Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Maj 2012

Diety i dietki :)

Posted by natural health consulting w dniu Maj 31, 2012

…. życie powstało z Qi Ziemi i Nieba , toczy się harmonijnie z porządkiem pór roku …
( Zółty Cesarz  )


Nie skończyłam cyklu o SM – to celem uspokojenia Wszystkich Zainteresowanych – ale mała przerwa tematyczna się przyda – tym bardziej , iż Niektórzy poczuli się zaniedbani 🙂

Szanowni „Zaniedbani” – cieszcie się , iż kwestia SM nie dotyczy Was …
” Jakiejś odmiany „? 😉 To ja Was pomęczę 🙂 jeszcze o jedzonku i pewnej szczególnie „gorącej ” diecie .

Wiem , że „płace nie rosną , że ciężko , odsetki nie chcą zmaleć , a jeść trzeba” . ALE jest wiosna …. prawie lato . Dookoła mnóstwo , pysznego , niezmutowanego jeszcze pożywienia – tylko wsuwać i budować odporność na zimę ( p. wpisy poprzednie ).

Tymczasem tysiące jadają w fast (tfu)dach …. A … jak tam jest ? Pewnie : „dzień dobry , mamy dla państwa ofertę dnia : bułeczkę z pysznym serkiem , polaną sosikiem majonezowym , do tego dietetyczny napój , owocowy jogurcik …” , etc ?

A ja … słyszę coś zupełnie innego …. :

„Hej , frajerze . Weź chemicznie nawożoną tkankę łączną z serem z ropnego mleka , polej sobie hormonalnym koktajlem , zagryź wybielaną bułą , do tego nie zapomnij o gazowanym , wyżerającym błonę śluzową żołądka drinku na płodowych komórkach   , a jak jesteś smakoszem , to dowal sterydowo – antybiotykowym plackiem z posiekanego zwierzaka , podwędzanym nitratami , umoczonym w rakotwórczej papce
kukurydzianej . Taki zestaw będziesz musiał zapić syntetycznym badziewiem drażniącym jelita i wywołującym migreny . Chcesz ? ”

Chcesz . Oczywiście . To Twoje ulubione …. zakupy ( bo przecież nie – pokarm ) . To ???

To nie Ty ? To obrzydlistwo ? Ty przecież zamawiasz tylko cheesburgera , hamburgera , majonez , keczup , soczki …. ? W takim razie przeczytaj jeszcze raz ….

A potem , jeżeli nie możesz patrzeć na „byle zielska” , spraw sobie ( w ostateczności ) jakiś blender lub tłucz moździerzem  na miazgę życiodajne owoce , całe rośliny , rób sałatki , sosy z wiejskiej śmietany ,  oliwy ,(lub) oleju lnianego ,(lub)  masła lub ….  i … patrz , jak zmienia się ciało , znikają nieczystości skóry ,  zmienia się spostrzegawczość , jak przychodzi spokój wobec spraw do tej pory budzących agresję , jak rodzi się moc przetrwania .

Wciąż „zielsko nie smakuje” ? Nic dziwnego , jeżeli pochłaniając glutaminian , wyperswadowaliśmy organizmowi naturalne aromaty … Nie będę przekonywać , że przestawienie na zielone , nawet na jakiś czas , się opłaca .

ALE 😉 … może … kiedy ciałko się oczyści …. może zakosztuje tego , co mu od wieków natura oferuje ? Szczęśliwym trafem byłam ostatnio zapytywana o diety … Już kiedyś odpowiadałam :))) , jednak wciąż pojawiają się nowe … Jak pisałam , umiar , korzystanie z owoców najbliższego środowiska i dopasowywanie do potrzeb „wewnętrznego 
smakosza” to dieta najlepsza .   Podstawą zdrowia w spojrzeniu medycyny chińskiej jest odżywianie wedle pór roku i miejsca żywota – więc właśnie dopasowanie się do otoczenia . Już widzę 😉 , jak Ktoś pisze : ” A pierwszym widokiem , jaki ujrzałem , gdy mama wyprowadziła mnie w wózku na spacer , był Mc Cośtam , więc należy do mojego otoczenia , od zawsze – jak więc mam się w nim nie stołować ? ”

Argument nie byle jaki 😉

Jeżeli się ( bo mnie nie musisz ) przekonasz , że TO Twoje , NATURALNE środowisko – proszę bardzo . Inni niech nie ustają w poszukiwaniach smaku harmonii …

*** 

Głośno kroczy przez ( głównie zachodnie ) media dieta m.in. Pani Beyonce – serwowana jako „nowa ” – master cleanse , czyli mistrzowskie oczyszczanie . Można ją , a jakże , kupić – gotową , w plastikowych buteleczkach … Nie , do tego ostatniego nie namawiam i nie polecam .Dlaczego ? Dlatego , co zawsze : świeże i zrobione samemu według sztuki , jest ( w większości ) lepsze , nie wnikam w procedury produkcyjne 
żywności , bo już je kiedyś komentowałam 🙂

Ale czy ” w ogóle ” ? Czy ta dieta jest coś warta i skąd ona ? Po pierwsze – nie jest nowa , bynajmniej – to dojrzała , ponad 50 -letnia figura 🙂 , mająca na koncie i sukcesy i kontrowersje . Sukcesy , gdyż faktycznie wielu pasuje , wyniki widać , nie jest też specjalnie ekstremalna – trwa 10 dni -mówię o klasycznej , nie – o jej mutacjach – i NIE POWINNA dłużej , podstawą są :

2 łyżki soku z cytryny ( świeżo wyciśniętego )

2 łyżki czystego syropu klonowego ( konserwuje on sok cytrynowy i zapobiega oxydacji witaminy C , podtrzymuje też zdolności enzymów )

jedna dziesiąta łyżeCZKI pieprzu cayenne

300 ml wody , w miarę możliwości bez chloru , najlepiej źródlanej , ważne , by nie mieszać tych silnie mineralizowanych .

To skład JEDNEJ porcji . Skład pierwotny , gdyż to , co podają różni … specjaliści 🙂 , to już wariacje …. przyprawiające czasami o zawrót głowy 🙂

Wg promotora diety – Pana Stanleya Burroughs’a , dziennie pije się 6 do 12 szklanek
ww. mieszaniny , można je dzielić na porcje mniejsze i … nic poza tym się nie wsuwa .
Przez 10 dni . Diecie towarzyszą poranne i wieczorne np .słabe roztwory solanki dla porządnego wypróżnienia lub , zamiast – łyżka oliwy . Tyle . Czy to działa ? Działa . ALE … W żadnym wypadku nie powinny stosować tego osoby ciężko chore , a już w ogóle po transplantacji , przyjmujące leki immunosupresyjne . Nie powinny też zabierać się za nią nastolatki – ani chłopcy , ani dziewczyny – działa bowiem silnie , a to w młodym wieku nie zawsze jest wskazane . Sam Pan Burroughs … no dobrze- naprawdę Pan Aaron Hayes, stosował mieszankę , lecząc się m.in. z wrzodów żołądka . Niestety , mikstura , oprócz poprawy zdrowia , przyniosła mu też problemy – wielokrotnie odsądzany przez środowiska medyczne od czci i wiary , oskarżany o praktykowanie medycyny bez licencji , do dziś niechętnie jest wymieniany nawet przy zaleceniach 
ww.diety w zaciszach gabinetów .

Zmarł w wieku 87 lat ….Podobno na ostre zapalenie płuc ( kwestia sporna ) . Niektórzy rzekną : ” Więc jednak , nie pomogło ! ” . A czy ja mówiłam , że pomaga na zapalenie płuc w wieku 87 lat ? :)))

Czas odejścia nie wybiera . Ale biorąc pod uwagę i tak satysfakcjonujący , w świetle poprzednich , wczesnych dolegliwości , wiek autora diety , jego koniec chyba nie może być znaczącym przeciwwskazaniem do ww.specyfiku ?

Ważne : sama , skoncentrowana cytryna z cayenne przez 10 dni , nie daj Boże ocet z cayenne – to NIE jest żadna dieta , to rozbój na organizmie . Ważne nr 2: po zakończeniu cyklu , w pierwszy dzień dolewamy do mikstury nieco soku pomarańczowego i więcej wody , w drugi dzień – pijemy już tylko dwie jej szklanki , po 2 godzinach – lub PRZED – jemy zupę warzywną bez zabielaczy , na oliwie , czystą , ew. prawdziwy ( nie z kostki ) rosół , może być jedno , a wieczorem drugie . W dzień trzeci PO – pijemy już tylko jedną , rozrzedzoną szklankę mikstury z sokiem pomarań. , poza tym zieloną herbatkę ( w odpowiednim odstępie ) , do jedzenia włączamy owoce , warzywa na parze lub surowe …. unikamy jeszcze samego mięsa , „fabrycznego” sera , tym bardziej – pleśniowego . Dalej już sobie Państwo z pewnością poradzą .

Czy to znaczy , że zmieniłam zdanie na temat tzw. diet ? Nie . Ale zdaję sobie sprawę , że człowiek pragnie spróbować wielu rzeczy , więc jeżeli już , to niech wybierze rozsądnie i użyje prawidłowo , obserwując organizm . Ponieważ : jeżeli zobaczymy , że nasz organizm nie chce czegoś takiego łykać , że protestuje , że odrzuca … Wróćmy do bezpiecznych napojów z bezpiecznych ( więc nie wszystkich ! ) ziółek , owoców , warzyw , a organizm będzie nam wdzięczny na pewno .

…………………………

Dla głodnych informacji wyłącznie o „master cleansie” –
np.w ww.themastercleanse.com

Posted in aktualności, odżywianie, zdrowie | Leave a Comment »

Stwardnienie rozsiane cz. 3.Moc ciepła .

Posted by natural health consulting w dniu Maj 23, 2012

Na początek o cieple serca … Ono być może sprawiło , że Pani Dr Laura Hewitson ( Uni Pittsburgh ) poczyniła badania nad bezpieczeństwem składu zalecanych szczepionek i nie omieszkała ogłosić . Właściwie tego typu rzeczy należą do CDC ( Center for Disease Control and Prevention ) , jednak owo się raczej nie kwapiło … Czyżby dostępne nie wypadły dostatecznie zadowalająco ? A zapasów szczepionek mnóstwo … A produkcja trwa … A pieniążki na reklamy poszły ….

Ale Pani Hewitson się uparła . Efekty obdyskutowano na International Meeting for Autismus Research (IMFAR) w Londynie i … wieści nie dało się już powstrzymać .

Małpki – makaki – otrzymywały stosowane powszechnie i od 1990 szczepionki – dawki dobrane były do wieku i wagi . Niestety ,  autyzmu u zaszczepionych zwierzątek ukryć się nie dało . Opisy sprowadzają objawy tylko do autyzmu , gdyż pod takim kątem wykonywano doświadczenia . Niestety , niewiele wiemy – z dokumentu oficjalnego nic więcej nie wiemy – o symptomach dalszych , pozostańmy więc przy fakcie , iż małpki dotknął autyzm ( w ww.vactruth.com – bardzo dobra strona ( następna ) o szczepieniach ) . Dostatnio oberwało się szczepionkom MMR ….. Czy to nie one zachwalane są jako „bezpieczne i konieczne ” ? Och , jak każde , niepotrzebnie więc budzi to ( wciąż jeszcze ) moje emocje .

Ciekawam , kiedy o studiach Dr Hewitson usłyszymy w mediach 🙂 . Na razie proszę przestudiować podaną stronę i cieszyć się , że jest ( jeszcze ) mnóstwo ludzi , którzy robią dobre rzeczy dostępne Wszystkim , bezpłatnie , z potrzeby serca ….

Taką potrzebę musi też  znaleźć w sobie każdy , kto mierzy się z SM . Obojętnie – w sobie , czy w kimś bliskim … dalszym .Terapia bez miłości do ludzi – w tym do siebie – nie ma sensu , jest tylko nieudolnym duszeniem pożaru .

Spójrzmy na pogląd TCM – medycyny pedagogicznej . Różnice między psyche , a duszą ? Nie znajdziecie ich tam . Spójrzcie , jak dzieli Zachód – ducha , ciało , mental …
w TCM jest Yin i Yang – Yin działa wewnątrz , Yang na zewnątrz . Mowa to Yang , rozumienie – Yin … Rosnąć – to Yin – to jednocześnie rozumienie na cielesnym poziomie – te same siły , konieczne do rozumienia troszczą się o to samo – żeby komórki osiągnęły stabilność , więc nie ma sensu dzielić duszy i ducha …. Chińskie gadanie ? 😉 Być może 🙂

Dążę do wskazania Chorym na SM Qi Gong – to terapia porządkowa , wzmacniająca siły Yin ( najczęściej siły Yin ) . Wg TCM SM to słabe nerki , aczkolwiek nie tylko i nie zawsze . Ci , Którzy śledzili wpisy o TCM od początku , wiedzą , dlaczego przy osłabionych nerkach Qi Gong jest dobrym wyborem .I bezpiecznym .

Dlaczego nie interferon ? Co to o nim pisałam ? 🙂 Podtrzymuję . Ale , żeby nie zmuszać do „kopania w artykułach ” , krótko : przy interferonie relacja poprawy do skutków ubocznych ( niepożądanych ) jest bardzo krytyczna , z czym niewątpliwie 🙂 zgodzą się doświadczeni neurolodzy .

Jak mówili Grecy …  „Najlepszy lek ? Poznaj samego siebie ! ”

To również było ( i winno być dalej ) celem leczenia : poznanie swojego organizmu .

Czy , obserwując się po „kuracji” interferonem , możemy owego poznania dostąpić ? I … co z nim uczynimy ?

Ale jeszcze o zimnie …

Nerki należy oczywiście ocieplać – wykluczone są majtasy 🙂 poliestrowe i z in. tworzyw sztucznych – nieważne , że pisze „bielizna oddychająca „- ma z oddychaniem tyle wspólnego , co z przebywaniem w hali produkcji chemikaliów . Oddychacie , a jakże , ale … czym ?

Przypominam , że nową , bawełnianą bieliznę należy najpierw przeprać , by pozbyć się ( w większości ) impregnatów , usztywniaczy etc.

Przy SM Chińczycy stosują m.in. moxę ( od jap. mogusa -rodz. piołunu ) – proszę nie zapominać , że nie powinno się jej poddawać przy samym rzucie SM . Jednocześnie : „dźgnięcie” SM występuje ZAWSZE na słabym miejscu – banalne infekcje potrafią rozniecić całą falę „skoków” SM , stąd nie warto przeziębiać nerek , paradować z gołymi plecami w chłodniejsze lub wietrzne dni itp.

„Zimno” w TCM to zaburzona komunikacja pomiędzy komórkami . Teorie „zarazkowe ” nie rozwiążą problemu SM . Za to rzut oka na mechanizm działania rtęci w organizmie żywym ( p.szczepionki ) może po części temat wzbogacić .

Ach … że szczepionki były i w Chinach ? że „Chińczycy pierwsi ” ? :))))))) A jakże … Ale co do „pierwsi ” pewna nie jestem – póki nie możemy stwierdzić z całą pewnością – a pewnie nigdy to nie nastąpi 🙂 – która ze starych kultur tego typu praktyk NIE stosowała … niech to pozostanie ideą starą , wypaczoną bezlitośnie i użytą przeciwko ludzkości … Jak to ? A tak to : Chińczycy „szczepili” przeciwko ospie wdmuchując do nosa zdrowych proszek ze … strupów ospowych . Była to więc droga jak najbardziej naturalna , jakkolwiek „turbo” 😉 , no i jakoś sobie nie przypominam , by do ww. dodawano jakichś trucizn 🙂

Jak Chińczycy wpadli na „szczepienia” ? A prosto : z obserwacji  :))))))) i zdolności wyciągania wniosków . Dostrzegli , że ciało poradzi sobie z „zarazkami” samo , dlatego tak ważnym jest uporządkowany system i właściwe traktowanie przy stanach ostrych . Ciało magazynuje koncepty ( ukłon dla homeopatii ). Nie nadadzą się więc raczej do osiągania równowagi suplementy – ersatze , tym bardziej stworzone syntetycznie . 

Zapalenia gardła obniżają Yin i są drogą do mnóstwa innych zapaleń – o gardło należy dbać – nie nosić sztucznych chustek , ciężkich golfów ( w zimie można wełenkę ), ciasnych krawatów , kołnierzyków …. – ono powinno mieć stały dostęp świeżego powietrza :nie lubi klimatyzacji , nie cierpi szybkiej jazdy z otwartym oknem – podobnie , jak ucho . Nienawidzi antybiotyków .

Poprzez zioła uczy się walczyć ze słabością .

Poprzez zioła i ćwiczenia organizm wzmacnia się – one pobudzają do pracy , do reakcji .

„Immunocisza  „- kiedy system , nazwijmy go po „zachodniemu” , immunologiczny , nie daje znaku życia – nie walczy ze słabością , z wrogą ingerencją „z zewnątrz” – to posłaniec ciężkich zaburzeń . To , co odczuwamy przy infekcjach , to nie choroba jeszcze – to sygnał obrony .

Cisza oznacza , że ciało wpuszcza wszystko i nie może się bronić .

Infekcje są treningiem dla odporności . Przepuszczalność immunologiczna to głównym problem SM . 

TCM leczy przy SM :zaburzenia pęcherza , nerki , jelita , słabość mięśni … Stosując Qi Gong , Shiatsu , zioła …

Aż do przywrócenia porządku .

Posted in aktualności, zdrowie | 4 komentarze »

Stwardnienie rozsiane . Cz .2. Szukajcie u źródła .

Posted by natural health consulting w dniu Maj 7, 2012

Lekarz winien mieć czyste sumienie , chęć do nauki i zdobywania doświadczenia , łagodne usposobienie oraz skwapliwość , dobrze się prowadzić , być trzeźwym pod każdym względem , stawiać honor wyżej od należnej zapłaty , powinien myśleć o pożytku chorego , nie zaś o korzyści własnej …. Paracelsus , zwany też „Leśnym osłem z Einsiedeln” 🙂

Chęć do nauki ? ….

Ktoś stwierdził :” Rzeczywiście , TO nazwano przecież STWARDNIENIEM rozsianym , dlaczego więc lekarze nam tego nie mówią – nie widzą zależności między nazwą a jej ( choroby ) naturą od razu”?

Myślę , że Niektórzy widzą . Inni – że uczą się , owszem , ale tylu – nazwijmy to łagodnie 😉 – innych rzeczy , iż nie starcza im sił ni czasu na najwłaściwsze ….
Pozostali wpadną na to … lub nie , ale nie jest moim zamiarem ( czyli na Zachodzie bez zmian 🙂 ) przekonywanie do czegokolwiek  .
Ucieszę się , jeżeli Ktoś , Kto czeka na następny wpis niecierpliwie … uśmiechnie się i podąży za tematem .

Jako , iż w odcinku poprzednim panowała surowość , w tym postaram się łagodniej 🙂

Chorzy wiedzą , że symptomy MS to wyraz zaburzenia relacji między różnymi neurotransmiterami . To jednak oznacza , że one mogą się poddawać psychice .

Tu z kolei  mamy drogowskaz : MOTYWACJA .

Przeszukujemy więc stare wzory myślowe , przyglądamy , jak twardo mówiliśmy „NIE” , dojdziemy do biochemicznych reakcji w mózgu , w całym centralnym systemie mózgowym na skutek owego „NIE” częstego wypowiadania , a wiedząc , że neurotransmitery są posłańcami organizacji nerwów – zgodzimy się , iż nowe , dobre wzory wpłyną pozytywnie – bo taka jest kolej rzeczy .

Tak powierzchownie byłoby chwilowo o potrzebie rewizji skostnienia psychicznego , od której w ogóle należałoby zacząć . Jednakże – równocześnie z przeglądem generalnym ciała .

System immunologiczny – siedziba reakcji alergicznych ciała .Szukamy  metali w organizmie – cyny , złota , rtęci , palladium , platyny , ołowiu , kadmu .

Uwadze nie powinien ujść piercing . Teraz być może narażę się jeszcze 🙂 osobom , które piercing uwielbiają  , ale trudno : niech przeanalizują , co sobie uczynili , niech czytają o długoterminowych reakcjach … Jeżeli sprawili sobie metal świadomie – ich sprawa , ich odpowiedzialność . Ale proszę , niech nie zwalają potem na innych płatności za leczenie … Piszę to wiedząc , że większość zapiercingowanych niestety , nie posiadała dostatecznych informacji zanim podjęła się samookaleczenia – znowu kwestia wychowania , edukacji ..

Badania z 1996 roku : co piąta , chronicznie chora kobieta miała alergię na złoto.

Gdzie w konsultacjach z Chorymi na MS jest miejsce toksykologów ? Wyprowadzenie metali ciężkich z ciała winno być jednym z priorytetów leczenia ..

Na przykład w Skandynawii opracowuje się taki detoks w dziesięciodniowych seminariach , w których uczestniczy dwóch lekarzy , jeden stomatolog , dwóch terapeutów .

Bada się genetyczne uwarunkowania , poddaje psychoterapii ze szczególnym uwzględnieniem spokoju , dystansu , obserwuje się dysbalans neurotransmiterów , prowadzi łagodną modulację systemu immunologicznego , a przy okazji stwierdza …. że choremu brakuje vitaminy B 12 – to też cecha szczególna .

Proszę pamiętać , że rtęć z amalgamatów „uciekając” z pastami łączy się z białkiem błon myelinowych czyniąc je obcymi : ciało nie rozpoznaje tego białka , jako własnego materiału i zwalcza .

Wielu dentystów popełnia błąd , rozborowując zęby przy usuwaniu amalgamatów – najczęściej nieświadomie – tymczasem amalgamatu się nie rozbryzguje po całej jamie ustnej , a WYCINA !

Jeszcze coś Państwu z tego specyficznego kolażu zostało w buzi ? Do czasu jego usunięcia … czyścić zęby bez past , trzy razy po trzy minuty , nie spożywać żadnych gum , starać się jeść produkty z niewielką ilością kwasów . W razie poczucia nieświeżości , płukać szałwią , miętą , roztworem 1: 10 ( 10 cz.wody) propolisu ….

Rozejrzyjcie się za niklem – poza spinaczami herbacianych torebek zajduje się też w garnkach , na klamkach , nitach ….

Kiedy Charcot opisywał symptomy MS , a w 1895 i przebieg , opisał też możliwość zahamowania choroby w każdej części przebiegu i wyzdrowienie .

Prawdą jest , że MS może się wycofać na stałe .

Mac Kay , Hirano :” MS może wcześnie ustąpić – wypalić się ” ( 1967) .

Bardzo ważny jest sen . Przyjmowanie kortyzonu dodatkowo inicjuje jednak
hiperaktywność … Podobnie , jak LED-owe ekrany ( nowym Czytelnikom powtórzę  , iż pragnąc dobrze spać , nie powinniśmy montować w sypialni żadnego telewizora )

Niektórzy cierpiący na SM stosują dietę : przez 3 miesiące jadają tylko zboża , ziarno moczone w źródlanej wodzie , rano i w południe , na zimno . Ziarno – na metabolizm i mięśnie … Jakie ? Głównie – najlepsze rezultaty przynosił orkisz , pszenica orkisz – Triticum spelta – nie mylić z jęczmieniem dwurzędowym – Hordeum distichon , też zwanym orkiszem .

Potem dodają warzywa korzeniowe – świetne „wsporniki” nerwów .

Następnie – warzywa zielone – na system rytmiczny – krwioobieg i oddech .

Ani grama białego cukru . 4- 5 litrów dobrej wody dziennie . I uczciwa odpowiedź na pytanie : czego się boisz ? A jeżeli masz co nieco do odpowiedzi , zapoznaj się ze środkiem homeopatycznym – Natrium muriaticum – stosowanym też w depresji , u młodzieży z anorexia nervosa , przy nadmiernym apetycie na sól … że to przecież sól ? Tak . Proszę zerknąć na wpisy o homeopatii , a zrozumienie , dlaczego stosuje się przy takich zaburzeniach Natrium m. , nie będzie trudnym .

Sól … w hebrajskim : MLCH : rozpaść , przejść , trzeć …to jedne z wielu znaczeń , a każde dobrze oddaje jej naturę .Sól – stosowana z UMIAREM – osusza , ociepla – w TCM uważana jest za tonicum dla nerek przy słabym Yin nerek , którego wyrazem jest m.in.pożądanie soli .

Oczywiście odradzam spożycie nadmierne – ma nieprzyjemne skutki , tak samo , jak niedobór ) pisałam o rozsądnej „gospodarce solnej” -czyli , aby nie panikować ,
że „to zło” i całkiem z niej rezygnować  , ale i nie spożywać jej garściami .

W poprzednim odcinku prosiłam , by zajrzeć do najstarszych źródeł kojarzonych z MS . Jeżeli to Państwo uczynili , nietrudno będzie się już zorientować , że tak naprawdę MS zaczyna się w wieku XIX , wraz z wybuchem cywilizacji . Cywilizacji nie znającej litości dla jej wynalazców …..

———————–

Lektury :

Polecam , wprawdzie drogie ( ok.300 euro )  i trudne do dostania , ale warte : Karl Stauffer , „Klinische Homoopathische Arznemittellehre „

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Stwardnienie rozsiane . Cz. 1. Modyfikacja … ale jaka ?

Posted by natural health consulting w dniu Maj 1, 2012

Czego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić … nie może zaistnieć .
M. Feldenkreis

To nie będzie miły wpis – głównie dla … Chorych na MS. „Niechorych” również poproszę o zerknięcie – być może coś się przyda . Sympatycznie więc nie będzie na pewno , ale .. od czegoś trzeba zacząć . Zastanawiałam się , czy w ogóle temat MS poruszać – właśnie ze względu na nieuniknione , brutalne wręcz czasami spojrzenie . Ale przecież zdrowie jest jedno … uciekanie od tematów niewygodnych nie załatwi niczego  . Jeżeli chcemy się porozumiewać ( również z sobą samym ) , jeżeli chcemy pytać i nie ustawać w szukaniu odpowiedzi … choćby i najprostszych ( te czasami zajmują nam lat najwięcej ) , znajdujących się „gdzieś w środku własnym” …. Niechże się sypią gromy 😉 – napiszę . Podkreślam , że nie jest moim celem urażenie Cierpiących , a jedynie przedstawienie mniej popularnego ( w ogóle niepopularnego ? ) podejścia do choroby .

Ileż to napisano o sclerosis multiplex … Ileż drogich terapii sprzedano …
Choroba o tak niesamowitym obliczu wymaga pokory i cierpliwości … jeszcze więcej pokory i cierpliwości , ale z obiema nie jest łatwo – ani u Chorych , ani u leczących – pardon , modyfikujących symptomy , ponieważ wynalazcy znanych dotychczas terapii jednak dość ostrożnie w tym przypadku omijają słowo „leczenie” …chyba , że brak im tego pierwszego 🙂 – całkowicie .

1960 – do modyfikowania MS wchodzą  kortykoidy  , później – ACTH , wreszcie nadchodzi era beta-interferonu i w końcu – glatirameracetatu . Ale wciąż mówi się o łagodzeniu przebiegu MS , o próbach powstrzymania jej rozwoju . Mówi się .. coraz drożej . Definiuje – nie taniej .

Definicji stwardnienia mamy mnóstwo … Jakkolwiek może się to wydawać staromodnym , polecałabym zapoznanie się z pierwszym śladem mogącym przybliżyć nam postać MS : Dziennikiem Augusta Friedricha D’ Este ( 1794-1848) . Następnie – obowiązkowo sięgnąć po prace Friedricha Theodora von Friedrichsa z 1849 roku . To nic , że „stare” . I nieprawda , że niczego nie są w stanie nauczyć . Następnie porównywać oficjalnie obowiązujące obrazy MS . Nie pominąć tych prezentowanych przez PP Prof.T. Misgelda i M.Kerschensteinera
– poczytać o ich badaniach na Uni Munchen ( przykładowo też na niemieckiej stronie o MS , z perspektywy medycyny szkolnej : w ww.dmsg.de , o ile pamiętam , w zeszłym roku ) , na skutek których oświadczyli , iż ZANIM dojdzie do zniszczenia osłonek mielinowych , można zaobserwować wcześniej inne szkody w systemie nerwowym oraz , że degeneracyjny proces MS jest ODWRACALNYM w pierwszym stadium … Dla obserwujących MS medyków traktujących pacjenta bez ograniczeń systemowych nie będzie to żadną nowością … Oni też świetnie ( co nie oznacza , że wyłącznie oni 🙂 ) zdają sobie sprawę , że ….  

…. każdy opis jest niepełny , każdy budzący mnóstwo wątpliwości – oczywiście nie w tych , którzy wiedzą lepiej 🙂

Powtarza się , iż fundament …. atakowana mielinowa materia : okala nerwy podobnie , jak ochrona zwykłego kabla … Nieizolowany kabel – szczególnie ten pod prądem 😉 – wydaje się być szczególnie drażliwym i podatnym na uszkodzenia …Owszem , Natura przewidziała w naszej konstrukcji i „kable” 😉 nieizolowane – włókna bez otoczki , ale nie o nich teraz . Coż więc z nagle obnażonymi nerwami ? Przez uszkodzenia otoczki mielinowej wieści z mózgu nie mogą iść DALEJ .

Choroba może manifestować się aż do utraty kontroli nad pęcherzem , jelitem … wreszcie oddechem . Popularnie wyróżnia się trzy fazy przebiegu :

-skokowy

-prymarny chemiczny

-sekundarny chroniczny ( 1 e.skokowy , 2.chemiczny )

Forma zaburzenia daje się oszacować przeciętnie po ok. 5 latach … 

MS może równie dobrze zniknąć . W tym miejscu proponowałabym zwrócić uwagę na spojrzenie TCM , wedle którego mamy do czynienia z blokadami  energetycznymi , na punkt widzenia Antropozofów – skupienie odpowiedzialności na „zimnie” , obwiniane są też wirusy i infekcje wieku dziecięcego , wreszcie słabość układu immunologicznego ( „MS to choroba autoimmunologiczna „-  pogląd teraźniejszy . Mówię – ok , tylko DLACZEGO i SKąD się ta słabość immunologiczna wzięła ? )  ale to wszystko przecież … się łączy .

„U kobiet stres jest wyzwalaczem MS” – Health Behavior News Service , USA , Psychosomatic Medicine , Nov/Dez.2002 .

„Stres jest przyczyną rzutów MS „- Uni California , Forum Psychosomatik , Nov.2006

Przyjrzyjmy się … Tkanka nerwowa mózgu i szpiku to organiczny nośnik odczuć – obszaru podświadomego świata wzruszeń , ciała i duszy ; emocji , żądzy , nastrojów …

W przeciwieństwie do systemowo promowanej medycyny szkolnej , przedstawiającej MS jako prymarnie zapalną chorobę , antropozofia traktuje ją jako prymarnie sklerotyzującą , jako chorobę sklerotyczną i z takim poglądem całkowicie się zgadzam .

Procesy zapalne są w niej bowiem w fazie sekundarnej lub też mają rodzaj REaktywny . Zdrowie to dynamiczny proces zmian , gra równowagi między różnymi siłami .Choroba występuje , kiedy równowagi tzw. lokalne opóźniają się , przesuwają , osłabiają , są w złym miejscu , czasie , występują wreszcie z niewłaściwą intensywnością ( pokrywa się to z podejściem TCM – tradycyjnej medycyny chińskiej ) . Jakkolwiek skomplikowanie by to brzmiało ( sądzę , że dla moich Czytelników – jednak całkiem swojsko 🙂 ) to oznacza , że warunki równowagi zależą od … nas . Nie – jak sugeruje medycyna szkolna- „przychodzą do nas traumatycznie od zewnątrz , w postaci wirusów etc. ”

Zdaję sobie sprawę , że to co powiem – mimo , iż sugerowałam owo raz niejeden i nie jestem w tym ( szczęśliwie ) odosobniona :)) może wzbudzić u tak poważnie Chorych protest , niechęć :” Jak to , ja nie potrafię sobie poradzić , chociaż mam środki ? – To przecież niedorzeczne ” . Mimo tego spróbuję …

Wewnętrzy lekarz naszego organizmu usiłuje dokonać nadmiernego rozkładu , utwardzenia , degeneracji tkanki nerwowej poprzez polaryzacyjny proces zapalny .

Kiedy wewnętrzna siła krótkiego zapalenia nie wystarcza – dochodzi do niszczycielskiego pożaru .Gorączka jest terapeutycznym elementem również w MS .

Zanim podążę dalej przypomnę , iż człowiek nie może być leczonym wbrew jego woli , że uleczenie zupełne następuje wyłącznie wtedy , gdy chory tego chce , wobec powyższego : MUSI być aktywnym partnerem w terapii – nigdy tym , któremu coś się po prostu przydarza .

Choroba o naturze sklerotycznej preferuje element zimna – tam „zasiewa” chorobę . Tymczasem wiodącym elementem naszego zdrowia jest ciepło , przenikające organizm i zorganizowane dla samodzielnego , cieplnego bytu .

Fizycznym nośnikiem ciepła jest krew .

Chłód dotyka w MS wnętrze – w swej czynności nieświadomy system nerwowy i rozkłada siły budująco – odżywcze , pochodzące z krwi – wiąże je i unieruchamia – stają się bezsiłą .

Zaburzona zostaje fizjologiczna równowaga odbudowa:dekonstrukcja , przeważa rozkład .

Przez co – Ktoś może zada pytanie – system może zaatakować zimno ?

Pośredniczący świadomością intelekt , czyli ZIMNO vs świat odczuć , CIEPŁO , podświadomość – zaledwie odzwierciedlona w świadomości …  żyjemy w polu napięć .

Nie może to być odbieranym jako „dobro-zło” , ale jako niezbędne RAZEM , „jako , że również” – pozytywna polaryzacja .

Istniejąca w MS nierównowaga to dominacja zimna intelektu nad ciepłem uczuć .

Można rzec – zimno je porasta , jak w bajce o Królowej śniegu .

Ten proces widać w głębokich zakłóceniach organizacji ciepła : KAżDY Chory na MS ma lodowate dłonie … Co ciekawe , sam dotknięty nie odczuwa tego przeważnie jako przeszkody .

Proszę dotknąć skóry nad nerkami u Pacjenta z MS :jest zimna . Wyżej i niżej – ciepła .

Nerki – poważny organ  organizacji odczuwania – antropozofia zwie ją ciałem astralnym . Na kręgosłupie też wyczujemy zimne i ciepłe strefy . Chory rzadko się poci , ale szybko zmarznie … Rzadko wystąpią u Niego infekcje z temperaturą – On kontroluje emocje , nie pokaże ich – zbiera je więc w sobie = dusi ogień , potencjalne zapalenie , czyli „wewnętrznego lekarza” .

Przy tym posiada sporą wrażliwość wewnętrzną i jeszcze większy – choć przykro  to pisać – egoizm . Psychosomatyczny profil dotkniętego MS jest złożony i niejednostronny , tu dominuje jedno , tam drugie , ale efekt … ten sam :zimno przejmuje dominację nad czuciem w systemie nerwowym .

Albo intelekt za mocny , albo … uczucia za słabe i nie równoważą chłodu intelektu.

Przeżycia na etapie płodowym … szok lub zmartwienia matki mają ogromny wpływ na duszę dziecka –  to , dzięki Bogu , coraz więcej lekarzy , którzy utkwili w przynależności do medycyny systemowej , akceptuje i rozumie … Podobnie , jak rolę ojca .

Mężczyźni : niedopuszczona emocjonalność , bo „chłopaki nie płaczą „, mało miłości , za wczesne intelektualne wyzwania , komputer i telewizor zamiast ciepła rodzinnego , złe ubranie , fatalne odżywianie – to wszystko faktory wyzwalające MS – nawet , jeżeli „nie dowodzą tego najaktualniejsze badania ” . Prawdopodobieństwo u chorych na MS , że żeńska/męska strona rodziców rozczarowała kogoś tak , że dziś zrobi wiele , by nie być do niej podobnym , lub ustawiła wzory w sferze nieomal himalajskiej – tak , że dorównanie jej , ew. prześcignięcie – przesłania wszystko inne …  częste . I piekielnie zwodnicze , jeżeli nie potrafimy spojrzeć na własne doświadczenia z dystansu – z punktu , w którym jesteśmy , na coś , co BYŁO , albo , co nas nie może/nie musi dotyczyć w tym samym stopniu , ponieważ ja to ja , a ty to ty .

W zbyt szybkim , zbyt gwałtownym , poddanym presji rozwoju , dusza – nośnik emocji , podporządkowywana jest intelektowi . Wskutek pogwałcenia naturalnych etapów wzrostu następuje skostnienie – oziębienie .Tak powstają impulsy chorobowe określane jako „immunologiczne „: informacje , przesłania wyrażają się w ciele .

Tam się rozstrzyga , czy dojdzie w organizmie do manifestacji choroby , czy rozwinie własną broń do „przepędzenia” impulsów chorobowych .

MS to rodzaj niewystarczającej próby samouzdrowienia ciała . Podporządkowane są uczucia , prymarny więc impuls pochodzi z duszy .Odpowiedź fizycznej powłoki decyduje , czy z tego będzie chorobowy manifest .

Wewnętrzne i zewnętrzne warunki wspomagające element zimna w duszy oraz ciele są PRZYCZYNAMI stwardnienia rozsianego i każda terapia winna zaczynać się od ich dokładnego zbadania , a nie jest to możliwym bez udziału pacjenta .

Chorzy na MS na zewnątrz tworzą tarczę . Tracą elastyczność , która pozwalałaby im dostosować się do sytuacji . Wieczny opór .Kiedy przekroczą granicę , poddają się i tracą orientację . Nie rozwijają się .Chętnie pozwalają się sobą opiekować , ale udają , że są niezależni .Poprzez inwalidztwo stwarzają idealne usprawiedliwienie , by nie móc podołać swym nierealnym LUB mało realnym LUB wymagającym potężnego i skoncentrowanego wysiłku ideałom . Ciężko im wyobrazić sobie swoje wzory i dostrzec , że poprzeczka jest za wysoko . Ona nie musi być za wysoko na zawsze . Ale niektórzy nie przyjmują , że poziomy się reguluje zależnie od wielu czynników . Nie akceptują też , że inni , którzy robią mniej , mają więcej . To mentalna blokada . Do niej dochodzi strach , że delikwent może się komuś nie spodobać , że towarzystwo odepchnie , jak status będzie „nie ten ” , że „co ludzie powiedzą ” …. Taka postawa dodatkowo , silnie ogranicza i oddala upragnione wzory .  

Na koniec części pierwszej chciałam jeszcze napomknąć , że im cięższa choroba , tym pilniejsza informacja ciała , że chce naturalnej łagodności , że ma dosyć twardości wobec innych , wobec życia …  Pozwólcie więc sobie na duchową niezależność , na lekkość bytu „mimo wszystko” zanim niedomaganie uczyni  zależnymi zupełnie namacalnie i fizycznie – cieleśnie .

————————-

Lektury , poza wymienionymi :

„Historical Prescription of Multiple sclerosis „, Pearce , Eur.Neurol., 2005 , 54

„The case of August D’Este „- Cambridge University Press , 1948

Posted in aktualności, depresja, zdrowie | 2 komentarze »