Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Grudzień 2013

TCM, czyli: odporny jak Chińczyk.Odc. 25.Kto rozumie Pięć Przemian? Oraz: Czy człowiek dorosły wymaga nadzoru …? Wolności w Nowym Roku.

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 26, 2013

Bez sensu starania o dobry plon, kiedy ziarno źle posiano.
Mo Tsu

———————

Dziękuję za wszystkie, bardzo prywatne, choć świąteczne życzenia i wpisy.  Mogę powiedzieć tylko … Szczęśliwego Nawzajem:)

—————————————–   

Kiedy uczciwi i mądrzy sprawują rządy, prostacy i durnie przestrzegają ładu. Kiedy rządzą prostacy i durnie, uczciwi i mądrzy buntują się. Mo Tsu

Szanowni Państwo, ten blog miał się trzymać;) z dala od polityki, ale nie po raz pierwszy stwierdzam, iż, jeżeli polityka nadal – i to coraz silniej – zajmuje się mną – ja nie mogę się nie zajmować nią. Stąd, proszę o wybaczenie, ale tym razem nie będzie wyłącznie medycznie …

Ograniczono bowiem Polakom NABYTE prawo … w PRAWIE jazdy. Bezterminowym. Oczywiście, Niektórzy powiedzą „A co tam, 15 lat i tylko badania i ….. „. Otóż NIE. To znaczy, Niektórym to pewnie „rybka”, ale chciałabym tylko powiedzieć, co rozumiem przez ODEBRANIE prawa nabytego – w tym przypadku. Dodam: jako posiadaczka nie tylko polskiego prawa jazdy, więc przekonana, iż takie rozwiązanie, jakie ostatnio Polakom narzucono, wcale zaistnieć nie musiało.

Cóż więc oznacza ostatnia bezczelność polityków w swojej esencji?

-wyciągnięcie kasy – za przedłużenie trzeba będzie płacić, dochodzą też nowe fotografie – również nie za darmo.

-odciski palców – wiadomo…

-najpierw będzie przedłużanie co 15 lat. NAJPIERW. Jeżeli społeczeństwo łyknie co 15 lat, dlaczego nie miałoby łyknąć co 10 … co 5 …. co rok?

-PRZYMUS badania i koszty z nim związane:
a)psychologiczne – nadmieniam, iż przeważnie nie jest możliwym wykluczenie z ruchu drogowego POTENCJALNYCH przestępców, pomijam już aspekty osobowości oraz kryteria moralne, jak i etykę pracy wielu psychologów……..
b)lekarskie – nie wystarcza, że ludzie są poddawani kontroli, jak hodowlane bydło – ponieważ NIKT nie pyta ich o zgodę, nikogo też nie obchodzą ich odczucia, to więc nie wystarcza – będą kontrolowani razy kilka, bo po co płacić raz, jak można wiele razy, po co wynajdywać jedną chorobę, jak można znaleźć wiele … Jeżeli dodatkowo potwierdzą się zakusy BigPharmy i będą przymusowe niektóre szczepionki dla dorosłych- bez nich nie będzie można uzyskać przedłużenia prawa jazdy.

Prawda, że pomyślane genialnie?

ALE coś takiego, Drodzy Państwo, można było wymyślić jedynie biorąc pod uwagę bezwolność, nieświadomość i …. posłuszeństwo KONTROLOWANYCH. Przepis wprowadzono. Protestów nie widzę wiele.

Jeżeli tak ma wyglądać „wolność”, jeżeli Polak jest wolnym człowiekiem …
to ja pojmuję wolność zupełnie inaczej … Ale oczywiście Państwo mają prawo rozumieć ją w sposób, w jaki podyktował Państwu „rzunt”.

Tyle gwoli wstępu i polityki.

———————————————–

Coraz częściej pytają Państwo o dolegliwości maleńkich dzieci … Nie chciałabym być zmuszoną powtarzać więcej aniżeli owo potrzebnym:), więc: jeżeli nie pasują Państwu stare, często opisane tutaj metody Babć:), może przypasuje homeopatia, ponieważ jest niezwykle łagodna, a przy tym efektywna? Pytają też Państwo o badania i przyznam, udaje się mnie Państwu zaskoczyć opisami często drastycznych wręcz zabiegów, jakie zleca się wykonać u maluchów. Oczywiście, mały człowiek nie potrafi odmalować swego stanu tak, jak można na to liczyć w przypadku dorosłego, jednak …. od tego jest wiedza o organizmie, by przy diagnozie na niej polegać ….  a środki dodatkowe – szczególnie te ryzykowne – stosować w przypadkach wyjątkowych wątpliwości. Pytania o tomografię maleństw … Tomografia stosuje promienie jonizujące – nie powinna być więc nadużywana tak samo, jak rentgen. Proszę brać pod uwagę, iż jednorazowe skanowanie w tomografie to dawka promieniowania kilkunastokrotnie większa niż jeden „pstryk”;) rentgenem…. Nadal upominają się Państwo o „darmową tomografię dla dzieci”? 

Co wzrusza, to fakt, iż wielu pomaga „słabym, chorym, biednym..”. Wspaniałe, chwalebne … proszę tylko nie zapomnieć drobiażdżku;)
-pomagać mądrze, tzn. nie oduczać innych troski o siebie, nie przejmować CAŁKOWITEJ i TRWAŁEJ odpowiedzialności za w pełni świadome żywoty i na ogół dość sprawne osoby, ponieważ w ten sposób im Państwo nie pomogą, a skażą na, jak to nazywam, „wegetację bluszcza”, unieczynnią – tym samym DEmobilizując ich organizm do walki o przetrwanie. A przecież chodzi o to, by żyły. Zupełnie co innego, jeżeli mamy do czynienia z „roślinką” unieruchomioną wszystkimi zmysłami w świecie nam niedostępnym ………

Pomagając zaś Ubogim – w sensie materialnym – proszę postarać się NAJPIERW wczuć w Ich sytuację, chociaż odrobinę …. po to, by pomoc była TAKTOWNA, DYSKRETNA i … właściwa. Bez „wczucia się”…. może być, że sprawią Państwo komuś dar, który nie tylko wprawi w zakłopotanie, ale przerazi obdarowanego myślą ” jak ja się odwdzięczę?”.
Ponieważ wdzięczność … to bardzo skomplikowana kwestia, stąd …. pierwsze przykazanie Darczyńców: NIGDY nie oczekujcie wdzięczności. Jeżeli czynicie coś ” z potrzeby serca” – niech to będzie z potrzeby serca, nie  – poklasku i reklamy, albo samochwalstwa wśród Znajomych.

Szlachetność jest ciszą.

————————–

Wiele pytań o TCM …. Za każdym razem, zaczynając ten temat, kłócę się ze sobą;), ponieważ świadomość niemożności zawarcia na stronie
wszystkich relacji organów/wpływów/, etc., właściwości choćby i jednego z ziół, pełnego opisu przyczyn lub objawów, wreszcie metod
postępowania .. czyni owo zawsze pobieżnym, czego nie lubię.
Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że ogrom prac TCM – nawet, gdyby przeniesiony na polski grunt, nie sprawi, iż choćby połowa Polaków zechciała się z nim zapoznać………….. W takim razie cieszy ogromnie garstka zapaleńców pragnących dowiedzieć się o TCM więcej – może za parędziesiąt lat to Oni będą tworzyć w kraju medycynę ….(wzbogaceni o chińską, nie zaniedbujący tradycyjnej…. polskiej:) …Pozdrawiam wspaniałą, niezwykle dojrzałą i odpowiedzialną Matkę pewnego maluszka – Panią Karolinę G.) i … przypomnę rolę Pana Profesora Garnuszewskiego, gdyż to On, jako jeden z nielicznych, odważył się sięgnąć w powojennej Polsce po akupunkturę publicznie i to Jego książki dają pewien wgląd w istotę TCM, po którym zwykle Czytelnik jest w stanie ocenić, czy pójdzie dalej, czy nie da rady, czy może „to nie jego melodia”;)

Wcześniej? Wcześniej to Pan Michał Boym … może doczeka się uznania u polskich wydawców ( nie tylko prace O Nim, ale prace Jego? ) zanim zaleją rynek współczesnymi brykami z „wiedzy o Chinach”….

Nie przepadam za polecaniem specjalistów ( i tak zawsze jako Pierwszego wymienię wspaniałego Lekarza, Pana Janusza Kołodziejczyka ) , jak i książek, a to dlatego, gdyż po pierwsze właściwy człowiek trafi na właściwą książkę, po drugie – polskie tłumaczenia :)…. nie przekonują mnie, po trzecie – prowadziło to nieraz do sytuacji „przeczytałem, a co pani sądzi o przepisie ….” , jak zdarzyło się to m.in. w przypadku wymienienia książki Pana Łuczaja. Otóż, mimo, że z książką tą miałam zaszczyt zapoznać się i mam o niej bardzo dobre zdanie, nie potrzebuję jej – więc nie mam, a nie potrzebuję, gdyż – co Niektórzy jednak zauważyli:)))) – dziko rosnące zioła opisuję od początków blogu również pod względem kulinarnym ( ponieważ stosuję je w kuchni od dawna i żaden z tamtejszych przepisów nie jest mi nowością …. Ba, ośmielę się:)))preferować nawet ich wariacje:)
ALE gdybym ziół nie znała … na pewno bym tę pozycję nabyła.  

Przebiegając;) rynek księgarski pod względem medycyny chińskiej, znalazłam trochę publikacji hasłowych ( ot, parę wyjaśnień – czasami zapętlających bardziej niż chiński oryginał;)), nieco fachowych ( Prof.Garnuszewski, poza tym sporo zabawnych przekładów :)))), polecaną już „Diagnozę z języka w med.chińskiej” Macioci, przyjemną 
pozycję Pani W.Stopińskiej – „Medycyna między Wschodem a Zachodem”, „Kanon med.chiń.żółtego cesarza” ………….. STOP. „Kanon … jak najbardziej przeczytać należy. ALE znów  w tym miejscu niewygodne pytanie … DLACZEGO, ach dlaczego ten sam „Kanon…” w wydaniu angielskim ma 830 stron drobnym drukiem, niemieckim – ponad 600, w najmłodszym niem. – okrojonym zapewne na skutek „wspaniałych statystyk możliwości intelektualnych niemieckiej młodzieży”;))))) – pow.400, w polskim zaś …. około  350, drukiem średnim ? Dla mnie to wyciąg z „Kanonu …”, ale i on oczywiście daje zerknąć w podstawy TCM.

Kilka książek o „Kuchni Pięciu Przemian”…………. I zwątpiłam.
Wprawdzie możliwości adaptacji treści dalekich do swojskich to cenna umiejętność, ale …. może nie stawiać wszystkiego na głowie? Bo niestety, odniosłam wrażenie, iż pod „Pięć Przemian” podciąga się każdą fantazję kulinarną, nie mówiąc o teoriach ………. Co tekst – interpretacja kompletnie dowolna … OK, tylko dlaczego wciąż nazywa się toto
„5 przemian” i … Pewna starsza Znajoma o kimś, kto „coś gdzieś zasłyszał, ale z powtórzeniem gorzej”, mawia „słyszał, że dzwonią, ale w jakim kościele…?”;) …………… To powiedzonko przypomniało mi się przy wertowaniu polskich legend;) nt.5 przemian.

Odnoszę wrażenie, iż kiełkująca moda na Chiny przyniosła przede wszystkim, wraz z tandetą targowisk, fałszywy obraz chińskiej filozofii, medycyny, obyczajów …. A może to po prostu … zachodni filtr, więc siłą rzeczy perspektywa musi być skrzywiona?

Prawdą, iż trzeba być świadomym odmienności Azji … Również tej pięknej odmienności i odpuścić przystosowywanie jej tu na zasadzie „jeden do jednego”. ALE …i jeżeli od początku przyłożymy metkę „chińskie” do każdego z naszych podawanych dalej WYOBRAżEń ….. ono pozostanie jedynie „polskochińskie”:) i nie będzie uczciwym podpisywanie owego „eksperckie autorstwo, autentyczna wiedza Chin”………..

Pamiętam, że wspominając o „5 Przemianach”, zdystansowałam się od panującej, „jedynej słusznej”, interpretacji i poprosiłam o uważne zapoznanie się ze źródłami, by wyrobili sobie Państwo ogląd własny.
Niestety, szczególnie w przypadku publikacji medycznych, znajomości języków uniknąć się nie da.

Może nadszedł czas, opowiedzieć, jak to z „5 Przemian”było ? ……………..

Z pewnością nie ustrzegę się nieścisłości, od – także pewnej swobody przenoszenia chińskich subtelności na grunt zachodni, ale ……… mimo to spróbuję  …….. A Państwo już będą mogli podsumować, dlaczego skracanie filozofii czyichś odkryć, prac etc. „ad infinitum” – często zwyczajnie się nie opłaca.

Teoria Pięciu Faz nie egzystowała w TCM zawsze – wyraźne źródła „namacalne”;) widzimy w IV wieku przed Chryst.,  … potem różnicuje się ona bardziej i bardziej, nazywana „5 cnót”, „5 sił”….
Dopiero od niedawna podejmuje się na Zachodzie akademickie próby wypracowania o niej jakiejś solidnej, miarodajnej wiedzy. Nadmieniam, iż także w Chinach Teoria 5 Faz była rozpatrywana przez różnych – chińskich medyków odmiennie….

Zacznijmy od tłumaczenia … wu xing – Zachód przekłada owo najczęściej na „5 elementów”… automatycznie później, powtarzając – co zdarza się i mnie na skutek obawy o zniechęcenie ludzi do nauki TCM w ogóle – powiela się zachodnie błądzenie w wielkiej Azji;) Tymczasem „wu” – to pięć, ale XING – iść, ruszać się … więc proces… ale i „własność”….:)

Mamy więc 5 – owszem, etapów, faz, ale nie – elementów. Nie w tym przypadku:) To system dynamiki materialności vs zdarzeń… Coraz mniej mi się zdaje, że umiem to wytłumaczyć:)))))))))))))……………….

Każdy etap ( niektórzy tłumacze mówią o „klimacie”, przy czym smaków było 5, klimatów … cztery … piąty doszlusowano:)) stanowi symbol pewnej kategorii pokrewnych funkcji oraz jakości. I tak: metal symbolizuje aktywności malejące, woda – aktywności, które osiągnęły … najwyższy stan spokoju i są w stanie PRZEMIENIć swój kierunek…. Ziemia – równowaga, neutralność … jak strefa buforowa pomiędzy resztą faz. Etapy łączą dostrzegalne aspekty ludzkiego ( nie tylko) życia z odpowiednimi obrazami Kosmosu. 5 fazami opiszemy roczny cykl wegetacyjny: Drzewo/wiosna, Ogień/lato, Metal/jesień, Woda/zima …. Ziemia to przejście między porami roku – ale i późne lato.

Na 5 faz można patrzeć jak na krwioobieg wzajemnego stwarzania: wszystko wzajemnie na siebie oddziaływuje, jedno powstaje z drugiego.

Mamy do dyspozycji 36 matematycznych możliwości interpretacji 5 faz, ale bardzo NIEWIELE znajduje tak w medycynie, jak i innych dziedzinach, zastosowania praktyczne.

 Teoria Yin-Yang i 5 faz – egzystowały obok siebie, uzupełniały się LUB funkcjonowały niezależnie, ale nie są tym samym…. Lao-tsy nie wymienia 5 przemian zupełnie i nie jest jedynym…. Wśród badaczy TCM znany jest tekst „A Simple Introduction to Four Ancient Lost Medical Texts found at the Tomb Ma-wang”,Med.Hist.Text Res.Group, Academy of Trad.Medic.,Wen Wu, 1975 (!), potwierdzający że teoria Yin-Yang była podstawą TCM, „5 przemian” zaś wynurzyło się prawdopodobnie jako „środek pomocniczy”, przy czym – owe cztery teksty w ogóle o 5 fazach milczą…. Kiedy więc słyszę pytanie, od czego zacząć, ucząc się TCM, zawsze powiem: od Yin-Yang. Kiedy z kolei słyszę, jak Europejczyk przedstawia się „ekspertem 5 przemian”, przyglądam się tej osobie z uśmiechem (pełnym podziwu:)), ponieważ nigdy nie spotkałam Chińczyka mówiącego w ten sposób o sobie.

Jeżeli do obszaru tekstów dawnych doda się świadomość, iż wiele z nich było po części pisane szyfrem … Jak możemy „z całą pewnością tłumaczyć dokładnie zastosowanie” np. leków?  …………..   

Czy nie próbowano wpleść 5 faz w Yin-Yang? Owszem, wiele razy:))))))
Ale …. każdorazowe wymieszanie ich prowadzi do …. ODMIENNYCH obrazów zdrowia i jego zaburzeń 🙂 Weźmy np. pod uwagę, iż wedle 5 faz serce wiązane jest z ogniem, według zaś pierwotnej TCM – tej „od Yin-Yang”:)) – fizjologiczną podstawą ognia są nerki ….. Patrząc z kolei na inne, dawne systemy medyczne …. trudno jest serca z ogniem nie powiązać … opisując też relacje między organami oraz remedia … nieraz upraszczamy, by nie wnikać w chińskie labirynty ………………Może to nienajgorsze, gdyż komu starczyłoby na nie życia…… ?   

Jednak radosne:”…bierzemy x bo jest z elementu x i gotujemy w „y” a to pomaga na x i y….., jak widzimy z 5 faz, czyli ( i to jest petarda, ale się zdarza:)))) yin-yang….. ” …..niestety, bywa pułapką.

5 faz to wielorakie zależności wzorów, w Yin-Yang chodzi o ZROZUMIENIE konfiguracji całości.

   5 faz … w najpopularniejszym wydaniu omawia przyporządkowania roślin … Wielu Chińczyków w ogóle nie bierze tego pod uwagę.

Rzadko kto zwraca uwagę – podobno „praktykując 5 faz” – na zapachy. Ale moim zdaniem są bardzo ważnym elementem, jeżeli chodzi o właśnie tę teorię….

Proszę Państwa … to zabrzmi, jak herezja i wielu się nie spodoba ( cóż, to nie torebka, podobać się nie musi:)))), ale NIE MA jednoznacznej, wiążącej interpretacji teorii 5 faz…. Więcej: analizując wzory 5 faz…
spostrzeżemy… że …………. czasem podważają one samą teorię:) ….

Odważam się zamachnąć na „wiedzę znawców 5 przemian”? 🙂

Nie ja pierwsza i nie nazwałabym tego zamachem, ja tylko proponuję powzięcie DYSTANSU wobec fanatyzmu, jakim często odznaczają się nuworysze ( może nie „rysze”;)) – nuwowiedzący;), którzy wpadając w wir niezwykle intrygującej wszakże obcości … od razu pragną ją … sprzedać jako „fachowcy”.  

Zanim zobaczę pełne potępienia posty … proszę zapoznać się ze stanowiskiem mohistów … filozofów skupionych wokół Mo Ti – dość niesprawiedliwie uznanego przez komunistów za ich prawzór:))), a niesprawiedliwie, bo przecież uważał, iż rządzić powinni „mądrzy i szlachetni”….:)  … Przykre, że zwalczał muzykę … Ale piętnował korupcję urzędników:) ….. Nie twierdzę, iż mohiści w kwestii 5 faz  mieli rację – przeciwnie, dobrze, iż teoria 5 faz przetrwała i ma się dobrze – jest źródłem mnóstwa inspiracji, pomaga też często w zobrazowaniu relacji we Wszechświecie …. proszę więc nie zrozumieć mnie źle: ja tylko wołam o odrobinkę pokory wobec świata Azji … O tę odrobinkę … u  ludzi pogubionych między Wschodem a Zachodem ………………

……………….

Drodzy Państwo … to prawda, nie jestem w stanie odpisać Wszystkim z osobna, prawda,  nie stosuję się do własnych wytycznych odnośnie odpoczynku 🙂 …. Ale wierzę nadal, iż – choć nieraz wizualnie daleko od siebie – potrafimy poczynić niezbędne zmiany gwoli lepszego świata … choćby i tego „mikro” ….

Jak pisał Mo Tsu:
– ” Wzajemną miłością i wzajemnym wsparciem da się zmienić wszystko…”

…. Da się?

Szczęśliwego Nowego …..

Posted in aktualności, TCM | 4 komentarze »

Doceniajmy drobiażdżki;), czyli: długo o najkrótszym pod słońcem:)))

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 18, 2013

Ciało jest narzędziem w ręku duszy.  (Sefer ha Chinuch)  

Czas świąteczny wiąże się u Większości z megaporządkami, w ruch więc wchodzą ( najczęściej ) wszelkie żrące specyfiki, których woń potrafi zabić nawet żywiczną odżywczość choinek, nie mówiąc o aromacie potraw.

Czym czyścić, prać, szorować … dowiedzą się Państwo albo z wcześniejszych wpisów tutaj, albo na innych stronach:)), teraz pozwolę sobie podsunąć parę inspiracji, które być może pozwolą przemyśleć sens używania …. śmierci w celu …. „czystego życia”;)

Niedawno Polskę obiegły „dramatyczne” informacje o „zarazie w przedszkolu”. Jest prawie zima, słota etc., w dodatku dzieciaki jedzą nie zawsze odpowiednio, więc chorują. Ale od razu znaleziono winowajcę: „ROTAWIRUS”;) Czy aby na pewno? Nie na pewno, „prawdopodobnie”:) – brzmiały, intonowane już o wiele ciszej komentarze do sprawy…
Oczywiście Sanepid pracował ofiarnie, żeby zażegnać „niebezpieczeństwo”;))  

O wirusach, szczepionkach i spółce;) napisałam chyba co nieco, więc się wyżywać na nich ( za bardzo:)) TYM RAZEM nie będę, jednak przy okazji pragnę zwrócić uwagę na kilka, zda się istotnych szczególików;) ….

Jak zwykle zacznę od …:)))) od zaplecza;)
Bo na Zachodzie znów poruszenie: świnki padają i nie ma czym ich leczyć. A nie ma, gdyż stały się odporne na antybiotyki. A stały się odporne, gdyż – co prawda od dawna wiadomo, że otrzymują je w paszach, ale jednak pewne rodzaje antybiotyków były OFICJALNIE jako dodatki paszowe zabronione …. Mimo to znalazły się w nich właśnie.

Najpierw krótka uwaga odnośnie „nie ma czym leczyć”, ponieważ, gdyby hodowcy zechcieli sięgnąć po metody naturalne (np. olejek z oregano), mogliby się efektami zdziwić. Ale – w hodowli masowej to rzecz niełatwa, w dodatku …. Właściciele farm są ZOBOWIąZANI do korzystania z OFICJALNYCH metod postępowania, a ich … równie zobowiązani 
BigPharmie weterynarze raczej nie poświęcą urlopu na Malediwach dla paru tysięcy zwierzątek.

Tyle o „nie ma czym leczyć”…. nie tyle:) . Bo: gdyby nie pchano w biedne świnie/krowy/kury etc. milionów ton chemikaliów, takich problemów by po prostu nie było. Ale credo przemysłu: SZYBKO i TANIO, nie – dobrze i zdrowo. Co mamy z „szybko i tanio”, można sobie jeszcze poczytać na
w ww.theweek.com/Why the post-antibiotic world is the real-life version of the zombie apocalypse., (J.Aziz)….clou artykułu zawarte jest w podtytule: „Perwersyjna ekonomia przemysłu antybiotykowego…..” . Pan Aziz nie oszczędza biznesu, ale czy Jego głos dotrze do tych, którzy słuchając …nie słyszą?  

Usłyszał najwyraźniej za to Najwyższy Sąd EU – 13.XII 2013 orzekł, iż … Komisja EU dopuszczając ziemniak Amflo*ę /z Mo*santo&b*sf/ – to ten „smaczny”;) o zaletach cenionych w … przemyśle papierniczym:))))))),
złamała zasady postępowania z żywnością(?) GMO obowiązujące w …EU.:) Odpowiedni tekst na w ww.reuters.com

O GMO nieraz jeszcze będziemy mieli okazję pogadać:), ale te szczepionki..
Bo trzeba opowiedzieć o pewnym curiozum … W Anglii został mianowicie skazany na dożywocie ojciec dziecka zaszczepionego MMR.
Enigmatycznie?
A było sobie zdrowe, kochane dziecko- dziewczynka Amy. Już dzień po jej zaszczepieniu zaczęły się problemy, ale to był dopiero początek. Bo jej ojciec, zaniepokojony guzem na głowie córki, zaniósł ją do lekarza i – co za pech – nie wiedział, skąd się ten guz wziął… Nie wiedział, ALE chciał wiedzieć, więc ZAPYTAŁ lekarzy….

Efekt? Nie pozwolono mu na przedstawienie jakichkolwiek dowódów niewinności i posądzono  o … „podrzucanie dziecka na śmierć”. Tym, Którzy zakrzykną „JAK TO???”, wyjaśniam:

 U małej, poza guzem na głowie – niewiadomego pochodzenia, były też krwiaki na nóżce. Ojciec przyznał, iż dziewczynka spadła raz „tu”, raz „tam” – prawdopodobnie upadek z tapczanu (?) był powodem jej zgonu.

 Upadała, więc …. dla sądu oznaczało to …”Ojciec chce się wymigać, a pewnie ją bił, a jak nie bił, to pozwalał jej spadać, a jak nie pozwalał spadać, to w międzyczasie potrząsał ją, aż pojawił się SBS ( Shaken Baby Syndrom). Jednak …. jest pewien problem.

Ponieważ … krwiaki, guzy, skłonność do upadków są jednym ze …. skutków ubocznych szczepionki MMR! Nawiasem mówiąc … pamiętają Państwo wpis o wątrobie? Czerwone, maleńkie punkciki na ciele dziecka, które nie zdążyło jeszcze „zakosztować” braku troski czy złego odżywiania …. występują dziwnym trafem również po szczepieniach ….

Uff, miałam „nie za bardzo”:)))…. No to kończę:

Pytanie: ZA CO NAPRAWDę OBERWAŁ OJCIEC MAŁEJ AMY I KTO POWINIEN ODPOWIEDZIEć?

Ciekawie przedstawiła historię strona w ww.missecoglam.com :))) – to dla dziewczyn chcących wiedzieć coś więcej niż „jakiej szminki użyć na melanż”;))))) …………. MMR strikes again – innocent father is jailed for murder …..”.

To sobie ponarzekałam;) i przechodzę do sedna.

Przepraszam za skojarzenia, jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż Ludzie – przerażeni nieustannie serwowaną im wizją „wstrętnych mikrobów” – są przekonani, iż mogą się tych ostatnich pozbyć …. bez konsekwencji.

Od razu uściślę: nie chodzi mi o pozwolenie zawładnięcia sobą trylionom żyjątek najróżniejszego pochodzenia:))), nie chodzi też o zbrodnię przeciwko własnemu ciału, jaką popełniają setki dziewczyn łykając jaja tasiemca „na odchudzanie” ( Baby, wstyd mi za Waszą głupotę! ) ale o rozwagę hamującą amok niszczenia własnego środowiska naturalnego.

Z wpisów o alergii przypomnę tylko, iż wyjaławianie otoczenia nie jest i nie było alergii leczeniem, ani nawet uzupełnieniem terapii, tymczasem nadal wielu uważa, iż codzienne wylizywanie toksykaliami mieszkania, montowanie ich w sypialni „dla zapachu” :))))))))) to metoda właściwa.

W skrócie: organizm pozbawiony kontaktu z bodźcami normalnie występującymi w otoczeniu … zareaguje niespodzianką, kiedy je wreszcie – co raczej nieuniknione – napotka.

Owszem, zaraz święta, nie macie Państwo czasu, więc chcielibyście błyskawicznie, „aleosochozi?”;) Posłużę się przykładem ….

Media bowiem regularnie karmią społeczeństwo z jednej strony – reklamami kosmetyków, środków czyszczących etc., doprowadziły do tego, że jest mnóstwo osób przekonanych, iż bez przemysłu chemicznego „nie moglibyśmy żyć” :)… Swoją drogą ciekawy warunek istnienia :)))….

Z drugiej ….. takoż media „ubolewają” nad chorobami, w tym czerniakiem ( pisałam) ….Wreszcie przykład:))) Bo w 1997 Pan Profesor Klaus Koelmel z Uniklinik Goettingen – nie sam, ale międzynarodowo, przeprowadził intrygujące badania, a zajmował się czerniakiem.

Zespół wyszukał w różnych krajach ludzi z ww.chorobą, ( wzdragam się tak TO nazwać, ale stali Czytelnicy będą wiedzieli, dlaczego :)), plus grupę porównawczą – zdrowych  sąsiadów „czerniakowców”, narażonych na identyczne eskpozycje w bardzo podobnych – jeżeli nie identycznych:)) – warunkach.
Pytanie było? 🙂 Wiadomo: DLACZEGO jedni mają problem, drudzy – nie.

Uzyskanie odpowiedzi trwało długo, nie tylko ze względu na międzynarodowość przedsięwzięcia, ale niezwykłą – znaną aż za dobrze w kręgach uniwersyteckich:))) – skrupulatność Pana Profesora K. 

Kiedy już jednak …. WBREW wszelkim sugestiom postronnych naŁkowców reprezentujących poglądy zależnie od koniunktury, tej odpowiedzi udzielił … NIE zmieniło to niczego u większości bizmedycznego światka. Ach, zapomniałabym, jak brzmiała?

Ano … ZDROWI sąsiedzi osób posiadających czerniaka przeszli w życiu o wiele więcej infekcji wszelakiego rodzaju aniżeli pacjenci onkologii.

Na polski;) – to osoby uporczywie chroniące się przed bakteriami, „wirusami”, preferujące sterylność, eliminujące ze swojego otoczenia „mikroby” jak popadnie … stawały się w końcu celem czegoś znacznie poważniejszego, można rzec – inwazji zmasowanej.

Dla Gorliwych;)) – uwaga – nie znaczy owo, że brudas i tzw. chlew w mieszkaniu to jest „to”:))) Znaczy – rozsądek. Po mojemu:) … podsunę kopytko;) do badań Pana Prof. K. i dopowiem: proszę teraz do wypucowanej masą toksycznego badziewia ( prawda, że przydatne, polskie słowo?;)) – skóry dodać kosmetyki pełne aluminium, parabenów etc. etc, a jeszcze poprawić byle jakim jedzeniem przyrządzanym na teflonie ……………… Czy w takiej sytuacji może dziwić, że ciało wreszcie krzyknie „dość”?

Jakby tu … Ciało, samo w sobie … z natury … JEST na swój sposób STERYLNE TAM, GDZIE BYć POWINNO. Ale ingerując w korpus z najróżniejszych stron ( jedzenie byle czego, tatuowanie, poddawanie się niepotrzebnym zabiegom, przypadkowe kontakty seksualne, ścieranie warstw skóry środkami, o których ( w większości ) niczego nie wiemy … nieustannie  mnoży obszary wrażliwe. Po kolei podupadają też na siłach mechanizmY obronnE – gdyż jest ich troszkę. Tam, gdzie podupadają …. zagnieżdża się NOWE. Zwykle nie tak przyjazne, jak stare …    

Jeszcze przykład … Mężczyźni podejrzani o przerost prostaty, kierowani na najróżniejsze, nieobojętne zabiegi, zastraszani i karmieni „lekami” … W końcu kierowani na operację …. drugą ….trzecia to już rzadziej;)
Zmniejszenie przepływu/ strumienia moczu powoduje jednocześnie zmniejszone możliwości wymywania drobnoustrojów, które wypłukane być mają, ALE chemia z kolei wyczyści wszystko, robiąc miejsce na …. nieproszonych gości – ci z kolei też nie poprawią stanu …. ( Stąd, przy „prostacie” nie są bezzasadne ćwiczenia, jedzenie żurawin, picie oleju z pestek dyni, granatów etc., temat fragmentarycznie omówiony wcześniej) 

Wracając do nieszczęsnych „czerniaków” ….

W sensie antropozoficznym „nowotwory skóry” ( proszę nie zapominać, one się NA skórze tylko objawiają, przyczyna leży głębiej )  są nie tylko rozpaczliwym protestem przeciwko otruwaniu organizmu, ale też próbą „wyjścia ” ( WYRZUTY skórne, wypukłości, zmiana barwy etc)  do NATURALNEGO środowiska, odcięcie się od sztucznego, do jakiego nie jest przystosowany z NATURY … No właśnie … Czy można mieć do Niej o to pretensje, czy mogła to wyrazić lepiej?

Proszę o powściągliwość w interpretacjach typu „chce nas namówić do niemycia i niesprzątania???”. Nie i jeszcze raz nie. Po prostu … widząc Rodziców kupujących dzieciakom kilogramy kosmetyków, elektryczne szczoteczki do zębów, „zapaszki do pokoików” … zastanawiam się, jak to możliwe, że po pierwsze – nie zauważają podstępności producentów tego chłamu, po drugie … czy kiedykolwiek, prowadząc potem latorośl do alergologa ( w najlepszym wypadku) domyślą się, że mieli w tej wycieczce udział…. Czy kiedykolwiek, płacząc nad niewydolnością jego wątroby ( każdy kontakt z chemikaliami „odbiera” też wątroba ), zrozumieją, dlaczego ….. – tu notka – Rodzice poddani wcześniej  wieloletniej ekspozycji na środki drażniące itp. – niestety, przekazują te „zapisy” pociechom. „To może uodparnia”? Niestety, nie w przypadku arcytrucizn, ( a z pewnością niezbyt często) a takimi są dla nas wynalazki podobno ułatwiające życie i „rozwój ludzkości w ogóle”;).  Ach – ktoś zapyta – a jeżeli Rodzice zdrowi, a dziecko zdradza objawy zatrucia ww. odpadami? A to należy się przyjrzeć w pierwszej kolejności serwowanym mu miłościwie medycznym zabiegom od narodzin, potem – pożywieniu i otoczeniu.  

Może to znów zabrzmi … jakoś tak pierwotnie;) … ale … proszę wyłączyć telewizor … usiąść przy doskonałym serniku z PEŁNOtłustego ( min. 30%), nie – pozbawionego wszelkich zalet zdrowotnych i smakowych, chudego – sera …. pomyśleć, jak to było, że człowiek od zarania przebywał w najprotszym z możliwych środowisku, bez „d*estosów”, „kretów”,
płynów pod prysznic …. i przeżył. 
Mało – przeżył – posiada niesamowity wręcz, mocny, odpowiadający na niezwykle zróżnicowane ataki – system odpornościowy …. Dlaczego tak wielu robi wszystko, żeby to cudo zniszczyć?
Patrząc historycznie, w chemii przemysłowej zanurzył się człeczyna zaledwie przed chwilką …  Efekty widać gołym okiem, bez statystyk i opracowań naukowych.

Pani Karolino … ? Piszę do Pani tutaj, ponieważ Pani piękny – i odważny post, zwraca uwagę na cudowną wręcz dojrzałość Pani postawy: nie tylko zainteresowanie zdrowiem, ale gotowość przyjęcia za nie odpowiedzialności -ba, już ją Pani przejęła, także za dziecko, swoją obecnością więc czyni Pani światu wspaniały prezent, za który i ja dziękuję.

Zaraz Boże Narodzenie ….

Nie pytając już  o postawę etyczną sprzedających śmierć … pragnę przypomnieć, iż Natura nie zapomina i przestępstwa każe surowo.

Tym zaś, Którzy potrafią użyć umysłu, by się z Naturą dogadać:), by skorzystać z Jej bogactwa, nie demolując Ziemskiego Królestwa ….by Współistnieć … życzę, by przetrwali: mimo wszystko i ponad wszystkim.
Niech Was prowadzą Dobre Anioły …. 🙂

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Wątróbka przedświątecznie ;)

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 11, 2013

…” To zioło, Urshanabi, to kwiat niezwykły, który leczy z niepokoju, człowiek dzięki niemu życia może dostąpić. Do Uruk warownego wezmę zioło to, lud nim nakarmię i mocy doświadczę. To zioło zwie się starzec znów młody, jak ja …”. Krótko radował się Gilgamesz … doszedł bowiem do stawu, wstąpił weń i zażył kąpieli. Wtedy … wąż wyczuł zioła zapach, z głębin wychynął i zioło porwał. Gilgamesz usiadł, zapłakał …
Nie wiem, czy z opowieści o Gilgameszu … nie wędrówkę z ziołem, nie śmierć Enkidu … ale słowa karczmarki Siduri najbardziej pamiętać by trzeba…
Gilgameszu! Na co się porywasz? życia, którego szukasz, nie znajdziesz nigdy! Kiedy bogowie stwarzali człowieka, śmierć mu przeznaczyli, życie zachowali dla siebie…… „.

A jednak Ludzie szukają ….

Szukają cudownych środków, szukają innych przestrzeni, szukają …. dobrze, kiedy szukają …. lecz co, gdy w pogoni za  NOWYM życiem tracą to, które mają? I co, kiedy tak goniąc … depczą żywoty Innych?

Czas świąteczny zawitał przedwcześnie. Gorączka, jakby kopalnie złota otworzono, jak zaraza jakaś … Z jednej strony – dobrze, handel się ucieszy, z drugiej …. śmieci tony spłyną znów do domów.

O jedzeniu na okrągło . Gdyby wątroba miała usta;) …. posłuchalibyśmy kolęd;)…

Wielokrotnie, podkreślając ważność tego organu w  jakości samopoczucia, ogólnym dobrostanie, w długości życia wreszcie, wymieniałam też zioła dla wątroby … stworzone. Nadal bowiem przekonanie Ludzi Dawnych
dzielę, iż cokolwiek w nas istnieje … cokolwiek chorym być może … na to i lek powstać musiał … ZANIM uczynił go człowiek.

Ale dzisiaj niewiele o ziołach. A niewiele, bo NAJPIERW, zanim  roślinę pozyskać zapragniemy, NA CO i DLACZEGO wiedzieć trzeba … Tak, jak to ongiś wiedzieli.

Jeszcze bardziej zaś … ongiś;) Chińczycy.

Teraz bowiem .. Frapująco porusza temat degrengolady chińskiego podejścia do leczenia Pan Ethan Gutman, autor „Losing the New China: a Story of American….”, pisząc o skomercjalizowaniu medycyny w 
nieprawdopodobnej skali. I tak, dziś pewnie, młodzi Chińczycy zainteresowaliby się kolejnym, przemysłowym śmieciem, jaki promują właśnie w … Polsce „dobrzy wujkowie z Zachodu”:   bielizną dokonującą pomiarów medycznych, w tym … biustonoszy, lansowanych jako „superlaboratorium”.
Ja, proszę Dyrygentów Manipulatorów takiej bielizny nie chcę i nosić nie będę. śmieszy argumentacja „będziecie miały gotowe badania” w kontekście jednoczesnego przymusu INTERPRETACJI tychże  badań przez … ekspertów;) To jakby poddać się automatycznemu chomątu, pozwolić dokonywać na swym ciele nieustannych obliczeń, potem zaś wystawić je Właścicielom Stada, by użyli ich zgodnie z własnym planem.

A … co, jeżeli interpretacji jesteśmy w stanie dokonać sami? Chwileczkę … i do tego potrzebujemy noszenia NIEOBOJęTNEGO dla organizmu osprzętu?
I potem … skąd wiemy, jaki WPŁYW będzie miał on na wyniki? Skąd wiemy, jakie byłyby mierzone standardowo? Dlaczego wreszcie u licha mielibyśmy nieustannie się mierzyć, ważyć, sumować … czy zwykła obserwacja … czy reakcja na stany odmienne od przeciętnych – jest już passe i dlaczego uczyć się ufać maszynie a nie – własnej  głowie?    

Zostawmy pytania Każdemu z osobna, przyjrzyjmy się na początek … okiem, dłonią:), nie maszyną – wątrobie – a raczej jej okolicom:). Przekonajmy się, czy to łatwe, sprawdźmy, na ile jesteśmy w stanie poznać … siebie.

W związku bowiem z uwagą o skłonnościach Pań w ciąży, posypały się pytania o … całość:)

Proszę więc się odprężyć i … po kolei.

Jeżeli:
– skóra na twarzy, między brwiami – podpuchnięta ….
-zimą źle tolerujecie zimno, a nie pochodzicie z gorących krajów:)…
-latem czujecie się jak w gorączce….
-macie hemoroidy … egzemy, swędzenie, wyrzuty….
-ciemne plamy na dłoniach, twarzy …
-mocz ciemny….
-język „obłożony”…
-nieświeży oddech – tu, zależnie od odcieni;) zapachu – różne wskazują nam różne zaburzenia, np. „karbidowy” – również prosto ze skóry – może wskazywać na nowotwór…
-występują BARDZO charakterystyczne dla chorej wątroby czerwone plamki na skórze wielkości główki od szpilki, (one zanikają wraz z poprawą pracy wątroby),
-jesteście wrażliwi na światło, widzicie czasem „tańczące punkty”, czasem – nawet podwójnie, a nie piliście nic procentowego;) …
-białkówka lekko zażółcona ( uwaga: może też być zażółcona na skutek spożywania mnóstwa indyjskich przypraw:)))… i to nie jest żart)
-na twarzy pojawiają się tzw.tłuszczaki,
-odczuwa się problem z migdałami i zatokami….
-są biegunki lub/i zaparcia …
-brak apetytu, reflux,
-ogólne rozbicie bez wyraźnego powodu, cellulit ( to nie jest „wada estetyczna”, a jedna z niezawodnych OZNAK jakości pracy wątroby, moje Panie…),
-tłuszczowe fałdy wokół brzucha,
-wybucha temperament – nawet, gdy nie ma PMS:),
-koncentracja przychodzi ciężko, pamięć szwankuje, zmęczenie daje znać…,
-nie możecie utracić wagi nawet w diecie….

WTEDY -( także przy już kilku powyższych, z grubsza, gdyż wymienione to parę z setek symptomów – widzianych w większości „europejskim, gołym okiem”, gdyż do Chin zaraz dojdziemy;) – zaburzeń wątrobowych) – możecie ( łaskawie:))) zainteresować się jej zdrowiem.  

Ach …Niektórym i tak wyliczanka za długa, a wątroby przecie nie widać, więc „hulaj dusza”?

Właściwie nie wiem, dlaczego JESZCZE chce mi się proponować Państwu troskę o tę część ciała :)))))….. Ostatnio, tłumacząc komuś, kto wyzdrowiał po fatalnym i groźnym zaniedbaniu siebie – najprostsze zależności, usłyszałam:

„Ale ja tego nie zapamiętam, w dodatku to straszne, tak się przyglądać, ile jemy śmieci, co łykamy i czym się smarujemy …. , nie, wolę nie wiedzieć …. no i musiałabym się TYLE ( przyp.mój: wcale nie było aż „tyle”!;) uczyć, zresztą – jakby co, to przecież …”  – tu nastąpiły wyrazy niepohamowanej wiary w czyjąś pomoc.

PRZECIEż KTOś ZAWSZE POMOżE, prawda?

Takie sytuacje sprawiają, że mam ochotę wyjechać do Afryki i podziwiać resztki dzikiej przyrody do „końca  świata”.

Ech, Niektórzy pewnie bardzo by mi tego życzyli …. ;))))

Efekt …?

A niech sobie Państwo o wątrobie ( ZANIM omówię następne cuda:) z przebogatej spiżarni Przyrody ) poczytają … WIęCEJ! 🙂

Ktoś szukał jej kiedyś w sobie z czułością;), myśląc: „to również narząd zmysłów”? Nie….? Może  powinien jednak taką ewentualność;) dopuścić? Pamiętają Państwo wpisy o zależnościach serce vs wątroba ? 

Jeżeli przyjrzymy się dokładniej procesom w niej zachodzącym, zauważymy, że łudząco odzwierciedlają one przemiany zachodzące poza ciałem, przemiany otaczającego świata. To jakbyśmy otrzymali w niej wzór  tego, co na zewnątrz. Uwięziona w ciele, reaguje przecież olbrzymią wrażliwością na wszelkie substancje wprowadzane z zewnątrz, fizycznie, w roli pożywienia… Czy możemy zaryzykować tezę, iż jest ona jeszcze jednym … odmiennym od pozostałych organem postrzegania?

Studiujcie osobliwe działanie, jakie rozwija w organizmie wątroba, jej udział w przygotowaniu płynnej krwi. Obserwujcie całe jej funkcjonowanie, wówczas ujrzycie w niej coś, co jest rzeczywistą chemią, gdyż naszej chemii zewnętrznej – w jej realnej postaci – na ziemi znaleźć nie można, dopiero trzeba się jej uczyć, odkrywając wszelkie wspaniałe czynności ludzkiej wątroby jako lustrzane odbicie pozaludzkiej chemicznej sfery… R. Steiner

I jeszcze:

Wątroba jest pośrednikiem w przekształcaniu zamiarów w czyny. R.Steiner 

Znamy ją więc już, z grubsza biorąc, od strony regulacyjnej, detoksykacyjnej …R. Steiner  powiedziałby zapewne o roli wątroby w … metabolizmie świetlnym. A że to temat na rozpraw co najmniej kilka …
Znają Państwo może uparciuchy? Może … ROZpoznają je nawet w sobie?
Upór – w ujęciu antropozofii – jest wyrazem zaburzenia właśnie metabolizmu świetlnego. Np. chroniczne, ostre zapalenie wątroby może przyjąć postać lekką lub przeciwnie, ale w obu przypadkach medycyna szkolna próbuje zdusić je chemikaliami, podczas gdy 
przyczyna zostaje w cieniu i nic sobie z bombardowania nie robi ….

Mamy więc  w zarysie recepty na wątrobę …

-relacje wobec światła  ( oczywiście im więcej naturalnego, tym lepiej)
-odżywianie
-nastawienie do życia – w tym innych Ludzi … a wszystko wzajemnie powiązane.

Muskając ledwie po raz n-ty aspekty antropozoficzne, mam nadzieję Państwa do tego obszaru zachęcić, gdyż zapoznając się np. z medycyną chińską – znajdziemy w niej wiele …. podobieństw, jakkolwiek Wielu wyda się to abstrakcją.

ALE … w TCM wątroba – jak pisałam – ma rangę „generała”: broni organizmu podejmując wybory, tworząc ( tak, tak:)) plany i … też je wykonując. Mało tego: ona musi … przewidywać, dlatego m.in. konserwuje krew adekwatnie do potrzeb ciała ….

Kiedy Chińczyk chce zerknąć na stan swej wątroby, patrzy na paznokcie i w lustro, oglądając oczy, gdyż „wyjściem” wątroby w TCM jest właśnie oko.

Dalej .. wie, że w wątrobie może wystąpić:
– zastój energii lub jej akumulacja. Wtedy: najczęściej to wynik zaburzeń emocjonalnych, złości, niezadowolenia, ale też … tłumienia uczuć.

Symptom: smutek, bóle w … klatce piersiowej ( pamiętajmy, że zaburzenia wątroby mogą objawiać się m.in. bólami serca i okolic ). Chińczyk sprawdzi jeszcze puls … Jeżeli będzie napięty, jak struna ( puls, nie Chińczyk:))), – to znaczy, akumulacja energii i… zastój krwi.

-nadczynność ognia
Wtedy: silne emocje powodują zastój energii, ta z kolei musi przekształcić się wówczas w ogień i unieść w górę ciała, co następnie owocuje zaczerwienionymi, zaOGNIONYMI oczami, uporczywymi bólami głowy, szumem w uszach …. Jeżeli dodatkowo przyłączył się pęcherzyk żółciowy, w ustach czujemy gorycz ….

-niedobór krwi 
Wtedy: przeważnie po długiej chorobie lub przy niedostatecznej produkcji krwi. Objawy: twarz matowa, biały język, problemy ze słuchem, oczami, dziwne uczucie w rękach i nogach, ostry puls …

-możemy spotkać się nadto z nadczynnością wewnętrznego wiatru, z syndromem wiatru spowodowanym zewn.gorącem, syndromem wiatru spowodowanym stanem próżni krwi ( osłabiona energetyka krwi) …. i to kilka z obrazów zaburzeń wątroby po chińsku.

Co słyszymy w gabinetach w Europie?

„Wątroba mnie boli” 🙂

Może niepotrzebnie powtórzę, ale …..  ból nie zaczyna się w wątrobie, ona nie mówi nam: „jest coś nie tak”, bólem … Kiedy poczujemy, JAKBY „bolała wątroba”, choroba rozgościła się na poważnie.
Skąd mieliby to jednak wiedzieć Ludzie uczeni od małego, że nawet ich Rodzice nie mają prawa być ekspertami od ich zdrowia?

„Ucząc się, nie myśleć – strata czasu. Myśleć, nie ucząc się – to niebezpieczne.” ( Kongfuzi, czyli Konfucjusz)
 
 Miłej nauki, jeszcze milszego myślenia i … żadnych długich smutków 🙂

Posted in aktualności, depresja, migreny, odżywianie, okulistyka na zielono | Leave a Comment »