Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Coś na lato :) , czyli słówko o Gynostemma pentaphyllum .

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 9, 2012

Pić się chce , a tu na stołach drinki z alkoholem , najrozmaitsze „bąbelki” , no i prawie wszędzie kostki lodu . Powtórzę : nigdy , przenigdy proszę nie chłodzić gardła w upał kostkami lodu ! Pomijam , że kosteczki pełne są arcyciekawych bakterii – niekoniecznie z hodowli znanych naszemu organizmowi i potem długo możemy dochodzić , skąd choroby . No , jeżeli kostki wyjmujemy z własnej lodówki , która jest oczywiście czyściuteńka 🙂 , to ewentualnie …ale poczekajmy , aż się porządnie rozpuszczą i napój jednak „złapie” odrobinę temperatury otoczenia – ma być letni , nie – zimny .

Co chłodzi bez lodu ? Niezmiennie – mięta , jak najbardziej ciepła  .

Oprócz mięty : arbuz zmiksowany z ogórkiem plus koniecznie koperek – dobry na wyrzucenie z organizmu aluminium , woda z cytrynką – wspomoże nerki , letnia herbatka z trawy cytrynowej : gotujemy ok.20 minut , zostawiamy na 30 minut , cedzimy i pijemy : działa antygrzybiczo i ożywczo .

Latem można majstrować sobie napoje z całego mnóstwa łatwo dostępnych ziółek , ale wyjątkowo chciałam opowiedzieć o roślince dalekiej , jednak możliwej do hodowania u nas – w doniczce , szklarni itp. ( wytrzymuje do ok.-15 stopni C) i , sądząc z opinii starych , a wzbogaconych badaniami najnowszymi , bardzo obiecującej .

Mowa o Gynostemma pentaphyllum – jiaogulan ( chiń.- w skrócie – mniej więcej 🙂 – orchideowa winorośl ) , xiancao – trawa nieśmiertelności , po japońsku – amachazuru = słodka herbata winna ( faktycznie , wyczuwalna , delikatna słodycz ). W TCM nie od BARDZO dawna , ponieważ nie występowała naturalnie na całym obszarze Chin , najlepiej znana – i tu od x.lat ( czyt.najstarsi nie pamiętają ) w prowincji Guizhou , skąd rozeszła się jej sława – zresztą nie tylko stamtąd , bo i w Malezji i w Indiach , jak się okazało , lud znał ją od strony zioła , które pomaga przetrwać – no właśnie : kiedy znajomy Chińczyk opowiadał mi m.in. o Jiaogulan , ja – z upartym uśmiechem 😉 dociskałam o „nieśmiertelność” w jej mianie , bo przecież , jak mawiają Górale , ” na śmierć zioła ni ma” … A jednak uzyskałam wyjaśnienie , którego , skądinąd , można się było spodziewać , gdyż gynostemma nie jest jedyną rośliną posądzaną o czynienie nieśmiertelnym 🙂 , brzmiało zaś ono : „jej wszechstronne , pozytywne , odżywcze oddziaływanie sprawia , iż pomaga przetrwać „. Od razu zaczęłam szukać bliźniaka we florze na terenie Polski … Przyznaję , znaleźć niełatwo . Nasze ziółka są wyraziste 🙂 , mają zdecydowaną naturę – owszem , są i wszechstronne , jednak , by w liściu i smak i witaminy i minerały i aromat i jeszcze działanie tak szczególne , jak u gynostemmy …. Chyba jeszcze trochę poszukam 🙂

Chińczycy oczywiście wymieniają ją w ważnych opracowaniach sprzed kilku wieków , jednakże nie znajduje ona , jak się zdaje , w dawnej literaturze , wystarczająco miejsca . Być może właśnie ze względu na dostępność ?

U mnie Gynostemma hoduje się świetnie , łatwo rozmnaża i zimuje w chłodnym pomieszczeniu – to bardzo wdzięczna istotka i mimo , iż nie znamy ( a cóż znamy naprawdę dobrze … ? ) jej osobowości 🙂 od strony tysięcy naukowych publikacji – te , które są , pozwalają mieć nadzieję na jeszcze jednego , zielonego przyjaciela .

Badacze współcześni orzekli , iż „Pani żeń-szeń” – ponieważ znaleziono w niej związki identyczne z występującymi w Panax ginseng – wykazuje działanie stabilizujące ciśnienie ( kiedy za wysokie – obniża , za niskie – podwyższa ) , hamujące wzrost tumorów ( nowotwory ) , w medycynie wschodniej wymieniana przy hematurii ( krwiomocz , może mieć najróżniejsze przyczyny : od kamieni nerkowych , przez powiększenie prostaty , aż po nowotwory nerek i in.narządów ) ogólnie adaptogenne , posądzana 😉  nawet o korzystny wpływ przy traumach , depresjach i różnych innych , ciekawych zaburzeniach , jednym słowem : warta zachodu .

Pije się pędy , jako napar – gotować nie radzę , Chińczycy i in . zaprzyjaźnieni z Gynostemmą od dziecka jadają ją w formie sałatek , duszonych dań , szybko smażonych w woku .

NIE , jak zwykle nie polecam zapakowanych w plastik preparatów w proszku ,
sprzedawanych pod nazwą zioła .

Na co wypada zwrócić uwagę szczególną – w przeciwieństwie do wielu Cucurbitaceae – do których przecież należy , Gynostemma nie wykazuje toksyczności , nie chcą być wredne nawet jej saponinki 🙂 , a ma ich ok.82 !  

Nazwa … z gr.gyne- kobieta , stemma – wieniec . Z zeznań 😉 Chińczyka wynika , że ma to związek z jej kojącym wpływem na kobiety . Ale nie zawsze miała tak na imię . Pierwotnie w Europie wymieniana jako Vitis pentaphylla , 1784 (Flora Japonica )  przez C.P.Thunberga , następnie przechodzi rozmaite , nomenklaturowe wariacje , by wreszcie Japończyk , M.Tomitoro , przeforsował w 1902 tę , pod którą ją dziś opisuję .

Dla Chińczyków od najdawniejszych zapisów to , wyżej wymienione – xiancao lub jiaogulan – przynajmniej u nich wiadomo , o co chodzi 🙂

Zainteresowanym większą liczbą danych na jej temat  polecam publikacje :

H.Blumert , Lin Jialin 1999 , Jiaogulan – China’s Immortality Herb , CA , USA ,
H.Lin et al -„Supression effects of gypenosides on cultured human carcinoma cells , Journal of Xi’an Med.University , 1994 , 15(4) ,
X.Lin et al – Pharmacological studies on the total saponin of Gynostemma p.from Guangxi , Chinese Tradit.Pat.Med. , 1989 , 11

I wytrwałości w hodowli ziółka życzę – proszę Jej poświęcić trochę miejsca – lubi się wspinać , nawet na 8 metrów , ale u nas 4 – 5 i mówi „dość” 🙂 . Ważne : proszę jej nie przesuszyć , ale i nie zalewać oraz cieszyć wzrok ,bo przede wszystkim Gynostemma jest … piękna 🙂

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: