Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Lipiec 2011

światło , które nie gaśnie : vis naturae.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 29, 2011

Już kawałek czasu , jak odszedł Pan Profesor Aleksander Ożarowski  …. a wciąż tutaj JEST .  Odeszła Jego ziemska powłoka , Jego śmiejące się , mądre oczy …została pamięć i coś jakby przenikający myślokształty:) o ziołach …duch .

Nie , nie , to nie jest wyparcie śmierci – Panu Profesorowi należał się spokój , to raczej akceptacja Jego egzystencji w innej nieco przestrzeni . Ktoś kiedyś (niejeden , więc nie przypiszę tego żadnej konkretnej osobie ) rzekł , że człowiek żyje tak długo , póki pamięć o nim -myślę , że to część większej prawdy , na razie tak niech pozostanie …Mówmy o Panu Profesorze , piszmy o Jego spojrzeniu na zioła , ale przede wszystkim : szanujmy je (jeżeli nie potrafimy pokochać, gdyż wtedy wszystko , łącznie z szacunkiem , w miłości się znajdzie 🙂 co najmniej tak , jak pokazał to Czcigodny Zmarły i uczmy się o nich jak najwięcej – myślę że to będzie Panu Profesorowi hołdem miłym …nawet po TAMTEJ stronie .

***********************************

Pada , więc nastroje nie u wszystkich jasne .Dodatkowo „wysoki frank” i poczucie , że „ktoś sobie pojechał na gorące wyspy , a ja muszę siedzieć i patrzeć w biurko” …humorów nie polepszają . Ale są weekendy – tak, wtedy robi się (zwłaszcza kobiety ) wprawdzie wszystko , na co nie starcza czasu w tygodniu , ale w ten sposób galopuje wręcz do nas ….WYPALENIE .

Kurczy się ogarek życia , stłamszony stresem i harówką .

Kogo stać na drogie kuracje , niechże ich zażywa , ale co mają robić inni ?

Wykorzystać lato . Deszczowe ?

Korzystajmy z deszczu . O łapaniu deszczówki ” na włosy” , a także , w czystszych rejonach , do picia , pisałam . Ale nie tylko . Wystawiając się czasem na ciepły (to warunek ) deszcz , możemy się przekonać , że dla naszej skóry jest nie gorszy od drogich zabiegów nawilżających , w konsekwencji zaś przeważnie sprytnie odciągających wodę (abyśmy skorzystali z zabiegu po raz kolejny …:)) .

Wyjedżając w różne rejony , weekendowicze/urlopowicze przywożą pamiątki : figurki , zdjęcia , mnóstwo gadżetów ….dlaczego nie przywozić czegoś , co naprawdę się przyda , a przy okazji poprawi zdrowie ?

Na przykład – i tu się sporo Państwa uśmieje ( na zdrowie :)) – siano .Tani , a przy tym cenny dar Natury .

Poprośmy rolnika o trochę siana z najlepiej mocno zróżnicowanej ziołowo łąki lub – jeżeli takową mamy , zbierzmy nawet i jedną taczkę :), wysuszmy – będzie nieocenione w kojących , rozkurczających kąpielach , dobroczynnych dla „całego człowieka” :). O kąpielach w sianie pisał m.in. i ś.p. Pan Prof.Ożarowski :

Ziele bylicy estragon (Artemisia dracunculus) 1 część

Kwiat lipy /Flos tiliae ) 1 część

Siano – 10 części (Ziołolecznictwo dla lekarzy , PZWL , praca pod redakcją P.P.A.Ożarowskiego) , przy czym dobrze – i tu propozycja moja dla kobiet – by w sianie znalazł się rumianek ,chabry , koniczyna czerwona (łatwo rozpoznać ) , macierzanka . Zmieszany susz umieścić w woreczku lnianym , zaparzyć wrzątkiem ok.10 minut , wrzątek wlać do wanny , do wody w ulubionej temperaturze , ZANIM tam wejdziemy – uwaga na poparzenie ( …muszę to napisać:) ) , woreczka jeszcze nie wyrzucać , wrzucić go do wanny. Czas kąpieli ok. 10- 20 minut zależnie od naszych reakcji na zioła . Przypominam , że w razie jakichkolwiek negatywnych odczuć natychmiast kąpiel opuszczamy .

Notka konieczna : szczególną ostrożność ( jak we wszystkim ) powinny zachować przy kąpielach ziołowych kobiety w ciąży i karmiące .

Korzystajmy z owoców sezonowych . I tak aktualnie można sobie zrobić kurację brzoskwiniową (świetna przy skłonnościach reumatycznych ) , morelową (nawilżająca , intensywnie odżywcza ) , arbuzową (bardzo przyjemny detoks:) .

Korzystajmy z …feerii zapachów . Próbujmy je rozróżniać i wynajdować ulubione , szczególnie pozytywnie na nas działające . Niektóre rośliny uwalniają swój zapach dopiero w/ po deszczu .Przywoźmy sobie zebrany na plażach bursztyn ( na nalewkę , o której pisałam ) , piasek ( w zimie podgrzejemy w piekarniku ,wsypiemy do miski i mamy letni „spacer” pełen słońca ) .Ważne , by piasek zebrany był w dzień słoneczny , suchy .

Kupujmy regionalny miód – nie muszę chyba szczególnie reklamować 🙂 – przypominam , że dobrze jest przytaszczyć miód w plastrze – to jak mała apteka :).

Będąc ” w świecie” poza granicami kraju , interesujmy się lokalnymi przyprawami – często są to wspaniałe , a wciąż nieznane u nas lekarstwa .

Z polskiej wsi przywieźmy nagietek – kwiat , czyli Flos calendulae – małe „słoneczko” , pomocne szczególnie kobietom w ich „etapach przejściowych” – tak dojrzewaniu , jak klimakterium , a przy tym wyśmienicie leczący rany : w XIX wieku jeszcze kobiety gotowały kwiat nagietka wodzie , odcedzały , zalewały alkoholem lub gotowały nagietek w gęsim smalcu – nalewka stosowana była wewnętrznie i zewnętrznie , maść – zewnętrznie. Do dzisiaj w Niemczech czy Szwajcarii wraz z rozpoczęciem sezonu ogrodniczego ( więc i fali skaleczeń;) ) pojawiają się w sklepach większe dostawy prościutkiej maści nagietkowej na , najczęściej dzisiaj świńskim smalcu , ba – gospodynie sprzedają ją na wsi w glinianych garnkach . Znajomi odwiedzający Amazonię używają maści nagietkowej i tam- zawsze z ogromnym powodzeniem .

Z wakacji można też przywieźć…. pszenicę :). Dawno temu  , kiedy ktoś „się połamał” (wtedy po nastawieniu )lub choćby ciężko potłukł np.nogi- wkładano w …wór z lekko ciepłą pszenicą , wyniki były niesamowite- gojenie , zrastanie , następowało błyskawicznie . Oczywiście pszenicę można sobie przywieźć do pogotowania i zjedzenia  lub na kiełki , więc jest to pamiątka wielozadaniowa :).

Podobnie inne zboża – zwracam uwagę na zielony owies , o którym również wspominałam jako herbatce dla kobiet .

Czy dostatecznie widać , że z wakacji można przywieźć coś innego niż….przemysłowe śmieci ?

Może być , że niektórzy powiedzą : „śmieszne: wolę figurki , sztuczne kwiatki ,ciuchy , korale , flakoniki…. „. Proszę bardzo . Ale proszę też nie drwić  , kiedy ktoś przytaszczy worek owsa :). 

Wakacyjnie , leciutko pozdrawiam 🙂 , dobrych wyborów na urlopie życząc .

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Serce.Kardiologia naturalnie. cz.13. Fraktale śmiechu ;)

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 19, 2011

Trzy rzeczy są najbardziej pomocne w trudach życia:nadzieja , sen i śmiech . Immanuel Kant

Serce …się raduje . Główny Inspektor Sanitarny , jak podało 13.07.2011 TVP Info …w nocy:)))))) „chce zniesienia przymusu szczepień” . Mniemam , że chodzi o Pana Przemysława Bilińskiego – Człowieka mądrego , potrafiącego dostrzegać wnioski tam , gdzie nie dojrzą ich inni  . „Od zawsze” 🙂 przychylam się do stwierdzenia ,  że w 
każdym obszarze zawodowym znajdą się wyjątki , więc moja radość jest tym większa – to dowód na słuszność nadziei i konsekwencji w promowaniu prawdy . Wszyscy , których znam ( a jest ich niemało:)) są Panu GIS 🙂 bardzo wdzięczni i trzymają za ideę kciuki . Zdaję sobie wprawdzie sprawę , że nasze zdanie nie musi Panu Inspektorowi pochlebiać  ( i nie o pochlebstwo tu bynajmniej chodzi , ale o uhonorowanie niezależnego zdania w niezwykle trudnej kwestii ) .Bz względu na Jego opinię o środowiskach ( bo niejednym)  od lat błagających o możliwość wyboru , dziękujemy !

….Zanim odcinka trzynastego sedno , jeszcze jedna ciekawostka . Państwo , Którzy towarzyszą mi tutaj od dawna , pamiętają zapewne uwagi o fizyce i uparte doszukiwane się dziur w obowiązującym ją modelu … Jak się okazało , te , niemałe przecież 🙂 dziury znaleźli również jak najbardziej „prawilni”;) fizycy z laboratorium Fermilab w Batavii , k.Chicago , US … no i jest problem , bo …..” jeżeli obserwacje się potwierdzą , trzeba będzie zrewidować model – to 
byłyby otwarte drzwi do nowych praw natury ! ….” (K.Nierste , z KIT – Karlsruhe Institut Fuer Technologie )

Gdyby otworzyć oczka  ,  dawno już możnaby uznać „obowiązujący model” za szrot , ale czasem trzeba się rąbnąć, aby ujrzeć gwiazdy :)))))).

W skrócie ? „Nowe eksperymenty w przyśpieszaczu cząsteczek Tevatron US Fermilab przyniosły niezgodny z (przepraszam, znowu :))))) OBOWIąZUJąCYM MODELEM , czyli chodliwymi wyobrażeniami ( a któż je tak „uchodził ?:))) rozdział cząstek elementarnych (….) Myony ( powiedzmy , że to takie superciężkie elektrony ) powstały jako ….antymyony . (…) Po kolizjach protonów i antyprotonów powstało aż 1% więcej myonów niż antymyonów . Ten wynik jest 50 razy większy niż oczekiwany wedle modelu standardowego ” . Chętni mogą sobie poczytać na stronie w ww.prd.aps.org , czyli Physical Review D., a jest co .Dodam jeszcze , że ludzie od LHC w Genevie , czyli Wielkiego Zderzacza Hadronów 🙂 , już wzięli pod lupę wyniki eksperymentów z Fermilab i ….mam nadzieję , że może nabiorą większego szacunku do praw natury i pokory…Jak to było z naiwnością ? :))))

Nie wiem , jak Państwu , ale mnie na te wiadomości serce porządnie zabiło  .

Mózg ? Mózg zaczął spekulować 😉 …jak to mózg zwykł czynić i , jak pisała Pani Riana Eisler ,” ukierunkował się na model dominujący” , czyli próbuje naturę kontrolować , podporządkować  i zawładnąć nią , szepcząc ” nie ma co się wzruszać , i tak ogłoszą , na co będą mieli ochotę „:))). Podstępne zwoje 😉 sprawiły nawet , że przemknęło : ” Może przyznali , że to szrot , bo w pogotowiu mają model inny , ale nie jest to bynajmniej  ten , o którym myślisz Ty i Ona i On….?

A jednak wygrało serce – to samo , które poświęciło informacji uwagę , gotowe do przyjęcia czyjejś konkluzji , otwarte i dążące do harmonii z naturą .

To samo , które , nie wysłuchane dostatecznie , daje znać , że błądzimy. A błądzimy , chociaż mózg się stara , poświęca uwagę wszelkiem zjawiskom , reaguje …a drogi i tak nagle okazują się nie tak proste , jakimi miały być ;).

Serce WIE , że wszyscy , absolutnie wszyscy , włączając zwierzęta , jesteśmy partnerami , ciągnącymi ten sam wózek i usiłującymi rozpoznać własną drogę .

Przyznaję , większości zwierząt udaje się to o niebo lepiej  i proszę mi nie wmawiać ,że zwierzaki nie wiedzą , co to współczucie , miłość , praca zespołowa , poczucie odpowiedzialności wreszcie , a i …humoru :).

Zapewne słyszeli Państwo termin „fraktale „, którym chętnie posługują się tzw.”badacze chaosu” , a który mnie , tego chaosu cząsteczce:) , wydaje się dość udany .Fraktale – przedziwne , spiralne , wwinięte w wewnątrz , utkane w nieskończoność struktury występujące w naturze wszędzie , a ucieleśniające reguły organizacji .

Jakby cała ludzkość , całe środowisko było opisane i zapisane w tych przepięknych wzorach …jakby trudno było nie zauważyć , że ostre kanty i progi – ten chaos NIEnaturalny – są zranieniem naszego bytu .

Ale jednak , by nie wgłębiać się w dyskusje o fraktalach ….nawet , kiedy wpadniemy w turbulencje życia  , kiedy kanty sprawią nam niezłe siniaki , to przecież serce pomoże nam uzyskać fraktal harmonii z powrotem .

W chaosie , jaki tworzymy sobie (przynajmniej wielu z nas) codziennie od nowa , istnieje jednak naturalna siła , by ściągnąć nas na prawidłowy kurs .

Hawajski półbóg Maui był nazywany ” Sowitym w podstępy” , ponieważ nieźle sprowadzał swoich braci na złe drogi…i nie był w towarzystwie wyspiarskich bóstw jedyny :). Czy Słowianie naprawdę nie znają swoich „Maui” ?:)))))))))

Legendarny , krasnoludkowy lud Menuhene , ukazujący się ponoć tylko nocą , egzystuje w pojęciu Hawajczyków do dzisiaj . Prawie każda kultura posiada swoich „koboldów , trolle ( kultura internetowa jest w nie wyjątkowo bogata :)))) .

I tak każdy człowiek ma w swym wnętrzu „coś”, co mu robi kawały – te maleńkie rzeczy , o które się potykamy .

A wtedy ….Jeżeli przystaniemy , odetchniemy , a potem ruszymy dalej , jest szansa , że kawał następny dostrzeżemy w odpowiednim czasie . Jeżeli jednak , nie zwracając uwagi na sensowność postoju , popędzimy dalej…

Serce może użyć  młotka :). Kiedy inaczej nie jest w stanie przemówić nam do …..siebie 🙂 , jego głos staje się dzwonem .Czasami zupełnie realnym „dzwonem” 🙂 -złością , frustracją prowadzącymi wreszcie do kolapsu . Zejścia zawałowe nie występują przeważnie po jednym , silnym stresie , ale są konsekwencją „bagatelek” – wielu , większych i mniejszych problemów , występujących często zaburzeń rytmu .

Badacze udowodnili 😉 …no dobrze , można to zaobserwować na przykładach wokół nas , więc nie będę się czepiać 🙂 – że każdego dnia musimy pokonać około TRZYDZIESTU „kamieni” – sytuacji stresowych …takich miniaturek kryzysu .

Te „niewinne ” miniaturki , nagromadzone w środku z czasem wywołują efekt domina . Nie nauczymy się brać rzeczy lżej , doprowadzimy do orkanu , chaosu , po którym może nie być czego sprzątać .

Czegoś chcemy ,ale coś nam się nie udaje . Cierpimy . Cierpimy nie myśląc , że może to znak , aby spróbować czegoś innego , lub spróbować tego INACZEJ .

Wprawdzie postać Pana Psychologa , R. Lazarusa nie należy do tych , o których rzekłabym , że mam do nich całkowite zaufanie 🙂 , ale wiele z tego , co zrobił , jest bardzo godne uwagi – podobnie , jak to , co powiedział publicznie :

„Moralne uwarunkowanie człowieka , potrzeba socjalnych funkcji oraz zdrowie nie zależą tylko od kamieni , o które się potyka , ale o wiele więcej od umiejętności wyważenia pomiędzy dobrymi i złymi rzeczami /przyp.mój – aha, też kwestia spojrzenia:)) ,które nam się zdarzają ” .

Wyważenie . Dystans . Perspektywa . Humor.

Nieokłamywanie się .

Oszukiwanie samego siebie (ale nie tylko siebie)  prowadzi do tego , że na naszej drodze jest cała masa kamieni. żadna droga nie jest od nich wolna , ale wyjątkowo ciężka to ta , na której to my jesteśmy swoim wrogiem .

To droga , w którą nie wzięliśmy uśmiechu .Uśmiechu , który unosi .

Pierwsze naukowe :)))) badania nad humorem przeprowadzano dopiero w latach osiemdziesiątych .Wyniki zachęciły .

Psycholodzy „już „:))) wiedzą , że „humor jest najskuteczniejszą bronią w rozwiązywaniu ludzkich problemów , środkiem w doświadczaniu bliskości i wyrażaniu jej „.

Jest nauczycielem : śmiejąc się Z innymi, dowiadujemy się więcej o ułomnościach , ale i zaletach życia .

Serce podąża za trwałym połączeniem : tracąc kontakt z kimś , kto był blisko , pogrąża się w smutku . Brak śmiechu w relacjach międzyludzkich oznacza , że dzieje się coś niedobrego.

Drgania serca określają pozytywne i negatywne obszary skali i przypominają , że każde doświadczenie ma dwie strony . Co najmniej 🙂 .

„Jednostronni oślepną „.- Jeremiah Abrams „The Shadow in America” , 1994.

Serce przyciąga energią drugie serce i czuje się przez inne przyciągane .W przeciwieństwie do cynicznego odgradzania się mózgu , serce zmniejsza socjalne dystanse .

Zdrowy humor podnosi nastrój , humor chory , powstały w przebiegłym mózgu 😉 często ( co nie oznacza , że tam powstaje wyłącznie chory humor:))) , pragnie „zmniejszyć innych” , by samemu wydać się większym , ale to nie pomaga sercu znajdującemu się w tym samym ciele .

Srce to partner , który współdziała , ale nie chce rządzić , ono tworzy wraz z mózgiem triumwirat szczególnej inteligencji. Nie mogę zapomnieć , że humor mózgu jest też mechanizmem samoobrony i kontroli , ale bywa , że ten mechanizm jako danie główne zmienia się w mechanizm samodestrukcji.

śmiejąc się „ode serca” , wprowadzamy spokój do mózgu i zgodę rytmu w sercu .

Jeszcze niedawno wielu lekarzy zalecało po zawale „odpoczynek ” i „nieforsowanie się „. Teraz , kiedy „się wydało” , jak bardzo błędna to wskazówka , ogłaszają: „Po zawale trzeba się ruszać , trzeba wyjść do ludzi , natury , trzeba budować swoje życie , jakby dostało się je po raz drugi „. Dodam tylko : PRZED zawałem też :).

„Kiedy się śmiejemy , jesteśmy wolni od wszystkich przymusów naszej osobowości” – R.Blythe

————————

Lektury , poza cyklem :

R.Lazarus ” The Nature of Psychological Inquiry” , 1964

R.H.Blythe „Essentially Oriental” , 1994

książki Pani Eisler na w ww.rianeeisler.com

w ww.prd.aps.org (Physical Review D)

Posted in aktualności, depresja, kardiologia naturalnie, zdrowie | Leave a Comment »

Miedź a szczepienia , czyli jak coś komuś odebrać , aby mu to potem sprzedać. Szczepienia , czyli skąd ten pomysł .cz.11.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 11, 2011

Na początek będzie miło 🙂 .

Jakże cieszę się z inicjatywy rodziców , którzy chcą decydować o losie własnych dzieci! Mówię o Ludziach sprzeciwiających się posyłaniu sześciolatków w ręce bezwzględnego , odurniającego systemu – tego samego , który łaskawie pozwoli im na narzędzia owego systemu zarabiać .

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest mnóstwo Kobiet mających małe dziecko I chcących pracować – powinno Im to być umożliwione , bo to Ich wybór , ale też Inne – pragnące zupełnie czegoś przeciwnego – również nie mogą być dyskryminowane , niestety , w tym kierunku zmierza polityka terroru „specjalistów” od naszego życia i jeżeli sami się za takich wreszcie nie uznamy – marne szanse na przetrwanie , przynajmniej w formie świadomego „Homo naprawdę sapiens” 🙂 .Gratuluję Rodzicom niepodległym i jestem z Nimi całym sercem .

Dzisiaj o miedzi . Jest parę ważnych powodów , dla których ten temat uznałam za pilny – przede wszystkim jednak obejmuje on kilka istotnych spraw, więc ….stop gadulstwu ;).

Wychowana w miejscu , gdzie miedź gościła pod wieloma postaciami , często potem, dorosła , zastanawiałam się , dlaczego w dzisiejszych domach , mieszkaniach preferuje się np. byle jakie , plastikowe rury , ohydne armatury ….gdzie zniknęła miedź . Odpowiedź ” bo tanio ” jest najprostsza , choć też prawdziwa , ale czy zamiłowanie do rzeczy „nowoczesnych” też nie jest bez winy ?  

„Nowoczesne „…..nie wiem , czemu- może być , że jestem staromodna , ale nigdy nie rzucałam się na nowinki …no tak, dla mnie cały wiek XX i XXI to „nowinki „;) .A miedź …o, ona była od epoki brązu we wszystkich kulturach . Właśnie zdradziłam swój prawdziwy wiek ;))))) , więc cóż mi pozostało – kontynuuję :))).

Miedź…ona była nawet wcześniej 🙂 ! W naszych ciałach – to ok. do 150 mikrogramów /l w surowicy –  za cynkiem i żelazem jest cuprum jednym z najważniejszych związków , występuje w zdrowych zębach , włosach , 15% – w wątrobie .

Przyswajalna jest dopiero w postaci związanej , w ilości do pięciu miligramów dziennie , ale mimo , że tak jej niewiele , jest istotna , nie tylko dla nas . Zboże reaguje na brak miedzi tzw. głuchymi kłosami i skręconymi , białawymi końcówkami liści – żałośnie to wygląda ;). Miedź to …esencja .Gra sporą rolę w budowie erytrocytów , a te z kolei mają coś 😉 do powiedzenia w zaopatrywaniu komórek w tlen . 

 Erytrocyt żyje sobie jakieś 120 dni z jego 280 milionami molekuł hemoglobiny , przebywa ok.400 km., zanim śledziona powie mu „bye, bye” 🙂 .

Zauważyli Państwo , że prawdziwą „błękitną krwią” są mięczaki ?   :))) One mają hemocyjaninę – z gr.kyanos , tam tlen jest związany nie z żelazem, a z dwoma jonami miedzi …..

A w żyłach rekinów farmacji płynie zielona mamona ;)))))).Nikt nie wymyślił „odkrwiennej” nazwy dla tej grupy społecznej ? Proszę próbować :).

Jony Cu (symbol chem.miedzi) są częścią ważnych enzymów .Pracują przy odnowie skóry , tkwią tam pomagając m.in.
chronić ją przed nadmierną ekspozycją na światło słoneczne . Są niezbędne dla prawidłowej czynności tkanki łącznej i nerwowej ( aktywują też enzymy odtransportowujące stare , zużyte części ),  funkcjonowaniu układu sercowo- naczyniowego , zwalczaniu odczynów zapalnych …..krótko : miedź to ważny element przemiany enzymów , hormonów i witamin, część enzymów w przemianie proteinowej , łańcuchu oddechowym i odtruwaniu komórek . To gość w przeciwciałach 🙂 wpływający pozytywnie na organizm alergików  .Wzmagają przyjęcie witaminy C i są niezbędne przy tworzeniu dopaminy . To desant walczący z działalnością obcych (lub własnych , ale zmienionych nieprzyjaźnie )
bakterii , fungicyd ( grzybów) – używa się ich więc w formie …klamek , uchwytów etc.w  dobrych szpitalach. Nawet algi nie oprą się miedzi .

Zaburzenia przemiany tego pierwiastka w organizmie są coraz częstsze (m.in. choroba WIlsona , Morbus Wilson ) , ale rzadko słychać właściwe diagnozy .

Większość ( przynajmniej oficjalnie ) rzadko wiąże zaburzenia przemiany Cu z oficjalną jakością krwi , a szkoda .

Sięgnijmy do tzw. grup krwi . Mówię – tak zwanych , ponieważ Pan Landsteiner , który w 1901 oświadczył , że je „odkrył” , do dziś jest dla mnie postacią zagadkową 🙂 . O jego uczniach nie wiem wiele , wiem tylko , że każdy pomysł na biznes ma ich sporo . Ale przyjmijmy , że grupy krwi faktycznie istnieją w takiej postaci , o jakiej uczą na uniwersytetach medycznych …mimo , że mgłą okryte jest ich pochodzenie . Jeżeli wierzyć biologom molekularnym , najstarszą byłaby grupa O , ale ….. Analizując badania opisujące ślady krwi na antycznych przedmiotach , m.in. na Całunie Turyńskim , jest właściwie jedna krew : AB , pozostałe zaś – to jej mutacje , powstałe w głównej mierze „dzięki” niedoborowi miedzi , o czym coraz odważniej przebąkują badacze w USA . świadoma zbulwersowania , jakie niektórzy mogą odczuwać , czytając powyższe od razu mówię , że podaję to w formie tematu do przemyśleń i analiz – sama wiem na ten temat zbyt mało , jednak to co wiem , było wystarczające , aby szukać DALEJ .

A idąc dalej ….wartość pH krwi : grupa AB prawidłowo posiada odczyn 7, oo , tymczasem , idąc jeszcze dalej, zaobserwujemy , że mały poziom miedzi w organizmie i małe pH obniża jakość zdrowia i długość życia , a dowód można przeprowadzić chociażby w przypadku diabetyków .

Miedź pomaga niszczyć we krwi „obce elementy”;) przy pH 7, oo – ponieważ wtedy enzymy są prawidłowo aktywne .

Przy braku miedzi zanika zdolność krwi do usuwania trucizn – te zaś zakwaszają organizm .

Efekt ? Ach, drobnostka ….astmy , paraliże , zachwianie systemu immunologicznego , nagła śmierć noworodków , cukrzyca , MS , autyzm …….i długo jeszcze .

Alkalizować , powiedzą Państwo ? Podać suplementy lub wręcz ostrzej ? Niestety, to nie rozwiąże problemu , a doprowadzi tylko do zwiększonego rozpadu Cu i przesunie pH z neutralnego obszaru w jeszcze trudniejszy do przywrócenia normy.

Czy Państwo wiedzieli , że parę dni PRZED zawałem metale kolorowe dzwonią :)) w organizmie na alarm ?

Poziom miedzi gwałtownie spada , cynku – rośnie .

Ale po co ludowi ta wiedza ….Wystarczy , że ma ją monopolista . Jak miło , że Pan Gates powiedział jasno , co myśli o redukcji ludzkości ….

Studia statystyczne ? żadne studia o „skuteczności” szczepień nie mogą być neutralne . Podobnie , jak nie była „neutralną” obecność przedstawicieli firmy N.produkującej szczepionki na świńską grypę /i nie tylko/ na konferencji Bilderberg 2009 .

Dane urabiane są tak długo , aż osiągną bezpieczny dla producenta wynik (Verstraeten 2003).

Dogma o „potrzebie szczepień” wali wodospadem kasy w gardła nienażartej Big Biz Pharma .

Chwileczkę….było o miedzi , a tu …znowu przyczepiłam się do szczepień…? Ojej. Co ma piernik ….?

A ma .Choćby dlatego , że wiatrak / ten staromodny/ miele mąkę na pierniki 🙂 . A szczepionki – najlepsza ( co za ironia) 
metoda  wprowadzenia toksyn w obieg organizmu , u dzieci , kiedy rozwija się cały system, kiedy bariera krew- mózg jest otwarta na wszystko – ta metoda też przynosi skutki zwykle po jakimś czasie (aczkolwiek bywa, że natychmiast i tu jest różnica między wiatrakiem a szczepionką :)) .

„Brak powiązań między szczepieniami a chorobami” ? – zakrzykną orędownicy sadyzmu (radość ze sprawiania komuś bólu to SADYZM ! ) ?- To zupełnie tak, jak z negatywnym efektem odsetkowym spiętrzonych długów państwowych – wyłazi po dziesięcioleciach i tu też ciężko chapnąć sprawców .

Dar Danae ….

Kiedyś pisałam , że przeciętnie szczepionka zawiera 80- 100 toksycznych składników , czego nie przeczytają Państwo na jednostkowej ulotce , że thiomersal ( o taaaak , już „nie ma thiomersalu w szczepionkach ” ? :))))))))))))))))))))))))))), z 48,9 % udziałem rtęci to nieodwracalne szkody , że rtęć „idzie” do mózgu , wątroby ….a tam jest przecież miedź . Tam też przymusowo dochodzi wówczas do rozpadu miedzi …..szkód w DNA …przerwania syntezy protein ….następnie problemów reproduktywnych ….

Wątroba ma najwięcej miedzi , by syntetyzować właściwe ciału proteiny , czyż nie jest to prawdą ?

Rtęć niszczy równowagę – czyż nie jest i to prawdą ?

Powstaje więc mineralna nierównowaga  i zburzone pH , w następstwie – co wyżej , czyli szkody DNA i zahamowanie syntezy protein .

Dlaczego po szczepieniach występują np. kolapsy krążenia? Przecież podobno to „bezpieczna metoda ochrony” !

W materiale wakcynacyjnym jest co najmniej kilka ciekawych składników , np. skwalen z rekina – istoty z samej góry łańcucha pokarmowego , o największej koncentracji rtęci wśród zwierząt wielkich wód .

A ….tak poza tym- może jedzą Państwo coś z wielkoprzemysłowym syropkiem kukurydzianym ? Też nie jest ubogi w rtęć .

Dżemik z fruktozą ? Duży udział fruktozy szkodzi w adaptacji miedzi , cynku i chromu ….

Wreszcie wyczerpuje się działanie leukocytów .

To sporo , jak na jeden raz , choć w moim mniemaniu to zaledwie zasygnalizowanie pewnych problemów , ale mam nadzieję , że uważniej będą Państwo wybierać – nie tylko na półce zwanej NFZ-em .

A żeby tak nie kończyć „na smutno” – nie , nie polecę Państwu suplementów miedzi , ponieważ z jej ilością można bardzo szybko przesadzić w drugą stronę , polecę ….kolendrę . Ona wspomaga neutralizację rtęci w organizmie – ta rozkłada się wówczas w międzykomórkowej przestrzeni . Czosnek : siarka i selen – też chronią przed rtęcią i choć i kolendra i czosnek nie pachną najpiękniej , to ……:) .

Miedzi dostarczają naturalnie: jęczmień , nerkowiec , orzech laskowy , miód , soczewica , grzyby , łosoś ….jest w czym wybierać .

A decyzje ….to najważniejsze . One jak zwykle należą do Państwa .

———————-

lektury jak poprzednio w cyklu o szczepieniach , plus

w w w.cdc.gov.diabetes

G.Daniels , „Human Blood Groups „, 2002

Posted in aktualności, chemia, farmakologia, odżywianie, szczepienia, zdrowie | 2 komentarze »

Wegetarianie , nie lękajcie się :)

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 4, 2011

” Kiedyś nie było tyle lekarstw i ta medycyna nie była taka super , a nikt z rodziny nie chorował , a tera , Pani -!- cały czas te doktory w nie pigułki ładują i na jakieś obmacywania pobierania wyganiają , a wszystkie dzieciaki chore i ich dzieciaki tyż chore , no jak to jest , Pani, jak to jest ? „- Pani niańcząca wnuka do Pani niańczącej psa , w parku , rok 2011 🙂

Jak to jest… ?

Może tak , że większość należy do tych , którzy zawsze chcą mieć rację ? Może tak , że większość myśli , że nigdy nie znajdzie się na miejscu mniejszości (czasami ma rację 🙂 ? Może tak , bo robiąc krzywdę innym człowiek potrafi tej krzywdy samemu nie odczuć …przynajmniej początkowo  ? Muszę uważać z tym „traktuj bliźniego , jak siebie samego „, bo ostatnio dowiedziałam się , że to jest wyznanie ….ruchu New Age :)))))) . Dowiedziałam się tego ze złośliwie 😉 podsuniętej mi gazetki parającej się tematami tak różnymi od siebie , że redakcji ciężko było w jednym numerze się opowiedzieć , czy kosmetyki  na „opalanie się” są ok czy też „be” , z któregoż to chaosu wyszła w końcu ich reklama 🙂 .

To dobrze , że  w jednym piśmie są różne zdania i tematy , ale nieco konsekwencji jednak by się przydało : ludzie przyzwyczajeni bowiem do wiary w „jakiś tytuł” mogą się bowiem lekko 😉 zdezorientować 🙂 . W ogóle cieszę się , że jest parę gazet zajmujących się niepolitycznym obliczem GMO , szczepionkami itd. , ale jednocześnie niepokoi , że najczęściej te same gazety usiłują przemycić kompletnie dywersyjne treści i takież kontakty . W efekcie czytelnik dowiaduje się o tym, co i tak od dawna krąży w necie , ale przy okazji bywa podkarmiony informacjami sztucznymi i uwiedziony wiadomym wyłącznie sponsorom gazety celami . 

Sama wielbię papier i informacje , które mogę przeczytać bez bólu oczu , ale niestety , szeroko stosowana w prasie dywersja – bo to jednak najwłaściwsze w tym przypadku słowo – nie pozwala mi brać za dobrą monetę wieści bardzo widocznie wspartych ukierunkowanymi finansami .

W gazetce konkretnie było , że zasada „nie rób drugiemu co tobie niemiłe” jest zasadą „niesformalizowanego ruchu New Age „. Kto by pomyślał : pierwotne wyznanie empatii i wiary – bo tak rozumiem „nie czyń drugiemu…” zostało zaliczone do NEW Age .Tak, nawet o tym nie wiedząc , można „wyznawać” ów ruch . No więc nie wiedziałam . W dalszym ciągu nie sądzę , abym coś takiego „wyznawała” , ale jeżeli gazeta wie lepiej :))))…. Gazeta najwyraźniej nie wiedziała , że dość znanym autorem – no tak, podobna forma , niektórzy się przyczepią:) – „traktuj bliźniego , jakbyś chciał , by ciebie traktowano ” , jest niejaki Jezus z Nazaretu :))))) ….A może wiedziała ? A może Jezus też był był zwolennikiem New Age ? Tylko czy ….Jezus wiedział , że to się tak nazywa ? :)))))))))))

Naprawdę nie chciałam zaglądać do pozycji  następnej , a podsuniętej mi równie złośliwie 😉 , podobno „fachowo farmaceutycznej” , ale ….okładka była ładna :))) , więc zajrzałam i skusiłam się na przeczytanie , co zaznaczyli Podsuwacze:) :

„…dyptam jesionolistny , zwany też krzewem Mojżesza ze względu na jego silny, aromatyczny zapach ….” :)))))))))))))))))

Normalnie 🙂 można coś takiego wybaczyć . Ale co , kiedy lapsus popełnia Szanowna Redakcja – jednocześnie właściciele sporej firmy – fakt , że produkującej leki ziołowe , za co Im chwała – jednak permanentnie (sięgnęłam do paru numerów) sugerującej wyłączność farmacji na prawo „ekspertów” do obrotu i w ogóle stosowania fitofarmaceutyków ?

To już nie jest tylko wstyd , to hańba .

Ponieważ dyptam jesionolistny NIE jest nazywany „krzewem Mojżesza” ze względu na zapach , a na swoją niezwykłą właściwość : otóż w bardzo gorące dni na brzeżkach liści wydziela się więcej olejków eterycznych , których to subtelny skład 🙂 sprawia , że dochodzi do samozapłonu  – stąd krzew gorejący ! Ale po co taka wiedza Ludziom , którzy o ziołach wiedzą tyle , iż uważają , że rozumność użycia ziół posiedli na wyłączność ?

W jeszcze jednym , aktualnym piśmie przeczytałam o zaletach aronii w temacie chorób popromiennych , o których pisałam spory czas temu i tak jakoś dziwnie podobnie :)) , ale to akurat normalne 🙂 . Szkoda tylko , że ci wszyscy, którzy teraz „wszystko wiedzą” , nie mówili tego wcześniej – mało – często twierdzili coś wręcz przeciwnego –  ale dobrze , że obudzili się , zanim informacje dotrą internetem do każdego- ZA DARMO :). Lepiej późno niż wcale ….:) Ojej ! A nuż to powiedzonko też należy do „New Age” ?  :)))))))

A jeżeli już jestem w przestrzeni wegetariańskiej ….:) , to czas wesprzeć tych , którzy mięsu powiedzieli „nie „. Przypominam , że sama – mimo, iż mięsa nie jadam , nie zrezygnowałam z jajek , nie przypisuję też sobie żadnej ideologii z tym związanej i szanuję poglądy mięsożerców…..a nawet pomagam wielu z nich się z mięsem pożegnać :)))))))) .

Bolą mnie ataki na ludzi , którzy próbują – nie ważne ,z jakich pobudek – zmniejszyć cierpienia braci mniejszych . Mówi się im , że ” nie będą mieli witaminy B 12 , że mało wapnia , że niedobór białka „…. to byłoby prawdą wyłącznie w przypadku , kiedy wegetarianin jednocześnie zrezygnowałby ze spożywania roślin .

Boli mnie też , gdy ludzie wybierają tańsze mięso zamiast droższego  jajka z małego gospodarstwa : z dwóch powodów;

– mięso i tak nie jest tak tanie , a w jego cenie zawiera się zniszczenie środowiska ( amoniak z masowej produkcji , antybiotyki etc. spływające z kanalizacją z obór i chlewni do ziemi itp.) , zaburzenia zdrowotne (mówię głównie o mięsie z masowych hodowli ) , zniszczenie relacji człowiek – zwierzę ……to tylko przykłady .

– żywność zdrowsza , roślinno/nabiałowa , pozyskiwana bez chemii przemysłowej powinna być tańsza , ogólnie dostępna  i nie ograniczana tysiącami nakazów , kontroli etc – powinna być NORMALNYM , codziennym pożywieniem każdego człowieka .

” Nie ma niczego , co nie dałoby się wytwarzać taniej i gorzej , a ludzie orientujący się wyłącznie według ceny stają się tylko łupem takich machloj „. J. Ruskin ,krytyk sztuki, reformator , filozof 1819- 1900 .

W cenie zdrowszej ( podkreślam – zdrowszej , bo wiadomo , o co chodzi :)) , żywności jest więc pozytywny i długofalowy skutek . W cenie „tańszej” – powszechna destrukcja .

Ale człowiek w kryzysie wybierze cokolwiek . … Nic dziwnego,że brak mu siły , aby podziękować tym, którzy do takiego stanu doprowadzili….

” Nic nie zwiększyłoby szansy przeżycia na tej Ziemi bardziej niż krok w stronę wegetarianizmu „. A. Einstein .

Ponad miliard niedożywionych na całym świecie …. Oficjalnie .

Rosną liczby zachorowań na nowotwory ( proszę pamiętać o niezbędnych marginesach , kiedy mamy do czynienia ze statystyką powszechną 🙂 – ale jednak rosną – w najbardziej cywilizowanych państwach – tam, gdzie pożywienie dawno przestało być życiem .

Lasy wyrąbuje się pod uprawę biopaliw ….”ekolodzy „- piszę w cudzysłowie, ponieważ ci, którym dobro Ziemi leży na sercu,  nigdy by na to nie wpadli – promują biopaliwa i otrzymują solidne subwencje …. Masowa dewastacja apteki Natury ….Masakra .

Cóż więc się wmawia wegetarianom ?

– że brak im wapnia .

Nie . Przypominam :wapń jest w sezamie , orzechach , pietruszce , truskawkach , ananasie , szpinaku ….

A jeżeli już przy wapniu… Chleb . Wypluwany z maszyn , poharatany skracaczami procesów pieczenia …. W zbożu istnieje sobie kwas fitynowy- IP6 – związek fosforu , można powiedzieć , jego forma spichrzowa 😉 , która się wiąże m.in. z wapniem – w takim połączeniu zaś wapń nie może być przez organizm przyswajany. Rzecz jest w obróbce , ponieważ tylko tradycyjne , 24- godzinne ( nie, nie 3- i nie pięcio – to nie wystarczy !) prowadzenie procesu fermentacji to połączenie rozszczepia i wapń może być w organizmie spożytkowany . Tzw. startery piekarskie , przyspieszacze etc. sprawiają , że w moim- choć nie tylko 🙂 –  mniemaniu praktycznie otrzymujemy produkt bezwartościowy zdrowotnie.

A podobno spożycie chleba maleje, małe piekarnie płaczą ….Giganty się cieszą . Czy naprawdę o to chodziło ? Czy ludzie kupujący w gigantach produkt chlebopodobny , z masą „ulepszaczy „, które ulepszają wyłącznie stan konta przemysłu , są bez winy ?

To tak „na zakładce” .  

– że „wege” nie mają wit.B 12  .

Nie. Piwo pszeniczne , kapusta kiszona , sery , jaja – to doskonałe źródła B 12 .

-że nie mają żelaza .

Nie . Buraki czerwone , strączkowe ,  topinambur ( pyszny smażony w woku , jak frytka 🙂 , wiele liściastych warzyw ….i tych zawierających wit. C, bo ona wzmaga przyswajanie żelaza .

– że niedobór kwasu foliowego

Niedorzeczność . Nawet tak prawomyślna rządowo instytucja , jak Deutsche Gesellschaft fur Ernahrung musiała ostatnio przyznać , że wegetariańskie dzieci są zdrowsze od tych jedzących mięso .Endywia , szpinak , brokuły ….- tam jest mnóstwo kwasu foliowego .

-że niedobór białka .

Pomijając fakt , że większość z nas wcina i tak ZA WIELE białka , aniżeli potrzebuje, co też wpływa na równowagę , to jest go wystarczająco w warzywach strączkowych ( soi ze względu na GMO nie polecam i dziwię się, że podobno przyjazne wegetarianom gazety od samego początku promują potrawy z soi  ) …

„Jestem wegetarianinem i antyalkoholikiem , bo tak mogę czynić lepszy użytek z mojego mózgu”. T. Edison

I tak kończę słówko 😉 o wege . Bo wege , to przede wszystkim wybór sumienia .

————————–

w w w.dge.de (Deutsche Gesellschaft fuer Ernahrung ) – posłuszna instytucja rządowa zajmująca się żywnością w duchu FDA 🙂

coś po polsku :

-w w w. pttz.org / praca zbiorowa – E.Baca , K.Skibniewska i in. ” Wpływ warunków technologicznych produkcji chleba pszennego na stopień rozkładu kwasu fitynowego . ” pdf , 2009

Posted in aktualności, odżywianie, zdrowie | Leave a Comment »