Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Serce.Kardiologia naturalnie.cz.3.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 22, 2010

Od opowieści o sercu nieodłączna wydaje się muzyka.Ta szczególna para-materialny mięsień i subtelne tony mają jednak wspólne korzenie.Nie tylko w odniesieniu do serca.

Muzyka tworzy najwyraźniejsze bodaj duchowe przeciwieństwo do materialnych rzeczy tego świata,z tymi samymi jednak problemami egzystencji.

W kościołach muzyka łączy materialną ziemskość z duchową pozaziemskością.Podobieństwo form muzycznych z materialnymi istnieje nie tylko w sensie modelu:jego warstwowość tworzy się tak samo,różnica istnieje wyłącznie w czasowej strukturze budujących formy quasiokresowych procesów.

Muzyka ukazuje duchowy proces tworzenia rzeczy opisany przecież dla materii.

Spójrzmy na kontury,na sam szkic:drganie-ton-melodia lub akord-forma muzyczna-dzieło.

Samo drganie-np.struny nie może być muzyką,musi nastąpić wiele drgań w czasowym związku,jeden po drugim,w średnim zakresie słuchu.Ten pierwszy ton to kontur.Więcej tonów-melodia.Melodie blisko siebie stapiają się w akord,który z kolei inne wrażenie może odebrać jako pojedyncze tony.

Więcej akordów i melodii-forma muzyczna-sekwencja,strofa,fuga…

Cała symfonia to więcej niż naga suma tonów.

I tak też jest w przypadku serca.Jego praca jest symfonią,której zakłócenie jest zgrzytem.Pół biedy,kiedy zgrzyt spowodowany jest czynnikiem przemijającym -ot,fałszywa nuta i gramy dalej.Jeżeli jednak zgrzyt spowodował naderwanie struny-symfonia nie będzie już ta sama.

Medycyna szkolna wciąż obawia się wniosków wynikających z tak prostych pomiarów jak EKG i MCG:one są wszak mierzone POZA ciałem,a to oznacza,że biofizyczne,zmagazynowane w sercu potencjały i informacje są transportowane przez cały organizm aż do zewnętrznej strony skóry.

Tony serca-następne źródło informacji i energii są tak samo transportowane przez płyny aż do zewnętrznej warstwy skóry.

CO dzieje się z tymi,mierzalnymi przecież energią i informacją,kiedy osiągną skórę?Skończyły podróż?Rozpuszczają się w powietrzu?

Tu wracamy do jednego z praw fizyki mówiącego o tym,że energia i informacja opuszczając materię nie znika,a jest oddawana do otoczenia.

Pola elektromagnetyczne rozchodzą się z prędkością światła.Mimo,że siła sygnałów z wiadomych powodów jest bardzo mała,indywidualna energia serca człowieka promieniuje z prędkością ok.300.000 km na sekundę a więc nasza energia serca jest największym źródłem biofizycznej energii w organizmie.

Fantastico?Pewnie:to,że Ziemia jest okrągła,też było niegdyś dla ludzi fantazją.

Na pierwszy rzut oka jest więc nasze serce ot,mięśniem,ale kiedy zapoznamy się z jego dynamiką,pracą i powstawaniem…okazuje się organem nie tylko czułym,ale i inteligentnym.

Nic dziwnego,że prastare cywilizacje przedstawiały serce jako słońce-pulsujące centrum energetyczne naszego biofizycznego „systemu słonecznego” a mózg-jako Ziemię.Więc…..to mózg kręci się wokół serca,nie odwrotnie……?

Ze co,że przenośnie,że porównania,że wyobrażenia?Oczywiście.To samo dotyczy teorii o powstaniu świata przez Big Bang ,grawitacji jako siły oraz myślenia jako procesu przetwarzania informacji.To też metafory.To mentalne narzędzia do przybliżania nam Natury i rozumienia,jak możemy żyć zdrowo,jak możemy żyć rozumnie i szczęśliwie.

„Rzeczywiście odkrywcza podróż polega nie na szukaniu nowego lądu,ale na spojrzeniu na coś nowymi oczyma”. Marcel Proust.

Badacze nie wstydzący się poznawania zawiłości związków między organami materialnymi a aspektami duchowymi mawiają,że „rak jest efektem działania bezsercowych komórek”-komórek z zakłóconym (lub pozbawionych go ) dobroczynnym wpływem  źródła energii-serca.Z zabitą żywotnością-mówiąc w skrócie.Patrząc na to z punktu medycyny naturalnej-mają rację…rację mają też chińscy oraz ayurwedyjscy lekarze,którzy prastarą wiedzę o sercu przenieśli troskliwie w dzisiaj i teraz i korzystają z niej ku dobru pacjenta i błogości własnego sumienia.Medycyna Zachodu uparcie beczy:”nieeeeee,w serce wali się chemią albo lancetem,w raka wali się chemią albo lancetem,to przecie ino organ,fragment maszyny”!Ano nie „ino”.Medycy amerykańscy mieli okazję szybciej od innych zapoznać się z pojmowaniem serca w ujęciu Kahunów i niektórzy-jak wspomniani już dr Schwartz,Russek chętnie z tego skorzystali.

Ten wpis teoretycznie równie dobrze mógłby znaleźć się w cyklu o hunie,ale myślę,że czytelnicy już się zorientowali,że żaden z tekstów nie jest zupełnie odrębny od pozostałych i stronę należy traktować jako całość,tak więc,jeżeli komuś obce jest pojęcie huny,polecam wejście na cykl o niej,gdzie, kontynuując o sercu w ujęciu pierwotnych ludów Hawajów,zorientujemy się:oni wiedzieli od dwóch tysięcy lat,że to,co później zostanie nazwane przez białych medyków „kardiologią energetyczną”, jest rodzajem muzyki,jest wiedzą o szczególnym rytmie i sposobach odczuwania go.Wiedzieli o tym i Eskimosi,i Aborygeni i Indianie….i,jak mawiają szamani :”Przynależni do świata Zachodu zapominają,że też są pramieszkańcami swych lądów,z korzeniami łączącymi ich z wiedzą ich przodków. Współczesny,zachodni mózg może się nauczyć myśleć pradawnym, duchowym sercem…ale czy zechce?” Podsumujmy:wiedzieli wszyscy,ale cywilizacja Zachodu skutecznie to zdusiła,jednocześnie przygniatając „zdobyczami” swoich członków.Czy nie jest naszym obowiązkiem wiedzę te reaktywować?Człowiek Zachodu od razu spyta:” a co ona nam DA?”Gdybym mogła wytłumaczyć komuś,kto nigdy nie czuł jedności z naturą,z innymi istotami (również ludźmi),kto nigdy nie czuł,że każdy czyn wyrządzany komuś,robimy sobie,gdybym mogła wytłumaczyć to niesamowite poczucie zdrowia,siły,istnienia w harmonii z Wszechświatem,poczucia spełnienia,powiedziałabym: zrozumienie tego daje życie.Po prostu.”Kto nigdy nie żył…..”

Ale dla tych,którym prostota nie wystarcza,opowiadamy o sercu dalej.

Wszystkie żywe organizmy są manifestacją energii zawierającej informacje (z fizyką jeszcze nie skończyliśmy:-).To systemy przemian informacyjno-energetycznych.Ponieważ systemy są nośnikami energii,wymieniają ciągle informacje-a więc i pamięć.To,co rozumiemy jako duch,rozum,świadomość,rozsądek-to manifestacje energii zawierającej informacje.Czyżby energia serca była specyficznym kodem życia,nośnikiem przypomnienia naszego systemu,kim jesteśmy?Wszystko wskazuje na to,że TAK.Informacja jest tym,co nadaje systemowi formę,strukturę, energia zaś siłą poruszającą systemy,łączącą ich aspekty i wspierającą całość w komunikacji.

Serce jest głównym źródłem info-energii,nieustannie wysyła sygnały określonego wzoru,które regulują czynności komórek,organów…serce to centrala infoenergetyczna.Jesteśmy więc fizyczną manifestacją pamięci komórek.

Biologom molekularnym jest dobrze wiadome,że istnieją molekuły posiadające wyjątkowo dobrą pamięć,że udaje się im magazynować kompleksowe,zakodowane informacje.Kwas nukleinowy znajduje się we wszystkich jądrach komórkowych,które są nośnikami genetycznej informacji.To one rozstrzygają o naszym obrazie,o pewnych dyspozycjach-przynajmniej w sporej części….

I tu musimy skonfrontować serce z mózgiem.

Mózg cierpi na niezliczone fobie,z których największą jest strach przed śmiercią,odczuwany nieraz przez całe życie;-), pozostałość z czasów,kiedy przodkowie uciekali przed maczugą:-).Psycholog Mihaly Csikszentmihalyi uważa,że mózg skłania się do ciemności,pesymizmu,jego energia wydaje się być przekazaną energią strachu,agresji,bólu….To tłumaczyłoby zamiłowanie sporej części społeczeństwa do krwawych walk,horrorów,znajdowania satysfakcji w nurzaniu się w negatywnych emocjach.

ALE mózg jest też kontemplatywnym,czującym systemem.Nasz racjonalny,rozwinięty mózg jest często brany ” w niewolę” przez hiperwrażliwy móżdżek,co prowadzi do zminimalizowania inteligencji emocjonalnej podarowanej od serca właśnie….Mózg wydaje się traktować wszystko wokół jak środki do własnych celów,ale kiedy stawia się na pierwszym miejscu,usiłując podporządkować serce,jego system się….wypala.To serce jest najsilniejszym mięśniem w ciele,który,znajdując się ” w ucisku” wysyła stres do mózgu,jednocześnie powodując zakłócenia w jego funkcjonowaniu.Bypassy?A może transplantacja serca?Muszę Was rozczarować:to wegetacja,to oczekiwanie na nieuchronne,przy czym bypassy to dodatkowe potężne obciążenie pozostałych naczyń układu,co -delikatnie mówiąc – nie wpływa pozytywnie na jakość życia.Jasne,mając perspektywę jego utraty,człowiek godzi się na wszystko,ale czy naprawdę musi tak być? I czy musiało do tego dojść?

Lektura:p.poprzednio plus:

„Energy cardiology” w „Advances”,nr 12,1996 -Russek,Schwartz

 J.G.Miller,”Living Systems”,NY 1978,

B.Siegel,”Emotions,Energy and Healing” ,Advances,nr 13,1997

E.Laszlo,”The Interconnected Universe:Conceptual of Transdisciplinary Unified Theory”,1995

M.Csikszentmihalyi,”Dem Sinn des Lebens eine Zukunft geben”,1995

L.Berkowitz,”Frustration-Aggression Hypothesis:Examination and Reformation”,w „Psychological Bulletin”,1989,106

Reklamy

Komentarze 4 to “Serce.Kardiologia naturalnie.cz.3.”

  1. leczenie pijawkami i innymi naturalnymi środkami powinno być normalnym zjawiskiem a nie ciemnogrodem do którego chcą wrzucić wszystko co nie jest medycyną akademicką. Zresztą ona ma swoje korzenie właśnie w medycynie naturalnej a później wyewoluowała na taką jaka jest obecnie. Najpierw szamani robili co mogli później znachorki aż w końcu mamy lekarzy. Czyżby to było tak ze chcemy zniszczyć korzenie aby do nich nie wracać i nie porównywać do tego co jest obecnie 😉 Czytałam niedawno elaborat poświęcony ozonoterapii i trujących właściwości ozonu. Oczywiście nie było owy o tym co można dzięki temu uzyskać a co stracić. Jak tak dalej pójdzie to dosłownie nie będzie wiadomo co jest dobre a co w rzeczywistości złe. Internet stanie się śmietnikiem

    • jeżeli ktoś dorosły za wszelką cenę chce innemu dorosłemu zablokować nakazem,zakazem,siłą itp.dostęp do czegokolwiek jednocześnie uniemożliwiając dojście do wielu źródeł informacji o tym,to już jest to dla mnie podejrzane.Jeżeli na dodatek wmawia mu,że to dla jego dobra,jest podejrzane tym bardziej.Jeżeli chce zmonopolizować wiedzę i dostęp do niej-obraz jest kompletny;-)serdecznie,ciepło pozdrawiam

  2. dzięki,staram się:-),ale,jak i Tobie,ciągle mi mało i ciągle myślę,że tyle by jeszcze można:-)
    O istocie energetycznej….my nie wyobrażamy sobie,że można negować tak oczywiste zjawisko,ale ci,którzy uzurpują sobie monopol na wiedzę nie wyobrażają sobie,aby informacja o tym była dostępna powszechnie-wszak tyle możliwości i niezależności….:-)wcześniej mówiłaś też o tym,co się dzieje ze sklepami zielarskimi-to przechodzi wszelkie pojęcie.i znowu „o bezpieczeństwo” pacjentów???Szczyt bezczelności i zamach na wolność obywatelską.Mam chociaż nadzieję,że nie wpadnie im pomysł negowania leczniczej roli pijawek,wszak hirudoterapia broni się swymi niewątpliwymi zaletami z każdej,ale to każdej strony,ale kto wie…Nie można ustawać w szerzeniu informacji

  3. Rewelacyjny artykuł. Doprawdy
    „Wszystkie żywe organizmy są manifestacją energii zawierającej informacje (z fizyką jeszcze nie skończyliśmy:-).To systemy przemian informacyjno-energetycznych.Ponieważ systemy są nośnikami energii,wymieniają ciągle informacje-a więc i pamięć.To,co rozumiemy jako duch,rozum,świadomość,rozsądek-to manifestacje energii zawierającej informacje”

    Coraz częściej słyszy się o tym że wszystko co nas otacza posiada informacje energetyczne o całości. Czyli kamień zawiera informacje z tego miejsca w którym leżał oraz otoczenia a także i jak powstał. Dlatego kryształ może wpływać pozytywnie na nasze struktury energetyczne. Mimo to i podejścia naukowego p Sedlaka „człowiek istota energetyczna” i innych zaprzecza się i śmieje z tego ze woda posiada pamięć. Posiada informacje. Tak jakby tylko taśma celulozowa mogła taką pamięć posiadać lub dysk w komputerze a przecież pole magnetyczne które taką informacje przekazuje do dysku jest wszędzie. Gdzie tylko się nie zwrócić jest wiec dlaczego nie może być zakodowane czy zapisane na innych nośnikach tak jak krew. Powracając do serca to przecież mówi się że uczucia są z nim związane a nie z mózgiem. Bicie serca jest muzyką dla skołatanych nerwów i wystarczy puścić sobie z taśmy nagrane miarowe bicie serca gdy jest spokojne aby wyrównało się u nas ciśnienie oraz aby się wyciszyć.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: