Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

TCM, czyli odporny, jak Chińczyk.cz.18.Chryzantemy złociste…

Posted by natural health consulting w dniu Październik 7, 2010

Zważcie więc, jest pięć entia, a wszystkie one tworzą choroby;są prawdziwą przyczyną ich powstania.Owe pięć entia oznaczają pięć źródeł chorób , każda z nich ma siłę zapoczątkowania choroby oraz podtrzymywania jej rozwoju…Paracelsus, „Paramirum”.

Czyżby już Paracelsus dostrzegał istotę traktowania medycyny w ujęciu dalekowschodnim? Czy wpadł na wiele rzeczy sam, pojmując niezależnie od Chińczyków TO COś, co oni przekazywali sobie od pokoleń?

Wartością wypływającą z obyczajów jest harmonia (…).Zdolność do stosowania pięciu cnót to wszędzie pod słońcem spolegliwość.Grzeczność, zaufanie, bystrość, tolerancja i hojność. Gdzie grzeczność, tam nie ma drwin. Gdzie tolerancja, tam poparcie.Gdzie zaufanie, tam i odpowiedzialne zadania od społeczeństwa.Gdzie bystrość, tam zasługi , a dzięki hojności ludzie chętnie pracują…Konfucjusz

Zimną Rosę 🙂 zaczynamy na nowiu-8/9 października. Hanlu, pod patronatem damy odzianej ciepło, na upartego można by nawet dopatrzyć się nauszników:). O tej porze rosa zaczyna zmieniać się w mróz,  kruche piękności- róże, dalie, wrzosy…- zaklęte w chłodzie przypominają o perfekcji natury potrafiącej wszystko….czego nie potrafimy my.

To pora chryzantem, „małych słońc” tak potrzebnych w jesiennym żywiole Metalu, czyli dominacji smutku. Starsi mający skłonność do jesiennych melancholii (niestarsi:) również) powinni zaczerpnąć oddechu na długich, przedzimowych spacerach, również w górach- o tej porze Chińczycy lubią się wspinać:), nawet na pagórki ,  co daje im, jak mówią, „długi oddech na zimę”. Wybierając się na dłuższą wycieczkę nie zapominajcie o herbatce- dobrze jest wypić coś ciepłego na szczycie, nie łykajcie zimnych napojów po wysiłku- to się naprawdę nie opłaca.

O herbatce z chryzantem wspominałam przy okazji m.in.wysokiego ciśnienia ,ale Chińczycy robią z tego piękna 🙂 nawet wino. To kwiat -symbol, opisany w konfucjańskim klasyku – Księdze Rytuałów , towarzyszący Ludziom Azji od niepamiętnych czasów.Chryzantemy widoczne były i są na japońskich statkach, w logo firm, framugach domów, na dziecięcych ubrankach….Chryzantemowy order, chryzantemowym zwany tron cesarza Japonii…

Dla Chińczyków chryzantema , uwieczniona m.in. w wyrobach dla dworu dynastii Ming, stanowi też symbol szlachetności . Co roku w Tongxiang odbywa się festiwal jej poświęcony, odczytuje się poematy , kwiat ten zresztą – u nas znak cmentarnej zadumy i hołdu Tym, którzy odeszli – w Azji jest promykiem radości i źródłem natchnienia poetów zakochanych.

Biała chryzantema znalazła też miejsce w pieczęciach tzw.Trójkąta Braterstwa-inżynierów, architektów i naukowców.

Zaraz zejdę na ziemię;), jednak jeszcze wiadomość z pogranicza:) ,gdyż badacze NASA prowadzili -i nie można powiedzieć, aby temat był zakończony, doświadczenia z redukcją zanieczyszczenia powietrza , tzw.Clean Air Study, również powietrza w….statkach kosmicznych, i chryzantemy wypadły w nich bardzo pozytywnie- na tyle, by badania z nimi kontynuować.

Tak więc roślinka uprawiana w Chinach od 1600 lat , a znana od „wcześniej”:), ukazuje się pod koniec XVII wieku w Europie. Europa się zachwyca i …”ależ to nie pachnie, jak róże…”-miała rzec francuska dama , a co Francuz orzeknie…:)

No tak, z różami dyskutować ciężko:), jednak podobnie, jak wszystko, tak i zapach na szczęście jest kwestią mocno indywidualną i nie wiem, jak Państwo, dla mnie subtelna lekko gorzkawa snująca się ziemią, liśćmi i dymem z jesiennych pól woń chryzantem jest wręcz upojna i o tej porze roku nie potrafię się bez niej obejść ,a  za każdym razem widząc ich pierwszolistopadowe powodzenie myślę, kiedy wreszcie spodoba się Wam na tyle, byście dowiedzieli się o niej więcej? Byście korzystali z jej obecności tutaj w pełni? Nie wyznaczajcie jej sztywnego;)  miejsca na lastrikowych nagrobkach , ona pasuje również do naszych domów, ogrodów…..żołądków.Pasuje wszędzie, ponieważ żyje w naszej przestrzeni, tu i teraz- jak każdy inny kwiat.

Pliniusz Starszy pisząc o chryzantemie oczywiście wymienił jej właściwości lecznicze, we współczesnych ,  polskich opracowaniach farmaceutycznych jakby;) ją pominięto (chyba że są jakieś materiały , o których nie wiem-wtedy proszę podać- na pewno wymienię).

Zrozumiałabym pominięcie ponad 40 jej rodzajów- bo tyle do tej pory poznano, nie mówiąc o hybrydach stworzonych ręką ogrodników, ale chociaż te najważniejsze 3, 4, z tego ta pomocna Chińczykom i Hindusom od wieków-CHRYSANTHEMUM INDICUM?

Chrysanthos- złoty kwiat, mawiają Grecy i ….również popijają herbatkę z owej.A my, mając tego (i nie tylko tego) bogactwa pod dostatkiem, zadowalamy się torebkowymi mieszankami „nie wiadomo czego nie wiadomo skąd”.

Chrysanthemum indicum- królowa jesiennych , chińskich herbatek, czyli Chu hua, mówi się też Ju Jua, Ju hua ,wedle TCM posiadająca właściwości odtruwające, kojące, antyseptyczne, naturalnie antybiotyczne (jakkolwiek dziwnie 🙂 by to brzmiało, porównać z czosnkiem, o którym też mawia się „naturalny antybiotyk”:)), o naturze lekko chłodnej, gorzkiej.

Podobnie sprawa ma się z chrysanthemum coronarium- chryzantemą czy też złocieniem wieńcowym , którego liście w Azji wcina się na surowo lub po podduszeniu.Naparu z jego kwiatów  używa się podobnie, jak z kwiatów chrysanthemum indicum-przy bólach głowy, jak również zewnętrznie przy zanieczyszczonej skórze.

Uwaga- kto ma przeczyszczenie i bez tego , powinien napić się raczej herbatki z połowy łyżeczki liści jeżyn (nasiona jeżyn działają przeczyszczająco, liście- odwrotnie!) i szczypty cynamonu na szklankę wody,(zagotować, odstawić na 15 minut, odcedzić ), przedtem doszedłszy rzecz jasna, co może być owego przyczyną, gdyż biegunka nigdy nie „przydarza się” bez powodu.

Chińczycy stosują białe chryzantemy w kompresach do oka, żółte, te pełnokwiatowe , klasyczne okazy chrysanthemum indicum -w gorączce, „nocnych, gruźliczych potach”, mówiąc , iż chryzantema „otwiera meridian płuc”. A jakiż to narząd jest głównych bohaterem tej pory roku? Czy to więc dziwne, że właśnie teraz kwitną chryzantemy?

żeby nie było ” za dobrze,” to śpieszę poinformować, iż FDA nie uznało chryzantemy w ogóle  za „środek bezpieczny” i nie umieściło jej na liście GRAS, co nie przeszkadza jednocześnie amerykańskim naŁkowcom prowadzić dalszych badań nad jej wykorzystaniem w medycynie- ostatnio w terapiach nowotworów (!) , karmiąc się nadzieją na opatentowanie jej składników.

Wśród królowych jesieni znajduje się i taka, która chroni przed…insektami:chrysanthemum cinerariaefolium, co wykorzystali producenci środków na owady , nie tylko robiąc je z chryzentemowych pyretryn ,ale i tworząc na ich wzór syntetyczne odpowiedniki- pyretroidy. Co dziwne;))) , na opakowaniu jednego z nich, reklamującego się , że zawiera ” naturalne składniki ” i jest „środkiem ekologicznym”- co akurat się zgadza, pisze też :”środek nieszkodliwy dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt”- co też się poniekąd zgadza, gdyż tylko niewłaściwie użyta…..chyba już nigdy nie zrozumiem FDA:))))))))))).Tylko proszę:nie mylcie chrysanthemum indicum z chrysanthemum cinerariaefolium- ta druga naprawdę lepiej nadaje się do kładzenia trupem owadów:) aniżeli choćby spróbowania (wściekle gorzka no i ilość pyretryn w niej faktycznie może powalić, a przede wszystkim uszkodzić wątróbkę, nerki….nie, cinerariaefolium na pewno proszę nie próbować.

Przy okazji wspomnę, iż sok z roztartej chryzantemy (cinerariaefolium) nałożony na skórę po ukąszeniu (lepiej przed, bo się trzymają z daleka:)), ładnie ją koi. Hindusi na przykład stosują chryzantemy na ukąszenia szczurów, ale myślę, że u nas nie jest to częsty przypadek, poza tym szczur nie czujący zagrożenia z naszej strony raczej zaatakować nie powinien. W Indiach, gdzie sporo okolic, w których ciężko jest na „szare, szybkie, szczurowate” nie nadepnąć, zdarza się owo częściej.

Czy chryzantema może powodować reakcje alergiczne? Oczywiście. Jak wszystko wokół nas. Bywa, że i niektórzy ludzie takie reakcje (czasem pewnie nieświadomie….:)) powodują, a jednak nie są wzięci pod uwagę na liście FDA:)

Jeszcze słówko o kwitnącym bardzo długo złocieniu dalmackim, marunie – nazywanym przeze mnie chryzantemką:))
 :chrysanthemum parthenium = tanacetum parthenium ,w Anglii- Feverfew, we Francji znanym jako Menthe de Notre Dame (mięta z Notre Dame), z którego Chińczycy dawno robią środki na migrenę, w Europie oficjalnie , legalnie i powszechnie produkuje się takowe stosując również w fibromialgiach – z powodzeniem,  w Polsce….no właśnie, w ogródkach widzę go sporo, ale nikt z jego posiadaczy do tej pory, spytany, nie miał pojęcia, „do czego TO jest”. No więc powiem tak:

W krajach o większej przepuszczalności informacyjnej oraz wolności korzystania z niej , preparaty ze ,złocienia dalmatyńskiego są powszechnym środkiem łagodzącym migrenę, w tym migreny różnego pochodzenia.Okłady z niego zaś stosuje się przy kontuzjach , a wyciągi naturalne pomagają wątrobie w jej pracy, co skutkuje odtruciem organizmu.

UWAGA:ani naparów ani preparatów ze złocienia dalmatyńskiego nie powinny stosować ciężarne- ze względu na działanie przeczyszczające.

Czy może powodować alergie?Jak wyżej:)))

Na koniec, gwoli kontynuowania wstępu do TCM:proszę Państwa, zanim coś zjemy lub wypijemy, obserwujcie choć trochę swoje organizmy, posłuchajcie , co mówią.

Jakiekolwiek zaburzenia zdrowotne, to , według chińskich Mędrców zaburzenia KLIMATU organizmu, ponieważ jesteśmy Mikrokosmosem i każdy z nas ma swój MIKROklimat.

Pięć chińskich klimatów w pogodzie, to pięć żywiołów, to pięć pór roku:Wiosna, Lato, Późne Lato, Jesień, Zima.

Każdy organizm ma skłonności do przejawiania raz tego, raz innego żywiołu. Problem zaczyna się, kiedy dany żywioł próbuje dominować i zakłóca egzystencję innym, ponieważ one powinny znajdować się w równowadze. Wystarczy niedobór jednego z nich lub nadmiar , a my odczuwamy to jako niedogodności zdrowotne.

I tak gorąco- ogień- lato:potrzebujemy ognia do metabolicznej aktywności, do krążenia krwi, do żywości reakcji, ale kiedy jest go zbyt wiele…Gorączka. Co wtedy robimy? Sięgamy po termometr. Dopiero wtedy upewniamy się, że „mamy gorączkę”. Tymczasem co robi Chińczyk czując, że „gorąca jest w nim za dużo”? Po czym to poznaje?

Po ciepłych potach- to wypuszczanie na wolność Gorąca, po pragnieniu, ogólnej suchości, bywa, że towarzyszącej temu obstrukcji, kłopotem z oddawaniem moczu, niechęcią do otoczenia, nerwowością, drażliwością, odrzucaniu ciepłego pożywienia, picia, chowaniu się przed ciepłem, zaczerwienieniu skóry twarzy, pieczeniem oczu…..Kiedy nie chce się w ogóle nic jeść- gorączka musi być wysoka.Ale Chińczyk dawno już coś przedsięwziął, gdyż Chińczyk nie ma czasu na chorowanie. On , od małego zaprzyjaźniony z samym sobą wie, co robić, by zażegnać poważniejsze zaburzenia. Chyba, że mu się nie chce…:)).

Dla Pań:hormony tarczycy również generują w organizmie Gorąco, podobnie, jak alkohol czy amfetamina.Proszę więc się nie dziwić, że uderzenia gorąca u Pań przyjmujących specyfiki zawierające ww.hormony nie są rzadkością, a po odstawieniu ich mamy całą paletę „ciekawych ” symptomów ,  dla Chińczyka oznaczających jedno:”pożar”.

Lektury:

jak wcześniej w cyklu o TCM , plus:

„Chinese Medical Herbs”, kompilacja Li -Shih Chen, 1973, San Francisco

w w w.sciencedaily.com, „Promising novel treatment for human cancer-Chrysanthemum indicum extract (prawda, że ciekawy temat? „Obiecująca nowa terapia nowotworu ekstraktem z chryzantemy indicum”…a u nas ciiiii….sza!)

„Medicine Flowers I,Aldose Reduct.Inhibitors and (……….) from Chrysanthemum indicum „M.Yoshikawa,T. Morikawa, T.Murakami, Toguchida, S.Harima,H.Matsuda. Kyoto, 1998, w googlu wpisać jako pdf., czyli:

w w w.cpb.pharm.or.jp/cpb/199903/CO3_0340.pdf

Advertisements

komentarze 2 to “TCM, czyli odporny, jak Chińczyk.cz.18.Chryzantemy złociste…”

  1. Witam pięknie i bardzo, bardzo mi przyjemnie:).Mobilizuję siły :), postaram się nie zawieść,zapraszam częściej:)Dziękuję!

  2. antykk said

    Wchodzę tutaj od zawsze*.Popularyzuje również gdzie się da. Wspaniale się czyta. Dziękuję i skromnie proszę o węcej…

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: