Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

TCM.Odporny jak Chińczyk.cz.3.

Posted by natural health consulting w dniu Luty 15, 2010

Tym razem nie przegapię….Z osiemnastego na dziewiętnastego lutego zaczyna się druga część chińskiego roku ( z dwudziestu czterech) -ale wciąż trwa ta sama pora-wiosna- w części drugiej noszącej nazwę piękną i wiele mówiącą: Deszczowe Wody.

W chińskim kalendarzu,z paszczy boga Smoka-pana deszczu i wiatrów-płynie potok.

Tak,są jeszcze mrozy,ale już da się odczuć cieplejszy wiatr przeganiający śnieg,suszący lód.W powietrzu wisi woda.Spójrzmy na słońce…od osiemnastego jest w wodnym znaku Ryb,jakże więc w powietrzu nie ma być wilgoci?

  Krążące soki zrywają okowy lodu,również w ludziach:-).Podobnie,jak w pierwszej części roku-początku wiosny-jako żywioł dominuje drewno a więc wciąż najważniejszym organem jest wątroba z jej istotą-przeobrażaniem,w dodatku rośnie jej Qi,co powinniśmy wykorzystać do uregulowania czynnościowego obiegu wątroby,szczególnie narażonej teraz na niestabilności emocjonalne.

Pamiętając,że jest to organ silnie reagujący na gniew,nienawiść,zawiść,czyli wszystko to,co raczej nie powinno zajmować miejsca w naszym życiu (dla wielu niestety pobożne życzenia:-)),szczególnie w tym okresie nie powinniśmy:

-roztrząsać niepowodzeń,trosk,tragedii,

-poddawać się obsesjom posiadania czegoś,co akurat w tym momencie nie jest specjalnie osiągalne,

-przesadnie plotkować (jestem realistką,stąd „przesadnie”)

-cieszyć się z cudzych kłopotów ( w ogóle nie powinniśmy )

-złościć się.

Tylko tyle,ale zastosować…naprawdę NIE JEST trudno.A efekty sami zobaczycie.

Dysharmonię pracy wątroby określa się przeciwieństwem łagodności.Jest ona najwrażliwszym organem,jeżeli chodzi o stagnację,utknięcie w czymś,jakimś miejscu.Stąd zakłócenia pracy wątroby wpływają na niemożność wydostania się z pewnych stanów.To są proste zależności:jeżeli jesteśmy pełni złych emocji-one trzymają nas na pewnym etapie tak długo,póki się ich nie pozbędziemy,lub póki one nas-jak mawia Chińczyk-nie zjedzą.Ta wiedza zresztą została zaadaptowana przez różne dziedziny psychologii-niestety,tylko pobieżnie, i opatrzona rozwiązaniami nie zawsze zgodnymi z naturalną koncepcją pierwotną.

W diecie obowiązują składniki z poprzedniej części,czyli wiosny początku,ale już uzupełniamy o następne,np.nasiona rzodkiewki.Nasiona-nie kiełki.Na kiełki nieco za wcześnie.

Gotujemy wywar z warzyw:

pietruszki,marchewki,selera i pory.

Na oleju sezamowym podsmażamy migdały,nieco imbiru,utłuczone w moździerzu nasiona rzodkiewki,pokrojoną w talarki cebulę,buraki w cieniutkich paskach (każdy,kto gotuje-a wychodzę z założenia,że mniej więcej każdy,kto dba o zdrowie,robi to-wie,że buraki są twarde i potrzebują więcej czasu od np.ziemniaków,stąd w tym przypadku paseczki  ), grzyby chińskie- ucha bzowe (te czarne ,koniecznie najpierw namoczyć),potem przykrywamy i podduszamy do względnej miękkości (jak komu pasuje).Następnie dodajemy naszą „duszyznę” do rosołku z warzyw i taką zupkę wcinamy na ciepło,oczywiście posoloną wedle smaku.Niektórzy powiedzą- a czemu nie ma tu tak potrzebnego czosnku?

A nie ma,choć w przepisach tego typu często jest,ponieważ nigdy nie mieszam czosnku z cebulą-są to warzywa mające wbrew pozorom kompletnie różne właściwości (poza wspólnymi zaletami leczenia przeziębień-ale każde w inny sposób).Poza tym,jeżeli ktoś miałby słabą wątrobę,czosnek niestety da o sobie znać bardzo szybko w niemiły sposób-będzie gniotło.Najpierw doprowadźmy wątrobę do równowagi,potem czosneczek….no nie,nie chiński-byłby ok,gdyby nie naświetlanie go i poddawanie innym ciekawym procesom przed transportem.Ale chiński czosnek w Chinach-jak najbardziej.A-najważniejsze-taki „rosołek” poprawia trawienie białek,wzmacnia wątrobę,żołądek i jelita.

Nie ma w nim kapusty?Nie ma.Ale możemy dodać,jeżeli wiemy,że nie mamy problemów z wątrobą tylko chcemy ją wzmocnić.Brzmi może dziwnie,ale tak jest,zresztą eksperymentujcie do woli.

Jakby ktoś jednak był pewien,że jego wątroba wymaga pilnej reperatury…Kleik z ryżu NIE W PLASTIKOWYCH TOREBKACH a sypanego,najlepiej też nie długiego białego-to już jakikolwiek inny będzie lepszy.Nie wylewajcie wody z ryżu,w której go gotowaliście-pod warunkiem,że nie jest to również woda z torebek-wtedy nic po niej.Chińczycy taką wodę piją do posiłku lub po prostu nie odcedzają ryżu i mają rację,bo jest wartościwa.A żeby ryżyk nie czuł się samotnie,dodajcie -jeżeli wygrzebiecie teraz spod śniegu-albo już wkrótce-liście mniszka lub-jeżeli macie-suszone,gotowane z ryżem korzonki mniszka,lekko osólcie i już macie potrawę odtruwającą,likwidującą opuchlizny, będącą prawdziwym dobrodziejstwem przy zapaleniu wątroby lub woreczka.

Z ćwiczeń można na początek zastosować 36 razy zagryzanie zębów (byle nie za mocno i nie w czasie jedzenia:-)) oraz 36 razy masowanie pępka zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

A-i nie zapominajcie o herbatce z chryzantemą:-)

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: