Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Październik 2012

Jesienią jedz CIEPŁO. I żadnego arsenu ….

Posted by natural health consulting w dniu Październik 26, 2012

 Prosiłam : „Przemyślcie, czy naprawdę owoce morza są dla Was właściwym pożywieniem, a jeżeli już tak je lubicie, czy musicie jeść je w niezbyt normalnych dla Waszych organizmów ( większości organizmów nie przyzwyczajonych do nich ) ilościach ? Niektórzy przemyśleli i jakoś nie narzekają.
Inni powiedzą, że przecież „nic im nie jest”. Być może . Czy nic im nie będzie – „się okaże”. Naturalnie, każdemu, co jego i możliwe, że ktoś ma żelazne ciało, któremu nie zaszkodzą nawet pożerane gwoździe 😉 .Ale kiedy szukacie odpowiedzi na pytanie, dlaczego źle się czujecie, w pierwszej kolejności myślcie o swoim trybie życia, zaraz potem – o jedzeniu .

Jesień … a śniadanka jak zwykle, jak latem :soczki z lodówki, surowe warzywa, owoce, ewentualnie owsianki zalane mlekiem lub kanapki z wędlinami albo twarogi, jogurty ……. Chińczyk by się zapłakał .Zaraz ktoś powie, że tu nie Chiny, ale jednak …. co do odżywiania wedle pór roku oraz samopoczucia/stanu, Chińczycy mają rację . W chińskim menu – jak kiedyś już wspominałam – surowizny to rzadkość, jadane są głównie albo przez Chińczyków mieszkających poza krajem i przejmujących obce zwyczaje kulinarne (też nie za częste) albo młodych żądnych innowacji lub w szczególnych przypadkach .

Najpierw przypomnę, że nawet latem śniadanie ochładzające organizm nie jest najlepszym wyjściem, a na pewno nie zawsze i nie dla każdego (a surowizny i nabiał to przeważnie chłód ), następnie … Nie dziwcie się, jeżeli jesienią męczą Was osłabienia, a jecie to co wymieniłam wyżej . śniadania powinny być na ciepło, np. : zupa dyniowa, pory na ciepło z orzechami ( p.wcześniejsze wpisy), jeżeli owsianka – to na mleku kokosowym lub … owsianym 🙂 – z odrobiną imbiru lub innej, „gorącej” przyprawy … Jesienne śniadanie nie powinno być na surowo .

Zimno z zewnątrz i dodatkowo od wewnątrz powoduje, że wychładza się „cały człowiek” 😉 – i od razu czujemy zatoki, siąpiący nos, stawy, nerki, płuca ……..

To takie proste :zjeść rano coś ciepłego . Rozumiem, że Wielu musi oszczędzać na prądzie, ale pamiętajcie, że na zdrowiu oszczędzać się zanadto nie opłaca .

Może wystarczy, by Niektórzy chociaż spróbowali zmienić koszmarne nawyki, czyli zaczynania dnia od wchłonięcia ZIMNA . Tym, Którym nie wystarczy … 
trudno .

Dlaczego w tytule znalazł się arsen ? Niedawno rozmawiałam z człowiekiem o porażającym oddechu :))), która ( bo to była Pani ) od razu wydusiła, że nie wie co jest grane, ponieważ nie jada czosnku, ale czosnkiem pachnie . Dla mnie woń była zaledwie czosnkopodobna, jednak zgodzę się, iż dla wąchającego 😉 o niewielkiej orientacji zapachowej wyrok był jednoznaczny : „jadła czosnek – wredota – i śmie przychodzić z wizytą … „;)

Spytałam, ile owoców morza Pani pochłania tygodniowo .Speszony wzrok mówił za siebie, odpowiedź potwierdziła przypuszczenia: prawie codziennie, w różnych kombinacjach, ponieważ nasłuchała się, że to jeszcze „zdrowe i ekologiczne ” ….

Czy już Państwo wiedzą, skąd był TEN oddech ?

Owoce morza (mówi się – „tylko te skażone”, ale proszę mi zagwarantować nieskażone ) – w nich np. w formie arsenobetainy, arsenocholiny …), algi (niestety) – to częste źródło arsenu … oficjalnie „kompletnie nieszkodliwe” – pomijany jest tutaj np. aspekt lekkiego …uzależnienia .
Fungicydy, pestycydy – również .środki do garbowania skór (buty !), konserwacji drewna, nadruki tekstylne, otuliny kabli, trujące środki bojowe  …. tam też jest arsen . Podobnie przy produkcji półprzewodników, komponentów fotoelektrycznych i jeszcze paru szczególnych działach przemysłu (np. produkcja szkła ale i … wina )  –
Arsen wszechobecny ….Nierzadko obciążona ponad wszelkie normy jest nim woda pitna .Wg WHO ma być nie więcej niż 10 mikrogramów na litr wody .To teoria .  

Prawie słyszę ;))), jak ktoś wrzeszczy :” No i co z tego, od wieków arsen stosowano w medycynie (Dioskurides , Chińczycy, lek na astmę, a w niektórych czasach nieomal na wszystko ) a poza tym jego toksyczność zależy od formy, w jakiej został przyjęty … ! „. Prawda .Dodałabym jeszcze – i od ilości .   

Zaraz będzie : ” A co ma do tego zapach czosnku ? Arsen nie ma zapachu! „. Wedle Jego Oficjalności 😉 nie ma, dla mnie … ma :ledwo wyczuwalny, mdławo-eteryczny, pyłowy . Kwestia zapachu „z organizmu” staje się dojrzała 😉 jednak dopiero po jego spożyciu -chodzi mianowicie o arsenowe gazy . Tak więc: sam arsen nie razi wonią, jego gazy – owszem .  

Z modyfikacjami alotropowymi As mogą Państwo zapoznać się czytając adekwatną literaturę, np. w ww.pubchem. ncbi.nlm.nih.gov., ja uprę się jednak , iż każda forma czegokolwiek przyjęta w nadmiernej ilości może okazać się zgubną, a jako, iż ciężko jest skontrolować, co dzisiaj podejrzanych związków nie posiada …

Arsen to element śladowy w ciele ? Tak . I śladowym powinien pozostać. Arsen tworzy ok. 200 minerałów  ? Więcej nawet. M.in. mamy z nim do czynienia nie tylko popularnie w glebie, ale i przy erupcjach wulkanów . As tworzy związki metaliczne z np.antymonem, miedzią …Większość form arsenu przyjmowana przez człowieka jest wydalana z moczem ? Tak .I dlatego jego określenie w moczu nie musi wskazywać od razu na chroniczny nadmiar . Nie musi ….Ale arsen może też być asymilowanym poprzez kontakt skórny czy inhalowany .
Może odkładać się w wątrobie, nerkach, śledzionie, płucach, skórze, kościach …. Koncentracja arsenu w moczu, po podaniu środków odtruwających może znacznie wzrosnąć …ALE test nie rozróżnia wielu chemicznych kształtów arsenu. A mamy np. dwa różne stopnie oksydacji, anorganiczne, organiczne formy ….

Jakkolwiek istnieją osoby bardzo odporne na działanie arsenu – nawet z wrodzoną skłonnością do jego tolerancji – to większości zdecydowanie nie służy – inaczej nie byłby mikro- a makroelementem.

I znów ktoś 😉 … a co powiesz na starych, austriackich górali, którzy arsen stosowali na senność, by nie zasypiać strzegąc owiec ? Na handlarzy końmi, którzy podawali go zwierzakom, by wydawały się żwawe, skoczne, błyszczące … ?
Było i tak . Ale to wciąż nie oznacza, że długofalowe skutki takich praktyk można zaliczyć do pozytywnych .

Toksyczność As w skrócie :hamuje mitochondrialne funkcje, wpływa na stymulację i proliferację limfocytów i przeszkadza w reparacji DNA, liczy się jako środowiskowy kancerogen…. ale jest w niektórych lekach ( alopatycznych ) na nowotwory . Jeszcze krócej :wykańcza na zimno 😉 …nie tylko ludzi .

Są i  tacy, którzy podają go koniom ( nielegalny doping ), sumienie nie przeszkadza im też dodawać go do paszy dla tucznego drobiu .

Efekty zatrucia arsenem widać najczęściej po latach, jakkolwiek zdarzają się wyniki szybsze .W zatruciu ostrym mamy m.in. bóle brzucha, skurcze, śpiączkę, odmowę pracy serca, nerek …. amen .

Arsen, choć chwilowo, w maleńkich ilościach może pobudzać, w efekcie głębszym wyłącza metabolizm – działa na produkcję energii w komórkach . 

Przy zatruciu chronicznym mamy symptomy ogólne w postaci :
braku apetytu, wyczerpania (!), spadku wagi, mdłości, wymiotów, biegunki lub zaparcia, wypadanie włosów, biało popasmowane paznokcie, defekty pigmentacji skóry, zaburzenia nerwowe nóg – peryferyjne neuropatie, leukopenię, słabość – marną żywotność erytrocytów ,  wrzody żołądka, nosa, odbytu, egzemy, hiperkeratozę – z tzw. arsenowymi brodawkami, melanozę arsenową z małymi, brudnobrązowymi przebarwieniami powiek, karku, dołów pachowych, a nawet całego ciała poza błonami śluzowymi, częste pocenie, łamliwe paznokcie … Arsenowa polyneuritis zaczyna od nóg, postępuje przez ramiona, wyraża się w parestezjach, bólach, atrofiach mięśniowych ( anoreksja )… Może poprzestanę zanim dojdę do arsenowej encefalopatii .

Mówi się, że owoce morza nie zawierają arsenu w ilości ani formie niebezpiecznej dla ludzi .To samo słyszymy o wodzie. Ponownie uprę się, iż jak dla kogo .   

Dodatkowo – obciążenie arsenem i dym papierosowy działają synergistycznie – palacze potrajają ryzyko raka płuc przy jednoczesnej intoksykacji arsenem .

Metody odtruwania ? Poza klinicznymi, znanymi każdemu toksykologowi, jest i chelatacja ( niezmiennie powstrzymuję się od jednoznacznej oceny tej metody ), ale i … na przykład czosnek .Czemu ? Aby uniknąć ostrych zatruć, trzeba chemicznie związać daną truciznę, po czym wydalić . A arsen i siarka …. Czosnek ma siarkę 🙂 Połączenia siarkowe pięknie wyprowadzają As z organizmu .

Ciekawie piszą o tym Hindusi, tu przykładowo praca P. Dra Rajdeepa Chowdhury, P.Dra Keya Chaudhuri i in. , Indian Institute of Chemical Biology, w ww.sciencedirect.com, Vol. 46, Issue 2, Februrary 2008 .

Indie, Bangladesz to problemy z wodą. Studnie zanieczyszczone arsenem z głębszych warstw, nic dziwnego więc, że Hindusi szukają rozwiązań tanich i szybkich …. A jednak niezawodnych 🙂

Ktoś może zapyta – jeżeli arsen, to jak tam z arszenikiem ? Arsentrioxid … trutka „stosowana” również w pozbawionych wyobraźni oraz podstawowej informacji publikacjach literackich :), w których „nie da się udowodnić zbrodni”. NIEPRAWDA . ślady arszeniku zostają w ciele ….wieczność .Proszę też pamiętać, że podtruwanie kogokolwiek … chyba zawsze – owocuje też podtruciem trującego, że nie wspomnę o innych skutkach . Nawiasem mówiąc, istnieją związki przewyższające arszenik toksycznością … wielokrotnie . Dlatego trzeba uważać !

Czy … zapomniałam o arsenie w homeopatii ? Nie .

Portret psychologiczny Arsenicum album przeniknięty jest cielesną niepewnością, strachliwością, to stadium utknięcia na etapie wczesnego dzieciństwa, mówienie na wszystko „NIE” , zawzięta negacja „wszystkiego”, pazerność, chciwość, żądza zemsty za najdrobniejsze, najczęściej wyobrażone „przewinienia” .

Portret specyfiku Arsenicum album to … pochodzenie: Arsentrioxid – proszę nie zapominać – to ilości HOMEOPATYCZNE !, biały arszenik zwany też Acidum arsenicosum anhydricum .
Stosowany przy strachliwościach najróżniejszego rodzaju, drażliwości, dostrzeganiu zła we wszelkich przejawach życia, maniach, koszmarach sennych, wybudzaniu się przy najlżejszych szmerach – gł. między północą a drugą rano, niemożności zaśnięcia pomimo zmęczenia i in.  

Abstrahując zaś od metod ratowania …. Profilaktyka, proszę Państwa, czyli myślenie co się spożywa – i to było na tyle 🙂

Reklamy

Posted in aktualności, chemia, farmakologia, homeopatia, zdrowie | 4 Komentarze »

USG – czy naprawdę łagodne ? I co ma fizyka do chemii :)

Posted by natural health consulting w dniu Październik 15, 2012

Dobrodziejstwo Prawa Natury bazuje na zapewnieniu, że cuda są nam dostępne, ale nie postępuje ono dalej, by nam powiedzieć, jak owo osiągnąć. Klucz do tego musimy odkrywać i wypróbować sami.
R.Rosen, „Life itself – A Comprehensive Inquiry into the Nature, Origin and Fabrication of Life „.

Jak dobrze jest się czasem pomylić 🙂 Na skutek tego właśnie pewien wspaniały Człowiek – Pan Romuald ( wielkie uszanowanie i stukrotne dzięki! ) podsunął link do blogu w ww.myzorki.wordpress, na którym to, ze świetnego wpisu o niebezpieczeństwach teflonu – „Teflon, gdy wygoda staje się trucizną” ( przez duże T*flon piszemy ten opatentowany 🙂 , przez małe – niekoniecznie 😉  dowiedziałam się, iż została przetłumaczona na polski książka „Mordercza gumowa kaczka” Ricka Smitha i Bruce’a Lourie . Z całego serca polecam tę pozycję, ponieważ zapoznanie się z jej treścią – rzetelną i w miarę obiektywną – pozwoli na przegląd „trucizn codziennych” w stopniu wystarczającym, by się przed nimi choć w części ochronić . Książkę wydało „Sonia Draga”, Katowice 2010 . Oryginał ? „Slow death by rubber duck” , 2009 , więc ogromne brawa dla naszego wydawnictwa za wyczucie aktualności problemu a także – ponieważ od razu się z polskim wydaniem zapoznałam – za bardzo dobry przekład , praktycznie w niczym nie zubażający informacji angielskiej .

Tyle – na razie – o chemikaliach w naszym otoczeniu . A przechodząc do tematu głównego, pozwolę sobie posłużyć przykładem z „Morderczej gumowej kaczki właśnie”, tamże goszczącego jako cytat z … Agaty Christie 🙂 :

 „W matczynym języku nie istnieją takie słowa, jak „prawo” czy „litość”; dla dziecka jest skłonna zrobić wszystko „. Zdanie to nawiązywało do siły matek, do siły rodziców w ogóle . Do faktu, że mając świadomość skutków pewnych działań, substancji etc. , są w stanie reagować i to skutecznie . Interpretacji Rodziców więc pozostawiam poniższe kwestie przypominając standardowo już  … do znudzenia :))), iż informacji nigdy dosyć i zanim podejmą jakiekolwiek decyzje, powinni dokładnie rozważyć „za i przeciw” , jak również zasięgnąć wieści z różnych, najlepiej niezależnych od siebie źródeł .

W potoku nawoływań do „badań profilaktycznych” ( o niestosowności łączenia tych dwóch słów w kontekście m.in. inwazyjnych metod badawczych pisałam ) nie słyszę opinii o użyteczności technik … no po co, przecież „znane i lubiane”;) , o autentycznych efektach ich stosowania ani o najnowszych studiach rzucających nieco cienia prościutko w sens pseudoprofilaktycznej propagandy.

Tutaj : moje wątpliwości nie dotyczą stosowania technik badawczych w ogóle, w niektórych przypadkach użytecznych i przeważających korzyścią nad ryzykiem, ale zalecania ich powszechnie, głównie tam, gdzie mogą okazać się bardziej ryzykownymi aniżeli pożytecznymi .

Powtórnie na widoku  mam USG . Nie tylko ja, ale przede wszystkim, chyba w ogóle nie znani u nas lekarze rosyjscy ( ci sami, którymi interesują się bardzo sąsiedzi zza Odry) – PP. Dr P.P.Gariaev i A.A. Berezin – w ww.dnadecipher.com – tamże proponuję zapoznanie się z ( jest tego niewiele) z treścią wszystkich artykułów, a są wciągające , szczeg. „DNA as a basis for Quantum Biocomputer”, Vol.1., 1 2011 . Jeżeli poczują Państwo niedosyt, proszę się przejść jeszcze na stronę Pana Dra Pasco Rakica z Uni Yale – w ww.rahiclab.med.yale.edu .

Wyżej wymienieni Panowie mają ze sobą wiele wspólnego: prowadzą badania szerokozakresowe wykorzystując fizykę, chemię, biologię molekularną – więc i genetykę i … to, co innym wydaje się niemożliwe 😉 . Pan Dr Pasco Rakic, biorąc pod lupę myszy i poddając je działaniu USG zaobserwował …  no właśnie, początkowo nic nie wskazywało na nowości w stanie wiedzy, ale potem …

U potomstwa szczurzyc, poddawanych 30 minut i dłużej działaniu USG w ostatnich dniach ciąży, Pan Rakica wraz z zespołem zaskoczyła  niecałkiem naturalna migracja neuronów ich potomstwa ( jedne z ich pierwszych takich badań opublik. pod Prenatal exposure to ultrasound waves impacts neuronal migration in mice , S.B.C. Ang, Glunci, Schafer, Duque, Rakic , Uni Yale , 29.06.2006.) Naturalnie powinny były one (neurony)udać się do zwykle wyznaczonego celu, ale nie tym razem. Można rzec – pomyliły drogi.

Liczba „błądzących” komórek korelowała przy tym z czasem trwania USG – im dłużej, tym więcej neuronów znajdowało się tam, gdzie teoretycznie być ich – a już na pewno nie na danym etapie –  nie powinno. Nie wykazywały też określonych chemicznych właściwości i nie mogły spełniać swoich funkcji, jak dzieje się to przy właściwie spozycjonowanych neuronach.

Bodaj w sierpniu niemiecki „Die Zeit” wysmażył publikację „Die Extra- Untersuchungen bringen wenig” , jak to badania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, ale specjalnie przekonywujący nie był 🙂 Jednak … i bez artykułów, spójrzmy na brzuch : czy jest przezroczysty ? Czy staje się takim w czasie ciąży ?

Jeżeli nie … dlaczego koniecznie musimy biec i bywa, że kilkukrotnie nawet radośnie poddawać się USG, by „zobaczyć, że wszystko ok”, albo „chłopiec czy dziewczynka” ? Dlaczego tak uparcie dobieramy się do anatomii cudu ?

Podczas USG fale przenikają przez różne struktury ciała. Wiele kobiet zauważyło, że dziecko nagle się wówczas porusza, jakby chciało się … schronić ? Być może to nadinterpretacja, ale proszę obserwować uważnie !

Rozumiem, że każdy chce dziecko zdrowe, piękne i … swoje ;))))))) Jeżeli tak …może NAJPIERW uczynić wszystko, co w mocy, by takie właśnie było ?

Dobrze się odżywiać, dbać o siebie – w tym o emocje 🙂 , cieszyć się życiem i kochać . Niestety … Pojmuję również, że dla Niektórych jest to wręcz zadanie niemożliwe …

A więc USG . Pan Dr P.P. Gariaev, członek Rosyjskiej Akademii Nauk :
„Lekarze nie rozumieją, co robią. Działają na kod genetyczny. Nie umiemy dziś sobie wyobrazić, jakie skutki przyniesie ten eksperyment ” .

DNA wysyła różne sygnały – nie jest to zaskoczeniem dla genetyków – składające się na „symfonię życia” . Spektrum tonów, mierzalne tylko bardzo wrażliwym sprzętem – delikatne, ale daje się ustalić.

Z chaosu pomagają wydobyć je FOtony 🙂 – jedną z metod spektroskopii, DLS – Dynamic Light Scattering, niem.Dynamische Lichtstreuung = PCS – Photonenkorrelationspektroskopie = QELS /Quasielast. Lichtstreuung  ..

Podczas tychże badań zauważono, że poddane USG molekuły DNA … miast szerokiego wachlarza tonów wytwarzały tylko JEDEN, ze szczególną siłą .

Podwójna helisa … załamała się podobnie, jak da się to zauważyć przy poddaniu jej działaniu wysokiej temperatury .

Symfonia życia zastąpiona została zgrzytem .

Molekuły trwały w szoku .

Rezultatem działania USG był też – jeżeli można to tak nazwać – ból falowy, fantomowy „strach”, manifestujący się w miejscu, na którym DNA poddane było USG . 

Pan Dr Gariaev dodaje, iż z efektem fantomu mamy też do czynienia przy tumorach, kiedy mimo „całkowitego usunięcia” pojawiają się nowe. Już coraz rzadszym zdziwieniem witana jest opinia, że na miejscu starego tumoru zostaje specyficzny, falowy matrix – ów jest w stanie stworzyć przy sprzyjających warunkach następne kolonie chorych komórek .

Czy brutalne, techniczne cięcia, chemia i inwazyjne metody diagnostyczne to naprawdę jedyne, co ma nam do zaoferowania „najnowsza, mocno zaawansowana” medycyna ?

Posted in aktualności, chemia | Leave a Comment »