Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Czerwiec 2014

Odporny jak Chińczyk, cz. 26.: udar .

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 30, 2014

Muszą to ciężko trawić … Ci, którzy przyjęli autorytety za prawdę zamiast prawdę – za autorytet . G. Massey ,egiptolog 

Kochani Znajomi:) znają ten cytat BARDZO dobrze 🙂 …. Nieznajomym .. oby służył, by byli kochani 🙂

…………

Kawałem tygodnia okazał się występ Pana Frankensteina …. pardon, Pana Akwizytora Szczepionek, w telewyjzji;), a jakże . Występ mający być w założeniu zapewne „merytoryczną”:))) opozycją do … rzeczowej, mądrej opinii Pani Justyny Sochy ze STOPNOP ( Pani Justyno, dziękuję, że ma Pani nadal odwagę być adwokatem DOBRA . ) .
Mr Frankenstein wypuścił bowiem z siebie niezwykle głęboką myśl, brzmiała zaś ona mniej więcej ( z pamięci, sens zachowany ) : To nie szczepionki są szkodliwe ( ew. to nie szczepionki szkodzą ), to w organizmie jest błąd .

:)))))))))))) Uśmiecham się, gdyż najwyraźniej Mr Frankenstein;) …. niechcący pominął, że o ile istnieją ZABURZENIA spowodowane najróżniejszymi czynnikami naturalnymi mającymi nieraz źródło ( acz nie zawsze do końca ) w psychice – więc wewnątrz, jak agresja, długotrwały smutek, które zresztą potrafią złamać najwytrwalsze ciało, o tyle są też zaburzenia spowodowane czynnikami zewnętrznymi . Nie tylko zaburzenia, ale nawet zgony NAGŁE, PRZEDWCZESNE na skutek np. użycia broni, chemikaliów, nadmiaru ognia, nadmiaru wody ….. . Po czym je poznajemy ? :)))) A po tym, że jak się strzeli, Człowiek pada . I, JEżELI PO SZCZEPIONCE DZIECKO UMIERA, TO OZNACZA, żE TO ONA SPOWODOWAŁA ZEJśCIE . Nie ??? Ach, „błąd był w organizmie” ? Jeżeli tak, to może Fani szczepionek, zechcieliby rąbnąć główką o beton …. ? Nie wytrzyma ? Ojej … To … błąd w główce może ? Przyczyną okaleczenia, a może i śmierci, nie będzie twardość betonu, ale głowa ? Faktycznie, gdyby nie walnęła …;))))) O … to precz z taką głową, co ma błąd ;))))))))…………………………

Cudowna;), cudowna retoryka ….

Nie po raz pierwszy … szczepionkowemu Alemu*;)  gratuluję inteligencji :))))))))

*był sobie kiedyś „Chemiczny Ali” ;)))))))))

…………………………

 

 Zewsząd jakby się wieści sprzysięgły :

tam wylało się szambo, tam z kolei beton, a jeszcze gdzie indziej – brud nie do opisania … W tym wszystkim nieustanna propaganda mediów wmawiających Polakom, że tylko jedna droga prowadzi do zdrowia i jest to droga przez białe sale, stosy chemii, lancety, ból i ryzyko przewyższające korzyści . O tym ostatnim wiadomo – nie pisną, ale potem podniecają się;), „kto zawinił: pacjent czy szpital ?”. Bo Ktoś umarł, a mógł pożyć . Bo Ktoś został trwale okaleczony .

Prawda, jak „ładnie” to się uzupełnia ? Najpierw zapędzanie do zagródki, następnie ubolewanie nad jej jakością:) Gdybyż tak odnotowywano każdą historię nieudanego leczenia i podawano do wiadomości publicznej … Lud prędko zorientowałby się, że coś niehalo . Ale do wiadomości powszechnej przenikają wyjątki . I tak w pokoju ducha dalej można trajkotać, że „badania prostaty ( p.cykl o prostacie ) zapobiegają nowotoworowi ( jedno z najgłupszych ominięć prawdy ), że mammografia ratuje życie ( kolejne z najgłupszych, równie groźne ), że chemioterapia leczy …. pisać hadko . Gdzieś przesączają się co prawda ostrożnie mniej pogodne informacje świadczące o wielkiej niemocy i postępującym wręcz okrucieństwie medycyny szkolnej, ale znikają na tle kolejek OPTYMISTóW pragnących wyzdrowieć po dostaniu się w tryby machiny Big Pharmy .

Polska to jedyny kraj, w którym rośnie liczba amputacji tzw. stopy cukrzycowej . Wszędzie próbuje się je ratować, tutaj – CIACH i problem z głowy, pacjent nie ma nogi, ale może dodatkowo brać do końca życia „leki” ………. Niech się cieszy, mógłby nie żyć .

Jednocześnie obserwuję wzmożone napędzanie strachu przed odpowiedzialnością za SAMYCH SIEBIE . Indoktrynuje się tak intensywnie, żeby Człowiek w końcu nawet nie pomyślał, że jest w stanie w wielu przypadkach pomóc sobie SAM . Szanowni Czytelnicy dawno dostrzegli medialne manipulacje w przedstawianiu pewnych historii, ale chciałabym jeszcze raz zwrócić uwagę na otoczkę już opisywanej tragedii: powtarza się bowiem, że „rodzice dziecka bali się szarlatana i dlatego je u niego leczyli „. Nie wątpię, że po praniu mózgów w odosobnieniu można się bać  wszystkiego, ale – abstrahując od faktycznie osobliwych metod oraz zachowania Pana, któremu przedstawiono zarzuty – czy to tłumaczy postępowanie ? Jeżeli Ktoś każe nam skoczyć w ogień – skoczymy ?

Zapewne są tacy, którzy skoczą, jednak …. DLACZEGO ? Bo zostali nauczeni, żeby słuchać … KOGOKOLWIEK ? Czy to nie oznacza …. pardon, że coś nie tak ? Co ze zdrowym rozsądkiem, co z instynktem samozachowawczym, jeżeli Ktoś wmawia nam, że „musimy się leczyć tylko u niego i musimy brać tylko to, co podaje, jeżeli nas straszy, etc. ?”
Gdzie instynkt, gdzie rozsądek  się w danej historii podział i gdzie …. ODPOWIEDZIALNOść ???

 

I … zupełnie nie pojmuję;))), dlaczego żadna gazeta ani się nie zająknie, że DOKŁADNIE Z TAKIM SAMYM ZJAWISKIEM mamy do czynienia będąc pacjentem medycyny szkolnej ? Przecież są obowiązkowe badania, są obowiązkowe szczepienia, a niechby pacjent w szpitalu odmówił przyjęcia leków … O, o … będzie problem . Niechby w ogóle odmówił przyjęcia zapisanych … Pewną Panią Emerytkę potwornie zrugano za to, że nie wykupiła  9 leków „nasercowych” i „nacholesterolowych”;) –  Nie ważne, że na receptach gołym okiem widać kilkanaście interakcji : „brać, bo jak nie, to będzie źle …” . Pani wzięła. Było źle . A zapisująca Pani Doktor poszła akurat na urlop …

Pacjenci są zmuszani werbalnie, a bywa, fizycznie do przyjęcia czegoś, co niekoniecznie musi im posłużyć … i często nie służy . Ale terroryzowanie strachem, manipulacje i uzależnianie pacjentów przypisuje się wyłącznie  Przedstawicielom medycyny naturalnej – przyznaję, czasami też ludziom powołującym się na nią, lecz nie mającym z nią wiele wspólnego – jak i to ma miejsce w medycynie szkolnej – kompletnie nie wiedzącym jak, co i czym leczyć i wykorzystującym naiwność .

No właśnie, naiwność … jak daleką, czy na pewno, czy u Każdego i … czy to kiedykolwiek da się uzdrowić ? Relacje Pomagający – Potrzebujący . żeby nie uzależniać, nie wykorzystywać, nie ograbiać z godności ani pieniędzy .. A propos tych ostatnich … Jest mi bardzo przykro, że tyle firm wykorzystuje nazwisko Pani Dr Budwig do nalepienia na etykietce oleju lnianego, podczas gdy niewiele produktów do tejże diety się nadaje . Różnorodność odmian lnu, sposób tłoczenia – ciekawam, które oleje zaakceptowałaby sama Dr Budwig:) . A jeżeli tłoczenie i odmiana lnu w porządku, często sposób przechowywania pozostawia wiele do życzenia. Naturalnie, to nie znaczy, że oleje lniane są niedobre, ale … przeraża mnie przekrzykiwanie się cudzą renomą . Porównałam DOCIEKLIWIE parę olejów z dumą sprzedawanych jako „budwigowe” . Niestety, nie 
poleciłabym bez zastrzeżeń żadnego z nich . PO CO „starannie selekcjonować nowe odmiany lnu”, jeżeli TAMTA, stara, była świetna i wypróbowana, a efektów nowych nie jesteście w stanie sprawdzić w parę lat  ?

PO CO Człowiek mnoży bez umiaru, niszcząc wszystko, co było DOBRE ?

PO CO teraz, instytucje Nadzorcze i stojące za nimi koncerny, za grubą kasę wyciągniętą z kieszeni Podatników produkują „projekty ratowania” np. pszczół i „uświadamiania społeczeństwa”, jeżeli społeczeństwo wie doskonale, czym jest świat bez pszczół, a które nie wie, może się dowiedzieć chyba od środków  przekazu sponsorowanych również z pieniędzy Obywateli, a po drugie – jeżeli najpierw te same koncerny przy wsparciu tych samych instytucji urządziły pszczołom apokalipsę ??? Czy nie o to chodziło ? Odebrać Ludziom bezpośrednio dostępną żywność, żeby potem udawać, że się o Nich troszczy i na końcu sprzedać Im stworzone w laboratoriach śmieci ? Dobrze, kiedy z WŁASNEJ INICJATYWY dbamy o pszczoły, budujemy im ule, siejemy łąki, etc. Ale przyjrzyjcie się, skąd pochodzą pieniądze na tzw. „projekty ratowania” . I dobrze zrewidujcie relacje kosztów .  I jeszcze …. Oglądając jeden z „projektowych domków”, Znajomy Chemik doniósł;), że farba i toksyczna i za świeża . Ojoj … Kto by się przejmował detalami, wszak „organizacje poza;))))rządowe ratują pszczoły” …..  

 

Jak to było z naiwnością … ?

Znów … INFORMACJA i chęć do niej – relacja obopólna:).
Praca u podstaw, tak, żeby od początku Człowiek uczył się, ile jest wspaniałych możliwości pomocy sobie i Innym, i że posiada mózg oraz narzędzia, aby te możliwości poznać i skorzystać .

Pod niedawnymi wpisami znajdują się b. ciekawe komentarze Szanownych Czytelników, jak również linki do …. to właściwie furtki do wielu, szerokich gościńców . Warto się nimi przejść . Ilekroć zastanawiam się, jaki czas jest potrzebnym, by Większość dowiedziała się, iż naprawdę posiada i serce i ducha i rozum i … wolę, przypominam sobie wpisy Czytelników, rozmowy z coraz większą grupą Myślących i Czujących i 
… jest dobrze . ONI  nie pozwolą się tak po prostu, fabrycznie … zabić . I nie pozwolą zabić świadomości ani własnej ani Ich bliskich .

Przepędzając systemowe strachy więc precz, na cztery wiatry:) … kontynuuję ,  gdyż …. coraz pilniej  wspominają Państwo o udarach ( Apoplexia cerebri ).
Przypominając, że stworzenie  strony poradnikowej bazującej na „pytanie – odpowiedź” nigdy moją ambicją nie było i nie będzie  … dziękuję za wyrozumiałość.  Opowiem, jak widać  udar z perspektywy TCM .

Czym jest bowiem w oczach med. szkolnej – można poczytać wszędzie … a i we „wszędych”;) materiałach odnajdą Państwo sporo ciekawych różnic tak w oglądzie, jak i terapiach ( jakkolwiek brutalnych mniej więcej po równo ).

Zawsze, na pytanie :” Boli głowa tu i tam, wtedy i wtedy, można rzec: ach, to „to i to”, trzeba wziąć „to i to”;) i … zasiąść do obiadu z poczuciem 
czystego sumienia .
ALE …. przepraszam, to NIE TAK  .

Jeżeli intencją nie będzie pragnienie, by Człowiek POZNAŁ źródło dolegliwości, jest wysoce prawdopodobne nie tylko, że z remedium się nie trafi, ale, nawet, jeżeli się trafi …. Otóż NIE . Z lekiem się nie powinno „trafiać”;), lek się powinno DOBIERAć . Oczywiście, dość często, szczególnie wśród Ludzi pracujących intuicyjnie i chętnie uczących się Natury, szybkie „trafianie” często okazuje się po prostu błyskawicznym … dobraniem:) . Proponuję – przynajmniej póki system jest, jaki widać:) -ostrożność w przyznawaniu się do takich diagnoz , bowiem stają się one sławne, a wówczas … Ci, bazujący na setkach laboratoryjnych badań i analiz mówią: „A temu diabeł pomógł czy co?”;)))). I krucjata rozpoczęta  ….

Biedactwa … jak mogliby funkcjonować bez sztabu podzielonych na specjalności Pomocników ? Czym byliby bez kliniki, instrumentów ?

Kimś … bardzo podobnym do Człowieka, Który przychodzi do Nich po pomoc ?

JAK radzi sobie Chińczyk ? Jak radzi sobie z czymś, co wedle niemałej liczby Lekarzy med.szkolnej jest rozkosznie dwurodzajowe: „albo niedokrwienne albo krwotoczne, najważniejsze, że jeśli trwa ponad 24 h, by delikwent trafił do szpitala”.  😉

Chińczyk patrzy na język … puls … stan ogólny … Wie też … z czym zgadza się wielu Lekarzy zachodnich, że najlepszy czas, by zareagować na udar, to maksymalnie 4,5 godziny …. Słusznie, tym bardziej, że czasem zgon następuje zaraz po dostrzeżonych, pierwszych objawach .

I odnosi obserwacje do znanych sobie wzorów zaburzenia . Wtedy zaś … nie widzi NAJPIERW …. udaru .

Jeżeli ma do czynienia z :

– pulsem głębokim i „drucianym” – łatwo wyczuwalny, jakby pod skórą dudnił … drut:), nagłym „załamaniem” postaci, niewyraźną mową, bólami głowy, mdłościami, połowicznym paraliżem/niedowładem ciała, bladą twarzą, fioletowymi ustami, bladym lub ciemnym środkiem języka …. Powie : To blokada zimna i śluzu .

– pulsem drucianym, ale cienkim, „muskającym”, powolnym początkiem – w słowniku zachodnim – udaru, krzywymi ustami i skrzywieniem oczu, bełkotem, drżącymi lub przeciwnie – bezwładnymi członkami, czasami też paraliżem połowy ciała, ciężką, bolącą głową, ślinotokiem, LUB nagłym kollapsem , a na języku tłusty widać tłusty, biały nalot … Powie :
Wiatr i śluz blokują główne kanałym rosnące Yang wątroby .

– pulsem „drucianym”, skaczącym i PEŁNYM, czerwonym językiem I tłustym, żółtym nalotem, nagłym załamaniem świadomości, zaciśniętymi zębami, zaciśniętymi pięściami, drżeniem, gorącym ciałem, czerwoną twarzą, chrapaniem, jeżeli w gardle słychać śluzowate charczenie, głowa boli, są wymioty, skąpy, ciemna uryna i obstrukcja …. Powie:
Nagłe wniknięcie śluzu z ogniem, szalejący ogień w wątrobie .

– pulsem głębokim, szybkim, lub cienkim lub ukrytym, oczami i ustami otwartymi, bladą twarzą, utratą świadomości, lekko czerwonymi ustami, marznięciem, potami, otwartymi rękoma … ( Tu język może wyglądać różnie), powie:
Załamanie Yin i Yang .

– pulsem cienkim, głębokim i „muskającym”, bladym trzonem języka z ciemnym podfarbowaniem, białym nalotem, paraliżem połowy ciała, niewyraźną mową, bezwładnymi członkami, „bezsilnym” ciałem, zmęczeniem, „zwiędłą” , bladą twarzą ….
Brakujące Qi, zastój krwi .

– z pulsem wyraźnie „drucianym”, czerwonym językiem, paraliżem połowy ciała, nadwrażliwym LUB bezwładnym ciałem, mdłościami, zaburzeniami równowagi, bezsennością, czerwonymi policzkami, suchymi ustami, nocnym potem, szybką złością, oszczędną, ciemną uryną i obstrukcją ….
Brakujące Yin wątroby i brakujące Yin nerek ………..

To z grubsza:)

Uwaga: ( nie wątpię, że „wiadomo”, ale zaznaczyć wypada ) Po zaobserwowaniu ww. objawów nie podajemy Choremu jedzenia ze względu na możliwość m.in. zadławienia . Picie – tylko, jeżeli jest przytomny i to na tyle, że może płyny przełknąć i jeżeli nie wodę – temperatury umiarkowanej – wyłącznie, jeśli wiemy, co w danym stanie pomoże, a nie pogorszy sytuację .

Wracając … Widzimy kilka objawów wspólnych, jak paraliż/niedowład połowy ciała, bóle głowy, niewyraźna mowa …. ale jednak przyczyny są różne .

Co robi w takich wypadkach Chińczyk ? Przeciętnie…. błyskawicznie uciska określone punkty na ciele, punkty, których przeważnie nie rusza się bez potrzeby . Może też robić masaż określonych stref . Ale … zwykle ciężko jest Europejczykowi, na odległość wytłumaczyć położenie punktów – dodatkowo proszę wziąć pod uwagę indywidualną budowę ciała – jak i określić JEGO nacisk . Ludzie Zachodu zwykle przesadzają, niestety :), finezji … jeżeli nie ma jej teraz, uczy się dość długo :))) W chińskich opracowaniach, dostępnych niewątpliwie i w necie, są mapy punktów (podawałam źródła )- jeżeli Ktoś chce, może je poznać, pamiętając, że ciało jest tworem … choć wytrzymałym:), jednocześnie subtelnym . Uciśnięcie jednego punktu ponad normę .. a jeżeli to dodatkowo punkt niewłaściwy … może skutkować nieoczekiwanymi reakcjami, od natychmiastowego oddania moczu, kału, do …. zgonu . Proszę o tym też pamiętać, studiując OKOLICE punktów tzw. bezpiecznych . Nauczenie się możliwości korzystania z akupresury nie jest jednak czymś trudnym nawet dla „Mentalności Zachodnich”;), pod warunkiem, że … potraktują to poważnie i … z wyczuciem, troską,  uwagą … z miłością .
W adaptacji mądrości medycyny Wschodu nie ma miejsca na „byle jak” .

TAK SAMO, jak … w medycynie Zachodu* ……… jak w życiu …………… w ogóle:) .

Cóż mamy poza … niezbędną znajomością własnego ciała i wykorzystaniem go w udarze ?

Poza tym, że Chory musi leżeć z lekko uniesioną górną połową ciała, że należy przewieźć Go do dużego ośrodka medycznego, gdyż małe najczęściej nie mają niezbędnych do interwencji warunków ( że nazwę owo ogólnie ;)), że NIE pochwalam trepanacji czaszki, co jeszcze niedawno było ulubionym, pardon, sportem niektórych szpitali, a co ze zgrozą przyjmują w placówkach zachodnich ….

Po chińsku , przykładowo, przyjmując, iż „brakujące Qi” nie jest dysharmonią, którą się leczy natychmiast ….

Weźmy „śluzy z wiatrem”, Fen Tan, najczęściej spotykane w kontekście ww. okoliczności . Mamy wówczas niedobór Yin z nadczynnością Yang plus wewnętrzny wpływ wiatru , co skutkuje opisanymi wyżej objawami, puentując – zatyka kanały „wylotowe” w ciele .

Hamujemy więc ( już po interwencji pierwszo-ratunkowej ) działanie wiatru i rozpraszamy śluzy , odżywiając Yin, a unikając pożywienia tłustego, słodkiego i pikantnego, gdyż ono pobudza Yang .

Przy śluzach z gorącem: dobre są szparagi, wodorosty, rabarbar, rzodkiewka, sałata, zielona herbata, bakłażany. Niewskazane – np. jajka kurze .

 Przy śluzach z zimnem: rozpraszamy śluz przez rozgrzanie =potrawy pikantne . Jemy czosnek, imbir, pieprz, a w chińskiej aptece dostalibyśmy na to migdałki z moreli . Niewskazane – pożywienie natury zimnej LUB odświeżającej, np. mandarynki ogórki .

Przy śluzach z wilgocią: osuszamy wilgoć i rozpraszamy śluz, wzmacniając śledzionę. Dobre – skórka mandarynki i pomarańczy . Niewskazane : kaki i nabiał .

Przy śluzach z suchością: orzechy, niemączyste gruszki, unikamy zaś produktów wzmacniających Yang lub osłabiających Yin . 

A … konkretnie ?;)))

Apoplexia … nie na darmo mówi się o Kimś chorym z wkurzenia „szlag go trafia/trafił” . Po niemiecku udar to Schlaganfall . Co sądzą o nim Holistycy zza Odry , teoretycznie więc bliżsi;) nam nomenklaturowo ?

Podobno 75 % udarów jest następstwem zaburzeń ukrwienia mózgu …
ale do tego muszą zaistnieć tzw. momenty wyzwolenia ataku . Czasami symptomy występują nie szybko, „uderzeniowo”, ale w ciągu godzin . Drążąc … skąd te zaburzenia ukrwienia mózgu i spółka;) ?

Odżywianie … Psychika … Nawyki …

Szpikowanie się wielkofarmowym mięsem … i wszystko, o czym wiecie:)
Długotrwały lęk, smutek, hodowanie doznanych upokorzeń ….
Palenie papierosów, syntetyczne narkotyki   ….

A potem zdziwienie: „Skąd udar” .

PROFILAKTYKA . Pamiętają Państwo ćwiczenie oddychania porami skóry ? No właśnie:)

Psychika ? Kiedy Człowiek przestaje nad sobą pracować, kiedy nie dostarcza mózgowi dobrych impulsów … dochodzi do pewnego rodzaju postoju;), następnie – uwstecznienia . CIELESNE SKAMIENIENIE . I mózg to odbiera .

Dodatkowo, często … rozdrabnianie się, roztrząsanie spraw typu ” A tego nie lubię za to, tamtego za tamto, a temu pokażę, gdzie raki zimują ….” – zapalczywość – przyjaciółka wysokiego ciśnienia . 

Odpuszczanie – sobie i Innym, tolerancja – to wielki skarb .

Mała uwaga: branie na siebie ZBYT wiele pracy i dostarczanie zbyt wielu impulsów – działa podobnie:) – organizm, nie przerabia bombardującej go masy bodźców . Czy … całego tego pisania nie da się aby streścić :”UMIAR, RóWNOWAGA” ? :))) Tak 🙂 Dlatego pomału;)…

dobrze wykorzystanych wakacji życzę 🙂

 

 A … udary u Chińczyków … tak, są, głównie u Emigrantów chińskich osiadłych na Zachodzie , kiedy frustracja sięga zenitu . Bo zwykle Chińczycy są spokojni:), ale kiedy czara się przeleje … NIE PODCHODźCIE:), pozwólcie się Im wyszaleć . Przeważnie odzyskują spokój tak szybko, jak wpadli w szał 🙂  

P.S.

Lato – więc pełna radość ? Nie dla Wszystkich . Bezdomnych coraz więcej . Ale i „głowy rodzin” też widoczne w większej liczbie na trawnikach i w parkach, pijane prawie na śmierć . Bywa, że … nie pijane, a chore . Bez względu na to, dlaczego Ktoś leży na ulicy i najwyraźniej nie jest to miejsce dla Niego, interesujmy się, co się stało, podejdźmy, próbujmy nawiązać kontakt – jeżeli się boimy, poprośmy Przechodniów . Człowiek chory/ pijany,  zostawiony na pastwę …. Ludzi, może nie dożyć następnego dnia . Pamiętajmy, życie pisze rozmaite historie i  … jest często w naszej mocy dopisać DOBRY rozdział napotkanej, żywej Istocie 🙂   

………………..

P.S. Udar słonecznypotraktowany, acz z lekka;), we wpisach poprzednich .

……………….

*W jednym z pierwszych wpisów podkreślałam, że medycyna winna być nie „Wschodu” czy „Zachodu”, co biorąc pod uwagę  podobieństwa ( przy oddaniu bezsprzecznego pierwszeństwa medycynie Wschodu ), budzi refleksje, ale … skuteczna i nieszkodliwa , przy czym pozostaję .

 

 

 

 

Reklamy

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Te, co bronią, mruczą, żywią …Cz.2. cyklu o Braciach nie zawsze mniejszych :)

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 13, 2014

„…. Widok żmii budzi strach większy od niej samej …”. afrykańskie

Państwa maile po ostatnim wpisie – szkoda, że aż tyle na „priva” – uświadomiły mi, jak bardzo zaniedbałam ukochane przecież Zwierzaki . Wprawdzie zadbali Państwo o mój uśmiech ( samokrytycyzmu ) pytając np. o zdrowie owiec czy krów, ale … dlaczego nie ? Wieś jest naszym środowiskiem naturalnym ( nawet, jeżeli Komuś się wydaje, że bez miasta żyć by nie mogł …. mógłby, och jak bardzo mógłby :)))………. ), pora więc zauważyć nieodłączne uroczemu, zielonemu krajobrazowi zwierzątka, Które nie są tylko „mlekiem w kartonie”;), ciepłym swetrem czy … niekoniecznie … kawałem mięsa na talerzu .

Winston Churchill pisał w 1931, w „Strand Magazine”: „…. / za 50 lat/ skończymy z absurdem hodowania całych kurczaków, by zjeść tylko fileta lub udko i będziemy hodowali osobno wyłącznie te części „…

O czym wiedział Pan Churchill już wtedy …. ? Nie wiem, jak Państwo, ale jednak popieram hodowanie całych kurczaków …. oczywiście takich, z których wyrosną kury i koguty, a kury dla jaj :)))))…… i zabieram się do krótkich odpowiedzi na pytania „odzwierzęce”;) …

W pierwszej kolejności krowy:) – i tak potrafią pchać się jak nikt, ponadto, puszczając krowy przodem, mamy gwarancję, że nas nie stratują :)))…….

„Co robić przy krowiej biegunce” ?

A, to zależy, co Pani Krowa;))) zżarła, ile ma lat, czy rodziła niedawno, czy wcale …. Ale załóżmy biegunkę typową – ot, coś nie podpasowało w paszy. Zaraz zakwitnie krwawnica – Lythrum salicaria . Kto ma szczęście obserwować łąkę i krowy, a krwawnica właśnie zakwitnie – ujrzy, jak chętnie ją wcinają, kiedy mają problemy . Jak krowa w oborze – wiadomo, ściąć i podać Jaśnie Pani:) . Krwawnica jest też świetnym ziółkiem dla Ludzi : podczas IIwojny światowej leczono nią skutki uboczne naświetlania promieniami rtg . Poza tym ma mnóstwo ciekawych polifenoli, co kiedyś czyniło ją środkiem pierwszych wyborów ( w medycynie naturalnej ) w leczeniu niewydolności żylnych i … ŁAGODNYCH biegunek u dzieci, przynajmniej we Francji , sypiąc szczyptę suszu na szklankę wrzątku i pijąc napar 2 – 3 razy dziennie .

NIE MYLIć krwawnicy z wierzbówką kiprzycą !!!

Wspomina też Pani coś „niezobowiązująco, jakby się dało”:)))))))))))) o brucellozie . Niepozorny Jastrzębiec kosmaczek ( jeszcze kwitnie ) nie na darmo stał się przedmiotem zainteresowania laboratoriów medycznych, bowiem jakimś psim;))) swędem zwiedziały się one o jego udziale w leczeniu takich chorób ( acz nie nazwanych naonczas tak naukowo :))) – dawno, daaaawno 🙂 . Jego specyficzne kumaryny faktycznie działają na brucelle … Proszę wybaczyć, nie podam tu nazwy firm, które się nim zajęły, zresztą to akurat można znaleźć u Wujka Google’a ;))): jastrzębiec kosmaczek – używany od wieków przez ludzi m.in. w formie naparów przy zmęczonych oczach, ale i jako diuretyk, powinien pozostać dostępnym dla Wszystkich, w Naturze, bez patentów .

………………….  

„Moja owca ( proszę Pana, JEDNA ??? To ona cierpi z braku towarzystwa ….. 🙂 ….) marnieje w oczach, chudnie … ?”

A, to zależy, co przeżyła wcześniej 🙂 Poważnie: jeśli chodzi o zaburzenia żołądkowe, świetnie działa u owiec popiół drzewny rozmieszany z letnią wodą i siemię lniane ( tak, u owiec też !). W robaczycach – zmielić pestki dyni ( obrane ), podać, poprawić olejem:), na drugi dzień powtórzyć … Tasiemce tego nie zniosą .

…………………

„Pies ma padaczkę, może go uśpić ?”

COOOOO ???????! Proszę nie zapominać, że eufemizm „upić” usiłuje nieudolnie zakryć efekt : NA WIEKI. Więc uśmiercić . Bardzo kojarzy mi się „uśpić” z niemożliwie zakłamanym słownikiem łowieckim, ale tym razem odpuszczę, przejdźmy do tej padaczki. Znów – JAKIE powody, czy od szczeniaka, czy nagle, czy po wypadku może ? Pani Suka czy  Pan Pies ?:)

Spróbuję : Jeżeli ataki są w regularnych „rzutach”, proszę się zainteresować homeopatią: Arsenicum D6 po kropelce – JEDNEJ  – w łyżeczce wody 3 razy dziennie . Jak nie skutkuje, Cocculus D6 – taka sama dawka . Proszę obserwować, który środek ma lepsze wyniki .   

Kiedy np. mamy do czynienia z padaczką u suki, po porodzie – Cicuta D6 albo też Cocculus D6 trzy razy dziennie po JEDNEJ kropli w łyżeczce wody . Uwaga: do homeopatii NIGDY nie używamy wody gazowanej !

Jak już ataki się zmniejszą a odległości między nimi staną coraz dłuższe … dajemy psu Silicea D 12 RAZ dziennie – tydzień  i Cuprum D 12 – DRUGI tydzień ( najpierw jeden, potem drugi ).

Jeżeli mamy do czynienia z uszkodzeniem fizycznym głowy … też można próbować homeo, gdyż wzmocni to co zostało nienaruszone, ale cudów – wiadomo, oczekiwać nie można .

………………… 

 

„Kot cały czas kuca, miauczy, ale nie może się wy …. kakać ( pardon, pozwoliłam sobie nazwać to mniej dosłownie:))), jest wkurzony i potrafi ugryźć ….”.

Ma ząbki, więc ich używa, jeżeli Człowiek nie rozumie, o co kaman;)))

Szkoda, że nie poczyniła Pani notatek, jak Pan Kot załatwiał się wcześniej, ponieważ – myślę, że chodzi o kamienie kałowe, wtedy zaś najpierw kotek kaka „na sucho”, drobnymi grudkami . To NIE jest obstrukcja – ona może się ciągnąć tygodniami i zaowocuje wzdęciem nie do przeoczenia, skurczami, bólami, gorączką  .

Teraz … cóż, uzbrajamy się w cierpliwość i pamiętamy, jak bardzo kochamy naszego kota …..:)  Potem przygotowujemy lewatywę z rumianku ( łyżka stołowa na szklankę wrzątku, studzimy do letniości – nie zimne i nie gorące ) , wlewamy 2 łyżki oleju lnianego, mieszamy dokładnie i najdelikatniej, jak umiemy, robimy kotku;) lewatywę : POWOLI i UWAżNIE .

Owszem, homeopatia też jest : PO lewatywie Nux vomica D 12, jedna kropla w 1 łyżeczce wody, 3 razy dziennie . Jak kał będzie już normalny, wypróżnianie też – odstawiamy homeopatię i zapominamy o sprawie. Lewatywę robimy JEDNORAZOWO !

I zabieramy ( jeżeli podawaliśmy ) kotkowi mleko, ryby, tłuste mięso . Mleko – szczególnie przemysłowe – na zawsze . Jak lubi, niech sobie ewentualnie chłepcze wiejską maślankę 🙂

………………….

Na koniec … nie wierzę, niedługo zaczną mnie Państwo pytać o małpy i słonie :)))))))))))))…. nie narzekam, to będzie wyzwanie i motywacja 🙂 …
aczkolwiek muszę przyznać, że wiele środków – poza tymi, charakterystycznie trującymi dla danych gatunków, jak np. czekolada dobra dla nas, trująca dla kota czy psa … choć znam psy, wcinające swego czasu ( już nie :)) czekoladowe ciasteczka … horror  )……… – wiele środków pomocnych nam, pomaga też Braciom Nie Zawsze Mniejszym:) …i odwrotnie :)))))))))))

 … nie wierzyłam, kiedy ujrzałam :” …. nie mogę sobie poradzić ze świerzbem – bo chyba to świerzb – u papugi …. „. Hmmm…… świerzb to przypadłość raczej kurnikowa i gołębnikowa . Zaatakował piórską;) powierzchnię , dziób, oczy,  łapki ? Pewnie zadając wszystkie pytania osobno, nie napisałabym niczego, więc ogólnie : i jak łapki i jak piórka :

najpierw gruntownie myjemy i odkażamy klatkę . Możemy dezynfekować spirytusem 90%, a możemy i z sodą oczyszczoną wymoczyć w balii, dodając 2 krople olejku herbacianego ( nie dużo, bo ptak może się podtruć no i nie znosić zapachu ) .

Dotknięta skórę smarujemy olejem lnianym . Kiedy złuszczy się to co powinno, delikatnie usuwamy, a miejsca po rankach smarujemy maścią karbolową . Nie wiem, czy aktualnie w Polsce można ją dostać, czy ktoś ją może tu robi w dużych ilościach – byłabym wdzięczna za informacje, bo pewnie się przyda Czytelnikom miłującym Pierzaste:))) , ale na pewno można zamówić. To powinna być maść karbolowa 10% .

Homeopatycznie ? Dodawać do wody Sulfur D6, od 5 ( maleństwom) do 10 kropli na szklankę letniej, przegotowanej wody . Jeżeli atak zbiegł się nieszczęśliwie z pierzeniem … siekamy drobno jajka gotowane na twardo, pokrzywę, ścieramy marchewkę, dodajemy bylicę pospolitą ( owszem, kanarkom też, choć nie pochwalam trzymania ptaków w klatce, Ludzie – one się urodziły do PRZESTRZENI, dlaczego TO robicie ? Lepiej niżby miały skończyć w sklepie ? No niby tak, ale to przez Was są wyrywane z naturalnego środowiska i przewożone często w dramatycznie złych warunkach, wiele kończy przedwcześnie  ….  . Ptaki przechodzące  pierzenie zachowują się, jakby wstydziły nagle obdartej szaty;) … NIE WYRYWAJCIE IM NIGDY resztek piór ! Poczekajcie, aż wypadną same .

Uff…. Dziękuję za pytania 🙂 i mam nadzieję, że powyższe słowa były choć trochę inspirujące;) ,a dzięki Państwa Miłości do Braci w Naturze, będziecie …. będziemy, gdyż i ja mam swoją menażerię :))) żyli razem długo i szczęśliwie 🙂 ……………..

 

 

Posted in aktualności, zdrowie, zwierzęta | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. cz. 14: komu szkodzi Jiaogulan ? Oraz parę odpowiedzi .

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 1, 2014

Wszelkie myślenie naukowe odbywa się w języku prawdopodobieństwa . A. Huxley

Maj otworzył nam prawdziwy skarbiec – tym pełniejszy, im więcej było słońca:).

Natura – o Najcierpliwsza:) – nie patrzy, czy Człowiek zasługuje: daje i już.

Tak i tym razem. Cóż Człowiek ? Człowiek na potęgę ZABIJA niechciane kocięta i szczenięta . Jak co roku wiosną, odbywa się masowa rzeź maleńkich istot, które … urodziły się przecież do życia . Przodują niestety wsie – te same, w których nie pójście w niedzielę do kościoła jest grzechem …. Czyż w przykazaniach nie ma aby „NIE ZABIJAJ” ? 

Ach … z tego się można wyspowiadać ?

Z topienia, zakopywania żywcem i innych metod nie nadających się nawet do przytoczenia, a ze względu na wymyślność … przynależących
średniowiecznej księdze tortur.  Miasta … nie są wiele lepsze .

DLACZEGO LUDZIE TO ROBIą ? Bo zwierzęta nie płacą ZUS-u ? Bo nie płacą podatków ? …. Czy dlatego wydają się Niektórym zbędne ? JAKIM PRAWEM ? ……

Dlaczego nie mogą sobie żyć, jak w wielu krajach ( nie mówię o totalitarnych, gdzie WSZYSTKO MUSI BYć POD KONTROLą ) – swobodnie ? Dlaczego nie mogą otrzymać od Człowieka, chlubiącego się najwyższą pozycjąw  hierarchii gatunków, wsparcia i miłości, albo chociaż – zrozumienia ich roli ? Bo tam, gdzie koty – tam NIE szczury i NIE myszy i nornice i krety i kuny ….

 
Ok, pies jest bardziej udomowionym niż kot, stąd psy powinny przynależeć do konkretnych domów, rodzin, ale koty – jeżeli już nie stać nas, żeby je przygarnąć, umieją żyć wolno, a zimą korzystać z  oferowanych im schronień …. PO CO JE ZABIJAć ?

Przecież można wysterylizować nawet kotki – przestrzegałabym przed masowym kastrowaniem i sterylizacją, gdyż doprowadzi to do fatalnego spadku populacji tych niezwykle wartościowych zwierząt i do elitarności ich występowania oraz promowania nie zawsze zdrowych i długowiecznych ras – ale tam, gdzie nie ma szans na zmianę KULTURY wobec „Braci Mniejszych” – od biedy sterylizacja lepsza niż mordowanie…

 Tymczasem nie milknie krzyk zarzynanych maleństw i płacz ich matek …

W tym horrorze … filmik z netu: kotka ratuje dziecko przed rozszalałym psem .
Grudzień 2006: Australię obiega informacja o kotce, która uratowała przed upieczeniem w pożarze całą rodzinę ….Nieliczne z tysięcy podobnych historii, które nie zostały zarejestrowane i spopularyzowane .

Ludzie : „Ojej, kooot ? To one tak umieją ?” . Oczywiście, że umieją, oczywiście, że kochają właścicieli ( w przypadku kota „właściciel” to nie jest właściwe słowo:))), a nie tylko „przyzwyczajają się do miejsca”, że ratowały Ludziom życie od tysięcy lat, alarmując przed czadem, pożarem, powodzią, często – ostrzegając przed niebezpiecznymi …. ludźmi, będąc doskonałymi towarzyszami Człowieka, ogrzewając go i lecząc swoim ciepłem i miłością .

Na codzień obserwuję i psy i koty … i konie …. Wszystkie zgodne. Koty liżą psy, psy stoją murem chroniąc koty, kiedy „obcy w podwórzu”;), konie, obdarzając uczuciem wszystko, co żyje – co  jest cudem, gdyż również ich ( podobnie, jak z kotami i psami) przeszłość usprawiedliwiałaby znienawidzenie wszystkiego, co przypomina człowieka  … bezbłędnie wyczuwają chorych : odchodzą, potrząsając smutno łbem lub … tupią w piasku . I zawsze mają rację . No i … nikt nie posądza je o czary:)))

Jak kiedyś przyznałam … gadam z nimi, nie uczłowieczając:) – przeważnie niewerbalnie:) –  i rozumiemy się świetnie . Ale Ludzie wciąż chcą dowodzić, że „zwierzęta głupsze, nie czują, nie kochają, nie mówią … „. Jaki „wspaniały” argument, by skazać je na roboty i śmierć w męczarniach, prawda ?

Człowieku wynoszący się ponad wszystko, co żyje …. czy Ci nie wstyd ???

Istoty stworzone do współistnienia są postrzegane jak narzędzia, pożywienie, zabawki …  

Co z tego, że programy, że „akcje”, ciągle za mało . No i ta farsa z czipowaniem zwierzaków, podczas gdy nie tylko czip ( pisałam, dawno ) nie jest gwarancją dożywocia w danych rękach ani identyfikacji,  nie jest też objętny dla zdrowia . Pani Dr w tv: „Czipowanie nie boli. (…) Czip umieszcza się półtora cm pod skórą…” . NIE BOLI ? A PANI próbowała się zaczipować ??? NIE ? No to niech Pani spróbuje ! Aaaa…. zapomniałam, „zwierzęta to „TYLKO” zwierzęta, więc nie ma prawa ich boleć ani na nie oddziaływać” ? Przepraszam Szanownych Czytelników ….

G …. prawda !!!

„Nie boli” –  „argument” wszystkich katów .

Pół biedy, gdyby bolenie w dobrej sprawie. Ale czip nią zdecydowanie nie jest i powtórzę, że akceptacja czipów w zwierzętach jest forpocztą akceptacji czipów u Ludzi .

Wiele by o wartościach, jakich możemy się uczyć od … zwierząt, o niewyobrażalnej nieraz miłości, wierności, o poświęceniu ….. Ale kto tego nie rozumie i nie widzi, temu trudno będzie pojąć …. Jego własne miejsce w Naturze i możliwości, jakie ono oferuje .

Ostatnio zaspokajanie ludzkiej żądzy szpiegowania wszystkiego daje się we znaki ptakom: montowane w ich gniazdach za „unijne” ( czyli NASZE – podatników ) pieniądze, kamery niepokoją je, ale nie tylko . Ptaki tracą orientację, młode są słabsze …
Po to, żeby nie ruszając d….. człowiek mógł sobie pozaglądać w gniazdo, ptaki są nękane przy montowaniu sprzętu, naprawach, a jednocześnie – poddawane wiadomemu oddziaływaniu .  

Jak na ironię, wykonujący czarną robotę nazywają się „miłośnikami natury”. Boże uchowaj przed taką „miłością”……

Natura … nie mówię, żeby dać się Jej zjeść;), ale … W wielu miejscach opryskuje się trucizną komary . Bezsens. One się odradzają większe i … ODPORNIEJSZE. A ludzie i tak podtrują się przesyconym śmiercią powietrzem . Czy coraz silniejsza chemia rzeczywiście jest złotym środkiem ?

Czego trzeba, by zauważyć, że nie – niszczenie wszystkiego dookoła, ale uważne Współistnienie pozwala odzyskać harmonię bytu ?

………………………………………………………………

Jeżeli już przy harmonii …. Media rozpętały nagonkę przeciwko … ziółku.
Jiaogulan:) . Jakież to było przewidywalne …

Czuję się zobowiązaną, by tę koszmarną hucpę skomentować, gdyż sama o nim opowiadałam, kiedy jeszcze nie było w Polsce tak znane ( Wpis: Coś na lato;) . I słówko o Jiaogulan/Gynostemma pentaphyllum) .

Jednocześnie … przykro, że stało się ono często wyłącznie biznesem, w dodatku sprzedawanym jako środek „na wszystko”.

Zaintrygowały jak zwykle wypowiedzi „Ekspertów”:), twierdzących, iż …

-„to nie lek, aby stwierdzić, że coś jest lekiem, trzeba miliarda dolarów na badania” ( autorstwo pewnego Pana Profesora – wstyd zdradzić nazwisko, gdyż P.P. NIE WIE, że np. 100 lat temu … a i 1000 lat temu,  Chińczycy NIE potrzebowali miliarda dolarów, by wiedzieć, co jest lekiem:))))).

Panu Profesorowi wyjaśniam, iż świat NIE istnieje od dzisiaj i nie zawsze też były na nim dolary :))))))))

– „Ludzie sprzedają zioła bez kontroli, często w urągających higienie warunkach, wmawiają, że działa na raka, a przecież oni kłamią, nie ma lekarstwa na raka…”:)))) – autorstwo z kolei pewnej Pani z urzędu kontrolującego… . KTO kłamie – Każdy może osądzić SAM, ale tak przy okazji … jeżeli „nie ma leku na raka”, to … CO SPRZEDAJą KONCERNY FARMACEUTYCZNE ?:)))))))))))))))) Co do „urągających warunków” … Gdyby rzeczona Pani była u przeciętnego, chińskiego, wiejskiego lekarza…. pewnie by go kazała zamknąć, ale … na szczęście TAM Jej władza nie sięga . I może dlatego Chińczycy nadal są całkiem zdrowym narodem 🙂

Oczywiście … nie pochwalam niedbalstwa, przede wszystkim w higienie . Jednak rzuca się w oczy przyczepianie do higieny, podczas gdy po pierwsze higiena szpitalna pozostawia wiele do życzenia, po drugie …. żądza KONTROLI … Chciałoby się móc wejść do każdego mieszkania, domu, przybytku ….. WSZęDZIE i KONTROLOWAć i ZAMYKAć i POZOSTAWIć WYŁąCZNIE PUNKTY, KTóRE PRZEDSTAWIAJą JEDYNE SŁUSZNE ZDANIE SYSTEMU,czyż nie tak ?

Chciałoby się Ludzi .. pardon, udupić na wszystkich frontach, pozbawić ich każdej możliwości decyzji, każdego WYBORU, mieć ich nie tylko na smyczy, ale w kagańcu ….. a JESZCZE nie można, co za pech;)……………

– wypowiedzi odnośnie „rzekomych właściwości Jiaogulan” pozostawię w niebycie, dodam jednakże parę informacji, pozwalających uzupełnić wiedzę MEDIALNYM Ekspertom .

Nieśmiało wspomnę, iż np. w BRD jakoś Jiaogulan nie wzbudza tyle agresji światka medycznego, a Pan Profesor Thomas Effert z Uni Mainz – odznaczony m.in. CESAR-em ( od Central European Society for Anticancer Drug Research ) za badania nad rakiem, nie wstydzi się badać i zachwycać możliwościami chińskich ziółek .

Cóż … Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ….. :))))))))))))

A mnie chodzi o to, żeby dobra żywej Istoty nie przesłaniała ZACHŁANNOść, również na WŁADZę . I o to, żeby Ludzie NIE BALI SIę DBAć SAMODZIELNIE O WŁASNE ZDROWIE .

Poniżej więc parę info nt. badań nad Jiaogulan :

*Kimura et al / Effects of crude saponines of Gynostemma pentaphyllum on lipid metabolism, Shoyakugaku Zasshi ( Jap.) , 1983 (37),

*Zhou S. et al – Pharmacological study on the adaptogenic function of jiaogulan and jiaogulan compound / Zhong Cao Yao, 1990 21 /7

*sporo info w Journal of Guiyang Medical College, 1993, różne numery,

*Acta Academiae Medicinae Shanghai , 1995, 22 (5), Qian, Hao et al -Protective effects of Jiaogulan on cellular immunity of patients with primary long cancer treated with radiotherapy plus chemotherapy ….

….są też opracowania amerykańskie, ale na początek może wystarczy, poza uprzednio wymienioną bibliografią, żeby się dowiedzieć, że …….
Xiancao ( Jiaogulan ) nie na darmo w Chinach nazywane jest trawą nieśmiertelności ( omówienie nazwy, wraz z uśmiechem wobec nieśmiertelności:),  we wcześniejszym wpisie nt. ).  

 Ach … że daleko, te Chiny ? ;)))) A to bliżej Deutsches Krebsforschungszentrum w Heidelbergu :))) . Na pewno nie wyprą się DOBRYCH informacji o biednym ziółku .

Odnośnie nowotworów … Wspominałam o cebuli i czosnku, znanych z dobroczynnych właściwości zanim Gutenberg pozwolił nam się o nich rozpisywać;) … Czy akwizytorzy przemysłu też powiedzą, że „to nie leki”, bo ONI nie wiedzą na ich temat wystarczająco, by tak je ocenić ?

Dla Tych, co sądzą, jak powyżej, mam złą;) wiadomość:

-Effect on onion peel extract suppl. on the lipid profile ….. /Nutr. Res. Pract. , 2013 October,

-The influence of raw and processed garlic and onions on plasma classical …. /Phytot.Res., 2010, May

-a niech tam;) – Dietary administration of scallion extract effectively inhibits colorectal tumor growth… / PLoS One, 7, 2012

– Effect of onion falvonoids on colorectal cancer …… /Onco Targets Ther. /2014 Januar, 8, 7

-Onion and garlic intake and the odds of benign prostatic hyperplasia../Urology 2007,

-Onion and garlic use and human cancer …. /Am. J. Clin. Nutrit. , 2006/Nov. …… wszystko to od dawna na w ww.ncbi.nih.nlm.gov ……….

Miliony poszły na „odkrycia”;))))), o których wiedzą chińskie staruszki na prowincjonalnym targu :))))))))))…. No dobrze, dobrze, mogłoby być, jeżeli już tak, że „jak nie zobaczą, nie uwierzą”;)))) …. GDYBY nie to, że przy takich badaniach wyją z bólu i umierają miliony zwierząt .

A … co w tych wieściach ? 🙂 Niezwykle zachowawczo ( bo to przecież zwykłe, dostępne i co gorsza;) – tanie rośliny ) ….założenia oraz pozytywne wnioski z doświadczeń …. Medycyna szkolna dowiedziała się , że związki z cebuli, czosnku mogą leczyć raka jelita – tu uwaga na niezwykłą bezczelność stwierdzenia :”tak efektywnie, jak chemioterapia”.  Bezczelność, gdyż ponad 1oo negatywnych efektów ubocznych chemio”terapii” powinno mówić co nieco o jej „efektywności”…….

Dowiedziała się jeszcze, że te rośliny mogą leczyć raka jamy ustnej, krtani, prostaty, piersi, nerek, jajników …. Kurczę;) …. Miliony szły na syntetyczne, zabójcze g ….., a tu czosnek, cebula …..

Nie tylko czosnek i cebula, p.wpisy z cyklu:)

Ciągle przewija się pytanie: dlaczego coś, dzięki czemu jesteśmy na tym świecie: wiedza przodków, która pozwoliła im przetrwać, jest tak znieważana, uznawana za nic, za „bezpodstawną”, a nawet „szkodliwą” ???

 To … jeżeli „szkodliwa” … to czemu cały czas tak chętnie korzysta z niej przemysł farmaceutyczny i czemu… wpada w taką panikę, kiedy Ludzie chcą z niej korzystać BEZ jego pośrednictwa  ?

…………………. 

Czas na pytanie o wzdęcia, jako, że artykuł, w którym je potraktowałam;), 
nie zaspokaja żądzy wiedzy Szanownych Czytelników ( i dobrze :)).

Szczegółowiej: skąd wzdęcia nawet u Wegetarian ?

Cóż .. skrótem: dużo owoców i mało tłuszczów też może produkować solidne wiatry;) Wzdęcia – gwoli przypomnienia – powstają, kiedy żywność jest rozkładana w procesie trawienia . Bogate w balast ( „bogatobłonnikowe” jedzenie ) może wytworzyć gazy, kiedy jest go za wiele i spożyje się go za szybko – to raz. Fasole … wiadomo ( było, z czym gotować, żeby bez efektów scenicznych;)) . Dzieje się tak, gdyż jelito nie ma enzymów koniecznych do strawienia tychże węglowodanów, stąd one sobie leżą, aż przyjdą;) bakterie i zacznie się fermentacja.

Dlatego tzw. warzywa i owoce „nadymające” przygotowujemy z odpowiednimi przyprawami. Wzdęcia – jeżeli nie trwają całymi tygodniami, są … normalne, co potwierdzi każdy dobry, nie pragnący jedynie „przepisania leków na wzdęcia” ;))))))))))))), Gastroenterolog.

ALE … co normalne, nie musi być przyjemne ….

Ayurveda ma wiele ziółek wspierających łagodne przerabianie roślinek na nasz użytek:
– imbir ( pisałam o greckim chlebku imbirowym, na który przepis ściągnęli Anglicy:) )…. a potem stworzyli Ginger Ale :)…..

-mniszek lekarski ( znów :)), ale w przypadku wzdęć – tylko części naziemne, najlepiej listki, gdyż korzeń zawiera zbyt wiele nadymającej;) inuliny … pamiętajcie o topinamburze – świetny, ale nie polecam na przekąskę towarzyskich party;)))))) ………

-gałka muszkatołowa, koperek włoski, koper, mięta, szałwia, kolendra, tymianek, cynamon ….. – to z łatwo dostępnych.

A …. jak gotować fasolkę ? A z marchewką 🙂 …. albo imbirkiem …:)  

……………………………………………. 

Odnośnie „frontów przeciwko….” … Doceniam wartość i potrzebę … coraz częściej MUS  otwartego solidaryzowania się w obronie zagrożonych dóbr . Doceniam działalność umiejących stowarzyszać się Ludzi, doceniam Ich odwagę i zaangażowanie i cieszę się, widząc …. wyjątki, które trwają bez przeradzania się w ideologiczne bojówki .

Do takich wyjątków zaliczam m.in. Stowarzyszenie StopNop, takim wyjątkiem jawią mi się też – jakkolwiek skupieni „tu i tam”:) Słowianie, troskliwie pielęgnujący KORZENIE i związek z Matką Ziemią ………. Wartości nieocenione .

Ale są też inne, nie będę wymieniać:) … Tak się składa, że przeważnie, prędzej czy później, w ugrupowaniach idee stają się ideologiami, a same formy zaczynają przypominać sekciarstwo – p. różne partie polityczne 🙂

Dlatego … dziękuję stokroć za zaufanie, jednak  NIE zamierzam organizować żadnego stowarzyszenia. Dobrze, że stworzyli takowe Ludzie, Którzy dostrzegli niezbędność masowego działania wobec hucpy o wiele bardziej masowego, przemysłowego okrucieństwa,
jednak … gdyby to było możliwe:) – wolałabym, by Ludzie jednoczyli się w … dążeniu do  DOBREGO. Tak po prostu, bez odznak, bez hierarchii.
A, co komu dobrym, zaraz Ktoś zapyta ? No właśnie:)))) Dlatego, dopóki „co komu dobrym” – jeżeli nie będzie odpowiedzią : dobro Jego dobrem moim,  na świecie będzie, jak jest .

Dlatego … choć cenię buddyzm ( i jego odłamy wszelakie:)), obce mi tłumaczenie: „Idź dalej, wszystko w rękach Buddy”:) … To bardzo podobne wyjaśnienie znajduje się zresztą we wszystkich religiach świata …:)))

A propos buddyzmu …

Dawno temu ( ale naprawdę ), żył sobie mądry Człowiek, kapłan imieniem Ikkyu . Jego oryginalne zachowanie, wszechstronność i autentyczność dotarły do samego cesarza . Bo to nieprawda, że nie można się interesować wszystkim … ( kiedyś sporo o tym pisałam) . A przynajmniej prawie:) wszystkim.  Tak jesteśmy uczeni, żebyśmy się NIE interesowali wszystkim:), dlatego Ci, Którzy mają szerokie zainteresowania narażają się często na kpiny ( „interesuje się wszystkim, więc niczym” ;))) , wyobcowanie ( „bo on wie więcej, a ja nie, to się ośmieszę w jego towarzystwie”  – proszę zauważyć, nie – „on wie więcej, więc się czegoś nauczę… „:)), negację ( „NIE DA SIę ZNAć NA TYM I TYM I TYM”;))) – a właśnie, że się da:)), wreszcie posądzenia o czary:))), anormalność, etc.

Mamy się specjalizować . żebyśmy przypadkiem nie umieli sobie pomóc w wielu sprawach, ale byli uzależnieni od  zesłanych miłościwie przez system innych specjalistów:) . Mamy mieć czas na pracę ( najlepiej monotonną i fatalnie płatną, żebyśmy się nie rozpuścili i nie zaczęli interesować zbyt wieloma rzeczami ) i telewizję.

W układzie hodowli przymusowej zatraca się WRODZONE umiejętności dostrzegania i horyzontu i źdźbła trawy .

A przecież rodzimy się w świecie różnorodności … widzimy kwiaty i ludzi i zwierzęta i architekturę i sztukę i pojazdy i słyszymy różne ciekawości…. Nie jesteśmy tylko ssąco-tłoczącymi pompami na ustalone paliwo ….

Jednak … ciągle usiłuje się nas wtłaczać w jednorodne formy. Jaką krzywdę robi się lasom, sadząc monokultury …. taką samą Ludziom .

Wracając do mnicha więc … Cesarz wezwał 80- letniego Ikkyu do Kioto, w 1474, i mianując go opatem, kazał odbudować świątynię Daitokuji . Ikkyu rzecz jasna zadanie wypełnił znakomicie, ale jako, iż nie cierpiał samej FORMY zen, zinstytucjonalizowania i …. poddaństwa, napisał :

Jedyne światło szkoły Daito zrujnowane.
Jak wyjaśnić spiew serca, wieczność wszystkiego ?
Kapłan, co pół wieku jeno płaszcz słomiany nosił,
zawstydzony w purpurowej szacie.
Nienawidzę kadzideł !
Któż może ocenić, czy mistrz rzeczywiście przebudzonym ?
Wielu wciąż gada o zen, ale jak to osiągnąć ?
Nabożność sama w sobie – godną pogardy …..*

Umiejącym stworzyć – i nieustannie powiększać – krąg Ludzi rozumiejących się wzajem, a przy tym Matkę Naturę, siejącym DOBRO – Oby Was jak najwięcej ….

 

 …………………………………………………………………………….

 * – Jon Covell, Yamada Sobin:  Zen at Daitokuji, 1974 , New York/Tokyo/ San Francisco

 

 

 

 

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 8 Komentarzy »