Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Serce.Kardiologia naturalnie.cz.7.

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 29, 2010

Potrzebujemy medycyny niekonwencjonalnej….”  Prof.Mariusz Łapiński, w TVP INFO, 26.12.2010,

„…Kiedy pośpiech mnie goni, wyraża się mnóstwo wspaniałych  rzeczy w mózgu moim, których potem, gdy spokój nadchodzi, sam nie rozumiem; tak, jakbym to nie ja, ale Bóg poprzez trąby dźwięk przemawiał….”  (tłum.własne) Marsilio Ficino, filozof,humanista, neoplatonik.

„Diagnoza: lekarskie przedstawienie przebiegu choroby ustalone na podstawie pulsu oraz portfela pacjenta ”
(tłum.własne ) A.G.Bierce

…Panu Profesorowi Łapińskiemu dziękuję za potrzeby dostrzeżenie, szczególnie w czasie, gdy nie każdy chce sobie na taką odwagę pozwolić. Ale Człowiek posiadający informacje na temat, o którym się wypowiada, nie może bać się prawdy. Boi się jej niedoinformowany , nie wiedzący, iż nie wie.Boi się zaskoczenia, które przy braku pokory kończy się fatalnie , mianowicie etykietą głupca.

Wprawdzie chętnie podyskutowałabym, czym jest to, co określa się „medycyną niekonwencjonalną”:) , ale niech tam…zresztą ostatnio poczułam się nieswojo w związku z przedstawicielami- a przynajmniej za takowych uważającymi się- medycyny niekonwencjonalnej właśnie.

Gdyż wybrałam się w pewnym mieście na targi ….Samo słowo „targi” w związku ze zdrowiem już wzbudziło pewien niesmak, ale przecież nie będę się czepiać szczegółów. Owszem, spore przedsięwzięcie, mnóstwo ludzi , mnóstwo reprezentantów….no właśnie….Czego?

Czy może być uzdrawiaczką Pani nachalnie reklamująca swoje usługi i chwytająca przechodniów za ręce ? Chciałoby się rzec: po pierwsze: nie narzucać się…..

Czy może być zielarką Pani sprzedająca zioła, ale twierdząca, iż „wszystko jedno, skąd one są”?

Czy może być bioenergoterapeutą Pan zastępujący drogę  potencjalnym klientkom ,  zakłócając ich intymne pole energetyczne (!)i wciągając za kotarę:))) , gdzie wykonuje swe praktyki?

Czy może być terapeutą Pani wciskająca swój adres każdemu przechodzącemu człowiekowi- bez względu na jego wolę?

Być może. Ale być może należałoby dodać „czy może być DOBRYM …..” , czyli właściwym. Dobrze, że możemy wybrać , do kogo zechcemy się udać i mam nadzieję, że wybiorą Państwo dobrze. Ja opuściłam targi nieco zmartwiona. Ci wszyscy państwo oblepiali wręcz stoiska jakimiś certyfikatami, dyplomami, itp.itd….jakby miały one zastąpić istotę celu pobytu : promocję etycznych, zgodnych z medycyną naturalną zachowań. Sposób bycia  i poziom wiedzy okazał się -w moim odbiorze – zasługującym na miano naturoterapeutów u zaledwie ok.5% wystawców . To pewnie nie mniej niż w każdym innym zawodzie, ale jednak smutne …..Przecież w Państwa , Drodzy Naturoterapeuci , interesie jest promocja medycyny naturalnej, przedstawianie jej w jak najlepszym świetle….5% rzetelności na targach, rzemiosła z powołania ,  wiedzy i kultury, to trochę za mało. Niewesołe refleksje nawiedziły mnie więc i nieprędko pofatyguję się na następne takie wydarzenie. Proszę Państwa: cyrk jest tylko nieco bardziej kolorowy. Ale nie aspiruje do miana medycyny. Wielu będzie miało mi ten wpis za złe, jednak może ci, którzy dojrzą niewłaściwość zachowania i rozpaczliwą niewiedzę , spróbują nad sobą popracować? Dla dobra tego, na przeżyciu czego przecież nam bardzo zależy: medycyny naturalnej, więc i….nas wszystkich, Ziemi.

 Czas noworoczny  bez wątku o sercu….?:)))

Wszak coraz częściej ludzie przypominają sobie, iż oprócz funkcji cielesnych , rolę ma najistotniejszą: ono jest przede wszystkim do… kochania. A jak kochać , kiedy serce słabuje…jak serce ma być zdrowe, kiedy NIE kochamy? Nikogo i niczego….poza , bywa, sobą samym…Ale to sercu nie wystarczy. Aby funkcjonować pełnią swej istoty, ono musi doświadczać WYMIANY.Ono musi się komunikować. Wtedy jest w swoim żywiole:)

Kiedy zaś głoduje…..

Profesor S.Hameroff, (Uni Arizona , Tucson) wierzy, że mikrotubule komórek są perfekcyjnie skonstruowanymi urządzeniami do przerobu informacji.że służą komórce jako podstawowy system nerwowy i krążeniowy…że pracują jak „infoenergetyczny komputer”. Profesor Hameroff jest wprawdzie anestezjologiem i skupiał się na komórkach mózgowych, jednak wszystkie komórki posiadają mikrotubule – czy nie mogą one być indywidualnymi spichrzami pamięci komórkowej?

Prof.Hameroff dystansuje się od ustalenia większości naukowców, iż proste informacje przekazywane są w komórkach wyłącznie sygnałami chemicznymi. Neurochemia bez uczestnictwa poziomu infoenergetycznego faktycznie nie wypada przekonywująco. Więc dlaczego badacze tak boją się słusznego skądinąd założenia, a przyjmują inne, które nie wyjaśnia niczego?….Któż wie.

Może oświadczenie, iż nasze serce przechowuje w swych komórkach pamięć szczęśliwości „być”, nie zaś głównie „mieć”, nie znalazłoby uznania machiny na „mieć” zbudowanej…

Dzisiaj media z dumą odtrąbiły „sukces” – wyhodowanie ” zdrowej świni z genami człowieka , mogącej w przyszłości posłużyć za magazyn części zamiennych dla człowieka”. Abstrahując od pojęcia „zdrowia” w przypadku stworzenia posiadającego w sobie geny innego gatunku( może nawet gatunków) , od traktowania żywej istoty jak magazynu, a więc absolutnej profanacji etyki , to …jak będzie wyglądała „pomoc” dla zniszczonych ( a czym? czy nie posunięciami systemu?) organów : ludzkie dla bogatych, świńskie dla biednych? A jakiż to „piękny” byłby przemysł…..Od razu mogłoby się okazać,  że mamy ” w większości” chore organy i „pilnie potrzebujemy doskonalszych, świeżych, nowych…”. A, gdybyśmy jednak nie mieli , to co za problem je popsuć….

Xenotransplantacja, czyli przeszczep, w którym kombinowane są zwierzęce i ludzkie komórki , nie jest nową metodą- od lat czyni się to z organami pawianów, komórkami mózgowymi czy zastawkami serca  świń .

Dr Tom Murray (były dyrektor Center For Biomedical Ethics, US i współautor Medical Humanistic Review) , zaangażowany w prace komisji etyki , stwierdził : „Nie ma powodu do strachu, że po wszczepieniu komórek świni zaczniemy chrumkać”. Ale dodał, że mamy do czynienia z „wielkim problemem etycznym, kiedy ludzie zaczną swoimi eksperymentami trząść podstawami człowieczej tożsamości”. Pan dr Murray świetnie wiedział, że jednostronne opowiedzenie się za zaletami xenotransplantacji nie przyniosłoby mu chwały w obszarze uczciwej nauki.

Wiedział też, że świnia nie jest tylko chrumkaniem:) oraz że nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich następstw ponadgatunkowej transplantacji lub wiedzieć, jakie wspomnienia komórek zostaną przekazane wraz z organem świni.

Niektórzy ( podobnie, jak naukowiec, który niedawno stwierdził do kamery w polskiej telewizji na pytanie reportera, czy możliwym jest, by kobieta urodziła bliźniaki z dwóch różnych ojców , rzekł: „jestem naukowcem, to niemożliwe!”:))powiedzą:”jaka pamięć serca????” .Ale, np.matki wciąż jeszcze potrafią słyszeć płacz swego niemowlęcia mimo, że ono już dawno dorosło. Słyszały sercem, a akustyczne wspomnienia to nic innego, jak memy komórkowe, drążące ucho frazy nie chcące wyjść z głowy czasem wiele lat. Mem zawiera w każdej formie mentalne, właściwe dla kultury informacje : może wyrazić się  równie dobrze w stylu, sposobie poruszania się, ale i np.ulubionym powiedzonku.

Wspomnienie ma o wiele więcej wspólnego z hologramem aniżeli z jednowymiarowym obrazem.Jest, ale go nie dotkniemy, a każdy , oddzielny element zawiera obraz całości….czy pomyśleli Państwo o obrazie człowieka? No właśnie. Podobnie, jak to jest w komórkach świnki z obrazem jej samej:).

A jednak od lat potężna większość psychologów usiłuje wtłoczyć osiągnięcia pamięci wyłącznie do systemu nerwowego, reprezentowanego „gdzieś w mózgu”- najważniejsze, że ” w mózgu”, choć jak na złość cały czas widać, co dzieje się, kiedy mózg uprawiając samoanalizę uważa za właściwą każdą funkcję , wedle której się kierował:).

Betonowość tzw. bionauki skomentował wyśmienicie pisarz, satyryk, Ambrose Bierce:” Umysł to tajemniczy rodzaj materii, oddzielonej od mózgu , zajmujący się głównie rozpoznawaniem swej własnej istoty , przy czym daremność poszukiwań polega na tym, że umysł nie posiada niczego , czym mógłby się rozpoznać, poza sobą samym”.:)))))oraz „Mózg- organ,  którym myślimy, że myślimy”.

Ludzie zajmujący się kardioenergetyką dopuszczają świadomość , że mózgowi pomaga serce, tworząc kooperatywę ciała- duszy-umysłu, ale to widocznie zwolennikom skupienia się na drążeniu jednego ziarnka piasku dla samej przyjemności wydaje się wciąż zbyt trudnym.

Psychologia , główkując 🙂 intensywnie, pokusiła się jednakże o umieszczenie w swej wyobraźni:) pewnych możliwości, wpychając je rzecz jasna w systemy.

I tak, psychologowie R.Schiffrin i R.Atkinson zajęli się pojęciem „pamięci sensorycznej”, wedle której nasze oczy, uszy itp. posiadają  indywidualną , choć  ograniczoną pamięć.

Kolejnym systemem pamięciowym miało by być „STM”- short-time -memory, według którego  na chwilę zachowujemy niewielkie informacje. „Czasowe informacje”….może chodziło o okresy kwantowe, ale kto by się tym….A szkoda, gdyż np. „okres kwantowy” wydaje się ograniczony poprzez zasadę magicznej liczby siedem (sekund), co prowadzi do ciekawych obserwacji u ludzi po transplantacjach, którzy raportowali , jak się okazuje, mniej więcej siedmiosekundowe skojarzenia obrazujące pochodzenie ich organów.

I pamięć długodystansowa;)-trzeci system, zachowująca spore ilości informacji przez długi czas, często objawiająca się nagle w różnych sytuacjach , a która również potrafi się odbić naukowcom czkawką , kiedy biorca organów zmienia swój styl, pragnienia i nagle okazuje się, że te nowe są identyczne ze stylem życia dawcy. A jednak o tym, reklamując transplantologię , w ogóle się nie mówi. Milczą też psycholodzy, tak aktywni zwykle w sprawach wagi pomniejszej.

Ostatnio zaś zaniepokoiło mnie pomniejszanie wagi pamięci i generalizowanie przypadków przypominania sobie traumatycznych przeżyć jako….nie istniejących, wyobrażonych, nie byłych.

Może czas poświęcić nieco uwagi czwartemu systemowi proponowanemu przez badaczy energetyki serca , zawierającemu wszystkie trzy systemy poprzednie i wychodzącemu daleko poza nie, poza system nerwowy i immunologiczny , a spajającym je „piątą siłą”- energią serca? Może czas już wykorzystać jasne, biologiczne podstawy do proponowanej syntezy oglądu, o których w następnym ,

Czułego Nowego Roku Państwu życząc….

——————————— 

Lektury: jak poprzednio w cyklu, plus:

Daniel Callahan „Taming The Beloved Beast:Why Medical Technology Costs Are Destroying Our Health Care System”, Princeton University Press,

Marsile Ficin „Les Trois Livres de la vie……” Paris 2000,  

R.Atkinson, Schiffrin „The Psychology of Learning and Motivation, Chapter: „Human Memory: a proposed system and its control processes”, NY Academic Press, 1968

A.G.Bierce „Aus dem Worterbuch des Teufels „, Sanssouci, Zurich, 1964

w w w.thehastingscenter.org (uwaga: polecanie strony nie oznacza identyfikowania się z prezentowanymi tam poglądami),

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: