Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

TCM,czyli odporny jak Chińczyk.cz.5.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 5, 2010

Ciąg dalszy o Qi i aktualności zdrowotne.

Chińska medycyna tradycyjna…połączenie świętej tradycji i efektów nowoczesnych dociekań.

Który naród,oprócz Hindusów,potrafił z takim pietyzmem docenić wiedzę przodków?Uszanowanie Chińczykom.Nawet rewolucja nie była w stanie zdusić tego symbolu czasów cesarstwa…ponieważ działa,leczy,jest łatwo dostępna i tania.I nikt nie uważa,że taniość jest jej wadą-przeciwnie.Tylko ludzie Zachodu kojarzą „wartość” przede wszystkim z wartością materialną i od niej wywodzą swe relacje.Chińczyk,Hindus,wie,że najlepsze rzeczy w życiu są za darmo.

Qi…Chińczycy rozróżniają trzy źródła prawdziwego Qi,czyli zhen-qi:

-yuan-qi,jest przekazywane dziecku przy porodzie od rodziców (tak,nie tylko od matki!)

-gu-qi,czyli qi,które pochodzi z pożywienia

-kong-qi,które pobieramy z powietrza,które jest w naszym oddechu

Te trzy źródła przenikają się wzajemnie tworząc nasz motor życiowy-może to określenie przemówi do Europejczyka najlepiej.

To nie jest koniec,ponieważ chińscy,starzy medycy wymieniają aż 32 rodzaje prawdziwego Qi,o czym rzadko mówią młodsi.W ogóle mam wrażenie,że teraz jest o wiele trudniej pozyskać oryginalną wiedzę Wschodu,gdyż ludzie, którym  tak wiele zawdzięczamy,zorientowali się,że owa wiedza wykorzystywana jest nie zawsze we właściwym celu,a często jest zniekształcana,dopasowywana do potrzeb firm,a przede wszystkim nie oddaje się czci źródle, z którego pochodzi:prastarym Chinom,próbując patentować i przypisywać jako własne wynalazki substancje znane Chińczykom od paru tysięcy lat.Kiedyś Chińczycy przebywający na Zachodzie lub nawet w swoim kraju chętniej dzielili się informacjami o medycynie.Dzisiaj są powściągliwi i wcale się im nie dziwię.Mają rację.

O 32 rodzajach Qi rozpisywać się nie będę,gdyż musiałabym pominąć inne tematy a i tak podejrzewam,że niektórzy ze zdziwieniem przyjęli trzy źródła.Na razie wystarczy.

Qi ma pięć podstawowych funkcji:

-jest źródłem każdego ruchu w ciele i towarzyszką każdego ruchu

-Strażnikiem ciała

-źródłem harmonijnych przemian w organizmie

-reguluje czynność organów i działanie substancji w j.w.

-ogrzewa.

Zakłócenia w przepływie Qi oznaczają dysharmonię zdrowotną,dlatego ważne jest dbanie,aby Qi była zawsze w ruchu, ponieważ tak samo,jak jej żywotność wspiera,tak jej niewłaściwe traktowanie działa przeciwko nam.

Temat Qi będzie się jeszcze przewijał,ale na razie przejdźmy do aktualnej pozycji pór roku a’la China,czyli:

Przebudzenie Owadów-z piątego na szóstego marca.

Grom włada trzecią częścią roku,grom,którym budzi owady.W tym roku słyszałam grzmoty wcześniej,w lutym,więc Chińczyk powiedziałby,że ludzie będą głodować,bo zbiory się nie udadzą,ale nie widziałabym tego tak czarno,ponieważ już w poprzednich latach np.we Francji czy Holandii grzmiało w styczniu nawet a zbiory mimo wszystko były niezłe.Fakt,te mądrości pochodzą z czasów,kiedy nie wyciskano z ziemi płodów tak intensywnie a pozwalano jej rodzić w zgodzie z przyrodą.Ciekawe,czym się to wyciskanie skończy,bo w tym temacie akurat złudzeń nie mam:Ziemia ma dość niszczenia,dość chemii,dość zbyt intensywnej gospodarki a raczej rabunku.To nie jest gospodarka skierowana na przyszłość,to jest gospodarka skierowana na zagładę.

Przepięknie ujął sedno sprawy Chief Seattle,1854:

Wiadomo nam,że Ziemia nie należy do człowieka,ale człowiek należy do Ziemi.Wszystko jest powiązane na podobieństwo więzów łączących rodzinę.Cokolwiek przytrafia się Ziemi,przytrafia się jej dzieciom.Człowiek nie utkał pajęczyny żywota-on jest zaledwie jej nitką.Cokolwiek tej pajęczynie czyni-sobie uczyni.

Wiosna,więc ciągle na pierwszym planie pozostaje wątroba.

Weźcie świeży imbir,posiekajcie go (byle nie aluminiowym nożem-niestety,ku mojemu zdziwieniu,aluminiowe narzędzia zdarzają się ciągle w kuchniach-NIGDY,przenigdy,nie używajcie ich do żywności!!!),posypcie odrobiną brązowego,nierafinowanego cukru i zalejcie ciepłą wodą.Wypijcie małymi łykami i idźcie spać.

Można popijać coś takiego codziennie przez tydzień,dwa,zależnie od nastroju i ochoty,jedna szklaneczka dziennie.

W pożywieniu aktualny jest sezam,miód,dochodzi pomału więcej ryb,jak zwykle warzywa-byle nie chemiczny import,ryż i kasza jaglana.Z grzybów przypomnę o maczużnikach chińskich-Cordyceps chinensis,możne je dostać w orientalnych sklepach czy w „zdrowej żywności”.Szukajcie pierwszych liścia mniszka-już je widać i opłaca się je spożyć-wątroba będzie wdzięczna.

Szczególnie wiosną odzywają się dolegliwości przypominające o mechanicznych uszkodzeniach ciała: połamaniach,ranach, wszelkiego rodzaju urazach,uwydatniają się też…blizny.Szczególnie osoby z zaburzoną czynnością wątroby stają się teraz drażliwe,odczuwają napięcia mięśni,mają problem z wypróżnianiem,marzną im kończyny,drętwieją nogi przy siedzeniu czy staniu,osłabia się wzrok-oczy są suche i często palą,drażniąco są odbierane hałasy,zapachy,ostry wiatr,pojawia się potrzeba kwaśnego,tłustego lub pieprznego poyżwienia-to zamknięty krąg.Pomogą-oprócz ruchu, zioła-o ostropeście wspominałam,ale można też-szczególnie kobiety-zaparzać sobie korzeń arcydzięgla (Angelica archangelica,w Chinach Angelica chinensis-Dang gui,ale polski jest najlepszym i -co nie bez znaczenia-lokalnym odpowiednikiem),który pomaga wykorzystać wątrobie tlen,a co za tym idzie,organizm lepiej radzi sobie z wrażliwością i niepokojem.Szklanka naparu dziennie wystarczy (1 płaska łyżka rozdrobnionego korzenia na szklankę wrzątku,parzyć ok.10-15 minut,odcedzić,pić małymi łykami).

W przypadku oczu-na początku powiedziałam,że jeśli polecę cokolwiek z produktów gotowych,przemysłowych,będzie to wynikało jedynie z mojego przekonania o zaletach danego produktu oraz doświadczenia a nie z innych przesłanek i taki czas nadszedł.Zanim jednak wymienię moim zdaniem świetny środek na piekące,suche oczy,posiadający też inne zalety (ale nie chcę przechwalić) muszę powiedzieć,że jeżeli jakikolwiek producent jakiegokolwiek środka,znalazłszy tu swój produkt nie zgadzałby się z poleceniem go na tej stronie-bardzo proszę o informację -na pewno nazwę produktu usunę.Krople do oczu są homeopatyczne i nazywają się „świetlik”,produkowane przez gdański Decymal.Nie znam przypadku,aby ktoś miał na nie uczulenie,ale oczywiście zawsze może się taka reakcja zdarzyć,więc,jak to w formułach,”poradź się swojego lekarza i przeczytaj ulotkę”.Swietlik jest w ogóle od wieków znanym w terapiach okulistycznych i nie tylko (też astma,żółtaczka,zaburzenia czynności wątroby-proszę zwrócić uwagę na związek między -zastosowaniem świetlika w tych dolegliwościach a medycyną chińską) ziółkiem-Euphrasia rostkoviana H.,w medycynie ludowej określany jako „oczanka”,”świecznik”. 

05.03.2010.Jing zhe,czyli Przebudzenie Owadów

Literatura:Chinese Medicine,Huard,Wong-NY World University Library,Mc Graw-Hill,1968

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: