Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Sierpień 2012

Stwardnienie rozsiane cz.9. Oddajcie nasze zdrowie .

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 22, 2012

„Oddajcie  … ” – apel skierowany w próżnię raczej , gdyż , mimo , że za każdą „służbą” zdrowia stoją konkretne osoby , mimo , że za każdą fuszerką kryje się jej autor i mimo , że za każdym systemem stoją marionetki , zwane też politykami … spójrzmy prawdzie w oczy : nie dojdziemy sprawiedliwości , nie osądzimy sprawców krzywd całych pokoleń , nie cofniemy wreszcie oceanu trucizn , jaki płynął i wciąż płynie w żyły ludzkie na całym świecie …

Ale …. znamy słówko „NIE”. Krótkie , lecz skuteczne . Miękkie , lecz owocujące twardą rzeczywistością … Konsekwentnie stosowane … bronią i murem jednocześnie . Wciąż niedoceniane . Oczywiście – znamy „nie” , no przecież – obruszą się Niektórzy …. I co z tego ? Póki „nie” nie jest wypowiadane , jak nim być powinno , póki „nie” brzmi wątlej od brzęku komara , póty za „nie ” nie idzie odwaga i siła … siła życia … dopóty fale kalekich przybierać będą i z wolna normą się stawać .

Po fali krytyki działań ubocznych adjuwantów w szczepionkach , farma myślała , myślała …. i wymyśliła : będą więc – uwaga – „zielone” ;))))))) szczepionki , pozbawione trujących ( a jednak ? ) substancji pomocniczych . Czegóż to się nie robi  …. Tyle , że jest „malutki problemik” . Problemik 😉 na tyle oczywiście „nieistotny” , iż nie raczą poinformować o nim mainstreamowe … no , bądźmy dokładni – żadne media . Och , zapewne ( to odpowiedź na Państwa n-te już uwagi , opatrzone adresami i nazwiskami kopiarek i kopiarzy że pisma zżynają żywcem z mojej strony ) , nie po raz pierwszy , kiedy już napiszę , zaraz znajdzie się medium  – najpewniej to samo , które gorąco polecało szczepionki  , które „odkryje prawdę o nich” – ba , poda nawet źródła ( obowiązkowo te same , które znalazło tutaj :))))) i jeszcze dla niepoznaki parę ….na których niekoniecznie jest cokolwiek w temacie :)))))))))))) ….ale niech im będzie 🙂 , najważniejsze , że „się dowiedzą ” .

Nad problemikiem pracowali soczyście Japończycy , mający w zwyczaju sprawy zdrowia badać dogłębnie – ostatecznie nie jest ich wielu , więc dociekliwość zdrowotna wydaje się usprawiedliwioną :)Medycy z Uniwersytetu Kobe/Japan – poczynił studia dowodzące , iż potencjalny stan pacjentów po szczepieniach jest w długoterminowej perspektywie gorszy aniżeli tych nieszczepionych . Wyniki badań ukazały się na renomowanym PLoS , czyli : w ww.plosone.org , Self- Organized Criticality Theory of Autoimmunity , K.Tsumiyama , Y.Miyazaki , S.Shiozawa /University Kobe .

Dziwne …. bardzo ;)))) dziwne , że nie chcą ich dostrzec i/lub się nimi podzielić równie renomowani lekarze ordynujący szczepionki .

Badania prowadzono na myszach , specjalnie hodowanych tak , by nie były podatnymi na choroby autoimmunologiczne . Nie było ich celem bynajmniej dowiedzenie bezpieczeństwa lub ryzyka szczepień , o nie . Chciano się dowiedzieć , jak choroby tzw.autoimmunologiczne rozwijają się  z autoimmunizacji . Wstrzykiwano tym myszkom – teoretycznie niepodatnym na choroby autoimm. – „surowe” szczepionki bez adjuwantów . Obserwowano , jak organizm myszek zwraca się przeciwko nim , dostrzeżono , jak można szczepieniem wywołać JEDNAK autoimmunologiczne choroby ( wybaczcie  powtórzenia , staram się prosto , ale chyba nie wychodzi ..)

Jaśniej ? Stymulowali system odpornościowy zwierzaków , aby się dowiedzieć , kiedy zostanie przeciążony …. Chodziło przy tym o antygen Staphylococcal enterotoxin = SEB . Po pierwszych siedmiu szczepieniach myszki jakoś doszły do siebie . Po ósmym …. zaczęły się problemy . Odkryto uszkodzone komórki systemu immunologicznego – oznakę raczkującej choroby autoimmunologicznej . 

To znaczy : mysi  system odpornościowy zaczął po kolejnych szczepieniach tworzyć przeciwciała na reakcje tego właśnie = własnego systemu .

Podkreślam , że nie dodano konserwantów ani innych , zwyczajowo stosowanych w szczepionkach substancji pomocniczych .

Badania , które powinny być streszczone  i skomentowane w głównych wydaniach „dzienników” , do tej pory ( od ogłoszenia wyników – 2009 ) tkwią w niebycie , a tymczasem szykuje się następne „epidemie ” oraz „środki przeciwko” , tym razem … „zielone” !

Ktoś powie – „no dobra , ale to myszy , człowiek odporniejszy …” . A to niech próbuje , o ile odporniejszym , ja mu z pewnością nie zabronię . Nieśmiało nadmienię , iż efekty swoich prac Japończycy odnieśli do ludzi , z czego możnaby wnioskować : fantazje na temat bezpieczeństwa „zielonych ” szczepionek można sobie …. hmmmm … no , proszę sobie dowolnie 😉

Dlaczego piszę to w cyklu o SM ? Nie tylko , ponieważ zaznaczałam możliwość wpływu szczepień na rozwój SM , ale ponieważ wciąż znajdują się „eksperci” wmawiający chorym na SM kompletny oraz powszechny brak związku ze szczepieniami .

Stronę PLoS podałam , jak Państwo te studia odbiorą – Państwa sprawa .

Przy okazji jeszcze – pytanie o sensowność stosowania betainterferonów pomiędzy rzutami MS … Nie wypowiem się „jako ja „, gdyż musiałabym brzydko 😉 , ale przytoczę światową sławę MS – Pana Profesora Johna H.Noseworthy’ego , na przykład pracę PP.J.H.Nosworthy et al , w ww.nejm.org ,
z 28.september 2000 ( tak , tak … ciągle „nieznana” w kręgach pacjentów – a i wielu „specjalistów” … znowu jestem złośliwa ? 😉 :”Multiple Sclerosis” , w której znajdziemy następujący kąsek :

„Wszystkie betainterferony są drogie i mają wielorakie skutki uboczne . Ich długoterminowe działanie nie jest dowiedzione , a nowe studia traktują krytycznie relacje zysk: szkoda . Brak danych na długoterminowe działanie  oraz bezpieczeństwo . Zadowolenie z tych sposobów terapii (…) jest tłumionym przez rozczarowującą rzeczywistość , że większość pacjentów ma dalsze rzuty i kalectwo jednak postępuje” .

Niektórzy specjaliści MS uważają , iż terapia ta bywa niezbędną w przypadkach form agresywnych – co czuję się w obowiązku zaznaczyć . Jednocześnie pragnę przypomnieć rolę obserwacji pacjenta : czy rzut przydarza się na skutek szoku , czy „spada z jasnego nieba ” , czy może wskutek urazu fizycznego …

Z góry przepraszam za pośpiech , którego sama nie znoszę , ale jak zwykle mam nadzieję na wybaczenie … do następnego , zdrowego oczywiście 🙂

————-

do ww.netografii 🙂 proszę dorzucić np. w ww.schsa.org – też , mimo niezbędnego marginesu , się przyda .

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Oddech . Płuca . Astma . cz.3. Oddychaj …życiem.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 14, 2012

Skóra i włosy to okna płuc . Zła zewnętrzne atakują pierw skórę i włosy , następnie zło wnika do płuc . „Zółty Cesarz ”

Dwa zdania a tyle wskazówek … . Chińczycy – mistrzowie obserwacji medycznych posiadają w swych bibliotekach nieprzebrane bogactwa . Niektórzy mają je w swych głowach , ale podzielić się z Europejczykiem … pisałam , jak to wygląda :))))) Nie powiem , że biali są bez winy i że Chińczycy „be” , bo mogliby wiedzę rozdać , a starczyłoby nauki na pokoleń wiele – nie powiem , gdyż biali łapczywie biorą , lecz …. co z tym robią ? Czy szanują ? Traktują zgodnie z zasadami sztuki , nie wspomnę o etyce ? Czy starają się docenić i poznać tło , na którym wyrosła TCM ? Nie znając … nie chcąc poznać konstrukcji , fundamentu … jak można budować DALEJ , jak – pewnie się poruszać ?

Spotkałam się z uwagami , że „te leki TCM to ok  , ale teorie to już przesada ” .

Staram się zrozumieć , iż Europejczykowi uformowanemu przez „edukację 
mechaniczną”, jak ją czasami nazywam , trudno pojąć leczenie zjawisk , o których nie słyszał na lekcjach . Ale podobno chodzi o … naukę ?

Kto był w Chinach ? Teraz już wielu Polaków . Co widzieli ? Wielki Mur 😉

Co poza murem ? Rzeczy na handel :)))

Co poza handlem ?

Chińczyków :))))

Jacy oni są , ci Chińczycy ?

Jak wszędzie , no ludzie , więc różni , chociaż podobni do siebie ;))) , jedni uprzejmi , przemili , inni widać , że wyprawiliby nas na drugą stronę , a skórę sprzedali jako świńską ;)))) , ale nie będziemy się czepiać …

Jak się poruszają ?

To pytanie przeważnie ściąga sielskie obrazki ćwiczących w parkach ludzi ….

Co jeszcze ?

Nic . No co jeszcze ma być ?…..

Teraz proszę o uwagę : jeżeli jeszcze Państwo dzisiaj niczego nie jedli , zjedzcie , zanim przeczytacie . Później może to nie być już tak przyjemnym :))))) Niestety, o rzeczach mało przyjemnych też czasem napisać trzeba .

Chińczycy potwornie plują …. Władze starały się to wielokrotnie zmienić , ale oni wciąż plują ….:)

Pierwsza lepsza babinka na straganie określi nam jakość tego , czym pluje …żeby nie obrzydzać reszty 😉 – ślina należy do „instrumentów” diagnostycznych dostępnych każdemu i nikt się z tego nie śmieje . Mało – nie budzi rechotu , iż obok flegmy widzialnej istnieje niewidzialna – ta może osiąść np. w mózgu , skąd będzie odbierać nam przytomność , w kościach , co odczujemy drętwieniem w najłagodniejszym przypadku , w sercu – wypełni piersi i sprawi , że krew zwolni , w żołądku – zwrócimy jego zawartość …. Wszędzie , gdzie się stworzy i przylgnie , spowoduje zakłócenia ruchu Qi , a o ważności tego ostatniego wspominałam przy cyklu TCM : płuca przyjmują Qi , nerki ją przechwytują …
Pamiętamy , że jeśli płuca , to i śledziona i jelito grube i serce …

Dlatego tak ważnym jest dbanie o dostarczanie skórze powietrza , dobrej wody i pozbywanie się wydzieliny : nie można wprowadzić świeżego i nowego tam , gdzie stare i toksyczne , stęchłe – szczególnie nie można uczynić tego na stosunkowo niewielkim obszarze , jakim jest organizm .

Medycyna szkolna ( mimo niechęci do dzielenia medycyny , nie mogę tego nie robić , kiedy jej przedstawiciele w większości przypadków odgraniczają ją od … Człowieka ) do perfekcji doprowadziła estetykę …. Gabinet … skierowanie do laboratorium …. szpitala … laboratorium … do lekarza wracają papierki – najczęściej po pewnym czasie … drogocennym w leczeniu czasie . I On musi polegać na papierkach ( w nielicznych przypadkach , kiedy orientuje się lepiej od laboratorium ) . Tymczasem przeciętny Chińczyk – to chodząca stacja samodiagnostyczna 🙂
Co by nam szkodziło , poznać własny organizm lepiej ?

Nic ? Więc dlaczego ….

Przepraszam , już wracam do sedna .

Astmatyczne duszności to też kaszel . Czasami zaczyna się od niewinnego kaszlu – w TCM byłby uważnie obserwowanym , gdyż znanym jest ich wzajemny związek.

Zanim dojdzie do kaszlu ( nie mówię tu o kaszlu spowodowanym np. wpadnięciem muchy ;))) – musi być obecna w ciele flegma . Mówiłam o tej niewidzialnej – co z widzialną – tą z nosa i ust ? To główna bohaterka – gnieździ się w płucach , jest przyczyną duszności .

Należy więc usunąć flegmy . Tylko do wypędzania tej płucnej Chińczycy dysponują pięcioma rodzajami leków , będącymi jednocześnie podzbiorem 
trzech :

-neutralnych  

-zimnych

-ciepłych

Znowu musimy wrócić do diagnostyki plucia 😉

Na podstawie wydzieliny określamy , czy choroba jest zimną ( przejrzysta wydzielina , ew.biaława , „cienka” – czyli rzadka , szybko stygnąca lub już chłodna , lejąca się ) czy też ciepłą ( żółtawa ,  nieprzezroczysta maź , często też b.ciepła ) .

Przełożyć tego na język medycyny szkolnej , porównując do „kaszel mokry -suchy” -tak dokładnie się nie da – wspominałam o ( wielu ) rodzajach kaszlu już wcześniej , nawet w praktyce medycyny europejskiej .

Może zacznę od remediów neutralnych w TCM :

-korzenie Platycodonu -Platycodon grandiflorum , z Campanulaceae , w Niemczech zwanym „balonowym dzwonkiem” , gdyż przez rozwinięciem jego kwiaty przypominają baloniki 🙂 , można go dostać i w Polsce w szkółkach ogrodniczych  , a o jego właściwościach niech świadczy wielkie zainteresowanie , jakie wzbudził u badaczy Zachodu , będąc przyczynkiem do badań m.in . w zakresie terapii nowotworów. Korzonki dzwonka koreańskiego – gdyż tak też jest nazywanym – sporządza się w Chinach , Korei w cukrze – jako lecznicze cukierki , świeże listki dodaje do ryżu , zup , stare uważane są za toksyczne , ale suszy się je i już w postaci proszku dodaje jako przyprawę do gotowanych dań . Wg TCM Platycodon wzmacnia odporność , stosuje się go też przy zaburzeniach pracy płuc  oraz nowotworach .

Nie musimy biegać jednak po Platycodon ( doskonale u nas zimujące ,prześliczne , duże , błękitne lub białe  – inne wskażą na modyfikacje cierpliwych ogrodników , nie polecam :)) dzwonki – znane też jako Campanula ) , wystarczy , że potrafimy odróżnić w gąszczu ziół rodzimych Podbiał – Tussilago farfarae – preferuję kwiat oraz Morwę – Morus alba , konkretnie dobrać się do jej kory lub – bez wysiłku – udamy się po jądra pestek morelowych .

W specyfikach rozgrzewających – więc stosowanych przy widocznej chorobie „zimnej ” – zaskoczeniem nie będzie chyba gorczyca Sinapis alba oraz Oman – Inula helenium – tu akurat jego głęboko żółte kwiaty ( w TCM stosuje się też korzenie omanu ) . Oman ma od wieków miejsce w europejskiej medycynie ludowej – również i naszej , głównie przy oczyszczaniu górnych dróg oddechowych . 

W ochładzających – więc stosowanych przy widocznej chorobie „gorącej” -popularnymi w TCM są : susz algowy , trocinki 😉 i liście czarnego bambusa- Phyllostachys nigra  , owocnia lub nasiona ogórka „żmijowatego” , czyli Pericarpium lub Semen trichosanthis , w chińskim -Gua Lou – Trichosanthes kirilowii. Prace nad ogórkiem 😉 – np. J.F.Yang et al – Antioxidant and antibacterial properties of P.trichosanthis against nosocomial drug resistant strains …. JMPR , Vol.3, 2009 . Jeżeli znajdą Państwo Trichosanthis rosthornii – ma takie samo zastosowanie .

Z mnogości ziół mających piękną rolę w oczyszczaniu dróg odechowych proszę nie pomijać Astra tatarskiego – A.tataricus , uwiecznionego nawet symbolicznie w godle Tatarstanu , a należącego do grupy 50 podstawowych ziół TCM , gdzie znajdziecie go jako ziwan . A.tataricus znajduje zastosowanie nawet przy walce z nadmiernie wybujałą działalnością 😉 gronkowca złocistego oraz , w Japonii jako shion = „nie zapomnę ciebie ” , ma stałe miejsce przy poprawianiu pamięci .

Co , jeżeli nie wyżej wymienione ? Może napar pół na pół z „białej pokrzywy”
( Lamium album ) i pokrzywy ( Urtica dioica ) ? Pity nawet trzy razy dziennie po filiżance ( łyżeczka kwiatów jasnoty białej , łyżeczka pokrzywy , szklanka wody ) już w dawnych czasach pomagał zapobiec atakom duszności ….

O czym zapomnieć nie można , to … nie twórzmy środowiska uwielbianego przez flegmę : ruszajmy się ( po raz setny :)) , jedzmy warzywa ” z ziemi” , nie z „upraw zaawansowanych technologicznie ” , nie ….. nie bójmy się ciągle i codziennie ( niestety , piętno strachu wyciska coraz więcej znamion na twarzach … ) , bo strach to i słabe serce i … obawa płuc przed zaczerpnięciem powietrza …. resztę znają Państwo , więc już może nie będę … 🙂

——

bibliografia jak poprzednio w odc.o TCM

Posted in aktualności, astma, zdrowie | Leave a Comment »

Palić , nie palić … ?

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 7, 2012

Kto chce , niech pali 🙂 Byle nie owędzał tym dymem niepalących – szczególnie zaś osób wyraźnie sobie tego nie życzących – może ich wrażliwość przekracza 
palackie 😉 wyobrażenia o tolerancji dymu , więc dlaczego niby palacze mieliby ich zmuszać do inhalacji toksyn ?

Od razu wyjaśniam : nie jestem za oficjalnym , prawnie usankcjonowanym zakazywaniem palenia – jestem za tym , by człowiek palący wiedział , co robi i był świadom ewentualnych skutków ( jakkolwiek przyznaję , bywają palacze mocno zaawansowani wiekowo :)) , ale to przecież stare , odporne roczniki ) oraz nie czynił krzywdy drugiemu .

Ceny rosną , pytania „jak nie palić” – pojawiają się coraz gęściej , a temat poruszany był dawno , niektórym – i dawno i za mało .

Jako , że pośrednio ten wpis będzie miał również do czynienia z poprzednim , proszę nie tracić czujności 🙂

Niektórzy powiedzą : są już sztuczne papierosy , jest hipnoza ( w wielu przypadkach skuteczna , ale czy rzeczywiście zapoznaliśmy się wystarczająco z wszelkimi efektami hipnozy ? ) , akupunktura ( z obserwacji wynika , że u niektórych działa 100% , u innych -po zaprzestaniu nakłuwania powrót do dymka , więc praktycznie zero efektów i to jest b.intrygujące ) , są plastry ( nie polecam ) , pigułki , gumy ( pisałam o wydzielaniu się kwasów żołądkowych na próżno i skutkach tego ) , są i ziółka ….

Przy nich zatrzymam się na dłużej , ponieważ uważam je za numer jeden aex aequo z … o tym za chwilę .

Kiedy już decyzja o rzuceniu palenia podjęta , może pojawić się nerwowość , przygnębienie …. Nie ma dymu , nie ma zajęcia dla palców …. zaczyna się tuptanie 😉

Nasz dziurawiec – Hypericum perforatum , w naparze ( pamiętać , by się po spożyciu preparatów z dziurawca NIE opalać oraz że pigułki antykoncepcyjne mogą sprawić niespodziankę :))))) ) kapitalnie łagodzi – rozjaśnia , rzekłabym ,
nastroje , nie otępiając .

Różeniec górski – wspominałam w innych wpisach , ale chętnie przypomnę , gdyż jest to ziółko niezwykle wszechstronne , a wciąż prawie w Polsce nieznane – wielka szkoda . Rhodiola rosea , bo takie jest imię , pod którym był badanym ( Rhodiola to spora rodzinka , najlepiej zajęto się naukowo R.rosea , a uczyniono to , ponieważ informacje o nim przetrwały w przekazach medycznych wielu krajów ) nie jest za to novum dla mieszkańców …Syberii , gdzie młode pary do dziś dostają w bukiecie ślubnym jego … zgrabnie uwite korzonki – gwoli płodności.
W opracowaniach nt.rodioli r. pisze się , że dobrze rośnie w piasku , ale … u mnie rośnie i w piasku i w ziemi kwaśnej , więc … 🙂 próbujcie . Roślinka  , wg studiów (np.bardzo dobre opracowanie V.D.Petkov et al , Acta Physiol.Pharmac.Bulg., 1986 , 12 (1) , Effects of alcohol aqueous extract from Rhodiola rosea L.roots on learning and memory , chyba można znaleźć na ncbi.nlm.nih.gov , ale nie jestem pewna ) to interesujący stymulant sygnałów systemu nerwowego – publikacji w ang. jest sporo , nie musimy więc sięgać po skandynawskie , chociaż tam badania nad ekstraktem z Rh.r. prowadzi się od ok.40 lat i … wykorzystuje np. w narciarstwie , jako że dostrzeżono potencjał ziółka w polepszaniu elastyczności stawów , przyśpieszaniu czasu reakcji … Kiedyś była stosowana przy uszkodzeniach mózgu . Ile czasu przyjmuje się ją przeciętnie ? Od 10 … DNI do 4 miesięcy , przy dawce ok .50 mg dziennie , choć niektórzy podają od 200 do 600 mg … Inaczej ? Ja lubię przeliczać na krople 🙂 – 20 do 60 kropli nalewki z Rh.r. dziennie . Uprzedzam , że to zioło poranne 🙂 .

Co to znaczy ? Spożyte wieczorem może przeszkodzić w spaniu , rano … stymuluje receptory dopaminy , więc chyba wszystko jasne . 

Zanim zapomnę … Rh.rosea to cenne zioło przy klimakterium , w dolegliwościach wieku podeszłego ( i u kobiet i u mężczyzn ) , w problemach z zajściem w ciążę ( są badania , w których zaobserwowano , że udało się przywrócić regularne krwawienie u kobiet mających problemy z ww. ) .

Ach , o papierosowym odwyku … Trzeba podeprzeć serduszko 🙂 – do tego jest bardzo dobry owies , przypominam – im prostsza , mniej przerobiona forma , tym lepiej , włącznie z – przypominam – mleczkiem z zielonego owsa .

A że o mleczku … ekstrakt z zielonego owsa , dawno już sprzedawany na Zachodzie , tłumi ochotę na papierosy … Widocznie daje coś w zamian 🙂

A że przy Zachodzie 😉 … produkuje się też ziołowe zamienniki papierosów …. do przyrządzenia jak najbardziej samemu , w Polsce ,

z : 

-mięty

-cynamonu

-lukrecji

-koniczyny

-„włosów” kukurydzy

-trawy cytrynowej … tę ostatnią palić krótko proszę , zresztą i tak wszystkie mają pewne niekorzystne efekty uboczne (dym to dym ) , jednakże mniejsze od tytoniu .

Niektórzy byli palacze mówią o lobelii , ponieważ ta działa na centralny system nerwowy podobnie do nikotyny  – znany od dawna relaksant . A jednak poleceniu lobelii bez zastrzeżeń się oprę , ponieważ jej inne właściwości nie pozwalają mi na to . To ziółko pełne niespodzianek i  początkujący powinni podchodzić do niej niezwykle ostrożnie , kobiety pragnące dziecka tym bardziej – wprawdzie Lobelia inflata to m.in. silny środek na tzw.choroby wirusowe i wzmaga działanie układu odpornościowego , ale podrażnia układ pokarmowy , powoduje wymioty oraz utrudnia oddychanie . Chyba ważne … FDA zakazało stosowania lobelii jako leku , ale przyklepało jej formę tabletkową w kuracjach odzwyczajających od palenia :))))))

Chętniej wymienię za to passiflorę – świetny relaksant , któremu należałoby poświęcić kiedyś więcej miejsca , tym bardziej , że możemy ją hodować w mieszkaniach .

Przy mdłościach tradycyjnie imbir , dodatkowo też usuwający tzw. złogi nikotynowe … Tę właściwość daje się zauważyć również w przypadku spożywania poczciwych czereśni .

Podrażnienie , zapalenie górnych dróg oddechowych , dziwny smak w podniebieniu po odstawieniu „dymka ” ? Kwiat bzu czarnego – napar , nawet tylko raz dziennie .

Wcześniej pisałam , że ziółka to nr jeden wraz z … czym ? Wolą .

Chcę – palę . Nie chcę – nie palę .

Masz silną wolę (bo nie zwalaj jej na słabą ) , aby palić , miej ją , by nie palić .

Na świecie chodzi całkiem sporo ludzi , którym właśnie „nie chcę – nie palę” – pomogło najlepiej i najszybciej .  

Ważne : im dłuższy okres palenia, tym ostrożniej należy podchodzić do rzucania nałogu , głównie proszę pamiętać o wzmocnieniu serca ( też ruch ) . Oczywiście … są wyjątki :))))))

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Bezpłodność – dramat , cecha osobnicza , chwilowa okoliczność czy choroba ? cz.1.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 1, 2012

Ostrożnie z życzeniami – niektóre mogą się spełnić 🙂 – stare , autorów wielu .
 
Wielokrotnie zagadnięta o powyższy temat usiadłam w końcu i …

Obszerność kwestii faktycznie nie była jedynym , co powstrzymywało mnie od wypowiedzi . I teraz , gdy zaczęłam , uparcie krąży pytanie :

Czy ludzie naprawdę wiedzą , DLACZEGO chcą mieć dzieci ?

Niektórzy się oburzą :

„Przecież to naturalne ” . Dla Większości tak 🙂 . Ale ta odpowiedź wciąż mnie nie zadowala .

„Bo coś trzeba po sobie zostawić” . Nie jestem przekonana , że każdy musi i każdy powinien , poza tym … DLACZEGO chcecie po sobie „coś” zostawiać ? Czy dziecko jest tym „czymś” ? Czy traktujecie dziecko , jako przedłużenie Was samych ?

I co na to kiedyś powie samo dziecko ? ….. 

Jakkolwiek brzydkie słowa padną przy czytaniu 😉 , powiem : Ty to Ty , ale Twoje Dziecko , to Twoje Dziecko . Inna osoba . Owszem , geny , owszem z Waszej rodziny etc. , ale … rzeczywiście uważacie się za tak wspaniałych , aby się „przedłużać” ?

Od dawna nurtuje mnie zagadka , dlaczego , w świecie , w którym są tysiące … miliony ? – porzuconych dzieci , wielu nie chce pierw uczynić czegokolwiek , by to zmienić , nie chce brać udziału w szerzeniu najprostszej etyki :” nie czyń drugiemu , co tobie niemiłym  ”  , przyczyniać się do zmiany poziomu życia tych , którzy wegetują na stopniach najniższych ( a są przy tym nieszczęśliwi ) , ale pragną zaspokoić swoje życzenie POSIADANIA dziecka . Własnego . W tym samym świecie , w którym za ścianą matka pięciorga dzieci osłania się przed pięściami męża lub z głodu wychodzi na ulicę kupczyć ciałem . 

Brutalne  ?

Być może .

Patrząc na rodzaj ludzki … z jego wnętrza przecież – na ilość cierpienia , jakiej nie stworzył żaden inny rodzaj , na jego formy …..na całą cywilizację okrucieństwa ….
czy , zamiast przede wszystkim pomóc tym , którzy są … chorzy , słabi ….ale już żyją , czy można się dokładać do multiplikowania nieszczęść ?

Kto zaręczy , że nowonarodzone będzie dobrym człowiekiem ? Tak po prostu , tylko i aż tyle …

Nikt nie zaręczy .

Napiszę jednak słów parę , ponieważ myśl jedna …. Jeżeli wśród tych , którzy się pojawią , znajdzie się choć JEDEN dobry …. warto .

A pomagać będzie myśl druga : jeżeli wśród tych , którzy pragną mieć dziecko , jest jedna para , w której i ona i on czekają na dziecko z …. miłości , a ich życie świadczy , że dobrzy to ludzie – też warto .

Słucham ? Problem nieodpowiedzialności , bezrefleksyjności itd. nie dotyczy Pani , Pana ? Możliwe 🙂 Ale być może dotyczy Jego , Jej …. i dlatego czuję się zobowiązana o tym wspomnieć .

Proszę nie osądzać tak surowego podejścia do ludzkiego pożądania stania się „dającym życie” . Proszę się zastanowić , co robicie z własnym …i z cudzym … i z życiem Waszych Matek …. Ojców …. Babek … Dziadków … Podwładnych …. Sprzedawczyń w marketach ….. Sprzątaczek … Robotników … Bezdomnych … Nie , nie musicie mi o tym pisać . Wystarczy , że o tym pomyślicie i spróbujecie znaleźć odpowiedź . Szczerą .  

O przyczynach rozpisywać się nie będę  – mniej więcej każda kobieta , która dłużej stara się o dziecko , wie o tym sporo .

Nie godzę się też z nazywaniem każdej formy bezpłodności „chorobą” – jeżeli jest ona spowodowana jakimiś zaburzeniami organów wewnętrznych – to raczej efekt uboczny tegoż , jeżeli zaś przyczyny leżą w psychice lub procesach spowodowanych np.przyjmowaniem środków antykoncepcyjnych – to również raczej symptom , nie sama choroba .

Są i okoliczności , w których para dziecka mieć (raczej :)) nie może , ponieważ … do siebie nie pasuje biologicznie i nie chodzi tu o grupę krwi .

Kiedyś wspominałam , że w niektórych rejonach świata pary dobierały się poprzez ….wzajemne obwąchiwanie ( np .chustka spod ramienia przesyłana wybrance ) – tak unikano alergii na … ciało partnera . Niewiele się o tym mówi , ale wśród przyczyn niepłodności znajduje się alergia na nasienie , na płyny drugiej osoby – partnerzy są niedobrani , ciało reaguje odrzuceniem wobec drugiego … Co wtedy ?

Jeżeli nie chodzi wyłącznie o polaryzację ( p.terapia Polarity – Pan Dr Randolph  Stone – książka R.Gordona -„La Polarity , vos mains guerissent” , Ed. Soleil , Geneve 1984 – być może jest już w jęz.polskim , jeżeli to proszę o informację , chętnie polecę na blogu ) , może być , że para z jakichś , zrozumiałych wyłącznie Naturze powodów , nie powinna mieć dziecka . ALE to nie znaczy , że w 100 % mieć go nie będzie . Podobnie bowiem , jak w przypadku … chorób i tutaj : nikt nie ma prawa mówić dwojgu ludziom :” nigdy nie będziecie mieć dzieci- to niemożliwe „. To niemożliwe 😉 , że takie wypowiedzi się zdarzają … a jednak .

Chcę jedynie podsunąć kwestie do rozmyślenia . I tym , którzy stanowczo – chociaż w większości bezpodstawnie ( no chyba , że kobieta ma już usunięte/poważnie uszkodzone narządy rodne ) odbierają nadzieję i tym , którzy pożądaniem „mienia dziecka” potrafią uczynić życie swoje i innych piekłem .
Ludzie zastanawiają się , dlaczego chcą mieć taką a nie inną pracę , samochód …..RZECZY , które można zmienić . Często nie potrafią sobie odpowiedzieć , dlaczego dziecko …. żywą istotę , ciało z ich ciała …. duszę …

Bywa , że ktoś powie :” chcę kogoś , kto by mnie kochał” . I tak mi się oberwie , więc niech będzie za co 😉 – takie nastawienie to nie tylko szczególnego rodzaju egoizm , ale ze statystyk obserwacyjnych 🙂 wynika , że  może ono okazać się najbardziej trzeźwiącym doświadczeniem życia . Napiszę dalej wierząc , że jest wystarczająco osób , które pragną dzieci obojętnie , co one im przyniosą , a pragną , ponieważ … tak , ponieważ kochają .

Niektórzy mogą się wkurzyć …. Powiedzieć : „Gdyby ludzie zastanawiali się , po co mają mieć dzieci , nie byłoby nas …. „. Pewnie tak . Być może nie byłoby też paru wojen , być może wody byłyby czystsze etc … , ale to przecież nie wydaje się ważnym w obliczu tego , że … jesteśmy 🙂 To piękne , kiedy dzieci rodzą się ot tak , z miłości , bez rozmyślań i kalkulacji . Ale … jeżeli się rodzić nie chcą … trzeba zapytać , „dlaczego” ? I trzeba zapytać , co „ja mogę zrobić , żeby mogły przychodzić na świat spontanicznie i radośnie ” . Jakkolwiek by to obrazoburczo brzmiało , chyba czas sobie takie pytania już postawić …

I do rzeczy : zanim opowiem o pewnych środkach , jeszcze krótko o jednej – niestety , szeroko występującej -z przyczyn zaburzeń płodności : konsumpcja ( bo to już konsumpcja ) hormonów przez kobiety .

Naturalnie , powód niepłodności może spoczywać również w mężczyźnie ( np. przebyta z problemami świnka , zapalenia jąder , etc.) , jednak nie da się uniknąć napisania , że bezmyślne …lepiej brzmi „nieświadome ” ? – przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych oraz ładowanie hormonów przy każdej okazji , kiedy „się wydaje ” , że są one potrzebne ( np. przy zaburzeniach tarczycy ) musi wpływać na płodność ! 

Zaraz usłyszę ” jeżeli nie tabletki , to co ?” . To jest wpis o płodności , więc cierpliwości proszę 🙂

Niektóre kobiety rozumieją , że organizm WIE , jakiej ilości estrogenu potrzebuje i kiedy , i nikt poza organizmem nie jest w stanie tego określić , stąd przepisywanie syntetycznych hormonów odbywa się ” w ciemno ” – delikatnie mówiąc . Syntetyk nie jest , bo nie może być zrównoważonym z resztą substancji naturalnie wydzielanych przez ciało , nie jest więc się trudno domyśleć , że zakłóci on porządek .

Do tego dochodzi „wzbogacenie” krwi substancjami „pomocniczymi” pigułki – tymczasem , kiedy kobieta jest w ciąży , organizm wiedzie całą krew do rosnącego jaja . Jeżeli krew jest podłej jakości – jajo nie będzie lepszej , a może i obumrzeć .

Ale kobiety pijące litrami kawę , palące papierosy , pijące alkohol i „energetyczne” drinki ( wszystko to zabija ciałko żółte ) dziwią się , że „nie mogą zajść w ciążę ” – kto chciałby zamieszkać w takim ciele ? 

Do tego nierzadko wielki , a ciągły stres . Sporo dzieci jest poczynanych na wyjazdach urlopowych . Odprężenie ma znaczenie . Dystans do problemów – tu pomagają ćwiczenia , spacery po lesie ) , „odpuszczenie sobie” wreszcie , w tym … samego pragnienia dziecka W FORMIE TOTALNEGO OBŁęDU (bywa i tak ) – bo ONO – nawet , gdy jest dopiero w naszej wyobraźni , to straszliwe parcie ( jego otoczkę , nerwowość , chaos ) CZUJE i nie jest mu z tym dobrze . W tym momencie Niektórzy przestaną czytać , bo jak to – nienarodzone i CZUJE ? Chcecie , to wierzcie , nie chcecie …. doesn’t matter , nie czytajcie .

Tak więc … na razie mamy :

– detoksykacja organizmu , odkwaszenie krwi ( o sposobach wielokrotnie pisałam )

– odpuszczenie „parcia na dziecko”

-akceptacja , że to naturalne , iż ono się pojawi i zaprzestanie gorączkowego spoglądania w kalendarz

– odstawienie mocnej kawy , alkoholu … przygotowanie świątyni , jaką jest ( ? ) ciało , na przyjęcie nowego życia – dobre odżywianie ( pisałam ) , podkreślę , że nie popieram spożywania produktów sojowych – przypomnę : inwazja osobliwie zresztą preparowanych produktów sojowych na rynku nie przyczynia się do płodności . Tu – dygresja : swojego czasu wyłącznie afrykańskim zoo udawało się hodować gepardy . Tylko tam otrzymywały świeże mięso . Poza Afryką „specjaliści od hodowli” dawali im karmy bazujące na soi , wobec czego wielkie koty stawały się BEZPŁODNE ( Natuwissensch.Rundschau , 1988 , F.E.Wuergler ) . Dlaczego ? Tak może zareagować organizm do soi nie przyzwyczajony – kompletne rozregulowanie hormonalne . Teraz pytanie retoryczne : czy Polki od zawsze spożywały soję ? Czy jest ona od dawna w naszej kuchni ?

Jest soja , jest wielka chemia zamiast jedzenia , więc jest i … „medycyna reprodukcyjna ” . Przepraszam za sarkazm , ale do tej pory myśląc o reprodukcjach miałam na myśli głównie malarstwo .

No ale medycyna IVF , czyli in vitro fertilisation …. Ilu osobom pragnącym dziecka mówi się o wszelkich znanych możliwych skutkach ubocznych w postaci , m.in. tumorów siatkówki , problemach z kośćcem , zniekształceniach płodu ……. ?   

Ile wiedzą chętni na IVF o efektach stymulacji hormonalnej ? Zamiast informacji o wszelkich aspektach zabiegu podsuwa się psychologów trenujących umysły na „wytrzymanie wszelkich niedogodności w celu spełnienia marzenia „. Nie będę chyba nadto złośliwą nadmieniając , ileż to marzeń klinik IVF spełniają pacjenci .  

Tzw. „medycyna reprodukcyjna” ma dopiero jakieś 30 lat ….  Czy naprawdę aż tyle osób jest chętnych na wielki eksperyment ? Jeżeli – proszę bardzo , oczywiście dzieci z IVF też trzeba kochać …. Może nawet bardziej …………………?

Ale nie będę rozwijać tematu IVF – powinno to być sprawą każdego sumienia osobno .

W tytule nie zauważyli Państwo „odcinek 1.” , a przecież mówiłam , że obszerność … ? Racja . Ale odcinka drugiego nie będzie …. Może kiedyś , kiedy zauważę , że można otwarcie wyjść i powiedzieć :” proszę , nie róbcie krzywdy innym i sobie  , nie wstrzykujcie im g …. ” i nie dostanę za to w głowę  – wtedy będzie TEN czas . Ale na razie …. na razie opiszę Wam naturalne środki w skrócie , podam też dobrą … chyba najlepszą z mi znanych literaturę …. z tego co wiem dotychczas , pomaga .

Jednym z najdawniej stosowanych ziół w niepłodności jest Alchemilla vulgaris – przywrotnik , nie na darmo okrzyknięty „przywracaczem młodości” . Proszę spojrzeć na jego liście – czy nie przypominają gościnnego łona ? Ktoś to , tysiące lat przed nami , zauważył : przywrotnik to ziołowy symbol płodności  , teraz możemy śmiało rzec :

– wspiera owulację , rozwój ciałka żółtego

-wzmacnia macicę

-łagodzi skurcze przy okresowym krwawieniu , a to kilka z wielu jego zalet .

Herbatka ze świeżego najlepiej ziela przywrotnika była od wieków również w Polsce stałym elementem diety pragnących zajść w ciążę kobiet .

Artemisia vulgaris – bylica pospolita harmonizuje tzw. „oś hormonalną”- szczególnie w czasie , kiedy kobieta odstawiła pigułki antykoncepcyjne i nie może wystąpić regularne krwawienie – napar z artemisii vulgaris ( nie mylić z innymi artemisiami ! ) wraz z damianą ( Turnera diffusa ) , chociaż proponowałabym jednak osobno -pije się przeciętnie ( !) codziennie po pół litra ( jedna łyżka ziela na pół litra wody ) , można rozcieńczyć – od końca krwawienia do środka cyklu .

Uwaga – A.vulgaris broni się wprawdzie jako przyprawa do mięs , ryb , surówek etc. , ale  z odwarem nie należy przesadzać ani stosować go zbyt długo ( miesiąc , potem przerwa ) – przydatne są  kąpiele w odwarze z niej – przeciwbólowe i pobudzające , dobrze widoczny efekt przy stanach zmęczenia .

Turnera diffusa – cóż to jest , owa damiana ? Doskonale znana u Majów ( Chac- Mixib )  , do dziś w Meksyku pita na wszelkie infekcje , ale i poprawę krążenia oraz … płodność . Jest też znana jako używka , czyli wykazuje działanie oszałamiające ( stopień oszołomienia zależy od głowy :)))))  Imię przydano jej od świętego Damiana (lekarza) , więc może w Polsce się przyjmie ? 🙂

 W zestawie kobiet oczekujących na dziecko nie brakowało też krwawnika-Achillea millefolium  .

I Vitex Agnus castus – regulującego poziom prolaktyny ….

Niechętni ziółkom mogą spróbować akupunktury – w TCM to równolegle z ziołami środek pierwszego wyboru przy zaburzeniach płodności .

Co na to homeopatia ?

Homeopatyczną miedź . Zaczęło się od tego , że krowom , od których na próżno oczekiwano cielaka , podawano bodziszkowe siano w miedzianych naczyniach  . Tak się składa , że często to , co jest dobre dla zwierząt , sprawdza się i u ludzi , a że spożywanie z miedzianych naczyń ( sporządzanie niektórych potraw to co innego )  ze względu na niebezpieczeństwo podtrucia ( reakcje chemiczne i czas ich trwania ) przeważnie nie jest wskazanym , sporządzono Cuprum metallicum D6 , zażywane przeciętnie ( !) 2 razy dziennie po 10 globulek w 1 części cyklu przez parę tygodni – zależnie od przypadku . Proszę zwrócić uwagę , że Miedź jest przyporządkowana Venus .

Dalej ? Pulsatilla D6 – stosowana też w 1.połowie cyklu – wspiera ciałko żółte , owulację .

Wspominałam coś o bodziszku … Homeopatycznie jest on sporządzony z pelargonium odoratissimum . Z natury stosowano kiedyś Geranium L. , z bogatej rodzinki bodziszków był to przeważnie łąkowy – napar z miodem .

Zapomniałabym … Lubczyk wprawdzie wspaniale aromatyzuje wiele dań i jest znany z ciekawych właściwości , ale , póki pamiętam 🙂 – kobiety W ciąży NIE powinny spożywać lubczyku ! Może on spowodować poronienie i to nawet we wczesnym stadium . 

Mężczyźni ? Niech usuną amalgamaty ( kobiety też ) , pomyślą , czy aby nie mają za dużo ołowiu ( niekoniecznie w formie nabojów ;)) , pestycydów , niech wcinają nasiona pokrzywy 🙂 , korzenie pasternaku i pestki dyni . Tak było kiedyś i … przetrwaliśmy :))))))  

————————————————–

Lektury źródłowe :

Las Plantas Medicinales de Mexico , M.Martinez , 1989 ( o damianie )

i podręcznik dla Wszystkich pragnących intensywnie zgłębić temat : The Treatment of Infertility with Chinese Medicine – 2004 ,S. Lyttletone ,
Ch. Livingstone

Posted in aktualności, zdrowie | 4 komentarze »