Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Szczepienia,czyli skąd ten pomysł…cz.6.Gruźlica

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 14, 2010

No i znowu mamy notowane przypadki gruźlicy….jak to?!NIE WYTęPIONO JEJ SZCZEPIONKAMI???

Gruźlica?W XXI wieku?U kogo?U bezdomnych?Biedaków?To są tacy w tym bogatym,najlepiej zarządzanym w Unii kraju?Są slumsy i mieszkania z cieknącymi dachami,są zagrzybione bunkry i rozlatujące się kontenery?TAM mieszkają ludzie?Oni nie dojadają?Co?!Głodują?!Naprawdę?No to najpierw należy powinszować tym,którzy do takiego stanu obywateli doprowadzili,czy się mylę?Nie?Nie winszować?Szybko szczepić resztę,coby się nie zarazili?Ojej…..

Znowu jestem zmuszona do powtórzenia,teraz w przypadku Tuberculosis:przebyta gruźlica NIE UODPARNIA na następne zachorowanie na tę chorobę.I na tym można by dyskusję o szczepieniu gruźlicy (bo właściwie to chyba szczepienie gruźlicy a nie na gruźlicę,wytłumaczcie mi;-)?zakończyć,ale jak się powiedziało A…..

W 1971 roku WHO przerwała w Indiach -po 7 i pół latach doświadczenia,które miały udowodnić pozytywne skutki szczepionek przeciwgruźliczych.A jak to się zaczęło….?

Koło Madrasu wydzielono wiejski obszar,ok.364.000 ludzi-wszyscy zostali zaszczepieni.

W tym samym czasie wydzielono dalej drugi dystrykt,gdzie szczepień nie było.

Po owych 7 i 1/2 latach raport WHO brzmiał:”….Przeprowadzone w optymalnych warunkach studia polowe nie pozwoliły w żaden sposób udowodnić skuteczności szczepionki BCG”.Amen.Tu też można by było zakończyć.ALE.

Co ze szkodami?O tym raport jakoś niechętnie….jakby….wcale?A może jednak?Dla wybranych?No nic,zostawmy na razie raport w spokoju,spytajmy lepiej,dlaczego dopiero w 1998 roku zaprzestano szczepień BCG w Niemczech i Szwajcarii,w 2000 roku w Austrii….u nas jakby….nie zaprzestano???We Francji też nie???

Zerknijmy jeszcze odrobinkę w historię:czy liczba zachorowań na gruźlicę nie miała związku ze szczepieniami na ospę?Bo tak jakby fala gruźlicy nadeszła po szczepieniach na ospę….?System immunologiczny osłabł?Ojej,przecież miało być inaczej!

Lekarze-zwolennicy szczepień-też wypowiadają się o nich baaardzo pozytywnie…nielogiczne….?Najbardziej ucieszyła mnie odpowiedź profesora doktora Stembergera na sympozjum w Linzu 23.10.2001:”Przyznaję,szczepienia to dziecinna próba potraktowania choroby,ale nie mamy,xxxxx;-) nic lepszego!”

Naprawdę,nic lepszego?Nie możemy zapewnić ludziom lepszych warunków życia,żywności,bo co….bo nie będzie na czym i kim zarabiać?Bo nie będzie pretekstów do szczepień?

Kiedy zmarł ks.Kneipp,per sectionem-w wyniku sekcji wykryto pięknie zabliźnione  ogniska gruźlicze.Wyleczone więc.

Ks.Kneipp nie miał tuberculostatica,nie był szczepiony….Dzisiaj każdy chory na gruźlicę dostaje antybiotyki!

A przecież Tuberculin pana Kocha było katastrofą farmaceutyczną,na której poznali się nawet ówcześni wyznawcy metod Kocha i Pasteura.

Co do Kocha i Pasteura…W tym samym czasie doktor Max Pettenkofer,szukał przyczyn epidemii cholery w Monachium.I znalazł.Wspominałam wcześniej o warunkach szpitalnych,ulicznych itd.-każdy wie,jak to wyglądało.Ale dr Pettenkofer ustalił dzielnice wybitnie „choleryczne”,kazał skanalizować tzw.przychodnie aborcyjne,izby porodowe, szpitalne i….cholera zniknęła.Dr Pettenkofer nie otrzymał żadnych wyrazów uznania-on „tylko” rozpoznał przyczynę i usunął ją.Nie miał „nowych,rewelacyjnch teorii”,za które w tej samej chwili obsypywani profitami byli Pasteur i Koch.

Pasteur-wszystko,czego nie mógł zobaczyć pod mikroskopem i zaliczyć do bakterii,nazywał „chorobotwórczymi wirusami,truciznami”,szukano „zarazka” od każdej choroby!70 lat później rozpoznano „to” też jako „wirusy” i od razu przyporządkowano im rolę wywoływaczy chorób a jedyną drogę leczenia upatrywano w ich zabiciu….aż do teraz!Hola,hola.Nie tak prędko.

Nikt dzisiaj o dr Pettenkoferze nawet nie miauknie.A to on był prawdziwym lekarzem.

Przemysł poleruje dalej swoich bohaterów.Czas na detale.

Idąc tropem miłośników szczepień,to bakteria,wirus,stoją w centrum infekcji i człowiek jest JEDYNYM stworem,który z rozkosznej samowoli „zarazków” jest przez nie napadnięty.Zarazek-Winowajca WSZYSTKIEGO.

Jasne,że logika każe tego łobuza zatłuc a organizm zmusić,żeby produkował przeciwciała z pamięcią-jak znów nadejdzie,organizm go rozpozna i unicestwi.

Niestety….ta metoda obraca się w nicość,kiedy w centrum infekcji postawimy nie bakterię a człowieka.

Kiedy obraz humanocentryczny a nie bakcylocentryczny.

Wtedy…zarazek okazuje się zapałką-środkiem do celu.Organizm pomaga sobie zarazkiem,by sprowadzić z powrotem równowagę zaburzoną najróżniejszymi czynnikami.

Wszędzie w podręcznikach immunologii znajdziemy,że „system immunologiczny służy obronie przed zarazkami”.

Błąd interpretacyjny.To tak,jakby ich obecność wystarczała do infekcji a ich zabicie wystarczało do wyleczenia.

Tzw.zarazek może wtedy coś zdziałać,kiedy w ciele coś się naruszyło,osłabiło.Wtedy organizm pozwala bakteriom wniknąć lub-przede wszystkim- uaktywnić się i wywołać tzw.zapalenie.Bakcyl może wejść jak iskra i pomóc strukturom ciała umożliwiając zapalenie.Oni współpracują.Zarazek jest częścią tej samej struktury,której celem jest zachowanie autonomii i integralności jednostki.

Szkoda-mechanizm naprawy-bakcyl-zapalenie-spalenie szkodliwych materiałów-wyzdrowienie.

Bez „zarazków” system immunologiczny NIE JEST AKTYWNY.

Zabijając je antybiotykami zabijamy część systemu obronnego przed chorobami-nie zarazkami.

Po antybiotykach zapalenie najczęściej nie znika całkiem,ponieważ robi się miejsce na inne,niespecyficzne i nieoptymalne bakterie,które organizm z rozpaczy ściąga nieomal na ślepo-wtedy infekcje są cięższe,mówi się o „bakteriach odpornych na antybiotyki”,mówi się „zmiana w spektrum zarazków”,mówi się „problemowe szczepy bakterii”.

Skąd one?Nie było ich?Czy ciało sięga po nie w potrzebie?

Leczący musi się trzymać natury,ponieważ natura nigdy nie podporządkuje się „nowoczesności”,nie jesteśmy robotami (przynajmniej większość z nas:-),ciągle jesteśmy częścią natury.

W centrum stoi człowiek,nie zarazek.Leczy się jego,nie bakterie ani wirusy.

R.Virchow:LEKARZ NIGDY NIE MOZE ZAPOMNIEC POJMOWAC CZŁOWIEKA JAKO CAŁOSC.

Pytam:gdzie na studiach medycznych jest miejsce na botanikę,bakteriologię,mikrobiologię w odpowiednim zakresie,nie jako nędzne,fragmentarczne doczepki do poszczególnych tematów ” w zarysie” a i to nie wszędzie?

R.Virchow:KSZTAŁCENIE,DOBROBYT,WOLNOSC,Są JEDYNYMI GWARANCJAMI TRWAŁEGO ZDROWIA.

E.Behringowi wystarczyło JEDNO dziecko,które przeżyło terapię surowicą w dyfterycie,aby ogłosić swą teorię.

Fałsz Pasteura,Neissera,Escherischa,Loefflera….Mylą powód z przyczyną.

Uszkodzone komórki są przez bakterie rozkładane,bakterie nie robią tego nigdy przy zdrowych relacjach.

Mycobacterium tuberculosis-rzekomo „wywołująca” gruźlicę jest klasyfikowana przez bakteriologów jako „fakultatywna”,czyli niezłośliwa,nie-pewny patogen.

Gruźlica to choroba proletariatu,to nory,niedożywienie,głód….a jeżeli pomyślimy o intensywnych szczepieniach na nią…..naprawdę,nie wyginęła?

Literatura:jak poprzednio plus raporty WHO z 1971,1972,2005.

„Das Medizinkartell”(„Medyczny kartel”)-K.Langbein,B.Ehgartner,2002

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: