Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Homeopatia nie dla wszystkich. Cz. 14. Anemie.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 25, 2013

Gdy drzewo pada, małpy wrzeszczą, rozbiegając się.  (chińskie)

Drzewo zaczyna się chwiać ;), nic więc zatem dziwnego, że rwetes nie byle jaki.

Podobno paru, sfrustrowanych widocznym zainteresowaniem pozytywnymi efektami homeopatii miłośników Big Pharmy, uparcie przypisujących sobie sceptycyzm, jakkolwiek w dość osobliwym jego pojmowaniu:)))))), zebrało się w celu protestu przeciw stosowaniu „homeo”… Ba – co ja mówię – stosowaniu – samemu istnieniu;) ……. No bo do czego TO podobne: jeżeli ONI o tym nic nie wiedzą…. a może wiedzieć nie chcą, to znaczy, że albo nie ma albo nie działa:)))) Ja tym ludziom jedynie bardzo współczuję. Nic też dziwnego, że od razu zainstalowała się grupa przeciwna, czyli ZA powszechną możliwością istnienia i stosowania, a nawet refundowania homeopatii, a którą serdecznie pozdrawiam i wytrwałości życzę, bo co do tego, iż „waaadza” i tak chętnie metod innych aniżeli wysoko sponsorowane zakazałaby „ciemnemu ludowi” najlepiej natychmiast (po co „ciemny lud ma korzystać z tego, co może być dostępne – a coraz chętniej doceniane w kręgach ludzi mających powyżej uszu bigfarmaceutycznych kombinacji), wątpliwości raczej mam marne.

W razie, gdyby Ktoś zechciał zapoznać się z problemem: ww w.petycje.pl/9151,
przy okazji znalazłam też ciekawą, a rzeczową stronę: www.zdrowie.homeonet.pl  

Swoją drogą ciekawe…. Działało tyle lat…. Z najlepszymi skutkami….. Bez ofiar…..

Toż trzeba TO ukarać !!!Zakazać!! Na stos!

W średniowieczu były „czarownice”, w XXI wieku – homeopatia, akupunktura i ich siostry…. A właśnie mam przed sobą dzieło J.T.Kenta – Repertory of the Homeopathic Materia Medica and a Word Index……1000 stron dowodów, iż homeopatia jest i wiedzą i sztuką. Niełatwą, biorąc pod uwagę, iż żaden – powtarzam, domyślając się, jakie reakcje może owo wywołać – żaden z opisanych przypadków w którejkolwiek Materia Medica NIE pokrywa się w 100% z przypadkami rzeczywistymi, a nie pokrywa, gdyż każdy jest inny i dlatego praca homeopaty, polegająca na znalezieniu najodpowiedniejszego, najbardziej zbliżonego do obrazu choroby ORAZ człowieka remedium, jest pracą artysty, poszukiwacza i medyka.

Prawda, że w porówaniu z całymi zespołami analityków, laboratoriami, schowanymi pod biurkiem opasłymi „ściągami” z tabelkami, z których wystarczy wyjąć odpowiednią chorobę i przyporządkować (matematyka:)) „odpowiedni” lek – nie obawiając się o odpowiedzialność, gdyż jest doskonale ROZMYTA – prawda więc, że homeopata może stanowić istotne zagrożenie dla wszystkich żerujących na udeptanych ścieżkach wielkiej farmacji? Tak samo, jak zielarz, chiński znachor, indyjski „Ayurvedysta”….. No po co oni….. Przeszkadzają tylko w…..

„W ciągu pięciu lat przewiduje się podwojenie zapotrzebowania na leki” – to dane aktualne. Nie dziwi, że na pierwszym miejscu w kategorii „pewny biznes” jest …. APTEKA.

Jak „się przewiduje”, to i „się otwiera apteki”, no przecież jeszcze ich mało;))))))

Powtórzę: nie znam kraju, w którym apteki funkcjonowałyby tak gęsto obok siebie, jak w Polsce i zapewne nie poznam. To też świadczy o „doskonałości” systemu „służby” zdrowia, ale co tam: na wszelki wypadek trzeba zabronić wszystkiego, co leczy i co da się zdobyć bez nadzoru SYSTEMU.  

Tylko… co to ma wspólnego z niezależnością, suwerennością, prawami człowieka?
Wreszcie, tfu! – d*kracją ?

Podobnie, co ma wspólnego odmawianie leczniczych właściwości pożywieniu – wbrew zresztą najczcigodniejszym ojcom medycyny – w imię wmawiania, że „tylko wyizolowane substancje posiadają cechy leku”, co jest nie tylko chucpą, ale bezsensem, ponieważ obala samo siebie ? Chyba, że…. przyjmiemy za „jedyne prawdziwe” narzucone terminy „lek”, „leczenie”….. Hę? że ani nie mają one wiele wspólnego ani z lekiem ani z leczeniem? A, tym się już Nadzorcy nie martwią . Wypada więc zatroszczyć się o siebie …..samemu. 

Jako, iż poprzednio omawiałam problemy „żelazowe”, odrobinę uzupełnię, wykorzystując homeopatię, ponieważ być może rzuci ona nieco światła na zagadnienie „Fe w organizmie”.

Załóżmy więc „ciąg dalszy” klasycznych symptomów anemii: bladość, zmęczenie, krótki oddech, wyraźne bicie – niektórzy mówią „łomot”;) serca…. O badaniach – od czego zacząć – pisałam. O okolicznościach również, ale uzupełnię, iż  przy np.Arthritis lub chronicznej niewydolności nerek organizm także może nie być w stanie ( i najczęściej nie jest) właściwie wykorzystywać depozytów żelaza.

Koniecznym wydaje się też wzmianka, iż podobne objawy zaobserwowano przy tzw. anemii na tle braku kwasu foliowego i  niedokrwistości Addisona-Biermera – na tle zaburzeń wchłaniania Vit.B12, co ma z kolei związek m.in. z zanikowym zapaleniem śluzówki żołądka – warto o nią dbać! W tym jednak przypadku przyjrzałabym się pierw samemu zapotrzebowaniu na nie i ich źródłach, co nie jest tak oczywiste….

Jeżeli już jesteśmy przy zaburzeniach wchłaniania kwasu foliowego – o którym wspominałam, jestem pełna wątpliwości co do jego faktycznej roli w organizmie – odżywiając się konserwami, skazujemy się praktycznie na kłopoty, nie od rzeczy będzie też wzmianka, iż leki – m.in. stosowane w gruźlicy, ale i przy padaczce – wydatnie przyczyniają się do zaistnienia tego rodzaju anemii…. podobnie  alkoholizm.

Tyle dygresjii. Przyjmijmy najpierw faktyczną, stwierdzoną niedokrwistość („żelazową”): homeopatycznie mamy tu do dyspozycji:

-Ferrum metallicum C30, stosowaną przy bladej twarzy, która się jednak gwałtownie czerwieni (może brzmieć jak paradoks, ale homeopatia jest pełna paradoksów, co przyznaję wiedząc, iż może być użyte przeciwko, jednak nie mam zamiaru tego ukrywać: w świetle „oficjalnej nauki”:))) to jest paradoks…
który jednakże świetnie leczy), nadwrażliwości, ogólnie drażliwym usposobieniu.

-China C30, przy anemii na skutek utraty krwi, nadwrażliwości, marznięciu, dreszczach, wyczerpaniu

-Natrium muriaticum C30 – anemia, zatwardzenie, szarożółtawa twarz, suche usta, suchość W ustach, skłonność do opryszczki, bóle głowy,

-Acidum picrinicum C30 – przy anemii na tle duchowego przeciążenia,

-Calcium phosphoricum C30 – anemia w fazie wzrostu- w pierwszych latach i towarzyszące jej złe trawienie, podrażnienie.

Potencje podane są ogólnie – C30, ponieważ tę potencję stosuje się nieraz, by w możliwie najkrótszym czasie zaobserwować reakcje organizmu -tymczasem wiadomo, że specyfiki należy dopasować, jednak może się zdarzyć, iż na podstawie nawet tak drobnych danych, stosowany homeopatyk pomoże. ALE:) istnieją opracowania Materia Medica, w których każdy lek opisany jest na mniej więcej stu stronach – proszę wziąć to pod uwagę.

C30 w nagłych przypadkach i stanach ostrych pokazuje najczęściej niezawodnie celowość zastosowanego leku, w chronicznych skłaniałabym się do C6, z zaznaczeniem ogólności stosowania. C30 przyjmuje się zwykle pierw co godzinę, potem dłużej – w miarę poprawy – jedną podaną dawkę, do MAKSYMALNIE 
dziesięciu razy.  Jeżeli już po pierwszej dawce widać poprawę, wydłuża się przyjmowanie z „co godzina” na co 8 lub nawet 12 godzin, w rezultacie więc mamy 10 dawek w ciągu DO 3 dni.

Przypominam, że w homeopatii „więcej” nie oznacza „lepiej”.

UZUPEŁNIENIE: Dziękuję za pytanie odnośnie postaci leku i potencji – to ważne: zwykle mam na myśli globuli – maleńkie globulki – najmniejsze dawki -, jednak są i tabletki – różnej wielkości, krople .. Czas działania potencji jest zależny od stanu pacjenta, więc indywidualny. Np. przy C30 może to być rok, ale i dłużej, co NIE oznacza, że po roku będzie nawrót, ale że – najprawdopodobniej – organizm powróci do zdrowia – osiągnie równowagę. Pisząc „maksymalnie” wzięłam pod uwagę różne historie i doświadczenia różnych homeopatów, ale „standardowo” – w ww.zaburzeniach -jakkolwiek „standard” wyjątkowo nie pasuje do homeopatii – wystarczy JEDNA dawka C30, więc – żeby „kawę na ławę” – przyjęta JEDNORAZOWO zalecana dawka. W chronicznych – jeżeli chodzi o C30 – można od jednej dawki JEDNORAZOWO rozpocząć, potem odczekać, aż zaniknie działanie, kontynuować  z większą potencją. Powtarzam:  homeopatia jest sztuką znalezienia odpowiedniego leku, więc i potencji i postaci i czasu podawania.  

…… I ciąg dalszy:

Preparaty zawierające tak żelazo, jak Vit.B12, jak i kwas foliowy, mogą maskować braki wyżej wymienionych (więc żelaza, Vit.B12…), co z kolei bywa, prowadzi do zaburzeń neurologicznych.

Oczywiście zawsze można poczekać na świeżutkie liście mniszka lekarskiego, o których pisałam razy kilka 🙂 lub udać się po melasę, posiadającą nie tylko żelazo, ale i magnez i wiele innych, przyjaznych nam substancji, całkiem dobrze w jej „opakowaniu”;)  przyswajalnych.

A propos przyswajalności …. Pytanie nt.kukurydzy, dlaczego jej nie polecam, chociaż „Vit.E. i tyle fajnego…..”:

-po pierwsze proszę mi wskazać choć jednego sprzedawcę NIEMODYFIKOWANEJ kukurydzy na naszym rynku – będę wdzięczna ,

-po drugie: niacyna – B3 z kukurydzy – NIE JEST PRZYSWAJANA, przyglądając się więc jej wartości odżywczej – w sensie kukrydzy GMO, z jaką mamy najczęściej do czynienia w handlu ….. proszę się przyglądać jej dalej;) Krótko: ktoś lubi? Ktoś je. Nic mi do tego, ale polecić jej jako cennego pożywienia i twierdzić, że to „to samo, co jedli Indianie kiedyś…..” – dzisiaj po prostu nie mogę.

Zdrowych Swiąt Wielkanocnych 🙂

Advertisements

Jedna odpowiedź to “Homeopatia nie dla wszystkich. Cz. 14. Anemie.”

  1. Do: Kalandrafel: nie ma za co, poruszyła Pani moc głosów w sprawie „niedoborów” i…niedoborów:) żelaza. Pozdrawiam:)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: