Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Serce.Kardiologia naturalnie.cz.12 .

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 7, 2011

….Ale magiczne działanie , jak i wiedza Kabały , nie wytryskują z duchów, upiorów lub czarostwa nijakiego, lecz z naturalnego biegu subtelnej natury.  Paracelsus

W upale sercu ciężko , gorąc wzmaga jego ognistą naturę  , ale…czy zauważyli Państwo, że ludzie zakochani łatwiej znoszą nawet upał ? Jakby wewnętrzna klimatyzacja :))) :niby wrzątek , a jednak ten wrzątek toruje drogę przez ogień – alchemia miłości 🙂 : powiązania światów podobno odrębnych …

Dawno temu ;), czyli w 1964 Pan J.S.Bell , irlandzki fizyk , „stwierdził , że udowodnił „:) , iż oddzielone od siebie obiekty , które kiedyś były ze sobą w jakiś sposób połączone , niepostrzeżenie zmieniają przestrzenne oddalenie , o ile chociaż u jednego z nich nastąpi odmiana – wspominałam kiedyś o tym w nieco innej formie , teraz czas, by odnotować tu tzw. teoremat Bella. Krócej ( a może nieco jaśniej:) : taki ot foton 🙂 wedle Pana Bella posiada we Wszechświecie partnera i kiedy ów zmieni swój kierunek , zmienia się i kierunek pierwszego , bez względu na czas i przestrzeń: można rzec , odzwierciedlenie zasady nielokalności, o której było (oględnie , ale jednak:), również.

Na teoremat rzucili się kumple po fachu :), konkretnie: od końca lat sześćdziesiątych badania Pana Bella nie zaznały spokoju :Kocher, Clauser, Rowe ….było ich wielu . Niektórym nawet podobno „udało się udowodnić nieprawidłowość teorematu „, ale ….co faktycznie można w obszarze kwantowym udowodnić i w jaki sposób , pozostawmy to na razie Ekspertom:) . Dla mnie istotnym w tej historii było , że teoremat Bella niebezpiecznie zahaczał o podwaliny teorii Pana Einsteina (J.S.Bell „On the Einstein- Podolsky- Rosen paradox” -Physics, 1(3), 1964 i że wywołał aż tyle zamieszania ….

Mechanika (tu w szczególności :mechanika) kwantowa nie wydaje mi się z gruntu całkiem pozbawiona sensu , jakkolwiek w moich oczach posiada wciąż (podobnie, do innych dziedzin:) więcej pytań niż odpowiedzi i jest raczej forpocztą do poszerzenia/zastąpienia? fizyki klasycznej ,nad którą znęcałam się 🙂 w poprzednich odcinkach, aniżeli czymś wystarczająco solidnym , by na nim budować całą twierdzę:). Ale zamiast posądzać ją o fałsz , możnaby było się uprzeć i przejrzeć „solidność”:)  einsteinowego przedstawienia ukrytych zmiennych … A potem zerknąć do Bohra i Heisenberga , czyli ich „kopenhaskiego tłumaczenia mechaniki kwantowej” .

Wnioski z lektur  jak zwykle pozostawię Państwu , skupiając się na sercu , dokładniej , co miał Bell do serca:).

Przytoczona wcześniej infoenergia serca jest więc w założeniu , w postaci „piątej siły” wszędzie jednoczesna. I Pan Bell nieźle wpisał się teorematem w jej środowisko 🙂 .Nie poddajemy się jej wpływowi tak, jak np.wpływowi od zewnątrz – deszczu czy wiatru, ale stanowimy jej część. Tu świetnym przykładem wydaje się żarliwe życzenie czy modlitwa -szczera i serdeczna , nie odklepywanie litanii 😉 , w której , puszczając wyobraźnię pospołu z fizyką kwantową :), spajamy się z tą właśnie infoenergią , co pozwalałoby odrobinkę zrozumieć komunikację poza wzrokiem i słuchem.

Kardiologia energetyczna ma w zanadrzu sporo teorii o systemicznej pamięci, przenoszeniu infoenergii  , dualizmie fala-cząsteczka , nielokalności etc., a wszystko to potwierdza doświadczeniami „kardiowrażliwców” w procesie ich zdrowienia.

W nawale hipotez i ich „anty” mam nadzieję, nie umknie najważniejsze: poza „nauką” i „naŁką” jest coś , co nie musi być wyrażane słowem: jest to , co czujecie i widzicie i co nie musi być „dowodzone „niczym, ponieważ i tak istnieje -tam, w środku: połączenia serce:serce. W dowolnej 🙂 z form: modlitwa, ruch…odczucie wymiany energii , uwolnienie się od fałszywego obrazu narzuconego wytresowanym mózgiem , kontrolującym i zabraniającym czegokolwiek poza tym, co zaprogramowano….często przy naszym obfitym udziale.

Nieraz pewnie słyszeli Państwo, do czego są zdolni ludzie z miłości:)…. w większości już nie śmieszne , bo to budzące ogromny szacunek wysiłki , o których mówi się „nadludzkie”-mogą wzbudzić uśmiech , ale podziwu.

Kontakt z własnym sercem umożliwia więc kontakt ze ….wszystkim, co istnieje ? I …nie jest to kwestia „mieć”, ale „być”?

Otwartość na wszystko, co istnieje , zamiast oczekiwań WOBEC wszystkiego, co istnieje , zamiast wiecznej kontroli i pożądania racji ?

Prawda, że niełatwe?

Ale chociaż kuszące? 🙂

Dlaczego więc, jeżeli już Paracelsus dostrzegał , a nawet wymieniał w swoich pismach „siłę witalną” , która „nie zamkniętą w ciałach ludzkich, lecz obejmuje je, jako wieniec promienisty , siła to z wewnątrz , a może być użyteczną bez względu na odległość (…) . Z tego wieńca promienistego jest obraz ludzkiej choroby albo zdrowia ….”(tłum.własne)- jeżeli On już TO odnotował, dlaczego tak lekko, rozkosznie lekceważąco , zamieciono „piątą siłę” pod dywan ?

Paracelsus nie był jedynym, ale postać to niebanalna i boleśnie prawdziwa . Ale dla Paracelsusa nie ma miejsca w oficjalnym systemie zachodniej edukacji medycznej ? No dobrze, w krajach niemieckojęzyczych wspomina się Go na „typowych kierunkach medycznych” , acz rzadko. Co z resztą ?

Z perspektywy energokardiologii nie istnieją przestrzenne ani czasowe ograniczenia , które uniemożliwiałyby infoenergii serca działanie – komunikację , w tym….negatywną, bo nie oszukujmy się : ona ma też stronę cienistą:). Tam też mówi się też o przekazywaniu „negatywnej energii ” ( z którym to pojęciem niektórzy będą się kłócić- na zdrowie 🙂 -mogącej spowodować fizyczne lub psychiczne szkody- jest na to określenie : telesomatyczne .

Paracelsus nie dysponował aż tak szerokim nazewnictwem :), ale czy poszukiwania kardioenergetyki nie są mizerną(dobrze, że w ogóle są)  kontynuacją w świecie, który chwali się „nowoczesnością” i „postępem” ? Po tylu wiekach ?

O tak, naŁka lubi posądzać o „ciemnotę” , „zabobony” i ogólne „voodoo” , ale w takim razie dlaczego tak wielu naŁkowców wciąż się boi narazić ludziom ” w zabobonach” biegłym  ? I dlaczego do tej pory nie znaleźli „dowodu” , które tak kochają , dowodu na to , że energia serca NIE istnieje ?

Co przeszkadza powiedzieć często skłóconym , zmęczonym, chorym ludziom , że relacje z innymi stworzeniami
(bo nie tylko z innymi ludźmi) są bardzo ważnym aspektem ICH własnej egzystencji ? Czy na to potrzeba taśmowo produkowanych opinii taśmowych autorytetów ?

„Istnieje coś w strukturze świadomości, co wymaga teraźniejszości „innego” jako obiektu odniesienia pozwalającego uzmysłowić sobie mój byt”. -dr Eliot dla Noetic Sciences Rev.,’ 97

Noetic Sciences ? Jest coś takiego , cały , wielki instytut (w ww.noetic.org ) , w którym organizuje się wykłady np.pod tytułem :” Ty jesteś lekiem (własnym , przyp.mój) i to wystarczy” . Tak proste, a jednak wymagające rzeszy naukowców , by TO uwiarygodnić ?

Tony papieru , lata pracy …..wszystko , by opakować najprostsze z prawd i sprzedać je pod egidą ekskluzywnej , „nowej” nauki o mądrej nazwie….

——————————-

Lektury:

poza wymienionymi wcześniej w cyklu oraz u góry :

A.Eliot :” The Hermit’s Message „, Noetic Sciences Review , 42, 1997

„Labyrinthus medicorum oder vom Irrgang der Aerzte „-Paracelsus , Insel Verlag, 1924

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: