Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for Kwiecień 2011

Serce. Kardiologia naturalnie. cz. 10

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 23, 2011

Nastolatki szaleją . Ktoś powie : nie bardziej niż zwykle .Nie będzie to całkiem prawdziwym, gdyż , o ile wciąż istnieją dziewczynki lat 11 , których „szaleństwo” wyraża się w podstawieniu komuś nogi i uciesze z tego , niestety coraz więcej jest i takich, które lubią pogrozić koleżance nożykiem . Dziewczyny- nastolatki. Chłopcy też , ale jakby zdawali sobie sprawę , że sytuacje , w których to oni , nie dziewczyny , reprezentują siłę fizyczną , odchodzą do przeszłości…przynajmniej w sporej części.

W poprzednim odcinku wspominałam o wpływie matek na płód , dzisiaj trochę o konieczności zwrócenia uwagi na intensywnie przeżywane uczucia negatywne , które, choć należą do życia , nie są nam niezbędne aż w takim stopniu , w jakim wielu uprawia je na codzień.

Skargi na los rozlegają się pewnie w podobnym stopniu , jak kiedyś , a przecież zdawałoby się , żyjemy w lepszym;) , bo „cywilizowanym” świecie .Czy więc do wszystkich skarg mamy prawo ? I czy to , o czym sądzimy , że jest dla nas niesprawiedliwym batem od losu, faktycznie spotkało nas niezasłużenie?

Czy brak najnowocześniejszego IPada może być powodem nienawiści do rodziców ? Okazuje się , że może.

Niezaproszenie na pogwarzanki w kręgu małych złośnic -powodem do wkłucia koleżance igły w nogę ? Również.

Przyjście na mecz w nieodpowiednim szaliku ? A- to to już może być powodem do wydania wyroku śmierci.

Smutne? Nie: już tragiczne i żałosne zarazem .

A potem „Za co mnie to spotyka….”

Jak często widzimy siebie w innych i jak często jesteśmy dla nich dobrzy ?

Banał? Może. Powtarzam ? Tym lepiej – a nuż ktoś zapamięta :).

To , że agresja  wzmaga frekwencję serca i ryzyko uszkodzenia ścianek arterii , zostało już powiedziane .Przypomnę: krew pompowana z wzburzonego serca do obiegu wystrzeliwuje płytki (krwi) przez arterie , jak armatnie kule : to ciemna strona złości . Ciemnia 😉 pochodząca z cynicznych , nastawionych na walkę (nawet ze sobą samym ) mózgów , wyzwala poziom hormonów stresu przygotowujących na to , aby przyjąć , czego oczekuje mózg . Mózg agresywny oczekuje agresji , karmi się nią , napędza aż do ….zejścia lub zmiany sposobu bycia .Hormony sprawiają , że komórki tłuszczowe „podają” tłuszcz do krwioobiegu …arterie zaczynają się dławić , moc wyrzuconych agresją hormonów stresu ściska płytki krwi i…mamy ogniska miażdżycowe: biedne , mądre serce , które naturalnie przeznaczone jest m.in. do służby pośrednictwa między mózgiem a ciałem , wypada z gry.

Jak poczyna się wrogość ?

Podobno od cynicznych myśli , odznaczających się m.in. jednostronnym pojmowaniem rzeczywistości , fałszywie pojętym , wypaczonym sceptycyzmem  , nieugiętym wobec argumentów innych  i tak samo traktowanym poczuciem sprawiedliwości . Czynniki te potencjonuje stan wściekłości : w nim kwitną najniższe przejawy mózgu , najprymitywniejsze , zaprogramowane wyłącznie na przeżycie jednostki poziomy zachowania. Ciało znajduje się w stanie wojny z resztą świata , przyjmuje wszelkie , werbalne i niewerbalne , prawdziwe i fałszywe zagrożenia i zwraca się w końcu przeciw każdemu i wszystkiemu , co jego mózg zaprogramował jako zagrożenie bytu , obojętne, czy ryzyko to jest realne czy wyobrażone .

Takie nastawienie , powtarzane regularnie , sprawia , że w istocie na agresora zwalają się 🙂 wszelakie , równie agresywne zachowania innych : tak działa rezonans.

Spójrzcie na ludzi , którzy na twarzy noszą złość : czy lubicie przebywać w ich towarzystwie , czy dobrze się w nim czujecie? Jak reaguje na takich ludzi Wasze serce?

Jak reaguje Wasze serce na twarz, w której ….

zwężone oczy . Napięta szczęka . Nadęte skrzydełka nosa. „Chomikowe ” policzki . Krople potu …najpierw małe …
Wąskie, zaciśnięte usta : relikt radości , której nie zaczęto nawet kosztować , która zaledwie pojawiła się na horyzoncie :). Powieki przybierają z czasem ( u wścieklic i wścieklików:)) brązowawożółty odcień -efekt melaninowych składów , lustro chronicznego , silnego stresu: stanu alarmowego zakłócającego normalną przemianę melaniny.

Nie, nie wystarczy 🙂 .

Głębokie zmarszczki i , często , plamy : wojenny makijaż organizmu ….

Przed świętami … może dosyć :).   Doktor Dean Ornish udowodnił , że zmiany sposobu bycia na pozytywne , rozwój łagodnego , życzliwego stosunku do innych jest w stanie spowodować częściowe złagodzenie efektów życia dyktowanego agresją i …zapobiec operacjom serca , lecząc jednocześnie jego zaburzenia .

Dr Ornish pisze:

„Coraz częściej dochodzę do wniosku , że choroby serca nie są tylko anatomią, ale przede wszystkim metaforą „.

Chwileczkę- czy emocjonalne niże mają wyłącznie negatywne efekty?

Nie całkiem .Przynajmniej nie w opinii wymienianego tu już dra M.Csikszentmihalyi , twierdzącego , iż „ciemna strona” osobowości odgrywa ….centralne znaczenie w przetrwaniu . Biorąc nawet pewien margines na psychologiczne interpretacje 🙂 , kiedy przyjrzymy się teorii Pana Csikszentmihalyi i porównamy z obrazem zaciętości ludzi wszelkimi dostępnymi metodami walczącymi o byt…no niestety, tu nie trzeba nawet Pana Mihalyego. Jeden drobiażdżek : nawet , gdy zawziętus:)  przetrwa kryzys, może go dopaść kryska 🙂 PO kryzysie =zawziętus jednak nie przetrwa 😉 . Stąd teorie „centralnego znaczenia ciemnej strony w przetrwaniu”  , jakkolwiek nie pozbawione podstaw, traktowałabym jako jedne Z , jako bazę ujęłabym raczej wypośrodkowanie emocji , w czym od dawna , pamiętając choćby o medycynach Wschodu nie jestem odosobniona .

Krótko : nie popłaca ani zbyt miękkie ani zbyt twarde serce , stanem idealnym zaś byłby wykres EKG określany
” spokojem amplitudowym” 🙂 …Czy ja już mówiłam , że „stany idealne ” to te, do których się zawsze dąży i rzadko kiedy osiąga..?:))))

A tak z przymrużeniem….Ileż prawdy jest w polskim „jak się ma miękkie serce, trzeba do tego twardej d……..”:))))).

Podsumowując rozważania o „ciemnych i jasnych ” stronach „ja” działających na energię serca i odwrotnie , pragnę jeszcze przypomnieć tzw. kosmiczne prawo łączności : dwa systemy , które nawiązały kontakt energetyczny , zostają poprzez niezliczoną pamięć komórek ,w których zapisane jest ich połączenie ,  powiązane na zawsze .Nasz temperament energetyczny to manifestacja tychże wspomnień komórkowych , więc połączeń z istotami żywymi oddziaływującymi na nas całe życie . Energia serca w ujęciu energokardiologii lub kardioenergetyki jest swoistym „klejem” spajającym nas w naturze . Stąd  jest tak ważnym , jak traktujemy Innych ,  jak pozwalamy traktować siebie , w czyim pobliżu przebywamy najczęściej , z kim nawiązujemy kontakty i jak one wyglądają .

Kiedyś funkcjonowało powszechnie powiedzonko : „Z kim przestajesz, takim się stajesz „:) . Nie wiem, ile miał pojęcia  jego autor o energetyce serca i pamięci komórek , ale ukuł zwrot doskonale oddający jej sedno , dlatego czasem brak odpowiedzi na agresję jest najlepszą formą naszej reakcji 🙂 .

Co, jeżeli czyjaś agresja bardzo energię naszego serca nadszarpnęła ?

Poza refleksjami , ćwiczeniami na świeżym powietrzu 🙂 i dystansem do życia możemy pomyśleć o podkarmieniu serca zupełnie materialnie 🙂 , nie tylko owocami i ziołami , o których już pisałam , ale np. zwiększeniem udziału roślin strączkowych w diecie , „podmieniając” je stopniowo w miejsce mięsa , szczególnie tego ze zwierząt hodowanych masowo .

Mówiąc o strączkowych w przypadku zaburzeń serca mam na myśli szczególnie ciemne , czerwone odmiany fasoli i soczewicę , zawierające mnóstwo kwasu foliowego obniżającego poziom wspomagającej zapalenia homocysteiny  – w procesie ( b. ciekawym 🙂 …odwrotnej  przemiany  jej w nieszkodliwą arteriom metioninę .

Ponadto przypomnę o granatach 🙂 , tzn.owocach granatu , ale przecież właśnie zrobiło się ciepło i możemy zahodować sobie np. donicę rozmarynu . Szkoda, że większość , używając go głównie od święta , do przyprawiania mięs , nie zdaje sobie sprawy z jego silnego , a pozytywnego oddziaływania na serce . żute na surowo ( ok. dwóch dziennie ) listki rozmarynu (przez ok. dwa tygodnie do miesiąca, potem przerwa , proszę stosować rozmaryn głównie sezonowo)  wspaniale tonizują serce – uwaga standardowa: oczywiście pod warunkiem, że nie mają Państwo na rozmaryn alergii ( nie słyszałam o takim przypadku , ale …..:).

Przy okazji pozwolę sobie też wymienić bardzo mało tu znaną , a niezwykle bogate w  kwasy omega – 3 : portulakę (Portulaca oleracea /sativa ), uznaną za najlepsze  roślinne źródło  omega – 3. Ziółko można uprawiać dosłownie wszędzie , więc i na balkonie , a że zawiera i glutation i vitaminkę C ,i wapń i magnez (relacje w ilościach pięknie odpowiadających sercu ) , powinna zasłużyć na Państwa uwagę . 

Czy te słowa pomogą ludziom za nic mającym każde zdanie innych różniące się od prezentowanego przez nich ,  i za nic ich zdrowie i życie ? Pewnie nie .Ale jeżeli w chwili , gdy serce odmówi współpracy, pomyślą :” Może trzeba było inaczej….może postępowałem/am niewłaściwie ?” – to to „może ” będzie mi małą nagrodą za czas , który tu spędziłam , bo …pomoże im zrozumieć , dlaczego …Lepiej późno niż wcale .

Autentycznego Zmartwychwstania Państwu życzę i naprawdę Wielkiej Nocy , Nocy Przemienienia .

——————————

Lektury :

poza wymienionymi wcześniej w cyklu :

Dean Ornish „Lebe gut „., RM- Buch -und Medienverlag, 2002 ,

w w w.pmri.org (strona dra Ornisha)

Reklamy

Posted in aktualności, kardiologia naturalnie, odżywianie, zdrowie | 4 Komentarze »

Witamina C : chłodnym okiem.

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 11, 2011

Zadziwiające : witamina C jest czytelnie i konsekwentnie zdokumentowana w literaturze medycznej , że leczy ostrą postać  polio ,  hepatitis – choroby uważane przez medycynę za nieuleczalne…. Th.E.Levy, MD, JD

Kiedy usłyszałam , że „gdyby ludzie wiedzieli o wszystkich właściwościach witaminy C, przemysł farmaceutyczny by padł , a społeczeństwo wreszcie było zdrowe i żyło długo „, poczułam lekki dyskomfort. O ile prawdą jest, że mamy do dyspozycji dane przez naturę multum z niej substancji  , przez etnomedycyny zaś -metody terapii, ,których powszechna znajomość , dostępność i praktykowanie faktycznie stanowiłoby poważne wyzwanie dla big pharmy , to w przypadku witaminy C , szczególnie tej „wzbogaconej” najróżniejszymi syntetycznymi dodatkami , musiałabym się dobrze zastanowić , zanim obdarzyłabym tę substancję w TEJ formie aż takim promieniem rażenia :).

Tym razem spróbuję więc podjąć się wyważenia opinii o potrzebie stosowania wit C , co mam nadzieję zachęci tak jej przeciwników , jak i bezkrytycznych wielbicieli do odrobinki dystansu 🙂 .

Przy okazji małe sprostowanie oczywistego błędu powielanego niestety w wielu wypowiedziach ludzi autorytatywnie przyznających sobie prawo do „jedynej słuszności” : nie jest prawdą , że JEDYNIE organizmy człowieka i świnki morskiej nie syntetyzują witaminy C. Nie robią tego również nietoperze , węże i niektóre ptaki , a gdyby się przyjrzeć lepiej , pewnie znalazłoby się jeszcze trochę zwierzaków tej zdolności pozbawionych.

Co do Linusa Paulinga – promotora witaminy C , pamiętam świetnie , co kiedyś o Nim pisałam , jednakże argumenty przeciwników rzeczonej witaminki , że „jadł tyle witaminy C i umarł na raka prostaty ” pragnę uzupełnić o „drobny fakt” , że Pan L.Pauling zmarł w wieku lat 93 , co do zaś „umierania NA raka prostaty” pragnęłabym  skierować Państwa uwagę na moje poprzednie artykuły w cyklu o nowotworach tejże  .Nawiasem mówiąc , polecam artykuł w j.niemieckim na w w w. forum- gesundheitspolitik.de pod tytułem ” Auch nach 20 Jahren: kein signifikanter Nutzen des PSA – Tests zur Senkung des Risikos an Prostatakrebs zu versterben zu entdecken ” (czyli w wolnym tłumaczeniu
: )”I po 20 latach nie dało się udowodnić znaczących korzyści testów PSA w obniżeniu śmiertelności w przypadku raka prostaty”- co w skrócie zawiera sedno tematu:))  ) -strona jest silnie reprezentowana przez znaczących niemieckich badaczy , lekarzy , dziennikarzy  zainteresowanych głównie pozytywną zmianą polityki zdrowotnej i , jakkolwiek też pełna najróżniejszych, niekoniecznie z mojej strony pożytecznych idei 🙂 , to jednak oscylująca w kierunku zdrowego rozsądku . Jednocześnie nadmienię , że zażarty krytyk metody Pana Paulinga , Pan Ch.G.Moertel z…no tak mi przykro 😉 , z TEJ słynnej Mayo Clinic 🙂 , umarł również w 1994 , ale …mając lat 64 . I to by było jednak po stronie kwasu askorbinowego , askorbowego, L-askorbinowego , heksarunowego…:))  – zaraz pewnie ktoś wrzaśnie , że „witamina C  to suplement , element /zastępczy/ żywienia , a kwas askorbinowy to substancja chemiczna „:) – bo i takie zastrzeżenia usłyszeć można :))))) , ale proszę wybaczyć , będę posługiwać się obiema nazwami w dowolnej konfiguracji i za każdym razem będę miała na myśli to samo :))))… ponieważ ten blog jest dla Wszystkich  .

Najpierw zalety : zwolennicy wit. C uważają , że „zwalcza ona (prawie) wszystkie choroby „, włączając AIDS (przypominam , w moim ( i nie tylko)  mniemaniu AIDS jest kolejnym humbugiem przemysłu f., p. poprzednie wpisy) , hepatitis B i C, mononukleozę , polio , nowotwory …..na zwykłych przeziębieniach kończąc .

Gdyby tak było naprawdę , dlaczego zostaliśmy jej tak okrutnie 😉 przez Matkę Naturę pozbawieni? Dała nam ją w roślinkach ? Ale dlaczego zwykły pies może ją ” sobie wyprodukować ” , a człowiek , Pan Stworzenia :)))), podobno NIE ?

Błąd genetyczny?

No proszę , i ten błąd nie został naprawiony nawet po tysiącach lat?

Powiedzą Państwo , że przecież dostarczamy sobie z   pożywienia wiele substancji , których nie wytwarzamy sami i zgoda , ale tu zaczyna się pytanie o miarę , ilość tychże substancji i sposób oraz okoliczności ich dostarczania .

Powiedzą Państwo , że „toż to antyoksydant „, że „wolne rodniki , że przyśpieszają nasz rozkład  , że uszkadzają DNA ” …..No tak, ale…przypomnijmy sobie dobrze, kiedy wybuchła histeria , że „wolne rodniki są całkiem BE i że nasz organizm jest , biedactwo , atakowany przez nie i w ogóle one nie są nam potrzebne….No kiedy?

O ile zgoda , że NADMIAR wolnych rodników korzystny dla nas nie jest , jak nadmiar wszystkiego zresztą i wówczas roślinki neutralizujące te zaburzenia w równowadze są nam niezwykle przydatne , to nie mogę zgodzić się z bezsensem ich istnienia w ogóle.

Bo kto np. w mitochondriach zabiera się za inicjację spalania tłuszczu ? Kogo wykorzystują leukocyty do niszczenia wrogów ? Kto bierze udział w procesach krzepnięcia krwi ? ……W wielu jeszcze pytaniach odpowiedź pozostaje ta sama: wolne rodniki tlenowe. Odnośnie istoty ich samych napisano sporo , zachęcam więc do zapoznania się z każdą dosłownie lekturą na ich temat – a to dlatego, by wyrobić sobie zdanie , jak różne są ich funkcje i rola .

Ktoś może zapyta : no dobrze, więc załóżmy, jest ich w pewnym momencie za dużo i to jest źle, prawda? Prawda. Więc dlaczego Natura nam nie dała wit c , utleniacza, który mają na tę okoliczność zwierzaki i rośliny ( ale mają i w tej roli np.wit. E )? Dała . Jest nim „cholesterol LDL” ( dlaczego w cudzysłowie , p. wpisy o cholesterolu ) . Tymczasem….co niektórzy robią z cholesterolem?

Więc….co robić ? Nie przyjmować witaminy C ? A przeziębienia? A inne choróbska, z którymi tak miło się nam ta C komponuje , a szkorbut wreszcie? Dlaczego mamy sobie nie pomóc substancją , którą stworzyła natura???? Dla nas to było , na pewno! :))

I tu pragnę uspokoić :oczywiście, że nie ma niczego złego w przyjmowaniu tej substancji z natury. Wraz z nią przyjmują Państwo słoneczną energię , witalność , wiele innych komponentów zawartych w najwspanialszych darach Natury właśnie , mało tego: że spożywając ją w postaci naturalnej, np. w owocach dzikiej róży, praktycznie nie narażamy się na niebezpieczeństwo przedawkowania ….Czujni zaraz powiedzą: Ejże, wit. C i przedawkowanie ? Przecież to prawie niemożliwe….Pamiętają Państwo ? „Prawie” robi różnicę. Ta sama reguła dotyczy witaminy C.

Bo czy sacharoza , skrobia kukurydziana ( a z jakiej to kukurydzy, bo niemodyfikowaną dzisiaj znaleźć to jak igłę w stogu ? ) , kwas stearynowy…, którymi wzbogacone są często tabletki witaminkowe rzeczywiście są takie zdrowe? Nie będę się znęcać :). ….jeszcze troszkę 🙂  . Bo nie mogę zapomnieć o aspartamie (lub jego nie lepszych ekwiwalentach ) goszczącym częściej niż zwykle w musujących „wapnach z witaminką C” .

Czy wiemy też, że ładowanie w siebie syntetycznej wit .C może :

– zakłócić działanie tabletek antykoncepcyjnych ( może podnieść poziom estrogenu, wobec czego skutki uboczne piguł będą bardziej uciążliwe , ale oczywiście na żadnej ulotce tego nie zobaczymy )

– spowodować fałszywie ujemny odczyn na obecność krwi utajonej w stolcu

– fałszywie niski odczyn moczu

– biegunkę

-nudności

– skurcze w dole brzucha …i nie tylko ?

Nie wspominam tu o kamieniach nerkowych, ponieważ opinie na ten temat są dosłownie po połowie i jest to konrowersja bardzo znana , osobiście nie sądzę , aby miała ona znaczącą w tworzeniu ich rolę.

Nie chodzi mi też absolutnie o jej zdyskredytowanie :jedynie o odrobinę trzeźwości w sięganiu po piguły mające na celu głównie maskowanie symptomów różnych zaburzeń , przynoszące doraźną zaledwie poprawę .

Nie chcę , aby witamina C zniknęła ze sklepów – w żadnym przypadku, jest potrzebna , byle stosować z umiarem i wiedzą .Z nieprzymuszonej woli powiem Państwu , że armia US stosuje spore dawki kwasu askorbowego w postaci iniekcyjnej w przypadkach ciężkich poparzeń i to z ogromnym powodzeniem – to plus dla niej , czyż nie ? Stąd jestem przeciwna stanowisku FDA ( ach, starzy przyjaciele :))))) , które właśnie ….zagroziło pozwem producentowi tej właśnie – iniekcyjnej postaci witaminy C , jeżeli nie zaprzestanie jej produkcji ! Czy to miałoby oznaczać , że wojsko US byłoby pozbawione tej pomocy? Ależ skąd 🙂 , wojsku wolno . Ale co wolno wojewodzie ……A NIH …NIH (National Institutes of Health)  odmawia badań tej metody . Dlaczego ? Bo okazałoby się , że jest lepszą od bardziej inwazyjnych i może być stosowana powszechnie w ramach podstawowego postępowania w podobnych przypadkach ?

Teraz znowu drugie oblicze witaminki 🙂 :

Załóżmy , że bierzemy aspirynę . I witaminę C. W tej parze aspiryna obniży skuteczność witaminy .Obniżą ją też doustne środki antykoncepcyjne , barbiturany , chinidyna , oleje mineralne , salicylany , sulfonamidy, tetracykliny …tytoń.

Czyją skuteczność obniży z kolei witamina C ? Leków przeciwzakrzepowych , antycholinergicznych ( wystarczy przeczytać ulotki branych farmaceutyków by się dowiedzieć do jakiej grupy należy dany lek ) , duże dawki zmniejszą też wchłanianie miedzi .

Co do barbituranów  – zwiększy ich skuteczność – co może być niebezpieczne.

To podstawowe , znane od lat interakcje . Ale wielu wciąż wcina aspirynę i popija wapnem z witaminą C. Tylko po co ?

Znowu Państwo powiedzą , że odstraszam ? To coś dla równowagi: witamina C ( w dużych dawkach ) przyśpiesza metabolizm alkoholu 🙂 .

Dla równowagi też naturalne i dostępne u nas jej bogate źródła :

-owoc berberysu

-owoc rokitnika

-czarna i czerwona porzeczka

-dzika róża

-cytrusy ( z tymi już różnie bywa, czasem w pomarańczach z daleka nie znajduje się ani miligrama witaminy C )

-natka pietruszki

-koper ogrodowy

-brokuły

-papryka czerwona

-poziomki

-rzeżucha

-szczypiorek

-kapusta (też kiszona )

-ziemniaki ( NIE tłuczcie ich przed podaniem , serwujcie całe i najlepiej , jeżeli z dobrej uprawy, w skórce)

….. i wiele innych . Czy problemem jest wyhodowanie sobie rzeżuchy nawet zimą, na nasłonecznionym parapecie ?

A …jeżeli już tak bardzo chcemy „witaminę z wapnem ” , to zagryźmy tę natkę ananasem , kozim serem , migdałem , sardynką ….chyba  , że nam się po prostu zadbać o siebie NIE CHCE .

——————————————————————-

Lektury :

w w w.nutritionj.com ” Vitamin C in human health and disease is still a mystery”? K.A.Naidu , 2003 , 2, 7,

w w w.tomlevymd.com (Dr Thomas Levy )

T.Levy ” Curing the incurable : vit c., infections , disease and toxins „,

w w w.fda.gov

w w w.nih.gov

Posted in aktualności, farmakologia, odżywianie, zdrowie | 1 Comment »