Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Stwardnienie rozsiane cz.9. Oddajcie nasze zdrowie .

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 22, 2012

„Oddajcie  … ” – apel skierowany w próżnię raczej , gdyż , mimo , że za każdą „służbą” zdrowia stoją konkretne osoby , mimo , że za każdą fuszerką kryje się jej autor i mimo , że za każdym systemem stoją marionetki , zwane też politykami … spójrzmy prawdzie w oczy : nie dojdziemy sprawiedliwości , nie osądzimy sprawców krzywd całych pokoleń , nie cofniemy wreszcie oceanu trucizn , jaki płynął i wciąż płynie w żyły ludzkie na całym świecie …

Ale …. znamy słówko „NIE”. Krótkie , lecz skuteczne . Miękkie , lecz owocujące twardą rzeczywistością … Konsekwentnie stosowane … bronią i murem jednocześnie . Wciąż niedoceniane . Oczywiście – znamy „nie” , no przecież – obruszą się Niektórzy …. I co z tego ? Póki „nie” nie jest wypowiadane , jak nim być powinno , póki „nie” brzmi wątlej od brzęku komara , póty za „nie ” nie idzie odwaga i siła … siła życia … dopóty fale kalekich przybierać będą i z wolna normą się stawać .

Po fali krytyki działań ubocznych adjuwantów w szczepionkach , farma myślała , myślała …. i wymyśliła : będą więc – uwaga – „zielone” ;))))))) szczepionki , pozbawione trujących ( a jednak ? ) substancji pomocniczych . Czegóż to się nie robi  …. Tyle , że jest „malutki problemik” . Problemik 😉 na tyle oczywiście „nieistotny” , iż nie raczą poinformować o nim mainstreamowe … no , bądźmy dokładni – żadne media . Och , zapewne ( to odpowiedź na Państwa n-te już uwagi , opatrzone adresami i nazwiskami kopiarek i kopiarzy że pisma zżynają żywcem z mojej strony ) , nie po raz pierwszy , kiedy już napiszę , zaraz znajdzie się medium  – najpewniej to samo , które gorąco polecało szczepionki  , które „odkryje prawdę o nich” – ba , poda nawet źródła ( obowiązkowo te same , które znalazło tutaj :))))) i jeszcze dla niepoznaki parę ….na których niekoniecznie jest cokolwiek w temacie :)))))))))))) ….ale niech im będzie 🙂 , najważniejsze , że „się dowiedzą ” .

Nad problemikiem pracowali soczyście Japończycy , mający w zwyczaju sprawy zdrowia badać dogłębnie – ostatecznie nie jest ich wielu , więc dociekliwość zdrowotna wydaje się usprawiedliwioną :)Medycy z Uniwersytetu Kobe/Japan – poczynił studia dowodzące , iż potencjalny stan pacjentów po szczepieniach jest w długoterminowej perspektywie gorszy aniżeli tych nieszczepionych . Wyniki badań ukazały się na renomowanym PLoS , czyli : w ww.plosone.org , Self- Organized Criticality Theory of Autoimmunity , K.Tsumiyama , Y.Miyazaki , S.Shiozawa /University Kobe .

Dziwne …. bardzo ;)))) dziwne , że nie chcą ich dostrzec i/lub się nimi podzielić równie renomowani lekarze ordynujący szczepionki .

Badania prowadzono na myszach , specjalnie hodowanych tak , by nie były podatnymi na choroby autoimmunologiczne . Nie było ich celem bynajmniej dowiedzenie bezpieczeństwa lub ryzyka szczepień , o nie . Chciano się dowiedzieć , jak choroby tzw.autoimmunologiczne rozwijają się  z autoimmunizacji . Wstrzykiwano tym myszkom – teoretycznie niepodatnym na choroby autoimm. – „surowe” szczepionki bez adjuwantów . Obserwowano , jak organizm myszek zwraca się przeciwko nim , dostrzeżono , jak można szczepieniem wywołać JEDNAK autoimmunologiczne choroby ( wybaczcie  powtórzenia , staram się prosto , ale chyba nie wychodzi ..)

Jaśniej ? Stymulowali system odpornościowy zwierzaków , aby się dowiedzieć , kiedy zostanie przeciążony …. Chodziło przy tym o antygen Staphylococcal enterotoxin = SEB . Po pierwszych siedmiu szczepieniach myszki jakoś doszły do siebie . Po ósmym …. zaczęły się problemy . Odkryto uszkodzone komórki systemu immunologicznego – oznakę raczkującej choroby autoimmunologicznej . 

To znaczy : mysi  system odpornościowy zaczął po kolejnych szczepieniach tworzyć przeciwciała na reakcje tego właśnie = własnego systemu .

Podkreślam , że nie dodano konserwantów ani innych , zwyczajowo stosowanych w szczepionkach substancji pomocniczych .

Badania , które powinny być streszczone  i skomentowane w głównych wydaniach „dzienników” , do tej pory ( od ogłoszenia wyników – 2009 ) tkwią w niebycie , a tymczasem szykuje się następne „epidemie ” oraz „środki przeciwko” , tym razem … „zielone” !

Ktoś powie – „no dobra , ale to myszy , człowiek odporniejszy …” . A to niech próbuje , o ile odporniejszym , ja mu z pewnością nie zabronię . Nieśmiało nadmienię , iż efekty swoich prac Japończycy odnieśli do ludzi , z czego możnaby wnioskować : fantazje na temat bezpieczeństwa „zielonych ” szczepionek można sobie …. hmmmm … no , proszę sobie dowolnie 😉

Dlaczego piszę to w cyklu o SM ? Nie tylko , ponieważ zaznaczałam możliwość wpływu szczepień na rozwój SM , ale ponieważ wciąż znajdują się „eksperci” wmawiający chorym na SM kompletny oraz powszechny brak związku ze szczepieniami .

Stronę PLoS podałam , jak Państwo te studia odbiorą – Państwa sprawa .

Przy okazji jeszcze – pytanie o sensowność stosowania betainterferonów pomiędzy rzutami MS … Nie wypowiem się „jako ja „, gdyż musiałabym brzydko 😉 , ale przytoczę światową sławę MS – Pana Profesora Johna H.Noseworthy’ego , na przykład pracę PP.J.H.Nosworthy et al , w ww.nejm.org ,
z 28.september 2000 ( tak , tak … ciągle „nieznana” w kręgach pacjentów – a i wielu „specjalistów” … znowu jestem złośliwa ? 😉 :”Multiple Sclerosis” , w której znajdziemy następujący kąsek :

„Wszystkie betainterferony są drogie i mają wielorakie skutki uboczne . Ich długoterminowe działanie nie jest dowiedzione , a nowe studia traktują krytycznie relacje zysk: szkoda . Brak danych na długoterminowe działanie  oraz bezpieczeństwo . Zadowolenie z tych sposobów terapii (…) jest tłumionym przez rozczarowującą rzeczywistość , że większość pacjentów ma dalsze rzuty i kalectwo jednak postępuje” .

Niektórzy specjaliści MS uważają , iż terapia ta bywa niezbędną w przypadkach form agresywnych – co czuję się w obowiązku zaznaczyć . Jednocześnie pragnę przypomnieć rolę obserwacji pacjenta : czy rzut przydarza się na skutek szoku , czy „spada z jasnego nieba ” , czy może wskutek urazu fizycznego …

Z góry przepraszam za pośpiech , którego sama nie znoszę , ale jak zwykle mam nadzieję na wybaczenie … do następnego , zdrowego oczywiście 🙂

————-

do ww.netografii 🙂 proszę dorzucić np. w ww.schsa.org – też , mimo niezbędnego marginesu , się przyda .

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: