Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Gdy bolą mięśnie …

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 27, 2011

…ale mniej więcej wiemy , po czym 🙂 , ponieważ – jeżeli bolą „zniewiadomoskąd” oraz „zniewiadomokiedy” , sprawa jest poważniejsza – kiedy więc zabolą , na przykład , z przepracowania ,  przećwiczenia i tym podobnych „prze…” , bywa , że leżymy , kwicząc o pomoc … Miast kwiczeć , zapoznajmy się z podstawowymi środkami stosowanymi od „wieki wieków… ” , dzięki którym dla wielu nie skończyło się na „… w bólu amen” 😉

 Zakładając , iż Czytelnicy potrafią rozróżnić ból strajkujących , nadwyrężonych ,
zakwaszonych  mięśni  od , np. głęboko usytuowanego bólu ” gdzieś z wewnątrz” rzutującego na cały system , a będącego poważnym sygnałem do niepokoju , opowiem dziś o metodach prostych , przyjemnych i godnych zabezpieczenia „na wszelki zaś” w domu , ponieważ nie tylko „nigdy nie wiadomo”;) , ale wyjście do apteki nie będzie raczej kosztowało mniej .

1. Przewidując wysiłek fizyczny pomyślmy o olejku z avocado , ewentualnie oliwie . Próbując uprzednio , czy nie jesteśmy uczuleni na poszcz.składniki , do , np.łychy stołowej ww.olejku/oliwy , dodajmy 10 kropli olejku herbacianego , wmasujmy w przewidziane do naprężeń mięśnie , porozciągajmy troszkę – efekt będzie odczuwalny już przy pierwszych ćwiczeniach .

2.Przygotujmy warzywny bulion . Najlepiej z :kapusty włoskiej , kalafiorka , marchewki , pietruszki , pory , cebulki , selera , naci selera , oliwy . Proszę zauważyć , że 4 składniki wyrosły pod ziemią , 4 – stanowią nadziemne części warzyw ( pora po połowie , można rzec:) – proporcje powinny być zrównoważone , doprawić można odrobinką świeżego ( w doniczkach trzyma się świetnie ) tymianku , szałwii , paroma igiełkami rozmarynu .

3.Pod ręką wypadałoby mieć i tran – szczególnie , jeżeli nie jadamy zbyt często tłuściutkich rybek w rodzaju makreli , halibuta , łososia z naturalnych – im dalej od brzegu , tym lepiej – łowisk ( ach , te łowiska niestety też już z naturą mają coraz mniej wspólnego , bo kiedy ryby wyławia się spośród śmieci ….)  . Tran doskonale namaszcza i stawy i mięśnie = większa elastyczność .

4.Łyżeczkę zmielonej gałki muszkatołowej łączymy , rozcierając , z 3.łyżeczkami wazeliny , zostawiamy na noc w chłodnym miejscu – ale nie lodówce . Rano mamy dobrą maść na „zakwasy” – oczywiście zewnętrznie !

5.Jeszcze wcześniej nastawiamy rozmaryn , najlepiej , aby świeży – ilość wedle gustu – w 70% alkoholu , w ciemnej butli , na 3 tygodnie – po tym czasie otrzymujemy nalewkę do stosowania również zewnętrznego na obolałe muskuły .

6.Potrzebując rozwiązania natychmiastowego bierzemy garść suchych igieł sosny ( może być czarna , żółta ….) , 100 gram oregano – świeże lub suche , zalewamy wrzątkiem , parzymy 15 minut i wlewamy do wanny , do kąpieli . Samo oregano też podziała – rozszerza naczynia krwionośne , więc automatycznie ostrzeżenie dla kobiet w ciąży i tych , którzy takowemu działaniu poddawani być nie powinni – wszelcy wrażliwcy , łykacze farmaceutyków roszerzających nacz.krw.
( prawdopodobieństwo kumulacji ) , itp. 

7.Olejek miętowy – prawdopodobieństwo alergii sprawdzamy , jak zwykle , po czym rozcieńczamy zależnie od indywidualnej wrażliwości i smarujemy , gdzie boli.

8.Doustnie niezła jest herbatka z fiołka trójbarwnego , która wedle starych receptur załatwia ból w ciągu 8 godzin . Ww. metody są w zastosowaniu jednakże nieco szybsze 🙂

9.Okład z borowin – standardowe środki bezpieczeństwa stosowane przy owym wciąż aktualne ( :))) .

10. Dla mnie bezbłędny  :olej z dziurawca , pisałam wcześniej – najlepiej zrobiony własnoręcznie w porze kwitnienia , chętnie wykorzystywany w BRD , szczególnie przy metodzie Dorna-Breussa .

11. Olejek arnikowy – również wspaniały, ale surowiec trudniej dostępny niż dziurawiec .

12.:))))))…… nie ma to , jak pyry . Bo najprostszym rozwiązaniem na ból spracowanych mięśni jest sok ziemniaczkowy .Inna sprawa , że kiedy „boli cały człowiek” , starcie kartofli graniczy z próbą szturmowania Lhotse :)))))

13.A jeżeli  pod ręką nie byłoby PRAWIE nic …. ocet winny jest PRAWIE wszędzie. Nie ma ..? Trzeba się zatroszczyć, coby jednak był . Bo nasmarowanie nim mięśni – mam na myśli prawdziwy ocet winny , nie ersatze – – dowiedzie nam , jak mało czasem trzeba , by bez wcierania chemii poczuć ulgę i nie obudzić się wprawdzie bez bólu , ale za to z toksycznym kacem .

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: