Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Rak to zwierzę .”Genetyczna podatność” ? Cz. 15.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 26, 2014

Natura zachowała sobie tyle wolności, że z całą wiedzą i nauką nie jesteśmy w stanie Jej przejrzeć ani rozszyfrować … J. W. Goethe

…………..

Kochani … chcielibyście mnie uchronić przed niektórymi wieściami, ale się nie da.  

Historia Kamila ? Dla mnie na razie niewyjaśnioną .

Wspaniałej Mamie Kamila i Wszystkim, Którzy walczyli o Jego życie, powiem : uczyniliście WSZYSTKO, co mogliście . Przynajmniej Jego serce pozostało … w miłości .

Słowa … cóż słowa .

Czasami lepsza jest cisza .

……………….. 

Cisza …. nie może jednak dotyczyć wszystkiego .

Porozmawiajmy… nic to, że ponownie – naŁka się wszak aktualizuje … o „ważnym, jeżeli nie najważniejszym” czynniku mającym zachęcić nas do profilaktycznego obmacywania, nakłuwania, etc.:

GENETYCE … może raczej o genach, bo genetyka z etyką wspólnego ma coraz mniej .

Ach, upierałam się na pewnym forum ( a i tutaj ), że geny zaledwie jednym z czynników mogących mieć wpływ na zachorowanie i to w niektórych tylko zaburzeniach … Oberwało się, aż kurz poszedł . Nie wiem, czy część polskiego środowiska lekarskiego pracuje tak zawzięcie, że nie ma czasu na doinformowanie się w kwestiach istotnych … bo Ichniospecjalizacyjnych, czy … aż boję się pomyśleć … po prostu, pardon, kładzie …. kładzie torbę;) na temacie .

Poza granicami bowiem … granicami przekraczalnymi łatwo jak nigdy dotąd … stwierdzenie, jakoby geny odpowiedzialne były JEDNOZNACZNIE chociażby za pewien typ choroby, wywołuje potworną burzę . I nie pomaga, że Pani Aktorka Jolie ( oby żyła zdrowo, długo i … zmądrzała ) tak świetnie promowała chirurgiczne ingerencje, że „mówi się o efekcie Jolie” – czytaj: masowych mastektomiach . Owszem, sporo Pań faktycznie, rzuciło się do szukania „zbrodniczego genu”, ALE z tą chęcią do operacji – o, to już lekka przesada . Gazety łaskawie przemilczają, że zaznaczyła się wyraźniej i powiększyła  jednocześnie druga grupa Pań – stanowczo odmawiających wiary w proroctwo mammografii i „uzdrawiający skalpel” .

Poróżnianie Społeczeństwa z wprowadzeniem elementu JEDYNEJ słusznej prawdy …. od zawsze ulubiona metoda Wielkich Kontrolerów . Niezawodna .  

 

Dwie niegdysiejsze Przyjaciółki  skłócone na zabój, bo Jedna miała nieszczęście dostać się pod nóż i zmiana poglądów oznaczałaby przyznanie się do prawdopodobnie niepotrzebnego okaleczenia , co mogłoby powiększyć i tak ogromny ból doświadczeń . Druga była zdiagnozowana z przeznaczeniem „na stół”, lecz zmieniła odżywianie i tryb życia, a po latach okazało się, że żadna diagnoza choroby potwierdzić nie może .

Gdybyż Jedna zaakceptowała, że na  pewnym etapie Jej świadomość pozwoliła na takie, a nie inne kroki i NIC tego nie odwróci …. gdyby uznała, że to MOGŁO Jej uratować życie … chociażby psychicznie … ALE „TO” NIE MUSI RATOWAć DRUGIEJ … 

Gdybyż Druga zechciała … nie wykazywać Pierwszej uparcie dowodów na pewność  INNEGO postępowania w każdym przypadku ….

Powoli … małymi kroczkami … Obie zaczynają się dogadywać . I tylko Pierwsza czasem cicho popłakuje … choć nie powinna, bo … po pierwsze – żyje, po drugie – Jej lekcja już przynależy Jej i … czasowi przeszłemu, jakkolwiek z konsekwencjami w teraźniejszości .  

Kochane Dziewczyny, Panie ( jakkolwiek mam nieodparte przeczucie, że tego typu rozterki nie dotyczą Stałych Czytelniczek ) … ZANIM 
podejmiecie w związku z „wiadomym genem” decyzję OSTATECZNą i NIEODWRACALNą, proszę, przeczytajcie poniższe … pamiętając, że decyzja i tak należy do WAS .

Na początek przypomnę, że granty na badania genetyczne pozyskuje się tym łatwiej, im częściej towarzyszą im piękne obietnice . Aktualnie prowadzi się ok. tysiąca projektów genowych .

Efekty obietnic … nie, żeby tak całkiem do …kitu, ale … ile z nich
tak naprawdę przyniosło Ludziom … DOBRO ?

Wściekłe szukanie genu nieśmiertelności …. Genu otyłości … inteligencji … moralności …. może jeszcze religii …. ?

Pewnie z genem ludzkiej godności byłyby małe problemy, ale co to dla NaŁkowców … pod warunkiem, że najpierw sformułują, cóż to właściwie za zwierzę, ta „ludzka godność”, wszak „trzeba dotknąć, obliczyć,  opisać…”.

Przechodząc do meritum pokuszę się jeszcze o drobiazg : NIE WIEM, jaki cel – prócz oficjalnych, czyli „pomocy człowiekowi”, mają ostatnie, DEKLAROWANE osiągnięcia genetyki . I, choć widzę w nich również fascynujące drogi … domyślam się, iż oblicza nowości mogą występować w wielu odsłonach .

Bo na przykład … Jeżeli faktycznie … BO FAKTYCZNIE wygląda na to, że garnitur genów nie jest wartością stałą w naszym organizmie, to … wprawdzie nadzieja na zrewolucjonizowanie medycyny ( szkolnej, gdyż normalna:) od dawna zdaje sobie sprawę z możliwości samoleczenia ) z jednej strony, z drugiej …

– pokusa wymiany genów, przy opatentowaniu metod i wszystkim, co się z tym wiąże

– interpretacja na korzyść GMO i ewentualne wykorzystanie pod hasłem: „Jeżeli geny  i tak się wymieniają, co za problem, że zjecie każde xxxx, jakie Wam sprzedajemy, przecież i tak to się może wymienić, a w ogóle te kwasy żołądkowe itd. – noż nie ma opcji, żeby GMO zaszkodziło”…… ? „.  W tym aspekcie … może się wymienić, lecz nie musi, zresztą zanim by podjęło decyzję „wychodzę czy zostaję”, narobiłoby niezłego zamieszania, a co do środowiska żołądka  i POZOSTAŁYCH rejonów ciała vs GMO już się wypowiedziałam .

Odnośnie samych „odkryć” w kontekście GMO … Proponowałabym jednak interpretację:

Jeżeli geny się wymieniają, „żyją własnym życiem”, to może TYM BARDZIEJ powinniśmy zwracać uwagę na to, jakie wprowadzamy do jedynego w swym rodzaju organizmu – naszego ciała ? Bo ja np. nie chcę być odporna na glyphosat, rosnąć wysoko i być wydajną z hektara, ale tylko przez jeden sezon;) … .

Przy okazji: Pani Hilariowa Clinton aż poci się z wysiłku, by GMO za…….. zasiało cały świat . Rozuuuuumiem …. Chciałoby się na prezydencki stołek, ale kampania kosztuje ?  
w ww. guardianlv.com/ 2014/07/hillary-rodham-clinton – supports – gmos, w ww.timeofsandiego.com/hillary-clinton -cheers- biotechers-backs-gmos-and federal ….
W tym samym czasie bidni, ale mądrzy Chłopi z  Salvadoru NIE pozwolili koncernom GMO zatruć swojego kraju .

Wróćmy do komórek, genów i …

„Science”, 2007 przyznaje nagrodę „Przełom roku” za odkrycie możliwości ingerencji genowej w komórki epithelu, pozwalające hodować z nich pozostałe typy komórek, więc jak z macierzystymi . Co za podnieta … prawie boska moc tworzenia … PRAWIE .

Jeszcze bliżej …

Komórki macierzyste uznane za pluripotentne ( mogące tworzyć PRAWIE wszystkie typy komórek ) znajdują się praktycznie w całym ciele, ale to „za mało”. Nie wystarczyły znane już możliwości macierzystych embrionalnych, płodowych ani dorosłych . Dobrali się do komórek epithelu, wprowadzili ówdzie ( retrowirusami ) 4 geny i ochoczo 
patrzyli, jak hodują się komórki np. serca . Kto zainteresowany, chodzi o badania Takahashi i Yamanaka ( Uni Kioto i Uni Wisconsin, 2006 , 2007  ).

Wszechstronnie uhonorowani, obsypani milionami za obiecujące  odkrycia Naukowcy nabrali apetytu na więcej . Niestety, w powszechnie dostępnych źródłach zwykle „zapomina się” podać, iż u jednej piątej myszy – ofiar badań – rozwinęły się tumory nowotworowe ( proszę pamiętać : „tumor” i „tumor nowotworowy” to nie to samo, choć zwykle używa się „tumor” na określenie jednego z symptomów nowotworu  ).

Co się takiego stało, oj tam, oj tam, nagrodzono wszakże odkrycie możliwości przekształcenia dorosłych komórek w indukowane pluripotentne ( iPS ), nie – podejrzane efekty, zresztą … po prostu – no wprowadzili Chłopacy pewnie wśród tych genów protoonkogeny ( skrótem : zawierające potencjał raka ), więc może wystarczy wprowadzić inne … ?  

 Na razie obwieszczamy SUKCES ….   

ILE wiedzą Genetycy o … genetyce ? NA ILE, by nie zaszkodzić całej populacji ? Tego nie są w stanie stwierdzić Oni sami .

Ale … wielu z Nich uważa, że to żaden powód, by na tym nie zarabiać.

Potworne awantury wybuchają o samą definicję genu, nie mówiąc o historii odkryć, ale … nic to, robimy genetykę .

Coraz większe ambicje pojawiają się w okolicach komórek totipotentnych -wyłącznie we wczesnych embrionach, z których – z każdej może się rozwinąć …. k a ż d a   inna komórka … Kwestia możliwości Natury w spontanicznych kreacjach bliźniąt … wciąż tysiące pytań . 

Pisząc kiedyś ( na pewnym forum), że nawet bliźnięta jednojajowe nie są całkowicie identyczne, naraziłam się Wiedzącym Lepiej . Cóż …

Nawet bliźnięta jednojajowe nie są identyczne” – Andrew Chess, Genetyk ( Harvard )

Co za pech, że świetni, a pokorni wobec wiedzy Genetycy, wypowiadają się w ten sposób … Co gorsza ….

„Podoba mi się idea, że jesteśmy mozaikami” – S. Henikoff, Genetyk .

Mozaiki ? Jasne, geny przodków … Nie o to chodziło . Pan Genetyk M. Hahn porównał bowiem nasz genom z drzwiami obrotowymi: „Ciągle wchodzą jedne geny, a wychodzą inne” .

???

To nie tak, że „od urodzin do śmierci ten sam zestaw” ? Ano … niecałkiem.

Zrobiła się rozróba . Padła na twarz definicja genomu jako naturalnego constantu – niezmiennej „wyprawki” na życie .

Czy padła … czy nigdy nie wstała, oto jest pytanie .

W każdym razie pojawiły się …. nowe wątpliwości. Za nimi…  nieskromnie powtórzy się  moje, jakkolwiek z pewnością nurtuje ono Niejednego i Niejedną : Czy w ogóle można twierdzić, że usunięcie jakiegokolwiek, podejrzanego genu gwarantuje niezachorowanie ?

Ile w końcu bezczelności jest w statystyce, sprzedawanej Ludziom jako – pardon, to językowe nadużycie -„niezwykle pewne prawdopodobieństwo”?!

 Upierając się więc niezmiennie przy absurdzie usuwania czegokolwiek na skutek odkrycia „śmiercionośnego genu”, opowiem króciutko o kolejnych możliwościach traktowania nowotworów jakoś przeoczonych:) przez mainstream …. Mainstream woli nakarmić Lud informacjami w stylu:

„Przełom w medycynie ! Naukowcy ODKRYLI, że psy, koty potrafią wyczuć raka!”

TERAZ ODKRYLI …………

Same media nie pamiętają już chyba, co pisały bodaj pięć lat temu … I dziesięć … dziesięć – to drukowały zachodnie:).

Ale jest jeszcze gorętsza „nowość”: „Naukowcy odkryli CZTERY różne rodzaje raka żołądka ! ”

Niejeden Chińczyk uśmiechnął się uprzejmie .

Jakby tu …. delikatnie i bez ironii ……….. Bo to jest tak: Zachód podpatruje Naturę i szpieguje Wschód i próbuje przerabiać to, co udało mu się dostrzec, na swoje kopyto. Tak, żeby i sprzedać definicję i stworzyć pole do produkcji nowych „leków” i „badań nad” i mieć „prawa do” i oczywiście „wyłączność na wynalazczość” .

Nie byłam przy „odkryciu”, nie powiem więc, czy podpatrzył i teraz, ale … może przypadek …. Chińczycy …. od paru tysiącleci potrafią rozróżniać typy zaburzeń harmonii żołądka i leczyć je … różnie . Wiedzą, że inna dolegliwość będzie spowodowana zastojem gorącego śluzu, a inna np. działaniem gorącego wiatru, a nawet, że skądś się te śluzy i wiatry biorą .

A propos Natury … Pamiętają Państwo może wzmianki o pracach świetnego Badacza, Pana Sapolsky’ego ? Media łaskawie się na owymi pochyliły, aczkolwiek nie bez swoich wtrętów, gdyż film zrobił National Geographic, a puszczał m.in. Fokus TV, w finansowaniu zaś maczała paluszki m.in. Fundacja Rockefellerów … Ale nic to, film po polsku nazywa się „Stres – cichy zabójca ” i znajdą tam Państwo echa m.in. badań, o których  pisałam . W skrócie : badania nad pawianami i …. urzędnikami brytyjskimi, prowadzące do intrygujących wniosków.

Po pierwsze, że nie warto żyć agresją .

Po drugie, że zmiana zachowań człowieczych na LEPSZE jest możliwą, pod warunkiem … No właśnie .

Bo stado pod wodzą brutalnych, bandziorzastych pawianów zmieniło się dopiero wtedy, gdy zmarły na skutek zatrucia kupą starego mięsa najagresywniejsze samce alfa . Podporządkowane do tej pory małpy przyłożyły się do przeorganizowania stada i zaprowadzenia tam spokoju, ładu i …. chyba szczęśliwości. W ciągu … JEDNEGO pokolenia udało się zbudować ZDROWE ( o czym wcześniej nie było mowy ), radosne stado .

Pytanie, jakie pojawia się nieuchronnie: „Czy mamy tyle odwagi, by uczyć się od pawianów” ?

Niestety, w produkcji przemycono też treści osobliwe, np.: ( mniej więcej, z pamięci ):” Nawet na najniższym szczeblu korporacji, jeżeli ludzie mają jakąś działkę, gdzie się spełniają, ot, niech będzie i drużyna baseballa – jest w porządku. ( …przyp. mój: tutaj  zgoda, ale … ) Pozwólmy ludziom być kreatywnymi, przewodzić na jakichś swoich terenach…. „.

I to „pozwólmy” trochę mnie niepokoi . Może niepotrzebnie, ale … wolałabym sformułować owo: DLACZEGO administratorzy systemu NIE pozwalają Ludziom na kreatywność ? Dlaczego organizują im czas tak, by na osobiste zainteresowania, na swobodę … czasu już nie starczyło ? …..

Nie chcę, żeby mi Ktoś POZWALAŁ . Tak samo, jak nie chcę, żeby Ktoś Komuś POZWALAŁ umierać poszatkowanym na żywca pod chirurgicznym nożem . Wolność określona granicami „pozwalania” przez Kogoś – NIE JEST WOLNOśCIą , a jak wielokrotnie pisałam – takie granice winny być wytyczane jedynie granicami wolności INNYCH , nie krzywdzeniem Drugiego .

Zanim  rozpiszę się o wolności …………. Jak to jest z nauką mniej chętnie rozprowadzaną między Ludem ?

 Weźmy miód i jego właściwości – a jakże, wspomagające organizm w leczeniu zaburzeń, jakie medycyna szkolna określa rakiem .  

Spore osiągnięcia w propagowaniu wiedzy o antymutagennym czy przeciwnowotworowym działaniu miodu mają Rosjanie, ale np. Egipcjanie w 1982 (! ) roku publikowali efekty studiów pokazujące, że miód ZAPOBIEGA zmianom genetycznym u bakterii . 

Rosjanie Gribel i Paszinski z kolei ( np. Protiwoopuchlewyje swojstwa mieda, w Wop. Onk. 1990) badali tzw. nowotwory przeszczepialne, m.in. mięsaki ( sarcoma ), czerniaki, wyniki zaś mogły co najmniej ucieszyć : podawanie miodu zmniejszało masę nowotworu, częstotliwość, jak i liczbę przerzutów, co wpływało na przedłużenie życia zwierząt . W badaniach stosowano też łączone terapie – bodaj m.in. cyklofosfamidu i miodu, też z pozytywnymi skutkami, co pozwala przypuścić, iż miód zwyciężył nawet … negatywne skutki uboczne specyfików mogących zabić hipopotama .

Miód więc … Byle PRAWDZIWY, nie musi być to akurat rzepakowy i … nie z pasieki obok autostrady, gdyż takie niestety widziałam . Wspominałam również o miodach „kremowanych”, ponoć – w co wierzę – robionych ze względu na upodobanie klienta do miodów płynnych . Pominę teraz 
metody „kremowania”, ale nie pominę, że  taki miód nie tylko może mieć domieszane ( prawie ) wszystko i „szanowny klyent siem nie zorientuje”, ale samo poddawanie go tak nędznej procedurze w celu handlowym jest w moich oczach niewybaczalnym marnotrawstwem cennego leku i nie dam się przekonać, jakoby „nie zmieniał właściwości ani nie pogarszała się jego wartość” .

A jeżeli przy nowotworach, przypominam jeszcze o lepiężniku – Petasites officinalis, w dawnej Polsce ochrzczonym car- zielem, czar – zielem, ziółku do dziś uważanym w Szwajcarii czy Niemczech za lek o pewnym działaniu – byle nie stosowanym dłużej niż 2- 3 tygodnie ( alkaloidy pirolizydynowe !). Lepiężnik – w formie naparu ( liście , nie więcej niż łyżka sproszkowanych na szklankę wrzątku, dziennie do 2 szklanek ) jak i intraktu ( kłącze – najlepiej jesienne, dwie łyżki stołowe , zalane dwiema szklankami gorącego alkoholu i odstawione do naciągnięcia na 2 tygodnie . Proszę zwrócić uwagę, że lepiężnik należy do ziół bardzo silnie działających i pamiętać o INDYWIDUALNEJ tolerancji każdego Człowieka . To oznacza mniej więcej, że dla Niektórych jedna łyżeczka naparu może być … za wiele . Odnośnie samego intraktu ( zwykle ok . 10 ml dziennie ) – bezpieczniej jest testować biorąc np. parę kropli płynu i rozpuścić w pół szklanki wody . Czasami w ogóle ten sposób przyjmowania bardzo aktywnych ziół jest łagodniejszym dla organizmu, choć wciąż skutecznym .

Szwajcarzy wypuścili na rynek Tesalin z liści lepiężnika stosowany „przepisowo” głównie przy Rhinitis ( a w medycynie ludowej lepiężnik znany jako zioło mogące natychmiastowo pomóc w ataku np. astmy ), świetnie opracowany, jednak wspominają o możliwości 
negatywnego wpływu na wątrobę przy DŁUGOTRWAŁYM stosowaniu .   

Proszę też nie zapominać o wszechstronnym zielu – przytulii ( i Galium verum i Galium aparine ), przyjaciółce kobiet ( zmiany nowotworowe piersi ) i mężczyzn ( prostata ) , a w ogóle – Ludzi:) – przeciwzapalna, również znana w leczeniu kamicy nerkowej …. bo to ostatnia okazja, żeby ją jeszcze na łąkach znaleźć …. I susz i świeży sok i napar ze świeżego ziela mają sens … Byle pamiętać o tym, że choć „wszyscyśmy Ludzie”, nasze ciała różnie reagują na … różne ciała zielone …

……………………..

Na koniec : ze Słońca korzystajcie proszę mądrze, pamiętając, że co leczy, może też zabić . Witaminy i energia witaminami, ale leżenie plackiem pół dnia na słonecznej patelni przy 35 stopniach – to przepraszam, dla „Białasów” samobójstwo .  Pamiętajcie, że przebywając w słonecznym:) cieniu, wśród drzew, też się opalicie . Wreszcie pamiętajcie, że na stronie jest nieco tekstu poświęconego działaniu Słońca i skutkom :)  UWAGA: szczególnie dzisiaj ( 26.07.)  i jutro, bezpośrednia, ponad 10-15 minutowa  ekspozycja na Słońce może się nie opłacić w sensie zdrowotnym, szczególnie skórnym. Przepraszam, że nie wyjaśniam teraz, czemu -powiedzmy,  Natura zawsze określa pewne warunki korzystania z Jej dobroci … No i aktualnie te warunki nie są zbyt sprzyjające .

…………..

Wybaczcie proszę, że tyle trwa … Czasy, kiedy  mogłam siedzieć dwie, trzy godziny bez odrywania się od pisania do różnych „różności”, wydaje się, należą do przeszłości …

…………

 Chętnym i Poszukującym :

w ww.stammzellen.nrw.de
w ww.drwe.de ( Deutsch. Refer. fuer ethik in den Biowissenschaften )
Nature biotechnology, tom 26, Nr 1, styczeń 2008
A. S. H. Shawky et al: Anticancerogenic effect of bee honey, The Second International Islamic Medicine Conference 1982, Kuwejt

Jedna odpowiedź to “Rak to zwierzę .”Genetyczna podatność” ? Cz. 15.”

  1. Prive, Pan A.M.:
    bardzo dziękuję, choć przykro było i czytać i sprawdzać -na podanej przez Pana stronie nie byłam od początków, kiedy to przypadek sprawił konieczność zajrzenia . Istotnie, muszę przyznać rację . Niestety … Pański komentarz nie jest jedynym zwracającym mi na „to” ( w sensie zjawiska, jakie obserwują na WIELU stronach) uwagę i niestety, część polskich Blogerów celuje w ściąganiu od … polskich Blogerów:))) i przedstawianiu się autorami tekstów a nawet pradawnych powiedzeń:)))… Z jednej strony zabawne, z drugiej …fakt, nie licuje, a uzupełnione – znów przyznaję, „charakterystyczną, niezbyt pozytywną aurą”;) … No właśnie, nic dodać. Preferowałabym raczej opcję, że nie należy ani owej strony krytykować ( wszak znajduje się tam, a przynajmniej znajdowało ) sporo rzeczy wartościowych informacyjnie, ani krzyczeć o ułomnościach, po prostu – zdystansować się BARDZIEJ:), co bezzwłocznie uczynię.

    Serdecznie, ciepło pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze za troskę …:)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: