Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Tarczyca , czyli żywy włos i żywa myśl.cz.1.

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 14, 2010

Tu był lek – pacjenci marli i nikt nie pytał, kto korzysta , więc tymi diabelskimi sztuczkami, tymi szczytami czynów haniebnych szaleliśmy bardziej niż zaraza  ; sam podałem truciznę tysiącom, oni więdli … muszę patrzyć i przeżywać, jak się bezczelnych morderców chwali….J.W.Goethe

Nie ma nic straszniejszego niż czynna ignorancja. J.W.Goethe

Po czterdziestce człowiek staje się głupcem lub lekarzem. Tiberius Claudius Nero , czyli Tiberius Caesar Augustus:)

Dobre wiadomości: otwierając kokpit zerknęłam na świeże wpisy innych Blogerów i zaintrygowała mnie śliczna owieczka:) z logo „Zagrypiona”.Podejrzewając poczucie humoru zerknęłam więc dalej i…nie rozczarowałam się: proszę Państwa, bardzo ciekawa i bogata praca na rzecz dobra ogólnego. Radość moja tym większa, że Autorka tworzy przy okazji przestrzeń porozumienia , porozumienia uniwersalnego, dystansując się od wszelkich ekstremalnych podziałów. Cieszę się i witam na razie wirtualnie , też po prawej- a jakże-stronie:).

Kolejny cykl, gdyż potrzeba czytelników większą niż sądziłam-to dobrze, że Państwo chcą więcej. Wstępem powinna być w tym przypadku lektura komentarza Antykk (dziękuję!) pod wpisem „Szaleństwo różowej wstążki” oraz odpowiedzi na owy, gdyż tak właśnie zaczęłaby się opowieść o tarczycy, gdybym ją miała pisać od nowa:).

Przeczytane? To kontynuujemy.

Cóż takiego jest w tarczycy, że jej nierównowagi tak bardzo wpływają na organizm? Czego nie widzą w niej ludzie, którzy lekkomyślnie , wykazując się co najmniej ignorancją, podejmują decyzje o jej usuwaniu? Temat co najmniej parukilometrowy:), stąd znowu podział na części- nie jestem w stanie zmieścić tego na raz, proszę o wybaczenie i cierpliwość.

Kto by pomyślał;), jeszcze niedawno:), bo w osiemnastym wieku uważano tarczycę m.in. za chrząstkę:), na początku dziewiętnastego – za „przygruczoł” organów oddechowych- w Europie Pan R.Graves , irlandzki medyk,  podał 1835 termin „thyroid gland”. Tymczasem „motylek”- bo gdy się przypatrzeć, można nieco z kształtu motyla dostrzec, jest arcyważnym gruczołem. Tak ważnym, jak…motylo delikatnym i mimo, iż tzw. dane statystyczne mawiają:) o większej liczbie badanych tarczyc wśród kobiet niż wśród mężczyzn, to ręczę głową, iż gruczoł ten jest dla płci obojga bardzo, ale to bardzo ważnym, a nawet śmiem podejrzewać, iż u obu płci podobnie wrażliwym. …z obserwacji jednak cóż- częściej problem z tarczycą mają właśnie kobiety. Dlaczego tak się dzieje, częściowo można szukać odpowiedzi właśnie w moim wpisie- odpowiedzi na komentarz, nie oznacza to jednak, że wszyscy mężczyźni przejmują się problemami codzienności mniej- nie, najczęściej panowie to ….głębiej „ściskają”, duszą w sobie całą swoją mocą, co z kolei może się wyrazić w nieco innych okolicach ciała jako symptom pierwszo-drugorzędowy.

Po szczegóły anatomiczne omawianego „motylka” proszę sięgnąć do odpowiednich atlasów- zapewne przy okazji wpadną Państwo na ciekawe detele, które sprowokują pytania „dlaczego”. Ano dlatego, że Natura naprawdę wiedziała, co robi:), ale z kolei my wiedząc o owych detali istnieniu możemy zrozumieć coś, co mogło nam niezbyt „pasować”. Anatomii nie cenią wprawdzie szczególnie Chińczycy:) , jednak Oni mają coś oprócz: nieprzerwane połączenie z wiedzą Przodków o „anatomii” zupełnie innego rodzaju, o instynkcie , o subtelnościach wyczuwania organizmu , o technikach wynajdywania miejsc mocnych i tych słabszych….Nam kłania się anatomia naszej cywilizacji ….rzecz prawie czysto techniczna (fe!) , ale czasem przydatna:).  

Tym, którzy z medycyną w formie scholarnej mieli do czynienia niewiele, proponuję tłumaczenia atlasów anatomicznych niemieckich (bardzo, bardzo prosto wyłożone terminy!) , ale przede wszystkim…..polskie STARE, jak najstarsze wydania dla lekarzy i studentów medycyny. Przeglądając antykwariaty proszę zwrócić uwagę na wydania z lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, kiedy fala ochotników zupełnie niezwiązana tradycjami z zawodem rzuciła się do profesji:))))) i podręczniki musiały uwzględnić ówczesny poziom świadomości tudzież wiedzy kandydatów:), co przyznaję, zmusiło dość szczelną szufladę do przewartościowania pewnych poglądów:)))).Załosne, że po tylu latach szuflada, acz większa, spancerniała jeszcze. Na szczęście istnieją korniki:)))))))

Miało być o tarczycy? A proszę:)

Glandula thyroidea- prawda, że ładnie? Podręczniki medycyny wiele miejsca poświęcają jej roli w magazynowaniu jodu i tworzeniu zawierających jod hormonów  -tetrajodothyroniny (T4) i trijodothyroniny (T3), jak i hormonu peptydowego- calcytoniny. Opisują , że T3 i T4 tworzone są w tyreocytach (komóreczki tarczycy ), że ważność tych hormonów dla przemiany materii i wzrostu wielu rodzajów komórek jest wagi najpierwszej, że calcytonina hamuje rozkład tkanki kostnej pomagając wbudować wapń i fosfor w kości , piszą też niektórzy, że…

to właśnie ONA- ta wredna tarczyca (:)))przyp.moja) jest…punktem wyjścia licznych chorób prowadzących m.in. do zaburzeń hormonalnych, itp.itd. Cóż , każdy może sobie takie „ciekawostki” w ogólnie dostępnych źródłach poczytać…gorzej, że takie właśnie „perełki”(dotyczy ostatniego zdania) tkwią w podręcznikach. Bo może ja nie wiem, może wiem inaczej, ale dla mnie tarczyca NIE jest „punktem wyjścia licznych chorób” a zaledwie pośrednikiem w ich manifestacji, pośrednikiem mówiącym, że gdzieś w naszym życiu, sposobie odżywiania, oddziaływaniu środowiska zaszły niepokojące zmiany i , kiedy ONA- Glandula thyroidea 🙂 daje się we znaki, to prosi o pomoc w naprawie procesów, które nam umknęły.

Co do ważności hormonów tarczycy w przemianie materii- ona wręcz rządzi podstawowymi procesami metabolizmu, bez niej „siadają” całe systemy energetyczne- tarczyca jest BAZA dla energii systemów hormonalnych.

Załóżmy, coś nas niepokoi, myśl pada na tarczycę- szukamy więc diagnozy. 

Diagnozuje się dziś „nowoczesnymi metodami” wszystko, z naszą bohaterką włącznie. Diagnozuje się tak pilnie, że albo się czasem „przediagnozowuje” , albo….wychodzi z niczym. I tu, podobnie, jak przy innych „cudownych, dokładnych” pomiarach „tego i owego”, są pewne „nieścisłości”…gdyby tylko. Bo testy na poziomy hormonów tarczycowych niestety nie są w stanie zbadać tego poziomu dokładnie wewnątrz komórek. Ba- nie jest to łatwe , nie da się stwierdzić wszystkiego jednorazowym badaniem krwi , tym bardziej, że poziom hormonów tarczycznych zmienia się zależnie od wieku, predyspozycji osobniczych , budowy organizmu.. . Biopsja? Tkanka tarczycowa składa się z malusieńkich pęcherzyków…:))))))

Gdyby było inaczej, skąd wyniki testu w normie , a symptomy zaburzeń tarczycowych prezentują się , jak na dłoni? Delikwent ma fibromialgię, depresję, sensacje żołądkowe, trzęsie się z zimna w ciepłym pomieszczeniu lub przeciwnie, męczy się po wejściu na drugie piętro, śpi do południa….Czy to są jednak wyłącznie problemy związane z tarczycą?

Uwaga- nie każde zaburzenie żołądkowe czy spanie do południa oznacza kłopot z tarczycą! Czasem to zaledwie
przepicie i lenistwo:).

Cóż mamy w diagnozach?

-po pierwsze wymienia się metodę palpacyjną (paluszkami, delikatnie obmacujemy tarczycę)- uwaga- jej ciężar i wygląd różnicują się , również osobniczo- w czasie ciąży (wielka praca dla tego gruczołu), w czasie periodu nawet u dziewczynek może się tarczyca zmieniać- dobrze, gdy po zakończeniu cyklu powraca do swej normy. Obserwować, notować, traktować delikatnie. Tak przy okazji- dla powstającego w łonie matki organizmu prawidłowe funkcjonowanie tarczycy ma ogromne znaczenie w jego rozwoju embrionalnym. Czy dziwne więc, że wciąż się zastanawiam, skąd propozycje naświetlania „rentgenem” lub usuwania tarczyc kobietom w wieku motywującym do urodzenia dzieci ? Ale co tam, ja do tej pory nie wiem, skąd pomysł usuwania tarczycy komukolwiek w ogóle.

-po drugie USG

– po trzecie scyntygrafię

-tomografię i  tomogr. rezonans magnetyczny 

Poza tym cytologicznie: biopsja (auaaaa!).

 Laboratoryjnie oznacza się T3, T4, thyreotropina , thyreoglobulina, jak i tzw. TRAK, Tg-AK, TPO-AK, RAIU – to akurat niezłe- radioaktive iodine 123 uptake) i jeszcze więcej………). To wszystko dla diagnozy…..(Oj….taki drobiazg: T4 w tzw. komórkach celowych jest dejodowane, czyli… przekształca się w T3)

 A prawdziwy problem z tarczycą manifestuje się wtedy, kiedy nie możemy wytwarzać wystarczającej ilości energii przez wystarczająco długi czas.

KIEDY MAMY W SOBIE BLOKADY ENERGETYCZNE.

KIEDY BRAK NAM ENERGII NA CODZIENNE, ZWYKŁE RZECZY.

Tu wrócę na chwilę do naturalnych zmian tarczycowych- cykl miesięczny, ciąża, przejściowa depresja-to zmiany mniej więcej normalne. ALE permanentny PMS (Panie wiedzą, o czym mówię:))))), wieczne wybuchy szału w określonym czasie , niemalejąca , kilkudniowa agresja lub głęboki smutek , trwające dobry tydzień uczucia destrukcyjne – to już wypadałoby pogadać z tarczycą.

 Teraz drobiażdżek: hormony tarczycy działają synergistycznie z hormonem wzrostu w mięśniach – to Państwo muszą czuć, czy się mylę? Jeśli mięśnie są sprawne, jeżeli nie bolą po byle wysiłku, jeżeli mamy siłę na codzienny spacer i wracamy z niego wypoczęci, nie- bardziej zmęczeni- jest OK.

Słabość mięśni jest KLASYCZNYM OBJAWEM SŁABEJ TARCZYCY.

Co dalej? Zmęczona popołudniem głowa. POPOŁUDNIEM- to ważne.

Zaburzenia widzenia- brak ostrości.

Podsypianie na siedząco.

Budzenie się „bez energii”. Jeśli dzień w dzień jest Ci ciężko wstać, przyjrzyj się, co jest nie tak   z bardzo ważnym gruczołem i ……z Twoim życiem.

Swoistym testem dla tarczycy jest ciąża: silna radzi sobie doskonale i sama nie stwarza kłopotów. Słaba…hmm…Tu się zaczynają schody, czyli: regeneracji czas najwyższy.

No i ważne, ważne- nie tylko dla Pań: jednym z obrazów stanu tarczycy są WŁOSY- ich cebulki bowiem znajdują się w również w fazie wzrostu bezpośrednio pod wpływem hormonów tarczycznych:

T4 reguluje proliferację matrycy keratynocytów (po polskiemu:))): odpowiada za wzrost), kombinacja T3 i T4 reguluje zgon włosa (jakkolwiek by to brzmiało;), ale i stymuluje syntezę melaniny w cebulkach.

Rozszczepione, łamliwe, suche, „sianowate” , wcześnie siwiejące OD końca brwi- to wyraz zaburzenia pracy tarczycy.

Ale nie tylko….Glandula thyroidea ma bowiem jeszcze wpływ na serce: słabe jego bicie , to słaba praca tarczycy, to tlen z komórek zabierany , to tworzenie środowiska dla….nowotworów. Zaburzenie pracy tego „mistrza gruczołów w metabolizmie” to zachwianie naszej egzystencji.

Ale to początek , najmniej sympatyczny, potem będzie lepiej:), więc….proszę iść na spacer i nie żałować sobie ruchu.Koniecznie z wyłączoną komórką i bez słuchawek na uszach, o czym w następnym…

————————————————-

Lektury:

w w w.thyroid.ca (Kanadyjska Fundacja Tarczycy)

w w w.thyroid-info.com

w w w. jcm.endojournals.org. (Journal of Clinical Endocrinology and Metabolis)

w w w.e-sante.be/magazine_thyroide_45-251  i inne.

„Lehrbuch Anatomie” H.Lippert , Urban & Fischer Verlag /Elsvier GmbH, 2003, 6 Auflage

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: