Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Odmowa szczepień przyczyną prześladowań – witajcie w „Truman Show*”. Plus: co nieco o psychiatryzacji społeczeństwa .I parę drobiazgów .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 18, 2017

Kiedy władca zechciał przyjąć Zhuangzi na służbę , mistrz przyjął posłańca i rzekł:
– Widziałeś , panie , wołu ofiarnego ? Odziewają go w pyszne szaty jedwabne , karmią go ziarnem i trawą . Lecz gdy potem wiodą go ku świątyni , choćby i na powrót zapragnął być zwykłym cielęciem , czy to jeszcze możliwe ? … 

chińskie , w niektórych opracowaniach mowa o mistrzu Liezi

………………….

Oburzone , medialne głosy prześcigają się w potępianiu „… pary , która porwała ( ??? ) dziecko ze szpitala ” . Potępienie wyrażają „napotkane przypadkowo” uliczne rozmówczynie i „specjaliści” .

Para ( jestem z Wami całym sercem ) – zdrowa na umyśle i ciele – szczęśliwie wyrwała się z łap machiny . Przynajmniej na razie .

Niby kolejna wiadomość , a jednak … znak czasów .

Policja przeszukała domy rodziny Pary . Naruszono Ich prywatność . Narażono na silny stres , więc uszczerbek na zdrowiu .

Brutalne prześladowania jedynie za to , że Dwoje Ludzi podjęło odpowiedzialność za WŁASNE dziecko ? 

Pościg jak za złoczyńcami jedynie dlatego , że bohaterska Para odważyła się sprzeciwić systemowi ? 

Odważyli się zaprotestować przeciwko przejęciu Ich dziecka przez istoty kompletnie nie rozumiejące sensu macierzyństwa ? 

Ja z kolei nie rozumiem , dlaczego nie słychać i nie widać milionów matek wspierających tę Parę .

Tych Dwoje oparło się systemowi i za to należy Im się cześć , chwała i ogromna wdzięczność … Gdzież ta wdzięczność , gdzie ?

Dlaczego tak CICHO ???

Dlaczego miliony trzęsą się ze strachu , pokornie chwytając 500+ i pozwalając intoksykować swoje dzieci ?

Dopóki tak będzie wyglądać większość , w Polsce nie ma szans na swobodę obywatelską , a jeżeli nie ma szans … to funkcjonujemy w totalitaryzmie . Bo tylko w takim systemie państwo prześladuje Obywateli za odmowę poddania się jego działaniom , chociaż nie uczynili NIC złego , nie popełnili żadnego przestępstwa , chcieli jedynie po swojemu zająć się – podkreślam – WŁASNYM dzieckiem . Zająć się DOBRZE . Właściwie . Troskliwie . ODPOWIEDZIALNIE .

„Eksperci” się zachłysną ?

Bo … „nie pozwoliła zakroplić oczek … „? CZYM ? Chemią ?
Pisałam : Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne właśnie TAKIEGO zakraplania nie zaleca ! Już nie zaleca . Oni zrozumieli błąd . A przecież widzą , że matki zakraplają oczy niemowlęcia mlekiem ( też swoim ) i nie podnoszą larum .

Bo nie pozwoliła zaszczepić ?
Wszystko jasne : dziecko od początku nie rokowałoby na zostanie klientem przemysłu medycznego , co za strata ……

A … „…. dziecku groziło zakażenie …. ” ? Każdemu grozi . Codziennie . „…. Dziecko było w stanie zagrożenia życia … ” ?
Chwileczkę : czy w stanie „zagrożenia życia” , czy w stanie „osłabienia” należy podawać szczepionki , bo albo się mylę , albo szczepionki podaje się „wedle wskazań” jedynie „całkowicie zdrowym” dzieciom ? I przeciwwskazaniem do szczepień są podejrzenia infekcji , hę …. ?

Bo „… nawet nie pozwoliła umyć i ogrzać dziecka ” ?
Podłe działanie na uczucia innych matek – oczywiście Ją potępią , no jak Ona mogła nie pozwolić ogrzać maleństwa !
MOGŁA . Bo jest mądra i wie , że najwłaściwsze ciepło jest JEJ ciepłem , a obmyć – w odpowiednim czasie – potrafi sama . Wie też , że inkubatory są pełne chemikaliów i do zakażenia dochodzi u dzieci leżących tam podejrzanie często , abstrahując od „drobiażdżku” , że dziecko odizolowane od matki cierpi .

Szpital powiadomił policję ? A GDZIE po pierwsze : NIE SZKODZIć ? Lekarze jako stróże systemu ? A , to się profesja pomyliła ….

Niejaki pan Lauterbach z jakiegośtam szpitala , naturalnie „ekspert” , skomentował dla „tevaenu” , jakoby Para „… wsłuchiwała się w „internetowe śmieci” …. Panie L. ? Pan również się w Internecie znajduje . I cały Pański zakład pracy takoż .
Inna pani „ekspertka” mówi z uśmieszkiem pogardy o niewłaściwości postępowania … :”… coraz częściej rodzice mają własne zdanie … „.

Strach obleciał „ekspertów” , że Ludzie będą się obchodzić bez nich ? Ileż nienawiści wobec Ludzi posiadających odwagę własnego zdania … Ileż funduszy na pościg za Ludźmi odmawiającymi „pomocy” systemu …

JAK śMIECIE TRAKTOWAć Tę RODZINę jak GŁUPKóW i potencjalnych ZBRODNIARZY ? KIM JESTEśCIE , którzy uzurpujecie sobie prawo do ICH żywota ? JAK śmiecie denerwować Kobietę po porodzie ? NIE ZNACIE efektów psychologicznych prześladowania w takiej sytuacji , więc co z was za specjaliści ? Co chcecie osiągnąć ?
KTO ZAPŁACI BOHATERSKIEJ PARZE ZA ZSZARGANE NERWY ? JAK śMIECIE ODBIERAć IM PRAWA RODZICIELSKIE ? KTO dał je wam ?  

Oczywiście , retorycznie , ponieważ system odpowiada wyłącznie karami – tylko tak potrafi i tylko tak CHCE .

A chce , bo żąda wyłączności . NA NASZE żYCIE .

Wyłączności bezprawnej i bezwzględnej .

Gdybym była na miejscu tej Pary , zrobiłabym TAK SAMO .
Nigdy nie pozwoliłabym na zaszczepienie mojego dziecka i nigdy nie pozwolę . Nie chcę ani takiej „opieki” ani takiej „służby” , de facto będącej NADZOREM .
Bezdusznym , tępym , żarłocznym .
Toksycznym .

Podobno prześladowana Para opuściła Polskę .
Wielka szkoda , iż było to jedyną możliwością . Mam nadzieję , że wrócą , kiedy zostanie Im zapewniona AUTENTYCZNA wolność wyboru .

Chociaż … trudno oczekiwać pozytywnych zmian , gdy większości wystarczy jałmużna , aby się poddać WSZELKIM , nawet najbardziej szkodliwym rygorom .

Trudno oczekiwać oddechu tam , gdzie dla zaspokojenia brzucha i potrzeby schronienia milczy się w sprawach godności , honoru , zdrowia …. wolności . 

Feministki …. Wrzeszczałyście na ulicach w imieniu praw do aborcji ? DLACZEGO nie wrzeszczycie w obronie niewinnej , ale ściganej jak łowna zwierzyna MATKI ?

Politycy z różnych partii ? Dlaczego żaden się nie wypowie ? Dlaczego żaden nie obroni Dwojga , Którzy wybrali wolność ?
Dlaczego żadna partia ( a każda nieustannie o wolności , niezależności i własnym zdaniu kłapiąca ) , nie weźmie w obronę Ludzi autentycznie wolność reprezentujących ?

Droga , Kochana , Uciekająca Paro … Jesteście wzorem i przykładem , jesteście Bohaterami i za to Wam dziękuję , jak i Wszystkim , Którzy Was wspierają .

………………………………………………………………………………………………….

Fragment poprzedniego odcinka – o śledzionie – spotkał się z uśmieszkiem pewnego Pana Doktora nadal jeszcze zalecającego wycinkę;) , co najmniej jak pewien Pan Fachman od „pielęgnacji” Puszczy Białowieskiej – wyrżnięcie drzew na problemy z … lasem:)

Pan Dr X. rzekł był : „…. Ja rozumiem , promocja metod nieinwazyjnych , ale czy pacjenci naprawdę chcą długo i żmudnie leczyć ten akurat kawałek ciała z niewiadomym skutkiem , czy może wolą ( tu asfodeliczny uśmieszek ) jednak załatwić problem na raz , przecież często SAMI wolą operacje …. ” .

Nie wiem czy chcą długo i żmudnie , i z „niewiadomym skutkiem” . Nie wiem , czy operacja przyniesie akurat ( poza pewnym i skorelowanymi z nim : ubytkiem ważnego fragmentu organizmu ) skutki wiadome . Nie wiem , czy Pacjenci wiedzą , dlaczego czasami wybierają operacje .
Wiem , że poinformowanie Ludzi o wszelkich możliwościach poprawy zdrowia oraz potencjalnych efektach podjętych przez siebie wyborów tak , by NIE ZASZKODZIć , winno być podstawą pracy każdego uważającego się za lekarza .

O śledzionie można miesiącami . Nie znamy jej wszystkich tajemnic . Da się zastanawiać nad specyficznym
położeniem , funkcjonalnością , ujęciem jej roli w pradawnych , medycznych traktatach …. Ale można też … skojarzenia .

I mnie się kojarzy Przyroda . Ktoś zakrzyknie :” Jasne , do zwierzątek się odwoła , a przecie my LUDZIE , wysoka cywilizacja …. „. 🙂 Ech , gdyby tak , kto zakrzyknął powyższe , raz zobaczył się w niemocy lub przypomniał sobie , jak swoją „wysoką cywilizację” na łóżku szpitalnym prezentował , a pomocy od diabła samego , choćby i pod postacią karalucha przyszedł , błagał ….

No to mnie się kojarzą 🙂 … kiedy tylko myślę , jak Komuś potrzebę śledziony posiadania wyjaśnić … nadlatują;) .
Ptaki konkretnie .
Konkretniej sępy 🙂 , sępniki … Jeden sęp płowy ostatnio nawet na Pojezierze Iławskie zapuścił się , popłoch budząc:) , bo kto
wie , że i w Polsce – w Pieninach sępy gospodarowaŁY ( póki nie zostały wytępione ) , a nie tylko biorą udział;))) w amerykańskich westernach …. Ptaki padlinożerne – więc na odpadki toksyczne narażone , w śledzionę tak solidną Natura wyposażyła je , że bez problemu i współczesne , faszerowane chemią pożywienie przyjmą … Poza przeżarciem się „kotlecikami” z ołowiem – tego na dłuższą metę nie wytrzyma i sęp . Czy ważność tej części organizmu mamy prawo kwestionować i … z jakiego powodu czynią owo niektórzy ?

Zwolennicy „wycinania problemów” zazgrzytali ? To może jeszcze drobiażdżek : naukowy światek doznał wstrząsu;) : „odkryto” …………”…. NIEZWYKŁE odkrycie , krew tworzona jest również w płucach ! ….” .

Uśmiech ? Będzie szerszy:))) : „….Nieznana dotąd rola płuc w tworzeniu krwi ! …” ( oba tytuły z prasy Zgłaszającej Pretensje Do Naukowej ) .
Co za pech;) , wypadałoby się przyznać do x błędów medycznych …. Wypadałoby powiedzieć uczciwie : Chińczycy i Indusi wiedzieli to przed nami . DŁUUUUUUGO przed nami . WypadałoBY . Na wszelki wypadek więc ciii….. Niech już będzie , że natura zamontowała nam mnóstwo niepotrzebnych i dziwacznych mebelków , których możemy się pozbywać w zależności od wymogów i wiedzy jedynej słusznej medycyny.
Ktoś kwestionował treść plakatów rozwieszonych w szpitalach , informujących o „CAŁKOWITEJ ( ??! ) nieszkodliwości usunięcia nerki” i in. „zbędności , które mogą się przydać innym” ?
Łobuz i głupek pewnie ….. Noż prawie morderca ….

Zajmijmy – „my-waaadza” Lud opowiastkami o „niezbędności poddawania się wszelkiego rodzaju zabiegom , potem … ogłośmy nowe „autorytety” , które – dziwne , że dopiero w ostatniej chwili życia , tego samego życia , za którego ANI RAZU nie odważyły się wypowiedzieć konkretnie odnośnie zła , jaki czyni pielęgnowany przez współczesnych system , przeciwnie – ochoczo brały udział we wszelkich jego przywilejach – nazwijmy autorytetami kopistów literackiej szmiry , OBARCZAJąCYCH w agonii Tych , Którzy żyją , zawołaniem „Spieprzyliśmy ten świat” …. . Pożałowania godzien brak odwagi wypowiedzenia we własnym imieniu stał się z biegu symbolem bohaterstwa i złotoustwa;) . Zapewne równie bezmyślnie będzie przekazywanym w szkołach .

Niesprawiedliwie ? Była w tym racja ? Oczywiście , nadal jest . My – Ludzie , nadal p….. ten świat , o czym Wielu mówi ZA
życia , ale nie chodzi chyba o to , by komentować na próżno , a o to , by przynajmniej spróbować coś naprawić – teraz , a nie brać chętny udział w p ……… , żeby na koniec , w przebłysku świadomości zostawić brzemię Innym ?

Odchodząc z tego świata możemy powiedzieć wszystko i za nic nie będziemy na tym świecie odpowiadać . To łatwe  .

Mówić , jak bardzo jesteśmy nieodpowiedzialni wobec darów , otrzymanych często niezasłużenie , mówić , jednocześnie starając się nie p…… ( jakkolwiek by brzmiało ) – takiej odwagi trzeba .

……………………………………………………………………………..

Był i protest odnośnie nieprzyznawania przywilejów .
Powiedzmy , że w pewnych przypadkach – bo nie chodzi o kategoryczną i jedną opinię – byłyby wskazane – np. wobec Załóg karetek , pracujących często w ekstremalnych warunkach i pod ogromną presją . Na marginesie muszę zaznaczyć , że obserwuję coraz wyższy poziom grup ratownictwa medycznego , niestety nie współgrający z płacami . Ludzie jeżdżący ambulansami stanowią – przynajmniej dla mnie – intrygującą społeczność coraz bieglejszą medycznie , nieraz ( będzie wrzask :))) przewyższającą zasiedziałą w placówkach NFZ-u kadrę lekarską i wiedzą i kulturą i …. świadomością wyborów . Ktoś zaraz powie : „… a do mojej babci przyjechali chamscy tacy i podali g…. i babcia leży. „.
Pewnie i to będzie prawdą , jednak z pewną przyjemnością dzielę obserwacjami odmiennymi .

………………………………………………………………………………………………..

Ktoś , Kto jeno najnowsze wpisy przeczytał ( gdyby więcej ,
zapewne rozumiałby mój … dystans 🙂 wobec każdej odmiany totalitaryzmu )  mówi ,
„… jak mogę aktualną wadzuchnę „reżimem”, przecie poprzednią identycznie zwałam , więc o co … „.
Każdy reżim inny na swój sposób i każdy podobien , ale cechy wspólne – choćby i rozmyte – pokrywają się . I chociaż doceniam pracę „Niektórych u koryta” w kwestii prostowania historii Polski , przywracania Jej godnego miejsca w geopolityce czy oczyszczania Jej z …. wybranych niestety zaledwie elementów szkodzących Polakom dziesięcioleciami , elementów zdradzieckich , zaprzańskich i podłych …. nie mogę nie widzieć prób zastąpienia jednego kagańca – drugim .

I cały czas dziwi , że Polacy – przynajmniej na razie – nie są w stanie stworzyć rządu … dla SIEBIE , CZYLI DLA KRAJU …
Nie – rządu dla rządu . Biorąc pod uwagę ostatnie ruchy w kwestii internetowej wolności ….
na wszelki wypadek powiem : bądźcie zdrowi i nie zapominajcie , czym odpowiedzialność .
Być może jesteście Ostatnimi , którzy to pojmują .

A że przy odpowiedzialności … Rzadko poruszałam ( tutaj :)) temat rozbuchanych apetytów psychologii i psychiatrii .
Czas nadrobić tym bardziej , że z dokumentem Oliviera Pigettiego „Smierć na receptę” powinien zapoznać się Każdy poszukujący pomocy w gabinetach manipulacji psychoterapii .

Nietrudno dostrzec poczucie zagubienia u Wielu , trudno zrozumieć , że łaknąc równowagi , kierują się tam , gdzie jej ( z moich obserwacji ) raczej nie odnajdą .

Dodatkowo niepokoi jezuicka reklama psychoterapii w wykonaniu Białego Guru – Pana Franciszka , zwanego
Papieżem . Sieć coraz gęstsza , Owieczki coraz bardziej
stłoczone , ale tak im jakoś … ciepło i miło:) , że nie zauważają , czy aby ciepełko nie dochodzi z rożna .

Niedawno w pociągu słyszałam zachwyty „odpoczynkiem u zakonników” .

„Jaka cisza”.
„Jaka prostota” .
Na „A jaka cena ? „:) nastąpiło lekkie pomieszanie ” … a , o cenę mniejsza , no przecież to klasztor , mnisi udostępniają swoje pomieszczenia , no zakłócamy im modlitwę , no zaburzamy ich normalne życie …. „.

Taaaak …. Z tego zaburzania;) naprawdę nieźle tyją , a z braku ochoty do „zgiełku zewnętrznego świata” przyjmują coraz więcej turystów , ale mniejsza : poświęcają się ! I to ma cenę nie byle jaką . Jednak … mniejsza , fakt , o cenę . Spytam o SENS .

Nie umiemy dostrzec ciszy w swoim wnętrzu ?
KTO nam ją podaruje ?
Wyjeżdżając z klasztoru , zabierzemy ją ze sobą ?
I parę kilo indoktrynacji ?

Nie umiemy wyciszyć się i „odnaleźć” w lesie ? Na łące ? Nad jeziorem ? …” . Na jakiej podstawie sądzimy , że znajdziemy TO w przestrzeni PEŁNEJ uszu , gęstej od losów Ludzi , Którzy uciekli pod skrzydełka religii przed światem , z którego czerpią zyski i do którego my raczej musimy powrócić – chyba , że znajdziemy dość odwagi , by urządzić coś PO SWOJEMU ?

Rzeczywiście sprawi nam ulgę chwilowe przeniesienie do chłodnych ścian monastyrów i uczestniczenie w przestrzeni jeszcze jednej sekty , żeby za chwilę podwójnie odczuć niestosowność dotychczasowego funkcjonowania ? Jaki to rodzaj ulgi – przez porównanie ? Znowu ? Najpierw porównujemy się do kolegów i koleżanek w wyścigu , potem do członków „oazy harmonii” ? Nie ma innych dróg ? Nie ma wyjścia przed stosowaniem … SUPLEMENTóW ?

Pisząc kilka lat temu o ciągotach dietetyków do udziału w medycznym torciku , przypuszczałam … I stało się:
„Dietetycy oburzeni jakością pożywienia w szpitalach . Będą teraz dbać o zmianę …. „. :)))) Dalej : ” W tej chwili już wiemy , że podstawą pożywienia powinny być warzywa i owoce ….” :)))))
„Już” wiecie ? DOPIERO ? Właściwie … kto „my” ? „Wy specjaliści ” , no jasne . A … dla kogo owoce za podstawę pożywienia , bo coś mówi , że z owocami nie tak do końca i z każdym , ale jak „już WIECIE” …:)))) …. To ustalacie:)
Przecież właśnie dietetycy ustalali szpitalne menu .
Pod zestawami są podpisy dietetyków i lekarzy, nie – kucharzy z fast-foodowych budek , skąd więc tyle zakłamania ? Najpierw polecali paszę „jakąkolwiek” , byle podtrzymać handel mięsem i mlekiem  , teraz podsuną paszę , jaką podpowie aktualny sponsor ?
Kto zaprzeczy , że konferencje dietetyków fundują firmy spożywcze ? Kto zaprzeczy , że ( pierwszą z brzegu ) konferencję np. nt. „Zwalczania otyłości” w Białymstoku , we wrześniu 2015
( akurat się wrześniowo skojarzyła ) , sponsorował głównie koncern posiadający „wybitne zasługi” w „zdrowym odżywianiu” – Nest*e , a przebywający tam dietetycy , diabetolodzy , psycholodzy , tłumnie rzucali się po odbiór gadżetów z logo „dobroczyńców „? … Psycholodzy ? A jakże :))) To takie … psychologiczne 😉 , dostać coś za parę godzin słuchania reklam …

Zostawiając chwilowo z boku rolę psychologii i psychiatrii w obserwacjach pożytecznych , nie mogę się oprzeć wrażeniu , iż sami przedstawiciele tego gatunku;) – podobnie , jak wszelkiej maści guru ) przyjęli rolę suplementu :
suplementu w relacjach międzyludzkich , bardzo drogiego nie tylko w ujęciu finansowym .

Oddajmy głos Piagettiemu , który w skondensowanej formie zawarł sedno : bezkrytyczne poddawanie się „fachowcom od psychiki” grozi trwałym kalectwem bądź utratą życia .

Przykłady ?

Jednym z lepszych pewnie będzie relacja ze zjazdu Ofiar/Rodzin Ofiar psychiatrii i psychologii , obserwowana przez komisję FDA ( słynne FDA Prozac Hearing , 20 IX 1991 ) : cały dzień zeznań świadków ( „…mój brat zażywał psychotropy 5 dni i się powiesił . Bo operacji bolały go plecy , podali antydepresant …
( …) Psychotropy doprowadziły go do szaleństwa …” nie wywarł żadnego wrażenia na komisji : „…. to nie ma związku z Prozakiem ( … ) . Ci , którzy uważają , że istnieje związek między zażywaniem antydepresantów a samobójstwami i in. rodzajami gwałtownych zachowań niech podniosą rękę …. „.

Nie podniósł NIKT . W składzie komisji 9 osób na 10 uczestniczących miało konflikt interesów ( powiązania z 1 lub więcej firmami farmaceutycznymi ) .

„…. Człowiek , który utopił synka , brał 9 psychotropów …” . Nie ma związku z działaniem leków .

„… Odnotowano tysiące podobnych przypadków na całym świecie … ” .
Nie ma związku z działaniem leków .

„… Codziennie 22 weteranów US Army popełnia samobójstwo ….” . Nie ma związku z działaniem leków .

„…. przyjmował Brintelix …. ( … ) dokonał samospalenia …. „.
Nie ma związku z przyjmowaniem leków .

„… Atak na radę miejską ( Francja ) . Morderca zabił 8 osób . Leczył się psychiatrycznie ….” . Nie ma związku z przyjmowaniem leków .

„…. Lekarz , 35 lat ( E. Bacault , 2010 ) , zabił rodzinę – 4 dzieci i żonę , potem samobójstwo . Brał JEDEN antydepresant przez … tydzień . ” Nie ma związku z przyjmowaniem leków .

„….po 9 dniach przyjmowania „leków” pytała męża:” Jak mogłabym się zabić ? ….” Po 15 minutach nie żyła . Zadała sobie ok. 1oo ciosów …. „. Nie ma związku z przyjmowaniem ….

„… ( po przyjmowaniu psychotropów ) stracił pamięć , jest warzywem … ” . Nie ma związku ….

Detal;) : jednym z członków ( jakże adekwatnie w tym sensie … ) był p. Liberman – Amerykańskie Tow. Psychiatryczne – to samo organizujące co roku kongres z udziałem ok. 15 tys. psychiatrów ( psychiatry.org ) .

Ciekawym fragmentem filmu jest test – wizyta podstawionego pacjenta w kilku gabinetach lekarskich . Tylko w jednym przepisująca dociekała sensu podania „leku” … jakkolwiek nie do końca .

Schemat działania po Pro*acu”:

-nagła ochota na samobójstwo .

-obsesja niszczenia siebie i innych … Co na to przepisujący „lek”?

„Zwiększyć dawkę” .

Efekt ? Każda śmierć następowała przed upływem 30 dni od zażycia lub zwiększenia dawki .

Podsumowuje wymieniany na nhc dawno temu J. Virapen:
„… Pacjenci to nie jest właściwe słowo . To klienci . Wyciąga się od nich pieniądz na wszelkie możliwe sposoby . ( .. ) Firmy farmaceutyczne mają władzę absolutną i wszędzie robią swoje brudne interesy . Też się tym zajmowałem : mam brudne ręce”.

Tyle ostrzeżenia . Prawie , gdyż świeżutkie historie z polskiego podwórka głosu domagawszy się .
Pacjent , 81 lat , przywieziony na SOR w stanie ciężkim – podejrzenie ( jak się potem okaże – niesłusznie ) udaru .
Pobieżne badania , transport na neurologię . W karcie – mimo „elektronicznego systemu” i częstego bywania delikwenta w szpitalach – wielka niewiadoma , a próby przetłumaczenia personelowi szpitala ( przez rodzinę ) , że pacjent był leczony ( w tymże szpitalu ) na nerki i serce , napotykają ścianę . W międzyczasie nadal nie jest wykluczony udar , a pacjent po diagnozie neurologicznej , kroplówkach , zestawie … 23 farmaceutyków , ( z różnych kategorii , pewnie „na wszelki wypadek” , są tam i statyny – trzy ! ) kierowany jest do … psychiatry . Pacjent niespokojny ( trudno się dziwić ) , więc podają mu silne leki uspokajające … w których ulotce wyraźnie zaznaczono niebezpieczne interakcje z lekami ( m.in ) kardiologicznymi oraz przeciwwskazania w przypadku … chorób serca , układu krążenia , określonych zaburzeń nerek … Pacjent jednocześnie otrzymuje furosem*dum – potężny diuretyk , znany w czasach PRL jako cichy i skuteczny eliminator Przeciwników systemu – działał szczególnie efektywnie , ponieważ nie zostawiał specjalnie śladów , a śmierć następowała w wyniku odwodnienia mięśnia sercowego ( w skrócie i językiem popularnym ) . Domyślam się , że ten wpis wywoła wściekłość przepisujących NADAL i w ogromnych ilościach rzeczone „f” , w każdym prawdopodobnie szpitalu „ekspertów” , ale może ktoś wreszcie powinien powiedzieć głośno , czym jest jeden z najpopularniejszych „leków” i spytać , czy właściwym jest dalsze jego stosowanie ?

Pacjent otrzymuje więc … powyższe i .. stan się pogarsza .
Po interwencji rodziny i odebraniu na własne żądanie ( nie bez problemów ) ze szpitala , powraca do zdrowia . Co było przyczyną ciężkiego stanu ? Zapalenie , spowodowane nabytymi wcześniej w szpitalu „podarunkami” z gromadki
Staphylococcus , co zostało potwierdzone w innej placówce .
Nie udar . I nie zaburzenia psychiczne .

Ale niewiele brakowało , by pacjenta przekazano do psychiatryka . Na recepcie przy wypisie widnieją zresztą
( oprócz wspomnianego „f” – specyfiku ulubionego przez służby PRL ) leki stosowane w psychiatrii .

Praktyka przypisywania pacjentom zaburzeń psychicznych , przybiera na częstotliwości .

Praktyka wmuszania zdrowym „opieki” psychologów … jak wyżej .

Czy może dziwić żądanie CAŁKOWITEGO poddania się reprezentantom systemu ? Mają władzę nad ciałem , umysłem , duszą … Nie zostaje NIC . Nic własnego . Wszystko sprzedane za wizje lepszego (?)  życia , za wizje … przejęcie odpowiedzialności za WASZą przecież egzystencję .

Jak zwykle , zapewne padnie nieuchronne „Co zamiast psychotropów ” ?

Miłość . Nie – zachłanność ( kocham Ją , Jego , więc musi być mój/moja , bo JA tak chcę … ) . Miłość , więc szczęście , że Ktoś istnieje .

Kompletność .

???

Wielu uważa , że to Inni stanowią Ich dopełnienie , że bez kogoś/czegoś nie są całością . Tak zaczynają się zwykle
problemy . Dopóki będziemy usiłowali sztukować się Innymi , dopóty nie odnajdziemy w sobie najlepszego , co możemy ofiarować właśnie … Innym : szacunku , miłości … Ofiarować , wcale się owego nie pozbywając : pomnażając to .

Powiedziałabym jeszcze … Ale może się mylę . Może mój punkt widzenia jest właściwy jedynie dla mnie , a może nawet nie dla mnie … Mogę podzielić się obserwacją , ale wciąż Każdy musi poczynić własną . A przynajmniej powinien . Bo Każdy ma predyspozycje do bycia kompletnym . Szkoda , że niewielu to wykorzystuje .

Przypatrując się ostatnio obchodom na Jasnej Górze ….
wrażenie totalnego zagubienia mas ludzkich tam przebywających . Nie przysporzy mi poniższe sympatii … Trudno . Jeżeli , jak utrzymywali tamtejsi kapłani ,
„… w tym JEDNYM miejscu Polacy się zjednoczyli i w TEJ chwili … „…. to przerażające . Przerażające , że w „jednym” , „jednej”…
Przerażające , że dopiero pod egidą wyznania , że nie – w obliczu wzajemnego człowieczeństwa , co dnia , w sąsiedztwie , bez
okazji , bez klepania pacierzy i bez oprawy „światło , dźwięk i dajcie na ofiarę” …..

Ja TAKIEGO zjednoczenia nie czuję .

Czuję powiązanie – nie tylko z Polakami , chociaż z Nimi – mimo kundlostwa – szczególnie , poprzez niewidzialne sieci wspólnoty losów , położenia …. wspólnoty SERC . Przepraszam , że nie mieszam w to religii ani barw narodowych – nie umiem .
Umiem czuć bez narzuconych rytuałów .

…………………………………………………………………………………………

Zioła …. Uderz w stół 🙂 …. No i odezwały się , kolejne
wątpliwości , „… Czy naprawdę morwa u nas nie rośnie , bo już chciałem posadzić , ale przeczytałem … „:)))))) … niestety , u Pani Ekspertki od „… o istnieniu nagietka dowiedziałam się rok temu”:) .

Morwy – piękne , koronkowe drzewa , szumiące obficie za oknem mazurskiej ( to nie jest najcieplejszy region :)))) chaty … Szumiące jeszcze obficiej na ulicach chociażby Olsztyna
( to nie jest najcieplejsze miasto w Polsce:)) , gdzie , posadzone mądrą ręką lata temu , nadal obdarzają owocami Mieszkańców , ptaki ….

Morwa rośnie w Polsce BARDZO DOBRZE . I to wypadałoby wiedzieć , zanim napisze się o niej artykuł . Podobnie , jak o zastosowaniu jej owoców , KORY ( tak , tak , kora morwy też ma zastosowanie lecznicze ) .

Pisząc tu o morwie w leczeniu m.in. cukrzycy , parę lat temu , miałam nadzieję przypomnieć ją w Polsce – nie „odkryć” , bo to zrobił wieki wstecz Ktoś Inny – jest opisywana np. w :)))) – pruskiej – więc zimnej:) –  „Allgemeine Preussische Staats-Zeitung” , 1837 r. , w „Nucleus Totius Medicine . Quinque Partitus …..”, wyd.1741 ….
Wielu podchwyciło temat , Wielu posadziło ją w ogrodach – świetnie . Niektórzy mniemają , że tylko wyjeżdżając w daleką podróż ( w danym przypadku Pani „Znającej” zioła – do Turcji ) można przywieźć wieści na sprzedaż „z dalekich dziwów”:) .
Otóż nie .
Wystarczy się rozejrzeć . I nie mieszać Ludziom w głowach , że „u nas nie chce rosnąć” . Bo chce , bardzo . I jeszcze raz potwierdza się słuszność chińskiego : „Kto posadził morwę , a ona odmówi życia w jego ogrodzie , ten nie zasługuje , by mieć nawet ryż „. Oczywiście , Chińczycy nie brali pod uwagę Krainy Wiecznych Lodów:))) , ale … 🙂 .

Starzy mawiają , iż pychę towarzyszącą wiedzy da się wybaczyć . Pysze bez wiedzy towarzyszy głupota , pytanie tylko ,
co , jeżeli takie połączenie , utrwalane w mediach , staje się wzorcem . I kto jeszcze , odchodząc po wypełnieniu roli P*…….ącego ten świat , piśnie , obdarzając poczuciem wspólnoty Pozostałych :” MY , MY zawiniliśmy …. „.

Wzruszyłam się „odkryciem” polskich nastolatek – „preparatu chwastobójczego” . Czytam … Nagrodę w olimpiadzie otrzymały za „odkrycie” ,  a jakże . Nie wiem , kto nagrody dawał , wiem , że ów pojęcia o właściwościach roślin nie miał . Gdyby bowiem … wiedziałby , że … wyciąg z orzecha włoskiego od wieków w tępieniu tzw. chwastów ( nazywam je najwyżej roślinkami nieadekwatnymi w danym miejscu , nie zasługują na miano „chwast” ) wykorzystywanym był . A to na podstawie spostrzeżeń , iż pod orzechami mało co lubi rosnąć .
Placówka edukacyjna  ośmieszyła się nie raz pierwszy . Dziewczyn żal , gdyż kiedyś się dowiedzą , że niczego nie odkryły ( i zapewne nie będą wdzięczne temu , kto im o tym powie:))) …..

A żeby nie monotematycznie … Na nowego idola – tym razem – ogrodnictwa , wyrasta pewien młody adept szkół danego
rodzaju . Pan Adept promuje TEORETYCZNIE metody naturalne ( jeszcze przed chwilą promował nieco inne ) , praktycznie … czyni wszystko , żeby ogród przypominał wizytówkę koncernów i nie pomoże paplanie , że „… ten krzew polubią motyle” – nie polubią kwiatów wielokrotnie złożonych , do których nektaru się nie dostaną , bo nowe odmiany roślin mają dać zarobić producentom i przywabić LUDZI , ale nie są pomyślane dla Natury . Bo „piękne , biało obrzeżone listki” nie tylko źle się czują w strefach chłodniejszych , bo przeważnie zostały zaprojektowane w Holandii , ale nie pasują do zadomowionych , odpornych klimatycznie listków „bez nowych wzorków „…. Bo odmiany nie dające owoców , które – cytat:
„…. dobrze , że wyhodowano je tak , by były bezpłodne , bo zwykłe ( ! zwykłe ??? Będące źródłem leków od tysięcy lat „zwykłe” ? ) krzaki ( ! ) strasznie tymi owocami brudzą , sprzątać potem ten trawnik trzeba …. „.

Jeżeli Komuś rośliny „brudzą” – niech nie sadzi . A najlepiej , niech się spakuje na Marsa .

Podobnie , jak Pani drukująca kolejną , chaotyczną pozycję , promowaną jako „zawiera WSZYSTKIE sekrety naturalnej pielęgnacji” . Kłamstwo już w podtytule chyba nie odstrasza pań wertujących strony …
Kogo odstrasza dzisiaj kłamstwo ? A … zapomniałabym , podobno mówienie prawdy w oczy jest kwalifikowane jako „chorobliwe” , „objaw autyzmu” :))) ……………..

I tylko kwestia , kiedy za prawdy najprostsze stróże systemu ścigać będą .

Króciutko powrót do systemu , bo nie daje spokoju , w okolicznościach procesu policjantów ( sprawa P. ś.p. Igora Stachowiaka ) BRAK poruszenia odpowiedzialności
psychologów zatwierdzających zdolność do służby , a następnie corocznie akceptujących obecność ww. w niebywale … odpowiedzialnej pracy .

Cisza też nad rezygnacjami ze stanowisk czy samobójstwami Policjantów nie akceptujących warunków służby ani absurdalnych nieraz poleceń zwierzchnictwa . Nad Ludźmi , Którzy woleli odejść lub zginąć niż poddać się schematyzmowi bezsensu .
Kto napisze książkę – przedstawi dokument na TEN temat ? Nie – prosty kryminalik , kopię kryminałków zachodnich z podstawionymi polskimi  imionami ( tak właśnie wygląda w sporej części współczesna , literacka „twórczość” polska ) , ale rzetelny obraz służby PL ?

……………………………………………………………………………………………..

Z nowości …

Berliński Landgericht zakazał koncernowi Pfi*er reklamowania specyfiku Baldripa*an słowami „….. 1 drażetka wieczorem ” , sugerującymi , jakoby już po jednej porcji leku zapewnioną był sen .

Polskie reklamy leków i suplementów odznaczają się bezczelnością i bezsensem , ale …. działają , co widać po kolejkach w aptece . Jak wyżej … reakcja na przekazy odwołujące się do najniższych instynktów też wiele o społeczeństwie mówi . SZKODA , że aż tyle .

…………………………….

Co z nastolatką , zmarłą PODOBNO po zażyciu marihuany ?
„Ale nie tylko , tylko nie wiemy , czego jeszcze ” … pasowałby uśmieszek , gdyby nie chodziło o zgon .

Tworząc tu parę lat temu cykl o dobroczynnych właściwościach marihuany , zaznaczałam potrzebę ostrożności w obchodzeniu się z preparatami , wynikłą z jej … zepsucia przez laboratoria .

I cóż ? Ostatnia Expopharm Pharmaworld w Dusseldorfie , wykład o mairhuanie właśnie , Pana Prof. De Theo Dingermanna z Uni Frankfurt am Main :
„…. Bez liku krzyżówek z różnymi zawartościami THC i cannabidiolowymi ( … ) sprawia , że w tej chwili terapia marihuaną wydaje się wysoce eksperymentalną … ” .

Pierwotne cannabis sativa , cannabis indica były ZŁE ?
Leczyły . Ale pharma musiała położyć na nich łapę , podobnie , jak Pfi**r na roślince , na bazie której teraz zrobił lek na bezsenność .

Mieszanki , krzyżówki , „ulepszanie” , a w rezultacie ciągłe pogarszanie , p….. czyli . Zaiste , „postęp” ……

Kto chciałby więcej o wykładzie  P. Prof. Dingermanna , znajdzie m.in. na w ww.pharmazeutische- zeitung-de/index.php?id=71575 .

………………………………………………………………………………………….

 

Pani S. ? To ja dziękuję , ponieważ Pani Obecność stała się kolejnym dowodem na moc Człowieka . Ktoś , Kto potrafi , posiadając tak sprzyjające „koncernowo” wykształcenie i drogę zawodową , spożytkować je DOBRZE i wybierając DOBRZE , zasługuje na ogromny szacunek .
To ja jestem Pani wdzięczna , bo prezentowanie takiej klasy w sytuacji , gdy … gdy trafiamy na mur;) … chociaż to nie mur , Pani S. , to przypuszczenie , iż wybierze Pani LEPIEJ … prezentowanie więc takiej postawy jest rzadkim klejnotem i coś mi się wydaje , że Ten Klejnot da o sobie znać w całej okazałości oraz będzie miał jeszcze większy udział w naprawianiu tego , co sp….. do tej pory Biały Człowiek . Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki .

………………..
* nawiązanie do filmu pod tym tytułem

Reklamy

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Oleaceina – niedomówienia;) . Machina vs test żywej kropli krwi . Oraz: Kolendra wietnamska – RDEST i lek .

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 14, 2017

„Szukajmy myślących pacjentów , nie kształćmy półlekarzy . ” P. Niemeyer 

Może też … cieszmy się z Pacjentów uważnych ?

„Niewielu widzi , niewielu rozumie , stąd krzywdy i straty świata  …” . Carl von Linne

……………………………………………………………………………………………

Od dawna nie kupuję gazet tzw. popularnych , dziennikowych . Ale zawsze znajdzie się dusza życzliwa , która prasę podrzuci:) tudzież „co na to … ” zapyta . Szybko działać należy , gdyż ilość (dez)informacji tamże przygnębić potrafi  . 

Rozumiem , czemu tony gazet i czasopism lądują w przemiale .
System wszelkimi sposobami usiłuje zainfekować każdy mózg i tkankę , już przepełnione propagandowym szlamem .
Z wiecznym zdziwieniem przyjmuję fakt , iż ciągle jeszcze tak wielu tak lekko oddaje się molochowi , wierząc bezgranicznie , pogrążając się wręcz w wierze , która … jakoś nie przynosi ukojenia ?

Jeżeli wiadomości dnia X. zasugerują obłęd ( jako przyczynę zgonu dziecka ) u Matki leczącej wycieńczonego już chemio”terapią” synka na własną rękę , ukrywającej go wręcz przed szpitalem pozywającym Ją i żądającym wydania dziecka w celu dalszego osłabiania chemią , dnia Y.
podadzą w wątpliwość stan umysłu sądu nakazującego odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej życie , ponieważ „istnieje eksperymentalna terapia” – „mogąca uratować”. Racja bigpharmy najważniejsza , nie podlegająca dyskusji , jednocząca wszelkie partie , bo żadna nie chce się narazić Wielkiemu Biznesowi .

Ludzie ucieszą się z „prawa bezpłatnego leczenia każdego” ?
Pal licho WCALENIEBEZPŁATNEGO , pal licho , że takie prawo w mieniącym się demokratycznym , zamożnym i dobrze funkcjonującym państwie powinno obowiązywać od dawna , ale nie pal licho tego , co „hojni ofiarodawcy” zażądają
w zamian . 

A czego zażądają , otrzymają . Polacy pokornie łyknęli terminowe dowody osobiste , odciski palców w paszportach , miliony kamer na ulicach , wyłudzanie danych pod byle pretekstem , bezzasadne „badania” lekarskie nie będące jakąkolwiek rękojmią przydatności do większości zawodów … Obawa , iż tak samo łykną np. powszechne , obowiązkowe 
szczepienia nie wydaje się chyba przesadą ?

Przecież „państwo dba o bezpieczeństwo” …. Spróbuj tylko od państwa tego „bezpieczeństwa” nie chcieć …

Ilekroć wspominki ułud „bezpieczeństwa” , przed oczami lista „bezpiecznych posunięć” kolejnych reżimów
–  …:) jakkolwiek brzmi , słusznie kojarzycie ) .
„Bezpieczeństwo” stało się wzorcem życiowego niezbędnika , umieszczonym w standardach rynkowych , podyktowanych systemowo . Bezpieczeństwem tłumaczy się najpodlejsze zachowania , pod określeniem „bezpieczeństwo” przemyca się najniebezpieczniejsze rozwiązania . 

Lud łyka bezrefleksyjnie . Łaknie praw , nie widząc konieczności pokochania przymusu , jaki owym prawom nieuchronnie towarzyszy .

Z drugiej strony … :)) Powiedzenie B. Russella „Niektórzy wolą umrzeć niż pomyślą i robią to” – czy celuje we wszystkich , nie kierujących się wyłącznie umysłem ?
Wszak jest też – ponad umysłem , jest właściwość pozwalająca wyjść z największego labiryntu … nie myśląc , po prostu dostrzegając wyjście : uważność .

Pozwalająca omijać rafy , bagniska , roje fałszywych proroków sprzedających opowiastki o „czynieniu dobra” , lecz znających jeden jego rodzaj : ICH dobro wymierne , materialne znaczy .

Nie moim zamiarem deprecjacja myślenia – przeciwnie.
Jedynie nieśmiałe westchnienie , iż czasem , nim myśleć zaczniemy … szczególnie to , co ktoś chce , żebyśmy myśleli – może przydatną byłaby sama perspektywa , dystans – wyjście poza schematy narzucone mechanistycznie …
Zobaczenie czegoś , czym jest .

Brzmi dziwnie ? Bardzo dobrze:)

„Szkoła to więzienie z programem nauczania”.
Pan Prof . Robertson Davies

Dla mnie dziwnie brzmią litanie ludzi domagających się opieki
( ? ) psychologów ( de facto płatnych uszu zbierających dane i wysłuchujących skargi , w Przyrodzie występujących całkowicie gratis ) , ale „proście , a będzie wam dane …” .

Jeżeli o fałszywych prorokach , to prasówka  …
Zastanawia , kiedy wydawcy i autorzy np. „An*ory” dojrzą w swoim dziele jego kwintesencję i … opiszą własny mętlik ; wypadkową sprzeczności i mentalnego rozwolnienia .

Większość mediów wydaje , co podejdzie , za nic pamięć ludzką mając , za nic słowo własne .
I tak ,  Pani Dziennikarka od lat pobierająca opłaty za publiczne ocenianie/osądzanie Innych , wiecznie „skrzywdzona przez mężczyzn” ( w tym 4 mężów , cała czwórka „zła” i „beznadziejna” ) , nagle ustawia się w pozycji mentorki pouczającej , by … nie oceniać Drugich . Za chwilkę znów opowie o swym „wielkim nieszczęściu w małżeństwach” , bezlitośnie OCENI najbliższe kiedyś Osoby … potem dzielnie upomni „nie oceniajcie” !

Nieostrożnością , do dobrej pamięci się przyznać ,
szaleństwem – do niemal:) doskonałej . Ale sztuczki zwyczajne , sztuczki mediów bezczelne , najprzeciętniejszą pamięć o zgrozę przyprawić muszą , skąd więc nieustanna produkcja ich i nieustanne ich przyjmowanie … ?
Czy manipulacja technologiami , między innymi zubożenie i zafałszowanie pamięci ludzkiej na celu mająca , aż tak bardzo powiodła się i … co oznacza ten sukces w przestrzeni jutrzejszej ?

Ile jeszcze mamy NIE pamiętać ? Jak długo pozwalać niweczyć naszą percepcję i zapis chłamem , elektromagnetycznym szumem , megabajtami sprzecznych informacji zakłócających poznanie ?

Media , do pewnego momentu funkcjonujące jako fragment informacji , usiłują odgrywać rolę całości informacji … pozostając marnym , nie zawsze autentycznym jej ułamkiem .

Najpierw …. Triumfalny pochód „nauki” z tekstami o
– „supermocnych antybiotykach” ( jakie cudowne , uleczą wszelkie zakażenia;) … Kto napisze:))) , że np. Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne ZNIOSŁO zalewanie noworodków antybiotykami – również tymi do oczu ? I dlaczego to nie Polska krajem , od którego mądrych i odważnych postanowień
mogą się uczyć następne ?
– „szczepionkach na raka”  ( znów ponad 40 milionów zł. z kiesy podatników na toksyczne mikstury ) …
A że przy szczepionkach , spacerek do tvp , program „Rzeczpospolita babska” 28.05. ( protest , ja do takiej Rzp nie należę ) , Panie Redachtórki z Gośćmi aż palą się do wciśnięcia Widzom szczepień . Poziom – jak przy rozmowach kontrolowanych , czyli jak zwykle , o Nieszczepiących : „Mają wiadomości niewłaściwie zdobyte”:)) . Pani Redachtórka
( zapewne wiadomości zdobyła właściwie:)) z trudem deszyfruje skrót „NOP” jako … „niepożądany odczyT szczepienny” 🙂 , Pani Pediatra (?) J. z Panią Orędowniczką Szczepień ( znaną już z bezmiaru :)) wiedzy w temacie i ciężko oburzoną na „siostrę we Włoszech , która nie szczepi dzieci ! ….”) walą w Ludzi znających efekty szczepień amunicją ostrą , w końcu …
Jedna z P. Redachtórek , szydząc z … bliskich Znajomych , odmawiających szczepień dzieci , wywołuje żar u Pani dr J : ” … JA ci dam argument , ( przyp.mój , żeby szczepić ) , jak dziecko zachoruje na zapalenie wyrostka , to go do szpitala nie przyjmą bez szczepień ( wyrażone triumfalnie z radosnym uśmiechem ) …”.
Mimowoli mruknęłam : „Po pierwsze , dziecko nie musi mieć zapalenia wyrostka , jak nie ma go większość ludzi i nie mówię o źle zdiagnozowanych , po drugie , przyjęcie dziecka do szpitala nie gwarantuje wyleczenia , po trzecie  – przesłanie Kobiet uprawiających poletko bigpharmy jasne :
Ludzie mają się bać . Chorób , konsekwencji systemowych ,
NIE mają bać się szczepień .
Chodzi o zastraszenie , postawienie pod ścianą , odebranie wszelkich możliwości decyzji … Jakby mało , Pani Pediatra (?) finiszuje : „Odebrać 500+ , odbierzmy tym co nie szczepią … „.

Nie zachwycają totalitarne projekty , mające na celu autoreklamę i powierzchniowe zalepienie ran , przy jednoczesnym pogłębieniu zapalenia w całym organizmie , ale szantażowanie odbieraniem kasy kojarzy się …
Pani Pediatrze (?) proponuję pójść na całość : ogolić się na łyso , dobrać złoty łańcuch , kij od baseballa i koniecznie dresik – bez obrazy dla Admiratorów ww. zestawu , Którzy w przeciwieństwie do istot udających kogoś , kim nie są , potrafią wyrazić siebie , ale i .. nieraz pozytywnie się odmienić.

A że przy telewizji … „Ekspres Reporterów” , 6.06.17 , o śmierci Pana Weterynarza , po operacji i zakażeniach szpitalnych ,
Pani Córka wyliczyła bowiem „…. Klebsiella ( pneumoniae ) , ropa błękitna , gronkowce …. ” .
Detale : w relacji Pani Córki „… Tata nie miał już ani jednej bakterii ( przy wypisie do innej placówki )”.
Szanowna Pani Córko …  Gdyby nie miał „ani jednej bakterii” , byłby pewnie ewenementem , ale nie o to kaman . O to , że przenieśli , położyli na sali z 7 chorymi i … koniec . Sepsa , finito . Oczywiście winnych brak . Co na to telewizyjny „autorytet” Pan Dr G. ? Pan Dr G. powiedział akurat prawdę :
Szpital jest miejscem niebezpiecznym” … Po czym , orientując się , że On- promotor szczepionek i generalnie przemysłu medycznego , zrobił to na wizji , błyskawicznie dodał : „Szpital tworzą pacjenci” .

Hę ? TYLKO PACJENCI aby ? Panu Dr G. dziękujemy za sekundę szczerości 🙂

I powrót do prasy … tam zaś o …

– „nieuleczalnej cukrzycy” ( p. artykuł ” Cukrzyca – choroba na całe życie” – kłamstwo tym podlejsze , że sugerujące Chorym niemożliwość powrotu do zdrowia , więc wpływające na
psychikę , tak istotną w leczeniu ) etc. Pani Doktor J. … może czas spojrzeć poza własny oddział i Pani Pacjentów – skwapliwie gromadzonych w roli dowodów na nieuleczalność ?

Z coraz większym trudem udaje się znosić propagandę , ale od czasu do czasu zdarza się dyskusja przyciągająca uwagę …
TVP , 24.06 . „Studio Polska” ( ciężkostrawni , Jedynie Słusznie Ukierunkowani Prowadzący + Nieliczni mający coś do powiedzenia ) zerknąć można – jak z tematem „szczepionkowym” – prześlizguje się sporo prawdy , tym razem o cukrzycy . Pani Doktor – niestety oglądałam fragment , nie znam nazwiska – po opisaniu karygodnych praktyk środowiska , sumuje kolegów/koleżanki : „… To wszystko jedna klika (… )
To system łajdaków „.

Pani Doktor brawo za odwagę określenia na wizji , z pozycji insidera ( najlepiej pasuje ) jakości własnego zawodu . Przyznaję , niewielu na to stać – niewielu Wyłamanych z – tak jest – łajdackiego systemu .

Zbędne amputacje „stóp cukrzycowych”( opisywałam , jak i sposoby uniknięcia owego ) , barbarzyńskie praktyki zbijania cholesterolu ( p. wcześniejsze odcinki ) , pogarda wobec pacjentów , pani ordynator namawiająca do niepotrzebnej operacji , śmierć noworodków …. A Prowadzący :
„Nie chcemy atakować lekarzy ,  to zły system …” .

Amnezja czy nieświadomość , że składnikami każdego cywilizacyjnego systemu są ludzie , o czym doskonale wiedzieli obecni w studio poszkodowani przez … system , czyli mieniących się lekarzami właśnie ?

Słyszycie codziennie , Odważni , punktujący elementy ŁAJDACKIEGO SYSTEMU , „Podrzynasz gałąź na której siedzisz „?
Więc z tej gałęzi zejdźcie . Przestańcie się wspinać , wejdźcie między Ludzi – da się . Inaczej … dalej będziemy świadkami programów ( okrutnie zdiscopolowała się „Sprawa dla Reportera” … ) przedstawiających krzywdę dokonywaną bezkarnie , bezdusznie – za to w świetle prawa i przy milczącej akceptacji społeczeństwa .

„SdR” , tvp 06.06. , młodej Kobiecie wyrwano ząb „mądrości”
( nie mówcie , że nie uprzedzałam , proszę zerknąć w poprzednie wpisy o stomatologii , kto chciałby taki zabieg … przemyśleć ) .

Pan Ojciec Poszkodowanej : „….Myśmy mu zaufali , to przecież lekarz z tytułem profesorskim ! ….. ” . Gratuluję .
Dziewczyna okaleczona na całe życie , Pan Profesor nie raczył wypowiedzieć się . Pan Bielecki – norma , broni lekarzy , Pan Ksiądz – księży ,
Pan R. Sklepowicz ….nigdy nie oszczędza WINNYCH :
Ja , jako prawnik , nie mogę wygrać z lekarzem bo o winie lekarza decydują lekarze ! ….. ” . 

Jak to było z jednym Sprawiedliwym … ?

Powtórzę: profesja medyczna – jako służba – nie powinna mieć nadanych odgórnie przywilejów . Idąc za powołaniem , czy powinniśmy oczekiwać PRZYWILEJóW ? Jeżeli tak , to co wspólnego ma powołanie z pragnieniem bycia UPRZYWILEJOWANYM ?
( Dotyczy każdego , prawnie uprzywilejowanego zawodu )

Ciężka praca ? Ciężka . I często niewdzięczna . Bywa bardzo niebezpieczna i nieadekwatnie płatna ( Nawiasem mówiąc , Pan P. Reszka , wydając książkę „Mali bogowie” postawił środowisku ołtarzyk , troszkę jeno zawoalowany  : „Jest źle , fatalnie , ale tak naprawdę winne są marne płace” . Mydlenie .
Wybierając POWOŁANIE , przecież o tym wiemy ? Kim jesteśmy , żądając z góry przywilejów wynoszących nas ponad społeczeństwo ?

Przywileje …

Przywilejem maskuje się trupy ( p. tony spraw „błędów lekarskich” ) , a „angorowi” literaci mogą uskuteczniać cykl o winach lekarzy czy policjantów ( p.sprawa P. I. Stachowiaka , między Policjantami komentowana wprost: „Wstyd i hańba ,
nigdy nie powinni byli założyć munduru …. „) .
Proste : gdyby nie było najpierw promocji ślepego zaufania w „cudowności medycyny” i „bezpieczeństwo gwarantowane państwem” , nie byłoby o czym pisać w kronikach fatalnego zauroczenia , wykazywać się „dziennikarską empatią oraz służbą społeczeństwu” ) tuż obok kompilacji prac dawno wykonanych przez innych ( notka nt. zabójczego oświetlania miast  czy tekst „Choroby na sprzedaż” – ściąga z dokumentu francuskiego kanału „Planet+” – Polska nie może nakręcić swojego … ?

Przywilej dziennikarski pozwala szyć patchwork do woli , zależnie od płacącej ręki i sytuacji politycznej .
Coś złego stało się w policji ?
Zaraz piszemy/mówimy o Aniołach pomagających Ciężarnym .
I obrazujemy ryzyko służby w reportażu o Pani Chirurg znęcającej się nad Rodziną oraz Funkcjonariuszami przybyłymi w odsieczy ( P. Chirurg – na sumieniu duszenie P. Męża na autostradzie , wbijanie Mu w usta łyżeczki , kopanie Go w przyrodzenie etc. ) uszkodziła kręgosłup interweniującemu
Panu Policjantowi (TVP , „Sprawa dla Reportera” ) .

Mało zainteresowania ( poza Lokalesami , p. w ww.poranny.pl , Białystok ) wzbudził Pan Doktor strzelający do samego siebie i dzielnie meldujący „przypadek postrzelenia” na … komendzie:) , jak i Pan Doktor Henry Bello , USA , urządzający rzeź w nowojorskim szpitalu . Co za niesmaczny temat …

Napiszmy więc tuż obok o … zielonej herbacie ? Te „nowości” Przedrukowywacze przynieśli świetnie już poinformowanym Polakom bodaj jako ostatni w Europie:)))  , ale nie szkodzi , lepiej późno niż wcale , jak w przypadku Puszczy Białowieskiej , którą rzadko kto  chciał zainteresować się 15 lat temu ( wtedy była puszczą ) , kiedy nie-dziennikarze i nie-aktywiści Greenpeace próbowali uruchomić zmiany decyzji ws. odbywających się już wtedy wycinek . Dziś … Puszcza-Temat-Polityczny zajmuje scenę ( maskując niejedno , również intrygujące postępowanie miłościwie Panujących ) , drukujemy … –  bo po co puszczać w obieg wypowiedź Pani Wykładowczyni Technikum Leśnego z Białowieży :
„…. Chcielibyśmy ( przyp.mój – wycinką ) odnowić las do pierwotnej formy …. ” :)))) … –  drukujemy więc np. Pana Filozofa z Hiszpanii :
„W imię bezpieczeństwa obywatele zachodnich demokracji proszeni są rezygnację z prywatności , ale w ten sposób stają się mniej a nie bardziej bezpieczni . A w imię zdrowia lasu Polacy zachęcani są do opuszczania tegoż lasu” ( M.Marder ) .
Gdzieś tego Państwo aby DAWNO TEMU nie czytali , nie myśleli identycznie ?
Może z małą różnicą – Internauci nie byli tak naiwni , by nazywać reżimy „demokracjami” . Ani autorów masowo wysypanych na rynek książek o uczuciach roślin i zwierząt – nowatorami:) …. Arystoteles , J.J. Dortous de Mairan , J. Ray , Darwinowie – Ojciec i Syn – dlaczego nie oddać honoru Poprzednikom ? Bo … „ich nauka była niczym w porównaniu z aktualną” ? Bo … wielu „nowonaukowców” ośmieszyło Ich dokonania i próbowało wyrzucić je na śmietnik historii ?
Bo „tylko nowoczesne jest mądre , lepsze , dowiedzione i wartościowe” … nawet , kiedy nieraz gorsze , durne i szkodliwe , a „dowody” mają ciężar czarnego humoru …. ?

Intrygujące zjawisko … Wspaniale , że nowe publikacje są – istnieje nadzieja , iż przyczynią się do zmiany postrzegania wszelkich istoty żywych jako towaru/przedmiotów mających wyłącznie służyć „koronie stworzenia”;) , ale dlaczego DOPIERO teraz i dlaczego każdy autor mieni się „pionierem” , przecież podobne obserwacje notujemy od prawieków , a jeżeli chodzi o najświeższe , dlaczego publikacja np. Włochów , Prof. Mancuso i A. Viola ( 2013 rok ) – „Verde brillante . Sensibilita e intelligenza del mondo vegetale” ( „Błyskotliwa zieleń . Wrażliwość i inteligencja świata roślinnego” ) ukazuje się w PL 2017 ?

Zaznaczam : nie widzę sensu zajmowania miejsca we władzach przez szkodnika p. Szyszkę ( też profesor :))))) , ale chyba dopiero wściekłość wobec jego posunięć paradoksalnie wyzwoliła w mediach chęć prezentacji opinii przeciwstawnych ?

Ile przyrody musi zostać zniszczonej w miastach , żeby zyskała tylu obrońców , co Puszcza B. ? Dlaczego w każdym miejscu , gdzie znikają całe połacie starodrzewu , nie tworzą się grupy broniące własnej przestrzeni ? Dlaczego wszystko jedno , gdy pada 150-letnia lipa na osiedlu w X. ? Bo spółdzielnia na jej miejscu postawi plastikowy ohydek – zjeżdżalnię dla dzieci i wszystko ok ? Dlaczego akceptują takie działania matki podobno pragnące najlepszego dla potomstwa ?

„Nauka mówiła ” , „eksperci stwierdzili” : „drzewo może się przewrócić i zabić ludzi” , „korniki zjedzą puszczę” ( nie zdążą , żaden kornik nie dorówna pracusiom P. Szyszki ) …?
A może … trzeba skądś wziąć kasę na stołki urzędników , na 500+ itd. ? Oglądając radość Ekologów i … „Ekologów” z decyzji UNESCO , trudno było nie skojarzyć francuskiego powiedzenia „C’est une espece d’infirmite de l’esprit” ( pewien rodzaj ułomności rozumu ) . Oczekiwanie od UNESCO powstrzymania niszczenia Natury ??? Od instytucji wyrzucającej Wielką Rafę Koralową wprost w paszczę biznesu ?
Wynik do przewidzenia : wycinkę zintensyfikowano .

Oczywiście w imię nauki .

Cieszycie się karami dla Polski nałożonymi unijnie ?
Zapłacimy za nie WSZYSCY . Tak jak za podwyżki paliwa zapłacimy x-kroć , w każdym towarze i biada , kto w nieustających podwyżkach widzi „lepszą gospodarkę , piękniejszy kraj …. ” .

A …  zapomniałam , „Uczeni wyjaśnią , ostemplują , będzie dobrze” . Nie będzie .

Pan Min. Gowin pragnie „przywrócić realną wartość i godność tytułów uniwersyteckich” ?

:)))))  … Kijem wodę zawracać ……

Uwaga , nie są uczonymi ludzie odwalający całą robotę za żerujących na grantach darmozjadów ( nie mam na myśli pracujących samodzielnie ) i zbierający za nich na całym świecie dane o obiektach badań , tygodniami siedzący wśród tychże obiektów i wiedzący o nich o niebo więcej od szlifującego stołek „naukowca” . Kim są ? „naukowcami społecznymi ewentualnie”:)))) – to autentyczne określenie Ludzi wykonujących 90% pracy na rzecz pasibrzucha zbierającego śmietankę i nagrody za „odkrycia” , a jakie ?

Deserek :  „Nowość” z Uni Cambridge – otóż NAUKOWCY:) opracowali program pozwalający się dowiedzieć , czy – i tu bardzo proszę powstrzymać humorek  – czy zwierzęta cierpią . Do tego był niezbędny oczywiście grant .
Efekt : ALGORYTM
mogący biednym , niewinnym , torturującym od wieków Zwierzaki przedstawicielom „nauki” , pokazać czarno na białym , że one ( i CZY – to ważne , nie zawsze pokaże:))) czują . Pod wspaniałością podpisała się niestety , kobieta i „naukowy wydział śledczy” :)))) … Cała armia więc „naukowców” wyszukująca w pocie czół ( zaiste , hektolitry
potu , by w 5 minut wstukać w google’a np. „medyczne nowinki”:))) – za , o dziwo , realną kasę – co można potem użyć w wojnie przeciwko „tym nieukom cholernym , którym się
wydaje , że zwierzę tak po prostu cierpi , jak mu się wbija nóż w serce – nie , nie , do tego musi być evidence based .

Mało ? „Odkryto , że kubki smakowe rozpoznają też wodę” !
Na kolana , ludu , Nobla im ….. Normalnie nie wiemy , pijemy wodę , nie wodę , NAUKOWCY DOWIEDLI , że mówią nam to kubki smakowe !

Dalej hardcore : „bezpieczne” opalanie po wstrzyknięciu „białek SIK …. PODOBNYCH do forskoliny:)))  , opatrzone – patrzajta , niemoty – ORZECZENIEM Naukowego Wydziału Sledczego : „Piękna opalenizna bez ryzyka” . Wrrróć;) – orzeczenie ?
Tak bez wyników testów na ludziach ?
Ojeeej … czyżby … NIEnaukowo?:)))

Mieszanka angorska;) więc sobie drukuje , papier cierpliwy .
Gorzej , że będąc medium dezorientującym – podobnie i mnóstwo wydających teksty o „zdrowej” kuchni i kosmetyce – pretenduje do medium demaskatorskiego , głoszącego oczywiście słuszne racje … Jak np. w artykule o Pani Aktorce , córce Pani Aktorki , nieszczęśliwie wcześnie zeszłej z tego
świata .

Zaczęło się od jogi … Przypomnę , joga dziś – synonim gałęzi przemysłu . Wstęp na polską konferencję , teoretycznie mającą przybliżać idee jogi , kosztował prawie 700 zł. od łepka dla „Niewtajemniczonych” ;)))  Jedna z Wykładowczyń – Pani Oświecona , waga ok. 200 kilo , stworzyła wiersz :
Pragnę być mniejsza od pyłku …. ” . Kto widział pyłek o wadze 200 kilo , proszę meldować 🙂

Joga : sztuka równowagi , spokoju , cierpliwej życzliwości …
Tyle teoria , teraz praktyka .
Pani Córka , doznawszy iluminacji ( wcześniej „miała w sobie chaos , ale poszła na psychoterapię” … joga nie pomogła ? ), założyła fundację , a jakże , „medycyny integracyjnej” . Fajnie , że będzie promować medycynę integracyjną ? Fajnie .
No więc … ?
No więc;) problem w podłożu , fundamencie znaczy , pojmowaniu medycyny w ogóle oraz … może się mylę , ale … intencjach ?

Załóżmy , że i one w porządku , tylko … Może naturalnie:) nie budzą szczerości inwestycje osób gotowych sprzedać swą ( i bliskich)  prywatność , może razi fakt ciągłego opowiadania o swoim wielkim poświęceniu , swojej niewyobrażalnej ofiarności i kosztach , kosztach nieziemskich , jakie poniosło biedactwo opiekując się … Matką .

Może przesadzam , ale słysząc , jak ktoś cały czas podkreśla swoje „niebywałe” poświęcenie innym , jak sumuje koszty … przepraszam , przypełza wstręt . Do Niektórych … pełźnie poczucie winy – doskonale zmanipulowane poczucie winy , powodujące – na co jest obliczonym – automatyczną chęć zasponsorowania działalności tak „szlachetnej” persony .

Myślimy, że się komuś poświęcamy ? Czy w takim razie autentycznie kochamy tę osobę ? Czy miłość każe żądać docenienia , oszacowania , wdzięczności … ? Czy miłość każe wystawiać „poświęcenie” na pokaz ?

Clou : Pani przedstawia swój biznes jako …. pionierstwo medycyny integracyjnej . W tym miejscu przepraszam i
Paracelsusa i Hippokratesa , i R. Steinera , i Ks. Klimuszkę , i Hahnemanna , i Hauschkę , i tysiące Pionierów …………………….

Dlaczego …  ? Można iść , nie tykając , niech sobie robi Pani co chce . Niech SOBIE robi . Ale niech TO , o TO mi chodzi , niech TO robi dla Innych uczciwie , a zobaczy , że uczciwe jest
DOBRE .
Dlatego jeszcze … ponieważ wysyp zajmujących się „pioniersko”, a z powodów , których wolę nie znać , medycyną integracyjną , często nie pomaga Chorym , nie pomaga też samej medycynie – staje się wyłącznie podstawą ośmieszania jej , rozwadniania i podważania jej możliwości . Stare prośby … : Wszyscy , pragnący zgłębić medycynę , pójść na służbę Człowiekowi I środowisku , róbcie to , wychodząc poza schematy , wędrując ścieżkami pełnymi niespodzianek i biorąc pod uwagę niechęć , odważając się czynić co ZNACIE jako właściwe … róbcie to przede wszystkim z sercem i świadomością , że PRZED Wami dzieła ogromnego dokonali Inni – co nie wyklucza Waszego nowatorstwa .

A propos wiecznego poświęcania … Kolejna produkcja również „poświęcającej się” sprzedawaniem gadżetów, notek z podróży i cudzych tekstów podpisanych swoim nazwiskiem Pani , tym razem wspominającej o naturalnej ochronie przed owadami ( ta sama pani , która „nie wiedziała , że koty drapią meble” i ścinała im pazury , co nie przeszkodziło w wydaniu PORADNIKA obchodzenia się z kotami:)) ). Ta sama więc jeszcze niedawno namawiała do zabierania całkiem bogatej , owszem chemicznej apteczki , teraz …. :”Nie zabieram w ogóle chemicznych leków …”:)) Proszę zwrócić kasę tym , którzy latami wierzyli Pani i faszerowali się farmaceutykami ) … Jak zwykle „gdzieś dzwoniło , jednak nie do końca” , Pani finiszuje bowiem porady
( ani słowa o specyfice niektórych olejków przyciągających pewne owady i cóż , np. węże , a „poradnik” dla podróżników ) znawstwem rynku : „olejek eukaliptusowy można kupić za ok. 5 złotych……” :)))))) . Tam , gdzie rosną eukaliptusy , tak :))))
Tutaj olejek eukaliptusowy z cennym drzewem wiele wspólnego nie ma , jest zwykle produktem syntetycznym , mogącym wywoływać negatywne reakcje immunologiczne i niekoniecznie działać jak czyni to naturalny . 5 złotych kosztuje syntetyk .
Ten , rozkładając się na skórze , będzie nie tylko fetorzył;) , ale może uszkodzić tkanki .

Na opakowaniu nie pisze „syntetyk” , pisze „olejek eukaliptusowy”:)) . Niezbędny komentarz :
olejek naturalny – jeżeli się nie znamy i nigdy nie widzieliśmy prawdziwego – MUSI co najmniej mieć napisane w składzie :
100% pure natural eucalyptus oil ( pożądana też łacińska nazwa danego eukaliptusa ) ew. organic e. oil – to raz .
Po drugie : nie może być olejkiem zmieszanym z bazowym olejem  rafinowanym .
Po trzecie : kosztuje od ok. 20 złotych za 10 ml .

Byłoby i po czwarte … wystarczy , i tak prędzej czy później dostarczy Pani Ludziom doznań , po których zapytają : „Czemu nie pomyślałem/am , żeby dowiedzieć się więcej zanim ….. ” ?

Eksperci Drodzy , jak Was nie lubić 😉 , sprawiacie , że medykom nigdy nie zbraknie roboty …

A jakiś brukowiec będzie mógł napisać :”Nowoczesne , skuteczne leki pomagają pacjentom” , zaraz obok zaś :
„Firmy farmaceutyczne współpracują ze sobą , żeby lepiej pomagać pacjentom” :)))))))
Mniejszym druczkiem : „Tekst informacyjny” . Już nie – REKLAMOWY ? Dlaczego ? Ludzie wietrzyli podstęp w słowie „reklama” , nadto trzeba było się upodobnić do piszących bez sponsoringu , że niby ot , tak „informujecie” z dobrej woli ?
Nie chcecie niczego sprzedać , jedynie informujecie ?

A , „ostrzegacie” ?:) Np. o „oszukańczych testach żywej krwi” ?
Nie wykluczam , że jak w każdej dziedzinie i diagności „ciemnego pola”:) mogą sobie nie radzić , konfabulować i naciągać .
Ale żeby całą metodę od czci i wiary …

Pierwsza sprawa : metodą badania żywej kropli krwi w ciemnym polu nie da się określić wszystkich parametrów , wszystkich zagrożeń etc.

Można – i to bardzo dobrze , o czym NATURALNIE:) wie:) Kobietka ziejąca życzliwością;)) , a reprezentująca konwencjonalne laboratoria – wykryć np. deficyty enzymatyczne w organizmie , pasożyty , bakterie , choroby wątroby …

Pani Dr pewnie też usiłuje ukryć swą głęboką wiedzę , że wzorem dla badaczy tej metody był
Pan Prof. Dr G. Enderlein ( 1872 – 1968 ) :” .. Na pewnym stopniu rozwoju symbionty ukazują swe oblicze patogennie , parazytarnie , wówczas tendencje do specyficznych zaburzeń przybierają …. „.

3-stopniowy test jest jedną z możliwości diagnozy .
Mamy tam do czynienia z
– mikroskopią „ciemnego pola” ,
– możliwością obserwacji komórek krwi w kontraście fazowym,
– test koagulacji ( HLB – Heitan – La Garde – Bradford ) , mającymi na celu stwierdzenie stopnia wzrostu i liczby mikroorganizmów we krwi , a przez to przybliżenie stanu organów , systemów i regionów .

Może błądzę , ale cosik szepcze , że laboratoria do tej pory panoszące się niepodzielnie – POMIMO niedoskonałości wyników i często zbędności niektórych analiz – poczuły zagrożenie : co będzie , kiedy stracą klientów ? Nie stracą , są częścią ośmiornicy:) , ale sen z oczu spędza im wiedza , że nie dysponują możliwością analiz jako jedyni . Trochę przypomina się koszmarna ( „… czekali WSZYSCY …” – otóż NIE wszyscy ) reklama produktu pt.”minionki” :” Jak dobrze być złym” .
Reklama miała być żartem , wyszło słabo .

Słabo poczułam się też , zagadnięta o …( proszę , bardzo proszę NIE próbować !) „…. „codzienne spożywanie tojadu” , a to z racji jakiegoś programu TVP , gdzież to Pan Ł. jadł i mówił , że to normalne , w Chinach ludzie jedzą …”.

Zdrętwiałam . Pierwsza myśl :”Niemożliwe , nie zrobił tego ot , tak , bez komentarza … „. Poprosiłam o materiał .
Najpierw radość … że w mediach Człowiek czcigodny , o Którym tu razy parę było , zanim bąknęła o Jego działalności jakakolwiek tuba , radość , że coś się zmienia , promują solidną wiedzę Człowieka za Jego życia”:))) . Smutno zrobiło się chwilę później . Towarzystwo ( mnogo utytuowane ) naukowe wokół Pana Ł ., każden z kubkiem w dłoni , z kubka … smętnie zdradza poglądy i wobec poziomu własnego … ogonek szczura;))) opatrzony logo nędznej , odkofeinowanej marki herbaty , ogonek okręcony czasami paluszkiem – wskazującym , większość „ludzi nauki” bowiem palce małe stanowczo od reszty odstawiała  …. jakby im nie należały wcale 😉 . Nowa Elita wizytówkę swoją na salony wprowadziła i na baczności mieć się proszę , komu palec mały dłoni trzyma się uparcie 🙂 ….

Nie o ogonek szczura;) więc … Ale o to , co Pan Ł. , po wykładzie … Ano , że … zamek marzy Mu się . I to dobrze .
Chce – niech ma , należy się . Ale Pan kontynuację podjął … że ten zamek …. by „jeszcze za 500 lat każdy wiedział , że taki Pan Ł. był i co robił …. „. O podziw i sławę znaczy się , Panu Ł. prawdopodobnie oraz emanację onych  … tak się zdaje .

Staram się rozumieć . Staram się mimo wszystko … pojąć .

Przepraszam , nie pojmuję .

Jestem absolwentem filozofii . Oznacza to , że potrafię mieć głębokie przemyślenia na temat pozostawania bez pracy” . Bruce Lee – nie wybudował żadnego zamku , sam stał się pomnikiem .

Panie Ł. … Zamki wielkie , zimnawe przeważnie , sporo ogrzewania i personelu trzeba , zamków właściciele zaś dość późnawo orientują się , iż do życia nie zamek najbardziej potrzebien . Ale niech Panu ów zamek przydarzy się i szczęście przyniesie .

Równowagę ratuje historia – tabuny Wielkich podobnie do
Pana Ł. o sławie wiecznej marzyło , w celach owych działalność prowadząc – niczym dziwnym więc … Może tylko … pytania inspiracją , w którym momencie pasja z wiedzą pychą zarastają i o efekt człowieczy …. Do tego tojadu wreszcie 🙂 . Faktycznie , Pan Ł. , skrzywiony ( bo gorzkie ) zupę tojadową w Chinach zajadając , że „oni tak normalnie … „. ANI SŁOWA o różnicach . Ani słowa o odmianach tojadu , ani słowa o specyfice tolerancji organizmów od małego spożywających odpowiednio spreparowaną roślinę , ani słowa o czasie przyrządzania ( kilka godzin ) , ani słowa o PORZE zbioru ( bo nadaje się tylko w określonych miesiącach ) , ani słowa o przygotowaniu przed wrzuceniem do gara , ani słowa , kto i kiedy nie powinien po tojad sięgnąć , że nie wolno łączyć z tym i tamtym … ani słowa o ilości wreszcie ….

Krzykniecie „pisałaś o zastosowaniu tojadu w Azji , również w kuchni ” ?
Tak . I pamiętam , co .

Nie wiem , na ile kamery mogą zalać umysł światłem sławy;) i mam nadzieję , że tylko ono było powodem chlapania jęzorem o zaletach tojadowej zupki ) , ale wytężając swój blondynkowy umysł domyślam się , iż paru jeszcze chojraków , słysząc ww. z ust Profesorskiego Autorytetu wymyśli skoczyć sobie po tojad
( Aconitum napellus ) i wciągnąć jak sałatkę , tym samym kończąc żywot błyskawicznie … OBY NIE .

Kiedyś … Stali Czytelnicy kojarzą … Ktoś napominał , iż wiedzą
( czy też informacją ) hojnie nie należy dzielić się ,
nie dla każdego ona bowiem , niejednemu zagrożeniem raczej aniżeli zbawieniem . Częściowo rację przyznając Mu , odpisnęłam;) , że przecie każdy się reszty dokopać może , jakkolwiek nigdy bez komentarza adekwatnego o ewentualnych skutkach ubocznych starałam się nie zostawiać .

Teraz , słysząc beztroskie pytanie o tojad , „bo Pan Ł. powiedział ….” …. Może faktycznie znak to jakiś , coby poczekać …
Poczekać , aż większość ogólnie z Naturą lepiej zapoznana będzie, więcej będzie … rozglądać się ?

A i słysząc o
małolatach strzelających w bociana kulkami , kopiących go i po główce tłukących … Ani słowa wydobyć nie chce się …

…. o poczwarach , stare Zwierzaki swoje do schronisk podrzucających/oddających , „bo wakacje ” … nie chce się .

A wśród nich „specjalistów” nie brak – tacy wiedzą , że „zwierzę nie czuje jak człowiek i wszystko jedno mu …” .

Pan Masahiko Suga , Niespecjalista:) , po Japonii z dziesięcioma kotami wozi się , szacunku do tych wspaniałych Istot ucząc …
W Polsce Pieniacze z Wrocławia pod sąd Dobrego Człowieka
( wyrazy szacunku i podziwu , Panie Hałaczkiewicz ) prowadzą , jakoby Koty Jego na ich teren ośmieliły włamać się :))))))))) , stawy z Rybek obeżreć …. Na świat cały pośmiewisko .

Specjaliści … Pewna właścicielka wydawnictwa , w książce swego ( a jak:)) autorstwa o bywaniu w świecie , odwiedziła szamanów , wizyty półszyderczo , półniepewnie malując . Ale raz … kiedy już uchachała się z „nędznego przybytku pełnego dziwnych przedmiotów , ziół i samego szamana w niezwykle skromnym stroju ” ( miał przyjąć panią w … zamku;), szatach królewskich i na tronie ? ) , wyszła i zapytała o niego w mieście . A to Pan Doktor „prawdziwej”:)))) medycyny był , tyle , że szamanizm uznał i metody skutecznie wybierał .
Co na to Pani Wydawczyni ? Od razu poczuła się lepiej , pomyślała , że „coś w tym musi być , w takim szamaństwie i że te sposoby naprawdę mogą pomóc , ba – „… byłam gotowa uwierzyć …”:))))

I smieszno i straszno .

Tej Pani … gdyby zachorowała jednak … Kukłę w kitel ubrać , stetoskop założyć , przy łożu postawić a pudełko kolorowych pigułek zadać . Ręczę , wyzdrowieje .

……………………………………………………………………………………..

Drogie Panie i Panowie oczywiście … Sezon ogrodowy kwitnie , sadzi się , co reklamowane , na skutki nie patrząc … Ktoś o kolendrę wietnamską zapytał . RDEST .
Ktoś na to , że „nie rdest , bo na jakimś blogu czytał , że NIE RDEST ” . Zwykle nie kontynuuję  – istnieje wolność wyboru informacji , ale Człowiek o sens zdrowotny ziółka dopytywał , więc …

Okazało się , iż stanowcze „nie rdest” wyszło spod rączki Pani Znawczyni:) ziół , tej samej , która rok od radosnego odkrycia istnienia nagietka jęła wydawniczo , w roli znawczyni „po studiach zielarskich” występować ( nie mówili tam o
nagietku ?:))))

Pytający tekst podesłał , tam – pisownia autentyczna :
„Pan sprzedawca powiedział , że to rdest – nie prawda ” 🙂

Owszem , zaznacza , iż z rdestowców rodziny ( owszem , kasztanowiec i kasztan nie są równoznaczne ) , ale upiera się , nie rdest . Ba – „rdestu nigdy nie wzięłaby do ust bez zalecenia lekarza” :)))) . Hmmm , „Znawczyni Ziół „…. nie wzięłaby rdestu do ust , gdyby nie kazał lekarz ” , posiadający zwykle wiedzę o … rynku fitofarmaceutycznym inaczej ?

A … jakiegoż rdestu ?
O rdeście z Chin , Japonii pisałam ( nazwa „rdestOWIEC japoński nie wyklucza powiedzenia RDEST ) , ale weźmy rodzime , np. wężownika – Bistorta officinalis , stary lek na wewnętrzne krwotoki , nieżyt żołądka , jelit … , weźmy rdest ptasi – Polygonum aviculare – młodziutki świetny w sałatkach , blanszowany jak szpinak , orzeźwiający sok , stosowany w medycynie szkolnej ORAZ ludowej przy zaburzeniach pęcherza , nerek , żołądkowo -jelitowych , woreczka żółciowego …
Jadalny znaczy , bez recepty 🙂

Pokłońmy się w końcu „wietnamskiej kolendrze” – również wg np. austriackich czy niemieckich Znawców – nie w cudzysłowie – ziół , np. F.X. Tremla  … RDESTOWI:) .

Teoria … Rodzaj rdestowiec – Fallopia ( jeżeli zobaczymy inną nazwę , nie kłóćmy się , mają ich więcej ) , funkcjonuje w rodzaju Polygonum , należącym do rodziny Polygonaceae 🙂

Polygonum odoratum , czy też P. persicaria – jedno i drugie właściwie …  nie ma konkretnego botanicznego przyporządkowania 🙂 .
ALE:) … jednak trudno byłoby odmówić określenia go rdestem , a to ze względu na wszelkie k’niemu podobieństwa i … znikome do kolendry:)) .

Ze starogreki mamy „Polygonos” – wytwarzający wielość , płodny , semantycznie bliżej do „gony” – kolano – intermedium , co odnosi się do budowy – „kolanka” zobaczyć łatwo:) .

Z Laosu , Tajlandii , Wietnamu przywędrował i do nas na szczęście , bo nie jest „tylko przyprawą” , ale ważnym lekiem , dla nas przydatnym tym bardziej , że hodowla szpitalnych infekcji ma się świetnie i na nic brukowe bajeczki ( p. o brukowcach negujących wartość testu żywej kropli krwi )
Pani Dzierżącej szpitalne laboratorium , jakoby „jeżeli chory miałby nieszczelne jelita , dawno leżałby w szpitalu z sepsą” :))))))))))

Tak , śmieszne w wykonaniu przedstawicielki profesji niezwykle nieudolnie sobie z sepsą radzącej , że nie wspomnę o sepsy w przybytkach „zdrowia”;))) produkowaniu .

„Kolendra wietnamska” , po naszemu rdest:))) , wykazuje , wedle m.in. zastosowań azjatyckich , działanie :
– grzybo-i bakteriobójcze ( Staph.aureus , Streptoc.pyogenes, Listeria monocytogenes …. P.M.Ridzuan et al , 2013 , Antibacterial and antifungial …)
– łagodzące zapalenia
– obniżające gorączkę
– osłaniające wątrobę ( hepatoprotekcyjne )
– hamujące libido …..

W medycynie ludowej znana z radzenia sobie z zaparciami , zaburzeniami przemiany , infekcjami E.coli , gronkowcami ( j.w.), dermatozami , zaburzeniami wątroby …. tu ważne : przy szkodach spowodowanych acetaminofenem ( parace*amol i spółka ) należy do ziółek pozwalających osiągnąć zaskakująco ciekawe ( w pozytywnym znaczeniu ) rezultaty .

Sumując : stałe , wysokie miejsce „wietnamskiej kolendry” w azjatyckiej kuchni nie wzięło się znikąd .

…………………………………………………………………………………………….

Na (przed)koniec:) nieśmieszne , o śledzionie .
Opisując meandry:) metabolizmu wprawdzie wspominałam , jednak dobrze przypomnieć , a przypomnieć , gdyż z nóg zbiła historia pewnej Pani Matki sugerującej dorosłemu już Dziecku usunięcie śledziony , jako że „przeczytała w kolorowym
pisemku , iże na problemy z małopłytkowością najlepiej śledzionę usunąć … „.

Niewiele rzeczy straszniejszych od horrorów rodzinnych , krzywd najgorszych z najgorszych , bo od bliskich zadanych , nie o nieopisanym więc , a o śledzionie samej krótko :

Z operacji usuwania tego CENNEGO organu ( różnice między „narząd”/”organ” opisywałam dawno , co nie przeszkadza czasami iść przełajem;) , swoją drogą … jako fragment ORGANizmu czy nie „organ” ?;)))) wycofało się już wszystko
( med. zachodnia , wschodnia tego normalnie nie uprawia ) , co zrozumiało błąd ów potworny . Funkcją śledziony jest oczyszczanie z niepotrzebnych , chorych , uszkodzonych części morfologii krwi , filtrowanie i niszczenie antygenów , magazynowanie części krwi , udział w trawieniu , dystrybucji substancji odżywczych i to zapewne nie wszystko .

Mówiąc wcześniej o niebezpieczeństwie usuwania śledziony , usłyszałam : „Przecież monocyty tkwią w szpiku , śledziona jest niepotrzebna …. ” :)))

„Niepotrzebna” , jak „wyrostek” , do bezsensu którego usuwania zaczyna się przyznawać medycyna ?

Długo … ZA długo na studiach uczono , że owszem , „monocyty siedzą w szpiku , nie w śledzionie …” , w co nie mógł uwierzyć nikt , uważnie studiujący zależności w organizmie .
Kiedy zdobyto dowody 🙂 , że monocyty – owszem , produkowane w szpiku , są potem i w nim i w śledzionie i … i… czekają , by uruchomić się – by pomóc w razie np. zawału , infekcji itp. , nikt z nauczających o potrzebie usuwania śledziony nie powiedział głośno :
Robiliśmy źle . Fatalnie . Nie wiedzieliśmy/nie chciało się nam dowiedzieć , że błądzimy , że krzywdzimy ludzi , że wyrzucamy narząd uznany w medycynie Wschodu za jeden z najważniejszych i niezbędnych ” . 

Splenomegalia nie jest oczywistą podstawą do wycięcia , zaburzenia śledziony ( a jest b. wrażliwa ) się leczy . Najlepiej pożywieniem ( p. wcześniejsze wpisy ).

Zakłócenia w jej pracy upośledzają wykorzystanie energii ( chiń . „odpowiedzialna za ekonomię i odżywianie”) , odżywienie krwi , jakość naczyń krwionośnych … chiń. : „Narząd Zang = śledziona , niezbędna w pobieraniu , dystrybucji , transformacji i kreacji energii z pożywienia „.
Ogromną rolę odgrywa w działaniu intelektu , ale ten fakt spotyka się nadal z niedowierzaniem zatwardziałych zwolenników skalpela …

Skrótem : śledziona lubi delikatność i ciepło . Lubi jadalne kasztany ( susz jak najbardziej , np. mąka ) , kaszę jaglaną , imbir , kurkumę , kaszę jęczmienną … gryczana może być dla podrażnionej śledziony za „gorąca” , choć normalnie jest ok.

śledziona i żołądek – w TCM narządy środka , wg tekstów medycznych dynastii Ming , zasłużonej szczególną troską o umiejętności leczenia tzw. środkowego ogrzewacza ( a może tylko dokopałam się szczególnie zafiksowanych na tym ksiąg:)) – „Kto umie leczyć środek , wie też , jak zrównoważyć wszystkie systemy „.

Ważne w lecie – było wcześniej , jednak przypomnę : śledzionę osłabiają zimne napoje , dominacja surowizn , owoców i mleka/prod. mlecznych .

Drobna wskazówka : ciągłe , nie ustępujące , bardzo wyraźnie zaznaczone pragnienie słodkości oznacza zwykle zaburzenia śledziony . Zaś towarzyszące apetytowi na słodkie: depresje , przedłużające się zmęczenie , brak energii , obrzęki , problemy z zatokami , śluz oskrzelowy , drętwienie rąk/nóg , zaburzenia widzenia , siniaki , wybroczyny , celullit , nawracające przeziębienia … mówią nam , że śledziona krzyczy o pomoc .
Nie zalewajmy jej zimnem , nawet przy 30 stopniach na podwórku i palącym słońcu . Nie intelektualizujmy każdej minuty , dopuśćmy swobodne interpretacje (  tam , gdzie nikomu nie zaszkodzą 🙂 ) .
Uczący się np. do egzaminów pochłaniają słodycze kilogramami
( powiedzmy , że tylko słodycze …. ) , co w konsekwencji otępia . Chcemy słodkiego ? Owszem , śledziona je lubi , ale dajmy jej słodyczy miodu , daktyli , marchewki , nawet marcepanu …

……………………………………………………………………………………………..

Koniec … o oleaceinie:))))

Zacząć by może od pradawnej wiedzy rejonu Sródziemnomorskiego , o oliwie leczniczej …
Ale o niej razy wiele pisałam , zaznaczając wszakże , iż NIEFILTROWANA , z pierwszego tłoczenia – mętna , zielonkawa , gęsta , gorzkocierpka … taka oliwą prawdziwą .

Pewnie nie uniknę posądzeń o stronniczość z racji pochodzenia , jednak w temacie zająć stanowisko chce się , nie tylko po stronie włoskich odkryć opowiedzieć , ale i greckich , bowiem to
Pani Dr Eleni Melliou z Uni Ateny oliwą , w tym OLEACEINą długo przed „polskimi odkrywcami”:) z Uni W-wa zajmowawszy się . A jak zajmowawszy , to i opublikowawszy;))

Proszę , bardzo proszę – nie , bym kpiła z naszych ( kundlostwo nie wyklucza poczucia wspólnoty z jakimś narodem ) – doinformować się przed powtarzaniem „Polacy odkryli dobroczynne właściwości oleaceiny” 🙂 .

Oleaceina jest już jakiś czas produktem rynkowym , 28 euro za mg , sprzedawana w opakowaniach od mm 5 mg , ale czy to oznacza , że mamy ją kupić … zanim zostanie opatentowana i cena wzrośnie ?:))))))

Polacy chcą opatentować izolat z liści , tyle , że … oleaceina jest i w oliwce i ligustrze i … nie tylko .

O ligustrze w medycynie króciutko kiedyś wspomniałam – jego toksyczność sprawia , iż nie należy do ziółek tzw. pierwszego wyboru , jagodami zaś ligustrowymi bawić się nie należy ( choć źródła podają , że 10 jagód ilością bezpieczną , nie polecam mało Obeznanym z ziołami  , co innego w homeopatii … ) ,
rzecz w tym , że jako roślina żywopłotowa występuje w kilometrach , świetnie w PL rośnie i wyizolowanie z niego oleaceiny przyniosłoby big , big money .
Tym bardziej big , im chętniej Ludzie kupowaliby zamiast oliwy . Tu budzi się odruch … dobrze Wam znany:)))) , szepczący , iż izolat wcale nie jest tak dobry , jak całość , a całość – w zestawie z innymi drogocennościami znajduje się w oliwie właśnie .

Wprawdzie na oliwie trzeba się znać , a fałszowanej ( m.in. mieszanej z olejami i nie ważne , z jakiego kraju , fałszować umieją niezależnie od dumy z regionu uprawy )   ale popróbowanie różnych i przede wszystkim wybór niefiltrowanych i tak się opłaci .

„Odkrycia… ” ?

Zerknijmy może – jeżeli nie w antyk – w „Thesaurus sanctatis”
J. J. Braunera , 1725 – tamże o lekach z liści oliwek i ligustru , a jakże ….

Co zabawne , Komisja E pierw negatywnie zaopiniowała ligustr z „braku dowodów na działanie terapeutyczne”, po czym … otrzymał „monografię zerową” .

Z kolei HMPC ( Herbal Medicinal Prod. Committee ) zakwalifikował ligustr jako środek leczniczy , funkcjonuje więc ów jak najbardziej … ( uwaga , dla większości Zwierząt trujący , nie pozwólcie się Im bawić jagodami czy podgryzać gałązki ligustru ) .

Nie mam pojęcia , co każe głosić swoją odkrywczość , podczas gdy chodzi o patent na kasę . Amerykanie ( bardzo rozczarowali się niemożnością opatentowania kurkuminy , co nie oznacza , że zrezygnowali ) chętnie opatentują wszystko i każdemu ( wnioski o patent złożono w USA ) – wszystko , co przyniesie dollars   .

Pytanie , czy musimy to kupić .

Czy wybierzemy izolat czy …. doskonałą , gęstą , odżywczą i leczniczą nie tylko oleaceiną … oliwę .

…………………………………………………………………………………………

Lato … Piękne , mieszane , ale nie – chaotyczne . Różnobarwne , NATURALNIE lato .
Czas wakacyjny gospodarując , obyście proroków fałszywych omijali , chaos pielęgnujących . Obyście , ustawicznie życia w Innych i wzorów w Innych wypatrując , SOBIE obcymi nie zostali .

 

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

E-papierosy : kto kuma bazę ?;) . I dalej o kociakach …

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 18, 2017

„Kto nie chce zagrozić swojej karierze , milczy „.
Dr Gunter Frank , „Schlechte Medizin: Ein Wutbuch „.
( „Zła medycyna : Księga Wściekłości” )

Zawsze jest jakiś wybór . Może najlepszym , po prostu tej kariery nie chcieć ? 🙂

………………………………………………………………………………………….

WIELKAnoc przebrzmiała .
Jak daleko poniesie echem … i czy w ogóle poniesie ?

Zwyczajowo znudzą się króliczki masowo kupowane „dzieciom do zabawy” , strawią się króliczki serwowane na stołach
( miłośnicy króliczego mięsa wiedzą , że zjadają koprofagi ? ) , chociaż „bardzo kochamy zwierzątka , ale dzień bez schabowego jest stracony” ( wyznanie pani kupującej stos padliny na stół ) . Rodziny pojadą w swoje strony , tygodniami jeszcze mieląc awanturę o schedę po dziadkach , lekarze wrócą do łóżek chorych serwując ten sam chemiczny ściek i te same , bezcelowe często , a szkodliwe jeszcze częściej operacje …
( p.publikacja Dr Marcii Angel „Is academic medicine for sale ?” 2000 , NEJM , nr 342 )

A miało być Zmartwychwstanie .

Kto … Kto zmartwychwstał naprawdę ?

Matka czworga dzieci wychowanych starannie , choć samotnie , wykarmionych zdrowo , choć kosztem zdrowia harującej na polu dniami i w fabryce nocami kobiety … Matka opuszczona przez córkę urzędniczkę , syna lekarza , drugą córkę psycholog i młodszego syna-biznesmena …. ?

Bohaterski Ojciec walczący o zdrowie dziecka , tolerujący latami rozległe , sypialniane kontakty żony , jej chciwość , niegospodarność , upokorzenia , nieczułość wobec rodziny tłumaczoną „chęcią rozwoju osobistego” zwieńczoną a jakże – dyplomem nauczycielki , w którym ani słowa , iż nigdy nie starała się nauczyć czegoś dobrego własnych dzieci , nie mówiąc o pokochaniu ich czy szacunku …  „Edukuje” cudze latorośle brzydząc się własnego dziecka i nawet nie usiłując zrozumieć , czemu zachorowało również drugie ,( wciąż ta sama kobieta ) , której udało się „wreszcie” wyrzucić z domu i stanu cywilnego męża … jak zwykle pobiegnie do kościoła i przyjmie komunię . On jak zwykle będzie szukał ratunku dla dzieci , choć zmanipulowane przez rodzicielkę , Ojca nie słuchają ani nie czczą , On zaś wymaga pomocy chyba najbardziej … czy Ten Ojciec ujrzy szansę na Zmartwychwstanie …. ?

Bandzior tłukący swoją Kobietę – „chciała męża , to ma ” , pijak i tępota , nijak nie równający głową zaradnej Niewiaście , zaradnej , chociaż coraz słabszej i już chorej …. Czy on chciałby
zmartwychwstać ? Czy przejrzy na oczy i znajdzie siły Ona ..?

Syn , nieakceptowany przez ojca , lekceważony i niechciany
( „…dziewczynkę chciałam , żeby ją przebierać ….” ) przez rodzicielkę , Syn opiekujący się obojgiem starych ( trudno powiedzieć rodziców ) , dbający z czułością , troską , kochający wbrew murowi obojętności i pogardy wręcz z tamtej strony … Czy będzie miał siłę podnieść głowę … kiedykolwiek ?

Ja rozumiem , ludzie rozmawiają z Bogiem , i chasydzi rozmawiają z Bogiem … ale mnie On nigdy nie odpowiedział „. Pan Prof. Szewach Weiss

ALE:) , Panie Profesorze … ALE Pan przecież – i jakie to szczęście , że tak , kto promowałby dobre imię Polaków wśród międzynarodowych gladiatorów ( a nie wszystkie riposty Pana Profesora do publiki się dostają ) – Pan przeżył .

…………………………………………………………..

 

O kotach małe uzupełnienie tekstu ostatniego .
Wielu właścicieli domowych pum;) ( jakże mylne przypuszczenie :)))) , to ONE posiadają nas ) używa określenia „kot niewychodzący” , co niechybnie wskazuje fakt , iż przyjaciółmi kota raczej nie są .

Kot może być długo w domu , śpi sobie , czeka na człowieka … Ale to nie oznacza , że nie musi wychodzić , że nie potrzebuje świeżego powietrza , kontaktu z ziemią , zapachami , patrzenia w niebo bez pośrednictwa szyby i wszystkiego , co POWINNY mieć zapewnione wszelkie , żywe stworzenia .

Dlaczego , mili , rozumni skądinąd ludzie , uważacie , że kotu całkowicie wystarczą wyziewy wykładzin , tapet , farb , kuchenki gazowej , faktura dywanów czy płytek , jedzenie z torebki/puszki ? Och , zapomniałam , oczywiście , WASZA obecność wszystko im wynagrodzi ?

Za co im to robicie ? „Nie chcą wychodzić” ? Bo ich nie wyprowadzacie . „Nabawią się czegoś na podwórku” ? Jeżeli pójdziecie z nimi , uwiązanymi na smyczy , co najwyżej nabędą jakichś pasożytów od tarzania się we wspólnej z innymi „chodzącymi” piaskownicy czy podżerania trawek skubanych też innym pyszczkiem . Ale to i tak niewiele – kota zawsze można odrobaczyć – w porównaniu z ogromną krzywdą , jaką im robicie , odcinając od natury – i jeżeli ta natura w mieście ogranicza się do trawnika i krzaczków .

Izolując kota od jego NATURALNEGO środowiska wyrządzamy mu nie tylko krzywdę psychiczną , ale , podobnie , jakbyśmy chcieli zamknąć w 4 ścianach człowieka – rujnujemy jego
zdrowie .
Koty umieszczone w klatkach , jakimi stają się dla nich nasze domostwa , stają się nadwrażliwe , znerwicowane , astmatyczne , z braku ruchu po kolei szwankuje serce , z braku dostępu do świeżej trawki i ziemi – żołądek , z braku dostępu do słońca – nerki , kruszeją kostki …. Niech nikt , kto trzyma kota w zamknięciu nie mówi , że go kocha .

„Ale jak wychodzą , może je przejechać samochód „. ?

Nie przejedzie , jeżeli jesteśmy odpowiedzialni i wychodzimy ze zwierzęciem ubranym w szelki&smycz .

Nie musicie wyprowadzać ich codziennie , zimą przy mrozie lub w deszczu nawet wcale , ale chociaż gdy świeci słońce kilka razy w tygodniu , niech będzie i raz w tygodniu , byle poczuł coś więcej niż opary ludzkiej kuchni i środków czyszczących .

Czy  tak wielkim kłopotem , spacer z podobno kochanym pupilem zamiast fundowania mu więzienia ?
A … „Od razu szczepienia trzeba , jak wychodzi ?” .

Nie znam ANI JEDNEGO przykładu , żeby kot wychodzący , szczególnie z opiekunem/ką ich potrzebował . Jak myślicie , czy ktoś szczepi dzikie koty we Włoszech , Grecji , piękne , karmione przez ludzi chętnie dzielących z nimi przestrzeń , nie bojących się „chorób , robali i nie wiadomo czego , ale na pewno czegoś , co dzikie koty muszą mieć”;) ? Słyszeliście o jakichś epidemiach wśród nich ? Ja słyszałam : w Polsce . Wśród biednych , ganianych z kąta w kąt dzikusków , szerzą się białaczki , koci katar  … ale temu nie zapobiegną żadne szczepionki – jedynie ludzka kultura , wiedza , dobroć i przyjaźń wobec istot nieskończenie nam przyjaznych .
Wiedza , która pozwoli nam zadbać o nie , stworzyć ciepłe kąty , podać właściwe pożywienie … Tylko tyle . Jak się okazuje , w Polsce – mimo nieocenionego wkładu cudownych , pełnych ofiarności , miłości w najczystszej postaci Ludzi opiekujących się całymi stadami nieraz – ciągle tyle   .

Odnośnie pożywienia … Pisząc o węglowodanach w kociej karmie miałam nadzieję na skrót . Nie dało się – poszły pytania o karmy bez węglowodanów etc. Chwileczkę : miałam na myśli głównie węglowodany przetworzone , rafinowane ; ordynarne;) cukry , syntetyczne słodziki , tymczasem węglowodany są też naturalnie w warzywach .
Jednocześnie koty – w przeciwieństwie do ludzi – nie potrzebują w pożywieniu dużo węglowodanów ( pomijając przypadki futrzatych smakoszy różnych zielenin ) .
Torpedując;) kiedyś diety , w tym „antywęglowodanową”, wspominałam o jej ( jak i innych ) jednostronności i ślepocie „nie jedzących węglowodanów” , ponieważ najwyraźniej nie odróżniają form .
A efekt pracy węglowodanów w ciałach zależy w sporym stopniu od jakości i wartości ich składników – cząsteczek ; które to , jakie mają właściwości , gdzie się wchłaniają ….

?

Węglowodan węglowodanowi nie równy i tabelki umieszczane na opakowaniach nie wnoszą niczego poza wątłą podstawą do spekulacji większości dietetyków , którzy w machinie przemysłu utknęli tak samo , jak lekarze i tak samo , jak oni mają coraz większe pretensje do kontroli nad klientami .

Gorzej , że klienci bezkrytycznie – jak uprzednio w lekarzy – wpijają się w tezy „guru odżywiania” promujących produkty , jakie w danej chwili promować mają i wpadają z deszczu pod rynnę , lądując dalej w łapkach tych , od których mieli zamiar się uwolnić .

A informacji w bród . A skonfrontować wiedzę „specjalisty” z rzeczywistością łatwo . Ale „po co”- wystarczy zapłacić , nie wysilać się , nie psuć oczu przekopywaniem ksiąg i dokumentów , nie zajmować czasu – lepiej powdychać siłowniany smog o woni gumy i potu , zjeść „zdrowe koktajle białkowe” i będziemy zdrowi , piękni , bogaci …( uprzedzam n-ty raz : przemysłowy koktajl białkowy NIE jest właściwym pożywieniem dla człowieka , ale coś mi mówi , że fitness-marketing będzie się z zachwytów nad białkowymi koszmarami wycofywać dopiero za kilka lat , kiedy nie da się ukryć fatalnych i regularnych efektów ich spożywania … ) .

Efekty … diagnozy … remedia …

Kto nigdy nie słyszał o irydologii i nie zapoznał się z jej podstawami , czytając o kojarzeniu chorób z wyglądem tęczówki może pomyśleć „czary-mary” i odrzucić właściwą diagnozę , przyjmując błędną – ale „sporządzoną na podstawie najnowocześniej aparatury” . Kto nigdy nie zadał sobie trudu , wyjścia poza podawaną powszechnie papkę medialną w stylu
” węglowodany są złe , dieta bez nich dobra , więc wyrzućcie ze stołu cukier , a pozbędziecie się węglowodanów” , widząc zdanie „brokuł jest świetnym źródłem węglowodanów” , pomyśli „Błąd w druku” ….

Ktoś rzucił o „obłudzie” , że „kotom mięso , a człowiek co , gorszy ?”:))))) Kot w naturze jest mięsożercą – z tą przykrą prawdą muszę się pogodzić i ja , choć wolałabym widzieć je pałaszujące koniczynkę:) . Detal : kto miał w domu dzikiego kota ( np. rysia – nie polecam:))) , miejsce rysiów jest w lesie ) , wie , że dzikie nie tolerują gotowej , kociej karmy . Taki fakt powinien zmusić do pomyślenia , co uczyniliśmy naszym pupilom , szczególnie trzymanym w domu dachowcom , wpychając w nie chrupki i zawartości saszetek … Ach , eksperci:) utrzymują , że rasowce znoszą przemysłową karmę lepiej i że jest „dostosowana do ich potrzeb” ( ściema znana z reklam wszelkich ) …
Mają trochę racji : rasy faktycznie tolerują „sklepowce” lepiej , co nie oznacza , że pogardzą pokarmem naturalnym : żółtkiem jaja , świeżym mięsem … Postawcie przed kotem miskę z mięsem gotowanym , świeżym i mieloną katastrofą z puszki , a zobaczycie , na co się rzuci .

A żeby dołożyć;) dietom , przypomnę , iż można być wegetarianinem , uprawiać sport i przeżyć zawał w wieku 30 lat … po zaistnieniu np. silnego i nagłego stresu . Odżywianie jest bardzo ważne , ruch także , ale na całokształt składa się czynników więcej , torturowanie zaś organizmów „tylko surowizną”, „tylko mięsem” , „tylko białkiem” , „tylko sokami” etc. prędzej czy później wystawi rachunek . Owszem , nie jem mięsa i jak dotąd jest mi z tym świetnie . Chciałabym , aby wszyscy umieli i mogli żyć bez wsuwania swoich przyjaciół , jakimi niewątpliwie zwierzaki . Chciałabym , żeby weganie czy wegetarianie nie „zamieniali” mięsa na „produkty i dania w smaku podobne do mięsa”:))) , bo to paranoja jakaś chyba- jeżeli „wege” , to dlaczego „wegetariański kurczak z  tofu ” ( nie jadam i produktów sojowych ) ??
Chciałabym … 
Ale dostrzegam odmienności w ludzkich organizmach , grupach krwi i zapotrzebowaniu .
Większość z nas może się spokojnie bez mięsa obyć , mniejszość byłaby znacznie zdrowsza jedząc to co lubi ( padlinę znaczy ) , ale nie z chowu masowego , produkującego toksyczne odpady przynoszące ruinę tak środowisku , jak i spożywającym .
Jedzenie zwierząt ? Jeżeli już niektórzy czują się kanibalami* , niechże chociaż ich ofiara będzie hodowana w przyzwoitych warunkach , w naturze , niechże chociaż ma szansę poczuć trawę i wygrzać się w słońcu – z korzyścią dla jakości mięsa , że brutalnie zakończę .

W tym miejscu uwaga : tony antybiotyków i hormonów przemycanych w paszach kończą w … nawozach , często zachowując aktywność . Nawozy idą na pola . Więc w warzywa …. więc też w wegetarian .  Dopóki nie skończy się apokalipsa zwierząt i dopóki ludzie nie zaczną wymagać od zmian w prawie , eliminujących stosowanie ( przede wszystkim w rolnictwie ) trucizn wszelkiej maści , tak długo nie będziemy mogli mówić o tym , że jakikolwiek rząd ( może poza birmańskim ? ) dba o zdrowie obywateli . Jedną z ulubionych melodii psychologii stało się wmawianie chorym , że nie ponoszą żadnej winy za stan , w jakim się znaleźli , że „choroby były zawsze” …. Jeżeli zgodzimy się , że nie trzeba nazywać „tego” winą , to może chociaż …. przyczyną ? A … KTO przyczynia się do masowej destrukcji środowiska , czyli i swojego otoczenia , jak nie człowiek ?

„….Sam człowiek potrzebuje całej ziemi i mórz , które plądruje . Czyliż Natura obdarzyła nas tak zachłannymi , nienasyconymi żołądkami , a ciałami nieważnymi ? ( …) Niewolnicy brzucha
(
wg Salustiusza ) zaliczają się do zwierząt niższych , nie ludzi . Nie , do żadnych z nich , do umarłych prędzej … Seneka .

Dwa tysiące lat później … „Cywilizacja” : zachłanność nie ma końca , a rosnące obszary hodowli zwierząt na mięso i roślin paszowych zmieniają indeks i zakres chorób , ludzie zaś wciąż uważają się niewinnymi .

Ale ok , załóżmy , niewinne dziecko cierpi na nowotwór.

  „Zdarzyło się” . „Bóg tak chciał” . „Los” .

?

Najpierw … dobór rodziców . Wspominałam o tzw. dezorientacji biochemicznej wywołanej m.in. stosowaniem środków hormonalnych czy kosmetycznych . Do tego przedziwny opór przed zrozumieniem prostej zależności między materiałem a konstrukcją budowli , czyli odżywianiem a stanem organizmu .

Widząc matki ciężko chorych dzieci błagające o zbiórki na operacje czy wątpliwe terapie zawsze chcę wiedzieć , JAK do danego stanu doszło . Pomijając w tej chwili szczepionkowe akcje , ładowanie leków w niemowlęta etc. , ważne , co jadło dziecko , co jadła w ciąży matka , co piła , jak wyglądał poród … 

Po tekście o niebezpieczeństwach masowego stosowania triklosanu usłyszałam o „obłędzie” i „próbie sabotowania przemysłu , który przecież daje pracę i produkuje rzeczy , których ludzie potrzebują i chcą kupować” .

Z częścią zgoda:) :” …rzeczy , które ludzie kupują” .
O wmawianiu nam , że nie możemy się bez czegoś obyć , powiedziane dość , ale kupowanie … Sama prawda : kupują , masowo , nadal , nieprzerwanie . Więc chcą . „…Chcącemu nie dzieje się krzywda … ” ?

Odnośnie triklosanu .. Kto zechce się przekopać przez treści , bardzo polecam , ale małe przypomnienie : większa ilość t. w organizmie to większe pole do popisu dla Staphylococcus aureus , czyli gronkowców złocistych ( p. wpisy o mikroflorze , jej gospodarzach , gościach , odmianach i aktywności ) , zakłócenia w hormonach tarczycy , hamowanie działania estrogenu , testosteronu … Dodatkowo , triklosan plus chlorowana kranówka = chloroform . Czy rzeczywiście wiemy , co stosujemy i dlaczego „już nastolatki trafiają na operacyjne stoły z wątrobą i nerkami jak u wędrownego amatora wysypisk ” ?

Czy rzeczywiście nauczyciel każący dzieciom szorować zęby pastą do zębów z triklosanem ( bo firma x. zaprzyjaźniła się ze szkołą , tak samo , jak robi to PR przemysłu mleczarskiego ) powinien mieć prawo nazywania się nauczycielem ?

„Problem dziennej senności , zmęczenia , otępienia … ” ?
A nie problem łykanych „leków” , słodzenia najgorszą formą cukru ( nie demonizujmy cukrów generalnie , rozróżniajmy ich formy i wpływ na zdrowie ) , wszechobecnego triklosanu , zamulających produktów mlecznych ?

„Pijcie , dzieciaczki , mleczko , zdrowe mleczko ” – i producent białego płynu , w którym świetnie da się upchnąć wszelkie odpady i męczarnię bydła pod pozorem „służenia ludzkości” zaciera łapy , przybijając piątkę z producentem padlin .

Dzieciak , nafaszerowany białkowo-antybiotykowymi gniotami , leży potem na nefrologii i dziwi się , skąd u niego „kamienie nerkowe ” , no skąd ? Skąd u niego chroniczne  infekcje ?Przepraszam , ale bardzo wesołe ( gatunek : humor czarny ) są komentarze o sytuacji rodzinnej pacjentów , w których pada : „No , no , rodzice nauczyciele / lekarze / dietetycy / , a dziecko z takimi chorobami …. „. No właśnie .

Czasami uda się posłuchać rodziny czy znajomych danej matki , szczerze zatroskanych sytuacją i wtedy : „Ale my mówiliśmy , żeby nie podawała fabrycznych karm – śmiała się , że jesteśmy zacofani i przecież takie odżywianie polecają specjaliści …. „. 

Jak powiedział pewien pan profesor pediatra „…..To doktor google jest idiotą , bo informacje tam są złe i źle wykorzystywane ….”  
🙂

Nadmieniam , że u dra google’a znajdują się też jak najbardziej prace pana profesora :)))

Zostawiając „Uważającychsięzaspeców” , bardzo niewielki procent matek pojmuje PO szkodzie , że mają udział w dramacie dziecka , co da się wytłumaczyć ucieczką przed odpowiedzialnością i stresem . ALE najgorsze … kiedy matki nadal ładują w dziecko „masówkę” utrzymując , że nie ma to znaczenia dla jego stanu i kompletnie zapierając się win , przede wszystkim zaś – winy arogancji , głupoty urażonej dumy …

Historia katastrofy lotniczej ( nie , nie TA – TEJ mam już dosyć – i choć przydałoby się wyjaśnienie , jak do niej doszło , nie może być instrumentem manipulacji , a tym się niestety stała ) pewnego Boeinga 747 , lot bodaj 811 , 1990 , zginęło kilkoro ludzi wywianych z … dziury w samolocie , reszta dotrwała ( żywa ! ) lądowania . Prawdopodobnie przyczyny zginęłyby w czeluściach firm , gdyby nie desperacja rodziców chłopaka wciągniętego w przestworza – państwa Campbell . Rok po roku , narażając zdrowie i życie , metodami niezbyt legalnymi zdobywali materiały aż sięgnęli prawdy .

Nie , nie standardu , że „każdy samolot jest odrobinkę nieszczelny”:) , ale prawdy o ludzkich błędach , jakie nie powinny się były zdarzyć . Błędach co gorsza powtarzanych : od fabryki i wiary w stworzenie „niezawodnej maszyny” począwszy , przez warsztaty i wiary w „świetnych mechaników” , po „doskonałych pilotów” … popełniających szkolną pomyłkę : nie przełączyli na regulację automatyczną wyrównywania ciśnienia , co uzupełniło receptę katastrofy … Powiększonej 15 lat później wypadkiem maszyny „Heliosa” nad Atenami 14.08.2005 . – odpadły drzwi , zginęło 121 osób .

Lubię techniczne detale , stąd może mało malownicze;) porównania , ale widok rozpaczających matek uparcie faszerujących dzieciaki wysoko przetworzonym zajzajerem jakoś się kojarzy …

W tym momencie niektórzy myślą „Ale , co tam jedzenie . Geny, geny winne …” . No to jeszcze raz:  geny są JEDNYM Z czynników , które trzeba uwzględniać , ale one NIE DETERMINUJą choroby , musi zaistnieć aktywacja i ekspresja , a odżywianie odgrywa w ekspresji lwią rolę ,

podobnie , jak ….

  • wyjaławianie środowiska . Pisząc , że matki przesadzają ze sterylnością żywienia i otoczenia dzieci , słyszałam
    „średniowieczne herezje !” Teraz wszędzie są dostępne publikacje ukazujące bezsens obłędu dezynfekowania żrącymi środkami , ale nadal nie docierają do wszystkich .
  • przyzwolenie na zubażanie gleby poprzez chemizację pól
  • psychiczne obciążenia jednostek , jak i całych rodzin
    (np. chroniczny stres na skutek rozpadu rodziny ) …

…. i wiele innych , o których było , a do których pewnie dojdzie mnóstwo jeszcze .

Ciekawostka : ostatnia konferencja pszczelarska : „naukowcy , lekarze i pszczelarze” ( w tej kolejności prezentowani w mediach:))) . GIW ( Główny Inspektor Weterynarii )  pali się do „przymuszenia pszczelarzy by jednocześnie zwalczać warrozę , w jednym dniu ” , bo „…. nie może być tak , że jeden wkłada lekarstwa , drugi je wyjmuje , a trzeci nic … ” .
Mało tego – słychać propozycję ( z tonu raczej groźbę ) rejestracji każdego ula , bo „produkują żywność ! ” .

Nie można od razu ? O rejestrację chodzi , żeby masowo chemię sprzedać , żeby zmusić , żeby udupić nawet tych , którzy nigdy z warrozą problemów nie mieli . Potem można już wprowadzić „nową rasę pszczół odpornych na warrozę ” ?

Podobno przed skutkami technologii zaczął ostrzegać ( o ironio ) sam pan B. Gates ? Się obudził;)) , tylko po co ta gadka , jeżeli sam dalej finansuje Wielką Destrukcję ? I po co kolejne książki – kompilacje materiałów zachodnich , podpisane nazwiskiem „autora” polskiego o kulisach przemysłu , władzy , wojen … ?
Czy oszustwa można i należy zwalczać oszustwami ?
Czy nie uczciwiej  : „Ten a ten opisał i ja się z tym zgadzam i podaję dalej … ” ?

Co do prawych form funkcjonowania …. Meksyk ( wspominałam dwa lata temu ) upowszechnił powrót do starych odmian kukurydzy . Prawdopodobnie „pomógł”:)) w tym wybór p. Trumpa i niechęć do US-koncernów . Haczyk: meksykańscy oficjele nie różnią się od naszych : na uprawę tradycyjnych odmian będą wydawać certyfikaty .

I tak , zamiast generalnie odchodzić od GMO , śmiertelnie trujących nawozów i środków NIE chroniących rośliny , pojawiają się enklawy rolnictwa zdrowszego , którego produkty są dostępne zamożniejszym .

Rolnicy z certyfikatami świętują ( jeszcze ) nie widząc , że w krótkim czasie doprowadzi to do do wyniszczenia określonych warstw społecznych , a chemia z przemysłowych pól OBOK i tak zatruje ich żywność , pszczoły …

Pszczelarstwo … Lata stosowania toksycznych „lekarstw” na warrozę niczego nie dały , oprócz osłabienia pszczół . Istnieją proste i naturalne metody , znane wszystkim prowadzącym pasieki bez towarzystwa chemii , dzięki którym warroza nie ma w ulach szans , ale też nie da się na nich zarobić .
I stąd konferencje sponsorowane przez gigantów przemysłu .

…………

E- papierosy .

Od czasu pierwszych realizacji pomysłu na nie – 1963 , fiaska eksperymentu firmy R.J. Reyn*lds w 1989 „palenie wolne od dymu”;) , po udaną próbę , 2003 w Chinach , e-pety;) stały się MODNE:))) .

A że hasło „MODNE” , choć zużyte , jest … modne:))) , zaroiło się od oparów „nieszkodliwych olejków” , zamigotały led-ówki …. „Zdrowo i elegancko” .

???

O elegancji nie dyskutuję , nigdy nie paliłam . Niech pali
( tytoń ) , kto chce , jeżeli mu z tym dobrze – byle nie dymił  w nos ( do czego trzeba zwykłej kultury , nie – ustaw , zakazów i kar ) komuś , kto nie lubi .

Odnośnie zdrowia …
„Tam jest tylko baza” 😉

„I olejki” . 😉

Baza …. glikol propylenowy . Alkanol ( p. nomenklatura IUPAC )
Podobno nieszkodliwy , chociaż producent informuje o niebezpieczeństwach wynikających z zetknięcia substancji z organizmem . Takich informacji nie ma w sklepach z e-cudem;) , gdyż sprzedają „bazę” , nie „jakąś tam chemię”.:)

Co w tym liquidzie;) jeszcze być może ? Gliceryna i woda .
Jasne , nieszkodliwe …. dodatki do żywności , kosmetyków
( m.in. aerozole, kremy ) , co w tym może szkodzić ?

Sam e-papieros ma kontakt z ustami . Nie wiem , co przyjemnego w oblizywaniu
-aluminium
-cynku
-wolframu
-tytanu …. bo z powyższych – zależnie od jakości – składają się rzeczone „papieroski” , ale muszę zrozumieć – niektórym przyjemne .

I wtedy, gdy na skutek ogrzania ( zaciągnięcie się ) następuje kontaminacja śluzówki ust np. aluminium ?

Niech tam . Może i to przyjemne .

Wyniki prac laboratorium Certech , pracującego dla przemysłu chemicznego …. a proszę sobie znaleźć – to zaledwie jedno „wypalenie” bazy;) .

Wyniki prac Uni Graz … ” w parze mogą być aminy i formaldehyd ” …
Pani Dr Poetschke – Langer zajęła się tematem dogłębnie .
Efekt Jej nie zadowala , uważa , ciągle wie zbyt mało , a do tej pory  :

„…… 3/4 płynu to toksyczny diacetyl , znany z fabryk popcornu
( p. zjawisko „popcornowych płuc” – zaburzenie pulmonologiczne ) , ale występujący też naturalnie w owocach i warzywach …..”.
Klucz : „naturalnie” .

W pracach jest i ołowiu oraz chromie , dostających się do organizmu przy ćmieniu e-peta . Też przyjemne ?

Jedziemy dalej .

Przemysłowi jeszcze przyjemniej : odpada podatek za tytoń i podpadanie pod prawo o niepaleniu w miejscach publicznych .

To żeby nie psuć … przyjemności;))) – coś pozytywnego :
Pub. Health England oznajmił , że E-pety;) są 95% mniej szkodliwe od „normalnych” papierosów . A kto by śmiał podważać stanowisko PHE …. 🙂

No , może tylko Niemcy;) : DGPB ( Deutsche Geselllschaft fuer Pneumonologie und Beatmungsmedizin … ) w Aerztezeitung ostrzega ( „Fluch und Segen der E- Zigaretten …. „) .

Ale kto by słuchał Niemca;) .

FDA orzekło : glikol propylenowy nie jest uznany za substancję toksyczną . Dobrzy Amerykanie;) …

Tak dobrzy , że dzięki nim ładuje się g.p. do paszy krów mlecznych dla zwiększenia mleczności . Nie ? Przecież dopuszczono w przemyśle g.p. jako E 1520 .

G.p. jest „promotorem penetracji”;))) ( nośnik) w kosmetykach , zmiękczaczem w pożywieniu ..

Może lektura w ww.onlinelibrary.wiley.com , 31.january 2012 ,
Propylenglykol ( słynny , suchosolidny;) MAK ) ? Tamże mamy relacje z oddziaływania g.p. na żywe organizmy , np. przypadek 39-latki , u której wywołał ( oralnie przyjęty g.p. i etanol ) neurotoksyczne zatrucie …

„Nie udowodniono działania kancerogennego” ani „upośledzającego geny” . Chociaż tyle:))))

Co „nie chociaż” ?

U ludzi poddanie działaniu g.p. prowadzi do metabolicznej acydozy , zaburzeń pracy nerek i serca ….

Według prac Uni Wien ( Uniwersytet Wiedeński , stali Czytelniczy skróty znają , Nowym zdarza się ponoć szukać , „Kto to taki „Uni Heidelberg”:) )  dłuższy kontakt z g.p desensybilizuje i uszkadza struktury lipidowo-proteinowe błon komórkowych ….

G.p. drażni oczy , powyżej 99 stopni C może w mieszance z powietrzem tworzyć substancje wybuchowe .

Taki wszechstronny obywatel G.P.;) , znajdziemy go nawet w płynach hamulcowych i chłodniczych … gdzie był stosowany długo zanim ktoś wpadł na genialny pomysł władowania go do płuc i żołądków . Glikol propylenowy … Jeżeli następnym razem zapytacie , powiem : ma przed sobą przyszłość . A ma , ponieważ NIESTETY , ludzie kupią WSZYSTKO , co można mieć za pieniądze i co sprzedadzą im cwańsi od nich .

…………….

Prasa tu i ówdzie przebąkuje o „amerykańskich naukowcach , którzy udowodnili , że bieganie w maratonach jest szkodliwe dla zdrowia” , że po maratonie stwierdzano „a to uszkodzenia nerek , a to serca ….” …. Naprawdę;) ? „Nowina” ;)))) Trochę przykro , że panostwo dziennikarzostwo zauważyli pewne korelacje między stanem zdrowia uczestników maratonów a … STOP . Zauważyli doniesienia PRASY ZACHODNIEJ na temat efektów śledzenia stanu zdrowia maratończyków .
Przykro więc . I trochę późno .

……………………………………………………………………………………………….

„Eska” przekazała dziś rozpaczliwy apel wrocławskich naukowców o dostarczanie ślimaków niezbędnych podobno w eksperymentach . Cenię wrocławskich zgłębiaczy;) naukowej przestrzeni , jednak albo się zagalopowali , albo przekazali nie dość wyraźne informacje … a może ja niewłaściwie zrozumiałam;) , gdyż w apelu była mowa o „odkryciu bakteriobójczych właściwości śluzu ślimaka …. „.

Bardzo przepraszam , ale … o właściwościach – również antybakteryjnych – wydzieliny ślimaczej wiedziano np. w Korei
( Pd.) lata temu ( wynik : zastosowanie w medycynie i kosmetykach ) , w USA , w Niemczech ( więc i Europie:))) i nie bardzo wiem , na czym polega wrocławska „odkrywczość”: czyżby dotyczyła jakiegoś szczepu bakterii , który przeoczyli Koreańczycy ? I czyżby nasi naukowcy nie zapoznali się z publikacjami np. z 1976 roku – Hagers Handbuch der Pharmazeutischen Praxis , Chemikalien und Drogen ( P.H. List , Ludwig Hoerhammer , Berlin/Heidelberg/New York 1976 … ?

Powyższe jedynie przykładem . Informacje o zaletach ślimaczków można znaleźć w BARDZO starych źródłach . Dlaczego wciąż ludzie parający się nauką zawodowo usiłują adoptować wszelkie osiągnięcia tych , którzy – nieporównanie mniejszymi środkami i w nieporównanie cięższych warunkach doszli do tego , co dziś musi być opatentowane i SPRZEDANE za wygórowaną cenę ?
I dlaczego , najczęściej ten szkaradny proces odbywa się przy akompaniamencie pogardy dla przeszłości ?

Mała uwaga: ślimaków nie trzeba zabijać , żeby pozyskać ich
śluz .
„Odkrywcy” z pewnością skwitują to politowaniem .

…………………………………………………………………………………………

Gdzieś , w polskowschodnim:) miasteczku pojawiły się nietoperze . Mieszkańcy ( głównie kobiety ) uzbroili się w chemiczne spryskiwacze , kije ( :)))) , niektórzy rozpoczęli dochodzenia z latarką po strychach …

„A jak się we włosy wplącze ?! ” ( wątpliwość wyrażona przez panią z włosami krótszymi od tułowia nietoperza , za to ufarbowanymi tak intensywnie , że sam zapach odstraszy nawet mole :))) ….

„Mysz ze skrzydłami ! .. Obrzydlistwo! …. ” ( stan wiedzy wyrażony przez panią o fizjonomii mogącej natchnąć producenta horroru „Nie oglądaj się , bo umrzesz”;) )

Kilka trzeźwych oglądów pochodziło od panów i dwóch zaledwie
( nie wątpię , podobnie uważa więcej niż dwie ) pań :” A co one szkodzą” , „A niech sobie żyją” … „A to przyroda przecież , znaczy , miasto do życia jeszcze:)” …. .

Kilka .

Ale te kilka było silne i mądre . I dlatego czasami „kilka” powinno zadecydować za „wiele” .

………………………………………………………………………………..

P.S. Państwo Campbellowie ( prowadzący prywatne śledztwo w sprawie śmierci syna ) powiedzieli : „Dobrze , kiedy wszyscy wiedzą , że cały czas to my mieliśmy rację …. „. 
Dobrze . Szkoda , że późno .

………………………………………………………

*jeżeli człowiek mówiący „moje zwierzaczki to moja rodzinka” , wcina mięso zwierząt , to … ?

Posted in aktualności, zdrowie | 1 Comment »

KOCIA astma , czyli : Oddech . Płuca ….. cz.5. I złośliwie o (nie)gospodarce leśnej .

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 31, 2017

Lekarz nie powinien mówić „Tego uleczyłem” , ale „Ten mi nie umarł”. G.Ch. Lichtenberg .

🙂

Strzeż się ekspertów . W dniu , w którym ludzkość wysadzi się w powietrze przy użyciu bomby atomowej , ostatnim pozostałym przy życiu będzie ekspert powtarzający , że to się nigdy nie stanie . P. Ustinov

………………….

Dziękuję za „privy” pełne wzruszeń i życzenia .
Przepraszam , na razie odpowiem ogólnie . Miło widzieć Państwa aktywność , jeszcze milej , że Ludzie coraz częściej chcą zająć się własnym zdrowiem – przejąć za nie odpowiedzialność .
A że odpowiedzialność wiąże się z troską o środowisko … nabiera kształtów i budzi niepokój wśród miłośników zarządzania czyjąś egzystencją .

Zanim do tematu głównego , słówko o leśnym horrorze . Niestety , część społeczeństwa wciąż pojmuje możliwość wyboru jako możliwość dokonania jedynie destrukcji i najdobitniej wyraziło się owo w korzystaniu z przepisu o wycince drzew . Nie neguję potrzeby usunięcia drzew , gdzie to niezbędne , ale ludzie poszaleli …

Oczywiście Lasy Państwowe przystąpiły do wycinek ze zdwojoną mocą – przecież nikt nie będzie smęcił , że ogołocili kraj z lasów , jeżeli sam może robić to samo .

I tak , W TRAKCIE OKRESU OCHRONNEGO wycina się , co pod piły wpadnie , a lament ptaków i borowej drobnicy znika w ludzkim smakowaniu – o ironio – wolności .

Przepis „się zmieni” ? Jasne . Dla prywatnych właścicieli drzew .
Lasy Państwowe nadal będą utrzymywać , że „dbają o przyrodę” , chociaż z perspektywy leśnej wydają się jej największym wrogiem .

Przepis czy „popis”;) , lud przez chwilę miał poczucie , że został wysłuchany , posiadacze połaci lasów sprzedali drzewo i przekwalifikowują działki na budowlane a ptaki … Cóż , potem Lasy P. pozyskają dotacje ( niezmiennie z naszej kieszeni ) na „ratunek” cennych gatunków . Przy okazji zapłonie oburzeniem Greenpeace , WWF i cała , pseudoekologiczna zgraja pseudoaktywistów pasących się na podatniczych funduszach i kolekcjonująca punkty na drabince stanowisk w … np. inspektoratach ochrony środowiska , słynących bynajmniej nie z ochrony tegoż .

I tylko od czasu do czasu pojawi się na stole operacyjnym lub na oddziale paliatywnym delikwent/ka z obłędem w oczach , pytający „… ja chory …. ? ZA CO ?…. ” . Może za TO ? Za odebranie samemu sobie możliwości oddychania powietrzem pełnym fitoncydów ( np. lasy sosnowe ) , za strucie rzek odpadami , za masakrę zwierząt … Tyle , że na nic śmierć lub choroba zbrodniarza – przyjmie go i tak Ziemia , zapłaczą
( niektórzy ) ludzie … Okaleczone środowisko długo będzie leczyć rany … jeżeli w ogóle dostanie na to szansę , a człowiek – przyzwyczajony do coraz mniejszej ilości starodrzewia , będzie podziwiał – dzięki szkolnej indoktrynacji – akcje sadzenia „lasu”
(  sadzicie siewki , z których , zanim wytniecie „materiał drzewny” , nie zdąży nawet urosnąć las ! ) i prężność ekspertów w „dbaniu o naturę „…

Rezerwat przyrody to obszar , na którym nie wolno założyć warsztatu samochodowego , ale można zbudować autostradę. J. Gladstone

……………………………………………………………………………………….

Z ostatniego programu Pani Jaworowicz ( wokalne popisy uczestników , oglądanie rodzinnych kronik – co bardzo wypełnia czas – plus przerywanie wypowiedzi w najciekawszym momencie nie są i mnie najulubieńsze , ale czy to waży na celu dziennikarskiej pracy ? … ) :

Typowa historia szpitalna , zaniedbanie , braki elementarne .
W efekcie porody finiszują zgonami dwojga dzieci .

Kto ma nerwy mocne , polecam całość , tu – część dialogu pomiędzy Panią Mec. Wentlandt-Walkiewicz i Panem Prof. Bieleckim pozwolę sobie niniejszym utrwalić …

Pani mecenas , słysząc o podpisaniu przez ciężarną papierka podsuniętego jej po nieszczęśliwym porodzie :
Jeżeli lekarze czują , że jest źle , podsuwają takie oświadczenie …

Pan Bielecki :
– ALE BŁAGAM , NIE UOGóLNIAJ , MARIO !….

Pani m. W.-W. :
– Ależ tak jest …
Pan B.:
– Ale to kazuistyka jakaś ! To NIE jest powszechne …
Pani m. W.- W. :
– Ale jest !

30.marca , 2017 , Sprawa dla Reportera , TVP 1 lub net:)

 

…………………………………………………………………………………………

Sześć lat temu pisząc ” … to MATKA  jest pierwszym lekarzem dziecka i ONA wie najlepiej ( a przynajmniej powinna ) , jak z nim postępować … „, oberwałam gromy z każdego niemal obszaru środowiska medycznego – nie pierwsze i nie ostatnie zapewne:))) , ale warto było 🙂

Matki podświadomie znają swoją rolę i tylko , na etapach fatalnej systemowej „edukacji” , próbuje się w ich oczach tę rolę zdeprecjonować , odebrać , udowodnić , że bez ekspertów są słabe i głupie . Łatwo nie pójdzie , bo coraz więcej kobiet władzę otrzymaną od Natury ( również w sensie odpowiedzialności )
pojmuje i nie boi się jej użyć … Oby właściwie:)

Nie wątpiąc w radość kobiet z odkrywania wrodzonych możliwości , pokuszę się o niebezpieczną ( tylko wedle Niektórych:))) analogię : gdybyż Właściciele Zwierzaków zechcieli zaakceptować fakt , że przebywając z Nimi na codzień , znają Je nie gorzej od adeptów weterynarii i też w sporym stopniu mogą pomóc ich zdrowiu … dałoby się radować częściej ?

Przedstawianie problemów z przemysłem weterynaryjnym , czyli „ulepszaniem” ras , produkcją karmy , leków etc. , latami spotykało się z … ” Przecież WSZYSCY karmią puszkami i przecież WSZYSCY lubią rasy”;) , czyli argumentami godnymi człowieka cywilizowanego:) , ale bardzo Wątpiącym;) pomogła publikacja polskiego przekładu „Czarnej księgi karmy dla zwierząt ” Pana Dra Ulricha Grimma , w której wypalił:) :

„W żadnym innym fachu związek ze światem pieniędzy nie jest tak ścisły , w żadnym innym wypowiedzi naukowe nie są tak uformowane przez przemysł , jak tutaj …” . 

Nie negując , przypomnę nieśmiało , iż Pan Grimm łaskaw był nieraz rozszerzać ogląd na cały przemysł medyczny , z czym ,po odnotowaniu owego :), zgadzam się całkowicie  .

O racjach i „racjach” dyskutować by bez końca , zwierzęta cierpią , przekazywane z rąk do rąk , od „znawcy” do „znawcy”.

A część „miłośników” zwierząt nadal pragnie coraz bardziej specyficznych ras , jakby kompletnie nie zdawali sobie sprawy z cierpienia , jakim okupiono nie tylko ich powstawanie , ale i późniejsza egzystencja hodowlanych „wybrańców” .

W dodatku , z efektami ludzkiego obłędu muszą mierzyć się ludzie po prostu kochający zwierzęta i przygarniający mieszańce wykazujące dominację pewnych cech danej rasy , jak np. spłaszczone pyszczki – idealne podłoże zaburzeń układu oddechowego , problemów z krążeniem … Kot rasowy ma się podobać określonym odbiorcom – jak towar . Czym to okupi – Kot ( i nieraz wrażliwy Człowiek ) – nie ważne , ważne , żeby się sprzedał , a ile pożyje … Czy ktokolwiek , widząc „słodkie” ( nie rozumiem tego określenia na maleńkie stworzenia, kojarzy mi się z kanibalizmem i żerstwem;) w ogóle … ) kociątka , zastanawia się , jak długo …. ?

I to nieważne , przecież w dzisiejszym świecie wszystko szybko nudzi i zawsze można kupić „nowe ,lepsze,jakiego nie ma nikt inny …” … do czasu , aż jednak ma .

Rasowce więc chorują szczególnie … rasowo ( bez uśmieszku , choć ironia nasuwa się nieubłaganie ) i poważnie .

Rasowce  … i ledwo dyszące „półrasowce” , przyniesione w wieku np. 6 lat do weterynarii , słyszą , że ” stare , więc chore”, podczas gdy jedyną podstawę takich wypowiedzi stanowi brak rozeznania ich autora – jeżeli po kompletnych studiach weterynaryjnych , tym gorzej dla niego … jeszcze gorzej dla Pacjentów .

Wiosna – u kotów czas nie tylko marcowania:) , ale i – u wielu – ujawnienia podstępnej astmy .

Podstępnej , gdyż podobnie , jak u Ludzi – mylonej z zapaleniem oskrzeli , zwykłym przeziębieniem , które jednak koty spotyka rzadziej niż np. psy ,  z chwilowymi alergiami , z zakaźnym zapaleniem noska … Co do tego ostatniego – żeby rozpoznać , należy dokładnie kociaka obejrzeć :

W pierwszej fazie są dreszcze , nabrzmiała i zaczerwieniona śluzówka noska , kotek kicha . Faza druga : z noska wydziela się biaława , wodnista wydzielina , łzawią oczka . Faza trzecia – wydzielina z noska gęstnieje , staje się żółta  … brzydko pachnie .

Podajemy rumianek , przemywamy nim oczka . Inhalacje z tymianku , kocanki piaskowej , rumianku …

Jakbym nie krążyła;) , czas na astmę , podzieloną akademicko-medycznie:) na alergiczną i nie-alergiczną , a narażone na nią są najbardziej MŁODE koty , 2 – 8 lat , w tym jeszcze bardziej – syjamskie oraz rasy i mieszańce ze spłaszczonym pyszczkiem .

W Polsce kotek z astmą ( jeżeli anamneza się powiedzie:))
słyszy :

  • badania krwi …

ALE badania krwi , jeżeli wykażą podwyższoną liczbę eozynofili , mogą prowadzić na manowce .
Bo eozynofilia towarzyszy też infekcjom parazytarnym
( pasożytniczym ) . Przy astmie z kolei świadczy o znacznym zaawansowaniu choroby , ponieważ rośnie z postępem astmy – tak czy inaczej , nadal nie mamy pewności .

  • badania próbki wymiocin z 3 dni …  Mają wykluczyć obecność pasożytów …ALE jaja czy resztki robacze organizm wyrzuca też inną drogą …
  • prześwietlenie rtg …. Jeżeli astma , RTG pokaże typowe zgrubienia ścianek oskrzeli w formie pączków -„donut’s circles”  i/lub szyn kolejowych , świadczące o dłuższym zapaleniu dróg oddechowych
  • BAL – bronchoalveolare lavage , czyli mniej więcej mycie oskrzeli  …. Męczarnia kotka i bezsens .
  • Test funkcyjny płuc , gazometria – stosowane u ludzi , wpycha się Zwierzętom …. w tym przypadku jak wyżej , niepotrzebnie .

Ponieważ ciągle , najlepszym sposobem rozpoznania astmy u kotów jest wiedza i praktyka samego rozpoznającego .

Przyznam ( nieostrożnie:)) , nieczęsto miałam do czynienia z kociakami astmatycznymi , jednak dotychczasowe doświadczenia pozwalają podzielić się następującym :

Pierwszą i podstawową metodą diagnostyczną powinna być uważna ( nie zawsze oczywiste:)) obserwacja . I bez stetoskopu słychać bowiem charakterystyczne , chrząkające szeleszczenie i świszczenie oddechu , dłuższą fazę ekspiracji . Znając wiek kotka i widząc go , astmę z innymi zaburzeniami pomylić
trudno .
Słychać wytężenie oddechu ( air – trapping w pęcherzykach płucnych , zatrzymywanie powietrza ) , do tego dochodzi
przykładowa dla astmy postawa – jakby przygotowana do oczyszczania się z kłaczków , z lekko cofniętymi łokciami , wyciągniętą główką , klatką piersiową przypominającą beczkę , wyciągniętym językiem i BARDZO charakterystycznymi , „strachliwymi” oczętami .

Typowo dla astmy objawy pojawiają się nagle .

Mogą trwać minutami do paru godzin , zwykle natężenie wieczorami i nocą , wiosną i latem .

Palpacyjnie , dotykając delikatnie ( tchawica kota jest BARDZO wrażliwa ) szyję około tchawicy , wyzwala się lekki kaszel , raczej nieproduktywny , naukowo;) – tracheobronchialne zaburzenia , które z jednej strony mogą też … ucieszyć , eliminują bowiem podejrzenie o niewydolność serca przy odmie płucnej – w tym ostatnim przypadku kot NIE kaszle … Bywa , że mimo kaszlu
( astmatycznego – ściskającego , skurczowego ) jest diagnozowana choroba serca .

Dygresja … Nie umiem skojarzyć wykonywania profesji weterynaryjnej z przynależnością do koła łowieckiego … Ot, nasunęło się po ostatnim przepędzeniu myśliwych z zaprzyjaźnionego pola ( bo na moim od dawna jest spokój:))…

Jeszcze częściej przy ciężkim oddechu podejrzane są kłaczki i podawana  ( o zgrozo !) karma „odkłaczająca” , tylko pogarszająca stan sierściaka .

Jeżeli już uda się postawić właściwą diagnozę:) , kotek otrzyma przeważnie torbę farmaceutyków – np. usposobiających go ku cukrzycy kortykosteroidów .

Tymczasem , jedynie w przypadku nagłego , ostrego ataku , podaje się tlen , następnie zaś ustala drogę nienachalnego;) postępowania , ponieważ astma może się cofnąć samoistnie okresowo , może też zniknąć po wyeliminowaniu czynników ją wyzwalających .

W tym miejscu skrótem o przyczynach …

Astma alergiczna – przy ekspozycji na czynnik drażniący mamy reakcje hipersensytywne … Opis – jak u ludzi – uproszczony . Przy okazji … w 2016 badano społeczność Amiszów , żyjących w warunkach określanych przez zachodnią medycynę jako hmm … mało higieniczne;) , pełne czynników ryzyka , a przecież astma wśród tej grupy to rzadkość . Nadmieniam , żywność Amiszów w niczym nie przypomina przemysłowego odpadu , jakim wypełnione są nasze sklepy , ale to pewnie drobiażdżek;) …

Astma niealergiczna …( zmiany patohistologiczne podobne ) medycyna szkolna rozkłada łapki :
patogeneza niewiadoma . Forma autoagresji , czasami skutki infekcji dróg oddechowych … Ale DLACZEGO ?

A … silny , chroniczny stres ( np. pozostawanie w samotności całymi dniami ) , zimne powietrze , przeciągi , otyłość , niewłaściwe odżywianie ( podawanie mleka krowiego kotom , w dodatku pasteryzowanego i UHT nie jest najlepszym
pomysłem ) …. ?

Wiele kotów nie toleruje węglowodanów … karmy są węglowodanów pełne .

Zanim potraktujemy ukochanego przyjaciela chemią , dobrze się zastanówmy nad propozycjami . Może się okazać , że zabiegi oferowane w Polsce jako „jedyne właściwe” niekoniecznie takimi są w oczach np. badaczy Uniwersytetu Ludwiga w Monachium , który to nie waha się organizować seminariów poświęconych naturalnym metodom leczenia i nie dostrzega nic kontrowersyjnego w pomaganiu zwierzakom ziołami – wszak one pomagały sobie roślinkami same , zanim je zagarnęliśmy i przekonaliśmy , że bez nas ani rusz .

Kwestia mleka krowiego …
Jak w przypadku ludzi , jedni tolerują , inni nie ( precyzowałam , p. wpisy wcześniejsze ) … Koty nie są stworzone do picia mleka przeznaczonego cielakom , a jeżeli to w dodatku mleczny ściek obarczony hormonami i antybiotykami , tym bardziej nie jest dla nich .

Zauważając więc początki astmy , odstawcie na początek mleko … jeżeli kotek pije . Zamiast ? Woda .

Sucha karma , czyli odpady ( p. opracowania U. Grimma ) – niestety, nasączone aromatami i zachęcaczami są często ulubionymi łakociami zwierzaków i ciężko je namówić do właściwego im pokarmu , ale spróbować trzeba.

Poza codziennymi , świeżymi porcyjkami … muszę skapitulować – ( byle nie z fermy ) kurczaka , myszy – jak kot polujący ,
( że też przechodzi przez klawiaturę …:)) , marchewki gotowane, kaszę jęczmienną , rybki ( kto nie czytał , proszę wrócić do rozdziału wyjaśniającego , dlaczego niektórych ryb kotom NIE podajemy ) …

  • Olej z wiesiołka – mała łyżeczka ( małym kociętom 1/3 łyżeczki od herbaty ) dwa razy dziennie , dopyszcznie:) .
  • Tran – tu uwaga – niektóre kotki mogą nie tolerować tranu zacząć od minimalnych ilości .
  • Olej z czarnuszki- NIGDY więcej niż jedna kropla dziennie , maksymalnie przez tydzień , mimo wielu pozytywnych opinii i doświadczeń , proponowałabym zdwojoną ostrożność – olej z czarnuszki jest dla kotów ciężko akceptowalny , poza tym w ilościach większych niż jedna kropla niewskazany ( ma działanie hepatotoksyczne – podtruwa wątrobę ) . Z praktyki proponowałabym raczej inhalacje z tego oleju . Co innego w przypadku koni -czarnuszkowy olej dobrze znają właściciele najznamienitszych stadnin …
  •  TCM ( med. chińska ) astmę opisuje : Qi płuc nie może wspiąć się w górę . A nie może , ponieważ zaistniały blokady ze śluzów ( w zachodniej mówilibyśmy o efektach nietolerancji węglowodanów ) i wylicza szereg ziołowych specyfików , np. odwar z Perilli ( pachnotki ) , zastosowanie ma i akupunktura , akupresura ( m.in. masowanie punktu „Centrum klatki piersiowej” , punktów na meridianach płuc , pęcherza , żołądka … Tym , którzy chcieliby akupresurę wykorzystać , ale mapa meridianów wydaje się nieco skomplikowaną , niech po prostu spróbują masować po 2 minuty punkt z tyłu , pomiędzy ramionkami, okrężnie , jak i wewnętrzną stronę podudzia ( dla niepewnych;) – u kota łapka tylna :)) z góry na dół .
  • Okłady z bardzo ciepłego ręcznika na klatkę piersiową .
  • Ayurveda ma dla kocich ( ale i ludzkich ) astmatyków lianę – Tylophora asthmatica , żują ją … kotom podają z karmą – i astma daje spokój po jednej sesji żucia:) na ok. 3 miesiące co najmniej .
    -Coleus forskohlli ( zawiera forskolinę ) , łagodzi napady , obniża ciśnienie , rozluźnia , pomaga rozprowadzić energię .
  • Fitofarmacja europejska :
    owoc kopru włoskiego
    ziele tymianku
    ziele rdestu ptasiego
    owoc anyżu gwiazdkowego
    korzeń lukrecji
    ziele babki lancetowatej  …. Napary z powyższych ziółek podajemy zawsze najpierw testując kocią aprobatę:) , łyżeczkę odlaną z przygotowanego naparu : jedna łyżka stołowa na szklankę wrzątku . Podawana , odmierzona porcja musi być ciepła , ale nie gorąca mimo , że koty mają wyższą temperaturę ciała niż my i generalnie ciepło znoszą lepiej , co nie dotyczy pyszczka .
  • Na koniec lek stosowany w Niemczech , receptura chińska – Respire …Dla kotów Respire 300 . Skład : zielone pomarańcze , korzeń ostryżu , korzeń goryczki , korzeń lubczyku , kora piwonii drzewiastej , łodyga pieprzu , owoc cytryńca , nasiona jujuby , owoc bzu perskiego . Na wagę do 5 kg kota:)) podaje się po jednej tabletce dwa razy dziennie przez 10 dni , potem po jednej tabletce następne 10 dni . Poprawa powinna być zauważalna po 2 dniach , duża poprawa po 10 …
    Jakkolwiek nasze zioła też dają radę 🙂  i  są „domownikami” dla tutejszych organizmów , o czym pamiętać proszę ….
  • Zostały jeszcze homeopatyki , ale biorąc pod uwagę ubóstwo ich oferty w Polsce oraz niechęć do stosowania mimo , że zwierzaki za nic nie dają sobie wmówić ich „niedziałania” i pozwalają się nimi wyleczyć , odłożę temat na czas nieokreślony .
  • I … inhalator . Substancje działają wtedy miejscowo i nie obciążają ( jeżeli to chemia ) nie obciążają całego
    organizmu . Do inhalatora trzeba przyzwyczajać zwierzątko stopniowo pamiętając , że nie potrzebuje dodatkowego stresu .

Na razie tyle .  Mam nadzieję , że ogólność ujęcia nie przeszkodzi Wam w dalszych poszukiwaniach .

………………

Dziękuję za informacje i zapytania : jeżeli na jakichś stronach znajdują się „całe wpisy” z tego blogu , na pewno nie zostały umieszczone tam moją dłonią – nie odczuwam potrzeby znaczenia terenu;))) poza własnym podwórkiem , ale …
cieszę się , że informacja żyje i może być przydatną … i nie mam w zwyczaju dociekać:))) , „gdzie , kto , jak”:))) , więc … Zdrówka:) .

Posted in aktualności, zwierzęta | Leave a Comment »

Angiomyolipoma … bez paniki . Oraz : Lamblie i reszta , niekoniecznie spokrewniona ;)

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 19, 2016

” Ukryte i objaśnione wzajemnie początkiem 
obdarowują się ….”
( interpretacja fragmentu „Tao …” Laozi )

…………………………………………………………………………………………

Kusi , by zacząć znów od Pana Norwida …
Ale po tym , jak cytaty Wieszczowe umieszczono w produkcjach handlarzy ersatzów , którzy nawet tytułu dzieła , skąd cytat ów , nie wiedzą – ot , „do gustu przypadł ….” ,  jakoś tak Pana Cypriana Kamila zawstydziłam się , w zastępstwie Niewstydzących .

Kusi , by znów może od Pana Ks. Twardowskiego … ale po tym , jak żyjący  z naiwności ludzkiej ( bezczelnie
molocha medycznego zarazem karmiąc ) swą działalność podpisują , jakoby „Ks. Twardowski powiedział IM ….”
( czym innym cytat z dzieł , czym innym twierdzenia , jakoby Zmarły bezpośrednio czyjąś robotę aprobował , w martwe usta włożyć można wszystko … )  … i przed Panem Księdzem Twardowskim , Który pewnie widzi , chociaż milczy … i przed Nim wstyd .

Dobrego coś o czynach człowieczych wreszcie ?

🙂

Niezmiennie : Pan Kościuszko – Restaurator , od lat swoje robi , na reklamy ani zbiórki nie zważając – szlachetnie , mądrze , ciepło i tak , by Ubogi …. nędzarzem się nie czuł . To sztuka i bardzo za ukazanie , że możliwą … za tę sztukę Panu Kościuszko dziękuję .
Dziękuję też wielu Anonimowym , siejącym dobro , gdzie mogą tylko , a wiedzącym , że ono czymś , co ustawicznie dzielić należy , na podpisy czy manifestacje ego nie zważając –  dobro bowiem nazwiska ni imienia nie posiada .

…………………………………………………………………………………………

Media wałkują stare „newsy” o „szczepionkach na raka” – zawsze podane jak coś wyjątkowego i zawsze nadzieja , że Ludzie nie dadzą się nabrać i zanim pozwolą zniszczyć sobie zdrowie kolejną „nowinką” , będą się po prostu ruszać , dobrze odżywiać i … kochać . Również siebie .

Media …
Mignęła telewizyjna postać ( tvp ) , gardłująca o zakazie aborcji , przeciwna zabiegom w KAżDYM przypadku :
…. musimy się uczyć ( od Ludzi z zespołem Downa – przyp.mój , z kontekstu ) od nich szczerych emocji , spontaniczności , są nam bardzo potrzebni ……. „.

Pamiętając o intrygującej , nieraz pełnej radości naturze sprawnych inaczej … zastanowiłam się , jakie jeszcze granice ludzka podłość przekroczy , by manipulacji dopuszczać się …
Bo uczynienie dzieciaków „z niespodzianką” narzędziem walki politycznej – to raz ….
Dwa … Jak daleko media w hipokryzji dojdą jeszcze , gdy wydaje się , że wszystko kłamstwem skalały .
Lata urabiania Ludzi , że „emocje są złe” , „emocjonalne zachowania niedojrzałe „( ileż słów wypisałam w emocji obronie , kiedy z każdej strony kamienie leciały , że
„nieprofesjonalnie … ” , „niepoważnie” …. ) – potem , jak już ukryć się faktów nie da – „ależ owszem , przecież jesteśmy ludźmi , więc – tu znów fałsz – MY PSYCHOLODZY ODKRYLIśMY ;))))))) , że wyrażanie emocji jak najbardziej …” ( chcieliście powiedzieć : czyni was bardziej ludzkimi , co szczególnie przydatne w polityce/biznesie ? ) , że „konieczne i pozytywne ….”: POZWALAMY WAM JE POSIADAć I WYRAżAć … ( byle w sposób przez nas akceptowany , bo inaczej zapakujemy was do wariatkowa …)
Najpierw więc … negacja , szyderstwo , destrukcja .
Potem – instrumentalizacja i chucpiarska próba podsunięcia nowych wzorów … Ileż mówi o społeczeństwie obraz , w którym człowiek musiałBY uczyć się szczerości i spontaniczności od …. pozostających do tej pory poza
kategoriami ( jakże chorej ) „normalności” ?

Media systemowe popełniają zbrodnię za zbrodnią , ale nadal spory udział w „kształceniu” mają … telewizory .

Nie lepsza prasa – pełna reklam , odgrywając role urażonej niewinności ;)) – pisze „….od lat wmawiano NAM , że tłuszcz jest szkodliwy , a to nieprawda ….. ” :))))

KTO WMAWIAŁ PIERWSZY ? Nie TE SAME gazetki ?

Może czas przemyśleć świąteczne ( nie tylko ) zakupy , noworoczne postanowienia ? ….

………………………………………………………………………………………..

Zanim do innych tematów , odpowiedź na odrobinę niepokojący post – owszem , „priv” , lecz informacja może wydać się szerzej użyteczną .

Ktoś bowiem – nie wiem , dlaczego mnie – o możliwość 
zdobywania wiedzy w Damanhur ( Ivrea , Italia ) pyta i chwilę zastanowić się musiałam , tak nad maila przyczyną , jak i komentarzem , ponieważ chciałabym , by ta strona służyła Czytelnikom długo jeszcze 🙂

Wiele pozytywnego napisano o Federazione di Damanhur
w prasie polskiej , wyplusował nawet Pan Łukasz Łuczaj 
( w necie ) – mimo , iż , jak sam pisze , zdziwiło Go „spojrzenie przebywających tam ludzi” , niewidziane gdziekolwiek indziej .

Przyznam … Porażająca ( w istocie:)))) architektura , malarstwo , sam fakt funkcjonowania niezależnego od państwa , gdyż posiadającego własną walutę i konstytucję …. kombinatu , budzi podziw .
We Włoszech możliwe jest wiele – podobnie , jak w Polsce zresztą , jeno skala większa:))) i z jednej strony to fascynujące . Z drugiej – dobrze przyjrzeć się … szerszym okiem , JAK coś możliwym i PO CO .

Nie owinę w bawełnę : jeżeli ktoś ma ochotę jechać tam po „wtajemniczenia” – nie powstrzymam , ale proszę x razy zastanowić się , czy naprawdę chce się pozwolić na CAŁKOWITE dysponowanie swoją osobą … sekcie .

Pamiętając dyskusje ( poza tą stroną ) i własną obronę niektórych terminów ( m.in. lucifer – niosący światło ) , jednocześnie zwracam uwagę na podwójne znaczenie istoty lucyferyzmu – ILUZJA – fałszywe światło .

To nie portal ezoteryczny i nie pokuszę się o milion odcinków „w temacie” , ale może , zanim Ktoś zniknie w czeluściach „jedynej właściwej” ( kolejnej z „jedynych właściwych” ) wiedzy oferowanej chętnie przez rozmaite ugrupowania … otrząśnie się i zacznie żyć SWOIM życiem .

Damanhur ( na wzór egipskiego miasta Horusa ) można się zachwycić . Można … patrząc pobieżnie – powiedzieć „Och , wspaniała inicjatywa „.
Damanhur wciąga – to na pewno . I czasami … może nie dać się Kogoś stamtąd WYciągnąć . Manipulacje , hipnoza … całkowite podporządkowanie , podział obywateli państewka na kategorie A , B , C i D – proszę się DOBRZE przyjrzeć , zanim się tam wsiąknie . A gdyby Komuś przyszło do głowy pojechanie w roli dziennikarza , zaciągnięcie się do sekty i …. wyjście , by opisać potem „z bulwersującymi detalami”- niech zastanowi się nie 10 , ale sto razy .

Może naiwnie …. , ale dusza – czysta dusza – esencją piękna . Dbajmy o nią .

A propos duszy … W wołaniach o świąteczne obdarowywania „rodzin z dziećmi” , w przedstawianiu ich generalnie jako idealnych , tylko troszkę zagubionych , wspaniałych gromadek … przy  mądrym pomaganiu ponownie uprę się : kształceniu ( w wielu przypadkach oczywiście nie dotyczy , sami wykonują codziennie ciężką pracę , by nie dać się życiu zjeść … ) odruchu WSPóŁpracy i wykorzystywania możliwości …. o tworzeniu możliwości .

Pewnie nie na miejscu , bo święta etc., ale … nie opowiem historii , jakie codziennością … Przykładem niech ta o „Romeo i Julii z dzielnicy … ( Saskiej Kępy) ” , znana powszechnie , opisana w mediach – jak to „… biedna para” z dwojgiem dzieci wypędziła z mieszkania na chłód Staruszkę wdowę , żeby powiększyć „areał” własny …
Diabelska parka uznała , że czyjeś ( ! ) lokum należy im się , bo … „mają małe dzieci” .

Jeszcze raz brutalnie : niestety , dla niektórych dzieci stały się elementem przetargowym . Szkoda .

Tyle o dystansie , potrzebie edukacji i pomaganiu z głową .

………………………………………………………………………….

Pytań jak zwykle moc , pozwolę sobie wybrać te o najszerszym zasięgu:) , przydatne niewątpliwie Wielu .

Podają Państwo nieraz listy – wyniki badań , na pierwszy rzut oka przerażająco bogate;) – czego w organizmie nie ma …. a „wszystko do leczenia” .

Czasami … PRAWIE wszystko w organizmach ludzkich od dawna i żyje „z tym” – większość aż do śmierci;) , nie mając pojęcia o istnieniu „rozmaitości” .

Ale wygląda na papierku fatalnie i … rodzi STRACH .

Pierwsza zasada : nie bać się !

Druga … zapoznać z zawartością na spokojnie .
Przy okazji … rozpowszechniło się kierowanie pacjentów przez lekarzy do …. wikipedii:)  – żeby „zobaczyli se, co w środku mają …” 😉 

Ci sami eksperci , drwiący ze „zdobywania wiedzy w internecie” – nie tylko zdobywają ją ówdzie sami , ale polecają Ludziom , za Których zdrowie chcą ( ? ) być – i wedle prawa są – odpowiedzialni .

Zaiste , ciekawe zjawisko . Może wreszcie … przestać odsądzać internet od czci i wiary , a pojąć , że , jak to w świecie – znaleźć można sporo , zależnie od woli , rozumu i … szczęścia ?

Listy „znalezisk” więc …

Zdiagnozowano x żyjątek ? Bywa . Oczywiście , należałoby się ich pozbyć – na pewno tych bardziej inwazyjnych od razu , byle bez paniki .

Odkryto „onkowirusy xxxx…. ” ? Genetyczne sekwencje wirusów odkrywane w testach NIE są wirusami .

Nadto , gdyby i „wirus” ( p.wpisy o istocie „wirusów” ) – jego obecność nie oznacza pewności zachorowania .

Weźmy się za lamblie , o nich faktycznie tylko odrobinkę przy wpisach o pasożytach – zdegradujmy ich rolę w przerażaniu pacjentów , bo nie ma czego się bać – trzeba „to”;)))) wyprosić .

Lamblii  ( Giardia lamblia ) nie zaliczamy do istot agresywnych – tzn. nie uszkadzają komórek śluzówki – ograniczają ich funkcjonowanie , wywołując zapalenie … w dalszym ciągu biegunkę , gorączkę , zatrucie .

„I to ma być małe piwo” ? – zakrzykniecie . Oj tam , bywa gorzej;)) Ale … nie , nie małe piwo . Po prostu nie tak potworne , jakim je malują . A jakim … trudno powiedzieć całkiem , ponieważ właśnie lamblie , przede wszystkim ich cykl rozwojowy są zagadką . Czy można nie spać po nocach z powodu czegoś , czego nauka nie jest w stanie
rozgryźć od wieków ?

„Jak lamblie opadają;) człowieka ? ” Zagrożenie czai się w wodzie pitnej , w płytkich zbiornikach , w …
W Kanadzie gorączka lambliowa = „Beaver feaver” , ponieważ ludzie łapią żyjątka przez kontakt z wodą , do której wymiotowały bobry … Mam nadzieję , że nie spowoduje owo rzezi zwierzątek – byłaby bez sensu .
I bez bobrów należy bardzo uważać , gdzie kąpiel , a latem cóż … Kto uważa ? Kto wybiera miejsce , w którym nie kąpią się bobry;) ani …. LUDZIE ?

Bo najczęściej zarażają ludzie .

Kąpielisko „od głów;) gęste” ? … Tłum lamblii .

Dlatego czasami wybór ( może nie najbezpieczniejszy , bo jak się podtopimy …. ) maleńkiego , lecz czystego , 
głębokiego jeziora w głębi lasu , daleko od żeremi , może okazać się najzdrowszym .

Lamblia b. odporna na wpływy środowiska – nie liczcie , że na wielkich , czyszczonych plażach ich nie ma – cysty są wszędzie;) – w ludzkich wydalinach np. i do 4 miesięcy mogą pływać w wodach powierzchniowych . Brrr ? A brrr:) , co roku choruje na „beaver feaver” ok. 200 milionów , w III świecie to …. norma .

Wkurzeni ? Chyba nie na mnie;) …. ?

Zdziwilibyście się , jak czasami słychać … uszami duszy mojej …:) Wasze „przestań już owijać , dawaj konkrety !!! „
Naprawdę słychać …. mnóstwo :))))) Take it easy;) , nie przejmuję się :))))))

„CO , CO MAMY Z TYM … ” ?

Poświęcić się troszkę:)))) – przed kuracją
„odrobaczającą” – 24 godziny pościć ( soki warzywne owszem , ok ) , tydzień przed nie jeść świniny , mleka , cukru w żadnej postaci .

W dzień kuracji : rano świeża papaya , z pestkami – żuć wolno , długo … może odrobaczyć w ekspresowym tempie:)

Ziarna dyni , czyli standard w terapiach przeciwrobaczych .

Ekstrakt z grapefruita – uwaga , nigdy nie przyjmować nierozcieńczonego , szczególnie premierowo:) – próbować dawki tolerancji po kropli rozcieńczonej w wodzie .

Wlewy do…. doodbytnicze ze słonej wody – uwaga , każdy musi sam zapoznać się z ich charakterystyką – proszę sobie znaleźć opis .

Przy strachliwych dzieciakach – homeopatia – Cina C 12 lub C 30 , przez ca. 2 tygodnie wg wskazań osobistych .

Przy dorosłych i dzieciach od 5 roku życia ( koniecznie doinformujcie się u homeopaty ) – Abrotanum D1 3 razy dziennie 5 do 10 kropli na odrobinkę wody .

Poza tym … zero strachu : ok. 10% ludzkości jest zainfekowana lambliami i ich toksynami – odrobina wysiłku i macie szansę należeć do 90% 🙂

……………………………………………………………………………….

Czas na angiomyolipomy , czyli naczyniomięśniakotłuszczaki , coraz chętniej diagnozowane ( Niemcy : „Typowa patologia” ) i coraz częściej „leczone” ( chwała lekarzom mówiącym wprost :
(” Eeee , tego się nie leczy naszymi metodami” ) i nie próbującym … bezsensownie naświetlać .

Zajmijmy się porostami;) na nerkach , nerki bowiem – w przeciwieństwie do wątroby i jelita nie mają wielkiego potencjału regeneracyjnego , w związku z czym dobrze je pilnować .

Po pierwsze …
angiomyolipomy ( dalej zwane skrótem aml) to twory łagodne . USG nie daje 100% pewności , one to czy może cancer .
Tomografia pozwala wiedzieć więcej – przy „aml” nie ma m.in. zwapnień .

Krok dalej jesteśmy po MRI – wysoka zawartość tłuszczu przemawia za aml , nie rakiem .

Ważne : jeżeli wielkość angiomyolipoma nie przekracza 4 cm ( Niemcy ) , NIE podejmuje się żadnych działań .

Ale niektórzy podejmują …. embolizację . Tyle , że …
przy embolizacji istnieje prawdopodobieństwo recydywy , może więc zaowocować koniecznym już drenażem nekrotycznej tkanki , nie mówiąc o uszkodzeniach pobocznych .

Po co embolizacja ?

Angiomyolipom nie tworzy metastaz , czasami zanika samoistnie . Owszem , bywa , że … ( w ca. 30% przypadków ) może wrosnąć w tkankę tłuszczową czy  żyły – wtedy pojawią się dodatkowe dolegliwości , ale nadal można go potraktować delikatnie , nie agresywnie i …
hurtem podejrzewać „cokolwiek do operacji” , kierując na badania „wszystkiego , co się da” – kobiet szczególnie na „cokolwiek” – jedna z Pań została „kompleksowo” po wykryciu aml zaproszona na … biopsję . Mimo , że normalne zjawiska ( rok po ciąży ) w biuście absolutnie nie dawały podstaw do tak brutalnego wtargnięcia w ich delikatną strukturę . 

Skąd się biorą aml ?

Podejrzewa się ( w badaniach zachodnich ) wpływ hormonów , ale/i – genetykę , w tym rzadką Morbus Bourneville – Pringle , nie szłabym jednak w powszechnych przypadkach tak daleko , obserwując wpływ syntetycznych hormonów na powstawanie guzów wszelakich ( jajników , nerek etc. ) i zgodziłabym się całkowicie co do skutków poczynań samych Pacjentów – niestety , będących wynikiem fatalnie pojętej „opieki” lekarskiej , czyli masowego łykania piguł zaburzających gospodarkę hormonalną .

Ważne : niebezpieczeństwo z powodu „aml.” istnieje głównie w przypadku spontanicznej ruptury ( rozdarcie , w medycynie : przemieszczenie narządów do nieprawidłowej jamy ciała , tu : ruptury w retriperitoneum ( czasem potencjalne ) – retri – więc za peritoneum , ( p. Zespół Wunderlicha – krwotok ) – ryzyko większe w ciąży .

Ale … angiomyolipomy są i u mężczyzn … jak w poprzednich wpisach , przypominam o „niespodziankach”
masowego „pożywienia” oraz zanieczyszczonej wodzie , a także niszczących męskie hormony truciznach w otoczeniu .

Co robić z nimi więc ?

Rzucić palenie – jeżeli palicie . Przejrzeć przyjmowane specyfiki – Wasza decyzja , co łykacie . Dbać o bieliznę – musi być z włókien naturalnych . Nie przemaczać czy oziębiać nóg . Zmienić dietę – wykluczyć faszerowane hormonami mięcho , na pewno produkty sojowe . Włączyć;) na początek olej z wiesiołka , olej lniany , olej z czarnej porzeczki , olej konopny – z prawdziwych konopi starych odmian , napar liści brzozy 2 razy dziennie .   
I … przyglądać się , kontrolować … BEZ STRACHU .

…………………………………………………..

Pytanie o Toxocara canis … Proszę zapoznać się z wpisami o pasożytach …. rzeczywiście wszystkiego tam nie ma … i nie będzie:) , gdyż „temat – rzeka” , jednak …

wredne nicienie T. canis są w glebie , pokarmie , odchodach m.in. psich …. Jako larwy mogą trwać w mięśniach psa , a kiedy w szczennej suczce buzują hormony – larwy uaktywniają się i przenikają w łożysko , następnie młode piją mleko z larwami …

Toxocara c. może znosić DZIENNIE ok 200 000 jaj .

DLATEGO odrobaczanie musi być powtarzane – i psa i właścicieli .

Jakkolwiek … wredota w organizmie ludzkim nie podejmuje ekspansji rozwojowej;) , ale może powodować dolegliwości od zaburzenia wzroku przez bóle mięśni , gorączkę , po napady epileptyczne , a kiedy dojdzie do płuc … robi się nieciekawie . Jednocześnie uspokajam ( ? ) : 
w 85% u człowieka zakażenie Toxocara canis przebiega bezobjawowo .  

Czym to utłopaczyć 😉 ?

Gotowana marchewka . Tymianek . Czosnek surowy .
Papaya ( niezawodna w większości robaczyc ) . Ekstrakt z grapefruita – j.w.
Korzenie rabarbaru – napar ( p. przeciwwskazania ! )
Olejek z oregano ( też nigdy nie łykać nierozcieńczonego)..  i tu potykamy się o możliwość zastosowania , bowiem poza marchewką żaden z tych środków nie nadaje się dla bardzo małych dzieci – olejek oregano powyżej 12 roku życia . Papayę da się próbować na własną odpowiedzialność dużo wcześniej – kto lepiej od rodzica zna dziecko ?

Ale … sok z białej kapusty – polski , świeży ? Nie znam dzieciaka reagującego odrzuceniem czy szokiem na sok z białej kapusty , choć zawsze NALEżY brać taką ewentualność pod uwagę .

Ach … co z biednymi psami ?

Olej kokosowy . Nierafinowany , czysty . Koty też – tu próbować po odrobinie – futrzaki kociaste;) są delikatniejsze aniżeli się myśli ….   

…………………………………………………………………………………

Hasło „grzyby” …. więc i grzybice – p. wpisy wcześniejsze .
Ale pytanie o Aspergillus flavus padło …. skojarzenie z klątwą Faraona;) słuszne .

Tym razem krótko : mając rozszyfrowaną obecność ww.
w ciele , wypada :
usunąć amalgamaty , ODsunąć się od ew. cytostatyków , 
alkoholu , odstawić środki przeciwbólowe , pigułki antykoncepcyjne , wykluczyć ew. chirurgiczne komponenty metalowe oraz … naświetlania rentgenowskie .

Na A.flavus działa … olejek manuka – Leptospermum scoparium , zwykle 1,25 % koncentrat , ale proszę dobrać stężenie indywidualnie . W laboratoriach działał na grzybka już  0,655 % .

Olejek oregano . Ponownie – nigdy nie stosować wewnętrznie nierozcieńczonego .

I … niespodzianka , jakkolwiek w trakcie eksperymentów , więc proszę o dystans : kora i suche liście jukki – może hodowanej w ogrodzie ? Napar z nich niszczy rodzinkę Aspergillusów nie tylko flavus – zobaczcie sami , hodując jakieś aspergillusy testowo;) w upatrzonym pomieszczeniu ( nie polecam w domu ) i podlewając wyciągiem z jukki .

Uwaga : proszę nie niszczyć całej roślinki , to zbędne okrucieństwo .

Oczywiście , o jucce wyłącznie w formie ciekawostki 🙂

…………………………………………………….

Na koniec notka – wrażenia z programu Pani Jaworowicz , 1.12.2016 .
Kiedy pisałam o – przepraszam , tak wygląda ów proces – utylizacji martwych płodów , oberwało się „jak mogę …”.
Pierwszego grudnia 2016 …. deja vu .

Matka walcząca o godne pochowanie zmarłego dziecka oraz Pani z fundacji „Nazaret” opisują praktyki szpitali , a zaproszony przedstawiciel placówki ( szpitalem nie nazwę ) – pan … jak się okazało – dyrektor , mówiący o zmarłych dzieciach „MATERIAŁ” – oburzony .

Nie wiem , dlaczego kobiety pozwalają na tak niegodne traktowanie , ale jeżeli pozwolą wszystkie …. współczuję przyszłym pokoleniom .

Druga sprawa – kolejne dziecko po szczepieniach , w wieku 10 miesięcy zostało ocenione „szkolnomedycznie” :
„NIGDY nie będzie chodzić”.

Może jednak będzie , wróżowie – fataliści …. ?

Z czasem wyłonił się co prawda problem innej natury – Pani Adwokat , po 5 latach pracy zażądała adekwatnej nagrody za wywalczenie odszkodowania dla dziecka – tu historia robi się koszmarna , bowiem ani Matka nie potraktowała Prawniczki kulturalnie ani Prawniczka nie zdobyła się na gest choćby … nie podwyższania honorarium , jakkolwiek Pan Mec. Kaszewiak słusznie gratulował Pani Adwokatce odwagi , wiedzy oraz sukcesu .

W tym zamieszaniu … nie umknęła bezczelność największa , mianowicie dziennikarki piszącej o szczepionkach ( wydała książkę z mylącym część Ludzi tytułem ) , atakującej Pana Mec. Kaszewiaka za … aprobatę działania Pani Adwokat .

Hipokryzja zwykła w takich razach , czyli gigant . Oczywiście … zrozumiała : jak można bronić Kogoś , Kto dowiódł , że trwałe uszkodzenia zdrowia powstały w wyniku szczepień – noż trzeba się publicznie użalić nad „biedną , wykorzystaną przez bezdusznych prawników Matką” …. Droga pani pisząca tak , jak się zachowuje : 
trzeba było tej Matce , jeżeli tak pani współczuje , dać pieniądze zażądane przez Panią Adwokat .

Ech , Pani Redaktor Jaworowicz .. wyraziła Pani marzenie ( ? ) o „zapanowaniu powszechnej sprawiedliwości” ….. Przepraszam – z wyrazami należnego Pani szacunku retorycznie pozwolę sobie … Jak Pani sądzi , ilu Ludzi na Ziemi zostałoby po nastaniu tzw. „powszechnej sprawiedliwości” ? …. 😉

…………………………………………

Do ostatniego teatrzyku „gis-u” słówko , w której to scence pan się „zaszczepić” dał publicznie …  Stary , biznesowy
numer naciągaczy : po pierwsze nie wierzę , że to była szczepionka , po drugie – jeżeli była , w zwałach tłuszczu rozpłynie się niewątpliwie po kątach;) . Jeśli zaś nie  rozpłynęłaby się …. niech będzie mu dane , co sam
( pośrednio ) SPRZEdaje Innym , amen .      

Uśmiech ?

„Kury muszą ULEC ubojowi…. ” – przedstawicielka WIS-u Poznań , „Agrobiznes” 2.12.2016 , tvp .
A GIS , WIS i podobne … ulec;))))))) wreszcie pokusie nauki polskiego …. „NIEBIUROKRATYCZNEGO” .  

…………………………………………..

I to by było słówko na Gwiazdkowo;) . Spokoju życzę oraz wszystkiego , na co kto zasługuje 🙂 …

 

 

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Kameleonizm systemu . Oraz: wokół kambo , czyli „powód się zawsze znajdzie …”.

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 28, 2016

Zoperowanie niewłaściwego pacjenta lub niewłaściwej strony ciała pacjenta zapowiada bardzo kiepski dzień …
F. Vertosick

…………………………………………………………………………………………..

Media rzuciły szrapnel :
„W gabinetach medycyny naturalnej czai się śmierć….. „.
Jak wszędzie , na każdym rogu;) .
Szkoda , że – dla sprawiedliwości jeno – nie DOrzuciły :
„Codziennie w szpitalach – placówkach medycyny szkolnej umierają setki ludzi … ” .
Fakt : zmarła kobieta poddana terapii kambo .
Domysł : mimo , iż „nigdy nie chorowała” ( a to bym chętnie sprawdziła … ) , mogła mieć osłabiony organizm , mogła też NIE tolerować zastosowanego specyfiku , mogła … możemy się domyślać . WIEMY tylko , że przebywa w innym świecie .

NIE MAM ZAMIARU bronić tego.. rytuału właściwie , ani biorących za niego odpowiedzialność .

ALE … spróbuję ująć , co wydaje się należnym i Pacjentom i Terapeutom … i teoretycznie obojętnym Widzom .

Po pierwsze : nie popieram terapii naruszających egzystencję zwierząt w sposób agresywny – a przywiązywanie ślicznotki;) , Phyllomedusa bicolor , w formie litery „X” i skrobanie jej ciałka budzi wstręt .
Ona posiada pożądaną przez Was substancję z Natury – molekularny szok elektryczny , jaki wywołuje w paszczy agresora , sprawia , że ten ją musi wypluć … WAM ta substancja w ogóle nie jest potrzebna . Ale chciwość …

Po drugie … niejednokrotnie , opisując egzotyczne środki oraz terapie , wspominałam o indywidualnej tolerancji , zależnej też od regionu , w jakim się urodziliśmy i żyjemy . Jad żaby występującej w kompletnie innym rejonie świata może wywoływać wstrząs organizmu o wiele większy u nas , aniżeli u jakiegolwiek mieszkańca JEJ rejonu .

Po trzecie … „Terapia działa” ? Fajnie , że zadziałała , czujecie się lepiej …. JAK DŁUGO ?
Bo kambo ( nie mam odpowiedniego znaku do prawidłowego wydruku nazwy ) można przeprowadzać góra 12 razy w roku , a i to ma szanse uzależnić .

Trucizna bowiem pozyskiwana ze zwierzątka zawiera m.in. peptydy opioidowe ( m.in. dermorfinę , dermenkefalinę .. ).
Badania nt. prowadził np. John Moores Uni Liverpool , stąd wiadomo , co .
Działa jak … pi razy drzwi;) ayahuasca .

Tyle , że prowadzący musi naruszyć integralność ciała – jad przedostaje się bowiem przez rany – szybko i skutecznie … czasami , jak widać , ZA skutecznie .

Efekty … Nie tylko zgon ( być może z powodu zabiegu , nie na pewno ! ) , ale i ofensywa przeciw medycynie naturalnej
– dywanowe naloty na gabinety  …
A przecież Ludzie zajmujący się nią wciąż szukają starych , sprawdzonych ( sic… mimo wszystko ) środków , żeby wyleczyć , co sp….. „jedyny słuszny system” i
p….. wciąż jeszcze .

Dygresja … Podobno pan minister od szczepionek znów nagrał ( za czyje pieniądze ? … ) – tym razem w przebraniu Mikołaja  utwór promujący szczepionki … i nazywa TO rapem ….
Syn menadżera Sex Pistols spalił pamiątki w proteście przeciwko unurzaniu nurtu punk w komercji … Co to ma wspólnego ?

A to , że rap powstał jako muzyka Wykluczonych , muzyka Ludzi spoza oficjalnego systemu , muzyka Ludzi wiedzących , dlaczego nie są w systemie i nigdy nie będą .

Od dawna narzędzia systemu przebierały się w owcze skórki i przenikały do ludu … Nic się nie zmieniło .
Już i prasa POPularna podaje naturalne sposoby leczenia … owijając je w systemową naukę:)))) i … zastrzegając dla EKSPERTóW , jak np. teksty o wartościach rytmów Natury i korzyściach z dostosowywania się do nich …
„Badacze odkryli ” ???
Odkryli …. LUDZIE , tysiąclecia wstecz .
A hipokryzja ma się świetnie .
Pamiętajcie historię rapu zanim , czując czyjąś ślinę na twarzy , pomyślicie , że pada deszcz ciepły …

…. Pamiętajcie również , by , zanim poddacie się jakiejkolwiek terapii i czyimkolwiek namowom , dowiedzieć się maksymalnie , o co chodzi … i czy rzeczywiście jest potrzebne .

A … chcecie sami się tym zająć ? Proszę bardzo , kursy kambo w Peru czy i Europie kosztują ca.2.500 euro . Zabieg jednorazowo ok. 70 euro . Pytanie , czy jesteście w stanie wziąć za owo odpowiedzialność ?

Po wypunktowaniu … część pozytywna .. jakkolwiek nie pozbawiona negatywów;) : kambo może pomóc m.in. przy depresji i nie zaprzeczy temu nikt znający mechanizm psychoaktywnego działania trucizny posiadającej sporo oddziałujących na mózg składników .

Może … nie musi .

Za każdym razem będzie dla przyjmującego ją potężnym przeładowaniem systemu nerwowego – kambo zmienia naszą neurochemię .

Jeden z lekarzy , komentując sprawę w tv, powiedział …
„Nie ma czegoś takiego jak oczyszczanie organizmu ….. „.
:))))
Pewna pani pisząca na zamówienie koncernów upiera się , że organizm wcale nie kumuluje toksyn i te „wszystkie naturalne terapie to …….. ” .

Panu doktorowi życzę , by sobie jednak oczyścił:)))) …. och , nie … detoksykował;) i zrobił miejsce na informację , jakich najwyraźniej nabyć nie zdążył. Pani … przypadek nieuleczalny – przynajmniej do czasu , kiedy zachoruje i pierwsza poczołga się w Naturę ….

Jak z tym oczyszczaniem ? Wszak sama mówiłam , że np. „całkowite i agresywne odkwaszanie organizmu” jest przesadą w drugą stronę ( choć „odkwaszanie” delikatne również opisywałam i podtrzymuję tam zawarte treści … ) .

Oczyszczać ? Jak najbardziej . Mądrze . Stopniowo .
Z wyczuciem . Z wprowadzaniem do organizmu substancji możliwie najbardziej naturalnych … powtarzam się ? Uhm… I uprzedzam pytania , jakie pojawią się po tym wpisie .
Jeszcze …niedawno , zaaferowana w dyskusji argumentami Interlokutora , przytaknęłam;) …
„Jedyną formą postu , jaką dopuszczam , jest przymusowy post administracji…. ;))) „…. Dyskusja nie przebiegała w atmosferze medycznej , więc jedynie tym tłumaczę nagłą negację wartości głodzenia …. ( jeżeli zostanie wytknięte …. proszę bardzo :))) …. i oczywiście pozostaję przy dotychczasowym zdaniu : post ( opisywany tu dawno , z zastrzeżeniami , ewentualnymi skutkami ubocznymi etc. ) : jak najbardziej , byle z głową .
I to najprostsza metoda … oczyszczania 🙂 …. Rozumiem wnerwienie służb „zdrowia” – co to za określenie w ogóle , bez „-izmów” , „-acji”, „-logii” , tak zwyczajnie :
„oczyszczenie” , noż to nie może być medycyna;))))))) …

Ale jest .

„Depresyjnym” przypominam o dobroczynnej mocy dziurawca  i wpisach „w temacie” … i docenianiu każdego dnia , który został nam PODAROWANY po to , byśmy  …
podarowali dalej miłość .

………………………….

Ponownie o „Sprawie dla Reportera” . Państwo pytają … Pisałam . W cyklu o szczepionkach potraktowałam i „tężcową” , zresztą nie tylko tam – proszę jedynie o kompleksowe czytanie , a że dużo … no cóż:) ………………..
Pan Profesor Bielecki jak zwykle broni szczepionek ?
Skomentowałabym , ale … o bezwstydzie przedstawicieli „Chemo , Stahl und Strahl ” , było wystarczająco .

Niestety … załapałam się na fragment wypowiedzi Pani Mec. Wentlandt …” … Ten program nie jest po to , żeby wzbudzić strach przed szczepionkami ….. „.
Myślę , że mądrość nie kazała kontynuować .
Mam nadzieję , że wyczucie , co prawym … zwycięży .

Coś szczególnego ? Ojciec oślepłej po „tężcowym”, jak mówił ( tu chodziło o DTP , proszę rozróżniać … ) – szczepieniu dziewczynki powtarzał , co terkotali lekarze : „To nie jest książkowa reakcja , to nie jest książkowy przykład ….. „.
Drogi , medyczny światku …. jakiejkolwiek medycyny …:
książki są … książkami , a Człowiek – Człowiekiem . Odróżniacie ? Tam – papier , kartki , tu – nogi , ręce , głowa … ;)))
A poważniej : żaden Pacjent nie jest „książkowy”.
Tyle , że gdybyście to uznali …. musielibyście też uznać rodzielność SPECJALIZACJI od …. życia .
A na to nie ma co liczyć .

……………………………………………………………………………..

Do Pani „Magdaleny” : czy Pani jest pewną , że powinnam upublicznić tak szczegółowy list ze zdjęciem ?
Doceniam zaufanie oraz szanuję Państwa wolę , jednak czy osobiste detale powinny być udostępnione każdemu ? I tak odpowiem : proszę najpierw kierować się wpisami o boreliozie – prawie wszystko wymienione jest ze sobą powiązane , ale byłabym daleką od pewności , iż faktycznie zidentyfikowano tę grupę … w TAKIM wachlarzu , jakkolwiek zdarzają się … bogatsze .
Proszę przemyśleć m.in. zastosowanie olejku oregano – ew. ciąg dalszy po przybliżeniu przez Państwa ogólnego stanu faktycznego , widzianego na codzień , z dystansem od badań …. Pozdrawiam serdecznie i głowy w górę – tego typu niespodzianki nosi spora część ludzkości , choć wiem , to nie pociesza …

Posted in aktualności | 1 Comment »

Szczepienia , czyli skąd ten pomysł , cz.15.- echo.Oraz przeciwko terrorowi matematyki .

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 24, 2016

Nigdy nie padaj trupem w pobliżu specjalisty .
S. Perelman

Nie jestem tak normalny , na jakiego wyglądam .
W. Allen

🙂

…………………………..

Zaległe programy Pani Jaworowicz obejrzawszy … z ulgą obecność Pana Sklepowicza odnotowuję , z nią zaś Jego komentarze 🙂

Odcinek z historią Ojca walczącego o przyzwoite traktowanie Córki .. kawałek realiów na ekranie . Telewizji zdarza się powiedzieć prawdę , co prowadzi do wniosku niebezpiecznego , iż również hipokryzja posiada swą jaśniejszą stronę 😉 
„Lekarze zachowują się jak bogowie …. ” ? Oczywiście nie .
Wielu MYśLI , że są bogami:)))

Całość serdecznie polecam , jednak mała , złośliwa;) uwaga odnośnie Pana Prof. Bieleckiego , usiłującego rozpaczliwie ratować beznadziejny obraz środowiska w rozmowie z Ojcem Pokrzywdzonej : 
– „Niech pan nie krytykuje tak OIOM-ów … tam umiera wprawdzie 70% przyjętych …. ”
Gdyby nie tragiczne , można by umrzeć ze śmiechu , Panie Profesorze , ale dziękuję , że przedstawił Pan sytuację SOR-ów tak  prawdziwie .

Złożyło się telewizyjnie dzisiaj . Kiedy sobotnią nocką , pod wpływem sugestywnej perswazji;))) pognałam  do Znajomych , myśląc , iż „potrzeba …” … Wkurzyłam się , jak rzadko , widząc Wszystkich w najlepszych humorach … przed telewizorem .
Bo zaproszenie na „Sprawę dla Reportera” rozumiem , ale „Studio Polska” ? Nie miałam racji , a wkurzenie minęło szybciej niż przyszło , TVP bowiem wzniosła się tym razem ponad szablony i umożliwiła uczciwą dyskusję o ZDROWIU Polaków , co należy odnotować wielkim
drukiem , a co wściekliło do erupcji m.in. „gw”.
Można punktować kolejne , nieudane , podtrzymujące chory system chwyty kolejnego rządu , można wytykać podobieństwa do poprzedniego … można ( i trzeba ) natychmiast posprzątać ten …. Ale nie można zaprzeczyć , że PIERWSZY RAZ udostępniono publiczne media w takim wymiarze Ludziom walczącym o istotnie DOBRE zmiany i za ten gest Odpowiedzialnym w TVP chwała .

Już tego dnia przed północą poleciał odzew … „TVP ignoruje Ministerstwo Zdrowia , pozwala omawiać ruchy antyszczepionkowe” :)))))))))))))))))))))))

A co , NIE WOLNO nawet mówić ? Jakie to „ruchy antyszczepionkowe” , wyjaśnili dobitnie Biorący udział w programie Rodzice zmarłych i chorych po szczepieniach dzieci , tu również wyjaśniono owo lata temu , m.in. w cyklu „Szczepienia – skąd ten pomysł” i bardzo podbudowało mnie publiczne przedstawienie słyszanych już powszechnie faktów nt szczepień , przedstawianych na „nhc” i poza nim w czasach , gdy groziło to wyłącznie wyśmianiem , wykluczeniem , wreszcie całkiem realnym niebezpieczeństwem utraty przynajmniej zdrowia . Doczekałam wydostania się prawdy o szczepieniach w mediach państwowych , z prawdopodobnym skutkiem – wzrostem zainteresowania (bez)sensownością wszczepiania trucizn , obywatelską możliwością
stanowienia o swoim organizmie i jest to cudowna , wzruszająca nagroda .

Wiele by do treści w „SP” dodać , ale może niech kontynuują temat Inni – a robią to doskonale , nie mniej jednak pozwolę sobie zauważyć zas…..tałe;))) charakterystyczności  w zachowaniu przedstawicieli systemu opierającego się na bezwzględności i zysku .

Bo znów przykro strasznie , że firmy sponsorowane koncernowo wypowiadały się ustami też kobiet .
I tak , pani ze „stowarzyszenia” „wiedzy” o szczepieniach , wiele mówiąca o wiarygodności i naukowości tejże wiedzy , nie wiedziała nawet , CZYM , JAK i NA CO szczepi własne dziecko … Uśmieszek zbędny .
Druga … że jej „dziecko nie zachorowałoby , gdyby było zaszczepione” – poświęciłam takim tłumaczeniom sporo miejsca .
Z kolei młoda , a już zawzięta osóbka występująca w roli znawczyni materiałów do wakcynacji wykazała się kompletną nieznajomością tak składu , jak działania , nie mówiąc o losach w organizmie …. Może tak dramatycznie obnażona „wiedza” i „wiarygodność” zwolenników szczepień oburzyła komentatorów protestujących przeciwko podobnym programom ?

Panowie z systemu nie lepsi …
Przedstawiciel ministerstwa i „służb” sanitarnych – szkoda gadać , ale czego oczekiwać od zwolennika sterylizacji – czym innym bowiem są zalecenia „sanepidu” wyniszczające zdrową żywność ?
Dlaczego, Panie Ministrze , leżakowanie serów na żytniej słomie we Francji sprawia ( m.in. ono ) , że nie potrzebują konserwantów i smakują wyśmienicie , w Polsce za podobną praktykę „inspekcja” kazałaby zamknąć gospodarstwo , a przynajmniej ukarałaby ? Dlaczego każecie myć zabójczymi chemikaliami pomieszczenia do produkcji jedzenia ? Wiecie , dlaczego … i powodem nie są 
„złe bakterie” . Posunięcia „służb sanitarnych” tego kraju wydają się najzjadliwszą i najagresywniejszą bakterią ? 
Nie zaprzeczę . 

Pan wirusolog ustawicznie , kpiąco-politowująco uśmiechnięty , nawet podczas wypowiedzi Matek , Którym umarły dzieci … nie przyzna , że praktyki naganne , nie przyzna , że jego stan wiedzy nijak nie pokrywa się z faktami …. Drugi , stary i … chciało by się powiedzieć , nie TAK głupi jednak , by gałąź , która funkcjonować w teatrzyku pozwoliła mu , podpiłowywać … mimo wszystko udało się: chucpą , arogancją , niedostrzeganiem informacji poza „jedynymi słusznymi posiadanymi” …:
W historii dziecka pogrążonego w śpiączce pan pediatra dostrzegł ” …szczepienie może wywoływać senność…”.
Współczuję bardzo Rodzicom zdanym na pediatrę nie odróżniającego śpiączki od senności , ale ten sam , bezczelny starzec wypowiada się

„MY LEKARZE , uważamy , że …. „!

Protestuję .

Nie uważam , by prawo nazywania się lekarzem miał ktoś , kto latami nie interesując się kompletnie skutkami tego , co czyni , mienił się lekarzem i obarczał takim obrazem wszystkich medyków .

W dyskursie z Panem Dr Czerniakiem , słusznie zwracającym uwagę ( o czym tu wielokroć , m.in. przy okazji krótkiej notki o cesarskim cięciu ) , by nie pozbawiać dziecka mazi płodowej po urodzeniu , a co nadal stanowi nagminną praktykę w szpitalach , zawzięty starzec rzucił :
„… tę maź płodową , którą pan uważa za bardzo ważny czynnik protekcyjny … ( Pan Dr Czerniak : OCHRONNY …. )  przyp. mój : brawo , Panie Doktorze , uczyć EKSPERTóW języka zrozumiałego ! ) ) z którą
nie polemizuję , bo jest to jakaś myśl …… „.

:))))))))))))))))))))))

„JAKAś MYśL” ???

To mówi pediatra z całożyciowym praktycznie doświadczeniem ? TAKIM ekspertom pozwalacie leczyć dzieci ? Przez całe życie nie zauważył roli płynu , jakim Natura otacza dziecko przychodzące na świat … ?

Nic dziwnego … Ten sam Pan Bystrzak uważa , że szczepionka pneumokokowa to „tylko cukier i białko” , w dalszej zaś rozmowie szczepionka staje się … CUKREM .
„Ten cukier , który został podany dziecku … ” :))))))))))

Ale … stop;) . Pan by się „BARDZO przejął” , gdyby trafiła mu się taka nieprzyjemna historia z pacjentem …
Nie wątpię , BARDZO .

Tak , jak … ( autorstwa j.w. ) „… są działy medycyny naturalnej czy homeopatia , która nie jest obarczona żadnymi działaniami ubocznymi , ale niewątpliwie nie ma żadnych danych , że działa …. ”  . Brawo ;))))))))

Cytować by …. ale po co ?
Zastanawia , jak długo pozwolono zajmować się ludzkim zdrowiem takim osobom w imię prawa i czego jeszcze trzeba , by wreszcie w społeczeństwie pojawił się w szerokiej skali naturalny odruch dbania o siebie i dzieci mądrze , potrzeba zdobywania i weryfikowania informacji na własną rękę , odwaga nabywania wiedzy i wiara w siły dane nam naturalnie .

Wraz z tym programem nastąpił pewien wyłom w systemowym betonie . Ale droga jeszcze daleka . A żeby nie było za cukierkowo … niestety , dopatrzyłam się ( co za nieufność;)))) przemycania treści jak najbardziej systemowych 🙂 , a to w … domaganiu się finansowania skutków działania szczepionek ( wiadomo , że negatywnych ) ze skarbu państwa …. jak i dofinansowywania „służby” zdrowia . 
Chwilę … niby lekarz nie może poświęcić więcej czasu ani zrozumieć pewnych procesów , bo dostał za mało kasy ?

Proszę mi wytłumaczyć , bo nadal nie rozumiem związku .

Czy … wg tej argumentacji … medycznie powinno się robić specjalizację nie tylko z np. neurologii , ale też OSOBNO z ROZUMIENIA powiązań między działaniem specyfików a stanem zdrowia ? I z czasu zależnego od pieniędzy ?  
Chyba faktycznie nie kumam …

… ale tak , jak zakumałam;) : dokładanie kasy do zgniłego , zrakowaciałego systemu oznacza jedynie zubożenie społeczeństwa , niepostrzeżone zwiększenie podatków , przerost i tak przerośniętej administracji i oczywiście nie poprawę zdrowia !

Dawanie kasy ludziom za to , że PRYWATNY  koncern sprzedał im za pośrednictwem przedstawicieli państwowego układu g …. ???

Dlaczego nie odpowiedzialność ( wiem , jest … u nas fikcyjna ) samego producenta i wreszcie , o co wołam od niepamięci , a co podkreślali Zwolennicy Wolności wyboru , zniesienie PRZYMUSU szczepień ?

Dlaczego nie od…. się państwa od obywateli w sprawach , w których go nie potrzebują i nie chcą ?

Nie uniknę wtrącenia polityki .
Jakkolwiek nie cofam zadowolenia z odsunięcia ( niestety , częściowego ) od żłobu POprzedniej ekipy i doszukanych plusów w zamianie miejsc , nie oszczędzę słowa obserwując rozwalanie jednego systemu koszmarnym konstruowaniem drugiego , jakże podobnego .  

Czyszczenie kieszeni Polaków w imię „wzajemnego zrozumienia” i „dobrych zmian” przebrało miarkę i wcale nie widać końca , a większość Ludu … NIC .
Mnożenie stołków ? „Nie ma sprawy” .
Nowe podatki i zadłużanie państwa ? „Nie ma sprawy”.
W edukacji chaos zamiast perspektyw ? „Nie ma sprawy”…

Zdając sobie sprawę z możliwej krytyki i nie upierając przy racji , pozwolę sobie domyślić ( kontynuując ) i sięgając do kolejnych argumentów – nachalnego reklamowania niezbędności matematyki w ilościach morderczych (plus na maturze ) i przerabiania mózgów o tendencjach humanistycznych na RZEKOMO „ścisłe”, sowicie przyprawione reklamami „rozwijających umysł gier”… etc.

Do tej pory nie zauważyłam , by Ktokolwiek owe fakty skojarzył – jeżeli , proszę powiadomić – może wspólnie da się odpór niszczeniu młodych i infekowaniu ich matematyczną KALKULACJą przede wszystkim .

Badania Peterson & Peterson , 1959 , Brown 1958 … Dostępne na m.in. w ww.study.com/brown-peterson-task…

Lata pięćdziesiąte więc , „co ma zamierzchłość do dziś…” . Ma . Ponieważ Petersonowie i Brown przeprowadzili wówczas badania inspirujące nadzorców niewolników , do czego nigdy się nie przyznają :
Uczestnikom polecano nauczyć się sylab na pamięć , ale w tym samym czasie lub krótko po rozdaniu zadań przerywano naukę , dyktując liczby oraz każąc wykonywać na nich matematyczne , proste działania . Następnie eksperymentalne „króliki” miały sobie przypomnieć zapamiętane grupy liter … Jednocześnie obserwowano grupę , której nie przerywano wkuwania liter liczbami …
I ta ostatnia grupa nie miała z pamięcią problemów .
Ważne : w gromadzie , której uwagę zaburzono matematyką , mózg litery usunął maksymalnie po … 18 sekundach .

Zamulenie głów kombinacjami liczbowymi oznacza nie tylko słabszą pamięć społeczeństwa , o co modlą się zapewne sterownicy systemu , ale też ograniczenie zdolności wymowy i komunikacji między ludźmi , w następstwie – kompletne zdanie na system , bo przecież człowiek nie ufający bliźnim , nie umiejący się z nimi skontaktować , nie pamiętający …. stanowi zabawkę w postaci czystej .

„Czekać na efekty” ? Czy efektem nie jest pogardzanie – bo uprzedmiotowianie jest pogardą – wszelką istotą żywą , będące jedną z podstaw medycyny zachodniej ?

Uwaga : nie neguję potrzeby nauczania matematyki w ogóle . Protestuję przeciwko PRZYMUSOWI wpychania jej do głów Ludziom NATURALNIE zainteresowanym …. człowieczeństwem , przyrodą – i jeżeli w przyrodzie również jest matematyka .

 

……………………………………….

Odnośnie różnych akcji medialnych … a matematyki;)
Kiedy zaczęłam pisać o drugim dnie działalności pewnej
„orkiestry” – bo zbieranie kasy w imię „biednych , chorych dzieci” na wzbogacenie przemysłu produkującego sprzęt medyczny nie kojarzy się z charytatywnością , kiedy przypomniałam o potrzebach Ludzi starych , chorujących w warunkach urągających wyobrażeniom o godności – biznesmen rozpoczął zbiórkę również „na seniorów”.

Kiedy skomentowałam „szlachetność” paczek rozdawanych przez wyjątkowo przedsiębiorczego księdza i opowiedziałam , jak wygląda prawdziwa pomoc – a nie jest nią jednorazowe podrzucenie makaronów i cukierków – tego roku pan ksiądz trąbi o „mądrym , bo długofalowym pomaganiu” ….

„Wzruszający” fragment akcji „mądrego pomagania” (radio)
brzmiał : ” ….. i ta matka otworzyła paczkę i woła do dzieci : „Mamy budyń , dzieci , mamy budyń …… ! ” . Pewnie usłyszę „Zimna xxxx….” , ale powiem :
Lepiej ( nie wiem , czy mądrze , przypuszczam , że lepiej ), wedle „zimnej xxxx….” , byłoby nauczyć tę rodzinkę robienia ZDROWEGO budyniu – z dostępnych na wsi , wyciągnięciem rączek do własnego ogródka ( w mieście – dostarczeniem z targu , od rolników wyrzucających
często niesprzedany towar ) , materiałów , a nie , pardon , rzucenie chemikaliów w proszku wielodzietnej rodzinie !  

Z jednej strony , lekko ironizując nad tą niewczesną
„dobrocią” , myślę , że fajnie , jak ktokolwiek poczuje się zaopiekowany i w taki sposób . Z drugiej … brak
akceptacji dla hipokryzji tego rodzaju akcji .
Kościół zawsze dorabiał się na biednych i zawsze w imię biednych . Zawsze też czynił harmider wokół swej
„dobroczynności” . Ale hasełko „koniec ery
dorobkiewiczów”;) budzi nadzieję … bo ja…ko jedna z Wielu – mam znów propozycję – co do której przeczytania w necie oczywiście nie przyzna się publicznie żaden
„dobroczyńca” i „pomysłodawca” …. Panie Ksiądz , proszę przypomnieć sobie po pierwsze , co ksiądz mawiał odnośnie dobrodziejstwa dorabiania się , po drugie – niech Pan Ksiądz zapoczątkuje koniec ery dorobkiewiczostwa od instytucji przez siebie reprezentowanej i odda Ludziom, co Kościół nagrabił – w miarę możliwości i wedle nauk Jezusa – bez fanfar .

Religia jest modnym substytutem wiary .
O. Wilde

Pomaganie …. znowu pod flagami i w pochodach z mediami , pod hasłami …. i to najsmutniejsze : że niewielu potrafi pomagać , żeby pomóc .
TYLKO po to , by pomóc .

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Prawo wyboru , wolność wyboru … konsekwencje. Oraz słowo o śpiączkach , mocy serc i … gronkowcu po raz kolejny .

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 14, 2016

„Wiedza ludzka zwiększa się z każdym  pogrzebem .”
( stare , autorstwo nie ustalone … może boskie ?… a ile możliwości interpretacji … )

…………………………..

Na „dzień dobry” : ponawianie prób straszenia „ptasią grypą” bardziej męczy niż wnerwia . Co budzi smutny uśmiech , to mądrość:)))) przekonujących o „zagrożeniu” i tak , Pan Krzysztof N. – DYREKTOR:))),
JakiegośTamSanitarnegoInspektoratu  oznajmiający w
„Agrobiznesie” z 8.11.2016 :
„…. dzikie ptaki przemieszczają się w sposób niekontrolowany … ( … ) Te wrony , te kawki ….. ” :))))))))

Wyraźnie podekscytowany własnym odkryciem niemożności SKONTROLOWANIA wolnych wszakże ptaków mówił …. mówił …. mówił ……
Potem zapewne wyda adekwatne do odkryć rozporządzenia,
za które zapłaciMY . Przypominam , że do tej pory nikt nie beknął za m.in. masakrę łabędzi w Toruniu podczas meNdialnej histerii pt. „Ptasia grypa wszędzie” . Może gdyby beknął , przemyślałby zanim otworzy gębę .

……………………………………………………………………………………….

Kto by zeźlił się za teksty dwa poprzednie ( jeden – rozumiem , ale DWA?? )… proszę nie zapominać – to ledwo część rzeczywistości , o czym pamiętam i ja , po drugie … nie może być zawsze miło , bo nie ma takiej opcji , a opisanie pewnych wydarzeń – przytoczenie faktów niecałkiem porażających urodą w kontekście kondycji ludzkiej , czasami przydaje się w nieoczekiwanym zakresie : prowadzi do pytań , wątpliwości , interakcji …. Dopóki umiemy rozmawiać o rzeczach najtrudniejszych , jest dobrze .

Niestety , ta umiejętność zanika ; zdominowana zawziętością , najmojszością racji , nieustępliwością … zachłannością …. W efekcie każdy wykrzyczy , co boli i wraca do siebie , nie konstruując niczego , a rujnując wiele .

W dodatku niesamowita wręcz w nadwiślańskim
zakąciu;) obupłciowa;) zdolność obrażania się – jak słusznie twierdzą Badacze naczelnych – niemęska . Gdybyż tylko;) połowa społeczności dąsała się – pół biedy , ale patrząc na codzienne relacje , choćby i uliczne , fochy cieszą się popularnością . Wystarczy , jeden drugiemu coś nie po myśli warknie – drugi na śmierć i życie zacina się , a czerwony , a ciśnienie w niebiosa pędzi … I potem „jak to się szybko stało … „. TO, czyli zawał . Faktem , ilość żeńskich hormonów w środowisku dawno przekroczyła wszelkie , adoptowane przez organizm męski normy i potężnie wpływa na zachowania mężczyzn , ale nade wszystko … wspólnie musimy próbować jakoś się porozumieć , inaczej skończymy marnie , czyli 
BEZ SENSU .   

Wracając ad rem …

Na dworcu w G. kłóciły się Panie .
Nie , bym podsłuchiwała;) , ale bez nastawiania uszu doszło …
O kolejnych propozycjach rządu sponsorowania CHORóB
( bo nie zdrowia ) , o motywacjach rządu i skutkach w społeczeństwie … Było ciekawie , ale ze względu na ilość słów … jakby to określono w Niemczech ? – o potwornej
„polucji akustycznej”;)) , nie do powtórzenia w całości , jednakże na tyle inspirujące , by troszeczkę podsumować
( a przy okazji zarobić następne baty:))) .

Bo …”rząd daje” . Nie obrażając Czytelników wiedzących doskonale i od zarania:) , że rząd niczego nie daje , bo bierze , a zawsze z naszych kieszeni , lekko polemizowałabym z Panią zachwyconą obietnicami 
„sypnięcia groszem” ( czy któryś z „dających” wie , ile naprawdę kosztuje opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem , JAK niepełnosprawnym … ? ) na …. wg obiecujących – zachętę do urodzenia dziecka z , m.in. poważnymi wadami ?
Politycy sięgają w bezwstydzie coraz głębiej – zażądają słonej zapłaty .

„Dali” 500+”? Za posłuszeństwo w najdrobniejszych zarządzeniach dotyczących dzieci , w tym szczepionek . KTO PŁACI , WYMAGA .

Ale Kobiety nie demonstrują w obronie swojej godności i od…..a ( odczepienia:)) łap państwa od sypialni , maszerują w imię aborcji … Kto ( R. Ardrey , dziennikarz – demagog. 
Na podstawie oględzin paru kości czaszki australopiteka wywiódł , iż pochodzimy od małp-killerów:)) powiedział , że nie jesteśmy z pewnością upadłymi aniołami , ale wspięliśmy się dość wysoko jako małpy , miałby słuszność … gdybyśmy rzeczywiście od nich pochodzili ( w co ośmielam się wątpić od czasu zapoznania z ową , iście karkołomną dla każdego uczciwego prymatologa , teorią , czyli od dziecka ) .
Nie człekokształtne więc ( chociaż oglądając posiedzenia sejmu ….. Szympansy zapewne stanowią bliską rodzinę większości mówców … bonobo – mniejszości:))) , a … jak bardzo ludzie ?  

Jakich istot trzeba , by powiedzieć  …
„Dostaniesz parę groszy jak urodzisz chore…” – i ona urodzi ?
Bo takie podejście wydaje się co najmniej zniewagą Adresatek i zdumiona obserwuję reakcje potencjalnie dopuszczających możliwość decydowania o narodzinach pod wpływem …. sugestii polityków . A w głowie niejednego ( niejednej ) lęgnie się niestety , o czym inni
„niejedni” ani wyobrazić by sobie nie umieli …

MeRdia zamulają Naród kłótniami o sprawach NAJNORMALNIEJSZYCH dla np. małp – makaków , bonobo – te bowiem mają W ZWYCZAJU opiekować się niepełnosprawnymi członkami stada – nie ważne , kalectwo nabyte czy wrodzone . Nawiasem , u nas latami kwestia Niepełnosprawnych ( zwanych umownie , nieraz pisałam o sprawnościach „Niepełnosprawnych” , jakich mogliby pozazdrościć „Pełnosprawni” ) była delikatnie mówiąc – lekko niedostrzeganą .
ALE – jeżeli pojawia się okazja zrobienia PR-u i zbicia kasy
( nieporównanie więcej od sum , jakie trafią do Właściwych , wyda się na sitwę obsługującą „program” ) – nie oszukujmy się , prawdziwa pomoc jest cicha i nie urągająca godności Drugiego – wówczas chucpiarze nie zawahają się wywlec na sztandary Chorych/Uważanych za Chorych . 

Kto oburzy się na powyższe … Proszę prześledzić najpierw , jaki udział w narodzinach dzieci z ciężkimi wadami ma oddziaływanie przemysłowych trucizn , stres matek wywołany niepewnością położenia , odżywianie toksycznymi odpadami , infekcje , efekty szczepionek … potem zastanowić , ile kosztowałoby odszkodowanie za ww. , porównać z „prezencikiem” rządu i …. jeżeli rząd tak łaskaw i tak bardzo dba o kobiety oraz dzieci …
DLACZEGO nie zacznie pracować nad jakością egzystencji obywateli we właściwym tego słowa znaczeniu ?
O dobre pożywienie , prawdziwą edukację , stabilną sytuację gospodarczą , w której pracę można sobie stworzyć samemu bez obciążania kosztami całej rodziny … 

Nie zadba o zdrowe podłoże . Nie zadba , bo z koszmaru żyje – gdyby wszystko było poukładane , prawo jasne , leki powszechnie dostępne , tanie i o działaniu 
naprawczym , nie – trującym , dary Ziemi z nieskażonych pól , godziwe warunki mieszkaniowe …. jak można byłoby wcisnąć ludowi wszelkie „niebezpieczeństwa” , przed którymi „ochroni” ich rząd , oczywiście za odpowiednią sumkę ?

Z ogromną przykrością tym razem zarejestrowałam wypowiedź Pani Mec. Wentlandt ( Sprawa dla Reportera ) , Kobiety mądrej i prawej :
„Nie narzekajmy tak na ten czy ów system , bo w każdym znajdą się dobrzy ludzie ….. „.
Pani Mecenas … Znając ogrom spraw Skrzywdzonych przez system ( też tworzą go ludzie ! ) , takie słowa ?
Mam nadzieję , po prostu wyrwało się … przejęzyczenie .
Fakt , iż wszędzie dobrzy znajdą się – sam w sobie cudowny , ale ileż czasu mogliby poświęcić Innym lub nawet sobie , gdyby nie musieli się zajmować absurdalnymi sytuacjami , spiętrzonymi w piekło właśnie przez system ? A ile zdrowia kosztuje ów właśnie system ?
Ile łez … kalectw …. niepotrzebnych i przedwczesnych śmierci ? …

Zgodzę się jednak : „nie narzekajmy”, zmieńmy go wreszcie ! Inaczej zyliony adwokatów będzie mogło się paść cudzą krzywdą zyliony lat , zyliony psychologów udawać , że leczą chorą psyche zbierając dla systemu najintymniejsze informacje o Ludziach , Którzy im zaufali , zyliony fundacji tłuc kasę na „zbiórkach na bidę i chorobę” a zyliony ofiar systemu nadal popełniać samobójstwa/morderstwa z poczucia znalezienia się w pułapce bez wyjścia .

A propos fundacji : żal , że z programu zniknął ( oby na chwilkę ) Pan Sklepowicz , Który odważył się powiedzieć coś o prawdziwej naturze większości ( niestety ) fundacji : „To nie są żadne fundacje , to firmy , one normalnie zarabiają…”

Przy okazji : jedną z niewielu uczciwych – autentycznych fundacji – ciągle jawi się założona przez Panią S. Szyłogalis , poświęcającej życie Zwierzętom bez reszty … i Pani Scarlett wyrazy szacunku niniejszym składam .

…………………………………….

O śpiączce słówko , gdyż Ludzie „śpiącymi” opiekujący się często w niemoc jakąś popadają , a wołania o organy w powrocie niepomocne .

Gdyby najważniejsze przekazać chcieć … niby wspominałam w tekstach o transplantacji , podkreślę –  cały czas potwierdza się owo :
Człowiek w śpiączce „słyszy” i czuje energię , myśli dążące ku Niemu , czasami … odbiera je z bardzo daleka .
I czasami pamięta po wybudzeniu .

Dobrze , kiedy ma wokół siebie kochających czy chociażby życzliwych … Kojarzy się historia , kiedy pani , stojąc
przy łóżku męża , rozważała przydatność jego organów do celów transplantacyjnych . Pan przeżył – acz nie bez komplikacji –  i wychodząc ze szpitala , udał się wprost do adwokata z zamiarem rozwodu . Pani się zdziwiła … zresztą już miała pewne plany … nowe plany , ale „żeby on pierwszy ?” „On pierwszy” . 
Bo „słysząc” w śpiączce , jak szybko i łatwo z niego rezygnuje , zrozumiał … sporo .

A żeby sprawiedliwie wobec Kobiet … Jakże późno zwykle opuszczają mężów – okrutników , jak głęboko
wdrukowaną w Nie świadomość ofiary … czy nie przypadkiem nieraz zachowaniem Ich matek ?

„Lalkę” przytoczę , ponieważ nic na aktualności obserwacje PanaPrusowe nie straciwszy …
Głupiutkie są te panny – zaczęła po chwili prezesowa . – Im się zdaje , jak złapie która bogatego męża a poza nim przystojnego kochanka , już wypełni sobie życie … Głupiutkie . Ani wiedzą , że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka . A jeżeli się taki trafi , na jej nieszczęście , co ona mu da ? Czy wdzięki , które sprzedała , czy serce zszargane z takimi oto Starskimi ? I pomyśleć , że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę , zanim pozna ludzi . Przedtem , choćby jej się trafił najszlachetniejszy , nie oceni go . Wybiera starego bogacza albo śmiałego hultaja , w ich towarzystwie zmarnuje życie , a dopiero kiedy chce się odrodzić … Zwykle za późno i na próżno …. ” P. Prezesowa Zasławska .

„Lalkę” zamordowano wciągnięciem na listę lektur , w dodatku dopiero w II klasie liceum zamiast … o wiele wcześniej , kiedy byłaby szansa , że młodzież „łyknie” . W dodatku cóż po „liście lektur” , jeżeli i tak dzieciaki korzystają z bryków ? …I cóż po czytaniu całości , jeżeli panie polonistki przeważnie zwrócą uwagę na „budowę zdań” , „wartość historyczną” , „styl Bolesława Prusa”….  a nie na mądrość życiową w niej zawartą … Dalej więc będą „lalki” i dalej „Starscy” i dalej łobuz przed Człowiekiem Przyzwoitym pierwszeństwo w oczach damskich zyska … Omawiając książkę z pewną 12-latką
usłyszałam : 
„Izabela podle oszukała Wokulskiego , ale nie powinna za niego wychodzić – wdzięczność to nie miłość , i tak by byli nieszczęśliwi ….” . 
I w tym wieku można wyciągać dojrzałe wnioski , i szczęśliwie są Matki , dzięki Którym także dziś Pani Prezesowa;) mogłaby powiedzieć „PRAWIE każda…. „. 
Tymczasem część Pań – ponoć dorosłych – zaskoczona , że małżeństwo „z rozsądku” nie wytrzymało próby czasu …
Z wdzięczności , to można zaoferować przyjaźń . Owszem , panowie często mają problem z akceptacją „tylko przyjaźni” , ale nieuczciwość oceny relacji nikomu nie wyjdzie na dobre .

„Człowiek Przyzwoity…. ” ?

Jeżeli  uczciwości uczuć nie nauczą się dzieciaki w domu … i nie w szkole – nic dziwnego , że związki rozpadać się będą coraz szybciej  .

Jeżeli rozmienianie się na drobne , udzielanie się – by nie określić inaczej – każdemu „ewentualnemu kandydatowi” – jest normą , normą stanie się też rozchwianie emocjonalne/zdrowotne/życiowe .

Prawdą , że życie chwilą i tę chwilę należałoby przeżyć jak najpiękniej …  Zachłanność i szybkość próbowania wszelkiego rodzaju „ciasteczek” , skupiając uwagę na popędzie paradoksalnie eliminuje możliwości dogłębniejszego poznawania różnorodnych obszarów tego świata , a kiedy nadchodzi refleksja … świadomość istnienia „czegoś poza” , świadomość wartości związku z drugą – kochaną osobą …. jednostka wypełniona jak lep na muchy pamięcią związków … nie jest w stanie ani uczucia docenić ani się w nim odnaleźć .

Nie musimy rozumieć uczuć . Nie wiem nawet , czy możliwym „rozumienie” miłości – ona wszak tłumaczy wszystko:) … Wiem , że uczciwość wobec własnego i cudzego serca jest fundamentem spokoju sumienia , duszy , jednym z najważniejszych czynników zachowania 
zdrowia i … częścią dobrego życia .

Mając nadzieję , iż choć trochę odpowiedziałam na pytania co do których nie wiem , dlaczego zostały skierowane tutaj , ale dziękuję . Wróćmy jeszcze do śpiączek , a raczej stanu po wybudzeniu , ponieważ większość Pacjentów hospitalizowanych walczy z rozmaitymi infekcjami -powtórnie o gronkowcach ( Zainteresowanym przypominam wcześniejsze wpisy „na temat” ) „i spółce” , medycyna szkolna wydaje się bowiem permanentnie głucha na publikacje informujące tak o zagrożeniach wynikających z praktyk szpitalnych , jak i remediach naturalnych .

Do arsenału środków wspomagających wydobycie się z najgorszych zakażeń nabytych w „oazach zdrowia”;) dołączmy Castanea sativa – kasztan jadalny ( nie do pomylenia z Aesculus hippocastanum – kasztanowcem zwyczajnym ), wspominany na „nhc” dawno , a skrótem jedynie , co niniejszym uzupełnić pragnę , gdyż …

… drzewko to od średniowiecza – wedle kronik , a zapewne wcześniej – do XIX w. jedno z głównych dostarczycieli żywności , dzisiaj powolutku propagowane , wciąż za mało , acz we Francji stołów nie opuściło 🙂 – czy mąka , czy cała ,
pyszna , pieczona zawartość łupinek:)

Ziarna mają właściwości odbudowujące , szczególnie pożyteczne w zimie – wzmacniają tkankę łączną , działają rozkurczająco przy damskich dolegliwościach okresowych , ogrzewają , wzmacniają , a co jakoś niespecjalnie reklamowane:) – pomagają eliminować skutki napromieniowania .

Ostatnio , na fali mody kuchennej kasztany przedostały się do mediów …. niestety , w ciemnościach utknęła ich być może ważniejsza od odżywczych nasion część :
liście .

Bild der Wissenschaft , 21.08.2015., PLOS ONE itp. podają dane potwierdzające możliwość zastosowania liści kasztana jadalnego w leczeniu zakażeń m.in. Staphylococcus aureus , mianowicie ustalono , iż uniemożliwiają bakteriom produkcję toksyn uszkadzających tkanki , szczególnie w przypadku MRSA , a nie czynią krzywdy naturalnie występującym w organizmie .

Idąc tropem badań Uni Emory/Atlanta dochodzimy do wyników wcześniejszych – biologów molekularnych , genetyków i in. twierdzących ( słusznie ) , iż jesteśmy w stanie zaprogramować nasze komórki na zdrowie i nie musimy poddawać się nawet najgorszym zakażeniom …

NIESTETY , liście Castanea sativa zostały ocenione negatywnie ( 1987 ) przez osławioną Komisję E .
Czyli … dotychczasowe zastosowanie liści drzewa znanego przez ludzkość od wieków , przydatnych m.in. w chorobach dróg oddechowych , problemach z opuchniętymi nogami , biegunkach nawet … okazało się nie do przyjęcia przez urzędy , które finansujemy ?

I nie można na opakowaniu liści napisać , jak pisano sto lat temu :
„2 łyżeczki liści zalać szklanką zimnej wody , zagotować , dziennie pić dwie filiżanki „…. ?

Za to można bezkarnie zarażać Ludzi szczepami antybiotykoopornych gronkowców ?

Biznes z polityką robią wszystko , by odciągać uwagę społeczeństwa od Najważniejszego – od machinacji sprowadzających nas do ostatniego , niewolniczego szczebla . Nadal od nas zależy , czy uznamy wspólnotę w dążeniu do zachowania godności suwerennego Człowieka , czy poddamy się szybciej niż jakiekolwiek dzikie zwierzę , skuszone kawałkiem ochłapu …. JESZCZE od nas zależy .

 

……………………….
P.S. Proszę się nie obrażać , że nie odpisuję Wszystkim -mam na myśli Tych , Którzy wiele odpowiedzi już otrzymali : wszak pragnę , żeby Człowiek z tego co widzi , korzystał , a mądrość swą ćwiczył i dalej poszukiwał na polach wszelakich , instynktowi ufając – ja za rękę prowadzić ani chcę ani mogę , a Potrzebujących pierwszej wskazówki chociażby … mnogość bezkresna . Pozdrawiam ciepło , serdecznie i … „…. A saint is someone who has achieved a remote human possibility. It’s impossible to say what that possibility is . I think it has something to do with the energy of love ….. „ś.p. Pan Leonard Cohen … i energii miłości Państwu życzę .

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Ani puch marny , ani wietrzna istota;) I o wątrobie ciąg nieskończony ..

Posted by natural health consulting w dniu Październik 27, 2016

Pod warunkiem , że pacjent nie jest martwy , zawsze można pogorszyć jego stan , jeżeli się wystarczająco postarać …
F. Vertosick , Pan Neurochirurg

…………………………………..

Kobiety …:) Najpierw , czego NIE napisałam , a
„przeczytały” niektóre Panie : nigdy i nigdzie nie oznajmiłam , jakoby
„wśród Polek dominowała zachłanność” – ponieważ tak nie jest i dopisywanie „czegoniema” … nieładnie .
Nawiasem mówiąc , najzachłanniejszymi napotkanymi egzmeplarzami płci własnej okazały się Afrykanki i .. Niemki:)) . A Polkom wytknęłam , gdyż obserwuję ciągoty , o jakich wcześniej myślałam , że występują u Nich bardzo rzadko . I ponieważ nie pasują : do słowiańskości , zwykłej Polkom serdeczności , otwartości … Może i dlatego , bo bardzo nie chcę , żeby się nasze Panie … zunifikowały ? Może na czas „wytknięte” , przyhamować pozwoli ?

Postawa „należy mi się ,  bom kobietą ” … przepraszam , do mnie nie przemawia . Jej przykład mieliśmy dziś w Poznaniu : matka z trojgiem dzieci władowała się samochodem pod tramwaj , bo „ona się śpieszy” . A że nie miała pierwszeństwa ? Przecież ONA MA ZAWSZE PIERWSZEńSTWO ! Ano nie zawsze . I nie zawsze na postawę „JA , JA , JA ! ” nadjedzie tylko tramwaj .
 

A .. „najpazerniejsza istota generalnie z obserwacji…” ? 
Ewangelicki pastor – Niemiec . Ex aequo – katolicki ksiądz – Niemiec . 
Więc jednak faceci;) … „Polaków przechwaliłam” ???
Jedna z Pań mężem Włochem pochwaliwszy się ( rok po ślubie :)))) napisała , jakoby po temu Włocha „wzięła”;)) , iże „Polacy kompletnie nie to jak pani pisze”, a „Włosi szarmanccy i czuli i …” Pani … Pani Małżonko Włocha – nie przeczę , mogła Pani trafić solidny włoski wyjątek:)), nawet dodam , że romantyczni a uparci w zabiegach po grób prawie … I O TO właśnie : Włosi to najbardziej zaborcze i zazdrosne , szowinistyczne samce na świecie : kobieta ma być ICH w całej , pardon , rozciągłości:))) , finito . A jak nie … może małżonek znajomych w policji ma , niech opowiedzą , ile jest  morderstw „nieposłusznych” kobiet we Włoszech . CICHYCH morderstw .
Spojrzała na innego ? Spóźniła się godzinę ? Wyszła nie wiadomo gdzie ? Chce pracować POZA domem ? Wygląda tak dobrze , że nie da się przejść z nią ulicą bez znoszenia setek samczych zerkań ? Niech siedzi w domu , a jak nie , kula w główkę i kobiety nie ma , bo „ona ma być JEGO jak rzecz” .
Polak ? Znam dość par , w których facet do rany przyłóż ,
pani za to wydaje się wiecznie badać , jak daleko – pardon – posunąć w działaniach dyktatorskich może się , de facto kastrując partnera stopniowo i skutecznie . Przeszkodą okiem pani może okazać się choćby „nie okazywanie uczuć przy ludziach”:))) Ale w domu okazuje ?
„No taaaak” .
A potem dziwi się ( pani ) , że „on taki nerwowy zrobił się jakiś , z domu ucieka , gadać nie chce , może kogoś ma …. ” . NIC DZIWNEGO , święty by nie wytrzymał .

„Czyją stronę trzymam ? ” – pytanie padło . Dobrych relacji . Wzajemnych , damsko-męskich . Stronę spokoju i zaufania , dbania o kogoś , kogo się ponoć kocha , rozumienia , że ten ktoś potrzebuje przestrzeni dla siebie ,
wyrażenia swojej indywidualności , akceptacji …. stronę odpowiedzialności za słowo , szczególnie to wyrażające uczucia … których w rzeczywistości żadnym językiem wyrazić się nie da , jak pozostawił ś.p. Pan Ksiądz Twardowski :

… dlaczego nie pisze się tak jak się kocha ,
nie pisze się tak jak się cierpi
nie pisze się tak jak się milczy
pisze się trochę tak jak nie jest …..

Te słowa wpadły w ręce w chwili poszukiwania … brokułów na targu ( ogródkowe zjadły sarny, na zdrowie 🙂 ). Pani od straganu książeczkę miała … niestety , jako przekładkę między skrzynkami …(” syn ze śmietnika o tam wyciągnął , bierz jak chcesz…” ) . To było najprawdziwsze pożywienie z całego rynku .

Odetchnęłyśmy od siebie wzajem , parę mruków;) poleciało , czas na …

Marsze czarne … a w nich „aborcja na żądanie” . I , nie odwołując czegokolwiek , co w temacie wypowiedzianym zostało , przekornie :
kto hasło wymyślił i dlaczego już w niedzielę 24.10 panie publicznie przed kamerami od niego odżegnywały się ?

Nie powiem , że myślenie – nie tylko na żądanie – takoż przydałoby się , nie powtórzę , że rząd łap do bielizny wkładać nie powinien , ale i maszerujących pochwalić 
trudno . Jedna z pań podpisujących się za „aborcją na żądanie” udzieliła mikrowywiadu tvn-owi:
„…. bo byłam z mężczyzną z którym miałam dziecko i on mnie bił i przez nie strasznie cierpiałam …… „.

Chwileczkę … Pani była z panem – ok . Ktoś zmuszał ?
Pani zaszła z panem . Ktoś ją do tego zmuszał ???
Pani cierpiała przez …. DZIECKO ? Bo wypowiedzi słuchałam dwa razy : „przez nie”.  Droga pani … sorry , nie „przez NIE”, ale przez Paniną głupotę – dziecko się na świat nie prosiło , powołała je PANI wraz z facetem , którego Pani nienawidzi !

Dyskutować o podobnych wypowiedziach maszerujących „myślimy , czujemy , decydujemy …” – z dwoma pierwszymi hasłami w kontekście „aborcja na żądanie” ) ośmieliłabym się dyskutować …. ) wiele by … ale po co . Jedno się politykom udało : babska rzeczpospolita podzieloną , jak na wojnie .

Póki , Drogie Panie , o wolność generalnie ubiegać się nie będziecie , póki najspokojniej podwyżki podatków ( szykują się ! ) , ubezpieczeń samochodowych , mnożenie administracyjnych stołków , umowy CETA-podobne itd. cierpliwie przemilkiwać będziecie – dotąd grupa cwaniaków zrobi z Wami , co zechce , wiedząc , że najbardziej zajmuje Was Wasza … pardon , fizjologia .

Tymczasem fizjologia jedynie częścią wymykającą się spod kontroli Jednostki i zajmowanie się nią wyłącznie pozwala przeforsować biznesowi wszystko , czego zajęte aborcją nie zauważycie .

O „CETA” powiedziane dawno i dosyć , żeby teraz jedynie patrzeć , w jakim stopniu Polacy wreszcie ruszą d… i wesprą Walonię ( w chwili , gdy piszę , za późno: sprzedali się … ) , a na podwórku własnym chociażby walnie:) skomentują ( demówką , czemu nie ? ) politykę dawania kasy ( z brukselskiej , czyli polskiej kieszeni ) kasy Rolnikom za … kupowanie „kwalifikowanych” nasion .
Wysiewanie własnego materiału nie jest wg polityki EU godnym nagrody , a wręcz potępienia . Nagradza się podporządkowywanie żądaniom koncernów . Sorry : hamulec w podpisaniu „CETY” nic Polsce nie da , jeżeli Rolnicy nadal będą sięgać po ZDRADZIECKą kasę nie zdając sobie prawdopodobnie sprawy , że za tę chciwość zapłacą jeszcze podczas żywota ….

………………..

Wprawdzie Montaigne utrzymywał , że „…. żadnemu lekarzowi nie sprawia przyjemności zdrowie pacjenta , nawet zdrowie jego przyjaciół .” , ale spróbujmy o tym zapomnieć;))) i skupmy się na … życiu , bo jego piękniejsze strony sprawiają niejeden cud i pozwalają doświadczyć radości – leku , w swej najwartościowszej postaci sporządzonego z najwspanialszego , nigdy nie uznanego przez evidence based medicine „materiału” – Czyjejś Obecności ….  

O BigPharmie , BigChemii – w sumie jedno , kryminał prząść by , ale tych stanowczo za wiele , a wszystkie podobne do siebie , życie zaś ciekawszym o milę , a że święto cmentarne blisko i zjazdy rodzinne i wspominania …
a czasami samotne-przez-świateł-zniczowych-snucia-się …
O złościach . O tym , czego za dużo , co egzystencję popsuć umie niemożliwie , a wątroba ( p.odcinki nt.) pierwsza „przetrawić” musi …

Nie proponuję szaleńczych maratonów w błocie i udawania , że sport załatwi problemy z gniewem .
Na pewno kontakt bosych stóp z ziemią pozwoli „spłukać” trochę ładunków , płacz ( w umiarze ) odciąży brzuch , 
uspokoi , na pewno też kontakt z kochającą i kochaną Osobą uzdrowi niejednego ….

Ale zostaje nam jeszcze coś bardzo ważnego : zdrowa baza , czyli m.in. silna wątroba .

Przyzwyczajonych do dygresji:) nie zdziwi wycieczka w stronę onkologii – czy na darmo , zaraz ocenicie …

15.01.2015 , Vol 566 Archives of Biochemistry and Biophysics : „Monoterpene (-)- citronellal effects on hepatocarcinoma cells ….. ” . Uni Ruhr /Bonn ( m.in.) 
wybadał:) , że receptory węchu mają istotne znaczenie przy terapii raka wątroby . Monoterpen citronellal okazał się świetnym do identyfikacji oraz leczenia zrakowaciałych komórek :
„… redukował proliferację komórek przy hepatocelularnej progresji” , na polski;) – zatrzymywał rozwój raka .
Dalej : „… receptor węchu OR1A2 w komórkach wątroby jest decydujący i odpowiedzialnym za reakcję komórek – jeżeli zabierzemy im możliwość tworzenia tych receptorów , nie reagują na terpeny …” . Dowód na znaczenie czynników węchu poza nosem ?

Hindusi nie potrzebowali dowodów , by leczyć – nie bojąc się tego terminu – zapachami najróżniejsze zaburzenia , ale
wg pozwoleństwa kapłanów medycyny szkolnej …
„badania budzą nadzieje rozwinięcia nowych leków dla tej terapii bez ciężkich skutków ubocznych” .
Dr Chen : „Cytryna jest idealna przy zmęczeniu , bólach głowy , depresji , bólach mięśni , zaburzeniach żołądka … „.

Przybierają na sile próby zawłaszczenia przez biznes uznanych i efektywnych metod leczenia , propagowanych do tej pory przez ludzi , dla których czyjeś zdrowie jest ważniejsze od finansów …

W którejś publikacji pani uprawiającej od lat niszczenie homeopatii – i wszelkich innych , nieznanych jej kompletnie , a skutecznych metod naturalnych – publikacji typu „dostrzegamy , że dalsze upieranie się jedynie przy sztucznych pigułach nie ma sensu , gdyż pacjenci się od nas odwracają i czas zarabiać też na tym , czego chcą , ale na naszych warunkach ” …. pani owa pragnie … „gdybyśmy przyznali , że umysł rzeczywiście ma wpływ na nasze zdrowie , to udałoby się nam się wyrwać go ze szponów pseudonauki ? ….” . Nie tylko umysł : wszelkie , wartościowe terapie , a „pseudonauką” … Tu zachwycająca logika pani Amerykanki mieniącej się z lubością NAUKOWCEM …  – „pseudonauką” nazywa obszary , które zachowały , kontynuowały i często wzbogaciły  
wszelkie najskuteczniejsze terapie … Jeżeli „pseudonauka” , to czego Pani tam szuka , Pani naukOWCO ?

Powtórzę do znudzenia: nie chodzi o nic innego , jak właśnie „wyrwać , opatentować , sprzedać drożej co się da , czego nie – ugłosić , że „niebezpieczne” i zabronić .  

Usidlenie nasion niestety ma z medycyną więcej wspólnego aniżeli Niektórzy chcą przypuszczać . Wszelkie , dobroczynne zioła są brane na warsztat i „ulepszane” , po czym wprowadzane w środowisko w celu wyparcia pierwotnych , LECZNICZYCH , DOSKONAŁYCH postaci .

Co się wyprawia ze „zwykłym” rumiankiem , szkoda gadać , tymczasem … dołożę Greków – ich rozprawy znajdziecie z kolei np. na
w ww.eurpub.oxforjournals.org/04.04.2015 – Rhiza , Linos , Petralias i in., „The effect of Greek herbal tea ….”.

Jako , że wiele o kobietach było , coś dla ( nie tylko kobiecej ) tarczycy :
rumianek bowiem w studiach greckich – to nie żart – zapobiega rakowi tarczycy . W badaniach , więc co drugi specjalista przyczepi się;) … Będzie miał rację , że się przyczepi , nie będzie miał , jeśli wpływ rumianku na dobrostan tarczycy zaneguje , gdyż to niewinne ziółko wspaniale kurczy tumory ( p. wpis o tumorach , guzach , nowotworach a postaciach cancer … ) :
w ww.cancernetwork.com/thyroid cancer/chamomille ….
Grecy wreszcie zauważyli , że 2-7 filiżanek naparu rumianku dziennie o 70% może zmniejszyć ryzyko raka tarczycy . Faktycznie , ilość diagnoz r.t. w Grecji to 1, 6 na
100.000 , w USA 13, 2 na 100.000 a w Europie 5, 2 .

Pomijając słoneczko , lazur wód … Greczynki piją rumianek na potęgę i to dało instytutom do myślenia , czego naszym klinikom również życzę …. 

a Wszystkim słoneczka jesiennego 🙂

P.S. Do medialnych wzruszeń;) dołączam …
„… Jak wynika z badań , wiedza konsumentów na temat szkodliwych tłuszczów trans jest coraz większa , (Bruksela ) postanowiła więc wprowadzić ograniczenia produkcji tych tłuszczów …. „( TVP Info ).
A … kolejne stosy papierów za naszą kasę tylko po to , żeby ograniczać USTAWOWO coś , co w ogóle nie powinno było się dostać na stół , żeby zasługa przypadła „unii” ??? I żeby producenci wymyślali , jak …ukryć zawartość „tłuszczów trans” w towarze zamiast pójść „z torbami” , bo Ludzie nie kupią ? Najweselsze: „… konsumenci wiedzą , więc ….. ” . Gdyby NIE wiedzieli ? …..

 

 

 

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Korzyść nie musi być biznesem .Oraz: w mętnej wodzie wyznań służb sanitarnych … Chlamydie.

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 23, 2016

Nie możemy klękać , nie możemy maszerować , nie możemy śpiewać (…) , wyjdźcie i powiedzcie nam , co możemy … Uczestnik manifestacji przeciwko państwowej przemocy , bezkarności służb , Charlotte , USA .

W Polsce możemy jeszcze klękać ( to na pewno:))) , maszerować , śpiewać … Jeszcze możemy …
Czy naprawdę chcemy etapu , w którym wyjdziemy z prośbą „powiedzcie nam , co możemy … ” ?  

Najbardziej przerażające słowa w jęz. angielskim brzmią : „Jestem z rządu i przybyłem tu , by wam pomóc „. Ronald Reagan

…………………………………………………………………………………………….

Panie Pielęgniarki nie mogą dogadać się z politekipą ?  Nihil novi . A że Pan Min. Radziwiłł nie może skomunikować się;) z Pielęgniarkami , też żadna nowina , choć nie czuję satysfakcji z „a nie mówiłam ?” 😉
A propos jednakże płac lekarzy , obstawiania przez nich ca. 4 funkcji ( szpital państwowy , klinika prywatna , uczelnia , gabinet prywatny …) , żałości , „nędzy” i „głodu”;))) oraz miliona pretensji do państwa i „gróźb” ucieczek za granicę … jedno pytanie : kto Wam opłacił studia medyczne w Polsce ? Nie państwo ?  Propozycja : zwróćcie najpierw państwu polskiemu kasę za studia , potem żądajcie albo droga wolna , pacjenci przeżyją i bez Was – na pewno zdrowiej .

… Nie przeżył Pan wywieziony jak worek ze szpitala w Radomiu , rękoma ochrony . Nie wiedzieli , co robią ?
Dla kogo gadki o „samowolnym zachowaniu ochroniarzy” ? Pan Bezdomny zmarł w opuszczonej budowli nieopodal szpitala ( ? umieralni ? ) .
Gdzieś zza grobu załkał duch lekarskiej etyki …..

Nasunęło się skojarzenie z Chinami .
Zachodni misjonarze przywlekają pierw swoją kulturę … swoje interesy … w logicznym następstwie „fundacje” – np. Rockefellera – tworzą sieć szpitali … pudełka Pandory rozsypują się po całej Azji , tradycyjna medycyna zostaje ośmieszona , upokorzona , okazuje się „zabobonem” …. Biznes Białego Człowieka monopolizuje słuszność informacji , naukę …. Biedni umierają cicho i nie umieją już sobie pomóc , bo wiedzę zepchnięto w podziemia … Szczęśliwie Chiny się do końca nie dały , ale ….

……………………………………………………… 

Pisząc o fuzji Monsan*o i Baye*a , wyjątkowo bałam się o jej skutki . Ale ROLNICY na całym świecie ( jakoś mało w Polsce ) , właściwie rozumiejący ekologię Zwolennicy wolnego odżywiania oraz co mądrzejsi , mniejsi Agrobiznesmeni wzniecili bunt :na razie udany , ostatni weekend Niemcy ( m.in. Berlin ) , Szwecja … protesty wypełniające miasta , Bruksela … Tak samo przeciwko TIPP-owi .
U nas … opór przed budową ferm :
Warmia/ Rybno , tuczarni ( cały kraj ) …. Ferma na 700 lub 900 hektarach brzmi poważnie , acz wiadomo , całej powierzchni:) nie zajmie …. „tylko skazi” . 
Przekornie tym razem spytam , czy Protestujący jedzą mięso i jaja ?
Jedzą . „Smrodu hodowli” nie chcą . Przemysłowe mięcho i jaja już tak . Drodzy Ludzie … o ile świetnie Was rozumiem w kwestii „niesąsiadowaniaztrupiarnią” , o tyle nie rozumiem protestu przeciwko jedynie lokalizacji , a nie rozumiem , bo …
I TAK ZJECIE TEN FETOR , tyle , że hodowany gdzie indziej . Może by … od rezygnacji z masowej hodowli zacząć ? Wydajecie się też nie dostrzegać tła aktywności inwestorów : „Chcą zarabiać i musicie ich rozumieć jako ludzie prowadzący własne firmy” ?
Dlaczego żadne z Was nie podniesie kwestii opłacalności tychże ferm ? Przecież , podobno są NIEopłacalne , bo za duża produkcja … Dlaczego nie zanegujecie przydatności inwestycji ? Wykorzystania środków unijnych , czyli państwowych , z WASZEJ kieszeni , do budowy czegoś , co za chwilę trzeba będzie zamknąć ? Walczycie z demonami kijkiem , a żeby je przegonić ( co najmniej ) , należy zamknąć im drogi , uniemożliwić byt w przestrzeni , odciąć od źródeł … Nie odegnacie demonów , żywiąc je i wymachując hasełkami .

Jak rzadko „uśmiałam się” też z manifestacji Sadowników blokujących drogi – czemu nie poszli pod sejm ? Na smutno , bo transparenty dowodziły kompletnego niezrozumienia problemu :  
„NIE dla niskich cen na owoce” . Ktoś ich poprze ? Kto nie chce niskich cen ? …. :)))))) Ale zdziwko , że ludzie wkurzeni , bo „chłopi drogi zajmują” .
Kto odpowiada za niskie ceny , jakie otrzymują za owoce ?
Bo w handlu ceny wcale niskie nie są .
Wydaje się , czy pośrednicy , urzędnicy , złe przepisy …. ?
Ale oni przeciwko „niskim cenom” ? No to jak tylko
„cenom” , to je zmażcie i sobie namalujcie wysokie – przepraszam za ironię , ale , Sadownicy , zachowujecie się jak przedszkolaki … Gorzej , bo wygląda na to , że chodzi Wam JEDYNIE o kasę .

Dzięki takiej postawie zaś Pan R. Fraley ( Monsan*o ) może na forum ONZ dowolnie chrzanić o potrzebie fuzji 
gwoli „wykarmienia ludności kuli ziemskiej” i „zapobieżenia zmianom klimatycznym” = odpowiadać za 80% ( początkowo , perspektywicznie za 100% ) dostaw żywności i troszczyć się o dostawy 3/4 z całości wyprodukowanych pestecydów .

Coś pozytywnego ? W DANII przybywa lokalnych gorzelni 😉
W Polsce …? Miało być pozytywnie:)

……………………………………………………………………………………… 

Wynurzają się … „naukowe”:))) potwierdzenia , że „drzewa też sypiają !”, że „czują !” , „komunikują się !”  ….
Cóż za nowina 😉
A kiedy , dawno o tym mówiłam ( a od lat tysięcy druidzi i Wszyscy , czujący Naturę ) , pewna pani biolog uważająca się za autorytet , poradziła , bym kupiła im pościel i bez mrugnięcia okiem poparła  wycinających „niepotrzebne ,
chore , stare i niebezpieczne” ….. w REZERWATACH .  

Jak tak dalej pójdzie , oficjalna , jedyna słuszna „nauka” przywłaszczy sobie prawo odkryć wszelkich ( co zresztą czyni od wieków ) i …. BYŁOBY ok , nie ważne , czyje , ważne , by k’dobremu , tyle , że „oficjalna” każe sobie za to sowicie zapłacić , następnie przejmie dane , zmanipuluje , zniszczy źródła pierwotne , wykreuje sztuczne , opatentuje i zacznie karać dostęp bezpośredni … jak wskazuje praktyka systemu od początków istnienia , mam więc podstawy przypomnieć , by komunikację z Naturą na WŁASNą rękę uprawiać , własne wnioski wyciągać , nie pozwolić biurokratyzować , ometkowywać , wyizolowywać , protestować przeciwko wchłanianiu EGZYSTENCJI przez „naukowego” ( zmonopolizowanego koncernowo )
molocha rządzonego najgorszą formą biznesu .

…. Powtórnie z przykrością odniosę się do działalności farbowanych „promotorów medycyny naturalnej” , de facto strażników swoich kont , a to w odniesieniu do podrzuconego ( dziękuję za wytłuszczenie bulwersujących kwestii , zgadzam się ! ) artykułu na temat dobroczynnych właściwości eukaliptusa ( opisanych tu również lata temu ) …. reklamówki , mającej na celu bowiem sprzedaż preparatów . I znów , nie byłoby w tym niestosowności , gdyby nie wstrętny , nachalny ton tekstu . Gdyby nie też straszenie zanieczyszczeniem powietrza w Polsce  w sposób sprawiający , że Ktoś czerpiący
informację jedynie z podobnych publikacji przerazi się wychodzenia na świeże powietrze … przynajmniej tam , gdzie ono świeże . Nie neguję skażenia w wielkich miastach czy specyficznie uwarunkowanych miejscowościach i regionach , jak np. Górny Sląsk … a że przy G. Sląsku – jak  to jest , że w pewnych miejscach normy benzenu przekraczają 4 000 % ( ! tak , tysiące ) , ale za nowotwory
i tak obarcza się tam najczęściej genetykę i wmawia szaleńczo drogie terapie eksperymentalne zamiast podnieść poważnie temat jakości powietrza , nie zwalając całego zła na domowe , opalane węglem piecyki ?

Przyglądając się paszkwilowi na powietrze polskie , agresywnemu przekazowi marketingowemu … nie wątpię , że wielu pobiegnie kupić PRODUKT – jeżeli zysk sprawi satysfakcję biznesowej spółce pismo/handlarze …. gratuluję uprawiania polityki „wszechogarniającej miłości” i „poprawy bytu ludzi”…. itp.
Mały wyjątek uczynię – odnośnie cen usilnie wpychanych specyfików : tuż za Odrą … w całej BRD można nabyć w marketach , drogeriach ( aptekach drożej , wiadomo:)) jak najbardziej do stosowania wewnętrznego kapsułki i olejki z eukaliptusa w cenie od , ca. JEDNEGO euro , 10 centów za opakowanie 60 kapsułek wystarczające na rok , dla
4-osobowej rodziny – bo przecież nie należy tego łykać ani inhalować codziennie . Niemcy dopuścili do obrotu coś gorszego od „cudu przedsiębiorczej koprodukcji „? Nie ? TANIEJ ? No dlaczego , dlaczego , nie chcą zarabiać ?

Chcą . ALE NIE PO TRUPACH RODAKóW .  

Notka zaś … że „na wsiach biedniejsi” , więc byle czym palą …”
Ależ tak , często byle czym , ale wieś wsi po pierwsze nierówna , po drugie to się zmienia , po trzecie … od przejrzystości powietrza mazursko-warmińskich czy pomorskich etc. lasów , stolicznym i zagramanicznym kupczykom WARA , bo one , choć coraz mniej ich – nad czym akurat handlarze nie ubolewają wcale , bo chodzi o mamonę , nie lasów ratowanie – wara , bo tutaj ludzie ciągle i powietrzem terapiować:) się umieją . Bo tutejsze sosny nadal fitoncydami przestrzeń wypełniają , dobrze tutejszym organizmom znanymi i DLATEGO RóWNIE SKUTECZNYMI w LECZENIU zaburzeń górnych dróg oddechowych , co daleki eukaliptus – jemu w niczym nie ubliżając . Bo żywicą sosnową od pradziada leczyło się , jak i naparem z igieł , syropem z pączków , pyłkiem sosnowym nawet ….

Jak przykro , że w pogoni za kasą własne gniazdo orzyguje się , zamiast o jego ratowanie starać , a to pod płaszczem troski . Jak przykro , że autorką kobieta …

Jak trudno , widząc na codzień kobiet zachłanność niepohamowaną , kobietom słowo przyjazne …
Faktycznie jedno przyznam … płci własnej i tak już bardziej narazić się nie mogę – pazerność ( nadal nadzieja , że niektórych jeno ) Polek , przerazić najzawziętszych biznesmenów z Azji może , o czym wspomnienie ze spotkania pewnego ….
Pan Chińczyk bowiem udział w spożywczym przedsięwzięciu na terenie Polski mniemał , ochoczo i uroczo , gdyż drobnych rolników wsparło by owo bardzo , a środowisko odżyłoby . 
Ale od pani Urzędowej decyzje zależne były . I tak pani kombinowała , coby i od rolników i od Chińczyka … i od dalszych zysków … I Pan Chińczyk nie wytrzymał , o wyciskaniu drobnych gospodarzy dowiedziawszy się …
Efekt ?
„- Jak u was kobieta taka zła kobieta to nie może być dobra kraj do uczciwa interes a ja cały czas spotykam taka okrutna kobieta …..”.

Może bym o tym nie …. „Nie każda ,  życie idzie dalej , trzeba nieść Pozytywne , może miała jakiś problem , może potrzebowała dla kogoś ….. „… Ale radio ESKA :
Pan Red. Pirowski do Pani Sprzątającej w korpobiurach dodzwonił się , a ta biedna ze zwichniętą nogą … I Pan Redaktor serdecznie pyta , czy coś można dla pań ciężko pracujących uczynić , żeby lżej odrobinę .
Pani nieśmiało … „żeby kubki po sobie myli , bo tego bardzo dużo … „. Zdrętwiałam : KUBKóW PO SOBIE NIE MYJą ? Czekają , aż ktoś za nich , niewolnice znaczy zrobią ??? W PRACY , w biurze ??? Wydawałoby się … jeżeli picie … to kubek – rzecz osobista ….odstawienie w uporządkowane już miejsce czyściutkiego , własnego , nie wadziłoby … ?  
Oburzyli się Państwo niepotrzebnie , szczyt za minutę: „… i żeby panie ( aż fale zniknęły , tak je zatkało ) nie robiły awantur , że kubek nie na swoim miejscu stoi , bo czasem jest tych kubków 50 i ja nie mogę zapamiętać , gdzie każdy stał , a jak kiedyś pomyliłam i nie stał tam gdzie stał , to ….. „.
I musiałam odetchnąć CUDOWNYM , leśnym , iglastym , warmińskim powietrzem . Pomogło .
Ale nie pomógł kolejny przyczynek do wiedzy , jak KOBIETY są w stanie traktować KOBIETY – w dobie rzekomo wysokiej kultury – bez eufemizmów: po CHAMSKU .

Słysząc od czasu do czasu o „kobiecie , która zrezygnowała z wielkich pieniędzy i kariery w korpo , bo zrozumiała , że nie służy dobrej sprawie i postanowiła odnaleźć siebie na prowincji „…. ( i sprzedać tekścik oraz pokoje do wynajęcia tudzież towar tamże powstały ) , zawsze czułam drugie dno i ono zawsze tam było : chęć ratowania własnej d…. przed zwolnieniem , chęć ratowania własnej d…. przed utratą zdrowia , chęć ratowania własnej d…. przed utonięciem w robocie …. wiecznie : chęć ratowania własnej d… i tylko to okazywało się „nagłym oświeceniem” .  

 Następnym razem , zanim przeczytacie tkliwe treści o „iluminacji” owocującej exilem pani z korpo , oczywiście w celu „siania dobra” i zachwycicie się jej towarem ,
przypomnijcie sobie o korporacyjnej RZECZYWISTOśCI i nie szukajcie „anielskich” przesłań : 
postarajcie się raczej wzbudzić w sobie podziw dla wiejskich , harujących kobiet , całe życie borykających się z brakiem finansów , wyśmiewaniem ich dzieci w miejskich szkołach , mężami pijakami , kościelną obłudą … ale podejmujących wysiłek mimo wszystko : piekących , gotujących , rzeźbiących – nie dla czystej radości zaspokajania ego , że potrafią nie tylko nie myć kubków w biurze a „talenta demonstrować” , ale dla …. przetrwania .
One są PRAWDZIWE .

A … żeby nie było , że „zawsze Polki” ( bo nie ) i żeby nie było , że Włoszki …  a nawet żydowskie Włoszki czy też włoskie żydówki;))) takie „boskie” … bo też nie …. wspomnienie Pani Rity Levi-Montalcini , wielbionej przez media , stawianej za wzór naukowca-kobiety … 
Pani Levi-Montalcini dręczyła m.in. myszy  i za to otrzymała medycznego Nobla pospołu z P. Cohenem , ale nie z tej przyczyny stała się BARDZIEJ sławna , a poprzez długowieczność , zmarła bowiem ( urodzona 22.kwietnia 1909 , iście BYCZE zdrowie ) mając 103 lata , upierając się , że „nie jest tylko ciałem , jest  umysłem” …. Istotnie , wydaje się miała rację , ponieważ trudno byłoby posądzać Ją o jakiekolwiek uczucia : forsując działanie „racjonalnego” umysłu , „racjonalnej” półkuli mózgowej …. za wszelką cenę pragnęła zdegradować rolę serca . Polska prasa wiele pisała o recepcie Pani Profesor na długowieczność:  
nie miała męża , jadła raz dziennie , nigdy nie chorowała … ale ani mruknie o romansach , o słynnym egoizmie ( jakże sprzecznym ze zdaniem uwiecznionym w cytatach
” przestać myśleć o sobie” …) , o podżeraniu więcej niż raz dziennie ( liczą na to , że świadkowie wymarli i nie zostawili notatek czy zwyczajowe lizanie zagranicznych 
plecków ? ) , o emocjonalnym chłodzie …. Jakże inną Madame Jeanne Calment , 122 lata : jeden mąż … zmarło się biedakowi po spożyciu ciasta z nieświeżymi wisienkami ponoć:))))) , przyrządzonego przez ciocię Calment ….czy na pewno i kto podawał ?;))) , wino , dobre jedzenie , tytoń do 117 roku  … tutaj muszę szepnąć „nie, nie papierosy , nie macie przedwojennego organizmu Madame Calment ani przedwojennych fajek…” , optymizm , wygodnictwo …i wielka pazerność , gdyż kasę myślącego , że jest przebiegły:))))) , adwokata Raffrey’a , spłacała jeszcze wdowa po nim .
Włoszka czy Francuzka , żyły korzystając z uciech , a posiadały niesamowitą energię … Abstrahując od wszystkiego , co napisałam o statystyce:)))) , statystycznie kobiety „wiadomo , żyją dłużej” , coraz dłużej w przeciwieństwie do mężczyzn . Uznany za jednego z najdłużej żyjących Japończyk Izumi ( nie inaczej , Orient górą ) i tak nie dorównał paniom …
Może kiedyś , jakiś naukowiec , „odkryje” wreszcie , że kobiety , pobierając energię mężczyzn , doładowują i tak solidne zwykle akumulatory , wygrywając życie .
Może nawet otrzyma za to Nobla:)))) … Mrzonki , żadna baba nie pozwoli , by coś tak obrazoburczego
opublikować:))))) … ale tak hipotetycznie:) …. Gdyby wreszcie dojrzeć pewne prawidłowości Natury , gdyby zrozumieć , skąd biorą się pewne zachowania mężczyzn i motywacje niektórych:))) kobiet …
Gdyby tak zrozumieć , skąd bierze się siła kobiet … może , znając swój potencjał , kobiety nie walczyłyby o zdominowanie mężczyzn , a ci nie reagowaliby agresywnie lub – przeciwnie – słabli i uciekali w samobójstwa lub bycie podnóżkiem , ale wiedzieliby , jak szanować i gospodarować tym , co otrzymali w Naturze ..?

Nie obrażajcie się , Drogie Panie , Których przytyki nie dotyczą – pocieszę;) – naprawdę mogłam gorzej:) , np., jak Pani Angielka o … rodaczkach :
Ona nie jest trupem , proszę pana , jest Angielką” 
🙂
lub … „Byłem uprzedzony wobec Brytyjczyków , aż odkryłem , że połowa z nich to kobiety” :)))))))))

Jednak straszne ? Coż … nie straszniejsze od tego , czym człowiek … w tym KOBIETA być potrafi . Nie na darmo mądrzy ludzie mówili ( a fizycy przywłaszczyli ):
„Najlepszym dowodem na to , że we Wszechświecie istnieją inteligentniejsze , lepsze , mądrzejsze od nas istoty jest , że nie próbują się z nami porozumieć” 🙂

 ………………………………………………….

Na ulicach tłumy w obronie aborcji  …
Dziękuję za pytania , wypowiadałam się razy x : przy całej niedoskonałości ludzkich oglądów i norm ( ? ) – jakkolwiek je zwał , etycznych , przy całym rozbuchaniu popędów – niech się rząd od życia intymnego od…….. .
Zamiast zabraniać i pozwalać , zamiast wpychać się w PRYWATNE życie obywateli , niech zadba o kulturę , 
rozwój mentalny – żeby kobiety WIEDZIAŁY , co oznacza zbyt wczesna ciąża lub w ogóle ciąża ( tak , ironia ! ) , bo mimo rzek teorii i wieków praktyki , wydaje się , że podejście do 
powoływania życia nadal stanowi białą plamę w mentalności mnóstwa kobiet i mężczyzn .
Bo bezmyślność w podejmowaniu decyzji , brak serca do nowego życia mimo rzekomego serca do partnera/partnerki – a rzekomego , bo miłość jest całością i akceptuje się jej owoce , chyba , że … miłością nie jest … 
 ( proszę koniecznie obejrzeć ostatnią „Sprawę dla reportera” i posłuchać głosu rozsądku P. Sklepowicza …: „SAMA JEST PANI SOBIE WINNA” . )

Na trybunach awantura :
( jakaś Pani Posłanka „Nowoczesnej” – partia „fachowców ekonomistów”… „fachowców od gospodarki” …   „nie umiejących” wpisać kasy na właściwe konto …. Fachowcy niewątpliwie , ale wolę nie przypuszczać , w czym ) przemawiała :”…. Aborcja jest absolutnie dla każdej kobiety czymś ostatecznym… ( … ) NIC nie jest czarno-białe , nic nie jest czarno-białe …. ” 🙂 Brawo konsekwencji poglądów , Pani Poseł !…

Pani Od „Wnioskodawców” następna : musi przeczytać z kartki króciutką odpowiedź na DWA króciutkie pytania , a i to powtarza , myli się …  Zaaprobujecie 3 lata więzienia dla usuwających ciążę kobiet ? Czy tak ma wyglądać radość macierzyństwa ? Pod strachem ? „Ulepszone procedury adopcyjne dzieci z gwałtów” ??? Czy aby na pewno wiecie , co robicie ? …..  

Czy , krzycząc „w obronie nienarodzonych”/”rodzących” , słyszycie jeszcze , jak telewizja i „eksperci” wciskają Waszym dzieciom „MISIOTABLETKI” ?! Kto podsunął koncernom tę szatańską formę przemycenia chemii w małe ciałka … śpi , nie niepokojony .

A polski dzień jak codzień:   

„Skandal , dziecko w ciąży … ” ! 12-latka w roli matki … Oskarżony 29-latek . Gdzie byli rodzice … obojga ?

Pewnie usłyszę: staroświeckie trucie , ale pozwolę sobie opowiedzieć o pewnych aspektach życia kobiet w Oriencie – ( nie zapominając o stronach ciemniejszych ).
Nowych Czytelników , nim rzucą gromy , uprzedzam , iż nigdy nie przeczyłam istnieniu złych praktyk czy też negatywnych interpretacji medycyny Azji .

Zacznijmy od tao … tcm , Ayurvedy – ich wspólności .

Tamże bowiem wiadomo , że serce – siedzibą ducha .
że , co wreszcie zaakceptował Zachód , że organizm – a serce wybitnie – układem elektromagnetycznym ( p. cykl
„Kardiologia naturalnie” ) , że rezonansowym …. Współdrga więc z innymi , a jeżeli współgranie harmonijne – serce oazą przepływu energii – energii źródła życia , która leczy .

Siła ciała – więc i serca – zależy m.in. od zdolności odbioru informacji z otoczenia . Ciała rezonują . Popularne zachodnie spostrzeżenia;) , że w złym środowisku człowiek się zepsuje , w dobrym naprawi … wynikają z obserwacji , Chiny wiedzą o tym z naturalnych przekazów i nie potrzebują dodatkowych badań naukowych . Tamże naturalnym , że mężczyzna , w zbliżeniu ( akcie )  jest stroną dającą ( energię życia ) , a tym samym pozbywającą się jej na rzecz kobiety – dlatego  praktyki – Zachód nazywa je medycznymi , bo nazywać lubi:))) – polegające na kierowaniu energii – więc i esencji – w organizm męski , bez utraty jakości współżycia , stosowane przynajmniej co jakiś czas . 
W ten sposób zachowana energia sprawia , że mężczyzna żyje lepiej i dłużej , kobieta może czerpać też energię w innych formach , z innych źródeł – obojgu nie ubędzie znacznie witalności ( kobieta obdarowuje energią dziecko – p. wpisy o TCM , w momencie poczęcia otrzymujemy dwa rodzaje energii przedurodzeniowej : Yuan Chi – nie dziedziczona i nie do „uzupełnienia” energia Makrokosmosu ( „wcześniejszego Nieba” ) , chrześcijanie mogą mówić o „iskrze bożej” , druga – Jing , od rodziców – z tym , że podstawowa w niej – od matki , wtórna od ojca ) .

Tej , naturalnej drogi postępowania nie muszą uczyć się w szkołach , jest obecna w domach , normalna .
Tak normalna , jak pogląd , że męskie serce odniesie korzyść z regularnego ( mąż/żona ) obcowania z sercem kobiety nie zaangaażowanej uprzednio uczuciowo czy fizycznie , ponieważ brzmienie jej serca – niezakłócone wcześniejszymi dostrojeniami – wzmocni „melodię” jego serca , w innym przypadku nastąpi kakofonia;) , czyli zaburzenie rytmu , a że facet energię życia daje , kobieta od niego bierze , płeć męska , w efekcie częstego obcowania z totalnie ( do czego sami się przyczyniają ) rozstrojonymi narządami kobiecymi , słabnie i dlatego na oddziałach kardiologicznych mamy coraz więcej młodych samców;) .
Kobiety nauczyły się brać bez opamiętania  … czasami wręcz wampirycznie i to chyba znak klęski
kobiecości : pochłanianie bez wizji konsekwencji .

Jakkolwiek wyśmiewano by stare „przesądy” , że pierwszą radość zbliżenia kobieta powinna przeżyć z kimś , kogo kocha ( te faktycznie stare , zanim Zachód i niektóre kręgi Wschodu ustaliły , że pierwszy raz musi przeżyć z kimś , kto zapewni jej i rodzinie społeczną pozycję ) , miały one sens duchowy … wychodziło na zdrowie .

Od dawna już jednak i samce;) i samice;) – gdyż powszechne spłycenie poszukiwań przyjemności sprawia , że tak właśnie pisać można – nie umieją czekać ani na uczucie , ani – kiedy się pojawi , na jego dojrzenie . Uczucie polegające wyłącznie na szybkich emocjach , błyskawicznie skonsumowane , nie przynosi korzyści ( poza doraźnymi ) żadnej ze stron , nie mówiąc o krzywdzie ewentualnych dzieci . 
Uczucie spokojnie rozkwitające , sublimujące z czasem , pozwala nie tylko sprawdzić jego głębię , ale , umocnione siłą dystansu , czyni związek silnym , dającym obojgu energię .  
   

Słyszę śmiechy i pytania … ” Czy warto , przecież tyle ciasteczek do schrupania”:)))) ….. Na to Każdy i Każda muszą sobie odpowiedzieć same/i …. A „polując” na związki , proszę też pamiętać o godnym ich kończeniu , w miarę możliwości bez krzywd , ran , proszę pamiętać o umiejętności powiedzenia sobie wzajem SPOKOJNIE i UCZCIWIE wszystkiego , co przyczyną … Wtedy istnieje szansa , że kolejna relacja , pozbawiona ciężaru cierpienia , będzie mogła rozkwitnąć . Prawdą , że nie buduje się szczęścia na nieszczęściu .

Tyle prehistorycznej gadki:) , czas na konkret , czyli potwora bynajmniej nie z Loch Ness:) ….

Społecznością wstrząsnęły wieści o Chlamydiach w Odrze . Ten sam Pan Profesor , Któren dowodził w licznych pracach niebezpieczeństw rzeczonej , aktualnie temat łagodzi …. ? Niby zakażenie ino „drogą kropelkową więc mało prawdopodobne” ( ! )  i że nie od samej kąpieli czy pływania czy…;)…- wg TVP Info – a jak ktoś wody się napije i sąsiada okicha;) ? Pomijając , iż wielu poprzestanie na definicji „zakażenia kropelkowego” w wydaniu „pana dra z tv” … prosto z mostu : Niemcy określają naturę zakażenia chlamydiami weneryczną i tyle . 
Jaśniej : sypiając z zakażonym/zakażoną , niuchajcie współniedolę .  

Chlamydie – tworki:) między wirusami a bakteriami : niedawno przyporządkowane wirusom …stop:) , „nauka się namyśliła” i wrzuciła je w bakterie – „intercelularnie żyjące bakterie” .
Najłatwiej ? Pasożyty energetyczne , nawet naukowo:) , gdyż nie syntetytują własnego ATP – kradną je z zaatakowanych komórek , niszczą mitochondria ….

Pasożyty energetyczne … signum temporis , tu mały;) wtręt – Warszawa rozbrzmiała demonstracją przeciwko budowie potężnej linii przesyłowej wzdłuż osiedli . Od półtora roku nikt nie chce wysłuchać Ludzi obawiających się słusznie o życie . Są obszary odpowiedniejsze , ale po co , „ludzie to tylko ludzie” ….
Mural – gdzieś w stolicy : z „Polska dla Polaków” ktoś zrobił „Polska dla robaków” …. I tak sobie myślę , że ten Ktoś miał rację … Zachowując się jak robaczki , pozwalając się gnieść silniejszym , chowając pod ziemię , wijąc się w błaganiach …. możemy skończyć jak robaki . Dlatego , mili Ludzie , nie pozwólcie , by biznes posiał śmierć nad Waszymi głowami – pokażcie , że NIE jesteście robakami …. 
O chlamydiach być miało ?:) ….

Zaiste , niemała rodzinka , a płodna nadzwyczajnie , o przyczynianie się do chorób o przebiegu „niejasnym”
( jakby nie starczyło  „utajnionym”:)))) podejrzaną słusznie : a to jaglicę , zapalenia cewki moczowej , szyjki macicy , płuc (t. pneumoniae , nawet u niemowląt ), stawów , MS , Morbus Crohn , nawracające zapalenia prostaty , ziarniniaki weneryczne … i gdyby listę uzupełnić , o porządną rozpier….ę w całym organizmie .

Cóż … ostatnio stwierdzana szczególnie często u mężczyzn poniżej 35 roku życia . Jak ją nabyli , niech pozostanie przedmiotem dociekań … naukowców;) Nie oszczędzę uwagi , iż Chlamydia trachomatis – niewątpliwie od człowieka – została zidentyfikowana w nasieniu buhajów …

Ciekawostka : u kobiet zakażenie chlamydią przebiega przeważnie bezobjawowo , co nie przeszkadza w zakażaniu partnerów .

Medycyna szkolna toto leczy ? A jasne , twierdzi , że leczy . ANTYBIOTYKAMI 😉 .

„…. niedługo więcej będzie umierało na infekcje antybiotykoopornymi bakteriami aniżeli na cokolwiek innego (… ) , mogą ginąć miliony (…),
ludzie przyjmują za dużo antybiotyków , a jeszcze karmią nimi zwierzęta … ”
Pan K.Fukuda na forum ONZ … aż dziwne , że nikt mu nie przerwał .

„Leczy” więc … I „leczą” uważający się za fachowców przedstawiciele najrozmaitszych gałęzi przemysłu medycznego;) , w tym „naturalnej” – tu akurat cudzysłów usprawiedliwiony , gdyż …

Kto , łaskawie , promując swe usługi sądzi , że podałby jeden antybiotyk miast kilku i dodałby swe praktyki – jakkolwiek pożyteczne , o częstotliwościach bowiem organizmów żywych godzinami by rozprawiać ….  – niechże puknie się nieco i , przyglądając WŁASNEJ pracy , zauważy , jak antybiotyki na system immunologiczny wpływają – na częstotliwości również …. i jaki sens w podawaniu jakiegokolwiek przy chęci usunięcia potencjału chorobotwórczego agresorów;) i wsparciu organizmu zarazem …. To … antybiotyk i biorezonansik raz , potem … jeszcze biorezonansik … i jeszcze … i jeszcze ? ….

Jakkolwiek „się zdarza” , nie jestem fanką-specjalistką tropienia nieścisłości:) i sama je czasem … lubię .
Niektóre dają bowiem asumpt do nawiązywania relacji , niektóre – okazję do wyłapania dużo poważniejszych błędów , niektóre – bywają niespodzianką pozwalającą odkryć Ważniejsze … Smutno tylko , kiedy te podszyte biznesowo znajdują się w postawie Ludzi całkiem
sensownie próbujących naprawiać czyjeś zdrowie .

Wróćmy do antybiotyków … „Leczy się” pono chlamydie , całą grupą „anty”? Tyle , że … niektóre są całkowicie wobec chlamydii nieskuteczne , te bowiem można „dorwać” jedynie w 3 fazach żywota – o elementarnych ciałkach EB
( nie mylić z piwem:)) – wystarczająco ciężkich do eliminacji – i opornych ciałkach siateczkowatych ( RB )  … 
można sobie poczytać w literaturze np. Pana Prof. Deptuły , ale podejrzewam , iż nie znajdą Państwo ówdzie metod naturalnego traktowania żyjątek tak , by się ich  pozbyć , a ciałko ( swoje )uratować .

Terapia z Przyrody:) polega na aktywizacji w ciele naturalnych komórek – kilerów i uniemożliwieniu namnażania się chlamydii – odebraniu jej zawłaszczonego terenu , przywróceniu go równowadze , wyeliminowaniu nieproszonych gości w możliwie największym stopniu oraz … niezapraszaniu ich ponownie – niedopuszczaniu do reinfekcji = poświęcenie organizmowi chlamydiowo ukierunkowanej atencji ok. miesiąca przy poniższym wyborze .

Przyroda ma w ofercie:) …m.in.:

– propolis doustnie ,

– żurawina

– czystek ( cistus incanus )

– kąpiele i nasiadówki w rumianku , krwawniku , okłady z b.ciepłej soli na okolice brzucha , kąpiele z dodatkiem olejku herbacianego , olejku oregano ( opisywałam stosowanie ) ,

– napar z nasturcji ( niewskazana dla małych dzieci , PRZEdawkowanie nasturcji z kolei u dorosłych może się skończyć białkomoczem , zalecana większa ostrożność .
Nie stosować m.in. przy chorobach nerek , wrzodach żołądka , zaburzeniach jelitowych …
Tropaeolum maius znajduje zastosowanie np. przy zapaleniu miedniczek nerkowych , gruczołu krokowego , zaburzeniach trawienia , dermatozach  … )

– kurkuma ,

– napar z krwawnika,

– napar z nawłoci ,

– świeży czosnek niedźwiedzi ,

– Niemcy , ratując się po „leczeniu” antybiotykami , stosują również colostrum ( bydlęca siara ) , ale może lepiej bez colostrum i bez antybiotyków … ?

Do tego niezbędna higiena i uważne podejmowanie decyzji związanych z parnerstwem .

Uwaga: standardowo proszę się doinformowywać , dopytywać fachowców , konsultować , a przede wszystkim czytać na własną odpowiedzialność , powyższe „nie zastępuje niczego” :), p. „about”. Odnośnie Ciężarnych , Staruszków ( od lat stu :)) , dzieci zalecana wyjątkowa ostrożność , adekwatna opieka ekspertów …. i DOBRZE O TYM WIECIE . 

…………

Nie dziękujcie . Moją korzyścią będzie jak zwykle wspólna radość z Czyjegoś powrotu do zdrowia .

A jeśli Babeczki:) wciąż fukają , niech się napiją delikatnej kocimiętki:) – goryczka dobrze zrobi , a ewentualne wzburzenie rozpręży . Nie wiem , jak Wasze koty – znane mi są na Nepetę totalnie obojętne , za to wielbią walerianę:) …

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Prosta gadka , nieprosty odbiór;) . I Mitragyna speciosa .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 12, 2016

Są dwa sposoby , żeby się nabrać : uwierzyć w coś , co nie jest prawdą – to jeden . Drugi – nie wierzyć w coś , co prawdą jest . S. Kierkegaard

………………………………

 

Dziękuję za pytania odnośnie ostatniego wpisu … bynajmniej nie o tężcu , nie … o KOBIETY . „Czy mnie jakaś skrzywdziła” , „czy się naraziła” , „czy….. „. I wyrazy współczucia – jest nadzieja 🙂 – jak najbardziej od Kobiet .

Otóż nie , Drogie Panie , jakkolwiek wątpliwe , czy mam prawo rzec , iż ostatnio nie próbowała zamachować;) się na mnie żadna istota płcimniepodobnej;) , ponieważ każda krzywda dokonana przez kobietę – kobiecie w jakiś sposób dotyka i mnie . I stąd to , z obserwacji , często bardzo bliskich , również z opowieści kobiet chorych – ciężko , a wpędzonych w zaburzenia właśnie rękoma innych kobiet – stąd poprzedni tekst !

Stąd też , że nie umiem „miło milczeć” , zadowalając się życzliwością wobec mnie , kiedy nie widzę tej życzliwości wobec Innych . Więcej – ja jej nie chcę od tych samych osób , które gardzą Innymi , które próbują w jakikolwiek sposób naruszyć ich godność . Nie chcę , bo , m.in. uważam , że , jakkolwiek trudno z miłością podchodzić do „koleżanki-wrednej-suki”, nie należy pogłębiać chorej sytuacji i odnosić się do owej z nienawiścią , jak też utwierdzać jej ( tzw. koleżanek ) w mniemaniu , że wszystko w porządku , kiedy krzywdzi się jedne a podlizuje drugim – tak się NIE robi … raczej , niestety , robi , tyle , że nie powinno .
I to chciałam przekazać …. oczywiście Niektórym:) … 
A że historii koszmarnych z udziałem bezwzględnych , taranujących wszystko i wszystkich po drodze , bab właśnie , uzbierało się … chwila zgorzknieć musiała . I chociaż przykro , że goryczy tej dla siebie zatrzymać nie umiałam … nie mogłam też ukrywać , co myślę o kobietach wykorzystujących historię lat upokorzeń , jak i teoretyczną naszą „słabość” ( jest ktoś jeszcze , kto wierzy w „słabą” płeć ? ) , do wykańczania … innych kobiet , a przy okazji i prowokowania męskiego świata do podtrzymywania opinii w stylu nibyamanta polskiego kina : „BO TO ZŁA KOBIETA BYŁA ….”;)

Jeśli ta szczera brutalność oburzyła …. bardzo dobrze ! 
Z pewnością nie oburzyła Kobiet będących Kobietami w najlepszym sensie tego miana …

…………………………………………………………………..

Nie oburzy też Lekarzy rozumiejących konieczność wydostania się z zabetonowanych przegródek krytyczny osłuch;) Pana Prof. Bieleckiego z ostatniej „Sprawy dla reportera” , kiedy to z zaciętością godną lepszej sprawy oporował wobec terapii Pana Dra Burzyńskiego … I jeżeli Pan Dr Burzyński robi biznes , a robi , syntetyzując coś powszechnie dostępnego ( opisywałam ), chwała Mu , że nie zaprzestał leczenia wbrew jawnej nienawiści środowiska medycyny szkolnej i wielokrotnych prób wyeliminowania Go … z rynku . 
Proszę popatrzeć , jakie dziwne;) , że „Pan Dr Burzyński się śmieje” …;))) No „dlaczego On się śmieje” ? Sami poważni specjaliści mówią , że Jego lek nie jest potwierdzony naukowo:)))) , a On się śmieje ! :))) Ma rację . 

Mało kto się jakoś dziwił , kiedy śmiali się z homeopatii , z wszelkich terapii naturalnych „eksperci” – podpory największych , zachodnich szpitali … te same podpory , które potem wpuściły wiele „nieuznawanych naukowo” , a wyśmiewanych chóralnie metod , do swoich placówek …
Zrozumieli ?
Owszem , ale nie wartość leczenia naturą , a fakt ubywania pacjentów zrażonych chemią , naświetlaniami i niepotrzebnym wycinankami ciała – zrozumieli , że ucieka im kasa . Dlatego , mimo wpuszczenia bezpiecznych przedstawicieli medycyny NORMALNEJ , bo z Natury – takich , którzy na pewno nie będą opowiadać o szkodach wyrządzonych alopatią – dalej sprzedają toksyczne śmieci za niebotyczne ceny …. I w dalszym ciągu ja z kolei nie zrozumiem zbierania kosmicznych sum  mogących zasponsorować wykarmienie całej wsi lub wykształcenie paru wiosek ( wykształcić , nie oznacza – posłać do systemowych szkół ! ) , na „sumę dającą szansę na wyleczenie terapią eksperymentalną etc.”.
Jedyne , co w takich zbiórkach dobre , to ludzka … życzliwość właśnie … przeważnie .

Nie wiem , jak długo potrwa , nim więcej ludzi pojmie, że najlepsze lekarstwa po pierwsze są tanie , powszechnie dostępne , po drugie – należą do nich również te noszone w sobie ( samonaprawcze siły organizmu ) , po trzecie zaś –
użyte z głową – nie szkodzą … ale domyślam się , że do tej pory big biznes może zniszczyć wszystko , co jeszcze do zniszczenia zostało .

I tak , w osłupienie wprawiła akcja … czy aby nie redemptorystów ?:) , finansowania i zbiórki szczoteczek do zębów dla „biednych , afrykańskich dzieci” …
Jeszcze tam nie ma próchnicy ? Nie ma paradontozy ?
Dobry biały człowiek im to wszystko przyniesie , dzięki ofiarności sióstr i braci .. Potem w kościółkach podliczy sobie zasługi dla biedna czarna człowiek …

To … może złośliwie:))) , przypomnę jedną z mnóstwa porażek – tragicznych porażek „dobrodziejstw białego człowieka” – pardon , „systemu” … ale wciąż pamiętajmy , że ten system ma rączki i główki i one ciągle wyglądają na ludzkie …

Bangladesz , Indie … „bezpiecznie” , daleko … Organizacje „humanitarne” ( celowo cudzysłów ) chętnie zbierają na „zwalczanie ubóstwa” w Bangladeszu czy nędzniejszych obszarach Indii ?
A może by tak zebrać na uwolnienie się tego kraju od sideł tychże organizacji ? 1972 … UNICEF kieruje masowym wierceniem studni nad Zatoką Bengalską – poważnie zaludnionym rejonem , powiedzmy ok. 35 milionów samych Banglijczyków …
Studnie wywiercono , Biedacy się napili .. i rozchorowali: mądrale bowiem ( nie posądzam o celowość , ależ nie …. ) z polecenia UNICEF-u dowiercili się do podziemnych wód Brahmaputry i Gangesu . Niczego nie powiedziało im położenie delty rzek ? Najwyraźniej .
Powiedziały za to skutki :  stężenie arsenu (2000 ppb przy dozwolonym przez WHO 10 ppb ) oczywiście , „kompletnie nie mogło być wiązane” z lawinową liczbą zachorowań na dermatozy , poronienia , nieodwracalne uszkodzenia nerek , mózgu , serca …. Kiedy Pan Dr Chakraborti , pojąwszy ogrom krzywd , zwołał w Kalkucie konferencję – międzynarodową –  by o potwornych skutkach
„dobrodziejstw biała człowieka” opowiedzieć , oskarżono Go o „wzbudzanie paniki” i … „szkodzenie rozwojowi 
kraju”. UNICEF jakby nigdy nic kontynuował wiercenia studni ( więcej w , np. „Aqua que mata”, El Pais , 2009 , 2 sierpnia , A. Meharg , Venomous Earth , NY 2005 ) 

Ale Bangladesz , Indie , Afryka … Jakże czczoną Pani M. Curie ( o ile ciszej o Panu Ruthefordzie ) , do końca negująca prawdę , że rad znalazł zastosowanie nie tylko w leczeniu ( czy rzeczywiście leczeniu ? ) , ale jest groźny dla zdrowia … Pan Piotr Curie nie negował , doszedł do dowodów na śmiertelne niebezpieczeństwo stosowania radu , ale … zmarł tragicznie . I nikt Jego odkryć nie poddał publicznej debacie …. aż do
„dziwnych”zgonów wśród badaczy w latach 30-tych .
A polon … o , to dopiero historia …

Nie tym razem . Tym razem o lekach z Przyrody – NIEPRZEBADANYCH dostatecznie naukowo , ale o już opatentowanych substancjach:))))) …..

Wiele uwagi media poświęcają „walce z dopalaczami” …
Uwagę powinni poświęcać rodzice dzieciom , żeby te ostatnie wiedziały , czego próbować NIE powinny , gdyż , tak jak w zgranym dowcipie :
Są trzy rodzaje młodzieży uczącej się :
Ci , którym wystarcza relacja innych , że sikanie na elektrycznego pastucha jest niebezpieczne .
Ci , którym wystarczy obserwacja i naoczne przekonanie , że to niebezpieczne .
I ci , którzy muszą nasikać na nie sami .

Ale jak rodzice mają poświęcać uwagę … przecież pracują , dziećmi zajmuje się państwo … Efekty nazbyt oczywiste . Swoją drogą intrygujące , jak długo jeszcze ludzie będą chodzić do szkół ( systemowych ) po edukację ( część chodzi po papiery , przynajmniej szczerze ) .  
Ale „dopalacze” … Wiele hałasu poszło o kratom – NIESTETY utożsamiany z dopalaczami – roślinę ciekawą , zasługującą na szacunek i z pewnością – bliższe poznanie . 

Czy kratom rzeczywiście jest w dopalaczach – nie wiem .
Wiem , że nigdy nie należy go mieszać z innymi ziołami lub substancjami , w tym alkoholem .

Kratom w czystej postaci , stosowany z UMIAREM , stanowi dla wielu kultur naturalny lek ,
nie – śmieciową , dopalaczową truciznę .

Czy jest szansa na pozyskanie w handlu prawdziwego kratomu , NIE „dopalacza” ? Być może , nie polecę żadnej oferty , ponieważ ich nie znam .

Mogę za to opowiedzieć , jak to jest z rośliną i dlaczego tak bardzo zainteresował się nią przemysł farmaceutyczny:) .

Przecudnej bowiem urody roślinka – Mitragyna speciosa – przyciągnęła mnie po lekturze „Underworld of the East” , James’a Lee … wtedy okazało się , że nie tylko mnie i że wyniki badań nad nią co najmniej obiecujące ….

… bo 7-hydroxymitragynina ma 13 razy silniejsze od morfiny działanie antynoceptyczne . Flawonoidy , glikozydy …. całkiem przyzwoita grupka , w sumie wykazująca działanie lecznicze przy :
– robaczycach
– depresji
– cukrzycy …

Ważne : MAŁA dawka stymuluje , duża wywołuje mdłości , wymioty , osłabia .
Zdecydowanie nie powinny jej stosować ciężarne .

Podwyższa poziom cukru we krwi .

Przy bardzo wysokich dawkach może wystąpić hiperpigmentacja skóry . Nie należy przyjmować częściej niż 2 razy w miesiącu , regularne branie uzależnia .

Wreszcie – ogromne różnice w jakości i właściwościach zależnie od pochodzenia rośliny ( m.in. różne formacje alkaloidowe ):
– Thai kratom – Maeng Da – najsilniejszy . Piękna , zielona barwa , działa krócej niż reszta . NIE jest z Tajlandii , tam zabroniono stosowania w 1943 roku .
– Bali kratom – łagodniejszy …

Powyższe mogą być w handlu . ALE : tradycyjnie żuje się świeże liście . Jeżeli napar , to 50 gram na litr wody gotuje się 15-20 minut , liście parzy się jeszcze powtórnie , gotuje tak długo , aż wygotuje się do 150 ml – i to NIE jest do wzięcia „na raz” . Dawki zawsze muszą być testowane indywidualnie , od najmniejszych z minimalnych poczynając .  

Też tradycyjnie kratom bywa palony .
W Japonii stał się bazą dla leków przeciwbólowych :
w ww. ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18550129.
Kiedy u nas ? …. żart :).

A że przy roślinkach … Pan Min. Radziwiłł próbował ostatnio jakby:) oddalić wartość pożytku marihuany … czy nawet zanegować …. ? Jasne , trzeba najpierw upchnąć miliony wyprodukowanych chemopiguł , dać ludziom okazję do pocieszania sumień przy zbiórkach na
„milionzaleczenieraka” etc. , niech się cieszą , że zostali zaszczyceni drogą …. „może nawet skuteczną” terapią ….

Szykuje się zaprzeczanie leczniczym właściwościom rośliny stosowanej w medycynie od niepamiętnych czasów ? ….
Oj tam , „szykuje się” , przecież się nie skończyło ….

………

P.S. Niemcy odkryli ponoć , w jaki sposób pszczoły produkują miód … i pragną pozyskać owadzią tajemnicę , by produkować przemysłowo … Wtedy można będzie już bezkarnie zachemizować każdą piędź Ziemi ?

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Duchy „Zojek aktywistek” , czyli rzecz o babochłopach .I co nieco o tężcu .

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 5, 2016

Skończ z nauką , pozbędziesz się zmartwień .
Lao Tzu

Pięć kolorów zaślepia oczy ,
Pięć dźwięków ogłusza uszy ,
Pięć smaków psuje podniebienie …

j.w.

…………………

O pięciu … przemianach:) króciusieńko , ponieważ , jak przeważnie w Polsce , zachłyśnięcie się „obcym”;) ,
tu – chińszczyzną , sięgnęło absurdu . Gdyby , jak dawno , lecz powtórzę : gdyby tak delikatność połączenia , ostrożny dobór , harmonia , nie rezygnowanie z lokalności … Ale nie: jak już moda na pięć przemian , to całą gębą .
Tymczasem poleganie na kategoriach mści się okrutnie . Przeglądając kolejne produkty polskich adaptacji
„5 przemian”:)) pod kątem odpowiedzi na Wasze pytania , nie tracę świetnego humoru , aczkolwiek chwilami bywa straszno;).
Nie wiem , co Ludziom zaszkodziło;)), ale europejskie lansowanie się rzekomym znawstwem TCM w kuchni przyprawia o szeroki uśmiech każdego Chińczyka … nie wywoła komentarza , gdyż byłby zbyt oczywisty , a oczywistości Chińczyk jak ognia …

Nie znęcając się więcej nad igraniem ze zdrowiem , przypomnę , iż w Chinach gotuje się … SPONTANICZNIE . I może tę , kuchenną ( i tylko kuchenną , jakkolwiek z wyłączeniem zwierzątek z menu )  spontaniczność warto byłoby przenieść akurat prawie 1:1 🙂 .

„Kto zdaje sobie sprawę , że wiedza jest ignorancją , jest człowiekiem wielkiej mądrości . Kto uważa ignorancję za wiedzę , jest niespełna rozumu ” –autorom/autorkom wszelkich , modnych:))) publikacji nt. „5 przemian”:))) dedykuję , z propozycją , by z promowanych przemian skorzystali pierw sami … a wtedy niewątpliwie zrozumieją – eufemistycznie biorąc – niestosowność swoich opracowań i bezmiar niewiedzy , za jaki każą sobie płacić …

Mimochodem zaś napomknę , iż Chińczycy w swych teoriach nie byli sami : np. meksykańscy Indianie wyróżniali choroby z „ciepła” , „zimna” , „wiatru” , „ognia” …
podobnie z żywnością , lekami …A posiedli tę wiedzę .. no właśnie , INSTYNKTownie .

…………………………………………………………..

„Gdyby dwudziestą część wydatków i trudów , jakie poświęcamy na ulepszenie koni i bydła , przeznaczyć na ulepszenie rasy ludzkiej , jakąż moglibyśmy stworzyć galaktykę geniuszy …”
( Galton , 1865 ).
( F. Galton , Essays in Eugenics , przedruk 1985 )

Pan Galton raczył przeoczyć parę drobiazgów;) , ale i tak stał się idolem biotechu , wzorem najpazerniejszych z pazernych , żądnych władzy nad bytem wszelkim .

W nocnym Gdańsku rzadko widać gwiazdy – zastąpiły je reklamy , wśród nich – całkiem dyskretna;) , na biurowcu Bayer’a , ale ilekroć ją widzę , tylekroć kojarzy się „Equilibrium” : „W tym społeczeństwie każdy mężczyzna , kobieta , dziecko prowadzą identyczne życie …. „

Mary: .. Po co żyjesz ?
Preston: (…) by zapewnić ciągłość temu wspaniałemu społeczeństwu . By służyć Librii …
Mary: Krąg zamknięty .Istniejesz , żeby podtrzymać istnienie . PO CO ?
Preston : A jaki cel ma twoje istnienie ?
Mary: Odczuwanie . Nie doświadczyłeś go , więc nie zrozumiesz
…. ( „Equilibrium”, reż . K. Wimmer ) Film kończy wyzwolenie . Czy damy radę „wybawicielom” zanim staniemy się areną remake’u Wimmera ? Czy będziemy wchłaniać „Prozium II” ( inspirująca kombinacja Prozaca i Valium ) i czekać , aż ktoś poświęci się za nas ?       

… Darmowe leki to gwiazdka z nieba dla seniorów …. „
( TVP Info , P. A. Swięcicka , komentując program
„darmowych leków dla osób powyżej 75 roku życia” ) .
„Darmowe” = 560 milionów z budżetu państwa , więc wydane koncernom żerującym na starości …
560 milionów oficjalnie oddanych HANDLARZOM CHORóB .  

Mózgi , jak podłączone do ładowarek , z wszystkich stron : reklamy , wykłady , filmy …. ocean informacji zalewa sam siebie .

Nie trzeba genetycznych manipulacji , by wyniszczyć populację: z pokemonami można zrobić wszystko . Nawet zmusić ich do gonienia sobie podobnych – przecież rozpoznają …. Pokemonia gierka wywodzi się z firmy związanej ( oficjalnie ) z CIA – In-Q-Tel i ciężko
się nie domyślić , że chodzi o zbieranie danych w realnym czasie , a takie dane to cash . Cash służący nadzorcom niewolników , ale kto by się takimi drobnostkami …

Praktyka kategoryzacji człowieczeństwa przynosi efekty : za człowieka uważa się mędrzec łykający kilogramy pigułek w wierze żywota wiecznego , o nieczłowieczeństwo podejrzewa się Człowiek nie biorący udziału w wyścigu korpomaszyn .

„Postęp” , „Nauka” …. w ustach sprzedawców propagandy brzmią jak przekleństwo .

Coraz nachalniej wmawia się korzyści z systemu elektronicznie monitorującego zdrowie :” Co za wygoda ! Lekarz , SPECJALISTA od razu będzie wiedział , co nam jest i przepisze odpowiednie leki …. „. A potem też SKONTROLUJE , czy aby wzięte i biada , jeżeli nie …

Gdyby … spytać , ilu specjalistów postawiło błędne diagnozy kierując się błędnymi wytycznymi z podręczników ….
1973 : P. D. Rosenham , psychiatra , publikuje dokument wiele mówiący o eksperctwie : On i koledzy z Uni Stanford poszli do szpitali udając schizofreników . Zostali zdiagnozowani jako … schizofrenicy i przyjęci tak skutecznie na oddziały zamknięte , że trudno było wyjść
( David Rosenham , „On Being Sane in Insane Places , Science , 1973 , 19.01., 4070 )
Podoba się „opieka specjalistów” ? Podoba się może szwedzki model ? Do dziś np. w Sztokholmie lekarze otrzymują wskazówki , ilu pacjentów należy zdiagnozować na ADHD, Zespół Aspergera …. zależnie od dzielnicy: północna część miasta – 500 ….  

Chucpa , draństwo , namolność ?

Ale , ale … Ileż chętnych na , zdawałoby się , oczywisty przekręt : będą „pod stałą opieką , jak cudownie” ….
JAK takim pomóc ?

Chyba się nie da .

Podobnie , jak nie da się pomóc żądającym oprysków przeciw komarom ( w USA wymordowano miliony pszczół opryskami „na komary”- prawie 600 milionów dolarów na „program walki z Zika brzmi apetycznie , nieprawdaż ?) , szczepionek ( jakoś pominięto je w kwalifikacji broni masowego rażenia … ) , regularnych badań , „opieki” psychologów …

Ach … Japonki masowo skarżą rząd i koncern za uboczne efekty szczepionki HPV ( Japan Times ) . Wszystkie przeciętnie po 18 lat , zaszczepione między 11 a 16 rokiem życia , wszystkie z poważnymi zaburzeniami ….   Szczepienia zalecał rząd .
Po aferze się wycofał , jednak … wiosną tego roku znów podjął zachęcanie . Macki przemysłu wydają się niezniszczalne .

Polska TV zachwyciła się sklonowanymi owcami , przypominając „dyskretnie” o „wspaniałych możliwościach” biotechu …. Koreańczycy ( SOOAM ) i Rosjanie ( słynne NEFU , Jakuck ) próbują sklonować mamuty , wykorzystując biedne słonice .

Czy filozofom naszych czasów przejdzie przez gardło
„człowiek brzmi dumnie” ? …

Małe światełko w tunelu: Pan Dr Stefan Lanka został uwolnionym ( Oberlandesgericht Stuttgart ) z nakazu zapłaty 100 000 euro Panu Dr Bardensowi ( już w lutym 2016) – sąd przyznał , iż Pan Bardens NIE dowiódł w żaden sposób istnienia wirusa odry .

W Polsce nadal używa się haubicy ( szczepionki ) na mrówkę . Straty ? A kto by o stratach …. Cieszą się handlarze chemią … Ich samych , gdy ukłujesz , nie popłynie krew ….
Nie krwawi beton .

„Co ze szczepionką na tężec” , zapytują Niektórzy . Do wpisu wcześniejszego – bodaj z marca 2010 „na temat” odsyłam , a uzupełnienia gwoli …
Pamiętać proszę , iż nie same bakterie tężcowe ( grupa Clostridium ) choroby przyczyną , że – mimo generalnej odporności – na światło słoneczne i tlen wrażliwe : płytkie rany , zdezynfekowane szybko jeszcze , straszyć nie powinny , tym bardziej , gdy nie brudne . Te głębokie zaś i zanieczyszczone – owszem , niebezpieczne ,  jednak metody odkażania przedstawiłam . Najniebezpieczniejsze rany to te , które nie krwawią … I byłoby już o duszy;)  , gdyby nie obszar konkretny – „tężec”.

Rany milczące , jak je nazywam – do krwawienia zmusić trzeba lub/i dezynfekować natychmiast : olejkiem herbacianym , gorącą wodą z mydłem szarym , propolisem …

Komu nie wystarczy wpis z wiosny 2010 , a pod ręką środków wymienionych ówdzie nie ma , krwawnik – wypraktykowany w leczeniu ciężkich ranach od wieków – na większości łąk :
liście muszą być świeże , rana obmyta spirytusem , winem …
Krwawnik ( łac. Fol.Millefolii ) zagotowujemy króciutko w wodzie ( starczy pół minuty ) , przykładamy ciepłe , owijamy bandażem . Dodatkowo wewnętrznie możemy pić napar z kwiatu krwawnika lub przyjąć suszony , sproszkowany ,rozpuszczony np. w winie – to wdzięczne ziółko ( opisywane w terapiach wewnętrznych zaburzeń kobiecych ) , m.in. zastosowanie po operacjach ( napar , wewnętrznie ) , złamaniach kości – tak u kobiet , jak i mężczyzn .

A propos pań … tym razem niestety , pań oszczędzić się nie da.
Oczywiście , wszystkie jesteśmy zrównoważone …
życzliwe …. 
kochające …

:)))))) …

…. tylko skąd , do cholery;) biorą się te agresywne , zachłanne , wrzaskliwe , z wbudowanym we wzroku wymiarze na trumnę ( rzecz jasna trumnę innych kobiet ) , niechlujne karierotarany przypominające „Zoję aktywistkę” z komunistycznych plakatów … ?

Nie dotyczy ? Bardzo ładnie , to jednak napiszę co nieco o tych , których dotyczy , i jeżeli „chwilowo” .
Pewnie zarobię minus u własnej płci ( ależ proszę ) , jednak apelowałabym o odrobinę chociaż obiektywizmu w jej ocenie , ponieważ ogólnie nie jest dobrze z damską kulturą w PL .

Zarobię drugi minus ( i usłyszę „każda pliszka swój ogonek ..” ), niech tam :
Pan M.Brzozowski popełnił książkę „Boskie. Włoszki…” , przedstawiając parę znanych Włoszek i  dwie „włoskie Polki” ), rzucając odrobinę jasności na apenińską naturę . Coś zmieni ? …
Zrozumiem , że w Polsce trudniej o lekkość , bo „mniej słońca” , zrozumiem , że w Polsce trudniej o … i tu już nie zrozumiem .
Bo uśmiech nie kosztuje . Bo otwartość w kontaktach – nie wymaga wysiłku . Bo naturalność dostrzegania w drugiej kobiecie … siebie samej – nie kosztuje , bo miłość do kuchni – nie współzawodniczenia , ale zwyczajnie , miłość gotowania , nie na pokaz , nie dla youtuba … nie kosztuje ….
Nie powiem , że Włoszki bez wad ( czemu Pan B. nie pisnął np. o Liwii , trucicielce i ukochanej cesarza Augusta – „… wąż ukąsił Liwię , po czym zdechł…”;)), nigdy w życiu :
Pan Brzeziński łaskaw w oglądzie bardzo:))))) … Ale furia po włosku i furia po polsku wyglądają jednak inaczej .
Zresztą … „furor” – łac. gniew , po włosku – takoż , ale i namiętność , zapał , szał , zapamiętałość …. w POZYTYWNYM znaczeniu …. no i może dlatego Włoszki robią furorę:))))
Kiedy Włoszka wybucha , słyszy cała wieś , fruwają 
talerze , fruwa bielizna , czasami fruwają …. noże:)))) .
Ale po erupcji Włoszka … „nie pamięta” . Powodu , dla którego rozpirzyła pół domu …. NIBY nie pamięta , w każdym razie spokój powraca w formie najłagodniejszej z łagodnych … co najwyżej Luigi;) musi skorzystać z pomocy medycznej:))))))) ….
Polki … awanturują się na głośno ( wtedy bardzo brzydko ) , wielokrotnie tłukąc tę samą kwestię , lub cicho .. i nie wiadomo , co gorsze . Bo na cicho potrafią obmówić ( na co nie zdecydowałaby się chyba żadna Włoszka ) własnego faceta ( nie mówiąc o laniu jadu na plecy przyjaciółek ) przed wszystkim , co słucha , następnie wrócić jakby nigdy nic i domagać się … przeprosin , bo przecież „królowe” , a z przyjaciółką iść na kawę. No i przy każdej okazji wywlekają nagromadzone latami pretensje . 
Czy tak ciężko pojąć , że kto obmawia – więc z imienia , konkretnie , nie „jako ot , przykład , zapodany , by nikt się nie zorientował” – przyjaciół , obmówi też tego , z kim się obmową dzieli ? że takie zwyczaje określają obmawiających jednoznacznie i prowokują natychmiastowy dystans ?

No i jak można patrzeć w oczy przyjaciółce ( przynajmniej osobiście tak określonej ) , nazwanej za plecami  „złośliwą suką” za słowo prawdy , czy mężowi jeszcze przed chwilą przedstawianemu jako „ostatni ch…. ” ???
Do tego rozrywanie tych samych ran – psychotyczny masochizm , wynikający prawdopodobnie z braku zajęcia …  

Tak , tak … musicie „ciężko pracować , dom , kariera , dzieci …” – Włoszki też muszą ! Ale potrafią wybrać … Nawiasem;) , nie „wybierają” gotowania – NIE muszą – kuchnię kochają , znają , mają ją we krwi i wiedzą , że jest jednym z priorytetów .  
Polki często chcą WSZYSTKO najlepiej naraz .
Nie dziwi , że wypalają się szybko i sfrustrowane upuszczają żółć na nie daj Boże ładniejsze … a kiedy i młodsze i ładniejsze to już katastrofa .
Dlaczego ?
Ktoś im odebrał młodość , czy odebrały ją sobie same ?
Ktoś je zbrzydził , czy własnogłownie;) wykrzywiły twarz wściekłością , fałszem , zawiścią i pazernością … ?
Skąd tyle nienawiści do własnej płci ? Czy kobiety tratujące – nieraz dosłownie – inne – zdają sobie sprawę , że negacja drugiej ( pardon ) samicy odbija się na poczuciu kobiecości agresorki , na kumulacji testosteronu , wreszcie na zaburzeniach organizmu ?
Czy wyklinając inne najgorszymi wulgaryzmami , zdają sobie sprawę , że mówią do … SIEBIE ?

…. Polki pokazały mi , że kobieta nosi spodnie w każdej sytuacji … – jestem Im wdzięczna , „uspadniam”;) się częściej niż parę lat temu ( acz na ulicach zauważam powoli tendencję odwrotną , na szczęście ), jednak zauważyłam , że One , zakładając portki , stają się facetami , już ich mentalnie nie zdejmują …. Z chwilą włożenia pary nogawek rodzą się Agrypiny;) , co ja mówię – Agrypina ( Iulia Agrippina Minor , jakkolwiek starsza też nie anioł) niech się schowa przy ambicjach Polek .

Kiedyś poruszyłam temat adresując ogólnie do kobiet … bo Polki nie jedyne w towarzyskim boksie … Lata
obserwacji niestety nie napawają optymizmem ani nie pozwalają wyróżnić znacząco pozytywnie Polek na tle dobrze pojętej kobiecości w świecie ….. Poleciały gromy.

Nie byłoby sprawiedliwie porównać więcej … ?
Proszę : Virginia Woolf napisała „Niewiele ludzkich istnień zginęło z kobiecej ręki” … Nie wiem – naiwna czy tak zasklepiona w ego … Cytat przeszedł do annałów feminizmu i mało kto zwraca uwagę na jego słuszność : „z ręki kobiecej ..” bowiem faktycznie , zginęło może i niewiele , ale przez kobiece głowy ?
Joanna Burke , historyk/Uni London , poświęciła lata analizie kobiecych tekstów z II wojny światowej . 
Owoc ? „Kobiety zaspokajały popęd agresji  skłaniając swoich mężczyzn , by w ich imieniu wyrzynały wrogów …. „.
„An Intimate history of killing : Face to face killing in 20-th century Warfare” , Basic Books 1999 , NY )
Historie morderczyń …

Co gorsza … i bez ślęczenia P. Burke wiadomo , że od tysiącleci kobiety ustanowiały nagrody ( głównie z samych siebie) za ekspansywność samca , rodziły synów na potrzeby wojen i do walk zachęcały …. Niewinne , bo rączki krwią nie splamione ? Jedynie … buziuńki do rzezi zachęcały ? Czas spojrzeć prawdzie w oczy , drogie Panie … 
Virginia Woolf nie miała CAŁEJ racji .      

Przykre ? Trudno . 
Trudno też spokojnie patrzeć , jak kobiety klną , jaką złość wyładowują za kierownicą , jak potwornie nieżyczliwie traktują inne , w jakikolwiek sposób od siebie zależne …. 
Przykłady znacie – podobnie brutalności , podłości , głupoty prowokującej wręcz najgorsze osądy o … kobietach .
Tu – matka dwojga , już odebranych z powodu pijaństwa , dzieci , rodzi trzecie w alkoholowym upojeniu ( tvp.info, 17.08.) , tam – sekretarka szkolna zamknięta za dilerkę narkotyków …

Przerośnięte , wypaczone … tak krytykowane u samców;) ego kobiece przeraża bezgraniczną głupotą . 

WSZYSCY – więc i wszystkie – jesteśmy w jakiś sposób na jednej przestrzeni i nie wiadomo , kto kogo może potrzebować . Wszystkie , cokolwiek robimy , działamy na siebie wzajemnie – ten wpis również odbije mi się 
czkawką , a jednak zaryzykuję : opowiadam o kobietach jako kobieta , uniemożliwiając posądzenia o „szowinistyczny , męski świnizm” , automatycznie deportujące sens w przestrzeń jako
„samceniconasniewiedząwięcniemająprawawytykaćwad”…Wiedzą . Ale się coraz częściej boją .

Olimpijski wynik Polski … KOBIECE medale , m.in. w – oż kurczę , jak to brzmi – rzucie MŁOTEM . Panowie wymiękli (?) , a nasze musiały walczyć nie tylko z koleżankami , jeżeli zerknąć chociażby na P. Semenya:)) …
Nie , Panowie NIE wymiękli : zachowywali się normalnie  , grali uczciwie , nie rozchorowali się na ambicję – po prostu , pojechali zmierzyć się z innymi .
Szkoda , że w ujadankach o – faktycznie, nierównej walce kobiet .. i „kobiet” – niknie fakt , iż P. Semenya została poddana w wieku 18 lat PRZYMUSOWEJ kuracji hormonalnej po tym , jak dopatrzono się zbyt wysokiego poziomu testosteronu , a kiedy „terapię” wstrzymano , poziom wrócił … bo w danym przypadku obniżania narobią więcej złego niż dobrego – trzeba tylko podejść do sprawy uczciwie i powiedzieć , z KIM mamy do czynienia … i nie jest to winą P. Semenya – OFIARY sponsorów .  

Dzisiejszy wtręt o kobietach …  ponieważ najbardziej uderzył mnie komentarz do paru historii  … kobiety – z przykrością zataję profesję – Polki właśnie :
„… świat to arena , kto nie wygrywa , ten ginie , więc muszę neutralizować inne , żeby dostać najlepsze „.
 

„Neutralizować” ?
Arena ? … Maczety …. ? Może od razu lepiej AK47 … ?

Czy obsesyjny , fanatyczny , nie mogący się zdecydować , które wyznanie pozwoli mu bardziej nienawidzić kobiet , niejaki John Knox ( „Pierwszy ryk trąby przeciwko potwornym rządom kobiet „) , mógł mieć trochę racji … ?
Więcej niż trochę … ?

Co się stało z kobietami …. ?

Odpowiedź tkwi w ich chorobach , jakkolwiek brutalnie by brzmiało .
  
Czy w powyższym kontekście może dziwić , że … co dostrzegł Pan Brzeziński – Włoszki uwielbiają Polaków ? że widzą w nich , czego wiele , zapatrzonych w siebie i w „lepszość” dań zagranicznych;) Polek nijak dostrzec nie chce :
indywidualizm , odwagę , odpowiedzialność , chłopską zapobiegliwość , intymną – więc nie na pokaz – czułość , prostotę i jasność uczuć , bezpośredniość , życiową mądrość …. Są też inni ? Na pewno : zakompleksieni , zastraszeni , niepewni , a co za tym idzie … napastliwi
( stroszą się tchórze , ze strachu ),wściekli …
TAK ICH WYCHOWAŁYśCIE , DROGIE PANIE ! Narzekając na facetów pamiętajcie , KTO ich wychowywał: KOBIETA ! 
Nie na próżno żydowskie przysłowie :” Dobra kobieta uczyni najlepszym człowiekiem najgorszego mężczyznę , zła kobieta zniszczy najlepszego męża i dom sprowadzi do upadku ….”.  

To nie podlizywanie , a ledwie spojrzenie z zewnątrz .
Podlizuje to się  ( krytyki owo nie ujdzie :)) P.Brzozowski Włoszkom – strategia w połowie udana , gdyż dobór pań w pań;)teonie niespecjalnie szczęśliwy i budzący sprzeciw w niejednej Italiance , więc nie radziłabym korzystać z rzeczonego materiału , polując na Włoszkę …

Zostawiając ragazze:) , mammy e donny …
Ucho przyciągnęła wieść z USA o „niesamowitej dobroci ,
P. Amber Heard , okazującej serce mimo posądzeń o najgorsze” …. P. Amber Heard zyskuje automatycznie wyższe miejsce w rankingu przebiegłych bab;) , ponieważ , dzięki mądremu PR-owcowi oraz adwokatowi , zrobiła za jednym zamachem doskonałą reklamę sobie i całemu środowisku lesbijskiemu , a także uwolniła się od podejrzeń o nieczyste zamiary . Geniuszka;) : nie zostanie persona non grata w Hollywood , nikt nie zarzuci jej pazerności ani cwaniactwa , a za rolę dostanie więcej aniżeli mogła marzyć przed aferą . 
Nie przepadam za P. Johnem D., … nie interesuję się amerykańskim kinem dość , by ocenić role – ot , Pan Aktor … Ale przyglądałam się sprawie ze względu na towarzyski zakład i … wygrałam:) . Do ugody doszło , ponieważ Pani H. wiedziała , jak powstały „dowody przemocy” wobec niej i miała świadomość wiedzy świadków , a Pan D. chciał świętego spokoju .  
Jeżeli właśnie zbombardowałam przekonania o NAGŁEJ niewinności kobiety zdolnej wcześniej zniszczyć partnera w oczach całego świata i czułości serca „skrzywdzonej
istotki” … sorry . A … że identyczne zachowania zdarzają się po obu stronach , zapominać nie wolno .

Jednakże … panom , na wszelki wypadek , polecam przegląd „klipów” kobiecego ( i nie tylko ) autorstwa , jeżeli nie chce im się zagłębić w lekturę ani obserwować i wyciągać wnioski , oto lista ( z przymrużeniem oka ):

-„Blank space” Taylor Swift  … Pani Swift wprawdzie nie wypada przekonująco w kompletnie obcym sobie , salonowym anturażu – poza kusymi , fioletowymi spodenkami kontrast między osobą a strojami i otoczeniem – ZBYT jaskrawy:)) , ale w scenach wściekłości … yes , yes , yes ;))) – zbliżenie na masakrę Bogu ducha winnej „Cobry”  ( komputerowo , szkoda byłoby samochodu bo to chyba Shelby … ) czy fragment ” … don’t tell me I’m insane…. „;)))))) … nawiasem , czy aby nie inspiracja dla „Tamtej dziewczyny”? P. Sylwii G. ? 🙂
– debiut ( 2003 ) Beyonce ft Jay Z ,”Crazy in love” 🙂
– Elize „Automatic” … raczej po 23.00 :)))))
– Lawson „Juliet” … nowela kryminalna;)
– Alexandra Stan „Mr Saxobeat” …. można dobrze wyglądać w mundurze , będąc kobietą ? Można:)))))
– Shakira – „Don’t bother”..  ( znowu niszczymy samochód …
nieładnie;)))
– Pussycat Dolls ( raczej kapitalna N. Scherzinger ) „Hush Hush” ( nie mylić z haszem:)))) … )
– Rihanna & Shakira „Can’t remember to forget you …” – no dobra , inna historia;)))  
– Albańska Angielka Dua Lipa:))) , „Hotter than Hell” … ech , te niegrzeczne dziewczynki;) ….
– wiadomo , „Tamta dziewczyna” … choć nie rozumiem , dlaczego dziewczyny robią sobie na głowie fryzurę a’la okakane , ptasie gniazdo ( wypiętrzony kok mający się kojarzyć z … samurajskim ? NIE KOJARZY SIę ! ) …. Nie wiem , jaka w nim moc;) , nie wygląda i już , a .. jak któraś nie ma wzrostu – on go nie doda , zawsze będzie śmiesznym sztukowaniem . 

Dla równowagi – Nieznośnie rozmamłana Leona Lewis
( dlaczego sobie nie pójdzie od wiarołomnego ? Ja nie wiem ….;))) „Bleeding love” .

Teraz , niech się panowie zastanowią PRZED umówieniem na randkę jeszcze raz … i jeszcze raz …. i jeszcze …:)))))
I żeby nie mówili , że nikt im nie powiedział :))) 
Dobre Dziewczyny – nie martwcie się , Oni Was znajdą …  będą tylko bardziej świadomi , z czym się mierzyć :))) Powyższe może się Wam jedynie opłacić – nie będziecie musiały niczego tłumaczyć … tak w razie, gdybyście odkryły w sobie „nagle”;) jakąś inną;) niż dobra … :)))

Teraz mniej wesoło … wcale nie wesoło .   

O naszych nastolatkach , czerpiących garściami zachodni (po)pęd ku przeżyciu „wszystkiego już”, tak bardzo skracający młodość , czyniący je doświadczonymi biologicznie na każdym froncie , przedwcześnie przejrzałymi ulęgałkami …
 

Religie przerzucają się napomnieniami o czystości , nie tłumacząc czegokolwiek w sposób zdolny do przyjęcia przez zbuntowane , buzujące organizmy , szkoły sprzyjają nawiązywaniu ZBYT bezpośrednich kontaktów , nie zostawiając miejsca na dojrzewanie uczuć … Stąd w kontaktach fizycznych o uczuciu często mowy raczej nie ma .
Jest więc „zauroczenie” , „przelecenie” , „zbiórka danych” ,
„kolekcja” , „trafienia” …. Bezrozumne uruchamianie twórczego potencjału najniższych czakr , zakłócające energię czakr wyższych , przyporządkowanych odpowiednim etapom życia .

Kontakty cielesne stają się pierwszorzędowe , konstruując megaego – twór niezdolny do duchowego połączenia z innym , niezdolny więc do mistycznej Jedności , niezdolny do kompletnego , otwartego i szczerego kontaktu z drugą istotą … Stąd „kolekcjonowanie” , a jedna zdobycz „gorsza od następnej” , bo z żadną nie osiągają pełni , w żadnej nie są w stanie odnaleźć odpowiedzi ….
nie potrafią czytać .

Stąd zaburzenia hormonalne ( zaburzenia kreatywności )pociągające całą , zdrowotną resztę . I można by „o”… godzinami , gdyby nie fakt , że i tak dzieciaki „wiedzą swoje” … A „wiedzą” , bo widzą przykład .  

Czas się ODuczać . Czas przeczuwać . Czuć . Doświadczać ….
Czas na reset . Inaczej utoniemy w „wiedzy”, prowadzącej donikąd .

W „wiedzy” zaprojektowanej jako wypełniacz mózgów …
Kolejnym „trojanem” na półkach księgarń „Glutenowe kłamstwo” – Levinovitza . Niektórzy , zdumieni przypomną: ” Sama twierdziłaś , żeby do glutenowych teorii ostrożnie i że niezupełnie…. „. Oczywiście , podtrzymuję , ponieważ daleko mi do absolutnego negowania glutenu , a daleko , gdyż po pierwsze – nie wiemy o nim wszystkiego , po drugie – jego nietolerancja , jak pisałam bodaj 01.01.2015, może być też związana z innymi czynnikami etc. ALE – to co zrobił Mr Levinovitz jest grandą , ponieważ zachował się , jakby gluten kompletnie nie miał znaczenia w powstawaniu zaburzeń , co jest – w danym razie zwykłym kłamstwem . Gdyby nim nie było , niektórzy chorzy nie wracaliby do zdrowia po odstawieniu produktów „pełnoglutenowych” .

Zostawmy trojany , może coś milszego ? Pytacie o „Wylecz się sam” P . A. Saula … OK , warto … z jednej strony:)))))) .
Bo kto nie wie o zaletach homeopatii , kapusty , żywokostu ( wreszcie ! )  – się dowie:) . Ale kto wie , usłyszy przede wszystkim o zaletach … „megadawek witamin … suplementów …. „. I tu kończy się fajność . Bo mimo niewątpliwie:) szczerych zapewnień Pana Saula o „braku zysków z reklamy suplementów” ( przepraszam, nie można nie czerpać zysków z ww. będąc prawie szefem „Journal of Orthomolekular Medicine…. ” ) … załóżmy , że nie czerpie – nie musi , ma dość kasy , ale … zostawiając to wszystko …
Niech będzie , że autentycznie wierzy w moc suplementów i – głównie SZTUCZNYCH witamin . I jeśli zapewnia , żebyście „nawet jemu” nie wierzyli , sprawdzali …. te testy – a zechcecie testować po tak sugestywnych opisach wyleczeń – będą co nieco kosztować:)))
NIE wykluczam pozytywnego , doraźnego działania syntetycznych produktów . Ale nie wierzę w całkowity brak negatywnych skutków ubocznych ich stosowania ani w ich większą od naturalnych moc . Miesiąc w miesiąc otrzymuję m.in. pisma medycyny ortomolekularnej … wypowiadają się tam sami eksperci „nie czerpiący zysków” . I tylko nie wiem , dlaczego wszyscy zajmują dobrze opłacane stanowiska w firmach/prasie tematycznej , wielu dodatkowo prowadzi prywatne praktyki . Może i niezdrowa podejrzliwość:))) , ale … dopuszczając możliwość leczenia produktami przemysłowymi , powstrzymuję się od stosowania lub preferowania ich , ponieważ widziałam moc czystej Natury , wewnętrznych sił uzdrowicielskich człowieka i do tej pory – poza homeopatią wszak również produkowaną nieraz w wielkich ilościach -nic , co by owo przewyższyło . Nie wykluczam , iż widziałam zbyt mało , stąd interpretacja jak zwykle należy do Czytelników , ale myślę , że jeśli włączą instynkt … wybiorą słusznie .
I jeszcze : reklama lecytyny ( sojowej ??? ) dobija .
Nie mniej jednak , Panu Dr Saulowi gratuluję bestsellera i życzę zdrowia ( podobnie Jego Pacjentom:) , wszak chyba wszystko jest lepsze od naświetlań , operacji , talidomidów i innych „prozium” … no i sam fakt promocji uwolnienia się od „ekspertów” – bezcenny . Do tego ostatniego – proszę zwrócić uwagę na rozdział o szczepieniach – argumenty pomocne w odzyskaniu wolności wyboru oraz motywację odmowy szczepień względami religijnymi – a nie mówiłam ? 🙂 …  

Na koniec niestety smutno , lecz nie do uniknięcia , gdyż w bardzo dobrym ( pomimo epatowania nieszczęściem , czasami sztucznych łez , wypełniających cenny czas zbędnych , rzewnych zaśpiewów i notorycznego przerywania rozmówcom … ) i potrzebnym programie Pani Jaworowicz , stała się rzecz okrutna . A jakby niewidoczna .

Nie chodzi o powtarzalne już przykłady „wdzięczności skrzywdzonych biedactw” , poczynając od pazernej Cyganki ofukującej Panią Jaworowicz ( „… to nie jest program o Cyganach a o mojej sprawie !” ) , nienawidzącej męża fanatyczki religijnej obwiniającej Panią Krystynę Zytecką o wrogość ( „… Pani nie rozumie bo pani nie jest wierząca ! ” – na sugestię zaopiekowania się chorym wrakiem człowieka ) , a ostatnio – wściekłą obsesjonistkę
„POSIADANIA dziecka” , rozczarowaną chorą sierotą , atakującą każdego , kto chciał pomóc …. Tu muszę wyjątkowo( x2 ) oddać sprawiedliwość 
P. Prof. Bieleckiemu : raz , mówiącemu o dystansowaniu ocen od ratowania ( „… gdybym myślał, co on zrobił , nie mógłbym pomóc , a pomagamy obojętnie, kto przyjdzie…” ) , dwa , proszącemu o opamiętanie i zatrzymanie dziecka , o podarowanie odrobiny miłości ze względu na możliwość rychłej śmierci dziewczynki ) ….
Chodzi o drugą zbrodnię , w tle sprawy morderstwa ciężarnej córki ludzi tak biednych , że zostali BEZKARNIE podejrzani o zabójstwo własnego dziecka … Zbrodnię na psychice , ponieważ zrozpaczoną matkę zabrano na komendę , dokonano – oględnie zwanego „osobistego”
( anatomicznego ) przeszukania , które  okazało się dla niej traumą , pogłębioną na wizji , ponieważ „pan spec” powiedział „: „To standardowe procedury” , zamykając sprawę . Przytomne wszak KOBIETY ( poza subtelnym oburzeniem niezastąpionej P. Mec. Wentlandt i P. K. Elbanowskiej ) nie zareagowały !

STANDARDEM więc byłoby upokarzanie NIEWINNYCH KOBIET – OFIAR – w majestacie prawa ???

I w TAKIM programie , od lat wojującym o dobroć , sprawiedliwość , pięknie pojętą ludzkość …. NIKT nie zaapelował o zmianę procedur ? NIKT nie poruszył tematu bezkarności donoszących i karających niesłusznie ?     

NIE BYŁO , tak chętnie do tej pory promowanych PSYCHOLOGóW ? NIE MIELI NIC DO POWIEDZENIA ? W TYM AKURAT ODCINKU ?

Szanowne Panie …. Bez względu na to , jaką zajmujecie pozycję w społeczeństwie , jakim szacunkiem jesteście otaczane … pamiętajcie o zmienności losów .
I jeśli wydaje się Wam , że nic złego nie może się przydarzyć , pamiętajcie , że Wasza wyobraźnia może okazać się niewystarczającą , by złu – ogólnemu ZŁU , przez Was akceptowanemu , gdy dotyczy INNYCH – gdy się nagle … niespodziewanie pojawi – zaradzić . 
Starożytni mawiali , że im wyższą pozycja , tym lepszy ogląd , tym większą też łaskawość ….

Wysokich pozycji życzę , DOBRZE – więc właściwie – wykorzystanych .

……………………………

…………………………………………………………..

Odpowiadając na zarzut , jakobym do „najmłodszej polskiej muzyki” zakwalifikowała w poprzednim wpisie bynajmniej nie NAJmłodszych … Jakkolwiek wyda się owo Komuś dziwnym;) , w moich uszach , poniżej wymienionego pułapu wiekowego i poza wyjątkami ( oczywiście również Panem Bednarkiem ) , muzyka polska ( i nie tylko polska ) nie istnieje  – istnieje zlepek dźwięków chucpiarsko skopiowany z Zachodu – adekwatny do targetu i wyjątkowo nie mam zamiaru przepraszać za popełnioną … nieomyłkę .

 

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Jeszcze wakacyjnie … może nie za późno . Krótko o hormonach i dłużej o uzależnieniu od trunków.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 19, 2016

…. przy leśnym strumieniu ,
dobro i zło , sława i zysk ,
nagle okazują się snem .
A kiedy ujrzysz je mądrzejszym okiem ,
żyją tylko chwilkę …..
Fayan , Chiny.

…………………………………………………………………………..

Machinatorzy hodują strach , jakby nigdy nic . A Obywatele ciągle kupują … Obfitość monitoringu i służb jakoś nie zapobiegła żadnemu zamachowi , ale zaraz usłyszymy ( znowu ) o
„konieczności zwiększenia nadzoru nad społeczeństwem w imię bezpieczeństwa” – i Większość przyklepie obecność kamer nawet w …. pardon , bieliźnie .

W powodzi mrożących krew w żyłach wieści o terrorystycznych 
podłościach toną wieści o architektach terroru – niezauważone .

Zamiast neutralizacji niektórych polityków , a przede wszystkich ich zleceniodawców , próbuje się podżegać do nienawiści Wszystkich przeciwko Wszystkim. Nie powiem , że przyjmowanie fal Imigrantów jest właściwe , ale daleko do stwierdzenia , że Ich goszczenie to jedyny środek dla zachowania pokoju w krajach , w których celowo wzniecono wojny i NIE BYŁA TO SPRAWKA POLSKA .

Kto miał interes w wywoływaniu chaosu – NIECH PŁACI i nie obciąża winą Innych .

……………………………

Brytyjczycy dowiadują się stopniowo … reagują różnie , zwykle z typowo wyspiarską powściągliwością . My , choć w pewnym oddaleniu … no właśnie  , jak zareagujemy na przepisywanie
12-latkom hormonalnych „leków” pozwalających zmienić płeć ?

Bo Pani Dr H. Webberley to właśnie uprawia , twierdząc , jakoby 12-latki wiedziały , kim chcą być , nie będąc tym , kim chcą …. i to na zawsze . 

Przepisywane piguł dzieciom stało się normalne – niektóre matki same dopominają się o recepty , „byle mieć spokój” … Czy rzeczywiście go osiągną – mniejsza , ważne , że chwilowo nie muszą się kłopotać , dość mają problemów ze sobą .

A mają , bo też brały i biorą , nie zauważając , że farmaceutyczne hormony rozwaliły im całą , płciową gospodarkę ; że agresja , wieczne udowadnianie pozycji , potrzeba zaznaczania swojej władzy i chęć kontroli totalnej nie wzięła się znikąd i wcale …. nie pomaga .

 Przychodzi baba do lekarza;) i jęczy , że spróbowała już pół świata , ale „ten nie taki i tamten i ten ani ani …. „. A czemu nie taki ? A bo się nudzi . A bo kolejny wydaje się lepszy . A w ogóle to każden coś ma;))) ….. Gdyby skupiła się na instynkcie … nie dowiedziałaby się niczego , ponieważ prawie go już nie posiada – zatłukła go osobiście , biorąc przygody , jak leci .

Wiem , nie przysporzy to wielu nowych Czytelniczek:) …
Ale może . zanim Któraś połknie kilogram hormonów , zastanowi się , JAK chce funkcjonować , pozbawiając się … kobiecości ?
Podnosząc sobie poziom testosteronu do wartości faceta ?
Zabijając zmysły niezbędne w ( jeżeli szuka ) poszukiwaniach parntera ? Pisząc kiedyś o zwyczajach nawiązywania kontaktów węchem:) , wyjaśniałam związki z mechanizmami hormonalnymi .

Nic się na tym terenie nie zmieniło : dla kobiety przyjmującej hormony każdy facet jest potencjalną zdobyczą – pod warunkiem , że nie zastąpiły już one pociągu do płci przeciwnej – iście męską walką o żłób – i jednocześnie z żadnego zadowolona nie będzie , a nie będzie , bo sama stała się „jeszcze nie mężczyzną , prawie już nie kobietą” .  

„ZALECANE przez lekarza” pigułki , przed którymi ostrzegałam niejednokrotnie , mają wpływ nie „długo po odstawieniu” , ale – jak dowiódł ( Niektórzy znowu powiedzą – „O ! żyd , ale przyzwoity … „:)))) Pan Goldstein , a upublicznił ( przy obrzydzeniu niemal całego środowiska ginekologów ) w 2004 i 2005 :
New Scientist , 2501, 17 , I.Goldstein
Clinical Obstetrics and Gynecology 47 (2) , 2004 ,Goldstein et al , Steroid hormones in female sexual function and dysfunction.

Systemowe przysposabianie dziewczynek do „regularnych odwiedzin u ginekologa” nie wzbudziło jakoś gremialnego sprzeciwu kobiet …. jakże oddaliły się od wiedzy DANEJ im naturalnie … Tymczasem istnieją kobiety , które nigdy w życiu gabinetu „g” nie odwiedzały , są zdrowe ( również na umyśle ) i na pytanie , czy kiedykolwiek brały hormony , uśmiechną się pytaniem „ALE PO CO ? MAM SWOJE ! „.

Prawda , jakie „zacofane” , „niedzisiejsze” , „niewykształcone”:)))
i w ogóle dzikie;) jakieś ? Ano … wolno mieć i takie zdanie … tylko potem proszę nie lamentować , że „postępowość” ,
„nadążanie …. pardon , często „NADANżanie”;),
„wykształcenie”, zaowocowały rakiem narządów rodnych , bo taki niestety jest efekt roz………..a ( wstawcie , Drogie Siostry , dowolne ) własnej płci pomysłami SPRZEDAWANYMI przez
łobuzów mających Waszą … ok,  naszą:) płeć w ….. .  

Do porcji „przepisanych przez specjalistę” dochodzą dawki hormonów z wody pitnej , pożywienia , wreszcie toksyny , jak m.in. wymieniany wielokroć bisphenol A ( BPA ) , zaburzacz poziomu estrogenu … Tu w spożywaniu tzw. endokrynnych dysruptorów towarzyszą nam panowie , często o tym nie wiedząc „Co , ja biorę jakieś hormony ? ” . A bierze , ino o tym nie wie .

Efekt ? Zaburzenia obejmują obie płcie i w ten , iście makiaweliczny sposób niezwykle łatwo już wprowadzać obłęd gender , sugerując dzieciom dowolność wyboru 
dziewczynka/chłopiec .

W tej chwili nie mówię o historiach ( p. wpisy wcześniejsze ) wyjątkowych , kiedy to faktycznie Człowiek nie odnalazł/a się w płci , w jakiej się narodził i absolutnie nie można zgłaszać o to do Niego pretensji .

Problem w programowaniu nadmiernego zainteresowania – koncentrowania wręcz na kwestii możliwości bawienia się płcią ; chcesz , dziś nosisz spodnie , chcesz – za rok spódnice
( oczywiście symbolicznie – wyjaśnienie dla „feministek gender” bo jest i grupa tak określająca się :)) 😉 , sama często noszę spodnie:)) .

Jeżeli ktoś bardzo chce próbować – w cholerę , niech próbuje . Ale niech zostawi w spokoju innych .

Tymczasem szykuje się kolejny zamach na płody : „Eksperci”
CDC doszli do wniosku , że „… Co do szczepień na grypę dla ciężarnych , jest widoczna znaczna zmiana” ( P. A.Schuchat , CDC ) = można będzie wprowadzać szczepionki dla płodów .. czyli i dla ciężarnych …. Pierwsze próby pojawiły się w latach 60-tych , zabrano się wówczas za szczepienia na RSV ( respiratory syncytial virus ) . Jakoś … niespecjalnie ten eksperyment się udał , wstrzymano więc apetyty . Ale dzieci JESZCZE się rodzą , jak nie zarobić na nich już w brzuchu matek … ?

Poletka doświadczalne nadto znanych firm pracują pełną parą w Afryce , a wyniki możemy odczuć za chwilkę : dowiemy się mianowicie o kolejnym „cudzie medycyny” , „szczepionce na śmiercionośne pneumokoki” , „zapobiegającej infekcjom już w łonie …. „.

… że matczyne mleko posiada wszelkie , immunizujące czynniki – a to „nieistotne” . „Nauka wie lepiej” ,  ty , kobieto poddaj się , bo i tak nie masz szans w walce z molochem … Nie masz ?

Rzadko (poza np. Comą , Power of Trinity ) słucham polskiej , najmłodszej muzyki , ponieważ prawie wszystko jest albo bezczelnie zerżnięte z zachodniej , albo głosem Natura nie obdarzyła . Ostatnio jednak ,  usłyszałam Panią Sylwię Grzeszczak i „Tamtą dziewczynę” .
Pomijając … dobrze słyszalne:)))) okoliczności , na skutek jakich powstał tekst , Pani Sylwii gratuluję wyczucia „sióstr”:) i proponuję wsłuchać się w przekaz … a nawet nieśmiałym nie będzie trudno powiedzieć „NIE”… kiedy „NIE” powiedzieć należy .  Jedna , maleńka uwaga: w tekście mamy :
„…. bo właśnie taką byłam nim przyszedłeś tu …. „. Jasne , Pani Sylwio;))) . To ONI są zawsze winni , to ONI przychodzą , zawsze;)) , to ONI zmieniają nas wbrew oczywiście naszej woli ;))) …. Ech , Dziewczyny  , troszkę obiektywizmu , gdyby było , jak podśpiewujecie , niejaki Lenny Kravitz nie 
stworzyłby „Chamber”;))

I już po śmiechu , bo rzecz dzisiaj o uzależnieniach .

Skrótem , gdyż zagadnienia spiętrzyły się nagle , z dopiskiem „urgent” : wakacje , więc mnóstwo Rodziców kopie się z problemami pociech , które zniuchały wolność  …
Dzieciaki naćpane , zapite … Przepraszam , tym razem skupię się na nałogu alkoholowym , ponieważ w kwestii narkotyków pomoże NAJPIERW Człowiek stojący najbliżej uzależnionego , swoją obecnością .

Na poziomie duchowo-psychicznym nadmierny pociąg do alkoholu jest obrazem kompleksów , braku odwagi , pewności siebie , zagłuszania rzeczywistości .

Dzieciaki wpadają w to również … niestety , zwyczajnie – bo mogą . Bo koledzy piją , bo mają kasę – niekontrolowaną kasę .

Rodzicom mającym dzieci w/po alkoholowej śpiączce na .. pełnych oddziałach : postarajcie się o ograniczenie podawanych chemikaliów – zaszkodzą bardziej niż pomogą , dawki farmaceutyków powinny być mniejsze , za to Wasza obecność przy łóżku – nieustanna . W razie problemów z oddychaniem – jeżeli dziecko już przytomne , spróbujcie delikatnego ( 1/3 łyżeczki suszu na szklankę ) naparu pieprzowej mięty
z miodem , klatkę piersiową lekko posmarować olejkiem eukaliptusowym , jeżeli nie  – zostaje , prócz procedur standard , eukaliptus zewnętrznie i akupresura .

Utrzymującym , że „alkoholowa śpiączka najczęściej kończy się śmiercią” , odpowiem : już nie „najczęściej” , zależnie od organizmu i zastosowanego leczenia , więc proszę nie straszyć i tak przerażonych rodziców nastolatków – śmierć zawsze zdąży poinformować o swoim przybyciu , a pozytywne myśli pełne życia mogą zdziałać cuda .

Szczęśliwcom , Którzy odzyskali dziecko ze szpitala w stanie
( jakiej takiej ) świadomości , przedstawiam zarys ( Niektórzy mówią „kompletny program” , ale na kompletny to by grubą księgę … ) postępowania z delikwentem – tyczący w równym stopniu alkoholików dorosłych .

Po pierwsze wiadomo : żadnej butelki w zasięgu wzroku .

Po drugie : zainteresowanie pacjenta czymś całkowicie różnym od procentów , obiecującym rozwojowość .

Po trzecie : odcięcie od „kumpli po flaszce” – zmiana środowiska. 
Rozmowa o konieczności odwagi .

Po czwarte : odżywianie . Odstawienie mięsa ( napędza ochotę na alkohol i słodycze ) , zapewnienie świeżych warzyw , owoców , ziołowych herbat …

W tym dziale najpierw odtrucie . Proszę pamiętać , że ZAWSZE oczyszczanie zaczynamy od jelit . Potem idą;) wątroba , stawy , nerki , limfa , naczynia .  

O oczyszczaniu ww. – wcześniej , Chcący znajdą .

Wzmożona uwaga należy się przy ustalaniu jadłospisu oraz ziół , ponieważ śluzówka żołądka zwykle jest podrażniona i alkoholem i procentami .

Po oczyszczaniu ( z udziałem m.in. oleju z niedźwiedziego czosnku i kolendry ,
–  chlorella vulgaris ,
– Momordica charantia ( opisane wcześniej ) ,
– polskiego , łatwo dostępnego teraz wszędzie krwawnika ,
– liści brzozy ( nerki )

… przystępujemy do regeneracji wątroby i całej reszty :
– korzeniem i liśćmi mniszka lekarskiego ( „Gdzie mniszek rośnie , tam nie trzeba żeń-szenia „…. – G. Ohsawa , makrobiotyk )
– ostropestem plamistym ,
– pokrzywą ,
– koniczyną czerwoną – konieczną wydaje się notka , 
iż czerwona koniczyna wprawdzie wspaniale dba o żeńskie hormony , ale nie powinni bać się jej panowie – po męsku zastosowanie znajdą lepiej korzenie , wspomagające usuwanie m.in. metali ciężkich ( zalewamy chłodną wodą na 8 h. , rano pijemy lub wylewamy , jak nie smakuje;)) 

Do picia też woda z miodem , letnia .

Odnośnie wątroby jest do zaznaczenia równie ważny , jak środki i terapie , czas niezbędny do jej regeneracji :
od 01.00 do 03.00 – godzina Chou:) – przypada szczyt aktywności ( p. wpisy o TCM ) meridianu wątroby , na polski :
wątroba reguluje wówczas pływ krwi i energii zarazem .
Nie śpiąc w godzinie Chou , przyprawiamy wątrobę o chaos – krew przepływa szybciej , bez potrzebnego , pełnego etapu metabolicznego : to jakby – pożyczam termin od Pana Projektanta Mody:))) ( dzięki ) – jakby „przejechał po materiale pustym ściegiem” , czyli niczego nie zszył … ANO;) , może być , mniej więcej 🙂 .

Jeżeli dodatkowo , siedząc przy kompie;) o drugiej w nocy, złościmy się np. na „jakąś kretynkę , która śmie twierdzić , że kobiety mogą same decydować o swoim zdrowiu”:)))) , uszkadzamy wręcz komórki wątroby . Złośćcie się , jak macie ochotę , ale niekoniecznie w godzinie Chou:) .

Następnym krokiem – dobór pożywienia na dłużej :
– ananasy , papaje , granaty , wiśnie , czereśnie – świeże ,
– pestki moreli – po 2-3 dziennie ,
– herbata matcha ,
– olej lniany , daktyle ,
– maliny ….

cały czas miód , do dwóch łyżek dziennie , rozpuszczony w letniej wodzie .

Kiedy odzyskane dziecię zaś pocznie wyglądać za drzwi …
Włączyć kopytnik – ostrożnie , o dawkach mówiłam , trzeba dostosowywać indywidualnie , po maleńku , ALE … jest i coś takiego , jak sauna z kopytnika . A sauna z kopytnika działa prawie tak samo : były alkoholik nie tknie ulubionego
trunku  nawet , gdyby mu wlewano – nie tknie nie tylko dlatego , że szybko się dowie , iż go zwróci:) , ale kopytnik po prostu „procenty” obrzydzi .

Nade wszystko … ofiara alkoholizmu potrzebuje zrozumienia i serca Najbliższych … przynajmniej do czasu , w którym się nie przekonają , że ma ich w ….. nosie i wcale NIE CHCE się z alkoholem pożegnać . Bliskim Alkoholików życzę , by nie zwątpili w opcję , iż są od butelki jednak ważniejsi – dość ważni , by pijący przestać CHCIAŁ . 

Może … zapragnie coś zmienić , kiedy uda się wytłumaczyć , że życie wygląda inaczej z perspektywy wieczności : że każdy dzień można uczynić pięknym , jeżeli zna się własną małość i bezmiar wielkości Natury … i jeżeli potrafi się tę wielkość pokochać . 

 

 

 

Posted in aktualności, alkohol | Leave a Comment »

Co czynimy z wolną ( podobno ) wolą : wakacyjnie o kobietach i mężczyznach . Oraz szeptem;) o stwardnieniu rozsianym – kontynuacja .

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 11, 2016

Kto poszukuje prawdy , nie może się bać , kiedy ją odnajdzie . (chińskie )

………………………………………………………..

 

Urywek z programu rolniczego : „…Rolnik powinien oddawać żywność do zbiorowego systemu dystrybucji za darmo , po czym otrzymywać dotacje od państwa , tak jakby pensję …. ” . Program lansował „uprawy zrównoważone” , jakie … uwaga – „poznaje się i wprowadza dzięki Unii Europejskiej”. „Zrównoważone” oznacza tu „mniej więcej ekologiczne” – tak , żeby wziąć dotacje na „zielone” , bo „Unia DAJE” , a przy okazji „trochu badziewia chwastowego” ( jak mówi niejeden Pan Rolnik ) zachować .

Komentarz Pana Rolnika pojawił się , a jakże :
„No niby dobre TO , ale nas na TO nie stać” .

Bruksela udaje , że nie wie , że w Polsce istnieją Ludzie wiedzący , czym są uprawy naturalne , bez przemysłowej chemii i „UCZY POLSKę” , że takowe istnieją .
Jednocześnie przemyca cichaczem glyphosaty ( przedłużona licencja ) , GMO … ależ , ależ – przecież to właśnie „Unia DBA o zrównoważone , ekologiczne rolnictwo” ….. Kupy się nie trzyma ? Bo nie może .

Brukselska …. przemysłowa hipokryzja dawno osiągnęła szczyty i niestety , na nich pozostała . Najpierw nakręcanie „ilości w produkcji” – narzucanie nawozów , herbicydów , insektycydów , potem … żeby nie było , że „Unia zła” , to …..gadki – szmatki o ekologii , oczywiście za kasę podatników .

A czemuż tak nagle …. intensywniej o ekologii ? A bo bezgotówkowy obrót czas narzucić bezwolnym masom . Tak , jak łyknęli płatnicze karty , wszechobecne kamery , podsłuchy … tak samo łykną upragnioną;) , wszak ” w czasach niebezpiecznych” wręcz pożądaną – wolność od … gotówki . A jak zachęcić do pozbycia się kasy i poddania totalnej kontroli ?
A w imię dobra , no przecież ! Kto zaneguje potrzebę naturalnych upraw , dobrego pożywienia , kto ? ….

Nie po raz pierwszy – i nie ostatni , manipulacja PRAWIE doskonała .

Ciekawe , co na to Rolnicy … na to DARMOWE oddawanie do systemu w zamian za pensję , której nigdy nie zobaczą – będą ją mieli w BEZPIECZNYCH bankach , które łaskawie przyklepią im BEZPIECZNE przelewy na żądane dobra konsumpcyjne … albo i nie przyklepią , jeżeli Pan Rolnik cosik przeskrobie …. 

Całkowite przejęcie dystrybucji żywności … I Naród NIC na to ?

Sprowadzenie Pracujących do roli maszynek , bez prawa samodzielnego decydowania , komu , kiedy , co i za ile mogą sprzedać ?

Przepraszam , ale o tym mówi się od …. od niepamiętnych .
A Lud , jakby nigdy nic , daje sobie odbierać kontrolę nad kolejnymi obszarami egzystencji . Nie obchodzi to ?
„Nie macie wpływu” ? Jeżeli tak …. nie macie też prawa nazywać się istotami myślącymi . Bo jeśli aprobujecie taką chucpę , wiedzcie , że aprobujecie niewolnictwo nie tylko własne , ale i Waszych dzieci , wnuków … aprobujecie upadek ludzkości … Nic , że czasami zjawia się myśl , iż owa „ludzkość” być może nigdy jednak nie wstała …..

EPA podwyższyła limity radioaktywności wody pitnej .
w ww.epa.gov
Na polski;) – AMERYKAńSKIE władze ochrony środowiska podwyższyły poziomy radioaktywnych substancji w wodzie o ponad ( średnio ) 3000 razy – o czym pisałam , że „w planach” , lata temu . Ciągle pamiętając , czym są izotopy:)) , jak również , że chciałabym pójść spać dzisiaj:))) , skrótem :
„nowe” ustalenia oznaczają dodatkowe obciążenie w ilości – porównując – jakichś 250 naświetlań rtg w roku . Była granica np.8  picoCurie na litr wody ?
Stront 90 , proszę bardzo : z 8 pCi/L 7 400 !
Jod 131 z 3 pCi/L na 10 350 …..

Ktoś rozrabiał , że woda rakotwórcza , że norm nie trzyma ?
Nie będzie rozrabiał , bo nie ma powodu : WŁADZA ustaliła nowe limity i …… xxxxxxx

Tyle o „cichutkich nowelizacjach”.

Ale nie wystarczająco o „nowelkach” w ogóle . W przyszłym roku bowiem wchodzą do masowego handlu wkładki dla kobiet z czipem . Przez bluetooth można będzie odczytać dane cyklu na smartfonie  …. Fajnie ? Nie ? A niektóre pisemka , uważające się na dodatek za „odważne” i „promujące zdrowie” już reklamują …..

Reklamują jako „wspaniały wynalazek pozwalający kontrolować cykl , przyjmowanie pigułek etc.”.  Kobieta ma nie umieć odczytywać własnego stanu sama – ma jej to mówić czip . Dane zaś … operatorzy z pewnością się z nich ucieszą , podobnie przemysł . A że „mały , niewinny , pomocny czip” stanie się , jak niektórzy twierdzą „niezbędnym wręcz przedmiotem”
„obiektem pożądania kobiet” , ba – „kobiety go pokochają” ….
jak łatwo będzie sterować kobietami – ich fizjologią , płodnością , całym zdrowiem … kolejnymi czipami . Zapewne równie
„kochanymi” , jak ten we wkładce .

Najśmieszniejsze … że kobiety jeszcze tego gremialnie nie wyśmiały i nie powiedziały przemysłowi : „Odp……… się od naszych ciał ! ” .

Nie , nie , niektóre wyśmieją ten tekst : przecież „postęp” , przecież „wygoda” … Tak jest . Więc potem leczcie się z tego „postępu” u podobnie postępowych , jak admiratorki technologii , lekarzy . Zastanawiajcie się , skąd zakłócenia elektryczności ciała ( i tak łazicie z „bluetoothem” na głowach , co za różnica , czy będziecie go miały także w … ) , więc i „niespodziewane” zaburzenia m.in. serca , hormonów ….
Przyjmujcie wszystko , co Wam (sprze)dają … tylko nie miejscie pretensji do nikogo poza … sobą .

……………………………………………………………

Stwardnienie rozsiane … gdyby nie list od „Openspacenow”
( p. komentarze ) , pewnie długo nie wróciłabym do tego zaburzenia …. pewnie tak długo , aż „grupa naukowców” – grupa , bo jednostka zostanie zawrzeszczana ) wreszcie opublikowałaby „odkrycia w związku z”.

I tak nieźle , że MS stało się przedmiotem zainteresowania badaczy dziedzin/chorób różnych , czego owocem np. teksty Towarzystwa MS ( USA ) wiążące MS z Chorobą z Lyme , czego jednak nie przeceniam , mimo , iż o pewnych asocjacjach pisałam , drążąc kwestię boreliozy . Jak zwykle , niektórzy , widząc powiązania , usiłują zsumować wszystko i … leczyć identycznie … Problem w tym , że każdy choruje „niby podobnie” , jednak inaczej i nadal stosowanie „wszystkiego do jednego” może okazać się niewypałem .

Co prawda , i w jednym i drugim przypadku mamy zalecenia diety ubogiej w mięso ( wykluczyłabym całkowicie ) , spożywania np. oleju lnianego , a i nieraz podobnej homeopatii …
Tyle , że SM – patrząc z perspektywy biologii kwantowej ( jeżeli nie własnej czułości na formy emanacji życia ) polega m.in. na zbytnim utwardzeniu wewnętrznej komunikacji , na stałym , wysokim stopniu pobierania energii świetlnej , które w efekcie „zalewa” komórki . 

Niektórzy to przypuszczają , drudzy – „widzą” , jeszcze inni – na podstawie „przypuszczających” i „widzących” , a także … genialnej , iście naukowej wyobraźni – badają i …
1997 rok ! – „Journal of Photochemistry and Photobiology „, S .Cohen , F.A. Popp – Biophoton Emission of the human body .

Tak dawno była możliwą dyskusja o ISTOCIE SM , ale jakoś żadna z medycznych „sław” się nie kwapiła . Liczba przyjmujących do świadomości „niemożliwe” , „nienaukowe” i „nienienie”;) rozwiązania … rośnie . ZBYT wolno , jak na potrzeby chorych . Zbyt wolno podejmuje się też mądre decyzje i zbyt szybko głupie .

A głupich wyborów dokonuje się dlatego , że własny mózg atakuje nas fałszywymi , imprintowanymi przez fatalny system , informacjami : przekazuje nam kompletnie sztuczne
szablony .

 Do tej pory hasło „homeopatia” wywołuje u wtopionych we wzorzec „jedynejsłusznej” dreszcz obrzydzenia i tylko pełzając z niemocy , są w stanie skusić się na przyjęcie homeopatyku .

Homeo w MS ? Proszę bardzo :
przy supresji erupcji może pomóc Causticum , zmęczeniu z bezsennością – Nux vomica , zastosowanie znajdzie też Thuja , Cocculus indicus ( 200 C , dawka jednorazowa ) …. co na pewo zainteresuje nurków;) biologii kwantowej – Aurum – nawiązując do zaburzeń świetlnych , Aurum – złoto , doskonale wpisuje się w wyrównywanie procesów świetlnych …..

Dlaczego , przy dostępności i ogromnej liczbie prac chińskich , nadal nie zwraca się uwagi na „detalik” – że MS powinno się leczyć między kwietniem a październikiem , najgorsze zaś efekty , nie mówiąc o przedłużaniu dolegliwości , występują przy męczeniu Chorych farmaceutykami między listopadem a marcem ? Domyślam się , jak to zabrzmi dla Wielu … Jeżeli chociaż jedna Osoba znajdzie jednak w napisanym powyżej drogę do zrozumienia swojego stanu … było warto . Nowicjuszy proszę o zapoznanie się z wcześniejszymi wpisami o MS i przypominam , niniejsze nie zastępuje … czegokolwiek:) .

…………………………………….

Wprawdzie Optymistki;) już się kiedyś z podobnymi pytaniami pojawiły , ale najwyraźniej nie wystarczyło …
Tak , „wakacje , czas miłości” ( a co z całym rokiem ??? :))) , więc „sama rozumiem” …. 🙂 Powiedzmy 🙂 .

Coś sobie , drogie Dziewczyny/Panie wyjaśnijmy , żeby nie było , że nikt nie powiedział:)))

Decydując się na więcej niż jednego partnera , tak samo – zmieniając obiekty zainteresowania jak bieliznę – może by tak uwzględnić drobny fakt immunologicznej odpowiedzi kobiecych ( jeżeli nie wspomnimy o męskich ) ciał ? Słucha się , jak babcinych przestróg ? Ależ proszę:))))))) , byle do sedna :
sypiając z wieloma panami , przyjmujecie obce ciała z całą dobrocią inwentarza , konkretnie zaś i przede wszystkim – obce białka zawarte w wydzielinach są ZAWSZE , najpierw , postrzegane jako intruzi i wywołują reakcję obronną organizmu , czasami z gorączką i cięższymi formami odpowiedzi immunologicznej włącznie .

Ciało , średnio potrzebuje ok. 4 miesięcy , aby przyzwyczaić się do tego typu „prezentów” .
Zmieniając partnerów częściej ( abstrahując od całości efektów takiego traktowania własnego ciała , nie mówiąc o duszy ) , robimy ze swojego organizmu …. dopowiedzcie sobie , co .

Ale nie tylko „swojego” , bowiem dzieci urodzone przez wyjątkowo „aktywną” mamusię , mogą cierpieć na rozmaite choroby , zupełnie przez siebie niezawinione , a komplikacje mogą pojawić się już na etapie płodu .
Poczytać chcecie … ?
„The role of semen in induction or maternal immune tolerance to pregnancy .” Seminars in Immunology 13, 2001 , Robertson and Sharkey – a to jedna z wielu prac nt.

Co do mężczyzn …  Jakkolwiek mogą też zareagować podobnie , częściej ich system przechodzi do porządku dziennego bez specjalnych awantur …. niestety:))))))))) 
I tak Natura wspiera samców;))) – ci bowiem , średnio , ok. 40-stki , ale bywa różnie – unikajmy kategoryczności – związani od dawna ze stałą partnerką , stopniowo niejako „zamierają testosteronowo”- Oczywiście wymienia się tu i powody
„genetyczne” i stres , i odżywianie … ale jednak nawiązywanie damsko-męskich kontaktów ( nie mówię , że zdrady ) tenże poziom testosteronu wybitnie podnosi , jednocześnie wpływając na regenerację procesów m.in. metabolicznych . I proszę nie przypisywać mi usprawiedliwiania mężczyzn – tak działa Natura .

A … jeżeli kochacie naprawdę – i Dziewczyny i Chłopaki – nie będziecie ani zazdrośni , ani zaborczy , ani …. bo miłość – prawdziwa , nie – pożądanie posiadania na własność – naprawdę wybacza WSZYSTKO .

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, zdrowie | Leave a Comment »

Czas , ale dla kogo , informacja , ale jaka …I słówko dla Pani Justyny Sochy .

Posted by natural health consulting w dniu Maj 13, 2016

 

Twarz człowieka poznaje się w świetle , jego charakter w ciemności …. chińskie

……………………………………………………….

 

Wydawałoby się , Ludzie otwierają oczy . A Niektórzy mają je otworzone od narodzin bodaj .
Wydawałoby się , Kto jeszcze niedowidzi , o informacje potknąć się wręcz musi , a gdy potknąć … to i zastanowić …
Wydawałoby się ….

I czasem nawet się NIE wydaje:) .

Czasami .

26-latek zmarł po operacji usunięcia migdałków . Za dyskusją o początkującej Pani Lekarce fakty pewne się schowały …
Bo mnie najbardziej ciekawi , KTO zlecił pozbawienie ważnego elementu systemu immunologicznego ( p.wpisy o migdałkach i migdałach …. ) praktycznie dorosłego Chłopaka ? Z jakiego powodu ? Czy nie dało się inaczej ? Kto zaakceptował ? Kto , jeżeli zaistniał stan faktycznie „operacyjny” , „leczył” owe
„migdałki” i do sytuacji fatalnej dopuścił ?

Czy … zostanie wreszcie ukazany cały bezsens wycinania potrzebnych części ciała i raz na zawsze uzna się ich – wielką – rolę ? Czy którykolwiek reprezentant medycyny szkolnej oficjalnie zrehabilituje wyrostek , migdałki i powie : „byliśmy w błędzie” ? Już nie żądam „wycinaliśmy co się dało z chęci zysku lub głupoty” …. W ogóle nie żądam , a marzenia mieć wolno , jakkolwiek … jakoś bez nadziei na spełnienie , i jeśli brzmi ponuro .

Nie może brzmieć inaczej w kontekście brnięcia w szczepienia , naświetlania , in vitro , genetyczne mutacje , chemio”terapię” i cały ten …. biznesowy „postęp”.

Pan Dr Janusz Kołodziejczyk podjął ostatnio ( zapewne jedną z wielu ) odważną i mądrą decyzję – Kto Go zna , wie , jaką .
W Jego słowach o inicjatywie za finansowaniem homeopatii z ubezpieczeń ( spodziewał się kilkudziesięciu tysięcy podpisów , były „aż” dwa tysiące … ) skrył się pewien obraz : sytuacja świadomości … lub nieświadomości w Społeczeństwie , mentalności , relacji międzyludzkich , stosunku mniejszości wobec większości i wiele , wiele innych „drobiazgów”. Oczywiście , ilość Ludzi dostrzegających konieczność wzięcia odpowiedzialności za swoje , a i najbliższych , zdrowie , żywo drążących medyczne tematy , rośnie ….  Niestety , ciągle stanowią mikrą część wielkiego przecież Luda ….

Może …. kiedy już wszyscy przekonają się na skórze własnej i dziecięcej o skutkach szczepień ….
Może … kiedy wszyscy poznają i ZROZUMIEJą destrukcyjne działanie „chemioterapii” czy „radioterapii” ……
Może …  kiedy, zaobserwują gwałtowne reakcje ciała na nadmiar lub zbędne użycie suplementów …..
Może …. kiedy doświadczą szkód wyrządzanych sobie zbyt forsownym sportem i spożyciem „karmy fitness” ….
Może ….. kiedy się okaże , że zarobione na ludzkiej krzywdzie pieniądze nie przynoszą szczęścia ….
Może ….

…. może zmiany będą wyraźniejsze .

Ale czy nie ZA późne ?
Co będzie do roboty w zniszczonych genomach ?
Czym da się naprawić uszkodzone mózgi ?
Jak … odbudować wtedy zaufanie człowieka do człowieka ? …

Z goryczą myślę , że obłędny wyścig człowieka w przepaść zwaną „zyskiemponadwszystko” , „zyskiem” fałszywym , bo osiągniętym ceną , na jaką nas , gatunek homo podobno sapiens , nie stać … ten wyścig się nie skończy , póki gatunek …. ścigać się może .

Z goryczą obserwuję hodowlę do KONKUROWANIA już u maleńkich dzieci . „Kto się nie ściga , ten odpada”…. w domu , w przedszkolu , o szkołach wiadomo …

Być może pojąć mi owo niełatwo ,  być może postawa
„nieścigania” jest błędem …. ale jeżeli to błąd w oczach mas pędzących do stacji „KASA” , chcę w nim pozostać .  

Piszę o … zamiast , co na przykład na kaszel wiosenny ? … Ponieważ piszę , co chcę . Ponieważ nadal nikt nie dyktuje , co i kiedy i po co … Ponieważ …. widząc ciągłe zapytania o kwestie , na które tu odpowiadałam … przyjmuję do wiadomości , że strona jest , jak Ktoś się elegancko wyraził , „za gęsta” . Ponieważ … myślałam , że wręcz „za rzadka”;), że informacji wciąż mało i mało , że wiecznie trzeba je uzupełniać , że analizować ….  Ponieważ … trochę smutno , że przedstawiciele handlowi nie mogą się pogodzić z tym , że zdania o produktach według mnie szkodliwych , nawet na mękach nie zmienię , a reklamy tu nie zamieszczę …. co nie przeszkadza wszak zupełnie , by je sobie sami łykali:) . Drodzy Wielbiciele Suplementów … jeżeli , prowadząc własne , reklamujące 
ulubione produkty strony , macie jeszcze czas na próby przekonywania mnie do konieczności pożerania np. handlowych postaci jodu i przemycania reklamy tutaj , podziwiam zapał … ale dziękuję , nie skorzystam i nie będę polemizować : na WASZYM podwórku róbcie , co chcecie , tu jest … moje .  
Odnośnie witamin D zaś … jedna uwaga : aby organizm z jakiejś formy suplementacji vit.D skorzystał , musi ona być w nim aktywowana . Na przykład … słońcem:))) . Nie wątpię , że ten drobiazg pozwoli Niektórym pożądającym wit.D za pieniądze, zastanowić się choć troszeczkę nad sytuacjami , w których osiągają pewność:) , że muszą wit.D kupić oraz połączyć pewne fakty …

A żeby nie było , że czepiam się tylko przemysłu … Historia 35-letniego Niemca , biegającego od 10 lat , hobbistycznie , acz regularnie , codziennie po 3 , 5, kilometrów . Przeciętna budowa ciała , wysportowany , szczupły … Pojawił się ból w kolanie … Parę dni … nie ustąpił . Potem w drugim . Ból w pierwszym był już na tyle ostry , że chłopak trafił do kliniki . Tam rozpoznano zniszczenie struktur kostnych , poważny stan zapalny … Operacja . Kolana już nie ma . Nie ma , bo …
„było totalnie zużyte” . Co z postępowaniem oszczędzającym kolano , a nawet próbie odbudowy tkanki kostnej itp.? A nic . A więcej niż nic: a wściekłość Chirurgów na poinformowanego
( poniewczasie ) Pacjenta . Cóż … jak pokazuje przykładów wiele , kasa nie chroni przed głupotą ani krzywdą : Delikwent był tak świetnie , prywatnie ubezpieczony , że nie dało się nie skorzystać : operacja zawsze jest kąskiem a rehabilitacja będzie trwaaaaaaaaaać …. i trwaaaaaać ……

Tyle gwoli przestrogi , prosząc raz kolejny , by Biegający nie zapominali ani o maratończyku , Panu Fixx’ie , któren padł na zawał , biegnąc , ani o tym , że nasze nogi nie zostały skonstruowane , by wiecznie uciekać … Lekki sprint parę razy w tygodniu , szybkie chodzenie – czemu nie , ale bieganie tzw. wysiłkowe może być drogą imprezą .

O szczepionkach … neverending story : znów namawiają meRdia dziewczęta do szczepień „przeciwko rakowi szyjki macicy …” . No to pismo „Vaccine” ( 2016 ) , „Adverse events folllowing HPV vaccination . Alberta 2006-2014 „, X.C.Liu et al : badania , mam nadzieję , dość obszerne , wynik , mam nadzieję , dość dobitny : 9, 9 % dziewczynek zaszczepionych musiano ratować na SOR-ach . Prawie dziesięć procent – oficjalnie . Dlaczego TE badania nie ukazują się w polskiej prasie , zostanie pytaniem retorycznym . A … że w Meksyku
( pisałam ) hospitalizowano po szczepieniu HPV 75% dziewczynek …. Jak można w dalszym ciągu mówić o „braku ryzyka „???

Jak można … wracając do Polski , programu Pani Jaworowicz , w którym jakiś Pan Chirurg , komentując żal Ojca zmarłej w szpitalu Dziewczyny , wypalił: „…. pan nie jest od zlecania diagnozowania ….. !” Nie znającym sprawy polecam cały program , ale … chodziło właśnie o to , że Dziewczyna zmarła , gdyż nie zostały poczynione właściwe badania – więc i zabiegi .

KTO więc ma diagnozę zlecać , jeżeli NIE POTRAFI tego człowiek mieniący się lekarzem ? A … jeżeli by i potrafił , KTO ma prawo odmawiać Pacjentowi lub Jego Rodzinie badań , jakie wydają się potrzebne ? GDZIE zapisane , że Pacjent nie może , że nie wolno Mu domagać się badań ? Pytam , GDZIE ?

Arogancja …. buta …. ignorancja …..

Jak znieważono materiał zawodu w służbie Człowiekowi ponoć … Jak brzmi w kontekście postawa ( abstrahując od wszystkiego , co o śp. Panu Marku Edelmanie powiedziano , nie powiedziano i co On sam powiedział … ) śp. ( wykpiłby to świętej pamięci , oj wykpił … ) Pana Doktora E. , zaangażowanego
„całym doktorstwem”:) w pomoc Pacjentowi ….z pokorą o nauce od …. Pani Pielęgniarki , w książce PP. Beresia i Burnetki „Bóg śpi” , wspominającego :

„….ta pielęgniarka była 20 lat instrumentariuszką i mogła operować lepiej od wszystkich chirurgów , ale jej nie było wolno , dlatego robiła to moją ręką …. ” ( O jednej z pierwszych operacji ) .

Który ze „speców” dzisiejszych do lekcji od Pielęgniarek przyznać się potrafi ? Albo do nauki od Pacjenta ? ….

Bo Pacjenci …. lub Ich Rodzice też potrafią nauczyć , aż żal , że niektórych trochę poniewczasie :    

67-letni Pan Pediatra z Fuldy , znany tamże FACHOWIEC , oskarżony w procesie … Podobno , z „finansowej potrzeby” , bez wiedzy ( do czasu ) rodziców dzieci , dokonywał eksperymentów na małych Pacjentach , szczepiąc je produktami No*artis .
A szczepił , gdyż za każdego królika doświadczalnego otrzymywał 1000 euro . Dodatkowo – co za pech , fałszował wyniki  . Razem zarobił ok. 73 000 euro .
Pikantny detal ? Ano bronił się , że „tak naprawdę nie szczepił , tylko udawał , byle mieć w kartotece i dostać kasę ” . Więc …. zagadka , Drodzy Państwo : szczepił czy nie szczepił , Pan Doktor Mengele , pardon , nie ważne nazwisko ….. ?

Nie zorientowanym;) w sytuacji finansowej lekarzy BRD podpowiadam , iż naprawdę , nie cierpią nędzy:)))) ……… 
Przepraszam za śmieszki , to znów humor czarny .  

Piszę na gorzko , bo widzę bezmiar krzywd Pacjentów dokonanych dłońmi ludzi kryjących się za etykietką „fachowców” ………. Bezmiar nie dający się nijak zniwelować , a każdy Medyk wie , nie ma bardziej przykrej sytuacji , kiedy przypadnie naprawiać szkody wyrządzane przez drugiego …. jeżeli one w ogóle naprawić dadzą się … czy wówczas choroba „nieuleczalną” czy … Człowiek ?   

 Z cichym sprzeciwem czytam , jakobym miała „szacunek do każdej żywej istoty”, gdyż ów coraz trudniejszym … Jak mieć szacunek do ludzi znęcających się nad psem , podrzucających rysiom nadziane haczykami mięso … znęcających się nad ludźmi psychicznie i fizycznie , jedynie dla podłości charakterów … ? Jak mieć szacunek do ludzi nie mających go dla siebie ?

Bo musi być w deficycie wielkim i godność i siła i serce i …. wszystko , co najlepsze , jeżeli Słabszemu cierpienie kto zadaje .

Ach … „tak było od wieków”? Uhm … I od wieków …. lata komunikacji , przeżyć , doświadczeń , lekcji ….. I ?

Bardzo to nieładnie o kondycji człowieczej ….

A jeszcze świat do uratowania , a jeszcze pszczoły żyją , jeszcze rośliny rzadkie , jeszcze rzeki nie wszystkie zatrute i w Ludziach serca niemało …..

Jednak summa … summa działań człowieczych … o oddalenie przyprawia . O rozmyślania nad piekłem na ziemi , jakie człowiek człowiekowi codziennie gotuje …. choćby i cząstka ludzkości najpiękniej i najdobrotliwiej przykładem świeciła …..

Pytają Państwo o „to i owo” , „co na co …” – nie pierwszy raz zauważam , strach odpowiadać – i strach nie dlatego , bym w inteligencję Pytających wątpiła , że niby krzywdę by sobie nieumiejętnym użyciem „tego i owego”;) czynić mogli , lecz przed skutkami innego zupełnie rodzaju : wszystko , co naturalne , dostępne , niedrogie , a o czym powie się , opisze , że DOBRE , że DZIAŁA  … od razu cena rośnie , od razu znajdzie się ktoś , kto „pakować , przerabiać” , „ulepszać”- co gorsza zechce …. następnie , bezwartościowy już produkt swój jako „lek” sprzedaje , roślinę zaś cenną autentycznie o „niebezpieczne działania uboczne” pomawia ( istotnie , źle użyte wszystko niebezpieczne działania uboczne będzie miało ! ) … Dopóki propolis przez Niewielu cenionym był , cena jego śmieszną , dostępność dobrego surowca – powszechną … teraz nie tylko cena z Marsa , ale jakość
„propolisu” oferowanego na rynku … szkoda gadać . 

Dopóki pestki dyni „przegryzką” – j.w. Teraz , gdy WYCENIONO ich zalety …. „żywność funkcjonalna „…. MARKETING …..

A pestki faktycznie ( słonecznika również :)) potrzebne , bo szkoły i przedszkola długo jeszcze wylęgarniami robaczyc być nie przestaną . Rodzice stają na głowach , wymieniają pościele , odzież , eliminują pasożyty … za chwilę dzieciak znów przynosi „niespodziankę” , bo przecież chodzi do przedszkola ,  a jakby mało , tam też ( martwe , pasteryzowane , UHT … ) mleko wypije – doskonały koktajl dla robaków właśnie …. 

Towary masowe , z pól zalanych pestycydami , ze szklarni zalanych nawozami ( fakt , że pisze „bez pestycydów” na doniczce ze …. szklarni:)))))) , nie oznacza „wyhodowana bez użycia chemii” , NIE , NIE i raz jeszcze NIE ! ) , opisywane jako „lecznicze” …. Jak mają działać DOBROczynnie , JAK ?

środowisko zanieczyszczone już nie tylko  ściekami , wyziewami , ale i … coraz powszechniejsze drony – tu mój protest … i cóż , że protest ….. Niektórzy się cieszą , drona widząc – „o, jak fajnie , jakich czasów dożyliśmy , technika ….” – jak dzieci szklanymi paciorkami ….. Drony w Karkonoszach zagrażają ptactwu , o prywatności turystów nie wspomnę ….

Wrocławiowi w drogówce dronów się zachciało ? A zwykłe odwracanie uwagi , stwarzające niebezpieczeństwo dla ruchu drogowego ? A możliwość pokaleczenia przechodniów ? A … a..?

Kiedyś wydawało się , że Pan Dutkiewicz rozsądnie miastem pokieruje , ale to BARDZO dawno było , przed upartyjnieniem Szanownego Pana ….

A propos polityki … Po „Gazetę Warszawską”sięgnęłam … i mile zaskoczoną zostałam . Nr 18 , tamże artykuł m.in. o szczepionkach , Pana Wit-Wyrostkiewicza . Przez chwilę zdumiałam się , ile odwagi w dziennikarstwie polskim jednak znaleźć można …. no właśnie , w POLSKIM można .

I Panu Redaktorowi Naczelnemu ” Warszawskiej” i Panu Autorowi tekstu o szczepieniach wyrazy szacunku i podziękowania za nieustraszenie … podobnie Pani Justynie Sosze – Pani Justyno … po pierwsze , niech się Pani trzyma : proces o pomówienie , jeżeli do niego dojdzie , będzie niezwykle zajmującym i precedensowym , i … przepraszam , ale z pewnością sprawę niebezpieczeństwa szczepień nagłośni mocniej , czego Pani świadomą zapewne i ofiarę ponosi bohatersko . Po drugie … kim musi być istota , pomawianą czująca się , jeżeli miliony Polaków o brak samodzielnego myślenia posądza zachowaniem chucpiarskim swoim , jeżeli milionom zdrowego rozsądku odmawia i możliwości wyboru pozbawić pragnie ?  Jak czuć się może ktoś , słysząc
„pomawianego” , wywierającego werbalną presję na Ludzi nie chcących szczepionek ?

Czy wmawianie Ludziom rzekomych korzyści szczepień przy jednoczesnym straszeniu skutkami nieszczepienia nie jest ….

-nachalną reklamą ?
-wywieraniem nacisku ?
-zastraszaniem ?

Co najmniej .

Zresztą …. czy Ktoś o czystych rękach boi się pomówień ?
Jest takie , żydowskie:) powiedzenie : „…. Jak już proces , o pomówienie , to nie ma tak , żeby nie było argumentu … to znaczy , żeby nie było o co . Bo jakby nie było procesu , to by nie było o co ….. „:)))))))) Tak czy siak , pomówiony bardzo obrażonym czuć się musiał … a obrazić może się tylko ten , kogo obraza DOTYCZY …..

Pani Justyno ? Z pieniędzmi big pharmy nie wygrywa się uczciwością …. ale taka … EWENTUALNA przegrana to jest skarb , to jest kapitał nieoceniony , to spokój sumienia  … Proszę tego nie zmarnować i głowa do góry , piszemy dalej …. 

Paradoksalnie … gdy po PO zostały już tylko „kod-y” i chmara rozproszonych , przerażonych oderwaniem od koryta członków:))))) ….. czuję się o wiele bezpieczniej , publikując w internecie , a czuję , gdyż mimo wszystko , aktualna ekipa rządząca jest o wiele bardziej zróżnicowana aniżeli się zdaje i są w niej ( fakt , nieco mało … ) Ludzie rozumiejący potrzebę zmian ( nie mam na myśli P. Radziwiłła , kompletnie nie nadającego się na zajmowany stołek , nie mówiąc o nadawaniu się do profesji lekarskiej ) . Wątpiącym przypominam , iż teraz 
nie aresztuje się za kpinki z polityków … nawet , jeżeli szykują odpowiednie przepisy;)))))))  Coś dobrego znaleźć trzeba….

Jeżeli politycznie … wróćmy jeszcze chwilę do
„Gazety Warszawskiej”….  

„Chwila … ” powie Ktoś;) . „A wiesz ty , co oni tam;) dalej wypisują , wiesz , że ONR i ten tego….. ” ? A wiem . I co z tego ?

Więcej : przy tak potężnym rozmiarze paszkwilanctwa , uprawianym m.in. przez niejaką Panią HGW , że niby „żydzi w Polsce prześladowani łokrutnie” …. , jakaś równowaga być MUSI ! …. Co niekoniecznie komplement:) dla WSZYSTKICH poczynań czy treści reprezentowanych w środowiskach ONR oznacza , o próbę zrozumienia jednakże dla działalności organizacji broniących pierwiastka polskości – jakkolwiek rozumianej – wnosi …. A i zasług w walce o pamięć o Tych , Którym się pamięć w kraju , dla Którego życie poświęcili , należy , organizacjom polskim odmówić nie honor .

…………………………..

Piękny maj ? … A piękny . Cóż , gdy piękno i dobroć towarem …
„Przygarnij mnie” – słuszny program , nieprawdaż , z założenia ?
Bo serce dla zwierząt i miłość dla ludzi …. A przy okazji … reklama g…. żarcia dla „ukochanych pupilów” i obroży rzekomo chroniących przed kleszczami ( przesmaczna wypowiedź Pana Inspektora „sanepidu” o „NIEKONTROLOWANIE:)))))))) rozmnażających się kleszczach” … ) , de facto zaś toksycznych i dla czworonogów i dla właścicieli ….

I za TAKIE reklamy … abonament w rachunku za prąd ???
PRZYMUSOWY ?
Dawno rozprawialiśmy , co jest możliwe do zrobienia z licznikami zdalnie rozliczanymi , co kryje się pod łączeniem usług ….. jakoś demonstracji „przeciwko” nie widać .

To znaczy , z naszym Społeczeństwem można zrobić WSZYSTKO ……?

 Mniejszość , Która się oprze ? ….

Pozostanie mniejszością …. I nawet , gdy zechcą dołączyć do niej największe tuzy „większości” , poniewczasie orientując w rozmiarze ścieku , do którego wpadli … po nic to będzie .
Bo zła dokonanego odwrócić się nie da .

 

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Rak to zwierzę , cz. 19 . Trochę złośliwie o wiki … Niezłośliwie o pewnym chłoniaku …

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 24, 2016

 

Natura ma zawsze rację .
Pan Stary Chińczyk … pewnie niejeden 🙂

……………………

Przepraszam , że trwało .

Ale jako , że trwało , będzie dziś tylko o …. Follicular lymphoma . No , może tylko 😉 .

O samej istocie wymienionego , jak historii – pierwszych przypadkach etc. tym razem nie . źródeł dość , a rozżalić  Pacjentów Szanownych by mogło ,  Ekspertów zaś maści wszelakiej , „chemiOM , radioterapiOM i nożOM ” jeno ufającym …. rozeźlić , EKSPERT z kolei rozeźlony tem bardziej ekspercko:) w fachu swem działać będzie , króciutko więc ….

Do drobiazgu się jednakoż przyczepię:) , Wszyscy bowiem PRAWIE , do tej pory w temacie cierpiący lubo Cierpiących bliskimi mając , w „pierwszych słowach” do polskiej wiki się udawszy , a tam , czytając ” …. nie ma możliwości całkowitego wyleczenia chłoniaka …… „, na wstępie załamują się .

Nie raz pierwszy o dystans wielki wobec wiki
( wszelkojęzycznej ) poproszę , ale , dla porównania …. czy niemiecka to samo i czy angielska i czy ….. ? Czy wszystkie – wszak sieć ta sama – identyczną wersję przedstawiają ?

Zerknijmy w angielską :

„…… przeżywalność do ponad 20 lat …. (…. ) Niektórzy chorzy mogą NIGDY ( capslock mój:)) nie potrzebować terapii „.

Jak to ?

Dlaczego nie ma o tym w polskiej wersji wiki ? Dlaczego straszy się „średnią przeżywalnością” na poziomie chomika ( może już zmieniono to akurat , bo ktoś zareagował , a … może nie:)) i „terapiami” mogącymi wykończyć krokodyla ?

Może … postraszyli Niemcy ? Lubią straszyć;) , pewnie wypisali coś w rodzaju „… nie ma nadziei , ale Arbeit macht frei i generalnie nie ma znaczenia , bo ein Messer , eine Pille , ein Roentgen ….” ? Otóż NIE . Niemcy też nie straszą .

Dlaczego , o ubodzy;) wiedzą Angole i Germanowie ? Dlaczego nie piszecie , że „źle , a będzie gorzej” ?

Nic , tylko się doinformować , może są jakieś źródła , badania , upoważniające do ustalenia …. JEDYNIE SŁUSZNEJ WERSJI POLSKIEJ WIKI;) ?

Do polskich , pardon , nie sięgałam , pewnie uczynili to Redaktorzy wymienionego medium – szkoda , że nie pofatygowali się chociażby porozmawiać z Aktualnie Chorymi … Byłymi Chorymi …

To , jakby nie było zeznań Byłych Chorych , się przeszłam 
do „Oncology Times” – Oct.10, Vol . 30., 2008 , tam zaś …
„Natural History of follicular lymphoma…. changing for the better …..”. …. i na w ww.tellmed.ch/26 follikulaere lymphom …
i dalej …

w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Regression of follicular lymphoma with Devil’s Claw coincidence or causation ……

Artykuły proszę sobie przejrzeć . Najważniejsze :
nawet przedstawiciele medycyny szkolnej NIE uważają szczwanego chłoniaka danego rodzaju za
„nieuleczalnego” …. NORMALNI przedstawiciele:) .

Pan Dr Armitage : ” … WIELU onkologów uważa , że fol.lymphoma jest prostą chorobą do diagnozowania i wyleczenia ….. „. Pan Dr Armitage chyba nie inaczej , chociaż zachowuje ostrożność , ostatecznie ekspert:) .

Dalej … ” ….Długi okres przeżycia , a pacjent odpowiada na wiele terapii…. ” . Jeżeli go nie wykończą , przeżyje:) .

 Jasne , pada też „…. fol.lymphoma stanowi much more complexe disorder than is sometimes recognized ….” – o wiele bardziej kompleksowe zaburzenie aniżeli się rozpoznaje …” i tu zgoda . Jednocześnie opisuje się co nieco w rozdziale „Cure”, co do którego zgoda częściowa i warunkowa , tzn. jeżeli nie ma naprawdę innych możliwości .

Czy nie ma ?

Nie chcąc popadać w skrajność  … ośmielę się opowiedzieć o paru alternatywach dla terapii „nieuleczalnego”
wedle wikipedii chłoniaka FL ( tak go sobie oznaczmy )

Uwaga: bardzo proszę o zapoznanie się z komentarzem Pani Gaga Alarz ( w przedostatnim przyczynek do … przyczyn FL ), Słuszny przyczynek , działanie szczepionek niestety da się zauważyć w tylu schorzeniach , że aż dziwi;) – i przykry to uśmiech , bo czarny – że ich do tej pory nie wycofano …. a handlarzy nimi nie ……. 😉 a handlarzom nie wytłumaczono , iże tak dalej się nie da .

O wakcynacji w odcinkach poprzednich , gwoli uzupełnienia należy przyjrzeć się i amalgamatom w ząbkach i …zajzajerom -farbom do włosów , gdyż sieją one w systemie limfatycznym spustoszenie istne , a gdy dodać skażenie elektromagnetyczne , otrzymamy przegląd inspiracji pobytów na onkologii … Szanowni Zainteresowani Wyleczeniem przeważnie wiedzą .

Niestety , przed tym wszystkim ( może poza trującymi kosmetykami ) nie mają się jak bronić . Mogą za to …

wiele , a co zechcą … niechże dopasują , organizm wszak wybiera najlepiej .

Pamiętają Państwo może Nobla w „natural sciences” –
( zespołowego , bodaj z PP Campbell i Omurą ) w październiku 2015 ? Wspaniałą Panią Zielarkę – YouYou Tu ( i nie chodzi o skrót od YouTube’a :)) uhonorowano za m.in….. upór:) w leczeniu artemizyną .  

Pani YouYou Tu upierała się;) przy leczeniu artemizyną malarii , ale przy okazji przyciągnęła uwagę nauki do innych jej właściwości , m.in. leczenia nowotworów .

Artemizyna z Artemisia annua ( ważne , są różne Artemisie , p. też odcinek o malarii …. ) – efektywna i mniej inwazyjna niż chemia , zachwyciła Medyków .. ok , Niektórych:) .

U nas z Artemisia annua  problemów nie ma , szczególnie teraz , gdy da się ją posadzić oraz naparzać;) , normalnie , jak pokrzywę – nie więcej niż 2 razy dziennie z łyżeczki na szklankę wrzątku , bo nie musimy się od razu zmieniać w Artemidę;) .

Jak długo ? Zależy od konstytucji Pijącego , etapu , na którym się znajduje i Jego samopoczucia . Przeciętnie ( nic tak nie fałszerzy w medycynie , jak słowo „przeciętnie” , więc proszę uważać ) ok . 3 miesiące , z tym , że po miesiącu przerwa tygodniowa .

W ww. artykułach wspomina się m.in. o właściwościach Devil’s claw ( Harpagophytum ) – jestem za .
Przy okazji , również na szpiczaka  działać ma – m.in., żeby nie grozić;) zagranicą ,  wedle Pani Dr ( farmacji ) Katarzyny Zurowskiej …

– tahuari
– ubos
– asmachilca
– sangre de drago
– vilcacora … dzisiaj ograniczę do wyliczenia i prośby o wyjątkowo dokładne rozważenie stosowania ziół dalekich – pewność miejsca pochodzenia winna dyktować ostateczne decyzje .

Początek ?

Oczyszczamy organizm . Jeżeli można , pozbywamy się plomb amalgamatowych .

Nadto przystępujemy do …

– zaktywizowania ruchu , byle nie wyczerpującego :
chodzimy boso po piaskach , leśnych duktach – stopniowo z owym oswajając , nie doprowadzając do przeziębienia , o co łatwo Nowicjuszom . Oddychamy porami skóry ( p. hasło
„oddychanie porami … ) .  Nie zakładamy sobie kagańca z komórki , wi-fi etc.

Odkwaszamy organizm pamiętając , by nie odkwasić na śmierć , gdyż każda przesada … no właśnie:) .

Oczyszczamy jelita ( może być suszoną śliwką od wewnątrz , siemieniem lnianym , czyli wymiatanie na „smacznego”:)) .

Oczyszczamy wątrobę ( pisałam ) . Do tego herbatka z Herba hypericii – poczciwego dziurawca ( uwaga na słońce ! , nie zaczynamy z dziurawcem , jeżeli w planie mamy większą ekspozycję na słońce , szczegółowo wcześniej …) , włączamy do śniadania ostropest plamisty – napar .

Oczyszczamy nerki – płuczemy je sobie świeżuchnymi pączkami brzozy ( napar ), sokiem brzozowym , liśćmi …miesiąc po szklance naparu dziennie , potem przerwa krótka ….

W efekcie czyścimy też limfę , czyli docieramy do traktu , z którego wymiatamy , co zbędne .   

W pożywieniu niewskazanym zdaje się mięso oraz wszystko , nad czym wyżywałam się;) razy wiele , głównie produkty wysoko przetworzone . Bazujemy na …

– warzywach i sokach z nich ( burak , marchew , seler , kapusta … )

– fermentowanych sokach – kwas buraczany

– świeżych ziołach : pietruszce – nać , pokrzywie ( sałatki , napar – szklanka dziennie ) , dostępnym – więc suszonym o tej porze jeszcze skrzypie ( Herba Equisetum ) … zioła pijemy w odstępach ok . godzinnych – skrzyp dwie godziny od innych ziół , niech się rozgoszczą:) .

– zboża zależnie od Konsumenta , może być proso , jęczmień , chleb tylko żytni , na zakwasie ( bez drożdży dodanych oprócz zakwasu )

Uzupełniamy jajami ( już słyszę chór : nie , nie , to zamuli … )
Nie zamuli , byle na miękko , przepiórcze też . Jajka włączamy PO oczyszczeniu organizmu , jakiś tydzień po warzywno – ziołowej dietce  , stopniowo .

Jeżeli była „radioterapia” – sok z aronii , zadziwiający coraz bardziej ze względu na spektrum działania .

Propolis – po parę kropel na łyżeczkę wody , koniecznie pyłek pszczeli – wnosi niesamowitą energię dla systemu immunologicznego , ze słodyczy TYLKO owoce – np. ananas ze swoją bromelainą , dobroczynną dla limfy , granat , nie tknięte chemią jabłka , dzika róża …. oraz , prócz owoców miód – oszczędnie , łyżeczka gryczanego rozpuszczonego w wodzie , raz dziennie najwyżej .

Z nabiału – kozie mleko . Ideałem byłoby od nieszczepionych kóz … BYŁOBY , niech więc będzie i od szczepionych . I kozia serwatka – b. ważna dla m.in. płuc i … jelit .

Najważniejsze na koniec ( choć , jakby powiedział Niezapomniany Pan Romuald – temat – rzeka ) : psychika .
Od niej zaczynamy , wyrzucając wszelkie , potworne niegodziwości napisane przez płatnych agentów przemysłu , wszelkie koszmary o rzekomej nieuleczalności ….. Jeżeli dla agenta coś jest nieuleczalne – niechże sobie DLA NIEGO będzie .

Ale to nie oznacza , że jest nim dla całej , Szanownej Reszty .

 

Standardowe : „powyższe nie zastępuje wizyty u lekarza …” obecne:) , dodam , iż nie zastępuje … czegokolwiek . Jest sobie i tyle  .

……………….

Nie odpuszczę;) polecenia filmu dorównującego … a może i lepszego od Vaxxed :
„Mad Made Epidemic” , N. Beer .
Gwoli sentymentu;) … kiedyś , na pewnym forum , 
zgryźliwie sumując Czyjś zachwyt „Huffington Post” , uprzedzałam , iż podejrzewam w nim jeszcze jedno narzędzie manipulacji …. . Wspomniałam o kasowaniu artykułów naprawdę niepopoprawnych . Dołączył do nich komentarz ,
pozytywny , o „Vaxxed” , a jego Autor , Pan Red. Lance Simmens został zblokowany .

w ww.youtube.com/watch?v=RS-qGKzZ3dw – jeżeli coś w adresie pochrzaniłam , to w ww. man-made-epidemic.com ……  

Zdrówka 🙂

 

 

 

 

 

Posted in aktualności | 3 Komentarze »

Handlowa hipnoza i coś spoza;) , czyli : dlaczego działalność Pana Z. ani grzeje ani ziębi :) Oraz : szczepienia , skąd ten pomysł . cz.15.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 30, 2016

„Fakt , że amerykańskie grupy wyznaniowe mormonów i adwentystów dnia siódmego wykazują najniższe wskaźniki zachorowalności na choroby cywilizacyjne i nowotworowe , a u których wzór kulturowy i reguła ogranicza chemizację rolnictwa , promuje unikanie stresów i wegetarianizm , przemawia za słusznością koncepcji o ekologicznym uwarunkowaniu i ekologicznym leczeniu chorób nowotworowych …. ” Pan Prof. Julian Aleksandrowicz ,

………………………………………………………………………

 

Noc , gdzieś w trasie . Dość płyt , niech nastanie cisza  … sama włącza się „Trójka…” ( 15.02. ) : o „Aniołach farmacji , Aniołach medycyny …”- nagrodach znaczy . Niestety , koniec dyskusji , ale i tak …
Pan Prezes Adam Górczyński opowiada , jak uciekł z badania USG i biopsji , ponieważ lekarz nie zachowywał się odpowiednio . Z tego , co mówi ( Pan A.G. ) – bardzo słusznie . A lekarz prywatny był … Ale dalej : Pani Pielęgniarka , takoż prywatna , komentując salwowanie się , a nie wiedząc , iż Pan
A. G. współpomysłodawcą „Aniołów …. „, na delikatne „o” zagajenie : „…. A to ja chyba diabeł jestem :)))) ……………….. „.

Słuchacze wiele chcieli o chorym systemie powiedzieć . Niestety , zgaszono Ich i chwała Panu Adamowi Górczyńskiemu , że wiele słuszności Niewysłuchanym Do Końca przyznał , czego o Zaproszonej , apodyktycznej obrończyni 
zasss….anego porządku  ( nazwisko umknęło ) powiedzieć się nie da . Wiele dobrego uczynić by można , antenę Pacjentom udostępniając … przynajmniej czasami . BY . Dlatego zwykle nie słucham „Trójki”  i dlatego cieszy , że trafiłam na tak szlachetny ( wypowiedź P. A.G. ) przypadek .

………………………………………………………………………

Psychiatryzacja i psychologizacja społeczeństwa w natarciu .  Tak wyjątkowe programy , jak „Sprawa dla Reportera” nie uchroniły się przed manipulacją – w niemal każdym promocja wszechobecności psychologa , a śliczna Pani Rotkiel wzrusza się każdą sprawą prawie tak głęboko , jak kiedy reklamowała płyn do odświeżania toalet .

Przezabawnie wypadł mądry skądinąd i znający fach Człowiek – Pan Rutkowski , psychoterapeuta , zachwycając się młodym człowiekiem , który przed programem pytał , „czy jest na korytarzu psycholog” …. „Och , jaki wspaniały przykład”;) … Odruchowo bodaj wypsnęło się Panu R…. „A to ja pana chętnie przyjmę u siebie , pomogę panu , pomogę …. A … jest pan ubezpieczony ? ( jest ) … A , to świetnie , a to proszę przyjść…”:)
Ech , Panie Rutkowski , wiadomo, czasy ciężkie;) ……

Psycholodzy coraz bardziej sobie pozwalają; tendencja ma się ku temu , by zainstalować funkcję „psychologa rodzinnego” – identycznie , jak lekarza rodzinnego – Lud łyknął wracza w każdym domu , czemu miałby nie łyknąć dozorcy myśli i uczuć ?
Czy … Lud zastanawia się , czym pachną takowi „opiekunowie” ?
A po co , „państwo DAJE” , Lud bierze . Niech się więc Lud nie zdziwi , kiedy państwo przyjdzie też wziąć . System NIGDY nie robi prezentów . I bardzo proszę pamiętać historię Państwa Bajkowskich .

Ciekawam tylko …. Jak pomagać będzie np. Pani Psycholog , która manipulacjami do rozpadu i ciężkiej depresji doprowadziła własną rodzinę , Pani Psycholog niszcząca cudze związki , „bo lubi” i wiele jeszcze Pań i Panów Psychologożek/ogów z życiorysami nie mniej intrygującymi od ich najciekawszych klientów .

Ciekawam , Kto z Poddanych systemowej psychologii pamięta , że powierza swoje najtajniejsze zakątki … człowiekowi ,
biorącemu za zwierzenia pieniądze . Ilu podda refleksji paradoks „pomocy psychologicznej” ?

Przypominając , iż nie neguję pobożnych;) poczynań części przedstawicieli ww.zawodu – swego czasu podałam przykłady Przedstawicieli profesji podejrzewanych przeze mnie o intencje najlepsze … z pokorą przyjmuję , iż z przykładów
wykazywania dążeń szlachetnych … pozostało Niewielu .

Co robić , gdy do psychologów nam naprawdę – technicznie oraz chęciowo;) daleko ? Proszę zerknąć we wpisy o depresji , ale najpierw postawić SOBIE pytanie , DLACZEGO chcemy , żeby Ktoś nas …. „systemowo” wysłuchał ? Czy nasze problemy dadzą się ująć … systemowo ? Czy rzeczywiście nie umiemy porozmawiać z WŁASNYM ciałem i czy nie potrafimy powiedzieć SZCZERZE o swoich tajemnicach NAJBLIżSZYM ? Jeżeli nas … nie zrozumieją , zrugają , opuszczą … nigdy nie byli najbliższymi . Jeżeli jednak bardzo się tego boicie … macie prawo . Zostańcie więc z nimi w tajemnicach i kochajcie Ich podwójnie , bo zapłaciliście za Ich obecność cierpieniem , jakiego i tak nigdy się całkowicie nie pozbędziecie , i jeśli opowiadając o nim komuś , kogo to kompletnie nie dotyczy …. Uważacie się za ludzi ? Bądźcie nimi w PEŁNI , wykorzystując boskie/naturalne narzędzia , jakimi hojnie człowieka obdarzono : zdolność odnalezienia się w miejscu , jakie sobie żeście wybrali lubo uczynili …. 

ZANIM zaś zechcecie powierzyć Komuś sekrety i jeszcze za owo zapłacić , przejrzyjcie PRAWDZIWE , kryminalne historie lat choćby ostatnich i zwróćcie proszę uwagę , ilu zbrodniarzy czy przstępców pomniejszych , ale też – ilu zwyczajnie , Zwątpionych – „leczyło się” psychologicznie/psychiatrycznie … 
kończąc dramatem . Wyniki , mam nadzieję , wystarczą za asumpt do zastanowienia się nad korzyściami „prania mózgu” w gabinecie lub nasączania go psychotropami .

Mała uwaga : coraz mocniej zaznacza się w psychologii trend wmawiania Ludziom , że ich pamięć … to w większości fantazje , stąd „to co pamiętasz , tak naprawdę wcale się nie wydarzyło” – cytat prościutko od Pani Psycholog , skierowany do Kobiety pamiętającej katusze doznane od szefowej , znęcającej się nie tylko nad nią . Drobnostką;) , że Pani Psycholog akurat znajomą Pani Szefowej … Tu niestety wynika mały problem z interpretacją jednakże : z jednej strony wydaje się słusznym , by Ofiara o krzywdzie zapomniała i radośnie wróciła do „codnia” . Z drugiej strony … czy niepamięć nie przyczyni się aby do ewentualnego kolejnego uwikłania się w biurowe rzezie ? I czy Pani Szefowa nie powinna aby za nękanie Podwładnej odpowiedzieć ? …. Pamiętając:) o stronach obu zaś : jeżeli Psychologom podda się Klient i uwierzy w „to się nie zdarzyło” , czy ma jeszcze podstawy , by … pamiętać o zapłacie Wmawiaczowi ?;)))

…………………………………………………………………………………..

Króciutkie napomknienie o badaniach Uni Georgia ,
w ww.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed.24215632 – wpływ imbiru na tumory u myszy – wielce obiecujący ustami medycyny szkolnej , wywołujący uśmiech u Praktyków TCM , znający siłę imbiru w leczeniu nowotworów ( różnica tumory/guzy nowotworowe etc. wyjaśniona wcześniej ) od paru tysięcy lat – ciekawe , kiedy zostanie ujawnionym , iż imbir działa ok.
10 000 mocniej na większość rodzajów komórek nowotworowych aniżeli chemio”terapia” ….
Pan ś.p. Ksiądz K. – prezes puckiego hospicjum , pisał :
„Chemioterapia to etap przejściowy” – niestety , Panie Księże , jak Pan tam , z zaświatów , dostrzegł , przejściowy jak najbardziej : z życia do śmierci i , chociaż bardzo mi przykro , że korzystam z Pańskiej wiary w szkiełko i oko do podkreślenia własnego poglądu na „chemię” , myślę , że może się ta historia Komuś przydać – ZANIM wyrazi zgodę na „okres przejściowy”.

Aby nie popadać w badaniouwielbienie i skrajny subiektywizm – ciąg dalszy uwag w temacie „wartość badań naukowych”:))):

„….W czasach nazwanych wiekiem odpowiedzialności, redaktorzy , niczym królowie , pozostali nieodpowiedzialni . Cały świat prasy medycznej jest zepsuty , ponieważ właściciele czasopism zarabiają na ograniczaniu dostępu do ważnych badań , z których większość jest opłacana z publicznych pieniędzy ”
Richard Smith , BYŁY Pan Redaktor British Medical Journal

……………………………………………………………………………

Starałam się nie uwzględniać ….. Nic z tego . Z jednej strony zaszczyconam spostrzegawczością Czytelników i Ich troską o moje ( czy tylko ? ) dobra .
Z drugiej … znów podjęłam temat czyjejś działalności , co niespecjalnie zadowala , jednkoż … uznałam , że jeśli nie Wszyscy przyjęli dość oględne , przyznaję , wyjaśnienia ad rem w tekście z …… , lepiej będzie otwarcie i „raz na amen” 🙂 .

Kwestia w tym bowiem , że , jak piszą Czytelnicy ( jasne , dziękuję ) większość treści w książce Pana Z. , „odkrywającej” lata temu odkryte terapie , do złudzenia przypomina przeczytane DAWNO m.in. tutaj ( stąd pytania o współpracę z Panem Z . – otóż NIE !) , a jednak pomieszane są z informacjami nijak do prezentowanych na „nhc” nie pasujących , czasami zaś wręcz sprzecznych „z” .

Po pierwsze : nie mam wpływu na czyjeś pisanie i mieć nie chcę , nie znam też Pana Z . osobiście . 
Po drugie … zachęcona;)))) licznymi zapytaniami – za co tym razem:) dziękuję , niewątpliwie bowiem wzbogaciły mą wiedzę o RYNKU zdrowia , przyjrzałam się działalności Pana Z. bliżej , niniejszym zaś pokuszę się o komentarz zbiorowy , mam nadzieję , rozwiewający wątpliwości odnośnie ewentualnych asocjacji z biznesem Pana Z.

Podtrzymując , iż wiele z tego , co Pan Z. przekazuje Społeczeństwu , jest cennym , dystansuję się od jakichkolwiek personalnych uwag Pana Z. tyczących Jego zdolności , polecanych przez Niego samego jako „uzdrawiające” , a także reklamowanych produktów .

Na skutek kolejnego już zapytania , czy podpiszę się pod jakąś inicjatywą Pana Z. , stanowczo : NIE .
Mimo tego , iż od lat akcentuję konieczność solidaryzowania się Ludzi promujących medycynę naturalną ( w wielkim skrócie , wielokroć tu wyjaśnianym ) , a może właśnie dlatego , nie mogę solidaryzować się z Osobą prezentującą w moim mniemaniu zaprzeczenie pewnym ideom i wartościom .

Nie roztrząsając detalicznie nieścisłości , wyrażonych w tekstach Pana Z ., świadczących o , być może nieświadomym przeoczeniu pewnych faktów , tudzież założeń , skupię się na – przepraszam , powierzchownym oglądzie .

O wyrozumiałość bardzo proszę . Ktoś rzekł , „odpowiedź nie powinna sprawiać trudności , przecież te same treści
( w dużej części ) szerzę od lat …. „. I to właśnie najtrudniejsze , sprawa wymaga bowiem większej surowości :
wyrazić opinię negatywną – to godzić w pogląd własny lub/i narazić się ( nawiązując do wspomnianych przez Państwo skojarzeń z zapożyczeniami z „nhc” ) na posądzenie o instynkta najprymitywniejsze . Biorąc owo pod uwagę …., a istnienia instynktów wspomnianych nie negując wcale , zaryzykuję , zaznaczając , iż poniższe wyłącznie perspektywą płytką , nie mnie oceniać , co w głębinach motywacji Pana Z. buszuje .

Na początek zadziwiły ceny „seminariów” Pana Z.
Nic to , pono „dobre rzeczy kosztują” i na psa;) moje uparte , że „najlepsze za darmo”:) , człowiek pracuje – zarabia – ok.

Na drugi początek … zastanowił wzorzec . Konkretnie , Pana Briana Tracy’ego – guru manipulacji w biznesie, z którejkolwiek strony by patrzył . Na trzeci … podobno specjalność Pana Z. – hipnoterapia . W tym miejscu połączyły się początek nr 1 z początkiem nr 2. I nic na to nie poradzę , należę do opornych na wszelką hipnozę , nie dali mi rady nawet biegli w sztuce Hindusi – ot , taka natura i tyle .

ALE 🙂 , być może , dlatego właśnie jakaś to ułomność , to niepoddawanie się hipnozie i opornictwo wobec pewnych , charakterystycznych dla BIZNESU technik i oglądanie towaru;) przed kupnem ?

Dochodzimy do hasła „towar” , czyli – u Pana Z. – „produkt” .
Jak sam pisze , „obecnie zna 3 produkty wspierające w najtrudniejszych problemach zdrowotnych …” , tamże wymienia .

TRZY .

Jakaś bida w tej Naturze ……;) , Ludzie chorują , a Ona ino 3… Aaaaaa…… no właśnie , Ona STWORZYŁA mnóstwo substancji , jak podawali Starożytni , „na każdą chorobę” … Pan Z. zna trzy . PRODUKTY . Chwała Mu , że nam o tem powiedział .

Idźmy dalej 🙂 , ubolewając , iż jest tylko w ” 80% połączony z energią tachionu” .

Bo gdyby tak w 100% …… może dałabym się w końcu zahipnotyzować 🙂 . Wieść gminna niesie , jakoby głównie ulegały hipnotycznej sile Pana Z. Kobiety … NIC mnię o tem nie wiadomo :).  

Przepraszam , przepraszam , że może zjadliwie:) ( oj tam , oj tam , umiem bardziej :))) , ale sugerowanie posiadania do SPRZEDAżY – bo przecież Pan Z. „terapiuje” swą energią nie za darmo , czegoś tak wypasionego;) , kojarzy mi się z marketingiem sprzedawców szczepionek na grypę – każdą , „coroczną”:)) grypę i już .

Nie wnikam , skąd tak precyzyjna 🙂 wiedza „tachionowa” , 
widocznie od tachionów 🙂 , grunt , coby Klienci w kolejkę ….

Nawiasem … czyżby „energia tachionowa” , posiadana w 80% NIE była czwartym produktem ” wspierającym w leczeniu najtrudniejszych chorób” ? NIE ? Jaka szkoda ….. 🙂

Nie neguję istnienia różnych rzeczy , zjawisk , o których się „filozofom nie śniło” . Przeciwnie . Zgrzyta jedynie w mych uszach przypisywanie sobie ( HANDLOWO ) właściwości ze strefy , o której Wielu MA NADZIEJę ( i OK ) , że istnieje , ale nie wie , gdzie , w jakiej formie i ….

Może Pan Z. wie faktycznie o danej strefie wszystko , wszak , jak sam pisze na swej stronie , „….. Ja od 2011 monitoruję to co się dzieje na Ziemi ……. „. Od 2011 ? Aż ? Tak … długo;) ? Jaki zdolny Człowiek …. I jaki bystry …. W parę lat połączył wszystko , czego nauczył się od 20…- w innym miejscu – od osiemnastu lat i jeszcze wykombinował , jak na tym zarobić . Istotnie , geniusz 🙂

Do sedna : popierając w całej rozciągłości – o czym Bywalcy strony wiedzą  – postulaty szerokiego ( WOLNEGO , tj. NICZYM nie ograniczonego ) dostępu do naturalnych terapii oraz środków , swobodnej współpracy lekarzy z naturoterapeutami , nie mogę nie zauważać sprzeczności w aktywności Osób podpisujących się pod owymi , ale prezentujących dość wyraźną dominację preferencji
( owszem , może być pleonazm , w tym miejscu usprawiedliwiony ) biznesowych . A nie mogę , gdyż ZAWSZE przy takich preferencjach cierpi idea i …. w efekcie Potrzebujący pomocy .

Jeżeli Ktoś chce po pierwsze i po trzecie sprzedawać suplementy czy swoją energię , niechże to robi , ale wprost – na pewno owo uszanuję .

ALE … religijno-magiczna otoczka niestety , kojarzy mi się w takich przypadkach niedobrze .

Pan Z. oferuje „rekolekcje” …. Ukłon w stronę Wierzących , miłe .:) Z pewnością zapobiegliwe , by nie nazwać inaczej 🙂 . Przytaczanie słów o szerzeniu dobroci etc. przy jednoczesnym zapatrzeniu w EFEKTYWNOść Pana Tracy’ego – SORRY , zgrzyt .

Po wymienieniu litanii „cudownych suplementów” – reklama „3 produktów” ? Aż żal;) . Zgrzyt .

Uśmiech w stronę BigPharmy , mówiący „nie jestem przeciwko wszystkim szczepionkom” ? PRZY posiadaniu tak ogromnej mocy tachionów ? Oraz wiary w boże miłosierdzie ?  🙂 . Zgrzyt .

Ładowanie megailości „vit.D” przy 20-18-letnim doświadczeniu w terapiach naturalnych i wiedzy o działaniu słońca oraz pożywieniu ? Zgrzyt .

Zgrzyt za zgrzytem – wybaczyć proszę , zasłonę milczenia z przykrością wielką spuszczam .
 

Przepraszam , jeśli Niektórych tym wpisem rozczarowałam .
O ile dobrym znajduję przekazywanie wartościowych informacji , uczciwe zarabianie na wspieraniu Człowieka motywowaniem Go do samodzielnych osiągnięć , sprzedaży rzeczy wartościowych , jakich faktycznie nie jest w stanie wykonać sam etc., o tyle nie aprobuję hipnotyzowania mas pod pozorem nowatorstwa , w celu handlu rzeczami dostępnymi powszechnie , a niekoniecznie potrzebnymi . 

Dlaczego piszę „Pan Z.” miast pełnego nazwiska ?
A temu , że jedynie odpowiadam i Czytelnicy doskonale wiedzą , na jakie pytania – to raz , secundo – nie zależy mi , by Zainteresowani JużDawnoOdkrytymi Terapiami:) trafili w wyszukiwarkach „po nazwisku” najpierw tutaj i zniechęcili się do wydobycia z morza hmm…. , pełnego niespodzianek;) -niejednej , słusznej informacji – co z tym zrobią POTEM , Ich wybór , pierwej niech czytają , a jest co:

aprobata homeopatii przy forsowaniu NADMIERNEJ suplementacji ? Zgrzyt .

Domaganie się uznania NADMIERNEJ suplementacji przy negacji skutków biznesu farmaceutycznego ? Zgrzyt .

Mówienie o pragnieniu jak najlepszego dostępu Ludzi do naturalnych terapii , wiedzy itd., przy cenie biletu 150 -200 zł. w POLSCE , na „seminarium” w SKLEPIE sprzedającym 
omawiane przez Pana Z. produkty ??? Zgrzyt .

Usilna promocja jedzenia mięsa obok „tachionowej wiedzy” , akceptacji homeopatii i …. wrrróć;) – bożego miłosierdzia ( NIE ZABIJAJ ! ) – zgrzyt.

Dlatego obawiam się , że niestety , włączenie się Pana Z. do pozytywnych zmian mających na celu dostęp Ludzi do środków i terapii naturalnych , może przynieść więcej złego niż dobrego :
po prostu „Pierwszy lepszy” Zwolennik systemu jest w stanie wskazać sprzeczności w Jego pracy , co naturalną koleją przylepione będzie Wszystkim , od lat orzącym tę najniewdzięczniejszą z niewdzięcznych niwę i posłuży za argument „przeciwko „.

ALE:) … System ma to do siebie , że „przeciwko” znajduje od lat . Nawet tam , gdzie nie istnieją . Stąd … tuszę na ruszenie d… Każdego , Komu bliską sprawa zdrowia i życia – Jego i Przyszłych Pokoleń i … mimo wszystko mówienie jednym głosem : NIE CHCEMY WASZEJ „OPIEKI” , ZATROSZCZYMY SIę O SIEBIE SAMI , zabierajcie wasze pigułki , lancety i porady – nie macie prawa mówić nam , co jest dla nas lepsze ! Nie macie prawa kaleczyć naszych ciał . Nie macie prawa nas zatruwać . Macie prawo …. PRIMUM NON NOCERE !

Reszta wcześniej:)  

Wniosek ? Niechże sobie Pan Z. tachionuje:) i handluje czymś , co uważa za „Ormusy” itd., proszę jednak nigdy mojej obecności tamże nie szukać .

Zdaję sobie sprawę , że powyższe , w zestawieniu z mówieniem o spokojnym „czynieniu swego” , bez zwracania uwagi na , choćby najjaskrawsze;) w swym wyrazie postępki , jest ….
ZGRZYTEM .

A jednak czasami … choćby i bolesny …. zgrzyt zaryzykować należy .

Jednocześnie … ponownie o „książkach – trojanach” napomknąć pragnę , marketing bowiem nie śpi i na rosnącą liczbę publikacji odważnie zdradzających naturalne metody leczenia oraz przestępstwa biznes-machiny pojawiają się druki mające za zadanie zwieść na „jedyną , słuszną drogę”, o „naturalnie brzmiących” tytułach/podtytułach , typu ( wspomniane już ) „Złe leki” czy „Szczepionki – nie daj się zwariować- ” wiarygodnie o szczepionkach”;))))) lub – w kojarzącej się z naturalnym drewnem oprawie stek sponsorowanych bajeczek sugerujących , jak zła jest żywność pozyskiwana bezpośrednio z natury , jak niehigieniczna i jak bardzo nie ma wpływu na zdrowie czy długość życia … A propos higieny:) – rozbudowana do niemożliwości aparatura „kontroli” sanitarnych dawno okazała się zbędną  , ale ciągle istnieje i ma się świetnie : mimo wypuszczania ścieków do rzek , mimo prowadzenia urągających wszelkich standardom hodowli zwierząt , mimo rozwoju antybiotykoopornych szczepów bakterii …. I nikt nie protestuje . A sanitarne służby kosztują Podatników , oj , kosztują … Ktoś powie : „Przecież muszą sprawdzać np. restauracje ! „. Przeglądając choćby pobieżnie programy ( jakby Ktoś nie znał rodzimych restauracji , nawet uważanych za najlepsze:))) Pani Gessler , można się zastanowić , jak to możliwe , że w zwykle objawionym tam telewizyjnie brudzie można pracować … widać da się . 
Gdzie „sanepid” ? ” A był”:))) . BYŁ . Kto jeszcze chce zdać się na „kontrolę służby sanitarnej” i zjeść obiadek w knajpce przy placu X. , kto ?;))) . 

Jak inaczej ? Prosto : patrzeć i dostrzegać ! Nie jest możliwym nie zauważyć ( jeżeli jest ) niechlujstwa , brudu , niestaranności już wchodząc do restauracji ! Jakość widać we wszystkim : od kultury personelu po schludność wystroju , 
czystość stołów , krzeseł , lamp … paznokci kelnerki .
Podobnie jakość jedzenia; wszak ma ono zapach , kolor , konsystencję …. smak idzie za nimi . Czy rzeczywiście nie potrafimy sami wybrać lokalu , w którym chcemy zjeść , czy musimy utrzymywać armię urzędników , którzy i tak nigdy nie upilnują brudasa ? żaden nadzór nie jest w stanie mnie przekonać , że wszystkie /wszyscy Panie/Panowie Kelnerki/rzy , wychodzący do toalety , myją ręce „po” . I nikt nie stanie nad brudasami , żeby przypilnować , gdyż to fizycznie niemożliwe ! A montowanie dodatkowych kamer jest nadużyciem i pierwsza przeciwko takiej kontroli Pracowników zaprotestuję … Rozwiązanie ? Podstawy : przyzwyczajanie Niechętnych do przestrzegania higieny , pokazywanie korzyści z niej wynikających , uwydatnianie zalet ładu … Jakkolwiek brzmi , Niektórych trzeba jeszcze tego uczyć . A „Których Niektórych”- widać od razu …. Nowe przepisy ujmują w jedną – Państwowy Inspektorat Bezpieczeństwa Zywności ( i dobrze , jednak nie oznacza owo zmniejszenia liczby zatrudnionych )
cztery instytucje nadzoru sanitarnego – Rolnicy będą musieli liczyć się „już tylko” z nalotami …. tych samych , jednak nazywających się „jedną firmą”;)))) . Pytanie : czy Klient nie umie rozróżnić czysto zrobionego , wiejskiego twarogu od brudnego zlepka „niewiadomoczego” ? I dlaczego miałoby się „niewiadomoco” na rynku pojawiać , po co ? … Tak jest , chodzi mi o … uczciwość . I na jej brak , niestety , nie pomogą żadne urzędy , żadne kontrole … może pomóc wybór Kupującego . Szkoda tylko , że Kupujący … również często jeszcze musi nauczyć się , czym jest dobry produkt .   

Niepochlebnie o książkach ? … A znajdzie się coś pochlebnego .
I zgrzyt;))) , gdyż Pan Autor mięsożerem , co zaakceptować ciężko ….

A przecież niezwykle wartościową pozycję stworzył był .
I , choć serce bezmięsne;) boli , nie przytoczyć – grzechem .
Pan Ramiel Nagel – „Naturalne sposoby na zdrowe zęby” . Sporo w tym opisywanych na „nhc” metod i procesów ( również podważenie wartości leczenia kanałowego ) – i tak całość przeczytać warto . Nic , że Pan Nagel wszystkich sposobów nie przedstawił i że czasami ( spożywanie zwierzęcych wnętrzności ) bardzo się z Nim nie zgodzę – zapewne nie zna dość Wegetarian o zdrowym uzębieniu lub … zwyczajnie , wrócił do mięsa , bo lubi . Jest trudno polecać dokument dostarczający ( i gdy wątpliwe ) argumentów mięsożercom , ale …. Ponad wszelkimi moimi „ale” , „protest”, „jednakże….”;) : książka bardzo przydatna , by zrozumieć pewne procesy i … mieć piękny uśmiech . Nie do przeoczenia – rozdział o wpływie szczepionek na destrukcję zębów ( „Szczepienia powodują próchnicę” ) .

W rozdziale „myJEMY ząbki – powiedziały fluorki” – ledwie napomknęłam o kwestiach , poruszonych w książce satysfakcjonująco – tym milej powiadomić o ukazaniu się polskiego tłumaczenia ww. pozycji . Zarazem nieco śmieszy aktualna żarliwość kilku pism w zgłębianiu tematów fluoryzacji … JAK ZWYKLE .:) Kiedy niemal wszystko , co dostępne w temacie , ukazało się w internecie – „odważni” podjęli trud „uświadamiania” Czytelników …. Naprawdę , tak trudno było znaleźć tematy ( i odwagę ! ) PŁATNEJ prasie 
WCZEśNIEJ ? Kopie kopii … nie dziwcie się , Drodzy 
Sprzedawcy tekstów SKOMPILOWANYCH , że nakłady się słabo sprzedają i połowa leży na stoiskach handlujących 
gazetami „za pół ceny” .  

Ach … nieco ( nieznacznych ) ( kilka P. Nagela i kilka w tłumaczeniu ) łatwych do wyłapania błędów , niechże nie będzie pretekstem do zarzutów „zła książka” : chochliki znajdują się w każdej publikacji . Jeżeli zaś Ktokolwiek kompilować P. Nagela chciał będzie , niech zrobi to LEPIEJ , niech RAZ zobaczę tematyczną kopię lepszą od oryginału:)) , niech napisze np. o zawartości toru w niektórych amalgamatach , o radioaktywnej paście do zębów , produkowanej przez Niemców w czasie drugiej wojny , o jeszcze prostszych metodach na zdrowe ząbki … Niech się postara 🙂 .

Jak już o książkach … co tam , Pani Dr Robynn Chutkan „Dobre bakterie” – i znów porządna pozycja . Oczywiście z dystansem w paru miejscach:) , ale wciąż przyzwoita . I ponownie pytanie … ileż trwać musi , coby przeciętny lekarz wyszedł z samouwielbienia do nabytej systemowo wiedzy i uznał mądrość Natury ?
Pani Chutkan , mimo porażających ( ją:)) obserwacji , nie wycofuje się całkiem z latami zajmowanych pozycji , ale chwała Jej , iż dostrzegła , jak długo tkwiła w matriksie medycznego biznesu .
Kto nie pamięta wpisów o dobrych bakteriach na stronie „nhc”
– nie musi:) – podobne treści znajdzie właśnie w ww. książce,  skrótem : higieniczne histerie i wytłukiwanie wszystkich bakterii środkami dezynfekcyjnymi i antybiotykami nie zdało egzaminu , a problemy gastroenterologiczne można wyleczyć naturalnie , pożywieniem . Znacie ? Znacie:) .

Znacie również – choćbyście nie chcieli – leżą wszędzie , przecenione , na kopy – kompilacje popełniane masowo przez Osobniczki i Osobników znaczących rozpaczliwie każdy , możliwy teren – najchętniej zalewając;) ślady już tam istniejące;) – oszczędziłabym , gdyby nie Państwa pytanie o zwierzaki „czy naprawdę nie mogą jeść ryb?” …
„A to czemu ? – pytam . „A bo na przykład Pani X. napisała , że NIE i już „. 
Nie uwierzyłam , naiwna . Musiałam sprawdzić .
Oszczędziłabym , gdyby Pani mieniąca się Bogiem nie chciała powtórnie skrzywdzić kotów : ” Nie wiedziałam , że kot może tak zniszczyć meble !” ( więc obcinałam im pazury … a obcinałam , bo …” – uwaga -tłumaczenie powalające :
„… bo widziałam w sklepie nożyczki do obcinania pazurów kotom , więc myślałam , że tak trzeba „… Byłoby śmiesznie , gdyby nie cierpiały zwierzaki . Otóż więc Pani Bóg:) twierdzi , by w żadnym wypadku nie dawać kotom ryb , gdyż rybki mają enzym rozkładający tiaminę . Prawda , mają .
ALE NIE WSZYSTKIE .

Pani , jeżdżąc dookoła świata , nie zauważyła ( a ponoć kocha koty:))) , że choćby w każdym porcie są koty ( np. sprawdzić na Helu :))) i one jedzą ryby .
I – podejmując tok myślenia Pani „Jestem bogiem”:)  – dlatego żyją 🙂 . Tiaminazę ( rzeczony enzym , ginący w wysokiej temperaturze ) posiada większość karpiowatych ,
ale nie mają jej łososiowate ! Nie ma jej też flądra ( flądrowate:), nie ma węgorz , nie ma szczupak , nie ma okoń , nie ma halibut , nie ma szprotka !  

Proszę więc nie robić kotom krzywdy i nie odmawiać im ryb .

A Panią Boga;))) uprzejmie proszę , by przemyśleć pisanie „BYŁAM za bardzo skupiona na sobie…” , „BYŁAM niemądra…. ” , bo czas przeszły nie wytrzymuje konfrontacji z Paninymi tekstami . 

……………………………..

Słówko o rolnictwie …. Obłęd mordowania dzików ( Pan Myśliwy dostanie ca. 300 zł. za odstrzał tzw. SZTUKI ) niewątpliwie świetny biznesowo …. katastrofalny środowiskowo . I nikt jakoś nie mówi o Rolnikach z Wielkopolski , Którym opłaciło się OGRODZIć pola i nie narzekają na dzicze szkody . Ach , chodzi o „afrykański pomór” ? Pomór bynajmniej nie afrykański zapewne dopadł urzędnicze/rolnicze/myśliwskie mózgi , gdzie zalągł się pomysł masowej rzezi , bez krztyny refleksji nad skutkami dla ekosystemu . Czy … Chętni pokotowi sami wcielą się w rolę dzika i będą gospodarować ściółką leśną ?

Czy … w ogóle rozumieją , czym jest dzik w lesie i po co on tam jest ?

Czy w ogóle rozumieją , czym są … agresywne nawozy , koncentraty paszowe itd. ? W jednym z programów rozżalona Pani Rolniczka łkała nad małością dopłat : „…. Przyda się ta odrobina na koncentraty paszowe ……”. Tak . Potem Pani to będzie jadła i klienci też . A potem będzie Pani miała pretensje , że chora … i że zwierzyna padła …. i strasznie się Pani oburzy , słysząc , że poniekąd z PANI WINY .

Jeden z ostatnich programów Pani Jaworowicz … Rodzina rozpaczająca nad …. fatum ? Wszyscy w studio skupiają się na długach i złym urzędniku , mnie zastanawia , dlaczego firma sprzedająca paszę tak chętnie zgodziła się na umorzenie długu . O tak , telewizja czyni cuda , jednak … WSZYSTKIE GęSI UMARŁY . I wszystkie były karmione koncentratem paszowym . I NIKOGO  w studio to nie dziwi ?

Ech , Rolnicy … Jak łatwo uwierzyliście w obfitość plonów handlarzom śmiercią …. Jak łatwo uwierzyliście w wysoką jakość „kwalifikowanego ziarna” …. „Agrobiznes” , dyskusja o słabych plonach , wyniszczonych przymrozkami zasiewach …
Nacisk na kupowanie „wyłącznie odmian kwalifikowanych , odpornych na mróz , szkodniki , choroby …… , bo tylko takie mają szansę przetrwać …..” .
Pan Redaktor , z uśmiechem triumfu zatacza kamerą krąg po brązowym polu i do Pana Rolnika : „… Nic dziwnego , nasiona pochodziły z niewiadomego źródła …. „… Pan Rolnik , wkurzony :” – Ależ skąd ! No właśnie były kwalifikowane , miały być mrozoodporne !”

:)))

Uzyskiwanie przez Rolników nasion własnymi metodami zdaje się być wręcz tępione przez agrochemiczne lobby – agroterror trwa latami – Rolnicy protestują w zupełnie innych sprawach … Zajęci bublem prawnym ( o kupnie ziemi , a raczej dzierżawie ) , dopłatami etc. prawie nie zauważyli , że muszą rejestrować już każde zwierzę , hodowane „na własny rachunek” – prosta furtka umożliwiająca systemowi totalną kontrolę nad żywnością , została otwarta na oścież .

A przecież … każdą świnkę wciągano na listę „za Niemca” …. i „za Stalina” ….. I NIKT NIE PROTESTUJE ???

Taż sama furteczka … jaką możliwością dla masowych szczepień – tak Zwierząt , jak i Ludzi . Ktoś do tej pory hodował sobie na maślankę;) zdrową krówkę bez szczepień ? O , o , nie da rady – jest rejestr , jest szczepienie ! Ktoś uważa , że jedząc jajka od „wolnych kur” je cokolwiek wolnego od szczepionek ? A figa , kury też ( kompletny bezsens ) szczepione !

Nasze pożywienie jest zatruwane przy naszej zgodzie . Umiemy się zorganizować dla obrony praw kobiet , płodów , umiemy dla zebrania kasy na operację dziecka ( media też zbierają , ale ani pisną , skąd wzięła się ta czy owa choroba malucha , ani pisną też , że może pomógłby apel do ośrodka wykonującego operacje i … czy faktycznie , zabieg jest jedynym ratunkiem …. ) ….
NIE UMIEMY , jak dotąd , zorganizować się w obronie …. życia . Normalnego życia z dostępem do żywności nie zatrutej chemią , do przebywania w środowisku nie skażanym 
elektromagnetycznym ściekiem …………………..  A system zaciska pętlę .

Media podburzają Rolników przeciwko zakazowi stosowania agresywnych biocydów ( nie mogę napisać „ochrony” roślin , gdyż one nie chronią niczego , zresztą „biocyd” i „ochrona” jakoś chyba nie pasi … ? ) : we wczorajszym „Agrobiznesie” zachłystywał się jeden po drugim ( politycy , członkowie związków rolniczych ) , jaką stratą będzie dla rolnictwa wykreślenie ….neonikotynoidów , jaka nędza zapanuje po zaprzestaniu ich stosowania , a już apokalipsa nastąpi , gdy zabronią ( nie uwierzę , aż nie zobaczę go w handlu ) fosfonianowego śmiecia – glyphosatu ! Niemożliwe ?
Skąd , proszę sobie obejrzeć . Np. Pan ze związku sadowników dowodził , że zmarnieją jabłka:)))) , że będą … CHORE , z plamami , z robakami …. Nawiązując raz jeszcze do programów Pani Jaworowicz … Proponuję następnym razem , przy okazji zbórki „na chorego” , dopytać Szanownych Rodziców-Rolników , jak ( i czy ) chętnie lali na pole Round*pa & spółkę .
Nie wypada ? A truć wypada ? Nie mówię „nie pomóc” , mówię „spytać „… I o szczepionki , acz o te raczej zlecających je lekarzy …

Słyszeli już Państwo o skandalu na festiwalu Tribeca …
Pan De Niro , ojciec chorego na autyzm syna , bardzo chciał film „Vaxxed…. ” przedstawić . Ale nagonka , jaka rozpętała się po rozejściu informacji o dopuszczeniu dokumentu , przeszła wyobrażenia o … wolnym ( ??? ) kraju . Los Angeles Time pluł:
„….De Niro wydał festiwal na żer antyszczepionkowym obłąkańcom ….. „, The Telegraph : „….. De Niro wznieca histerię przeciwko szczepionkom …. „, najzabawniejszy okazał się Forbes , na łamach którego Pani ( !!! ) Haelle łkała , jakoby „… De Niro złamał jej serce , dopuszczając ten film ….. „.

Film JEST . Na w ww. vaxxedthemovie.com .  

Jakkolwiek … Koncerny kupiły naszą przyszłość .
I przyszłość dzieci … i wnuków . Czy przedmiot handlu , mieniący się istotą myślącą , o wolnej woli …. ma obowiązek respektować umowę zawartą za jego plecami ?  

Nie wiem , czy nie zrobiłem straszliwego błędu i nie stworzyłem czegoś potwornego … ” .  E. Jenner , komercyjny ojciec szczepionek .

Polityka nowego Min. Zdrowia , Pana Radziwiłła , jak niestety przewidziałam , zaznacza się jeszcze bardziej rozbuchaną 
dyktaturą przemysłu medycznego ; szczepień , zalewu farmaceutyków i „zaleceń” stających się „obowiązującymi”.
A tak wielu … cieszy się :” Będą darmowe leki dla starszych ….. „. Jak się „Starsi” po nich poczują i ile pożyją … a , to inna sprawa .

Nawiasem – na pytanie , co z „tą panią starszą , co od sepsy ratować trzeba było ? „, z przyjemnością odpowiadam : żyje , ma się coraz lepiej , zaczęły Jej ( od skóry , zabawnie wygląda , jak z białą czapką :)) ciemnieć włosy ( były siwiuteńkie ) i każdy , kto zna Ją , uwierzyć nie może , jak bardzo zmieniła się od dnia wyprowadzki ze szpitala …. i że żyje:) . Co bierze ?:)))
A ziółka 🙂 . Adekwatnie do potrzeb , choć czasem przypuszczam , że sama jest takim ziółkiem:))) , iż żadnego jej dodawać nie należy ….
Na pytanie , „co z dzieckiem , co to się urodzić miało”:))) – urodziło się , planowo:))) , strach się bać , jacy Niektórzy dociekliwi:)) , ale to miłe … właśnie : Panie obawiające się porodu proszę raz jeszcze : ten strach nie ma sensu , radość pomoże Wam i urodzić i ukształtować zdrowie dziecka , a jeżeli macie rzeczywiste powody do wątpliwości , czyli … smutku lub strachu … wypełnijcie nowe życie miłością , jaką chciałybyście odczuć same – ona nie pozwoli się bać .

……………………………………………………..

Temat nerek podejmuję raz kolejny , obserwując coraz częstsze występowanie problemów nerkowych u coraz młodszych Ludzi .

Proponując odkopanie;) poprzednich wpisów w temacie , uzupełniam niniejszym o trochę komentarzy , powtarzając do znudzenia , iż najsilniejszej nerce nie spodoba się plastikowa bielizna , nasączona chemikaliami oraz „filtrowanie” napojami „energetyzującymi” , zwanymi przeze mnie „DEenergetyzującymi” .

Zauważając osłabienie nerek proszę zainteresować się m.in. następującymi ziołami :
– ortosyfon – Ortosiphon aristatus , wspomagający usuwanie odpadów z przemiany protein , z którego to względu jest też jedną z roślin wspomagających odchudzanie .

– perz – Agropyron repens , coraz trudniejszy do znalezienia w stanie czystym , tzn. nie skażony chemią . Perz m.in . wspiera rozpuszczanie kamieni nerkowych , jego witalna , godna pozazdroszczenia siła , wydaje się odpowiednią dla zmęczonych , wyczerpanych energetycznie nerek .

– rehmannia glutinosa – Shen Di Huang , z grupy 50 najdawniej stosowanych w TCM leków , początkowo przy m.in. złamaniach kości , stanach gorączkowych , później zaobserwowano równoważący wpływ na gospodarkę hormonalną . Rehmannia w Chinach znana jako „specyfik do balansowania Yin „- szczególnie zapoznać się z nią powinny Panie ( klimakterium ) .

– mącznica lekarska – Arctostaphylos uva-ursi , jakkolwiek przestrzegam przed stosowaniem  w ciąży . Nie polecam też korzystania z niej dłużej niż 7 dni – to silny lek , oczyszczający nerki , znajdujący głównie zastosowanie przy infekcjach , zapaleniach pęcherza .

O wszystkim ww. ziołach wspominałam przy wielu okazjach , nie mniej jednak zestawienie ich w aspekcie konkretnego obszaru mam nadzieję , okaże się przydatnym , podobnie , jak nieuchronne : przyjmowanie ziół proszę dokładnie rozważyć i dopasować do potrzeb , korzystając z wszelkich , godnych zaufania źródeł oraz uzupełniając informacje …..

………….

🙂  

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | 4 Komentarze »

Smaki i absmaki : co nie tak ze „zdrowym chlebkiem” ? I skojarzenia , czyli : wirus Zika … szczepienia … komary …. polityka…

Posted by natural health consulting w dniu Luty 5, 2016

Wymyślamy nowe lekarstwa i systemy , lecz zapominamy całkowicie , że pośród tysiąca organizmów nie znajdzie się dwóch , chociażby trochę podobnych do siebie składem krwi , czynnością serca , cechami dziedziczonymi i licho wie , czym jeszcze ! Odbiegliśmy od jedynie prawidłowego kierunku terepeutycznego – od medycyny zwierząt i znachorów , zalaliśmy farmakopeję różnymi kokainami , fenacetynami , a straciliśmy z oczu tę prawdę , że wystarczy człowiekowi dać wodę czystą i przekonać go , jakie silne lekarstwo , żeby ów wyzdrowiał . W naszej praktyce , w 90 przypadkach na sto , pomaga tylko ta wiara , którą potrafimy wpoić z zawodową , kapłańską pewnością siebie …… Stary Doktor do Bobrowa w
„Olesi” , Aleksandra Kuprina ( 1870-1938 ), nieszczęsnego wielbiciela rewolucji , który błąd zrozumiał za późno …

……………………………………………………………………………………………….

Niektórzy uparci … jak ja;)
O pożywienie , co z czym i na co i „żeby coś polecić , jakiś program może … tyle tego”….

No i traf chciał , program się nawinął;) . Po „Agrobiznesie”, więc się specjalnie nie poświęciłam ( urwę ten czas na stronie:)) . Początkowo była radość : „o ziółkach ! Wreszcie , program pierwszy wspiera dobre zmiany;) ….
Na ekranie pojawiła się ogromna szklarnia . Biegał w niej grubawy Pan ze złotym łańcuchem na tłustym karku , cierpiący na problemy z koordynacją ruchów .

Zachwalał … tymianek .
Nadstawiłam uszu . W szklarni zielona , acz pozbawiona słońca i deszczu masa … Pan widział tymianek . Do niepokojąco;) ożywionego ( aż się chciało zapytać , czy to po tymianku;))) dołączył drugi – otyły Blondas o niespójnej orientacji i takiejż wymowie . Podobno kucharz ( z wypowiedzi nie wynikało:)) … nie śmiem podejrzewać , że też po (nie)tymianku:))) . Panowie prześcigali się w powtarzaniu „tymianek dobra” , „tymianek lepsza”;) . Po chwili dołączyła Pani w motylkowej bluzce ,  adorująca Pana pierwszego .
Państwo zaczęli gotować . Coś z kaszą , gruszkami , do tego popełnili napar z ilości tymianku , która mogłaby ściągnąć jelita najzagorzalszego miłośnika Thymus vulgaris . Ale … wedle Państwa Specjalistów , ponoć „im więcej tym lepiej”:) . Ok , już wiadomo , że chodzi o sprzedaż .
W tle kuchni napis : „Super chef”. Patrzta ludzie , tak gotują SUPER szefowie;) – jakby Ktoś miał wątpliwości .
Ktoś ma ? Skąąąd;) … Może tylko … pytania ? Bo jeśli program nazywa się „Smaki polskie” a na kuchni skrobia kukurydziana …
Przesadzam , kukurydza zadomowiła się:) … Później niż tymianek , ale zadomowiła się w PL na dobre . To może … w czym Państwo „super” gotują ? A w tefloniku:) .
Kto AU….torytetom zabroni ? Porzućmy gotowanie , wszak sednem przekazu TYMIANEK … czyli HANDEL:) .

Sedno wyszło z worka przy zagadnięciu „czy można tymianek hodować samemu … ” . Odpowiedź:
„To trudna w hodowli roślina …. ” ( wyszło , że ostatecznie da się , ale ….. „…:)))))))))))

Jasne : nie hodujcie sami , KUPUJCIE .

Tyle , że tymianek ( a jaki ? Jednoroczny , wieloletni , z rejonów środziemnomorskich , północnych … ? … ) jest jednym z najłatwiejszych w uprawie ziółek . Ten wieloletni również – dziki , ze środkowej Europy , rośnie na północy Polski , w ogródku , jak szalony i nie zmogły go nawet stare , prawdziwe zimy z -30 , choć wtedy akurat został lekko ( na wszelki wypadek ) okryty .

Jakby z rozpędu;) zaczęto wątek intrygujący ..

„-Tymianek i macierzanka to to samo ?

– To samo . Ale nie to samo …. „.

:)))))))))))))))

Finiszowano  … „o ziołach można mówić bez końca” – tak jest .
I BEZ SENSU 🙂

Program zawierał oczywiście „lokowanie produktu” , nie powinnam się więc wyżywać na treści – zwykła reklama , ale … przecież za emisje tvp płacą Obywatele , abonamentem – to ICH pieniądze , tyczmasem co program – to konkretna reklama konkretnych firm … Niedawno , pewna , żyjąca z hipokryzji
Kobieta , współautorka seriali ( przepraszam – reklam w oprawie mydlanych operetek ) , upomniała się o … lepszą egzekucję abonamentów , co najmniej – dołączanie ich do rachunków za prąd ,  „… nie zapłacisz za teleWYJzję , odetną Ci prąd” …
Mam inną propozycję : odcięcia od telewizji seriali … i przeczucie , że to się nie uda:) Nie dziwcie się więc , proszę , kiedy za niechęć do męczenia wzroku losami reklamowych produktów , zostaniecie ukarani ciemnością , brakiem ogrzewania … Koszmarne instynkty nie mogą zrodzić niekoszmarnych efektów … Pytanie , dlaczego powszechnie na ich rozwój pozwalamy ?

Podobnie z książkami …

Drukuje się dosłownie ledwo przerobione , żywcem skompilowane teksty , propagując Autorów jako „nowatorów” .
Nie byłoby to jeszcze może najgorszym , jednak przeróbki najczęściej są nie tylko gorsze od oryginałów , ale zawierają rażące błędy . Często też , w przypływie „oryginalności” i „nowatorstwa” , wstawiane są pomysły ( handlowe )  niszczące pierwotne zamysły Ludzi forsujących pożyteczne treści .

Cieszy , że np. Pani Dr Matwiejkowa przestawiła się na medycynę holistyczną , ale nie można twierdzić , że jest odkrywczynią powiązań psyche z funkcjami trawiennymi ciała – przed Nią było Wielu , publikacji „w temacie” – szczególnie na rynku zachodnim – bez liku .
Chucpą jest nazywanie „odkryciem” czegoś , o czym Chińczycy wiedzą od paru tysięcy lat , chyba , że … stanowi owo odkrycie dla owej Pani właśnie – wtedy pardon . Tak samo z mnożeniem książek „odkrywających” świat jako świątynię … Nie rozumiem , dlaczego Ktoś każe sobie płacić za informacje odkryte wieki temu , a podane o niebo piękniej . Nie byłoby milej napisać coś od siebie w kontekście DAWNYCH odkryć , jeżeli już naprawdę nie ma się pomysłu , jak pokazać swe EGO ?

A niech tam ego;) … Co martwi poważnie , to ZAWSZE w takich wypadkach próba ZAWŁASZCZANIA pomysłów , środków , sposobów …. Jak pokazuje historia , zawłaszczanie prowadzi nie tylko do przekłamań : wraz ze stanowczym „MOJE” pojawia się chęć posiadania wyłączności , następnie licencjonowania , wreszcie ograniczania dostępu … wzrostu kosztów itd. Pewnego dnia budzimy się w świecie , w którym trzeba zapłacić za coś (być może już niekompletne ) , co Ktoś , dawno temu , odkrył/wymyślił/stworzył z pragnienia serca , dla Wszystkich ….. I znów korzystają najbogatsi …. I znów , ubożsi spożywają śmieci i „leczą” się truciznami ….. I znów nie ma szans na zmiany , chyba , że Lud się wk………………. Ale jak się ma wk…. zmęczony , chory , niedożywiony ( przejedzony nie oznacza odżywiony , o czym wcześniej … ) przekonany , że „tak musi być” ? ……………………..

Powoli okazuję opór przed tłumaczeniem beznadziejnych ,
kuchennych przepisów : dlaczego mleko krowie NIE jest najlepszym pokarmem dla Ludzi , wypowiedział się jako jeden z pierwszych , tak obszernie bodaj pierwszy )  Pan Dr Nand Kishare Sharma ( opisywałam ) – przysposobianie sobie Jego tekstów z jednoczesną reklamą mleka sojowego dla dzieci wydaje się ponurą groteską . Dość wyjaśniania , dlaczego mleko sojowe absolutnie nie nadaje się dla niemowląt … dla starszych zresztą też NIE , dlaczego zaburza gospodarkę hormonalną – proszę czytać wcześniej .

A propos biznesu … Pytania o miód manuka 🙂 . Ależ jak najbardziej , jest w porządku:))) . To znaczy : ma właściwości ZWYKŁE miodom , ale też charakterystyczne dla miejsca pochodzenia , co czyni go atrakcyjnym w pewnych przypadkach , jednak … przede wszystkim handlowo . Proszę zobaczyć jego ceny i proszę się „na zimno” przyjrzeć jego wartości , biorąc pod uwagę dystans , jaki przebywa , postać i … autentyczność . Czy nie lepiej udać się do polskiej , leśnej pasieki ? „Miód manuka ma właściwości antybakteryjne” ?
Każdy , polski miód  ( surowy ) takowe posiada !  Być może zasłużę na gorzkie słowo z Poznania , ale tam , w wiadomym instytucie:) , były robione badania manuki i wyniki jakoś nie powalały:)))) ………. Kasa , kasa , kasa …

Zdrowa – nie „zdrowa” , ale ZDROWA żywność , swojska , wytwarzana bez agresywnego , przemysłowego śmiecia , z poszanowaniem praw Natury , powinna być NATURALNIE dostępna Każdemu , nie – leżeć na półkach drogich sklepów , ocertyfikowana , ostemplowana przez x urzędów jako
„dopuszczona ” , opakowana jak biżuteria …… A niestety , co sprzedaje się jako „zdrową” , jest nią niekoniecznie . I proszę nie wmawiać , że „oleje tłoczone na zimno” są „tymi jedynymi zdrowymi” ! JAK tłoczone „na zimno” ? – to raz , dwa – aż się sama tym powtarzaniem nudzę;) – czy tak trudno przyznać , że znaczenie lecznicze ma oliwa NIEFILTROWANA oraz tłoczona zimno ? Przefiltrowana jest tylko …. tłuszczem z resztkami świetności . Ale w „zdrowych” przepisach , o które Państwo pytają , wszędzie : „oliwa na zimno tło … „. Odczepcie się od tego tłoczenia , na każdym prawie już , rafinowanym oleisku jest napisane „na zimno” , bo LUDZIE zaczęli zwracać uwagę na to i … tylko na to . A chodzi o całość .

To samo ( lata wstecz poświęciłam temu pół rozdziału ) z „pełnoziarnistym” . Przemysł to kupił:)))) . Klienci też . Bułeczki „pełnoziarniste” – pełne karmelu , in. barwników , gum , emulgatorów – ale zdrowe;))))))) , bo …
„PEŁNOZIARNISTE” . Marketing doskonały . A nawet , gdyby bez gum itp. badziewia … przecież przy tak potwornym opryskiwaniu , chemiczny koktajl pozostaje na ziarnach – czy nadal chcą Państwo „pełnoziarniste” ? Jeżeli …. Proszę sobie kupić mąkę z małego młyna , ze zboża nie poddawanego opryskom wszelkimi „-cydami” , zrobić zakwas , upiec …… Wtedy , gdy poczują Państwo różnicę , zrozumieją , dlaczego „pełnoziarniste” w masowym handlu nie może się równać zdrowe .

Przy okazji …. Ktoś napisał ( dziękuję ) , że przecież je ” … tylko żytni chlebek , z piekarni , a czuje się po nim strasznie …. , co jeść ??? ” ….

Poprosiłam o skład . Sporo tego było . No i poza mąką żytnią – pszenna , to najczęstsza praktyka , zakłada się , że Klient nie zauważy : jest chlebek razowy , żytni , a że 60% mąki pszennej … KLYENT NIE CZYTA . Więc KLYENT MA .

Jakby za mało …”chleba na zakwasie” i …. drożdże .
Nie wiadomo , GMO czy nie-GMO , są i już . W tym miejscu …

nawet , gdyby chleb był z 100% mąki żytniej , ale na drożdżach … Proszę nie dać sobie wpychać , że „na zakwasie I drożdżach” – to nie tak . ALBO , ALBO . A „zakwas” JAK robiony ? A CZEMU zakwas , jeśli drożdże , co – nie udał się ?
Czemu tak … brutalnie ?;)

A temu , że w życie trafia się sporysz . O , tak , są kontrole , jest „technologia” , jest „czyste pole” itp. ALE sporysz jest sprytny:) .

W CHLEBIE żytnim ( i mieszanym ) , na drożdżach , ten sporysz może się gdzieś zaplątać , wtedy – mamy w środku sensacje;) . ZAKWAS – ten prawdziwy , zrobiony po kolei , z zachowaniem faz , niweluje całkowicie działanie ewentualnych pozostałości sporyszu , stąd TYLKO chleb żytni , z grubej mąki , na ZAKWASIE , BEZ drożdży „kupnych” ( zakwas to efekt pracy drożdży dzikich :)) , ma właściwości wspierające zdrowie , jest wręcz lekiem . Nie zawaham się tego powiedzieć , gdyż dobry , żytni chleb pomaga rozpuszczać guzy nowotworowe . I ta „operacja” nie kosztuje ani siedem milionów ( absurd , żeby tyle
żądać za operację dziecka !!! ) ani milion , ani nawet tysiąc złotych : kosztuje odrobinę cierpliwości , zainteresowania , uczucia i wiedzy .

Aneks;) – to nie znaczy , że mamy nie jeść innego chleba , kiedy mamy apetyt , że nie możemy sobie upiec czasem pszennej bułki – wybierajmy , wiedząc , CO WYBIERAMY .

A przepisy oferujące „pyszne , zdrowe ciasteczka na drożdżach , z ksylitolkiem , ze stewią ….” ( w której prawie nie ma stewii , bo jest zmieszana z kukurydzianą etc. skrobią ) , ale sprzedawana jako STEWIA ) …. raz na zawsze proszę mi ich nie podsyłać z zapytaniami , „co nie tak , bo brzuch boli” .
Boli , bo MUSI – po takim zestawie MUSI , podobnie , jak będzie odbijać się chemią po „pysznych , zdrowych ziółkach”
podlewanych przyśpieszaczami wzrostu , wyrosłymi bez słońca , wiatru i deszczu ….. „Masowe” NIGDY nie było synonimem jakości . I NIE JEST .

……………………………..

Pytanie o cesarskie cięcie …. Rozumiem , że nie ma Pani czasu czy raczej możliwości przeczytać , co było wcześniej .
Więc jeszcze raz : w moich oczach to ostateczność . Proszę nie nastawiać się na niezbędność wykonania cesarki , gdyż to może „ustawić” psychikę w tymże kierunku – niepotrzebnie .

Dziecko , urodzone w wyniku „c.cięcia” , omija etap charakterystycznego środowiska bakteryjnego Matki , co czyni jego układ trawienny , więc i immunologiczny , czystym i … bezbronnym , wystawionym na zderzenie z obcymi bakteriami etc. Poza tym – w porodzie naturalnym dziecko odbiera od organizmu Matki tzw. pchnięcie – ucisk na odcinek kręgosłupa , wyzwalający odpowiedź systemu … wiem , może zabrzmieć dziwnie – systemu dusza-psyche-ciało , kompleksowo . Tam bowiem znajduje się pewien punkt , znany już antykowi , punkt dający
„zdrowotną wyprawkę” na życie …  dłuższa opowieść .

Wszystko zależy od sytuacji , proszę być spokojną i cieszyć się na powitanie nowego życia . Proszę też zwrócić uwagę , że nastąpi potężny ubytek hormonów , co często wpływa na nastrój – przejdzie:) , a przejdzie szybciej z herbatkami z pączków róży ( Rosa rugosa ) , liścia i owocu maliny , lawendy – te nie zagrożą też maleństwu .

……………

Jak co roku media rozpętały panikę grypową , tym razem dokładając strach przed wirusem zika . Oczywiście , przemycając reklamy szczepionek , powtarzają „nie ma się co bać”;)))) , ale robią wszystko , by Ludzi przestraszyć .

Odnośnie grypy na Wschodzie , jakoś przemilczano ucieczkę w środowisko „grypy kalifornijskiej” – nie świńskiej , nie nie :))) , wyhodowanej w laboratorium k. Charkowa , znajdującym się pod skrzydłami amerykańskiej armii .
w ww.dninnews.com/deadly-virus-leaked-us-laboratory-donbass…….
Jest „świńska” i koniec . Nawet , jak eksperyment made in USA , to świńska …. Jak się nie zgodzić ?;)))

Ale ten brzydki Zika ….

I mnie się przypomniała książka Pana Dra Buchwalda „Impfen , das Geschaeft mit der Angst”( szczepienia – interes na strachu ) , już dojrzała wiekowo;) , w niej zaś .. fotografia dzieci z mikrocefalią … i fragment :
„A.K., urodzony 18.05.1983, szczepiony DTP . Szkody mózgu ,
ślepota , ciężki defekt intelektu , ułomne członki ….(…) Tomografia wykazała prawie całkowite zniszczenie mózgu . (…) Trwa dyskusja , czy komponenty szczepionki nie doprowadziły do aktywacji encephalitis …. „.

Jednym z komponentów jest toksyna pertussis ( z bakterii Bordetella :)))))) pertussis ), podejrzewana o stymulacje tzw. reakcji TH 1 , prowokując odrzucanie płodu . A – że szczepione dzieci , a tu o płodzie ? Ach … bo rząd brazylijski w październiku 2014 zalecił masowe szczepienia CIężARNYCH „bo*strixem” znanej firmy GSK …. Parę miesięcy później „wysyp” mikrocefalii …..

Pomijam już same objawy towarzyszące i niektóre , nie omawiane medialnie zaburzenia … Jeżeli wybuchnie polio ,
WHO za nic tego nie przyzna , gdyż wybuchłoby u zaszczepionych , a to przecież „niemożliwe” ?

A jednak liczba DIAGNOZ encephalitis , meningitis rośnie .

Odnośnie meningitis … ( Zainteresowanych proszę pod wcześniejsze artykuły ) – jak bezczelną reklama szczepionek „przeciwko” ………. Proszę się przyjrzeć sponsorom , tyle , że niestety , pośrednio są nimi również sami płatnicy abonamentu .

Idąc tropem Zika … jak zwał , tak zwał;) , przypomniałam sobie dalej o , opisywanej tu hodowli komarów – mutantów , mających wyeliminować inne komary , „przenoszące niebezpieczne wirusy” . Mówiłam też , czym się owo skończy . Jeszcze się nie skończyło , ale …. Czy to przypadek , że tam , gdzie wypuszczono mutanty , jest epicentrum zachorowań ?

Firma Oxitec niedawno chwaliła się , że jej pionierskie metody eliminowania insektów zagrażających człowiekowi dały efekt w postaci całkowitego wytępienia komarów Aedes aegypti , roznoszących denga , Zika , Chikungunya …….
A już w październiku 2015 Zika była obecna w całej prasie …..

Nie twierdzę , że szczepionki ponoszą wyłączną odpowiedzialność za mikrocefalię , że nie współdziałają tu pestycydy , ogólne zatrucie itp. Jedynie kojarzę fakty .

…………………………………….

Pytanie , które rozczuliło …

O „miejsca , gdzie uczą medytacji , o nauczycieli …….. „.

Dziękuję … nie wiem , czy pomogę ….
Proszę … pójść do lasu . Nad morze . W ciszę , w bezludzie , w Naturę ….. iść … usiąść … i posłuchać siebie . I morza . I jeziora . I lasu . I piasku . I ziemi …. Medytacja pojawi się SAMA .

ZA DARMO .

A … jeżeli bardzo się Pani upiera , żeby płacić … Proszę lepiej przygarnąć bezdomnego kota ( on pokaże najlepiej , jak medytować ), psa … Pomóc Komuś , Kto naprawdę potrzebuje …. Wtedy też pojawi się ….
uczucie , jakiego nie dozna Pani , płacąc kolejnemu guru za coś , co Jemu i Pani się zdaje , że płacić należy …..

……………..

Drobnostka na zakończenie , gdyż nadal przepisywane są fatalne w skutkach „leki przeciwko cholesterolowi” , nadal DIETETYCY straszą „wysokim poziomem” , podczas gdy tej flanki naprawdę nie da się dłużej bronić !

Zamiast kolejnego odcinka o cholesterolu … Strona Pana Dra Dwighta Lundella , chirurga z wieloletnim doświadczeniem , z długą , lecz byłą:) wiarą w słuszność systemu , jakiemu służył …. w ww.thecholesterollie.com .

Pan Dr Lundell przeprowadził ok. 5000 operacji , by wreszcie przyznać : „Nie miałem racji . Cholesterol NIE jest winny chorobom serca …… „. Strona b. ciekawa , szczególnie dla Przyjmujących  „coś na cholesterol” i odżywiających się
„beztłuszczowo”;) ( p.wpisy o cholesterolu )  Nawiasem …. KIEDY usłyszę podobne wyznanie z ust polskiego lekarza czy dietetyka , KIEDY … ? CZY ? ……..

Ech , marzenia;) ……………………………

🙂

 

Posted in aktualności, odżywianie, zdrowie | 2 Komentarze »

Rak to zwierzę… pardon : pech . Cz.18. Oraz…Szczepienia , skąd ten pomysł .cz.14.- prawda w wersji RKI ;)

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 27, 2016

Swoje dni też i przeszłe ujrzał sprawy ,
gdy je pamięci przywiódł przewodnik łaskawy ,
za ktorego pomocą , chęcią i miłością
ledwie co rozeznał , przedziwną barwnością .
Potem blisko do góry wyniosłej przyszedł progu ,
gdzież to , w czym podobni zostajemy Bogu :
O zmysłach ludzkich powiadam , które tam chowano ,
atoli nie bez trudności przystępu do nich zezwalano ….

L. Ariosto , tłum.wł.

………………………………………………………………………….

Komentarz krótki , a powściągliwy wydałam;) , kiedy Wielu nad dobrocią Pana Zuckerberga , po córki narodzinach , rozpuściło się;) . O zerknięcie w rodzaj oraz struktury specyficznej machiny majątkowej poprosiłam , pytając , czemuż zwykła fundacja do celu tak szerokiego nie nadawszy się…..
Kto dalej w tkliwości trwał , o tkliwe;) odczekanie poprosiłam , zanim modły do Pana Z. rozpocznie 🙂 ……

O szczepionkach – p. odcinki , cóż więcej …. ależ da się , bez końca:) , jednak czymże strona uboga wobec tuby tvn czy innych , równie słusznych mediów…… Wobec mądrych:) Włodarzy , chcących dzieciom nieszczepionym „praw do wakcynacji” nadać, ich Rodzicom zaś – głowy użytkowania odmówić , a pieniężnie karać …..

To jednak słóweczko;) , nadmieniając wprzódy , iż nie wierzę , że Facecukrowagóra dziecko swoje zaszczepił . Podobnie , jak od początków twarzzbuka nie wątpiłam , jak powstał , dlaczego , kim i skąd Pan Z. w swej roli „bohaterskiej” …
Niech wydarzenia dni ostatnich ( a to nie wszystko , co Pan Z. ma  do zaoferowania :))) odpowiedzią będą , dlaczego od początku istnienia „facebooka”, moja noga , ręka ani twarz tym bardziej nie postały tamże , próby zaś Dobrych Istot zwabienia mnie na „f” , coby „więcej popularności” ,  nie zachwyciły . Nie o popularność bowiem chodzi , lecz o zrozumienie . Tam , gdzie ono nastąpi , informacja sama drogi właściwe odnajdzie , mnie popularności nie trzeba .

Szczepionki więc … w ww.vaccidemic.org – kolejne materiały nt. szczepionkowej epidemii ,
w ww.nsnbc.me/2013/05/10/the-vaccine-hoax-is-over-freedom-of-information-act-documents-from-UK-reveal-30-years-of-coverup……

Nic dziwnego , że na całym świecie Ludzie zaczęli się szczepieniom przyglądać , a przyjrzawszy się , „dość!” rzekli .

Stąd … pilne angażowanie Znanych i Wpływowych oraz artykuły , jak te na medscape: „JAK przekonywać do szczepień” . :)))) , w nich zaś perełki typu : „…. Rodzice odmawiają szczepienia ? Dziecko ma PRAWO do szczepień !”.
„Dobro dziecka musi być ponad prawem rodziców” .
Polemizować z tak słusznym;) argumentem , no jak ?:)

Twarzzbuk istotnie okazuje się niewyobrażalnie wielkim i zaiste , nie pachnącym , kukułczym jajem .

Tymczasem …. w Niemczech ukazały się badania Robert-Koch Institut , jakich nie oczekiwali Zwolennicy szczepień:))
kiggs-studie.de/deutsch/ergebnisse/kiggs-basiserhebung/
public-use-file.html . „Public use” , gdyż ten udostępnić WOLNO . Proszę przyjrzeć się wykresom . W badaniach wzięło udział 18 ooo Pacjentów . Już od razu widać , że DZIECI NIESZCZEPIONE chorują rzadziej ! Czemu tak późno , drogie RKI ? Ale …. TEN instytut nie byłby sobą;) , gdyby , w obliczu dobrze znanej prawdy nie próbował danych choć odrobinkę upiększyć na korzyść dotychczasowej działalności …. Ludzie , Którym na prawdzie o szczepionkach zależy, zabrali się wnet za wyniki badań , oczywiste nieścisłości widząc :
w ww.efi-online.de , Pani A. Mueller z matematyczną dokładnością wylicza niedopowiedzenia;) KIGGS-Studie , w tym , na razie :
– badaniom poddano mniej dzieci nieszczepionych niż szczepionych , co już zmienia liczby….
– w niektórych wyłączono udział dzieci imigrantów – zwykle pierwotnie nieszczepionych …. i takie tam drobiażdżki;) ….

To … jak tam w „poszczepionym” zachodniopomorskim ? Jak tam „Eksperci” w Krakowie ? Dalej waaadza będzie się upierać , że „za nieszczepienie należy karać” ?

Rodzicom , Którzy ochronili swoje maluchy , życzę jeszcze więcej zdrowia , gdyż niełatwo trwać w opozycji do większości .
Jak niełatwo , zerknęłam wczoraj w przelocie TVP Info , sprawa masztu telefonii komórkowej , Teodorów .

Proszę przyjrzeć się zawziętości , nienawiści wręcz Zwolenników masztu ( i wójta:)) , proszę posłuchać szyderstw rzucanych w stronę Ludzi próbujących ochronić WSZYSTKICH we wsi , bo nie tylko siebie .

Argumenty Miłośników masztu ?
Stary Pan o lasce , z widocznym nadciśnieniem :” ….jestem fizykiem , pole elektromagnetyczne … eeeee….. elektryczne nikomu jeszcze nie zaszkodziło , tak jak prąd …. „. 🙂
A nie , nie , prąd nikomu nie zaszkodził , chyba , że Ktoś się osobiście podpiął;))))
Pryszczaty Młodzieniec: „Od kiedy mniejszość ma rządzić większością?!!!! „. Ano . 🙂 Milion much nie może się mylić:))))
„Biznesmen” : „Dwudziesty …. pierwszy wiek , do mnie się nie mogo dodzwonić klienci , bo nie odbieram ….” . Ale zasięg we wsi jest . Bo maszty niedaleko stoją . Poza tym … ciekawe , jak działał biznes wcześniej , kiedy nie było komórek …:))) Ach , był jednak telefon ? Nieco inny , nie chodziliśmy z nim , jak na smyczy , ale był ? Aaaa….. „przeżytek” ? No cóż ….
Uwagę przykuła też Pani , dosłownie ujadająca na przeciwną grupę : „ONI mają TAM działki na sprzedaż ! I dlatego nie chco masztu!! ” . No . „ONI MAJO” . A ona nie . :))))

Spokojna ( „to nie tak , że nie chcemy w ogóle , nie chcemy tylko , żeby zagrażał zdrowiu naszej wsi , żeby stał tutaj ….” ) argumentacja Ludzi pełnych dobrej woli ginęła w przerywaniu Pana Prowadzącego Adamskiego , powtarzającego , jakoby „nie było badań dowodzących szkodliwości działania masztu” . Panie Adamski … Pański Kolega Sz. słusznie wypowiedział się niedawno o porażającym braku wiedzy Dziennikarzy . Panie Adamski , Pan się wreszcie doinformuje – chyba , że zaszkodziło Panu właśnie działanie masztu i na UCZCIWE , rzetelne dziennikarstwo jest za późno .

A że przy dziennikarstwie ….
Odszedł Pan David Bowie . Osobowość , wyjątkowość  …. szczególny rozdział muzyki . Komentarze: „Na skutek raka „. Ponownie upraszam o korektę : wyniszczająca , gwałtowna chemo”terapia” , ślepa wiara w „nowoczesną medycynę” nie miały żadnego wpływu na wczesny zgon zamożnego przecież , mogącego pozwolić sobie na każdą , najnowszą zdobycz medycyny , Człowieka ?

Jeszcze pół roku temu Pan śp. Bogusław Kaczyński – również Osobowość , jakkolwiek zupełnie innej sfery , z właściwą sobie emfazą dziękował publicznie „cudownym” lekarzom za „uratowanie życia” , za „wygranie walki” z rakiem ….
KTO w mediach przypomni ów wywiad ?

ZAMIAST … pismo od lat opiewające „sukcesy” okazujące się często „wielkim nieporozumieniem” , ewentualnie aferą , wymienia „boginie” – Panie Lekarki . Jeżeli Panie Boginie tekst pod zdjęciami autoryzowały …. Wszystkiego najlepszego:) .
Przypisanie możliwości boskich może i zresztą uprawnione , gdyż chęć np. stosowania talidomidu w terapii czegokolwiek wydaje się świadczyć o … boskim wręcz pojęciu nieomylności własnej . Czym talidomid i jego skutki – literatury dość . Ja tylko cichutko wspomnę , że talidomid NIE jest stosowany jako CHEMOTERAPIA . A ? To jako CO ?
A jako … „nowa forma terapii” . Stara , ale NOWA .

A może by … po niesamowite prace P. Somoya Y. i T.Kobayashi sięgnąć ? Skromni , pracowici Badacze osiągający świetne rezultaty w leczeniu nowotworów już w 1987 roku ?

Jakimiż to , drogimi i nowoczesnymi środkami dysponowali ?
Kazali pacjentom trzy dni głodować . Następnie podawali wyciągi ( naturalne ) z roślin o działaniu immunostymulującym oraz warzywa i owoce . Co się z takimi terapiami stało ? Nagle przestały działać ? A badania rosyjskie ( rosyjskie , gdyż „radzieckie” słabo przechodzą przez pióro:) , na usprawiedliwienie dodam , iż Rosjanie to rozumieją ) , np . z zastosowaniem Chelidonium majus ( glistnik jaskółcze ziele ) w nowotworach skóry ? …. A …. tysiące podobnych ?

„NIE MA”;)

Są … codzienne doniesienia o „PRAWIE wygranej walce z chorobą A czy B….”, dzięki „nowoczesnej terapii/lekowi/zabiegowi ….jeszcze „tylko” testy . I potężne fundusze na „kończenie prac”.

Ostatnio wielki zachłyst „czyszczeniem , wyzerowaniem organizmu” i „programowaniem go od nowa” . Mam nadzieję , że Każdy , Kto choć trochę szanuje życie , zorientuje się w ryzyku . Jeszcze mam .

…………………………………………………………….

Zostawmy wstrzykiwanie toksyn , zostawmy maszty , nie zbaczając jednakże z drogi naukowej:) … Trudno byłoby , przecież Człowiek – Korona Stworzenia:)))) , na każdym etapie swego , hmmm …rozwoju , uważał , że posiada maximum istniejącej wiedzy:)) .

Przyjrzyjmy się wpierw Naukowcom ….. W co wierzą ? Jeżeli w coś poza szkiełkiem , fartuchem i enter;) ….

Oczywiście , że wierzą !

Sondował to nawet Pan John Brockman , wydawca „Edge”.
I tak ….

Pan J. Craig Venter , biolog , wierzy w powszechność życia w Kosmosie …. Cud;) Pewnie uwierzył , gdy zobaczył:) , np.Deinococcusa radiodurans , który może przetrwać tysiąclecia ( JAK to sprawdził ? Nie ważne , Naukowiec , więc wie:)) bez wody , i –  naprawdę ciekawe – umie naprawić swoje DNA już po kilku godzinach w korzystnych warunkach .

Pan Venter stworzył ( z zespołem ) mapę ludzkiego genomu i nie spoczął na laurach . Co powie na najnowsze propozycje Kolegów – testowanie DNA noworodków w poszukiwaniu mutacji oraz „dopasowywania terapii” ( p.wcześniejsze wpisy ) ?
Finansowane z Waszyngtonu studia ( wsj.com ) mają
„wykluczyć zdrowotne ryzyko” .
Jesteśmy na progu ery , w której WSZELKA medycyna jest medycyną genomu „– P. Robert C. Green , genetyk z Bostonu .
Wyszukać . Dopasować . Wykluczyć .
Brzmi jakoś ….. NIE brzmi ?
Czuć …egueniką ?

Może … sekret genetyki tkwi w magicznych;) liczbach ?
Dotychczasowo stosowany , tzw. test Guthriego – 25 dolarów .
Badania NOWE  – 1000 dolarów .

A że przy testach …. Buchnęły wieści o nieudanym eksperymencie Laboratorium Biotrial , zleconym przez „Bial” .

Może tak … za ciosem i opowiedzieć o niedawnych zdarzeniach w pewnym szpitalu londyńskim , dokąd trafili testujący leki na :
-leukemię
-artretyzm
-Multiple sclerosis , że podam przykład blisko – o USA nie wspominając ?
Jeszcze drobiażdżek : nasze media twierdzą , iż Osoby poddawane testom otrzymują po kilkaset euro . Fakt: otrzymują od 100 do 4500 euro – zależnie od wagi eksperymentu .

Okolice świąt Bożego Narodzenia ….
Czekam na szpitalnym korytarzu . Dalecy Znajomi postanowili wyciągnąć z łoża śmierci swą Matkę – od pewnego czasu
( koleżanki reklamowały:)) wielbicielkę piguł w każdej postaci , uparcie biegającą po recepty bez względu na
przypłacanie chemicznych koktajli coraz poważniejszymi zaburzeniami .
Przyjęto Panią na SOR . „Rozpoznano” problem z nerkami . Wzięto na nefrologię . Zapodano gronkowca . Z opisu Znajomych – zawał . Więc interwencja . Rozpoznano łaskawie zawał . Przeniesiono na kardiologię . Gronkowiec się rozszalał . Pani – 73 lata – zaczęła żegnać się z życiem .

Przepraszam , że o czymś , co Państwo dobrze znają ….
Niby i ja znam realia polskich szpitali , jednak nowe doświadczenia – szczególnie zdobywane incognito , przyprawiają o ….
Pomijam szpitalny BRUD i chaos . Pomijam standardowe w polskim szpitalnictwie „niktnicniewie”, pomijam
„nieudzielamyinformacji”…. CHOREMU , pomijam
„kto q….podłączał kroplówkę???”i „niemówienie dzieńdobry” , gdy BEZ pukania wchodzi się na oddział …. Może funkcjonuję w innej rzeczywistości , ale z brakiem kultury kojarzę brak kompetencji .

Są w świecie gorsze placówki niż polskie , państwowe ?
JASNE  . Ale nie o nie chodzi ! NIE MA POWODU , by życie wewnętrzne polskiego szpitala wyglądało tak właśnie !

Nie pojmę , DLACZEGO .

Panią zaczęto „leczyć” na serce …. poczuła się gorzej . Wchodzę na salę , Pani się dusi , żadnego sprzętu monitorującego , ani żywego ducha w pobliżu . Interwencja . Pani słabnie .
Rodzina zabiera Panią ze szpitala .

Pani po paru dniach wraca do jako takiego stanu i ….. biegnie do  „Dochtórki” „po leki” . Dostaje . „Na wszystko” , OSIEM SPECYFIKóW , łącznie z eliminatorami cholesterolu …. Powtórka z rozrywki . Współczuję Znajomym , ale przecież Pani SAMA CHCIAŁA .
Jednak znów do szpitala .

I znów na korytarzu … Zaczęłam doceniać szpitalne korytarze – są kapitalnym źródłem informacji . Panie Sprzątaczki bluzgają na Pacjentów , Odwiedzających i Personel , „bo te świnie butów nigdy nie wytro a ty człowieku tyraj!”, Panostwo Personel
„wyższy”:))) milczy lub się śpieszy , łyskając jeno po Odwiedzających na wszelki wypadek , Pan/iostwo Personel średni śpieszy się mniej , za to wrzuca turbo , wręczając czarne worki osieroconym Rodzinom , co oglądam niemal każdorazowo:
„Przykro nam , tak wyszło, proszę się udać do urzędu …. ”
ZERO wytłumaczenia okoliczności śmierci .

Dwoje Ludzi …. wytarte kurtki , zbyt lekkie bucinki na zimę …. Też dostali czarny worek . Na korytarzu . Nawet nie poproszono Ich do gabinetu . ZAŁATWIONO sprawę przed drzwiami na oddział , na stojąco . Ustami Pani Pielęgniarki .
Pytam Państwa o okoliczności . Ot , Ojca przywieźli , bo się poczuł źle … Już nie wyszedł . Na co ? Przez co ? Nie wiedzą „tak dobrze” , podobno coś z żołądkiem ….

śmierć na „podobno” .

Koło kawowego automatu – Pacjentka z Rodziną , może 30 lat . Wytężam słuch , gdyż ….

Matka:
– … dziecko , wyjdź stąd , uciekaj , bo ty giniesz w oczach …
Córka:
– Nie bój się mama , dają mi teraz jakiś eksperyment , podpisać musiałam , bo nowe i nie wiedzą jak będzie , ale co ja mogę , dali to wzięłam i podpisałam ….

Z rozmowy dowiaduję się , że trafiła na oddział gastrologii na … „nie wiadomo na co”. Brzuch bolał , ale „nic nie znaleźli” .
Co „leczą” ? „Podejrzewają raka żołądka , ale nic nikt tak poważnie nie powiedział „.

ABSURD ?

Ale przede mną stoi młoda matka trojga dzieci , która przyjmuje „niewieco” i „niewienacochora” ……………………. A wygląda …. jak kandydatka do „paliatywnego”.

Opuśćmy chwilowo białe korytarze ….

Media nie ustają bowiem we wmawianiu konieczności
„profilaktyki” , przy czym strach się bać , co pod terminem „profilaktyka” ( p. wcześniejsze wpisy ) pojmują .

W Niemczech ukazała się książka ” Krank durch Frueherkennung” ( chory przez wczesne rozpoznanie , dlaczego
badania profilaktyczne często przynoszą więcej szkód niż korzyści) , Franka Wittiga , wyd. Riva i już stała się
bestesellerem „Spiegla” . Jeżeli zerknąć w dawne , tutejsze
teksty nt.”profilaktyki” przemysłowej – książka P.Wittiga stanowi świetne uzupełnienie …. Czy nie ma profilaktyki przeciwko … profilaktyce , czy jest ona … nieuleczalna ?

Pan Vinay K. Prasad , Oregon Health and Science University & zespołem podzielił się publicznie opinią , iż ” ….. W profilaktyce raka prostaty i piersi diagnozy są „przedobrzone”, czyli : wykrywają raka tam , gdzie go nie ma . ODKRYWAJą chorobę , zanim ona zaistnieje ( p. wpisy o prostacie ) . Na „bmj” : „PSA – liczne fałszywie pozytywne rezultaty ….”. Ale więcej niż milion biopsji prostaty rocznie to niezły biznes … Nie dla Pacjenta , ale co tam … Systemowe media nieprzerwanie przedstawiają PSA jako „profilaktykę” prostaty .

Historia pewnego Pana Reżysera  – pewnie Państwo skojarzą , niedawna . Bardzo intensywnie się „leczył” po tym , jak „dzięki Małżonce poszedł się zbadać i dowiedział o raku prostaty … „. Pana Reżysera nie ma pośród żywych . Legenda  „profilaktyki” trwa .

TYMCZASEM … wg Pana Prof . Prasada „….biopsje wiąże się z poważnym cierpieniem , łącznie ze zgonem …. (….) Ci, u których stwierdzono nowotwór , w ciągu roku mają ogromne prawdopodobieństwo zawału lub podejmują próby samobójcze . Chodzą na terapię czegoś , co nigdy nie dało objawów ….. „.

NAWET słynne Cochrane NIE ogłosiło redukcji zgonów dzięki TAKIEJ profilaktyce .

Nagonka na P. Prasada ruszyła . Ale i tak fakt , że „…. społeczeństwo wykazuje nadmierne wyobrażenie o korzyściach i niedostateczne o szkodach wyrządzonych przez „profilaktykę” , włączając testy PSA . ”

Może … od razu się poddać wszystkiemu , bo …. Naukowcy:) z J.Hopkins Uni School of Med., Baltimore ( publikacja w Science ) określili wreszcie przyczynę większości nowotworów:
„…. dwie trzecie zachorowań to PRZYPADKOWE mutacje , biologiczny PECH „:)))) . Pan Onkolog Bert Vogelstein :
„Jak ktoś zachoruje , chce wiedzieć od razu , dlaczego . Chcieliby wierzyć , że jest powód , a prawdziwym powodem nie jest złe odżywianie czy wpływy środowiska , ale miał pecha .
To loteria „. ( m.in. Die Welt , 02.01.2015 , Reuters 01.01.2015 – Biological bad luck in two thirds of cancer cases … )

:)))))))))))))))))))))

To oznacza …. Jedzcie byle co , mieszkajcie byle gdzie , śpijcie pod masztami telefonii , sieciami przesyłowymi , wkładajcie głowę do mikrofali i gadajcie przez „komórki” ile chcecie – to wszystko niewinne , przemysł niewinny , big pharma niewinne , to WASZ PECH ???

Panie Vogelstein …. Czy chce Pan przez to powiedzieć , że ……
WSZYSTKIE POPRZEDNIE BADANIA NAD PRZYCZYNAMI NOWOTWORóW , PROWADZONE M.IN. PRZEZ ONKOLOGóW , DAŁY FAŁSZYWE WYNIKI ? Są NIEWAżNE ?

Pech ? Zwykły pech ? …. Tyle kasy na badania w pech ….. 😉

 

I jeszcze roczne dane CDC : BRAK zgonów spowodowanych działaniem marihuany ( cancer.gov/cannabis …. ) , czyli statystyki na ZWYKŁYM poziomie .

 

……………………………………………..

O GMO rzadziej  ? Cóż , znajduje się już w tylu rzeczach …
Jak pisać , gdy codzienna propaganda za pieniądze Płatników abonamentu sączy truciznę ?

„Agrobiznes” TVP 1, o targach Agro …. Wypowiada się kilkukrotnie Pan Przedstawiciel BASF . Nie muszą Państwo zgadywać , co propaguje . Jak ma być inaczej , jeżeli wielu Rolników domaga się wręcz „nowych nasion” i „nowych środków ochrony roślin”, „nowych pasz” ? Nie znając starych , bezpiecznych , naturalnych , nie stosując ich , za to ponosząc straty przez stosowanie oferowanych przemysłowo …. żądają NOWYCH . Osobliwa logika .

Każdy ( niemal ) „Agrobiznes” kończy się komunikatami w stylu „inwazja mączlika”, „wysyp stonki” etc. plus reklama pasujących insektycydów , herbicydów . Rolnik nie ma iść na pole i sprawdzić , co się dzieje , Rolnikowi mówi TELEWIZJA ,
On zaś … biegnie i KUPUJE . Jakby nigdy nie słyszał  , że naturalnymi środkami też można osiągnąć piękne zbiory , a przy tym nie zniszczyć i roślin i ziemi i pożytecznych zwierząt …. i samego siebie . Jakby był … zahipnotyzowany .

Dzisiejszy „Agrobiznes” brzmiał histerycznie : szykuje się zakaz używania szczególnie toksycznych środków „ochrony” roślin , więc … zamiast opowiedzieć Rolnikom o naturalnych zamiennikach , Narrator straszy: „… To będzie czarny dzień rolnictwa …. ( ….) Już ostatnio w wyniku podobnych ograniczeń poniosło straty …” . Według „Agro…”, po wycofaniu trujących śmieci nie będzie plonów , ziemia zarośnie chwastami , nastąpi głód i …. koniec świata ? że też się Ludzie parę tysiącleci bez koncernowego g…… wyżywili . Niemożliwe;)

Podburzanie Rolników udaje się mediom doskonale . Rok 2004 , 18 listopada , „Rzepa”, dodatek prawny  …. We wstępie reklama kukurydzy GMO , „uodpornionej na najgroźniejszego szkodnika”, kolejno – bajki o rozgraniczaniu upraw GMO od nie-GMO , odpowiedzialności ,  wmawianie „oszczędności” w postaci kupna modyfikowanego ziarna ( „… żeby zaoszczędzić na coraz droższych środkach ochrony roślin …” – co za demagogia … )
„Rzepa” nie była wyjątkiem . W końcu poddali się i Rolnicy mający wątpliwości co do masowego wprowadzania mutantów na pola . Została garść Ludzi świadomych zagrożeń GMO oraz nieocenionej wartości upraw naturalnych …. I cóż , że mają rację ? Są Mniejszością .

w ww.gmwatch.org/latest-news/16515-monsanto-s-secret-studies-reveal-glyphosate-link-to-cancer …. chyba żadna nowość , pisałam dawno , tyle , że w medialnej pełni ukazało się świeżo . Ktoś jeszcze wątpił , iż firma handlująca trucizną nie zna skutków ? Do poczytania , jakie dokumenty trafili ( troszkę późno:)) Dr Seneff ( z MIT ) i A.Samsel .

w ww.eatlocalgrow.com : W 2013 , po wysianiu kukurydzy GMO zaobserwowano masowe ginięcie pszczół .
Uni Purdue/Indiana dokonał metaanalizy ….
A kiedy zobaczą Państwo tzw. siew pneumatyczny , proszę dopytać , CO I Z CZYM sieją . W jego przypadku tworzy się pył , pełen neonikotynoidów ( nieodłącznych przy sianiu GMO ), zatruwający wszystko dookoła . Piszę o tym , gdyż Niektórzy usiłują zmarginalizować wpływ toksycznych środków przez „nowoczesne sianie”. Nic z tych rzeczy . Lane czy rozpylane , trucizny pozostają truciznami : w powietrzu , wodzie , ziemi …. w naszych organizmach .

………………………………..

Epilog … Z radia , w drodze …. „Izraelscy naukowcy dowiedli , że lepiej , kiedy chorzy zostaną w domu i się wyleczą aniżeli pójdą na lekach do pracy , zarażając innych …… „. DOPRAWDY???;))))
Noooo …. Może …. Jak już izraelscy NAUKOWCY dowiedli , że tak lepiej ….. Proszę koniecznie pamiętać , żeby się na Nich powołać w razie , gdyby jakiś … inny NAUKOWIEC:) próbował wpakować w Państwa „leki” pomagające funkcjonować
„normalnie”, czyli harować za wszelką cenę , za firmę , za rodinu , za Stali….;))))))

………………………………………………………..

Pytanie o dietę zasadową było . Jak wiele „diet” ( a tego , co się pod słowem owym popularnie pojmuje ani lubię ani stosuję ) , należy pierwej przemyśleć , czy i w ogóle , dlaczego , na jakie schorzenia i na czas JAKI . Oczywiście , o zakwaszeniu daaawno pisałam , oczywiście , organizm mocno zepsuty odkwasić – dobra sprawa . ALE … kurczowe trzymanie się „bo zasadowe a nie zakwaszające” może doprowadzić również do …. zachwiania równowagi . Do tego odkwaszanie nagłe , szybkie  – może zaowocować wyłączeniem z „obiegu” na pewien okres : po prostu ciało nie poradzi sobie z nagłym wysypem toksyn i jednoczesnym funkcjonowaniem .

A przeglądając „nowe , wspaniałe przepisy” , proszę użyć wyobraźni  , czy je wykorzystamy i jaki może być efekt .
Jeżeli w kulinariach wegetariańskich np. znajdujemy : „… weź sojową margarynę , skrobię kukurydzianą …. „- proszę NAJPIERW zainteresować się , czy ( p. wpisy o prod.sojowych ) dostaniemy soję ( i czy jest ona dla nas dobrym pożywieniem ) niemodyfikowaną , to samo z kukurydzą . No i margaryny
( przemysłowy śmieć ), także sojowe są obciążone emulgatorami , konserwantami itp.

Proszę się następnie nie dziwić , że po miesiącu odżywiania wedle „kuchni wegetariańskiej Pani X.”  trzeba odchorować .

Wegetariańska ? Tak jest , ale niech to będzie wegetariańska
bezpośrednia – z ogrodu , łąk , pola , lasu , nie – z hipermarketu .

Podtrzymuję też , że stołówka wybitnie mięsna , potwornie skażona chemikaliami , hormonami , z dziczyzny zaś – hormonem stresu oraz …. śmiercią bardzo , bardzo bliskich nam istot , nie posłuży nikomu .

Co jeść ? Co nieskażone ( lub mało skażone ), lokalne ,
regionalne , nieprzetworzone przemysłowo , nierafinowane ,
co nam podpowiada wnętrze , ale też nie odmawiać sobie cytryny:) , czy avocado , kiedy trzeba , krótko : nie popadać w obłęd , widząc na stole ryż:) . A rzucając się na kasze…
powstrzymać chęć wydania 3 razy tyle na gryczaną „eko” : gryka nie znosi oprysków i jest traktowana przez najzagorzalszych pryskaczy;) z umiarem , stąd niemal każda gryczana jest ( na miarę czasów:))) „eko” …. Opamiętać przy bulgurze , mannie ( pszenica , najczęściej modyfikowana , nie chodzi tylko o gluten , ale o glyphosat użyty w uprawie ) ….. Jaglana super , ALE … karmiąc nią dzieci ZBYT często , uczynimy je niejadkami . Nadto , dzienna dawka kaszy jaglanej nie powinna przekraczać 15 dkg – dla dorosłego . Nie po to świat oferuje różnorodność , byśmy spożywali monotonię … Kasza przyrządzona na 100 sposobów nadal jest kaszą . A jeżeli przyrządzenie zabiło jej właściwości lub co gorsza – inne składniki kolidują z jej zaletami ( najczęstsze w przepisach ) – staje się zapychającym balastem .

Fragment jakiegoś programu … Pani Dietetyk uśmiecha się drwiąco słysząc wyznania „pacjenta” ( uwaga , z klientów dietetyka już uczyniono PACJENTóW ) : „… nie jem śniadań … „.

Pani reaguje :” Należy jeść 5 razy dziennie , koniecznie śniadanie …” . Dlaczego , dlaczego wmawia Ludziom potrzebę tak częstego posiłku ???
żeby w następstwie „ratować” zamęczone żołądki ?
Niewielu powinno jeść 5 razy dziennie , nie róbcie z tego elementu oprogramowania , nie jesteście maszyną  . Chińczycy jedzą ZWYKLE 2 razy dziennie . Hindusi – 2 , starsi – RAZ dziennie …. Europa jest przeżarta , USA …. bardziej .
W większości – tej samej , której wmówiono „potrzebę” jedzenia 5 razy , schorowana …. Czy tak trudno kierować się apetytem ? Jeżeli zrobicie przerwę w 5 -razowym raczeniu się posiłkami , oczyścicie ciało , po jakimś czasie zauważycie : organizm sam powie Wam , kiedy jeść i nie będzie to z pewnością 5 razy .

Doktor Mercola też nie uważa śniadań za „niezbędność” :
„…. śniadanie pomiń” . Czy błądzi ? Czy wpychanie w siebie martwych , przetworzonych „musli” , zalanych pełnym hormonów , antybiotyków , martwym mlekiem … czy TO ma dać siły „na cały dzień” ??? Czy budzicie się głodni ? Jeżeli nie – dlaczego jecie ? Rano … organizm woła o płyny . Reszta zależy od Was ……………….

 

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | Leave a Comment »

Współgranie … Oraz : Morbus Cushing – zgryz przemysłu .

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 30, 2015

Praktyka lekarska jest sztuką , nie geszeftem , powołaniem – nie sklepem , sztuką , którą serce wspiera tak samo , jak głowa . Sir William Osler

………………………………

Ktoś powiedział , „na smutno” ostatnio pisuję .
Może stąd , że z ZADOWOLENIEM …. szczęścia znaleźć nie umiem , kiedy się tylko rozglądać pocznę . Może z czasem … wyostrza się zmysł na kontrasty bardziej , a kiedy nierównoważność trzeszczy … smutek wyłazi z niej i przylepia się , niecnota …. A może … bo ze szczęścia trudno jest wytrzymać;)))

Nie mogę więc radośnie wielkim zabiegom najsilniejszych
( finansowo ) grup przypatrywać się , wśród których największym , aby mądrości stare , a wypróbowane , w zapomnieniu pogrzebać .  

Ileż wysiłków na to … Ileż propagandy , że „nowe=lepsze” i „kto nie z nowym , ten z tyłu” ..
Jednocześnie najstarsze – bazą dla najnowszego nie do zastąpienia i gdyby tylko umiejętnie postęp gwoli dobrostanu istot ziemskich;) wykorzystać , nie gwoli destrukcji ….

Gdyby .

Pocieszeniem – świeże o Natury możliwości zapytania , od pokoleń w dorosłość wchodzących , zarazem o pasji rodzącej się świadczące . Przy okazji – konflikt zainteresowań odnośnie myślistwa się pojawił:) … Tym , Którzy całości blogu nie czytali , wnioski zaś z ostatnich tekstów pochopnie wyciągnęli , powtórzę , niechże nie denerwują się:) : brak akceptacji wobec zabijania Zwierząt szczególnie bez potrzeby – dla tzw. trofeów , przy podtrzymaniu opinii o hipokryzji  „łowiectwa” ,
nie oznacza , iż odmawiam Myśliwym prawa do istnienia – wydaje się zresztą , iż dostatecznym dowodem dystansu do funkcjonowania tej , wyjątkowo zaimpregnowanej na „CUDZE” cierpienie społeczności , jest kontynuacja strony przy świadomości , iż Myśliwi również z niej korzystają .

W ostatnim „Łowcu”, znów kuszącym fotką dziewczynki w stroju sugerującym przynależność cechowi morderców zwierząt – tekst Pana Polującego , utyskującego na znękanie chorobą ( sic! ) . Otóż Pani Córka , ponoć często surfująca po sieci w poszukiwaniu pomocy dla Pana Tatusia podrzuca i „złe zachowania” , tzn. wzory „mowy nienawiści”;) wobec Myśliwych . Pan Chory proponuje … ściganie „takich zachowań” rękoma policji …. I to by było podsumowanie mentalności prezentowanej w pismach łowieckich :”Kto się nie zgadza , tego wyeliminować „,  cel – pal;). Dodając zestaw artykułów opiewających „medalowe poroża byków” ( no przecież nie jeleni , BYKóW , BYKI są PRZEZNACZONE do rzeźni i łatwiej do nich strzelać ) oraz …. „świętość jeleni” ( no przecież jeleni , stronę dalej muszą się nazywać jeleniami , bo są dla Myśliwych „święte”…. ) -widać kompleks . Wcale nieśmieszny kompleks , pożądający krwawych ofiar dla zapewnienia siebie samego/samej o miejscu w łańcuchu pokarmowym i „wiodącej roli panaiwładcy” .

 Oczywiście jest i o kolejnym wypadku na polowaniu … Pan jeździł na strzelanko „tylko dla przyjemności” , a tu Znajomy strzelił i … trafił , co za pech …. A może – o , jak bardzo boi się Szukający PRZYJEMNOśCI w zabijaniu , słowa na „s”… może sprawiedliwość ?

Owszem , znalazł się moment śmieszny : kiedy przeczytałam , jak to w czasie komuny myśliwi „po kątach się chowali ze swoim hobby …” . Niewiele mi o tamtych czasach z autopsji opowiadać , ale akurat między innymi od … starych MYśLIWYCH wiem , że nie tylko z „hobby” NIE ukrywać się musieli , wręcz przeciwnie – kto polował , miał okazję prominentów poznać . „Chować się” musieli wyłącznie KŁUSOWNICY – i „wczoraj” i dziś .    

Tyle o relacji Niektórych wobec Braci Niezawszemniejszych – relacji zakrwawionej i zakłamanej .

A … słysząc , że Pan Chirurg „odreagowuje się” , zabijając sarny , mogę jedynie współczuć Operowanym .

Czy sposoby na polowanie do starych umiejętności należą ?
A jakże , również , jakkolwiek dawno , dawno:) temu Człowiek , który polował , był głodny i drżał z zimna . Zabijał , bo nie ZNAŁ wyboru , a często , gdyby znał , to nie był on najłatwiejszy .

Teraz , mając do dyspozycji miliony informacji o odżywianiu , ubrania z roślin i włosia pozyskiwanego praktycznie bez szkody dla strzyżonych czworonogów … czy musimy wybierać  
barbarzyństwo ?

Tu – niezbędna notka – bo np. merynosy , od których pochodzi przepiękna wełna , są potwornie okaleczane , nie mówiąc już o celowym wyhodowaniu ich „na włos” , z zaprogramowaną krzywdą ( proszę poszukać historii i warunków hodowli merynosów ) . Wełnę da się wziąć tradycyjnie – patrzmy , co i z czego kupujemy , tym bardziej , że ceny często nie odpowiadają jakości .

………….

Kto przetrwał do tego miejsca;) , zapraszam dalej . Kto opuścił początek – widocznie musiał:) .

Parę drobiazgów jeszcze , zanim clou – jak zwykle:) .

Niemcy straszą :
Partia CDU ( prawda , że ciekawe ? ) pali się do wprowadzenia obowiązku szczepień . Pozostali mówią głośne NIE i zbierają podpisy przeciwko chrześcijańsko (??) – demokratycznej rozróbie . U sąsiadów wzrosła liczba Niechętnych szczepieniom , więc koncerny się zmartwiły i uderzyły do jednego z najsilniejszych ugrupowań . Co zwraca uwagę na …. wspólnotę działań wszelkich partii w BIZNESIE – do CDU dołączyła SPD :)).   

U nas z kolei pomysł „leków za darmo” – czyli Z KIESZENI PODATNIKA – dla Starszych znalazł podatny grunt . Dlaczego nie za darmo – pożywienia dla Starszych , a ubogich ? 
Koncernom jawią się wielkie żniwa , co za rynek , ta Polska , raj !

No i bezkarnie można będzie pompować w Staruszków farmaceutyki – nie odmówią , wszak kto by nie wziął za darmo …

Ach , media ostrzegają przed „medycyną naturalną” jako „nienaukową” ? Rozumiem , ogromna rola medycyny naturalnej ( różnicowanie terminów p. wcześniej ) w przeżyciu człowieka od tysięcy lat to „bujda” , a bieganie do lekarzy medycyny szkolnej to nie ślepa wiara w ich możliwości i umiejętności ? Ach … to wynik WIEDZY może ? … Ich wiedzy czy potencjalnego Klienta ( różnice mdz. Klientem a Pacjentem też zostały dawno wyjaśnione ) ? Wiedzy przemysłu ? Marketingu ?
Jak niepoprawnie …

Wszystkim , Którzy pragnęliby dowiedzieć się , CZYM są dla przemysłu medycznego , polecam wstęp pisma „branżowego” , a w cudzysłowie , gdyż trudno mi sformułować nazwę dla branży , jaką przedstawia . Magazyn medycznego marketingu podpisuje się „medical maestro … „. Zaiste:) . Po wstępie … proszę sobie nie żałować , rzadko trafiają się teksty tak właściwe danej gałęzi przemysłu , dostępne tak powszechnie .

Nie mają Państwo ochoty ? To leciutko przybliżę;) : KLIENT – zwany PACJENTEM wyłącznie w rozmowie bezpośredniej , żeby nie pomyślał , że jest KLIENTEM:) – KLIENT MUSI KUPOWAć .
KLIENTOWI wiecznie zbierającemu „NASZE” gadżety , pożerającemu wyłożone jako darmowe ( one tylko udają darmowe , doliczamy Wam je do rachunku ) cukierki , biegającemu na NASZE AKCJE MARKETINGOWE PO GRATISY , ale – co za pech , ZDRoWEMU , chociaż MY WIEMY , że na pewno coś mu dolega i coś da się sprzedać – takiemu KLIENTOWI mówimy „eeeee…….. ” , to nie jest PRAWDZIWY KLIENT , żebrak zniżek , wymiatacz gratisowy jeden ….

A propos gratisowych wymiataczy … Niechże sobie przypomnę jakąkolwiek konferencję zorganizowaną przez bigpharmę …. DLA BRANżY 🙂
Cholera , tam chyba byli CI SAMI, nieprawdziwi KLIENCI , bo gratisy wymiatali w błysk i PRAWIE żaden nie odmówił …:))))
A zniżki … ? Niech będzie pierwszy lepszy salon samochodowy , powiedzmy wozów klasy średnia-wyższa . Kto ma zniżki „z dzień dobry” ? Lekarze i prawnicy .

I co … oczywiście , „branża” odmawia , prawda ? Bo to nie jest „bycie prawdziwym klientem” ? A … jak się TO wtedy nazywa ? ………….

Zapragnęłam dowiedzieć się , czy naprawdę TAKI sposób … WYCENIANIA PACJENTA promuje się na pewnym uniwersytecie , ale nikt się nie chciał do niego przyznać .

Znajomy … z branży:) stwierdził:”… świeży marketing jest bardzo bezpośredni i bardzo głodny sukcesów . To dobrze . Ludzie prędzej się zorientują , z kim mają do czynienia „.  
Obyś miał rację ….

Na wesoło ?
Pani Strażniczka Miejska w Poznaniu dała w formie mandatu Panu Występnemu;) … kotka  . Bezdomnego , wystraszonego kotka , przyniesionego przez Dzieciaki … Przez chwilę czułam ambiwalencję;) … bo co , jeżeli Ukarany obsesyjnie boi się kotów , nienawidzi ich i zaraz go zje ?;) …. ALE … nie , nie , powstrzymuję czarnowidztwo – Pan van de Kraats z Familią kocinkę przygarnął  . Pani ze Straży dzięki wielkie za serce , odwagę , pomysł , WYCZUCIE Człowieka i …. nieszablonowość . Mam nadzieję , że podziękują Jej też Koledzy – za piękny rys w obrazie … uwielbianych 😉 służb miejskich .

Niestety … i coś smutnego : dzisiaj w Łodzi spalił się „pustostan”. Wraz z Mieszkańcami . Jak okrutnie zabrzmiało „pustostan ….. „
Na ruinach , niepewny i zadymiony , osierocony KOT . Jest mróz . Jest głód i przeganianie z jedynego miejsca , w którym mógł się ukryć …. CZY Ktoś z Łodzi mu pomoże ? Czy otworzy mu choćby piwniczne okienko i da jeść ? …………

I nie dlatego , że , jak napisali w jakiejś gazecie „…. od kiedy naukowcy udowodnili , że obecność kota pozytywnie wpływa na zdrowie , chętniej je przytulamy …” ( konia kują , żaba nogę podstawia;))) , ale … ponieważ on czeka na ciepło , nie – MY czekamy , ale ON . Na ciepło , na strawę , na miłość .

Biały , w bure łatki … znak szczególny : nie ma nikogo .

A kot powinnien Kogoś mieć ….

…………………………………………………………………

Morbus Cushing budzi emocje .
Rzadka choroba , rzadkie informacje i nędzny zestaw medykamentów obfitujących skutkami . Powtórzę , trudno , ale wpada tu wielu Nowych , więc , żeby nie musieli szukać :
ilekroć piszę „skutki uboczne”, ściska pióro;) , gdyż de facto to zwyczajnie , skutki i tyle . Dyskutując nad podziałem „uboczne – pozytywne i negatywne” przemysłowych farmaceutyków, przekonamy się , negatywne przeważają w stopniu przytłaczającym – nie ma mowy o „uboczności”- po prostu efekty i tyle . Nie , nie próbuję odwrócić kwestii i mówić o „poprawie stanu” jako skutku ubocznym – czy „poprawę” , będąca jedynie maskowaniem objawów i zepchniętego w głębie procesu chorobowego , możemy nazywać poprawą ?    

Morbus Cushing ( proszę doczytać w literaturze podpisanej
„fachowa”:) ) – nie mieszać z Syndromem ( wł. syndromami ) Cushinga , chociaż nie byłabym pewną , iż nie mają więcej wspólnego aniżeli to się chce KLASYFIKOWAć ) teoretycznie
od syndromu C. odróżnia istnienie tumoru przysadki ( w tej pierwszej ) , w drugiej zaś podobne objawy wcale nie muszą być indukowane tumorem .

Jest więc w MC tumor , tkanka tumoru wytwarza duże ilości adrenokortykotropiny ( ACTH ) , któren z kolei powoduje uwalnianie kortyzolu z nadnerczy – nadmierną stymulację owych .

Synteza i wydzielanie kortyzolu jest pod kontrolą ACTH – zalew kortyzolu oznacza m.in.:
– tycie
– wzrost ciśnienia
-osłabienie mięśni ……

generalnie , poważny konflikt wewnętrzny .

W 80- 85% tumor usuwany jest operacyjnie . Pytanie , czy interwencja chirurgiczna całkowicie żegna problem , zostawię w zawieszeniu , prosząc o zerknięcie choćby w statystyki powodzeń tego typu operacji . I tak zresztą są niezłe .

 Jakiś lek na to wynaleziono ? A jak … ALE , powoduje on „silne skutki uboczne” , m.in. hiperglikemię … tę zaś znów trzeba  leczyć .

Max Planck Institut fur Psychiatrie i Helmholtz Zentrum – oba w Monachium – wzięły pod lupę … dobrze nam znany ostropest plamisty .

Jak odpuścić , kiedy wokół robią coraz więcej , coraz ciekawszych badań i tak , np. są już pozytywne oceny leczenia sylimaryną ( i jej składowymi ) w :

– nowotworach płuc , skóry , prostaty , wątroby ….

– zatruciu wątroby grzybkami

– wirusowemu zapaleniu wątroby różnych typów ( pisałam o ostropeście pod kątem żółtaczek wszelakich … )

– ostrej leukemii ( ! )  i in.

Niemcy badali ostrożnie , m.in. na myszach , potem ogłosili :

w ww.nature.com/nm/journal/vaop/ncurrent/full/nm.3776.html – A C – terminal HSP90 inhibitor restores glucocorticoid sensivity and relieves a mouse allograft model of cushing disease ….

Po polsku:) – okazało się , iż silibinina ( silibin A i silibin B ) , część sylimaryny ( z silychristiną , silydianiną , isosily… i resztą , o której nie wiadomo :))))) działa na receptory glukokortykoid….
to znaczy:) : ACTH plus kortyzol ( a jest i trzecia część tej osi … ) wracają do normy .

Co lepsze : nie ma „skutków ubocznych” – oczywiście negatywnych 🙂

ALE ….  gdyby tak ogłosili , że ostropest i już , byłoby za proste , więc chodzi o „postacie izolowane” , o długim uwalnianiu , coby był „trwały efekt terapeutyczny” .

Wejrzyjmy na nieszczęsny ostropest : poważnie , Natura stworzyła taki skarb , żeby prosty Człek nie mógł skorzystać ?

Fakt , sylimaryna źle – lub wcale wręcz – nie rozpuszcza się w wodzie . Zaznaczam , że picie „mleczka z nasionami” na wątróbkę nie jest błędem , w tym wypadku na tapecie jest jednak MC . Jak dobrać się do sylibininki bez pośredników ?

Na sucho:) . Suchy ekstrakt proponuje farmacja , ale nieśmiało upierałabym się przy spożywaniu nasion ostropestu w możliwie kompletnej formie .

W niektórych opiniach dało się wyczuć „zarzut”, że sylibinina szybko się wydala . Owszem , ALE:))) jednocześnie jest przy tem świetnie przyswajalna , jakkolwiek logicznie:) by owo brzmiało – ślad;) podałam , doczytywać proszę .

Tym bardziej , że mimo „rzadkości” wśród Ludzi , chorują też konie i psy , z diagnozą zaś bywa … No , bywa . 

……………….

Nie zdążyłam z życzeniami na Boże Narodzenie , ale przecież … moje życzenia się nie dezaktualizują:) … co nie oznacza , iż niczego nie dodam 🙂 , na Roczek Nowy , pod wpływem Marsa wojowniczego nadchodzący …

W ustalaniu celów pamiętajmy – tak , my:) – proszę , by , nawet , jeżeli one nie chcą się osadzić w najbliższej rzeczywistości , żeby patrzeć i … widzieć , dokąd nas one prowadzą i co sprawiają PO DRODZE . Czasami … takie spojrzenie przeobraża cele …
czasami na dobre .

Za współgranie pięknie dziękuję , wzajemności w zdrowiu …
szczęśliwego  2016 , Kochani …. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności | Leave a Comment »

Shenzi nie chcieć dobrodziejstwa Bwana Kubwa , za żadną cenę .

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 19, 2015

„Uważamy za barbarzyńców tych , którzy nie znają pisma i uczonej mowy . W takim razie ludność indiańska mogłaby nas traktować jako barbarzyńców , nie znamy bowiem ich języka …” Las Casas , „Apologetica historia” .

………….

Niech będzie więc , żem dzika:) , że nie chcieć „lecząca pigułka” ,
„usuwający gniazdo choroby” nóż i całe mnóstwo cukierka w strzykawka , nie chcieć i już , szczególnie pod przymusem …

Czy … jako dzikus … nadal mam prawo do słowa ?

Licząc;) , że nikt nie powie „nie masz”;)) , udaję się w wędrówkę meandrami cywilizacji białego człowieka .

Dobitnie chciałam sprawę pewną , ale wiersz od Pani Kalandrafel , w komentarzu , rozbroił bojowość całkowicie . Zamyślenie przyszło …

„Łowiec Polski” polowania dzieciom reklamować począł . Nie wiem , czy sama okładka ( dziecko a’la myśliwy ) prowokacją miała być czy/i głupotą – jeżeli , obie udały się . A udały , gdyż świadkiem jestem , jak dziewczynka , pisemko tatusia przeglądając , z uwagą rówieśników wśród broni wzrokiem pożerać jęła …

– Tatuś , ja też chcę !

Ale – wystartowała czujna Matka , wegetarianka zresztą – broń nie jest dla dzieci . Z broni się , kochanie , zabija , widzisz , kochasz Mrusia ? ( króliczek ) .

– Kocham , gdzie mój Mruuuusiooo ? ….

Mrusio wychynął , oczkami mrugnął …

– No więc widzisz – kontynuowała Matka – gdyby strzelić , Mrusia by zabiło . Nie ma i już ! I oni – oskarżycielski palec wskazał ojca – tak robią ! Nie ma i już !

Skończyło się płaczem i ciszą domową . „Łowcowi …” gratuluję pomysłu i … czy się mylę , czy promowanie morderstwa ma swój udział w morderstwie właśnie ? Tydzień wstecz znów na polowaniu Polującego ustrzelono … Naprawdę , nikt poza Strzelającym nie miał w tym udziału , że samego Myśliwego nie pomnę ? ….
Nie można cieszyć się Naturą , uczyć dzieci by ją kochały i szanowały jako bezcenny dla ich przyszłości skarb , gdy wokół kręcą się ludzie z bronią , szykujący się do zabijania zwierząt …(…) Nie mogę sobie wyobrazić , jak mordowanie żywych istot można uznawać za rozrywkę czy sport . Łowiectwo jest niczym innym , jak dawaniem upustu pierwotnemu instynktowi przemocy , nie mającemu racji bytu w cywilizowanym świecie …. „.  Pan Profesor Umberto Veronesi , wegetarianin –  od lat forsuje przekonanie
( poparte obserwacjami , badaniami , konsultacjami ) o
spożywaniu mięsa jako czynniku rozwoju/powstawania nowotworów . Naturalnie , byłoby niesprawiedliwie nie zaznaczyć , iż mięso przemysłowe , hodowlane , pozyskiwane jest w większości w nieporównanie okrutniejszych ( jak
porównać okrucieństwo z okrucieństwem ? )  warunkach aniżeli polowanie .

Tak czy siak – Mordercy Zwierząt … Jeżeli Wasza inteligencja nie pozwala Wam znaleźć pokojowych dróg zaspokojenia emocjonalnego , umiejcie poprzestać na rozprawianiu się z sumieniem własnym . A poszkodowani na polowaniu pamiętajcie ….

Masakry , tortury , szubienice … oto wasze Prawa Człowieka . E. Burke

…………….

Ktoś pyta , „co z książkami” ?

Na przykład „A Guide to Health by Mahatma Gandhi „- abstrahując od unarzędziowienia niektórych poglądów Pana Gandhiego czy działań … 90 lat temu ten Człowiek nie miał wątpliwości , czym są szczepionki ; mówił o ich nieskuteczności , skażeniu organizmu , wręcz niemoralności szczepień ….:
Pierwotna teoria zakładała , jedno szczepienie uczyni człowieka odpornym na całe życie . Kiedy się okazało , że nie i że szczepieni chorują , powstała nowa teoria : „szczepienie musi być po pewnym czasie odświeżane” . W międzyczasie regułą stało się : obojętne , gotowi czy nie , MUSICIE się zaszczepić , jeżeli wystąpiła jakaś epidemia . Nic dziwnego , epidemie pochłaniają ludzi szczepionych 5-6 razy lub częściej …”

Dziś – epidemia czy nie , szczepi się i już !

Co Pan Gandhi wobec ospy ?
Zamiast nazywać ospę straszliwą chorobą , zobaczmy w niej jeden z najlepszych środków pomagających pozbyć się ciału trucizn i przywracających zdrowie . (…) Szczepienie jest barbarzyństwem i należy do najciemniejszych błędów naszych czasów ….” .

Coś nowego ? Zapewne istnieje wiele pozycji wartościowych … Wzięłam jedną „z” w dziale „medycyna” : Autorem – Pan Lekarz reklamujący się 30-letnim prawie stażem w UK , wyjaśniający
„tym niepoprawnym rodakom”;) , co dawno sobie wzajem wyjaśnili , mianowicie , iże większość niepoprawnie mówi „Anglia” , a to UK ! Uff… Dalej … „…zasady , o których piszę , obowiązują w leczeniu i diagnostyce (…) w całej Europie Zachodniej , USA , Kanadzie , Australii , Nowej Zelandii , Japonii i wszystkich innych wysoko rozwiniętych krajach oraz bogatych państwach na świecie . Opierają się na wynikach badań naukowych , uznanych przez wszystkich wybitnych specjalistów na świecie …. „….

Skurczyłam się do ziarnka piasku … ja maluczka , ośmielam się co innego gadać niż „we WSZYSTKICH państwach i krajach na świecie , co innego niż WSZYSCY wybitni specjaliści …. „:))))

I … we wszystkich innych krajach , i a jakże:) „bogatych”:) – ciągle jest miejsce na zasady , metody , formy , środki leczenia INNE aniżeli uznawane przez Pana Autora . One obowiązują takoż – w miejscach , w których są aprobowane , przez Ludzi , którzy je aprobują … nazywanych – o zgrozo !;) – specjalistami ….

Ano … „Wybitny specjalista światowy” drukuje …: „Nie ma tu miejsca na własne widzimisię i wierzenia ludowe oraz zasady – „Bo ja tak myślę” , lub „bo mnie się tak wydaje oraz opinie typu „bo kiedyś miałem jednego pacjenta co ……” .

NO ! Ma się nie myśleć i się nie wydawać ! I ani słowa o „jednym pacjencie” , który akurat nie chciał tego , co proponują „wybitni specjaliści” !
Ein Volk , Ein Fuehrer , Ein Spezialist !

Próbowałam … przejrzałam treść , pełną reklamy big pharmy .
Przykro mi , nie polecę . A przyszłościowo , kto jeszcze zapragnąłby podpierać się „WSZYSTKIMI SPECJALISTAMI NA śWIECIE WE WSZYSTKICH KRAJACH I PAńSTWACH”;) … jaki sens publikowania , o czym wiedzą
„wszędzie wszyscy” ? Po chwili ( ech , ta niewszystkość i nieeksperckość:)) dotarło : „BOGATE , RoZWINIęTE….” , przykład bierzta , chamy;) , a nie w tym zadupiu odważacie się myśleć , kiedy już za was pomyśleli …..

Jakże innym głos Pana Profesora Umberto Veronesiego* , sławy onokologii , 14 razy laureata Honoris Causa :
„… Oparta na doświadczeniu i wiedzy szamanów medycyna tradycyjna chińska i hinduska , wiedza lekarzy starożytnego Egiptu , wojsk cesarstwa rzymskiego , pradawna szkoła medyczna Salerno , wiedza mnichów czy tysiące babcinych sposobów dotarły WRESZCIE do superlaboratoriów trzeciego tysiąclecia …. „.

Zgnębiona „wysokim poziomem” Pana Lekarza z „prawie 30-letnim stażem” ( co wymagać od młodszych…? ) po coś z „opozycji” sięgnęłam …. dziwnie znajome , gdyż o zdejmowaniu uroków i „leczeniu jajem”:) sporo z rosyjskiego przekładów u nas było … a tu autor(ka) polski …

„Prawdziwie świadomy ezoteryk powinien powstrzymać emocje i w chwili zdenerwowania nie krzyczeć „Niech cię szlag trafi” ….

:)))))))))))))))))))))

Nieźle się zapowiada , idźmy głębiej:) …

„Ja mam swoje poglądy , które jasno i wyraźnie wypowiadam głośno . Nie powielam tu niczyich myśli , POZNANYCH NA BAZIE WIELU PUBLIKACJI . Stosuję w życiu ZASADY WYCZYTANE , ale takie , które mi odpowiadają . Nie wierzę , że ludzie czytający tony książek o ezoteryce STOSUJą się do tego co w nich piszą . (…) To o czym napisałam , sama STOSUJę ….”

Wielkodruku użyłam spontanicznie:) , samowolnie , niepotrzebnie zresztą – Czytelnicy widzą , gdzie jeszcze potrzebien;) ….

Dwie , TEORETYCZNIE różne pozycje … a tak sobie bliskie:) .

Szkoda , że „ezoteryka” , masami książek powstałych z czystej żądzy przedstawienia Autorów , ezoteryka znana popularnie … nawet nie zdradza , czym jest … BYŁA pierwotnie w części jaśniejszej , zanim skoligacono ją głównie z podejrzanymi praktykami , podpisano diabłem i tym samym odstręczono Wielu od POZNAWANIA jej obszarów – bez przymusu przyjmowania za jedyną drogę poszukiwań ….

To może o bajkach kaloriowych;) , omawianych tu do znudzenia ? Jonathan Bailor zebrał treściwe informacje bombardujące wysiłki „ekspertów dietetyki” i  wydał
„Mit kalorii” .

Brawo wydawnictwu , które przygarnęło książkę na rynek polski … i kopytko w drzwi;) : czytając , proszę wziąć margines np. na treści o cholesterolu czy przyrządzaniu posiłków w mikrofalówce – bycie świetnym obserwatorem i analitykiem „historii kalorii”;) nie oznacza równego znawstwa teorii cholesterolu czy efektów działania mikrofalówek  .

Kto nie ma ochoty czytać , że obliczanie kalorii i budowanie na tym sposobu odżywiania jest …. marnowaniem czasu &zdrowia ,
niech sięgnie po klasykę : Andrew Weils , „The Natural Mind” ,
1970 – tamże Weils opisuje podobieństwo narkotyków do żywności wysoko przetworzonej , o czym współcześnie nie brak publikacji . Różnica ? W 2015 na rynku mamy już nie tylko „żywność wysoko przetworzoną” – mamy produkty technologii sklasyfikowane jako „spożywcze” .
Hitem „z wczoraj” – prawne REGULACJE tyczące „NOWEJ żywności” – jak najbardziej tej „zdrowej” – nie bez przyczyny pisanej w nhc pod cudzysłowiem . I tak , na naturalnym dążeniu do dobrego jedzenia wykoncypowano obłęd CERTYFIKACJI , NAZYWACTWA , PRODUKOWANIA RZEKOMO zdrowych , rzekomo ekologicznych wynalazków i uzależniania nawyków żywieniowych od certyfikujących , co zresztą od samego początku było wiadomym , że nastąpi , o czym tutaj nieraz …
Przypomnę : i co , gdy kupujemy „nieprzetworzone” ,
„ekologiczne” , jeżeli toto pochodzi z drugiego końca świata i zostało napromieniowane ?

Sama Francja rocznie handluje ok. 2000 tonami napromieniowanej „żywności” . Teoretycznie nie powiemy
„radioaktywnej” , ale żaden ekspert CHYBA nie zaprzeczy , iż poddanie np. mięsa działaniu bliskim miliardowi rtg płuc , niszczy strukturę molekularną , niwecząc też wartość odżywczą ? Przy czym tzw. „wróg” , czyli brud bynajmniej nie znika , jest … TEORETYCZNIE zneutralizowany , co pewnie niejednego/niejedną skłoni do …” Czy aby owo nie oznacza , iż wolą napromieniowywać zamiast przestrzegać higieny i co z tego wynika … „? Po co wozić warzywa do zakładów sterylizujących sprzęt medyczny ?! Odpowiedź Państwo znają .

Najgorszy brud , jaki kiedykolwiek pojawił się na świecie , został wytworzony przez człowieka , a myśląc o tego pierwszego
wymiarach  ( bo nie tylko rozmiarach ) … nie myśleć o tym starać się …

Stopień zalania systemowym betonem – czy da się TO zerwać ? … Na Lekarkę z łódzkiej przychodni skargi się sypią , bo Ta … do lasu pacjentów wygania , zamiast leki przepisywać . Ruszać się  każe , oddychać … JAK ONA MOżE – burzą się chorzy … „LEKI MA DAć ! BADANIA ZLECAć ! ” …..
Chorzy na system – chcecie „LEKI” ? JEDZCIE ! Jeżeli przez całe życie nie chcieliście zainteresować się własnym organizmem , jeżeli zlecaliście opiekę nad swoim ciałem tak , jak powierzacie zepsuty zlew – hydraulikowi i czyniąc ciało zlewowi podobnym – nie dziwcie się , żeście chorzy i nie miejcie pretensji do nikogo .

Lepiej o Kobiecie posłuchać – Bohaterce ostatniego Expressu Reporterów , MATCE dwóch Wojtków , światu przysposobionych inaczej – i Jej Mężu , a para to niesamowita …

Lepiej o Tych , Którzy wbrew panikę siejącym – Bliźnich nie boją się . Zamachy w Paryżu – wypadkowa użycia historii , sytuacji demograficznej i powszechnych nastrojów do zmniejszenia oczek w sieci totalitaryzmu . Wykorzystanie religii , wielowiekowych animozji i – niestety – przypadkowych Ofiar – do zaciskania pętli globalizmu na szyjach milionów …
Ciekawym , iż wielokrotnie skazany wcześniej zamachowiec ,
ani dnia nie posiedział … Nie neguję istnienia terroryzmu – w najrozmaitszych formach , nie neguję geopolitycznych subtelności , jednak nie mogę nie widzieć , jak z Ofiar czyni się instrument do wprowadzania „światowego porządku” , jak z masowego morderstwa  – pretekst do kolejnych morderstw  ….

Jeżeli z dużym prawdopodobieństwem da się założyć , iż skrajnie różne kulturowo grupy etniczne przebywające w kraju również pod każdym względem odmiennym , mając zabezpieczony państwowo byt , mogą prędzej czy później chcieć
forsować swoje cele – dlaczego od samego początku gościna nie jest uwarunkowana regułami POSZANOWANIA domu gospodarza ?
A jeżeli te grupy i tak domostwo by uszanowały … czy nie dałoby się ich jednak jakoś użyć … ? Gdzie są korzenie zbrodni …. czasami dowiadujemy się poniewczasie , a czasami nigdy .

Pamiętając o Ofiarach , baczmy własnego podwórza , by nie być następnymi .

……………………………………

Uśmiechnąć proszę się : Princess Monster Truck :), instagram.com – i już pisać lżej …

Jakkolwiek pisma , Pan Ksiądz znajomy radził – „nie opisuj , pokój daj , to nie jest zdanie całego Kościoła , reklamy nie rób … „- nie robię:) , napomknąć jeno chciałabym , gdyż okładka zaintrygowała : „Egzorcysta” – pismo ludzi wolnych ” ,
„zajawka” – Homeopatia ….

W dalszym ciągu nie neguję skuteczności egzorcyzmów w roli leczenia – „to lekiem , co leczy” , a przypadki uzdrowień
„poegzorcyzmowych” się zdarzają .

Wielu egzorcyzmy potępia .

Tym bardziej dziwi zajadłość , z jaką pismo PODOBNO ludzi wolnych zaatakowało homeopatię , poświęcając (nie)wiedzy na jej temat niemal pół numeru . A to , że podejrzane , diabelskie pochodzenie , a to , że masońskie ( jak zwykle Ci , Którzy w loży nie mają rozeznania – mówią o niej , ci , którzy mają – milczą ) , że na złą drogę prowadzi , że fatalne skutki uboczne i w ogóle szatańskie metody jakoweś 😉 . Hmm… widocznie m.in. Pan Papież Ratzinger owych , „szatańskich” metod jakoś się nie obawiał , podobnie , jak Królowa Elżbieta II i Wszyscy , homeopatię stosujący , a nawet Ci stosujący ją i ośmielający się nie być masonami ani nawet nie uczestniczyć w żadnej sekcie …

Swoją drogą intrygujące , z jaką powagą , na równi z potężnymi koncernami , udziałowcy;) instytucji religijnej traktują wyraźnie mniejszościową dziedzinę medycyny … o , pardon ,
czarnoksięstwa;)

Nie skomentuję szczegółów , nie skomentuję też artykułu wyglądającego na typowy wytwór redaktorskiej fantazji , a mający formę wywiadu z jakimś „Panem Lekarzem” . Smuci jedno : jak bardzo , Przedstawiciele czy też Zwolennicy instytucji religijnej szafują terminem „wolny człowiek” … i jak niewiele się w Kościele od mrocznych czasów Wielkiej Inkwizycji … NIE zmieniło .

Tym , Którzy jednak , miast wody święconej , do Natury ( ech , pewnie też diabelskiej;))) , sięgnąć by zechcieli , do lektury o Atheroma zaproszę – mimo , iż prośba świeżą – czekać nie powinna , tzw. „kaszaki” bowiem niestety , popularnymi bardzo , źle potraktowane przyczyną poważniejszych doznań stać się mogą .

Czym są – wszędzie dowiedzieć się można : że „cysty , w obszarze mieszka włosowego , gruczołów łojowych „, etc.

Skąd i dlaczego ?

Standardowo :np .”blokada ujścia gruczołów potowych …” i finito .

DLACZEGO blokada ?

A dlaczego miałyby się nie zblokować , bombardowane kosmetykami przeciwpotowymi ? W tekście o niszczeniu naturalnych mechanizmów usuwania toksyn chemią
„przeciwpotową” – odpowiedź .

Nie stosujemy antyperspirantów ? Może nadmiar testosteronu , nadmierne opalanie się – i w solarium i na słońcu ,
golenie się , naruszanie środowiska cebulek włosowych silnymi środkami myjącymi , są i teorie wskazujące źródła pasożytnicze czy weneryczne – co do ostatnich mało danych , ale podkreślić należy , „kaszakową” infekcję można przenieść na drugiego .

Usuwanie chirurgiczne ( w miejscowym znieczuleniu ) bywa problematyczne ze względu na możliwość rozwleczenia bakterii i infekcji , najpierw próbuje się więc usuwać zawartość … co nie zawsze wychodzi .

Leki homeopatyczne … Po przejrzeniu „Egzorcysty” strach polecać;), jak nic posądzą o czarostwo:))))) ….. No to nie polecę:) , wymienię:) …
Jednym „z” – Calcium carbonicum czy Silicea , C5 , zastrzegając  – w tym przypadku nie są jedynym wyborem , można prościej no i homeopatię ZAWSZE powinno się dobrać indywidualnie .

Sięgając do metod naturalnych proszę wziąć pod uwagę niebezpieczeństwo infekcji i w razie , gdyby tzw.kaszak miał ponad 2 cm średnicy i bolał , a nie byłoby pewności odnośnie
jego pochodzenia – proszę skorzystać z gabinetu dermatologa .

Co w medycynie z lasu;)  ?

– kąpiel w gorzkiej soli Epsom ,

– posmarowanie ( zewnętrznie ) olejkiem herbacianym BEZ rozcieńczenia – 2 do 3 razy dziennie , nawet , jeżeli potem użyjemy innych środków

– sok z aloesu – zewnętrznie

– miód – zewnętrznie opatrunki , wewnętrznie takoż

– ocet jabłkowy – kompresy , więc zew. – odkażone np. olejkiem herbacianym miejsce okryć gazą jałową , nasączoną octem jabłkowym , na 3-4 dni , przy czym codziennie zmieniać opatrunek . Po 4 dniach zdjąć , nałożyć gazę z miodem ( naturalnym , płynnym , bez domieszek ) , po 3 dniach powinna się pojawić nowa skóra .

– zew. opatrunki z kurkumy z miodem ( niezbędna pewność czystości kurkumy ) ,

– zew. okłady z oleju rycynowego , na nie – b.ciepłe kompresy ,

– tabletki z glinki ( różnego rodzaju ) , atheroma znikają wówczas bez infekcji i bez ingerencji technicznej .

– srebro koloidalne – zewnętrznie

– płyn Lugola – zewnętrznie

– dobrze znana Słowianom para –  nagietek i fiołek trójbarwny w naparze  – wewnętrznie  , plus włączenie w menu m.in. czosnku .

I to zaledwie kilka ze sposobów przywracania harmonii w zaburzeniach dermatologicznych zapytanego;) typu .

Od strony ducha zaś … Proszę pozwolić sobie umiejscowić się w miejscu i czasie bez strachów , oddalić chaos i przyjąć , że nawet w najbardziej nieoczekiwanym bałaganie możliwe jest zachowanie ładu w głowie …

Zimno idzie . Pamiętajmy , by dzielić się ciepłem .

 

………………………….

* nie popieram wszystkich poglądów i metod Pana Profesora Veronesi – przypuszczam , z czasem Pan Profesor sam dostrzeże niektóre … niekompatybilności;) , przykładowo w podejściu do polityki klimatycznej . Jednocześnie należy Mu się ogromny szacunek za to , że dostrzegłszy właściwy kierunek w umiłowaniu każdego stworzenia , odważnie i konsekwentnie wybiera drogę pomagania bez krzywdzenia .

 

Posted in aktualności, zdrowie | 4 Komentarze »

A może jesienią przyjdzie … wiosna ;) ?

Posted by natural health consulting w dniu Październik 23, 2015

Człowiek jest swoją najgorszą chorobą …. – Pedro Calderon de la Barca ( nie Felipe i nie Jose;)))….

………………..

Kto zastanawia się , czemu przerwa – słów parę w ostatnim komentarzu , dla Pani Kalandrafel . Tyle ? A tyle , bo i rozwodzić się nie ma nad czym , ot – życie .

I wszystko … rozumieć pomaga . Jeno , że gdyby … zrozumieć tak , jak jasnym się „to i owo” wydawa , pewnie by człek ni słowa więcej nie napisał , ani pomyślał o tem .

Co rzec na przykład Pani – morderczyni Zwierząt zapamiętałej , z lubością krwią sarny kapelusz po polowaniu zdobiącej ? Co rzec jej na …
Ręka wysiadła mi , nie wiem , jak to się stało – jakieś drgania , jakiś bezwład , co to jest i jak się leczy …. ?

Co rzec Panu – życie całe pasjami Ludzi ubogich wyzyskującemu,
gdy i zawał szósty do refleksji nie przywiódł ?
Sami chcą pożyczać , to co ja mam – nie skorzystać ?

Co – Człowiekowi , o Którym wiemy na pewno – „na pewno” jest wynikiem ozdrowieńczych obserwacji , jakie stały się mym udziałem ostatnimi miesiącami  –  że , zdrowiejąc , do okrucieństwa powróci ?

Cisza w pisaniu nie była ciszą słuchania … niestety . Proszę wybaczyć więc , ślady bowiem pozostały i gdyby nie pewność , że informacje również pod adresy właściwe podążą , nie mogłabym opowiedzieć czegokolwiek , jak dotąd .

Dziękuję najserdeczniej Wszystkim , Którzy czekali – czekałam razem z Wami .   

…………………….

Słysząc o „nowej , wspaniałej twarzy medycyny” odruchowo już
liczę , ile tych twarzy ogłoszono … Jedną z najnowszych – inicjatywa sponsorowana przez Bill & Melinda Gates Foundation,
(nie)radosna twórczość P.Prof. R.Langera z MIT : „Chip do kontroli urodzeń” . Testy właśnie się zaczynają , w 2018 odbędzie się debiut rynkowy … Odbędzie się ? MUSI ?
Mikrochipy – implanty , o których mowa , aktywowane bezprzewodowo – uczynniają organizm do zapłodnienia lub zdolność prokreacyjną unieczynniają … „Przejściowa sterylizacja” – brzmi ów eufemizm , budzący zachwyt w kołach miłośników grantów Państwa Gates .

Niektórzy przyklasną z zachwytem :”Wreszcie biedna Afryka upora się z biedą” . Gdyby nie było tragiczne , mogło by być ironiczne .

Co … wspólnego ma wieść o „cudownej , nowej twarzy(?) medycyny ” z warunkami polskimi ? Wszystko . Począwszy od faktu , iż mnóstwo „nowych twarzy” ćwiczonych w Afryce , ćwiczonych jest następnie w Europie , skończywszy na miejscu nowego narzędzia w systemie , systemie nieubłaganie wkradającym się już nie małymi kroczkami w życie każdego z nas .

Niedawno w Niemczech ukazała się książka „Uwaga operacje ! „, Meike Hemscheimer . W niej – wypowiedzi m.in. udającego się na spoczynek Pana Profesora / chirurg/ Dr. Hartwiga Bauera , sekretarza generalnego Deutsche Gesselschaft fuer Chirurgie .
Pan Profesor idzie spocząć , mówi więc bez strachu …
o zbędnych , bezsensownych , SZKODLIWYCH operacjach … między innymi .  

Zalew książek o gotowaniu – a co Autor , to ekspert:) – sprawił niezły bigos:) . Podtrzymuję , iż wszelkie diety – ( w sensie tu wyjaśnianym , jako raczej mody aniżeli rzeczywisty sposób odżywiania ) , poza tymi stricte niezbędnymi i dobranymi indywidualnie , w określonych przypadłościach , zwykle na „czas jakiś” , są zwykle grami z organizmem , bywa – niebezpiecznymi .

W jednej z książek np. – Autorzy beztrosko informują , jakoby „herbatka z kopru włoskiego nadawała się dla każdego”.
Ani słowa o wpływie na estrogen , ani słowa o OKRESOWOśCI stosowania , ani słowa o UMIARZE …  W tytule coś o „odnowie”,
faktycznie – po wykorzystaniu „ichnich” przepisów – będziemy potrzebować odnowy i to bardzo .

Kolejne przepisy Pań zajmujących się tzw. fitnessem:) – i znów gloryfikacja produktów sojowych . Tym razem przytoczę efekt prac Pani Dr V.A. Shivy Ayadurai – 6497 prób laboratoryjnych w 23 krajach i  ….
w ww.integrativsystems.org – akumulacja formaldehydu w soji GMO .

A „soja GMO”, bo innej raczej na rynku brak .

Wyniki wskazują , „…. jak „mała” rekombinacja DNA może za sobą pociągnąć „wielkie” , nieprzewidywalne , zmiany w systemie molekularnym ….”(…) W obliczu tychże zmian , pozwolę sobie powiedzieć z pewnością , że GMO i nie-GMO nie zawsze są substancjami ekwiwalentnymi „…..

Cóż za naukowa elegancja;) . Chwała Pani Shivie za poświęcenie i doskonale rozumiem , że nie mogła po prostu rąbnąć w stół i ..
„Usiłujecie uznać za równorzędne GMO i nie-GMO, podczas gdy to pierwsze jest KOMPLETNIE niejadalne ! „………..

Jakie kryteria stosuje FDA , zanim dopuści GMO do certyfikacji
„konsumpcyjne” ?

A żadne:) .

1992 rok – Mr Bush zgodził się uprzejmie z sugestią Mon*anto , by nie robić testów dla GMO , przyklepując doktrynę substancjalnej ekwiwalencji jako jedynego kryterium , na podstawie którego dopuszczono GMO – zwykła akceptacja testów:))) dostarczonych przez Mon*anto i  podobne koncerny .

Podoba się Państwu SUBSTANCJALNA EKWIWALENCJA ?

Mnie też;)

Od ’92 „doktryna substancjalnej ekwiwalencji” nie zmieniła się , a były v.ce Mon*anto , Pan Taylor ( współtwórca politycznej deklaracji FDA – bazy pod doktrynę ) , został powołany
( pisałam ) przez P. Obamę na stanowisko „odpowiedzialnego” za… środki spożywcze w FDA .

EU w 2007 wprawdzie wypowiedziała się o biocydach , ale …
w ww.bloomberg.com oraz integrativsystems.org ( Int. Center for Integrative System ) – tamże tabelki z akumulacją formaldehydów ( formaldehyd zaliczamy do kancerogenów klasy 1.) i niezwykle intrygujące porównania …

ZANIM więc wezmą Państwo do rąk śliczną , kolorową , książeczkę autorstwa kolejnej/go Guru gotowania – proszę ją przejrzeć … i jeszcze raz ….. i jeszcze  ……………….

 A że przy kancerogenach …

dlaczego , „lecząc” latami np. mięsaki ( różnego rodzaju ) , nie informuje się Pacjentów o LEKU , jakim jest pyłek pszczeli ?

Dlaczego nie podaje się go Pacjentom z przerostem prostaty i czemu w Szwecji produkują np. Cernilton ( z pyłku ) mający zastosowanie w ww. ( nie reklama – wciąż preferuję produkty w ich naturalnej postaci , jeśli pyłek – to z ula ) a w Polsce , Pacjent poinformowany o właściwościach pyłku , budzi w gabinecie lekarskim wstręt i … przerażenie , bo przecież chirurg nie zarobi ….

Ilość nowotworów DIAGNOZOWANYCH ( niekoniecznie istniejących ) u dzieci , budzi pytania . Sposób terapii – jeszcze więcej .

Weźmy np. tumor Wilmsa – nephroblastoma , traktowany chemią , tłumaczoną „to cena za życie” ….makabra .
Pacjenci maltretowani chemią są tykającymi bombami zegarowymi , „lek na tumor” powoduje uszkodzenie serca i …?
Zerknijmy na TW i Doxorubicin* , ponoć nie do zastąpienia u dzieci z nowotworem . Prof. K. Pritchford-Jones ( Inst.of Child Health , Univ.Coll. London ) i Prof . Pamela Kearns wzięły pod lupę 583 przypadki tumoru Wilmsa , od 2001 – 2011 , z 26 krajów …. To badania z samego środka „chemokosmosu”, tymczasem Prof Kearns mogła tylko potwierdzić słowa Pana Linusa Paulinga:
Każdy winien wiedzieć , że badania nad rakiem w większości bazują na oszustwie i że organizacje zajmujące się owym są uzależnione od ludzi zobowiązanych tym , którzy ich finansują…” .

Paradoks badacza …

Czemu  – komórki rakowe w laboratorium dają się zabić , ale w człowieku – nie bardzo ?

Pan P.Nelson z F.Hutchinson Ins. /Seattle :
„Uszkodzone chemią zdrowe komórki , „wyrzucają” zwielokrotnioną ilość WNT 16 B ( opisywałam ten proces ) , co pozwala …komórkom RAKA przeżyć „.

To by tłumaczyło, dlaczego nowotwór w pierwszych etapach chemo”terapii” reaguje „obiecująco” , potem jednak … szybko rosną i stają się ODPORNIEJSZE na „chemo” .Badania powtórzyło wiele uniwersytetów i .. L.Berkeley National Lab.,
08.2012 w „Nature Medicine”-
w ww.nature.com/nm/journal/v18/n9/full/nm.2890html :
„…ekspresja WNT B16 w mikrootoczeniu tumorów prostaty zmniejszyła in vivo działanie cytotoksycznej chemioterapii i wsparła przeżycie komórek tumorów oraz postęp choroby „.

Czy to nie dość niepokojące  ?

2004 – ncbi.nlm.nih.gov/pubmed15630849 – radioonkol.oddział Northern Sydney Cancer Cent., AU., – długie poszukiwania , na ile „chemo” przyczynia się do przeżycia w 22 rodzajach najważniejszych , uważanych za „złośliwe” (  opisywałam  
niewłaściwość terminu „złośliwy” ) nowotwory . Suma ?
W Australii -u 2,3 % podobno chemia „przedłużyła” życie ,
w USA – 2, 1 % …. ?

Czy pod uwagę wzięto WSZYSTKIE czynniki przeżycia ? I czy przy tak niskim procencie nie należy wreszcie postawić otwarcie kwestii , CO NAPRAWDę porabia „chemioterapia” w ludzkim organizmie ?

W komentarzach – wyraźnie : „…cytotoksyczna chemia wniosła tylko niewiele do przeżycia . Aby usprawiedliwić jej finansowanie i dostępność , poleca się rygorystyczną ewaluację efektywności kosztów i badania jej wpływu na jakość życia „….
Tyle oficjalnie . 

Medycyna chińska … dzisiaj „zassała” już zachodniego biznesu i pożera stare metody  jak nowotwór tkanki … ALE nadal studenci uniwersytetu w Pekinie uczą się :

„….. 1/3 pacjentów umiera na psychiczny szok po usłyszeniu diagnozy „nowotwór” , 1/3  – na negatywne działanie chemii oraz naświetlań , 1/3 … zwyczajnie umiera „.

…………………………………………

Pytania „niezdrowotne” pojawiły się …

Te wybory będą nieco inne od wszystkich .
Nie mając złudzeń odnośnie całej , politycznej farsy i dążeń graczy największych – tych niewidocznych – ośmielam się przypuścić , że należałoby dać szansę Ludziom pełnym zapału i – oczywiście widząc też Ich pomyłki , ale też akceptując różnice w niektórych obszarach – zgodzić się z „dobrodziejstwem inwentarza”;) oraz wybrać …
PERSPEKTYWY ZMIANY SYSTEMU .
W związku z powyższym … życzę najwięcej głosów Panu Kukizowi .

…………………………….

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje | 5 Komentarzy »

Oliwa , czosnek i słońce . Oraz : garść rozmaitości .

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 24, 2015

Kto przynależy żyjącym, ma jeszcze nadzieję , toteż lepszy żywy pies niż martwy lew … Kohelet 9,

…………………………………

Poprzedni wpis uzupełniłam następnego ranka – proszę wybaczyć, upubliczniłam niekompletny , chcąc jak najszybciej odpowiedzieć Czekającym, co wyłącznie moim błędem , a informuję jedynie dlatego, iżby Ci, Którzy nocą jeszcze czytali , raz jeszcze zerknęli – jeżeli wola k’temu:) .

Po pierwsze o farmach wiatrowych , gdyż Ludzie protestują – i słusznie – ale z pozycji „pokornie proszących o zdrowia oszczędzenie ” …. Tymczasem sprawa podstawowa : wiatraki kwalifikowane urzędowo jako „cel publiczny” – NIEZGODNIE Z PRAWEM ! Ten prywatny biznes NIE jest „celem publicznym ” i proszę o tym pamiętać , domagając się usunięcia już istniejących lub negując stawianie nowych . 
Zbierając argumenty proszę zwracać uwagę najpierw na aspekty prawne i domagać się wyjaśnień, kto „przyklepał” inwestycje .

Po drugie – odnośnie odry raz jeszcze : kiedyś była traktowana jak niezbędna część ROZWOJU człowieka i nie jest prawdą, jakoby szczepionki zmniejszyły śmiertelność „na odrę”:
Journal of Infectious Diseases :
„… Pod koniec lat 50-tych, zanim wprowadzono szczepionkę na odrę , liczba zgonów w USA , wiązanych z tą chorobą , zmniejszyła się w efekcie ogólnej poprawy zdrowia i lepszego odżywiania ….. ” – artykuł na jid.oxfordjournals.org/content/189/suplement/_1/51.long  

Nadto , powtarzam – naturalne „odchorowanie” odry dawało odporność do końca życia , a doszli do tego i Japończycy:) ,
Panowie Ohsaki , Tsutsumi i in., np. w
Reduced passive measles immunity in infants of mothers who have not been exposed to measles/ncbi.nlm.nih.gov .. .

Sytuacja, w której szczepionka stwarza większe zagrożenie niż sama choroba , a mimo to jest stosowana , wydaje się co najmniej … niezdrowa .

Po trzecie … Jako , że światełka należy szukać i na bagnach:) …. telewizja .

światełkiem – program Pani Elżbiety Jaworowicz – nic, że Pani J. stawia częste:) pytania , tak denerwujące Wielu „uświadomionych „- przecież stawia je w imieniu mnóstwa Osób naprawdę nie orientujących się w najprostszych zależnościach, więc proszę się nimi nie wkurzać:), nic też, że czasami … ma się ochotę „Poszkodowanymi” potrząsnąć i zapytać, „jak to możliwe, że sami sobie ….. ” – generalnie program świetny i pokazuje kawał prawdziwej Polski , dowodzi też niesamowitej siły w Narodzie 🙂 ………. 
Przy okazji – wielkie brawa dla Pana Romana Sklepowicza, 
Bywalca „Sprawy dla Reportera” i Obrońcy Słabszych,  nieustraszenie punktującego błędy „służby” zdrowia . Parę miesięcy temu … również Bywalec ( jakkolwiek mam pewne wątpliwości w tym przypadku co do bywania motywacji ) Pan Dr Bielecki oburzył się straszliwie możliwością weryfikowania – na sposób angielski – umiejętności oraz przydatności:) lekarzy w Polsce ….. Pan Sklepowicz na to: „…. traktujecie nas ( pacjentów ) jak plankton…. . Są nadużycia weryfikacji ? Są, ale chcąc nieustannie weryfikować INNYCH, musicie przystać na weryfikację waszą, inaczej stawiacie się w pozycji Boga …. „.
W przedostatnim wydaniu SdR … Echo:).  Znów Pan Bielecki , wielce zniesmaczony …. pięknymi perspektywami, jakie Instytut Paley’a ( USA ) roztoczył przed Pacjentami : „…. w TAKICH sytuacjach rozbudzać TAKIE nadzieje ????……. „. Może Panu Dr Bieleckiemu nie jest znana nadzieja jako czynnik uzdrowicielski, ale szczęśliwie jest ona znana Ludzkości w ogóle:) i nie zmieni tego żaden wściekły na czyjeś sukcesy fachman:) . Znamiennym, iż zaproszenia do dyskusji o wielkim powodzeniu Dra Paley’a nie chciał przyjąć żaden „Kolega” czy „Koleżanka” .
Sprawę podsumował – znów celnie – Pan Roman Sklepowicz , zwracając się do Rodziców chorego dziecka:
„Macie słuszność, to wasze dziecko i róbcie wszystko …… „.
Straszliwie spieniło owo Pana Bieleckiego , ledwo bowiem wykrztusił, coby Pan S. „… nie wypowiadał się o sprawach o których nie ma pojęcia …………… „. ANO . Powtórka z rozrywki;)
pod tytułem :” Nie jezdeśta ekspertamy, nie mata nic do gadania, nie wolno wam nawet mieć nadziei , bo to MY, BOGOWIE , decydujemy o wszystkim …… „.

Otóż VETO, Panie Bielecki ! Jest coraz więcej Lekarzy nie podzielających Pańskiego poglądu ,  jeszcze więcej – Pacjentów i to Pan nie ma prawa zmuszać do poddania się chorobie . Owszem, koszty terapii Paley’a – ogromne , jednak to Pacjent lub/i Jego Opiekun powinnien wybierać … a przede wszystkim mieć nadzieję .

Chwila jeszcze przy szklanym okienku …
TVP Info, dysputa Pana Kamila Sipowicza i Pana Prof. Jędrzejko – zdeklarowanego negatora dobroczynnych właściwości marihuany . Otóż … wedle Pana podobno profesora … „Nie jest winny śmierci ktoś 200 km dalej …. „. Chodziło o decyzje, jaką wydaje ktoś oddalony być może i 200 km o czyimś życiu ( niedopuszczeniu do leczenia marihuaną ).
Hmmm…. wedle teorii Pana profesora Jędrzejki … czy można winić za śmierć milionów Stalina, Hitlera i im podobnych ? Przecież ich decyzje, monstrów oddalonych nawet i o 5oo i więcej kilometrów nie mogły;) mieć wpływu na czyjąś śmierć ……Wyłania się obraz MEDIALNEJ profesury współczesnej: doskonałego narzędzia systemu . Usłyszałam jeszcze o „bajkach o leczniczej marihuanie ” ( rzecz jasna autorem Pan Prof. Jędrzejko ) oraz zarzuty względem ….
EMOCJONALNOśCI Pana Sipowicza . Rozumiem, jeżeli by Ktoś bliski Panu Prof. J. umierał, Pan J. nie okazałby emocji, no jakże – PROFESOR i emocje ? …. Ciekawe, czy zgodziłby się z Panem Profesorem Pan Dr Mengele ….. Dostało się też Panu S., że „nie słucha lekarzy”….. Pardon, JAKICH Lekarzy ? Może … lekarzami nazywa Pan Profesor J. wyłącznie prezentujących podobny zasób (nie)wiedzy o marihuanie ? Bo co z nieposłuszną resztą , no co ? KŁOPOT ?

„Nie słucha LEKARZY …..” stało się zarzutem – Nie – „nie słucha mądrych” – nie słucha określonej grupy zawodowej ! Jak On śmiał;))) ….. Wielka Hucpa medycznego biznesu trwa .

Odnośnie konopi jeszcze:
w ww.hanfjournal. de oraz – w razie wątpliwości co do wartości cannabis w leczeniu padaczki proszę zwracać się do Uniklinik Freiburg – tam prowadzą obiecujące badania , do znalezienia m.in. na stronie Uni , z hasłem Cannabis und Epilepsien ….. ,
plus: youtub.be/mKwTyOtlyEw , historia Tary O’Connell .

I kropla optymizmu…

Lekarze ? Są i LEKARZE 🙂 . Np……
Lekarz .. weterynarii:), Pan Mirosław Tarka : „Koty są stworzone do wyższych celów … ” – wypowiedź tyczyła uzdrowicielskich właściwości kota Rademenesa , czarnego bidoka oddanego do uśpienia w bydgoskim schronisku , a uratowanego przez Panią Dyrektor Izabellę Szolginię i wyleczonego przez Panią Dr Lucynę Kuziel Zawalich . Kot bezbłędnie wyczuwa chore miejsca innych Zwierząt, opiekuje się nimi ……….. i Lekarze to zauważyli .
I opowiedzieli .
Nie bali się ośmieszenia w środowisku, nie wahali się oddać zasług Kotu . Chwała Im za to !    

A Kto by chciał zobaczyć Kota reanimującego ( REANIMUJąCEGO, podobnie, jak robią to malpy i wiele innych Zwierząt ! )… drugiego Kota po wypadku, proszę zerknąć na :
w ww.youtube.com/watch?r=BR46Hojml_g /Cat love reanimation . 
Pewnie ubawi to niejednego Pana Profesora : w oczach kociego Ratownika jest stanowczo zbyt wiele … emocji , a to takie nieprofesjonalne…

Ach, a Psy ? Proszę bardzo …
Uni of Arkansas dowiódł, że psy wyczuwają nowotwory w moczu chorych z 90% trafnością . To zaledwie jedno z wielu badań, potwierdzających zdolności Piesków (97. zjazd Endocrine Society w Denver ) .  

…………………. 

Odnośnie książek … Dostało mi się za polecanie Pana Grimma , „że za słabe, nie dość dokładne …”:) … Co tam;), zaryzykuję, prosząc ponownie, by brać margines na WSZELKIE treści i zaakceptować, że rzadko trafia się współcześnie książka , której detale byłyby do zaakceptowania i spożytkowania w całości .

Co Państwo powiedzą na …
„Ukryta prawda. Rewolucyjna wiedza o żywieniu i zdrowiu” ,
T. Colin Campbell, Howard Jacobson . Mała uwaga: wiele wydań posiada w tytule „ukryte prawdy”, „rewolucyjna wiedza” etc. … Książka Campbella & Jacobsona, zdradzając … już jakiś czas temu zdradzone;) prawdy … dalej jest dobra . A dobra, ponieważ stanowi silne ogniwo w podbudowaniu zmiany podejścia do tego, co powszechnie sprzedawane za „jedyne słuszne”. Fragment :

„…..Patrzymy na przemysł farmaceutyczny w dość sentymentalny sposób – wierzymy, że tworzy go grupa altruistycznych naukowców ,którzy chcą pomóc społeczeństwu i ciężko pracują w poszukiwaniu leku na raka , cukrzycę, czy choroby serca . Takie wyobrażenie to jednak tylko owoc wieloletniej i wytężonej pracy rzeszy specjalistów od PR będących na usługach Big Pharmy …… „.
Brzmi znajomo ? :))))) Nie szkodzi . Po książkę Panów C & J warto sięgnąć TYM BARDZIEJ .

Ze świata drukowanego jeszcze jedna dobra wiadomość:
Pan R. Goodman został wywalony … pardon, wyproszony z Journal of Food and Chemical Toxicology , podobnież Pan A. Wallace Hayes , a to „żeby skończyć z naukową korupcją” . Zainteresowanym wyjaśniam, że obaj Panowie dziwnie intensywnie propagowali treści zgodne z potężnymi koncernami handlującymi GMO , co wreszcie poruszyło Szefostwo JFCHT .:)  

…………….

Kiedy , parę lat temu pisałam o soku z brzozy , cieszyłam się, że mogę wziąć udział w poszerzeniu relacji Człowiek – środowisko . Niedawno widziałam brzozę … średniej wysokości i grubości … z jej pnia odchodziło OSIEM rurek … rurki prowadziły do 5- litrowych , plastikowych baniek . Zadowolony Pan opowiadał , jak ściąga sok dla znajomych – oczywiście nie za darmo .

Opowieści, jakoby „drzewo samo wiedziało, ile soku ma oddać” , niestety usprawiedliwiają zachłanność . Jedynie w określonym czasie drzewo jest w stanie regulować ilość soku tak , by nie umarło – najczęściej Człowiek nie zastanawia się , kiedy to wypada – chce zebrać jak najwięcej i basta . Gdyby drzewo mogło się regenerować zawsze , nie umierałoby ich tak wiele , uszkodzonych przez ludzi . Jeden – dwa otwory na drzewo w zupełności wystarczą , żeby mu nie zaszkodzić , ale nad tym Zachłanni też się nie zastanawiają . Nie myślą też , że bezwzględność zawsze się zemści i soczek wybrany „do cna” może nie wyjść na zdrowie .

Dziwnie zabrzmi ? Nie szkodzi … proszę o szacunek dla Brzóz .
O traktowanie Ich  jak przyjaciół – nie jak krowy w kombinacie .
Tam, gdzie jedna – nieco dalej będzie ich z pewnością więcej .
Nie zabierajmy soku jednej , nie bądźmy leniwi , okrutni i bezmyślni – weźmy po trosze z paru , czy proszę o wiele ?

……………………..  

Pytanie o środki na kleszcze dla Zwierząt … Proszę przeczytać DOKŁADNIE cykl o boreliozie . Dodam: permetryna – syntetyczny pyretroid – jest silną trucizną dla nerwów , w żadnym razie proszę nie stosować jej dla Kotów , została też zaszeregowana przez EPA jako „możliwe, że wywołuje raka „. W niektórych preparatach „antykleszczowych” jest i DEET – diethyltoluamid – nie użyłabym tego NIGDY na moich Zwierzętach . Zamiast – i dla Ludzi i Zwierzaków – np. olejek eukaliptusowy, geraniowy , kokosowy . Dezynfekować – poza przedstawionymi w odcinkach „boreliozowych” środkami -można i srebrem koloidalnym . Odstraszające kleszcze działanie olejków trwa od godziny do dwóch – potem trzeba smarowanie powtórzyć . Badania australijskie pokazały możliwości kleszczy:
przeżywają nawet plus 40 stopni Celsjusza, giną na pewno dopiero przy plus 60 C. – proszę brać niniejsze pod uwagę piorąc odzież „z lasu”.

……………………………………………..

Pamiętając, co pisałam o czosnku, radośnie informuję o studiach nad Wikingami:), Uni Nottingham , konkretnie – Ancient Biotics Project, dzięki któremu wzięto pod lupę tysiącletnią recepturę maści do oczu, składającą się ze …
szczypioru,
czosnku,
wołowej żółci i 
wina   .

Receptę znaleziono w Bald’s Leechbook ( w British Library , IX wiek ) i nieco zmodyfikowano ( zamiast miedzianego kotła użyto szkła z miedzianymi płytkami … doprawdy nie wiem, dlaczego tak trudno było odtworzyć całość metody  ), ale wyniki 
zaskoczyły Badaczy : zniknęło 90% ( szczepów) MRSA u zainfekowanych szczurów . w ww.nottingham.ac.uk
Z protokołu : ” … Powaliło nas działanie, jakie wykazała kombinacja tych składników, chociaż wiedzieliśmy, że każdy z nich ma dowiedzione laboratoryjnie działanie antybakteryjne …”.

Nie polecam wprawdzie wołowej żółci do zwalczania bakterii , ponieważ dzisiejszy wół:) nosi w sobie całą serię antybiotyków i jego żółć – chociaż ciągle zajzajer;) , niewątpliwie różni się jakością od żółci WOLNEGO , nie skażonego szczepionkami i śmieciową paszą Zwierzęcia , jednak czosnek … nadal bronią prawie doskonałą . Byle nie chiński , traktowany zabronionym w wielu krajach  methylbromidem ( MeBr )
(w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Toxicology of methyl bromide ) ….. taki czosnek niechętnie kiełkuje ) , a polski – wściekły;) i ostry, jak potrafi być nasz Naród:) …. acz nie zawsze we właściwym miejscu i czasie:)))) ……………….

A że przy czosnku … Pan Dr Jong Sang Kim ( Korea ) wykazał, iż czosnek skiełkowany działa jeszcze silniej – kiełkowany przez 5 dni miał najwyższą z dotąd badanych antyoksydacyjną aktywność . Proszę więc nie wyrzucać „przerośniętych” ząbków i jednocześnie … wrażliwcy muszą uważać – to broń biologiczna:) .

A że przy kiełkach ….:) W czasie kiełkowania rośliny podatne są BARDZIEJ na wszelakie infekcje , dlatego tworzą tzw. phytoalexiny:) – większość toksyczna dla insektów , mikroorganizmów i  in. wrogów, dla ludzi …. bezpieczna .
  

Czosnek … więc i oliwa:) .

Rutgers Uni i Hunger College , wieści z Molecular & Cellular Oncology : oliwa extra virgin, w niej zaś – oleocanthal , załatwiający komórki rakowe w niebywałym tempie ( 30 – 60 minut  ) Już w 2010 roku Uni Autonoma de Barcelona publikował przypuszczenia, iż oliwa może zapobiegać rakowi …. Ciekawi mogą szperać na
w ww. medicaldaily.com
w ww.sciencedaily.com

Czosnek … oliwa …. słońce .Medical Uni of South Carolina twierdzi , iż dzienna dawka słonecznego naświetlania – a przez to vit. D. – zmniejsza lub LECZY nowotwory prostaty .
Informację podano 23.03 , na corocznym spotkaniu American Chemical Society w Denver , na którym byli też Badacze 
świetnie znający język polski – pozdrawiam serdecznie .

A że przy słońcu … proszę przypadkiem nie wystawiać „tego i owego”;) na działanie promieni słonecznych w godzinach największej ich operacji – można sobie tym zafundować problem większy od wszystkich posiadanych ….

Pytającym o ciemne okulary … pisałam , naprawdę pisałam . „Trudno znaleźć” ? ALE, jako, że pytanie połączone z kwestią czerniaków , ostatni ( może:)) raz: oczy bez okularów przekazują do organizmu, w tym systemu hormonalnego informacje, dzięki którym ciało może się przed nadmiernym naświetlaniem bronić . Jasne, nie patrzymy prosto w słońce , Boże broń, ALE też nie odgradzamy się od niego ciemną ścianą , kiedy nie musimy – a nie musimy , nie będąc wystawionym „na patelnię” dłuższy czas , bo już prowadząc auto , możemy być wręcz ze względu na refleksy itd. do nałożenia okularów zmuszeni . Chodzenie cały czas w słoneczne dni „zaokularowanym” to gorąca;) prośba o m.in. czerniaka .

……….

„Nie na temat”, ale ważne … dla mnie bardzo ważne .

PROTESTUJę przeciwko brudnym oszczerstwom Mr’a Comway’a oraz treściom przekazywanym w g…. grze firmy mattel . Nie żądam przeproszenia, ponieważ trudno oczekiwać przeprosin od źle wychowanych nieuków , a dyplomaci winni żądać – nie prosić – WYCOFANIA się z wypowiedzianych , kłamliwych treści , poza tym przeprosiny kłamcy cóż warte ?  

Jeżeli środki przyjęte w dyplomacji nie są wykorzystywane lub źle ( FATALNIE ) wykorzystywane , Ludzie biorą sprawy w swoje ręce . Mam nadzieję , że wezmą i tym razem .

Cały świat , wolno, lecz skutecznie, poznaje historię wielkich zbrodni Ameryki … Zróbmy wszystko, by nie tylko wiedza o barbarzyństwie Ameryki stała się wiedzą powszechną, ale też zapobiegła kolejnym ludobójstwom .

Amerykanie nie będący historykami zwykle nie mają pojęcia o historii . Amerykańscy historycy mają pojęcie ( i to mocno ogólne ) przeważnie jedynie o wąskiej szufladce , z której pisali prace .

NAUCZMY AMERYKANóW HISTORII : piszmy w sieci , skąd wzięły się USA , jakim kosztem powstał amerykański moloch i dlaczego nie możemy dopuścić , żeby pożarł cały świat .

To prawda, że w każdym kraju znajdą się różni ludzie i w Polsce też różnie w czasie wojny bywało . ALE nade wszystko POLSKA była OFIARą międzynarodowej bandyterki , Ofiarą , której Dzieci pomogły przetrwać Społeczności żydowskiej i 
czynem najpodlejszym z podłych , czynem przecież karnie zagrożonym odpowiedzialnością – bo to co najmniej zniesławienie – jest przepisywanie win sprawców na ofiary !  

Jesteśmy świadkami potwornej manipulacji , od której krok do całkowitego zniewolenia . Albo się zastanowimy , w jakim świecie chcemy żyć , albo przyjmiemy WSZYSTKO, co nam rzucą i WSZYSTKO, co  W NAS rzucą .

A … kiedy przyjmiemy WSZYSTKO …. nie będziemy warci NICZEGO .   

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, borelioza, chemia, odżywianie, onkologiczne impresje, prostata, zdrowie, zwierzęta | 11 Komentarzy »

NIE dla przemocy, czyli: szczepienia, skąd ten pomysł . Cz. 13. Odra .

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 21, 2015

Pomimo wielu przypadków śmiertelnych ( wywołanych szczepieniem ) istnieją też zagrożenia długotrwałe, których nie można nawet trafnie oszacować . (… ) Nieodłączne niebezpieczeństwo, jakie niosą ze sobą szczepionki , powinno powstrzymać od nieuzasadnionego i NICZYM nieusprawiedliwionego ich użycia ….. ” . Sir Graham Wilson, „The Hazard of Immunization” .

Aby nie było;), że niesprawiedliwie, zacznę od przyjemnego poczucia solidarności:), jakiego doświadczyłam, widząc okładkę … papierowego, polskiego „Fokusa” – tego samego:))): „Marihuana leczy”. 

Nie wiem , ile trzeba było rąk i umysłów , by wreszcie tekst o zaletach marihuany ukazał się w DOZWOLONYCH mediach, ale  dobrze, że się ukazał . Jakkolwiek … nie obyło się bez spryciarstwa , gdyż …. Panie Profesorze Vetulani ! Mówienie, jakoby w „społeczeństwie panował olbrzymi, niepotrzebny i nieuzasadniony strach”  przed wspaniałym , naturalnym lekiem -marihuaną – jeżeli naprawdę w ten sposób Pan ujął … Być może tak jest:)))))) , ale … widziałabym raczej nie w szeroko rozumianym;) „społeczeństwie” strach przed wymienioną roślinką, a w mediach oraz ich sternikach – strach przed tym, że społeczeństwo chętnie poradzi sobie z mnóstwem zaburzeń bez mediów i wiadomo – bez ich sponsorów:) …. Resztę „nieścisłości” w artykule daruję,  Czytelniczy niewątpliwie dawno sami je wyłapali .

Tylko drobnostka;) …. Nazewnictwo …. Bo jasne, wyhodowano trochę zielska odmian – p. wpis „Cannabis … ” a najlepsza leczniczo jest  pierwotna . Spróbujmy może przypilnować, by nazywanie dostępnego ludziom od wieków ziela – tylko dlatego, że zostanie NAZWANE „medycznym” dla odróżnienia od … jakich ? – „niemedycznych”? – wszystkie, jakie nam ofiarowała Natura, są w jakiś sposób lekiem, więc „medyczne”:)  – nie powodowało automatycznie uniemożliwiania do niego dostępu ?

Przy okazji – wyrazy szacunku i gratulacje odwagi Panu Dr Bachańskiemu, neurologowi z CZD , za leczenie padaczki u dzieciaków marihuaną . Ratuje Pan poziom  profesji .

…………………………………….

„Wprowadzenie niewiedzy gwarantuje prawdopodobieństwo zaistnienia niewykorzystanych okazji ( a więc możliwości zysku )…..” –  Israel Kirzner …. fragment niesiony echem sal medycznych uniwersytetów lata temu …. i wówczas już wstręt budzący, zatoczył krąg . 
W książeczce mi niepotrzebnej, ale przyniesionej gwoli „okiem rzucenia”, zapewne w trosce:), za co dziękuję , „Lekarz i przedsiębiorczość . Od teorii do praktyki”, Pani A. Bukowskiej – Piertyńskiej – i zapewne działa na wyobraźnię medycznych … biznesmenów .

Signum temporis .

 

Ilość reklam szczepionek i codzienny wrzask „szczepcie” …. no właśnie, co to  ? Bo wrzaski powtarzają „antyszczepieniowa histeria”, tymczasem z drugiej strony nie słychać w legalnych:) mediach prawie nic .

Szczepienie – społeczny obowiązek ?
Takie wrażenie odnoszę , czytając przesłanie „zalecanych”;) 
mediów:
„Nie szczepicie waszych dzieci ? Nasze nie będą się z nimi bawić”;) „Chcecie , naprawdę chcecie należeć do tych nędznych 5 % nieszczepiących ? Chyba nie ? Chcecie być postrzegani jako zacofańcy, chodzące ciemnogrody sprzeciwiające się postępowi medycyny ? Jasne, że nie ….” , „Chcecie odpowiadać za śmierć niewinnych dzieci ?….. „itp.

A jeszcze „dzieścia” lat temu szczepienia nazywano – podkreślam – MEDIA nazywały:) – „wynikiem troskliwego roważenia korzyści do ryzyka” …..

Jakże miały nie skorzystać z postępu;) … Np. pracy habilitacyjnej Pani Psycholog , Cornelii Betsch , cudownie;) rozstrząsającej aspekty nowoczesnego konceptu marketingu ….
w ww.cornelia-betsch.de/wp-content/uploads/habilitation-Mantelpaper.pdf . Zdaję sobie sprawę, iż serwując traktat;) Pani  B. na tacy, ułatwię Wielbicielom przemysłu koncernowe zagrania , ale … rozważając korzyści do ryzyka:)))), mam nadzieję, iż informacja przyczyni się zarazem do poszerzenia oglądu przemysłowych machinacji w środowisku Opierających się zniewoleniu .

Uzupełniając – Pani Betsch znalazła od razu pracę w Nationale Verifizierungskommission Masern/Roeteln , stanowiącej działo marketingu szczepieniowego , ale … „żeby nie było, że tak bezpośrednio”;) ….. korzystając z treści podanych przez swą nową zdobycz i wiedząc, że „informacje dla społeczeństwa nie mogą pochodzić wprost od koncernów , ponieważ będą ….” hmmm…. zlekceważone, powiedzmy;))) przez naród, komisja pracuje ciężko …. przyczyniając się do … powoływania następnych komisji – oczywiście ….„niezależnych” :))))))))))))))) .

I proszę takich komisji nie pytać o formaldehyd w składzie szczepionek , bo przecież „on niezbędny do osłabienia wirusów” i broń Boże nie mówić głupio, że raczej do konserwacji zwłok by się toto …..  A już ( przepraszam, powtórzę , p. cykl o szczepieniach, odcinków 12 ) kwestia „jeżeli dzieci zaszczepione mogą być tak poważnie zagrożone przez infekcję od dzieci nieszczepionych , to jak to jest ze skutecznością szczepień” naprawdę nie powinna pojawić się w owym …”niezależnym” towarzystwie …..Z takich źródeł pochodzą bowiem najważniejsze wieści ze świata „troszczących się o nasze zdrowie”:))))) i nic dziwnego, że …

 

TVP Info, Pan Przemysław Adamski, „na wydechu”;))), 12.03.2015: „…..w 2004, kiedy mieliśmy pandemię grypy ..”
:))) MieliśMY PANDEMIę ? Ojej…. nic o tym nie wiem:)))) A Pan Adamski dalej: „……Każdy kolejny dzień ( nie zaszczepienia się przeciw grypie ) zwiększa szanse na śmierć…..” Och, naiwna;), myślałam, że SZANSE można zwiększać na zdrowie, na wyleczenie, a tu ….. cosik się freudowsko;) Panu Redachtórowi wymskło;) i zwiększa się szanse na śmierć ……

Kto histeryzuje ?

Skomentujmy …

Kapitalna dokumentalistka, Pani Leslie Manookian : „Istnieją liczne studia dowodzące, że zaszczepione żywymi wirusami dzieci przekazują chorobę nawet tygodnie i miesiące po szczepieniu infekują inne ….. ” … w ww.ageofautism.com , koniecznie film „The Greater Good” , następnie , przykładowo:
w ww.cid.oxfordjournals.org/content/early/2014/02/27/
cid.cin105 ….. Dziecko zaszczepione dwa razy MMR zainfekowało pozostałe ….

Journal of Clinical Macrobiology pisał 20 lat (!) temu , jak zaszczepione myszki zarażały jeszcze po 15 miesiącach .
2014 raport Council of Foreign Relations: „Najwięcej wybuchów choroby zaobserwowano wśród zaszczepionych dzieci „.

Office of Medical and Scientific Justice – ponownie zwracam
uwagę na ten bardzo ważny adres ( w ww.omsj.org )- o tzw. teorii immunizacji ogniska, „dowodzącej” jakoby zaszczepienie wszystkich eliminowało wybuch choroby : „TO NIENAUKOWY KONCEPT” .

Szczepionki nie tylko są nieskuteczne, ale prowadzą do zaburzeń immunologicznych . Szczepienie – reakcje antygenowe może programować tzw. wirusy na nowo i osłabiać system odpornościowy.

S. Fallon Morell, przew. WAPF – Weston A. Price Foundation, żąda 2 tygodni kwarantanny dla szczepionych dzieci .
w ww.westonaprice.org

Teraz uśmiech proszę:), przypominam: US Dpt of Health and Human Services ma tabelę szkód szczepionkowych ! Naprawdę MA ! w ww.hrsa.gov/vaccinecompensationvaccinetable.html

Proszę dokładnie zapoznać się z ulotką Merc*a MMR : wśród skutków ubocznych są … trzeba było poprzedzić jakoś;), udelikatnić:) – SYMPTOMY:) autyzmu .

Wymieniany wielokroć Pan Profesor Yehuda Schoenfeld :

” Szczepionki skłaniają system do zwrócenia się przeciw organizmowi – co znamy pod nazwą „autoimmunizacji” … 
 Ale „specjaliści zachodzą w głowę”, skąd się biorą choroby autoimmunizacyjne, no skąd ?
Skąd Autoimmune/Inflammatory Syndrome induced by Adjuvants ?

Zdawałoby się , proste, że zaburzona autotolerancja prowadzi szybko do dysregulacji systemu ….

Nie dla „Troszczących się o nasze dobro” ….

Opowieści o „zgonach na odrę” … Gdyby je zgłębić, można się dowiedzieć, jak np. ( Niemcy ) Rodzicom zmarłego dziecka  ZABRONIONO kontaktów z prasą i wyjaśnień, że oprócz odry cierpiało na poważną chorobę serca ….

Niestety, powikłania przy odrze też się zdarzają – im słabsze dziecko, szczególnie też po ciężkich terapiach, po transplantacji etc.- owszem, bywają powikłania , jednak ani tak często , jak się straszy, ani nie „bezwzględnie śmiertelne” .

Niby odra – zaburzeniem znanym, ale … co Człowiek, to ciekawiej . TEORETYCZNIE przebieg odry , standardowo:
Inkubacja 10, 14 dni, następnie faza prodromalna – 3, 4 dni, w której łatwo pomylić z przeziębieniem lub grypą gdyż objawy podobne . Gorączka skacze do 40 stopni – w odrze normalne – i gdyby nie m.in. ok. 2 milimetrowe plamki Koplika na wewnętrznej stronie – śluzówce policzków , nie dające się usunąć szpatułką ….  
Gdyby 🙂 …. potem ustąpią . Same . Po jakichś więc 2 tygodniach w sumie – mamy drugi szczyt odry – stadium exanthemalne , gorączka – opadła pod koniec stadium prodromalnego znów rośnie , z czerwonych plamek na skórze powstaje wysypka , kwitnie najczęściej 5 dni , po czym zanika bez blizn . Często towarzyszy owemu nabrzmienie okolic węzłów chłonnych . Bywa, dochodzi zapalenie ucha środkowego . Gorączka – 40 stopni, ale jest ona wówczas „normą” ( proszę zerknąć na wpisy o „normalnościach”;)) , czyli: wszystko płynne … ) , kiedy trwa NIE dłużej niż 3 dni . Nadto – gorące łydki i stopy  – można stosować letnie owijania , by zmniejszyć temperaturę, ale TYLKO PRZY GORąCYCH ŁYDKACH I STOPACH . NIGDY NIE OBNIżAć TEMPERATURY PROSZę PRZY ZIMNYCH STOPACH/ŁYDKACH !  

„Odrowe” dzieci są wrażliwe na światło, Niektórzy podadzą więc np. homeopatyczne krople świetlikowe .

Przy suchym kaszlu – homeopatyczne kropelki tymiankowe , przy napadowym, skurczowym – homeopatyczną Urtinctur Hedera ( jeżeli Hedera, to wyłącznie homeopatyczną ! ) .
Na początku fazy prodromalnej znane jest stosowanie homeopatycznej Echinacei, jednak max. 3 dni, ponieważ przy wysokiej gorączce włączają się tak silne mechanizmy samoobrony, że ten środek byłby wręcz przeciwwskazany .

Homeopata rozważyłby pewnie ewentualne podanie

– Ferreum Phos. D6 , dla maleństw D 12 , 1 tabletkę raz na godzinę, Aconitum D 4 – zależnie od Pacjenta ,

– Coccus cacti D 2 – przy pierwszych objawach kokluszu – i tylko przy pierwszych,

– Belladonna D 4 przy ochrypłym kaszlu , zapaleniu ucha lub spojówek,  5 kropelek 2 razy na godzinę …. Wachlarz homeopatyczny spory , nawet – jeśli by nie wystąpiła wysypka ( a można ją przyśpieszyć mocno ciepłymi okładami ) – Sulfur D 4 , przy problemach z płucami zaś – Kal . phos. D 6 ……. 

Naturalnie – powyżej tylko informacje , nie zastępujące naocznego kontaktu z Osobą odpowiedzialną .

🙂

Co powinno zaalarmować i natychmiast skłonić do szukania 
pomocy w odpowiednich miejscach, jeżeli nie znamy się dostatecznie, to :

– zbyt długa, wysoka gorączka

– bóle ucha

– krótki oddech, urywany oddech

– sztywność szyi

– bóle karku przy zgięciu głowy do klatki piersiowej

– piekące oczy

Więc: obserwować Pacjenta .

Dzieciństwo – procesem ekspansji . W przypadku odry, ujmując rzecz z perspektywy niechętnie dostrzeganej w gabinetach medycyny szkolnej , dziecko „wyrzuca” impuls do rozwoju . Granice, jakie chciałoby wewnętrznie rozsadzić , wymagają sił, którymi jeszcze nie dysponuje . Ciało przejmuje funkcje indykatora : wysypka = wewnętrzne wydostaje się na zewnątrz … sygnał „próby rozpostarcia skrzydeł” . 

Proszę zauważyć: po odrze następuje wyraźny skok w rozwoju dziecka .

Dziecięce choroby, nie na darmo zwane dziecięcymi, są przełomami , których nie wolno im odbierać . Potrzebują tego do trenowania systemu immunologicznego ORAZ rozwoju osobowości . Co czynimy , rabując dzieciom – nieudolnym gaszeniem procesu już od początku wysoce toksyczną chemią – możliwość przeżycia etapów niezbędnych w rozwoju ? ……………

Kwitując: dobrze byłoby, pozwolić dziecku po chorobie zostać „w domu” ( ważne, by nie przebywało na zimnie  ) 2 tygodnie , a tzw. zarażanie – dzieci mogą „złapać” ją od chorych od ca. 5 dni przed pojawieniem się plamek ( najpierw wystąpią zwykle za uszami )  do ca. 4 dni po ustąpieniu .

Odżywianie ? Głównie warzywa – niezawodna marchewka , szpinak, odrobinę kasz ( nie gryczana ) , sok z pomarańczy , masełko …. Jak zwykle przy gorączkach , soki owocowe zależnie od rodzaju kaszlu .  

Zainteresowanym: proszę się zapoznać z DOKŁADNYMI opisami odry – są w literaturze fachowej , więc i w necie:).

………………………………………………………………………………………………..

Prośby o kontynuację tematu transplantacji :
proszę przeczytać DOKŁADNIE dotychczasowe odcinki – tamże nurtujące Państwa kwestie  . 
A jeżeli Ktoś nawołuje do „ODdawania organów” … NIE DAŁ ICH NAM, nie ma więc prawa mówić ODdaj ! Może najwyżej, jak Gość;) w zaułku: „DAJ” . Czy wymaganie od Kogoś ofiary z ( przeważnie ) życia nie jest NADużyciem ? Czy natrętne podsuwanie oświadczeń „woli” w celu ZDOBYCIA organów nie stanowi inspiracji do zbrodni ? …

Dlaczego rzadko porusza się temat  szpitalnych zgonów  ?
Dlaczego często w kartach  exsikkoza – ex siccus, siccatio –  łac. „z suchego” –  szczególnie u Starszych , oznaczająca , iż „po prostu utracił płyny, odwodnił się”, a to przez np. infekcję dróg moczowych ( skąd infekcja ? ) , równie często mamy zapis o infekcji dróg oddechowych – skąd ona ? …. Nieco światła rzuca bardzo przydatna działalność Christian Medical Fellowship – CMF , z której info m.in. na katholisches.info /2013/01/08/jahrlich 60 000 patienten auf englands todeslisten ohne es zu …. ( rocznie 60 tys. pacjentów na listach śmierci …. ) , pisząca o np. niepodejmowaniu reanimacji ….

Z jednej strony – zapewnienia o „trosce” i „wszelkich wysiłkach dla ratowania życia”, z drugiej – jaka etyka w placówkach „zdrowia” ?

……………………………………………………………………………………………. 

Ktoś pyta, czy „jeżeli ceniony Pan Lekarz, poleca szczepionki ( ale wyłącznie na tężec) , jest złym lekarzem ?” Nie sądzę . Po prostu może Jego informacje są różne od moich, informacji , może wynika owo z Jego doświadczeń . To też nie czyni nieważną Jego wiedzy czy działalności . Proszę nie oburzać się na Ludzi, Którzy i tak, generalnie, promują dobro . Odpowiedź na pytania cz. drugą – NIE mam zamiaru zmieniać czegokolwiek we wpisie o tężcu .

…………………

Odnośnie postów – znowu dot. literatury:) . Proszę – to do listu Pani Izy – samej rozważyć, czy nieustanne opowiadania Autorki, jak musiała jechać na Kretę, żeby ZAUWAżYć i DOCENIć nieprzetworzone jedzenie …, żeby DOSTRZEC, że można jeść PROSTO, że można nie korzystać z puszek itd., pozwalają skorzystać z „niezwykle nowatorskich rad”, opisanych w już paru odmianach;) . Reszty przytoczonej przez Panią treści – proszę wybaczyć, nie skomentuję . ALE … oczywiście bardzo dobrze, jeżeli Ktokolwiek , akurat po takiej pozycji – mimo, że nie był na Krecie;))))) sięgnie po nieprzetworzone pożywienie . 

Do pytań o pozycję drugą – dziękuję, widziałam, rzeczywiście, 
miałam wrażenie, że czytam wyciąg z własnej strony 🙂 . Nie, nie znam Pana Autora – „doskonałego wyszukiwacza użytecznych stron” i „nieustraszonego bojownika o prawdę o ukrytych terapiach” i w żadnym wypadku NIE jestem „tym Panem” – nie jestem żadnym Panem:))))),  sprawę pozostawam historii oraz Czytelnikom .

Książka kolejna z Państwa listy „Czy warto”:), dialog Pana Lekarza z Panem … tzw. Couchem , więc proszę nie narzekać ,  „widziały gały, co brały”:) . Nie przeczytam całości, a odnośnie nadesłanych fragmentów:

– „…. każdy potrzebuje xylitolu” ….. :)))) Nie potrzebuję . A jeżeli będę miała ochotę, pozyskam go sobie sama – PRAWDZIWY .
Na marginesie – o reklamowych cudzie rozmnażania towaru POD NAZWą „xylitol” pisze Pan Ulrich Grimm i proszę nie narzekać:
” wymienił dużo, opisał niewiele albo „negatywne skutki nieznane”: Pan Grimm często nie mógł napisać inaczej – to raz, dwa – nawet, jeżeli On nie zna tych skutków – sprawą Zainteresowanych dowiedzieć się, czy nieznane naprawdę , w paru przypadkach … zgadzam się z Nim co do „produkt w miarę bezpieczny”.

– w przepisach podobno „Budwigowych” widzę … owoce Z PUSZKI ! Przykro ( po raz n-ty ), że nazwiska dobrych , mądrych Ludzi są wykorzystywane wyłącznie dla zysku , przy całkowitym zlekceważeniu zasad wyznawanych przez prawowitych Autorów terapii .

– Negacja/umniejszanie wpływu Słońca na dobre samopoczucie „po urlopie nad morzem” i przypisywanie go GŁóWNIE magnezowi ( wraz z reklamą suplemenetów ) …. śmiać się czy płakać ?  NIE negując roli magnezu , NIE negując i zależności między procesami magnezowymi, vit . D. itd., zerknijmy ( zostawiając na razie inne pożyteczne aspekty słońca ) w badania nad vit. D., a choćby i te:
– Association between plasma 25-OH vitamin D and testosterone levels in men . Clin. Endocrinol ( Oxf.) 77 ( 1), Nimptsch et al , 2012

– Testicular synthesis and vitamin D action , Jour. Clin. Endocrinol Metab., 99 ( 10), 2014 ….

Skrótem: zajęto się poniekąd dawno znanym , jakkolwiek nie pod uczonymi nazwami:)) faktem , iż do produkcji testosteronu niezbędne są Vitaminy D … Słoneczko ? Jak najbardziej .

Cd. o mediach – „Detektyw kulinarny” ? Powinien mieć raczej tytuł ” Przedstawiciel koncernów w drodze”:) . Powalająca inteligencja Pani Prowadzącej, przedstawiającej się w chwili szczerości jako mutant ( i tu chyba mówi prawdę:))), przeplatana gotowymi tekstami reklamowymi Panów Ekspertów …czy pozwala  darować czas na więcej niż 1 odcinek ? Cytat zaś „z Pana Eksperta” : „….. dzisiaj karmienie piersią jest niepraktyczne „…. – w kontekście reklamy mleka W PROSZKU i PREPARATóW GOTOWYCH dla niemowląt – niech wystarczy za próbkę Tym, Którzy nie oglądali .

TVP Info poinformowało z kolei o „szaleńcu”, zapowiadającym, iż skazi proszkowe mleko dla niemowląt pestycydem, jeżeli rząd ( Nowej Zelandii ) NIE WYCOFA tego pestycydu z kraju . Ostrzegł więc, chwytając się środka brutalnego wprawdzie, ale … w walce ze śmiercionośnym pestycydem … I ja mam wątpliwości, kto tu jest szaleńcem* (* nie oznacza jakiejkolwiek akceptacji dla tego typu działań, jedynie pytania o definicje szaleństwa w kontekście legalnego wprowadzania w całe środowisko, do masowego użytku, toksycznych substancji ) .  

A propos … Rolnicy wycinają stare sady, by „dostosować jabłka do rynków arabskich” i sadzą „nowe, odpowiednie odmiany” . Rozumiem , że ponieśli straty , ALE … czy naprawdę przemyśleli, co robią ? Czy rzeczywiście uważają za właściwe wyłącznie „wycięcie i zaproponowanie nowych” ( w tym odmian genetycznie modyfikowanych! ) , za JEDYNą drogę dalszego funkcjonowania ? Jeżeli tak, cóż …  nau/cz/ka okaże się wyjątkowo w tym przypadku bolesna , skutki – nieodwracalne .
Jednocześnie … Włosi walczą z bakterią toczącą oliwki ,
przywleczoną we „wspaniałych, nowych odmianach roślinek z Holandii” ( UPRZEDZAŁAM ! ) – ich doświadczenie nie wystarczy ?

Na koniec o reklamach – króciutko:

Pani „poda dziecku lek, bo … nie pójdzie nocować do Zosi”.
Noż kurczę;) … Nie – dziecko chore, więc nie pójdzie do szkoły(przedszkola) – bo co to za straszenie;)))) – ono nie pójdzie do koleżanki … A jak „dostanie lek” to co, pójdzie, żeby i ona dostała ? :))))

Reklama druga – „mamy nie wiedzą, co to za rodzaj kaszlu” …
LEKARZE najczęściej też nie wiedzą:)))))))))))))))))))) I proszę nie robić z Matek gremialnie „niewiedzących”, bo to się nie uda . 

……………………………………………………………………………………. 

Spokojnej WielkiejNocki 🙂

Posted in aktualności, szczepienia, zdrowie | 2 Komentarze »

Pasożyty: dwa oblicza potępianych żyjątek , czyli … nie demonizuj :). Cz.2.

Posted by natural health consulting w dniu Luty 15, 2015

Niedaleko synagogi, koło maleńkiego kościółka, a kościółek – przy drodze, stoją ksiądz i rabin , kończąc pisanie :
KONIEC JEST BLISKO . ZAWRóć, NIM BęDZIE ZA PóźNO !
Przejeżdża samochód … zwalnia … hamuje …. zawraca … Z wozu wybiega kierowca i wściekły, do duchownych:
– Wy, wy fanatycy, zostawcie nas w spokoju ! Wszędzie mieszacie Boga , wtrącacie się nawet do drogi !!! …
I odjeżdża z piskiem opon .
Po chwili … huk . Łomot. Trzask . Cisza .
Rabin patrzy na księdza, ksiądz na rabina … Wreszcie ksiądz:
– A nie mówiłem, żeby pisać prościej : „MOST ZNISZCZONY !” ?

………………………………………………………….

Za podrzucenie programu „Health freaks”, po naszemu ( tłum. telewizyjne:)) „Szalone kuracje” , dzięki, komentarz krótki i prośba zarazem : nie dam rady, wybaczcie, oglądać wszystkiego , oceniajcie sami , zawsze chętnie umieszczę Wasze opinie .

To… odcinek 5/6 był . Najpierw zastanowił tytuł, gdyż widząc „szalone” pomyślałam co najmniej o skokach na główkę do dziecinnego basenu, ale nie ….  „Szalonymi” okazały się wedle producentów programu i zatrudnionej tamże „komisji” – trojga o intrygujących;) uśmiechach oraz fizjonomiach , nie zachęcających do kupienia od nich nawet pamiątki z wakacji – trzech sędziów otóż wydawało wyroki na …. terapie znane od lat .

Pierwsza – przykładanie chleba na tzw. czyraki, stosowane ochoczo np.w Walii, ale i na polskiej wsi – z powodzeniem , do dziś . Komisja nie uwierzyła oczywiście w skuteczność, bo ….
BO NIE :)))) . Ot naukowe podejście:))))  
Starszy Pan dowodzący, że kuracja działa, zadziałała również u Niego, został odprawiony z lekceważącymi, krzywymi, uśmieszkami, zdradzającymi, skąd wzięła się wtopiona już w twarze na stałe krzywość ust .

Mała uwaga: jeżeli chleb na „czyraki” ( zależy , jakie … ), to wypieczony wg starej receptury – wzbogacony;) 
przemysłową chemią może , istotnie, nie pomóc, wręcz pogorszyć stan skóry .

Druga : podobno łysiejący niedawno jeszcze Pan, teraz z bujną czupryną , twierdzący, że włosy zaczęły rosnąć dzięki jodze, konkretnie: ćwiczył „świecę” , więc dopływ krwi do mieszków włosowych …etc.

Opinia komisji : NIE . NIE SPRAWDZAMY . BO NIE:))))))))
Mała uwaga: może faktycznie w przypadku tego Pana pomogła tylko świeca, szczególnie, jeżeli wcześniej nigdy nie dbał o dopływ krwi do głowy:) , ale … cosik się zdaje, że na tym nie poprzestawał, tym bardziej, że w medycynie Wschodu istnieją faktycznie świetne – różne ćwiczenia „budzące” i „zastałe” cebulki włosowe .  Ale po co badać;)) , jak można – tu wygłoszona ustami „komisji” reklama – stosować „kuracje hamujące łysienie”. :))))
Przypowiedź moja: i wspomóc przemysł chemiczny:).

Nawiasem … jest chyba różnica w podejściu „hamować łysienie” a „naprawić mechanizm wzrostu włosa” , ale pewnie jak zwykle się czepiam:)…….

Trzecia: Matka sześciorga dzieci chorych na ospę wietrzną , leczyła je kąpielami w sodzie oczyszczonej . Wyrok komisji ( pełnej oburzenia :))) : NIE . Bo ….. NIE :)) Biedna Kobieta odeszła, ścigana pogardliwymi spojrzeniami . Jak Ona mogła, no jak, tak po prostu, kąpiele w sodzie o. na ospę, kiedy FARMACJA ma co sprzedać  ?

Ale…. maleńki dowodzik, za kogo uważają producenci programu Telewidzów:) . Wchodzi Pani Modelka …. Była chora na łuszczycę . Wyleczyła się kąpielami w sodzie oczyszczonej , co widać . Opinia komisji ?
Ten sam pan dr, który przed chwilką zanegował wartość sody o. w terapii ospy wietrznej, mówi:
„NIE MA POTRZEBY TESTOWAć. WIEMY, że SODA OCZYSZCZONA MA WŁAśCIWOśCI LECZNICZE !”

To jak ? Przed minutą nie miała, a teraz ma ?

No i historia czwarta . Jogurt z kurkumą na trądzik . Było testowane komisyjnie;))) . Wynik : „nie pomaga, bywa pogarsza” . Abstrahując od nieśmiałego założenia, iż trądzik leczy się pierw od środka … Ciekawe … nie podano, JAKI jogurt stosowano ani skąd kurkumę … Po prostu : jogurt, kurkuma . Większości jogurtów nie odważyłabym się wprowadzić do ust , ale pewnie komisja owszem:). Za to w terapii trądziku ? Nie, no jak można , przecież .. „JEST TYLE PRODUKTóW NA TRąDZIK !” . Dziewczyna, Która wyleczyła się z trądziku sama, rzeczoną kuracją, znika z wizji , odprowadzana już widzianymi uśmieszkami ….

A propos kurkumy … Dr Wellington Pham, Uni Vanderbilt i Jego : „….. działanie kurkuminy dowodzi, że może, wnikając w mózg, związać złogi betaamyloidowe i zniszczyć je , przy zredukowanej toksyczności …. „. Chwileczkę … Któż to przekonuje o „nieuleczalności Alzheimera”? A tu akumulacja , agregacja i … ? Da się ? Więcej info na Uni Shiga ( Japonia ), ew. w książce Dra M. Nehlsa „Die Alzheimer Luege …. ” ( Kłamstwo Alzheimera …. ) . Artykuł o zastosowaniu kurkuminy w leczeniu Alzheimera w Journal of Alzheimer’s Disease …. Stop:) . Nie podważając wartości kurkumy …. Niedawno Uni Stanford ogłosił, iż płytki beta amyloidu nie tylko nie odpowiadają za Alzheimera, ale są częścią mechanizmu obronnnego ciała . Hmm… dobrze czasem się uprzeć, że nowomedyczne celowanie w „zły, wredny organizm”;))nie musi być prawdą ostateczną:) .

Może … doczekam oficjalnego przyznania przedstawicieli świata biznesu zwanego medycyną , iż vitaminę C ( tzn. substancję określaną w tenże sposób , a z którym to nazewnictwem się troszkę nie zgadzam, wspomagającą m.in. metabolizm ) człowiek może produkować we WŁASNYM organizmie przy zachowaniu zdrowia ? Byłoby bezczelnością pytać, czy pamiętają Państwo wpisy o witaminach , ale …. z radością wielką donoszę:), iż badacze japońscy zbierają coraz więcej dowodów, że ludzki organizm jest w stanie produkować witaminę C , a warunkiem – istnienie odpowiedniej  flory bakteryjnej , obecnej najwyraźniej u badanych . Jak to było …. ? Człowiek nie może sam syntetyzować wit. C przez ….”defekt enzymu” ?
Nie …naturalnym:) pytaniem byłoby dalej : CZY WSZYSCY TEN DEFEKT POSIADAJą, A JEżELI NIE/TAK, TO DLACZEGO I CZY W TAKIM RAZIE KAżDEMU JEST TAKA SAMA I KIEDY ILOść WIT.C. POTRZEBNA ???

A „komisja HF” ….

Przypomniał się inny materiał, polski, mianowicie fragment z dyskusji o prawach Zwierząt, bodaj „Hala odlotów” , 02.02.2015, kiedy to niejaki Pan Turlejski, podobno pełniący ważną funkcję w komisji etyki, niemal każdą odpowiedź zaczynał od „…JESTEM NAUKOWCEM ….”. Słusznie, gdyby nie przypominanie, nikt zapewne o to by go nie posądził, tym bardziej, że w pananaukowych:) wypowiedziach ciężko było dopatrzyć się argumentów wynikających z … NAUKI . Na kwestię postawioną przez Jedną z Dziennikarek, o przerażających testach na Zwierzętach, Pan T. opowiedział o testach na myszach, podczas których „jedynym dyskomfortem” jest, że są oddzielone od matek i sobie biegają po klatce, nawet ciepło im jest ……… ” ( mniej więcej, sens zachowany ) . Być może pan T. nie ma pojęcia o INNYCH testach, ale i jeżeli nie ma  … co tam, „jedyny dyskomfort – oderwanie od matek ……..” – skłania nieuchronnie do pytania o …. ETYKę ? Jeżeli ktoś , widocznie pozbawiony empatii , zasiada w instytucjach zajmujących się etyką …

Jaka komisja, taka etyka ?

Doskonale skwitował występ pana „JEZDEM NAŁKOWCEM” Pan Profesor Elżanowski , zadając pytanie o etykę naukowców, której …. NIE MA .  

Co do tej ostatniej … Mamy 1271 stron dokumentu .
Nation. Library of Medicine , (NLM): tamże szczepionki, jakie mogą prowadzić do nagłej śmierci dzieci .
w ww.childsafety.wordpress.com
w ww.nsnbc.me /The Vaccine Hoax is over ….
Niestety, obawiam się, że nie jest „over”, ale … światełko zapalone .

……………………………………………………………………………………………….

O pasożytach cz.2., gdyż Państwo za wygraną nie dają:) … troszkę przekornie  .

Kiedyś Ktoś bowiem bardzo gorąco pewną Panią Rosjankę reklamował , specjalistkę od usuwania „robactwa wszelakiego” … i ja się postawiłam:) . Ponieważ, uznając oczywiście wiele Jej metod słusznymi i wartościowymi, nie mogłam zgodzić się z poglądem „sterylizacji wszystkiego”, „wyrzucenia z domostw psów, kotów etc.” , krótko: higienicznym ekstremizmem .

Czas mnie chyba nagrodził … Otóż – co za ironia, Japończyk – Pan Profesor Koichiro Fujita ( Uni Tokyo) książkę był popełnił : „Cleanliness is a sickness” – czystość jest chorobą .

Do tytułu przywrzeć;) by można, że ino półprawda, ale ….

These hygiene obsessed people will be extinct in the next 100 years ….” Prof. Koichiro Fuijta

Panu Japończykowi generalnie właśnie o NIEekstremizowanie;) chodzi . Lata był alergikiem .Wreszcie wpadł na pomysł wyizolowania białka z robaków … i ono „zgasiło” jego alergię ( a próbował na myszkach ). U siebie zastosował tasiemca .

Nie jestem zwolenniczką wpuszczania w siebie tasiemców , są inne metody na różne przypadłości . ALE badania P. Fujito może przyczynią się do odpuszczenia „antyrobakowej” histerii ?

Nie polecę też kupowania Trichuris trichiura z Kamerunu za 2900 dolców … proszę pamiętać, że robaczki z daleka mogą mieć też tamtejsze niespodzianki;) .

Z życzliwością ( nie mylić z zachwytem:) ) za to poprzyglądam się pracom np. Pana Prof. Davida Bzika 🙂 :

„…. Ta nowa teoria ( przyp.mój: leczenia robakami ) jest efektywniejsza niż wszystko znane do tej pory …..” i wspomnę Pana Prof. Neila Lyncha z Uni Venezuela  , orędownika metod prostych, a skutecznych i dostępnych powszechnie .   

Po kolei ?

Ciało – mobilny ekosystem = możliwości wiele .

Pasożyty … są nieproszonymi gośćmi, rabują nasze substancje odżywcze, czasami uszkadzają jelito i nie tylko, mogą się rozgościć nawet w drogach żółciowych , zaburzają procesy ozdrowieńcze, wzmagają zapotrzebowanie na żywność –  organizm musi neutralizować ich odpady i wydalać , powodują rozmaite, charakterystyczne dla nich dolegliwości u gospodarzy …Problemem jest i wchłanianie ich toksyn .

Z drugiej strony ……

Wpływ robaczków;) na zdrowie bada uniwersytetów wiele – m.in.
Uni Wuerzburg , Hannover Dartmouth Colleg ( najmniejszy z Ivy League – w ww.dartmouth.edu ) zajął się dowodzeniem antyrakowego działania owianego złą sławą Toxoplasmosa gondii ( tak, tak, tego z kocich wymiotów i…:)), Charite ( Berlin ) chciało testować coś niezwykle robaczego fajnego;)), ale zabroniła im komisja etyki – w tym wypadku zupełnie niepotrzebnie:))))) …
Hamburska firma sprzedaje oficjalnie lek Trichuris suis Ovo – …. dopuszczony tylko w Tajlandii .

Nie mówię, by zapraszać do siebie np. nematoda ( nicienie ) – lubią mięśnie , serce, płuca, wątrobę, zapukają i do mózgu – nie szukajmy ich na siłę, gdyż wygonić niełatwo …. Nie radujmy się z wizyty Giardia intestinalis ( wielkouściec:))))))…. jelitowy ), bo i krew w moczu, i brak B12, i apetytu nie ma, i biegunki lub zaparcia z siarkowym odorkiem …. nie wychodźmy naprzeciw Trematoda ( przywrom ) … Jednocześnie – nie panikujmy nad owsikami u dzieciaków – zwyczajnie odrobaczajmy maluchy naturalnie , dwa razy w roku , pamiętając, że „potwierdzono naukowo”:), iż przechowywanie;) robaczków w wieku dziecięcym uodparnia ( powiedziałabym : przyczynia się do uodpornienia ) na wystąpienia astmy, alergii i generalnie przystosowuje organizm do funkcjonowania w świecie …. żywych . 🙂

Na koniec… Myjmy ręce 🙂

Dbajmy o kwas żołądkowy – pierwszą linię obrony przed pasożytami . Jeżeli po bogatym w proteiny jadle są zaparcia – prawdopodobnym, iż za mało kwasu .
Odtruwajmy się z rtęci . Im więcej toksyn w ciele – tym chętniej ciągną robaczki , można rzec – uważają, że da się ludzia dojeść za życia;) . NIE pijcie napojów z kostkami lodu w obcych miejscach ( wyjaśniałam detale ) .NIGDY nie tykajcie słabo ugotowanej wieprzowiny ani sushi, jeżeli macie najmniejsze wątpliwości co do jego przyrządzenia ….. .

…………

do zerknięcia :
w ww.wormtherapy.com
w ww.bjo.bmj.com
w ww.skinmdnatural.com

Posted in aktualności, alzheimer, astma, etyka, szczepienia, zdrowie | 2 Komentarze »

Poród w domu . Oraz: czy pozwalając opatentować życie, jesteśmy go jeszcze godni ? I słówko o przemyśle NOWOtwórczym.

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 14, 2015

Agresorem jest ten, który zmusza przeciwnika do sięgnięcia bo broń . Friedrich II Wielki, król pruski

……………….

Telewizja Polska (?:)) pokazała, jak robić telewizję, nie robiąc … prawie nic.
Dniami całymi serial pt. „Zamknięte placówki służby zdrowia, bójta się Ludkowie ! ” zastąpił zwykłe wiadomości, więc można mieć wrażenie, iż kraj się … rozchorował . Tak naprawdę zaburzenie było w proporcjach programu , mniej więcej: 30% reklam, 65% informacji i komentarzy o strajkujących lekarzach , 5% – resztki z infostołu, podane jakby;) przypadkiem, szybko i bezładnie, bo przecież „LUDZIE CHCą DO LEKARZA !”….

Przerażonym Pacjentom , koczującym w kolejkach , powiedziałabym brutalnie : Cieszcie się Państwo, będziecie zdrowsi . Ale na zrozumienie nadziei nie miałam:)… .
Po czasie napięcia i najwyższej ekscytacji;) wrota raju;)  otwarte…. . Zlitowali się ! :)))))))))) Znajomi z daleka, przyglądający się polskiej , medycznej awanturce, podsumowali: „Gdyby tak w naszym kraju lekarze i rząd wobec pacjenta … jutro musieliby emigrować . RAZEM .”
Nieco zawstydzona , odszepnęłam: „A z Polski emigrowali już chyba wszyscy, Którzy mogliby sprawić to co u Was…” . 

Tym, którzy na telewizję i tak nie liczą …

Wprawdzie nienajnowszy pierwszy temat będzie, jednak z najnowszym powiązany. A jeszcze świeższym … Państwa reakcja się okaże, bo w Polsce niezgoda na życia patentowanie cicha jakaś : niewyraźna, mało widoczna i słyszalna mniej jeszcze, Tymczasem … jak najbardziej kraju tyczy, a koncerny patentujące nadal tu obecne . Ba – produkty ichnie ciągle kupowane , spożywane , akceptowane … DLACZEGO ?

Wróćmy na chwilę do r. 2012, pismo Cell Stem Cell /
w ww.cell.com/Forebrain engraftment by human glial progenitor …

W Uni Rochester stworzono bowiem ponoć „mądrzejsze myszy”.
Bogowie … ?

Niekoniecznie: Pan Profesor Goldman z ekipą.

Niedojrzałe komórki glejowe z – uwaga – OFIAROWANYCH na potrzeby nauki – ludzkich płodów, wszczepiono mózgom myszek.

Komórki glejowe – z gr.glia , czyli klej – ponoć nie mają nic wspólnego z neurotransmisją ( nie przewodzą sygnałów ) ….
Tak przypuszczano jeszcze niedawno, bo ostatnio okazało się, że jednak mają:))), ale neurotransmisja na bok, bo do  najważniejszych ich funkcji należy wsparcie neuronów , tworzenie osłonek myelinowych , niszczenie patogenów, usuwanie martwych neuronów …

Wszczepiono więc owe komórki myszkom , po czym obserwowano, jak niemal zaraz po zabiegu zaczęły one niszczyć komórki glejowe Zwierząt . Po roku … 300 000 już dojrzałych , rozmnożyło się do 12 milionów astrocytów i … usunęło wszystkie astrocyty mysie .

Dalej zwane więc astrocytami ( a ludzkie są od 10 do 20 x większe od mysich ) – pośród ról mnogości mają i te, że  wzmacniają synapsy, sprzątają, magazynują glutaminian;), biorą udział w koordynacji komunikacji , stąd … NaŁkowcy doszli do wniosku, że „myszy stały się wyraźnie mądrzejsze” .

Podobno nawet to zaobserwowano, a zachwycał się sam Pan Prof. Goldman .

Chwila … „magazynują glutaminian” ? Stop:). Pamiętam przekomiczne dyskusje, w których oburzano się na mnie, protestującą przeciwko wpychaniu „glutaminianu” w pożywienie … Oburzano się: „Glutaminian jest naturalnie w organizmie !”. Czytelnikom wiadomo, iż nigdy nie skrywałam  tego …. powszechnie znanego:)))  faktu, a kłócić się sensu nie ma, niechże sobie Zwolennik glutaminianu ów dodatek poje choćby i wiaderkiem;)))) . Najmłodszym przypomnę, iż „glutaminian” występujący w ciele NIE jest tym samym, co każe wcinać przemysł . Z grubsza: glutaminian ( p. najpierw budowa, pochodzenie KWASU L- glutaminowego ) nasz, naturalny jest neuroprzekaźnikiem . Wbudowuje się w procesy metaboliczne, znajduje adekwatne receptory …. jest dystrybuuowany tam, gdzie potrzeba … NATURALNIE . 

Mutant;)-agresor MSG – glutaminian ładowany popularnie do żywności  – np. sól sodowa pozyskiwana PRZEMYSŁOWO , traktowany toksycznymi chemikaliami, tworzony z modyfikowanych bakterii, rafinowany ……… z produktów ubocznych , czyt. odpadowych, wysokobiałkowych … jest ciału obcy.

„Glutaminiany” występują w całej gamie dodatków spożywczych
( o ile są oznaczone ) pod numeracją od E 620 ( kwas glutaminowy, więc nie „inian”, ALE przeciętnie Konsument 
obejmuje tą nazwą i kwas i jego sole ) , przez E 621 ( glut.sodu ) do E 625 , można też ich oczekiwać , widząc na etykiecie np. „esktrakt drożdżowy” bez wyróżnienia „E….”  .

Ciekawe badania poczynił Pan Prof. Steinhauser/Bonn )
neurony – wedle dotychczasowego, acz w tym wypadku b. prawdopodobnego stanu wiedzy:) – nie mogą żyć bez astrocytów …. Zostawiając z boku samą indywidualność istoty, wiedząc, że w zaburzeniach psychicznych obserwuje się m.in. chaos gospodarki białkowej , specyficzne zachowanie astrocytów ( aż do obumierania ) … Jakieś wnioski ? 

Tyle na marginesie:)

Mysie neurony się co prawda nie dały, jednak cóż – myszy nie były już sobą . Na pytania o etykę, NaŁkowcy bronili się niezmiennie :

„… Chcemy nie mądrzejszych myszy, ale LEPSZEGO modelu ludzkiego mózgu „.
„To ciągle mysi mózg, a nie ludzki”.

ALE ??? ALE przyznać musieli, że „WSZYSTKIE non-neuronal komórki są LUDZKIE „.

Poza artykułami na ncbi.nih.gov etc., poza „Science ” itd., pytam, ilu jeszcze zobaczy przeszkodę w manipulacjach na ludziach, jeżeli „nie ma nic złego” w manipulacjach na ludzkich komórkach ?

A zaczęło się od … eksperymentów na Zwierzętach , zaakceptowanych bez mrugnięcia okiem przez ogromną część społeczeństwa . Czy tak trudno było przewidzieć ciąg dalszy ? …

Cdn 🙂 – proszę bardzo : patent US 8815585 B2 , z 26.08.2014 – na stronie np.
w ww.cellulardynamics.com/patents/index.html …lub pytać o sprawę w Astra*eneca, ew. w Nest*e !

Bo albo mi się wydaje, albo właśnie koncerny opatentowują
CAŁY ŁAńCUCH POKARMOWY , przed czym ostrzegałam … na próżno ?

Gen z nasionem i komórki Zwierzęcia ( w tym wypadku – ludzkie ) jedzącego przemysłowy wytwór . Proszę sobie dokładnie obejrzeć wszystkie, zgłoszone rodzaje komórek . A potem równie dokładnie przyjrzeć się swoim pigułkom i lodówce . O rozeznanie Czytelników, a i różnych „Bezkomputerowców”;) jakoś się nie martwię, jednak wciąż pozostają miliony jedzące niebezpieczne 
odpady przemysłowe, nakręcające biznes producentom , w rezultacie – budujące WSZYSTKIM, całej Ziemi – gigantyczne więzienie .

Uwielbiacie głośne akcje „POMOCY BIEDNYM, CHORYM DZIECIOM” ?
Uważacie, że „gdyby nie nowoczesny sprzęt”, nie żyłyby ?

( A wpływy z podatków w państwowych szpitalach to od czego są ? Od opłacania baterii „pomagaczy”, menadżerów itd.?)  

A może … może postawić pytanie inaczej ?

Może … może, gdyby rodzice „biednych, chorych dzieci” dobrze się odżywiali, nie cierpieli chronicznego smutku i nie bali się dzień w dzień utraty pracy, nie mieszkali w zatrutych murach, bo na nic innego, po odliczeniu podatków i ZUS-u nie stać , gdyby wreszcie w tym samym szpitalu, którego personel pożąda „sprzętów ratujących życie”, poprowadzono poród UMIEJęTNIE  … może dziecko byłoby zdrowe ?

 
Może … może nie trzeba byłoby wspierać przemysłu medycznego, gdyby Ludzie wiedzieli , co jeść, gdyby mieli CO i ZA CO i do tego czas, by nakarmić tak siebie, jak i dzieciaki , gdyby pili nieskażoną wodę i mieszkali w miarę zdrowym środowisku ?
Ale jakoś nie widzę masowej akcji … ani jednej, naprawdę masowej manifestacji, zorganizowanej BEZ zbiórek pieniędzy, bez wołania „daj na biednego”, zorganizowanej bez autopromocji pomysłodawców, która miałaby na celu …..
przywrócenie jako takiego porządku .

Dzięki której wszyscy dowiedzieliby się o niebezpieczeństwach, manipulacjach i bezwzględnej polityce przemysłu .

Dlaczego tak trudno przychodzi Ludziom zadbanie o Drugiego – w konsekwencji i o siebie – bez rozgłosu, bez udziału kasy, bez tworzenia całej sieci powiązań ? Dlaczego trudno zorganizować się, by wyrazić opinię bez tworzenia struktur, hierarchii , kont ?  

Dlaczego, widząc w sklepie Matki kupujące dzieciom batoniki , „śmiejące się żelki”, nie spytamy, czy wiedzą, co dają następnemu pokoleniu ? Boimy się reakcji ? Co może nam zrobić drugi Człowiek, jeżeli zagadniemy o zdrowie ? Zabić ?
Co ryzykujemy ? Dumę, jeżeli Ktoś nam powie „Sp…, co cię to obchodzi ? „. Mnie … na wielu już „zagadniętych”, nigdy się to nie przydarzyło, przeciwnie . Słyszałam oczywiście, o „chęciach dzieci na słodycze”, „o biedzie, która nie pozwala kupić słoja miodu zamiast tanich czekoladek …” – chwila . Podsumujmy codzienne „tanie” czekoladki i kilo miodu , którego dziecko na pewno nie zje na raz:)) . Naprawdę TANIEJ ? A … alergie po czekoladkach … cukrzyce ….. TANIEJ ???

Ach … Ktoś posiada sklep, w sklepie masowe słodycze i „ma za złe”? Czemu w sprzedaży nie może być słodyczy lepszych ? Bez lecytyny sojowej, bez białego, rafinowanego cukru , czemu ? ….

CZEMU SKLEPY OFERUJą GŁóWNIE PRZETWORZONY MIóD, NISZCZąC CIężKą PRACę PSZCZóŁ I LUDZKIE ZDROWIE ?

Najwartościowszy miód – SUROWY, nietknięty podgrzewaniem, nawet tym „minimalnym” !…

Przedsiębiorczy Polacy sprzedają nasze pszczoły do krajów , gdzie biedne owady giną masowo . LUDZIE, co robicie ? ( mam nadzieję, że nieświadomie ) . NAJPIERW postarajcie się o zmianę polityki rolnej, rekultywację zniszczonego środowiska , o wyparcie GMO , o usunięcie wiadomych masztów z pól, potem sprzedawajcie pszczoły, inaczej zabieracie je na zatracenie !

Taka działalność kojarzy mi się z ładowaniem wartościowych leków w zwłoki , podczas gdy wokół pełno chorych .

Znowu chodzi o … pieniądze ? 

Czy … tak trudno zauważyć, że branie wypełnia ręce, ale dawanie – wypełnia serca ?  

 …………..

O porody domowe pytania się sypnęły – dziękuję za zaufanie, jednak proszę pamiętać, że jesteśmy w środowisku komputerowym i co Państwo piszą z dopiskiem „priv”, ja zachowam dla siebie NA PEWNO, ale za maszyny i różne zgrabne rączki;) ręczyć nie mogę, proszę więc dobrze zastanowić się nad opisywaniem w sieci niezwykle intymnych detali z życia – nawet, jeżeli to moja strona i zaznaczą Państwo „tylko do twojej wiedzy”.

Pani Sylwia ( p. komentarze ) dała piękny przykład  i myślę, że należałoby podziękować Jej w imieniu Wielu przyszłych Matek , co niniejszym czynię, gdyż poruszyła rzekę:) . 
 

W tym wypadku, zamiast dywagować „za i przeciw”, podam opinie … najróżniejsze, ponieważ zauważam dotkliwy brak publikacji odmiennych od „jedynych słusznych” na obszarze polskiego położnictwa .

Może najpierw … O nieudanych podchodach w kierunku ZDELEGALIZOWANIA porodów w domu przez amerykańskie AMA ? Dotrą Panie do nich najkrócej, zapoznając się z m.in. z :

– w ww.findingdulcinea.com/Resolution Against Home Birth Met with …. , 2008, tamże artykuł The Business of Being Born i o American Pregnancy Association – ważne linki. 

– w ww.bjog.org/New figures from the Netherlands on the safety of home births z 15.04.2009 oraz

– w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Perinatal mortality and morbidity in a nationwide cohort of 529.688 low – risk planned home and hospital births …

Jakbym mało;), można poszperać w Canadian Medical Association Journal, niestety, kojarzę tylko rok, gdyż mną specjalnie nie wstrząsnęły;) – na pewno 2009 – o tym, że ryzyko porodu domowego przeprowadzonego pod odpowiednim okiem:) nie jest większe od szpitalnego, co potwierdzono w 2012 z zaznaczeniem wagi MNIEJSZEGO niebezpieczeństwa ze względu na … szpitalne ingerencje ( sic!).

Nade wszystkie polecam gorąco stronę
w ww. midwiferytoday.com, prowadzoną przez Panią Jill Cohen ( tak, tak, COHEN:), warto się z nią zapoznać , szczególnie ze wszystkim pod tytułem: Why Homebirth ? ( Dlaczego poród domowy ? ) . Fragment :

„….Przy najczęstszych porodach domowych dziecko po prostu przychodzi na świat . (…) W szpitalu liczy się, że tylko AKCJA przynosi rezultaty . (…) W domu – jak przebiega sprawnie, pozwala się rodzić  …. „.

Ciężarnym , pragnącym „skutecznie i całkowicie oczyścić organizm” … ODRADZAM to w czasie ciąży ! Proszę sobie jeść nieprzetworzone, wiadomego pochodzenia rzeczy, proszę sobie rzucać ( stopniowo ) palenie ( jeżeli jeszcze nie rzuciłyście ), rzucić alkohol ( j.w.), korzystać ze świeżego powietrza , skierować energię na twórczość ( sorry:), nie polecę zbliżeń w czasie ciąży ), a już na pewno nie – od 3 m-ca ) … ale nie stosować drastycznych kuracji oczyszczających .
Uwolnione toksyny mogą poważnie wpłynąć na płód .

 

Pytających – w związku z aktywnością „Idoli” różnej maści;) – o indeks glikemiczny zaproszę pod wcześniejsze wpisy, gdzie wyrażam się o nim z równą atencją;), jak o innych tabelkach:)))) i – jeżeli Ktoś się upiera przy słuszności tego typu wynalazków;), niech je sobie stosuje, ale polecając Innym pamięta/DOWIE się, iż niestety, dopasowywanie do tego typu formułek przynosi więcej szkód niż JAKąKOLWIEK korzyść .
A … promowanie wyłącznie surowizn może u Osób wątłych lub/i ze stanami tzw. niedoboru ( p. medycyna chińska ) może doprowadzić je do stanu, w którym nie da się pomóc .  

Mimochodem …

ciekawam, co Szanowni Kolejkowicze made by NFZ;) powiedzą na:
w ww.justice.gov/U.S. V Dr. Farid Fata : Court Docket 13-CR -20600 , 11 Dec.2014 . , Eastern District of Michigan…..
Nie pałającym sympatią do angielszczyzny służę skrótem:
Otóż Pan Onkolog, Dr Fata, tłumaczy się ze 150 milionów dolarów, na jakie wystawił rachunki amerykańskiemu Medicare, pozyskując z owego 62 marne milioniki, z czego ok. 35 BARDZO niesłusznie:) . Od ? … Od 2009 LECZYŁ;)))) seniorów i niepełnosprawnych, diagnozując zdrowych jako „chorych na raka” i … opiekując się nimi dzielnie .

Przedkładając w końcu listę ulubionych farmaceutyków , przyznał: „To moja decyzja. Jestem świadom, że to było medycznie nieuzasadnione”.

Tylko tyle … Ciężka chemo”terapia”, czyniąca z Ludzi cienie ….  „medycznie nieuzasadnione „….

Refleksji życzę …..

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 7 Komentarzy »

Bezglutenowy ? Akurat;). I słówko o życiu …po życiu:)

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 1, 2015

Jeżeli oszukasz mnie raz, twoją jest wina . Jeżeli oszukasz mnie razem drugim, winien jestem ja . Anaksagoras

Dziękuję za przemiłe posty . Nie wiem wprawdzie, dlaczego tak nieśmiało i skrycie:) piszą Państwo , że życzą świątecznie, „choć i tak na pewno świąt nie obchodzę” …. Otóż nie na pewno:). NA PEWNO cieszę się, kiedy Ludzie znajdują powód do radości i podejmowania prób „czynieniadobrego”, do spotykania się ( jeżeli z ochotą i miłością, nie – pod przymusem ), cieszę się i … oczywiście również Boże Narodzenie staram się uczcić, uszanować tradycję, także obecną w Rodzinie .
Istnienie Jezusa ? W pełni akceptuję – jakkolwiek zastanawia przedstawianie wersji Jego historii i samej postaci , a i chronologia …. To nie przeszkadza mi absolutnie świętować Zimowego Przesilenia, Wiosennego etc.:). Wspaniałą byłaby  atmosfera żłóbka etc., gdyby naprawdę Ludzie pod jej wpływem zmieniali barwę czynów …. na dłużej:). Tymczasem teatr pozorów to w dużej części , smutny, nieraz groteskowy .

Co w świętach lubić trudno … – jak wszędzie – hipokryzję –
pośpiech, szał nabywania rzeczy niepotrzebnych, zawziętość,  skryte złorzeczenia w oprawie uśmiechów fałszywych , spowiadanie się …a po paru minutach krzywdzenie Bliźnich . Niestety, jak się zdaje – bywa owo świąt – jak i codnia;) – elementem nieodłącznym . Sama zaś instytucjonalność i gadki Panów Hierarchów o „poszanowaniu życia ludzkiego” – DLACZEGO TYLKO LUDZKIEGO ???, przy jednoczesnym 
NIEposzanowaniu Wiernych  –  osobliwość … 
Piękno świąt ? Piękno ulotne, subtelne, odczuwalne w zapachu świerka, w zagrzybionym murze kościelnej niszy, w spojrzeniach wdzięcznych Istot, w gwiazdach migających  … w nagłym, masowym dążeniu Ludzi do dobra …. W milionach gwałtownych prób …. Podejmowanych nieraz „rzutem na taśmę” … W staraniu się …. Piękno … świętości niedościgłej .

Tak więc , dziękuję za życzenia, życząc wzajem:), a codziennie …, przepraszając, że nie „Każdemu z osobna” .

……………………….

Wpis nie zjawiłby się tak prędko, gdyby nie atak;) z okładki …. polskiego „Fokusa”, Nr 232 bodaj , a brzmiał co najmniej fajerwercznie;) . Ciekawym zjawiskiem, iż polska redakcja „Fokus tv” konsekwentnie wprowadza całkiem rzetelne programy ( m.in. ostatnio , znów odważnie o scjentologii ).

… W tym samym czasie, redakcja pisma podobnego tytułu równie konsekwentnie wali z metra cięte produkty reklamowe . I tak, uwagę przyciągnął tytuł „Genialna bzdura . Cóż za geniusz tekst rzeczony spłodził ? Niestety, Pani Geniuszka:) .

Za „genialną bzdurę” – autorytatywnie i popędliwie Pani Geniuszka uznaje zapewne, o czym pisze, więc wiarę ? wiedzę ? – dokładnie nie zdradza:) – w życie po śmierci, chyba nawet w „po śmierci świadomość”. Doznała, nie doznała ? Nie wiadomo. Pisze( pół biedy ), osądza, bo czytała LUB ktoś powiedział LUB … BO PISZE, a pisze BO ZAPŁACONO:) .

Odmęty artykułu, w którym przytoczono „badania naukowe” nie dozwalają najmniejszej wątpliwości: świadomość po śmierci, życie po śmierci to „genialna bzdura” i „takie tam”… Autorce gratuluję poświęcenia czasu „bzdurze” i doskonale widocznej, ogromnej motywacji, by przekonać , że „bzdurą jest…”.

Jak setki innych, zapalczywie zwalczających choćby przypuszczenia o możliwościach Egzystencji – Pani Genialna powtarza, co wie (???), nie zadając sobie trudu wątpliwości .  

Tymczasem …. Szanowna Redakcjo „Focusa” , niniejszym informuję o AKTUALNYCH badaniach – mam nadzieję, nie mniej naukowych?:)))) – prowadzonych na Uni Southhampton, omawianych m.in. na łamach pisma – takoż naukowego:))) –
„Resuscitation” ( w necie na w ww.resuscitationjournal.com., nie musicie szukać adresu:))) , które …. ojej….. Inspirują do wręcz odwrotnych wniosków, aniżeli te, mogące się pojawić ( chyba wyłącznie u Istot mediouwarunkowanych;) po przeczytaniu Państwa artykułu .

Czy … przygotowując się do określenia wiedzy ( ?) o zjawiskach pośmiertnych „genialnymi bzdurami”, zechcieliście zerknąć w różne źródła? Zechcieliście … OBIEKTYWNIE:)) zapoznać się z opiniami odmiennymi ? Nie ? Dlaczegóż, ach dlaczegóż ? NIKT ZA TO NIE ZAPŁACIŁ ? …. To ja Państwu gratis, od serca:) …

„Przeciwnie do zewnętrznego wrażenia, nie jest śmierć momentem specyficznym, lecz potencjalnie odwracalnym procesem, w który organizm się włącza, kiedy serce, płuca, mózg – po chorobie lub wypadku przestają funkcjonować . (…) Podejmując próbę odwrócenia tego procesu , mówimy np. o „zatrzymaniu pracy serca”, jeżeli się nie da – o zgonie „.

Co za niewygodna … i wcale nie bzdurna wypowiedź … Niektórzy gotowi pomyśleć, że nie oddadzą swoich organów zbyt szybko … Może nie zechcą oddać ich wcale ? Ożesz Panie Doktorze, co Pan wyprawia, świat transplantacji się na Pana …zdenerwuje;) .

Zanim napiszecie następną … ależ Boże broń, nie śmiem nazywać Waszych uczonych treści bzdurą:) pracę domową, zechcijcie zapoznać się z badaniami AWARE .

Owszem, pamiętam, co mówię o badaniach i zgadzam się CAŁKOWICIE ze słowami Naukowców z programu „Choroby na sprzedaż”, Fokus tv:) . Ale jestem ich ciekawa i cieszę się, gdy Badacze odważają się opublikować także coś kompletnie niepoprawnego politycznie i biznesowo . Kiedy odważają się być niezależnymi i piszą … co zaobserwowali , bez względu na naciski .

A to było bardzo niepoprawne ….

Przebadano 2060 pacjentów z 15 szpitali – w Austrii, USA, UK…
Każdy po śmierci klinicznej .

Abstrahując już od wierzeń i wypowiedzi przedstawicieli starych Plemion na całym świecie, od przekazywanego pokoleniom doświadczania DUSZY  w wielu wymiarach – od wyznań niejednego „człowieka nauki”, który, zapadłszy w stan „chwilowej śmierci”, przeżył coś wcześniej uparcie negowanego , od wielu badań … Prace AWARE wydają się co najmniej przełomem w podejściu do tematu – tak oczywistego;) i jasnego, tak zrozumiałego:) przez Genialną Panią Autorkę z „F.”.  

„( te badania ) Pozwalają przyznać, że u wielu ( po śmierci ) zostaje utrzymana duchowa aktywność, ale po odpoczynku i śnie, ewentualnie w wyniku działania leków uspokajających ( !)lub uszkodzenia mózgu, ulega zapomnieniu . ”
( w ww. sciencedaily.com)

Komentatorzy całego świata zastanawiają się: „Czyżby pierwsze, kliniczne potwierdzenie pozacielesnych doświadczeń ?” Pani Genialna się nie zastanawia. Pani pisze:) ….

………………….

Podobnie, jak Pan Genialny o glutenie , w tym samym numerze.

Wspominając wielkim skrótem o celiakii, o jakości pszenicy znajdującej się w handlu i glutenie , o zbożach dawnych … miałam nadzieję, że Zainteresowani rozpoczną poszukiwania . Ale … pytania powtarzane: „Czuję się źle po pszenicy, ale uwielbiam ciasteczka, co ważniejsze ? ….” . Artykuł ukazał się więc w porze idealnej, by odpowiedzieć:) .

Bo … Pan Autor przemyca „dobrą wiadomość”;) … że przemysł – nie, pardon, tak nie można;)-ża NAUKOWCY:))) znaleźli już radę -hodują pszenicę GMO bez glutenu, cieszta się Ludkowie;) .

Pisma oczywiście nie kupiłam:), więc z pamięci powiem jeno, że .. częściowo Pan Autor ma słuszność, ponieważ …

– zgiełk „o gluten” istotnie, przesadzony, biorąc pod uwagę big biznes na produktach rzekomo bezglutenowych i masach wierzących, iż jedzą „bez glutenu”… Tylko czemu czują się niedobrze …

– Ma ją również twierdząc ( o czym było tu daaaawno temu:))), że mąki dzisiejsze są raczej mieszankami aniżeli tylko zmielonym zbożem .

– Zgoda też, że na gluten zwala się czasami zaburzenia mające przyczynę gdzie indziej ( lub fragmentarycznie gdzie indziej ). ALE:) ….

Gluten – mix proteinowy, z którego najwinniejszą;) zdaje się gliadyna, obwiniany o zaburzenia  … glutenowi nie równy.

Wróćmy na chwilę do prapszenic ( wspominanych ) – np.  
Triticum monococcum ( samopsza ) i Triticum dicoccum ( płaskurka ) … Na polach XXI wieku – przeważnie Triticum aestivum, oddalona jednakże genetycznie od poprzedniczek o … laboratorium ?  Ta ostatnia zawiera ok. 50% glutenu, dwie pierwsze – 2 do 5 %. Jeszcze przed 50 laty pszenica dostępna powszechnie miała ok. 5% glutenu !  

Przy okazji – Scandinavian Journal of Gastroenterology, 41(11),
„Lack of intestinal mucosal toxicity of Triticm monococcum in celiac disease patients …”.  

Prapszenica ? 14 chromosomów . Pszenica dziś ? 42 chromosomy!

„Z jakiego pożywienia byłoby Ci zrezygnować najtrudniej ? ” – odpowiedzią najczęściej: „Z ciast, klusek, pierogów …z mąki pszennej …”. Bo pulchne, bo wilgotne, bo … chce się więcej . 
Chwila – czemu „chce się więcej” ?

Zboża i produkty mleczne są rozkładane w żołądku … Dalej mamy gluteomorfinę i kazamorfinę ….  Proszę zwrócić uwagę na drugi człon nazw , wskazujący potencjał uzależniający .

Mamy więc: dużo glutenu …. dużo chęci do jedzenia … pochłanianie wszelkich dodatków, jakimi „ulepszono” mąkę …. że o GMO nie wspomnę …. i Ludzi wypranych z energii, siły … 
otępiałych, bezwolnych. Czy nie o to chodziło ?  

Przemysł popsuł mąkę, przemysł „ma lekarstwo”;) – prawda, że cudowne ?

Ale najpierw – produkty „bezglutenowe”- ryżowe ciasteczka ( ryż ma gluten  ), kukurydziana mąka ( też ma ) , piwo ( ma ), sos sojowy ( ma  ) …. Najlepsze, że jako „bezglutenowe” oznaczane są towary zawierające mniej niż 2 miligramy glutenu na 100 gram produktu …. alkohole z kolei w ogóle nie podlegają „bezglutenowej” kwalifikacji mimo, że są w gluten nieraz bogate.

Następnie… pewien Pan Autor napisze, że „mimo diety bezglutenowej nie zostają usunięte zaburzenia ……”. JAKIEJ BEZGLUTENOWEJ ? Był Pan przy Delikwencie ? Ach … Pan się na statystyce był oparł ….

Bez glutenu ?

ryby, mięso, owoce morza, warzywa, miód, cukier, sól, zioła, herbata, kawa, wino …. PRZEWAżNIE:) .

O herbacie było: byle nie w torebkach nasączonych epichlorhydryną i spółką;) ….

Pytanie, „co ważniejsze … ? ”
SAMODZIELNY WYBóR … po przyjrzeniu się wszelkim „za i przeciw” .

Bo pszenica – czemu nie – jeżeli Komuś odpowiada,  byle ta pierwotna , a jeżeli już „wynalazek” XX wieku, niech chociaż bez dodatków … Dlatego tak ważnym jest postrzeganie kwestii z KILKU punktów : nietolerancja glutenu istnieje, jednak stworzyła pole do kolejnych machinacji biznesu .

Społeczeństwo zaś, zamiast upierać się przy forsowaniu upraw ( jeżeli już musimy uprawiać na tak potwornie zachłanną skalę ) STARYCH, DOBRYCH … NAJLEPSZYCH ODMIAN roślin – idzie do sklepów i kupuje rzeczy często tylko udające zamienniki …

CO będzie kupować, kiedy przemysł położy łapę na wszystkim, a GMO skrzyżuje się z dobrem tej Ziemi tak skutecznie, że NIE KUPIMY SOBIE ZDROWIA ?

…………….

Pisma … czyli reklamy:/. Niedawno POLITYczne bardzo strony niemiłosiernie po Matkach zaawansowanych życiowo:) – tzn. tłumacząc na ogląd bardzo brudzącego, nie tylko drukiem, tygodnika – po Matkach „starych”, pojechały .
Straszyły chorobami, kalectwem ( i dzieci i matek ) … w końcu śmiercią . No i ten „wielki smutek”, że „TAKA matka nie zdążyła wychować dziecka, jak ona mogła mu to zrobić, no urodzić STARA ?”….

Redakcja ma najwyraźniej pretensje, że Kobiety odważają się powoływać na świat potomstwo, kiedy już dobrze się w żywocie rozejrzą i być może uda Im się nie popełnić błędów* wielu Matek młodszych , np. nie zaszczepią dziecka, zechcą kształcić je samodzielnie i „takie tam fanaberie” będą administracji odstawiać ….  Fakt, to jakiś przykład zagrażający systemowi, więc „trzeba napiętnować”, nastraszyć, bo jak inaczej ?

Autorów koszmaru, jaki zafundowali co delikatniejszym, dojrzałym Matkom, wypada poinformować, iż po pierwsze nie każdy młody ma szczęście wychować dziecko do pełnoletności, po drugie – żyje tak wiele zdrowiutkich dzieci urodzonych po 40-stce swoich Matek, że straszenie na nic – są żywym dowodem, iż Kobieta ma prawo wybrać czas i dla siebie i dla dziecka ! I wara od tego wychowanym po komsomolsku, płatnym tubom
koncernów i polityki .  

Zmusiłam się do przejrzenia ( u Sąsiadów:)) archiwalnych numerów politycznego pisemka i … Ach, to przekonywanie, że „kobieta w każdym wieku może być młoda”, ten szał;), że „kobieta w każdym wieku ma prawo do młodości….” . TO JAK ? Ma prawo, czy nie ma, bo ja nie rozumiem ?;))))))) A … Panostwo Redaktorostwo POWIE NAM, KIEDY MA PRAWO, A KIEDY NIE MA ?

Pani Sąsiadka, nie kupująca „P” od lat sześciu, za to uszczęśliwiona czasem zyskanym, a poświęconym Naturze, Góralka z urodzenia, podsumowała krótko: ” U nas to by taką politykę ciupazką i byłby porządek na wieki wieków amen….” 🙂

Pozdrawiam Górali serdecznie 🙂

Jeszcze … króciutko o „historii dwuletniego geniusza”, pokazanego w TVP i komentarzu  Pani Specjalistki:” To niemożliwe, żeby dziecko w tym wieku czytało …”.

Jeden drobiażdżek : historia pełna jest „takich” dzieci .

Kiedyś, pisząc o ogromnych możliwościach maluchów i bezwzględnym mordowaniu dobra potencjału przez system wtłaczaniem do głów Rodziców, że „dziecko od roku umie to i to, dziecko od dwóch latek umie to i to, od trzech .. itd.”, zaznaczyłam: dajcie dziecku wolność zainteresowań i … obserwujcie. Pomagajcie, nie szkodząc … Pomagajcie – nie oznacza wrzucania dzieci do żłobków i przedszkoli, gdzie urawniłowka zabije wszelką indywidualność …a przynajmniej spróbuje.

Nie zostawiajcie dzieci na pastwę placówek „wychowania publicznego”, Natura nie zna Matek, które zostawiają małe, kiedy te się boją . A niewiele pociech ma ochotę wkroczyć w obcy tłum bez czujnej bliskości Matki .

Ileż lat „eksperci” przekonywali , by nie reagować na krzyczące dziecko …. Paru przekonuje ciągle jeszcze . Ale świeża:) istota, zostawiona nagle samej sobie, traci poczucie bezpieczeństwa . Odzyskanie równowagi pomiędzy lękiem ( nie – strachem ) a błogostanem ufności staje się często niemożliwe już przez całe życie , w którym zakorzenia się … wtedy już nie tylko lęk , ale STRACH .

Strach, dzięki któremu przeciętny manipulator uczyni z Człowieka narzędzie doskonałe …. Narzędzie obrabiane i skrawane, przystosowane do … obróbki i skrawania Innych . Takie … nowoczesne ślusarstwo  .  

Pani Specjalistko … „w tym wieku” dziecko może czytać, pisać, grać na instrumentach, liczyć, tworzyć konstrukcje zadziwiające dorosłych … I byłoby to najzupełniej normalnym zjawiskiem, gdyby nie FORMY, jakimi Pani podobni „Eskperci”, karmią potencjalnych rodziców, gdyby nie odrywanie dziecka od matki w pierwszych godzinach życia, jak i później, kiedy musi iść do pracy, bo nie zarobi na chleb, gdyby nie szpikowanie dzieci chemikaliami i sztucznym żarciem, gdyby nie zabawianie go potworami z trującego plastiku, wreszcie, gdyby nie zastraszanie dziecka w szkole i zmuszanie go do wykonywania wszystkiego, co robi
reszta  …………

„TAKIE” dzieci istnieją, droga Pani, nawet, jeżeli nie mieści się owo w Paninej świadomości . Młodziutkiej Matce dwulatka należy się ogromne uznanie, że dostrzegła wszechstronność dziecka i że  DBA …. Rozumiem, że się o niego boi .

Niestety ma powody . Co się z „takimi” dziećmi dzieje w erze „zaawansowanej cywilizacji” ? Jeżeli nie mają mądrych Rodziców … mogą stać się niebezpieczeństwem .Przede wszystkim dla samych siebie . Jeżeli w darze otrzymali też dobrą rodzinę – mają w niej oparcie , prowadzą … zwykle przeciętne, ustabilizowane życie, gdyż przeważnie … z latami równają do otoczenia widząc, iż „ponad miarę wyrastanie” nie spotyka się z sympatią ogółu , o czym dowiedzą się najpóźniej w szkole. Tamże , z jednej strony wyzywane od „świrów”, „odmieńców”, „nienormalnych”, z drugiej – przymilnie oblegane, by napisały „coś za kogoś”, mówiące językiem mało- lub niezrozumiałym 
większości równieśników , domyślą się , że społeczeństwo nie chce ich widzieć takimi, jakimi są. A jeżeli Bóg/Natura dorzucił/a urodę , będą musiały znosić … jeszcze więcej zawiści i paranoi , „bo przecież to niemożliwe, żeby i mózg i oblicze, to musi sprawka diabelska, więc … bać się albo przepędzić, jako drzewiej bywało”. Konfrontowane z ekstremizmami, słyszący od jednych „geniusz!”, od drugich – „wariat!”, utrwalają … równowagę i nie myślą o sobie „geniusz”… raczej to drugie . Z czasem uczą się zachowywać dla siebie , co wymyślą, wiedzą i wiedzieć by chciały albo … przeciwnie – niestrudzenie wydeptują ścieżki i budują mosty – nawet, jeżeli w najsuchszą pustynię … Obdarzeni niekiedy jeszcze jednym, bardzo ważnym talentem: wieczną wiarą, że Ktoś kiedyś zaniesie TAM wystarczająco wody, by skiełkowało PRAWDZIWE życie . Zaniesie LUB … stamtąd ucieknie .

Bywa przypadek trzeci ( i zapewne wiele pośrednich ), niezależny od dwóch poprzednich: wybierają drogę osobną, świetnie czują się w towarzystwie Zwierząt, być może – nielicznych Ludzi i na nim poprzestają, do końca podążając za źródłami, które znalazły się w nich „nie wiadomo skąd”.

Może z czasem … może z czasem gros społeczeństwa nauczy się … zrozumie, że w każdym dziecku tkwi potencjał nie określony żadnym podręcznikiem i Rodziców rzeczą jest, ów potencjał wydobyć … w DOBRYM celu .

Co z dzieciakami nie piszącymi i nie czytającymi w wieku dwóch lat ? 🙂 ABSOLUTNIE NIC ZŁEGO ! Geniusz zawsze może się ujawnić później 🙂 …. a gdyby nigdy – i tak są po to, by je kochać:).

Nawiasem mówiąc … W ostatnich latach „geniuszem” zostaje się po nagraniu piosenki w rytmie cepa , „genialne” mogą być torebki „znanej firmy” …. więc proszę się tak bardzo ewentualnym geniuszostwem nie przejmować:) .

…………………… 

P.S. Dziękuję Wszystkim zaangażowanym w akcję empatycznego witania Nowego Roku, bez petard i fajerwerków, bez przyprawiania Zwierzaków i Niemowląt:) o szok, ból, traumę …. 

ale pewnie za rok, jak „corok” i tak o tym przypomnę:))), więc nie piszcie, że „załatwione, już będzie dobrze” . Potrwa dziesięciolecia zanim zrozumie choć połowa ludzkości, czym jest głupota umiłowania huku i SZTUCZNEGO ognia…. Ale dzięki za optymizm i mnóstwo Waszej pracy:) .

Podobno … w tym roku NAUKOWCY:) wynajdą język zwierząt:)))))). Albo … rozszyfrują może ?:))) Przepraszam, chyba popsuję nowinę:))) – język Zwierząt nie tylko dawno został Im DANY, ale dane też zostało Człowiekowi rozumienie go .
Pod warunkiem , że … jeśli nie wyrósł już z talentem porozumiewania międzygatunkowego – że ZECHCE się go nauczyć:)))) . Skąd o tym wiem ? 
Wilki mówiły :))))) ….

Zainteresowanym polecam „Oglądaj z Andrzejem Fidykiem”, z 11.12.2014, TVP, o szympansie Nimie … o PROJEKCIE mającym dowieść cech homo sapiens w małpie . Wychowany jak dziecko , w rodzinie ludzkiej , został wyrwany z domu i poddany eksperymentom medycznym .

Narrator ( Opiekun Nima ) o weterynarzu poszukującym ssaków „na rzeź”:

– … Wysłannik szatana .

Wysłannik szatana o doświadczeniach na żywych Zwierzętach:

– … Nie cierpiałem tego .

Momencik . NaŁkowiec mówi „nie cierpiałem tego”, ale … ALE CO ? DZIAŁAŁEM WBREW SOBIE ? Człowiek myślący ? DLACZEGO ? A może .. „tylko tak mówię, teraz, przed kamerą, wtedy było mi wszystko jedno ……” ?

Opiekun Nima :

Badaliśmy jego naturę ludzką bez szacunku do jego natury zwierzęcej .   

Szczęśliwego …..

…………………………………………………………………………………………….

* Proszę pamiętać, że wszelkie komentarze odnośnie czynności/zaniedbań etc. mających wydźwięk negatywny dotyczą wyłącznie takowych czynności/zaniedbań, a nie całości sposobu funkcjonowania całej grupy ( wiekowej, zawodowej itd.), płci, etc. oraz każdego z osobna, tejże grupie przynależącego …  !

Posted in aktualności, odżywianie | Leave a Comment »

Rak to zwierzę. Cz. 17. Cuda … „cuda” ogłaszają ?

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 18, 2014

To wspaniałe, móc podać lek, by wyleczyć, ale jeszcze lepiej – wiedzieć, kiedy nie leczyć . P. Pinel, psychiatra

………… 

Stało się. Napisałam o „ludziach, od których lepiej zwiewać ” i … fakt, istnieją . Ale jeszcze niedawno pomyślałabym:
są CHORZY ( „wredny charakter” to chory „charakter”; agresja jest wynikiem zaburzeń ) , nie można od nich „zwiewać”, trzeba próbować przynajmniej pomóc . Tym razem przeszła myśl … bez komentarza . Może to zmęczenie materiału;), tłumaczyłam sobie, kiedy tekst „wyciął w pysk i po oczach poprawił”;), może to zwątpienie … nie usunę, przecież bywa . Siedzi więc „coś” i kłuje, i smutkiem mamrocze, że człowiek na człeka z czasem uodpornić się może … i nie wiem, czy źle to czy dobrze i kiedy … i DLACZEGO ….

Dywagacje Państwu pozostawiam, do tematu przechodzę, gdyż po razach ostatnich w mediów działania wymierzonych, okazja
zaistniała, by strony ich dobrej nie minąć .

  Jakkolwiek „Fokus tv” materiałem zażarcie w systemie utkwionym wielokroć zabłysnął, dokumenty świetne również miejsce tamże odnalazły . „Choroby na sprzedaż” proszę sobie zerknąć . Emisja 07.12.2014 była, z pewnością w necie do znalezienia . Autorzy filmu, jakkolwiek delikatnie, zabrali się za biznes na chorobach .

Począwszy od

– nadciśnienia ( „… w zależności od wartości progowej wybranej, by zdefiniować nadciśnienie, mamy więcej lub mniej  klientów…”),

– cholesterolu ( „…udało im się przekonać wszystkich, że normą jest poziom cholesterolu 25-latka … ” …. „… jeżeli to przyjmiemy, okaże się, że 95% Francuzów i Niemców jest chorych ….”), przez ….

-raka prostaty ( „…przemysł przekonał, że najmniejsze odstępstwo od 100% sztywności członka w erekcji to zaburzenie i trzeba leczyć….”, „…. była grupka starszych ludzi, którzy faktycznie mieli z tym kłopoty, ale stanowili bardzo małą część dla takiego rynku, jak viagra, (….), teraz mamy młodych, którzy, jak coś im nie idzie, są PRZEKONANI, że chorują i że pigułka to odpowiedź na ich problemy ….”) ,

– manipulacje farmaceutykami … ( „…innym sposobem powiększenia rynku jest wzięcie leku o rzadkim zastosowaniu i przekształcenie w taki , na który jest większe zapotrzebowanie.”)
(…) Udowodniono, że prawdopodobieństwo potwierdzenia działania leku w badaniu finansowanym przez firmę farm. jest 5 razy większe niż w opłaconym ze środków publicznych . (…)  Mamy tendencję do myślenia, że badania naukowe są obiektywne i że nie są niczym uwarunkowane, ale struktura systemu sprawia, że firmy same płacą za badania, by pomóc sprzedać własne leki . (…)

Niebywałym sukcesem farmy jest przejęcie kontroli nad lekarzami nie mającymi powiązań z przemysłem i nieprzychylnie do niego nastawionymi . Dlatego, że oparli swoje teorie na dowodach naukowych i że na podstawie wyników badań sami chcą sobie wyrobić opinię o produkcie . (…) Problem w tym, że w porównaniu z latami 60-tymi to firmy kontrolują i prowadzą teraz badania. ( …) TO PRZEMYSŁ KONTROLUJE I PROWADZI TERAZ WSZYSTTKIE BADANIA ” …

– depresję – absolutnie smakowity kawałek, ukazujący specyfikę rynku japońskiego, wynalazek „przeziębienia duszy”:) i jak sobie z nim poradzono, przekonując (:))) japoński rząd do …. przekonania obywateli, że wielu z nich ma depresję, jak przemianowano „stany niepokoju” w …depresję, jak „maniakalno-depresyjne” – w „bipolar disorder” itd., itd….  Jest i o „presji społecznej, by każdy pracował optymalnie w każdym momencie …, a jeżeli nie, zasugeruje się zaburzenia i leki …”, o sponsorowanej kampanii mającej wyeliminować uczucie wstydu u Japończyków – skądsiś to Państwo znają ?

„( Z depresji zrobiono ) megaprodukt marketingowy .”
Dr K.Applbaum

„Zawsze wszystko zaczyna się tak samo: przemysł farmaceutyczny mówi; pozwólcie, że my to za was zrobimy, pozwólcie, że my poprowadzimy ten projekt, że my przekonamy rząd, że my poprowadzimy próby kliniczne …..(…)

„…To opiniotwórcy, przedstawia się ich zawsze jako wybitnych profesorów, zawsze też mówią o niewiarygodnym sukcesie tego czy innego lekarstwa . Robią to oczywiście za opłatą , trudno więc odmówić”.

„… to 10 wizyt tygodniowo, (…) to magazyny nazywane medycznymi, które powtarzają ciągle to samo i które są własnością przemysłu …(…) Dr R. Angelmar, INSEA, France

NIGDY nie zapominajmy, że to marketing stoi za tymi, którzy przepisują nam leki”. Dr P.Even, Prez. Ins.Neckera, Paris

„Rząd japoński zdał sobie sprawę, że coś mogło negatywnie wpływać na wydajność pracowników …. „. A po tym, jak do depresji „przyznała się”:)) księżniczka: „Nie można było sobie wyobrazić lepszej gwiazdy niż sama władczyni.” Niechże się rozejrzę i przypomnę, któż to u nas „cierpiał” medialnie na depresję … Niejeden/niejedna . A przy okazji wytłumaczył/a
bardzo niemiłe i burzące wizerunek czyny własne . Teoretycznie przyzwoici Ludzie, nie musieli tego robić . Jakkolwiek nie znika, co zrobili dobrego, będę pamiętać, że są PRZEDE WSZYSTKIM 
ekspertami marketingu .

„Być może się mylę, ale świat, jaki budujemy dla naszych dzieci i wnuków nie pozwala na pełną, emocjonalną wolność człowieka …. „  Dr Healy   

– spondyloarthritis … („…. (ta reklama) zasiewa we mnie strach, twierdzi, że choroba prowadzi do kalectwa !”( …) ….gdybym tego dalej słuchał, doszedłbym do wniosku, że ja też to mam, bo wieczorem jestem zmęczony i też bolą mnie plecy rano ….”)….
Reklama „środków na”- w centrum Pan Prezes SFR France :
„….obecnie posiadamy narzędzie umożliwiające diagnozowanie we wczesnym stadium i leki pozwalające na bardzo wydajne leczenie … „. Mało tego: Pan Prezes mówi o „MISJI SFR udziału w akcjach pomagających lepiej zrozumieć choroby reumatoidalne”:).
MISJA:) …. Ale, ale, co widzi Pan Komentujący ?
„Po prawej u góry i po lewej u dołu koło P. Prezesa – logo Pfi*er, to zabawne, znajomy spec od marketingu mówił, że to najważniejsze miejsca obok mówiącego …. „:))))))))))))) (…) A co ten lekarz naprawdę miał do powiedzenia ? że co rok choroba dotyka 150 tysięcy, często młodych (…) . Istnieje jednak lek, w 100% pokrywany przez opiekę zdrowotną ….. (…) Zapomniałem dodać, leczenie kosztuje 1880 euro …”.

– beta- blokery,

– uzupełniając grą w dobrej sprawie Instytutu Medycyny Racjonalnej:) i organizacji ochrony konsumentów, w których wymyślono chorobę ( z lekiem), by dowieść, jak łatwo ją sprzedać i jak lekarzy … nie obchodzi, CO sprzedają . Chodziło o tabletki na wzdęcia . Reklama w gabinetach lekarskich kompletnie nieznanego ZNAWCOM ZDROWIA farmaceutyku ? No problem .

” … Wszyscy profesorowie mają teraz powiązania …”.

Reklama w serialu ? No problem …  to akurat kosztuje – 50.000 euro za to, żeby jakaś Pan Aktor powiedział do Pani Aktorki, że był wzdęty, ale zażył, co widać na nocnym stoliku i już jest zdrowy …. Znacie ? ZNACIE .

To posłuchajcie;) … Dokument jest BARDZO wart obejrzenia – skróty nie oddają smaku całości, są zresztą z pamięci . Proszę wysłuchać Ludzi nauki, nie godzących się z hasłem „money first” :
Pani Sandry van Nuland – reprezentantki Insytutu Medycyny Racjonalnej:), Pani Dr J. Fischman, Pana Dr J. A. Green’a – historyka medycyny z Harvardu, Pana Abramsona, autora „Przedawkowanej Ameryki”, Pana Dr D. Healy, 
finiszującego cytatem Dra Pinela – p. u góry wpisu, z komentarzem: „… I to sztuka ( leczenia), którą zatraciliśmy, a zatraciliśmy, ponieważ rynek nie rozumie słowa NIE” .

Film zamyka wątek, jaki wprawdzie również nie będzie Wielu niespodzianką, ale należy obejrzeć do końca, by sobie przypomnieć o czymś, co czyni rzecz Big Pharmie łatwiejszą niż łatwą : o ludzkim wygodnictwie …. lenistwie … głupocie . Wątek wynalezienia polipigułki i podania owego do wiadomości ( w chwili, kiedy stanowiła jeszcze teorię) . „…Co wydawało się orwellowskie, wzbudziło ogromny entuzjazm. (…) Setki ludzi pisało, że gdyby istniała, zażyliby ją…..” . „Polipigułka”, czyli „tableta na wszystko”, miała składać się z … beta-blokera, kwasu foliowego i aspiryny – a każdy komponent niósł efekty uboczne … ” .

Historyk psychofarmakologii: „… Co się dzieje ? Medycyna oszalała . Zupełnie straciła wyczucie, jeżeli chodzi o akceptowanie ryzyka . ( … ) ….. „.

Klamrą stanowiącą wniosek, jaki powinien nam towarzyszyć zawsze, zanim kupimy wytwór wielkiego przemysłu chorób, niech będzie info w napisach końcowych : „Lab. Eli L*lly, No*artis, Pfi*er, Sanof* Av*ntis NIE chciały odpowiedzieć na nasze pytania” . Produkcja: ARTE, 2011 ( !)

Polskiej Redakcji Fokus TV ponownie dziękuję za odwagę .

ALE …:)

Mimo niesamowitych, pełnych wręcz bohaterstwa Redaktorów wyjątków, dalej trzeba o manipulacji w mediach powiadamiać . Ponieważ nie wolno zapominać – NAWET, gdy widzimy emisję obrazu rzetelnego, pomocnego, autentycznego – że telewizja – generalnie:) – nie ma prawa przedstawiać się „wiecznym, dobrym wujkiem, mówiącym zawsze prawdę”, nie ma prawa przypisywać sobie roli ODWIECZNEGO, dobrego edukatora – ta rola należy – przynajmniej powinna – w pierwszej kolejności do rodziców, rodziny i zarazem do samej jednostki, do INDYWIDUUM LUDZKIEGO, w drugiej – do szkół … Nie można pozwolić telewizji na spychanie w cień jej roli głównej -posłannika kolejnych systemów , na udawanie, że „zawsze przekazywała dobro” , ponieważ tak nie było i nie jest. Tu – brzydkie, lecz mocno ugruntowane podejrzenie – gdyby nie internet, gdyby nie możliwości podróżowania, gdyby nie rosnąca świadomość  – nie wiem, czy programy, jak „Choroby na sprzedaż”, ukazałyby się kiedykolwiek .

Z chwilą przekonania widzów do swojej wyłącznie dobroczynnej roli, telewizja wygra walkę o przewodnictwo w stadzie .

………………………………..

A …. produkcja TV Polska& Co;) ? No cóż;) … CUD ! „Wybudzono 2-letniego Adasia”, krzyczały stacje ponad tydzień, dzień w dzień . I Pan Doktor DUMNY , że CUD … i szpital dumny, że CUD … i Największy Pan Akwizytor sprzętu medycznego także dumny, jakby to jego robota co najmniej;) …. Jak to, nie cud ?

Poniekąd owszem , że mały Adaś tę wrzawę przeżył:) .
Już widzę Oburzonych;) – „JAK ona może ? 12 stopni miał !”
Może:) Tak samo mógł pewien niezwykle rozsądny Pan Lekarz, mający szczęście wypowiedzieć się na początku
hist(e)orii ,bodaj na TVP Info, ino raz:)), mianowicie: „…. tak młody organizm, prosto z fabryki, jest odporny” … – dziecko raczej przeżyje, bo przecież świeże:) i kondycję miało niezłą…… „.

Właśnie ! Doceniając pracę, poświęcenie i zaangażowanie lekarzy w „przypadek Adasia”, dostrzeżmy, CO sprawiło pierwotnie, że Adaś MIAŁ szansę . Po pierwsze: w miarę zdrowe, małe dziecko . Po drugie : chłopiec wyszedł na zimno we śnie ! Lunatykował . Przecież śpiący organizm obniża temperaturę, spadek nie był gwałtowny, następował stopniowo, wnętrze miało czas przystosować się do innych warunków . We śnie … zwalnia wszystko;), pacjentów schładza się do niektórych zabiegów specjalnie . Przywracanie temperatury też musi trwać, ale da się – to znany proces .

„Płucoserca” ? Jak to się dzieje, że w jednym programie na kanwie historii Adasia:) mówią LEKARZE: „… płucoserce wykorzystujemy 15 razy w roku ….”, na innym – w klimacie „Ludzie, róbta zbiórkę na maszyny..” – „płucoserca użyto 30 tysięcy razy …” :))))))) – w ogóle ? Do tej pory ? W całym kraju ? Nie ? Nie jestem „przeciw” maszynie, bo BYWA potrzebna, tylko … Akceptować napędzanie histerii W CELU napędzania z kolei sprzedaży sprzętu ? Potrzebne ? OK, rozumiem, ale czy do handlu wypada ( że włączę, pewnie niewłaściwie, to słowo ) używać dziecka ?

Przepraszam za sarkazm – cieszę się, że zrobili „wszystko, co w ich mocy”, super, świetni fachowcy, ALE nie negujcie proszę …. CUDU NATURY . Nie negujcie proszę, że bez mądrości samej Natury mielibyście jakiekolwiek szanse na przywrócenie dziecka normalnemu życiu . Spytajcie Matek, Które przeżyły wywózkę na Syberię i SAME, bez maszyn i szpitali, ratowały dzieci na 50-stopniowym mrozie ….  

Cuda … koniecznie medycyny ? A jakże, zdarzają się ciągle: w Ayurvedzie, ratującej gangrenowe nogi przed amputacją, w TCM, wyrywającej gruźlika śmierci, w lesie, gdy chory lis odnajdzie zioło, którym się wyliże z postrzałowych ran … Cuda zdarzają się codzień w karetkach pogotowia, kiedy „Chory już już…”- ale jednak „jeszcze nie” …. Cuda – może wtedy, gdy Istota poda rękę – od serca – Istocie ? A może to nie cuda, może to zwyczajne …. winno być takim – dobro ? Dobro, nie domagające się wrzawy, medali i pieniędzy ?

Jeżeli już musi być zaś słowo „cud” tak często użytym …. choć może i dobrze, coby Ludzie nie zapomnieli, iże się przydarza:) ..
Co powiedzieliby „Cudowni Lekarze” na wyleczenie się – SAMOWYLECZENIE np. Pana Ante Kresica ( Chorwacja ) z raka płuc ? Pan Ante, słysząc od LEKARZY: ” nie masz wiele życia …”, wyszedł ze szpitala w kwietniu . „Latem byłem już innym człowiekiem”, wyznaje szczęśliwy pszczelarz … Pszczelarz OD 2003 roku, gdyż wtedy mniej więcej miał umrzeć . Miał:) . Pomogli dobrzy Ludzie, znający zioła i właściwości miodu . Czy to nie Pan Ante natchnął w 2004 BBC News do artykułu o miodzie – LEKU ?
w ww.news.bbc.co.uk/Health Honey could help fight cancer …

Pan Kresic posiada wyniki badań: po raku płuc, statystycznie największym, „raczym” zabójcą ( bo nie jest nim, wbrew medialnej REKLAMIE, rak piersi ) nie ma śladu . CO NA TO Panowie Eksperci, utrzymujący, że w tym przypadku są w stanie „leczyć” chemo, radio etc., ale … „ale to rak płuc, więc się człowiek żegnaj z życiem….” ? Nie żegnaj się, Człowiek:), bo w Naturze szansa .

Co wchodziło w skład mikstur Pana Kresica poza miodem ? M.in. imbir, proszę sobie poczytać – jest i po angielsku:
w ww.pcelarstwo-kresic.com  

Zioła w leczeniu raka …
w ww.chrisbeatcancer.com,
w ww.youtube.com/watch?v=hUoyXKf81c 
Opowieści inspirujące. Kobieta w IV stadium raka płuc leczy się olejem cannabis w proporcji pół mililitra oleju cann. na pół mililitra oleju kokosowego, podawanego przez odbyt . Uśmiech ? Jeszcze jeden – niezjadliwy:) proszę, ponieważ w medycynie chińskiej jelito i płuca stanowią przecież układ … Więc;) działać mogło . Piszę „mogło”, gdyż Autorki nie znam, co nie przeszkadza przeanalizować podanego procesu leczenia .

W 3 miesiące zniknął rak ? Możliwe . Strona Cannabis Oil Success stories ? Interesująca, jakkolwiek biorę pod uwagę i aspekt biznesowy .

Chińczycy – mimo paru tysięcy lat twardej historii CUDOWNEJ:) wartości ziół – zabrali się intensywnie za dowodzenie, że zioło DZIAŁA . I tak, mamy ciekawe studia –
w ww.ncbi.nlm.nih.gov/Y.Zu, H.Yu, L.Liang et al -o wpływie olejków: rumiankowego, tymiankowego i in. na komórki nowotworowe, m.in na ( skrót !) linie r. kom. MCF-7 ( piersi), A- 549- płuc, PC-3 – prostaty .  W niektórych przypadkach olejek rumiankowy zmiótł 93% komórek raka piersi . Olejki – tymiankowy, jaśminowy, różany, cynamonowy, lawendowy, grapefruitowy, cytrynowy, miętowy – chyba już można … chyba WOLNO;))) powiedzieć, że mają dowiedzione działanie lecznicze ?

Pośpieszyłam się ? I bardzo dobrze , bo jeżeli olejek roślinny już w koncentracji 0,2% działa cytotoksycznie na komórki raka prostaty … ? Chińczycy piszą i o Propionibacterium acnes – proszę, ciesząc się wynikami badań, nie zapominać: NAJPIERW dbamy o skórę, pilnując zdrowia PŁUC, żołądka, całej reszty wnętrza … skóra odwdzięczy się sama .

Ciekawskim polecam „Industrial Crops and Products”, Vol 2., Iss.1, August 1993 – o olejku rumiankowym .

Uwaga: stosowanie olejków ( autentycznie ) naturalnych wewnętrznie wymaga szczegółowego zaznajomienia z ich właściwościami i precyzyjnej uważności w badaniu swojej tolerancji na nie, zawsze też muszą być rozcieńczone . Niektórzy zaczynają badania:) od stopniowych, delikatnych inhalacji .

 

…………

Pytanie o napoje dla maleństw: Przygotowując soki niemowlętom, proszę je rozcieńczać dobrą wodą 1:1 . Dawno temu? 🙂 Podawano np. słaby napar z paru owoców morwy ( wrażliwa, indywidualna tolerancja dzisiejszych Ludzików:) wymaga ostrożności przy wprowadzaniu absolutnie każdego produktu ) – w TCM tonik nerek, krwi i wątroby, kojący, wszechstronnie wzmacniający, raz dziennie . Morwa MUSI pochodzić ze stanu naturalnego lub  uprawy wykluczonej z oprysków chemicznych .

Pytanie o masaże: Hindusi leczą masażem podbrzusza nawet przepuklinę u dzieci, masażem też przywracają macicy formę sprzed porodów .Skąd wiadomo, kto masuje dobrze ? Widać i czuć po pierwszym zabiegu, a czasem przed:). Widać po sposobie, w jaki się Ktoś wita, jak podchodzi, jak mówi i jak … patrzy:). Owszem, może brzmieć zabawnie, ale czasami, zamiast wlepiać się w ogłoszenia informujące o dziesiątkach kursów i szkół , warto użyć narzędzi własnych, czyli …. włączyć ZMYSŁY .

Pytanie o pieczenie: ( a czuć, że piekę ?:) )… ! Proszę uważać na proszki do pieczenia zawierające aluminium .
Co zamiast ? Soda oczyszczona lub zakwas – więc dzikie drożdże .
Kupując przyprawy np. do piernika, rozważmy, czy rzeczywiście chcemy goździki wymieszane z mąką i proszkiem do pieczenia, czy też zrobimy to sami:))).
Mieszanki gotowe mają to do siebie, że procentowy udział rzeczy istotnych jest niewielki i trudno poznać ich jakość . Co w pierniku znaleźć się powinno ?
Anyż gwiaździsty
Goździki
Kolendra
Kardamon brązowy lub zielony, zależnie od ew. masy, jaką potem piernik przekładamy, do piernika „bez mas”:) – brązowy
Imbir – często daję świeży
Czarny pieprz
Cynamon – laska
Muszkat lekko, drobniutko starty, nie – stłuczony
Skórka pomarańczy – ta nie do moździerza, a świeża lub lekko skarmelizowana albo kandyzowana, jeżeli robiliśmy to sami i nie dodaliśmy dwutlenku siarki:))),
LUB wanilia – LUB, ponieważ cytrusy i wanilia się „znoszą”, nie ma sensu ładować jednego i drugiego, chyba, że Ktoś uważa to za dobre:). Piernik pieczemy na sodzie oczyszczonej .

…………………..

Czas biesiad wkracza, wrzawą PRZEDświąteczną mocno wybiegnięty, czas huku petard i milionów iskier … Abstrahując od wątpliwej estetyki fajerwerków, kupy chemii i ryzyka pourywania tego i owego – czy naprawdę tak trudno jest cieszyć się spokojnym, rozgwieżdżonym niebem, tak trudno nie oślepiać, nie ogłuszać zwierząt, nie zabijać odłamkami człowieczej głupoty śpiących ptaków ?

………………….

Dziękując za Państwa Obecność oraz duchowe wsparcie do tej pory, udanych Swiąt, końcówki Starego Roku:) życzę i darów 
prawdziwych : przyjaznych dusz, kiedy dusza woła, otwartych głów, gdy głowa pragnie wiedzieć, czystych rąk, jak czyste są Wasze, dobrych  serc …. nieustannie .

🙂   

 

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Neverending story … szczepionki .Cz .13.

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 4, 2014

Kasa wpakowana w reklamę szczepionek .
Kolejki wzburzonych, że „nie płaci NFZ”, „żeby zapobiec grypie”;))))
Zagrypienie, bo „to nie był ten szczep”;) i … do tego skandal … OFICJALNIE tym razem we Włoszech .

Polskie media, zdając już sobie sprawę, że Ludziska w sieci wynajdą, pozwoliły przemknąć wiadomości … piorunem . Treść, mniej więcej podobną – ” … 11 osób zmarło po szczepieniach na grypę….”, opublikowało sporo portali i …. „Psst, iskierka zgasła”;) .

Ani słówka kontynuacji ? Ani „coś więcej”, przecież brzmi poważnie ?

Jak wyglądało „to” w krajach zachodnich ? Podobnie, tylko DOKŁADNIEJ:) .

I tak, np Berner Zeitung ( Szwajcaria ), informuje o „dalszych zgonach po szczpieniu materiałem no*artis ( 13 osób ), ” w ciągu 24 godzin od iniekcji”, o możliwej konieczności wzięcia pod lupę 1,4 MILIONA szczepionek ( wg Aifa, włoskiej  „władzy zdrowotnej” ) i … łagodzi, łagodzi, łagodzi:) …..
w ww.lexpress.fr/vaccin contre la grippe trois raisons de ne pas tomber … posuwa się ( może nawet w tłumaczeniu dosadnym;), nie – dosłownym:)) jeszcze dalej, pisząc, iż wprawdzie zmarło 19 osób, ale są trzy powody, by nie umrzeć w psychozie;))) ….
Wydaje się, czy psychoza, „szczepta się, bo jak nie …” jest rozpętywana regularnie co roku przed sezonem przeziębień  ?
Umrzeć w psychozie czy umrzeć po zatruciu organizmu – oto jest pytanie współczesnego Hamleta ….
Redakcji L’express podpowiem sposób czwarty: by nie umrzeć w psychodzie STRACHU, nie należy czytać gazet, o których fatalną opinię miał już Goethe, ostrzegających przed czymś, co nie nastąpi wcale lub raczej nigdy, a … powiedzmy, nie mających pojęcia;) o rzeczach niebezpiecznych, jak najbardziej realnych . Przy okazji … jak nazywała się – a podano owo chyba gwoli uspokojenia Francuzów;))))) – szczepionka „grypowa”, będąca od 2011 we Francji ? „gripguard”:))))). Prawda, że cudownie ?

Co na to wreszcie sama Italia ?
Corierre oczywiście, w ww.corierre.it/vaccino, cresce l’allerta: 13 morti … 9 osób z 13 miało ponad 80 lat . Noż to samo przez się … na starość umarli ?
Corierre systemowa, też więc woniejącej sprawy broni.
Broni również Societa Italiana di Medicina Generale, tej w szczególności przepysznie kibicuje jej Presidente – Pan Claudio Cricelli, mówiąc : „Codziennie w Italii umiera około 800 osób zaszczepionych na grypę, bez związku ze
szczepieniem .”
Czarny humor kusi, ale może tym razem uśmiechnę się ciszej . 
I jasne, że „Primi test negativi …” – pierwsze testy szczepionek NATURALNIE nie dowiodły w żaden sposób szkodliwości . Jakżeby inaczej ?

Są i źródła traktujące kwestię z drugiej strony ? Są . Przykłady po prawej ( „www” o szczepieniach ), w spisie blogów .

U nas ….  
W małą chwilkę „po”, radio ( byłam w drodze, nie mam pojęcia, które :))) uwodziło wieścią o możliwej szczepionce „na raka piersi” … że też się nie znudzi ? Również radio … też nie wiem, które – nocą, wstydliwie zaszemrało ( w październiku 🙂 o zatrzymaniu gdańskiego ginekologa podejrzanego w sprawie molestowania nieletnich . Jakoś tak … wieści nie przynoszące medycynie szkolnej chluby podawane są zawsze późną nocą . Niektóre wcale .

Jedna stacja tv – TVP Info – puściła wczoraj historię strasznej śmierci czterdziestosiedmiolatka – strasznej, bo wśród ludzi, którzy TEORETYCZNIE mieli Mu pomóc, ale On SIEDEM godzin czekał w bólu na śmierć … Proszę zwrócić uwagę na bezgraniczną arogancję „lekarza”, traktującego Ojca, który przywiózł Syna na dyżur wierząc, że znajdzie ratunek . Niewyrażalna buta, przemawiająca przez osobę w zawodowym fartuchu w rodzaju „jezdem pan lekarz, a ty chłop …. „….. DLACZEGO TELEWIZJA NIE NAGRA WYPOWIEDZI TEGO SAMEGO PRACOWNIKA SZPITALA TERAZ ? Zapiera dech wyznanie rzecznika szpitala, ot, „wyjaśnić sprawę …”, „śmierć nie wybiera ….” .
I ja się z nim zgadzam, bo nie wybiera, ale …. czy aby przypadkiem lekarz, w szpitalu, nie jest jak xxx…. od xxxxx, żeby przynajmniej próbować Choremu pomóc ?  I … czy taka próba miała miejsce ? 

Czy …. czy ETYKA LEKARSKA WYBRAŁA MIEJSCE i czy ktokolwiek z tamtego oddziału wybrał ją ?
O podstawowej kulturze …. nie ma co nawet zaczynać .

Ten moment wybrał koniec . 

 

 

Posted in aktualności | 3 Komentarze »

Kobiecość jest darem bezcennym .O gruczolakach przysadki … też dla Panów.

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 3, 2014

Ktoś powie, czytać każdy umie . Zaprawdę , mało kto czytać potrafi . C. K. Norwid

……………

Holandia wkurzyła się na glyphosat . Wprawdzie trochę późno, ale w każdym razie pokazali pewnej firmie wałeczka;) . CO NA TO POLSKA ?

…………..

1. Przepraszam Wszystkich, Którym nie odpisuję na „privy”.
Nadal nie mam i mieć nie będę powiadamiania o mailach i wpisach, stąd proszę się nie wkurzać, że „wysłane dwa tygodnie temu, a ona milczy”:) . „Ona” milczy, gdyż nie jest częścią komputera i nie sądzi, by się to zmieniło .  

Wiele pytań już po części odpowiedzianych, inne czekają . Proszę: czytajcie, jeżeli CHCECIE, myślcie SWOJE, poszukujcie właściwych rozwiązań …. gdzie uznacie za stosowne .  Na depresję ? Spacerek pod wpis „Depresja . Cz.1 . Lampka kontrolna „:) Cz. 2. nastąpi, kiedy się upewnię, że chociaż połowa Cierpiących wykorzystała chociaż połowę wpisu z cz.1.:) . Nawiasem … charakterystyczną już dla naŁkowców bezczelnością wykazali się tym razem Polacy – przynajmniej ustami mediów – informując o „odkryciu” wartości pierścienic w terapii . Owego „odkrycia” dokonali jakieś parę tysia lat temu mieszkańcy Indii, ale to chyba nieważne , bo nie dość, że Hindusi ;)))( Czepliwym: zaznaczałam wielokroć, że nie każdy z paszportem indyjskim jest Hindusem, więc pisząc „Hindusi”, dokonuję skrótu jasnego stałym Czytelnikom  ), to jeszcze szanują „robaczki”;) do dziś i stosują tak w klinikach, jak „w chłopskiej zagrodzie” . Toż musi być „wynalazek medycyny współczesnej”;))), w laboratorium, za ciężki hajs i „dzięki nieprzespanym nocom nałkowców”;))). Jeżeli musi;) ….

2. Odnośnie książek : nie zapomniałam, ale przykro mi, co wezmę do ręki podrzuconą przez Państwa publikację Autorów polskich, 
uruchamia się – poza np. ( wymienionym ) chlubnym wyjątkiem – Pani Dr Stopińskiej, Która niewątpliwie pracę wykonała  
samodzielnie – deja vu: teksty żywcem ściągnięte z literatury zagranicznej, nieraz z zabawnymi błędami, no i równie zabawna zapalczywość „nagleoświeconych”:) nuworyszy, 
pragnących prezentować się odkrywcami czegoś dawno, ale to bardzo dawno odkrytego:))) . Do tego cytaty przekomicznie nie pasujące do treści, najwyraźniej niezrozumiane ( bo gdyby zrozumiane, książka byłaby DOBRA ) i rozdziały
bezczelnie;))) obnażające nieznajomość źródeł użytych przez cytującego . Teksty reklamujące … cud pr-u:), fragment: „… (autorki ) konfrontują zalecenia akademickie z coraz częściej negującymi je lekarzami, praktykami …. „. Chwileczkę: ok;), jakoś podlizać się przemysłowi medycznemu trzeba;), ale proszę spojrzeć na logikę wyżej napisanego cytatu:
Czyżby lekarze, praktycy etc. nie uczyli się i NIE nauczali na uniwersytetach ZALECEń AKADEMICKICH ? I czyżby nie akceptowali ich,  POZOSTAJąC w środowisku AKADEMICKIM ?

I ja pisałam, iż coraz więcej lekarzy rozumie błędy systemowego nauczania i próbuje korygować je w pracy. Ale to ciągle MAŁA część środowiska i stanowcze rozdzielanie nauk akademickich od rzeczywistości praktyki wydaje się sztucznym, wręcz nierealnym .
KTO z rodzimego środowiska lekarskiego, oprócz nielicznych Bohaterów, np. Pani Prof. Majewskiej, odważył się wystąpić całą twarzą przeciwko „zaleceniom akademickim” ?

   
Uzupełnieniem cudownie nuworyszowskim … wielkie, zajmujące nieraz całą okładkę zdjęcia:))): JAM TO POPEŁNIŁ(/A;).
Jakże różnią się owe od pachnących dobrym, starym drukiem, pożółkłym papierem, dzieł przesmacznie zaawansowanych Wiedzących, gdzie zdjęcia próżno szukać i nieraz w internecie …

Dziś na rynku funkcojnują głównie kopie: – reprinty z podpisem Autorów i kopie – ściągi-kompilacje, podpisane nazwiskami Odpisywaczy .

Sporo niemiłego ? Czy rzeczywiście ? Państwo pytają, ja odpowiadam: bardzo rzadko odważyłabym się polecić którąś z OSTATNIO wydanych pozycji lit.medycznej, w oryginale polskojęzycznej . Ze starszych, konkretnych – np. niezmiennie pewnym – Wielki Klasyk, Pan Prof. Ożarowski, Nie oznacza to, iż bezkrytycznie pochwalę wszelkie pozycje zagraniczne, gdyż i w nich zdarzają się miny;), jak np. wśród ciekawych ( acz nie zawsze udanych ) prób połączenia medycyny Wschodu i Zachodu …
polecenie płukania warzyw i owoców w morderczym, żrącym, płynie sanitarnym, czy wskazanie środka pogłębiającego stan gorąca ( bynajmniej nie homeopatycznie ) dla … chorób wywołanych „gorącem” ( TCM ) . Czasami odnoszę wrażenie, że do większości książek tego typu, poza standardami Wielkiej Medycyny – wymienianymi wielokrotnie na stronie, w których zioło jest „takim a takim” ziołem od tysiącleci, o „takich a takich” właściwościach ( najwyżej odkryje się następne, ale pradawne nie ulegają uniecestwieniu … ) – potrzeba by aneksu … ? tłumacza … ? … korektora … ? Ewentualnie – co najlepsze – całej biblioteki tematycznej, bo tylko w ten sposób da się ogarnąć mniej więcej;), co możemy ćwiczyć bez większych obaw, a co traktować szczególnie eksperymentalnie … lub odpuścić . Niestety… a raczej stety:), ta nauka się nigdy nie kończy . Jedno pociąga za sobą drugie … i to właśnie jest fascynujące – raz wstąpiwszy na drogę możliwości Natury  – nie ma się dość i to prawdopodobnie jedna z niewielu okazji, by użyć tak stanowczo słowa „nigdy” .

Nawiasem … Przyniesiono podręcznik – „Zarys Botaniki Farmaceutycznej”, Pana Brody z pytaniem, jak ma się toto do materiałów na Zachodzie . Ma się, a jakże:))))
JAKO ZARYS:) ma się .
I nie jest winą skądinąd Fachowca, P. Brody, że ZARYS:), gdyż takie miał niewątpliwie zamówienie: żeby PROSTO i MAŁO . Szoku jednakże doznałam … Bo przecie dla POLSKICH FARMACEUTóW !
Ludzi mających wydawać ( niestety, coraz rzadziej robić ) leki . Po chwili otrząsnęłam się … Być może, treść, poziom, dopasowano do przeciętnych umiejętności, jakie WOLNO posiadać Farmaceutom ? Być może … Ale przykro, że książczynka kojarzy się z programem szkółki ( niedzielnej:)) podstawowej raczej .    

Krótko miałam o …. ? 🙂
Mając do wyboru NOWY tekst o medycynie holistycznej dostępny w jęz. polskim, autora polskiego i obcego, poza wyjątkami, wzięłabym oczywiście książkę Autorów chińskich:), indyjskich, niemieckich, rosyjskich, izraelskich, czeskich, francuskich, angielskich, hiszpańskich  – w tej kolejności:) .

Ponieważ przeważnie … znają proporcje, podają źródła i zdają sobie sprawę ( w przeciwieństwie do mnóstwa autorów made in PL:)) – że może owo przeczytać ktoś z kwestią zapoznany .

Wielka szkoda, że w zalewających księgarnie stertach zapisanych nieraz bez ładu i składu,  giną rzeczy wartościowe .

Książki …? Wyruszając na ich poszukiwanie – tak, jak wychodząc naprzeciw Ludziom – wyruszamy na przygodę . Spotykamy małych i dużych … tych, od których lepiej zwiewać i tych, od których się wiele nauczymy, takich, których pokochamy  … przeważnie tych i te, których POTRZEBUJEMY i na które jesteśmy gotowi .  

Bądźcie ostrożni, polecając książkę – tak, jak poleca się LEK .
To wielka odpowiedzialność . Nie wiecie, czy treść się nie zmarnuje, jakie wnioski Ktoś z owej wysnuje, nie wiecie, jak jej użyje … czasami przypuszczacie:) .
Nie wiecie też, czy od niej nie … zgłupieje:), nie wstąpi na złą drogę … .
Polecając książkę komuś zbyt mądrą, możecie potem usłyszeć: „K…., tego się nie da przebrnąć, ja chciałam tylko co mam wziąć jak boli !”:), albo: „…. nieeee, myślałam, że jest cieńsza” ( uwaga: nie zawsze mądre książki są grube:)) ). Polecając … „prostą i łatwą”, dotrze czasami: „…. Wszystko wiem, bo czytałam taką i więcej nie muszę, bo tam jest wszystko”.
TAM NIGDY NIE MA WSZYSTKIEGO .   

Wyruszając po książkę … zdajcie się na instynkt .
Odpowiednia do Was przemówi .

 ……………………………………..

Mała odskocznia:

Wybory przyniosły to, co zwykle, czyli nihil novi:) .

Z pewnością jednak zauważyli Państwo, jak bardzo do polityki garną się lekarze.

Pośród masowej żenady, parady pań w fartuchach, uwodzących z plakatów i gabinetów a to sztuczną rzęsą, a to błyskiem lakieru do paznokci a’la radziecka żeńszczina w Dzień Komsomolca, długopisami z własnym nazwiskiem & logo partii, obietnicami leków ….. pośród chucpy i hańby wyróżnił się facet, niestety, fotografując się między dziećmi ze „swojego” szpitala, jak basza w haremie i wytłuszczający drukiem na ulotce, że „za dietę radnego kupił dzieciom tyle a tyle kasków rowerowych” .

DOBROCZYńCA !;) Niech cała Polska wie, że ON, PAN DOKTORDYREKTOR, KUPIŁ ZA DIETę KASKI ! I DLATEGO „LUBTA MNIE”, jak komentował ongiś w humoreskach Pan Krauze . Parcie na stołek więc . I można to zrozumieć;)))))), ALE … startujący lekarze, pewnie zachęceni przykładem Mrs Ewy K., wydają się o czymś zapominać, mianowicie : niezwykle trudne jest równoczesne poświęcenie się leczeniu I polityce . Owszem, można pomagać normalnie, bez rozgłosu i diet – i to jest możliwe, ale oficjalne stanowisko polityczne wymaga już o wiele większego zaangażowania, czasu … Nie żal im tych „biednych, chorych dzieci” ? …..

Dlaczego żaden/żadna nie oświadczyli na ulotce: „Jak mnie wybiorą, rzucam miejsce ordynatora, dyrektora przychodni etc. i będę żył z polityki” ? A … bo „nie rzucam”, mowy nie ma, będę obrabiał dwa stanowiska ( co najmniej:)))) . Tylko cicho sza .
Taka … nieśmiałość zapewne …. 🙂

Nie podsumuję więc poziomu etycznego rwących się do władzy pod szyldem „leczymy”, podczas gdy nie są w stanie uleczyć z żądz samych siebie .

Jest mi za nich … zwyczajnie, WSTYD .

Na pytanie: „Czy to oznacza, że lekarz nie może być dobrym politykiem „? Skądże . Może. Ale uczciwość powinna była skłonić owego do powiedzenia wprost: rzucam lekarzenie, idę rządzić . Bo o ile możliwym jest wielość zainteresowań i działań skupiona w jednym człowieku, o tyle AKTYWNA POLITYKA – jak MEDYCYNA – jest dziedziną pełną odpowiedzialności PUBLICZNEJ . Obie wymagają PEŁNEGO zaangażowania , pomijam już aspekt finansowy … Jak wyobraża sobie lekarz twardy udział w polityce, reprezentując interes jednego czy drugiego koncernu ? …….

…………………..

I już;) o kobiecości … cielesnej .Przypomniano sprawę pytaniem związanym z sensem usuwania kobiecych organów , przeszczepem macicy . Na to drugie : by nie za ostro … Nie wyobrażam sobie, by Kobieta pożądała macicy innej Kobiety .
Zgroza. Dbajcie o swoje wnętrze, nie będziecie potrzebować CUDZEGO !  

Pierwsze ? BYŁO . Proszę czytać … dokładniej:) .
Kontynuacja ? Owszem, wprost: gdyby Kobiety, przed różnego rodzaju zabiegami owładniętych „Rausreissmentalitaet”
( mentalnością wyrywania ) speców, zostały poinformowane UCZCIWIE o ryzyku …mielibyśmy sytuację jaśniejszą. Gdyby chociaż powiedziano Im: ” … usuwamy macicę, pozbawiając panią jednego ze źródeł prolaktyny, więc zaburzy to żywotność naczyń krwionośnych …. „, „… usuwamy macicę, chociaż NIE MUSIMY, a wbrew opiniom Zwolenników triady „Chemo, Stahl, Strahl”, MA ona znaczenie nawet w podeszłym wieku … O czym mogą się wypowiedzieć Kobiety po zabiegach nie będące cyborgami i odczuwające skutki bezmyślnego wyrywania rdzenia kobiecości – MATRIX .

 Można pojechać i metafizyką … ale chyba nie czas .

 Zamiast … Niektóre Kobiety mają nadzieję, że pozbycie się jajników, macicy ( aż trudno się pisze ), zapobiegnie np. depresji . Co z cierpiącymi na depresję PO takich operacjach ? Zwolennicy wyrzynania zwykle spychają efekty na czynniki „inne”.

Zgoda, depresja posiada ojców;) wielu … Czy trzeba jeszcze dokładać, usuwając sobie, co dano nam we wzorze niemal doskonałym …. ?

Kochane Kobiety … Kochane, czyli Te, Które nie krzywdzą -przynajmniej świadomie – innych Istot, w tym Kobiet . Kobiecość – w każdym wymiarze – jest darem . Nauczmy się z niego korzystać, nauczmy się odpłacać za niego miłością . On … ONA jest mocą .  

Dlatego … gdy ugrzęźniecie w kieracie „od – do”, gdy dzień w dzień powtarzacie te same, ogłupiające czynności ( podbić kartę, odfajkować robotę, zjeść w fast foodzie … ), gdy kreatywność cierpi – cierpi też macica z całym zespołem dookoła . Ona – esencja kreatywności, umiera bez pokarmu ducha i umysłu . Umiera przed telewizorami, na dyskotekach, w zakładach pracy NIEtwórczej, umiera, kiedy wyłącznie ODTWARZACIE  ………

Najpierw daje znaki . Potem – potem pytacie, „jak ratować” .

Tzw. „mięśniaki” macicy ? Blokada kreatywności współgrającej z osobowością . Utknięcie . Brak rozwoju . Zużywanie energii na próżno, wchłanianie leków …. i „tankowanie” xenoestrogenów ( p. wcześniejsze wpisy). 

Niepokalanek – napar, nalewka, plus liście malin, liść serdecznika – nawet w mieszance, jeżeli nalewka, to można dołączyć imbir i ustalić dawkę w KROPLACH .

Mieszanki „nieprzebadane naŁkowo” ? Cóż … żywokost lekarski ( Symphytum off. ), od lat w medycynie ludowej wielu kultur m.in. jako lek przy nowotworach, też oskarżany jest o ciężkie uszkodzenia wątroby ( co raczej nieuniknione przy PRZEDAWKOWANIU i zbyt długim przyjmowaniu ), jednak dyr. Instytutu Biochemii Uni of California, Pan Dr B. Ames zasłynął twierdzeniem, że napicie się filiżanki naparu z korzenia żywokostu ( ale i podbiału czy sasafrasu ) oznacza takie samo ryzyko, jak kanapka z masłem orzechowym, mały kawałek surowego grzyba ( przyp. mój: chyba ryzyko byłoby, zależnie od grzybka, nieco większe:))) czy napój gazowany ( no tak … jednorazowo:))) .  

Szwedzi upierają się:), że najlepszym sposobem na usunięcie pirolizydyny jest gotowanie żywokostu przez 20 minut … i uznali Symphytum off. lekiem .

Czy się podoba, czy nie … rośliny mają właściwości lecznicze, niezależnie od „odkryć” ( czyli powrotu do starej medycyny ludowej ) laborantów . Napisanie : „… posiada molekuły aktywnie blokujące podział komórek tumoru ….” nie zmienia niczego w fakcie dobroczynnego działania danej rośliny od tysięcy lat .

Przejrzyjmy np. historię chaparral – Larrea divaricata czy Larrea tridentata ( nie te same, ale podobne Larrea), znanych świetnie jako zioła „na raka”, uznanej w 1989 roku przez National Cancer Institut ( USA ) jako „niewiele toksyczną”,  opornej nawet wobec chemików z FDA, którzy nie znaleźli w niej żadnych:)))) hepatotoksyn ( szkodliwych dla wątroby ) …. Pewna pani jednak zachorowała ( zapalenie wątroby ), łykając 15 ( !!! ) tabletek dziennie „na guza w piersiach”, co pozwoliło FDA umieścić Larreę w tabelce: „może powodować zaburzenia wątroby” . Ano może:),
kiej się POCHŁANIA, jak krowa trawę ……
ALE …. ncbi.nlm.nih.gov/immunomodulatory  effects of aqueous  extracts of Larrea divaricata …. i to nie jedyna praca na jej temat:) . Ach, jak pięknie byłoby ogłosić;): „ODKRYLIśMY naturalny lek na raka … POD WARUNKIEM, że NAJPIERW OPATENTUJEMY JEJ SUBSTANCJE CZYNNE ….. „…. a które i tak NIGDY nie zadziałają tak, jak kiedy znajdują się w całej roślinie, o czym doskonale wiecie ….. 

Przyglądam się ….
psycholożkom uzurpującym sobie prawo do decydowania o życiu rodzin, maszynom HR – selektorkom – bezlitośnie znęcającym się nad kandydatkami/kandydatami do pracy, 
eksperymentatorkom, mordującym zwierzęta laboratoryjne na raty, nadzorczyniom w firmach – wielu powie, że brutalniejszym od mężczyzn …. przyglądam się im, gdy przerażone pytają, co się z nimi stanie … Co zagnieździło się w ich ciele, dlaczego boli i jak się TEGO pozbyć ….

 

Odpowiedziałabym: zmienić się . Nie krzywdzić .
Zacząć kochać życie – nie TYLKO pieniądze i swoje ambicje. Zacząć czuć odczucia Innych … Ale nie mam do tego prawa .

A gdybym miała … nie użyłabym go, ponieważ to ONE muszą zrozumieć . Zrozumieć, co mówi ich ciało .

Bywa, że rozmaite twory powstają PO usunięciu macicy, jajników .

Mniej prolaktyny gwarantuje bezpieczeństwo ? W takim razie skąd gruczolaki prolaktynowe PO wyrzuceniu macicy ? Prolaktyna powstaje wszak przede wszystkim w przysadce mózgowej ( też u mężczyzn, u tych drugich wzrost poziomu prolaktyny może się objawiać np. zaburzeniami widzenia … ) , jest częścią systemu hormonalnego, zależną od pozostałych i wpływającą na pozostałe . PRL:) – hormon reprodukcji, umożliwia ( m.in) matce karmienie niemowlęcia własnym mlekiem – w tym czasie hamuje funkcje jajników . Czy procesy związane z prolaktyną pozwalają się domyślać jej ważności ?

„Niemożność” zajścia w ciążę jest często związana właśnie z nadprodukcją PRL . To z kolei – z NADmiernym, długotrwałym stresem . Tymczasem … ładuje się w delikwentkę farmaceutyki .

Starsi profesorowie endokrynolodzy z Niemiec na problemy z prolaktyną polecają ( ZANIM coś wytną ) Kobietom … ciążę . Czyżby się mylili ? Niestety;) nie . Ale pojmuję, że nie dla Każdej będzie to najlepsze rozwiązanie .

Bada się prolaktynę … często – pardon, olewając fakt potężnego wpływu STRESU na nią – bez niezbędnego odczekania przy pobieraniu krwi . Następnie – pochopne diagnozy .

Co, kiedy jej wartości faktycznie jawią się niepokojąco ?
Mogą wskazywać na … przejściowe problemy z radzeniem sobie z życiem, niedoczynność tarczycy … owszem, też na obecność gruczolaków ( niem: H-Adenome, ang: pituitary adenome) .

Gruczolaki prolaktynowe ( gdyż są i inne ) również produkują prolaktynę – nadmiar . Mogą bytować bezobjawowo, mogą też wyrażać się zaburzeniami widzenia np. jednego oka, bólami głowy po JEDNEJ stronie ( p. migreny i „migrenopodobne”), hirsutyzmem ( nadmiernym owłosieniem ) …….. Wtedy medycyna szkolna poleca … chemię, nie puszczając pary z gabinetu, że to twory ŁAGODNE i można zacząć od terapii np. homeopatycznej, craniosakralnej etc. Lepiej rzecz jasna, gdy są to mikrogruczolaki – poniżej 10 mm, a nie makro – powyżej .
Jednak w obu przypadkach należy NAJPIERW przyjrzeć się stylowi życia, branym pigułkom, ciążom, menstruacjom, operacjom …. CAŁOść .
Słysząc coraz częściej wypowiedzi lekarzy:
„medycyna odkryła, że całościowe podejście do człowieka jest lepsze od cząstkowania go i wyodrębniania fragmentów podlegających leczeniu… „,
zastanawiam się, jak daleko autorzy tego typu wypowiedzi liczą na zaniki pamięci ludzi funkcjonujących w obszarze zdrowia – wszystkich więc:), bo potencjalnie każdy chce być zdrowym, szczególnie – bliżej się zdrowiu przyglądających . Bo całościowo … to leczył jeszcze Hipokrates .

Czy ktoś o chorej ambicji, nie pozwalającej uznać pierwszeństwa i mądrości Starożytnych, może mówić o leczeniu Innych ?

………………………. 

Co do Karty Biegacza, wymyślonej przez PZLA …
Czy spodziewali się Państwo, że normalny Człowiek będzie mógł w tym państwie biegać ot tak, bez interwencji GRUP … ZAINTERESOWANYCH KASą I KONTROLą ?

Karty bezpłatne ? :)))) Niecałkiem, gdyż Biegacz MUSI wykupić ubezpieczenie i zapłacić za badania lekarskie :)))))))))))))
Co On będzie tak biegał z własnej woli, bez nadzoru, kiedy chce i jak chce ? To przecie nienurmalne;) w tem normalnym;)))) kraju:)))) …………..

Mam nadzieję, że próba położenia łapy na Ludziach, Którzy zorganizowali się BEZ UDZIAŁU INSTYTUCJI i do niczego tejże nie potrzebują, spełznie na niczym, ale ….. TAAAAKI kąsek … miliony biegających za darmo:))) – przecież to się nie może wymknąć ………..

Na arguMENTY, jakoby „do biegów mogli stawać tylko przebadani, by uniknąć wypadków nagłej śmierci”, odpowiem: jeżeli lekarz ZAGWARANTUJE ukończenie biegu żywym,  a ubezpieczenie ZAGWARANTUJE REALNIE, nie żartem:))) wypłatę BEZ PROTESTU ODPOWIEDNIEGO odszkodowania i kiedy połamie się mały palec … proszę bardzo, można się nad tym zastanowić;) .   Jeszcze jedno: KTO zarobi na Waszych danych i co z tego będziecie mieli ? …………

…………

Na koniec:

zima, więc bieda bezpańskim Zwierzętom . Do znudzenia proszę o pamięć o Nich i podzielenie się z Nimi pożywieniem, ciepłym i suchym miejscem .

Do znudzenia, bo nawet tu , na coraz chętniej zasiedlanych przez Stolycę ( osiadł  ówdzie i były naczelny Playboya z Rodzinką – czyżby JEDNAK miejsca lepsze od wszystkiego, co widział ?;))), Mazurach Zachodnich, a raczej ich części – cudownym, słonecznym i cieplejszym od „całych WarmioMazur” Oberlandzie ( Pogórzu ), mimo rosnącej świadomości ludzkiej ,
mnóstwa dobrych serc i…. przewrotu kulturowego;), jaki zafundowali Przyjezdni ….
zdarzają się historie, jakie zdarzyć nie powinny .

Tym więc, których poniższe dotyczy:

jeżeli nie umiecie kochać Zwierząt za to, że są,
za to, że mają TAKIE SAMO prawo do życia, jak WY,
za to, że kochają nas bezinteresownie i wiernie,
za to, że karmią i ubierają ludzkość od prawieków, 
za to, że wyczuwają choroby i nieraz je – swoją obecnością- leczą,
za to, że rozumieją nas bez słowa,
za to, że polepszają nasz nastrój,
za to, że bronią nas przed istotami o nieczystych intencjach,  
za to, że prowadzą ślepych i głuchych … 
może pokochajcie Je za to, że … to ONE są naszymi przewodnikami w innej przestrzeni, po śmierci . To ONE przychodzą , by towarzyszyć nam po tamtej stronie ….
hieroglify, wykopaliska, opowieści Tych, Którzy wrócili …. sny …
Ach … Jak napisał kiedyś Ktoś, szydząc z moich wizji zdrowszego Społeczeństwa – „Wszystko mi się śni” ? Być może ….. 

🙂   

 

Posted in aktualności | 6 Komentarzy »