Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Kruchość vs siła. A może potrzebne są nam obie? O naczynkach i nie tylko.

Posted by natural health consulting w dniu Październik 12, 2013

Człowiecza mądrość zależy od równowagi między wiedzą a niewiedzą. E.Canetii

Chciałoby się dodać: i jeszcze od … wiedzy:), jak ją odnaleźć ….😉

———————-

Po pierwsze ogromny szacunek i wyrazy uwielbienia Panu Profesorowi Janowi Talarowi – Człowiekowi, Który w samym gnieździe …. no dobrze, powstrzymam się;), wyraził prawdę o transplantacji, ryzykując wielce.

Jego „pobieramy organy od żyjących” i  „śmierć mózgowa nie istnieje” – mam nadzieję, przejdą do historii jako jeden z najpiękniejszych aktów Dobroci i Mądrości, jako wzorzec dla Tych, Którzy pragną pomagać, nie szkodzić.

Pan Profesor Talar swym przykładem obdarowuje w sposób szczególny: zapala światło. I za moc tej pochodni z całego serca dziękuję ……………………………

—————————————————————

Po drugie …. Gdzieś w necie krąży zdjęcie słonia trwającego przy zmarłym … słoniu … Zrozpaczony kolos odganiający hieny od przyjaciela stanowi doskonałe świadectwo – jedno z wielu zresztą – …. nie, nie – „człowieczeństwa zwierząt” ….
świadectwo najszlachetniejszych uczuć. TAKIEJ miłości Państwu życzę; siostrzanej, bratniej, partnerskiej, małżeńskiej ….. ludzkiej ?

Ile jeszcze trzeba, by ludzie uznali nazwanie ich zwierzęciem za komplement?
Ilu nie wie, że na ten komplement na pewno nie zasłużyło?
Skąd wiedzą, czy zwierzęta nie przezywają się „ty ludziu”?😉

Kiedy zwierzęta przestaną być poniżane jako „istoty bezrozumne i bezuczuciowe”, jak do tej pory za bandziorem Descartesem określają je bandziory przeprowadzające doświadczenia na istotach nieporównanie lepszych od siebie?

——————————————————————————————— 

O biegi Państwo pytają … A ja nie o tym chciałam:) ALE🙂, tak się samo jakoś z tematem głównym skojarzyło … Odrobinkę więc – gwoli odpowiedzi, a raczej przypomnienia, gdyż, o ile ruch chwalić i zachęcać do niego wypada, o tyle zawsze – również tutaj – odnosiłam się z wielkim dystansem do tzw. ruchu wyczynowego, a włączam w niego również maraton.

„Jak to”? – Niektórzy się oburzą – przecież gdyby nie „wyczyn”, nie byłoby sportowych osiągnięć … Pewnie tak. ALE😉 … niestety, nigdy nie rozumiałam wyścigów wszelakiego rodzaju – pisałam, podtrzymuję. Nie rozumiem, dlaczego człowiek tak bardzo pragnie się ścigać, nie rozumiem, dlaczego nie robi czegoś po prostu … żeby było jak najlepiej, nie – żeby POKAZAć się „lepszym”, „zdolniejszym”, „szybszym” ….Historia wszelakiego współzawodnictwa ? Pucharów w niej nie tyle, ile kalectwa i przedwczesnej śmierci ….

NIE ROZUMIEM MARATONóW. Organizator pierwszego ( znanego) też zresztą zszedł był na zawał. Bieganie w ogóle? Czemu nie, proszę bardzo: nie „na czas”, nie po asfalcie, betonie, a po gruncie – najlepiej leśnym, niezbyt długo, z przerwami na zachwyt Naturą … Na miarę INDYWIDUUM, na pewno nie – w tłumie, w mieście, gdzie jest i tak wysoki poziom czynników szkodliwych dla organizmu … Często widzę biegaczy ze … słuchawkami w uszach, czasem – rozmawiających przez telefon …. Pojmuję, że miejski hałas „nie robić dobrze”, ale osprzęt na ciele też „nie robić lepiej!”. Organizm narażony jest wówczas na podwójny stres: wysiłek fizyczny, do którego bynajmniej – spójrzcie na ludzkie nogi! – nie jest jakoś wybitnie przystosowany oraz zmęczenie psychiczne.

A ponoć bieg ma uwalniać od stresu …. NIESTETY: na parę chwil, potem – obładowany tymi samymi problemami ludź;) myśli znów tylko o tym, żeby …. pobiec. Ale to … nie jest trwałe rozwiązanie. To … ucieczka.

Na temat spacerów z kijkami też już się wypowiadałam. Na trudnych trasach, w górach – owszem, można się kijaszkiem;) podeprzeć, ale nadal nie uważam „nordic walking” za formę ruchu odpowiednią dla człowieka. JEDNAK … jeżeli tylko TO jest w stanie zmobilizować kogoś do ruszenia szanownych 4 liter, to trudno – niech wlecze te kije, byle nie plastikowe, a chociaż drewniane … Wiem, nie przysporzy mi to sympatii producentów:), ale … to nie jest blog, na którym by o nią chodziło :))))))))))))))))))) 

Wracając do biegów – ostatni maraton w Warszawie był tylko przykładem, jak bardzo ludzie nie potrafią dostosować …marzeń? ambicji? … do swoich możliwości, jak bardzo nie znają własnych ciał …. Serce, wymęczone codzienną pracą w cywilizacyjnym kołowrocie, zmuszone do koszmarnego wysiłku, do interakcji z innymi sercami … też nie pozbawionymi bólu, cierpienia … reaguje odmową. Szkoda, że tak Niewielu rozumie tak proste, zdawałoby się, rzeczy.

A najbardziej zdumiewa …. „wzrosła liczba badających się przed biegami ulicznymi” …. Jeżeli ktoś wierzy, że dzięki badaniom może ustalić swoje możliwości w NADMIERNYM wysiłku, że może przewidzieć, czy zniesie go czy też nie …. pozostaje gratulować optymizmu i „wiary w szkiełko i oko”.

Jeżeli zaś czyjś gniew w tej chwili wzbiera … Proszę zapoznać się dokładniej z historią sportowców … ś.p. młodych sportowców. PODOBNO „BYLI ZDROWIUSIEńCY” ….

„Złoty środek”   – czyli UMIAR – nadal aktualny.

Nawiasem … dlaczego by nie zużyć tej energii, jaką się zużywa na pędzenie w stadzie, na …np. pomoc sąsiadce w ogródku?

Ach … to … wymaga interakcji? Zbliżenia się do kogoś? A po co, jeżeli „liczy się tylko kasa”  a pomagać trzeba tak, żeby „wszyscy widzieli no i żeby koniecznie telewizja ….”? Niewygodne ? Brutalne ? Nie pierwszy raz i nie ostatni.
Jeśli … rzeczywiście macie ludzi dość … pojedźcie chociaż do lasu na grzyby, pohasajcie:) po łąkach …. BEZ KABELKóW, TELEFONU ….. bez zegarka.

Swoją drogą .. czy to nie dziwne, że tak silne pragnienie utrzymania zdrowia może prowadzić do … rychlejszej śmierci?😉

Kwestie równowagi ……………………. Poczucie znajdowania się w … czasie i przestrzeni, nie – nazywania „zdrowy”, „chory” …. PO PROSTU: BYCIA TU I TERAZ.

Łamie się tylko to, co twarde. Łamie się, kiedy nie wytrzymuje nacisku… kiedy się zużyje … Oślepieni kultem ciała zapominają o duszy. Więc ona …. oddala się, czując niepotrzebną …………

Kruchość korpusu … Przyjrzyjmy się, jak różną skórę mamy… Jedni: grubą, wręcz oleistą, inni – delikatną, przezroczystą nieomal … Każda ma swoje znaki, fakturę, barwę – tony i zapach … Znów ktoś będzie wkurzony, ale niezmiennie upieram się, że tatuaże niszczą i ciało i psyche.  A jednak cały czas podsycana jest moda na nie …. Człowiek, który kaleczy siebie  i pozwala kaleczyć siebie, nie zawaha się okaleczyć innych. Dodatkowo – najczęściej nie zdaje sobie sprawy z duchowego aspektu naruszenia swej naturalnej i najlepszej bariery ochronnej …. Pamiętają Państwo, co mówiłam o najgorszych, chińskich karach, o karach wykluczających człowieka z żywych? Poza gangami, mafiami etc…. w których tatuowanie jest oczywistym sposobem podkreślenia przynależności …. znów niestety …. poza nimi więc … co sprawia, że ludzie czynią TO sobie dobrowolnie? Co sprawia, że ochoczo poddają się stygmatom destrukcji? Destrukcji, gdyż wykonując tatuaż, dekonstruuje się przyrodzony – mniejszy lub większy, ale zawsze -porządek … bezpowrotnie.   A potem, gdy chorują, gdy nie widzą nadziei, gdy wikłają się w trujące układy … dziwią się „jak to”? Nie wpadną na pomysł, że sami sobie, brakiem szacunku do osobistej, ziemskiej powłoki … bynajmniej nie pomogli . Wywabiając „obcy element” – bo to nie jest nigdy ICH, WŁASNY rysunek – NIE, on został zrobiony przez kogoś, z określonym ładunkiem czyjejś energii, został też najczęściej przez kogoś wymyślony, a na pewno – zinterpretowany przez tatuatora  ( to jak stempel na hodowlanej śwince:  „należy do tego a do tego stadka i niech wie o tym świat cały”) – wywabiając toto, żałują … za późno! 

Ktoś powie:” A prastare plemiona? Niektóre tatuowały się na potęgę…..” . Uhm, miało owo m.in. na celu odstraszenie wroga …. ALE nie każdy dał się nabrać i  biali barbarzyńcy bardzo się cieszyli mogąc wyławiać całe wspólnoty, następnie zaś prezentować je w roli „dziwadeł” , by ostatecznie „miłościwie” stworzyć dla nich rezerwaty …………… Chcecie naśladować „dzikich” ( którzy niejednokrotnie są lepiej wychowani od „cywilizowanych”) ? Przejmijcie od nich WSZYSTKO, czemu tylko tatuaż?    

Tatuaż to demonstracja, chęć zaistnienia w oczach ludzi. Naprawdę, nie da się inaczej? I dlaczego tatuowanym tak bardzo, bardzo zależy na wizerunku? Dlaczego są wręcz uzależnieni od postrzegania przez innych?

Długo by o przyczynach tkwiących za każdą historią cielesnej masakry igłą i barwnikiem …………

Może to właśnie z … kruchości? Z niezgody na taki świat, z chęci wyróżnienia się w tłumie? ALE CZYM? Skazą na skórze? …. Skazą, jakich już miliony, ale niezwykle ułatwiającą identyfikację?

Skóra  ma dosyć oryginalnych i orginalnych znaków. Kiedy zbliża się do niej ciało obce z zamiarem naruszenia jej – reaguje zmianą napięcia, „krzyczy”.

I pomimo tego …

?!

Jak różny sens posiada słowo „czuje”, zależnie od człowieka …

Zajmijmy się wrażliwcami więc … Tymi, u Których skóra delikatną, porcelanowobiałą lub zaróżowioną, ale zawsze cieniusieńką. To oni najczęściej 
„czują, zanim ktoś dotknie”. To oni, dotykając i będąc dotykanym zbyt mocno, narażają się na pojawienie cieniutkich, czerwonych nitek …pajączków …. sieci ….

Mówi się im, że „genetycznie”. Nie zawsze. Mówi się im, że tylko „preparaty uszczelniające, wzmacniające naczynia krwionośne”. Nie zawsze. 
Czasem obwiniane … opilstwo plus wysokie ciśnienie – też mające przyczyny osobne (pisałam) – w dodatku bywa, połączone z nadwrażliwością …
Przede wszystkim jednak: swoista subtelność, odbieranie bodźców za głęboko, wnętrze więc ….

Wrażliwości wyoperować się nie da…. Na szczęście. 

Można jej pomagać.

NADwrażliwości … która objawia się m.in. ( ale nie zawsze ) eterycznością naczyń …. TRZEBA pomóc.

Jako, iż prawie przegadałam kwestię:) …. do sedna:

Nie tylko Vitamina ( ?🙂 ) C ma znaczenie w poprawie elastyczności naczynek, ale i rutyna, ta zaś, naturalnie znajduje się w albedo np. cytryn ( biała warstwa pod skórką), ale i w gryce.

Ale proszę też pomyśleć o zielu gryki zwyczajnej, w formie decoctum – odwaru, trzy filiżanki dziennie, za każdym razem po łyżeczce suszu lub świeżej roślinki.

Rodzima historia zielarstwa ukazuje takoż pomocność liści i owoców porzeczki czarnej, owoców berberysu, owoców róży oraz ziela rdestu ptasiego. Wszystko to – z umiarem – wzmacnia naczynka nie tylko fizycznie, ale poprawia dynamikę życiowych sił – stąd ważne, by rośliny pochodziły z miejsc w miarę nieobciążonych chemią ….. hałasem, bliskością przemysłu. Zdaję sobie sprawę, że o takie miejsca będzie coraz trudniej, gdyż coraz więcej ludzi pragnie zdobyć je tylko dla siebie…. I to akurat nie dziwi. Jadąc np. przez Warmię i Mazury obserwuję niezwykłą zmienność etnograficzną;) – nieraz, zza omszałych sztachet, zza drewnianych okiennic, pojawia się postać … nie rozumiejąca polskiego, za to reagująca na niederlandzki, angielski, niemiecki ….
I tylko pytam się … bo „się” w tym przypadku – co tak zauroczyło cudzoziemców, czego nie dostrzegł Polak …. ? Przyznam jednak, iż coraz lepiej radzą sobie z ujarzmianiem;)  warmińsko-mazurskiego …. Warszawiacy. Prawie, jak osadnicy na Dzikim Za …Wschodzie;) ….

Przepraszam, nie o tym🙂 …

Kontynuując o wspieraniu naczynek – kapitalne właściwości i w tej dziedzinie posiada aronia melanocarpa, wielokrotnie tu zachwalana – ciągle na topie:)

Aronia – owoc rzecz jasna, w każdej formie.

Kwiat bzu czarnego, sambucus nigra – nie tylko w przeziębieniach ( będących oznaką słabości, nie – „przylazło bo ktoś zaraził” – nie „zaraziłby, gdyby nie było do „zarażenia” podłoża) …. Napar. Kwiatu czarnego bzu nie gotujmy – wtedy lepiej wylać – niszczy się cały, kwiatowy potencjał.

Nagietek – kwiat, Flos Calendulae, jak również napary ze skrzypu polnego – Herba Equisetum – te ostatnie nie dłużej niż miesiąc, raz dziennie wystarczy, kiedy nie ma potrzeby „celowania” w jakąś konkretną dolegliwość predestynowaną do traktowania skrzypem, potem przerwa m-c, potem można znów …następnie przerwa dłuższa, można się też wspomagać „od czasu do czasu”. Ziele skrzypu ( pisałam o różnych gatunkach, niektóre podtruwają!, proszę sobie doczytać!) z kolei należy pogotować, ca.20 minut.

Jest jeszcze godną tu przytoczenia obecność ziela ruszczyka – Ruscus aculeatus, w Niemczech zwanego mysim cierniem;), gdyż dawno, dawno temu rzeźnicy wieszali ziele ruszczyka obok mięsa …. Myszki gwarantowanie trzymały się z daleka:) Owocków myszopłocha – mimo, że ładne:)))), raczej bym nie polecała – jest sporo innych:) i jeżeli przeczytali Państwo u Pliniusza, iż myszopłoch stanowił pozycję w ówczesnym menu, dotyczyło to przeważnie ziela i korzenia. ( Standardowo proszę ciężarne i karmiące o zdwojoną ostrożność w testowaniu wszelkich roślinek! ) Wyciągi z korzenia stosuje się m.in. w problemach z zastojem krwi, działa bowiem na „nurt” żylny, polepsza napięcie ścianek naczyń, uszczelnianie ich …. Myszopłochowe preparaty ( podobnie, jak … gryczane  ) stosuje się  nawet w Zespole Moschkowitza – niezwykle ciekawej i ciężkiej do leczenia plamicy. Nie mogę sobie odmówić tu drobnej zgryźliwości: polscy TFUrcy różnych TEORII jej powstania, z zapałem godnym lepszej sprawy obstają, iż Profesor Moszkowitz pomylił się, wskazując na przyczynę toksyny…. Ach, ach, ileż można zarobić na badaniach, by potem skasować jeszcze więcej za lek …..

 Ruscusa:) dobrze jest zahodować. To zioło mające przebogatą, udokumentowaną historię, ale zdaje się, o wciąż jeszcze nie do końca odkrytym potencjale ….

Słonecznej jesieni Państwu życzę … I proszę nie zapominać o spacerze pośród złotorudych liści: tankujmy kolory na zimę🙂

Odpowiedzi: 7 to “Kruchość vs siła. A może potrzebne są nam obie? O naczynkach i nie tylko.”

  1. Dziękuję za wpis, pisany jak dla mnie. Zioła już zamówiłam.
    Wrażliwość … owszem ale tego zmienić się nie da a nogi, niestety nie na pokaz; pajączki a raczej pajączyska i wybroczyny, które zostały jak opuchlizna zeszła z kostek.
    Tylko na nogach mam, z jednej strony dobrze, z drugiej strony, pytanie, dlaczego?
    Skóra cieniutka, pergaminowa ale nie tylko na nogach. Ciśnienie mam książkowe, szczupła jestem.
    Pierwsze pojawiły się już przed 30-tką.
    Moja mama też tak miała, może to jednak genetyczne?
    Niestety, mama zmarła na zator tętnicy mózgowej. Może tu trzeba szukać? Jak to zmienić?
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Cieszę się, że tak właśnie Pani ten wpis odebrała.
      „Nie da się zmienić wrażliwości” …całe szczęście, Bogu dzięki!
      Oczywiście nie wyczerpałam tematu:), Pani Stanisławo, ale chciałam jak najszybciej poczynić maleńkie wskazówki, stąd ukazało się:)
      Co do stron: pomijając na razie inne powody – czy może być, że dawno temu jedna noga była w jakiś sposób uszkodzona, uderzona, silnie uciśnięta, pociągnięta ( za niewłaściwe miejsce) – nawet, kiedy przychodziła Pani na ten świat? To miałoby znaczenie. Dodatkowo, jeżeli Mama miała – owszem, genetyka się odezwała….ale musiało być coś oprócz. Jeżeli mieszka Pani w tym samym miejscu, czy nawet podobnym środowisku, gdzie Mama – też może wnieść swoje „trzy grosze”, podobnie sposób odżywiania.
      Zatory, skrzepy – temat ogromny, będę więc do niego wracać – ale przypomnę- pisałam o pożywieniu sprzyjającym odpowiednim właściwościom krwi, o ziołach, o occie jabłkowym, cytrynie …Ważne – jak Pani sama zauważyła – „cienka skóra” – więc wrażliwość … więc … proszę w miarę możliwości nie przejmować się rzeczami, na które nie ma wpływu, zająć zaś słoneczną stroną życia i …wzmacniać tkankę łączną, m.in. przez akupunkturę czy akupresurę, ale o tym postaram się więcej …. na razie: proszę odmierzyć dłonią nad kostką odległość w górę- w stronę kolana – szerokość dłoni i znaleźć tam punkt – będzie bolesny na tej chorej nodze….NA WEWNęTRZNEJ STRONIE – uciskać go delikatnie najpierw, potem nieco silniej, masować „punktowo”, czyli akupresura. Ok.5 minut. rano, wieczorem. Krótko: przyłożyć dłoń tuż nad kostką, na linii górnej – w linii prostej od środka kostki- będzie odpowiedni. To nie sprawi, że żylaki znikną, ale zatrzyma … powinno zatrzymać ich namnażanie i zaburzenia ….Pozdrawiam ciepło. Jeżeli znajdzie Pani fachowców od akupresury – Chińczyków najlepiej, Koreańczyków też – a jest ich coraz więcej – proszę skorzystać, potem szybko nauczy się Pani tego sama.

      • Dziękuję serdecznie, rozejrzę się za fachowcem od akupresury a na razie zaczynam sama masować.
        Co do uszkodzeń nogi, tak, kilka lat temu skręciłam dość mocno tą właśnie nogę.
        Środowisko to samo, co mama, sposób odżywiania: byle jaki, zawsze byłam niejadkiem, na pewno za mało warzyw, owoców, ale bez fast foood-ów, kolorowych napojów itp.
        wynalazków. Gotuję sama.
        Dopiero od kilku lat staram się kupować ekologiczne, mało cukru, białego pieczywa. Piję ocet jabłkowy i herbatki ziołowe.
        Co mi jeszcze przychodzi do głowy, tabletki od bólu głowy, jadła moja mama, te z krzyżykiem, jadłam ja też, początkowo z krzyżykiem, potem aspirynę, potem codipar.
        Odkąd przestałam je jeść nie boli mnie głowa. Ale trułam się nimi ponad dwadzieścia lat.
        Uczę się też nie przejmować rzeczami, na które wpływu nie mam, z lepszym lub z gorszym skutkiem z przewagą ostatniego. Ale postępy zrobiłam.
        Jeszcze raz serdecznie dziękuje za zainteresowanie.
        Pozdrawiam ciepło-:)
        Stanisława

      • Kochana ( jeżeli wolno ) Pani Stanisławo, nasze interakcje;) sprawiają mi taką przyjemność, że nie mogę nie zainspirować się przekazanymi przez Panią treściami. Oczywiście wzburzyło, że Osobowość piękna, a … „sposób odżywiania byle jaki”, ale właśnie uświadomiłam sobie:), że najczęściej zaniedbują siebie Ci, Którzy najwięcej dbają o Innych i … jakoś tak w smutku jedynie szepnęłam, coby Pani o własne zdrowie wreszcie ….
        świetnie, że gotuje Pani sama – przy tak pozytywnej energii, jakiej i ja doświadczam znajdując Pani pismo, to tylko zaleta. Wytrzeszczyłam;) się też na wymienione tablety…ale ponownie … uświadomiłam sobie, że łykały je najmądrzejsze Osoby, idąc na skróty, gdyż ….ani dostępu do środków innych ani informacji …. Cudownie przedstawiła Pani zresztą cały obraz:), dziękuję..
        Pocieszają postępy, za które trzymam kciuki serdecznie, w odżywianiu proszę zwrócić uwagę, żeby unikać lecytyny sojowej podstępnie:) ukrytej w mnóstwie produktów – np. w czekoladzie, tu – o niebo lepsze są tzw. czekolady cukiernicze ( do dostania w większych (niestety) sklepach), mają lecytynę słonecznikową ( i to ad unikania🙂 -całej listy zdrajców;) ) i praktycznie zero dodatków.
        Kasza gryczana – teraz jej pora, też krew poprawi…z buraczkami🙂
        20 lat tabletek jednak nie daje mi spokoju, wobec czego proszę: ostropest plamisty, mielony może być, byle w miarę świeżo – jest w handlu po ok.6,20-6,99, łyżeczkę codziennie w dużo wody:), miesiąc, potem m-c przerwy. Woda ważne – letnia, gdyż łykający ostropest na sucho mogą spowodować ..zatkanie sobie istotnych części;) przewodu pokarmowego. Resztki tabletkowe jeszcze czasami będzie Pani czuła …smakiem, w ustach, co jakiś czas, nie codziennie, szczególnie w momentach intensywniejszego oczyszczania organizmu – proszę się tym nie przejmować, to wyjdzie:)
        Nie zwykłam obiecywać, ale dołożę starań, by temat(y), bo i skręcenie i następstwa i zatory i naczynia …., który i dla mnie stał się – za Pani sprawą – bliski, kontynuować szczegółowiej.
        Dziękuję, pozdrawiając …jak zwykle, ciepło:)
        P.S. Wciąż myślę, czy aby poprawnie wskazałam lokalizację punktu … winien być przeciętnie ok.6-7 cm, w linii prostej nad wewnętrzną stroną- centrum kostki…:), ale u każdego to …jego szerokość dłoni:) … o akupresurze też muszę więc jeszcze… I jeszcze: nie wiem, jak Pani znosi zimną wodę …oj?🙂 – ale metody Ks.Kneippa są też świetnie – polewanie zimną wodą łydek, ach – jest i prościej, przyjemniej, a niezwykle wręcz skutecznie: dreptanie po mokrym piasku, czyli spacer brzegiem morza – boso, pozwalając, by woda obmywała łydki….zimy nie polecam:) Do niedługo, Pani Stanisławo:) …

    • Kochana Pani Stasiu, tak jest i dziękuję słonecznie🙂

  2. rosemount1 said

    Szanowna NHC miałabym pytanie nawiązujące nieco do Twojego wspaniałego (jak zawsze zresztą) poetyckiego wywodu: jakie jest Twoje zdanie na temat noszenia kolczyków. Chodzę w złotych kolczykach od ponad trzydziestu lat. Przebiłam uszy gdy dowiedziałam się o pozytywnym działaniu złota w uszach na wzrok. Możliwe, że to bzdura, bo wzrok mi się nie poprawił ale może właśnie… nie pogorszył? Słyszałam takie powiedzenie: tatuuje się bydło i niewolników, kolczykuje zwierzynę.
    Pozdrawiam serdecznie

    • Kochana Rosemount1:) Dziękuję🙂 i … to prawda, nie mam zbyt dobrego zdania o niszczeniu sobie ( i innym skóry)… ALE🙂 – po pierwsze, miałaś szczęście do dobrej ręki, która przebiła Ci uszka:) oraz … do czasu, w którym to się dokonało. Jakkolwiek śmiesznie by brzmiało – czas przekłuwania uszu jest bardzo ważny, jeżeli nie chcemy sprowokować otwarcia rany na wszelkości;) tego świata. Po drugie – kolczyki w uszach wypróbowywano od wieków i całkiem się toto nieźle przyjęło🙂 … POD PEWNYMI WARUNKAMI: kłuć musi ktoś obeznany z anatomią, najlepiej zaś z ..akupunkturą, lub po prostu „wprawiona łapka”:), po drugie – nie można wpychać do otworu byle plastików, byle blaszek etc. – ale to oczywiście nie jest Twój przypadek …niestety, dość częsty.
      Po trzecie – faktycznie – i tu się kłania również aurikuloterapia – w płatku ucha znajduje się też „punkt oka”, wobec czego … mamy do czynienia z pobudzeniem jego aktywności lub …. kiedy źle wbite …. proszę sobie dopowiedzieć. ALE – kłótnie – bo już nie dyskusje – czy kolczyk pomaga na wzrok, czy nie – trwają🙂 Tymczasem … powiem tak: igły akupunkturowe wbija się na ca.15-20 minut, co parę minut wprawia się je w wibracje lub obraca, są tam one na różnych głębokościach …. A niektórzy noszą kolczyki nawet we śnie. Bodźce pochodzące z kolczyków, biorąc czysto akupunkturowo – ustępują z czasem, więc – „tępieją”. Proszę zerknąć też na metodę P.Nogiera …. dostarcza ona sporo inspiracji🙂 A złoto … dawno temu mawiano, że „złoto wzmacnia wzrok, srebro go odbiera” – zapewne chodziło o doświadczenia z m.in. egipskimi, medycznymi wynalazkami:) ocznymi, ale miało to sens póki … nie przesadzono:)))))
      Roli złota w medycynie nie mam zamiaru podważać, ale też nie skłaniam się do niego jakoś środka pierwszego wyboru:), jeżeli zaś – w mocno indywidualnych przypadkach. Sumując – kolczyki w uszach mogą być, byle właściwie tam umieszczone. Kiedyś nawet krążyły legendy, że piraci montowali;) sobie kolczyk właśnie gwoli poprawy wzroku….Jeżeli nie gwoli zmagazynowania tam swego podręcznego majątku;), to pewnie z tej pierwszej przyczyny….
      Sumując: może być, że złoty kolczyk wsparł instrument wzroku, ale nie zalecę dziurawienia uszu po wielokroć, są tam bowiem jeszcze inne punkty:)…….
      Co zaś do dziurawienia innych części ciała …A pozwolę sobie na tę pychę: stanowczo odradzam, również dlatego, że najróżniejsze metale w ciele potwornie niszczą jego naturalny potencjał energetyczny………
      Tyle na razie, ciesz się, że możesz nosić kolczyki – są uczuleni na złoto, którzy w chwili założenia kolczyka po prostu ….choć nie od razu …. cierpieli bóle głowy i … OCZU, następnie zaś … usuwali biżuterię „na boląco”, ponieważ płatek ….nabrzmiał. Pozdrawiam serdecznie🙂, próbować możemy zawsze….Ważne: nie dajmy się zwariować:)Jednemu posłuży, innemu ….niebałdzo;)
      P.S. Ktoś powie, że tancerki Orientu miały kolczyki „tu i ówdzie”? Miały. I były niewolnicami. I musiały … świecić;) I … nosiły swój dodatek do emerytury😉 ….
      P.S. ” A propos złota…. na tzw. Jęczmień wciąż pierwszą pomoc oferuje kawałek złota….lekko pośliniony:), przyłożony na zmienione miejsce ( a nie zjedzony;))))))). I nie ma w tym nic fantazji.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: