Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

światło , które nie gaśnie : vis naturae.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 29, 2011

Już kawałek czasu , jak odszedł Pan Profesor Aleksander Ożarowski  …. a wciąż tutaj JEST .  Odeszła Jego ziemska powłoka , Jego śmiejące się , mądre oczy …została pamięć i coś jakby przenikający myślokształty:) o ziołach …duch .

Nie , nie , to nie jest wyparcie śmierci – Panu Profesorowi należał się spokój , to raczej akceptacja Jego egzystencji w innej nieco przestrzeni . Ktoś kiedyś (niejeden , więc nie przypiszę tego żadnej konkretnej osobie ) rzekł , że człowiek żyje tak długo , póki pamięć o nim -myślę , że to część większej prawdy , na razie tak niech pozostanie …Mówmy o Panu Profesorze , piszmy o Jego spojrzeniu na zioła , ale przede wszystkim : szanujmy je (jeżeli nie potrafimy pokochać, gdyż wtedy wszystko , łącznie z szacunkiem , w miłości się znajdzie 🙂 co najmniej tak , jak pokazał to Czcigodny Zmarły i uczmy się o nich jak najwięcej – myślę że to będzie Panu Profesorowi hołdem miłym …nawet po TAMTEJ stronie .

***********************************

Pada , więc nastroje nie u wszystkich jasne .Dodatkowo „wysoki frank” i poczucie , że „ktoś sobie pojechał na gorące wyspy , a ja muszę siedzieć i patrzeć w biurko” …humorów nie polepszają . Ale są weekendy – tak, wtedy robi się (zwłaszcza kobiety ) wprawdzie wszystko , na co nie starcza czasu w tygodniu , ale w ten sposób galopuje wręcz do nas ….WYPALENIE .

Kurczy się ogarek życia , stłamszony stresem i harówką .

Kogo stać na drogie kuracje , niechże ich zażywa , ale co mają robić inni ?

Wykorzystać lato . Deszczowe ?

Korzystajmy z deszczu . O łapaniu deszczówki ” na włosy” , a także , w czystszych rejonach , do picia , pisałam . Ale nie tylko . Wystawiając się czasem na ciepły (to warunek ) deszcz , możemy się przekonać , że dla naszej skóry jest nie gorszy od drogich zabiegów nawilżających , w konsekwencji zaś przeważnie sprytnie odciągających wodę (abyśmy skorzystali z zabiegu po raz kolejny …:)) .

Wyjedżając w różne rejony , weekendowicze/urlopowicze przywożą pamiątki : figurki , zdjęcia , mnóstwo gadżetów ….dlaczego nie przywozić czegoś , co naprawdę się przyda , a przy okazji poprawi zdrowie ?

Na przykład – i tu się sporo Państwa uśmieje ( na zdrowie :)) – siano .Tani , a przy tym cenny dar Natury .

Poprośmy rolnika o trochę siana z najlepiej mocno zróżnicowanej ziołowo łąki lub – jeżeli takową mamy , zbierzmy nawet i jedną taczkę :), wysuszmy – będzie nieocenione w kojących , rozkurczających kąpielach , dobroczynnych dla „całego człowieka” :). O kąpielach w sianie pisał m.in. i ś.p. Pan Prof.Ożarowski :

Ziele bylicy estragon (Artemisia dracunculus) 1 część

Kwiat lipy /Flos tiliae ) 1 część

Siano – 10 części (Ziołolecznictwo dla lekarzy , PZWL , praca pod redakcją P.P.A.Ożarowskiego) , przy czym dobrze – i tu propozycja moja dla kobiet – by w sianie znalazł się rumianek ,chabry , koniczyna czerwona (łatwo rozpoznać ) , macierzanka . Zmieszany susz umieścić w woreczku lnianym , zaparzyć wrzątkiem ok.10 minut , wrzątek wlać do wanny , do wody w ulubionej temperaturze , ZANIM tam wejdziemy – uwaga na poparzenie ( …muszę to napisać:) ) , woreczka jeszcze nie wyrzucać , wrzucić go do wanny. Czas kąpieli ok. 10- 20 minut zależnie od naszych reakcji na zioła . Przypominam , że w razie jakichkolwiek negatywnych odczuć natychmiast kąpiel opuszczamy .

Notka konieczna : szczególną ostrożność ( jak we wszystkim ) powinny zachować przy kąpielach ziołowych kobiety w ciąży i karmiące .

Korzystajmy z owoców sezonowych . I tak aktualnie można sobie zrobić kurację brzoskwiniową (świetna przy skłonnościach reumatycznych ) , morelową (nawilżająca , intensywnie odżywcza ) , arbuzową (bardzo przyjemny detoks:) .

Korzystajmy z …feerii zapachów . Próbujmy je rozróżniać i wynajdować ulubione , szczególnie pozytywnie na nas działające . Niektóre rośliny uwalniają swój zapach dopiero w/ po deszczu .Przywoźmy sobie zebrany na plażach bursztyn ( na nalewkę , o której pisałam ) , piasek ( w zimie podgrzejemy w piekarniku ,wsypiemy do miski i mamy letni „spacer” pełen słońca ) .Ważne , by piasek zebrany był w dzień słoneczny , suchy .

Kupujmy regionalny miód – nie muszę chyba szczególnie reklamować 🙂 – przypominam , że dobrze jest przytaszczyć miód w plastrze – to jak mała apteka :).

Będąc ” w świecie” poza granicami kraju , interesujmy się lokalnymi przyprawami – często są to wspaniałe , a wciąż nieznane u nas lekarstwa .

Z polskiej wsi przywieźmy nagietek – kwiat , czyli Flos calendulae – małe „słoneczko” , pomocne szczególnie kobietom w ich „etapach przejściowych” – tak dojrzewaniu , jak klimakterium , a przy tym wyśmienicie leczący rany : w XIX wieku jeszcze kobiety gotowały kwiat nagietka wodzie , odcedzały , zalewały alkoholem lub gotowały nagietek w gęsim smalcu – nalewka stosowana była wewnętrznie i zewnętrznie , maść – zewnętrznie. Do dzisiaj w Niemczech czy Szwajcarii wraz z rozpoczęciem sezonu ogrodniczego ( więc i fali skaleczeń;) ) pojawiają się w sklepach większe dostawy prościutkiej maści nagietkowej na , najczęściej dzisiaj świńskim smalcu , ba – gospodynie sprzedają ją na wsi w glinianych garnkach . Znajomi odwiedzający Amazonię używają maści nagietkowej i tam- zawsze z ogromnym powodzeniem .

Z wakacji można też przywieźć…. pszenicę :). Dawno temu  , kiedy ktoś „się połamał” (wtedy po nastawieniu )lub choćby ciężko potłukł np.nogi- wkładano w …wór z lekko ciepłą pszenicą , wyniki były niesamowite- gojenie , zrastanie , następowało błyskawicznie . Oczywiście pszenicę można sobie przywieźć do pogotowania i zjedzenia  lub na kiełki , więc jest to pamiątka wielozadaniowa :).

Podobnie inne zboża – zwracam uwagę na zielony owies , o którym również wspominałam jako herbatce dla kobiet .

Czy dostatecznie widać , że z wakacji można przywieźć coś innego niż….przemysłowe śmieci ?

Może być , że niektórzy powiedzą : „śmieszne: wolę figurki , sztuczne kwiatki ,ciuchy , korale , flakoniki…. „. Proszę bardzo . Ale proszę też nie drwić  , kiedy ktoś przytaszczy worek owsa :). 

Wakacyjnie , leciutko pozdrawiam 🙂 , dobrych wyborów na urlopie życząc .

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: