Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Marzec 2012

Tarczyca , czyli żywy włos i żywa myśl . cz.4.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 23, 2012

Przez chwilę chciałam napisać w tytule „niedoczynność” , ale nie odda to treści – hypothyreoza nie jest bowiem zjawiskiem od HIPERthyreozy tak odległym , jakby się zdawało .

Hypothyreose = niedoczynność  –  osłabione funkcjonowanie gruczołu , niedostateczne wydzielanie hormonów tarczycy  – tyle skrótem obiegowym , ponieważ zwykle zapomina się dodać , że chodzi też o zaopatrzenie komórek w hormony – problem komunikacyjny – zaburzenia przyjmowania jodu .

To jasne , że nie opiszę tu wszystkich rodzajów zaburzeń  gruczołu tarczycznego -nawet nie opiszę DOKŁADNIE jednego – to Państwo muszą kontynuować zgłębianie interesującego Państwa tematu . Ale być może uda mi się zaznaczyć najważniejsze , główne jego rysy , większość przyczyn , wreszcie – przedstawić
niektóre terapie naturalne – przeważnie najpopularniejsze , a często zapomniane .

Zanim sedno … Stwierdzenie niedoczynności często następuje – podobnie , jak nadczynności – zbyt lekkomyślnie ,  „leczy się” także „uznawanymi w przypadku” środkami , bez względu na ich szersze , aniżeli się powszechnie przypuszcza , spektrum działania i bez względu na niebezpieczeństwo całkowitego rozregulowania funkcji tarczycy .

Pisząc o nadczynności wspominałam o skutkach Czarnobyla , ale i o pożywieniu – to aktualne i przy niedoczynności : dysharmonia tarczycy może skłonić się w jedną lub drugą stronę. A jednak mamy nieco większą ( jeszcze ) szansę na zdobycie zdrowej żywności aniżeli nasi zachodni sąsiedzi- Niemcy , którzy w „szale zachwytu nad jodem” zajodowali karmę dla zwierząt tak bardzo , że praktycznie nie mają szans na bezjodowe , rodzime produkty pochodzące z hodowli . Ostatnio wprawdzie świadomi rolnicy i konsumenci starają się  błąd naprawić , ale ze względów wiadomych łatwe to nie będzie .

Polska masowo zajodowała z kolei sól – o czym pisałam dawno , ale od kiedy popyt na NIEjodowaną wzrósł , w miastach nie ma problemu …. szkoda , że na wsi wciąż upycha się „jodówkę” .

Ktoś powie , że „niedoczynność „, braki hormonu , więc jod ? Nic bardziej mylnego . Rozleniwić gruczoł można bardzo szybko . Ale wtedy nie liczmy  , że kiedykolwiek wróci naturalne , prawidłowe , nie – wspierane chemią funkcjonowanie . Powinniśmy znać efekty uboczne i wiedzieć , że bezmyślne serwowanie syntetyków może obrócić sytuację o 180 stopni i … z niedoczynności zrobi się NADczynność .

Ale po kolei …

Niemieckie publikacje wśród przyczyn niedoczynności i nadczynności bez ogródek podają :przyjmowanie jodu w zalecanych terapiach ( przedawkowanie ) , interwencje chirurgiczne na gruczole ( częściowe usunięcie gruczołu ) , naświetlania ,( szczególnie twarzy , karku , piersi  ) , tumory , leki … więc wszystko to , co świadomie stosuje się w … leczeniu nowoczesną medycyną .

Kto informuje pacjentów , że np. przyjmowanie litu stwarza spore ryzyko niedoczynności tarczycy ?

A co Państwo wiedzą o , np.leku amiodarone ( kardiologiczny ) ? Bo ja nie zauważyłam , aby w polskich publikacjach przecisnęła się wieść o jego wpływie na tarczycę …. Czy , łykając suplementy , zwracają Państwo uwagę na zawartość litu  i czy wiedzą Państwo , że może on tam być niekoniecznie jako „etykietkowy” składnik preparatu ? Czy wystarczy Państwu , że „łykną multivitaminy” ?

Zostawmy „dodatki” . Wciąż promuje się soję – o zgrozo robi to również (chyba nieświadomie ) wielu wegetarian , kompletnie nie zwracając uwagi nie tylko na małe prawdopodobieństwo otrzymania w Polsce soi niemodyfikowanej , ale i na jej wpływ na organizm – co innego soja „od wielkiego dzwonu” i niemutowana , co innego – spożywana codziennie , a jest jej już tyle w produktach masowych , że ucieczka wydaje się prawie niemożliwa . Soja posiada działanie antytyroidowe ( przeciwtarczycowe ) .

Nie dziwi więc , że coraz częściej problemy z tarczycą mają również mężczyźni .

Palenie – następny przyczynek do niedoczynności , tak , jak i menopauza ,  ciąża…. 
fluor i związki chloru ( woda !) , rtęć – tu na chwilę przystanę : rtęć potrafi tak dalece ,wpłynąć na funkcjonowanie tarczycy , że niepostrzeżenie mamy nagle mnóstwo T 3 i … potężny problem ze znalezieniem odpowiedniej ilości T 4 ( objaśnienia hormonów ( w tym prohormonu T4 , w poprz.cyklach ) , a  w rezultacie niedoczynność .

Znajdujący się również w czasami w wodzie perchloric acid (kwas nadchlorowy ) 
blokuje syntezę hormonów . Do tego – dioksyny …

 Lista winowajców nie jest zakończona .

 Psychologicznie – poza procesami omawianymi wcześniej , a wahającymi się między skrajnościami , mamy traumy , operacje ( nie tylko tarczycy ) – długie przygnębienie , poczucie uwięzienia ….

Jak dodamy syntetyczne hormony i jod …. To się nie może sumować pozytywnie.

Ale , kiedy badania hormonów tarczycy wypadną „podejrzanie „, kiedy zaobserwuje się jej powiększenie , anomalie strukturalne , pacjenci słyszą:

„Jeść sól jodowaną , produkty mleczne , ryby morskie no i jod w tabletkach”…

Słyszą w BRD , bo w Polsce zbyt często od razu łapie się za hormony lub kieruje na operacje . Ale i w Niemczech to poważny błąd , gdyż tam kubek jogurtu może mieć ok. 50 mikrogram jodu . Ile zaleca WHO przy wolu tarczycowym ? Poniżej 50 mikrogramów . Zsumujmy : ryby , chleb , jeszcze jeden jogurt ( niemiecki :)) … i lekko mamy ok. 500 mikrogram , albo i więcej . A to samo WHO nie zaleca przekraczania 300 mikrogram DZIENNIE .

Polacy pokochali owoce morza … Pisałam  dawno , że żołądki z tego rejonu nie są miłośnikami krewetek , małży etc., ale kto by się przejmował tym , co lubi żołądek ? Więc faszerowanie „owocami morza” , doprawianie produktami mlecznymi , a potem …. ” MOJA TARCZYCA CHORA !?” A czy na mazowieckiej równinie rosną krewetki ??? A jeżeli Państwa żołądek znosi je świetnie i tylko „czasem jakoś dziwnie boli o tu , w szyi …” – to znają Państwo słowo „umiar ” ?

Przy okazji przypomnę niecny proceder homogenizowania , wzmagający alergenny potencjał krowiego mleka . Ale ciągle matki ładują w dzieci „jednodaniowy serek ” , przy okazji podjadając .

Nic dziwnego , że czasami po odstawieniu produktów mlecznych , przemysłowych głównie , słychać :” Wszystko się unormowało! To cud ! ”  To nie cud , to wynik informacji i decyzji wzięcia odpowiedzialności za własne zdrowie … Hormony wspomagające wzrost cieląt , a buszujące 😉 w mleku , „wspomogą” też wzrost ludzkiej tarczycy , a jakże ….

Nie słyszałam , aby którykolwiek z „telewizyjnych specjalistów od tarczycy ” zwracał uwagę na nawozy , tymczasem nitraty w nich , obciążające też wodę , dostają się do ciała , przez bakterie przekształcają w azotyny – te z kolei biorą udział w tworzeniu rakotwórczych nitrozamin . Azotyny hamują w ciele przemianę beta-karotenu w wit.A – naturalną przeciwniczkę raka …. Długi niedobór witaminy A wpływa na poziom hormonów tarczycy …

Ktoś powie , że część azotynów rozłoży się pod wpływem słońca – tak . Ale akcje grożące ludziom „skutkami przebywania na słońcu ” i namawiające do „używania kosmetyków z filtrami” chyba nie pomagają ?

Nie pomagają też tarczycy salicylaty , sulfonamidy , thyreostatyki …. Ale przecież „to leki” …..Przepraszam za sarkazm .

Cierpiący na niedoczynność t. nie powinni zajadać się …np. kapustą , kukurydzą ani ziemniakami . Przy nadczynności – kapusta jak najbardziej wskazana … Ale o metodach trochę później , najpierw ważnym jest , co nie służy , czyli pozbycie się toksyn – bywa , że po rozstaniu  z czynnikami wyzwalającymi zaburzenia , wszystko wraca do normy .

Skupiając się na przyczynach , nie wspomniałam prawie o objawach hypothyreozy :chroniczne zmęczenie , wyczerpanie , wielkie zapotrzebowanie na sen , marznięcie , skłonności do obstrukcji , przybytek wagi pomimo skromnego odżywiania , łamliwe włosy , zimne nogi , zimna strefa miednicy , niedobór żelaza ,  u kobiet PMS  , bezpłodność …. Diagnoza musi być przemyślana nie mniej niż terapia . To banał ? 🙂 Pisząc o nad- i niedoczynności nie wymienia się … dysthyreozy : po prostu zaburzeń funkcji tarczycy polegających na zmianach między nad- i niedoczynnością , symptomach paradoksalnych , jak przybraniu wagi pomimo nerwowości , czerwonych plamach na obszarze gruczołu t., pogorszeniu dolegliwości wiosną i jesienią … Czasami pacjent zostaje zdiagnozowany akurat na etapie niedoczynności , ale lekarz nie wie , że jeszcze tydzień temu była nadczynność i … zaczyna się leczenie . Zanim więc przejdę do części następnej , przypomnę o uważnym i dokładnym przyjrzeniu się swoim objawom , a także  upewnieniu się , czy wyniki badań pokrywają się z obrazem diagnozy i konsultacje z odpowiedzialnymi za ową .

„Co było , kiedy nie było syntetycznych hormonów , jodu w tabletkach etc.” , a niedoczynność dawała się we znaki ? Medycyna ludowa w Europie kazała 😉 chodzić raz w tygodniu do sauny ( proszę pamiętać o środkach ostrożności dot.sauny , a wymienionych tu poprzednio , szczególnie osoby z dolegliwościami kardiologicznymi !) , a przed jedzeniem popijać 1/4 litra ciepłej wody z łyżką octu jabłkowego 🙂 Jak zawsze , NIE może być to traktowane jako zalecenie , etc.

🙂

——————-

Rzetelne potraktowanie obrazu dysfunkcji tarczycy w opracowaniu niemieckim :

R. Hörmann „Schilddrüsenkrankheiten . Leitfaden für Klinik und Praxis „, 4. Auflage , Wissenschaftsverlag Berlin , 2005

Posted in aktualności, depresja, klimakterium ,andropauza, odżywianie, tarczyca, zdrowie | Leave a Comment »

Zgaga nie daje żyć ;) , czyli krótko o IPP i … problemy jelitowe u dzieci.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 16, 2012

Pisząc „Sposoby na zgagę” wydawało mi się , że temat prędko nie wróci , ale zgaga najwyraźniej nie odpuści 😉

Bo Państwo pytają o IPP , czyli co sądzę o inhibitorach pomp protonowych , jak nazywają się leki stosowane w GERD ( Gastro Esophaegal Reflux Disease ) , dosadniej – blokery ( blokują czynność ) transmembranowych protein ( czyli pomp prot.)

Jednym zdanie odpowiedziałabym , odwołując się do Gastroenterology , gdzie napisano wprost , że IPP mogą uzależniać . Drugim 😉 zdaniem , kierując do Aerztezeitung z czerwca 2011 , w którym , w artykule „Protonenpumpenhemmer werden mitunter abgelehnt -dann hilft Leinsamenschleim” Pani Prof.K.Kraft mówi o skutecznych w refluxie ziołach ( m.in.tych wymienionych wcześniej w moim wpisie na górze)  , a wyróżniając siemię lniane .

Prof.Kraft wymienia jeszcze korę wiązu , aloes , malwę , rumianek .. ponieważ wie , że coraz więcej pacjentów nie pragnie łykać chemii . Zabawne , iż prastare metody ludowej medycyny nabierają znaczenia dopiero w ustach profesorów ….

Tak było również z popularną i w Polsce , a zapomnianą ( NIESTETY) marchwianką 🙂 , funkcjonującą aktualnie w Niemczech jako „Preparat marchwiowy Profesora Ernsta Moro ” . Pan Profesor Moro – ordynator kliniki dzięcej w Heidelbergu , która zachowała receptę z szacunkiem ( w w w.uni-heidelberg.de ) obniżył liczbę zgonów oraz komplikacji u dzieci w swoim szpitalu stosując …no właśnie 🙂 … Patrzycie pod lasem , nie widzicie pod nosem ? 😉

Jego doświadczenie popierają Prof. J.P.Guggenbichler i wiedeński farmakolog Prof. J.Jurenitsch , mamy więc aż trzy medyczne autorytety na poparcie siły … marchewki 🙂

Profesorowie przypatrzyli się laboratoryjnym procesom obróbki warzywka i zaobserwowali , że przy gotowaniu powstają kwaśne digogalakturonidy , potrafiące „zadekować się” w jelitowych patogenach , zablokować ich receptory i w ten sposób zapobiec ich adhezji na ścianie jelita , dzięki czemu organizm może się ich pozbyć – nie staje się zagłębiem toksyn . Profesorowie z powodzeniem stosowali marchwiankę nawet przy krwawych biegunkach u dzieci … Można ? Można .

Dlaczego piszę o infekcjach jelitowych przy okazji zgagi ? Ponieważ leczenie w wieku dziecięcym ma wpływ na zdrowie później – i to oczywiste . Bliżej : ponieważ zniszczenie chemikaliami ścianki żołądka dziecięcego , to w najłagodniejszym przypadku zgaga wieku dorosłego . Ponieważ reflux to też kumpel infekcji .
Wreszcie : bo przypomnę przepis na wspaniały środek Tym , Którzy go nie znają :

pół kilo marchewek ( obranych :)) gotować w litrze wody przez godzinę , na małym ogniu , przetrzeć , dodać litr ciepłej , przegotowanej wody i 3 gramy soli .

Tylko tyle . Dobre i dla dzieci i dla dorosłych . I już mogą Państwo powiedzieć , że klinika w Heidelbergu chyba nie jest „niepoważna” i wie , co robi  🙂

Posted in aktualności | 5 komentarzy »

Tarczyca, czyli żywy włos i żywa myśl .Cz.3.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 5, 2012

Wiosna … 🙂 – dostęp do ziółek , więcej ruchu , ale ….żeby nie było „za dobrze” – najpierw musimy się zmierzyć ze zmianą czasu ; niepotrzebną , wręcz szkodliwą dla organizmu postępującego naturalnym rytmem ( jeżeli nikt nie przeszkadza) i nie wiadomo , komu (;))) służącą , a jednak obowiązkową .

Niestety , „chaos przejścia” odczuwa też silnie tarczyca , dla której regularny sen , przestrzeganie rytmu zmierzchu i świtu mają znaczenie kolosalne , o czym traktują studia chronobiologiczne .

Niektórym zdezorganizują się pory posiłków – drugiej , obok snu , podstawy dobrostanu tarczycy – trzeba będzie wyrównać większą dbałością o metabolizm :

-systematycznie i delikatnie oczyszczając organizm , np.pijąc co wieczór szklankę ciepłej wody z rozpuszczonym masłem ghee , a nazajutrz podjadając mieszankę ze startego , świeżego imbiru ( pół łyżeczki ) zmieszanego z sokiem z cytryny ( jedna łyżeczka i … szczypty kamiennej soli , raz dziennie , PRZED jedzeniem .
Jak długo ? Zależnie od osoby i problemów z trawieniem , ale najczęściej wystarczy tydzień , by odczuć zdecydowaną poprawę .

– wykonując ćwiczenia jogi – przede wszystkim popularną świecę ( sarvangasana)  , rybę ( matsyasana ) i mostek ( urdhva dhanurasana ) – można śmiało rzec , iż te trzy pozycje , stosowane regularnie , przynoszą wspaniałe rezultaty – wg Ayurvedy
poprawiają ukrwienie  gruczołu – ” ożywiają „.

Czy są jakieś prostsze recepty na utrzymanie jej , Pani Nastrojów 🙂 , w dobrej kondycji ? Może …. ;))) – migdałowe mleko : na noc wpuszczamy w szklankę z kozim , ewentualnie krowim , niepasteryzowanym , mocno ciepłym mlekiem
pięć rozgniecionych z gwiazdką anyżu migdałów i pozwalamy składnikom
przeniknąć się nawzajem 🙂
Cośmy nawarzyli , pijemy rano i … po paru tygodniach obserwujemy , jak funkcjonuje nasza tarczyca . Nawet po kilkunastu .

Przepis na migdałowe mleko jest jednym z najlepszych remediów dla tarczycy , jakie otrzymaliśmy od naturalnej medycyny Indii –  w XIX wieku był już znany w Anglii – w Polsce wciąż Niektórzy patrzą z przymrużeniem oka … Ich prawo 🙂

A propos traktowania mądrości Natury po macoszemu …

Ludzie z poparzoną skórą … poparzoną naświetlaniami , tzw. radioterapią – wierzchnia warstwa skóry praktycznie nie istnieje , ale naświetlania wciąż  kontynuowane … A już w 2006 roku opublikowano studia Dra Franka Pajonka
(i in. ) z Uniwersytetu California , LA we współpracy z Uni.Krankenhaus Freiburg ,
(np.na  BMC-Medicine , czyli w ww .biomedcentral.com ) , na podstawie których ogłoszono zalety herbat – czarnej oraz zielonej w zmniejszaniu szkód po naświetlaniach . Do badań zastosowano standardowe torebki herbaty , efekty były obiecujące : oba „opatrunki” znacząco zmniejszały szkody i wspomagały regenerację tkanek ( jakkolwiek herbata zielona lepiej ) . Dziś herbaciane okłady nie są w zachodnich (gł. prywatnych ) klinikach niczym „niepoprawnym” …
Ale czy jest poprawnym , że ja o tym mówię ? 😉

——

lektury , jak w poprzednich odc.

Posted in aktualności, zdrowie | 1 Comment »

Czy znają Państwo Salacię o.? Słodkiego cyklu cz.3.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 2, 2012

Nieco pośpiesznie , ale wierzę , że tak krótki wpis również znajdzie Ciekawskich , Którzy podążą dalej …może przede wszystkim ? :)))

Tym razem dla Chorych na cukrzycę typu 2 , Chorych twierdzących -bo tak usłyszeli w czyimś gabinecie – że „nie ma innej możliwości , a już na pewno nie – naturalnej możliwości pomocy ich cierpieniom , jak stosowanie syntetycznej chemii ” .

Jednocześnie nadmieniam , że „cukrzycowe” odcinki poprzednie takoż poddaję pod rozwagę i temat do dyskusji z Państwa zdrowotnymi specjalistami .

Badania nad – a jakże – starym , ayurvedyjskim ziółkiem o wdzięcznych imionach Salacia oblonga natchnęły wreszcie medyków zachodnich do podzielenia się wiedzą i zastanowieniem nad alternatywą .

W Indiach ( rośnie gł. na Sri Lance i w Indiach ) Saptrangi = Salacia o. znana jest jako roślina nie tylko regulująca poziom glukozy i insuliny , ale i przeciwzapalna .

Wyniki badań , jakie przedstawiono na w w w.ncbi.nlm.nih.gov. , Extract of Salacia oblonga lowers acute glycemia in patients with type 2 diabetes , Williams J.A., Choe et Al , Am.Jour.Clin.Nutr. , 2007 , Jul., 86 ., wyglądają obiecująco .

Otóż NAWET :))) wedle naukowców , ekstrakt z Salacii o . ( nie mylić z innymi Salaciami proszę !) wydaje się świetnym w kontroli glukozy .

W badaniach podawano , poza preparatem placebo , dwie filiżanki DZIENNIE schłodzonego napoju z następującymi ilościami ekstraktu :

-500 miligramów ,

-700 miligramów ,

-1000 miligramów .

Już w pierwszych dwóch godzinach dało się zaobserwować wspaniałe (moim zdaniem) wyniki , z czego najlepsze przy zastosowaniu 1000-miligramów ; poziom  glukozy obniżył się o 23% ….

Recepty ayurvedyjskie podają przeciętnie napar z 3 do maximum 6 gramów 
podzielonych na TRZY porcje na cały dzień , więc , żeby nie było nieporozumień : do 6 gramów na dzień – to jak zwykle NIE jest zaleceniem i nie może być za takowe branym .

————

Bardzo ciepło pozdrawiam … wiadomo , Kogo :))))) – dziękuję …

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »