Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

TCM.Odporny jak Chińczyk.cz.2.Wiosna!

Posted by natural health consulting w dniu Luty 8, 2010

Przegapiłam wiosnę sromotnie!Dopiero kartki z Chin (nawiasem mówiąc z Warszawy do mnie szły dłużej niż z „Czajna”  do Europy:-)) uświadomiły mi grzech zaniedbania:nie pisnęłam,że wiosnę to my już mamy.Ze u nas Jewropa?Nic to-akurat w kwestii pór roku,Chińczycy nie tylko podzielili je właściwiej,ale i zrobili to ze szczególną znajomością praw natury,która pozwala ten podział ze spokojnym sumieniem i korzyścią dla wszystkich pociągnąć aż tutaj. Zresztą….Słowianie też pierwotnie mieli nieco inny,bogatszy podział roku,również odpowiadający prawom natury,ale kto by o tym pamiętał?

No cóż,lepiej późno niż wcale,więc niniejszym nadrabiam gapiostwo-jasne,że bez wstępów,bo jakbym teraz miała robić intro,wpis o wiośnie ukazałby się późną wiosną:-))

Z nocy 4 na 5 lutego jest już wiosna!!!Wiem,trudno w to uwierzyć,ale….czy widzicie ożywienie ptaków?Czy budzicie się wcześniej i wcześniej chcecie spać?Czy oglądaliście pąki drzew i krzaków?TAK,nieodwołalnie życie rozpoczęło nowy cykl.

U nas symbolem wiosny jest topienie marzanny,u Chińczyków każda pora ma swojego patrona,ucieleśnionego jak najbardziej:wiosną rządzi odświętnie odziany mandaryn dzierżący tabliczkę od boga niebios.Na tabliczce-edykt uprawniający mandaryna do otwarcia nowego roku.

Jeżeli rośnie i budzi się wszystko,oznacza to też dla nas,ludzi:POZWóL ROSNąć INNYM.Księga Huangdi Neijing wyraźnie zwraca uwagę na ważność nie czynienia innym krzywdy:

Pozwól żyć,nie zabijaj i nie pozwalaj zabijać.Nagradzaj,nie karaj.Dawaj,nie zabieraj.Niech twoje myśli będą przyjazne dla życia,dla wzrastania.

Działanie przeciwko tym wskazówkom a przede wszystkim naturalnemu procesowi,powoduje blokowanie qi wątroby,czyli narządu najważniejszego wiosną właśnie i sterującego qi wzrostu.

W żywiołach wątrobie przypisane jest drewno.Jeżeli zaniedbujemy wiosną opał,nie będziemy mieć go w lecie.Jeżeli latem ogień nie zapłonie,narazimy się na zaburzenia spowodowane zimnem.Abstrakcja?Nie.Logika natury.

Wątroba jest generałem,to ona gromadzi i zawiaduje krążeniem krwi (a tak!).Krew krąży roznosząc qi (niezmierzalna, niepoliczalna,rodzaj energii…po prostu motor życia) po organizmie.To ten organ jest odpowiedzialny za równowagę emocjonalną,wspomaga pracę serca i śledziony,narządów rozrodczych. Bez zdrowej wątroby nie ma zdrowego serca ani śledziony….ani w ogóle niczego.System naczyń połączonych.

Jeżeli wątroba jest zablokowana-złymi emocjami właśnie a więc nienawiścią,złością,zawiścią,gniewem,uczuciam,które powstają,kiedy odbieramy komuś życie (często nie jesteśmy tego świadomi,ale wątroba to czuje,odbiera i reaguje!), nie może sterować krwią i pojawiają się zaburzenia równowagi  a więc zmęczenie,skurcze mięśni,bóle głowy,napady strachu,frustracja,kłopoty z widzeniem i in.-ze zrozumiałych względów ogromu materiału staram się przedstawić taki szkic,aby każdy był w stanie zwrócić uwagę na naistotniejsze i miał podstawę do zatroszczenia się tak o zdrowie jak o dalszą wiedzę.

Jeżeli poruszyłam tu problem widzenia,to nie mogę pominąć małego arbitra-pęcherzyka żółciowego,gdyż stan żółci i funkcjonowanie pęcherzyka ma ogromny wpływ na proces widzenia.Aby to uprościć:Niektórzy mawiają „żółć mnie zalewa”-faktycznie, kiedy jesteśmy wściekli,żółć w przenośni zakłóca nam czysty osąd-nie panujemy nad obiektywnym postrzeganiem, jesteśmy ślepi.Pęcherzyk żółciowy jest połączony z obiegiem wątroby i jego stan zawsze będzie miał związek z jej funkcjonowaniem i odwrotnie.Podobnie zaburzenia pracy wątroby odbiją się na nerkach-w TCM jej „rodzicach”, śledzionie,którą kontroluje lub płucach-które z kolei kontrolują ją itd.

Wątroba jest szczególnie wrażliwa na gniew.Ani tłumiony ani wyrzucony NIE POMAGA jej a szkodzi,więc nie zmienia sytuacji.Tego gniewu po prostu być nie powinno-wiem,nie jest o to w naszej rzeczywistości łatwo,ale dlaczego jeszcze sami mamy się niszczyć dodatkowo?Pamiętajcie,że wątroba zawiaduje na poziomie mentalnym naszymi decyzjami oraz planowaniem.Zaburzenie prawidłowego trawienia,absorbcji,przyswajania i trawienia wyraża się m.in.w fatalnym nastroju,w niemożności podejmowania właściwych rozstrzygnięć,rozedrganiu,rozbiciu.

„Wiosna zmienia minę trzy razy dziennie”-mówi chińskie powiedzonko.U nas nie jest inaczej,prawda?O tej porze uważajmy na wiatr-zmienny,raz cieplejszy,raz wręcz mroźny-jeżeli „wpuścimy go w siebie” (przeziębimy się na takim wietrze-nie mogę niestety uniknąć powiedzeń chińskich,gdyż oddają sedno),będziemy musieli leczyć potem płuca a to one łączą kanały energetyczne,więc ich rola wydaje się jasna?W razie problemów z łączeniem faktów-patrz wyżej.

Trochę konkretów?Teraz unikamy wszystkich potraw wyjątkowo mocno obciążających wątrobę:

grillowanych,smażonych,pieczonych w głębokim tłuszczu,intensywnie gorących,jagnięciny,alkoholu czy opisanego zimą „gorącego kociołka”,gorących,ostrych przypraw (tych ostatnich w nadmiarze,bo co nieco można:-)

Co zamiast?Delikatny rosół gotowany z cebulką i-mimo wszystko z imbirem-ale to jest korzonek dozwolony,bo jego ciepło jest specyficzne i winem ryżowym.Seler naciowy,marchewki,kalafiory,szpinak-teraz tylko mrożony,trzeba go dłużej poddusić aby wytrzebić możliwie dużo zimna,oliwa,jajka,sezam,szafran,liczi,miód-miodu nie za dużo,łyżka dziennie,grzyby mu-er,kaczka (tak,pamiętam o nie zabijaniu-niestety,nawet Chińczykom to nie zawsze wychodzi,wręcz przeciwnie ale jest tam więcej wegetarian niż się o tym mówi a już w mnisi w klasztorach wcinają bogactwo zieloności:-). Cebulka,seler,ciągle należą do wiosennego towarzystwa,poza tym pomału wychodzą z ziemi mniszek,kurdybanek….Sniegu wprawdzie dosypało,ale wkrótce pójdzie precz,więc wolę napisać wcześniej,bo może znów przegapię:-)Nie zapominać o ciągle aktualnej dla nas kaszy jaglanej proszę.Mało?Na razie starczy.Jemy więcej niż powinniśmy-przynajmniej niektórzy.

Do picia….Cynamonowa herbatka-tak,ma naturę ciepłą,ale ułatwia przenikanie krwi do naczyć krwionośnych oraz rozprasza wiatr i zimno-oczywiście nie przesadzać,szczypta na filiżankę (zerknijcie na wpis o herbacie!), rumianek, delikatna walerianka w słabym naparze i oczywiście zielona herbata jak zwykle plus kawka orkiszowa.

A-zmęczenie pozimowe?Robi się cieplej,więc polepsza się ukrwienie naczyń podskórnych,w efekcie czego mniej krwi dostaje mózg,co prowadzi do niedotlenienia-jeżeli pominiemy nieodpowiednie odżywianie zimą,ubiór,stres itp,co też do niedotlenienia się przyczynia.A na to przede wszystkim ruch i to nie w zamkniętych salach a na powietrzu.

Polecam:wydany przez Nankińską Akademię Zarys TCM (Jian ming Zhong yi Nei-ke xue) 1959.

Mało?Nie jest to ostatni wpis na ten temat,nie,to początek.Ile będzie części?Mnóstwo,sama nie wiem,ile.Ile będę pisać?Mam nadzieję,że jeszcze dłuuugo, dłuuuugo.. jeżeli będzie to Wam przydatne,bo medycyny uczymy się całe życie (jeżeli chcemy:-)) i wciąż jest pełna niespodzianek.

Kończę na dziś a śnieg nie stopniał…no tak,chińska wiosna,to chińska wiosna…..ale nasza tuż tuż,pod śniegiem:-)

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: