Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Wrzesień 2012

Toksycznych zabawek ciąg dalszy : ftalany .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 30, 2012

Najlepszym sposobem na wroga jest dojrzeć , że on nie istnieje . (hinduskie)

Ale to nie na nasz teren 🙂 , o nie … Dobre rady są świetne , jednak pominięcie wroga ( który jednocześnie jest poniekąd przyjacielem , ponieważ dzięki Niemu dowiemy się , czego …. NIE wiemy o sobie ) może się skończyć kiepsko – szczególnie , kiedy Ten umie zakręcić się tak intensywnie , że wpadniemy w Jego poletko i podążymy za złością , ona zaś nigdy nikomu nie przyniosła jeszcze właściwego rozwiązania …. No cóż , czasem poniesie , nie każdy rodzi się Chrystusem  😉

Ale to było o wrogach rodzaju własnego – ludzkiego . Wrogowie , o których poniżej , są wprawdzie przez rodzaj ludzki troskliwie „dla dobra” … ludzi 😉 produkowani i  nawet znajdują nabywców , ale w przestrzeni codziennej faktycznie … „nieobecni” . Jakby nieobecni : nie mówi się o nich , zwykle nie widzi , rzadko wyczuwa …bywa , że czerpie ochoczo garściami .

Naturalnie , nie jesteśmy w stanie ustrzec się wszystkich trucizn ( a i po co ;))) , ale spróbujmy podążyć za listą substancji niepotrzebnych ( zaraz Ktoś powie „zależy komu” 🙂 , więc ok… ) i wręcz szkodliwych – spróbujmy ocenić , ile z nich moglibyśmy wyeliminować i czy w ogóle jesteśmy skłonni z którychś  … zrezygnować . O teflonie pisałam kilkukrotnie , może czas na ftalany .

Teoretycznie wiele substancji , o których toksyczności poczyniono kilka studiów , lecz oczywiście „nie aż tyle , by udowodnić , że są zagrożeniem ” , zostało skreślonych z listy używanych w EU lub wciągniętych na listę do skreślenia .

Teoretycznie nie powinno być ich w handlu lub powinniśmy je widzieć na opakowaniach , wymienione w składzie , ale to czasami – bo nie zawsze – teoria . Niektóre toksyczności wycofano w USA , zostawiono w EU , inne – odwrotnie . Dlaczego ? Bóg raczy wiedzieć , widocznie w USA truje co innego niż w EU 😉 A poważnie : jeżeli sami nie zainteresujemy się , czym jesteśmy otaczani , marne szanse na wyjście z klatki zwanej „jest , jak jest i lepiej nie będzie ” .

Panie i lakier do paznokci … Abstrahując od faktu , że paznokcie są jednym z podstawowych obiektów diagnozy np. w TCM  , a nic nie stoi na przeszkodzie , by były oglądane przez medyków w każdym kraju , powlekanie ich syntetyczną masą może -i często prowadzi do zmian – tak na nich samych , jak w całym ciele .

Paznokieć – jak cała skóra – musi oddychać , ale malując pazurki , uniemożliwiamy mu to . W dodatku narażamy się na przenikanie toksycznych substancji do organizmu , nie ułatwiając mu bynajmniej utrzymania nas w zdrowiu .

Proszę się łaskawie obejrzeć 🙂 Poobserwować procesy zachodzące w ciele , te codzienne . Paznokcie , podobnie jak inne peryferyczne fragmenty ciała ,
służą też eliminacji nadmiarów spożywczych – przede wszystkim białek , tłuszczów , minerałów . Wzrost paznokcia przekazuje nam o odżywianiu mnóstwo informacji . Oglądając pazurki 🙂 możemy ocenić kondycję tak psychiczną , jak i fizyczną ich właściciela/ki – w okresie ich wzrastania/ aktualnie . Ich zabarwienie , kształt , grubość , plamki , wgłębienia , „półksiężyce ” u nasady – to wszystko maluje obraz naszego zdrowia . Pewnie mi się oberwie od Osób zajmujących się kosmetyką dłoni , ale jeżeli w jakikolwiek sposób wpłynie to na zwiększenie uwagi poświęconej delikatnej , a rozsądnej pielęgnacji  i zmusi  do zastanowienia nad ładowaniem w klienta śmieci , których przecież same nie wyjmą 😉 …. napiszę ponownie 🙂

Czy jest mi wiadomo , że klientki domagają się wręcz „ślicznych lakierów” ,  tipsów (fuj !) , czyli ordynarnych naklejek uniemożliwiających paznokciom oddychanie i wmontowywania w płytkę różności ? Wiadomo . Dlatego nie polecam przekonywania , skądże – wyłącznie rozmowę 🙂

Paniom zainteresowanym proponuję krótki test : proszę nałożyć lakier i … poczuć , czy wszystko jest ok . Czy dobrze się Panie z zaklejonymi płytkami czują .
Brak różnicy ? Wręcz świetnie ? To proszę teraz zmyć , umyć porządnie ręce i spróbować odczuć jeszcze raz . Czy jest jakaś różnica w czułości dłoni ?

Jeżeli nie – cóż , nie chciałabym być złośliwą , ale zapewne będą to Panie robiły tak długo , aż jednak różnicę poczują ….

Proszę zrozumieć , że nie chodzi mi o szykanowanie polakierowanych paznokci – od czasu do czasu można sobie pozwolić na wariacje 😉 wyglądu – ale o stałe niszczenie dokumentu i zarazem instrumentu naszego zdrowia .

ww ww.focus. de napisał :” Gesundheitsgefahr in Wurst und Kaese „, 25.09.12 ( niebezpieczeństwo zdrowotne w kiełbasie i serze ) , a tam o zmiękczaczach  znajdujących się m.in. w plastikowych opakowaniach przemysłu spożywczego .

Ile trzeba od lakieru do sera i kiełbasy ? 🙂

 W roli „weichmacher” ( zmiękczacz ) wystąpiły ftalany ( niem. Phthalate )- estry- i sole kwasu ftalowego . Jest ich wystarczająco ( podobnie , jak innych związków stosowanych w Wielkiej Chemii ) , by zawróciły w głowie nawet fachowcom 🙂 , więc początkowo proponuję skupić się na paru , np. na DEHP ( di-2-etylohexylu ) i DBP ( ftalan dibutylu)  … Z którymi też niełatwo , gdyż , jak podaje – uwaga – wreszcie coś dla Tropicieli polegających na Jedynie Słusznej 😉 Wiki : „Pomimo lub właśnie dlatego , że ich właściwości są BARDZO podobne , często w literaturze fachowej występuje problem z nazewnictwem lub wręcz pomyłki ” – niemiecka „wiki” , czyli wiki.de , hasło :Phthalate , rozdział „Liste der Phthalate „. Polska wiki nie raczyła tego napisać – zapewne dlatego , że literatura fachowa w wykonaniu polskim nigdy się nie myli 🙂

Ftalany więc … W artykule wspomina się o dziennikarskim dochodzeniu , o tym , że mimo zakazu stosowania , DEHP ( ftalan di-2-etylhexyl ) jednak go w produktach wykryto , chociaż ” nie w ilościach powyżej normy” ; ))))) , oraz …. że „potrzeba jeszcze wielu zwierząt doświadczalnych , by uzyskać dowody na szkodliwość …” .

Jasne . Zwierząt …. Autorzy chyba troszeczkę zapomnieli , że badania nad działaniem ftalanów były przynajmniej od 1998 roku i są nadal , że np .znane były wyniki studiów Pani Profesor Shanny H.Swan /Uni of Rochester  /Med.Center for Reprod. Epidemiology :w ww.children.webmd.com – Phthalates affect way Young Boys Play , Nov.16.2009 , następnie : w ww.ncbi .nlm.nih.gov – Boys with High Phthalates Exposure in Womb show Less Masculine Play .

Zauważono więc – jak najbardziej specjalistycznie 🙂 – że ftalany wpływają na płód u kobiet w ciąży , męską płodność ( co z żeńską – nie mamy badań 🙂 , że mogą przyczyniać się do cukrzycy , astmy , zawałów , uszkodzenia nerek , hypospadias ( spodziectwo ) …. Badając koncentrację np. MEHHP ( metabolitu ftalanów ) zaobserwowano , że męskie potomstwo kobiet narażonych na ekspozycję (poddanie się działaniu ) ftalanów wykazuje … może nie nazwałabym tego od razu feminizacją , ale zwiększenie cech uważanych za typowo kobiece , co pozwala przychylić się do opinii , że ftalany wpływają na poziom testosteronu .

Gdzie są ? W popularnym PCV , pol.polichlorek winylu  ( uwaga , w niem . PVC -polyvinyl chloride , co wydaje się nieco porządniejszym przydomkiem 🙂 , ale nie będę się upierać ,bo nie jestem od nazewnictwa :))) ) , więc różne folie , zabawki ,
buty , pokrycia …

Powoli próbuje się wycofać je ( ftalany ) ze sprzętu medycznego , ale ciągle tkwią w samochodowych wnętrzach , lakierach ,  perfumach ,  jogurtowych (np.) kubkach  , butelkach   ….Nie brak ich w … insektycydach .

W zestawieniu z powyższym  staje się jasne , że od ftalanów uciec trudno . Ale wiedzieć , gdzie są … chyba lepiej niż nie wiedzieć ?

——–

Przypominam o linku w ww.pollutioninpeople.org – treściwym , a pozbawionym pułapek nazewniczych 🙂

uzupełnienie na : w ww.allum.de „Weichmacher auf Phthalatbasis” ,
w ww.specialchem4polymers.com
w ww.umweltdaten.de/ , Februar 2007 , Phthalate – Die nutzlichen Weichmacher mit den unerwunschten Eigenschaften

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

(Nie)nagły przypadek ,czyli : zespół cieśni nadgarstka .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 25, 2012

Przeważnie nie zdążam dojść do chirurgii 😉 , ale tak się ostatnio złożyło , że z nieomal czułością pomyślałam o cięciach :)))) , temat zaś – delikatny – pojawił się jak na zawołanie .

Bo Syndroma isthmi canalis carpi = Medianuskompressionssyndrom = KTS (karpaltunnelsyndrom – niem.) = CTS = …… syndrom kompresji Nervus medianus = … syndrom 😉 cieśni nadg ….. jest niestety wciąż dolegliwością często przeznaczaną „pod nóż” , jakkolwiek operacje …. bywa , że nazywane tylko „zabiegami ” 😉 – ani otwarte , ani endoskopowe ( w dodatku te drugie z większym ryzykiem komplikacji ) przeważnie nie przynoszą efektów , które by można nazwać „wyleczeniem ” , podobnie , jak traktowanie pacjenta z CTS witaminkami z pudełka czy np . antyreumatykami .

Zresztą … jakby Ktoś się upierał , że farmaceutyki są przy tym musem , to Uni Stanford przeprowadziło ankietę , z której wynikało : leki nie mogły usunąć bólu .

 Cóż to za syndrom ? W stawie mamy rodzaj tunelu , przez tunel przechodzi  rzeczony Nervus medianus wraz ze ścięgnami , aż na skutek jakichś czynników ( może być , że powód jest konstytucjonalny ) ów kanał ulegnie zwężeniu i nerw , stopniowo coraz mniej odżywiany – poddany naciskowi – uszkadza się . 

Efekt : obrzęki , zwyrodnienia okolicy nadgarstka , o objawach Tinela i Hoffmana , podobnie jak Phalena , poczytać sobie Państwo mogą w literaturze medycznej , np.Brown & Neumann , „Sekrety ortopedii ” , Urban/Part.  2006. 
Ważne : przedmioty wypadają z ręki , nie można zacisnąć jej w pięść , palce sztywnieją , można odczuć „mrówki”,  bóle przybierają po podniesieniu kończyny , słabną przy opuszczeniu , najpierw dają się we znaki przede wszystkim nocą , kiedy pozwolimy dołączyć do nich bólom dziennym , zwykle szukamy ZBYT pilnego rozwiązania i … sami sobie jesteśmy winni .

Kogo boli ? Może najpierw , dlaczego . Poza wymienionymi przyczynami tkwiącymi w konstytucji człowieka , źródłami mogą się okazać :

-praca 🙂

-cukrzyca

-ciąża

-rozmaitego rodzjau procesy bliznowacenia w danym rejonie

-amyloidoza

-akromegalia

-infekcje rejonu nadg.,

-zapalenie ścięgien

-alkohol

-uszkodzenia nerek , czasem obserwuje się u dializowanych

-niedoczynność tarczycy

-artretyzm ( p.wcześniejsze wpisy )

Z powodów … które same mają powody (niektóre opisywałam) CTS to by było z grubsza na tyle . Myślę , że wystarczy ,  by uświadomić , co mogą sygnalizować takie właśnie „niewinne ” syndromy . Podkreślam – mogą , nie muszą .

Na początku wymieniłam pracę : komputerowcy , mechanicy samochodowi ,
dentyści , muzycy … – przesilający ręce są wedle oficjalnej medycyny na KTS narażeni szczególnie …. I nie odrzucałabym tego poglądu , jednak muszę powiadomić o studiach tej samej medycyny z 2007 , opublikowanych w British Medical Journal , a prowadzonych na ok. 4.i pół tysiącu bliźniąt : według nich skłonność do KTS może być kwestią genetyczną , a robotnicy budowlani , sekretarki , mechanicy i in . nie doświadczają go częściej aniżeli osoby używające rączek jedynie do dłubania w nosie 😉 … pardon , aniżeli osoby nie wykonujące zawodów narażających ręce na przeciążenie .

Nie odnotowałam jednak innych spostrzeżeń pozwalających owo potwierdzić . Jednak sama , mimo niezłej gimnastyki dłoni nie przeżyłam jeszcze napadu KTS . Fakt , używam sporo curry i in. przypraw (p.tekst niżej )

Co , jeżeli otwieranie i przecinanie nie napawie 😉 nas zachwytem ? Przy okazji – proszę nie przeoczyć jednej z możliwości zainicjowania KTS – tworzenie blizn – po operacji są blizny , więc proszę nie oczekiwać , że proces gojenia , bliznowacenia zmniejszy dolegliwości . Co więc ?

Dobrze , kiedy usłyszą Państwo „neuromobilizacja ” – zostaną Państwo wówczas zapewne skierowani do rehabilitanta  i … zmuszeni do pracy nad własnym ciałem 🙂 Możliwe , że wśród metod zaproponuje się Państwu jogę . Neuromobilizacja to dobry wybór . Przy lekkiej postaci KTS można zregenerować łapkę w 3, 4 miesiące .

Jeżeli nikt nie skieruje do terapeuty – może pofatygować się do ośrodków rehabilitacji i  zorientować w możliwościach samemu ?

Następnie :

– otyli mogliby nieco schudnąć – utrata paru kilo zmniejszy nacisk na nerw pośrodkowy ,

-i chudzi i grubi i średni 😉 – ogólnie biorąc ( więc nie – indywidualnie !) powinni zwrócić uwagę na bazylię ( okazja do pysznego pesto ) – łagodzi bóle , herbatkę rumiankową , oregano , rozmaryn ,
-curry , czyli kurkumę – znaną również z właściwości przeciwbólowych , świetną alternatywę do przepisywanych , syntetycznych inhibitorów COX- 2 ,
-Chili – o kapsaicynie było 🙂 … zewnętrznie , w postaci maści -stopień koncentracji chili proszę rozważyć indywidualnie , zależnie od wrażliwości …
-siemię lniane , olej lniany wewnętrznie ,
-avocado – wewn.,

Z ziół intensywnie działających sama piłabym jeszcze korę wierzby z miodem ( maks . do 2 filiżanek słabego naparu ( 1-2 łyżeczki do herbaty – świeżej kory dziennie ) , ale tak często zdarzają się osoby z nietolerancją różnych substancji , w tym salicylanów ( w żadnym przypadku nie można stosować wierzby np. przy zespole Rey’a ! ) , że każdy musi solidnie rozważyć stosowanie ziół  o wyrazistym działaniu i , nie dysponując odpowiednią wiedzą , poinformować się solidnie u adekwatnych osób .

-bezwględnie unikać tzw.”słodzików” , np. aspar*amu ( ktoś jeszcze TYM słodzi ? )  

Nienapinaniasię 😉  życzę .

—————

O KTS teoretyczno-technicznie , ale nie tylko , na stronie :
ww w.awmf.org -Leitlinien – Detailansicht , Karpaltunnelsyndrom , Diagnostik und Theorie ( niem.)

Posted in zdrowie | Leave a Comment »

Toksyczne skafandry .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 23, 2012

Nie poddam się w temacie odzieżowym . A nie poddam , bo mało tego , że trendy 😉 faszerują Ludzi toksynami od środka , to nieustannie wciskają „kosmicznotechnologiczne” u(p)biorne gadżety . Szczególnie celuję tu w tzw. „odzież specjalistyczną” – „dla rowerzystów ” , „sportowców” ( no dobra , oni nie chodzą zwykle w tym składzie formaldehydu cały dzień , ale niech zgadnę , czy przyczynia się ów ubiorek do ich dobrego samopoczucia … ) , „miłośników fitnessu  ….. Kompletne nieporozumienie . Ludzie pragnący dbać o zdrowie ładują się w taki kokon  , koniecznie z odpowiednimi nadrukami rzecz jasna , żeby „na fitnesie wyglądać” .

Jak wyglądają PO fitnessie …. O , to już insza inszość .   

Pisząc kiedyś o wartości bawełny ( zaznaczałam , że też już nie jest ona tak czystym i przyjaznym skórze materiałem ) , wymieniałam przy okazji wełnę , len, jedwab , włókno pokrzywowe jako najlepsze okrycia naszej skóry . To się akurat nie zmieniło , ale rośnie fantazja producentów w oferowaniu nam dość podstępnie tekstyliów różniących się jedynie czasem i stopniem działania od spektakularnej koszulki Dejaniry . Niestety , wielu patrzy na metkę i widzi :

80% Cotton (bawelna )
20% other fibres ( inne włókna ) i …. jest ok .

Nie jest . Bo „other fibres ” oznacza , że w danej fabryce są używane włókna , których , wiedząc o ich pochodzeniu , niekoniecznie chcielibyśmy pozwolić im na kontakt z naszym ciałem . A to , że na metce pisze „20%” ….  No cóż , to pisze na metce 🙂

Może zabrzmieć surowo , jednak sięgnięcie po 100% włókna naturalne przybliża nas do bezpieczeniejszej wersji okrycia … wersji , którą i tak , po przyniesieniu do domu powinniśmy przed założeniem uprać . Wszystkich utwardzaczy , impregnatów etc. się nie pozbędziemy , ale będzie ich już nieco mniej . Wełnę … Wełnę dobrze kupować od Górali i innych Owcolubów 😉  Jedwab … nie mamy zbyt wielkiego wyboru , ale on sam nie trawi dużej ilości chemii , więc jest w miarę , w miarę 🙂 , len zaś – wiadomo , nasz , polski , najlepiej z manufaktur , gdybyż jeszcze zechciał być nieco przyjemniejszy w cenie ….

Ale dlaczego nie inne , czemu nie „nowoczesne ” , „kosmiczne ” , etc ? Zapytajcie lepiej , czemu nie formaldehydy , metale ciężkie , tolueny , ftalaty , pestycydy ( te ostatnie na bawełnie niestety , często ) ….

Jeżeli nie zgrzytacie zębami na elastyczność akryliców … coś jest z organizmem nie tak  .Normalnym odruchem winno być takich substancji odrzucenie – tak , jak odruchowo organizm broni się przed inhalacją żrących gazów …

Ale Niektórzy w zachwycie … Nie wiem , czy tak bardzo zgrubiała Im skóra , czy wszelkie czujniki zawiodły . Efekt dostrzegają ( jeżeli w ogóle) za późno .

Lektura Toxic Release Inventary  ( TRI ) – Chemicals Research Inventary Reporting …regulacje REACH – Registration , Evaluation , Authorisation and Restriction of Chemicals – w ww.hse.gov.uk , w ww.ec.europa.eu ,
w ww.nepis.epa.gov/Exe /ZyNET/exe/200134EA.TXT?,
w ww.iisd.org /pdf/EUtextiles.pdf  …… Tzw.perfluorinated compounds – wyjątkowo niemiła rodzinka podszyta teflonem , ale … została z niej wyodrębniona grupa  PFC’s Not Associated with Cancer in General Population – o yes  , nie związana z nowotworami , nie , ani ani …

Nie mam pojęcia , skąd u pracowników mających do czynienia z produkcją ww. anemie , białaczki … Ani skąd ciekawe twory – bo jeżeli nie nowotwory , to może nazwijmy TO „ciekawe twory ” , będzie poprawnie ?- u noszących owe wynalazki … 

 Proszę , jeżeli łaska , dowiedzieć się , co nosi  W sobie człowiek , zajrzeć np. na bardzo ciekawą stronę : w ww.pollutioninpeople.org . Tamże o wymienionych substancjach chemicznych serwowanych gdzie tylko da się …
  
Matki są zaskoczone , odkrywając w swoim mleku PBDE – polybrominated diphenyl . „Skąd ” ? A … z ciuszków , drodzy Państwo .PBDE lubi przylegać do ludzkich komórek – tak może wpływać na rozwój mózgu płodu na przykład , na tarczycę , na zmiany hormonalne -u matki , jak i płodu ( co nie znaczy , że jest bezpieczniejszym dla mężczyzn , bo nie jest ) . Agent PBDE powoduje nieodwracalne skutki w organizmie . Szczególnie ( wysokie stężenia ) powinni uważać na niego Ludzie częściej narażeni … tak , w tym przypadku narażeni na noszenie odzieży ochronnej – np.ognioodpornej .

Jesień idzie , wyciągamy CIEPŁE , kupujemy CIEPŁE i SZCZELNE … NIE CZYTAMY metek . A tam : rayon , acetate , nylon , triacetate – Ktoś powie – ” a , niektóre takie cudka robi się też z drzewnej pulpy „… ORAZ traktuje sodą kaustyczną , kwasem siarkowym – przecie ma być do noszenia .

Odzież szczelna … przydatna wybitnie na morzach , oceanach …  Ale i wełna z lnem kombinacją złą nie jest . Anglicy świetnie potrafią impregnować ww. połączenie naturalnymi substancjami  , wszak doświadczeni w pluchach . To drogie , fakt . Ale gdyby okazać wzgardę acetatom … Powstrzymać się od kupowania toksycznych ubiorków tak długo , aż producenci się opamiętają …

Jakby tego mało … Panie kupując nowe płaszcze , wdepną też do drogerii – po giezło 😉 dla oblicza – kremy . Cóż , jeżeli lubią – nie ma co zabraniać , ale i swoje dzieci smarują nieprzytomnie … Panie „kochają emulsje” – to kombinacje wody / oleju , ale że te połączenia za sobą nie przepadają , dodaje się emulgator , a żeby przyciągnąć , barwniki , a żeby pachniało , perfumy , a żeby trwało , konserwanty …  A potem ” co się dzieje , alergia ? ” .Niewiele zauważy , że nie zostawiają ciału wyboru , ono chce w końcu wyjść ze skóry 😉 ….

Co w zamian ? Powtórzę : jeżeli chodzi o składniki , to nic , co nie nadaje się do jedzenia ( z kosmetyki pielęgnacyjnej , bo rozumiem , że na magię kolorowej nie pomogą referaty  :)) , nie powinno trafiać na twarz . Chcecie emulsję ? Oczywiście przed mrozami , bo w mrozy to raczej olejki … Weźcie bazę wodną:

-ziołowy napar ( np. rumianek , zielona herbata , skrzyp – zależnie od potrzeb i upodobania )

-aloes ( na aloes muszą jednakże uważać osoby o naturze chłodnej , symptomach zaburzeń spowodowanych zimnem ( p. TCM ) – niewłaściwe jego użycie może doprowadzić u nich do napadu Zimna i załamania Yang , anemicy , ciężarne ( UWAGA na poronienia ! ), wręcz unikać go powinni ludzie o słabiutkich , jasnych włosach , jasnej cerze – może im zaszkodzić nawet stosowany naskórnie )

-miód ( raczej nie ciemny – skóra może zareagować zbyt gwałtownie , lepsze tu są jasne , ale nie rzepakowe  )

-woda źródlana lub z lodu – wszystko , co powyżej , „lub” albo 🙂 „razem” , do tego :

-olej sezamowy lub oliwę /olejek pszeniczny /arganowy / migdałowy /avocado …

Jako emulgatora użyjcie np.ciepłego wosku pszczelego – efekt pewnie zaskoczy – i nie zapomnijcie przechowywać w lodówce , a  zużyć najdalej w miesiąc -prawdziwa świeżość nie trwa wiecznie 🙂  

Kremy na gęsim smalcu ? Gdyby nie oczy gąsek , sama bym pewnie takowych używała , ale wybieram jednak olej kokosowy … Orzechy tak wymownie nie patrzą 🙂

Rewidujcie szafy , przepatrzcie łazienki …. Pamiętajcie o sodium lauryl sulfate ,wciąż w składach wielu kosmetyków ,  które nie tylko podrażnia skórę , ale ułatwia przenikanie toksyn w głębsze warstwy … A potem załóżcie coś starego , ale naturalnego i … na spacer . Nie odgradzajcie się od bogactwa woni , olejków eterycznych , kolorów i deszczowej wilgoci skafandrami pełnymi toksyn . Przecież do Natury wychodzicie po zdrowie .. . A wiosna kiedyś przyjdzie 🙂 , więc warto doczekać .

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Imbir górą . Słodkiego cyklu cz.3.

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 19, 2012

Krótko , bo zanim Niektórzy przekopią się przez zwykłe tu owijki 😉 może skoczyć im poziom cukru 😉 … w jedną lub drugą stronę .

Mamy czarno na białym : imbir ( Zingiber officinalis ) reguluje poziom cukru  – badania prowadził Pan Profesor Basil Roufogalis z Uni Sydney , a wystarczająco pisze o nich Institut Ranke – Heinemann /Australi.-Neuseeland.
Hochschulverband , przedrukowany m.in.na stronie ww w.idw-online.de , „Ingwer hilft bei Diabetes ” ( imbir pomaga przy cukrzycy ) .

W poprzednich odcinkach wymieniłam sporo roślinnych pomocy , więc zaskoczenia działaniem imbiru nie będzie , jednak pragnę zwrócić uwagę na formę podania tak wspaniałych wyników , potwierdzających jedynie wiedzę medycyny chińskiej czy Ayurvedy : autorzy artykułów piszą już tylko o ” szczególnych częściach imbiru ” , w których znaleziono „substancje korzystnie wpływające na poziom cukru” . Te szczególne części to korzeń 🙂 … czy „substancje korzystnie ..” = gingerole znajdują się może tylko w jakiejś określonej części korzenia ? Nie .

Ale „szczególne części ” , czytaj :” tylko my wiemy , w których i zaraz zrobimy wam z tego ekstrakt ” . Już zrobili … Toż „tylko Oni ” wiedzą , co w tym imbirze leczy ….

Tak więc niedługo zostaniemy zaszczyceni „nowym” (???)  lekiem na cukrzycę . Oczywiście mają Państwo się prawo ucieszyć …. W  radości proszę nie zapominać , iż ten ciekawy korzonek dostępny jest nieomal wszędzie …. jeszcze bez recepty 🙂 , po ca.10 zł. za kilogram .

Co z tymi , którzy cukrzycy nie mają , ale imbir lubią ? Przypominam , że po pierwsze należy dawkować go rozsądnie – jak każdą przyprawę , ale nadal przyda się m.in . w mdłościach migrenowych  , przypadłościach lokomocyjnych , przeziębieniu , czy tendencji do zakrzepów , ponieważ wciąż jest świetnym -lepszym nawet od czosnku i cebulki – lekiem przeciwzakrzepowym ( uwaga – to oznacza , że nie powinno się go spożywać przed operacjami i przy okresach słabej krzepliwości krwi , krwawieniach ) , co zbadano w latach …. osiemdziesiątych 🙂

Dziwne 😉 … tyle lat , a wciąż zamiast tabletek imbirowych , głogowych , olejku z wiesiołka , szkolna medycyna celuje w przeciętne zakrzepy przed wszystkim aspir ….

Miłej lektury podanej stronki życzę .

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Czyja wina , czyli : śmierć 3 x dziennie .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 2, 2012

Współczesna medycyna jest negacją zdrowia . Nie jest zorganizowaną tak , by zdrowiu służyła , ale by służyć samej sobie ,  sobie jako  i n s t y t u c j i. Uczyniła chorymi więcej aniżeli jest w stanie leczyć .   I. Illich

Są tematy , o których nie wystarczy raz , ba – których  nigdy dosyć , a niestety nigdy , ponieważ mimo krążących już obifcie informacji , Ludzie wciąż TO robią : dobrowolnie , chętnie kupują śmiercionośne substancje i równie dobrowolnie je spożywają , ALE potem pretensje : „chory/a , niech leczą ….. „.I „leczą „.

Nieznośna głupota  brzmi zawsze tak samo : „nie mam czasu czytać etykietek” , „a kto by tam zrozumiał o co chodzi w tych teflonowych powłokach” , „dopuścili do użytku , się nadaje ” , ” a na czym mam gotować” , „a przecież Pan/i Doktor przepisali , a oni się znają na rzeczy no i nie mogą tak , patrząc w oczy , życzyć mi źle …. ” . Kto CHCE tak rozumieć rzeczywistość , kto się tym zadowala – jego sprawa , niech jednak później nie wyje , że „państwo nie dało na leczenie , a płaciłem …. ” . Państwo już dawno jego pieniądze przeżarło , przetraciło na najnowsze limuzyny i aparat propagandy , ale wycie chorego chętnie uzna za podstawę do podniesienia podatków -ot, taki mały zabieg marketingowy :
„chcecie być dobrze leczeni ? Płaćcie więcej „- powiedzą Wam i z rozkoszą znajdą sto nowych powodów , by wyciągnąć kasę . Z rozkoszą tak równą , z jaką wynajdują sposoby , byście zdrowymi NIE byli . Zdrowe , myślące , prężne społeczeństwo to przecież największe zagrożenie dla chorego systemu , w jakim funkcjonujemy , to chęć jego zmiany (WYmiany ) , robi się więc wszystko , by ludzie żyli w poczuciu wiecznego strachu przed CHOROBAMI , ale i nadziei , że chory system ma na te choroby lekarstwa – ot , taka  gra …. PIEKIELNIE niebezpieczna .

Wielu Czytelnikom stan rzeczy jest jasnym , Większości nie trzeba nawet o tym przypominać – sami , dawno zorientowali się , że „coś w tym wszystkim nie gra” , ale kiedy widzę , jak troskliwie uprawiany jest KULT choroby u całkiem młodych osób , chwilami opadam z sił . Już nastolatki są dumne z …diagnoz ! „U mnie stwierdzili ADHD ” – ” a u mnie myśleli , że ADHD , ale to ….” . JAKIE ADHD , młode półgłówki , potomstwo półgłówków , którzy ich wysłali prosto w łapy kartelu  ??? Może „szał d…..” pasowałoby lepiej ? Słucham ? że na „szał d….” nie ma „klinicznie przebadanego leku ” ? I dlatego ich szaleństwo nie może być tak nazwane ? Musi otrzymać nazwę od kapłana medsekty ? A oni muszą tę nazwę łyknąć ? Bo łykali rodzice ? …. Przecież to jest najgorsza z możliwych forma niewolnictwa – najgorsza , ponieważ niewolnik tylko myśli , że jest wolnym …….

Choroba awansowała do podium :

„ja mam x „- ” a ja mam xy ” – „ooo , to ja mam gorzej ” …..Ot , nobilitacja .

Choroba jako życie ? Jako cel i sens życia ? Gorzko gratuluję specom big pharmy – lata treningów przyniosły efekt : ludzie są opętani chorobami .Nie ważne , że tylko w USA rocznie , według oficjalnych statystyk 100.000 umiera z powodu lekarstw ( nieoficjalnie od 2 do 4 milionów ) , nie ważne , że niepokój , cierpienie , chaos ( czyli wszystko , co potrzebne , kiedy się pragnie władzy absolutnej )stały się dominującymi właściwościami cywilizacji chorób – ludzie z lubością opowiadają o nowych chorobach …..

Managment życiem . Od embrionu do trumny w kleszczach koncernów . Na koszt własny : na koszt ciężkiej harówy , czasu , zdrowia przede wszystkim …..

Kolektywny sloganik „zaradzimy temu , właśnie naukowcy wynaleźli obiecujące lekarstwo …. ” rządzi . Dawno już , nawet do warstw uważających się za najwyżej wykształcone , przeniknęła psychiatria – ale pokażcie mi choć jedno badanie laboratoryjne ( jeżeli Evidence Based Medicine , to proszę , no proszę …) , w którym udało się zdiagnozować chorobę psychiczną . JEDNO ! Psychiatria tworzy zaburzenia z 0,0%  „evidence” . Abstrahując od tzw.”wykształcenia” ( raczej utłopaczenia do formy pasującej systemowi )  , medycyna śmierci dobiera się na całość do bogatych , oferując „genetyczne poprawianie człowieka „, „cudowne dzieci na miarę aspiracji rodziców ” … Owszem , bogactwo też może się okazać przekleństwem , ale znudzeni „banalnością życia ” (??????? ) pragną „czegoś nowego” . Tak , jak pragną nowej kiecki albo gadżetu , chcą „całkiem nowego dziecka ” ….O , urodziło się z jakąś dziwną wadą ? No o to chodziło ! Teraz bulcie na „nowy , specjalnie dla Waszej pociechy stworzony lek ” ……

Jedyna pociecha , że rosnąca , na szczęście , część społeczeństwa mająca na uwadze zdrowie , życie  – nie choroby – powoli ten horrorystyczny obraz zmienia , że Ludzie szanujący indywidualność , dobrze rozumianą wolność , doceniający siłę wyobraźni i moc Natury – że Ludzie żywi pracują nieustannie , że niosą w świat przesłanie : nie masz czasu na zdrowie , będziesz musiał/a znaleźć go na chorobę.

Po , przyznaję , długim i wkurzonym wstępie , a wkurzonym , bo patrząc na kilogramy podobnych do siebie leków ( o nakładającym się działaniu ,że już nie wspomnę o reszcie ) , wynoszonych przez chorych ( może to jest prawdziwa choroba umysłowa : uzależnienie od przemysłu ? ) , później zaś – na efekty ich łykania , na bezsilność rodzin , na bezmiar cierpienia i ironiczne uśmieszki siewców zarazy „próbowaliśmy , ale niestety , choroba okazała się silniejsza ” …. patrząc na to , już nie umiem – tak , nie umiem napisać ” każdy ma wolę , jak chciał , tak zrobił ” , a nie umiem , bo ta nieszczęsna , ludzka wola jest manipulowana od samej kołyski , by nie była wolą indywiduum …by człowiek nie chciał poznawać SAM , by nie był do tego upoważnionym …. Megaprzekręt konsumowany codziennie i posłusznie przez miliony …… miliony hodowane na przemiał ….. Po wstępie więc dłuższym od konkretu – rózgi (pokazowe , nie stosowane :)) . Rózgi tym razem głównie dla niektórych Kobiet – podobno strażniczek domowych ognisk . Niech mi któraś wytłumaczy , co widzicie w teflonowych patelniach ? Czy nie wzbudza żadnego podejrzenia fakt , iż pożywienie na ogniu /prądzie etc. ma się „nie przypalić” ? I tak się przypali , jak prześpicie sprawę serialem . Ale kupujecie te gary i patelnie , bo „ma się nie przypalać” ? Kiedyś pisałam o niebezpieczeństwie różnych chemicznych powłok w sprzętach kuchennych – za mało .

Te*lon – gdyż nazwa – obejmująca kilkaset różnych produktów – zastrzeżona jest przez DuPont ( znacie  koncern z produkcji różnych innych ciekawych rzeczy , np.dla rolnictwa ? Nie ? ) No to  poznajcie : polimer fluorowy PTFE , przy którego produkcji używa się np. Perfluorooctanoic acid , czyli pfoa = C8 , tamże jako emulgator . Jak myślicie , jak bezpiecznymi są substancje „dopuszczone do użytku” , które wykryto we krwi 98% społeczeństwa USA ? Oczywiście , zakładam błędy statystyczne i jak zwykle nie przyjmuję , by byli w stanie dobrać się do 98% , ale …. biorąc pod uwagę ilość sprzedanych tam od 50-tych lat garów ( pisząc „gary” mam na myśli również naczynia do mikrofali i nie skoryguję tego na pewno ) z „pfoa” i  „pfosem” , nawet tak dosadny wynik wcale by nie dziwił .

Historia dzieci znad Ohio River ( wspominałam ) , gdzie fabryka PFOS ( perfluorooctane sulfonate ) i  PFOA ( perfluorooctanoic acid , przepraszam za zamieszanie w nazewnictwie ,wkurzenie przy poprawkach jest niedobrym doradcą  )* … pytania o zaburzenia hormonalne , o tarczyce … Dopiero w 2005 roku wyszła na jaw skarga przeciwko koncernowi : przez 20 lat producent zaniedbywał objaśnienia klientów co do problemów wynikających ze stosowania jego artykułu . EPA- Environmental Protection Agency podsumowała ironicznie : „gigant szacowany na 25 miliardów zapłaci 16,5 miliona za tuszowanie studiów , za to , iż zatruł wodę i szkodził nawet niemowlętom … . To nawet nie 0,5 % zysków …. ” .

Environmental Working Group ( EWG) o sprawie ” To wyraz słabości rządu ” .

I TYLE .

A gospodynie w Polsce dalej kupują t* patelnie …. Kiedyś w sklepie nie wytrzymałam i zapytałam panią , czy wie , co kupuje . Pani nie wiedziała . Kiedy usłyszała  , odpowiedź brzmiała :” Jezu , ale skąd się tego dowiedzieć ???”

Błąd. Odpowiedź winna była brzmieć :” Jezu , i ja do tej pory nie zadałam sobie pytania , czy muszę to kupić i dlaczego TO ? ” .

Podobnie ma się rzecz z resztą śmieci , np. fluorem i jego krewnymi . „Pasteczka do ząbków z księżniczką mangą „(czy jakoś tak ) . A co w paście ? A fluorki .

W telewizji non-stop reklamy past z substancją toksyczną – mamunie – i nie tylko mamunie – kupują . Media oczywiście mogłyby powiedzieć o ostatnich studiach chociażby harvardzkich ( School of Public Health Harvard University , poczynionych razem z China Med.University ) – w ww.hsph.harvard.edu /news/
fluoride-childrens-health …. , czyli Impact of Fluoride on Neurological Development in Children , na news of HSPH ) , które dowodzą , że obciążenie 
związkami fluoru wpływa negatywnie na neurorozwój dzieci ( dzieci , bo starszych „po prostu” degeneruje i basta ) , o badaniach indyjskich , o kampanii na rzecz zdrowego rozsądku prowadzonej przez NYSCOF – New York Coalition Opposed to Fluoridation – mogłyby , ale kto wielokrotnie dowiódł , że można kupić , co mówi , nie będzie się przecież zajmował takimi drobiazgami …. Och  , kiedy już dłużej  nie da się jakiegoś badziewia ukryć – opiszą , opiszą ( z zaznaczeniem , że oni pierwsi :)))))))) , bo …. „chcą być wiarygodni” :))))) Managment ….. I tylko managment , ale niech mi żadne z massmediów nie mówi o jakiejkolwiek MISJI !!!

Rózgi rozdałam …. Jakieś nieśmiałe pytania ? A , „wyrzucamy t*flonowe patelnie i jest ok ” ? NIE jest ok . Te ( trujące ) substancje znajdują się nawet w opakowaniach hamburgerów , jest nimi przesączona odzież – szczególnie „przystosowana do niekorzystnych warunków atmosferycznych ” , czyli wiatro- i wodoszczelna , stroje rowerowe …. Trzeba się dobrze rozglądać , by nie nałykać t*flonu ( dla niedowiarków : można się go nałykać -nie tylko nawdychać oparów –
nieudolnie czyszcząc  powierzchnię , mieszając potrawy )  ….. chloru …. fluoru …. ( niedawno poczynione studia dowodzące związku raka kości ze spożyciem zw.fluoru , bez których lekarze obserwujący dzieci na obszarach „zafluorowanych ” i tak mogli wyśledzić te relacje …. ) , do tego skażenie elektromagnetyczne i milion innych zabójców ….. . A jednak większość śpi posłusznie , posłusznie wstaje i posłusznie bierze ( KUPUJE ) , co w ofercie ….

Czy są w tej Większości ludzie , którzy wiedzą , ale „mimo wszystko ” ? Są . Wiedzą , że karmi się ich kłamstwami , ale przyjmują je , biorą w nich nawet udział i czują się z tym dobrze ? Są . Czy się tłumaczą ? Rzadko . Najczęściej , że „kłamstwa ułatwiają …. ” . To chyba jedno z największych kłamstw , bo nie ułatwiają niczego , chyba , że z punktu widzenia oszusta i chyba , że do czasu .
Do czasu , w którym oszust sam stanie się ofiarą ….

Zdaję sobie sprawę : TAK , dla wielu ludzi prawda jest nie do przełknięcia . Jedzą kłamstwa , bo wydają im się gładsze , bo są im wygodniejsze , bo nie wymagają wgłębienia się w istotę rzeczy …. Szkoda , że przyzwyczajają się do takiego pokarmu , tracąc możliwość rozróżniania …. tracą do tego stopnia , że pewnego dnia , sięgając , po dobrze znane tricki , przeszacują swe siły …. Organizmu bowiem na trwałe oszukać się nie da . Wtedy , w jednej chwili , pojawi się pytanie ” dlaczego nie protestowała/em , kiedy wciskali truciznę ? „, „dlaczego nie zrobiłam nic , żeby uchronić przed nią dzieci ? ” , „dlaczego , choć mam głos , ręce i nogi , spokojnie patrzyła/em , jak sprzedają śmierć ? ” …. Ale „wtedy” jest już za późno .

Smutne ? Gorzkie ? Prawdziwe .

Szczęśliwie mogę też poinformować o radosnym i niegorzkim : na Podlasiu , w Korycinach , powstało kolejne ciekawe miejsce , w którym Człowiek pielęgnuje więź z Naturą  -to Ziołowy Zakątek . Mam nadzieję , że przetrwa wieki , jako
silne ogniwo w promocji zdrowia , czego Gospodarzom najserdeczniej życzę .

———–

dane szczegółowe i o wiele bogatsze na :

w ww.hsph.harvard. edu

w ww.epa.gov

w ww.ewg.org

* – dodatkowo badania :

w ww.rsc.org – Concentrations of PFOS and PFOA in vacuum cleaner … H.Moriwaki & Takata & Arakawa , J.Environm.-M.2003, 5 ,

w ww.sciencedirect.com. – The mechanism underlying the hypolipemic effect of perfluorooctanoic acid (PFOA ) , perfluorooctane sulfonic acid ( PFOSA ) and clofibric acid , 22.09. 1992 , Uni Oslo

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »