Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Serce.Kardiologia naturalnie.cz.9.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 31, 2011

Kiedy izraelska firma BioLine Rx (reg.trademark ) opracowała żel „na zawał serca” -BL-1040, przeznaczony „do ochrony mięśnia serca” , ucieszyłam się i zmartwiłam jednocześnie.  Radość spowodowała świadomość docenienia roli brązowych wodorostów od lat stosowanych w kuchni japońskiej wakame=Undaria pinnatifida i upowszechnienie tego, smutek- aktualna sytuacja w Japonii, skażenie środowiska i …jednoczesne zawłaszczenie kolejnej cząstki Natury, gdyż żel- jak można się było spodziewać- jest opatentowany. Firma  zrobiła niezły , jak na początkującą:) deal na 282 miliony dolców i nic dziwnego, że jej akcje poczuły się dobrze:).

Dlaczego uczynili to Izraelczycy, nie – Japończycy? Przecież Uni Hokkaido prowadził badania nad fucoxantyną zawartą w Undarii pin., ale jeszcze do mnie nie dotarło, by coś w związku z tym opatentowano.

Nie chciałabym się poddać zamysłowi, że opatentowanie klasycznego pożywienia i wszechobecnego leku w Nipponie spotkałoby się z niewielkim zrozumieniem nawet tak spokojnych ludzi, jak Japończycy , Izrael zaś nigdy nie przejmował się poglądami typu „co kto powie”, nie wyłączając poglądów własnych obywateli, coraz głośniej domagających się zmiany polityki międzynarodowej zresztą, ale…..To tylko takie „zamysły”:).

Staram się docenić fakt istnienia żelu (bo kto go zrobi sam i „zapoda”:), w warunkach domowych?Niewielu) bez względu na główne powody jego produkcji, które niestety, w naszych czasach są zawsze i w każdym przemyśle te same.

Tymczasem medycyna Wschodu od dawna stosowała brązowe algi w oczyszczaniu krwi, wzmacnianiu żył i reprodukcyjnych organów wewnętrznych,  regulacji biologicznych rytmów u kobiet …i nie ograniczała żadnymi licencjami jakiejkolwiek z ich właściwości. Amerykanie z kolei dostrzegli potencjał brown seaweed przede wszystkim w odchudzaniu…no tak:))))))- przypominam, że bez ruszania się nie pomogą nawet algi. Przestrzegam też przed piciem „na umór” (niestety, niektórE-bo to panie zwykle, potrafią) octu jabłkowego bez jednoczesnej zmiany pożywienia ze śmieciowego na odżywiające i bez wprowadzenia spacerów na świeżym powietrzu (jakkolwiek ironią by teraz „świeże” powietrze zatrąciło;). Wszelka przesada również i tutaj może przynieść efekty, których bynajmniej nie oczekujemy, np.problemy z nerkami.

Co do wodorostów zaś…

Nie wiem, jak teraz będzie wyglądał ich zbiór i w jakich miejscach zostaną pozyskane , ale pewnie jak nie żel, zaraz pojawi się coś nowego:). Na razie chodźmy jeszcze kawałek drogą serca , drogą, na którą wejść nie zawsze jest łatwo, ale kiedy już tam jesteśmy, nie chcemy jej opuścić.

Wiosna wybuchła z całą mocą i …sygnały ambulansów bynajmniej nie ustają. A przecież tak pięknie….

Coraz częściej słyszę też o problemach sercowych dzieci, młodzieży i nie chodzi o nieszczęśliwą miłość. Nie będę odkrywcza podtrzymując pierwotny pogląd, że ogólna sytuacja -nazwijmy ją mentalną, złe odżywianie i wszechobecne toksyny przyprawiają już najmłodszych o zawał , ale może warto przypomnieć, gdyż mówiąc o chorych, wciąż traktuje się ich jako biedne, niewinne ofiary ,tymczasem o ile w przypadku dzieci mogę to zrozumieć ( winą bywa nawet złe pożywienie rodziców) , w przypadku dorosłych choroby są zwykle ciężko zapracowanymi „zdobyczami” , pół biedy, gdy z braku wiedzy i finansów (tak, dobra żywność kosztuje, przynajmniej w mieście, ALE choroba kosztuje jeszcze więcej ) , gorzej, gdy świadomie: kiedy wiemy, że „margaryny, cola, jaja z klatek itp.” są śmieciem, ale jemy je mimo wszystko.

To bardzo surowe? Przyznaję. Ale patrząc na człowieka , który 30 lat ładował w siebie zupki w proszku, popijał colą, sztucznymi soczkami , przeplatając fast foodem „BO MU SIę NIE CHCIAŁO JADAC INACZEJ” , mam ochotę powiedzieć: SAM TO SOBIE UCZYNIŁES , więc teraz sam napraw…I tu zaczyna się problem, gdyż nawet, gdy grzesznik 😉 bardzo ma ochotę błędy swe naprawić , nie wie, jak. Wiedział za to doskonale, jak zgrzeszyć:)

Zacznijmy od stworzenia:) , bo tam sięgniemy po PODSTAWę zmian.

Kardiolodzy zajmujący się energetyką serca pozwalają sobie na założenie, że embrion w czasie rozwoju kąpie się w energii  wytwarzanej przez matczyne serce. Pokrywałoby się to doskonale z doświadczeniami wschodnich gałęzi medycyny nakazujących ciężarnym „błogi spokój” , odpowiednią muzykę , „otoczenie pełne miłości i harmonii”. Ach, drobiazgi;), czyż nasze środowisko nie jest właśnie takie?;)))

Dopuszczając, że energia serca pochodząca od innych również dociera do płodu , możemy się domyśleć, że wpływy wszystkich osób mających styczność z ciężarną mają wpływ na przyszły potencjał energetyczny dziecka, w tym np.jego temperament , wzory osobowościowe etc.

Energokardiolodzy idą dalej: uważają, że energia serca płodu wpływa na energię serca matki i – w mniejszym stopniu- ojca , tworząc specyficzny dialog. Potężne różnice w „portretach kardiologicznych” dzieci adoptowanych i ich rodziców pozwalają tę teorię potwierdzać. Zaskakujące nieraz przybranych rodziców temperamenty ich dzieci byłyby może łatwiejsze do zrozumienia, gdyby ci pierwsi zdawali sobie sprawę z wzorców zaindukowanych w życiu płodowym tak silną energią, jaką tworzy serce.

„Temperament” (z łacińskiego „temperare”- poprzez mieszanie doprowadzić do właściwej proporcji) więc byłby przede wszystkim infoenergetyczną mieszanką przekazywaną w obszarze rodziny i najbliższych.

Galen w „Naturalibus facultatibus” przeciwstawiał zdolność przyrody do dokonywania głębokich zmian w organizmach ograniczonym możliwościom sztuki ludzkiej , potrafiącej urzeczywistniać jedynie zmiany powierzchowne , a jednak się wydaje, że dziś już możemy więcej.

Galen też studiował „soki” zwane „temperamentami” i ich relacje z czterema elementami:ogniem, powietrzem, ziemią i wodą stwierdzając , iż człowiek zdrowy odznacza się równowagą ww.sił.

J.Kagan , psycholog z Uni Harvard poszedł śladem Galena i w swojej książce „Galen’s Prophecy” zauważa trafność obserwacji sprzed wieków. Zagłębiając się w słuszność jego dociekań możemy lepiej kształtować przyszłość dziecka , możemy podać mu nie tylko dobre pożywienie w sensie materialnym, ale i dobroć ducha oraz psychiki , samemu odnosząc przy tym niemałe korzyści:).

Badania prowadzone przez , m.in. wymienianych tu wielokrotnie dr. Schwartz i Russek pozwoliły zaobserwować, że istnieje związek pomiędzy niską frekwencją serca i asocjalnym zachowaniem, przekładając na polski:psychopaci posiadają mniej reaktywną frekwencję serca , a określenia :chłodne, zimne, lodowate serce nie są pozbawione twardego realizmu.

Tak więc nasze wnętrze, złożone z , wg energokardiologów -kodowanych wspomnień komórkowych , posiada tak łagodną, pełną miłości, jak i – nie da się ukryć- agresywną energię , dodatkowo uzupełnianą przez mózg produkujący impulsy ze swoich sił popędu, ucieczki, potrzeby zdobycia pożywienia i reprodukcji.

Będąc świadomymi agresywnego zachowania mózgu -własnego lub cudzych – oraz jego wpływu na nasze zdrowie , możemy podjąć działania dystansujące nas od owego , co biorąc pod uwagę rolę agresji w zaburzeniach rytmu serca wydaje się co najmniej godne dostrzeżenia.

Moc hormonów stresu wyrzuconych przez energię agresji sprawia, że płytki krwi ścieśniają się i zbijają w tzw.arteriosklerotyczne ogniska. Tak więc , proszę Państwa, przestańmy zamartwiać się cholesterolem a pomyślmy raczej o życzliwym nastawieniu do życia i wszelkich istot tej Ziemi.

Stres , jakkolwiek istniał od zawsze, staje się coraz „bogatszy” i potężniejszy, umie nie tylko podwyższyć ciśnienie , ale i np.zmienić parametry krzepliwości krwi.

W 1997 prowadzone w Uni Duke badania pocieszyły:), że pozawałowcy, którzy nauczyli się panowania nad stresem , byli w stanie zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia następnego zawału o ok.75 %.

„Psychosomatic Medicine” , 2001 : „Optymizm chroni przed chorobami serca”- to tylko wynik paru z wielu prac nad znaczeniem spokoju i miłości STOSOWANYCH w życiu.

„Stwardniałe”, zimne, obojętne serce potrzebuje o wiele silniejszego , emocjonalnego , pozytywnego impulsu, aby „wskoczyć” na prawidłową frekwencję aniżeli serce czułe.

Informacje zawarte w energii niszczycielskiej tworzą kod , w którym zaprogramowane są konflikty, wyścig jako podstawy połączeń ze środowiskiem , dodatkowo potencjonowane wynikłą z nich wściekłością, gniewem itp.

Krótko mówiąc: wybierając agresję jako podstawę naszych zachowań nie oczekujmy zdrowego serca : ani u nas ani u naszych dzieci.

Z życzeniami wiosennego resetu:)  – nhc.

————————————————————————————————————-

Serdeczne podziękowania Wszystkim informującym mnie w dobrej wierze:) o -cytat:”złodziejskich portalach i gazetach na potęgę kompilujących podane tu wiadomości” z jednoczesną prośbą, by się Państwo nie obrazili, ale nie zatwierdzę komentarzy, w których nazywacie kogoś „bandytą i złodziejem” , ponieważ , jakkolwiek jest to Państwa opinia być może mająca pewne podstawy, takie reakcje są nieadekwatne do czynu. Nieadekwatne przynajmniej z mojej strony , z tej samej, z której wiem, że „wszystko, co komuś czynimy, czynimy i sobie”, stąd jakiekolwiek obelgi, piętnowania etc. nie mają większego sensu, ponieważ ktoś , dla kogo jego EGO jest ważniejsze aniżeli etyka , anieżeli współpraca i autentyczne intencje dzielenia się wiedzą DLA WSPóLNEGO DOBRA , czyli współdziałanie , jest mi wystarczająco dalekim, bym zajmowała się jego działalnością. Jeżeli ktoś kierujący się obcymi mi przesłankami
robi blog przede wszystkim,  aby zaistnieć, by powiedzieć wszystkim: JA, JA i TYLKO JA WIEM , więc powiem:)))…..-nie,  by w PIERWSZEJ kolejności pomóc Innym ( a przez to i sobie) , to jest jego problem , jego karma i proszę się tym nie pasjonować:).Mam nadzieję, że kwestię kopiowania moich treści wyjaśniłam wystarczająco , ostatecznie , że krytyka ściągaczy:) Państwa zadowala:) i że wreszcie przestaną się tym Państwo denerwować.:)

_____________________________________________________________

Lektury:

poza wymienionymi w cyklu:

H.Maeda , M.Hosokawa , T.Sashima, K.Funayama, K.Miyashita „Fucoxanthin from edible seaweed…….”, 2005, Jul.1., Biochem Bioph., Pub Med

w w w.israel21c.org (proszę się nie zniechęcać zamieszczonymi tam informacjami o przemyśle biotech- takie rzeczy też trzeba wiedzieć:)

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: