Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

TCM, czyli odporny,jak Chińczyk.cz.8.

Posted by natural health consulting w dniu Maj 4, 2010

Jak ten czas leci…Siódma część roku -Li Xia…LATO!

Tak,z Li Xia zaczyna się lato,dokładniej 5-6 maja.Wojowniczy urzędnik,czy-jak wolą Chińczycy-urzędowy wojownik, patronować będzie aż do 22 maja.Tego dnia cesarz witał lato z całym dworem,podobnie czynił też jego lud.

Lato to pora SERCA,któremu poświęcimy teraz o wiele więcej uwagi,aby było silne i pełne życia,kiedy nadejdzie pora, która zwykle serca niepokoi i napawa zbędnym smutkiem…

Zaczął się czas koniunkcji Qi Nieba i Ziemi-to oznacza,że Qi nie możemy teraz magazynować a pozwalać jej na swobodne krążenie i łagodne ujście,gdyż,w razie,gdybyśmy nagromadzili jej obecnie zbyt wiele-serce zostanie wystawione na ciężką próbę i nie będzie miało ochoty na późniejszą współpracę.Ono też musi odpoczywać.

Czas serca to i czas ognia.Według Chińczyków-ale i Kahunów,podobnie,jak często w innych starych systemach medycznych na całym świecie -to serce jest panem umysłu i całego organizmu.

Chińczycy poszli jeszcze dalej,nazywając serce „słońcem organizmu” i obserwując zależności między sercem a resztą organizmu-bynajmniej się nie pomylili.

Pamiętają państwo wiatr wczoraj,wiało mocniej i słabiej,ale w całej Polsce.Tak właśnie,typowo dla siódmej części roku w Chinach:-) zaczęła się pora słońca u nas.Czyżby łączyło nas jednak z wiedzą starych Chin więcej,niż myślimy?

 Traktujmy teraz serce z wyjątkową delikatnością pamiętając,że wstrząsy emocjonalne (nawet szalona radość,jeżeli jest „zbyt” szalona:-),zakłócają jego pracę,prowadząc do przerwania ciągłości Krwi oraz pełnej świadomości. Korzystajmy z zieloności (koi) otoczenia,słońca,ciepłego deszczu i tankujmy spokój.Tak,zdaję sobie sprawę,że dziś coraz trudniej o „tankowanie” tego drogocennego materiału,ale,jeżeli chcemy pożyć,nie mamy wyjścia:to właśnie zastój Krwi zatyka serce i jest przyczyną zawałów a nawet samych bólów w klatce piersiowej.Przyczyną zaś zastoju Krwi jest…no właśnie,patrz wyżej.

Pod uczuciem stresu ogniste ciepło serca albo zanika albo wybucha.Stąd rola życzliwości,przyjaznego spokoju,chęci porozumienia i zrozumienia innych w utrzymaniu prawidłowej akcji serca.

Tu wrócimy na chwilę do najważniejszych pojęć niezbędnych w rozumieniu TCM.Poprzednio naszkicowałam ledwie Qi,co,mam nadzieję,stalo się przyczynkiem do poszukiwania przez Państwa jej dróg w organizmie-Qi będzie się przewijać w czasie całej naszej podróży,wraz z towarzyszącymi jej:Xue,Jing,Sheng i Jin-Ye.

Informując przed chwilą o roli stresu w zastoju Krwi pragnęłam podkreślić nierozerwalność zależności między Sercem,Uczuciem,Qi a Krwią.Ta ostatnia,po chińsku Xue,jest często lekceważona w postrzeganiu przyczynowości chorób.Jak niesłusznie-wie o tym każdy prosty Chińczyk.

Chiński termin Xue,oznaczający w językach kultury zachodniej krew…nie odpowiada jednakże dokładnie temu,co rozumiemy pod tym samym terminem w Europie:-)Tak,jest pod Xue rozumiana i „czerwona ciecz życia”,ale przede wszystkim krew jest pojmowana poprzez cyrkulację w ciele,jako pożywienie organizmu,utrzymanie i,w pewnym sensie też użycie części ciała.Funkcja krwi jest o wiele ważniejsza,aniżeli jej lokalizacja w żyłach czy kapilarach, najważniejsze jest:krew porusza (również się),krew cyrkuluje.

Chińczycy pamiętają,że krew powstaje z przemiany pożywienia.Wątroba,śledziona i serce mają szczególne z nią powiązanie :

Serce utrzymuje harmonijny obieg krwi w ruchu,rządzi nią.Kiedy ciało,w stanie spoczynku potrzebuje mniej krwi, wówczas wątroba kontroluje „spoczywającą Krew”-magazynuje ją,możnaby rzec.Krew zależna jest też silnie od Qi śledziony,która „prowadzi” ją przez naczynia.Qi tworzy i porusza Krew.Z kolei Krew odżywia Qi i regulujące organy. Krew jest Yin,Qi jest Yang.”Qi jest generałem Krwi,ale Krew jest matką Qi”.

Zaburzenia Krwi są podzielone na dwie kategorie główne:

-Xue-xu-niedobór

-xue-yu-zastój.

Z niedoborem mamy do czynienia,kiedy jakiś organ lub nawet cały organizm nie jest wystarczająco odżywiony przez krew,a z zastojem,kiedy następuje jakaś blokada,przeszkoda hamująca przepływ.Ten ostatni stan można wyraźnie zaobserwować przy wszelkiego rodzaju tumorach,spuchniętych organach,cystach.

  To,jak będziemy traktowali serce i krew w porze letniej,będzie miało największe znaczenie dla zachowania ich w dobrym stanie przez pory następne.W porze ognia nie jest wskazane dodatkowe wzniecanie go-jak np.,przez już wymienianie,silne,głównie negatywne emocje,czy pożywienie.Znajdując się w ciągle pobudzonym stanie, doprowadzamy wątrobę do przegrzania i jej kruchości,wynik:utrata elastyczności,bolące mięśnie,podrażnione oczy,sztywność,obłożony język, zaburzenia słuchu i wzroku,co w sumie prowadzi do wypalenia się Qi serca.Wtedy nadwrażliwość osiąga apogeum i stajemy się podatni dosłownie na każdy,najmniejszy bodziec.Sytuację „wypalenia” świetnie można obserwować m.in.w korporacjach-niestety,obserwowanie jej rozwoju nie jest już ani świetne ani śmieszne.Ci,którzy rzucili Big Problem,cieszą się życiem.Nie wiem,dlaczego sami nie czuli,że muszą powiedzieć „dość”. Oni wiedzą:

bo pieniądze

bo adrenalina

bo rodzina

bo życie jest krótkie….-no właśnie,mówiłam słysząc to samo zdanie u wszystkich.Jest krótkie,więc dlaczego je niszczysz i skracasz jeszcze bardziej?

Wystarczyło,że zobaczyli się z perspektywy,że dojrzeli inne możliwości,że zrozumieli,czym są tkwiąc w ciasnym boksie,do którego sami zresztą przyszli.Zobaczyli możliwości serca.Tego organu,którego tak niechętnie dopuszczali do dyskusji a który lekceważenia miał już dość.Organu rozpiętego między sygnałem budzika a sygnałem bankomatu-melodii zupełnie z nim niekompatybilnych.

Lato,więc wakacje.Zróbmy sercu wakacje nietypowe:teraz i już:odetchnijmy,otwórzmy okno,zjedzmy coś łagodnego i pijmy dobre napoje,by ogień nie rozprzestrzenił się zbyt daleko-by pozostał,gdzie jego miejsce.

Idźmy spać później niż zwykle a wstawajmy wcześniej,ze wschodem słońca.

Zaczął się sezon na szparagi:jedzmy,ile możemy i na ile tylko nas stać.Najlepiej zacznijmy uprawiać je w ogródku-kto jest szczęśliwym posiadaczem kawałka ziemi.Jedzmy je lekko ugotowane i polane masłem-wystarczy,one nie potrzebują fajerwerków,są same w sobie doskonałe-i białe i zielone- a o ich właściwościach napisano tomy.

Seler naciowy,słabo zblanszowany i skropiony olejem sezamowym jest doskonałym daniem dla cierpiących na AZS (atopowe zapalenie skóry).

To dobra pora na zupę pokrzywową,nie zapomnijmy na koniec wpuścić do garnka soku z cytryny i już nie gotować.

Jak zabrać się do zupy pokrzywowej?

Gotujemy bulion warzywny-jeżeli ktoś chce,może to być i bulion drobiowy-nie z kostki.TO NIE JEST TO SAMO!,w zestawie obowiązkowym musi być marchewka,jest już młoda nać selera,odrobina naci i jeden korzeń pietruszki,szczypta pieprzu,liść laurowy( proporcje wg smaku ),sól,dobrze jest poddusić wcześniej te warzywka na oliwie,następnie,kiedy bulion gotowy,wrzucamy pokrojoną pokrzywę-ilość wg smaku,króciutko gotujemy, zestawiamy,dodajemy trochę prawdziwego masła,swojskiej śmietany-takiej,która się nie „zwarzy”,na koniec-cytrynka.

Taka zupa najlepiej smakuje na świeżo i każdy z czasem dojdzie też do własnych preferencji „ulepszania” jej różnymi przyprawami:-)

W lecie pocimy się intensywnie-wewnętrzne gorąco daje o sobie znać.Dlatego trzeba płyny uzupełniać i nie mam zamiaru kłócić się z różnymi szkołami picia-a czy 4 litry dziennie a czy 2,bo a nuż 3 obciąży nerki a czy może jeden….

NIE.Każdy ma indywidualne zapotrzebowanie na płyny i sam powinien sobie ustalić,ile i czego może.To jego organizm mówi mu,ILE-nie ktoś,kto widzi go parę razy w swej karierze a o jego stylu życia wie tyle,co przeczytał w ogólnych, medycznych charakterystykach.

CO pić?Niektórzy powiedzą:a mój organizm ma zapotrzebowanie na whiskey,więc mogę,ile chcę?Jeżeli czyjś organizm miałby zapotrzebowanie na wyłącznie jeden rodzaj cieczy,po pierwsze mocno bym się zdziwiła,po drugie-podejrzewałabym jakieś zaburzenia,gdyż nasz normalny,naturalny organizm,jako część przyrody,potrzebuje po prostu przede wszystkim wody,a że cywilizacją przyzwyczailiśmy go do różnych jej postaci,to najlepsze są w dalszym ciągu ziółka typu melissa,w gorące dni mięta,zielona herbata,nalewki nie są złe,ale trzeba wiedzieć,ile i jakiej można wypić a to znów sprawa indywidualna.Temat alkoholu mam zamiar rozszerzyć,ale już teraz przypomnę,że nie wszyscy go tolerują,nie wszyscy jego „stosowanie wewnętrzne” lubią,nie wszyscy mogą,chociażby czasem chcieli-np.cierpiący na chorobę lokomocyjną mogą spróbować nalewki imbirowej(byle nie w lecie-silnie rozgrzewa)-nie sądzę,aby mieli mdłości:-)

Jeżeli chodzi o ciąg dalszy tzw.niewyskokowych napojów,to polecam herbatkę z cytryńca chińskiego (świetnie w Polsce rośnie)-parę listków na szklankę (tonizuje Qi).A-to nie jest czas na kakao,szczególnie z mlekiem,nie powinniśmy też pić teraz ciepłego alkoholu (grzane wino).Napoje powinny być dobrze ciepłe lub letnie,nie lodowate.

Pamiętać o rzodkiewkach,kiełkach fasoli mung,botwinie,rabarbarze (reumatyczni,osteoporozowcy:-) muszą na rabarbar uważać tak samo,jak na szczaw-nie częściej niż raz w tygodniu),cykorii,sardynkach (póki są).

Chcąc poświęcić sercu nieco więcej troski,zróbmy mu masaż wzmacniający:

możemy leżeć,siedzieć lub stać-byle na luzie.Zamknijcie oczy,wyobraźcie sobie swoje serce.Kobiety kładą lewą rękę na klatce piersiowej,na nią prawą,mężczyźni odwrotnie-najpierw prawą,na nią-lewą i okrężnymi ruchami masują OKOLICE serca,nie odrywając dłoni od skóry.Czyli:ręce posuwają się wokół serca i NAJPIERW zgodnie ze wskazówkami zegara. Cwiczenie wykonujemy wolno:jedno okrążenie-jeden oddech,20 razy w jedną i 20 wbrew wskazówkom zegara.Kończąc masaż nie odrywamy rąk gwałtownie a delikatnie oddychając łagodnie dociskamy ręce na wydechu,zwalniamy je zaś na wdechu-trzy razy,trzy oddechy.Następnie trzymamy jeszcze jakiś czas dłonie na klatce piersiowej i myślimy o czymś bardzo,ale to bardzo przyjemnym….i idziemy na herbatkę z mięty jabłkowej-delikatniejszej od pieprzowej,z którą nie można przesadzać,lub okrągłolistnej-też nie tak wyrazistej:-)

Lektura-jak wcześniej.

P.S.Są różne szkoły,czy po operacjach serca stosować masaż,czy nie-przychylam się do tej,która mówi,że to zależy od rodzaju operacji-p.konsultacja z człowiekiem zajmującym się sercem przed i po operacji.

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: