na Wasze pytania , nie tracę świetnego humoru , aczkolwiek chwilami bywa straszno;).
Nie wiem , co Ludziom zaszkodziło;)), ale europejskie lansowanie się rzekomym znawstwem TCM w kuchni przyprawia o szeroki uśmiech każdego Chińczyka … nie wywoła komentarza , gdyż byłby zbyt oczywisty , a oczywistości Chińczyk jak ognia …

Nie znęcając się więcej nad igraniem ze zdrowiem , przypomnę , iż w Chinach gotuje się … SPONTANICZNIE . I może tę , kuchenną ( i tylko kuchenną , jakkolwiek z wyłączeniem zwierzątek z menu )  spontaniczność warto byłoby przenieść akurat prawie 1:1 🙂 .

„Kto zdaje sobie sprawę , że wiedza jest ignorancją , jest człowiekiem wielkiej mądrości . Kto uważa ignorancję za wiedzę , jest niespełna rozumu ” –autorom/autorkom wszelkich , modnych:))) publikacji nt. „5 przemian”:))) dedykuję , z propozycją , by z promowanych przemian skorzystali pierw sami … a wtedy niewątpliwie zrozumieją – eufemistycznie biorąc – niestosowność swoich opracowań i bezmiar niewiedzy , za jaki każą sobie płacić …

Mimochodem zaś napomknę , iż Chińczycy w swych teoriach nie byli sami : np. meksykańscy Indianie wyróżniali choroby z „ciepła” , „zimna” , „wiatru” , „ognia” …
podobnie z żywnością , lekami …A posiedli tę wiedzę .. no właśnie , INSTYNKTownie .

…………………………………………………………..

„Gdyby dwudziestą część wydatków i trudów , jakie poświęcamy na ulepszenie koni i bydła , przeznaczyć na ulepszenie rasy ludzkiej , jakąż moglibyśmy stworzyć galaktykę geniuszy …”
( Galton , 1865 ).
( F. Galton , Essays in Eugenics , przedruk 1985 )

Pan Galton raczył przeoczyć parę drobiazgów;) , ale i tak stał się idolem biotechu , wzorem najpazerniejszych z pazernych , żądnych władzy nad bytem wszelkim .

W nocnym Gdańsku rzadko widać gwiazdy – zastąpiły je reklamy , wśród nich – całkiem dyskretna;) , na biurowcu Bayer’a , ale ilekroć ją widzę , tylekroć kojarzy się „Equilibrium” : „W tym społeczeństwie każdy mężczyzna , kobieta , dziecko prowadzą identyczne życie …. „

Mary: .. Po co żyjesz ?
Preston: (…) by zapewnić ciągłość temu wspaniałemu społeczeństwu . By służyć Librii …
Mary: Krąg zamknięty .Istniejesz , żeby podtrzymać istnienie . PO CO ?
Preston : A jaki cel ma twoje istnienie ?
Mary: Odczuwanie . Nie doświadczyłeś go , więc nie zrozumiesz
…. ( „Equilibrium”, reż . K. Wimmer ) Film kończy wyzwolenie . Czy damy radę „wybawicielom” zanim staniemy się areną remake’u Wimmera ? Czy będziemy wchłaniać „Prozium II” ( inspirująca kombinacja Prozaca i Valium ) i czekać , aż ktoś poświęci się za nas ?       

… Darmowe leki to gwiazdka z nieba dla seniorów …. „
( TVP Info , P. A. Swięcicka , komentując program
„darmowych leków dla osób powyżej 75 roku życia” ) .
„Darmowe” = 560 milionów z budżetu państwa , więc wydane koncernom żerującym na starości …
560 milionów oficjalnie oddanych HANDLARZOM CHORóB .  

Mózgi , jak podłączone do ładowarek , z wszystkich stron : reklamy , wykłady , filmy …. ocean informacji zalewa sam siebie .

Nie trzeba genetycznych manipulacji , by wyniszczyć populację: z pokemonami można zrobić wszystko . Nawet zmusić ich do gonienia sobie podobnych – przecież rozpoznają …. Pokemonia gierka wywodzi się z firmy związanej ( oficjalnie ) z CIA – In-Q-Tel i ciężko
się nie domyślić , że chodzi o zbieranie danych w realnym czasie , a takie dane to cash . Cash służący nadzorcom niewolników , ale kto by się takimi drobnostkami …

Praktyka kategoryzacji człowieczeństwa przynosi efekty : za człowieka uważa się mędrzec łykający kilogramy pigułek w wierze żywota wiecznego , o nieczłowieczeństwo podejrzewa się Człowiek nie biorący udziału w wyścigu korpomaszyn .

„Postęp” , „Nauka” …. w ustach sprzedawców propagandy brzmią jak przekleństwo .

Coraz nachalniej wmawia się korzyści z systemu elektronicznie monitorującego zdrowie :” Co za wygoda ! Lekarz , SPECJALISTA od razu będzie wiedział , co nam jest i przepisze odpowiednie leki …. „. A potem też SKONTROLUJE , czy aby wzięte i biada , jeżeli nie …

Gdyby … spytać , ilu specjalistów postawiło błędne diagnozy kierując się błędnymi wytycznymi z podręczników ….
1973 : P. D. Rosenham , psychiatra , publikuje dokument wiele mówiący o eksperctwie : On i koledzy z Uni Stanford poszli do szpitali udając schizofreników . Zostali zdiagnozowani jako … schizofrenicy i przyjęci tak skutecznie na oddziały zamknięte , że trudno było wyjść
( David Rosenham , „On Being Sane in Insane Places , Science , 1973 , 19.01., 4070 )
Podoba się „opieka specjalistów” ? Podoba się może szwedzki model ? Do dziś np. w Sztokholmie lekarze otrzymują wskazówki , ilu pacjentów należy zdiagnozować na ADHD, Zespół Aspergera …. zależnie od dzielnicy: północna część miasta – 500 ….  

Chucpa , draństwo , namolność ?

Ale , ale … Ileż chętnych na , zdawałoby się , oczywisty przekręt : będą „pod stałą opieką , jak cudownie” ….
JAK takim pomóc ?

Chyba się nie da .

Podobnie , jak nie da się pomóc żądającym oprysków przeciw komarom ( w USA wymordowano miliony pszczół opryskami „na komary”- prawie 600 milionów dolarów na „program walki z Zika brzmi apetycznie , nieprawdaż ?) , szczepionek ( jakoś pominięto je w kwalifikacji broni masowego rażenia … ) , regularnych badań , „opieki” psychologów …

Ach … Japonki masowo skarżą rząd i koncern za uboczne efekty szczepionki HPV ( Japan Times ) . Wszystkie przeciętnie po 18 lat , zaszczepione między 11 a 16 rokiem życia , wszystkie z poważnymi zaburzeniami ….   Szczepienia zalecał rząd .
Po aferze się wycofał , jednak … wiosną tego roku znów podjął zachęcanie . Macki przemysłu wydają się niezniszczalne .

Polska TV zachwyciła się sklonowanymi owcami , przypominając „dyskretnie” o „wspaniałych możliwościach” biotechu …. Koreańczycy ( SOOAM ) i Rosjanie ( słynne NEFU , Jakuck ) próbują sklonować mamuty , wykorzystując biedne słonice .

Czy filozofom naszych czasów przejdzie przez gardło
„człowiek brzmi dumnie” ? …

Małe światełko w tunelu: Pan Dr Stefan Lanka został uwolnionym ( Oberlandesgericht Stuttgart ) z nakazu zapłaty 100 000 euro Panu Dr Bardensowi ( już w lutym 2016) – sąd przyznał , iż Pan Bardens NIE dowiódł w żaden sposób istnienia wirusa odry .

W Polsce nadal używa się haubicy ( szczepionki ) na mrówkę . Straty ? A kto by o stratach …. Cieszą się handlarze chemią … Ich samych , gdy ukłujesz , nie popłynie krew ….
Nie krwawi beton .

„Co ze szczepionką na tężec” , zapytują Niektórzy . Do wpisu wcześniejszego – bodaj z marca 2010 „na temat” odsyłam , a uzupełnienia gwoli …
Pamiętać proszę , iż nie same bakterie tężcowe ( grupa Clostridium ) choroby przyczyną , że – mimo generalnej odporności – na światło słoneczne i tlen wrażliwe : płytkie rany , zdezynfekowane szybko jeszcze , straszyć nie powinny , tym bardziej , gdy nie brudne . Te głębokie zaś i zanieczyszczone – owszem , niebezpieczne ,  jednak metody odkażania przedstawiłam . Najniebezpieczniejsze rany to te , które nie krwawią … I byłoby już o duszy;)  , gdyby nie obszar konkretny – „tężec”.

Rany milczące , jak je nazywam – do krwawienia zmusić trzeba lub/i dezynfekować natychmiast : olejkiem herbacianym , gorącą wodą z mydłem szarym , propolisem …

Komu nie wystarczy wpis z wiosny 2010 , a pod ręką środków wymienionych ówdzie nie ma , krwawnik – wypraktykowany w leczeniu ciężkich ranach od wieków – na większości łąk :
liście muszą być świeże , rana obmyta spirytusem , winem …
Krwawnik ( łac. Fol.Millefolii ) zagotowujemy króciutko w wodzie ( starczy pół minuty ) , przykładamy ciepłe , owijamy bandażem . Dodatkowo wewnętrznie możemy pić napar z kwiatu krwawnika lub przyjąć suszony , sproszkowany ,rozpuszczony np. w winie – to wdzięczne ziółko ( opisywane w terapiach wewnętrznych zaburzeń kobiecych ) , m.in. zastosowanie po operacjach ( napar , wewnętrznie ) , złamaniach kości – tak u kobiet , jak i mężczyzn .

A propos pań … tym razem niestety , pań oszczędzić się nie da.
Oczywiście , wszystkie jesteśmy zrównoważone …
życzliwe …. 
kochające …

:)))))) …

…. tylko skąd , do cholery;) biorą się te agresywne , zachłanne , wrzaskliwe , z wbudowanym we wzroku wymiarze na trumnę ( rzecz jasna trumnę innych kobiet ) , niechlujne karierotarany przypominające „Zoję aktywistkę” z komunistycznych plakatów … ?

Nie dotyczy ? Bardzo ładnie , to jednak napiszę co nieco o tych , których dotyczy , i jeżeli „chwilowo” .
Pewnie zarobię minus u własnej płci ( ależ proszę ) , jednak apelowałabym o odrobinę chociaż obiektywizmu w jej ocenie , ponieważ ogólnie nie jest dobrze z damską kulturą w PL .

Zarobię drugi minus ( i usłyszę „każda pliszka swój ogonek ..” ), niech tam :
Pan M.Brzozowski popełnił książkę „Boskie. Włoszki…” , przedstawiając parę znanych Włoszek i  dwie „włoskie Polki” ), rzucając odrobinę jasności na apenińską naturę . Coś zmieni ? …
Zrozumiem , że w Polsce trudniej o lekkość , bo „mniej słońca” , zrozumiem , że w Polsce trudniej o … i tu już nie zrozumiem .
Bo uśmiech nie kosztuje . Bo otwartość w kontaktach – nie wymaga wysiłku . Bo naturalność dostrzegania w drugiej kobiecie … siebie samej – nie kosztuje , bo miłość do kuchni – nie współzawodniczenia , ale zwyczajnie , miłość gotowania , nie na pokaz , nie dla youtuba … nie kosztuje ….
Nie powiem , że Włoszki bez wad ( czemu Pan B. nie pisnął np. o Liwii , trucicielce i ukochanej cesarza Augusta – „… wąż ukąsił Liwię , po czym zdechł…”;)), nigdy w życiu :
Pan Brzeziński łaskaw w oglądzie bardzo:))))) … Ale furia po włosku i furia po polsku wyglądają jednak inaczej .
Zresztą … „furor” – łac. gniew , po włosku – takoż , ale i namiętność , zapał , szał , zapamiętałość …. w POZYTYWNYM znaczeniu …. no i może dlatego Włoszki robią furorę:))))
Kiedy Włoszka wybucha , słyszy cała wieś , fruwają 
talerze , fruwa bielizna , czasami fruwają …. noże:)))) .
Ale po erupcji Włoszka … „nie pamięta” . Powodu , dla którego rozpirzyła pół domu …. NIBY nie pamięta , w każdym razie spokój powraca w formie najłagodniejszej z łagodnych … co najwyżej Luigi;) musi skorzystać z pomocy medycznej:))))))) ….
Polki … awanturują się na głośno ( wtedy bardzo brzydko ) , wielokrotnie tłukąc tę samą kwestię , lub cicho .. i nie wiadomo , co gorsze . Bo na cicho potrafią obmówić ( na co nie zdecydowałaby się chyba żadna Włoszka ) własnego faceta ( nie mówiąc o laniu jadu na plecy przyjaciółek ) przed wszystkim , co słucha , następnie wrócić jakby nigdy nic i domagać się … przeprosin , bo przecież „królowe” , a z przyjaciółką iść na kawę. No i przy każdej okazji wywlekają nagromadzone latami pretensje . 
Czy tak ciężko pojąć , że kto obmawia – więc z imienia , konkretnie , nie „jako ot , przykład , zapodany , by nikt się nie zorientował” – przyjaciół , obmówi też tego , z kim się obmową dzieli ? że takie zwyczaje określają obmawiających jednoznacznie i prowokują natychmiastowy dystans ?

No i jak można patrzeć w oczy przyjaciółce ( przynajmniej osobiście tak określonej ) , nazwanej za plecami  „złośliwą suką” za słowo prawdy , czy mężowi jeszcze przed chwilą przedstawianemu jako „ostatni ch…. ” ???
Do tego rozrywanie tych samych ran – psychotyczny masochizm , wynikający prawdopodobnie z braku zajęcia …  

Tak , tak … musicie „ciężko pracować , dom , kariera , dzieci …” – Włoszki też muszą ! Ale potrafią wybrać … Nawiasem;) , nie „wybierają” gotowania – NIE muszą – kuchnię kochają , znają , mają ją we krwi i wiedzą , że jest jednym z priorytetów .  
Polki często chcą WSZYSTKO najlepiej naraz .
Nie dziwi , że wypalają się szybko i sfrustrowane upuszczają żółć na nie daj Boże ładniejsze … a kiedy i młodsze i ładniejsze to już katastrofa .
Dlaczego ?
Ktoś im odebrał młodość , czy odebrały ją sobie same ?
Ktoś je zbrzydził , czy własnogłownie;) wykrzywiły twarz wściekłością , fałszem , zawiścią i pazernością … ?
Skąd tyle nienawiści do własnej płci ? Czy kobiety tratujące – nieraz dosłownie – inne – zdają sobie sprawę , że negacja drugiej ( pardon ) samicy odbija się na poczuciu kobiecości agresorki , na kumulacji testosteronu , wreszcie na zaburzeniach organizmu ?
Czy wyklinając inne najgorszymi wulgaryzmami , zdają sobie sprawę , że mówią do … SIEBIE ?

…. Polki pokazały mi , że kobieta nosi spodnie w każdej sytuacji … – jestem Im wdzięczna , „uspadniam”;) się częściej niż parę lat temu ( acz na ulicach zauważam powoli tendencję odwrotną , na szczęście ), jednak zauważyłam , że One , zakładając portki , stają się facetami , już ich mentalnie nie zdejmują …. Z chwilą włożenia pary nogawek rodzą się Agrypiny;) , co ja mówię – Agrypina ( Iulia Agrippina Minor , jakkolwiek starsza też nie anioł) niech się schowa przy ambicjach Polek .

Kiedyś poruszyłam temat adresując ogólnie do kobiet … bo Polki nie jedyne w towarzyskim boksie … Lata
obserwacji niestety nie napawają optymizmem ani nie pozwalają wyróżnić znacząco pozytywnie Polek na tle dobrze pojętej kobiecości w świecie ….. Poleciały gromy.

Nie byłoby sprawiedliwie porównać więcej … ?
Proszę : Virginia Woolf napisała „Niewiele ludzkich istnień zginęło z kobiecej ręki” … Nie wiem – naiwna czy tak zasklepiona w ego … Cytat przeszedł do annałów feminizmu i mało kto zwraca uwagę na jego słuszność : „z ręki kobiecej ..” bowiem faktycznie , zginęło może i niewiele , ale przez kobiece głowy ?
Joanna Burke , historyk/Uni London , poświęciła lata analizie kobiecych tekstów z II wojny światowej . 
Owoc ? „Kobiety zaspokajały popęd agresji  skłaniając swoich mężczyzn , by w ich imieniu wyrzynały wrogów …. „.
„An Intimate history of killing : Face to face killing in 20-th century Warfare” , Basic Books 1999 , NY )
Historie morderczyń …

Co gorsza … i bez ślęczenia P. Burke wiadomo , że od tysiącleci kobiety ustanowiały nagrody ( głównie z samych siebie) za ekspansywność samca , rodziły synów na potrzeby wojen i do walk zachęcały …. Niewinne , bo rączki krwią nie splamione ? Jedynie … buziuńki do rzezi zachęcały ? Czas spojrzeć prawdzie w oczy , drogie Panie … 
Virginia Woolf nie miała CAŁEJ racji .      

Przykre ? Trudno . 
Trudno też spokojnie patrzeć , jak kobiety klną , jaką złość wyładowują za kierownicą , jak potwornie nieżyczliwie traktują inne , w jakikolwiek sposób od siebie zależne …. 
Przykłady znacie – podobnie brutalności , podłości , głupoty prowokującej wręcz najgorsze osądy o … kobietach .
Tu – matka dwojga , już odebranych z powodu pijaństwa , dzieci , rodzi trzecie w alkoholowym upojeniu ( tvp.info, 17.08.) , tam – sekretarka szkolna zamknięta za dilerkę narkotyków …

Przerośnięte , wypaczone … tak krytykowane u samców;) ego kobiece przeraża bezgraniczną głupotą . 

WSZYSCY – więc i wszystkie – jesteśmy w jakiś sposób na jednej przestrzeni i nie wiadomo , kto kogo może potrzebować . Wszystkie , cokolwiek robimy , działamy na siebie wzajemnie – ten wpis również odbije mi się 
czkawką , a jednak zaryzykuję : opowiadam o kobietach jako kobieta , uniemożliwiając posądzenia o „szowinistyczny , męski świnizm” , automatycznie deportujące sens w przestrzeń jako
„samceniconasniewiedząwięcniemająprawawytykaćwad”…Wiedzą . Ale się coraz częściej boją .

Olimpijski wynik Polski … KOBIECE medale , m.in. w – oż kurczę , jak to brzmi – rzucie MŁOTEM . Panowie wymiękli (?) , a nasze musiały walczyć nie tylko z koleżankami , jeżeli zerknąć chociażby na P. Semenya:)) …
Nie , Panowie NIE wymiękli : zachowywali się normalnie  , grali uczciwie , nie rozchorowali się na ambicję – po prostu , pojechali zmierzyć się z innymi .
Szkoda , że w ujadankach o – faktycznie, nierównej walce kobiet .. i „kobiet” – niknie fakt , iż P. Semenya została poddana w wieku 18 lat PRZYMUSOWEJ kuracji hormonalnej po tym , jak dopatrzono się zbyt wysokiego poziomu testosteronu , a kiedy „terapię” wstrzymano , poziom wrócił … bo w danym przypadku obniżania narobią więcej złego niż dobrego – trzeba tylko podejść do sprawy uczciwie i powiedzieć , z KIM mamy do czynienia … i nie jest to winą P. Semenya – OFIARY sponsorów .  

Dzisiejszy wtręt o kobietach …  ponieważ najbardziej uderzył mnie komentarz do paru historii  … kobiety – z przykrością zataję profesję – Polki właśnie :
„… świat to arena , kto nie wygrywa , ten ginie , więc muszę neutralizować inne , żeby dostać najlepsze „.
 

„Neutralizować” ?
Arena ? … Maczety …. ? Może od razu lepiej AK47 … ?

Czy obsesyjny , fanatyczny , nie mogący się zdecydować , które wyznanie pozwoli mu bardziej nienawidzić kobiet , niejaki John Knox ( „Pierwszy ryk trąby przeciwko potwornym rządom kobiet „) , mógł mieć trochę racji … ?
Więcej niż trochę … ?

Co się stało z kobietami …. ?

Odpowiedź tkwi w ich chorobach , jakkolwiek brutalnie by brzmiało .
  
Czy w powyższym kontekście może dziwić , że … co dostrzegł Pan Brzeziński – Włoszki uwielbiają Polaków ? że widzą w nich , czego wiele , zapatrzonych w siebie i w „lepszość” dań zagranicznych;) Polek nijak dostrzec nie chce :
indywidualizm , odwagę , odpowiedzialność , chłopską zapobiegliwość , intymną – więc nie na pokaz – czułość , prostotę i jasność uczuć , bezpośredniość , życiową mądrość …. Są też inni ? Na pewno : zakompleksieni , zastraszeni , niepewni , a co za tym idzie … napastliwi
( stroszą się tchórze , ze strachu ),wściekli …
TAK ICH WYCHOWAŁYśCIE , DROGIE PANIE ! Narzekając na facetów pamiętajcie , KTO ich wychowywał: KOBIETA ! 
Nie na próżno żydowskie przysłowie :” Dobra kobieta uczyni najlepszym człowiekiem najgorszego mężczyznę , zła kobieta zniszczy najlepszego męża i dom sprowadzi do upadku ….”.  

To nie podlizywanie , a ledwie spojrzenie z zewnątrz .
Podlizuje to się  ( krytyki owo nie ujdzie :)) P.Brzozowski Włoszkom – strategia w połowie udana , gdyż dobór pań w pań;)teonie niespecjalnie szczęśliwy i budzący sprzeciw w niejednej Italiance , więc nie radziłabym korzystać z rzeczonego materiału , polując na Włoszkę …

Zostawiając ragazze:) , mammy e donny …
Ucho przyciągnęła wieść z USA o „niesamowitej dobroci ,
P. Amber Heard , okazującej serce mimo posądzeń o najgorsze” …. P. Amber Heard zyskuje automatycznie wyższe miejsce w rankingu przebiegłych bab;) , ponieważ , dzięki mądremu PR-owcowi oraz adwokatowi , zrobiła za jednym zamachem doskonałą reklamę sobie i całemu środowisku lesbijskiemu , a także uwolniła się od podejrzeń o nieczyste zamiary . Geniuszka;) : nie zostanie persona non grata w Hollywood , nikt nie zarzuci jej pazerności ani cwaniactwa , a za rolę dostanie więcej aniżeli mogła marzyć przed aferą . 
Nie przepadam za P. Johnem D., … nie interesuję się amerykańskim kinem dość , by ocenić role – ot , Pan Aktor … Ale przyglądałam się sprawie ze względu na towarzyski zakład i … wygrałam:) . Do ugody doszło , ponieważ Pani H. wiedziała , jak powstały „dowody przemocy” wobec niej i miała świadomość wiedzy świadków , a Pan D. chciał świętego spokoju .  
Jeżeli właśnie zbombardowałam przekonania o NAGŁEJ niewinności kobiety zdolnej wcześniej zniszczyć partnera w oczach całego świata i czułości serca „skrzywdzonej
istotki” … sorry . A … że identyczne zachowania zdarzają się po obu stronach , zapominać nie wolno .

Jednakże … panom , na wszelki wypadek , polecam przegląd „klipów” kobiecego ( i nie tylko ) autorstwa , jeżeli nie chce im się zagłębić w lekturę ani obserwować i wyciągać wnioski , oto lista ( z przymrużeniem oka ):

-„Blank space” Taylor Swift  … Pani Swift wprawdzie nie wypada przekonująco w kompletnie obcym sobie , salonowym anturażu – poza kusymi , fioletowymi spodenkami kontrast między osobą a strojami i otoczeniem – ZBYT jaskrawy:)) , ale w scenach wściekłości … yes , yes , yes ;))) – zbliżenie na masakrę Bogu ducha winnej „Cobry”  ( komputerowo , szkoda byłoby samochodu bo to chyba Shelby … ) czy fragment ” … don’t tell me I’m insane…. „;)))))) … nawiasem , czy aby nie inspiracja dla „Tamtej dziewczyny”? P. Sylwii G. ? 🙂
– debiut ( 2003 ) Beyonce ft Jay Z ,”Crazy in love” 🙂
– Elize „Automatic” … raczej po 23.00 :)))))
– Lawson „Juliet” … nowela kryminalna;)
– Alexandra Stan „Mr Saxobeat” …. można dobrze wyglądać w mundurze , będąc kobietą ? Można:)))))
– Shakira – „Don’t bother”..  ( znowu niszczymy samochód …
nieładnie;)))
– Pussycat Dolls ( raczej kapitalna N. Scherzinger ) „Hush Hush” ( nie mylić z haszem:)))) … )
– Rihanna & Shakira „Can’t remember to forget you …” – no dobra , inna historia;)))  
– Albańska Angielka Dua Lipa:))) , „Hotter than Hell” … ech , te niegrzeczne dziewczynki;) ….
– wiadomo , „Tamta dziewczyna” … choć nie rozumiem , dlaczego dziewczyny robią sobie na głowie fryzurę a’la okakane , ptasie gniazdo ( wypiętrzony kok mający się kojarzyć z … samurajskim ? NIE KOJARZY SIę ! ) …. Nie wiem , jaka w nim moc;) , nie wygląda i już , a .. jak któraś nie ma wzrostu – on go nie doda , zawsze będzie śmiesznym sztukowaniem . 

Dla równowagi – Nieznośnie rozmamłana Leona Lewis
( dlaczego sobie nie pójdzie od wiarołomnego ? Ja nie wiem ….;))) „Bleeding love” .

Teraz , niech się panowie zastanowią PRZED umówieniem na randkę jeszcze raz … i jeszcze raz …. i jeszcze …:)))))
I żeby nie mówili , że nikt im nie powiedział :))) 
Dobre Dziewczyny – nie martwcie się , Oni Was znajdą …  będą tylko bardziej świadomi , z czym się mierzyć :))) Powyższe może się Wam jedynie opłacić – nie będziecie musiały niczego tłumaczyć … tak w razie, gdybyście odkryły w sobie „nagle”;) jakąś inną;) niż dobra … :)))

Teraz mniej wesoło … wcale nie wesoło .   

O naszych nastolatkach , czerpiących garściami zachodni (po)pęd ku przeżyciu „wszystkiego już”, tak bardzo skracający młodość , czyniący je doświadczonymi biologicznie na każdym froncie , przedwcześnie przejrzałymi ulęgałkami …
 

Religie przerzucają się napomnieniami o czystości , nie tłumacząc czegokolwiek w sposób zdolny do przyjęcia przez zbuntowane , buzujące organizmy , szkoły sprzyjają nawiązywaniu ZBYT bezpośrednich kontaktów , nie zostawiając miejsca na dojrzewanie uczuć … Stąd w kontaktach fizycznych o uczuciu często mowy raczej nie ma .
Jest więc „zauroczenie” , „przelecenie” , „zbiórka danych” ,
„kolekcja” , „trafienia” …. Bezrozumne uruchamianie twórczego potencjału najniższych czakr , zakłócające energię czakr wyższych , przyporządkowanych odpowiednim etapom życia .

Kontakty cielesne stają się pierwszorzędowe , konstruując megaego – twór niezdolny do duchowego połączenia z innym , niezdolny więc do mistycznej Jedności , niezdolny do kompletnego , otwartego i szczerego kontaktu z drugą istotą … Stąd „kolekcjonowanie” , a jedna zdobycz „gorsza od następnej” , bo z żadną nie osiągają pełni , w żadnej nie są w stanie odnaleźć odpowiedzi ….
nie potrafią czytać .

Stąd zaburzenia hormonalne ( zaburzenia kreatywności )pociągające całą , zdrowotną resztę . I można by „o”… godzinami , gdyby nie fakt , że i tak dzieciaki „wiedzą swoje” … A „wiedzą” , bo widzą przykład .  

Czas się ODuczać . Czas przeczuwać . Czuć . Doświadczać ….
Czas na reset . Inaczej utoniemy w „wiedzy”, prowadzącej donikąd .

W „wiedzy” zaprojektowanej jako wypełniacz mózgów …
Kolejnym „trojanem” na półkach księgarń „Glutenowe kłamstwo” – Levinovitza . Niektórzy , zdumieni przypomną: ” Sama twierdziłaś , żeby do glutenowych teorii ostrożnie i że niezupełnie…. „. Oczywiście , podtrzymuję , ponieważ daleko mi do absolutnego negowania glutenu , a daleko , gdyż po pierwsze – nie wiemy o nim wszystkiego , po drugie – jego nietolerancja , jak pisałam bodaj 01.01.2015, może być też związana z innymi czynnikami etc. ALE – to co zrobił Mr Levinovitz jest grandą , ponieważ zachował się , jakby gluten kompletnie nie miał znaczenia w powstawaniu zaburzeń , co jest – w danym razie zwykłym kłamstwem . Gdyby nim nie było , niektórzy chorzy nie wracaliby do zdrowia po odstawieniu produktów „pełnoglutenowych” .

Zostawmy trojany , może coś milszego ? Pytacie o „Wylecz się sam” P . A. Saula … OK , warto … z jednej strony:)))))) .
Bo kto nie wie o zaletach homeopatii , kapusty , żywokostu ( wreszcie ! )  – się dowie:) . Ale kto wie , usłyszy przede wszystkim o zaletach … „megadawek witamin … suplementów …. „. I tu kończy się fajność . Bo mimo niewątpliwie:) szczerych zapewnień Pana Saula o „braku zysków z reklamy suplementów” ( przepraszam, nie można nie czerpać zysków z ww. będąc prawie szefem „Journal of Orthomolekular Medicine…. ” ) … załóżmy , że nie czerpie – nie musi , ma dość kasy , ale … zostawiając to wszystko …
Niech będzie , że autentycznie wierzy w moc suplementów i – głównie SZTUCZNYCH witamin . I jeśli zapewnia , żebyście „nawet jemu” nie wierzyli , sprawdzali …. te testy – a zechcecie testować po tak sugestywnych opisach wyleczeń – będą co nieco kosztować:)))
NIE wykluczam pozytywnego , doraźnego działania syntetycznych produktów . Ale nie wierzę w całkowity brak negatywnych skutków ubocznych ich stosowania ani w ich większą od naturalnych moc . Miesiąc w miesiąc otrzymuję m.in. pisma medycyny ortomolekularnej … wypowiadają się tam sami eksperci „nie czerpiący zysków” . I tylko nie wiem , dlaczego wszyscy zajmują dobrze opłacane stanowiska w firmach/prasie tematycznej , wielu dodatkowo prowadzi prywatne praktyki . Może i niezdrowa podejrzliwość:))) , ale … dopuszczając możliwość leczenia produktami przemysłowymi , powstrzymuję się od stosowania lub preferowania ich , ponieważ widziałam moc czystej Natury , wewnętrznych sił uzdrowicielskich człowieka i do tej pory – poza homeopatią wszak również produkowaną nieraz w wielkich ilościach -nic , co by owo przewyższyło . Nie wykluczam , iż widziałam zbyt mało , stąd interpretacja jak zwykle należy do Czytelników , ale myślę , że jeśli włączą instynkt … wybiorą słusznie .
I jeszcze : reklama lecytyny ( sojowej ??? ) dobija .
Nie mniej jednak , Panu Dr Saulowi gratuluję bestsellera i życzę zdrowia ( podobnie Jego Pacjentom:) , wszak chyba wszystko jest lepsze od naświetlań , operacji , talidomidów i innych „prozium” … no i sam fakt promocji uwolnienia się od „ekspertów” – bezcenny . Do tego ostatniego – proszę zwrócić uwagę na rozdział o szczepieniach – argumenty pomocne w odzyskaniu wolności wyboru oraz motywację odmowy szczepień względami religijnymi – a nie mówiłam ? 🙂 …  

Na koniec niestety smutno , lecz nie do uniknięcia , gdyż w bardzo dobrym ( pomimo epatowania nieszczęściem , czasami sztucznych łez , wypełniających cenny czas zbędnych , rzewnych zaśpiewów i notorycznego przerywania rozmówcom … ) i potrzebnym programie Pani Jaworowicz , stała się rzecz okrutna . A jakby niewidoczna .

Nie chodzi o powtarzalne już przykłady „wdzięczności skrzywdzonych biedactw” , poczynając od pazernej Cyganki ofukującej Panią Jaworowicz ( „… to nie jest program o Cyganach a o mojej sprawie !” ) , nienawidzącej męża fanatyczki religijnej obwiniającej Panią Krystynę Zytecką o wrogość ( „… Pani nie rozumie bo pani nie jest wierząca ! ” – na sugestię zaopiekowania się chorym wrakiem człowieka ) , a ostatnio – wściekłą obsesjonistkę
„POSIADANIA dziecka” , rozczarowaną chorą sierotą , atakującą każdego , kto chciał pomóc …. Tu muszę wyjątkowo( x2 ) oddać sprawiedliwość 
P. Prof. Bieleckiemu : raz , mówiącemu o dystansowaniu ocen od ratowania ( „… gdybym myślał, co on zrobił , nie mógłbym pomóc , a pomagamy obojętnie, kto przyjdzie…” ) , dwa , proszącemu o opamiętanie i zatrzymanie dziecka , o podarowanie odrobiny miłości ze względu na możliwość rychłej śmierci dziewczynki ) ….
Chodzi o drugą zbrodnię , w tle sprawy morderstwa ciężarnej córki ludzi tak biednych , że zostali BEZKARNIE podejrzani o zabójstwo własnego dziecka … Zbrodnię na psychice , ponieważ zrozpaczoną matkę zabrano na komendę , dokonano – oględnie zwanego „osobistego”
( anatomicznego ) przeszukania , które  okazało się dla niej traumą , pogłębioną na wizji , ponieważ „pan spec” powiedział „: „To standardowe procedury” , zamykając sprawę . Przytomne wszak KOBIETY ( poza subtelnym oburzeniem niezastąpionej P. Mec. Wentlandt i P. K. Elbanowskiej ) nie zareagowały !

STANDARDEM więc byłoby upokarzanie NIEWINNYCH KOBIET – OFIAR – w majestacie prawa ???

I w TAKIM programie , od lat wojującym o dobroć , sprawiedliwość , pięknie pojętą ludzkość …. NIKT nie zaapelował o zmianę procedur ? NIKT nie poruszył tematu bezkarności donoszących i karających niesłusznie ?     

NIE BYŁO , tak chętnie do tej pory promowanych PSYCHOLOGóW ? NIE MIELI NIC DO POWIEDZENIA ? W TYM AKURAT ODCINKU ?

Szanowne Panie …. Bez względu na to , jaką zajmujecie pozycję w społeczeństwie , jakim szacunkiem jesteście otaczane … pamiętajcie o zmienności losów .
I jeśli wydaje się Wam , że nic złego nie może się przydarzyć , pamiętajcie , że Wasza wyobraźnia może okazać się niewystarczającą , by złu – ogólnemu ZŁU , przez Was akceptowanemu , gdy dotyczy INNYCH – gdy się nagle … niespodziewanie pojawi – zaradzić . 
Starożytni mawiali , że im wyższą pozycja , tym lepszy ogląd , tym większą też łaskawość ….

Wysokich pozycji życzę , DOBRZE – więc właściwie – wykorzystanych .

……………………………

…………………………………………………………..

Odpowiadając na zarzut , jakobym do „najmłodszej polskiej muzyki” zakwalifikowała w poprzednim wpisie bynajmniej nie NAJmłodszych … Jakkolwiek wyda się owo Komuś dziwnym;) , w moich uszach , poniżej wymienionego pułapu wiekowego i poza wyjątkami ( oczywiście również Panem Bednarkiem ) , muzyka polska ( i nie tylko polska ) nie istnieje  – istnieje zlepek dźwięków chucpiarsko skopiowany z Zachodu – adekwatny do targetu i wyjątkowo nie mam zamiaru przepraszać za popełnioną … nieomyłkę .

 

Posted in aktualności | Leave a Comment »