Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

TCM,czyli odporny jak Chińczyk.cz.6.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 20, 2010

Doczekaliśmy się jednego z najważniejszych dni w kalendarzu Ziemi:Równonoc Wiosenna,dla Słowian Swięto Jare,tak pięknie przypomniane przez portal Wolne Media polecony mi przez dobrych ludzi (dziękuję!)www.wolnemedia.net.

Tu,jako,że znajdujemy się w dziale poświęconym medycynie chińskiej,ciągniemy opowieść o Qi oraz wszystkim z nią związanym,ale zobaczycie,że im dalej w kalendarz TCM,tym bardziej jest on podobny do porządkowania czasu w naturze u Prasłowian.

Czwartej części roku:Chun fen patronuje arystokratka z kwiatami we włosach i wachlarzem-WIOSNA pełną gębą.

Nadal pojawia się jeszcze chłód-na który ciągle trzeba uważać,gdyż w dalszym ciągu jest zdradliwy,manifestują się najrozmaitsze warianty pogody od deszczu i śniegu po słońce i suchy wiatr,ale jedno jest pewne:nowe życie weszło w etap silnego wzrostu.Jeżeli mamy jeszcze jakieś zapasy,trzeba je zużyć-mam tu na myśli przetwory,warzywa-jest na to czas,do 21 kwietnia,więc śpieszyć się nie ma co.Młode ziemniaki?W żadnym wypadku.Jeżeli chcecie-proszę bardzo,ale tak długo,jak jestem w kraju,w którym pierwsze młode ziemniaki naturalnie zbiera się dopiero w późniejszym lecie-nikt mnie do tego nie namówi.

Swięto Równonocy i dni po nim następujące to czas wycieczek do Natury,czas zaskarbiania sobie przychylności sił niewidocznych dla oczu,co nie znaczy,że nieistniejących:-).Przypominam o dobroczynnych właściwościach tasznika( Capsella bursa pastoris) -uważnie skonfrontować ze zdjęciami w leksykonach proszę-dodawanego do sałatek oraz mniszka (Taraxacum officinale),czyli mlecza,jak niektórzy wolą go nazywać.Już widać pierwsze pędy kurdybanka -Glechoma hederaceae, nabrzmiewają pączki bzu -poprawnie Lilaka (Syringa vulgaris),uznawanego ongiś za tutejszy żeń-szeń,pączki zawierające w sobie witalność-bo mnóstwo VITamin oraz cennych mikroelementów….to wszystko dla naszych organizmów.To energia światła.

Co do tasznika-jemy go przed kwitnieniem,ma mnóstwo aminokwasów,witamin,białka,wapnia,potasu,żelaza,fosforu…. odżywcza bomba- jego charakterystyczne „torebki” są rozpoznawalne z daleka i mam nadzieję,że od teraz nie będą kojarzyły Wam się z „chwastem” do wyrwania (uwaga-„chwasty”,to leki-ostrożnie z nimi proszę,bo a nuż wyrzucacie coś,co może uratować Wam życie).Tasznik szanowali nie tylko Chińczycy wiedząc,że ma wyjątkową substancję-kwas Jicai,opisała go również Hildegarda z Bingen jako Blutwurz-ziele o silnym działaniu przeciwkrwotocznym,jest też świetnym regulatorem przy podwyższonym ciśnieniu.

Teraz rośnie już energia Jang,choć Yin jeszcze całkiem nie odeszło…no właśnie.Było Qi a teraz już Yin i Jang…co to za „stwory”?Pewnie mniej więcej każdy już o nich słyszał i zdążył się z nimi obeznać,ale,aby obraz był pełniejszy,ciąg dalszy o Qi.

O jej funkcjach wspominałam wcześniej,teraz o zakłóceniach i co się z tym wiąże.

Istnieją TRZY PODSTAWOWE wzory dysharmonii Qi…..i mnóstwo pośrednich:-)

Pierwszy:Brak Qi-czyli Qi-xu.

Pod słowem „brak ” należy rozumieć tu przypadki zaburzeń,w których Qi nie występuje w wystarczającej ilości,aby spełniać którąś ze swoich funkcji.Jeżeli qi-xu silnie występuje w całym ciele,mogą powstawać takie symptomy,jak letarg,brak kontaktu z rzeczywistością,brak chęci do jakiegokolwiek ruchu.Brak Qi może jednak dotyczyć jednego organu-weźmy nerki-tu qi-xu objawiłby się m.in.inkontynencją (nietrzymaniem moczu).Co bardzo ważne-brak Qi obronnego,czyli wei-qi,prowadzi do nawracających przeziębień i gwałtownych potów-przecież znamy to z obserwacji polskich-osłabiony organizm-częste przeziębienia.

Medycyna chińska odczytuje powód zaburzenia ZANIM nastąpi zniszczenie struktur.Jej celem jest zachowanie równowagi a  w przypadku takowej utraty-delikatne przywrócenie jej.

Drugi:Złamane Qi,czyli qi-xian.-to subkategoria pierwszego-braku Qi oznaczająca dramatyczny deficyt Qi,w którym organy są wytrącone z ich działalności-na płaszczyźnie fizycznej objawia się to np.wypadnięciem łożyska,na duchowej-głęboką traumą,brakiem chęci do życia i wieloma innymi.

Trzeci:Stagnujące Qi,czyli qi-zhi-bardzo szeroka kategoria dysharmonii Qi.W skrócie-zakłócony przepływ powodujący zatrzymanie-stagnację Qi w członkach i meridianach,objawiający się bólami i prowadzący do osłabienia danego organu.I tak np.napięcia w klatce piersiowej i obszarze brzusznym są oznaką stagnującego Qi w wątrobie.

Czwarty:sprzeczny-qi-ni,subkategoria trzeciego-Qi płynie w złym kierunku.Objawia się np.wymiotami i mdłościami,wtedy mówimy o Qi płynącym w górę zamiast w dół,w niektórych opracowaniach zaliczany do subkategorii trzeciego,stagnującego Qi.

Wszelkie substancje definiujemy  jako Yin lub Yang -one ucieleśniają pięć zasad Yin i Yang i zawierają aspekty Yin i Yang,przy czym JEDEN aspekt jest tym dominującym.

Wszystkie wzory nierównowagi są postrzegane jako stany Yin lub Yang,jak dzień i noc,ciepło i zimno itd.

Yang-to,co ciepłe,rozchodzące się,słoneczne.

Yin-mroczne,zanikające,zimne.

Wszystko,co istnieje,ma swoje przeciwieństwo,wszystko,co istnieje,przechodzi we wszystko,co istnieje w nieskończonym cyklu przemian-w medycynie chińskiej nieistotna jest praktycznie logika linearna-podstawa medycyny szkolnej Zachodu.W TCM najważniejsze jest,jak elementy,substancje na siebie nawzajem wpływają,jak funkcjonują w układzie,ponieważ od tego zależy przetrwanie.

Qi jest substancją YANG.Brak Qi jest więc stanem Yin.

Kiedy rośnie Yang-czyli teraz-odczuwamy pobudzoną przemianę materii,jest też intensywniejsze krążenie-podobnie,jak w roślinach,Ziemi-krążą soki.Teraz więc można szczególnie odczuwać skoki ciśnienia,hemoroidy,alergie.

W pożywieniu unikajmy w tym czasie ekstremów.Pamiętajmy,aby żywność tzw.”zimną”,czyli np.ryby neutralizować „ciepłymi” dodatkami:imbirem,winem,którym rybę podlejemy…

Qi (czy,jak wolicie Czi) uzupełniają potrawy łagodne,np.mleczko kokosowe,ryż,masło,dynia,daktyle,karczochy,gęś.

Swietnym daniem pełnej harmonii jest teraz jajecznica z posiekanym czosnkiem:i Yin i Yang.

Kto cierpi przez wysokie ciśnienie,może wcinać -jeżeli nie ma chorych nerek ani artretyzmu-orzeszki ziemne, orzechy włoskie,ziarna słonecznika,niezależnie zaś od nerek-cebulę-stary przepis na wysokie ciśnienie to posiekana cebula w oliwie,seler-sałatka z selera naciowego (wspominałam wcześniej) i oleju sezamowego z odrobiną kamiennej soli (nie dajcie sobie wmówić,że naturalna sól w rozsądnych ilościach,wg zapotrzebowania organizmu JEDNOSTKI jest szkodliwa!)

Swietną kuracją „odmładzającą” jest picie o tej porze roku soku z brzozy-drzewa właściwego naszemu środowisku naturalnemu-miesiąc popijania soczku po szklance do dwóch dziennie-byle nie bezpośrednio przy posiłkach-najlepiej rano przed śniadaniem i wieczorem,po 18.00 (tak,jest moczopędny,ale o tej porze można sobie na to pozwolić).Sok zdobywamy albo w sklepie (patrzmy,czym jest konserwowany-najlepiej,aby był tylko zamknięty i z krótkim terminem ważności,im więcej składników,tym gorzej)albo wybieramy dorodną brzozę-za młode,cieniutkie,nie będą nam wdzięczne,mogą uschnąć,co nie wyjdzie nam na dobre,robimy otwór w pniu lub ucinamy gałązkę nakładając na nią lekką butelkę,do której będzie ściekał sok.Robiąc otwór w pniu pamiętajmy,by po ściągnięciu soku zamknąć go kawałkiem drewna brzozy,posmarować maścią dla drzew,dobrym zamknięciem jest też wosk pszczeli.

Kwitnie wierzba-a raczej cała rodzina najrozmaitszych wierzb.Herbatkę z pączków wierzby Salix purpurea-wierzby purpurowej piło się kiedyś przy kaszlu,odwar z jej kory- w stanach gorączkowych,grypie,bezsenności,migrenie,a nawet łuszczycy,niezwykle przydatna była też ( i jest,jeżeli się zniej korzysta) w kąpielach przy artretyzmie, świądzie,pokrzywce,jest jednym z najlepszych dodatków do kąpieli przy…nadmiernej potliwości ciała.

W przypadku wierzby-proszę zauważyć,że tam,gdzie tereny „reumatogenne”,gdzie bagna,moczary,mnogość żył wodnych,tam rośnie wierzba-lekarstwo na zaburzenia mogące powstać przy znacznym udziale wilgoci,co ma również  odzwierciedlenie w medycynie chińskiej.

Podobne-szersze nawet- zastosowanie ma wierzba biała -Salix alba,ale o ziołach będę jeszcze pisać dokładniej odnosząc się do polskiego ziołolecznictwa-co do tego ostatniego,to muszę przyznać,że w dalszym ciągu przy dolegliwościach wątrobowych ma zastosowanie świetny Sylimarol,aczkolwiek nie wiem,dlaczego (pewnie z powodów „jak zwykle”) zmieniono nieco substancje pomocnicze-może dlatego,że polska firma już dawno się podzieliła i niestety,spora część już polska nie jest.Dobrze chociaż,że w dalszym ciągu produkowane są sztandarowe produkty służące Polakom od pokoleń.  

Na koniec przypomnę jeszcze,żeby korzystać z dobroczynnych promieni słońca nie patrząc jednak prosto w tarczę-niby proste,a jednak zdarza się to więcej liczbie osób niżby się zdawało-oczywiście,jeżeli jest piękny,stonowany już zachód czy też wschód i kontury są rozmyte,wtedy oczy tylko się pocieszą feerią barw i żarem „dogasającego ogniska”, ale w południe,przy czystym niebie patrzenie prosto w słońce może spowodować poważne problemy z siatkówką (i nie tylko) oka,więc cieszmy się słońcem rozsądnie.

Lektura:”Traditional Medicine in Modern China”,R.Croizier,Harvard University Press 1968

„Hildegard.Medizin Praxis.”R.Schiller-w Polsce ukazało się już sporo książek o Hildegardzie z Bingen,więc jest w czym wybierać.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: