Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Ogród zdrowia.cz.1.

Posted by natural health consulting w dniu Luty 22, 2010

A jednak prognozy się nie sprawdziły?Miało być mroźno,szaro,śniegowo a tu bezczelna wiosna śmieje nam się w twarz. Co ja pisałam o Chińczykach?Jak widać ich terminologia pór roku nie różni się od naszej aż tak bardzo i zupełnie nie wiem,po co to wpychanie ludziom zimna -żeby sprzedać resztki ciuchów na chłody?Owszem,może jeszcze zawirować, nawet śniegiem,ale w naturze przyszła wiosna i nie zmieni tego nawet chóralne wołanie pogodynek i pogodynków o zimę.

Wiosna w ogrodzie -jak w domu-porządki.Pisemka różnej maści nawołują do cięcia i rąbania-niestety,te same pisemka reklamują chemiczne środki ochrony roślin (co jest poniekąd zrozumiałe,gdyż utrzymanie się dzisiaj na rynku prasy kosztuje wyrzeczenia) ,więc z zaufaniem co do rad można mieć pewien problem.

Przypuśćmy,że tniemy wg rady w piśmie,”bo wiosna”.Przycięte w nieodpowiednim czasie krzewy czy drzewa na pewno będą chorować lub wręcz umrą-my oczywiście będziemy chcieli je ratować i kupimy środki polecane na leczenie roślinek,bez gwarancji,że pacjentki użycie chemikaliów przeżyją.

Tymczasem,kierując się kalendarzem księżycowym oszczędzamy sobie stresu związanego z ubytkiem naszych skarbów a im samym-choroby lub śmierci.Oczywiście niezbędna jest też właściwa ziemia,sąsiedztwo,pielęgnacja,ale to wszystko kosztuje o niebo mniej od postępowania zgodnie z naturą a efekty przechodzą nieraz najśmielsze oczekiwania.

Księżyc to zabobony?Jasne,tak samo,jak to,że w ogóle jest-no to przecież jeden wielki zabobon:-)

A odpływy,przypływy zgodne z jego fazami,znaczy się też zabobon?

A zawartość różnych substancji w roślinach zależnie od jego fazy-to też zabobon?

Wreszcie nasze samopoczucie przy nowiu lub pełni,ewentualnie ciekawych konfiguracjach na niebie-to zabobon kompletny?

Jeżeli są to dla Państwa zabobony,proszę udać się do najbliższego sklepu ogrodniczego,zaopatrzyć w chemiczne środki „ochrony” rośliny i dalej mordować naturę a przy okazji tluc i siebie-bo to WASZ wybór,z tym że proszę postarać się nie zapominać,że to samo czynicie innym,niekoniecznie przedwczesnej śmierci pragnącym.Kwestia sumienia.Jeżeli je macie.

Co w zamian,powiecie-co w zamian za łatwe użycie wygodnych proszków i aerozoli?

Zaczniemy od księżyca.O wprowadzenie postaram się przy okazji,ponieważ sama też mam mnóstwo obowiązków,ale teraz zależy mi,aby niepotrzebnie nie ciąć roślin o niewłaściwej porze,ponieważ po prostu je stracicie lub będziecie potrzebowali wiele czasu,by je wyleczyć.

Zasada generalna numer jeden:nigdy nie tniemy roślin w fazie po nowiu do pełni.

Dlaczego?

Soki od nowiu do pełni idą w górę zgodnie z naturalnym rytmem (mówiąc skrótem) i przycięte w tej fazie drzewko ma odciętą drogę do życiodajnego płynu-sok zostaje w górze a ten,co idzie właśnie z dołu,pchany księżycową siłą wybija w miejsce cięcia i ucieka-drzewko usycha,ewentualnie później-jeżeli przeżyje-choruje.

Tniemy więc ZAWSZE od pełni w stronę nowiu.

Dla poszczególnych rodzajów roślin jest też szczegółowo przyporządkowanie znaków planetarnych,w których cięcie przynosi określone efekty,o czym później,ale zasada pozostaje:od pełni do nowiu.

Do następnego:-)

A-pełnia przypada teraz 28.02.2010.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: