Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Archive for the ‘zdrowie’ Category

natural health consulting

Rak to zwierzę. Cz. 16 . Plus … Kolposkopia, czarny cień czosnku i… znowu o migdałkach:)

Posted by natural health consulting w dniu Październik 22, 2014

Najpierw „znowu o migdałkach”:), gdyż faktycznie, troskliwym ( całe szczęście, że są ! ) Matkom ma prawo „nie być dość”:), po drugie zaś – pędząc na skróty, zjadłam – jakkolwiek zaznaczałam możliwości fizjologii wcześniej – sens migdałkowych zachowań i nie pomaga fakt, iż często proszę, by przed wyciąganiem jakichkolwiek wniosków, zapoznać się z poprzednimi wpisami „w temacie”.  Wpadając na stronę, podskoczyłam, widząc fragment o „nie akceptowaniu białego nalotu na migdałkach” . I tak i nie:) . Kto czytał wszystko, zrozumie całość, kto nie czytał, może się przestraszyć, gdy takowy nalot zobaczy . No i co to w ogóle znaczy „nie akceptować”;))) w tym przypadku ? Miałam na myśli oczywiście przedsięwzięcie działań zmierzających do przywrócenia zwykłego koloru i faktury migdałków i tego akurat stałym Czytelnikom tłumaczyć nie trzeba, jednak Nowych przybywa …. Po kolei więc i może inaczej:)

Migdałki posiadają bowiem szczeliny, tzw. „krypty” – to w nich zbierają się resztki jedzenia zasiedlone różnymi drobnoustrojami, do których dołączają limfocyty i złuszczone komórki naskórka, razem to wszystko składa się na tzw. detritus, polszczej:) – detryt . Medycyna określa czasami migdałki, chyba niezupełnie trafnie, „fizjologicznymi ranami”, ma to jednakże swoje uzasadnienie : czasami, by nie dopuścić do bałaganu wewnątrz, musimy postawić na zewnątrz straże, które złupią skórę agresorom i przyniosą nam ich fotki;), byśmy wiedzieli, z kim mamy do czynienia .

Owe „krypty” są regularnie opróżniane – jak na placu boju wynosi się i grzebie zwłoki . Opróżnianie to objawia się właśnie białymi ( ale mogą też posiadać inny kolor, lepiej, kiedy białe ) nalotami na migdałkach . I teraz, dokładniej : jeżeli temu, tzw. kamieniowi migdałkowi nie towarzyszy wzrost temperatury, ból, zmiana koloru migdałków itd. – i nie trwa ono zbyt długo – to jest fizjologia, po prostu sygnał, że organizm musi się oczyścić, że ma z czego, że musimy zwrócić uwagę na to, co jedliśmy, jak się czujemy etc. ALE – taki objaw w całej grupie innych – to symptom poważniejszego zaburzenia . Poza tym – uporczywy kamień migdałkowy niosący też specyficzną woń świadczy  – o … mało medycznym językiem:)  – o „zabagnieniu” organizmu .  

Jeszcze coś: powiększenie migdałków w wieku, o którym pisałam, nie często ( ech, ta moja ostrożność zaczyna wkurzać mnie samą:)) , ale najczęściej  cofa się samoistnie – wraz z wchodzeniem w okres dojrzewania .

Jako, że pytania o operację migdałków powtarzają się …

Problemy z migdałkami to wyraz SYGNALIZACJI działania systemu OBRONNEGO . Powiększenie może być równie dobrze oznaką wzmożonej jego aktywności – trzeba SIEBIE zapytać, dlaczego, skąd, na co byłem/am narażony/a ?

Operacje ? Przepraszam, operacja nigdy nie wyleczy immunologicznego zaburzenia . Stykające się migdałki, „w świecie”;) zwane „kissing tonsills”, należy obserwować i dociekać, co, kiedy, w jakim momencie mogło na nie wpłynąć oraz ile czasu trwają w tejże postaci . Niestety, decyzję, co dalej z nimi, można podjąć dopiero po przeanalizowaniu całej historii właściciela takowych , w czym nieźli są …. nieźli:) homeopaci i naturoterapeuci – powinni naturalnie:) szczegółowo obejrzeć obiekt;) zainteresowania . Proszę pamiętać, że Każdemu może odpowiadać coś innego, nie pokuszę się więc o gdybanie . Dodatkowym obciążeniem jawią mi się efekty szczepionek, tym bardziej, że po iniekcjach często można zaobserwować u dzieciaków m.in. właśnie intensywniej pracujące migdałki , różnego rodzaju zapalenia etc.

A … co się dzieje po opróżnieniu krypt ? Nowe resztki z nowymi drobnoustrojami mogą tam sobie wejść, by zapoznały się z nimi limfocyty i … cykl się powtarza .

……………..

Ponownie protestuję przeciwko koszmarnej, meNdialnej agresji imprintującej w Społeczeństwie nowotwory  .Czy „rak- temat wstydliwy i się o nim nie mówi” ??? Już mało kto dookoła NIE rozprawia o czymś innym niż choroby, w szczególe zaś – kancer rodzaju wszelakiego . Otaczanie Ludzi gęstą siecią potworności nie sprawi, że będą zdrowsi . Nie sprawią tego wesołe ( ?) marsze okaleczonych Kobiet zwoływane, by efekty „eksperckiej” nieświadomości ( przecież nie powiem, że ochoty )zaprezentować jako sukces . Sporo trzeba było pracować, by odważyły się przyznać do amputacji, prawda ? A … gdyby tak … schylić głowę, mówiąc : „Nie musieliśmy niczego amputować, nie wiedzieliśmy, że da się inaczej ….” ? Ileż procesów o odszkodowania byłoby możliwych ?  

 Tak samo nie sprawi zdrowia PSEUDOprofilaktyka reklamowana meNdialnie, czyli upiorne mammografie itp. Manipulacja radiowa tym razem – Pani Reporterka opowiadała o „telefonie z Niemiec każącym przypomnieć, że chorują też i młode kobiety”oraz … wypowiedzi Paryżanek ( ależ tak, koniecznie Paryżanek, wszak to wyrocznie:))))) … 
zachwyconych modą ( ?) na „efekt Pani Angeliny” ( podsumowany tu wcześniej . AKURAT:)

  
Inni  Znajomi, oburzeni, podsunęli tekst nawołujący do pseudoprofilaktyki z … programu telewizyjnego . Poza ordynarną reklamą była też negacja leczniczej mocy pożywienia , podpisana przez Panią Dietetyczkę …. Jak wspominałam, najczęstsze ( chociaż nie każde ) objawienia;) tegoż zawodu nie mają nic wspólnego ze zdrowym żywieniem i są jedynie prezentacjami siły przemysłu, niczym więcej . Znajomi udali się również na „bezpłatne spotkanie z dietetykiem” ……. :) No cóż … Dowiedzieli się tam o szalonej wręcz szkodliwości cholesterolu :)))))))))))))))), o przerażającej roli soli :)))))))))))), o dobrych słodzikach :)))))))))))))))))))))))) miast cukru i tak dalej ……………….. Przynajmniej mieli zabawę za darmo , a pytaniami stawianymi przez nich, a klarownie obalającymi sugestie „Pani Dietetyczki” osiągnęli jedynie niemotowate milczenie Pani Ekspertki i błyskawiczne zakończenie „posłuchania”:) . …. To gorzki śmiech . Zastanawiam się, ile szkód, ile krzywd ludzkości przyniesie jeszcze przemysł pod nazwą „dietetyka „….  Z drugiej strony:) … wysłuchując wieści o poczynaniach polskich Specjalistów i „Specjalistów „… muszę z uznaniem wyrazić się o pracy Pani Anny Ciesielskiej z Poznania, podobno niezwykle otwartej na postrzeganie obrazu Pacjenta oraz umiejącej owo postrzeganie połączyć z reakcją medyczną .

I … Szacunek wielki dla wrocławskiego zespołu Neurochirurgów z USK za błyskotliwość i jubilerską robotę z przerwanym rdzeniem – o TAKICH CHIRURGóW CHODZI . Jakich ? Którzy pomagają, nie szkodząc .

Co do natręctwa przemysłu medycznego …:) Znów po skrzynkach pocztowych tłuką się koperty z zaproszeniami – dość … stanowczo brzmiącymi, rzekłabym – naganianiami ?:) – na …. tak jest, cytologię.
Mnie jakoś omijają:), ale Znajome … Dzięki Nim miałam okazję poczytać, jak PUBLICZNE pieniądze używane są do załatwienia interesów wielkiego biznesu . Bo listy – jakżeby inaczej – sygnuje „Ministerstwo Zdrowia” .  W cudzysłowie, gdyż dla mnie to wciąż ministerstwo chorób .  Co dalej ? Same fantazje . A to, że cytologia jest „najskuteczniejszą formą profilaktyki raka macicy” :))))))))))))))))))))))))))) – autorom poleciłabym koniecznie zgłębienie znaczenia słowa PROFILAKTYKA  … a to, że „każda kobieta 25-59 powinna „…. A ja się upieram, że nie tylko nie każda powinna, ale jedyne, czemu to służy, to nabijaniu kabzy wykonawcom badań …. Znów za publiczną kasę, ” w ramach projektu ” ! Najlepsze na końcu – „… dać sobie szansę na zdrowie i bardziej świadome życie ” :))))))))), co jest megachucpą, ale dobrze wiedzieć, czym jest wedle min. chorób „bardziej świadome życie”:) .  Coś jeszcze ? Uhm … deser:) – „….wszelkie informacje uzyskane podczas wizyty przechowywane będą w dokumentacji medycznej z zachowaniem zasad poufności ….” :))) A gdyby tak zaproszenie na finansowaną przez NFZ jogę ? żartowałam :)

Pytanie, czy kolposkopia łagodniejsza lub „efektywniejsza” ? Hmmm… Pamiętam artkyuł w Deutsches Aerzteblatt ( 2007) – porównanie efektów cytologii i kolposkopii – nie był to pean na cześć tej ostatniej . W BRD zresztą kolposkopia NIE JEST UZNANA ZA PROFILAKTYKę RAKA ! Wykonuje się ją DOPIERO po niezadawalającym wyniku cytologii . W czasie badania powleka się rzeczony obszar płynem i „wizytuje świetlną lupą”;), oglądając reakcję komórek . ALE też podczas owej wizyty zwykle pobiera się wycinki tkanki – więc robi biopsję . W czasie poszukiwań tudzież wykopalisk;) może niestety dojść do krwotoku, może też owa podróż zaowocować  infekcją bakteryjną . I nic więcej na ten temat:)

…………..

Nadchodzi zimno . Pamiętajmy o Zwierzakach . Uczmy dzieciaki odpowiedzialności za przygarnięte/dostane etc. Istoty . Przy okazji – choć smutno, nie mogę zgodzić się z Panią Sumińską, w której miłoć do Zwierzaków wierz….yłam ? Wierzę jeszcze, jakkolwiek trudno pogodzić ją z tak bezwzględnym nastawieniem – chodzi o czipowanie. Rozumiem, nie Każdy będzie dbał o swoje Czworołape . ALE czipowanie nie jest wyjściem ( pisałam daaawno temu ) . Wychowywać – i Zwierzaki i Ludzi – nie robotyzować ! Fakt, że Zwierzak w PL musi mieć czip, by wyjechać za granicę, jest dla mnie karygodny i świadczy wyłącznie o sile „czipującego lobby” . Jak to się stało, Pani Sumińska, że nadal maltretowane, wyrzucane są ZACZIPOWANE  Zwierzaki ? Jak to było … ? „Jeżeli zaakceptują czipowanie u swoich pupili, zaakceptują to samo u siebie …. „. Tak samo, jak zaakceptowali sztuczne żarcie, sztuczne ciuchy, trujące  „leki” …..

O sztucznej karmie można wreszcie zobaczyć rzetelną pozycję w jęz. polskim :”Czarna księga karmy dla zwierząt”, rzetelną, jak wszystkie pozycje Pana Ulricha Grimma .

Lektura miłą nie będzie. Pouczającą i czyniącą bardziej świadomym:) – na pewno . Czytając prace Pana Grimma proszę brać margines, że nie wszystko mógł napisać i tak, jeżeli np. widzimy w „Chemia w pożywieniu” – adnotację: „ryzyko nie jest jak do tej pory znane, nic na ten temat nie wiadomo” , to nie znaczy, że nie wiadomo, ale że trzeba sobie poszukać dalej lub wyciągnąć wnioski z samego opisu dodatku do żywności. Np. : przy ekstrakcie drożdżowym w roli wzmacniacza smaku ryzyka teoretycznie brak, ale przecież wiedząc, iż drożdże pozyskiwane są/lub w tym przypadku mogą być metodą inżynierii genetycznej, powinniśmy wiedzieć, że wprowadzamy do organizmu kompletnie obcą mieszankę – to raz, ekstrakt drożdżowy sam w sobie i tak przyczyni się do … drożdżowego zamieszania w organizmie, tworząc świetne środowisko dla np. candida . Weźmy wosk – przecie naturalny, ale jak kiedyś zaznaczałam, bezpośrednie jego spożycie może zaowocować …zaczopowaniem jelit, jakkolwiek musiałaby by być to adekwatna ilość . Guma gellan – nie da się jej strawić, więc mamy punkt – po co ona w ogóle ma obciążać nasz trakt, po drugie – produkowana biotech. z bakterii – pytanie, jak one nam się przysłużą, działa silnie zagęszczająco, a do wzmożenia aktywności potrzebuje wapnia – czy na czymś takim skorzysta się nasza krew ?
Guma ksantanowa z kukurydzy GMO wiążąca wodę … itd., itd. Wystarczy pójść za tropem:) , by uzyskać odpowiedź, czy aby na pewno „nic nie wiadomo o ryzyku”:) , ALE – w żaden sposób nie zmienia to faktu, że Pan Grimm pisze mądre i potrzebne książki – wręcz niezbędne, by … przeżyć . Zdanie własne mieć trzeba, miejsce na uzupełnienia takoż, po wiedzę podaną tak jasno i zwięźle – szkoda by nie sięgnąć .  

…………….

Czosnek nieszczęsny nawinął się Państwu jako obiekt postponowań;) ? Było czytać: Z UMIAREM:), o przeciwwskazaniach też było.
Ale nie przychylę się do czarnego PR-u dla czosnku .  PR-u, usiłującego zanegować wręcz lecznicze właściwości .

Z czosnkiem, jak z każdą roślinką: z szacunkiem i proporcjonalnie. Fakt, niskociśnieniowcy muszą spożywanie cz. przemyśleć.
A i wrażliwożołądkowcy:). Nie można go jeść w dużych ilościach ani non-stop, choć  Niektórzy jedzą i … żyją:). Gdyby był tak trującym, jak chcą go przedstawić adwokaci wielkiej chemii, czy przetrwałby w tylu przepisach kulinarnych na m.in. Dalekim Wchodzie ? Nie potwierdzę, że czosnek zabija wszelkie robactwo w ogrodzie, bo nawet teraz mogę zaprezentować okaz Allium z wgryzionym w niego robaczkiem – żywym:) .Owszem, odstrasza niektóre istotki;), ale nie wszystkie i nie wszystkie zabije roztwór z czosnku . Woniące główki:) znajdziemy i u Galena i u Syreniusza i u Ks.Kluka i we wszystkich, najznamienitszych opracowaniach zielarskich. Słyszeli Państwo może o „czosnkowym guru”, Panu Tedzie Mączce z Kanady ? Sławę przyniosło Mu codzienne wcinanie czosnku z …no cóż, z wódką:). Nie, nie naśladować proszę, chyba, że … :)))))) Stare dzieła medyczne rozróżniają – SŁUSZNIE – działanie czosnku zwykłego, domowego od dzikiego – hodowlany przyniesie szybsze, ale i gwałtowniejsze efekty – dziki: powolniejszy, umiarkowany, łagodniejszy… dla mnie lepszy.

Sumując – nie dla Każdego – to raz, jak każde lekarstwo i PRZYPRAWA, nie może być wchłaniany kilogramami – to dwa , jeżeli źle się po nim czujemy – zostawmy go, może znajdziemy inną odmianę, może spróbujemy leśnego ?  Efekty nadmiernego zaczosnkowania rzeczywiście dają się obserwować (poza charakterystycznym trenem zapachowym:)))) w postaci różnego stopnia przytępienia umysłowego . O zaletach czosnku można się wiele dowiedzieć np. w Joshi Research Institut, Indie .  

Do miłego, następnego:)

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Leave a Comment »

Stwardnienie rozsiane, cz.11. I kilka odpowiedzi, m.in. o aftach .

Posted by natural health consulting w dniu Październik 13, 2014

 

Mały samochodzik uderza w tył Dawidowego Rolls-Royce’a
oczekującego na światłach, żeby skręcić w prawo. Z malucha wyskakuje kierowca i pędzi do Dawida: – Ej, ty, zobacz , co narobiłeś, zobacz, ja przez Ciebie nie mam samochód, gdzie był twój kierunkowskaz ? Dlaczego nie migałeś ?
Na to Dawid, spokojnie przecierając ryskę na tylnych lampach: -A po co ja miałbym włączać kierunkowskaz ? Jak ty nie widziałeś mojego Rollsa, to jak ty byś zobaczył migacz ?

( żydowskie, niestare )

……………………  

Przerwa tak długa nie była zamierzona, z góry bardzo dziękuję za wyrozumiałość .

Przeglądam korespondencję i cieszę się naprzemiennie wzdrygając, gdyż polskie ( ???) media nie zasypiały gruszek w popiele i w najlepsze ćwiczyły swoje „straszne opowieści”, buchając a to ebolą, a to nowotworami piersi, a to opluwając inne od oficjalnie przez nie zaaprobowanych metody leczenia . Przy tym ostatnim  – niestety, nie wiem, z jakiej daty to nagranie, tyle, że któryś dziennik – wypowiedzi podobno lekarzy o znachorze namawiającym do leczenia ziarnem ciecierzycy …. Abstrahując od faktu, iż Pan Znachor (? a może tylko aspirant do znachorstwa ? )niezwykle nieudolnie, za to bardzo namolnie trenował;) metodę … uznaną od dawna w medycynie ludowej, jakkolwiek nie „na wszystko”:))) i nie w każdym przypadku, przysłuchałam się wściekłości wręcz Panów Wycinaczy;) oraz …ichnim inwektywom . Otóż jeden z nich rzucił pod adresem Pana Znachora: BANDYTA ! ( plus pomniejsze )…

Ciekawe …. Ja myślałam …. że bandyta to ktoś świadomie robiący ( a przynajmniej mający takowe intencje ) krzywdę drugiej istocie … Z wypowiedzi Pana Znachora … również z metody, którą polecał, nic takiego nie wynikało. Za to … stosowanie toksycznych środków lub ucinanie żywym tego, czego się ucinać nie powinno … otóż to: świadomie czy nie ?
I czy, jak kilka razy wspominałam, można mówić o nieświadomości zła, czynionego wielokrotnie, obserwując jego skutki ?

Z tej perspektywy … Wspólnym mianownikiem postępowania Pana Znachora ( ?) , jak i Panów Wycinaczy wydają się być wyłącznie finanse .
I dlatego …kocioł(kotły:)) – grupowy nacisk to bardzo efektywna manipulacja )  przyganiające garnkowi wypadły w owej konstelacji wyjątkowo groteskowo .

Co najmniej niesmacznymi również objawiły się wypowiedzi „ekspertów medycyny publicznej” odnośnie zgonu pewnej prześlicznej Pani Aktorki – proszę wybaczyć, nie będę nadużywać nazwiska, nie chodzi o „oglądalność z powodu … „. Powtarzano : „Przegrała z rakiem ….”.

Drodzy Eksperci …. Przestańcie p…… głodne kawałki !!!

Jak by Wam, Drodzy Eksperci, podobało się: „Przegrała z Waszą, ekspercką medycyną ? „

A tak naprawdę …. niczego nie przegrała . Trwała, ile mogła i … być może nawet wygrała piękną obecność w kronikach i sercach wielu Ludzi . Czego szkoda ? że musiała przechodzić …. to, co przeszła . Niech odpoczywa w pokoju .

Prywatne pojmowanie kwestii raka trzustki mogą Państwo przejrzeć na tutejszych wpisach adekwatnych, a że przy nowotworach …

Widocznie tv brak czasu ( bo chyba nie – środków ? ) na upowszechnianie wiedzy np. Pana Profesora Umberto Veronesiego, byłego min. zdrowia, onkologa – autora badań nad hmm… podobno najnowszymi, ale jakby;) skądś znanymi – metodami zwalczania (?) raka .Ponad 800 naukowych prac … ani słowa nie zasłużył w telewizji polskiej, nie ? Nie powiem, bym zgadzała się z P. Prof. Veronesim we wszystkim ( jak zwykle:))), np. nie popieram mastektomii w ogóle i nie sprzyjam nawet ćwiczonej przez P. Prof. kwandrantektomii, nie mówiąc już o „rewolucjonizowaniu” naświetlań – jest chirurgiem – obstaje choćby przy minimalnym obszarze pozwalającym zachować słuszność wieloletniego stanowiska:) …
Ale … to wegetarianin, nie znosi palenia papierosów i za najskuteczniejszą broń z rakiem uważa … dobre odżywianie .
Więc jednak:). Nie zachwycę się pewnie „nową piramidą żywieniową” Pana Profesora, w której upiera się przy 1-2 produktach mlecznych dziennie a potrawach pełnoziarnistych „zawsze” – gdyż to nie dla Każdego .
Ale doceniam Jego wkład w budowanie/wzbudzanie szacunku do pożywienia .

Wystarczy się rozejrzeć, by zauważyć przewrót w poglądach wielu sławnych przedstawicieli świata medycznego , do tej pory 
ortodoksyjnie obstających przy „nóż, promienie i chemia” . 

Dzieje się i w tv….

Nie zmieniając oglądu roli mediów, coraz bardziej doceniam NIEKTóRYCH  Dziennikarzy TVP Info, wykazujących się często niesamowitą wręcz odwagą, jak np. 12.10.2014 w dyskusji tamże o raku, Panu Prowadzącemu, Markowi Czyżowi udało się przemycić, iż sam zna Kogoś, Kto wyleczył się z bardzo poważnej choroby za pomocą własnej psychiki . Brawo i wielki szacunek, Panie Redaktorze , gdyż zapalił Pan światło w – pardon, czarnej, medialnej d…ziurze .

I, choć pewnie niejeden zagorzały Pan Ekspert zakrzyknąłby zaraz : „Łobuzica! ” – dopowiem o paru wyleczeniach z chorób, o których „medycyna czyni ogromne postępy i jest na drodze do wynalezienia szczepionki”;) , ale na razie „robi co może”, czyli …. no niestety, często szkodzi .

Na miejskich kamienicach, np. w Sopocie, wielkie plakaty reklamujące … mammografię, a jakże . Kobyle literzyska wrzeszczą: „Badam się, mam pewność” .Gratuluję chucpy przechodzącej bodaj i wyobrażenia twórców terminu „chucpa”, choć o to łatwo nie jest:). To jakby wsadzić łeb w stóg siana i być pewnym, gdzie się co ukrywa, tyle, że wsadzenie głowy w siano ( z zamkniętymi oczyma:)) może się (nie)opłacić najwyżej pokłuciem wrażliwej skóry lub walnięciem , gdy się trafi na stojak, a czym może nam odpowiedzieć ściskanie i naświetlanie delikatnych tkanek – p. wcześniejsze wpisy.  

Nie wiem, na jakie miano wśród białej braci (… nie na darmo powiedzenie, iż rodziny się nie wybiera:)) , zasłuży  Pani Doktor Terry Wahls, której szanowne środowisko wieszczyło upadek nieunikniony … jakkolwiek „zapewniało najlepszą opiekę i leki” ….:  w ww.  terrywahls.com .

W skrócie: Pani Dr Wahls opowiedziała ( konferencja TED ) o WYLECZENIU siebie z MS … JEDZENIEM . Jeszcze krócej : Wsuwajcie niepryskane chemicznie warzywa .

Oj tam, oj tam, „jeden przypadek ” , nie wystarczy ?

To może następny – rok 2008, Aurora Colello, 35 lat, matka czworga dzieci nagle przestaje widzieć na jedno oko … I ten potworny ból … Diagnoza: zapalenie nerwu wzrokowego … badania …. leczenie …. diagnoza: MS …. leczenie.

A raczej „leczenie”, ponieważ Aurora cierpi wskutek efektów ubocznych leków . Jej doświadczenia natchnęły Ją do SZUKANIA INNEJ DROGI . Współtowarzyszy niedoli znalazła w necie … mieli podobne odczucia , więc „leki” poszły … mniejsza, gdzie;)), ale nie w ciało .

Mimo twierdzenia lekarzy, jakoby  „NIGDY nie będzie widzieć na to oko”, że „w ciągu 5 lat usiądzie na inwalidzkim wózku” …. Dziś bierze udział w triatlonie .

Zanim przejdą się Państwo na jej stronę : od Dobrej Duszy otrzymała adres kliniki w Kalifornii, Center for Advanced Medicine, Encinitas – uwaga – to nie znaczy, że ta klinika jako jedyna była wyjściem z sytuacji . Ale Aurora pojechała tam … Lekarz zaczął masaż, Kobieta zaprotestowała – „nie potrzebuję masażu, to poważna choroba ……………”. Masaż pomógł . Potem pomogło też ustalenie niedoboru substancji odżywczych w Jej organizmie i …. odpowiednie pożywienie . Po paru DNIACH terapii zaczęła widzieć na „niemającewidziećnigdy”;) oko. Po dwóch tygodniach widziała lepiej niż … wcześniej . Dzisiaj … patrz wyżej :)

Aurora wygląda na okaz zdrowia i jest jednym z najlepszych przykładów, że …. TRZEBA MYśLEć .
że … nie wolno się poddawać sugestiom „wiedzących lepiej”, ale… czarno.
że … trzeba dbać o środowisko, bo kiedy zabraknie nam zdrowego pożywienia, naprawdę będziemy mieli prze……. przerąbane, powiedzmy;)

Jeszcze jedno: w razie, gdyby nie chcieli Państwo ani szczegółów z życia Pani Dr Wahls ani Pani Colello, może przemówi :
w ww.overcomingmultiplesclerosis.org ?

Alternatywnie:), choć teoretycznie niecałkiem w temacie, ale … – polecana przez Czytelniczkę – a co poleca Pani Stasia ( pozdrawiam gorąco ), wierzę, że jest dobre – książka Pana S. Karolewskiego – „Głodny anioł” .

……..

Afty ? Wspominałam co nieco:) . Mnie też wkurzałaBY reklama „leku na afty”, gdybym ją oglądała, podobnie, jak reklama pewnej sieci sklepów znanej z „opieki” nad Pracownikami, proponująca bezpestkowe winogrona i skierowana do … dzieci ( dorosłych trudno namówić ? )  ale rozumiem młode Mamy . Olejek tymiankowy, nieco rozrzedzony ( 1: 3 – 1 ol.tym., 3- olej , ale trzeba testować na dorosłym sobie:)), zależy też, z jakim olejkiem mamy do czynienia ) olejem np. winogronowym aplikowany na afty też jest niezłym środkiem . Podobnie aloes, nagietek – z tego ostatniego nalewka lub sok . Jeżeli afty posypały się po wizycie u stomatologa – powinien pomóc homeopatyczny – co ważne – Mercurius – wymiana plomb z rtęciowych na inne lub – nie daj Boże- na rtęciowe – afty pewnie się rozgoszczą . Jak poznać problem z rtęcią ? M.in. obejrzeć język – swój:) . Jeżeli na brzegach widzimy odciski zębów – możemy potrzebować Mercurius solubilis, stosowanego zresztą przy chorobach przyzębia, szczęki i in. Towarzyszące karbowanemu jęzorowi obfita ślina, silny pot, drżenie nóg i rąk poprowadzą w kierunku wyboru środka homeo.

Odnośnie zapytań dot. niektórych publikacji … Proszę Państwa – z jednej strony bardzo cieszy, gdy naturalne, proste, zdrowe przepisy i sposoby są rozpowszechniane . Z drugiej – niepokoi, kiedy Osoba najwyraźniej uznana ekspertką przez pismo, dla którego pracuje, wydaje książkę pełną starych przepisów, lecz lansującą się jako ich autorka, a przy tym z rozbrajającą szczerością publikuje w podanym ( świetne spostrzeżenie !) przez Państwa tekście o nagietku, że jeszcze niedawno nie miała pojęcia o tej roślince, ale… :))))) Ale teraz jest nim zachwycona:)))
„Jeszcze niedawno” ( w zeszłym … roku ) Każdy miał – i ma nadal prawo nie wiedzieć niczego o nagietku. Ale zastanawiam się, czy ma do tego prawo Ktoś, Kto wypowiada się autorytatywnie jak znawca ziół, a okazujący się jedynie handlarzem informacjami o nich . Tak samo z pismami promującymi się aktualnie jako przyjaciele środowiska, a jeszcze przed chwilą … a nawet i teraz – już bezczelnie – propagującymi wyniszczające to właśnie środowisko środki i metody. Takiej prasy po prostu nie kupuję, ale doceniam czujność, choć martwi rozmiar dwulicowości publikatorów podszywających się pod „miłośników przyrody” i ich niczym nie zmącone przekonanie, że widocznie Czytelnicy nie zauważą tak jaskrawych sprzeczności .    

Nade wszystko … Wyłuskujcie zewsząd przydatne informacje , korzystajcie z dobrych przepisów, próbujcie i testujcie nie zapominając o ostrożności .. Jeżeli chcecie:) . Nie zatrzymujcie się zbyt długo nad próżnością, głupotą … . Obserwujcie bezwzględność , reagujcie, gdy posuwa się za daleko … nie stając się jej celem . I nie traktujcie proszę powyższego jako moich rad, ale echo Tych, Którzy byli przed nami .

 ……..

P.S. Przepraszam Wszystkich, Którym nie byłam w stanie odpisać natychmiast – prośby uwzględnię tak szybko, jak możliwe , pozdrawiam serdecznie .  

 

 

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | 4 Comments »

Psychowojny: depresja – orężem systemu ? Oraz: aneks o migdałkach i parę zaległości.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 26, 2014

My znamy tą ułomność, do powolnej autodestrukcji zdolność … Bob One feat. Pocahontaz, „Przestań”

………………….

Niestety, dotarła informacja o nowelizacji ustawy, która wcale znowelizowana być nie musiała, o BEZKARNYM jak dotąd okrucieństwie POlityków, dzięki którym Zwierzęta przeznaczone do celów eksperymentalnych można będzie zabijać „ot, tak”, bez zgody komisji .
 NIE ROZUMIEM, DLACZEGO DO TEJ PORY, W WIęKSZOśCI  MASSMEDIóW, TYCH „PRZEJMUJąCYCH SIę” losem Zwierzaków maltretowanych przez właścicieli, ANI SŁOWA O BANDYCKIEJ NOWELIZACJI ??? 

Przeciwko opowiedzieli się niektórzy Naukowcy – chwała Im za to i wielkie uznanie, gdyż zdobyli się na ogromną i niewygodną szczerość mówiąc o bezsensie wielu „badań”. WRESZCIE . Horrorystyczne poczynania koncernów komentowałam tymi samymi nawet słowami lata temu i jeszcze nie mogę uwierzyć, że doczekałam się USŁYSZENIA tego w Polsce, publicznie .

Dziękuję … Jednocześnie proszę o rozsądne wybory w zbliżającym się czasie gorącej polityki  … o Kancie nie zapominać proszę:), nie o kanTACH:), ale o Panu Immanuelu K., Którego przypomnieć teraz warto, gdyż On to, optymista:),  prawo jako niezbędny warunek wolności ludzkiej traktował i w myśl owego sformułował m.in. jeden z „niezbywalnych atrybutów obywatela każdego, mianowicie, iżby tym tylko ustawom podlegał, na które wyraził swą zgodę” ………….

……………..

 

Kilka „drobiazgów”:

- w ww.focusautisminc.org – o związkach szczepionki MMR z autyzmem u Afroamerykanów … dokładniej, o ukrywaniu tegoż związku przez NaŁkowców ( to „Ł” jednak robi różnicę:)).

- Mr Cameron ( UK ) proponuje skończyć  z chemoterapią u chorych na raka . Ucieszeni, zapewne po wybuchu radości pomyśleli i … mieli rację. Bo Pan Cameron w zamian nie zaproponował setek metod dostępnych, tanich i bez negatywnych działań ubocznych, ale … „terapię genową”. Mały margines: w ostatnim – jak zwykle bogatym i pożytecznym wydaniu „O czym lekarze ci nie powiedzą”, pewna Pani Doktor wypowiedziała się, jakoby SKUTECZNE, medyczne postępowanie nie było możliwym bez negatywnych działań ubocznych . Nie wiem, jaką medycynę miała Pani w głowie ( a przecież podobno sama próbuje łączyć metody ), ale ja się uprę, że Natura oferuje nam multum skutecznych terapii bez negatywnych efektów … I to było moje wydanie „czego lekarze Ci nie powiedzą”:))))))))
Co do terapii genowej zaś … Na projekt przeznaczono 300 milionów funtów . Prawda, że tyle kasy nie może się nie zwrócić ? :) Pół biedy, jeżeli z korzyścią dla Chorych, ale … w ’99 już wydarzyła się historia 18-latki, której poprzez manipulację genową zaburzono przemianę materii, po czym wystąpiły ekstremalne reakcje immunologiczne i … zgon .O tak, od ’99 wiele się zmieniło. Wiele … i niewiele. Natura pozostała ciągle do dyspozycji Człowieka, a ten ją ciągle lekceważy …. 

W 1985 roku, na kongresie wypowiedział się Pan Prof. Klaus Thomsen: „Powinno skłonić nas do myślenia, gdy rosnąca liczba lekarzy mówi ( o chemoterapii ): „Nie , na sobie bym takiego czegoś nie dopuścił”….
1985 ! Może to szepnie co nieco;) o rychłości i chęci do zmian w medycynie systemowej ?

……………………

Odnośnie pytania o migdałki u dziecka – jako, że nie widzę kontynuacji:) – trochę uzupełnienia : statystycznie:) mnóstwo dzieciaków ma powiększone migdałki, mniej mówi się o tym, iż powiększenie, najczęściej od  2. do 6. roku życia … często cofa się samoistnie mniej więcej w wieku lat sześciu .

ALE bywa też, że migdałki prawie się stykają – to przesada, nie można też akceptować białego nalotu świadczącego o skolonizowaniu bytami niepożądanymi :).

CZASAMI winne są polipy , pojawiające się na chronicznie podrażnionej śluzówce – wtedy można włączyć homeopatię, m.in. Acidum formicum D12, Calcium hypophosphoricum czy Calcium phosphoricum, ale to dopasować należy indywidualnie . Polipy to jednak często wina przemysłowego mleka, białego cukru, smażonych, grillowanych potraw – kiedy ich w jadłospisie nie ma … do tej pory nie widziałam, by taki organizm miał polipy .

Medyk wschodni stanowczo zaneguje opcję wycinania migdałków, rozróżni 3 stadia powiększenia migdałków i zaordynuje coś zależnie „od”. Zwykle poleca odpowiednie pożywienie, m.in: brokuły, szparagi, grzyby shitake, algi, gruszki, grapefruity, limetki, pomelo, mięso kurze, pstrąga, seler, szczypior, pietruszkę, tymianek, zieloną herbatę …  Każdy chiński rodzic – wykona akupresurę , np:

masaż palcami wskazującymi ( 2 jednocześnie ) wzdłuż skrzydełek nosa, z góry na doł, kilka razy, potem opukanie czoła wedle linii, którą wyznaczamy samym środkiem czoła z góry na dół . Zaczynamy od nasady włosów, kończymy na punkcie między brwiami . Opukiwanie i masowanie skrzydełek wykonujemy DELIKATNIE !

Co robić, kiedy dziecko siorbie nosem ? Pierwszym rzutem;) – cebula .
Proszę zdobyć najlepiej nie pryskaną chemią, MAŁą  cebulkę (lub plasterek ), skroić, zalać wrzątkiem ( szklanka ) – jak lekko przestygnie, ciepłą popijać drobnym łyczkiem przez cały dzionek .Wspominałam o kładzeniu przekrojonej cebuli lub czosnku koło łóżka i okładach na gardło z kapusty ? Wspominałam, podobnie, jak pędzlowanie gardła serwatką :) . Popijanie cebulowej wody ma zastosowanie i przy katarze siennym …   

Powyższe, kiedy wykluczymy istnienie poważniejszych objawów towarzyszących zatkanemu nosowi i powiększeniu migdałków, czyli całej listy wskazującej na istnienie „czegoś więcej”.

…………………………………………………………………

Mała notka o tych, którzy mówią: „Chcę wyzdrowieć, ale nie mam zamiaru zmieniać trybu życia, proszę zrobić tak, żebym łyknął i żeby było ok” …

:)

Pardon, NIE . I ja nie „zrobić” , bo to człowiek, który chce wyzdrowieć, „zrobić”. I to nie ja „mam zmieniać”, ja nie mam zamiaru zmieniać Kogokolwiek – to delikwent;) ma zmieniać:)

I jeżeli narzeka się na wysokie ciśnienie lub problemy z żołądkiem, ale pije hektolitry alkoholu, pali 8 paczek papierosów dziennie, je sklepowe mrożonki, „gotowce”, konserwy, pracuje ponad siły, wścieka się na wszystko i nie ma ochoty wściekać przestać … Sorry, jego wybór: jest złość, jest agresja, są problemy z żołądkiem .

Wyzdrowienie to praca nas sobą, w której NIKT nas nie wyręczy i czas się z tym pogodzić …. Nawet wiara w cudowne uzdrowienie wymaga od nas … żarliwości WŁASNEJ, czyż nie tak ?

………………………………………………………..

Pytanie o tumory i „tumory nowotworowe” – dziękuję, znaczy tekst czytany był uważnie:) .W skrócie: jeżeli tumor pozostaje w jednym miejscu w organizmie i nie zmienia się w sposób niekontrolowany, pozostaje tumorem . Jeżeli wymyka się i zaczyna rozrastać, pojawiać w innych miejscach – mamy do czynienia z tumorem nowotworowym .

Leczy się je różnie … Przynajmniej powinno :)

……………………………..

Tym razem głównie o psyche …

Ponieważ szał depresyjny media napędzają … i ponieważ … NIESTETY, Ludzie coraz słabiej radzą sobie ze stanami smutku, przygnębienia … a czasami dobija Ich chwilowa ledwie chandra i już mówią: „DEPRESJA” , ponieważ też depresja bywa stosowaną jako środek manipulacyjny, dla przykrycia np. występków, niepowodzeń etc….

Przypadek Pana Williamsa … Prawdą, że Ludzie pełni humoru , kiedy Ich smutek najdzie – smutku samą studnią . ALE – z tego, co obserwuję, o wiele łatwiej wydobywają się z „dołów” … mniej zamożni . Jak to ? A tak to. 
Pewnie zabrzmi boleśnie, jednak … ubożsi nie mają czasu na chroniczny smutek . Nie mają go też Ludzie skupieni na pomocy Innym .
Właściwie w tym miejscu można by brutalnie zakończyć … Gdyby nie wszystko, co POZA … A „poza” są kulisy .

Jest fatalne „żywienie”, jest nacisk na „osiągnięcia”, jest porównywanie zysków, jest chwiejność uczuć, jest wyścig po WIęCEJ i  … jakże często – poczucie BEZNADZIEI . 

Dalej ? … Jest SYSTEM . A on tylko czeka, by znaleźć pretekst do HANDLU. Poniższa historia niech będzie inspiracją do poszukiwań prawdy o obliczach edukacji, „etyce” koncernów i klanów zawodowych .

Była sobie ( żal, że tak NIE zaczyna się bajka ) rodzina : mama, tata, dziecko… Mama i tata, wychowani w duchu PRL-owskim i nauczeni posłuszeństwa wszelkim reprezentantom państwa, żyli sobie spokojnie aż do czasu, kiedy dziecko – dziewczynka – zaczęła dojrzewać .

Dojrzewanie … Kto nie przeszedł:) … A, zapomniałam:), Niektórzy dojrzewają całe życie:))), odbywało się najnormalniej w świecie, ale … dla mamy normalnym nie było. Co, ach co się stało, że nie ? Może córka gryzła i kopała ? ( na pewnym etapie też niestety być może:)) Może biła głową w ścianę i drapała się do krwi ? Może goniła rodziców z nożem ? … NIE.

Ona … miała problemy z akceptacją i nauką w szkole . Z akceptacją, gdyż wolała długie dumania od wesołych zabaw, wpatrywanie się w drzewa za oknem od ślepienia w tablicę, wejrzenia w siebie od wkuwania formułek na pamięć …. To niewybaczalne;) . W tym wieku, wieku chwytania świata, poznawania go, cieszenia się nim pełnią … niewybaczalne;) . Wstawiam uśmieszki, choć coraz trudniej …

Mama się zdenerwowała . Owszem – bała się o córkę. Oczekiwała, że tak, jak ona, będzie posłusznie wykonywać zadania, skończy szkołę i pójdzie do pracy do urzędu, wyjdzie za mąż …. A tu córa nie pasuje do schematu .

Ciągle próbuję tę mamę usprawiedliwić, gdyż … tak była sformatowana : jeżeli dzieciak nie pasuje do systemu, trzeba go „przyciąć”. W ten sposób znalazły się po raz pierwszy ( trzecia klasa liceum)  u pani psycholog. Pani psycholog …. z podobnej szuflady – nie wiedząc, jak sobie poradzić z krnąbrną dziewczyną … zaproponowała „psychiatryk” . Domyślam się, że Szanowni Czytelnicy z niedowierzaniem potrząsają głową … To wydarzyło się naprawdę, w PL … I NIE JEST HISTORIą ODOSOBNIONą. …
Dopiero początek .

Jakież było rozpoznanie ? „Nadpobudliwa i drażliwa”. I do TEGO „psychiatryk” ? Ano do tego. Pani psycholog przekonała rodziców łatwo. Powiedziała : „Tam córka będzie miała ciągły kontakt z … psychologiem”.

Co za ulga ….

Psycholog USTAWICZNY … Dla dziewczyn dojrzewających ? Nie – przyjrzenie się np. menstruacji ( gdyż często nieprawidłowości w cyklu owocują stanami branymi za godne włóczenia dziecka po gabinetach psycho… psychodarmozjadów ?

Podtrzymuję, owszem, iż są w Polsce psycholodzy traktujący profesję z dystansem, kapitalnie dysponujący mądrością życiową, że wymienię choćby P. Prof. Nęckiego, ale … to chyba wyjątki. Wielu bowiem zachowuje się, jakby dzierżyli patent na normalność, przy czym nierzadkim przypadkiem są wśród nich osoby próbujące leczyć swoje kompleksy przemyślnym … SPECJALISTYCZNYM wyżywaniem się na Innych .
Młoda trafiła więc na oddział . Przepustki były – w weekendy. Po kilku miesiącach „stałych kontaktów z psychologiem” … wypuszczona z diagnozą: reakcje nerwicowe . Mama nie zasypiała gruszek w popiele: wynalazła kolejnych specjalistów – profesorów z W-wy, a także postarała się – i tu wielki plus – o przyjęcie córki do szkoły aktorskiej i na kursy malarstwa .Było nieźle … póki – nazwijmy Basia – nie została odrzucona w drugiej szkole związanej również z aktorstwem . Mama załatwiła następną.. niestety, tam wydarzyło się coś, dzięki czemu Basia wyszła ze szkoły i już tam nie wróciła …. Zakochała się. Mam nadzieję, że to NIE JEST NIENORMALNE , szczególnie w jej wieku ? Tyle, że …  w nauczycielu. Mama spanikowała, córka wpadła w złość .. pojawiły się stany lękowe …
I znów załatwieni przez mamę eksperci przyjęli córkę pod „szczególną opiekę” do …szpitala psychiatrycznego .Mąż nie wytrzymał, zmarł na serce . Basia … „zamknęła się w swoim świecie”. Przepraszam, nie daruję komentarza: WIDOCZNIE pobyt w psychiatryku ponownie jej pomógł ???

Przebywa więc w „swoim świecie”, ale maluje i zdaje do akademii sztuk pięknych … Jest lepiej , tylko .. NIE CHCE BRAć LEKóW, co doprowadza matkę do szału.. a w rezultacie i Basię . Atak złości … rzuciła się z pięściami na matkę . Ta wzywa policję, karetkę i … córa znów do psychiatryka . Kolejny spec przepisuje … rispol*pt . O dziwo ( pasowałby uśmieszek, gdyby nie dramat ) NIE POPRAWIA SIę STAN DZIEWCZYNY , ale .. do mieszkania pań wprowadza się pan doktor ( ???) , żeby „lepiej obserwować przypadek”.
I to nie pomaga . Ale … znany psychiatra z L. podtrzymuje opinię o słuszności przepisanego „leku” i … zatrzymuje Basię w psychiatryku . Zapewne z radości przyjrzenia się „wyleczeniu” ?!

Nie wystarczy „Pan Profesor”, nie, nie . Matka załatwia wizyty u kolejnej „specjalistki” … Ach, jaka „przemiła, serdeczna, życzliwa” … Pani ta … przepisuje, zapewnie „miło i serdecznie” – WIęCEJ LEKóW … Basia po końskiej dawce  … „Czuje się dobrze”. DOBRZE ? „Tak”, twierdzi mama, „bo się nie złości” . Wizyty u pani spec – co miesiąc . Mama – zadowolona, bo przecież „leczy córkę”. I tylko Basia … cały czas się odchudza, gdyż jej waga przekracza 100 kilo …. W międzyczasie okazuje się, że mama takoż się rozchorowała . Na serce . Boi się o siebie i o dziecko, więc decyduje: razem zamieszkają w Domu Pomocy Społecznej . Ponownie przez chwilę „jest lepiej”…. ale idą na konsultacje z nową panią doktor …. ta kieruje Basię do ..
psychiatryka. „Na korektę leków”. Kobieta już, bo ponad 30-letnia, zostaje przyjęta na oddział „dzienny”, ale .. zaraz trafia na zamknięty . Mama ciągle myśli, że powinna może wrócić do L. , do „przemiłej pani doktor, która przepisała worek leków” …. Na sali pełnej „przypadków rozmaitych” Basia dostaje ataków. Boi się nawet kolorów, ruchów, spojrzeń … Pojawiają się natręctwa … w efekcie – izolatka . Rok potem wypis … do szpitala w L.
Mama zauważa (!!!) gorzko: „MIMO leczenia jest źle „.

Jeżeli w tym momencie wyczerpuje się Państwa cierpliwość wobec matki … Proszę nie zapominać, TAK BYŁA PRZYUCZONA : CO EKSPERT KAżE, TO śWIęTE .

Do zaburzeń psychicznych dochodzi cukrzyca typu II ….więc i „LEKI” na cukrzycę . Powrót do psychiatryka poprzedniego . Curiosum : „Za POZWOLENIEM doktora, nazwijmy, X., wychodzi do ogródka szpitalnego”. ŁASKAWCA !

Wreszcie wypis …Co na wypisie ? „Względna poprawa zdrowia”.  Matka powoli przestaje dawać radę . NIE ROZUMIE, co się dzieje:” Przecież robię wszystko, żeby leczyć Basię …..” …. I ZNOWU kołacze do drzwi „przemiłej dr z L.”…. żeby uspokoić się „nowym leczeniem”.  Upłynęło parę miesięcy …
DZIWNE … „Tym razem leki nie przyniosły dobrych efektów”. Basia ma już regularne ataki szału, zaczepia ludzi, jest agresywna ….  Ląduje jakżeby – w psychiatryku, znanym już, pod kuratelą „Pana Profesora” w L. i … „Po dużej dawce leków wraca do zdrowia” … wypis . Z „nowym lekiem od
P. Profesora”. Kobieta „wracająca do zdrowia” zostaje umieszczona w domu dla psych. chorych kilkadziesiąt kilometrów od matki …. gdzie poddana jest nowej kuracji . 

Co na to mamunia ? „Jest dobrze”, bo „spokojnie”. Ale pewnego dnia Basia się przeziębia . Matka – zaniepokojona rozmową, jedzie do córki i zabiera ją do lekarza w przychodni . Antybiotyki …”A przecież TYLKO bolało ją gardło i miała temperaturę…. „. Matka wraca do siebie . Na drugi dzień stan Basi się pogarsza . Personel domu podaje jej … parace*amol. W nocy jest gorzej . Rozpoznanie: ostre zapalenie oskrzeli . Domięśniowo antybiotyk. Ponownie zastrzyk o 8.00 rano… O 11.10 … nie było już kogo ratować . W karcie zgonu napisano: oskrzelowe zapalenie płuc ……… SEKCJI NIE BYŁO . Sprawę UMORZONO . Matka … niedowidząca już z rozpaczy i prawie nie słysząca, co ukrywać – stojąca nad grobem takoż „mimo leczenia i doskonałej opieki ”  … nie umie darować ani personelowi ostatniego domu pobytu córki, ani organom „sprawiedliwości” … I NIC DZIWNEGO.  

ALE … czy choć odrobinę zrozumiała swoją rolę w gehennie własnego dziecka ?

I czy rozumieją choć trochę proces uzależniania od systemu medycznej przemocy rodzice zgłaszający własne dzieci do psychiatrów i psychologów przy pierwszych podejrzeniach o „nienormalność” ?

Z DRUGIEJ STRONY … Faktycznie, jeżeli mamy do czynienia z młodocianym bandytą, a i takich nie brak – trudno nie szukać pomocy . Może jednak wypadałoby rozróżniać stany pobudzenia lub odwrotnie – otępienia – na etapach dojrzewania od CECH TRWAŁYCH i ZACHOWAń kwalifikujących człowieka jako nieprzystosowanego do życia wśród własnego gatunku ?

Z TRZECIEJ STRONY … jak to się dzieje, że bestie bez widoków na poprawę, po wyrokach za morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, wypuszczane są w świetle prawa i opinii psychologów na wolność ?

I ja dostrzegam pewną … relatywizację, że ujmę owo na dystans – postaw u młodzieży . Przepraszam … SKąDś CZERPIą PRZYKŁAD !

Widzę też .. rosnący u młodych STRACH przed przyszłością . Widzę niepewność graniczącą z paniką . Cóż …. lęki, strachy … to rzeczy zaraźliwe.

Nie rozdzielę więc lęków dorastających od dojrzałych … Oba, jeżeli zbyt długo, owocują tym samym: smutkiem, ucieczką … czasami w rejony, z których powrót bywa więcej niż trudnym .

Lek na lęk ?

Nie każdemu to samo … Bo np. introwertykowi nie pomoże bycie w tłumie, a ekstrawertykowi – samotnia w lesie .

Może zacząć od … myślenia NIE TYLKO O SOBIE ? Od tego, że jesteśmy – choć jednostką, to i częścią większej całości . Od tego, że zależy od nas naprawdę wiele … jeżeli CHCEMY … i że mamy wolę, by chcieć . Od tego, że nie podarowano nam życia na darmo i że hańbą taką cenność marnować .
Mamy dość ludzi ? Zróbmy coś dla zwierząt. Mamy dość zwierząt ? Zróbmy coś dla roślin … jesteśmy IM TO WINNI !

Jesteśmy winni pracę dla INNYCH, ponieważ świat MIMO WSZYSTKO jest cudem i dobrze byłoby mieć w cudzie udział …. Ponieważ tchórzostwo, ucieczka przed życiem – to akt hańby ISTOTY,  duszy niegodny wcale .
Ponieważ … ludzie zniszczyli już tyle, że czas na rehabilitację gatunku … jeżeli się oczywiście do niego przyznajemy ….

A … doraźnie, co z lękiem doraźnie, co ze smutkiem ?

Na smutek – pisałam o wspaniałym dziurawcu ( Herba hyperici ) – teraz jeszcze kwitnie, a świeży działa najlepiej . Zróbcie też z niego olej ( jest na stronie przepis, jest ) …

Lęki .. Wschód stosuje Ashwagandhę – Witania somnifera, w sanskrycie określana „zapachem konia” i rzeczywiście tak woniejąca . W jednym z kantonów Szwajcarii dopuszczono do obrotu preparat leczniczy – jako środek uspokajający – z niej właśnie , ale nie trzeba jechać aż tam . Witania s. to uznany na Wschodzie adaptogen, porównywany z żeń-szeniem, uwaga – może podwyższać ciśnienie, a i przy nadczynności tarczycy ostrożnie proszę , nie polecałabym też DŁUGIEGO i CZęSTEGO jej stosowania mężczyznom ( mogą zaznaczyć się … kobiece cechy w budowie ciała ), choć Azjaci kwitują, że trzeba by było końskich porcji i miesięcy spożywania Ashwagandhy …    

 Coś bliższego ? Wspaniała Passiflora – męczennica  – proszę zerknąć we wcześniejsze wpisy w temacie, nadal jej pozycja zdaje się niezagrożoną .

Kontakt ze zwierzętami … ponad wszystkie, kupne remedia . Psy, koty, konie – psycholodzy, lekarze i medykamenty w jednym:) ……………….

Odwagi do pobytu na tej Ziemi życzę …. Skąd wiemy, czy ta planeta nie jest aby najlepsza ?

Pesymiści powiedzą, że niestety, tak może być …………..

 

 

Posted in aktualności, depresja, etyka, farmakologia, onkologiczne impresje, tarczyca, zdrowie | 2 Comments »

Ciąża, czyli: najważniejszy spokój:) I .. coś o suplementach dla Panów;) .

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 5, 2014

Prawda, że potrafię się zmobilizować ?:)

Wczoraj jeszcze raz przyjrzałam się ilości suplementów na rynku polskim i … odpuściłam:). Gdybym była Matuzalemem:))), może dałoby radę:) ….

NIE poddałam się jednak we wszystkim, gdyż sama, widząc Przyszłe Mamy wcinające na kopy kolorowe pigułeczki, mam ochotę … wysłać Je na wycieczkę  do lasu i … potrzymać tam z tydzień co najmniej:))) …..

Gdybyż Każdy miał szansę wychować dziecko – choć w pierwszych latach – na wsi …. Na tej jeszcze do znalezienia w Polsce – dzikiej, bogatej gatunkami pierwotnymi, pełnej życia … mielibyśmy w JEDNO pokolenie zupełnie inną zdrowotność . Oczywiście, nie zakładam, że w tym czasie wszystkie rodziny pozbyłyby się wszelkich chorób, ale …ogólna odporność, budowa kośćca, czystość cery,ostrość wzroku …byłaby zauważalnie lepsza  . Nie chcę przez to powiedzieć, że dzieci „wiejskie” są ZAWSZE zdrowsze od „miejskich”:), gdyż nędza – a jest takowa na wsi polskiej, jest również i to BARDZO – prowokuje do sięgania po środki „byleprzetrwać” – co widać szczególnie we wsiach (po)pegeerowskich , w których też często fascynacja „miejską”, śmieciową konsumpcją czyni spustoszenia .  

Poprzewracało się więc …. „Miasto” ciągnie na wieś, by zdobyć upragnione, najprostsze produkty, „Wieś” ( tzn. pewna część wsi:), bo Ludzi rozsądnych tam przecież nie brak ) pędzi do miasta, żeby pochwalić się wizytą w Mc cośtam;) ……….  Pogadałam;), czas na konkret .

Najpierw jednak o suplementach sojowych, ponieważ ciągle widzę Kobiety ładujące sojowe towary i w dzieci i w siebie i …..
pisałam parę razy o nieszczęsnym nieporozumieniu ( nie śmiem twierdzić, że celowym wprowadzaniu w błąd;)) w temacie sojowym, jak i   różnicach między postaciami soi w Azji i na Zachodzie .

A że  o tym, jak się zachowuje soja w organizmie Kobiet, było … Może do wyobraźni przemówi jej działanie na … Mężczyzn:). Posłużę się wynikami badań Uni of Connecticut, do znalezienia na JACN ( Journal of the American College of Nutrition, 2013 ), prowadzonych pod kierunkiem Pana Dra W . Kraemera, wedle których … „… po dwóch tygodniach stosowania protein sojowych zmieniły się wartości/poziom SHBG, kortyzolu i … testosteronu” . Chwila … przecież Panowie pakują;) soję właśnie po to, żeby … „się napakować”;)))) ? A … testosteron ma udział i we wzroście i w reperacji ciała i tworzeniu erytrocytów i … w spaniu i działaniu systemu immunologicznego ………………….. No właśnie . Pan
Dr K. otwarcie wali w „miejski mit sojowy” i to nie byle czym, bo …. serwatką :))))))))))))…. A o zaletach serwatki mówiłam ( również tutaj ), kiedy nie było jeszcze tak dociekliwych nad nią badań :)

Szczegóły proszę sobie doczytać, Niecierpliwym podam jednak, że serwatka ( a za taką uznaję z mleka niepasteryzowanego, od krów pasionych na łące ) miała wyniki o niebo milsze od lansowanej 
latami sojki … BEZ negatywnych efektów ubocznych, za to z mnóstwem pozytywów .

Przy okazji .. Panom wcinającym proteiny sojowe latami i dumającym, że „coś chyba niehalo”, proponuję zerknąć jeszcze na wpisy o prostacie , bo… o niecnych;) właściwościach sojowych niespodzianek;), pisałam uparcie:) ………..

Wracając zaś do ciąży … Może okiem Wschodu ?

Wedle niego bowiem konsumowane w ciągu SIEDMIU ostatnich lat produkty tworzą naszą kondycję . Tak, jak czynniki dziedziczone po przodkach tworzą naszą … konstytucję . Chwila … aż siedem lat, by zmienić kondycję ? Zawsze jakaś szansa:)

Szansa, że kondycję można stworzyć praktycznie od nowa, a efekty wysiłków dają się obserwować codziennie … Konstytucję możemy przekształcić również, ALE tę ostatnią – o wiele wolniej i trudniej .

W ciąży … asymilujmy, co daje Natura, wraz z Jej wodą – a z nią – informację, np. wody z dobrych źródeł, wraz z Jej energią, wraz z Jej substancjami odżywczymi, jakich nie dostarczy martwy, przepuszczony przez setki maszyn towar .

  Co uda się wchłonąć naszemu organizmowi, stworzy wewnętrzne środowisko nowego życia .

Słuchajmy ciała, na co ma ochotę, ALE nie przesadzajmy z monotematycznością;) – jeżeli codziennie chcemy kiełbas … pardon, nie tędy droga . Nowe życie ma spróbować rzeczy najprostszych i złożonych … z umiarem, ma dopasować sobie smaki, musi więc … mieć z czego wybierać .

Wschód dawno już podzielił pożywienie zależnie od wpływu na ciążę i tak …

-gotowane warzywa, ziarna, fasole – „stwarzają” harmonijny metabolizm, zrównoważenie psychiczne i fizyczne, naturę intuicyjną

-owoce, soki, orzechy – emocjonalność, skłonność do osłabienia funkcji trawiennych oraz narządów reprodukcyjnych, naturę krytyczną,

-warzywa surowe i krótko gotowane – łagodność, dystans, ale i skłonność do zaburzeń układu oddechowego oraz pracy jelit

-nabiał – powolny umysł, odkładanie się tłuszczu i śluzów, formowanie torbieli, zakłócenia w funkcjonowaniu komórek, natura ospała

- mięso, jaja – upór, hardość, materializm, skłonności do zaburzeń układu trawiennego i krążenia, również formowanie guzów, natura agresywna

- słodycze, cukier – iluzoryczność, nerwowość, otyłość, skłonność do cukrzycy, chroniczne dolegliwości trawienne, zaburzenia pracy nerek, funkcji reprodukcyjnych, natura chwiejna,

-stymulanty, narkotyki etc. – zaburzenia układu wydzielniczego, układu krążenia, systemu nerwowego, rozregulowanie funkcji reprodukcyjnych ….

Proszę nie zrozumieć tego przypadkiem :”  Mamy nie jeść NICZEGO ?”;)))))

Ależ skąd . Chodzi o to, żeby nie przesadzać z jedzeniem pewnej grupy produktów , gdyż poza ziarnami i ( lepiej krótko gotowanymi ) warzywami, każda przesada może spowodować wypaczenie harmonii , w skrócie : o rozsądną różnorodność .

W życiu dorosłym … zorientujemy się, co nam pasuje bardziej .
Ale w brzuchu Matki … dobrze, gdy spróbujemy „tego i owego”:) …lepiej, kiedy przede wszystkim – z rejonu naszego urodzenia i pochodzenia .

Suplementy … „Każda Ciężarna potrzebuje wapnia”…. Ależ proszę bardzo, pod warunkiem, że roślinny- ma go np. pokrzywa, łatwo przyswajalny i bez adjuwantów:))))

Witaminy D ? Olej rybi, sok pomarańczowy ( byle nie z kartonu ) …..

Krzemionka  ? Skrzyp ( pisałam), byle nie nadużywać ……………

 A … powietrze, świeże powietrze ? Płód ( i Matka ) muszą mieć dostęp do dobrego powietrza -leśnego, górskiego, morskiego ….

Ciężarne NIE powinny za to mieć do czynienia z chemicznymi środkami czyszczącymi/piorącymi etc. , a jeżeli uznały, że muszą łykać coś kolorowego;), niech to ma jak najmniej składników, a już na pewno niech nie znajdą się na opakowaniu „acesulfa*m i spółka” ………..

9 miesięcy … DŁUGICH miesięcy . W tym czasie możecie zrobić wiele, by przyczynić się do stworzenia pięknego, nowego … świata :), ALE …. pamiętajcie też, że … istnieje coś PONAD:) ………… Ta świadomość z kolei pozwala na zachowanie niezbędnego :

SPOKOJU :)

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, odżywianie, zdrowie | 7 Comments »

Odporny jak Chińczyk . Cz.27. „Szokujące” metody TCM . Oraz: Cannabis leczy. Mamy to na piśmie:) …jeszcze raz :)

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 30, 2014

Nawet optymalne nasycenie kraju lekarzami nie poprawi zdrowotności naszego społeczeństwa, o ile poziom oświaty zdrowotnej nie będzie stale podnoszony i wzbogacany zarówno o wartości biologiczne, jak i etyczne leczących i leczonych* …Pan Prof. Julian Aleksandrowicz

……………..

Zanim pogadamy o zdrowiu ludzkim … Jak co roku poproszę : pamiętajcie o Zwierzętach, szczególnie w upały !

Zwracajcie uwagę, czy w mieście, ale i na wsi, obok domostw/sklepów/instytucji/miejsc, w których pojawiają się bezdomne koty, ale i ptaki ( bo zwykle funkcjonują niedaleko siebie;)) – są miseczki z wodą . Jeżeli nie ma, a zachęty:), by Właściciel terenu takowe naczynia wystawił, przynieście je sami i uzupełniajcie .

Czy naprawdę do powszechnego dbania o WSPóŁISTOTY potrzeba telewizyjnej akcji ???

Bezdomne Zwierzę umierające z pragnienia na środku miasta/wsi – to hańba dla rodzaju ludzkiego, zaprzeczenie  człowieczeństwa przechodzących pomimo MAS . 

Nie czekajcie na kamery, fanfary i nagrody „za pomoc” …. Nagrodą niech będzie czyjeś życie . Pamiętajcie, że trzeba wzorców nowym pokoleniom: dzieci, widząc obojętność dorosłych, przyzwyczają się być obojętnym na wszystko  …………………………….. Czy tego chcecie ?

………………………………………………………………..

 

Polacy mają płacić więcej .

Właściwie nie ważne, za co, właściwie za wszystko … Ale jest coś, co wydaje się bezczelnym ponad miarę … I jakkolwiek bezczelność ponad miarę wydaje się signum PO-rzundum;) , TA woła o pomstę do nieba :

nie dość bowiem, że większość Polaków pracujących MUSI poddać się ingerencji w Ich strefę intymną, to znaczy „obowiązkowym badaniom lekarskim”, to jeszcze wszyscy Kierowcy ….
A jakby mało …  mają bulić WIęCEJ . Zamiast 50 zł ( nadużycie, biorąc pod uwagę zerową pożyteczność takiego badania, a zerową, ponieważ nawet  w drodze z gabinetu do samochodu może się zdarzyć nerwowość;) … a ta nerwowość doprowadzić może do np. zawału …. ), będą wysupływali 200 zł.

Będą, ponieważ raczej ….. JAK ZWYKLE, kiedy odgórnie zabierane są Im pieniądze i prawa,  nie zaprotestują SKUTECZNIE .

NIE ZAPROTESTUJą ???

CZY … JAK ZWYKLE, SAMI SOBIE BęDą WINNI ?

……………..

W tekstach o Cannabis zawarłam nieco informacji tyczących potencjału tej, niepozornej, a jednak potężnej roślinki . Tak potężnej, że 
aż zagrażającej Wielkim Koncernom:)   

Z radością podzielę się kolejnymi, bowiem badacze z Uni of East Anglia poczynili badania …. a ich wyniki mogą zobaczyć Państwo m.in. na ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24942731. w razie problemów ze stroną – najlepiej opisane w Journal of Biological Chemistry, Targeting CB2-GPR55 Receptor Heteromers Modulates Cancer Cell Signalling …. , E. Moreno, Andradas et al, lipiec 2014 .

No to .. jeszcze raz … potwierdzone działanie antynowotworowe ?

I cóż z tym zrobią biedni , Syntetyczni;) Poszukiwacze Leku na Raka ?

:)

………………………………………………………

 TCM … proszę wybaczyć, nie sprawdzę wszystkich fabryk farmaceutyków, o które Państwo pytają w związku z chińskimi lekami ( a bywa, „lekami”) , czasami wyszperanymi w intrygujących;) zakąciach . 

Dziękuję za zaufanie, ale gdybyż do tego wyrozumiałość:) i …

rozejrzenie się po polskich łąkach, bo niejednokrotnie tutejsze zioła z powodzeniem mogą zastąpić chińskie .

Nie wszystko da się przygotować w domu, ale nie wszystko też, zrobione w fabryce będzie nam odpowiadać .

Pisząc odcinki o anemiach oczywiście nie wyczerpałam tematu, a Państwo nie dają za wygraną, nawiązując więc do możliwości domowych opiszę jeden ze środków stosowanych m.in. przy niełatwej w terapii anemii hipoplastycznej, jakkolwiek może wydać się szokującym:)

Chodzi o Placenta hominis – łożysko ludzkie, pozyskiwane na całym świecie w celach leczniczych i kosmetycznych … nie zawsze etycznie . 
W Chinach … jakkolwiek lek Tai Pan Tang Yi Pian jest produkowany od lat, Chinki potrafią użyć WŁASNYCH materiałów:) i wcale się tego nie wstydzą .

Szczególnie na wsiach, bo w miastach już coraz rzadziej, po odcięciu pępowiny łożysko myje się dokładnie, całkowicie usuwając krew .

Następnie zalewa zimną, źródlaną wodą na godzinę . Po godzinie odcedza łożysko, wodę wylewa – można do ogródka pod kwiatki:), choć Chińczycy przeważnie pozbywają się tej wody poza obszarem domostwa, znów zalewa zimną wodą i ponownie zostawia na 1 h.

Po tym czasie cedzimy, starannie czyścimy i wąchamy: jeżeli źle czuć, płuczemy DO SKUTKU . Łożysko do celów leczniczych nie ma prawa mieć nieprzyjemnego zapachu .    

Wypłukane, wyjmujemy i suszymy, może być na powietrzu . Suche – wkładamy do GLINIANEGO garnka, zalewamy zimną wodą i gotujemy, aż wypłynie na powierzchnię .

Wyjmujemy łożysko z garnka, cedzimy i … suszymy, jak grzyby: można w piekarniku na małym gazie, można w przewiewie, w gorącym, letim powietrzu . Trwa to do momentu, w którym da się utrzeć na suchusieńki proszek . Przechowywać w glinianym/ceramicznym słoiku, w suchym miejscu .

Na cóż to Chinki tak się trudzą i czemuż, wszak u Niektórych wywoła sam obraz preparacji wstrząsy i obrzydliwości;) ? 

A na tóż;), by nie musieć kupować Tai Pan … jak wyżej:), kiedy Ktoś w rodzinie ( bo fabryczne, fabrycznym, ale SWOJE – SWOIM = najbardziej odpowiadające danemu Człowiekowi, a i najczęściej – Jego rodzinie ) na przykład rozchoruje się na gruźlicę ( utrata qi płuc ), stanie się bezpłodny ( syndromy sporej utraty yang w nerkach ), jeżeli karmiącej matce zabraknie pokarmu, jeżeli Ktoś będzie wyczerpany po chorobie, wreszcie – jeżeli trafi się w domu anemik . Wtedy ….przeciętnie, co NIE oznacza, że to proporcje „jedyne słuszne” – biorą po 3-4 gramy proszku 2 do trzech razy dziennie, przy silnej anemii zaś – do 9 gram proszku …. raz do dwóch dziennie – choć Niektórzy upierają się, że i 3 razy da radę;) .

I tak, przytaczając ów pradawny, azjatycki sposób leczenia przypominam, że … czasami …. szuka się pod lasem, a znajduje … pod nosem;)

Przyjemnych dyskusji :)

 …………

Gdyby Komuś zaś brakowało treści o „pożytecznościach”;) Big Pharmy …

Kusi, by pojedynczo, ale po co, jeżeli doskonale ( można wybaczyć nawet reklamy PRAWIE;) wszystkiego, gdyż praca solidną i przydatną wielce ) sporządził wyciąg:) Zespół pod wodzą Pana Adamsa z
w ww.naturalnews.com/Glaxo Smith Kline fraud criminal charges. html

W skrócie: finał wspominanej tu parę razy historii pewnego koncernu ( i nie tylko TEGO ), podsumowanego wreszcie na 3 miliardy dolców za przekupstwa, mijanie się z prawdą itd., itd..

Proszę też zerknąć w adekwatne artykuły na WSJ ( Wall Street Journal ) 
w ww.wsj.com, a na naturalnews.com wrócić, by uzupełnić sobie wieści o:
w ww.naturalnews.com/Merck mumps vaccine false claim act ……

Ach … co, po wszystkim ( czy naprawdę po WSZYSTKIM ?:) uczynił GSK ? Jak to „CO”:))) – Przeprosił i wrócił do produkcji :))))))))))))))))))))))))))))))  

 

 

 

 

…………

*Prof. J. Aleksandrowicz w : „Prognozy ochrony zdrowia społeczneog do roku 1995″, Kultura polska a socjalistyczny ( ;))) system wartości . Jakkolwiek tytuł wydania może odrzucić, wartość sygnowana ręką Pana Profesora … nie mniejszą .

 

Posted in aktualności, zdrowie | 5 Comments »

Odporny jak Chińczyk, cz. 26.: udar .

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 30, 2014

Muszą to ciężko trawić … Ci, którzy przyjęli autorytety za prawdę zamiast prawdę – za autorytet . G. Massey ,egiptolog 

Kochani Znajomi:) znają ten cytat BARDZO dobrze :) …. Nieznajomym .. oby służył, by byli kochani :)

…………

Kawałem tygodnia okazał się występ Pana Frankensteina …. pardon, Pana Akwizytora Szczepionek, w telewyjzji;), a jakże . Występ mający być w założeniu zapewne „merytoryczną”:))) opozycją do … rzeczowej, mądrej opinii Pani Justyny Sochy ze STOPNOP ( Pani Justyno, dziękuję, że ma Pani nadal odwagę być adwokatem DOBRA . ) .
Mr Frankenstein wypuścił bowiem z siebie niezwykle głęboką myśl, brzmiała zaś ona mniej więcej ( z pamięci, sens zachowany ) : To nie szczepionki są szkodliwe ( ew. to nie szczepionki szkodzą ), to w organizmie jest błąd .

:)))))))))))) Uśmiecham się, gdyż najwyraźniej Mr Frankenstein;) …. niechcący pominął, że o ile istnieją ZABURZENIA spowodowane najróżniejszymi czynnikami naturalnymi mającymi nieraz źródło ( acz nie zawsze do końca ) w psychice – więc wewnątrz, jak agresja, długotrwały smutek, które zresztą potrafią złamać najwytrwalsze ciało, o tyle są też zaburzenia spowodowane czynnikami zewnętrznymi . Nie tylko zaburzenia, ale nawet zgony NAGŁE, PRZEDWCZESNE na skutek np. użycia broni, chemikaliów, nadmiaru ognia, nadmiaru wody ….. . Po czym je poznajemy ? :)))) A po tym, że jak się strzeli, Człowiek pada . I, JEżELI PO SZCZEPIONCE DZIECKO UMIERA, TO OZNACZA, żE TO ONA SPOWODOWAŁA ZEJśCIE . Nie ??? Ach, „błąd był w organizmie” ? Jeżeli tak, to może Fani szczepionek, zechcieliby rąbnąć główką o beton …. ? Nie wytrzyma ? Ojej … To … błąd w główce może ? Przyczyną okaleczenia, a może i śmierci, nie będzie twardość betonu, ale głowa ? Faktycznie, gdyby nie walnęła …;))))) O … to precz z taką głową, co ma błąd ;))))))))…………………………

Cudowna;), cudowna retoryka ….

Nie po raz pierwszy … szczepionkowemu Alemu*;)  gratuluję inteligencji :))))))))

*był sobie kiedyś „Chemiczny Ali” ;)))))))))

…………………………

 

 Zewsząd jakby się wieści sprzysięgły :

tam wylało się szambo, tam z kolei beton, a jeszcze gdzie indziej – brud nie do opisania … W tym wszystkim nieustanna propaganda mediów wmawiających Polakom, że tylko jedna droga prowadzi do zdrowia i jest to droga przez białe sale, stosy chemii, lancety, ból i ryzyko przewyższające korzyści . O tym ostatnim wiadomo – nie pisną, ale potem podniecają się;), „kto zawinił: pacjent czy szpital ?”. Bo Ktoś umarł, a mógł pożyć . Bo Ktoś został trwale okaleczony .

Prawda, jak „ładnie” to się uzupełnia ? Najpierw zapędzanie do zagródki, następnie ubolewanie nad jej jakością:) Gdybyż tak odnotowywano każdą historię nieudanego leczenia i podawano do wiadomości publicznej … Lud prędko zorientowałby się, że coś niehalo . Ale do wiadomości powszechnej przenikają wyjątki . I tak w pokoju ducha dalej można trajkotać, że „badania prostaty ( p.cykl o prostacie ) zapobiegają nowotoworowi ( jedno z najgłupszych ominięć prawdy ), że mammografia ratuje życie ( kolejne z najgłupszych, równie groźne ), że chemioterapia leczy …. pisać hadko . Gdzieś przesączają się co prawda ostrożnie mniej pogodne informacje świadczące o wielkiej niemocy i postępującym wręcz okrucieństwie medycyny szkolnej, ale znikają na tle kolejek OPTYMISTóW pragnących wyzdrowieć po dostaniu się w tryby machiny Big Pharmy .

Polska to jedyny kraj, w którym rośnie liczba amputacji tzw. stopy cukrzycowej . Wszędzie próbuje się je ratować, tutaj – CIACH i problem z głowy, pacjent nie ma nogi, ale może dodatkowo brać do końca życia „leki” ………. Niech się cieszy, mógłby nie żyć .

Jednocześnie obserwuję wzmożone napędzanie strachu przed odpowiedzialnością za SAMYCH SIEBIE . Indoktrynuje się tak intensywnie, żeby Człowiek w końcu nawet nie pomyślał, że jest w stanie w wielu przypadkach pomóc sobie SAM . Szanowni Czytelnicy dawno dostrzegli medialne manipulacje w przedstawianiu pewnych historii, ale chciałabym jeszcze raz zwrócić uwagę na otoczkę już opisywanej tragedii: powtarza się bowiem, że „rodzice dziecka bali się szarlatana i dlatego je u niego leczyli „. Nie wątpię, że po praniu mózgów w odosobnieniu można się bać  wszystkiego, ale – abstrahując od faktycznie osobliwych metod oraz zachowania Pana, któremu przedstawiono zarzuty – czy to tłumaczy postępowanie ? Jeżeli Ktoś każe nam skoczyć w ogień – skoczymy ?

Zapewne są tacy, którzy skoczą, jednak …. DLACZEGO ? Bo zostali nauczeni, żeby słuchać … KOGOKOLWIEK ? Czy to nie oznacza …. pardon, że coś nie tak ? Co ze zdrowym rozsądkiem, co z instynktem samozachowawczym, jeżeli Ktoś wmawia nam, że „musimy się leczyć tylko u niego i musimy brać tylko to, co podaje, jeżeli nas straszy, etc. ?”
Gdzie instynkt, gdzie rozsądek  się w danej historii podział i gdzie …. ODPOWIEDZIALNOść ???

 

I … zupełnie nie pojmuję;))), dlaczego żadna gazeta ani się nie zająknie, że DOKŁADNIE Z TAKIM SAMYM ZJAWISKIEM mamy do czynienia będąc pacjentem medycyny szkolnej ? Przecież są obowiązkowe badania, są obowiązkowe szczepienia, a niechby pacjent w szpitalu odmówił przyjęcia leków … O, o … będzie problem . Niechby w ogóle odmówił przyjęcia zapisanych … Pewną Panią Emerytkę potwornie zrugano za to, że nie wykupiła  9 leków „nasercowych” i „nacholesterolowych”;) –  Nie ważne, że na receptach gołym okiem widać kilkanaście interakcji : „brać, bo jak nie, to będzie źle …” . Pani wzięła. Było źle . A zapisująca Pani Doktor poszła akurat na urlop …

Pacjenci są zmuszani werbalnie, a bywa, fizycznie do przyjęcia czegoś, co niekoniecznie musi im posłużyć … i często nie służy . Ale terroryzowanie strachem, manipulacje i uzależnianie pacjentów przypisuje się wyłącznie  Przedstawicielom medycyny naturalnej – przyznaję, czasami też ludziom powołującym się na nią, lecz nie mającym z nią wiele wspólnego – jak i to ma miejsce w medycynie szkolnej – kompletnie nie wiedzącym jak, co i czym leczyć i wykorzystującym naiwność .

No właśnie, naiwność … jak daleką, czy na pewno, czy u Każdego i … czy to kiedykolwiek da się uzdrowić ? Relacje Pomagający – Potrzebujący . żeby nie uzależniać, nie wykorzystywać, nie ograbiać z godności ani pieniędzy .. A propos tych ostatnich … Jest mi bardzo przykro, że tyle firm wykorzystuje nazwisko Pani Dr Budwig do nalepienia na etykietce oleju lnianego, podczas gdy niewiele produktów do tejże diety się nadaje . Różnorodność odmian lnu, sposób tłoczenia – ciekawam, które oleje zaakceptowałaby sama Dr Budwig:) . A jeżeli tłoczenie i odmiana lnu w porządku, często sposób przechowywania pozostawia wiele do życzenia. Naturalnie, to nie znaczy, że oleje lniane są niedobre, ale … przeraża mnie przekrzykiwanie się cudzą renomą . Porównałam DOCIEKLIWIE parę olejów z dumą sprzedawanych jako „budwigowe” . Niestety, nie 
poleciłabym bez zastrzeżeń żadnego z nich . PO CO „starannie selekcjonować nowe odmiany lnu”, jeżeli TAMTA, stara, była świetna i wypróbowana, a efektów nowych nie jesteście w stanie sprawdzić w parę lat  ?

PO CO Człowiek mnoży bez umiaru, niszcząc wszystko, co było DOBRE ?

PO CO teraz, instytucje Nadzorcze i stojące za nimi koncerny, za grubą kasę wyciągniętą z kieszeni Podatników produkują „projekty ratowania” np. pszczół i „uświadamiania społeczeństwa”, jeżeli społeczeństwo wie doskonale, czym jest świat bez pszczół, a które nie wie, może się dowiedzieć chyba od środków  przekazu sponsorowanych również z pieniędzy Obywateli, a po drugie – jeżeli najpierw te same koncerny przy wsparciu tych samych instytucji urządziły pszczołom apokalipsę ??? Czy nie o to chodziło ? Odebrać Ludziom bezpośrednio dostępną żywność, żeby potem udawać, że się o Nich troszczy i na końcu sprzedać Im stworzone w laboratoriach śmieci ? Dobrze, kiedy z WŁASNEJ INICJATYWY dbamy o pszczoły, budujemy im ule, siejemy łąki, etc. Ale przyjrzyjcie się, skąd pochodzą pieniądze na tzw. „projekty ratowania” . I dobrze zrewidujcie relacje kosztów .  I jeszcze …. Oglądając jeden z „projektowych domków”, Znajomy Chemik doniósł;), że farba i toksyczna i za świeża . Ojoj … Kto by się przejmował detalami, wszak „organizacje poza;))))rządowe ratują pszczoły” …..  

 

Jak to było z naiwnością … ?

Znów … INFORMACJA i chęć do niej – relacja obopólna:).
Praca u podstaw, tak, żeby od początku Człowiek uczył się, ile jest wspaniałych możliwości pomocy sobie i Innym, i że posiada mózg oraz narzędzia, aby te możliwości poznać i skorzystać .

Pod niedawnymi wpisami znajdują się b. ciekawe komentarze Szanownych Czytelników, jak również linki do …. to właściwie furtki do wielu, szerokich gościńców . Warto się nimi przejść . Ilekroć zastanawiam się, jaki czas jest potrzebnym, by Większość dowiedziała się, iż naprawdę posiada i serce i ducha i rozum i … wolę, przypominam sobie wpisy Czytelników, rozmowy z coraz większą grupą Myślących i Czujących i 
… jest dobrze . ONI  nie pozwolą się tak po prostu, fabrycznie … zabić . I nie pozwolą zabić świadomości ani własnej ani Ich bliskich .

Przepędzając systemowe strachy więc precz, na cztery wiatry:) … kontynuuję ,  gdyż …. coraz pilniej  wspominają Państwo o udarach ( Apoplexia cerebri ).
Przypominając, że stworzenie  strony poradnikowej bazującej na „pytanie – odpowiedź” nigdy moją ambicją nie było i nie będzie  … dziękuję za wyrozumiałość.  Opowiem, jak widać  udar z perspektywy TCM .

Czym jest bowiem w oczach med. szkolnej – można poczytać wszędzie … a i we „wszędych”;) materiałach odnajdą Państwo sporo ciekawych różnic tak w oglądzie, jak i terapiach ( jakkolwiek brutalnych mniej więcej po równo ).

Zawsze, na pytanie :” Boli głowa tu i tam, wtedy i wtedy, można rzec: ach, to „to i to”, trzeba wziąć „to i to”;) i … zasiąść do obiadu z poczuciem 
czystego sumienia .
ALE …. przepraszam, to NIE TAK  .

Jeżeli intencją nie będzie pragnienie, by Człowiek POZNAŁ źródło dolegliwości, jest wysoce prawdopodobne nie tylko, że z remedium się nie trafi, ale, nawet, jeżeli się trafi …. Otóż NIE . Z lekiem się nie powinno „trafiać”;), lek się powinno DOBIERAć . Oczywiście, dość często, szczególnie wśród Ludzi pracujących intuicyjnie i chętnie uczących się Natury, szybkie „trafianie” często okazuje się po prostu błyskawicznym … dobraniem:) . Proponuję – przynajmniej póki system jest, jaki widać:) -ostrożność w przyznawaniu się do takich diagnoz , bowiem stają się one sławne, a wówczas … Ci, bazujący na setkach laboratoryjnych badań i analiz mówią: „A temu diabeł pomógł czy co?”;)))). I krucjata rozpoczęta  ….

Biedactwa … jak mogliby funkcjonować bez sztabu podzielonych na specjalności Pomocników ? Czym byliby bez kliniki, instrumentów ?

Kimś … bardzo podobnym do Człowieka, Który przychodzi do Nich po pomoc ?

JAK radzi sobie Chińczyk ? Jak radzi sobie z czymś, co wedle niemałej liczby Lekarzy med.szkolnej jest rozkosznie dwurodzajowe: „albo niedokrwienne albo krwotoczne, najważniejsze, że jeśli trwa ponad 24 h, by delikwent trafił do szpitala”.  ;)

Chińczyk patrzy na język … puls … stan ogólny … Wie też … z czym zgadza się wielu Lekarzy zachodnich, że najlepszy czas, by zareagować na udar, to maksymalnie 4,5 godziny …. Słusznie, tym bardziej, że czasem zgon następuje zaraz po dostrzeżonych, pierwszych objawach .

I odnosi obserwacje do znanych sobie wzorów zaburzenia . Wtedy zaś … nie widzi NAJPIERW …. udaru .

Jeżeli ma do czynienia z :

- pulsem głębokim i „drucianym” – łatwo wyczuwalny, jakby pod skórą dudnił … drut:), nagłym „załamaniem” postaci, niewyraźną mową, bólami głowy, mdłościami, połowicznym paraliżem/niedowładem ciała, bladą twarzą, fioletowymi ustami, bladym lub ciemnym środkiem języka …. Powie : To blokada zimna i śluzu .

- pulsem drucianym, ale cienkim, „muskającym”, powolnym początkiem – w słowniku zachodnim – udaru, krzywymi ustami i skrzywieniem oczu, bełkotem, drżącymi lub przeciwnie – bezwładnymi członkami, czasami też paraliżem połowy ciała, ciężką, bolącą głową, ślinotokiem, LUB nagłym kollapsem , a na języku tłusty widać tłusty, biały nalot … Powie :
Wiatr i śluz blokują główne kanałym rosnące Yang wątroby .

- pulsem „drucianym”, skaczącym i PEŁNYM, czerwonym językiem I tłustym, żółtym nalotem, nagłym załamaniem świadomości, zaciśniętymi zębami, zaciśniętymi pięściami, drżeniem, gorącym ciałem, czerwoną twarzą, chrapaniem, jeżeli w gardle słychać śluzowate charczenie, głowa boli, są wymioty, skąpy, ciemna uryna i obstrukcja …. Powie:
Nagłe wniknięcie śluzu z ogniem, szalejący ogień w wątrobie .

- pulsem głębokim, szybkim, lub cienkim lub ukrytym, oczami i ustami otwartymi, bladą twarzą, utratą świadomości, lekko czerwonymi ustami, marznięciem, potami, otwartymi rękoma … ( Tu język może wyglądać różnie), powie:
Załamanie Yin i Yang .

- pulsem cienkim, głębokim i „muskającym”, bladym trzonem języka z ciemnym podfarbowaniem, białym nalotem, paraliżem połowy ciała, niewyraźną mową, bezwładnymi członkami, „bezsilnym” ciałem, zmęczeniem, „zwiędłą” , bladą twarzą ….
Brakujące Qi, zastój krwi .

- z pulsem wyraźnie „drucianym”, czerwonym językiem, paraliżem połowy ciała, nadwrażliwym LUB bezwładnym ciałem, mdłościami, zaburzeniami równowagi, bezsennością, czerwonymi policzkami, suchymi ustami, nocnym potem, szybką złością, oszczędną, ciemną uryną i obstrukcją ….
Brakujące Yin wątroby i brakujące Yin nerek ………..

To z grubsza:)

Uwaga: ( nie wątpię, że „wiadomo”, ale zaznaczyć wypada ) Po zaobserwowaniu ww. objawów nie podajemy Choremu jedzenia ze względu na możliwość m.in. zadławienia . Picie – tylko, jeżeli jest przytomny i to na tyle, że może płyny przełknąć i jeżeli nie wodę – temperatury umiarkowanej – wyłącznie, jeśli wiemy, co w danym stanie pomoże, a nie pogorszy sytuację .

Wracając … Widzimy kilka objawów wspólnych, jak paraliż/niedowład połowy ciała, bóle głowy, niewyraźna mowa …. ale jednak przyczyny są różne .

Co robi w takich wypadkach Chińczyk ? Przeciętnie…. błyskawicznie uciska określone punkty na ciele, punkty, których przeważnie nie rusza się bez potrzeby . Może też robić masaż określonych stref . Ale … zwykle ciężko jest Europejczykowi, na odległość wytłumaczyć położenie punktów – dodatkowo proszę wziąć pod uwagę indywidualną budowę ciała – jak i określić JEGO nacisk . Ludzie Zachodu zwykle przesadzają, niestety :), finezji … jeżeli nie ma jej teraz, uczy się dość długo :))) W chińskich opracowaniach, dostępnych niewątpliwie i w necie, są mapy punktów (podawałam źródła )- jeżeli Ktoś chce, może je poznać, pamiętając, że ciało jest tworem … choć wytrzymałym:), jednocześnie subtelnym . Uciśnięcie jednego punktu ponad normę .. a jeżeli to dodatkowo punkt niewłaściwy … może skutkować nieoczekiwanymi reakcjami, od natychmiastowego oddania moczu, kału, do …. zgonu . Proszę o tym też pamiętać, studiując OKOLICE punktów tzw. bezpiecznych . Nauczenie się możliwości korzystania z akupresury nie jest jednak czymś trudnym nawet dla „Mentalności Zachodnich”;), pod warunkiem, że … potraktują to poważnie i … z wyczuciem, troską,  uwagą … z miłością .
W adaptacji mądrości medycyny Wschodu nie ma miejsca na „byle jak” .

TAK SAMO, jak … w medycynie Zachodu* ……… jak w życiu …………… w ogóle:) .

Cóż mamy poza … niezbędną znajomością własnego ciała i wykorzystaniem go w udarze ?

Poza tym, że Chory musi leżeć z lekko uniesioną górną połową ciała, że należy przewieźć Go do dużego ośrodka medycznego, gdyż małe najczęściej nie mają niezbędnych do interwencji warunków ( że nazwę owo ogólnie ;)), że NIE pochwalam trepanacji czaszki, co jeszcze niedawno było ulubionym, pardon, sportem niektórych szpitali, a co ze zgrozą przyjmują w placówkach zachodnich ….

Po chińsku , przykładowo, przyjmując, iż „brakujące Qi” nie jest dysharmonią, którą się leczy natychmiast ….

Weźmy „śluzy z wiatrem”, Fen Tan, najczęściej spotykane w kontekście ww. okoliczności . Mamy wówczas niedobór Yin z nadczynnością Yang plus wewnętrzny wpływ wiatru , co skutkuje opisanymi wyżej objawami, puentując – zatyka kanały „wylotowe” w ciele .

Hamujemy więc ( już po interwencji pierwszo-ratunkowej ) działanie wiatru i rozpraszamy śluzy , odżywiając Yin, a unikając pożywienia tłustego, słodkiego i pikantnego, gdyż ono pobudza Yang .

Przy śluzach z gorącem: dobre są szparagi, wodorosty, rabarbar, rzodkiewka, sałata, zielona herbata, bakłażany. Niewskazane – np. jajka kurze .

 Przy śluzach z zimnem: rozpraszamy śluz przez rozgrzanie =potrawy pikantne . Jemy czosnek, imbir, pieprz, a w chińskiej aptece dostalibyśmy na to migdałki z moreli . Niewskazane – pożywienie natury zimnej LUB odświeżającej, np. mandarynki ogórki .

Przy śluzach z wilgocią: osuszamy wilgoć i rozpraszamy śluz, wzmacniając śledzionę. Dobre – skórka mandarynki i pomarańczy . Niewskazane : kaki i nabiał .

Przy śluzach z suchością: orzechy, niemączyste gruszki, unikamy zaś produktów wzmacniających Yang lub osłabiających Yin . 

A … konkretnie ?;)))

Apoplexia … nie na darmo mówi się o Kimś chorym z wkurzenia „szlag go trafia/trafił” . Po niemiecku udar to Schlaganfall . Co sądzą o nim Holistycy zza Odry , teoretycznie więc bliżsi;) nam nomenklaturowo ?

Podobno 75 % udarów jest następstwem zaburzeń ukrwienia mózgu …
ale do tego muszą zaistnieć tzw. momenty wyzwolenia ataku . Czasami symptomy występują nie szybko, „uderzeniowo”, ale w ciągu godzin . Drążąc … skąd te zaburzenia ukrwienia mózgu i spółka;) ?

Odżywianie … Psychika … Nawyki …

Szpikowanie się wielkofarmowym mięsem … i wszystko, o czym wiecie:)
Długotrwały lęk, smutek, hodowanie doznanych upokorzeń ….
Palenie papierosów, syntetyczne narkotyki   ….

A potem zdziwienie: „Skąd udar” .

PROFILAKTYKA . Pamiętają Państwo ćwiczenie oddychania porami skóry ? No właśnie:)

Psychika ? Kiedy Człowiek przestaje nad sobą pracować, kiedy nie dostarcza mózgowi dobrych impulsów … dochodzi do pewnego rodzaju postoju;), następnie – uwstecznienia . CIELESNE SKAMIENIENIE . I mózg to odbiera .

Dodatkowo, często … rozdrabnianie się, roztrząsanie spraw typu ” A tego nie lubię za to, tamtego za tamto, a temu pokażę, gdzie raki zimują ….” – zapalczywość – przyjaciółka wysokiego ciśnienia . 

Odpuszczanie – sobie i Innym, tolerancja – to wielki skarb .

Mała uwaga: branie na siebie ZBYT wiele pracy i dostarczanie zbyt wielu impulsów – działa podobnie:) – organizm, nie przerabia bombardującej go masy bodźców . Czy … całego tego pisania nie da się aby streścić :”UMIAR, RóWNOWAGA” ? :))) Tak :) Dlatego pomału;)…

dobrze wykorzystanych wakacji życzę :)

 

 A … udary u Chińczyków … tak, są, głównie u Emigrantów chińskich osiadłych na Zachodzie , kiedy frustracja sięga zenitu . Bo zwykle Chińczycy są spokojni:), ale kiedy czara się przeleje … NIE PODCHODźCIE:), pozwólcie się Im wyszaleć . Przeważnie odzyskują spokój tak szybko, jak wpadli w szał :)  

P.S.

Lato – więc pełna radość ? Nie dla Wszystkich . Bezdomnych coraz więcej . Ale i „głowy rodzin” też widoczne w większej liczbie na trawnikach i w parkach, pijane prawie na śmierć . Bywa, że … nie pijane, a chore . Bez względu na to, dlaczego Ktoś leży na ulicy i najwyraźniej nie jest to miejsce dla Niego, interesujmy się, co się stało, podejdźmy, próbujmy nawiązać kontakt – jeżeli się boimy, poprośmy Przechodniów . Człowiek chory/ pijany,  zostawiony na pastwę …. Ludzi, może nie dożyć następnego dnia . Pamiętajmy, życie pisze rozmaite historie i  … jest często w naszej mocy dopisać DOBRY rozdział napotkanej, żywej Istocie :)   

………………..

P.S. Udar słonecznypotraktowany, acz z lekka;), we wpisach poprzednich .

……………….

*W jednym z pierwszych wpisów podkreślałam, że medycyna winna być nie „Wschodu” czy „Zachodu”, co biorąc pod uwagę  podobieństwa ( przy oddaniu bezsprzecznego pierwszeństwa medycynie Wschodu ), budzi refleksje, ale … skuteczna i nieszkodliwa , przy czym pozostaję .

 

 

 

 

Posted in aktualności, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Te, co bronią, mruczą, żywią …Cz.2. cyklu o Braciach nie zawsze mniejszych :)

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 13, 2014

„…. Widok żmii budzi strach większy od niej samej …”. afrykańskie

Państwa maile po ostatnim wpisie – szkoda, że aż tyle na „priva” – uświadomiły mi, jak bardzo zaniedbałam ukochane przecież Zwierzaki . Wprawdzie zadbali Państwo o mój uśmiech ( samokrytycyzmu ) pytając np. o zdrowie owiec czy krów, ale … dlaczego nie ? Wieś jest naszym środowiskiem naturalnym ( nawet, jeżeli Komuś się wydaje, że bez miasta żyć by nie mogł …. mógłby, och jak bardzo mógłby :)))………. ), pora więc zauważyć nieodłączne uroczemu, zielonemu krajobrazowi zwierzątka, Które nie są tylko „mlekiem w kartonie”;), ciepłym swetrem czy … niekoniecznie … kawałem mięsa na talerzu .

Winston Churchill pisał w 1931, w „Strand Magazine”: „…. / za 50 lat/ skończymy z absurdem hodowania całych kurczaków, by zjeść tylko fileta lub udko i będziemy hodowali osobno wyłącznie te części „…

O czym wiedział Pan Churchill już wtedy …. ? Nie wiem, jak Państwo, ale jednak popieram hodowanie całych kurczaków …. oczywiście takich, z których wyrosną kury i koguty, a kury dla jaj :)))))…… i zabieram się do krótkich odpowiedzi na pytania „odzwierzęce”;) …

W pierwszej kolejności krowy:) – i tak potrafią pchać się jak nikt, ponadto, puszczając krowy przodem, mamy gwarancję, że nas nie stratują :)))…….

„Co robić przy krowiej biegunce” ?

A, to zależy, co Pani Krowa;))) zżarła, ile ma lat, czy rodziła niedawno, czy wcale …. Ale załóżmy biegunkę typową – ot, coś nie podpasowało w paszy. Zaraz zakwitnie krwawnica – Lythrum salicaria . Kto ma szczęście obserwować łąkę i krowy, a krwawnica właśnie zakwitnie – ujrzy, jak chętnie ją wcinają, kiedy mają problemy . Jak krowa w oborze – wiadomo, ściąć i podać Jaśnie Pani:) . Krwawnica jest też świetnym ziółkiem dla Ludzi : podczas IIwojny światowej leczono nią skutki uboczne naświetlania promieniami rtg . Poza tym ma mnóstwo ciekawych polifenoli, co kiedyś czyniło ją środkiem pierwszych wyborów ( w medycynie naturalnej ) w leczeniu niewydolności żylnych i … ŁAGODNYCH biegunek u dzieci, przynajmniej we Francji , sypiąc szczyptę suszu na szklankę wrzątku i pijąc napar 2 – 3 razy dziennie .

NIE MYLIć krwawnicy z wierzbówką kiprzycą !!!

Wspomina też Pani coś „niezobowiązująco, jakby się dało”:)))))))))))) o brucellozie . Niepozorny Jastrzębiec kosmaczek ( jeszcze kwitnie ) nie na darmo stał się przedmiotem zainteresowania laboratoriów medycznych, bowiem jakimś psim;))) swędem zwiedziały się one o jego udziale w leczeniu takich chorób ( acz nie nazwanych naonczas tak naukowo :))) – dawno, daaaawno :) . Jego specyficzne kumaryny faktycznie działają na brucelle … Proszę wybaczyć, nie podam tu nazwy firm, które się nim zajęły, zresztą to akurat można znaleźć u Wujka Google’a ;))): jastrzębiec kosmaczek – używany od wieków przez ludzi m.in. w formie naparów przy zmęczonych oczach, ale i jako diuretyk, powinien pozostać dostępnym dla Wszystkich, w Naturze, bez patentów .

………………….  

„Moja owca ( proszę Pana, JEDNA ??? To ona cierpi z braku towarzystwa ….. :) ….) marnieje w oczach, chudnie … ?”

A, to zależy, co przeżyła wcześniej :) Poważnie: jeśli chodzi o zaburzenia żołądkowe, świetnie działa u owiec popiół drzewny rozmieszany z letnią wodą i siemię lniane ( tak, u owiec też !). W robaczycach – zmielić pestki dyni ( obrane ), podać, poprawić olejem:), na drugi dzień powtórzyć … Tasiemce tego nie zniosą .

…………………

„Pies ma padaczkę, może go uśpić ?”

COOOOO ???????! Proszę nie zapominać, że eufemizm „upić” usiłuje nieudolnie zakryć efekt : NA WIEKI. Więc uśmiercić . Bardzo kojarzy mi się „uśpić” z niemożliwie zakłamanym słownikiem łowieckim, ale tym razem odpuszczę, przejdźmy do tej padaczki. Znów – JAKIE powody, czy od szczeniaka, czy nagle, czy po wypadku może ? Pani Suka czy  Pan Pies ?:)

Spróbuję : Jeżeli ataki są w regularnych „rzutach”, proszę się zainteresować homeopatią: Arsenicum D6 po kropelce – JEDNEJ  – w łyżeczce wody 3 razy dziennie . Jak nie skutkuje, Cocculus D6 – taka sama dawka . Proszę obserwować, który środek ma lepsze wyniki .   

Kiedy np. mamy do czynienia z padaczką u suki, po porodzie – Cicuta D6 albo też Cocculus D6 trzy razy dziennie po JEDNEJ kropli w łyżeczce wody . Uwaga: do homeopatii NIGDY nie używamy wody gazowanej !

Jak już ataki się zmniejszą a odległości między nimi staną coraz dłuższe … dajemy psu Silicea D 12 RAZ dziennie – tydzień  i Cuprum D 12 – DRUGI tydzień ( najpierw jeden, potem drugi ).

Jeżeli mamy do czynienia z uszkodzeniem fizycznym głowy … też można próbować homeo, gdyż wzmocni to co zostało nienaruszone, ale cudów – wiadomo, oczekiwać nie można .

………………… 

 

„Kot cały czas kuca, miauczy, ale nie może się wy …. kakać ( pardon, pozwoliłam sobie nazwać to mniej dosłownie:))), jest wkurzony i potrafi ugryźć ….”.

Ma ząbki, więc ich używa, jeżeli Człowiek nie rozumie, o co kaman;)))

Szkoda, że nie poczyniła Pani notatek, jak Pan Kot załatwiał się wcześniej, ponieważ – myślę, że chodzi o kamienie kałowe, wtedy zaś najpierw kotek kaka „na sucho”, drobnymi grudkami . To NIE jest obstrukcja – ona może się ciągnąć tygodniami i zaowocuje wzdęciem nie do przeoczenia, skurczami, bólami, gorączką  .

Teraz … cóż, uzbrajamy się w cierpliwość i pamiętamy, jak bardzo kochamy naszego kota …..:)  Potem przygotowujemy lewatywę z rumianku ( łyżka stołowa na szklankę wrzątku, studzimy do letniości – nie zimne i nie gorące ) , wlewamy 2 łyżki oleju lnianego, mieszamy dokładnie i najdelikatniej, jak umiemy, robimy kotku;) lewatywę : POWOLI i UWAżNIE .

Owszem, homeopatia też jest : PO lewatywie Nux vomica D 12, jedna kropla w 1 łyżeczce wody, 3 razy dziennie . Jak kał będzie już normalny, wypróżnianie też – odstawiamy homeopatię i zapominamy o sprawie. Lewatywę robimy JEDNORAZOWO !

I zabieramy ( jeżeli podawaliśmy ) kotkowi mleko, ryby, tłuste mięso . Mleko – szczególnie przemysłowe – na zawsze . Jak lubi, niech sobie ewentualnie chłepcze wiejską maślankę :)

………………….

Na koniec … nie wierzę, niedługo zaczną mnie Państwo pytać o małpy i słonie :)))))))))))))…. nie narzekam, to będzie wyzwanie i motywacja :) …
aczkolwiek muszę przyznać, że wiele środków – poza tymi, charakterystycznie trującymi dla danych gatunków, jak np. czekolada dobra dla nas, trująca dla kota czy psa … choć znam psy, wcinające swego czasu ( już nie :)) czekoladowe ciasteczka … horror  )……… – wiele środków pomocnych nam, pomaga też Braciom Nie Zawsze Mniejszym:) …i odwrotnie :)))))))))))

 … nie wierzyłam, kiedy ujrzałam :” …. nie mogę sobie poradzić ze świerzbem – bo chyba to świerzb – u papugi …. „. Hmmm…… świerzb to przypadłość raczej kurnikowa i gołębnikowa . Zaatakował piórską;) powierzchnię , dziób, oczy,  łapki ? Pewnie zadając wszystkie pytania osobno, nie napisałabym niczego, więc ogólnie : i jak łapki i jak piórka :

najpierw gruntownie myjemy i odkażamy klatkę . Możemy dezynfekować spirytusem 90%, a możemy i z sodą oczyszczoną wymoczyć w balii, dodając 2 krople olejku herbacianego ( nie dużo, bo ptak może się podtruć no i nie znosić zapachu ) .

Dotknięta skórę smarujemy olejem lnianym . Kiedy złuszczy się to co powinno, delikatnie usuwamy, a miejsca po rankach smarujemy maścią karbolową . Nie wiem, czy aktualnie w Polsce można ją dostać, czy ktoś ją może tu robi w dużych ilościach – byłabym wdzięczna za informacje, bo pewnie się przyda Czytelnikom miłującym Pierzaste:))) , ale na pewno można zamówić. To powinna być maść karbolowa 10% .

Homeopatycznie ? Dodawać do wody Sulfur D6, od 5 ( maleństwom) do 10 kropli na szklankę letniej, przegotowanej wody . Jeżeli atak zbiegł się nieszczęśliwie z pierzeniem … siekamy drobno jajka gotowane na twardo, pokrzywę, ścieramy marchewkę, dodajemy bylicę pospolitą ( owszem, kanarkom też, choć nie pochwalam trzymania ptaków w klatce, Ludzie – one się urodziły do PRZESTRZENI, dlaczego TO robicie ? Lepiej niżby miały skończyć w sklepie ? No niby tak, ale to przez Was są wyrywane z naturalnego środowiska i przewożone często w dramatycznie złych warunkach, wiele kończy przedwcześnie  ….  . Ptaki przechodzące  pierzenie zachowują się, jakby wstydziły nagle obdartej szaty;) … NIE WYRYWAJCIE IM NIGDY resztek piór ! Poczekajcie, aż wypadną same .

Uff…. Dziękuję za pytania :) i mam nadzieję, że powyższe słowa były choć trochę inspirujące;) ,a dzięki Państwa Miłości do Braci w Naturze, będziecie …. będziemy, gdyż i ja mam swoją menażerię :))) żyli razem długo i szczęśliwie :) ……………..

 

 

Posted in aktualności, zdrowie, zwierzęta | Komentowanie nie jest możliwe

Rak to zwierzę. cz. 14: komu szkodzi Jiaogulan ? Oraz parę odpowiedzi .

Posted by natural health consulting w dniu Czerwiec 1, 2014

Wszelkie myślenie naukowe odbywa się w języku prawdopodobieństwa . A. Huxley

Maj otworzył nam prawdziwy skarbiec – tym pełniejszy, im więcej było słońca:).

Natura – o Najcierpliwsza:) – nie patrzy, czy Człowiek zasługuje: daje i już.

Tak i tym razem. Cóż Człowiek ? Człowiek na potęgę ZABIJA niechciane kocięta i szczenięta . Jak co roku wiosną, odbywa się masowa rzeź maleńkich istot, które … urodziły się przecież do życia . Przodują niestety wsie – te same, w których nie pójście w niedzielę do kościoła jest grzechem …. Czyż w przykazaniach nie ma aby „NIE ZABIJAJ” ? 

Ach … z tego się można wyspowiadać ?

Z topienia, zakopywania żywcem i innych metod nie nadających się nawet do przytoczenia, a ze względu na wymyślność … przynależących
średniowiecznej księdze tortur.  Miasta … nie są wiele lepsze .

DLACZEGO LUDZIE TO ROBIą ? Bo zwierzęta nie płacą ZUS-u ? Bo nie płacą podatków ? …. Czy dlatego wydają się Niektórym zbędne ? JAKIM PRAWEM ? ……

Dlaczego nie mogą sobie żyć, jak w wielu krajach ( nie mówię o totalitarnych, gdzie WSZYSTKO MUSI BYć POD KONTROLą ) – swobodnie ? Dlaczego nie mogą otrzymać od Człowieka, chlubiącego się najwyższą pozycjąw  hierarchii gatunków, wsparcia i miłości, albo chociaż – zrozumienia ich roli ? Bo tam, gdzie koty – tam NIE szczury i NIE myszy i nornice i krety i kuny ….

 
Ok, pies jest bardziej udomowionym niż kot, stąd psy powinny przynależeć do konkretnych domów, rodzin, ale koty – jeżeli już nie stać nas, żeby je przygarnąć, umieją żyć wolno, a zimą korzystać z  oferowanych im schronień …. PO CO JE ZABIJAć ?

Przecież można wysterylizować nawet kotki – przestrzegałabym przed masowym kastrowaniem i sterylizacją, gdyż doprowadzi to do fatalnego spadku populacji tych niezwykle wartościowych zwierząt i do elitarności ich występowania oraz promowania nie zawsze zdrowych i długowiecznych ras – ale tam, gdzie nie ma szans na zmianę KULTURY wobec „Braci Mniejszych” – od biedy sterylizacja lepsza niż mordowanie…

 Tymczasem nie milknie krzyk zarzynanych maleństw i płacz ich matek …

W tym horrorze … filmik z netu: kotka ratuje dziecko przed rozszalałym psem .
Grudzień 2006: Australię obiega informacja o kotce, która uratowała przed upieczeniem w pożarze całą rodzinę ….Nieliczne z tysięcy podobnych historii, które nie zostały zarejestrowane i spopularyzowane .

Ludzie : „Ojej, kooot ? To one tak umieją ?” . Oczywiście, że umieją, oczywiście, że kochają właścicieli ( w przypadku kota „właściciel” to nie jest właściwe słowo:))), a nie tylko „przyzwyczajają się do miejsca”, że ratowały Ludziom życie od tysięcy lat, alarmując przed czadem, pożarem, powodzią, często – ostrzegając przed niebezpiecznymi …. ludźmi, będąc doskonałymi towarzyszami Człowieka, ogrzewając go i lecząc swoim ciepłem i miłością .

Na codzień obserwuję i psy i koty … i konie …. Wszystkie zgodne. Koty liżą psy, psy stoją murem chroniąc koty, kiedy „obcy w podwórzu”;), konie, obdarzając uczuciem wszystko, co żyje – co  jest cudem, gdyż również ich ( podobnie, jak z kotami i psami) przeszłość usprawiedliwiałaby znienawidzenie wszystkiego, co przypomina człowieka  … bezbłędnie wyczuwają chorych : odchodzą, potrząsając smutno łbem lub … tupią w piasku . I zawsze mają rację . No i … nikt nie posądza je o czary:)))

Jak kiedyś przyznałam … gadam z nimi, nie uczłowieczając:) – przeważnie niewerbalnie:) –  i rozumiemy się świetnie . Ale Ludzie wciąż chcą dowodzić, że „zwierzęta głupsze, nie czują, nie kochają, nie mówią … „. Jaki „wspaniały” argument, by skazać je na roboty i śmierć w męczarniach, prawda ?

Człowieku wynoszący się ponad wszystko, co żyje …. czy Ci nie wstyd ???

Istoty stworzone do współistnienia są postrzegane jak narzędzia, pożywienie, zabawki …  

Co z tego, że programy, że „akcje”, ciągle za mało . No i ta farsa z czipowaniem zwierzaków, podczas gdy nie tylko czip ( pisałam, dawno ) nie jest gwarancją dożywocia w danych rękach ani identyfikacji,  nie jest też objętny dla zdrowia . Pani Dr w tv: „Czipowanie nie boli. (…) Czip umieszcza się półtora cm pod skórą…” . NIE BOLI ? A PANI próbowała się zaczipować ??? NIE ? No to niech Pani spróbuje ! Aaaa…. zapomniałam, „zwierzęta to „TYLKO” zwierzęta, więc nie ma prawa ich boleć ani na nie oddziaływać” ? Przepraszam Szanownych Czytelników ….

G …. prawda !!!

„Nie boli” –  „argument” wszystkich katów .

Pół biedy, gdyby bolenie w dobrej sprawie. Ale czip nią zdecydowanie nie jest i powtórzę, że akceptacja czipów w zwierzętach jest forpocztą akceptacji czipów u Ludzi .

Wiele by o wartościach, jakich możemy się uczyć od … zwierząt, o niewyobrażalnej nieraz miłości, wierności, o poświęceniu ….. Ale kto tego nie rozumie i nie widzi, temu trudno będzie pojąć …. Jego własne miejsce w Naturze i możliwości, jakie ono oferuje .

Ostatnio zaspokajanie ludzkiej żądzy szpiegowania wszystkiego daje się we znaki ptakom: montowane w ich gniazdach za „unijne” ( czyli NASZE – podatników ) pieniądze, kamery niepokoją je, ale nie tylko . Ptaki tracą orientację, młode są słabsze …
Po to, żeby nie ruszając d….. człowiek mógł sobie pozaglądać w gniazdo, ptaki są nękane przy montowaniu sprzętu, naprawach, a jednocześnie – poddawane wiadomemu oddziaływaniu .  

Jak na ironię, wykonujący czarną robotę nazywają się „miłośnikami natury”. Boże uchowaj przed taką „miłością”……

Natura … nie mówię, żeby dać się Jej zjeść;), ale … W wielu miejscach opryskuje się trucizną komary . Bezsens. One się odradzają większe i … ODPORNIEJSZE. A ludzie i tak podtrują się przesyconym śmiercią powietrzem . Czy coraz silniejsza chemia rzeczywiście jest złotym środkiem ?

Czego trzeba, by zauważyć, że nie – niszczenie wszystkiego dookoła, ale uważne Współistnienie pozwala odzyskać harmonię bytu ?

………………………………………………………………

Jeżeli już przy harmonii …. Media rozpętały nagonkę przeciwko … ziółku.
Jiaogulan:) . Jakież to było przewidywalne …

Czuję się zobowiązaną, by tę koszmarną hucpę skomentować, gdyż sama o nim opowiadałam, kiedy jeszcze nie było w Polsce tak znane ( Wpis: Coś na lato;) . I słówko o Jiaogulan/Gynostemma pentaphyllum) .

Jednocześnie … przykro, że stało się ono często wyłącznie biznesem, w dodatku sprzedawanym jako środek „na wszystko”.

Zaintrygowały jak zwykle wypowiedzi „Ekspertów”:), twierdzących, iż …

-„to nie lek, aby stwierdzić, że coś jest lekiem, trzeba miliarda dolarów na badania” ( autorstwo pewnego Pana Profesora – wstyd zdradzić nazwisko, gdyż P.P. NIE WIE, że np. 100 lat temu … a i 1000 lat temu,  Chińczycy NIE potrzebowali miliarda dolarów, by wiedzieć, co jest lekiem:))))).

Panu Profesorowi wyjaśniam, iż świat NIE istnieje od dzisiaj i nie zawsze też były na nim dolary :))))))))

- „Ludzie sprzedają zioła bez kontroli, często w urągających higienie warunkach, wmawiają, że działa na raka, a przecież oni kłamią, nie ma lekarstwa na raka…”:)))) – autorstwo z kolei pewnej Pani z urzędu kontrolującego… . KTO kłamie – Każdy może osądzić SAM, ale tak przy okazji … jeżeli „nie ma leku na raka”, to … CO SPRZEDAJą KONCERNY FARMACEUTYCZNE ?:)))))))))))))))) Co do „urągających warunków” … Gdyby rzeczona Pani była u przeciętnego, chińskiego, wiejskiego lekarza…. pewnie by go kazała zamknąć, ale … na szczęście TAM Jej władza nie sięga . I może dlatego Chińczycy nadal są całkiem zdrowym narodem :)

Oczywiście … nie pochwalam niedbalstwa, przede wszystkim w higienie . Jednak rzuca się w oczy przyczepianie do higieny, podczas gdy po pierwsze higiena szpitalna pozostawia wiele do życzenia, po drugie …. żądza KONTROLI … Chciałoby się móc wejść do każdego mieszkania, domu, przybytku ….. WSZęDZIE i KONTROLOWAć i ZAMYKAć i POZOSTAWIć WYŁąCZNIE PUNKTY, KTóRE PRZEDSTAWIAJą JEDYNE SŁUSZNE ZDANIE SYSTEMU,czyż nie tak ?

Chciałoby się Ludzi .. pardon, udupić na wszystkich frontach, pozbawić ich każdej możliwości decyzji, każdego WYBORU, mieć ich nie tylko na smyczy, ale w kagańcu ….. a JESZCZE nie można, co za pech;)……………

- wypowiedzi odnośnie „rzekomych właściwości Jiaogulan” pozostawię w niebycie, dodam jednakże parę informacji, pozwalających uzupełnić wiedzę MEDIALNYM Ekspertom .

Nieśmiało wspomnę, iż np. w BRD jakoś Jiaogulan nie wzbudza tyle agresji światka medycznego, a Pan Profesor Thomas Effert z Uni Mainz – odznaczony m.in. CESAR-em ( od Central European Society for Anticancer Drug Research ) za badania nad rakiem, nie wstydzi się badać i zachwycać możliwościami chińskich ziółek .

Cóż … Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ….. :))))))))))))

A mnie chodzi o to, żeby dobra żywej Istoty nie przesłaniała ZACHŁANNOść, również na WŁADZę . I o to, żeby Ludzie NIE BALI SIę DBAć SAMODZIELNIE O WŁASNE ZDROWIE .

Poniżej więc parę info nt. badań nad Jiaogulan :

*Kimura et al / Effects of crude saponines of Gynostemma pentaphyllum on lipid metabolism, Shoyakugaku Zasshi ( Jap.) , 1983 (37),

*Zhou S. et al – Pharmacological study on the adaptogenic function of jiaogulan and jiaogulan compound / Zhong Cao Yao, 1990 21 /7

*sporo info w Journal of Guiyang Medical College, 1993, różne numery,

*Acta Academiae Medicinae Shanghai , 1995, 22 (5), Qian, Hao et al -Protective effects of Jiaogulan on cellular immunity of patients with primary long cancer treated with radiotherapy plus chemotherapy ….

….są też opracowania amerykańskie, ale na początek może wystarczy, poza uprzednio wymienioną bibliografią, żeby się dowiedzieć, że …….
Xiancao ( Jiaogulan ) nie na darmo w Chinach nazywane jest trawą nieśmiertelności ( omówienie nazwy, wraz z uśmiechem wobec nieśmiertelności:),  we wcześniejszym wpisie nt. ).  

 Ach … że daleko, te Chiny ? ;)))) A to bliżej Deutsches Krebsforschungszentrum w Heidelbergu :))) . Na pewno nie wyprą się DOBRYCH informacji o biednym ziółku .

Odnośnie nowotworów … Wspominałam o cebuli i czosnku, znanych z dobroczynnych właściwości zanim Gutenberg pozwolił nam się o nich rozpisywać;) … Czy akwizytorzy przemysłu też powiedzą, że „to nie leki”, bo ONI nie wiedzą na ich temat wystarczająco, by tak je ocenić ?

Dla Tych, co sądzą, jak powyżej, mam złą;) wiadomość:

-Effect on onion peel extract suppl. on the lipid profile ….. /Nutr. Res. Pract. , 2013 October,

-The influence of raw and processed garlic and onions on plasma classical …. /Phytot.Res., 2010, May

-a niech tam;) – Dietary administration of scallion extract effectively inhibits colorectal tumor growth… / PLoS One, 7, 2012

- Effect of onion falvonoids on colorectal cancer …… /Onco Targets Ther. /2014 Januar, 8, 7

-Onion and garlic intake and the odds of benign prostatic hyperplasia../Urology 2007,

-Onion and garlic use and human cancer …. /Am. J. Clin. Nutrit. , 2006/Nov. …… wszystko to od dawna na w ww.ncbi.nih.nlm.gov ……….

Miliony poszły na „odkrycia”;))))), o których wiedzą chińskie staruszki na prowincjonalnym targu :))))))))))…. No dobrze, dobrze, mogłoby być, jeżeli już tak, że „jak nie zobaczą, nie uwierzą”;)))) …. GDYBY nie to, że przy takich badaniach wyją z bólu i umierają miliony zwierząt .

A … co w tych wieściach ? :) Niezwykle zachowawczo ( bo to przecież zwykłe, dostępne i co gorsza;) – tanie rośliny ) ….założenia oraz pozytywne wnioski z doświadczeń …. Medycyna szkolna dowiedziała się , że związki z cebuli, czosnku mogą leczyć raka jelita - tu uwaga na niezwykłą bezczelność stwierdzenia :”tak efektywnie, jak chemioterapia”.  Bezczelność, gdyż ponad 1oo negatywnych efektów ubocznych chemio”terapii” powinno mówić co nieco o jej „efektywności”…….

Dowiedziała się jeszcze, że te rośliny mogą leczyć raka jamy ustnej, krtani, prostaty, piersi, nerek, jajników …. Kurczę;) …. Miliony szły na syntetyczne, zabójcze g ….., a tu czosnek, cebula …..

Nie tylko czosnek i cebula, p.wpisy z cyklu:)

Ciągle przewija się pytanie: dlaczego coś, dzięki czemu jesteśmy na tym świecie: wiedza przodków, która pozwoliła im przetrwać, jest tak znieważana, uznawana za nic, za „bezpodstawną”, a nawet „szkodliwą” ???

 To … jeżeli „szkodliwa” … to czemu cały czas tak chętnie korzysta z niej przemysł farmaceutyczny i czemu… wpada w taką panikę, kiedy Ludzie chcą z niej korzystać BEZ jego pośrednictwa  ?

…………………. 

Czas na pytanie o wzdęcia, jako, że artykuł, w którym je potraktowałam;), 
nie zaspokaja żądzy wiedzy Szanownych Czytelników ( i dobrze :)).

Szczegółowiej: skąd wzdęcia nawet u Wegetarian ?

Cóż .. skrótem: dużo owoców i mało tłuszczów też może produkować solidne wiatry;) Wzdęcia – gwoli przypomnienia – powstają, kiedy żywność jest rozkładana w procesie trawienia . Bogate w balast ( „bogatobłonnikowe” jedzenie ) może wytworzyć gazy, kiedy jest go za wiele i spożyje się go za szybko – to raz. Fasole … wiadomo ( było, z czym gotować, żeby bez efektów scenicznych;)) . Dzieje się tak, gdyż jelito nie ma enzymów koniecznych do strawienia tychże węglowodanów, stąd one sobie leżą, aż przyjdą;) bakterie i zacznie się fermentacja.

Dlatego tzw. warzywa i owoce „nadymające” przygotowujemy z odpowiednimi przyprawami. Wzdęcia – jeżeli nie trwają całymi tygodniami, są … normalne, co potwierdzi każdy dobry, nie pragnący jedynie „przepisania leków na wzdęcia” ;))))))))))))), Gastroenterolog.

ALE … co normalne, nie musi być przyjemne ….

Ayurveda ma wiele ziółek wspierających łagodne przerabianie roślinek na nasz użytek:
– imbir ( pisałam o greckim chlebku imbirowym, na który przepis ściągnęli Anglicy:) )…. a potem stworzyli Ginger Ale :)…..

-mniszek lekarski ( znów :)), ale w przypadku wzdęć – tylko części naziemne, najlepiej listki, gdyż korzeń zawiera zbyt wiele nadymającej;) inuliny … pamiętajcie o topinamburze – świetny, ale nie polecam na przekąskę towarzyskich party;)))))) ………

-gałka muszkatołowa, koperek włoski, koper, mięta, szałwia, kolendra, tymianek, cynamon ….. – to z łatwo dostępnych.

A …. jak gotować fasolkę ? A z marchewką :) …. albo imbirkiem …:)  

……………………………………………. 

Odnośnie „frontów przeciwko….” … Doceniam wartość i potrzebę … coraz częściej MUS  otwartego solidaryzowania się w obronie zagrożonych dóbr . Doceniam działalność umiejących stowarzyszać się Ludzi, doceniam Ich odwagę i zaangażowanie i cieszę się, widząc …. wyjątki, które trwają bez przeradzania się w ideologiczne bojówki .

Do takich wyjątków zaliczam m.in. Stowarzyszenie StopNop, takim wyjątkiem jawią mi się też – jakkolwiek skupieni „tu i tam”:) Słowianie, troskliwie pielęgnujący KORZENIE i związek z Matką Ziemią ………. Wartości nieocenione .

Ale są też inne, nie będę wymieniać:) … Tak się składa, że przeważnie, prędzej czy później, w ugrupowaniach idee stają się ideologiami, a same formy zaczynają przypominać sekciarstwo – p. różne partie polityczne :)

Dlatego … dziękuję stokroć za zaufanie, jednak  NIE zamierzam organizować żadnego stowarzyszenia. Dobrze, że stworzyli takowe Ludzie, Którzy dostrzegli niezbędność masowego działania wobec hucpy o wiele bardziej masowego, przemysłowego okrucieństwa,
jednak … gdyby to było możliwe:) – wolałabym, by Ludzie jednoczyli się w … dążeniu do  DOBREGO. Tak po prostu, bez odznak, bez hierarchii.
A, co komu dobrym, zaraz Ktoś zapyta ? No właśnie:)))) Dlatego, dopóki „co komu dobrym” – jeżeli nie będzie odpowiedzią : dobro Jego dobrem moim,  na świecie będzie, jak jest .

Dlatego … choć cenię buddyzm ( i jego odłamy wszelakie:)), obce mi tłumaczenie: „Idź dalej, wszystko w rękach Buddy”:) … To bardzo podobne wyjaśnienie znajduje się zresztą we wszystkich religiach świata …:)))

A propos buddyzmu …

Dawno temu ( ale naprawdę ), żył sobie mądry Człowiek, kapłan imieniem Ikkyu . Jego oryginalne zachowanie, wszechstronność i autentyczność dotarły do samego cesarza . Bo to nieprawda, że nie można się interesować wszystkim … ( kiedyś sporo o tym pisałam) . A przynajmniej prawie:) wszystkim.  Tak jesteśmy uczeni, żebyśmy się NIE interesowali wszystkim:), dlatego Ci, Którzy mają szerokie zainteresowania narażają się często na kpiny ( „interesuje się wszystkim, więc niczym” ;))) , wyobcowanie ( „bo on wie więcej, a ja nie, to się ośmieszę w jego towarzystwie”  – proszę zauważyć, nie – „on wie więcej, więc się czegoś nauczę… „:)), negację ( „NIE DA SIę ZNAć NA TYM I TYM I TYM”;))) – a właśnie, że się da:)), wreszcie posądzenia o czary:))), anormalność, etc.

Mamy się specjalizować . żebyśmy przypadkiem nie umieli sobie pomóc w wielu sprawach, ale byli uzależnieni od  zesłanych miłościwie przez system innych specjalistów:) . Mamy mieć czas na pracę ( najlepiej monotonną i fatalnie płatną, żebyśmy się nie rozpuścili i nie zaczęli interesować zbyt wieloma rzeczami ) i telewizję.

W układzie hodowli przymusowej zatraca się WRODZONE umiejętności dostrzegania i horyzontu i źdźbła trawy .

A przecież rodzimy się w świecie różnorodności … widzimy kwiaty i ludzi i zwierzęta i architekturę i sztukę i pojazdy i słyszymy różne ciekawości…. Nie jesteśmy tylko ssąco-tłoczącymi pompami na ustalone paliwo ….

Jednak … ciągle usiłuje się nas wtłaczać w jednorodne formy. Jaką krzywdę robi się lasom, sadząc monokultury …. taką samą Ludziom .

Wracając do mnicha więc … Cesarz wezwał 80- letniego Ikkyu do Kioto, w 1474, i mianując go opatem, kazał odbudować świątynię Daitokuji . Ikkyu rzecz jasna zadanie wypełnił znakomicie, ale jako, iż nie cierpiał samej FORMY zen, zinstytucjonalizowania i …. poddaństwa, napisał :

Jedyne światło szkoły Daito zrujnowane.
Jak wyjaśnić spiew serca, wieczność wszystkiego ?
Kapłan, co pół wieku jeno płaszcz słomiany nosił,
zawstydzony w purpurowej szacie.
Nienawidzę kadzideł !
Któż może ocenić, czy mistrz rzeczywiście przebudzonym ?
Wielu wciąż gada o zen, ale jak to osiągnąć ?
Nabożność sama w sobie – godną pogardy …..*

Umiejącym stworzyć – i nieustannie powiększać – krąg Ludzi rozumiejących się wzajem, a przy tym Matkę Naturę, siejącym DOBRO – Oby Was jak najwięcej ….

 

 …………………………………………………………………………….

 * – Jon Covell, Yamada Sobin:  Zen at Daitokuji, 1974 , New York/Tokyo/ San Francisco

 

 

 

 

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 8 Comments »

Pasożyty, czyli: w sam raz przed wyborami;))). I niestety, „matrix”;) – kontynuacja.

Posted by natural health consulting w dniu Maj 15, 2014

Zanim dotrzesz do wnętrza, przygotuj jakieś wyjście. ( arabskie )

Polowanie z nagonką trwa. Telewizja w roli psów gończych. Szkoda, że za NASZE – podatników, pieniądze. Przyciśnięci do muru Rodzice zmarłego dziecka przyznali się ( brzmi co najmniej, jakby byli winni ) do korzystania z usług Pana Znachora.

I teraz: Nie znam Pana Znachora. Jego metody – jeżeli prawdą zeznania Chętnych;) – można interpretować, hmm… Każdy na swój sposób;). Dziwi też ( mnie ustawicznie coś dziwi:)) – aczkolwiek tu nie jestem pewną, czy tak było – uzależnienie Niektórych Zwolenników tego Pana od …odwiedzin u Niego czy też Jego samego. Ale widząc tłumy uzależnionych od NFZ-u … dziwić też nie powinno :)))))))

 Głodówka u bardzo małych dzieci istotnie, nie wydaje się najlepszym sposobem leczenia. ALE WSZYSTKIEGO NIE WIEMY. Możemy jedynie łączyć wypowiedzi „świadków” i świadków oraz … gdybać. Jak też ongiś pisałam, we wszystkich profesjach, wszystkich środowiskach znajdują się zawodowcy „tacy i tacy”;). Radykalny krąg medycyny szkolnej TAK SAMO, jak środowisko zajmujących się medycyną poza systemowymi wytycznymi – NIE jest wyjątkiem.

Ale Niektóre media usiłują wmówić, że jest:)

Na dramat pytania z ekranu :” Dlaczego ludzie ufają znachorom” ? – odpowiedziałabym: „Dlaczego Ludzie ufają telewizji ? „:)

W komentarzach pod dwoma ostatnim wpisami znajdują się świetne podsumowania … rzeczywistości . I ważny film. Są tak dobre, że nie chce się niczego dodawać, z drugiej strony zaś kusi;), by umieścić te świadectwa na sztandarach i … rozmawiać, rozmawiać o nich ciągle, wszędzie, bo … TO JEST DOBRE .

Czy …nic dobrego w telewizji ? Może…;) …. Może to, że więcej jeszcze zdecyduje się ją … wyrzucić ? :)))) Wtedy informacje, jakie dziś podał podobno ( nie sprawdzałam, ale wierzę Informatorowi ) Polsat News, nie musiałyby już mieć … racji bytu, bo … nie wydarzyłyby się te fakty ? Ponieważ u Pewnej Pani Katarzyny zdiagnozowano nowotwór – koszmarną postać w dodatku, „od pierwszej biopsji”. Panią poddano chemio”terapii”, prawie że doprowadzono do ostateczności i … wtedy Pani postanowiła sprawdzić swój stan w innej placówce . Wynik: NIE BYŁA CHORA. Wcześniej nie była, bo teraz owszem – przez chemio”terapię” znalazła się w prawdziwej …… Ile jest takich przypadków ? Nie wie nikt.

Ach, właśnie, „chemo” – majowy numer „Czego nie powiedzą Ci lekarze” – zwyczajowo mnóstwo niezłych artykułów, nieco mniej;)) reklam suplementów i … zabawna reakcja Redakcji na przedruk o homeopatii … Nie wiem, nazwać już tchórzostwem czy może … zapobiegliwością?;) Bo takie odżegnywanie się od zajęcia stanowiska ” w sprawie”, to rzadko … A już tytuł: „Woda zamiast chemioterapii? Nie”:)))) Cóż, mają prawo. Nawet pod artykułem, z którego wyraźnie wynika, że homeopatia to nie sama woda :))) … a zresztą woda MA ZNACZENIE … Też mam prawo: na pytanie, „chemio”terapia” czy woda ? Odpowiem: jasne, że woda.  Byle dobra . Ale to moje zdanie . No i poza wodą jest jeszcze … homeopatia, są zioła, ćwiczenia, odżywianie, ruch, jest całe życie wewnętrzne …

Wróćmy jeszcze na chwilę do ostatniej  historii „Znachora” : fakt – wyrok – zastraszanie –  nagonka – drugi wyrok – zastraszanie …..  

Jakież to musi być straszne;) dla telewyjzji, że Pan Podejrzany nie uciekł, że dał się złapać we własnym domu … A można by odsądzić od wszystkiego;)

No to chociaż pojeździjmy po całości, po … WSZYSTKICH Znachorach;), prawda? I po Ich Zwolennikach, bo to przecież  „Ciemnogród”. Nie to, co „Jaśnie Jedyna Właściwa Nauka” … Powtarza się więc – tak, by dotarło nawet do Namiętnych Oglądaczy Seriali;)) – „Przez Znachora umarł już niejeden, umarło  już kiedyś dziecko, którym się opiekował”…..

Niech pomyślę … Jaki jest procent … na wszystkich cmentarzach … Zmarłych, Którymi opiekowała się;))) Systemowa „Służba” Zdrowia ?

W Niemczech bardzo popularna jest pewna przypowieść:

Na cmentarzu, ot – niemałym,
za wszystkim nagrobkami 
na marmurze literami
złocistymi wypisano : – tu oryginał i tłumaczenie, gdyż oryginał jest lepszy:))) :

Hier liegt in Ruhe Herr Doktor Horn.
Und alle seine Patienten liegen schon laengst vorn…. (
tu leży w pokoju Pan Doktor Horn, wszyscy jego pacjenci leżą przed nim…)

Znacie coś porównywalnego w Polsce ?;)))) A tu przecież …. nie inaczej.

ALE … telewyjzja znalazła nawet Pana Psychiatrę:))), AUTORYTET w kwestiach „Ciemnogrodu”;) oraz …. może i tożsame;) – homeopatii. Pan Psychiatra był zainteresowany głównie tym, by wyszydzić Uniwersytet Dolnośląski za otwarcie wydziału homeopatii … Kiepsko wyszło, gdyż rozgorączkowana  twarz Pana P.okraszona krzywym uśmieszkiem nie najlepiej świadczyła o stanie zdrowia … psychicznego Pana Autorytetu w Psychiatrii …

 Wiele by, jednak robaczki;) czekają. A zdecydowałam się na „robaczkową Apokalipsę”;)) nie tylko z powodu maila, nie tylko z powodu czekania tematu „robaczkowego” już czas jakiś ( bo oczywiście napisałam za mało:)), ale i … wybory idą;))) Całe stada … Pasożytów ruszą w wyścigu do unijnego stołka . Czy … w tym wyścigu są i Tacy, Których o pasożytnictwo podejrzewać trudno ? Są, są ideowcy, są Tacy, Którzy by chcieli po prostu zrobić porządek. Ale … to nie jest blog polityczny:)))) Poza tym … te wyborcze złudzenia …A dziesiątki lat … i ciągle TO SAMO ….

 Robaczki ( nazwa umowna, pozwolą Państwo ?) potraktuję najpierw ogólnie, jako, że zajęcie się każdym z osobna trwałoby … dłużej:), a dzisiaj i tak już program odmawiał posługi;)))) …

 Na pierwszy rzut:

- owsiki. Najlepsza chyba, bo nie słyszałam o reakcjach odrzucających:) i łatwo dostępna, wymieniona w komentarzu pestka dyni plus oliwa/olej rycynowy plus czosnek. Z owsikami jednakże sprawa jest o tyle nużąca, że szybko następuje samozakażanie – choćby i przez podanie rąk. Stąd: odkazić bieliznę, ubranie, gruntownie wysprzątać dom… Myć ręce, nie jeść nie mytych owoców, warzyw prosto z targu, mięsa „na promocjach”, nie próbować ich w sklepach, jeżeli nie chcemy mieć promocyjnego owsika;)

Na drugi:

- glista ludzka. Tu armatą;) jest papaya ( Carica papaya) – i pyszna i niezawodna. Jak ? Po prostu ją zjeść :)))) I jednak unikać cukru. Organizm zanieczyszczony – robale w raju;)

Na trzeci:

-  tasiemce raz;). Proszę uważać, czym nawozimy warzywniaki: jeżeli gnojówką od zarobaczonych zwierząt … rozsiewamy też tasiemca, ( ale i glistę ludzką, owsiki ..). Czym nawozić ? Można robić preparaty z roślin, można też gnojówką, byle … od czystych zwierzaków. No i nie może być w gnojówce kału ludzkiego. Tam, to dopiero siedlisko …
I proszę zwrócić uwagę na pieski w domach, żeby nie lizały przypadkiem gówienek na ulicy. OK, brzydka nazwa, ale …przepraszam – ekskrementów innych zwierzątek :)

Czy to oznacza, że „ze wsi jest be, bo brudne” ? Nie. Osobiście wolę ze wsi nieznane niż z „fabryki za rogiem”;)

Tasiemce nie jest ponoć łatwo wy….plenić:).  Na pytanie, czemu tak zawodne są środki chemiczne w leczeniu tasiemca, odpowiem mądrze;) – „BO TO ZŁY TASIEMIEC BYŁ”;) ALE;) … zaczynamy od diety:

Przynajmniej przez czas pozbywania się drania – parę dni, czasem już po jednym, czasem 3-4 – zero mięsa, pieczywa, mąki, ziemniaczków ( niestety) , krowiego mleka, cukru. Dużo warzyw i owoców. W menu: kiszona kapusta, soczewica, cebula, czosnek, marchewka, tarty, surowy chrzan bez śmietany. Rano: szklanka jagód surowych, garść pestek dyni. Najpierw dynia:) Bardzo dobrze żujemy. W ciągu dnia – czosnek, np. zalany ciepłym mlekiem kokosowym.  

 Lewatywa z mleka czosnkowego – tu już może być na mleku krowim… bo w lewatywie to nawet lepiej :))).

Do tego, stosowane z lubością w Szwajcarii ( tej samej, która, po badaniach rządowych homeopatii zdecydowała się nadal tę formę leczenia wspierać i śledzić jej rozwój, ale pewnie polscy Eksperci;) powiedzą, że Szwajcarzy to ciemnogród:))))))) zioła:

-aloes – 5 gramów, 20 gramów liści senesu, tyle samo waleriany ( korzeń), 30 gram mięty . Zmielić, łyżeczka do herbaty na pół szklanki wody – parzyć 10 minut, nie dopuszczać do wrzenia . Jednorazowo . Skład i proporcje są przykładowe, ta mieszanka na pewno nie nadaje się dla nadwrażliwych na poszczególne zioła i dzieciaków poniżej 10 lat – to na wszelki wypadek:), ale dzieci wiadomo, kształtujący się organizm, trzeba więc zachować potrójną ostrożność. Bywają dzieci uczulone na aloes ! A nawet – choć rzadko – na miętę .

Kurację – jeżeli nie ma pewności co do usuniętego łba tasiemca – powtórzyć.

Tasiemca może też ruszyć z posad;) sama dynia, popita oliwą, podparta lewatywami z czosnku – jeden, do dwóch dni, przy menu jak wyżej.   

Ważne: jeżeli „wyszło” -a wyjdzie na pewno, jeżeli jest, a nie „się zdaje”, tasiemiec kawałkami, musimy się upewnić, czy została wydalona jego …no nie powiem główka – łeb.

Co do Vericadisu … spotykałam się z tak różnymi opiniami na jego temat, że …muszę napisać: „różnie”:). Gdyby jeszcze zawsze na butelkach był dokładny skład – a sprzedawane są nie zawsze z opisem, czego nie pochwalam – jednak nie mam pewności, czy skład z butelki „A” jest tym samym, co w butelce „B”. Od Jednych słyszę, że działa, od Drugich, że nie. Sama nie miałam okazji próbować. Podejrzewam, że … jeżeli jest tam m.in. i korzeń mniszka i mięta i wrotycz ( ten ostatni od wieków stosowany w leczeniu robaczyc, ale u dzieci – i to powyżej 7 roku życia – BARDZO ostrożnie,  silne zioło !), to czemu miałby nie działać ? Co do piołunu … owszem, też jest na robaczyce, ale – dozowany z drobiazgowym umiarem, ostrożnie, gdyż podobnie, jak wrotycz, ma moc:) . Ważne : ani wrotyczem ani piołunem nie powinno się kurować długo . Francuscy artyści pijali owszem, absynt litrami, ale jak kończyli ….  Piołun – gorzkość gorzkości;) – to cenny dar Natury. I jak z każdą cennością należy się z nim obchodzić niezwykle delikatnie. 

 Tyle na razie. Kuracje odrobaczające – jeżeli podejrzewamy środowisko o roznoszenie, nie raz, a dwa w roku by się przydały. Chyba warto:)

 Proszę pamiętać, że podane są zaledwie informacje, nie – konkretne wskazówki :).

 

Posted in aktualności, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Oponki bezpieczeństwa, czyli: brzuszki i brzuszyska;)

Posted by natural health consulting w dniu Maj 9, 2014

Komentarze Państwa widzę …. i tak jakoś błogo. Bo wiem:) – taki dziwny rodzaj … pewności:), że Człowiek się nie zmarnuje, póki TACY Ludzie ….. Bo ONI zawsze będą Człowieka …i środowisko Jego … Istotę żywą  … dobrem wspierać. Ludzie to … niby Ziemianie, a jakby z Nieba prosto …
Bo tę egzystencję naszą okiem górskim, nie dolinnym ogarniają ….

Tym, Którzy piszą i Tym, Którzy nie piszą, ale czują i widzą … dziękuję. Błąd jednakże wytknąć sobie:) muszę, gdyż w zdaniu:”Jeżeli nieumyślne ( i słusznie) …” na nieumyślności skoncentrowałam się,  niedorzeczność samego „spowodowania śmierci” w owym pomijając, czego niniejszym zaznaczyć nie omieszkuję.

Rodziców dziecka ciągle w areszcie trzymają, bo „psychiatrzy nie mogą stanu stwierdzić” ? Gdyby to nie było smutne, byłoby bardzo śmieszne …. Potrzymają jeszcze trochę i na pewno psychiatrzy wypowiedzieć mogli się będą … Jedna z metod doprowadzania Człowieka do załamania  nerwowego: fizyczne pozbawienie wolności….

Jakkolwiek wcześniej już o DSM IV wspominałam, DSM V – ach, co za lektura;) … Tam jest Oppositional Defiance Disorder – ODD, nowe zaburzenie niby … w przekładzie na polski: narzędzie do kontroli i podporządkowania , najpierw dzieci, potem dorosłych …
nonkonformistów.  Nonkonformizm stał się do tego stopnia niebezpiecznym dla systemu, że postanowiono go … leczyć;)))))

Postępująca psychiatryzacja Społeczeństwa …. czyż nie dowodzi CHOREGO systemu ?   

Ach, prawda, … racje……

Czterech rabinów spierało się ustawicznie, a trzech z nich ciągle występowało przeciwko czwartemu. Któregoś dnia rabin, który znowu musiał się poddać trzy do jednego, zrozpaczony zawołał:

-Boże, moje serce wie, że to ja mam rację, a oni błądzą ! Błagam, daj mi znak, żebym mógł im tego dowieść !

Niebo było bezchmurne, ale gdy tylko rabin zamilkł, zjawiła się chmura, zagrzmiało… I chmura odpłynęła.

- Widzicie ? Bóg dał znak! Mówiłem, to ja mam rację !


Ale pozostała trójka stwierdziła, że w letnie dni często zjawiają się
burzowe chmury, które szybko znikają. Czwarty rabin zaczął więc kolejną modlitwę:

- O Panie, trzeba mi większego znaku, muszę im udowodnić, że mam rację, przecież TY wiesz, że mam rację, to ONI się mylą…. Proszę, daj mi znak…..

Tym razem pojawiły się cztery chmury, połączyły się, a potężny piorun walnął w stary dąb na wzgórzu .

- Mówiłem, JA MAM RACJę ! – wrzasnął uradowany rabin, ale reszta na to: – Eeeee, w lato to normalne ….

Rabin przez chwilę opadł z sił, ale się zebrał i …. – Panie, och Panie mój, ja proszę ….. Nie skończył.

Wielki huk rozdarł niebo … z samych wyżyn rozległ się boski głos:

- OOOOOON MAAAAA RAAAAACJę………. !!!! Rabin wziął się pod pachy, odwrócił do trójki :

- NO I CO TERAZ ?

- Nic. – mruknął jeden. – Jak na razie jest trzy do dwóch……..

:)  ( stare, (nie);)wiadomegopochodzenia;))

……………………….

   …..Czy słusznie jest wątpić w znak ? :)……..

Ha, co znaczy wątpić, kiedy Niektórym tak ciężko go zobaczyć:)))…… 

Postaram się jednakże oddalić od podniebnych;) dyskusji, dość problemów bowiem przysparzają zakręty ziemskie …..

Ot, choćby krągłości;) … Niby miękkość … niby zapasik;)… ale czasem zda się, ( a czasem NIE zdaje się:)))) – za dużo.

Bo co to jest – i kiedy:) – za wiele ? Kiedy czujemy, że za wiele:) Kiedy jest nam z tym źle, a przynajmniej – niekomfortowo. I kiedy z Człowieka robi się karykatura .

Ach .. że wspominałam, z wiekiem metabolizm zwalnia i normą depozyty;)?

Tylko, z jakim wiekiem, w jakim tempie i … czyją normą ? Ponieważ znów mamy do czynienia z uogólnianiem – tam, gdzie Każdy JEDNOSTKą.
Są Ludzie koło 60-tki „przerabiający”;) jadło wszelakie w okamgnieniu, chudzi, jak rosyjskie borżoje;)… i są Dwudziestolatkowie ( … też Ludzie:)) mający zgryza z przemianą sałatki.

Sprawy wiekowe więc ostawmy póki co na marginesie, skupmy się zaś na pojawianiu oponek;) ratunkowych u Osób, u Których wcześniej TEGO lata całe nie było ….

Pożywienie – wiadomo, podstawa, kiedy mamy do czynienia jednak z menu jarskim …. a kilogramów przybywa … Najpierw zerk na jadłospis.
W porządku ? Może jeszcze być, że mieszamy surowizny z gotowanymi ….
żołądek  – aczkolwiek zmuszany i przyzwyczajany przez gros Społeczeństwa do przyjmowania tak sprzecznych informacji – może się w końcu zbuntować. Ponieważ – inaczej trawią się rzeczy gotowane, inaczej – surowe. Ich jednoczesne spłynięcie tamże:) może zaowocować wzdęciem i … przesunięciem przerobu mniej przebojowych;) produktów na później ..

Brzmi, jak katorga:), bo nie dość, że Człowiek spożywa z głową i sercem dla środowiska ( i siebie), ale jeszcze NA TO uważać trzeba ? Czasami nie trzeba, bo zawsze są wyjątki:), wytrzymujące PRAWIE:) wszystko. Ale częściej … trakt trawienny lubi jasne sygnały: teraz jem świeże, potem gotowane, a wtedy i wtedy – smażone … Co oczywiście nie znaczy, że Jedzący kotleta( przepraszam, mięsu jak zwykle nie, ale oczywiście nie potępiam Tych, Którzy je konsumują) z surówką i ziemniakiem nie mogą dożyć setki:) … Niedawno głośno było o Panu stuczteroletnim (!)…. Niesamowite roczniki..

Przeżyły nędzę, koszmar wojny, A jednak sobie radzą. Pan wygłosił znamienne: „Do lekarzy nie chodzę” …i pobiegł, bo przygotowuje się do rekordu. Swoją drogą nie wiem, dlaczego Ktoś Go do tego namówił … Pan 104:) i tak jest Wygranym …  stanowi przykład współpracy czasu z ciałem:) Można.

Można żyć ponad „statystykę”:) i nie opierać się na … chorym systemie.  Na systemie, wedle którego wskazówek nie są w stanie porozumieć się sami jego Wykonawcy … Proszę zauważyć, że, przykładowo, wycinek z jelita może wykazywać „ostre zmiany zapalne” pomimo długiego – więc – teoretycznie – CHRONICZNEGO procesu chorobowego. Klinicysta określi „ostrym” – gwałtowny początek, „przewlekłym” – trwałe zaburzenie, patolog powie „ostry” o „nacieczony leukocytami wielojądr.”, „przewlekły” – „nacieczony komórkami okrągłymi” , do tego dojdą określenia, załóżmy, że radiologa … Teraz wyobraźmy sobie Pacjenta czytającego ( jeżeli Mu pozwolono ) JEGO karty …. i wysłuchującego Interpretatora, czyli zwykle: „Ma pan to i to, bierze pan to i to….”. Jakieś pytania ?  A po co?;) Przecież „mapantoito”;))))…. Może „Mapan/panitoito” powinno się stać uniwersalną jednostką chorobową;))) ? O ile łatwiej byłoby …. załatwiać;))))) Pacjentów…. Jeden więc – kieruje, drugi … prowadzi;)))), trzeci – pobiera, bada, drugi – analizuje  i często kieruje do … trzeciego, czwartego ….

A każdy swoje …..   

E. Ch. Laseque, lekarz – filozof, opisał m.in. anorexia hysterica:), dziś znaną jako anorexia nervosa, krytykant … Virchowa, a jednak Poszukiwacz:), autor „Psychopatologii osób spokrewnionych”- wskazującej na rolę otoczenia Człowieka – również ludzkiego otoczenia:),  mówiąc o Kolegach wpatrzonych w laboratoria :
Obserwują mało i obserwują źle. Tłumaczą dużo a może i wszystko i szybko przechodzą od hipotezy do praktyki”.

Czy … choć odrobinę ta myśl straciła na aktualności ?

Sedno w tym, że polegając na … wielorakich badaniach i często sprzecznych opiniach … EKSPERCI:) upierają się, iż mają wyłączność na decydowanie o zdrowiu Człowieka …. tego samego, Któremu NIE pozwalają rozstrzygać o Jego własnym żywocie…. Tego samego, Którego system oducza wszelkiej odpowiedzialności za WŁASNą egzystencję, jednocześnie zostawiając Go często na lodzie, kiedy egzystencja jest zagrożoną.   

Co ma do tego brzuszek ?:) …  Jakkolwiek problem otyłości nie dotyczy akurat Dziewczyn zauważających u siebie lekki postój wagi:), zaczyna się odnosić do coraz większej części populacji.

O fast foodach …. banalnie:)

O wieku – nigdy nie wiadomo:)…. Dobrze byłoby zwrócić uwagę na nadnercza: im więcej stresu – tym więcej relaksu być musi. Podczas wydechu rozluźniamy, poczynając od głowy, wszystkie części ciała … aż po palce nóg. Wątroba z radością przyjmie świeże liście mniszka ( działając prawidłowo, usunie też tzw. xenoestrogeny, co pomoże z kolei tarczycy…). Olej z wiesiołka – dobroczyńca Kobiet – jego działanie da się zauważyć również przy „uderzeniach gorąca”, które wspaniale niweluje…

Masaże brzuszka – parę kropli oleju winogronowego z sokiem z cytryny – ujędrnią i wyszczuplą … Wewnętrznie ananas, surowy – świetnie rozpracowuje;) nierówności tkanki, cellulit … no i  przypominam działanie enzymu – bromeliny.  

Chińskie ćwiczenie „rozpuszczania blokad” – szczególnie przydatne przy bólu z … bezsilności, rozpaczy, uczuciu przytłoczenia: Lekko rozstawiamy nogi na szerokość ramion, rozluźniamy podbrzusze uginając delikatnie kolana i prostujemy plecy. Ręce przed siebie, jakbyśmy niosły furę bielizny do prania;), ale wewnętrzną stronę dłoni zwracamy do klatki piersiowej – jakbyśmy obejmowały ogromną piłkę . Teraz – mając otwarte, ale nie wytrzeszczone:) oczy i czując, że jesteśmy całością, wyobrażamy sobie z każdym oddechem, że ciało nabiera powietrza i rośnie….. Wypełnia kolejne przestrzenie, w których się znajdujemy, aż do momentu, w którym jesteśmy … we Wszechświecie. Następnie … kiedy nie możemy sobie wyobrazić nic większego od Wszechświata:), odwracamy proces – „spuszczamy powietrze z Ludzia”;),  z kolejnymi oddechami, pamiętając o wszystkich etapach, aż zejdziemy do naszego fizycznego rozmiaru:) …. Nic dziwnego, że Chińczycy – choć mali, to jednak potęgą:)

Pan Profesor … Skoda ( pisany, jak sławna marka samochodu :)), Jego Chwalebność:) ( w pozytywnym sensie)wywodząca się z Nowej Szkoły Wiedeńskiej, pytany o określenie terapii, uśmiechał się rozkosznie, mawiając: „Das ist ja alles ein…” ;))) ( tłum.:a to wszystko jedno) i … ordynował soki owocowe. Czy nie miał racji, że wszelkie zaburzenia to jedno: chory Człowiek … ?

A propos soków:) – osławiony ocet jabłkowy z wodą, przykładowo 1:3 – oponki się zmniejszą, ale czy pojawi się poczucie bezpieczeństwa ?

Czy jest ono możliwe u Człowieka oderwanego od naturalnego rytmu,
Człowieka …przyduszonego klimatyzacją, pociętego światłem rtęciówek, porażonego chemicznymi wyziewami ?  

Steinerowskie doświadczenie z różami … Maj 1929. Płatki pąsowych róż postawiono w dwóch probówkachy z deszczówką. Jedna została na stole w laboratorium, drugą wystawiono na działanie nocy i dnia – Wschodów i zachodów Słońca i Księżyca . Skorzystano zresztą z obserwacji
J.W. Goethego … Po trzech dniach  płatki róży w laboratorium spleśniały, zbrązowiały… nikły w oczach. Róża mająca kontakt z Kosmosem …. była nadal czerwona, a deszczówka – aż purpurowa . Dopiero po 3 tygodniach róża zostawiona Naturze … rozpuściła się, niemal do reszty, intensywnie czerwony sok oddzielono i wlano do buteleczki, w której utrzymał swą jakość – zapach i kolor i … pewnie szczególną energię jeszcze … 30 lat. Doświadczenie  najlepiej wychodzi w maju, przy zachowaniu rytmów Natury … Co ma róża do kobiecości ? Wierzę, że odpowiedź znajdziecie same .

Drobna dygresja:  i mieszkając na wsi, ale jedząc miejskie odpady, 
lejąc na ogród trucizny i łykając przemysłową chemię … nie uchronimy się od … zbrązowienia i ….. zgnicia PRZEDwcześnie.

Proces przemian … konieczność ruchu …. więc wątroba …

Pamiętają Państwo ? W wątrobie chowa się złość … Tłumi się agresja … Niezgoda na to, co widzimy, przeżywamy … Nie mam skłonności komunistycznych, nie mam w ogóle skłonności do jakichkolwiek ideoLOGII, służących prędzej czy później krzywdzeniu jednych przez drugich….  -do IDEI – a to co innego, owszem:), ALE – nie mogę nie zauważać współczesnego niewolnictwa, praktykowanego pod przykrywką … o ironio, swobody …. A niewolnictwo ZAWSZE rodzi gniew.

Tu – drobna uwaga – rozumiem, że Pracownicy często nie zachowują się zgodnie z wyobrażeniami o etyce pracy… Szefowie tym bardziej … – wzajemne lekceważenie nie służy NIKOMU. A już największą zarazą wielkich firm jest …upionkowienie Człowieka. Uczynienie z Niego figurki przy taśmie. Więc tak ma wyglądać „humanitarność cywilizacji” ? … A może … „androidalność” raczej ? Zamiast wspierać indywidualność, pomysłowość Ludzi, każe się im DOSTOSOWYWAć … nie wystawać. Każe się im DOPASOWAć  wedle obowiązujących form.

Japońskie przysłowie … „Wystający gwóźdź będzie wbity”…jakże pasuje do filozofii „nowoczesnego świata”….. I jakże nie pogodzi się z Człowiekiem, Który myśli . 

Jest więc, oprócz fast foodów, wieku – wśród faktorów obronnych reakcji organizmu – psychika . Problemy z nogami ? Utknięcie . Nieraz, na pastwiskach, widać konie ze spętanymi pęcinami …. Potwornie smutny widok. Ludziom nakłada się kajdany bardziej subtelnie ………

ALE CIAŁO I TAK JE WIDZI !

A … jeśli nie tylko jedzenie, ćwiczenia i masaże … ?

Poczucie bezpieczeństwa … Gryząc się wizją niewiadomej przyszłości proszę pamiętać o tym, że … rzadko kiedy jest ona wiadomą … – to raz.
O kwestii skali … Bo były pracownik PGR-u martwi się, czy będzie miał co jeść jutro … i czy zostanie przyłapany na zbieraniu opału w lesie, czy też dzieci jeszcze jakiś czas będą miały ciepło … Właściciel przeciętnej firmy martwi się, czy odbiorcy produktów zapłacą … i czy mafia zażąda więcej czy tyle, co zawsze … i czy państwo wydusi z Niego  nowy podatek … Pracownik tejże firmy martwi się, czy otrzyma zapłatę … i czy Szef nie przewiduje zwolnień … Szef koncernu z kolei martwi się, czy jeszcze jest największy „w dziedzinie”, czy ktoś już mu depcze po piętach i … czy mafia nie upomni się aby o dzieci … w ww.polishexpress.co.uk- Pan Hrabia Lonsdale sprzedaje górę należącą do rodziny od 400 lat, bo wizja 9 milionów funtów podatku powaliła nawet rodzinną dumę ……

Owszem, porównania nie zmieniają niczego … Nie zmieniają faktu, że Człowiek nie daje rady tak po prostu żyć po swojemu, dawać upust własnej twórczości, cieszyć się życiem . ALE .. pokazują, że coś poszło nie tak w całym „porządkowaniu” tego świata przez homo s. I że to trzeba zmienić. I że wszyscy powinni wziąć w tym udział, bez względu na majątek, pochodzenie, rasę ….. 

Większość martwi się jeszcze starością … niepotrzebnie. Martwienie „na jutro” to strata energii tak potrzebnej, by uczynić ją … lepszą, żeby „robić swoje”, bez względu na przeciwne wiatry.

„Myśleć o” – ależ tak, ale nie smucić się proszę, bo wiele jeszcze smutków przed nami, a one zniechęcają … Wiem, że macie w sobie wystarczająco odwagi, by odzyskać piękno życia . Spróbujcie, proszę, znaleźć jeszcze siłę…. Ona TAM, w środku JEST. Na pewno.

 

 

Posted in aktualności, zdrowie | 4 Comments »

Endometrioza, tyło/przodozgięcia ….Niekoniecznie bezpłodność.cz.2. I różności.

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 12, 2014

Czterech specjalistów, a jednocześnie ekspertów etyków, po konferencji poświęconej etyce spotyka się w drzwiach.

- Tak sobie myślę – mówi pierwszy – ludzie ciągle przychodzą do nas z wątpliwościami, wyrzutami sumienia, lękami … i tylko my nie mamy się do kogo zwrócić. Może opowiemy sobie o naszych obawach nawzajem?

- Jasne! – skwapliwie przytaknęła trójka.

- To może ja …. ( odezwał się pierwszy ) – Mam nieodpartą potrzebę pozabijania moich pacjentów, coraz gorzej nad nią panuję ….

- Ja z kolei – rzekł drugi – okłamuję moich, nabijam ich w butelkę bezczelnie, byle wyrwać więcej kasy …..

- E, to ja  …- odzywa się trzeci – zajmuję się dystrybucją dragów i zmuszam pacjentów, żeby sprzedawali je za mnie …..

Czwarty wysłuchał, po czym:

- Niestety, choćbym nie wiem, jak się starał, kompletnie nie umiem dochować tajemnic …….

:) ( ostatnie dwudziestolecie, z arsenału dowcipów branżowych )

………………………………………….

 

Uzbierało się wieści …

Francja bohatersko stawiła czoła GMO i WYGRAŁA. Francuskie pola będą „sans OGM” ( OGM- fr., GVO – niem., GMO – pol.), o zwycięstwie pisze m.in:
w ww.reuters.com . Nie będzie więc ani handlu, ani stosowania, ani uprawy kukurydzy MON 810. Kropla w morzu ? ALE JEST ! … Chociaż trudno zapomnieć o tym, jak jednocześnie Marianna;) rozprawia się z … biowiniarzami … Ale tym zajmę się kiedy indziej:)

Przy okazji : Pan Nassim Taleb, znany pewnie większości poszukiwaczy różnych punktów widzenia na GMO, skwitował ostatnio wprost:
GMO ma potencjał nieodwracalnego wygaszania życia , w tak wielkim stopniu, że możliwe, iż na całym świecie …”. Przychylił się też do faktu, że GMO jest GLOBALNYM EKOCYDEM.

Z jednej strony miło, że jeszcze jeden, mądry Człowiek stanął po właściwej stronie … po stronie dobra WSZYSTKICH Istot, z drugiej … żal, że ciągle trzeba walczyć o, zdawałoby się, jasną i zrozumiałą dla Każdego sprawę:

O zdrowie i .. egzystencję całej planety.

O to, by samoreplikujące się skażenie środowiska nie stało się porządkiem obowiązującym.

A że przy GMO … to i o szczepieniach;) . Media bowiem jazgot wielki podniosły z racji zagrożenia zysków własnych i sponsorów swoich ukochanych;))))))
Na szczęście odpowiedzialni Rodzice wiedzą swoje . Niechże mi będzie wolno drobnostkę dorzucić, tym razem o grypie…. „grypie” raczej:)
„Influenza: marketing vaccines by marketing disease”, BMJ 2013, 346.
Dr Peter Doshi …. W skrócie: pobierano próbki od pacjentów chorych … może raczej zdiagnozowanych „na grypę”, ale … tylko u niewielkiego procenta znaleziono rzeczywiście wirusa (?) grypy. Hmmm…. Jak to możliwe ?:)))… Dlaczegóż więc byli posądzani;) o grypę … ( i zapewne na nią leczeni ? :))))) … Ojtam, ojtam;) … Wśród przyczyn znalazły się:  
-infekcje grzybicze
-bakteryjne
-spożycie GMO
-zepsute jedzenie …. ( chyba wychodzi na jedno z GMO ? )…….

I podejrzewam, iż to nie była lista zamknięta. Tak, czy siak … noż kurka wodna;), nijak nie da się już być pewnym, że jak Pan Dochtór powie „GRYPA!”, to … to naprawdę jest …grypa :))))))…….A o marketingu proszę sobie doczytać:)

Chciałoby się czasami podążyć za nurtem SPOKOJU, robić swoje i nie zwracać uwagi na czyjeś , choćby i najbardziej karkołomne nikczemności ..
Ale dzisiaj chciwość przybrała rozmiary, podług których każde wystąpienie kontra – będzie mikrym. Trzeba więc obserwować, oznaczać ..
Matematyka nie pozostawia bowiem złudzeń: na więcej zachłanności koncernów  musi być więcej informacji i wobec tejże zachłanności oporu.

Ach .. Ruski … pardon;), rosyjski rząd chce przestawić rolnictwo CAŁKIEM na .. organiczne. Od 2012 roku Rosja jest w WTO ( W.Trade Org.) , ale … nic sobie z zakusów światowych gigantów GMO nie robi i …

Pani Dr Irina Ermakova: „Te organizmy / GMO/ wszystkie są niebezpieczne, sam sposób wytwarzania jest wszystkim, tylko nie doskonałym, a używane są patogenne bakterie i wirusy….”.

 w ww.voiceofrussia.com/GMO_in_Russia_access_denied…
w ww.gmo-free-regions.org/Russia coul ban food GMO-s…..

Może jeszcze … skorzystają Państwo z artykułów w
Journal of Interdisciplinary Toxicology o jednak możliwych związkach glyphosatu ze wzrostem zachorowań, m.in. na celiakię . Chore jelita nie znoszą glutenu, ale ten jest nawet w … szminkach. Badania zespołu Dra A. Samsela i Dr S. Seneff. 

Wpis miał być o dolegliwościach Kobiet, a tu GMO ?

BO MA ZWIąZEK !

Tak samo, jak przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych z depresją … i późniejszymi problemami z zajściem w ciążę. Tu – uwaga: zdarza się zapłodnienie od razu po „odstawieniu”, ale o wiele częściej musi upłynąć parę miesięcy, czasem i rok, zanim organizm … spróbuje wrócić do swojej NORMY i uzna, że jest gotowy na tworzenie nowego .

Nie wpadajcie więc w panikę, jeżeli „miesiąc po wyrzuceniu pigułek” nie możecie zajść w ciążę. To … nie musi, ale POWINNO potrwać.

A powinno, żeby dziecko miało szansę ukształtować się w odpowiednim
środowisku. Oczywiście, pigułki zostawiają długotrwałe ślady psychosomatyczne, czasem wręcz uniemożliwiają zajście w ciążę kiedykolwiek .

 Panie pytają, co z antybiotykami… Nie pytam już, jakimi:) … M.in. pada nazwa cipron*xu, przepisywanego przy zapaleniach pęcherza, które wspaniale leczy żurawina ( opisywałam, a w ostatnim numerze „Czego lekarze ci nie powiedzą”, str. chyba 9, jest o badaniach, dzięki którym łatwiej zauważyć:)), że …. kobiety nie biorące antybiotyków  „na” zapalenie pęcherza” …. zdrowiały w ciągu siedmiu dni …). Znów muszę się zdziwić przebiegłością akwizytorów Big Pharmy, ponieważ wmawianie Pacjentom, iż ten specyfik NIE JEST ANTYBIOTYKIEM, A ….. CHEMIOTERAPEUTYKIEM :)))… trudno mi to zakwalifikować. Na dobrą sprawę bowiem .. oczywiście, racja, syntetyczne środki są chemioterapeutykami – wedle nomenklatury popularnej, acz nie zgodzę się z członem „terapeutykami”;), większość winna się raczej zwać  chemiopaliatywami …. ALE cipron*x – dokładniej – ciproflaxacinum – JEST też antybiotykiem. Przynajmniej w Niemczech, we Francji i całej, zachodniej Europie ! I tamże zakwalifikowany jako:

hemotoksyczny, hepatotoksyczny …. Może wywołać nawet zapalenie ścięgien, a jakby mało, to ZERWANIE ścięgna Achillesa !

I taka haubica na … zapalenie pęcherza ???

Proszę: CZYTAJCIE ULOTKI LEKóW !… Pamiętając, że jest na nich zaledwie część informacji o farmaceutyku.

Ale, ale … czyżbym była uprzedzona wobec chemo”terapeutyków” ?
U kogo w gabinecie widzieli Państwo może …reklamę;)))))) jednych z najnowszych badań ….Harvardu:), zwykle pierwszego w pewnych hmm, zaleceniach;) i UMA ( Uni of Massachussets Amherst ), sfinansowane nie przez kogo innego, tylko …. zaczynam szukać tła;)))) – przez NIH ( USA ) .
Te badania bowiem …. dowodzą, że chemo”terapeutyki” wprawdzie początkowo TŁUMIą objawy chorób, ale na dłuższą metę doprowadzają do ciężkich uszkodzeń komórek macierzystych,  – ojej….. naprawdę, napisali to – do raka ??? Detalik: przebadano też 3 chińskie ekstrakty ziołowe, które hamowały rozwój i inwazję tumorów … bez szkodliwych skutków ubocznych . Co by Państwo powiedzieli, żeby wyniki tych badań, w przystępnym języku, wisiały w każdej przychodni, klinice …. ? Szukać proszę na w ww.pnas.org, w ww.umass.edu.

…. ZAMIAST informacji pożytecznych, w szpitalach wiszą reklamy MARGARYN – przykładem wielce niechlubnym ściany szpitala w … ( a niech tam, nie jest wyjątkiem, a dowody znajdzą Państwo w każdej już chyba placówce NFZ-u ) poobwieszane Bene*olem w rozmiarach zdolnych zabić;) agresją reklamową nawet półniewidomego. NA TO ZEZWALA ORDYNATOR !!! Podobnie, jak na – nie nowina, ale w końcu TO napiszę – wejście na oddziały przedstawicieli handlowych maści rozmaitej .

TO KIM JEST PAN ORDYNATOR w końcu ? Pośrednikiem handlowym, czy może lekarzem ? Zagadkę;) zostawiam Państwu ….

Nie dziwi , że otępiali po zimnym, byle jakim, szpitalnym …pardon, to nie jedzenie – żarciu – Pacjenci popadają w zwątpienie ….

A … samo zwątpienie … ? Nie lubię mieszania wiary – w sensie religijnym – do …. wszystkiego ( niestety częste w pięknej Polsce ). ALE;) opowiem o pewnym Człowieku, w Którego …. NIE wątpię, choć, przynajmniej teoretycznie:) jest przedstawicielem instytucji, która mogłaby uczynić o wiele więcej dobrego aniżeli … o tym mówi:))), bigosu zaś, który naprodukowała przez wieki, wraz z innymi, podobnymi:), i tak nie ukryje:). Proszę, Kochani Poganie, Ateiści i w ogóle „Niekatolicy”;) – nie sądzić, iżbym zmieniła zapatrywania na systemy religijne … Ale, co zawsze podkreśam, nie sądźcie po pozorach … Bo wśród Reprezentantów każdej religii/systemu .. znajdą się Sprawiedliwi. I upieram się, że istnieją dobrzy, mądrzy Księża. Jak najbardziej katoliccy. I wykreślanie pomocy z tej strony przez Niektórych, utrata wiary w jakiekolwiek dobro w postaci charakterystycznych instytucji … to pewne nadużycie. Może wobec samego/samej siebie ?

Przykład by Państwo chcieli ? ( Pani Stasiu, dziękuję za tę drogę … )

Proszę bardzo: Pan Ksiądz Roman Rogowski . Napisał m.in.”Mistykę gór”, „Mistykę Tatr” … Fascynująca Osobowość. Pasterz. Nie dzieli, nie różni, nie kłóci …. nie używa ziemskich;) tytułów. WIE, że one nie mówią o Człowieku niczego istotnego.
Ciekawi przesłanie, jakie przywiózł z Wietnamu, podobno od pewnego mnicha . Przesłanie prorokujące wizję świata z…. dwoma narodami: chińskim i polskim. Pan Ksiądz się odważył przywieźć ( ?) wizję chińsko-polskiej Ziemi … Wprawdzie nieco … przerażające;), ale może cosik w tym i jest ?
Wizja się sprawdzi lub nie:), ale i tak z radością poniosę cień istnienia pięknego Człowieka .

Przed generalizowaniem więc przestrzegam, przed zdecydowanym zrywaniem z Ludźmi, o których myślimy, że są ZUPEŁNIE inni i że „nigdy” nie zdołamy znaleźć z Nimi wspólnego języka  … I już do Kobiet wracam:)

Najpierw jeszcze raz, wysłuchując o serialach reklamujących mammografię, o programach REKLAMUJąCYCH mastektomię ( wolałabym unikać ostrych słów, ale tylko takie nasuwają się na wzmiankę o powodach REKLAMOWANIA OKALECZANIA KOBIET !!!) , przypominam o TERMOGRAFII. Oczywiście nie  chciałabym poruszać tematu hipochondrii;)…. ALE, jeżeli już Któraś uwielbia się badać,  to istnieje termografia: trwa toto parę minut, nic nie jest gniecione, wyniki widać na monitorze, interpretacja nie jest nadto skomplikowana i ….termografia 
NIE SZKODZI. Nie gra też roli – jak w przypadku mammografii – gęstość tkanki. Termografią daje się diagnozować ewentualny problem średnio 5 lat wcześniej niż „mammo”, bo już wczesną fazę angiogenezy – tworzenia nowych naczyń, czyli „przedstopień” powstawania tumoru….

ALE  I TAKA DIAGNOZA NIE OZNACZA, że zachorujecie !

„Mammografia nie jest akceptowalnym postępowaniem w badaniu piersi, jest tolerowana jedynie dlatego, że przynosi radiologom trwałe i dobre źródło dochodów”  – tak mówi ( m.in.) Pan Dr P. Hoekstra, co prawda – pionier termograf :), ale nie jest sam …

W Polsce raczej z „dochodem radiologów” nie bałdzo;), kasa idzie na szefów placówek, więc nie krzyczcie na obsługujących … BARDZO niezdrowy sprzęt, i tak mają ryzykowną pracę.  

Pan Onkolog, dr R.L. Blaylock : „Termografia jest dobra, ponieważ wiemy, że tumory niebezpieczne są gorące, a łagodne zwykle zimne „….. To jeden z powodów ZA termo … Jeżeli już:) Dociekliwym polecam: R.L.Blaylock,   
„Natural Strategies For Cancer Patients”, New York, Kensington Publish. 2003.

 Stop…. dlaczego, no dlaczego np. na Okinawie musiano przebadać 100 tysięcy Kobiet, żeby znaleźć 6 ( ! ), które EWENTUALNIE mogłyby zachorować na nowotwór piersi ? Tam nikt o takiej możliwości w ogóle nie gada, a Kobiety na to nie chorują ! Za to chętnie się uśmiechają, zajmują mnóstwem pożytecznych rzeczy, odżywiają raczej roślinno-rybnie …. Ach … Okinawa była od 1951 ( ?:))) pod okupac…. przepraszam, pod opieką Amerykanów …. ( np. książka „Cold War Island” ) … i Amerykanie przywieźli fast food …. zbudowali ff-kuchnie …  zdrówko Okinawian – tych młodych, bo starsi na widok hot doga pluli:), radykalnie poleciało na łeb . Na Okinawie nadal są amerykańskie bazy … proszę pamiętać, że INWAZJI, jak już wlezie;), niełatwo się pozbyć;) …..  

Dlaczego u nas teleWYJzja ciągle gada o nowotworach ? Otwierając w Polsce telewizor można mieć wrażenie, że cały kraj ( z mediami na czele ) jest chory, że „wszyscy potrzebują lekarza” …Przy czym co najmniej połowa z „potrzebujących”- wiem, jak zabrzmi – trudno, NIE JEST WCALE CHORA ! Drobne zaburzenia, wymagające DOBREGO odżywiania, równowagi psychicznej …. a tu ” Chcę leku”. I już ! Co gorsza …. „Chcę lekarstwa dla dziecka, bo muszę do pracy, więc dziecko musi mieć obniżoną gorączkę natychmiast …. „. A że potem będzie po antybiotykach i in. pół żywe ? „A to w nosie, bo muszę do pracy, do fabryki ….”  I to jest rozpacz, proszę Państwa, bo ta Matka rzeczywiście MUSI do pracy, a dziecka nie ma z kim zostawić …. BO TAKI JEST SYSTEM …. DLACZEGO, DLACZEGO on JESZCZE jest ?! ………….

Dlaczego już na Zachodzie wszędzie periodyki piszą „Antybiotyki są passe, rujnują zdrowie ….”, w Polsce – owszem, niektóre piszą, ale CO Z TEGO ? NIC z tego nie wynika – po części, ponieważ Ludzie sami żądają niebezpiecznych „leków” do natychmiastowego usuwania symptomów ! ….

Dlaczego TAKI system jeszcze jest … ? Myślę, że odpowiedź znają Państwo doskonale .

Po tym … wstępie;) już przechodzę do pytań o bezpłodność .

Po pierwsze: tzw. tyłozgięcie macicy lub przodozgięcie NIE jest chorobą.

Można powiedzieć: „taki model”;), tego się np. w Niemczech NIE LECZY, bo … NIE MA CZEGO. Szczęśliwie i w Polsce mądre lekarki nie czynią z faktu paniki i nie straszą pacjentek .

Można uznać ww.zgięcia za pewne prawdopodobne czynniki utrudniające czasami zajście w ciążę, ale to nie reguła. Owszem, bywają problemy przy porodzie – ale też nie zawsze.

Przypomnę – w Polsce pracuje świetna Pani ginekolog – Preeti Agrawal, preferująca naturalne terapie i optująca za minimalną ingerencją w organizm .

Co o wiele bardziej ( o czym tu było napomknięte )  wpływa na niemożność poczęcia, to psychika.

Jeszcze raz więc: jeżeli Człowiek SAM poddaje się niezwykle silnej presji posiadania potomka, ta presja wpływa na cały organizm negatywnie.
Efekt: odwrotny do zamierzonego.

Po pierwsze więc LUZ. Dziecko nie chce przyjść do „zaciśniętej bramy”, jakby powiedział Chińczyk.

Po drugie – można się śmiać, ale Chińczycy nigdy nie polecali płodzenia dzieci podczas pełni Księżyca, zaćmień Księżyca i Słońca, nowiu, podczas burz i gwałtownych wichrów . To według nich powodowało nie tylko późniejsze zaburzenia w ciele rodziców, ale i dziecka .

Po trzecie … zostawmy Chiny:) – pytanie o endometriozę… Przerost śluzówki macicy, nieraz „wychodzący” na jajniki, jajowody, a nawet – b.rzadko – płuca i …mózg.

Medycyna Zachodu traktuje endometriozę jak wroga:

Przyczyny nieznane, terapia radykalna: podawanie preparatów hormonalnych, sztucznie wywołujących klimakterium, obfitujących w skutki uboczne : tycie, nadmierne pocenie się, zmęczenie, bóle głowy, o reszcie nie wspomnę.

Medycyna szkolna nie raczy przy tym zauważać, że po odstawieniu hormonów endometrioza sobie wraca, nieraz z przybytkiem w postaci torbieli itp. niespodzianek , gospodarka płciowa Kobiety zaś pozostaje  mocno zaburzona.

Och, Autorytety Systemu mogą oferować też metodę drugą: operację …
Nie liczcie, że PO operacji nie dostaniecie …. specyfików hormonalnych.

Możecie liczyć, że  …. nie odezwą się kiedyś ( może szybciej niż kiedyś ) skutki zbyt pochopnej interwencji. Liczyć możecie :)

Chodzi mi teraz wyłącznie o relację korzyści do ryzyka – proszę ją sobie DOKŁADNIE obliczyć.

Zapomniałabym … w czasie operacji często usuwa się jajniki, co naturalnie przyśpiesza klimakterium. Zapytajcie SIEBIE, czy rzeczywiście tego chcecie ?

O metodach „doskonałych” może już dość, czas na te „pozasystemowe”:), więc żadnym cudem nie mogące spełniać kryteriów „Jedynej Prawdziwej Medycyny”;)  …

Endometrioza może rozwinąć się jedynie w „napiętym”, zestresowanym podbrzuszu. Ono może się takim okazać nawet u małych dziewczynek. Macica też rośnie razem z kobietą … Podlega wszystkiemu, co jej serwujemy.Powiększa się w ciąży, potem wraca „do siebie”;). A gdy przekwitamy, kurczy się razem z nami ….

śluzówka macicy „wychodząca” z przynależnego jej terytorium to krzyk kobiecości, to niezaspokojone potrzeby, zduszony żal …
Często – skomplikowane relacje z Matką lub nawet Jej relacje wobec płodu. 

Endometrioza jest krzykiem za zmianą.

Stąd tak ważną miłość, która jest początkiem nowego życia, stąd tak ważną troska o Ciężarną, o dobre relacje z Kobietami w rodzinie.

 Bolesne „okresy” to typowe objawy endometriozy. Do tego dochodzi nieraz krew w kale, w moczu … Zdarzają się cysty, zbliznowacenia …. Może więc towarzyszyć endometriozie bezpłodność. Może, nie znaczy – musi.

Zresztą …. jeżeli już, często to „bezpłodność” – przejściowa.

Co w takich przypadkach czynią naturaliści ?

Ustalają przyczyny …. Następnie odkwaszają organizm. Detoksykują go psychicznie ( uzdrowienie relacji, wyjaśnienie problemów) i fizycznie .

Odtruwanie – przykładowe oczyszczania organizmu opisywałam, każdy może coś dodać od siebie, wedle potrzeb:) …

Psychicznie … jeżeli nie ma możliwości naprawienia relacji np. z Matką, dobrze jest spróbować wyjaśnić sobie Jej postępowanie, znaleźć przyczyny, zrozumieć …. wybaczyć.

Ile czasu detoks ? 3 miesiące powinny wystarczyć. Na marginesie – im mniej dioksyn i PCB w pożywieniu (np.wielkohodowlane mięso ), im mniej mleka zwierzęcego, tym lepiej.

Dalej ? Niezawodny olej lniany. Proszę uważać – jest ( daaawno;), ale zaznaczałam ) coraz częściej modyfikowany, proszę się domagać oleju ze starych odmian lnu, proszę bronić jednej z najwartościowszych pozycji w naszym pożywieniu .

Brokuły, kalafior, seler naciowy, marchew … wiadomo – warzywa, kasze, strączkowe, ale i wodorosty:), najlepiej z pewnych źródeł.

Zwykle przy endometriozie mamy do czynienia też z „za dużo estrogenu” i „za mało progesteronu” … Normalnie zajęłaby się tym wątroba, ale przeciążona, zanieczyszczona, nie podoła, dlatego należy się zająć i nią.

Niezawodny ostropest, właśnie miłościwie nam panujący na łąkach mniszek lekarski…. Jak mało, to gorzknik kanadyjski – Hydrastis canadensis, uwaga – ma również właściwości tamujące krew, stosowany przy przekrwieniu macicy w ilości szczypty ( sproszkowany) na końcu noża na filiżankę wrzątku, raz dziennie ( proszę sobie doczytywać o właściwościach, przeciwskazaniach etc. ), najczęściej pisałam o nich wcześniej .

Wracając do samej endo;)…

Vitex agnus castus – niepokalanek, wymieniany wielokrotnie, żelazna pozycja przy kłopotach z poczęciem – przywrotnik – Alchemilla vulgaris oraz liść maliny. Napary z przywrotnika i liścia maliny ( osobno) przez 6 tygodni, 2 tygodnie przerwy, znów 6 tygodni.

Jest też fascynująca roślinka – Fouquieria splendens – Ocotillo:), nie kaktus, jak Niektórzy lubią ją nazywać, ale podobna:), zwana …. kaktusem Jakuba:), xerofit przecudnej urody:), stosowany jednakże uwaga – raczej homeopatycznie.

Homeopatia zresztą posiada bardzo bogaty magazyn leczenia endometriozy i bolesnych menstruacji, np.

- bóle  szczególnie w okolicy lewego jajnika – Lachesis mutus C9 – też skuteczny w PMS, 3 razy dziennie 3 globulki, ewentualnie Calcium carbonicum C9,

-ból ( menstruacyjny, przy przeroście endometrium ) w ogóle – Rauwolfia serpentina C 30,

-nagłe, nie do wytrzymania, „rozrywające” bóle – Belladonna C9,

-ból w kierunku ud – Tigrum lilium C9 …

Chroniczne zapalenia w endometriozie są traktowane wysoko potencjonowanymi preparatami.

Proszę nie zapomnieć dowiedzieć się więcej i nie traktować powyższego jako zaleceń, a jedynie informacje .

Kobiety ? Bądźcie dla …. KOBIET dobre, nie tylko na wiosnę :)  

I proszę nie narzekać, że „za długo i tyle tematów jednocześnie”:)))… Oszczędziłam Państwu wiele …. :))))………

 ……….

P.S. 1. Co do żelaza i odżywiania: gdyby zechcieli Państwo przyjrzeć się pożywieniu np. Adwentystów, szczycących się znikomą liczbą zawałów, to… tam raczej nie ma „bogatego żelazem” mięsa …
A np. Pan Prof. Mieczysław Michałowicz, wspaniały pediatra ( zaraz się Ktoś przyczepi, że mason:)… Ano mason, ale porządny Człowiek … ), zalecał podawanie dzieciom do 4 roku życia potraw bezmięsnych.

………

P.S. 2.

Przepraszam, że tak długo czekali Państwo na odpowiedź, ale lepiej późno niż…:) Odnośnie „zębów mądrości”:

Się dziwię:), co sprawia, że Ludzie godzą się na wyrywanie asymptomatycznych „zębów mądrości”, tylko dlatego, że Pan Wyrwiząb;) mówi: ” A bo będą inne krzywe, albo chore, albo, a w ogóle to ich nie potrzebujesz ….”.
Trochę literatury:
w ww.hawaiinewsnow.com/hilo woman in coma following wisdom teeth extraction ….
w ww.connecticut.cbslocal.com/teen dies after having wisdom teeth removed …. 
w ww.abcnews.go.com…też pisał o 24 -latku  z Kaliforni i konsekwencjach słuchania porady „fachowca”….

Niestety, usuwanie tych zębów NIE jest „prostym zabiegiem kosmetycznym”, jak Niektórzy usiłują wmawiać. Zgon, śpiączka po „niewinnej ekstrakcji” – czy to mało ? Dlaczego Niektórzy upierają się, by ruszać coś, co nie musi być ruszane ? ….

Spokojnej, Szczęśliwej Wielkiej Nocki życzę :)  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted in aktualności, chemia, depresja, etyka, farmakologia, GMO, onkologiczne impresje, zdrowie | 7 Comments »

Oddech. Płuca. Astma. cz. 4:Fullkontakt ze światem zewnętrznym. Oraz: ZANIM zrobisz tatuaż.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 24, 2014

Zdrowiem też można się zarazić. :) ( żydowskie ) 

Pierwszy oddech człowieka … i pierwsza praca płuc. Moment fizycznego przyjścia na świat zaznaczają tak jasno:) właśnie one … 

Mówiąc o płucach większość będzie miała na myśli oddychanie … i w części będzie to racja, ale  nie da się mówić o płucach bez … nerek, skóry, … serca:).
Razem bowiem stanowią elementy rytmu … Prąd powietrza, prąd krwi …. Oddech … wydech … Bicie serca, melodia oddechu … Zawsze dziwię się, słysząc, że można ocenić pracę płuc wyłącznie z perspektywy pulmonologii …….. O tak, nie jest ona gałęzią;) małą ani całkowicie odizolowaną, jednak … bez kardiologii … nefrologii … dla mnie, jako osobność, jest mało użyteczną. Podobnie jak sama kardiologia;) .  

Ale ja się dziwię wielu rzeczom;)))))) …. Np. stosowaniu glikokortykoidów w astmie. Nie wiem, jak szeroko znane są konkluzje z podręczników ( no co za pech, zagranicznych;)))), np: H.Gerdes, ( Intern.) 1971 (!) – „W warunkach doświadczalnych spazmolityczne działanie glikokortykoidów nie zostało bowiem potwierdzone. Trudno pogodzić zaistniały fakt z doświadczeniem klinicznym”….. och, rozumieć, rozumieć;))), te stare badania, nic nie warte;))))), nawet, jeżeli lepszych nie zrobiono;))) ………

We wcześniejszych wpisach znajduje się wzmianka o pracy płuc odzwierciedlającej się na skórze … i tak, wyrzuty skórne w określonych okolicach pozwalają nam odnieść się do stanu wewnątrz, np. wyrzuty na małżowinie usznej powiedzą nam dokładnie, które miejsce „w środku”:) ma problem – o diagnozę możemy pokusić się sami, sięgając po mapę stosowaną w aurikuloterapii i odnosząc do niej lokalizację zmian skórnych… pod warunkiem, że zmiany na małżowinie nie są akurat wynikiem urazów mechanicznych, czy tzw. „przewiania”:)

Zanim przejdą Państwo do reszty tekstu, proszę wejść na wpisy z cyklu ( np. Oddech. Płuca. Astma, cz. 3. ) – nieco uzupełni to obraz .

Widzimy więc nierozerwalność całości. Widzimy, że to, co wprowadzamy do ciała – tak materialnie, jak eterycznie:), jak i .. duchowo, ma znaczenie dla każdego organu. Oddychamy niewłaściwie – cierpi serce, nerki, jelita …
pojawiają się zaparcia/biegunki, problemy z hemoroidami ( to płuca wg TCM regulują „pływność”, aktywność krwi ) – taki znak, by … nie siedzieć:), tam, gdzie utknęliśmy – tak symbolicznie ciało daje nam znać, że otoczenie, którym … oddycha, nie odpowiada mu.

Często trudności z oddechem, alergie itp. zjawiska;) pojawiają się przy zmianie środowiska .

A propos TCM … objawy kliniczne zaburzeń energetycznych ( pamiętamy, że tam się nie mówi „choroba” … i słusznie ! ) wyrażają się stanami próżni lub przepełnienia . 

1. Syndrom próżni obserwowany przy niedoborze Qi ( Qi słabo przenika płuca ) LUB zbyt małej ilości płynów organicznych Yin. Niedobór Qi w płucach objawia się przemęczeniem, kaszlem, ważne : SŁABYM GŁOSEM. Skóra twarzy robi się blada, tak samo język. Puls – napięty, lecz słaby.

W terapii: unikamy pikantnego, jemy orzeszki ziemne GOTOWANE w wodzie z odrobiną soli, figi, winogrona ( bezpestkowe uważam za szkodliwe, pisałam, dlaczego  ), orzechy, pestki moreli ( przestrzegać ilości !), imbir, dobry miód – nie więcej niż łyżka dziennie, w letniej wodzie.

2. Syndrom przepełnienia  jest zwykle efektem podrażnienia płuc energią wiatru, gorąca/zimna, wilgoci/suchości, a także śluzem. 

Np. Zaleganie śluzów w płucach –  zastój śluzów hamuje jednocześnie funkcje rozprowadzania – duszności i kaszel z odksztuszaniem białej, kleistej wydzieliny. Mogą dojść bóle w klatce piersiowej, duszności z chrapliwym oddechem. Język blady, nalot biały. Puls napięty, „muskający”.

W terapii: świeży imbir, skórki jabłek, skórki mandarynek, skórki gruszek, biała rzodkiew, grapefruity – eliminują „zimne śluzy”.

Możemy też mieć do czynienia z syndromem próżni Yin w płucach, z wysuszeniem płuc, z przeziębieniem …. Podstawą dbania o nie jest nie tylko sposób oddychania, ale i jakość tego, czym oddychamy.

Mała dygresja – pytanie o katar sienny… Tak jest,  nie wyczerpałam tematu w dawniejszych wpisach:) – należy obserwować, czy z czasem nie pojawiają się skurcze, znaczyłoby to bowiem, że proces się pogłębia ( bo może też ustąpić samoistnie ): organizm poddawany jest zmasowanemu wpływowi ciał obcych . Bywa, że katar sienny ustępuje po zmianie miejsca pobytu . Wspominałam też o roli nadmiernej czystości w organizacji systemu immunologicznego: dzieci wychowywane w wiecznie czyszczonym chemikaliami otoczeniu, karmione farmaceutykami przy najmniejszych zaburzeniach, bólach … mają problemy nie tylko z oddychaniem, ale i trawieniem, skórą … System naczyń połączonych. Jednak – jeżeli dziecko wychowywane było w kontakcie z „całym światem”;), a mimo to cierpi na zaburzenia, rzekłabym, „kontaktowe”, obawiam się, iż w tym przypadku skażenie środowiska, w którym przebywa aktualnie, toksyczność pożywienia lub …. oddziaływanie ludzi, z jakimi się styka ( niestety, niestety ), jest przyczyną dolegliwości.

Zabrzmi to pewnie co najmniej dziwnie, ale niektóre zaburzenia ustępują po uwolnieniu się spod oddziaływania konkretnych osób. Nie chciałabym w tej chwili zgłębiać zagadnienia – jest bardzo kontrowersyjne, jednakże obserwacje nie pozwalają wątpić, iż takie relacje jak najbardziej istnieją. To może mieć związek z grupami krwi, ale nie zawsze. Przyznam, że od dłuższego czasu przymierzałam się do poczynienia wpisu o oddziaływaniu „wzajemnoludzkim”, które intrygowało mnie odkąd pamiętam; zebrałam mnóstwo prac badaczy rosyjskich, amerykańskich, niemieckich,  a nawet trafiłam na niezwykle pracowitego i dociekliwego Badacza polskiego, jednak wyniki przebijające z ogromu materiału, jak i doświadczeń, zmuszają do szczególnie starannego rozważenia korzyści z opublikowania nad … ryzykiem działań ubocznych tychże konkluzji.Domyślając się wśród Czytelników istnienia Współzainteresowanych powiem tylko, że zapewne mają rację, jeżeli nie czując się dobrze w obecności drugiego Człowieka – i to nie ze względu na czynniki zewnętrzne, a … samopoczucie, reakcje i somy i psyche – kiedy starają się kontakt zminimalizować.   

A …:) Katar sienny wedle Steinera jest reakcją na wnikanie w ciało substancji obcej…. Nie na darmo więc skojarzył terapię z owocami o stanowczej;) skórce – (np. preparat z Cydonia oblonga i Citrus medica ) oraz Flores Tritici comp. ( Formica parva, Triticum vulgare, Vespa vulgaris ). Dobrze, kiedy cierpiący na katar sienny nie lubią mięsa ( mówi Im to Ich mądry organizm ): mięso jest zbiorem obcych wpływów, tymczasem ciało, wrażliwe, nie może ich wyeliminować. 

…. Homeopatycznie leczy się go m.in. kwasem mrówkowym, jadem pszczelim, jemiołą…   Dobrze jest zacząć terapię od detoksu ze szczepionek i farmaceutyków.  

Wracając na Ziemię;) – a propos dzieci, przypomina się wypowiedź Pani Dr Elke Jaeger – Roman, przwodniczącej Landesverbandu Lekarzy Dzieci i Młodzieży, zapytanej o metody leczenia bólów głowy u dzieci  … :”…Jest wystarczająco technik relaksacyjnych, rozluźniających, których mogą nauczyć się też dzieci. Polecam sport, rozsądne odżywianie i regularne pojenie. Z reguły pomaga schłodzenie czoła ….(…) Tabletki nie mają przy takich ( napięciowych ) bólach głowy sensu. Przeciwnie: istnieje o wiele większe niebezpieczeństwo, że dzieci się od nich uzależnią, co tylko bóle wzmocni. „. Pani Dr Jager – Roman jest zwolenniczką medycyny szkolnej, a jednak potrafi zachować margines zwany przyzwoitością. W  Polsce …. nachalne reklamy szczepionek dla maleństw i toksycznych uśmierzaczy bólu, pełne bajek o „nieszkodliwości” …. i poparcie – bo ZALECANIE tychże – niechlubnej wciąż niestety, Większości „specjalistów” . Zdarza się tymczasem, że „alergie”, bóle głowy itp. „jazdy”;) ustępują np. po … wymianie wszelkich materiałów w domu na naturalne i nie impregnowane chemią, po wykręceniu żarówek „rtęciówek” i wkręceniu normalnych wolframówek … To też ma związek z pracą płuc.

Wiadomo, iż oddechem można wyregulować  czynności ciała. Może zaciekawi Państwa chińskie ćwiczenie Shui Chao Hou Huan ( złoty płyn silną falą spłucze każdą chorobę ), stosowane przy kłopotach z nogami, rękami, zaburzeniach serca, płuc, nerek i śledziony ?

Rano, po wypłukaniu ust, siadamy w lotosie ( Europejczykom, szczególnie Europejkom NIE polecam pozycji lotosu, pisałam, dlaczego :)), lub – lepiej – po turecku i układamy dłonie na wysokości podbrzusza, inaczej – „dolnego pola eliksiru”:) – układamy je, jakbyśmy chcieli złączonymi dłońmi ująć „w koszyk” podbrzusze. Oczy otwarte swobodnie, uwagę kierujemy do środka, nie tracąc zarazem kontaktu z zewnętrzem. Usta zamykamy, język przylega do podniebienia. Oddech naturalny, nosem. Kiedy w ustach powstanie ślina – ów „złoty płyn”:), łykamy, „wysyłając” ją w dół, właśnie do „dolnego pola eliksiru”- Xia Dan Tian – znajdującego się ok. 3 cm poniżej pępka.  Powtarzamy ten „przesył” trzy razy. ćwiczymy codziennie, tydzień – dwa, trzy … przerwa.  

Pouczające odświeżenie możemy osiągnąć ucząc się oddychania porami skóry. Do tego proszę udać się w odpowiednie miejsce: las, łąki, góry ( te ostatnie muszą bardzo ostrożnie rozważyć  „Sercowcy” ), stanąć luźno, patrzeć przed siebie …. nie przyglądając się niczemu:) – ale też nie wytężać wzroku: oczy mają być lekko przymknięte. Ugiąć kolana delikatnie, spróbować … nie myśleć:), oddychać wolno, rytmicznie. „Zobaczyć” pory skóry otwartymi, „zobaczyć”, jak wydobywa się przez nie wszystko, co chcielibyśmy wyrzucić, wchodzi zaś – ożywcza, dobra energia z kosmosu:), energia, która przenika życiem całe ciało. 20 minut takiego oddychania sprawia … poczucie współistnienia ze światem.  

 

………………………………

Odnośnie tatuaży, na specjalną prośbę …. Matek pochopnych córek:

-Raz wykonany tatuaż, pomijając niebezpieczeństwo zakażenia oraz jakość czy wartości „ozdoby”, zawsze będzie już znakiem lub śladem ułatwiającym identyfikację, ponieważ nawet najlepsze metody nie usuną go tak, by skóra była „jak przedtem”.

-Jeżeli w organizmie znajduje się alkohol  – tatuaż się rozmaże. Alkohol rozszerza naczynia, więcej chyba tłumaczyć nie muszę. Zasady nie picia „procentów” 24 h przed i 3 dni po zabiegu są sensowne, ale … każdy organizm reaguje na alkohol nieco inaczej, stąd ….niespodzianki ;)

-Po wszystkich usuwaniach tatuaży zostaną w najlepszym razie plamy. W przypadku eliminacji chirurgicznej – blizny.

Mała uwaga: tatuaż NIE jest w moich oczach wskazówką do jakiejkolwiek negacji wartości Człowieka. Po prostu, szczególnie w przypadku Kobiet uważam trwałe destrukcję pewnego obszaru skóry ( i nie tylko ) za szkodzący samej Posiadaczce … bezsensowny krok, który przeważnie zechce cofnąć  w przyszłości i … którego cofnąć się nie da.

………..

Odnośnie „grzybków tybetańskich” – Drodzy Czytelnicy … przecież – dawno, bo dawno, ale wspominałam. Przy okazji, jeszcze raz: w Polsce robią grzybki;) karierę jako „tybetańskie”, przy czym nikt nie jest w stanie ustalić, gdzie były najpierw: na Kaukazie- gdzie stosuje się je do dziś, gdzie „hoduje”;) się je w skórzanych bukłakach pasterzy, dolewając codziennie mleka, jak przed wiekami – czy w Tybecie. No, ale „tybetańskie” brzmi chyba bardziej marketingowo ;))))))) Nie mam nic przeciwko Tybetowi, przeciwnie – cenię tamtejszą medycynę, szamanizm, kulturę … ale jestem daleką od ostrego kategoryzowania „wynalazków” …. AZJATYCKICH. Po prostu:) I jeszcze: uprawiając:) grzybki na mleku UHT, co prawda macie pewien smak i korzyści, ale mają się one NIJAK do robienia tego na mleku niepasteryzowanym. Poza tym – pamiętajcie o hormonach, antybiotykach i paszy GMO – czyli wszystkim, czego pewnie nie chcielibyście w swoim organizmie .

………..

P.S. Szanowna Pani B.: Dziękuję bardzo. Nie, nic mi o tym ( ani „tamtym”;) )artykule nie wiadomo, ale miło, że Ktoś ma tak dobrą pamięć. Owszem, pisząc kiedyś o kompletnym zagubieniu niektórych, tzw. „racjonalistów” i „sceptyków”, nie znających nawet znaczeń używanych przez siebie określeń, nazwałam ich negatorami , gdyż zdawało się owo adekwatnym:) Jasne, nie spodziewałam się, że zrobi taką karierę;))))))))))))
Nie, ( drugie „nie”:)) – nikt ( jak zwykle :)))), ani „tam” ani „tam”;) nie pytał mnie o zdanie, ściągając całe fragmenty blogu – zresztą to by Pani akurat wiedziała, gdyby ściągacze:)))))))))))) odważyli się opowiedzieć, skąd mają pewne treści, w pewnym anturażu;) . Trzecie „nie”;) – nie warto. Proszę sobie dać spokój. Pozdrawiam serdecznie :)

Posted in aktualności, astma, zdrowie | 7 Comments »

Kiedy hemoroidy dają znać, czyli: dziedzictwo świętego Fiakriusa;).

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 16, 2014

Księgi pożyteczne to te, które pociągają Czytelników do ich uzupełnienia. Voltaire – jeden z najbystrzejszych łobuzów w historii;)

Dziękując po raz kolejny za zaufanie … kolejny raz przepraszam, ponieważ i tym razem nie potrafię skomentować historii ze Swinoujścia, mianowicie tragedii Matki zmarłego dziecka. Nie zrozumiem ani reakcji Pani Ordynator ani reszty Personelu nie/obecnego przy porodzie.
Same słowa zaś wypowiedziane przez P.Ordynator do Ciężarnej – ” W tym wieku się nie rodzi, w tym wieku się jeździ na wycieczki ” chyba skomentowały się same i opisały ich Autorkę w sposób powodujący brak chęci do dalszej konwersacji.

Proszę nie pytać, co było „normalne”, a co nie … Wiem tylko, że Kobiety w wieku 40 lat mają takie same (  zaraz zaprotestują Statystycy … na zdrowie:) )szanse, by urodzić zdrowe, donoszone dziecko, jak młodsze – szczególnie w czasach, kiedy „odżywianie się” młodszych, styl życia, pochłanianie masy pigułek antykoncepcyjnych i innych farmaceutyków, efekty działania szczepionek, coraz większe zatrucie środowiska etc. już nie daje tak cudownych perspektyw „pewności” narodzin zdrowego potomstwa u matek 20-letnich, jak kiedyś.

Nie odpowiem również, co należy nagradzać, a co karać … nie tylko dlatego, iż „tematem – rzeką”, ale nie mnie osądzać .

Odnośnie nagradzania proszę kierować pytania do Komitetu Noblowskiego;))))))))))) – Oni ponoć wiedzą najlepiej … no, może nie zawsze ……….:)))))) …. ale PODOBNO wiedzą … Historię np. Pana Fibigera, który otrzymał sławną nagrodę w 1926 za … przekonanie braci naukowców :)))))))))))))))))) do swojej tezy, jakoby mianowicie;) nowotowory żołądka u gryzoni powodowane były podrażnieniami od robactwa, skwitujmy uśmiechem. Ach … co się stało dalej ? A, nic takiego;), Ktoś przytomny zauważył, że szczurki by zapewne nie zachorowały, gdyby Pan Johannes Fibiger nie karmił ich … karaluchami, chlebem i wodą. TYLKO robactwem, chlebem i wodą. W ten sposób, mało subtelnie;) zwracam Państwa uwagę na to, jaki rodzaj pożywienia sprawi, iż mogą się Państwo rozchorować …. Nieszczęsny Noblista zszedł był miesiąc po otrzymaniu nagrody, zaledwie w wieku 60 lat …. Ja nie śmiem czegoś sugerować, ale … czyżby karmiąc szczurki … podjadał sam ? W każdym razie  Natura osądziła chyb dręczyciela zwierząt sprawiedliwie…. Ale, ale … czy to oznacza, że takie robacze;) niszczenie żołądka nie może wyzwolić  nowotworów ? Może. Jak każde, intensywne niszczenie tkanek doprowadzić albo do ich śmierci nagłej albo powolnej. Ale żeby ZA TO*, co zauważy nawet średnio rozgarnięte dziecko,  Nobla ?

Dziękuję też za podrzucenie materiałów z TVP Info – dyskusji o szczepionkach, w której brał udział nie tylko Pan Dyżurny Akwizytor szczepionek;) i Pan Strażnik Szczepionkowego Przemysłu;) , ale i … udało się dojść do głosu Pani Justynie ze STOPNOP ( brawo, Pani Justyno, za przekazanie Widzom niezwykle istotnego szczegółu ! ). Szkoda, że nie została Pani zaproszona do studia … co rzecz jasna nie dziwi :)))) ………….
Tą drogą chciałam podziękować Pani za wielką odwagę i życzyć zdrowia w niezwykle trudnej drodze.

A jeżeli już jesteśmy przy swobodach :) … pomimo różnicy zdań, pomimo śmiałych protestów niektórych Przedstawicieli Zdrowego Rozsądku ( a są tacy, JEDNAK:)) w parlamencie europejskim nie wyrzucono do śmieci ustawy ( omawiałam wcześniej ) de facto prowadzącej do całkowitego uzależnienia od przemysłu, czyli – do całkowitej kontroli nad nasionami, skupionej w wiadomych rękach. Jeżeli ten pomysł przejdzie … nie pozostanie nam nic innego, jak  wymienić parlamentarzystów ! Na początek :)

Z aktualności jeszcze tylko szepnę, iżby się zbyt wcześnie nie cieszyć poluzowaniem warunków obiegu zioła Cannabis w niektórych krajach i stanach, ponieważ na celu jest wprowadzenie Cannabis GMO i jeżeli Ktokolwiek sądził, że aparaty przymusu tak łatwo pozwolą Ludziom skorzystać z tego, co DAŁA Natura, grubo się pomylił. Proszę  się dobrze przyjrzeć, kto zasiada w DPA – Drug Policy Alliance, kto jest związany z firmą Adeco*gro, co ma do tego Open Society Inst., które wydało marne 3,5 milionów dolarów na legalizację właśnie i dlaczego częściowy legal dziwnie zbiegł się w czasie z opatentowaniem nasion GMO Cannabis . Trochę jest  na w ww.reuters.com/uruguay_marijuana_vote … 

…………………………………..

Mając nadzieję, iż pobudziłam nieco Państwa krążenie;), przechodzę do obiecanego tematu, czyli …. niewdzięcznych dolegliwości hemoroidowych, ponieważ – jakkolwiek najczęściej mówi się skrótowo o „hemoroidach” w kontekście „choroba”, one istnieją w każdym i dopiero zaburzenia z nimi związane mogą być omawiane jako przedmiot terapii.

Termin z kolei „żylaki odbytu” – równie często używany, jest co prawda traktowany naukowo;))) jako niewłaściwy, ALE … przyjął się na tyle, dość adekwatnie zresztą oddając wygląd stanu i bynajmniej nie będąc dalekim od prawdy, że nie nazwę potwornym wykroczeniem;), jeżeli pytają Państwo o „żylaki odbytu”.

Hemoroidy NIE są też uchyłkami, tak, jak uchyłki NIE są hemoroidami.

Jak nazywa TO;) nauka ? Guzki krwawnicze. Niemiło.

Tak, jak niemiło traktuje się Ludzi odważających się mówić, że je posiadają, z bólu niezwykle popularnego robi się wręcz tabu. 

Hemoroidy – naturalna część ciała, Corpus cavernosum recti, Plexus haemorrhoidalis superior ( prawda, że brzmi dużo ładniej ? ;), to gąbczasty splot wokół odbytu ( również zindywidualizowany, u jednych rozbudowane bardziej, u innych mniej ), „dokarmiany” arteriami, podtrzymywany elastycznymi włóknami i mięśniami Musculus canalis ani. Ongiś używany zwrot Zona haemorrhoidalis został z czasem wykreślony z fachowego stosowania, wskazywał bowiem jednoznacznie na patologię, tymczasem hemoroidy same z siebie – jak wyżej – patologią nie są. Nie dają o sobie znać aż do … zaniedbań lub … osiągnięcia pewnego wieku. Dolegliwości hemoroidowe są bowiem plagą cywilizacyjną objawiającą się u większości społeczeństwa „Zachodu” w wieku już 45-65 lat. U kobiet w ciąży także stanowią klasykę, ale … często, po porodzie, przy odpowiednim dbaniu o organizm … cofają się samoistnie . Problemy z hemoroidami mogą pojawić się i u dzieci – odwodnionych, źle
odżywianych, ciężko pracujących ( bywa, niestety ). U odwodnionych znikają przeważnie samoistnie, kiedy zaczną normalnie pić.

Można mówić np. o Hyperplasia, więc powiększeniu Corpus Cavenorum, ale…  skrótowo nazywać będę dalej „zaburzenia hemoroidowe” hemoroidami – proszę o wyrozumiałość, a dodam jeszcze, iż takowe słownictwo nie budzi świętego oburzenia;)))) nawet w środowisku niezwykle rzeczowych:)) koloproktologów z Niemiec:)))). – przy okazji, strona:
w ww.koloproktologie.org, gdzie wyjaśniane są wszelkie wątpliwości…  już z niemiecką powagą;) .   

Pozwolę sobie oszczędzić tak omówienia metod medycyny szkolnej, typów, jak i różnicowania stopni zaburzeń – to znajdą Państwo w podręcznikach medycznych ( proktologia ), na różnych stronach. Skupię się raczej na oddemonizowaniu;) tematu i na tym, by nie ulegać panice spostrzegłszy problem z …  odbytem.

Przy okazji – w początkowym stadium zaburzeń hemoroidy nie dają jakichś szczególnych objawów. Dopiero, kiedy sytuacja dojrzewa;),
Pacjent czuje pieczenie w odbycie, swędzenie, bóle, a nawet lekkie krwawienie . W tym miejscu uwaga – proszę odróżniać krew jasnoczerwoną – z arterii – zwykłą przy podrażnieniach hemoroidów, od ciemnoczerwonej – z żył . Zobaczenie bowiem tej drugiej świadczyć będzie raczej o zakrzepicy – Perianalnej/analnej thrombozie, kiedy to z kolei
żyły powierzchniowe
 nie wypadają poza obręb odbytu, wówczas krew pochodzi z Plexus haemorhoidalis inferior ( wewn.).   

Ważne: krew w toalecie nie zawsze świadczy o problemach z hemoroidami, czasem jest oznaką poważniejszych procesów, jednak zwykle rozróżnienie pochodzenia nie powinno nastręczać trudności.

Hemoroidy „zasłużyły się”;) już u starożytnych ….

Hippokrates kazał  …. wypalać zmienionych chorobowo „strażników odbytu” (sic !) gorącym żelazem – proszę NIE naśladować ! ), mnisi przykładali napar z liści ziarnopłonu wiosennego – Ranunculus ficaria ( właśnie się pokazał, proszę zwrócić uwagę na część nazwy – FICARIA – zaraz wyjaśnię … ), robili skuteczne nasiadówki ( woda ciepła, może być w temperaturze ciała ) z nagietka, rumianku, arniki … 

Podobno Napoleon przegrał ostatnią bitwę, uległszy bólom w ……. TAM;), zażywając opium i dlatego błądząc …. Można rzec – choroba napoleońska więc.

Z hemoroidami związany jest …,  święty Fikarius – patron ogrodników i dorożkarzy. Według legendy …. dawno, dawno temu, św. Fikarius otrzymał we Francji szansę uprawiania tak dużego kawałka ziemi, ile mógł obrobić w jeden dzień. Niestety …bezduszny biskup dał mu tylko maleńką łopatkę. Po wielu godzinach pracy Fikarius odczuł potworne bóle w …. i siadł na kamieniu, by poczuć ulgę. Podobno jemu uzdrowienie przyniosła modlitwa ….  
Nie ulega jednak wątpliwości, że totalnie;) nie udało się ich pokonać;) i dziś dają o sobie znać nawet jakby bardziej ….

Truizmem będzie stwierdzenie, iż siedząc godzinami przy komputerze, oddychamy niewłaściwie, a naszym organom sprawiamy co najmniej niewygodę. A jednak .. dobrze byłoby o takim tru … jak „truth”:) – truizmie – pamiętać. Zakłócone dostawy tlenu, postawa skryby, wzrok utkwiony w ekranie …. Organizm „kipi” protestem, który objawia się też zaburzeniami w odbycie.

ALE … uwaga sportowcy …. Kulturyści, siatkarze, tenisiści, squah-owcy .. i oni wycierpią swoje. Ponieważ do przyczyn takowych dolegliwości należy i wysiłek fizyczny.

Nałogowcy kawy i alkoholu – zapoznają się z tematem prędzej czy później.

Jedzący dużo, tłusto, ciężko – jak wyżej.

Miłośnicy otrąb – niestety nieprzyjemnie się zdziwią, odkrywając, jak bardzo „zdrowe jedzonko”;) może pomóc poranić delikatne strefy.

Siadający na zimnych, twardych siedziskach, mogą się narazić tak na odczuwanie hemoroidów, jak i zakrzepicę analną. Częste lewatywy, silne środki przeczyszczające, ciała obce – to wszystko nie służy strefie odbytu.

Umiar – jak zwykle okazuje się złotym środkiem.

Jeżeli nie długie siedzenie i nie wysiłek ponad miarę … zbyt silne parcie na wypróżnianie też może odbić się na wrażliwych hemoroidach negatywnie.

Co wtedy ? Proktolog ? A poza … ?

Metodę kaukaską opisałam pokrótce w komentarzu pod wpisem poprzednim . Cebula – niedoceniana, a wielce wszechstronna :) Ciepła – nie gorąca – para z niej pomaga tam, gdzie przyłożenie bezpośrednie mogłoby początkowo podrażnić i sprawić ból.

Zanijmy jednak od ćwiczenia: tzw. ściskanie pośladków 2 razy dziennie, po 25 razy trenuje muskulaturę odpowiednich obszarów .

Wewnętrznie: popijanie tzw. moszczu jabłkowego – nie tylko na TE objawy. Krople z kasztanowca ( Aesculus ) – dobrane indywidualnie lub przeciętnie – wedle wskazań na opakowaniu.

Do smarowania:

-olej rycynowy

-maść nagietkowa

-małe i dojrzałe banany rozgniecione, te trzeba usunąć po 15 minutach

-olejek herbaciany – zmyć go delikatnie po 15 minutach …

-maści z hamamelisem, z aloesem …. 

Jeżeli już doszło do krwawień, swędzenia etc., proszę wycierać pupę zwilżonym papierem toaletowym, nigdy na sucho.

Na koniec pokuszę się ( bo wyjątki są ) o przykład produktu przemysłowego, homeopatycznego – maści Avenoc ( nie, nie współpracuję z Boiron ), ponieważ …. pomaga. I ponieważ nie spotkałam nikogo, komu by zaszkodził lub NIE pomógł. W skali porównawczej z olejkiem rycynowym ? Olejek stopień dobry, Avenoc … dobry plus.

Co do wspaniałego siemienia lnianego ( dotyczy wszystkich środków odżywczych, leczniczych .. ) – zawsze proszę, by pamiętać o przerwach w stosowaniu, a przynajmniej o zmianie formy przyjmowania, jeżeli bardzo polubiliśmy. Siemię pięknie osłania nam śluzówkę, jednak też – przyjmowane ZBYT długo, ZBYT często ( poza stanami autentycznej i adekwatnej potrzeby raz dziennie, rano, wystarczy ), przyhamuje 
trawienie pewnych składników, stąd umiar i jeszcze raz umiar ………………

Co do kategorycznie wręcz zalecanych z pozycji „nowej, niezbędnej specjalizacji”;)))) – dietetyki PRZEMYSŁOWEJ, gdyż inaczej tych treści nie nazwę – nie kategorycznie wprawdzie, a z uśmiechem:) proponuję NIE korzystać z m.in. oleju sojowego – nie tylko ze względu na soję GMO. W ogóle spożycie olejów proszę wtedy ograniczyć ( nie – rezygnować), aż do normalizacji warunków w organizmie. Przydatnymi byłyby tu oleje nieprzerobione – zawarte w avocado, orzechach, rybach .
Mleko … ? Kazeina spowalnia trawienie i wzmaga obstrukcję. Wykluczone przy problemach z jelitami, hemoroidami. Jogurt w sklepach – powtarzam – NIE jest tym samym jogurtem, który piją pasterze na Kaukazie i nie ma mowy o leczeniu nim czegokolwiek… PRAWIE – bo, chyba, że …. swojego zadowolenia;), co …. w tym przypadku owszem, może mieć znaczenie terapeutyczne. Z kefirem lepiej – byle nie „z mleka w proszku” i byle bez dodatków. Zsiadłe mleko, maślanka, serwatka, jeżeli flora jelitowa byłaby zniszczona np. antybiotykami ? Pisałam: TAK, pod warunkiem, że z mleka niepasteryzowanego, najlepiej jeszcze od krów nie karmionych hormonami i antybiotykami lub kóz. Wtedy też dodatkowo przyjęcie zsiadłego mleka/maślanki etc. musi być oddzielone przynajmniej o 2 godziny od innego pożywienia.

I w żadnym razie proszę nie mieszać jogurtów, maślanek etc. z OWOCAMI ! To połączenia toksyczne, ciężkostrawne i nie wiem, który raz proszę, aby o tym pamiętać.

Wiosna pełną buzią:), wyszedł mniszek lekarski. Zamiast ścigać go;) z łopatą i olewać;) chemikaliami, proszę sobie przypomnieć że Natura DAJE człowiekowi możliwość neutralizacji śmieci, jakie SAM narobił i sięgnąć po jego młode listki. Nie tylko działa lekko przeczyszczająco, łagodnie dla hemoroidów, ale i odtruwa wątrobę, o czym również wspominałam ………   

Co do środków usuwających objawy … Proszę zapoznawać się zawsze ze składem maści, czopków etc. Długo był np. w składzie specyfików „na hemoroidy” niejaki bufexamac, zdjęty z rynku w maju 2010 ze skutkiem natychmiastowym przez BfArM ( Bundesinstitut fuer Arzneimittel und Medizinprodukte ). ze względu na ciężkie objawy uboczne. 

Miłych spacerków życzę i rozsądnego wyboru pożywienia :) A Pracodawcom każącym siedzieć Pracownikom przy kompie non-stop, 
powiem: pamiętajcie, cokolwiek czynicie, wszystko Wam się zwróci :)

———–

* – Pan Fibiger chyba nie zauważył, że karaluchy zjedzone mogły poranić wnętrzności co najwyżej swoimi ostrymi „pancerzami”, ale raczej;))) nie mogły już czegokolwiek gryźć ….  To z kolei zauważył pewien Japończyk, który – też łobuz – drażniąc mechanicznie i chemicznie biedne zwierzaki, w końcu wywołał u nich nowotwór i … znalazł się w Encyclopedii Britannica zamiast Pana Fibigera;)

Posted in aktualności, farmakologia, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Diverticulose a diverticulitis, czyli: uchyłkowatość jelit i zapalenie uchyłków.

Posted by natural health consulting w dniu Marzec 1, 2014

To prawda, że próżność uczonych jest często przyczyną ludzkiego nieszczęścia.(….) Uczeni rzadko są mądrzy. To ludzie, którzy nie przeżyli przemiany. ( …) Z myśli sufickiej.

Teoretycznie uchyłkowatość jest chorobą cywilizacyjną. Teoretycznie się jej nie leczy, ale Niektórzy próbują ;))). Problem zaczyna się w momencie, kiedy „niewinne” uchyłki mają dość i … dochodzi do zapalenia.

Najpierw do „teoretyczności” … Pozwalam sobie bowiem powątpiewać, czy obciążone balastem niestrawialności jelita nie próbowały odeprzeć ataków ciągle nanoszonego im …hm…. powiedzmy, że pokarmu;), długo zanim nauka wzięła je pod lupę i stwierdziła: „O, jakieś wypustki, was tu być nie powinno!;) „.

Ale … z drugiej strony – faktem, iż „pożywienie” dzisiejsze stwarza traktowi trawiennemu wymarzoną wręcz okazję do tworzenia najróżniejszych form pozwalających upchnąć coś, czego nie znosi, a WYpchnąć;) nie ma jak …

Poza tym … wedle statystyk .. nawet, jeżeli pamiętać, czym jest statystyka;) – w krajach ubogich uchyłków się prawie nie spotyka… I tak też zapewne było wcześniej: mało jedzenia, proste jedzenie ….
mało kłopotów.  

Czymże więc są owe UCHYŁKI …. ? Bo … jeszcze zanim człowiek opuści maminy brzuszek, też je ma… Aczkolwiek nie TE i nie TAKIE same …

„Kieszonki” – gdyż o nich mowa, a uchyłkami nazwano je prawdopodobnie;), by odróżnić od embrionalnej formy organów ( bo przecież przed urodzeniem, na pewnym etapie, organy rozwijają się też ze swoistych  „wypustek”;) … a gdybyśmy chcieli dyskutować o wypustkach w ogóle, można by jeszcze omówić szczególności budowy płuc, nerek, tarczycy …:) ) i zaakcentować motyw – uchylanie się jelita od trawienia byle czego. 

Jeżeli …. kieszonki pojawią się potem w życiu dorosłym tam, gdzie ich normalnie być nie powinno ….. oznaczają anomalię. 
I tu – mimo, iż uchyłkowatość jelit jest kwalifikowana chorobowo, mój osielski;)))) upór mówi, iż raczej formą sygnału: „Muszę gdzieś schować to, co mi dajesz, bo …………… „. W tym miejscu zaczyna się najciekawsze.

Ponieważ … DLACZEGO jelito nie chce tych wszystkich „dobroci”, jakie mu serwujemy ? A … jeżeli to dobrocie, gdyż uchyłki mogą występować i u osób dobrze się odżywiających – to czemu ono mówi „NIE” ?

Nauka:) ma rzecz jasna hipotezę: „mało balastu w jedzeniu”. I ona wydaje się słuszną…. po części. Część niewidoczna, ale …być może nie mniej prawdziwa, ukrywa się nie tylko w braku ruchu „delikwenta z uchyłkami”, ale i … psychice.  

Kompleksowe spojrzenie bowiem na Człowieka z uchyłkowatością – diagnozowaną najczęściej przypadkowo, myloną z … np. rakiem jelita, a nawet zapaleniem wyrostka ( pamiętam, po której co jest stronie, jednak
… bóle promieniują ) – pozwala dojrzeć, iż jest On poddany długotrwałemu naciskowi ( słowa „stres” nie zaczęłam lubić, a i przypominam, iż Każdy reaguje na stres indywidualnie, proszę więc nie przekonywać siebie, że już drobne niedogodności w życiu to koniecznie musi być „wielki stres” ) psychicznemu, bywa depresyjny, nie może „trawić” jakiejś sytuacji, często też skrywa urazy, bolesne przeżycia, magazynuje słowa, emocje, które muszą znaleźć gdzieś ujście  … .

Uchyłkowatość pokaże badanie tomograficzne, radiologiczne ( nie polecam), USG, bywa również zlecana kolonoskopia … nie zrozumiem, dlaczego, jeżeli ryzyko perforacji jest w tym ostatnim przypadku spore .

W każdym razie – kieszonki w jelicie, głównie w odcinku zwanym sigmą – to właśnie jest divertikuloza.

ALE: można być obdarzonym czymś takim od urodzenia – wtedy mamy do czynienia z wrodzoną uchyłkowatością – rzadko. Kiedy nabyte – to 
większość przypadków.

Kieszonki kieszonkom też nie równe, gdyż mamy

- uchyłki prawdziwe, gdzie wszystkie warstwy ścianki jelita tworzą kierzonkę – np. w Diverticulum ilei, ( Div.Meckela ) – one powstają na skutek siły działającej od zewnątrz jelita, należą do rzadkości.   

-uchyłki fałszywe – najpopularniejsze, zwane też pseudouchyłkami, tworzone ze śluzówki i warstwy leżącej pod nią bezpośrednio, na skutek siły wewnętrznej, nacisk intraluminalny ( rozpychanie jelita nie dającym się ani strawić ani wydalić materiałem ), na nie ma z kolei spory wpływ ogólna słabość ścianek jelitowych . Ważne więc: uchyłki wypełniają się tym, co powinno być wydalone…. i co niewątpliwie wpływa na cały organizm.

Uchyłki jelitowe są najczęstszymi z tej rodzinki;), ale … mogą powstać i w pęcherzu moczowym i moczowodzie i … w sercu.

Tak długo, póki nie powodują dolegliwości, NIE RUSZA się ich.

Kiedy jednak ból w lewym, dolnym dole biodrowym nie daje spokoju … kiedy promieniuje, … do tego gorączka, biegunka na przemian z obstrukcją, wzdęcia … możemy wciągnąć na listę podejrzeń właśnie uchyłki.

Wtedy też mamy do czynienia – jeżeli wykluczymy wszystko inne – z diverticulitis – ZAPALENIEM uchyłków. Samemu, nie mając ani doświadczenia ani ….wyobraźni anatomicznej, ani … nie obserwując się wystarczająco dokładnie wcześniej – zdiagnozować jest trudno.

Co może spowodować zapalenie sennych zwykle uchyłków ?

Wiele rzeczy, w tym nieodpowiedzialne obżeranie się, bezruch, niektóre leki, np. niesteroidowe – o ironio – przeciwzapalne …. 

Powikłania a jakże, możliwe, więc ryzykować nie radzę, gdyż w grę wchodzi m.in. zapalenie otrzewnej.

Co robić, jeżeli podejrzewamy samo uchyłków istnienie ? A są…. u mnóstwa osób starszych … właściwie u większości – czy można więc dalej nazywać to … anomalią ?… a jak brzmiałoby „typowe dla określonego wieku, obszaru, sposobu odżywiania” ? – przed 40-stką rzadziej, ale też już bywają. Polecane są otręby. To krok naprzód, jakże miły, ponieważ otręby zamiast wycinania kawałka jelita to już jakiś postęp;))))))

ALE …. proszę przemyśleć. A są ku temu co najmniej dwa powody:

- jeżeli jelito byłoby cienkie, delikatne, wrażliwe … otręby – ostre, szorstkie – podrażnią. Wiele osób jest też posiadaczami hemoroidów – otręby są w stosunku do nich po prostu bezlitosne i tak tworzy się „niekończąca historia”. W przypadku hemoroidów najpierw proszę je wyleczyć, potem sięgać po otręby. Najpierw wzmocnić ścianki jelit, potem przepuszczać przez nie „ryżową szczotkę”;)

- Dodatkowo… badania opublikowane w BMJ, 2011, 343 , publikacja w Deutsche Aerzteblatt 20.07.2011 /Vegetarische Diat beugt Divertikulitis vor …, na w ww.epic-oxford.org. …. Prawie 12 – letnie studia, obserwacja 47.000 osób, przyniosły intrygujące wieści: otóż wegetariańskie posiłki – NIEZALEżNIE od tego, czy zawierały błonnik czy nie, okazały się działać profilaktycznie, ochronnie… w przeciwieństwie do mięsnych.

„Wgryzając” się w badania i dochodząc do uwag, w których sam błonnik jakoś nie ma specjalnego znaczenia ( a pisałam tu o świetnym pomyśle biznesu, którym jest sprzedaż odrzutów z czyszczenia ziarna pod płaszczykiem „zdrowotności”) , można … po prostu jeść więcej warzyw i owoców, nie rzucając się na odpadki, czyli otręby, o których nawet nie wiemy, czy były ( a przeważnie były ) pryskane chemikaliami, czy też nie … 

 CAŁOść ma sens. Jeżeli zboże było uprawiane czysto, bez chemii i macie zdrowe jelita – proszę bardzo, jedzcie całe ziarna – kto oczywiście toleruje, gdyż nie każdy.

Jeszcze jedno … Handlowcy zachowujący odrobinę przyzwoitości polecają do dwóch łyżek otrąb dziennie . Ale człowieka ma to do siebie, że „wie lepiej” , a jak już myśli, że „samo zdrowie” – o, to go trudno powstrzymać.

No i zdarzają się „miłośnicy zdrowia” pochłaniający otręby po 10 łych dziennie i więcej …. Po jakimś czasie …. cierpią. Czasem szybciej, szczególnie, kiedy nie dbają o zmiękczenie otrąb i o dostarczenie odpowiedniej ilości płynów. Przestrogą niech będzie świetnie wykształcony, obyty, zamożny, zdawałoby się … ROZUMNY Pan Delikwent;), który otrębami zatkał sobie …. ;))))))))) No, zatkał i już. Po otwarciu nieszczęśnika na stole op, chirurg znalazł w jelicie … ogromny korek z otrębów.  Bo „otręby trzy razy dziennie to samo zdrówko”, jak miał wyjaśnić pacjent ;))))
( Hazards of a healthy diet, Annals of The Royal College of Surgeons of England, 1998, 80 )

Znów więc odżywianie … a jeżeli, to nie podaruję sobie przypomnienia, że łykanie suplementów ( zamiast przeżuwania, mieszania ze śliną, przystosowywanego do ludzkiego systemu pokarmowego posiadających żywe, energetyczne włókna, witaminy, minerały etc. całych lub chociaż najwartościowszych części roślin)  rozleniwia też jelita. Kiedy potem dostają normalne pożywienie, nie są w stanie sobie poradzić, więc … upychają. Błonnik ? OK, pomaga w fermentacji, ruchach jelit, itd.itd., ale niech będzie częścią W całości, nie – smutnym izolatem pozbawionym sąsiedztwa, w jakie wyposażyła go Natura.

Tymianek, mięta, jabłka, siemię lniane … nie brzmi lepiej niż „suplement A, B, C…” ? A to już Państwa wybór i Państwa muzyka;) 

Umiaru zawsze i wszędzie życząc …. :)

Posted in aktualności, odżywianie, zdrowie | 5 Comments »

Witajcie w świecie Big Pharmy;). Suplementacja od narodzin ?

Posted by natural health consulting w dniu Luty 19, 2014

Któż może nazwać siebie nieomylnym
przeciwko sumieniu i wierze innego?
A jednak wielu tak będzie myślało
I prześladowań stąd wiele się zrodzi
przeciwko wszystkim, którzy wytrwać zechcą
w duchu i prawdzie ….  
J.Milton, „Paradise lost”. 

Nawoływania;) o kontynuację ostatniego tematu nieco mnie zeźliły;), gdyż ile można pisać o …;))))))))))), no, o jelitach, powiedzmy;))). Niestety, można i wiele jeszcze tajemnic w tym …niewdzięcznym:)) obszarze się kryje, ale … pytanie Pani Magdaleny podziałało odświeżająco:) . A że na szczególną uwagę zasługują świadome Matki, Którym się CHCE dowiedzieć więcej, by wychować zdrowe dzieci …. Oto odpowiedź:

Niestety i w Niemczech praktyka podawania maluszkom Vitaminy K jest powszechna, co nie oznacza, że nie budzi sprzeciwu wielu matek.

Może najpierw króciutko – o samej vitaminie .. witaminach raczej, gdyż  mamy:

-vit K1 – w roślinach, phyllochinon

-vit K2 – menochinon, jest produkowana np. w ludzkim jelicie dzięki bakteriom,

-vit K3 – menadion, syntetyczna … I tu mała dygresja – przepraszam, nie podam juź źródeł, gdyż nieco zaskoczyła mnie Pani tematem:), o ile pamiętam, materiały były w Journal of American Veterin.1985, gdyż ten rocznik akurat cały był mi potrzebnym ze względu na zupełnie inne rzeczy:)))) …. w każdym razie tam były ciekawe opisy działania Vit K3….
Tak czy inaczej, ta vitamina jest do tej pory dopuszczona w paszach dla zwierząt, zabroniona dla ludzi … a co ciekawsze, podobno u zwierząt w ogóle nie wpływa na polepszenie „czegokolwiek”:))))) ……

W latach 90-tych oburzenie wzbudziło podejrzenie serwowanej po porodzie dzieciaczkom vit K o … powodowanie leukemii. Przeprowadzono badania, które oczywiście temu zaprzeczyły, ALE … jako, iż tak gwałtowego dostarczania ( były i zastrzyki ) obcego ostatecznie materiału nowemu życiu jednak nie można było uniewinnić CAŁKOWICIE i wykluczyć z podejrzeń ABSOLUTNIE, zdecydowano się na … kontynuację badań . A w międzyczasie zmieniono np. formę podawania  – kropelki po 2 mg, oralnie.

Proszę się nie bać, gdyż to i tak jeden z najłagodniejszych wymysłów „Eskpertów troszczących się o zdrowie obywateli”:))) – proszę spokojnie przeczytać poniższe:

Wielu zgadza się bez komentarzy;), że …. „sporo nowo narodzonych ma niską krzepliwość krwi ….”.

Pytanie:  czy Natura była głupia, urządzając małych ludzi tak „złośliwie”, czy też … miała coś na myśli i czy …zawsze winna jest Natura ?

Noworodki z niedokrwistością to przeważnie „niedożywione” maluchy  
głodzących się/chorych Matek ( lub niedożywionych nie z własnej winy ), ale i często po cesarskim cięciu, porodach kleszczowych itp.

Wtedy rzeczywiście próba wyrównania szans;) podaniem vit K mogłaby być sensowną.

Taki kłopot z krzepnięciem nazywany jest VKDB – Vit K deficiency bleeding ( wiadomo, krwotoki ), inaczej –  Morbus haemorrphagicus neonatorum i występuje przeciętnie u ….. JEDNEGO dziecka na 10.000, jak podają inne statystyki – u DZIESIęCIORGA  na 100. 000 .

Oczywiście, statystyki swoje, a my nie wiemy, co z dzieckiem, które właśnie zechciało przybyć na ten świat, więc zapobiegawczo …. I teraz pojawia się pytanie, czy aby „zapobiegawczo” jest całkowicie bezpieczne.

No cóż…. nie powiedziałabym, że bezpiecznym jest życie;))))), ale …mimo, iż jak wspomniałam, to jeden z najłagodniejszych preparatów ( a i substancja nie nazbyt ryzykowna w rozsądnych dawkach ), to …. wśród negat. skutków ubocznych mamy m.in:

-żółtaczkę 

-niedokrwistość

A jeżeli byłoby nieszczęśliwie i wystąpiłby pewien charakterystyczny defekt genowy, mogłoby dojść do trombozy – zakrzepicy.

Sumując: nie wiemy, czy jest defekt czy nie ma, ale dajemy vit. K.

Oczywiście .. z drugiej strony ….  Coraz więcej dziecinek rodzi się z jakimiś wadami … Jeżeli chodzi o problemy z krzepnięciem, u takich maluszków występują w ciągu pierwszych 24 godzin SAMOISTNIE plamy – popularnie nazywane siniakami ( kiedyś wyjaśniałam różnice …),
możliwe są również w ciągu pierwszych 12 tygodni  wylewy wewnętrzne, tzw. „późne krwawienia”, co jest  zagrożeniem dla życia.

Dlatego, mając na uwadze powyższe perspektywy … JEDNI lekarze odradzają podawanie vit K po urodzeniu, inni … zalecają.

Pani Magdaleno … każda historia jest inna. Ale mam nadzieję, że idąc po nitce:), zobaczy Pani cały kłębek …a może już go Pani widzi.

Jeszcze jedno: wielokrotnie protestowałam przeciw wmawianiu Kobietom,
że ich mleko nie zawiera dostatecznej ilości substancji odżywczych, dlatego „lepiej podać mleko z butelki”. Na szczęście ta sytuacja się zmienia i coraz trudniej jest wmusić w młodą Matkę taką bezczelność. Mała dygresja – zdarzają się przypadki, kiedy nie ma czym karmić lub mleko jest fatalnej jakości, ale to nadal nie reguła. Co do potrzebnych niemowlęciu witamin – mleko matki ma ich wystarczająco .

Nie do przeoczenia jest fakt, iż organizm funkcjonuje optymalnie, kiedy wszystkie jego części, substancje … harmonijnie ze sobą współpracują. Każda ingerencja z zewnątrz, podanie bez potrzeby jakiegoś czynnika w pewnej ilości „na raz” – skutkuje zaburzeniem równowagi.

No i ja nie wierzę w potrzebę suplementacji tego samego, u każdego, hurtowo.  

Przy okazji wspomnę jeszcze, iż Niektórzy, przyjmując x antybiotyków, dziwią się potem, że mimo dobrego odżywiania …. mają poważne problemy z krwią. A czasami bardziej niż poważne. Są zaskoczeni słysząc, że wyniszczywszy bakterie, nie mają prawa żądać w organizmie na przykład Vit K, bo KTO ma się zająć jej produkcją, krasnoludki ?
Abstrahując od samego pojęcia witamin i ich naukowego rozpracowywania, niewątpliwie otrzymaliśmy od Boga/Natury
BOGACTWO.  

Postarajmy się go nie zmarnować.  

Co do vit D….. Zdaję sobie sprawę, że parę wpisów poruszających jej kwestię, może być za mało. ALE … najkrócej: ja bym jej nie podała.
Proszę pamiętać, że to tylko moje, niezobowiązujące zdanie.

Pozdrawiam Matki zainteresowane AKTYWNIE zdrowiem dzieci :)

P.S. Suplementacja w formie zastrzyków – szczególnie dla najmniejszych i bez wyraźnej potrzeby, wydaje mi się odrażająca.

Posted in aktualności, zdrowie | 4 Comments »

Regulacje = wytyczne = NAKAZY i ROZKAZY. Oraz: coś na przeczyszczenie ;)

Posted by natural health consulting w dniu Luty 9, 2014

Polityko! Ty widmo niedościgłe okiem,
Latasz po ziemi czarnym odziana pomrokiem,
Miecz twój tylko widomy, w ciemności błyska,
Twa dłoń nieznany pożar na domy nam ciska.
Tak, jako w głębi ziemi ogień rozrzucony,
Czarne pieczary w różne wykopywał strony ….
Kazimierz Brodziński, prawie zapomniany już – a Większości nieznany – poeta polski.

Proszę nie fukać;), nie zmieniłam profilu, ale … kiedyś należy pewne sprawy poruszyć,  im szybciej tym lepiej.

Mówią Państwo, że „czują się osaczeni” ? Rozważałam, czy nie napisać, „ja też”, ale … mimo, iż tak samo, jak Państwo, widzę durne reklamy ( choć nie mam telewizora ) widzę ulotki koncernów farmaceutycznych … widzę śmieciowe pożywienie … ale go nie jadam…. mimo więc, iż koło zaklinaczy NWO kręci się, jak kręciło … NIE POZWALAM się osaczać.

Kto pozwala … ? Ofiarą padają najsłabsi. I tu zaczyna się pytanie, czy powinniśmy – my jako ludzie, po prostu ludzie, nie – fachowcy, niefachowcy, mali, duzi etc. – czy powinniśmy to akceptować.

Przykład … Kieruje się do chirurga pacjenta. Pacjent przychodzi, odbiera skierowanie na badania … przed operacją … Pyta jednak: Pani Doktór;), czy jest jakiś inny sposób na wyleczenie tego, co mam, nie – operacja?

Pani Dochtór łyka powietrze, jak indor przed atakiem;), zezuje znad okularów ( koniecznie zsuniętych lekko na nosie, bo przydaje powagi:)))) i wzrokiem pukającym się w czółko ;))))) mówi: „Pan zgłupiał?”…a co następnie wyraża werbalnie.

ALE Pan Pacjent nie rezygnuje … bo słyszał, że da się … wierci więc:
„Przecież są leki, które to …. . „

-NIE ZNAM, więc NIE MA. – twierdzi Pani Dochtór.

„Ale to może odżywianie … ?” …

-MA PAN SKIEROWANIE NA OPERACJę. WTEDY I WTEDY. FINITO.

Pacjent wychodzi, zaopatrzony jeszcze w ulotki proponujące … nie – ZALECAJąCE przyjmowanie leków … przed badaniem. Cóż zo za „leki”?

A REKLAMOWANE w telewizji. Do kupienia bez recepty nawet … gdyby nie reklamy, mało kto by się skusił … a może i mało kto się kusi, więc Pan Dochtór ZALECA ….

Nie mam sił wobec takich praktyk. Nie mam też ich wobec kierowania na inwazyjne metody badań, jak np. gastroskopie przy refluksie, w dodatku bez innych, podejrzanych objawów ( ile wyobraźni trzeba, by się spodziewać, że NARUSZENIE delikatnej śluzówki nie będzie miało poważniejszych niż refluks konsekwencji ???),  jak biopsja prostaty  …
A propos, z cichą satysfakcją odnotowałam kolejny raz już śmiałe potwierdzenie …. wszystkiego, co mówiłam Państwu o negatywnych skutkach ubocznych popularnych badań. Kto się ośmielił?

„Czego lekarze ci nie powiedzą” ( numer ze stycznia/lutego)  już tutaj wymieniane, acz z odpowiednim dystansem:))). Proszę koniecznie zajrzeć chociaż w to pismo i przejrzeć listę badań niosących więcej ryzyka niż korzyści. A potem …. wspomnieć, czy gdzieś nie czytaliście tego … cztery lata temu :))))))))))))))))))))))))) …  Podobnie ma się rzecz z terapią tzw. policystycznych jajników, prostaty etc. Dodatkowo: smakowity artykłu podsumowujący weekendowe operacje :))))))))))))))))))))))))))))))))))) – tylko dla pacjentów z poczuciem humoru … czarnego;) Cieszy, że pismo trzyma się dzielnie i … dzięki niemu nie muszę powtarzać, dlaczego tak upieram się przy PRZEMYśLANYM dbaniu o zdrowie, czyli … czymś bardzo dalekim od hipochondrii :)

Jak  mawiano w złotym Renesansie ? „Tam, gdzie zagląda słońce, nie zagląda lekarz” ………. Cieszmy się więc nadchodzącą wiosną, idzie 
zdrówko ! I nie bójmy się wrzasków WHO, że „wzrośnie liczba chorych na raka” i „coraz więcej będzie na niego umierać” – pomyślmy raczej, co skłania ich do obwieszczania proroctw tak podważających dotychczasowe metody leczenia nowotworów … Bo przecież … jeżeli byłyby one słuszne … korzystne …. gdyby zalecana przez nich „profilaktyka” byłaby właściwą, chorowano by chyba … rzadziej ? A gdyby leczyli jak trzeba, umierano „na raka” by też … rzadziej ?

Więc … coś nie tak ? A … jak inaczej sprzedać masom „szczepionkę na raka”, która niewątpliwie się objawi;) oraz inne, równie „skuteczne” „leki”,
no jak ? … Jak nie … postraszyć ? W tym przypadku wręcz … zastraszyć.

Gwoli przypomnienia tylko: strach – szczególnie długotrwały – osłabia system immunologiczny, więc  wybór należy do Państwa. ZAMIAST bać się .. proszę patrzeć na łapy koncernów, gdyż coraz bezczelniejsze odgradzanie ludzi od roślin dziko rosnących, by opatentować ich substancje i sprzedać … DROGO sprzedać, przebiera wszelką miarę .

A żeby bez strachu :)))…. lecz z uśmiechem. Chciałam podziękować Czytelnikom nie ustającym w podsyłaniu linków do Dzielących się informacjami, jakie tu znaleźli, jak również  Autorom tychże stron ( a nie spodziewałam się, że jest ich tak wiele, jeszcze nie wszystkie przejrzałam ). Jest mi oczywiście bardzo miło, jeszcze milej będzie, jeżeli …. Wasi Czytelnicy zechcą zainteresować się … WSZECHSTRONNIE tematami zdrowia oraz PRAKTYCZNIE, a nie tylko teoretycznie :)  

Dzięki też, Drodzy Przyjaciele, za ….no cóż, znowu :))) – za odnośniki do …. kompilujących moje teksty :)))))))) … Bić nie będę, choćbyście i mieli rację :)))) , ALE  tym razem coś zmusiło mnie do zwrócenia na owo uwagi. Bo w … nie jest źle!, naprawdę, oszołomstwo to wciąż margines :) – w dwóch jeno nadesłanych linkach, gdzie autorzy nie mieli odwagi napisać, skąd zaczerpnęli tekst … ale mieli odwagę się pod nim podpisać:))),
znalazły się jednocześnie  … dość zajadłe wstawki typu ” ja mówiem prawdem a jak siem kto nie zgadza to żyd, a w ogóle wszyscy żydzi som be i tseba ich wykońcyć ” ….     

Hę ?  Bo ja rozumiem dyskusje o udziale pewnych grup  – również pochodzenia żydowskiego ( o czym sama pisałam!) – w tworzeniu NWO ..
w konstrukcji systemu przemysłu umożliwiającego wyniszczenie i środowiska i ludzi, w akcjach zapalnych na całym świecie, w historii wojen …. ALE tak … za jednym zamachem, Drodzy Kompilatorzy, „żyd to zły” ? Czegoś tu nie rozumiem ….Bo zakładając, że byłoby owo prawdą ….

DLACZEGO nie odrzucicie wszystkich, żydowskich wynalazków, odkryć, dlaczego korzystacie z żydowskiego faceZBUKA, z google’a, z żydowskiej muzyki, literatury … stop;), akurat kompilatorów o zamiłowanie do literatury nie posądzam:))) i całej reszty?!

Jeżeli „żyd=zły”, wówczas to, co zrobił, chyba nie może być w Waszym mniemaniu DOBRE ???

A co z działalnością żydowskich profesorów medycyny ryzykujących nieraz życiem wypowiedzi o szkodliwości szczepionek i całego chemicznego badziewia, z , np. Panem Prof. Israelem czy P.Prof. Schwarzenbergiem z podparyskiego Villejuif ? Co z żydowskimi lekarzami, którzy leczą – nie udają, że leczą –  Polaków ? Co z żydowskimi naukowcami demaskującymi największe niegodziwości koncernów, dzięki Którym – między innymi dzięki Którym – dowiadujecie się prawdy ??? Co z Panem Baruchem Goldsteinem, Który oświadczył: „Z bolesnym uczuciem wspominam żydowską policję, hańbę żydów w warszawskim gettcie” ?
JAKIM PRAWEM kategoryzujecie masę Ludzi ze względu na 
pochodzenie ???   Prawem „nieżyda”?

ILU Polaków w końcu przyjmuje … ojeeeeeeeeeeeeej…  żydowskie pieniądze za …. „managing” …. Polaków w koncernach zatruwających ich własne podwórko, czyli zarządzania, jak to się nazywa – „zasobami ludzkimi” ( FUJ!!!) , ich życiem dla dobra Właściciela Niewolników ?

Pieniądze nie mają paszportu ?….

A nie zapomnieliście przypadkiem o niemieckich żołdakach mordujących bez drgnienia powieki polskie dzieci i kobiety w ciąży ?

A może Amerykanie, defoliujący ( likwidujący liście truciznami rozpylanymi z samolotów ) setki hektarów wietnamskich lasów, żeby wyniszczyć całe wioski, to też byli „sami żydzi” ? … A Francuzi w Algierii ? …..  

Oczywiście … wojny też były  … i są na konkretne zamówienie, spreparowane, jak najlepsza :( recepta ….

Ale … mając szczęście żyć na skrawku Ziemi, na którym akurat nie toczą się wojny ( przynajmniej w pełnym znaczeniu tego słowa, bo cicha wojna trwa jak najbardziej …. ), czy właściwym jest przyczyniać się do wzniecania wzajemnej nienawiści na …. najbezpieczniejszych i najbardziej bezbronnych frontach, w tym samym czasie  karmiąc ogniska zarazy ? 

Gratuluję pewności, że pracując w największych trucicielskich zakładach i jeżdżąc na integracyjne imprezki, na których wylizujecie d…… szefom, oglądając żydowskie filmy, kupując w żydowskich sieciach …..  
NIE JESTEśCIE W BŁęDZIE !  

Gratuluję pewności, że w 100% posiadacie RASOWą krew :))))))))))))

Na jednym z blogów – dość jednakże pozytywnym w samej treści, trafiłam na … no właśnie, co to było … KOMPLEMENT? – przepraszam, z pamięci :”  pani X., polska żydówka walczy o prawdę o szkodliwości szczepionek ….” . Ja nie wiem, czy ta Pani poczuła się uhonorowana czy może raczej … napiętnowana ?

Zdziwienie,  że „polska żydówka” walczy o prawdę ? Wyjątek może ?

Otóż nie wyjątek, bo charakter nie zależy od pochodzenia, Mędrcy Wy Nowego Zbioru;)))) …. Tak samo, jak nie zależy umiłowanie prawdy, sumienie, etyka, umiejętność wyboru …..

To zależy od …. CZŁOWIEKA !

Dlatego, zjadając własny ozór w przerzucaniu się nienawiścią do żydów a czasem „żydów”, pomyślcie, czy z taką energią nie dałoby się zrobić czegoś konstruktywnego, a nie siedzieć za lapem i p……… o „złych innych”.

O to właśnie – o wściekłość, o nienawiść, o zawiść „tym na górze” chodzi: żebyście się zeżarli NAWZAJEM, wszyscy ze wszystkimi TEORETYCZNIE będącymi po jednej stronie. To jeden z głównych składników niezawodnej recepty na wojnę.

Tyle komentowania występów ludzi nie rozumiejących spraw podstawowych , ale zabierających się za „naprawianie” z pozycji plucia 
pod wiatr ….. BO INNYCH POSTAW NIE ZNAJą.

Powyższy tekst – od wiadomego fragmentu – dotyczy  wyłącznie „bohaterów” widzących wroga w każdym żydzie ;)

……….

Mam nadzieję, po takim wstępie nie zdziwi odpowiedź na zagadnienia oczyszczania organizmu … Proszę bowiem pamiętać, że wściekłość, zapiekłość, są jedną z przyczyn…  zatwardzeń ;)))) Te zaś …jeżeli chroniczne … prowadzą do toksemii ….. ta z kolei …. no cóż, różnych zaburzeń lub od razu do …. bywa – i pożegnania się ze wszystkimi.
Również z żydami ;))))))))))

Najwyraźniej bowiem wpis o ostrożności w przeczyszczaniu jelit nie wystarczył .

Nie wiem, co sądzić o Pani, Która w chęci pozbycia się balastu, doszła do 30 tabletek preparatu senesowego dziennie ! Nie wiem też, jak Jej pomóc, bo trzeba by coś coś na głowę ! A potem zapewne na nerki – bo odczuły to niewątpliwie, biedną wątrobę, spustoszenie w mineraliach organizmu …

Powiem tylko: niech się Pani cieszy, że żyje .

To jasnym tekstem :

Proszę X razy przemyśleć, zanim sięgną Państwo po środki przeczyszczające, a XX razy, zanim będą to środki syntetyczne i zanim zastosują je Państwo więcej niż …. 2 razy dzienne …. i tylko przez JEDEN dzień, nie dwa, nie trzy i nie tydzień.

Rozumiem, że obstrukcje bywają uciążliwe i niosą ze sobą … jasne, co;)
Jednakże, przy zmianie pożywienia na właściwe ORAZ … odprężeniu, gdyż jedną z częstych przyczyn jest silny stres, strach  – podobnie, jak może nim być przy biegunce – funkcje jelit winny wrócić do normy w ciągu tygodnia.

Można pomóc sobie w pierwszej kolejności siemieniem lnianym ( opisywałam: zaparzyć, odczekać, pije się letnie), które też pięknie osłania śluzówkę.

Z senesem – jakkolwiek działa silnie – proszę uważać przy zapaleniu okrężnicy, wrzodach żołądka. Za duże dawki zaowocują skurczami!
Ciężarne, dzieci:  w żadnym wypadku NIE pić naparu z senesu ani nie brać preparatów z niego.

Przesada z senesem to też zaburzenia elektrolitów, utrata potasu …..
ciemne jelita ( bo barwi :)), podobnie, jak szakłak.
Zdarzają się też na niego alergie .

Przy okazji: Wielu uważa, że czosnek jest rośliną doskonałą i …. jest, ale nie jest doskonałym dla Wszystkich:) Przy niskim ciśnieniu ….. niewiele możemy go zjeść. Podobnie przy podrażnieniach żołądka – proszę pamiętać, że smażony, pieczony, choć i na surowo nie najlżejszy – jest ciężkostrawny. Przy chorych jelitach zaś … sprawa poważnieje, ponieważ DŁUGI okres spożywania czosnku powoduje …. wymiecenie flory bakteryjnej, wszak jest polecany przy infekcjach nie na darmo . Stąd: czosnek jest wspaniały, ale z UMIAREM i … przerwami. Jeżeli codziennie, to przez „jakiś czas”, miesiąc – ok ( indywidualna tolerancja ), ale nie cały rok dzień w dzień ….

Pytanie o pełnoziarniste pieczywo w chorobach jelit trochę mnie … zaskoczyło;))), gdyż ….. PISAŁAM ! O tym, że pieczywa najlepiej w tym przypadku w ogóle NIE. 

Następnie: jeżeli pełnoziarniste, to po pierwsze z pól, gdzie nie stosuje się chemicznych środków „ochrony”;) roślin, po drugie – kwestia indywidualnego doboru, po trzecie … w stanach zapalnych JELIT … lepiej nie . I co z tego, że „błonnik”, jeżeli te właśnie plewy, osłonki będą podrażniać ścianki jelit ?

Najpierw pozwólcie się jelitom zagoić, potem … upieczcie sobie pełnoziarnisty chleb.

Nie są wskazane zbyt zimne ani gorące dania . Wykluczone – niedogotowane mięsa ( niestety, codzienność w przeciętnych kuchniach ) i smażone też.

Podobnie surowe owoce pestkowe nie przysłużą się choremu …. dolnemu odcinkowi;)

Gotowane warzywka jak najbardziej TAK, plus kasza jaglana, ryż, kefir …. Letnia woda z miodem.

Delikatne, ziołowe zupy bez zasmażek czy śmietan „z puszki”. Kozie mleko … może być.

Przy zaparciach … stosowanie laxans ( śr.przeczyszczających ) jest często przyczyną zapalenia jelit . Jeżeli trzeba … niech to będzie więc siemię lniane, … ciepła woda rano, przed jedzeniem, moczone figi – nie
siarkowane….Agar -agar, papajowa;) galaretka – ze świeżej.  Niektórzy polecają lewatywy …byle nie przesadzić.
I ruch .

Laktuloza? Półsyntetyk, disacharyd ( dwucukier ), zrobiony;) przy udziale galaktozy i fruktozy, sprzedawany pod różnymi handlowymi nazwami – od biedy można … kiedy się nie ma pod ręką siemienia :) I … proszę wziąć pod uwagę, laktuloza powoduje gazy;)))

……………..

P.S.

Niechcący poruszyłam lawinkę;)

Na pytanie, „jak wybrać dobre miejsce do mieszkania” właściwie  jest jedna odpowiedź: „A co Wam odpowiada?” :))) Ale … tak uniwersalnie …

Rzeczywiście, miejsce jest najważniejsze, z domem zawsze da się coś zrobić:)  Więc … nasłonecznione. Ideałem byłaby z każdej strony szansa na słońce zależnie od pory dnia – rzadkość… ALE zdarza się w miejscach najmniej oczekiwanych. Dalej : tzw. bioróżnorodność – mnogość różnych roślin, one pozwolą też zidentyfikować glebę … Ideałem byłoby parę rodzajów gleby – co się zdarza częściej aniżeli można przypuszczać.  Starodrzew – nie do przecenienia.  
Woda – dobra studnia, z rzekami ostrożnie;)), chyba że lubimy pływać :)
 
No i żadnego przemysłu i wielkopowierzchniowych gospodarstw dookoła, to jasne :) Gdyby tak do tego pewna prywatność … coby sąsiedzi, siadając przy stole nie zaglądali nam do garnków;))), … chyba, że ktoś to lubi – zawsze pożądana. Stąd – dla siebie – wykluczyłabym środek wsi. Las ? Jak najbardziej, byle stary …  Ale to już kwestie mocno indywidualne .

A dom … Jeżeli stary ( przed wojną Ludzie zwykle wiedzieli, JAK znaleźć dobre miejsce ), to pytanie z czego. Cegła ok, kamień/cegła – super, z tego da się zrobić wszystko. Drzewo … dużo do wymiany, ale nie zawsze, bo np. modrzew jest „wieczny” ;)
Dach – tylko ceramiczna dachówka. Niesamowicie trwała i chroni przed  promieniowaniem EM. Jeszcze jedno: patrząc na stary dom, wolę widzieć go, jakim stał lat x aniżeli świeżutko „wypicowanym”, gdyż „malarskie fantazje”;) z zeszłego roku niemal na pewno kryją niespodzianki. Co najmniej 5 lat od malowania – jeżeli „koń, jaki jest, każdy widzi” – mają Państwo przed oczyma obraz prawdziwy. Jeżeli jeszcze pachnie tynkiem …. trzeba by się przyjrzeć dokładniej …………….. Stare domy bywają fascynujące … ale nie każdy stary dom jest domem godnym zachowania…. i nie każdy „kiedyś” wiedział, które miejsce jest dobre, a może nie miał wyboru …. Czasami …. działka, sosnowe bale, polodowcowy kamień … są wyjściem lepszym. Ale też nie zawsze . Oczywiście o domach można rozmawiać … latami:) … i to sprawia mi ogromną przyjemność.
Najpierw chciałabym jednak uwzględnić tematy dotychczasowe :)

A … Pan Kazimierz Brodzińki pisał ….

Szczęśliwy, kto na własnej osiadłszy zagrodzie,
Nie chodzi w świat o swojej i o cudzej szkodzie.
Ten, kto może obcego posilić w swym domu,
Stu zobowiązał, sam nic nie winien nikomu …. 
Czego Wszystkim Dobrej Woli życzę :)

Posted in aktualności, zdrowie | 3 Comments »

Ile etyki w dietETYCE, czyli: „Sponsored by ….”. I: słowiańskie remedium – kwas buraczany.

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 29, 2014

Budujemy drżącymi rękoma, piętrzymy atom na atomie, ale kto cię zdoła ukończyć, katedro … R.M.Rilke

Nie tak dawno komentowałam zalecenia żywieniowe w szpitalach .

Gdzieniegdzie jeszcze osławione ulotki przetrwały:)))), ale …. poza tym, pojawiły się nowe. Powodowana pytaniami „Jak mamy ufać fachowcom, którzy każą nam TO jeść?!”, przystąpiłam do studiowania zgrabnego pagórka tekstów – otrzymanych i zniesionych:)))), wydanych na papierze przedniej jakości, w barwach przyciągających:)), a zdobnych zdjęciami zachęcającymi. I to by nie było straszne :) Pozostała jednak ….. treść.

Niestety, nie odpowiem Państwu na „JAK MAMY UFAć…. ? ” To musi Każdy odpowiedzieć sam. Ale, po raz n-ty podpisując się pod wszystkim, co powiedziałam do tej pory, troszkę uzupełnię …

Bo dawno, dawno temu;) … wiedza o jedzeniu była po prostu nieodzowną częścią życia. Kusi, by zająć się historią dietetyki jako …nauki:), ale jak mi wiadomo, są Państwo zainteresowani głównie stroną praktyczną, więc …

Miłość do dietetyki rozgorzała w środowiskach przemysłowych na dobre, kiedy się zorientowano, że po pierwsze można świetnie zarobić na stworzeniu oddzielnej gałęzi … nauki:), po drugie – jeszcze świetniej – na argumentacji pozwalającej wcisnąć Ludziom odpad jako „produkt dietetyczny”, po trzecie …. czyż to nie świetna metoda, by rozgraniczyć i tak już poszatkowane specjalizacje, a przy tym mieć pretekst do OGRANICZANIA, KONTROLI żywności, tudzież licencjonowania wiedzy … no dobrze, w wielu przypadkach „wiedzy”:), tak, by Człowiek w końcu bał się jeść „na własną rękę”, bez … WIZYTY u Pana/Pani Państwowo Patentowanych ?

Na „po trzecie” się nie kończy:), jednak nie o dalszych aspektach NADZOROWANIA żywności poprzez diet(etykę?) dzisiaj…

Krótko: przegląd broszur sponsorowanych przez np. novo nor*isk ( te o dziwo nie były tak kompletnie beznadziejne …), polp*armę, johnson & jo****n …. STOP. Bo na jednej z broszur widnieje ( jak przebiegle;)) 
tłustym drukiem … „lifescan”, dopiero pod tym, drobniej „j & j…”….. Zerknijmy więc … „Właściwe żywienie w cukrzycy”….  
Ach… „właściwe”, no jak nie ufać komuś, kto chce … skanować? … nasze życie …. Co tam mamy? Polecają białka twierdząc, że „białka zwierzęce są najbardziej wartościowe”…. . Ręka wędruje automatycznie w stronę kosza, ale nie, nie, może coś jeszcze równie odkrywczego? Nawiasem mówiąc … no jakże niewłaściwe;))))))))… Przecież, szczególnie białko zwierząt z masowej hodowli, czyli faszerowana chemicznie padlina – toż to sam miód;)………Wyborność dla Cukrzyka ….;)
W grupie „białka roślinne” czytam – soja … Stałym Czytelnikom komentarz potrzebny nie jest, Nowi sobie znajdą:) „zalety” soi z pewnością … A propos … Pamiętają Państwo badania potwierdzające NEGATYWNY wpływ sojowych specjałów na męską …  jakkolwiek to brzmi;) ) – rozrodczość? To tak obok oczywistego … negatywnego wpływu na rozrodczość żeńską. Och, wiem, zupełnie inne zdanie będzie miał na ten temat Pan Prof. Lee Silver z Princeton University, znany piewca GMO … ja pozwolę sobie przy swoim zdaniu pozostać. Przy okazji: Panie w ciąży, pijące mleko sojowe … Czy jesteście pewne, że Wasze dziecko będzie chłopcem LUB dziewczynką ? Przepraszam, to może się wydawać brutalne, ale widząc
pretensje Matek pijących i jedzących soję, że „dziecko ma „to a to nie tak” rozwinięte, a alergie, a to nie wiadomo skąd …” – NAJPIERW się doinformujcie, potem pomyślcie … Co rośnie wokół, jest głównie Waszym pożywieniem, następnie decydujcie, z czego chcecie „zbudować” dziecko ….. Bo chyba nie z tego, co sprzedają koncerny ? A jeżeli tak … WASZ wybór.

Podobnie, jak z wymienionym w powyższej ulotce jogurtem …. No w sam raz „mniam”;), dla cukrzyków …. Taki przetworzony osad białkowy z extra wkładem bakterii zrobionych – pardon, w czyjąś pieluchę …. Rarytas;) Dobrze, że obok jest na liście kefir. ALE … 2% tłuszczu. A zwykłe, zsiadłe mleko, z mleka NIE poddanego pasteryzacji, to już nie ? Ojej… Bo ja naiwnie myślałam, że to jest – szczególnie dla tolerujących mleko krowie – całkiem niezły napój … I … PEŁNOwartościowy…

W „ciągu dalszym” …. „właściwej” dla cukrzyków diety mamy też mleko 0,5% tłuszczu. Nie wiem, po co, bo  nie nadaje się nawet do podlewania kwiatków;)  … Następnie … pieczywo …. Ach, pełnoziarniste …. Ile lat już proszę o zwrócenie uwagi na istotę reklamy „pełnoziarnistych”…. Powtórzę skrótem: jeżeli już pieczywo, to proszę z mąki wiadomego pochodzenia, z ziarna NIE poddawanego opryskom chemicznym, z ziemi nieskażonej nawozami przemysłowymi, jeżeli pszenica – to nie z pszenicy GMO…. o którą – tę NIEmodyfikowaną – coraz trudniej. W innym razie – niech będzie mąka owsiana, orkiszowa, jęczmienna, żytnia, łubinowa ….  ( różnice w orkiszu też wyjaśniałam), pozyskiwana na podobnych jak wyżej warunkach. Jedząc bowiem tak promowane „pełne ziarenka” … pełne też herbicydów, insektycydów etc. – nie poprawiamy sobie raczej … czegokolwiek.  W dodatku – „każdemu, co jego” – jedni tolerują pełnoziarniste produkty, inni – nie i już.

Mówiąc o pieczywie, nie możemy też zapominać o sposobie produkcji ( pisałam). Najlepiej – jeżeli nie znamy dobrego Piekarza – piec w domu, pozwolić na długą fermentację, która jest istotą dobrego chleba …

Chcecie dobrą kromkę na śniadanie? Pozwólcie jej – kiedy jest jeszcze ciastem:) -DWA razy wyrosnąć. Na własnym zaczynie. Ludzie przechowują zaczyny, rozejrzyjcie się, może Ktoś się podzieli? Jeżeli nie – pamiętajcie, że do wypieku nie potrzebujecie koniecznie „drożdży ze sklepu” – też często GMO …. Odkąd ludzie nauczyli się piec chleb … korzystali z dzikich – tych koczujących na okrywie ziaren … tych w powietrzu …. Jesteście wystarczająco cierpliwi, aby z nich korzystać?
Jeżeli nie …. musicie nauczyć się konsekwencji, jakie niesie niecierpliwość.

Rozumiem, że praca, że dzieci, że życie mija … No właśnie, dlaczego tak szybko? :) Wybór ….

Wracając do rzeczonej broszury … „Napoje typu light są niskokaloryczne ponieważ zawierają słodziki”. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

„Lighty” będące często nie tylko bombą kaloryczną, ale i prawdziwym trujem-rozpychaczem;), omówiłam – mam nadzieję, zwięzło, we wpisach wcześniejszych .

Są i … „substancje słodzące”…. Słodziki ;)))) „sacharyna, cyklamat, aspartam ….” – podobno – wedle broszury – „spożywane w rozsądnych ilościach nie stanowią zagrożenia dla zdrowia”. W tym miejscu już nawet nie mogę się śmiać … ILE to jest wg PTD „rozsądna ilość”???  Niestety nie znam takowej w przypadku wymienionych produktów.
ILE kosztowało napisanie takiego zdania ? ILE kosztuje zdrowie ludzkie? … życie ? …. Broszurę opracował…
Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Dietetyki, a omawiane produkty są oczywiście „jednymi z” tamże wymienianych … 

To dopiero pierwsza ze stosu prawie identycznych broszur, promujących jedzenie margaryny, odtłuszczonego nabiału, g…. jogurtów, martwych – homogenizowanych serków, soi … O, proszę: pod „piramidą zdrowego żywienia w cukrzycy” – a jest w niej i … MARGARYNA, podpisali się: Pan prof.dr hab n.med. i Pani mgr ( oszczędzę nazwisk ) z Instytutu żywności i żywienia w Warszawie … Oj… nie wystarczyło „żywności”? :))))) „…żywności i żywienia” brzmi …. BARDZIEJ naukowo? ;)))

Czy Ktoś  mi wytłumaczy, GDZIE w tym ETYKA ? A … jeżeli Ktoś upierałby się, że „poleca wedle sumienia i wiedzy”…JAKA to wiedza ???

I proszę nie podawać pomysłów z Wikipedii – w Niemczech zwanej Lugipedią ( od Luege – kłamstwo ), naturalnego biotopu przemysłu manipulacyjnego  ……… Wyjaśnianie terminu „teorie spiskowe” … bardzo natrętne wyjaśnianie zaczęło się wszak w gorącym momencie potrzeby odsunięcia wątpliwości wobec oficjalnej wersji śmierci JFK … ( Kennedy’ego) … Bo przecież Ludzie nie mają prawa mieć wątpliwości co do właściwości – czyt. słuszności postępowania waaadzy …..

No właśnie, „teorie …” , które NIE są teoriami … Bo odgradzanie ludzi od naturalnych zasobów żywności, od możliwości decydowania o swoim zdrowiu i życiu, od możliwości wyborów … również NIE jest teorią.

Prężny przemysł nie zasypia, nie … Od 2006 można studiować w Austrii … DIETOLOGIę. :)))))))))))))))))))) Austria to taki śmieszny kraj, w którym Ktoś posiadający tytuł, ale nie życzący sobie tytułowania ( jakikolwiek, nie tylko w sferze naukowej), jest uważany za …. zakałę towarzystwa, hańbę profesji/stanu i … niesprawnego umysłowo …. W tym więc kraju istnieje dietologia :)))))))

To ja Państwu … nie będąc DIETOLOGIEM :)))))… ani nawet DIETETYKIEM :)))) … opowiem, co można sobie zmajstrować w domu, a co jest wyśmienitym tonikiem, remedium na zapalenia systemiczne, detoksykantem  …
nad którym już NIESTETY trwają badania w laboratoriach ( a Państwo wiedzą, że nie rzucam słów na wiatr) – konkretnie nad jego właściwościami wykazującymi wszechstronny, pozytywny wpływ przy:
-zaburzeniach krążenia
-nowotworach
-cukrzycy  ….

Mowa o czymś dostępnym powszechnie … i jeszcze nie opatentowanym. Na marginesie: korzystając z inspiracji na tej stronie – a wiem, że Niektórzy, korzystając, nieźle profitują – proszę mi nie dziękować, proszę  nie zapominać o odpowiedniej pomocy Ludziom niedożywionym – można wziąć przykład z Pana Kościuszki, organizującego ( nie tylko) wielką Wigilię oraz … bezpańskim zwierzętom – szczególnie zimą. A mówię o tym, gdyż zbyt łatwo, czerpiąc zyski, zapomina się o … równowadze.  Natura próżni nie znosi i … kiedy gdzieś jest za wiele … ujmuje. Bywa, w nieoczekiwany sposób.
Proszę więc – DZIELCIE się z Tymi, Którzy mają mniej.

Teraz konkret:)

Kwas buraczany, znany w Rosji, ale i w Polsce … Dlaczego Polacy nie osławili go jako polskiego … leku ? NIE WIEM. Może … bo … JAK ZWYKLE? Bo kompleksy ?… Bo … nie było sponsora?  Bo … każdy może to mieć ? …..
ALE próbują tego, rzecz jasna w swoim imieniu … Rosjanie :)

Panie Gospodynie gotujące barszcz czerwony znają toto;), Szanownym Niegotującym;) …

Weźcie kilogram ( przykładowo) buraczków czerwonych … Gdyby Ktoś miał dostęp do starej, „Czerwonej Kuli”, byłoby cudownie … Niech te nasiona dzieli i podaje dalej … Jeżeli nie – może być „Opolski” .. ważne, niech to nie będą najnowsze „choćby i najwytrzymalsze”;))) sorty. Myjemy je, obieramy, kroimy w plastry i wrzucamy do glinianego/kamiennego garnka. Do plastrów dorzucamy … potem już będą sobie Państwo dobierać smaki:))), ale na pierwszy rzut:

-odrobinkę soli kamiennej/morskiej – byle nie jodowanej,
-bakterie … i tutaj proponowane są „kupne”, kefirowe etc. Kefirowe – zależy które:), jeszcze od biedy ok., ale nie polecam, gdyż po kefirowych jest …. lekko pleśniawy;) posmak, one po prostu do kwasu buraczanego nie pasują. Możemy dodać kawałek skórki żytniego, swojskiego chleba – nie wielkoprzemysłowego, gdyż spleśnieje prędzej niż się ukisi:))), można też wpuścić parę kropli soku z kapusty kiszonej – własnej roboty:), albo – w ostateczności – z zsiadłego mleka – „od Babci z krową”;) …..

Teraz lejemy wodę – letnią, przegotowaną lub letnią – lekko ciepłą źródlaną, ważne, by ani chlorowana ani fluorowana ….

Przykrywamy buraki wodą a nawet bardziej:), bo lejemy by zostało tylko z 5 centymetrów od brzegu garnka. Jak mamy ochotę na eksperymenty, dorzucamy ziarno kminku, albo pieprzu, kolendry, może być goździk:), skórka jabłka … a nawet łyżeczka octu jabłkowego :) …. I odstawiamy gar na tydzień, przykryty lnianą ściereczką. Od czasu do czasu popatrujemy, czy fermentuje, czy aby nie pleśnieje – w tym ostatnim wypadku wyrzucić i nastawić od nowa, kiedyś się uda:)))))

Taki toniczek sobie potem serwujemy rozcieńczony lub nie … w miarę smaku i upodobań, a z nim – nie tylko osławione leczniczo burakowe barwniki:), ale i bogactwo enzymów, vitaminy B ….
Smak …. rzecz gustu.
Jak ma smakować … krew Ziemi? Nieco glinno-bagiennie;))), intensywnie buraczano, niesamowicie ożywczo … INACZEJ niż wszystko, co można kupić:))) ……..

 Dorabiając się;))) dobrego ZAkwasu, proszę nie zużywać całości, ale zostawić sobie w garnku na następne porcje.

I tylko … pytanie: Skąd wziąć dobre buraki? ;)))

Najlepiej byłoby … z własnej ziemi. Z własnej uprawy. I bardzo cieszy rosnący trend ( nieładne słowo, lecz niech będzie:)) osiedlania w kierunku wiejskim. Pomijając już samo wychowanie dzieci w środowisku pełnym pozytywnych bodźców, bakterii biorących udział w przystosowaniu człowieka do … życia:) i całej reszty, ludzie odzyskują … lub zyskują:) SMAK.  

Nie jestem jednak pewną, czy radować się z ostatnich wniosków speców od zajmowania się cudzym życiem, czyli m.in. przedstawicieli ONZ … Oni bowiem zorientowali się i nawet ogłosili, że … „Maksymalne osiągnięcia finansowe agrobiznesu zostały dokonane”  ( Nafeez Ahmad w The Guardian), następnie – w ww.sfr.food.org/wypowiedzi z Uni Nebrasca-Lincoln – „….. Przemysłowe plony wspięły się na szczyt ( przyp.mój – raczej na dno:))) ), (…) W wielu regionach są passe…”. Czyli: ludzie są coraz mniej zainteresowani pseudożywnością, obserwuje się migrację w celu odtworzenia dawnych technik upraw, ratowania starych odmian etc.

Co odrobinkę martwi? Czy z tego też nie wynikną jakieś … tfu, „regulacje”…  

Choćby i skraweczek ziemi więc – tak na miarę sił, nie przesadzać z tymi hektarami;)))- ale własny, niech się Państwu przydarzy. Tak na parę drzewek i warzywnik chociaż .

Nieraz słyszę „Ale wszędzie już skażona ziemia …” . O nie tak zupełnie, Drodzy Państwo, nie … Są jeszcze kawałki daleko od przemysłu, od wielkopowierzchniowych gospodarstw w całkiem dobrym stanie – niektóre nie uprawiane i kilkadziesiąt lat, ot, łąki, ugory po starych gospodarstwach… Są i w górach i na północy, na Kaszubach, i na Warmii/Mazurach – którymi się zauroczyłam sama, naprawdę są. Zanim się Państwo na cokolwiek zdecydują .. proszę sobie odpowiedzieć na parę pytań:

-jakość Państwa zdrowia

-preferencje życiowe.

Bo raczej nie będzie się czuł np.na Mazurach dobrze ani miłośnik gór ani dużego miasta – ze zdrowiem akurat ok, gdyż są tam tereny odpowiednie dla chyba każdego stanu zdrowia, nawet – w kierunku Gdańska – cieplejsze. Nie powinien też raczej ryzykować ktoś  o słabym sercu i /lub umiłowaniu morza/i … miasta:)) – mieszkania w górach …

(Ale zawsze są wyjątki :) )

Proszę więc dobrze ważyć wybór miejsca, a potem … uprawiać, spożywać, sadzić i zbierać, odnaleźć w sobie pory roku  … Czego Państwu serdecznie, czując bliskość Wiosny ( od 17.lutego – Księżycowa Wiosna), życzę …   

………..

P.S.

Często podsuwają Państwo polskie blogi wydające się godnymi czytania … i tak jest. Ale też sugerują Państwo umieszczenie ich na liście po prawej:) …

Ostatnio się „złamałam” i ….. oprzytomniałam w chwilę:)

Mam propozycję: proszę założyć własny blog, następnie umieszczać tam ulubione lub „warte czytania”. Dlaczego? Już mówię: wiele z proponowanych – przyznaję – jest szalenie ciekawych – choć nie zdołałam przeczytać więcej niż jednej strony:) i niestety nie zostanę ich bywalczynią – musiałabym nie odchodzić od biurka:) , odważnych, pięknie prowadzonych …. Jeden problem: jeżeli tylko zamieszczę adres jakiegoś polskiego blogu, od razu znajdują się jego … PRZECIWNICY! Oczywiście promujący …. swój ulubiony :) . Proszę Państwa …. czy to norm… pardon, czy tak powinno być? Czy to nie  … CHORE? Zajrzeć zaś na forum „polecanych” – roi się od krytyki …. bardzo podobnych, ale nie „w 100%” odpowiadających gustowi danego Autora – stron, pomijam język, widoczne gołym okiem nadużycia wobec „innego”, posądzanie go o najgorsze zamiary ………. Przepraszam, ja się w to bawić nie będę. 

Wszystkim prowadzącym działalność informacyjną, opiniotwórczą …pamiętnikarską … życzę dostrzeżenia, że
NIE POSIADAJą PATENTU NA PRAWDę, że Inni też mają prawo wypowiedzi, w końcu … że jeśli nawet Ludzie o zbliżonych poglądach będą się nawzajem zwalczać – będzie, jak jest, czyli cała praca  na nic.

Czy o to Wam chodzi, Drodzy Kłótnicy ? I jeszcze jedno: tutaj awantur nie będzie, a dalsze odnośniki zamieszczę wyłącznie wtedy, kiedy sama uznam 
owo za stosowne. Uff :)

Posted in aktualności, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Litania do Czytelników;) oraz: Tarczyca, czyli żywy włos i żywa myśl. Cz.6.

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 19, 2014

Wyjątkowo, na skutek pewnych emocji, których się bynajmniej nie wstydzę … mała prośba ode mnie: Jeżeli uważasz, że myślisz, nie pozwól, aby ktoś myślał ZA Ciebie.

…………………..

Państwo naprawdę chcieliby, żeby skomentować ostatni zgon po szczepionce ? … 

Można zacząć :
Nie byłam przy tym, nie znam szczegółów ani lekarzy biorących udział niechlubny, więc pierw muszę się zapoznać …..

Można też:  

 Cóż, TERAZ ? Setki razy uprzedzałam, ostrzegałam, przytaczałam multum przykładów …. Powtarzałam: szczególnie, kiedy dziecko osłabione, przemyśleć trzy razy !

ALE … proszę Państwa .. niełatwo jest powiedzieć choćby słowo, gdy tak aktualnym komentatorem jest śmierć. Proszę więc wybaczyć, nie teraz. 

Zwrócę jednak uwagę na hucpę, z jaką wyraził się jeden z dyżurnych speców medycyny telewizyjnej: „Lekarze mówią, że szczepionka sama w sobie nie może wywołać choroby”.

Ciekawe … „Lekarze mówią”? A … pardon, którzy? Jacy? W tak ważnej sprawie – bo nie mówimy tu o zawodowym żargonie, o powiedzonkach….. Nawet nie „większość”? Nawet nie „ci a ci”? Bo …. podobnie, jak Państwu, i mnie znani są lekarze przekonani o szkodliwości szczepionki w kontekście WYWOŁANIA choroby … Pierwszy zaś z brzegu kontrargument – dostrzegalny i gołym okiem przeciętnego Obywatela: jeżeli po podaniu szczepionki może wystąpić reakcja alergiczna – czy szczepionka nie będzie powodem stanu zagrożenia życia, więc … zaburzenia w organizmie, więc … – mówiąc językiem medycyny szkolnej, popularnej:) – choroby?

Proszę więc nie p……. powiadać;) takich haseł, gdyż prawdziwe są jedynie WARUNKOWO, przy założeniu, że mowa o gronie lekarzy przekonanych o dobrodziejstwach :( szczepień LUB opowiadających pardon, pierdoły na zlecenie,  co jednak nie zostało zaznaczonym w wypowiedzi .

 Jeżeli już przy szczepionkach …

Szykuje się nowy, wielki test cierpliwości  …. Na razie wściekła się Australia: oralna szczepionka na cholerę ( a na cholerę tam ona ? :)), trzyetapowe studia z królikami doświadczalnymi zwanymi w danym wypadku ludźmi – w roli głównej.

A czymże ona? Może jakaś … nieszkodliwa? ;) A może … pomocna? ;) ….

Może … NaŁkowcy wzięli pod uwagę sprzeciw orientujących się w niekorzystnych skutkach ubocznych? Może wycofali ze składu rtęć?

A figa … Doustny wynalazek;) jest niczym innym, jak koktailem rtęciowym z .. GMO, Shigella flexneri NR1, „wyprowadzoną” z Vibrio cholerae … Podobno … sztucznie zneutralizowana, by „zapobiec tworzeniu toksycznych molekuł”. Który naŁkowiec powie: „Ja, ze 100% pewnością, gwarantuję takie zneutralizowanie, by nie tworzyła …. „?

Bo w przekładzie na ludzki;))) – nieaktywne podjednostki B toksyny cholery ciągle tworzą się w bakterii, ale niby nie są w stanie rozwinąć toksycznego działania …. Nie są w jakich warunkach? I czy nie są? Pytam, czy w 100% nie są ???

Tłumacząc na polszczejszy;) …. nietestowane bakterie GMO wyjdą między Ludzi. Mam brzydkie przeczucie, że w pierwszej kolejności zostaną poczęstowani Aborygeni. ALE;) … zerknijmy, co ma do powiedzenia na ten temat producent o niezwykle pokojowym nastawieniu:) i jeszcze milszej nazwie: paxV*x ? „Nie ma wiarygodnych studiów na temat niepożądanych działań co do bezpieczeństwa i zdrowia ludzi”.

W języku obeznanych z historią wakcynologii to: „Nie ma wiarygodnych studiów co do bezpieczeństwa i działania tego materiału”,   a co pięknie wyraża M. Fluegge z w ww.vactruth.com/2013/12/06/, gmo-vaccines.

Tak przy okazji, co do rtęci … zauważyli Państwo w różnych tekstach – jak najbardziej fachowych – że w obecności rtęci nie chcą rosnąć normalne bakterie ? A GMO rosną , ot, jaki cud ;)))))))))) ………………….

A może … może postęp zaszedł już tak daleko, że może ja zacofana ino się w tym syćkim;) nie łapię i z uporem nie pozwalam się szczepić ?

Proszę zerknąć na dalsze źródła: w ww.ogtr.gov.au,
w ww.cdc.gov/cholera/general .

A jak chiwlka wolna …
w ww.aac.asm.org/Complex Multiple Antibiotic and Mercury Resistance …… /2004, – inspirujący;)))

Nie wrócę szybko do omawiania szkodliwości Wi-Fi, ponieważ informowałam o jego wątpliwych zaletach tak dawno, iż ….. nie:) dziwią pytania „co pani sądzi o?”:) ALE … chętnie podrzucę jeszcze w tej kwestii:
w ww.safespaceprotection.com oraz
w ww.stopsmartmeters.org.uk – tamże jakieś trzydzieści parę studiów odnośnie szkód wyrządzanych organizmom żywym przez działanie Wi Fi.

Mimochodem ….
Nowa Zelandia … niby krańce jakieś;), ale ktoś, kto nie wyłączyłby tam po 20.00 lub najpóźniej po 22.00 rutera, byłby zakałą społeczeństwa. Można ? Można. Dodam, że nikt nie musi nikogo kontrolować, ludzie po prostu wiedzą, że cywilizację też należy dawkować.

………….

O toksycznych dodatkach do żywności i o miodach – nie – miodach:))) takoż pisałam, co nie znaczy, że kontynuacji nie będzie, ale – w zakresie, o jaki Państwo pytają, odpowiedzi zawarłam we wcześniejszych odcinkach.

Jeżeli już jednak ;)…. pojawiły się sugestie żywnościowe … przypominam sobie od razu Panią B. Tepper, szefową labu Uni Rutgersa, badającego m.in. zmysł smaku …. Panią za…. skoncentrowaną:) na blokerze goryczy-
substancji eliminującej smak ostry, a uwypuklającej te uznane za przyjemne – piszę uznane, gdyż cenię gorycz – szczególnie w cykorii:) czy mniszku lekarskim, podobnie nie wyobrażam sobie stołu bez ostrości:)), a machinacje przy zmyśle smaku nasuwały zawsze obraz jednostajnej papy, sporządzonej przez … POSIADACZA LICENCJI NA JEDZENIE i otumaniającej całe narody po równo …. Ach, „mówisz -masz”;) – EU szykuje właśnie … choć robi się wszystko, by przyklepać „wytyczne” bez rozgłosu – szykuje …. ujednolicenie przepisów kulinarnych dań serwowanych w restauracjach … Co zakrawa na ponury żart Brukseli …. 
z pewnością nim NIE JEST.

Ale Pani Tepper … w jej labie ustalono bowiem zależności między genami kontrolującymi zmysł smaku ( tu niestety włożę kopytko;) w drzwi, ponieważ nie jestem przekonaną, iż o smaku decydują wyłącznie geny ) a mechanizmami przyjmowania pożywienia…. Blokery goryczy …. nie wiem, jak Państwo, ale ilekroć pojawiają się w  mojej świadomości, tylekroć mam ochotę pokazać lobbystom pewien polski gest, jaki wykonał ongiś Pan Kozakiewicz na znanym stadionie ……

Nad … tfu, niszczycielami goryczy pracuje firma związana z pewnym Panem z Mount Sinai School of Medicine …

Oburzonym;), wrzeszczącym: ” Ale blokery goryczy są i w naturze!!!”, powiem: tak jest ! A jednak … te NOWE, wykonane przez człowieka, działają INACZEJ ! Mało? Ta sama firma zajmuje się … wzmacniaczami smaku słodkiego. Ach, ach, co za idea … Dzięki nim można zmniejszyć ilość cukru w produktach …? I to oczywiście nie odbije się na ich jakości ani na zdrowiu konsumentów ?

Przepraszam, tak się kończy, kiedy pytają Państwo o moje ulubione zagadnienia:) ….  

……………..

Chciałam poruszyć temat zamachu na cynamon …. a EU  ogranicza jego zawartość w pożywieniu  … „Leki” na cukrzycę się nie sprzedają? :)))) Ludzie … reagujcie, zanim utkniemy , jak z wędzonkami … ( fakt reakcji na wędzonkowy zamach;) nie oznacza, iż zaczęłam jeść mięso: to nie, jednak po pierwsze – nie odejmę go od ust komuś, kto uważa, że bez niego nie może żyć, a po drugie … są jeszcze wędzone serki, wędzone śliwki, wędzone gruszki, sama podwędzam roślinny pasztecik więc …. WARA od MOJEGO DYMU !) Łotwa się postawiła, Polska  … no cóż ….Historia zaprzaństwa wcale nie należy do …. historii . Nie ma siły do tego barbarzyństwa, proszę poczytać na
w .ww.atlantic.com, zajrzeć w dyrektywę EG 1334/2008 ….. , na
w ww.bustle.com/danish_cinnamon_rolls_maight_cause_liver …. ;))))

Cynamon a uszkodzenia wątroby … Jak ktoś ma nadwyrężoną to i przeleżała woda zaszkodzi … Jak ktoś się go na…nawcina;), też … Ale, ale … najróżniejsze paracetamole leżą w każdym sklepie i EU nie chce regulować ich dostępności ? To znaczy, że one wątrobie nie szkodzą aż tak, jak kumaryna w cynamonie? Ojeeeej …. A ja myślałam, że one wątrobę rozwalają ….. Noż …. cholera;), człowiek żyje w błędzie ;)))), jacy ci urzędnicy troskliwi, mądrzy …. zabiorą nam przyprawy, „starodawne” jedzenie, o którym … kurczę, nie wiedzieliśmy, że jest złe, rakotwórcze i w ogóle śmiercionośne …;) A dadzą LEKI …. plastikową bryję … będą kontrolować, żeby każdy koniecznie przyjął, bo jak nie …. tak dla naszego dobra ….. i dla naszego dobra odbiorą gotówkę, bo po co nam ona, tyle rozbojów, a w ogóle to się nie umiemy z pieniędzmi obchodzić ;) ……….

Ludzie … czy to możliwe, że jeszcze Ktoś TO łyka ?!

A propos kumaryny … kiedy latem :)) zachwycamy się aromatem skoszonych łąk … tam jest kumaryna … Prawda, że trudno sobie wyobrazić przyrodę bez tej substancji ? Weźmy … marzankę wonną/
Asperula odorata- w średniowieczu zwana konopką ,  niepozorną, acz wdzięczną roślinkę stosowaną od wieków ( u Niemców żelazny składnik słynnego Waldmeistra:), nad Mozelą – wina marzankowego – Maiwein:),
w zastojach żylnych, kołataniu serca, zmęczeniu, bezsenności, skurczach jeli i całej litanii innych zaburzeń – ona też zawiera kumarynę i oczywistym, że przyjmowanie jej długi czas lub/i w nadmiernych dawkach doprowadzi do nadmiernego rozrzedzenia krwi i nie przysłuży się wątrobie. Mnóstwo ziół ma kumarynę … Stosujemy je od lat, ale przecież zioła są od tego, by je stosować ….. mądrze, by je znać, by z nimi … współistnieć.

Ależ … po co, jeżeli przemysł naprodukował tyle „wspaniałych leków”? Po co kumaryna … kiedy można SPRZEDAć jej syntetyczne derywaty,  kiedy „dano” ludzkości „warfarynę, phenprocumon i spółkę „?

Nawiasem mówiąc ….. zabierzcie z rynku cytrynę, łobuzy*, bo kwas szkodzi szkliwu, ziemniaki, bo ktoś może zjeść zielone i się struje, bakłażany, bo kiedy taką śliczną oberżynkę spożyje ciężarna – może poronić i to nie jest żart! …… Zabierzcie wszystko, postawcie na polach kontrole i nad garnkiem kontrole i każcie jeść tylko chemiczne zmiotki z waszych koncernów ….. Czy nie taki macie zamiar ? Czy nie o to chodzi, kiedy czipujecie worki na śmieci, o totalną kontrolę ? ……………………

Uśmieli się Państwo taką wizją?

A ja wyjątkowo nie ….. Ponieważ …. lubię też historię … i lubię słuchać Starszych Ludzi i wiem od nich, że przed I wojną mało kto wierzył, iż się ona wydarzy, przed II wojną tak samo, że oglądając filmy sf – mało kto wierzył, iż ktokolwiek zabierze się za klonowanie człowieka i że będą latały drony ……………… Nie namawiam do czarnowidztwa.
Przypominam opcje:)

………..

I tak, błąkając się po opłotkach;), dotarliśmy do tarczycy, ponieważ – mimo paru odcinków … temat-rzeka:)

Nasłuchując ostatnich rewelacji o zdobyczach szkolnej medycyny … które jak dotąd nie wyleczyły żadnej tarczycy, ale „mają zastosowanie w terapii”:))), skojarzyłam artykuł w British Medical Journal z 2003, autorstwa K. Gangopadhayai in. – „Triggering radiation alarms after radioiodine treatment”, treści w Journal of Nuclear Medicine i … radosną beztroskę przepisywania „kuracji” radioaktywnym jodem …… ( tak, wiem co to jest izotop;))))   

Otóż przypadki alarmu bramek bezpieczeństwa na lotniskach wskutek pojawienia się tam osób poddanych radio”terapii” wywołały – na Zachodzie :))) – dyskusję o postępowania wadach i zaletach. Jak to bywa, punktem wyjścia obrońców 131I było jak zwykle, że do produkcji hormonów tarczyca wymaga jodu, a jej komórki nie odróżniają izotopu zwykłego od radioaktywnego, z czym nie mogę się zgodzić w całości… ale nie o tym:)

Lekarze nie mieli pojęcia, że ich pacjenci będą mieli kłopoty na „bramkach”, co elegancko omówiono pod hasłem :”Nie przypuszczaliśmy, że te detektory są aż tak wrażliwe”:)))))))))))) ….

JAK wrażliwe? A, drobiazg, wykrywając ślady radio”terapii” sprzed … prawie stu dni . Czy w tej chwili nasuwa się Państwu jakaś konkluzja?
Nie ? W Wiedniu … przesłuchano przez „wpadkę na bramce”;) Małżonkę pewnego Pana ( „leczonego”  w ww.sposób), a która sama „leczona” nie była …. Omawiając pokrótce zachodnie metody, mówiłam o ostrożności w kontaktach z Osobami napromieniowanymi. Czy Ktoś usłyszał w gabinecie, PRZED „terapią”, o PEŁNYM – tzn.pełnym ZNANYM – zakresie jej działania? Jeżeli tak, proszę się odezwać, chętnie upublicznię, bo do tej pory nikt nie chciał się do tego przyznać ……

Cóż z samą tarczycą … ? Nadczynność mogą powodować takie „błahostki”, zda się, jak … nadmierne spożycie czekolady, przetworzonych tłuszczów,  barwników spożywczych, ale i … modyfikowanych białek…. Sól jodowana – opisywałam – jest sprawczynią częstych, utajonych nadczynności …

Czy dalej, drogie Panie i Panowie, uważacie, że „bez sensu jest przebierać w jedzeniu, bo co nas nie zabije, to nas wzmocni”? Może i nie zabije … od razu:) … Zasada owa bowiem – o ile nie pozbawioną pewnej racji, w pożywieniu nabiera nieco innego wymiaru … Wymiaru SUMY.

Jeżeli do nieuważnego odżywiania dodamy „terapie” jodem u kobiet mających małe dzieci … Ludzie z radioaktywną tarczycą nie powinny się do dzieci nawet zbliżać – to subiektywne zdanie, aczkolwiek nie jestem w nim osamotniona:)

Zanim ocenią Państwo ryzyko jakiejkolwiek – głównie zaś – agresywnej terapii, proszę zasięgnąć informacji o WSZELKICH metodach leczenia, pamiętając, że „leczenie” jodem i operacje skutkują wyniszczeniem
tarczycy. To z kolei prowadzi do niedoboru hormonów …. to następnie daje „specjalistom” podstawy do przepisywania leków …. niosących znów negatywne skutki uboczne . Ryzyko vs korzyść.  

I jeszcze .. tak chętnie poruszany przez Panie temat włosów, o których wiecie, że mają wiele wspólnego ze stanem tarczycy. Możecie stosować różne środki „od zewnątrz” i „wewnątrz” tylko na wygląd, ale dopóki tarczyca będzie chora, włosy pozostaną liche. Podobnie – akurat przy nadczynności – łamliwe paznokcie.

Chcąc więc zadbać o włosy, przyjrzyjcie się najpierw tarczycy – w poprzednich odcinkach znajdzie się parę tropów;) …. A jeżeli dojdziecie do wniosku, że jest ok i tylko ten włos cosik „nie taki”;) … przeanalizujcie sposób odżywiania …stan wątroby:) … psyche ….stosowane kosmetyki …  Wygłaszczcie ciało od środka, ono wygładzi się z zewnątrz;)

Ach …  wszyscy o nadczynności, a mało kiedy o niedoczynności? A medycynie ludowej, jak najbardziej swojskiej, znaną jest herbatka ….

z owocu dzikiej róży 4 części
znamion kukurydzy 2 cz.( byle nie GMO)
rozmarynu 1 cz.
melissy 3 cz.
liści czarnej porzeczki 4 cz.

Jedną łyżkę stołową ziół na szklankę parzymy 10 minut, raz dziennie . Jak zawsze – tu ze względu na rozmaryn – niewskazane dla Ciężarnych…..

Docenienia subtelnej tarczycy życzę :)

Posted in aktualności, chemia, szczepienia, tarczyca, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Trzej Królowie wiedzieli, co dobre:) , czyli: mirrą w strachy.

Posted by natural health consulting w dniu Styczeń 5, 2014

Rozum mówi „cud” : Newton mówi „wątpię” (…)
Wątpić ! Wątpić i nie wierzyć bez eksperymentu :
O tym myślał Jezus, gdy powiedział „Tylko wierz , wierz i próbuj…. „. William Blake, „Epigrams , Verses and Fragments ….”

Nie wiem, o czym myślał Jezus …. Myślę, że wiem , że i … i wiara i doświadczanie ….. doświadczanie bez końca ….

Kochana Pani K. (Kalandrafel ) …. dziękuję za ogrom wzruszenia. Odczuwając Pani Obecność , czytając Pani słowa … gdzieś z przestworzy dusza fragment pewien ściągnęła … Oto on:
„Istnieje pewien uniwersalny język, wspólny dla wszystkich aniołów i duchów , lecz niepodobny językom , jakich używają mieszkańcy tego świata. Umiejętność posługiwania się nim zdobywa po śmierci każdy człowiek , dlatego też w świecie duchowym wszyscy się rozumieją „…..  ( Swedenborg) Kochana Pani K.? Jestem przekonana , że istnieją Ludzie , Którzy posiedli tę mowę za życia…. Dziękuję za szczęście doświadczenia ..

……………………

Gdzieś w prasie ukazały się ponoć notki, iż w związku z przedłużaniem prawa jazdy co 15 lat nie będzie trzeba poddawać się badaniom …. chyba, że się jest zawodowym kierowcą .

Pytacie , słusznie – „i co z tego”? No właśnie . Po pierwsze – nic a nic nie zmienia to faktu , że ODEBRANO ludziom PRAWO NABYTE , po drugie – kto jeszcze wierzy w obietnice skompromitowanych polityków?… Kto jeszcze wierzy politykom w ogóle….

Mówią , że nie będzie coś wymagane TERAZ , ale KTO zaręczy , że to się nie zmieni ZARAZ? Poza tym … niby dlaczego nie przejmować się losem kierowców zawodowych ?

Reszta bez zmian : wyciąganie kasy ,  odciski palców …

Przemocy mówię NIE .

…………….

Trzech Króli , Polska pójdzie nawąchać się dobroczynnego dymku :) do świątyń …. Niestety , już w drzwiach Niektórzy zapomną, co obiecywali  Bogu , a może i sobie samym … A potem od nowa … Nie zapytam , dlaczego TO sobie cały czas Ludzie robią … Biją się w piersi , ale zaraz … to samo … i to samo … Słabości rozumiem świetnie. Ale co, kiedy słabości przybierają nad „mocnościami” tak solidnie , iż Człowiek niszczy wszystko dookoła? Prosty przykład … Po Nowym Roku wzrosły ceny warzyw i owoców , tych już dawno zebranych , leżących w magazynach i nie młodniejących bynajmniej …. Łańcuszek działa : od Pana X., który podniósł pierwszy …. być może wcale nie hodowcy , a pośrednika , muszą zrobić to samo sprzedawcy maleńkich sklepików …. A Nabywcy z kolei podniosą ceny na swoje usługi i swoje towary …. żeby zarobić na jedzenie. Ludzie? Dlaczego TO sobie nawzajem robicie ? Ja wiem , że podatki, że bandyckie przepisy  etc. Ale czy od tego zaczyna się zmiany? Od zdzierania skóry z Bliźniego?

Czy naprawdę podnoszenie cen żywności w sytuacji, gdy wyrzucane są jej tony, jest usprawiedliwione czymkolwiek ? I czy pazerność może być usprawiedliwieniem? Czy prościej jest podnieść cenę aniżeli oprzeć się rozbójniczej polityce? …. Widocznie prościej ?

To się nie spodoba ( nie pierwszy raz ) Wielu , ale … proszę ( po raz n-ty) przeanalizować koszty pożywienia w drodze od rolnika do klienta …
A już  majaczą następne kretyńskie przepisy , dzięki którym wykończą się małe wędzarnie … Ze względu na „normy smolistości”;))) To lepiej pomalować kiełbasę co najmniej równie rakotwórczym lakierem wędzarnianopodobnym? Dlaczego godzicie się na takie traktowanie? Pytam „godzicie”, bo ja NIE. Nie kupuję sztuczności, a jeżeli czegoś zbraknie , idę do rolnika … Oczywiście , to czaso- i bywa, finansochłonne, ale …. przynajmniej nie wspieram chorego systemu.

….

Ponownie obawiam się opisać całkiem przyjemny środek leczniczy – bo był i jest lekiem w Indiach, Chinach – a obawiam, gdyż za każdym razem, kiedy wzrośnie popularność jakiegoś taniego i dostępnego dotąd specyfiku – rosną jego ceny. I tak, waham się między dzieleniem  informacją a odpuszczeniem sobie pisania , gdyż wbrew moim i Wszystkich podobnych do mnie – zamiarom , najwięcej skorzystają nie – potrzebujący , a bezwzględni. Tak było np. w przypadku imbiru – dopóki jego właściwości były daleko w cieniu za swojską pietruszką i marchewką, kosztował 9,00 – 12,00 zł. Teraz, widzę po 28, 00 , co nie jest czymkolwiek uzasadnione ………………………….

W dodatku dostrzegłam już w sklepach – tam, gdzie nie zszedł prawdopodobnie z powodu ceny właśnie – w mniejszych ośrodkach – imbir … rozmrożony (!) , podgniwający…. A przecież można go było sprzedać taniej ….. 

Przepraszam, ja tego po prostu nie rozumiem.

W wahaniach … jak zwykle wzięła górę nadzieja ,  że umiejętność korzystania z darów Natury i powszechność wiedzy …  sprawi, iż zdrowi, szczęśliwi ludzie będą zarażać zdrowiem i szczęściem … że coraz więcej będzie dla Innych ….. Człowiekiem.    

Commiphora myrrha , proszę Państwa , to niedoceniany u nas środek , choć Wielu , pytanych o mirrę , skojarzy ją oczywiście z kościołem.

Z rozmów z Księżmi wynika , iż kadzidła kościelne nie zawsze są takie same :))), mnie zaś chodzi o jedną … a raczej dwie, ale jedną bardziej:

Commiphorę myrrhę – czyli żywicę z kolczastego drzewka – krzewu :), zadomowioną w Egipcie, Somalii i okolicach:) , wymienianą w papirusie Ebersa, u Hipokratesa …. Najprawdopodobniej też o nią chodzi jakieś 156 razy w Biblii:)), używaną w Egipcie – ale i Izraelu nie tylko do balsamowania zwłok , bo i leczenia ran, inhalacji w infekcjach górnych dróg oddechowych ….. Indusi, pytani o „Guggul” ( nieco inna Commiphora , ale też mirra , nie mylić z kuzynką – Salai Guggul ) , odpowiedzą , że to jedno z podstawowych remediów ….

Co ciekawe , ślady „świętego dymu” znajdziemy praktycznie we wszystkich religiach , również u pogan. Chrześcijaństwo z kolei miewało okresy powstrzymywania się od używania kadzidła w obrzędach , by … nie upodabniać się do innych :) Kadzili za to w domach :), znając jego właściwości zdrowotne. Chrześcijaństwo poddało się kadzeniu;) w świątyniach stopniowo, pierw na Wschodzie , potem na Zachodzie , kiedy ( w olbrzymim skrócie ) …. zgaszono ( prawda , że jestem złośliwa?;)) zwyczaje pogan. Od tej pory dym przedstawiano jako znak obecności Boga … Ducha Swiętego …. czyli generalnie symbol „niepogniewania się na lud”:)

Nic a nic nie robili sobie z podobieństw żydzi. Przeciwnie – do dziś w rytuale Habdalah ( oddzielenia ), kończącego szabas i zaczynającego nowy tydzień , błogosławi się wino , światło ( symbolizują świece ) i „korzenie” – zioła , przy okazji nawąchując się:)))) z naczynka kadzidła na całe siedem dni:))))

Mimo , iż Kościół dość niechętnie dzielił się zdobyczami:), Wierni – tak PRZEDTEM, zanim mirra zdobyła w KK miejsce szacowne, tak i potem – nauczyli się z niej korzystać. Niestety, ostatnio widzę w domach więcej kadzidełek napakowanych chemikaliami made in China lub India – nawiasem mówiąc , mogących nieźle przytruć , że nie wspomnę o kancerogennych właściwościach ( pisałam), zamiast prostego ,choćby i kościelnego kadzidła.

Nawet Afryka :))))…. co znaczy „nawet”;)….. Afrykańczycy świetnie , do tej pory korzystają z dobroci najróżniejszych kadzideł – a mają niezły wybór, gdyż poza np. Commiphora habessinica ( abissynica), jest i Boswellia serrata ( sacra ), także znana użytecznością w tamtejszej medycynie – m.in. przy leczeniu syfilisu, bilharcjozy, skąpomoczu …..

Nic dziwnego, że za mirrę wzięli się badacze zachodni.

Początkowo szło słabo:), od 1828 ukazuje się publikacja o C.m.jako „Balsamodendrum” w Plantae Medicinales oder Sammlung Offizineller Pflanzen T.F.Ludwiga von Esenbecka , potem jeszcze parę wzmianek i…. cisza. Aż do czasów najnowszych, efekty możemy poczytać m.in.:
2010, Food and Chemical Toxicology: Oxidative Stress and Immunotoxic Effects of Lead and Their Amelioration with Myrrh ( Com.molmol) Emulsion,
2006 Toxicology in Vitro , (March Iss.)
2001 – ciekawe studia poczynił Uniwersytet Rutgera ….
2010, March, Journal of Immunotoxicology … to na początek:)

Tutaj zaledwie sygnalizacja znaczenia roślinki, której żywicę dobrze byłoby mieć pod ręką … Choćby i dlatego, że ona się bardzo trudno starzeje :))))) …. Proszę się nie obawiać, nie zmumifikują się Państwo za życia;))))

I tak, czytając powyższe publikacje dowiedzą się Państwo, że m.in. żywica Commiphora myrrha działa korzystnie …..

-wspomagając ukrwienie,

-odtruwając

-wykazując killercze;) działanie na komórki raka ( m.in. wątroby, prostaty, piersi….)

-łagodząc wrzody żołądka ,

-w chorobie Morbus Crohna,  Polyarthritis … i pewnie wielu innych, ale na ten temat „zachodni”:) przeprowadzili już jakoweś studia:)…. Przy okazji: Mirra ( TA mirra) stymuluje tworzenie leukocytów … Prawda, że wygląda obiecująco?

I choć oficjalne źródła upierają się, że „nie ma przechowanych żadnych dawnych źródeł tyczących dawkowania” – ośmielam się twierdzić, że owszem, owszem :)))))))))))))))))))))) …… Wątpiącym – np. „Quanum al-Tibbram”…

W każdym razie znane są dawki 1 gram żywicy Commiphora myrrha do 3 razy dziennie , wewnętrznie, z zastrzeżeniem, że NIE mogą przyjmować go Ciężarne! Przypominam: to informacja, nie zalecenie …..

Sporządzano też z C.m. nalewki, a nalewki z żywiczności mają niezłe działanie na drogi oddechowe…. Potwierdzeniem niech będą pilotażowe badania nad zastosowaniem mirry w leczeniu … ASTMY .

Wiele danych znajdą Państwo na „Molecular Biology Databases”, na UCLA Louise M.Darling Biomedical Library: Myrrh.

Ogólnie… Mirrę się wącha – w ten sposób działa uspokajająco, usuwa uczucie strachu , można rzec, wywołuje błogość:), łagodzi depresję, stres , woń czynna przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie,  wedle Ayurvedy – otwiera czakrę serca . Wewnętrznie – niektórzy żują:) grudkę i wypluwają, inni – łykną:), każdemu wedle upodobań:)))), byle – jak zwykle, nie przesadzać.

Tym, Którzy zaś słyszeli o pomiarach benzopirenu w pewnej świątyni na Tajwanie, gdzie to ponoć dowiedziono, iż poziom benzop. z kadzideł tamże palonych był 40 razy większy od tego w przeciętnym, zadymionym mieszkaniu palacza, powiem , że w tych świątyniach bynajmniej nie pali się przeważnie mirry, a popularne kadzidełka pełne „fabrykochemicznych” niespodzianek – głównie środków wiążących, których i ja nie polecam …. W tej chwili przypomniało się, jak dobre kadzidełka zrobić, ale to już innym razem …..

I tyle na początek :)

Posted in aktualności, depresja, farmakologia, onkologiczne impresje, prostata, reumatyzm, zdrowie | 4 Comments »

Doceniajmy drobiażdżki;), czyli: długo o najkrótszym pod słońcem:)))

Posted by natural health consulting w dniu Grudzień 18, 2013

Ciało jest narzędziem w ręku duszy.  (Sefer ha Chinuch)  

Czas świąteczny wiąże się u Większości z megaporządkami, w ruch więc wchodzą ( najczęściej ) wszelkie żrące specyfiki, których woń potrafi zabić nawet żywiczną odżywczość choinek, nie mówiąc o aromacie potraw.

Czym czyścić, prać, szorować … dowiedzą się Państwo albo z wcześniejszych wpisów tutaj, albo na innych stronach:)), teraz pozwolę sobie podsunąć parę inspiracji, które być może pozwolą przemyśleć sens używania …. śmierci w celu …. „czystego życia”;)

Niedawno Polskę obiegły „dramatyczne” informacje o „zarazie w przedszkolu”. Jest prawie zima, słota etc., w dodatku dzieciaki jedzą nie zawsze odpowiednio, więc chorują. Ale od razu znaleziono winowajcę: „ROTAWIRUS”;) Czy aby na pewno? Nie na pewno, „prawdopodobnie”:) – brzmiały, intonowane już o wiele ciszej komentarze do sprawy…
Oczywiście Sanepid pracował ofiarnie, żeby zażegnać „niebezpieczeństwo”;))  

O wirusach, szczepionkach i spółce;) napisałam chyba co nieco, więc się wyżywać na nich ( za bardzo:)) TYM RAZEM nie będę, jednak przy okazji pragnę zwrócić uwagę na kilka, zda się istotnych szczególików;) ….

Jak zwykle zacznę od …:)))) od zaplecza;)
Bo na Zachodzie znów poruszenie: świnki padają i nie ma czym ich leczyć. A nie ma, gdyż stały się odporne na antybiotyki. A stały się odporne, gdyż – co prawda od dawna wiadomo, że otrzymują je w paszach, ale jednak pewne rodzaje antybiotyków były OFICJALNIE jako dodatki paszowe zabronione …. Mimo to znalazły się w nich właśnie.

Najpierw krótka uwaga odnośnie „nie ma czym leczyć”, ponieważ, gdyby hodowcy zechcieli sięgnąć po metody naturalne (np. olejek z oregano), mogliby się efektami zdziwić. Ale – w hodowli masowej to rzecz niełatwa, w dodatku …. Właściciele farm są ZOBOWIąZANI do korzystania z OFICJALNYCH metod postępowania, a ich … równie zobowiązani 
BigPharmie weterynarze raczej nie poświęcą urlopu na Malediwach dla paru tysięcy zwierzątek.

Tyle o „nie ma czym leczyć”…. nie tyle:) . Bo: gdyby nie pchano w biedne świnie/krowy/kury etc. milionów ton chemikaliów, takich problemów by po prostu nie było. Ale credo przemysłu: SZYBKO i TANIO, nie – dobrze i zdrowo. Co mamy z „szybko i tanio”, można sobie jeszcze poczytać na
w ww.theweek.com/Why the post-antibiotic world is the real-life version of the zombie apocalypse., (J.Aziz)….clou artykułu zawarte jest w podtytule: „Perwersyjna ekonomia przemysłu antybiotykowego…..” . Pan Aziz nie oszczędza biznesu, ale czy Jego głos dotrze do tych, którzy słuchając …nie słyszą?  

Usłyszał najwyraźniej za to Najwyższy Sąd EU – 13.XII 2013 orzekł, iż … Komisja EU dopuszczając ziemniak Amflo*ę /z Mo*santo&b*sf/ – to ten „smaczny”;) o zaletach cenionych w … przemyśle papierniczym:))))))),
złamała zasady postępowania z żywnością(?) GMO obowiązujące w …EU.:) Odpowiedni tekst na w ww.reuters.com

O GMO nieraz jeszcze będziemy mieli okazję pogadać:), ale te szczepionki..
Bo trzeba opowiedzieć o pewnym curiozum … W Anglii został mianowicie skazany na dożywocie ojciec dziecka zaszczepionego MMR.
Enigmatycznie?
A było sobie zdrowe, kochane dziecko- dziewczynka Amy. Już dzień po jej zaszczepieniu zaczęły się problemy, ale to był dopiero początek. Bo jej ojciec, zaniepokojony guzem na głowie córki, zaniósł ją do lekarza i – co za pech – nie wiedział, skąd się ten guz wziął… Nie wiedział, ALE chciał wiedzieć, więc ZAPYTAŁ lekarzy….

Efekt? Nie pozwolono mu na przedstawienie jakichkolwiek dowódów niewinności i posądzono  o … „podrzucanie dziecka na śmierć”. Tym, Którzy zakrzykną „JAK TO???”, wyjaśniam:

 U małej, poza guzem na głowie – niewiadomego pochodzenia, były też krwiaki na nóżce. Ojciec przyznał, iż dziewczynka spadła raz „tu”, raz „tam” – prawdopodobnie upadek z tapczanu (?) był powodem jej zgonu.

 Upadała, więc …. dla sądu oznaczało to …”Ojciec chce się wymigać, a pewnie ją bił, a jak nie bił, to pozwalał jej spadać, a jak nie pozwalał spadać, to w międzyczasie potrząsał ją, aż pojawił się SBS ( Shaken Baby Syndrom). Jednak …. jest pewien problem.

Ponieważ … krwiaki, guzy, skłonność do upadków są jednym ze …. skutków ubocznych szczepionki MMR! Nawiasem mówiąc … pamiętają Państwo wpis o wątrobie? Czerwone, maleńkie punkciki na ciele dziecka, które nie zdążyło jeszcze „zakosztować” braku troski czy złego odżywiania …. występują dziwnym trafem również po szczepieniach ….

Uff, miałam „nie za bardzo”:)))…. No to kończę:

Pytanie: ZA CO NAPRAWDę OBERWAŁ OJCIEC MAŁEJ AMY I KTO POWINIEN ODPOWIEDZIEć?

Ciekawie przedstawiła historię strona w ww.missecoglam.com :))) – to dla dziewczyn chcących wiedzieć coś więcej niż „jakiej szminki użyć na melanż”;))))) …………. MMR strikes again – innocent father is jailed for murder …..”.

To sobie ponarzekałam;) i przechodzę do sedna.

Przepraszam za skojarzenia, jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż Ludzie – przerażeni nieustannie serwowaną im wizją „wstrętnych mikrobów” – są przekonani, iż mogą się tych ostatnich pozbyć …. bez konsekwencji.

Od razu uściślę: nie chodzi mi o pozwolenie zawładnięcia sobą trylionom żyjątek najróżniejszego pochodzenia:))), nie chodzi też o zbrodnię przeciwko własnemu ciału, jaką popełniają setki dziewczyn łykając jaja tasiemca „na odchudzanie” ( Baby, wstyd mi za Waszą głupotę! ) ale o rozwagę hamującą amok niszczenia własnego środowiska naturalnego.

Z wpisów o alergii przypomnę tylko, iż wyjaławianie otoczenia nie jest i nie było alergii leczeniem, ani nawet uzupełnieniem terapii, tymczasem nadal wielu uważa, iż codzienne wylizywanie toksykaliami mieszkania, montowanie ich w sypialni „dla zapachu” :))))))))) to metoda właściwa.

W skrócie: organizm pozbawiony kontaktu z bodźcami normalnie występującymi w otoczeniu … zareaguje niespodzianką, kiedy je wreszcie – co raczej nieuniknione – napotka.

Owszem, zaraz święta, nie macie Państwo czasu, więc chcielibyście błyskawicznie, „aleosochozi?”;) Posłużę się przykładem ….

Media bowiem regularnie karmią społeczeństwo z jednej strony – reklamami kosmetyków, środków czyszczących etc., doprowadziły do tego, że jest mnóstwo osób przekonanych, iż bez przemysłu chemicznego „nie moglibyśmy żyć” :)… Swoją drogą ciekawy warunek istnienia :)))….

Z drugiej ….. takoż media „ubolewają” nad chorobami, w tym czerniakiem ( pisałam) ….Wreszcie przykład:))) Bo w 1997 Pan Profesor Klaus Koelmel z Uniklinik Goettingen – nie sam, ale międzynarodowo, przeprowadził intrygujące badania, a zajmował się czerniakiem.

Zespół wyszukał w różnych krajach ludzi z ww.chorobą, ( wzdragam się tak TO nazwać, ale stali Czytelnicy będą wiedzieli, dlaczego :)), plus grupę porównawczą – zdrowych  sąsiadów „czerniakowców”, narażonych na identyczne eskpozycje w bardzo podobnych – jeżeli nie identycznych:)) – warunkach.
Pytanie było? :) Wiadomo: DLACZEGO jedni mają problem, drudzy – nie.

Uzyskanie odpowiedzi trwało długo, nie tylko ze względu na międzynarodowość przedsięwzięcia, ale niezwykłą – znaną aż za dobrze w kręgach uniwersyteckich:))) – skrupulatność Pana Profesora K. 

Kiedy już jednak …. WBREW wszelkim sugestiom postronnych naŁkowców reprezentujących poglądy zależnie od koniunktury, tej odpowiedzi udzielił … NIE zmieniło to niczego u większości bizmedycznego światka. Ach, zapomniałabym, jak brzmiała?

Ano … ZDROWI sąsiedzi osób posiadających czerniaka przeszli w życiu o wiele więcej infekcji wszelakiego rodzaju aniżeli pacjenci onkologii.

Na polski;) – to osoby uporczywie chroniące się przed bakteriami, „wirusami”, preferujące sterylność, eliminujące ze swojego otoczenia „mikroby” jak popadnie … stawały się w końcu celem czegoś znacznie poważniejszego, można rzec – inwazji zmasowanej.

Dla Gorliwych;)) – uwaga – nie znaczy owo, że brudas i tzw. chlew w mieszkaniu to jest „to”:))) Znaczy – rozsądek. Po mojemu:) … podsunę kopytko;) do badań Pana Prof. K. i dopowiem: proszę teraz do wypucowanej masą toksycznego badziewia ( prawda, że przydatne, polskie słowo?;)) – skóry dodać kosmetyki pełne aluminium, parabenów etc. etc, a jeszcze poprawić byle jakim jedzeniem przyrządzanym na teflonie ……………… Czy w takiej sytuacji może dziwić, że ciało wreszcie krzyknie „dość”?

Jakby tu … Ciało, samo w sobie … z natury … JEST na swój sposób STERYLNE TAM, GDZIE BYć POWINNO. Ale ingerując w korpus z najróżniejszych stron ( jedzenie byle czego, tatuowanie, poddawanie się niepotrzebnym zabiegom, przypadkowe kontakty seksualne, ścieranie warstw skóry środkami, o których ( w większości ) niczego nie wiemy … nieustannie  mnoży obszary wrażliwe. Po kolei podupadają też na siłach mechanizmY obronnE – gdyż jest ich troszkę. Tam, gdzie podupadają …. zagnieżdża się NOWE. Zwykle nie tak przyjazne, jak stare …    

Jeszcze przykład … Mężczyźni podejrzani o przerost prostaty, kierowani na najróżniejsze, nieobojętne zabiegi, zastraszani i karmieni „lekami” … W końcu kierowani na operację …. drugą ….trzecia to już rzadziej;)
Zmniejszenie przepływu/ strumienia moczu powoduje jednocześnie zmniejszone możliwości wymywania drobnoustrojów, które wypłukane być mają, ALE chemia z kolei wyczyści wszystko, robiąc miejsce na …. nieproszonych gości – ci z kolei też nie poprawią stanu …. ( Stąd, przy „prostacie” nie są bezzasadne ćwiczenia, jedzenie żurawin, picie oleju z pestek dyni, granatów etc., temat fragmentarycznie omówiony wcześniej) 

Wracając do nieszczęsnych „czerniaków” ….

W sensie antropozoficznym „nowotwory skóry” ( proszę nie zapominać, one się NA skórze tylko objawiają, przyczyna leży głębiej )  są nie tylko rozpaczliwym protestem przeciwko otruwaniu organizmu, ale też próbą „wyjścia ” ( WYRZUTY skórne, wypukłości, zmiana barwy etc)  do NATURALNEGO środowiska, odcięcie się od sztucznego, do jakiego nie jest przystosowany z NATURY … No właśnie … Czy można mieć do Niej o to pretensje, czy mogła to wyrazić lepiej?

Proszę o powściągliwość w interpretacjach typu „chce nas namówić do niemycia i niesprzątania???”. Nie i jeszcze raz nie. Po prostu … widząc Rodziców kupujących dzieciakom kilogramy kosmetyków, elektryczne szczoteczki do zębów, „zapaszki do pokoików” … zastanawiam się, jak to możliwe, że po pierwsze – nie zauważają podstępności producentów tego chłamu, po drugie … czy kiedykolwiek, prowadząc potem latorośl do alergologa ( w najlepszym wypadku) domyślą się, że mieli w tej wycieczce udział…. Czy kiedykolwiek, płacząc nad niewydolnością jego wątroby ( każdy kontakt z chemikaliami „odbiera” też wątroba ), zrozumieją, dlaczego ….. – tu notka – Rodzice poddani wcześniej  wieloletniej ekspozycji na środki drażniące itp. – niestety, przekazują te „zapisy” pociechom. „To może uodparnia”? Niestety, nie w przypadku arcytrucizn, ( a z pewnością niezbyt często) a takimi są dla nas wynalazki podobno ułatwiające życie i „rozwój ludzkości w ogóle”;).  Ach – ktoś zapyta – a jeżeli Rodzice zdrowi, a dziecko zdradza objawy zatrucia ww. odpadami? A to należy się przyjrzeć w pierwszej kolejności serwowanym mu miłościwie medycznym zabiegom od narodzin, potem – pożywieniu i otoczeniu.  

Może to znów zabrzmi … jakoś tak pierwotnie;) … ale … proszę wyłączyć telewizor … usiąść przy doskonałym serniku z PEŁNOtłustego ( min. 30%), nie – pozbawionego wszelkich zalet zdrowotnych i smakowych, chudego – sera …. pomyśleć, jak to było, że człowiek od zarania przebywał w najprotszym z możliwych środowisku, bez „d*estosów”, „kretów”,
płynów pod prysznic …. i przeżył. 
Mało – przeżył – posiada niesamowity wręcz, mocny, odpowiadający na niezwykle zróżnicowane ataki – system odpornościowy …. Dlaczego tak wielu robi wszystko, żeby to cudo zniszczyć?
Patrząc historycznie, w chemii przemysłowej zanurzył się człeczyna zaledwie przed chwilką …  Efekty widać gołym okiem, bez statystyk i opracowań naukowych.

Pani Karolino … ? Piszę do Pani tutaj, ponieważ Pani piękny – i odważny post, zwraca uwagę na cudowną wręcz dojrzałość Pani postawy: nie tylko zainteresowanie zdrowiem, ale gotowość przyjęcia za nie odpowiedzialności -ba, już ją Pani przejęła, także za dziecko, swoją obecnością więc czyni Pani światu wspaniały prezent, za który i ja dziękuję.

Zaraz Boże Narodzenie ….

Nie pytając już  o postawę etyczną sprzedających śmierć … pragnę przypomnieć, iż Natura nie zapomina i przestępstwa każe surowo.

Tym zaś, Którzy potrafią użyć umysłu, by się z Naturą dogadać:), by skorzystać z Jej bogactwa, nie demolując Ziemskiego Królestwa ….by Współistnieć … życzę, by przetrwali: mimo wszystko i ponad wszystkim.
Niech Was prowadzą Dobre Anioły …. :)

Posted in aktualności, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Skrucha:) I cytrusy w menu … niekoniecznie zimowym.

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 27, 2013

Pierwsze pół życia traci się zdrowie, żeby zdobyć pieniądze. Drugie pół życia traci się pieniądze, by odzyskać zdrowie. (żydowskie)

:)

Panie Marku? Dziękuję, dziękuję … Obiecywać nie chcę, ale – o ile dobrze odczytałam Pańską troskę – postaram się tutaj rzeczywiście powstrzymać od komentowania komentarzy:)))) do programów tv.

Natychmiast też koryguję, aczkolwiek bez skreślania, co powiedzianym zostało uprzednio … to bowiem sytuację mych, naonczas aktualnych wiadomości i odbiór oddawało:  istotnie, program wspomniany winien był nosić raczej tytuł „WYDAJE mi się, że wiem co jem”( czasem nawet dobrze się wydaje, ale tylko czasem). Obejrzałam, co Pan sugerował i przyznaję rację: polecanie BEZPESTKOWYCH cytrusów nie jest i nie będzie nigdy postrzeganym przeze mnie jako „jest dobrze”. Mogę się tłumaczyć, iż miałam na myśli zwracanie uwagi telewidzów na rzeczy, o których do tej pory wielu nie miało pojęcia, ale – znów racja – konstrukcja kolejnego trojańskiego konia jest o wiele bezczelniej przejrzystsza aniżeli owo dostrzegłam – z „nieoglądania”, to jedyne wyjaśnienie, gdyż te odcinki ….
za mało, przepraszam, mój, duży błąd. Do Pańskich zastrzeżeń odnośnie cytrusów, potwierdzam wszystkie – wszak opisywałam właściwości świeżych pomarańczy, teraz więc konkretnie, małe podsumowanie najpopularniejszych u nas cytrusów, już dla Wszystkich :

-jeżeli już, to wyłącznie z pestkami ( najmniejsza szansa trafienia na GMO),
-bez tzw. „pępka”, za to pomarańcze – wielkie, z … grubą, „cellulitową”;) skórką, bo to są właśnie pomarańcze!
-novelin zdecydowanie unikam
-zgoda z programem – nie tylko cytryny, ale wszystkie cytrusy, ujęte ciepłą dłonią, winny lekko pachnieć…

I po detalach:
pomarańcze mają naturę ochładzającą organizm ( kwaśna, słodka, zimna, odświeżająca, nietoksyczna) – to znaczy, w zimie nie są dla nas najlepszym pożywieniem, ale od czasu do czasu można, przecież po pierwsze – aromat, olejki eteryczne skórki są świetnym antydepresantem ( nie tylko),  po drugie, w dni ponure;) człowiek chce  koloru :) … Można też, ponieważ:
-rozpraszają śluzy, neutralizują toksyczność alkoholu, smażeniny i ryb, ALE
działają w meridianach płuc – Shou Tai Yin, rozszerzają klatkę piersiową – to nie musi być odpowiednim przy zimnym, mroźnym powietrzu …. Tym bardziej, że o neitralizacji alkoholu innymi środkami pisałam przy temacie noworocznym – kaca:))
JEDNAK – wskazaniem byłyby hemoroidy. A jeżeli wskazanie, to i wyraźne przeciwwskazanie:NADMIAR, szczególnie surowej pomarańczy może podrażnić wątrobę, stąd reklamowanie „diety cytrusowej” i to w zimie jest, pardon …. co najmniej nieprzemyślanym, a na pewno wynika z niedoinformowania.

Wyżej opisane właściwości …. począwszy od „rozpraszają śluzy…” …. NIE dotyczą pomarańczy świeżej! Jej zastosowanie wewnętrzne bowiem w TCM to wywar. Przykład: pomarańcza UGOTOWANA delikatnie w swoim soku, z odrobiną brązowego cukru i imbirem  ( jedna pomarańcza : krążek imbiru grubości ok. 3-5 milimetrów )  jest uważane w chińskim wojsku za lek ( lek TCM) pierwszego wyboru przy przeziębieniu (!) i wysokiej gorączce. UWAGA: ta mikstura wywołuje bardzo, BARDZO silne poty. 

To nie koniec o pomarańczy, gdyż Chińczycy zużyją wszystko:)))) …
Suszona skórka pomarańczy: pikantna, lekko gorzka, ale też – słodka:), CIEPŁA.Wzmacnia śledzionę, rozprasza i transformuje śluzy, flegmę … Zastosowanie wewnętrzne w formie proszku ( mielona) lub wywaru.
Wskazania wg TCM: m.in. niestrawność, wzdęcia, kaszel, katar, brak apetytu.

Kwiat pomarańczy: słodki, lekko gorzki. Poprawia  krążenie energii w …wątrobie. Wskazania: bóle przy wzdęciach w nadbrzuszu, wymioty, brak apetytu. Użycie: napar lub wywar z ok. 1,5 grama kwiatu dziennie.

Wewnętrzna, suszona, biała warstwa skórki pomarańczy ( i mandarynki), sprzedawana w Azji w aptekach, działa wykrztuśnie, ma witaminy C, A i B. 

Zostawmy pomarańcze, choć to nie wyczerpuje ich możliwości.

 Cytryny – Ning Meng, natura: bardzo kwaśna. Wpływa na produkcję płynów organicznych, usuwają gorąco, koją w czasie ciąży, tu ważne: jeżeli ciężarna łaknie soku z cytryny ( mowa o świeżych) – ma słabą wątrobę.

Ze względu na ich zdolności w likwidacji gorąca w organizmie, wiadomo, zima NIE jest najodpowiedniejszym czasem, aby spożywać je jako zdrowy człowiek w większych ilościach.  

 Grejfrut … You:)))), chińskie You, nie angielskie. Słodki i kwaśny,
Również usuwa skutki zatrucia alkoholem, eliminuje gazy z żołądka i jelit.
Ciężarne Panie: często narzekacie, że wszędzie „ciąża jest przeciwwskazaniem”…. Przeważnie to prawda:), ale … powtarzam do znudzenia: przy produktach żywnościowych popularnych, które już próbowałyście wiele razy, z zachowaniem ostrożności przecież można dalej próbować ulubione smaki, czy zmieniła się na nie tolerancja, czy nie … Pamiętając ZAWSZE o szczególnej uwadze i dowiadywaniu się maksimum o właściwościach roślin, bo zawinić może ( i to mocno!) nawet, zdawałoby się dobrze znany korzeń pietruszki czy kawałek imbiru.   

Przy braku apetytu w ciąży oraz mdłościach, przy ciężkim, śluzowatym kaszlu … Chinki moczą w odrobinie alkoholu  – skrapiając nim( ale można w wodzie ) na noc, w zamkniętym słoju pokrojony grejfrut, a potem gotują aż zmięknie, dodają miodu i ssają małe kawałeczki aż kaszel minie.

Mandarynki? Słodkie i też zimne. Na świeżo oglądam je spokojnie tylko w lecie:), po nim zaś .. Włożyć umyte do ciepłej wody na parę dni – najlepiej 3, 4. Codziennie zmieniamy wodę. Następnie gotujemy ok.45 minut, zasypujemy cukrem, pozwalamy im zgęstnieć, mieszając. Wyjmujemy, wkładamy do słojów … A kiedy przyjdzie kaszel, mamy na niego maczugę;))

Na razie tyle o cytrusach.

Niestety:), przypomniałam sobie jeszcze czyjeś pytania odnośnie porad Pani „Medycznej Dietetyczki” ( to nie wystarczy już „dietetyczki”???)dość wyraziście namawiającej do spożywania na śniadania płatków zbożowych polanych obficie jogurtem i posypanych suszonymi owocami …..

 Zanim … JAK ZWYKLE:)))), po jakimś ( za długim) czasie ukaże się w mediach artykuł lub wypowiedź potwierdzająca, o czym piszę Państwu od początku, aczkolwiek Boże broń ( i chwała Bogu:))))) bez odwołania się do mojej strony;))))))), podzielę Czytelnicze wątpliwości: takie śniadanko to najlepszy sposób na zapchanie sobie żołądka toksynami i śluzem, na podrażnienie wątroby, śledziony, substancjami konserwującymi suszone owoce, na zaflegmienie jogurtem połączonym z tymże suszem … a gdyby owoc świeży – też nie, ponieważ – abstrahując od wyboru jogurtu jako „ostatniego z najostatniejszych”, gdyż już lepiej maślanka, kefir – takie połączenie jest wybitnie ochładzające i osłabia trzustkę, śledzionę, wątrobę ……. Dlaczego jeszcze więcej „NIE” – pisałam wcześniej, sporo, proszę więc sobie łaskawie sięgnąć:)

 

A Wołającym o pomoc dla hiperaktywnych, rozkojarzonych i niechętnych jakiejkolwiek nauce dzieciaków …
w ww.hsph.harvard.edu/nutritionsource/sugary drinks fact sheet… 
w ww.telegraph.co.uk/Fizzy drinks can change your brain ….
czyli, jak kolorowe, słodzone napoje zmieniają procesy w mózgu. Proszę nie ustawać w poszukiwaniach i dotrzeć do badań Uni Sydney, podczas których okazało się, jak „słodkie lemoniadki” w badaniach na szczurach wpłynęły na proteiny niezbędne m.in. przy komunikacji DNA, jak to się ma do długości życia komórek, ich zdolności reparacyjnych … Jak zmienia się chemia mózgu….

A …. a nie mówiłam?

Posted in aktualności, alkohol, odżywianie, zdrowie | 2 Comments »

Problemy ze wzrokiem. Cz.3.Netra Basti. I odpowiedzi w kwestiach oczywiście nieoczywistych:)

Posted by natural health consulting w dniu Listopad 11, 2013

Uczeni zostali postawieni w sytuacji podobnej do Kafki w „Zamku”. Prowadząc swe badania, przemierzamy pośpiesznie korytarze bez końca, spotykamy ludzi, pukamy do drzwi. Jednakże ostateczny sukces nigdy nie będzie naszym udziałem. Nigdzie w zamku nauki nie istnieje ostateczne wyjście ku absolutnej prawdzie. R.Rucker, „Infinity and Mind”, 1982 

Ależ Państwo …Niektórzy Państwo u…. uparci:)

Potraficie zmusić do obejrzenia programu, choć nadal nie mam telewizora, do przebywania w necie dłużej niż bym chciała … co gorsza nie raz:)
Ale … wiecie Co? To się nie może udawać zawsze:)))))), a już na pewno nie poświęcę całego wpisu dzieleniu programu na „plusy i minusy”, nie, nie ….

Po kolei więc: 

1.Pytają Państwo, co sądzę o książce, którą zauważyły media – mianowicie „Złe leki” pana B.Goldacre’a. A….  po co to Państwu? Naprawdę powinnam? Chyba nie, więc …. tylko troszeczkę:)…..

Prasa podekscytowana, że książka „wypełnia ważną lukę na polskim rynku”, ale jakoś nie ma ochoty zauważyć, iż sama się dzielnie owej luce przyczyniła; po pierwsze latami promując jedynie „najsłuszniejsze” publikacje wspierające Big Pharmę, po drugie – skutecznie lekceważąc pozycje polskie, jakie nieśmiało, z rzadka i jakoś tak anemicznie ukazywały się w niszowych wydawnictwach, po trzecie …. nie słysząc, nie widząc, nie mówiąc o książkach wydanych w „luce”;) na Zachodzie, a  wartych tłumaczenia w Polsce, napisanych przez Ludzi autentycznie, od początku sprzeciwiających się zas…tanemu „porządkowi” w medycynie.

Nic dziwnego, iż zastanowiłam się nad prasowym zachwytem .

Bo po pierwsze postać Pana Goldacre’a znam z kolumny „Bad Science” w brytyjskiej gazecie, po drugie z jego zawziętej działalności niszczycielskiej w stosunku do medycyny naturalnej, po trzecie – z książki „Bad Science” – zlepku artykułów, w których POD POZOREM kpiny z medycyny w ogóle, szydzi przede wszytkim z metod niesponsorowanych przez kartele, po czwarte … z pełnego arogancji stosunku do wszystkiego, czego NIE nauczył się ani w colleg’u, ani w żadnej następnej placówce edukacyjnej, a wspieranej …. no właśnie :))))))))))))))))). Wspominałam o tzw. koniach trojańskich? Treściach, ganiących, co zganione już faktami niezliczonymi, lecz przemycających …. wciąż tą samą propagandę?

Otóż Pan Goldacre nie napisał niczego, o czym nie pisali już – wiele wcześniej i w o wiele mniej sprzyjających warunkack, jako prekursorzy bowiem – lekarze niemieccy, amerykańscy, a i brytyjscy. Dopiero, kiedy uznał, że nie da się już zamiatać …. popełnił książkę następną … w której jedynie powtarza, co już dawno ukazało się w publikacjach mądrzejszych Kolegów, Koleżanek, również w internecie… ale powtarza tak jakoś ………….;)))))))))
Przypomnę jeno, iż pan ów jest obeznany nie tylko z epidemiologią ( wielbiciel szczepionek ), ale i z psychiatrią ………….. Pytanie, PO CO powtarza … i CO gada MIęDZY wierszami … Ano to, o czym wyżej:) Przeszkolił się psychiatrycznie i „poszedł na całość”;)….. 

Jednym słowem figura mocno … nieklarowna, a kiedy dodamy, że sam o sobie mówi:” Jestem apateistą…” ( to taki gatunek: apatyczny ateista;))))))))), w tłumaczeniu: „olewam tę całą wiarę….”….Stop.
Pan  ponoć pragnie ćwiczyć ( nie inaczej:)) dalej psychiatrię i obojętne mu działanie wiary?

Odnośnie samej działalności – swojego czasu Pan Goldacre miał fioła;) na punkcie ( m.in.) Pana Doktora Rath’a, do czego wypadałoby się odnieść, ponieważ – jak Państwo pamiętają, o ile podzielam wiele poglądów Dra Ratha, to zdecydowanie nie wszystkie i mnie takoż futrowanie Afryki Południowej witaminkami z pudełka w celu „leczenia AIDS”, nie widziało się całkiem zdrowym;))), jednak Dr Rath przynajmniej nie nękał biednych Afrykańczyków szczepionkami, nie zasłużył więc na taką pogardę i …zwykłe chamstwo, jakie otrzymał w „pozdrowieniach z bad science”.

Pan Goldacre pisze, iż jednym z centralnych tematów jego książek jest brak różnicy pomiędzy wartym 600 miliardów ( chyba pomylił „6” z „66”) rynkiem farmaceutycznym, a wartym 50 miliardów rynkiem suplementów.

Znają Państwo moje zdanie odnośnie suplementów – nie jestem ich fanką, ale doceniam niektóre produkty, użyte w adekwatnym czasie, stworzone jak najmniej inwazyjnymi metodami . Autorytatywne stwierdzenie jednak, iż „nie ma różnicy ” między – choćby i 600;))) a 50 …. A już sądziłam, że praprawnuk Sir … nieważne, pewnego polityka ( i dziennikarza) oraz syn … nieważne:)))), potrafi liczyć ….

Przepraszam za ironię, w obliczu zapytań o ewentualne opłacanie się nabycia danej książki, w Polsce tłumaczonej jako „Złe leki”  ( NIE: tytuł oryginalny brzmi: BAD PHARMA, więc: „zła farmacja” i na nic wykręty, że „dosłowne tłumaczenie nie jest profesjonalne”, w tym przypadku bowiem żenującym jest lizusowskie, zachowawcze unikanie dosłowności!), odpowiem: jeżeli Państwo uważają, że warto poświęcić trzydzieści parę złotych na to, co i tak dawno ukazało się w necie i wiedzą praktycznie wszyscy, którzy wiedzieć chcą, mianowicie: farmaceutyki mają oblicz wiele (łagodnie rzekłszy), wówczas proszę sobie kupować, ale ja bym ZAMIAST wspierania trojana zrobiła … obiad :)))))

Uwaga: nie wątpię, że wydawnictwo miało chwalebny zamysł. Ale chyba tę pozycję należało przemyśleć LEPIEJ.

2.Niedawno mówiłam o nowym w PL piśmie, „Czego lekarze ci nie powiedzą” … W dalszym ciągu się cieszę, że są. ALE – pytacie, „czy wszystko, co tam, prawdą…?”. Nie mogę i nie chcę odpowiedzieć ani „tak” ani „nie.”A nie mogę, ponieważ nawet, jeżeli popieram ideę tego pisma, nie zgadzam się z wieloma tam zawartymi treściami, co starałam się napomknąć. Przykładów chcecie? No dobrze: w ostatnim numerze „rady”, żeby „gumę żuć”….

Przykro mi, to kompletnie nie zgadza się ani z moją wiedzą w tym temacie ani z doświadczeniem ani z sumieniem. Podtrzymuję: NIE, nie polecam gum do żucia, dlaczego – Stali Czytelnicy wiedzą. A jakby za mało…

w ww.sueddeutschezeitung.de/Qualitaet: Was ist drin in Kaugummi?, 
z 05.11.2013, czyli jak na zamówienie Sueddeutsche przyjrzała się gumom. 
I… już oficjalnie: żujecie ropę naftową, moi Drodzy, oprócz zagęstników, barwników, słodzików etc. rzecz jasna. Ponoć jest tylko jedna guma na rynku wyprodukowana możliwie, ale i tu powtórzę: guma sprawia, że soki żołądkowe płyną…. a żołądek nie ma czego trawić – jeżeli ktoś żuje cały dzień …. resztę pozostawiam wyobraźni.  

3.A propos słodzików. Miałam nadzieję, że koniec tematu, ale nie. Bo pytacie, dlaczego w fachowych pismach … no właśnie, „fachowych..;)…. jakieś towarzystwo podobno dietetyczne pisze, że „słodziki są całkowicie bezpieczne”??? Ja nie wiem, czemu to ktoś robi. Mogę się jedynie domyślać. Ale jest mi strasznie przykro, że ludzie mający pretensje do licencjonowania zawodów związanych z dietetyką biorą na swoją …twarz? – takie ………

To jakaś już histeria przemysłu, nie mogącego sprzedać tyle dziadostwa, co wcześniej, bo w każdym piśmie pretendującym do „eksperctwa” były chwalone syntetyczne słodziki.

4.Program Pani Bosackiej, w którym podobno wie, co je …. Obejrzałam  drugi raz i uprzedzam, więcej nie będę. Nie dlatego, żeby „było źle”.
Bo NIE JEST, a nawet więcej – Pani Bosacka niewątpliwie ma dobre intencje i się stara. Nie przeszkadza nawet wyjątkowo przaśna oprawa udająca humor (i wypełniająca miejsce, w którym można by podać więcej informacji), a nie przeszkadza, gdyż prawdopodobnie był to jeden ze sposobów na przyciągnięcie uwagi . Powiem jednak: programowi – pierwowzorowi udało się to LEPIEJ no i … kiedy „Food CIA” bierze coś pod lupę, czyni to BARDZIEJ obiektywnie. Co do „Pani Profesor Choróbsko” – również „wypełniacza”, powtórzę: Pani wprawdzie nadąża ( prawie) za stanem wiedzy na temat pożywienia, ale nie umiem zapomnieć roli, jaką Pani Profesor Choróbsko odgrywała … i nadal odgrywa w przemyśle. Wciąż zresztą opowiada o „wspaniałości mleka”( krowiego), o cholesterolu – acz już nie tyle, co kiedyś:)))), wciąż też wydaje się tkwić w pewnych, ściśle określonych, jak dla mnie zbyt industrialnych wytycznych.

Jeszcze raz: mleko 0% tłuszczu lub 1,5 to produkty, z których odciągnięto najwartościowsze. Zresztą pasteryzowane, od krów masowej hodowli i tak…
Nie kupię. Podobnie jogurty, które swego czasu zajęły moją uwagę wystarczająco skutecznie, by nie godzić się na opowiadanie wyłącznie o ich zaletach. Sumując: przemysł rozdrabnia wszystko, co się da, by przerobić i sprzedać WIęCEJ. Ale to od Was zależy, czy weźmiecie udział w grze pt. „Kto kupi śmieci”.

Pani Bosackiej szepnęłabym tylko, by odpoczęła od czasu do czasu, ponieważ … Kiedy mówi, że „ekologiczne ziemniaczki są wszystkie równe, jednakowej wielkości”, że wtedy możemy mieć pewność, że pochodzą z gospodarstwa eko … Niechże przejrzy następne minuty, w którym Pan Rolnik z gospodarstwa… EKO:), pokazuje ziemniaczki – bynajmniej NIEjednakowe, co podkreśla, bo proszę Pani Bosackiej – a pozwalam sobie na to, gdyż …muszę się pilnować o wiele dłużej niż Pani:)))) – ziemniaczki traktowane nawozem naturalnym rosną … naturalnie, jak w przyrodzie: jeden mały, drugi duży:)..
I dopiero te „wszystkie równe” budzą podejrzenia o pochodzenie ….. No dobrze, Pani B. życzę  wiele radości przy nagrywaniu programów i rzadszego używania „komórki”;), bo zapewne wiedzę, jaką otrzymuje, i tak ma w swojej przesympatycznej głowie …. Tak więc: oglądać dowoli ( może też porównać z „Food CIA”?), ale ….
nie zapominać: to Państwo mają decydujący ruch (łyżką), proszę nie powierzać go nader łatwo mediom…. żadnym mediom. 

5.Było jeszcze pytanie o różne Osoby publikujące ( w Polsce) nt żywienia … Większości nie znam, ale dziękuję za zaufanie … Cóż, w sprawie omnipotencji to nie do mnie :))))))))))))))) Krótko: Niektórzy ubawili żywym ściągnięciem z netu przepisów, pomysłów, metod i podpisaniem jako autorzy, Inni – jakąś niepojętą dla mnie zadufką, jakby tylko oni przekazywali słuszne informacje …. Jeden mianownik wspólny: dobrze, że to się publikuje, że można czytać na papierze, a w zalety treści, motywy i cechy osobowościowe pozwolę sobie nie wnikać:))))
Abstrahując od nich całkiem,  godną polecenia zdaje się „Dzika Kuchnia” Pana Łukasza Łuczaja. Podczas gdy np.Niemcy mogą zaczytywać się setkami podobnych publikacji, w Polsce wreszcie – uff, Pan poleca OFICJALNIE:) dziko rosnące rośliny do jedzenia …. :) Panu Łuczajowi gratuluję, pięknie wydane, świetnie napisane, oby sprzedane:) … Państwu zaś zwrócę uwagę na mało kulinarny rozdział pt.: „Nienawidzę tego kraju”:)
Panu Autorowi brawo za odwagę i … życzenia, by za parę lat mógł  napisać „Kocham ten kraj”:)
Ja ?… Kurczę … To strasznie, strasznie  trudna miłość ….  

6.Domagającym się dalszych odcinków „Rak to zwierzę”:  mam nadzieję będą, jeżeli okoliczności pozwolą:) Na razie proszę sobie zerknąć na stronę w ww.jama.network.com, z 28  August 2013, Vol 310, Nr 8, L.E.Esserman et al, „Overdiagnosis……..”: te studia odbiły się bardzo szerokim echem na całym Zachodzie. Ich wydźwięk można streścić:
Wielu, diagnozowanych przez ostatnie dziesięciolecia w USA „na raka”, prawdopodobnie nie było chorych. Autorzy opierali się na przykładach bezsensownych, agresywnych terapii w przypadku nie tylko błędnych diagnoz, ale i diagnoz nie upoważaniających do postępowania onkologicznego. Tu pozwolę sobie wymienić historie łagodnych neoplazji, wprawdzie uznawanych (jednak określenie „neo”) za „przedstopień” raka prostaty, ale nie będących wskazaniem do np. operacji….

7.W sprawie cyst Tarlova: temat długi, kość niezgody wśród zainteresowanych specjalistów. Ja przychylam się do pozostania przy obserwacji i – jeżeli nie powodują dokuczliwych objawów … życia normalnym trybem, włączając zioła ( krzemionka), okłady i chińskie 
ćwiczenia. Istnieje fundacja badająca to zjawisko oraz możliwość konsultacji tamże:
w ww.tarlovcystfoundation.org, proszę szukać Pana Doktora Franka Feigenbauma.

………………………..

Wzrok, mówią Państwo? U jednego oko pozwala dostrzec świat cały, u drugiego – nawet podwórka własnego nie obejmie …A zdawałoby się, narząd ten sam …

 Problemy ze wzrokiem często mają przyczynę neurologiczną… Właściwie powinnam powiedzieć: duchową. Dotyczy to tak wczesnych zaburzeń widzenia, jak i tych dorosłych.

Dzięki pytaniu o „bardzo zmęczone oczy”, przypomniała mi się metoda tybetańska – eksperymentowana wiekami, budząca dziecięcą ciekawość u ludzi Zachodu:), z niedowierzaniem powtarzających: „Jak to, MASŁEM?”:)

Proszę przeczytać, podumać, nie traktując ( jak zawsze) jako zalecenia, ale … opowieść o mądrości Wschodu?

Hindusi stosują Netra Basti przy zaburzeniu przyswajania światła powodującej swoistą nadaktywność. Oczy stają się „spięte”, przemęczone, bywa, iż powodem jest ..odrzucanie czegoś, czego bardzo NIE CHCEMY zobaczyć. Tybetańczycy ładują ten placek;) jako „pierwszą pomoc” w pogorszeniu wzroku, jeżeli NIE MAMY DO CZYNIENIA Z OSTRYM ZAPALENIEM LUB INNYMI, poważnymi chorobami oczu, wymagającymi też innego postępowania.  

 Zagniatamy więc placuszek ..z mąki pszennej i wody, niewielki – tak, by uformować z niego nie za cienki wałeczek okalający – ponad łukiem brwiowym u góry i dobre 2-3 cm poniżej dolnej krawędzi rzęs, taki więc, by otoczył oko – w necie są zdjęcia, sprawdzałam, sporo – proszę je najpierw dokładnie obejrzeć, wystukując „Netra Basti”. Wałeczek czeka – niedługo, bo wyschnie:), a Delikwent kładzie się tak, by głowa pozostała lekko uniesiona, pod nią więc – poduszka. Zaczynamy od leciutkiego masażu twarzy, raz – od brody do skroni, dwa – od czoła w stronę uszu, delikatnie klepiąc palcami. Przylepiamy ciasto wokół oka tak, by nie dostało się do środka. Oko musi się swobodnie otwierać i zamykać. Na razie jedno. Zamykamy oko. Następnie w fortecę z ciasta, czyli na oko (zamknięte) 
wlewamy BARDZO POWOLI – w TEMPERATURZE odrobinę wyższej od pomieszczenia, w którym jesteśmy, ale nigdy gorące, nawet nie „bardzo ciepłe” – filiżankę ( nie szklankę i nie kubek)płynnego masła klarowanego, w Indiach – ghee. Kiedy ghee sięgnie brwi, powoli otwieramy … i znów zamykamy oko. Masło ma zostać przejrzyste przez ok. 15 minut. Jak gęstnieje lub mętnieje – było za zimne lub jesteśmy w lodówce:)  Jest to oczyszczanie, więc da się odczuć pieczenie, łzawienie itp. – toksyny muszą jakoś wyjść. Ale nie powinno boleć. Po 15 do 20 minut – nie dłużej!- usuwamy masło przechylając głowę na bok i pozwalając mu spłynąć. Proszę się nie dziwić, że będzie już zawierało pyłki, drobinki … brud z oka.
Łagodnie wycieramy oko czyściutką gazą. NIE używamy tego samego masła do drugiego oka! Nie robimy też tego często, zależnie od potrzeb. Zdarza się i zabieg – maraton:), trzy razy w jednym ( i tylko jednym, to nie oznacza „co tydzień”!) tygodniu, ale nigdy więcej niż jedna w jeden dzień.

Po zabiegu oko widzi jeszcze mało wyraźnie, nie można siadać za kierownicę przez ok. godzinkę. Najlepiej zapoznawać się z tą techniką w towarzystwie drugiego człowieka, samemu – ani wygodnie, ani prawdopodobnie poprawnie. Netra Basti jest w Indiach i Tybecie ( znają ją też Chińczycy) stosowana popularnie od dzieci po staruszków.

 Dobrych widoków życzę:)

Posted in aktualności, zdrowie | 2 Comments »

Kruchość vs siła. A może potrzebne są nam obie? O naczynkach i nie tylko.

Posted by natural health consulting w dniu Październik 12, 2013

Człowiecza mądrość zależy od równowagi między wiedzą a niewiedzą. E.Canetii

Chciałoby się dodać: i jeszcze od … wiedzy:), jak ją odnaleźć …. ;)

———————-

Po pierwsze ogromny szacunek i wyrazy uwielbienia Panu Profesorowi Janowi Talarowi – Człowiekowi, Który w samym gnieździe …. no dobrze, powstrzymam się;), wyraził prawdę o transplantacji, ryzykując wielce.

Jego „pobieramy organy od żyjących” i  „śmierć mózgowa nie istnieje” – mam nadzieję, przejdą do historii jako jeden z najpiękniejszych aktów Dobroci i Mądrości, jako wzorzec dla Tych, Którzy pragną pomagać, nie szkodzić.

Pan Profesor Talar swym przykładem obdarowuje w sposób szczególny: zapala światło. I za moc tej pochodni z całego serca dziękuję ……………………………

—————————————————————

Po drugie …. Gdzieś w necie krąży zdjęcie słonia trwającego przy zmarłym … słoniu … Zrozpaczony kolos odganiający hieny od przyjaciela stanowi doskonałe świadectwo – jedno z wielu zresztą – …. nie, nie – „człowieczeństwa zwierząt” ….
świadectwo najszlachetniejszych uczuć. TAKIEJ miłości Państwu życzę; siostrzanej, bratniej, partnerskiej, małżeńskiej ….. ludzkiej ?

Ile jeszcze trzeba, by ludzie uznali nazwanie ich zwierzęciem za komplement?
Ilu nie wie, że na ten komplement na pewno nie zasłużyło?
Skąd wiedzą, czy zwierzęta nie przezywają się „ty ludziu”? ;)

Kiedy zwierzęta przestaną być poniżane jako „istoty bezrozumne i bezuczuciowe”, jak do tej pory za bandziorem Descartesem określają je bandziory przeprowadzające doświadczenia na istotach nieporównanie lepszych od siebie?

——————————————————————————————— 

O biegi Państwo pytają … A ja nie o tym chciałam:) ALE :), tak się samo jakoś z tematem głównym skojarzyło … Odrobinkę więc – gwoli odpowiedzi, a raczej przypomnienia, gdyż, o ile ruch chwalić i zachęcać do niego wypada, o tyle zawsze – również tutaj – odnosiłam się z wielkim dystansem do tzw. ruchu wyczynowego, a włączam w niego również maraton.

„Jak to”? – Niektórzy się oburzą – przecież gdyby nie „wyczyn”, nie byłoby sportowych osiągnięć … Pewnie tak. ALE ;) … niestety, nigdy nie rozumiałam wyścigów wszelakiego rodzaju – pisałam, podtrzymuję. Nie rozumiem, dlaczego człowiek tak bardzo pragnie się ścigać, nie rozumiem, dlaczego nie robi czegoś po prostu … żeby było jak najlepiej, nie – żeby POKAZAć się „lepszym”, „zdolniejszym”, „szybszym” ….Historia wszelakiego współzawodnictwa ? Pucharów w niej nie tyle, ile kalectwa i przedwczesnej śmierci ….

NIE ROZUMIEM MARATONóW. Organizator pierwszego ( znanego) też zresztą zszedł był na zawał. Bieganie w ogóle? Czemu nie, proszę bardzo: nie „na czas”, nie po asfalcie, betonie, a po gruncie – najlepiej leśnym, niezbyt długo, z przerwami na zachwyt Naturą … Na miarę INDYWIDUUM, na pewno nie – w tłumie, w mieście, gdzie jest i tak wysoki poziom czynników szkodliwych dla organizmu … Często widzę biegaczy ze … słuchawkami w uszach, czasem – rozmawiających przez telefon …. Pojmuję, że miejski hałas „nie robić dobrze”, ale osprzęt na ciele też „nie robić lepiej!”. Organizm narażony jest wówczas na podwójny stres: wysiłek fizyczny, do którego bynajmniej – spójrzcie na ludzkie nogi! – nie jest jakoś wybitnie przystosowany oraz zmęczenie psychiczne.

A ponoć bieg ma uwalniać od stresu …. NIESTETY: na parę chwil, potem – obładowany tymi samymi problemami ludź;) myśli znów tylko o tym, żeby …. pobiec. Ale to … nie jest trwałe rozwiązanie. To … ucieczka.

Na temat spacerów z kijkami też już się wypowiadałam. Na trudnych trasach, w górach – owszem, można się kijaszkiem;) podeprzeć, ale nadal nie uważam „nordic walking” za formę ruchu odpowiednią dla człowieka. JEDNAK … jeżeli tylko TO jest w stanie zmobilizować kogoś do ruszenia szanownych 4 liter, to trudno – niech wlecze te kije, byle nie plastikowe, a chociaż drewniane … Wiem, nie przysporzy mi to sympatii producentów:), ale … to nie jest blog, na którym by o nią chodziło :))))))))))))))))))) 

Wracając do biegów – ostatni maraton w Warszawie był tylko przykładem, jak bardzo ludzie nie potrafią dostosować …marzeń? ambicji? … do swoich możliwości, jak bardzo nie znają własnych ciał …. Serce, wymęczone codzienną pracą w cywilizacyjnym kołowrocie, zmuszone do koszmarnego wysiłku, do interakcji z innymi sercami … też nie pozbawionymi bólu, cierpienia … reaguje odmową. Szkoda, że tak Niewielu rozumie tak proste, zdawałoby się, rzeczy.

A najbardziej zdumiewa …. „wzrosła liczba badających się przed biegami ulicznymi” …. Jeżeli ktoś wierzy, że dzięki badaniom może ustalić swoje możliwości w NADMIERNYM wysiłku, że może przewidzieć, czy zniesie go czy też nie …. pozostaje gratulować optymizmu i „wiary w szkiełko i oko”.

Jeżeli zaś czyjś gniew w tej chwili wzbiera … Proszę zapoznać się dokładniej z historią sportowców … ś.p. młodych sportowców. PODOBNO „BYLI ZDROWIUSIEńCY” ….

„Złoty środek”   – czyli UMIAR – nadal aktualny.

Nawiasem … dlaczego by nie zużyć tej energii, jaką się zużywa na pędzenie w stadzie, na …np. pomoc sąsiadce w ogródku?

Ach … to … wymaga interakcji? Zbliżenia się do kogoś? A po co, jeżeli „liczy się tylko kasa”  a pomagać trzeba tak, żeby „wszyscy widzieli no i żeby koniecznie telewizja ….”? Niewygodne ? Brutalne ? Nie pierwszy raz i nie ostatni.
Jeśli … rzeczywiście macie ludzi dość … pojedźcie chociaż do lasu na grzyby, pohasajcie:) po łąkach …. BEZ KABELKóW, TELEFONU ….. bez zegarka.

Swoją drogą .. czy to nie dziwne, że tak silne pragnienie utrzymania zdrowia może prowadzić do … rychlejszej śmierci? ;)

Kwestie równowagi ……………………. Poczucie znajdowania się w … czasie i przestrzeni, nie – nazywania „zdrowy”, „chory” …. PO PROSTU: BYCIA TU I TERAZ.

Łamie się tylko to, co twarde. Łamie się, kiedy nie wytrzymuje nacisku… kiedy się zużyje … Oślepieni kultem ciała zapominają o duszy. Więc ona …. oddala się, czując niepotrzebną …………

Kruchość korpusu … Przyjrzyjmy się, jak różną skórę mamy… Jedni: grubą, wręcz oleistą, inni – delikatną, przezroczystą nieomal … Każda ma swoje znaki, fakturę, barwę – tony i zapach … Znów ktoś będzie wkurzony, ale niezmiennie upieram się, że tatuaże niszczą i ciało i psyche.  A jednak cały czas podsycana jest moda na nie …. Człowiek, który kaleczy siebie  i pozwala kaleczyć siebie, nie zawaha się okaleczyć innych. Dodatkowo – najczęściej nie zdaje sobie sprawy z duchowego aspektu naruszenia swej naturalnej i najlepszej bariery ochronnej …. Pamiętają Państwo, co mówiłam o najgorszych, chińskich karach, o karach wykluczających człowieka z żywych? Poza gangami, mafiami etc…. w których tatuowanie jest oczywistym sposobem podkreślenia przynależności …. znów niestety …. poza nimi więc … co sprawia, że ludzie czynią TO sobie dobrowolnie? Co sprawia, że ochoczo poddają się stygmatom destrukcji? Destrukcji, gdyż wykonując tatuaż, dekonstruuje się przyrodzony – mniejszy lub większy, ale zawsze -porządek … bezpowrotnie.   A potem, gdy chorują, gdy nie widzą nadziei, gdy wikłają się w trujące układy … dziwią się „jak to”? Nie wpadną na pomysł, że sami sobie, brakiem szacunku do osobistej, ziemskiej powłoki … bynajmniej nie pomogli . Wywabiając „obcy element” – bo to nie jest nigdy ICH, WŁASNY rysunek – NIE, on został zrobiony przez kogoś, z określonym ładunkiem czyjejś energii, został też najczęściej przez kogoś wymyślony, a na pewno – zinterpretowany przez tatuatora  ( to jak stempel na hodowlanej śwince:  „należy do tego a do tego stadka i niech wie o tym świat cały”) – wywabiając toto, żałują … za późno! 

Ktoś powie:” A prastare plemiona? Niektóre tatuowały się na potęgę…..” . Uhm, miało owo m.in. na celu odstraszenie wroga …. ALE nie każdy dał się nabrać i  biali barbarzyńcy bardzo się cieszyli mogąc wyławiać całe wspólnoty, następnie zaś prezentować je w roli „dziwadeł” , by ostatecznie „miłościwie” stworzyć dla nich rezerwaty …………… Chcecie naśladować „dzikich” ( którzy niejednokrotnie są lepiej wychowani od „cywilizowanych”) ? Przejmijcie od nich WSZYSTKO, czemu tylko tatuaż?    

Tatuaż to demonstracja, chęć zaistnienia w oczach ludzi. Naprawdę, nie da się inaczej? I dlaczego tatuowanym tak bardzo, bardzo zależy na wizerunku? Dlaczego są wręcz uzależnieni od postrzegania przez innych?

Długo by o przyczynach tkwiących za każdą historią cielesnej masakry igłą i barwnikiem …………

Może to właśnie z … kruchości? Z niezgody na taki świat, z chęci wyróżnienia się w tłumie? ALE CZYM? Skazą na skórze? …. Skazą, jakich już miliony, ale niezwykle ułatwiającą identyfikację?

Skóra  ma dosyć oryginalnych i orginalnych znaków. Kiedy zbliża się do niej ciało obce z zamiarem naruszenia jej – reaguje zmianą napięcia, „krzyczy”.

I pomimo tego …

?!

Jak różny sens posiada słowo „czuje”, zależnie od człowieka …

Zajmijmy się wrażliwcami więc … Tymi, u Których skóra delikatną, porcelanowobiałą lub zaróżowioną, ale zawsze cieniusieńką. To oni najczęściej 
„czują, zanim ktoś dotknie”. To oni, dotykając i będąc dotykanym zbyt mocno, narażają się na pojawienie cieniutkich, czerwonych nitek …pajączków …. sieci ….

Mówi się im, że „genetycznie”. Nie zawsze. Mówi się im, że tylko „preparaty uszczelniające, wzmacniające naczynia krwionośne”. Nie zawsze. 
Czasem obwiniane … opilstwo plus wysokie ciśnienie – też mające przyczyny osobne (pisałam) – w dodatku bywa, połączone z nadwrażliwością …
Przede wszystkim jednak: swoista subtelność, odbieranie bodźców za głęboko, wnętrze więc ….

Wrażliwości wyoperować się nie da…. Na szczęście. 

Można jej pomagać.

NADwrażliwości … która objawia się m.in. ( ale nie zawsze ) eterycznością naczyń …. TRZEBA pomóc.

Jako, iż prawie przegadałam kwestię:) …. do sedna:

Nie tylko Vitamina ( ? :) ) C ma znaczenie w poprawie elastyczności naczynek, ale i rutyna, ta zaś, naturalnie znajduje się w albedo np. cytryn ( biała warstwa pod skórką), ale i w gryce.

Ale proszę też pomyśleć o zielu gryki zwyczajnej, w formie decoctum – odwaru, trzy filiżanki dziennie, za każdym razem po łyżeczce suszu lub świeżej roślinki.

Rodzima historia zielarstwa ukazuje takoż pomocność liści i owoców porzeczki czarnej, owoców berberysu, owoców róży oraz ziela rdestu ptasiego. Wszystko to – z umiarem – wzmacnia naczynka nie tylko fizycznie, ale poprawia dynamikę życiowych sił – stąd ważne, by rośliny pochodziły z miejsc w miarę nieobciążonych chemią ….. hałasem, bliskością przemysłu. Zdaję sobie sprawę, że o takie miejsca będzie coraz trudniej, gdyż coraz więcej ludzi pragnie zdobyć je tylko dla siebie…. I to akurat nie dziwi. Jadąc np. przez Warmię i Mazury obserwuję niezwykłą zmienność etnograficzną;) – nieraz, zza omszałych sztachet, zza drewnianych okiennic, pojawia się postać … nie rozumiejąca polskiego, za to reagująca na niederlandzki, angielski, niemiecki ….
I tylko pytam się … bo „się” w tym przypadku – co tak zauroczyło cudzoziemców, czego nie dostrzegł Polak …. ? Przyznam jednak, iż coraz lepiej radzą sobie z ujarzmianiem;)  warmińsko-mazurskiego …. Warszawiacy. Prawie, jak osadnicy na Dzikim Za …Wschodzie;) ….

Przepraszam, nie o tym :)

Kontynuując o wspieraniu naczynek – kapitalne właściwości i w tej dziedzinie posiada aronia melanocarpa, wielokrotnie tu zachwalana – ciągle na topie:)

Aronia – owoc rzecz jasna, w każdej formie.

Kwiat bzu czarnego, sambucus nigra – nie tylko w przeziębieniach ( będących oznaką słabości, nie – „przylazło bo ktoś zaraził” – nie „zaraziłby, gdyby nie było do „zarażenia” podłoża) …. Napar. Kwiatu czarnego bzu nie gotujmy – wtedy lepiej wylać – niszczy się cały, kwiatowy potencjał.

Nagietek – kwiat, Flos Calendulae, jak również napary ze skrzypu polnego – Herba Equisetum – te ostatnie nie dłużej niż miesiąc, raz dziennie wystarczy, kiedy nie ma potrzeby „celowania” w jakąś konkretną dolegliwość predestynowaną do traktowania skrzypem, potem przerwa m-c, potem można znów …następnie przerwa dłuższa, można się też wspomagać „od czasu do czasu”. Ziele skrzypu ( pisałam o różnych gatunkach, niektóre podtruwają!, proszę sobie doczytać!) z kolei należy pogotować, ca.20 minut.

Jest jeszcze godną tu przytoczenia obecność ziela ruszczyka – Ruscus aculeatus, w Niemczech zwanego mysim cierniem;), gdyż dawno, dawno temu rzeźnicy wieszali ziele ruszczyka obok mięsa …. Myszki gwarantowanie trzymały się z daleka:) Owocków myszopłocha – mimo, że ładne:)))), raczej bym nie polecała – jest sporo innych:) i jeżeli przeczytali Państwo u Pliniusza, iż myszopłoch stanowił pozycję w ówczesnym menu, dotyczyło to przeważnie ziela i korzenia. ( Standardowo proszę ciężarne i karmiące o zdwojoną ostrożność w testowaniu wszelkich roślinek! ) Wyciągi z korzenia stosuje się m.in. w problemach z zastojem krwi, działa bowiem na „nurt” żylny, polepsza napięcie ścianek naczyń, uszczelnianie ich …. Myszopłochowe preparaty ( podobnie, jak … gryczane  ) stosuje się  nawet w Zespole Moschkowitza – niezwykle ciekawej i ciężkiej do leczenia plamicy. Nie mogę sobie odmówić tu drobnej zgryźliwości: polscy TFUrcy różnych TEORII jej powstania, z zapałem godnym lepszej sprawy obstają, iż Profesor Moszkowitz pomylił się, wskazując na przyczynę toksyny…. Ach, ach, ileż można zarobić na badaniach, by potem skasować jeszcze więcej za lek …..

 Ruscusa:) dobrze jest zahodować. To zioło mające przebogatą, udokumentowaną historię, ale zdaje się, o wciąż jeszcze nie do końca odkrytym potencjale ….

Słonecznej jesieni Państwu życzę … I proszę nie zapominać o spacerze pośród złotorudych liści: tankujmy kolory na zimę :)

Posted in aktualności, zdrowie | 7 Comments »

Słabości płucz pokrzywą, a zagryź warzuchą;)… I drobiazg nt. gruźlicy.

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 19, 2013

Pani Stanisława ( pozdrawiam serdecznie ) , wywołując pokrzywę :), uruchomiła cały kalejdoskop powiązań:)…. Bo pokrzywa – Urtica dioica – ziółko wszędobylskie, ciągle lekceważone; widzę zapaleńców wyrywających ją z korzeniami, palących toksycznym zajzajerem …. i nie czujących, że odbierają sobie szansę na prawdziwą dobroczynność; dla siebie, dla swej rodziny, dla … środowiska, gdyż pokrzywa jest wspaniałym nawozem, odpowiednio spreparowana – nie da szansy niepożądanym ( czy naprawdę? ) roślinkom wokół „pięknych rabatek” … bywa, odstraszy miłośników zaglądania za cudze płoty;) ….

A to ostatni czas, żeby nasuszyć ( od jutra!) młodych pokrzyw, jeżeli nie zdążyliśmy w maju, żeby uraczyć się ich sokiem, zrobić sałatkę etc. Zeby jesiennie oczyścić krew, spłukać zmęczenie, usunąć toksyny …

Straszy się gruźlicą … Dobrze, jeżeli INFORMUJE (nie – straszy!), ale, abstrahując od PRZYCZYN, o których sporo pisałam,  czemu przy tym nie opowiedzieć o aktualnych pozytywach? Bo Ludzie z Einstein College of Medicine, NY badali mechanizm, w jaki sposób gruźlica staje się odporną na antbyiotyki. Wprawdzie nie tylko oni i nie zmienia to niczego w treściach, którymi się z Państwem dzieliłam, ale dodaje …. nadziei. Zajmowano się głównie MDR-Tb, czyli multiresistent Tuberculosis. Więcej znajdą Państwo na w ww.einstein.yu.edu/ study finds Vit C can… , na w ww.npr.org/A troubling rise in a drug resistant Tuberculosis, 
w ww. torontosun.com/There should be no debate on health benefits of vitamin c, w ww.stoptb.org ……

Owszem, pamiętam, co mówiłam o Vit C. …i podtrzymuję, tzn: żeby już w te chwili ( co nie oznacza „nigdy”, nie, nie:))  nie wracać do samego zagadnienia istoty witamin, nadal upieram się, że najlepszymi dla nas są jej formy NATURALNE, przyjmowane w pożywieniu naturalnym. A sumując ów wątek: okazało się, że w leczeniu gruźlicy, szczególnie antbyiotykoopornej, bardzo pomocną może być …witaminka C.

A żeby nie było ZA optymistycznie ;)….. proszę korzystać z dostępnych roślin o jej wysokiej zawartości i nie oczekiwać, że Ktoś ją Państwu zapisze „na gruźlicę”, a NFZ pokryje koszty:)

Nie oczekiwać – przynajmniej nie przy istniejącym systemie – tak, jak nie spodziewać się wzmianki o niej przy rozmowie o polio. Ponieważ … dawno, dawno temu;) …. Pan Dr Fred R. Klenner, Lekarz z powołania, ale i mózg adekwatny, zauważył, jak dobrze można leczyć vitaminą C … polio. ALE przemysł …. zauważył, jak dobrze można sprzedawać szczepionki ………………..

Pan Dr Klenner – jeden z „ojców” medycyny ortomolekularnej ( uwaga – w moim rankingu znajduje się ona nie wcześniej niż, mniej więcej na 6 miejscu, ale jest na pewno lepsza od bombardowania ludzi megadawkami trucizn ) skutecznie leczył prostymi środkami poliomyelithis. Do czasu uruchomienia industrii szczepionkowej, po którym już tylko wysłuchiwał drwin, oskarżeń … aż do śmierci. Przy okazji, proszę sobie poczytać np. w ww.orthomolecular.org.

A że zaczęłam od pokrzywy …Jest sobie o wiele skromniejsze ziółko – warzucha lekarska* :) – Cochlearia officinalis, najwięcej szczęścia w poszukiwaniach jej będą mieli mieszkańcy woj. zach.pomorskiego, ale widziałam ją też po trochu w całej Polsce ….. Ciemnozielone listki – nawet teraz, a gdy ją przykryjemy leciutko, i w zimie – obdarowują nas dobrodziejskim sokiem. Niepozorne białe kwiatki ( jemy listki, kwiatki nie są tak smaczne, ale ….wedle ochoty:) ), aby je znaleźć, koniecznie najpierw DOKŁADNIE obejrzeć w albumach zielarskich lub necie proszę!  Czemu ona? Ma mnóstwo witaminy C. Taki żywy;) jedzonek zanim chłody skażą;)  nas na kiszoną kapustę :)))))………………….

Warzucha również oczyszcza krew, stymuluje wątróbkę, odżywia wszechstronnie i łagodnie. Kapitalny jest twaróg z warzuchą.

Do następnego zobaczenia :)… I proszę zobaczyć, co może uczynić właściwa wzmianka ( jeszcze raz dziękuję, Pani Stanisławo!) o właściwym czasie …..:)

*Oczywiście, jak w przypadku każdej innej roślinki, proszę przestrzegać zwyczajowego, ostrożnościowego ….. po prostu BHP :)))) i pamiętać, iż każdy próbuje na własną odpowiedzialność …… Tak, pokrzywę też :))))))))))))) … bo ona …. ojej, „ona piecze!”, jak powiedziała mi kiedyś pewna Panienka z bólem i pretensją ;)………………

Posted in aktualności, zdrowie | 2 Comments »

Rak to zwierzę. Cz.10. Spróbuj go zrozumieć, traktuj łagodnie, uczciwie, konsekwentnie…

Posted by natural health consulting w dniu Wrzesień 11, 2013

Szybciutko, ponieważ tak dobrych wiadomości nie wypada zostawiać w poczekalni, nawet za cenę …. przyjemności;) z tasiemcowatego omówienia:)

 ww w.sundayworld.com /Crop of Gold….

Pan Danny Mc Donald, 74 – letni rolnik zachorował … Szpital, akcja i … diagnoza: skomplikowany, rozległy rak „począwszy od żołądka”…. „Zgon jest kwestią tygodni” – powiedzieli lekarze.

Nie skomentuję przepowiedni, którą pacjent usłyszał. Niech tym razem przemówi ciąg dalszy … Bo ciągiem dalszym jest życie.

Pan Mc Donald otrzymał „wsparcie”, a jakże: zaordynowano mu chemoterapię.

Odrzucił ją.

„Wiedziałem, że zalecone  postępowanie zabiłoby mnie…… (…) Lekarze byli wściekli na moją decyzję. Onkolog ostrzegł, że w 3 miesiące umrę”.

Pan Rolnik miał jednak Przyjaciela, który kiedyś wspomniał Mu o właściwościach soku z zielonego, młodego  jęczmienia ( dawno znalazł już tutaj miejsce ) i postanowił skorzystać.

„Nie wiedziałem, czego mam oczekiwać, ale postanowiłem spróbować”.

Po 7 dniach ustąpiło pieczenie, następnie odstawił tabletki, miesiąc później ból zniknął. Dziś, 4 lata później, Pan Mc Donald żyje, ma się świetnie i …. chętnie służy swą lekcją innym chorym.

Ile „tego”;) przyjmował? Najpierw 30 ml dziennie, potem 200 ml.

Czy to jest panaceum?

Ja nie wiem.

Ci, Którzy śledzą blog od początku, wiedzą, iż daleką jestem od hurraoptymizmu i stawiania na „jeden, cudowny środek”, a daleką, gdyż ….na zdrowie …. i wyzdrowienie składa się wiele czynników. Ale …. ale dawka życia prosto z Natury… ale wola przetrwania ….. ale NIEPODDAWANIE się …… Reszta w poprzednich odcinkach i pewnie jeszcze w następnych :)…………..

P.S. No i byłoby „szybciutko”;) – Pan Rolnik również jadł :)

Posted in aktualności, odżywianie, onkologiczne impresje, zdrowie | 2 Comments »

Rak to zwierzę. Cz.9. Ile wytrzyma pacjent, czyli: samoobrona organizmu a pazerność Big Pharmy. I co ma Księżyc do ciała.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 15, 2013

Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu. S. Kierkegaard

„Po oczach”, że „pazerność? A po oczach. Bo pazerność oślepia.

Zanim do sedna… Jak zwykle, od parafii :) Otóż wpływem Księżyca na organizm człowieka zajęli się naukowcy z Uni Basel ( Suisse). Badali, badali i …. EUREKA;) – odkryli, że …. Księżyc MA wpływ na nasze rytmy, sen….. No jak, jak ci geniusze do tego doszli;)))))…………………………… Nie pojmuję, ale udało się:) ZOBACZYLI, UWIERZYLI.. Chwileczkę, nie tak od razu…

Bo jeszcze … „Cykl Księżyca WYDAJE się wpływać na sen” – Pan Profesor
Ch. Cajochen z Kliniki Psychiatrycznej ( no jakże inaczej, a gdzie myśleli Państwo, że poczynią takie badania?:).

 A więc odrobinkę przedwczesny entuzjazm, dopiero „wydaje się”. A ja, głos z pieczary:), bezczelnie „od zawsze” twierdzę, że La Luna wpływ na ludzki ( jak i każdego zwierzęcia i wszystkiego, co żyje), ma. I to wielki. A mówię tak, gdyż OBSERWUJę Ją…. Księżyc w większości języków świata jest kobietą …. cały czas…………..

„Dzięki naukowcom”  WOLNO NAM już jednak wiedzieć, że „Aktywność fal delta w fazie głębokiego snu była o 30% mniejsza podczas pełni Księżyca”, że „ciało produkuje wówczas mniej hormonów snu”…..

Jedynym wyjaśnieniem tego było, że w mózgu człowieka jest zegar księżycowy, taki jak u ryb i innych zwierząt morskich” (przyp. mój: Czy tylko zwierząt MORSKICH? )- oświadczył, zapewne mocno zdziwiony Pan Prof. Cajochen dla New York Times’a …. i dodał: „ALE do tego brak nam bezpośredniego dowodu”. :)))))

Zainteresowanym polecam artykuły na w ww.cell.com – evidence that the Lunar Cycle influences human sleep, 25 July 2013, Vol 23, Iss.15., Nieznoszący żargonu naukowego ( aczkolwiek cell.com naprawdę upraszcza go do budowy cepa:)) mogą się przejść na w ww.atlantic.com /how lunar phases ruin sleep ……

Fascynujące… zaiste, fascynujące … wiedza pokoleń całych, przekazywana od wieków …. BRAK BEZPOśREDNIEGO DOWODU …. No brak i już. 

Dowody zbierane są za to na wszystko, co można opatentować i bardzo drogo sprzedać … A kiedy się zebrać nie uda, to się je wyprodukuje:) Tak czy inaczej, chodzi o to, żeby żąć kasę.

Również i wtedy, kiedy ten sam towar możemy mieć za darmo… wtedy … BARDZIEJ.

Nie wiem jeszcze, co myśleć o ostatnich wynikach badań dotyczących proteiny R- spondin – 1, kodowanej genem RSPO 1… Może … może jednak zostawię to dla siebie, a Państwu … w skrócie:

W badaniach prym wiedzie Pan Prof. Jian Guo Geng, a Chińczycy, kiedy się za coś zabiorą, nie odpuszczą:)….. R – spondin – 1, znana do tej pory z wpływu w procesach różnicowania płciowego, okazała się też odgrywać rolę (uwaga: ona LUB gen RSPO1) w aktywacji produkcji komórek macierzystych w ściankach jelit..

A wiadomo, że komórki macierzyste z kolei działają jak super-generatory tkanek … Powiedziałam „skrótem”? OK… Myszom po chemoterapii… po letalnej dawce chemo podano więc coś;)….. tworzone naturalnie w ich organizmie „pod kierunkiem” genów, pod warunkiem prawidłowego odżywiania … tu- w znaczeniu odżywiania komórkowego, na co oczywiście i odżywianie w sensie popularnym wpływ ma.

50% do 75% myszek, którym podano …TAK, w międzyczasie już opatenowany LEK, przeżyło „terapię” chemią. 

Jak Państwo uważają … ile kosztuje coś, co mamy, ale co ktoś inny może nam sprzedać ? Np 1 dawka „leku na raka”… 50.000 dolarów? Brawo. Właśnie tyle.

Ale, ale… ja tak po łebkach, a co do czego i w ogóle…

Ja nie śmiem tego powiedzieć;), ale chodzi o ….. jelita. O zdrowe jelita. Ponieważ, proszę Państwa ludzkie jelita posiadają warstwę epitelialnych komórek, które u zdrowych odnawiane są co jakieś 4-5 dni … U chorych jest problem. A kiedy jest problem …. są nowotwory.   

Pamiętają Państwo? Zniszczone ścianki jelit to inwazja toksyn na obszarze całego ciała.

U zdrowych mamy do czynienia z ciągłą aktywnością komórek jelita.

Przy właściwym milieu ( wyważonym biologicznie środowisku) jelit ekspresja genów … przepraszam: komórki odnawiają się tak, jak powinny. Kiedy środowisko jest zniszczone … np. chemią ( antybiotykami itd.), ekspresja genów jest zakłócona, nie ma mowy o dobrym funkcjonowaniu i … SAMOLECZENIU ciała.

Przypomnę: mięso, mleko „przemysłowe” – niszczą florę bakteryjną i zwiększają wrażliwość na leki. Jelito pełne ciężkostrawnych protein, tkwiących tam nieraz 2-5 i więcej dni, staje się podobnym składowisku śmieci,  bombą z opóźnionym zapłonem. Do tego cukier – fermentacja … Antybiotyki dziwnym trafem nie były brane pod uwagę w poruszonych tu studiach, ALE … chemo”terapia” PLUS antybiotyki to spirala śmierci i nie trzeba 40 lat na katedrze, aby owo dostrzec.

Nie rozumiem, dlaczego Pacjentom w czasie lub po chemio”terapii” zapisuje się często przy byle infekcji antybiotyki! Przecież tym samym skazuje się Ich na destrukcję bezwarunkową ………………. Tak, to właśnie chciałam przekazać: zniszczone jelita to zminimalizowane szanse na przeżycie po chemo”terapii” i nie tylko „po”.

Organizm potrafi się regenerować, ale dajmy mu szansę.

Prowadzi się coraz więcej studiów nad wykorzystaniem naturalnych środków przywracania sprawności po „chemii”, pod lupę wzięto m.in. żeń-szeń, guaranę i wiele innych ( o niektórych pisałam) roślin. Przy tym jednak nadal przepisywane są góry antybiotyków…..

Nie rozumiem też (chciałam zmrużyć oko, ale to nie śmieszy nawet mnie), dlaczego przy „lekach” wyniszczających błonę śluzową żołądka czy ścianki jelit podaje się jednocześnie środki „osłonowe” … których składniki nie tylko mogłyby wytruć „pół człowieka”;), ale obciążają i tak wymęczone tkanki … Dlaczego, jeżeli zwykłe Semen lini ( siemię lniane) pełni rolę osłonową doskonale ?!

Wnioski, najlepiej po zapoznaniu się z: J.Zhao, K.Kim et al, 2009 – R- Spondin – 1 protects mice from chemotherapy or radiation….. – Proceedings of the Nat. Academy of Sciences 106 (7), Induction of intestinal stem cells by R- Spondin – 1 and Slit 1 augments chemoraradioprotection…..
w ww.umich.edu/  – od Uni Michigan można dowiedzieć się w temacie naprawdę sporo, polecam.

A odnośnie jeszcze flory bakteryjnej jelit … szkoda, że ten, jeden z głównych elementów naszego wrodzonego systemu obrony jest tak bezmyślnie niszczony fatalnym odżywianiem, leniwym trybem życia i lekami. Ile wie przeciętny zjadacz chleba o „dobrych bakteriach”? Powiem gorzko: być może wie, że istnieją. Ach, „nie ma czasu na naukę, bo dzieci, praca… „? ALE Na pewno odpowie pytany o ulubiony serial.

Bakterie … potrafią aktywować lub przeciwnie – dezaktywować wiele substancji , również szkodliwych … ba – unieczynniają nawet niektóre związki z farmaceutyków stosowanych w chorobach serca, np. digoksynę ….. Czy zdają sobie sprawę z tego łykający nieraz po naście pigułek Pacjenci?

Losy leku w organizmie ….. Wybitnie ciekawe historie. Ale o nich nie uczy się ani na uniwersytetach III wieku ani w szkołach średnich …. ZAMIAST mamy opowiastki o „dobrociach” Unii Jewropejskiej….. Jak za cara batiuszki …. Lud ma łykać i milczeć.

…….

Zanim zapomnę … Zwracajcie uwagę, czy Wasza Starszyzna – Dziadkowie, Babunie… przypadkiem nie łykają „okazyjnie” kleju do protez (zawiera m.in. cynk ). Wbrew pozorom wcale nie jest o to trudno, szczególnie nadużywającym tego specyfiku. A zatrucie nim organizmu daje objawy, które bardzo łatwo przypisać „chorobom wieku starczego”… i oczywiście „leczyć”….

Słonecznego wypoczynku :)

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Podstępne, kolorowe flaszeczki… Rzecz o isothiazolinonach.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 28, 2013

Dzięki za komentarze… Nieśmiało wspomnę, iż wiele z tych przeznaczonych „wyłącznie do moich oczu” (nie zapominajcie o wujku Google’u:))) doskonale nadawałoby się jednak do upublicznienia, a to choćby z powodu PODZIELENIA się  doświadczeniami z wszystkimi Czytelnikami tego blogu…. Oczywiście, rozumiem też powody, dla których decydujecie się na dialog „w cztery oczy”, co niezmiennie szanuję.

Ostatnią historię z koszmarem  szczepionek (m.in.tripacelem)  skomentuję tylko:  zawsze prosiłam, żeby DOBRZE się zastanowić, zanim pozwolą Państwo zaszczepić dziecko lub siebie. Ta prośba jest aktualna . A to, że sprawa w mediach ucichła tak szybko, jak podobne, również chyba komentowania nie wymaga.

W temacie jednak… wspominałam o Dr Tomlejnovic. Nie wiem, czy Państwo zorientowali się, że praktycznie jedna osoba zmusiła rząd UK do upublicznienia dokumentów tyczących doświadczeń ze szczepionkami z ostatnich 30 lat. Wyniki…45 stron. Ale JAKIE to 45 stron…. Zanim Państwo do nich dotrzecie… Króciutko „moje kopytko”:

W 2009 WHO przekonało o istnieniu pandemii kraje, zmuszając je do wydania mnóstwa kasy na NIETESTOWANE lub „testowane” szczepionki „przeciw świńskiej grypie”. Przy okazji zmieniło definicję pandemii (pisałam, do tamtej pory musiano uwzględnić nie tylko geograficzny zasięg choroby, ale też jej stopień zaawansowania, ciężkość przebiegu, mówiąc językiem popularnym – odsetek zachorowań, powikłań, zgonów etc. Potem – starczyło właściwie tylko geograficzne rozprzestrzenienie, by ogłosić pandemię ). Przypomnę jeszcze skandal, w świetle którego wyłonił się konflikt pewnych interesów, z panem zwanym „Mr Flu”;))) w roli głównej – dla ułatwienia dodam, iż chodziło o doradcę z Uni Erasmus, Holendra…. Następnie WHO zasiało panikę z MERS – Middle East Respiratory Syndrome, potencjalnie śmiercionośną chorobą, przypominającą gruźlicę lub ostre zapalenie płuc…. Znów PRZY OKAZJI zmieniło określenie przyczyny śmierci, tak, że ludzie starzy, słabi, chroniczni palacze, gruźlicy – mrący po komplikacjach płucnych klasyfikowani byli jako „zmarli na MERS”. W międzyczasie… próby „upandemiowania”;) kolejnych chorób lub stworzenia nowych….rzecz jasna z podtekstem epidemiologicznym…..

Tyle gwoli zachęty do poszperania w historii manipulacji… A cóż to się ma do dzisiejszej afery ze szczepionkami? A bo z tych dokumentów wynurzonych ;) w UK wynika niezbicie, iż …pozytywne działanie praktycznie żadnej szczepionki na przestrzeni ost.30 lat (w UK :) )  nie może być dowiedzionym.

Wyjątek z pracy Dr Tomljenovic:

„Fakt, iż rodzicom świadomie przemilcza się informacje tylko po to, żeby zgodzili się ( uwaga: w UK wciąż chodzi o zgodę rodziców) na wzięcie udziału w oficjalnym planie szczepień, mógłby być rozumiany jako forma przestępstwa przeciwko etyce lub postępowanie błędne. (…) Wnioski z dokumentów UK Dpt of Health i Jo. Committee on Vaccination and Immunization (JCVI) wskazują, że takie praktyki były stosowane w UK tylko aby chronić … PLAN SZCZEPIEń.”(tłum. własne).
Ciekawym proponuję zapoznanie się ze stroną w ww.ecomed.org,uk/wp-content/uploads/2011/09/3-tomljenovic.pdf, aczkolwiek cała strona wartą jest analizy. Dlaczego wiele dokumentów opatrywano „poufne”, skąd brak transparencji, skąd usuwanie niewygodnych informacji np. o powikłaniach poszczepiennych z publikacji…. Na to proszę sobie odpowiedzieć samemu/samej.

Tyle gwoli szczepień.

Lato, ale wielu zdaje się z niego nie korzystać, wręcz przeciwnie – robi wszystko, by je zepsuć.

Lato, Szanowni Państwo, to też bezpośredni kontakt skóry z powietrzem, deszczem, słońcem…. Ale nie, to nie dość, niektórzy muszą (bo tak chcą) smarować się najróżniejszymi mazajami – gdybyż jeszcze naturalnymi olejkami – ale nie, musi być „kolorowe, modne i do tego koniecznie antybakteryjne”, bo „Boże drogi, jeszcze te bakterie nas zjedzą”…..

Obawiam się, iż prędzej aniżeli bakterie, zjedzą miłośników kosmetyki chemicznej ich pasje do wylewania na siebie „bezpiecznych”, „chroniących” i koniecznie „pachnących” składem fabryki chemicznej substancji…

O parabenach było … Powoli znikają z etykietek… Nadal są derywaty isothiazolinonów, aczkolwiek w Niemczech coraz mniej. TAM można, tu – nie.

Jakiś czas już zbierałam się, by opowiedzieć, cóż to za „niespodzianka”, ale „nie składało się”;), aż do teraz, gdy przypomniał mi o nich …

w ww.telegraph.co.uk/warning over epidemic of skin allergies…………….

Bo alergie to już prawdziwa zaraza. Ale jak ma ich nie być, jeżeli ludzie je sobie … kupują? Wierząc reklamom, wierząc uwodzicielskiemu „twoja skóra stanie się zdrowsza” ;))))))))))) wydają masę na …. toksyny.

Proszę zwrócić uwagę na opinię Pana dra Jonh Mc Fadden, lek. dermatolog St John’s Institute of Dermatology, London.

Proszę też przejrzeć list do Komisji E podpisany przez Dr M.Gonzalo, Prezes Europ. Towarzystwa Kontakt. Dermatologii.

Wg Environmental Working Group ( link był już podany wcześniej, ale… w ww.ewg.org/METHYLISOTHIAZOLINONE. Tam … nie tylko o isothiazolinonach. Właściwie … proszę sobie przejrzeć całość… Może przez rok to się uda:) ,ale za to jakie ekscytujące ….. :)….Wg EWG więc MIT jest niebezpieczne dla zdrowia, łączy się je z alergiami, zakłóceniami immunologicznymi, uszkodzeniami komórek mózgowych, nerwowych…..

Studia Uni Pittsburgh, 2002, Journal of Neuroscience :
„Krótki kontakt z metyhylisothiazolinonami jest toksyczny dla neuronów”.
MIT – Methylisothiazolinon jest jednym z grupy biocydów – isothiazolinonów, wykorzystywanych w przemyśle jako konserwanty, chronią np. farby przed rozkładem mikrobiologicznym (ponieważ działają bakterio- i grzybobójczo), w produkcji klejów, tekstyliów, są w środkach ochrony drewna…. Do niedawna były stałym składnikiem kosmetyków do mycia ciała, szczególnie antybakteryjnych, szamponów….. MIMO tego, iż m.in. wykazują „wysoką aquatoksyczność” – tzn. czynią wodę martwą. Dociekliwym pozytywnie :) polecam lekturę Dra Rolanda Iriona, Biozide, industrielle: Typ IV – Kontaktallergene, w Alles zur Allergologie, 2008 oraz  Burnett , Bergfeld et al, 2010, Int.J.of Toxicology, 29(4 suppl), Final Report of the safety assessment of methylisothiazolinone…..

Znajomy Chemik Starej Daty, Człowiek, który życie poświęcił dociekaniu prawdy o chemii, stając się …w moich oczach Alchemikiem ….czytając skład opakowania szamponu swojej wnuczki, westchnął tylko i powiedział:
Chemik, w laboratorium, umie zrobić truciznę i na dodatek często jest przekonany, że stworzył lek. Biochemik umie zrobić lek i truciznę, da radę w laboratorium i poza …ale często myli mu się lek z trucizną. Pan P. uśmiechnął się, wyrzucając szampon….. Dokończyłam: Alchemik zrobi i lek i truciznę, nie potrzebuje laboratorium…ale to niestety nie sprawi, że on i jego doświadczenie staną się …nieśmiertelni.

A jednak… warto wiedzieć więcej o BIOCHEMII, która nas otacza…która też dzieje się W nas…
I NIE warto ….redukować jej do …chemii.

Posted in aktualności, chemia, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Rak to zwierzę. Cz.8.Tripterydium wilfordii – pnącze pełne niespodzianek.

Posted by natural health consulting w dniu Lipiec 12, 2013

Medycyna współczesna stała się jedną z najmniej ożywionych duchowo profesji w naszym społeczeństwie . Dr Larry Dossey

Pytacie o długą przerwę. Dziękuję za troskę. Zanik;) nie był spowodowany ani moją chęcią ani zamiarem ani też chorobą i tyle. Miło, że się zastanawiacie, ale jest OK, wróciłam :). Prawdopodobnie nie znajdę czasu, by pisać tyle, co do tej pory, jednak – mam nadzieję – tematy zbytnio nie ucierpią.

Nie traćmy chwili:)…

Bo sprawa nie cierpiąca ZWŁOKI;)

11 kwietnia włoskie media poinformowały o śmierci (poprzez eutanazję) sędziego, Pietro D’Amico ( w ww.tempi.it.la triste fine di pietro damico la togo a…..). Italia się posmuciła – D’Amico był znanym intelektualistą i nietuzinkowym sędzią…. Parę dni temu…. szok w Italii i już światowe media podjęły historię:  w ww.huffingtonpost.it, Pietro D’Amico, morto con suicido
assisto in Svizzero, non era malato …. (Pietro D’Amico, zmarły w eutanazji w Szwajcarii, NIE BYŁ CHORY….) . Nie miał raka. FACHOWCY się mylili.
Aż … aż TAK? Tak. D’Amico był sędzią, Jego przypadek stał się głośny, ile jednak historii podobnych kryją zakamarki mózgów personelu medycznego, szpitalne kosze…..?

ZŁA DIAGNOZA – przyznaję, mój ulubiony temat, to jedno, WMóWIENIE pacjentowi, że umrze …. Pamiętacie? Pisałam od początku: NIKT NIE MA PRAWA, a już na pewno lekarz, mówić Wam, że „nie macie szans”.

Diagnozę postawili wpierw lekarze włoscy,  „upewniali się” szwajcarscy.

Nasuwa się jeszcze jedno pytanie…. Myślę, że wiecie, jakie.

I niech ten przykład będzie dla Wszystkich lekcją – smutną, bo nieodwracalną, ale lekcją bezcenną.

Dla optymistycznej równowagi… Rok 2005, u kilkunastolatka zdiagnozowano ziarnicę złośliwą i zaczęto rzecz jasna „leczyć” chemią, promieniami etc. Chłopak marniał w oczach, mimo tego usiłowano mu „terapię” przedłużyć. Odmówił. 16- latek, wraz z rodzicami powiedzieli „NIE” i … zaczęło się piekło. Jakoś niespecjalnie biorąc pod uwagę dobro pacjenta, straszono konsekwencjami, nachodzono, by nieposłusznego odebrać rodzicom…. Przeżył horror. Wybrał terapię naturalną i przyznaję – mocno kontrowersyjną (tzw. terapię Hoxseya), co do której nie wypowiem się adekwatnie, ponieważ nie posiadam o niej wystarczająco danych, chociaż by rzec: „czemu nie spróbować”. Ale on ją zastosował i mimo, że zmuszono go do stosowania niektórych radio”terapii”….żyje. Wygrał też walkę z urzędami, stan Wirginia wprowadził Abraham’s Law – prawo Abrahama, pozwalające na wybór, nawet przez rodziców (!) terapii alternatywnych.

Czy to dziecko…. bo 16 lat to przecież jeszcze dziecko … miało w sobie więcej odwagi niż wszyscy pokornie przyjmujący zapodane systemem wysoce inwazyjne, wyniszczające organizm „leczenie”?

Dla kontrastu krótko o …i przykro, że to o kobiecie.

Mianowicie Pani Jolie…. I medialny wrzask prosto pod scenariusz z Hollywood. Stali Czytelnicy pewnie pamiętają, iż staram się powstrzymywać od komentowania intymnych decyzji ludzkich, kobiecych w szczególe. O ile można a nawet trzeba próbować spojrzeć z perspektywy Czyjegoś cierpienia, nie jest powiedzianym, że ogląd pozwoli odczuć sytuację w stopniu pozwalającym na rzetelny jej osąd.

Dlatego, jak pisałam dawno, nie oceniam decyzji Pań wybierających mastektomię. ALE Pani Jolie uczyniła – nie wiem, z nieświadomości, strachu czy…. może czegoś zupełnie innego, o czym być może Niektórzy piszą na forach … uczyniła wzór.

Zapytać na ulicy…. „Pani Jolie pokazała, że lepiej sobie coś obciąć i przeżyć”.

DLACZEGO TRZEBA BYŁO obciąć i CZY TRZEBA i czy aby na pewno, jak radośnie napisał jakiś bulwarowiec, „NIC już nie zagraża jej zdrowiu”? Tego nie usłyszymy w większości ani na ulicy ani w kolejkach do …badań mammografem, tych samych, o których Pani Kręglicka wypowiedziała się niezwykle celnie (Jej riposty na wielki zachwyt publicznym spektaklem Pani Jolie warto poszukać w mediach). 

Paniom zaś zaślepionym syrenim głosem ze studia filmowego polecam szczere odpowiedzenie sobie na parę pytań… Nie, nie „czy też byś sobie obcięła, gdybyś ….” – bo po pierwsze, organizm uwielbia;) gdybanie, po drugie, trzeba myśleć o ZDROWIU, nie o chorobie, a po trzecie ….. NIE WIECIE, CO BY BYŁO, GDYBY. Dowiecie się tego dopiero, jeżeli….

Ale żeby nie aż tak daleko… oto one:

1.Czy 87% ryzyko może być prawdą, kto je obliczył, za czyje pieniądze i dlaczego. Pozornie proste?

Proszę zerknąć na stronę cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/BRCA, na której to dowiecie się, że może…. może mutacja BRCA1 nawet nie jest koniecznie raka przyczyną, że oszacowanie ryzyka było na „takiej a takiej (marnej!) podstawie oraz …. że nie ma długoletnich studiów w temacie, stąd… „znane liczby są tylko szacunkiem, który może się zmienić przy wpływie danych następnych.”

2.Czy nóż jest rzeczywiście jedynym wyjściem?

3.Czy aby diagnoza jest właściwa?

4.Jakie jest REALNE ryzyko ….OPERACJI?

5.Jakie metody nieinwazyjne zostały wam zaproponowane?

Tylko 5 pytań, tak z grubsza.

A zanim jeszcze te 5….. Nie od dziś, również i lekarze – co świadomsi :) – musieli się zgodzić, że nowotwory piersi są ( przynajmniej w dużej mierze) efektem konfliktu gniazda rodzinnego, głównie – na linii matka/córka.

To zapewne jeden z czynników, o reszcie pisałam sporo, pewnie jeszcze wrócę.

Czy nie należałoby więc NAJPIERW spróbować rozwiązać problemy, które znajdują się w środku, dopiero potem rozglądać się za metodą niezwykle brutalną – cięciem, zbyt często dającym jedynie złudzenie „wyleczenia”, bo tumory – jeżeli na skutek pewnej, niewycinalnej przecież przyczyny, rozwijają się w ciele – przy odrobinie pecha znajdą sobie wystarczająco innych miejsc?

Proszę o właściwe zrozumienie: próbuję jedynie zwrócić uwagę na wyleczenie w pełnym sensie tego słowa, nie – reakcję szybką, ale nieodwracalną.

Odejdźmy od Pani Jolie… być może usunie sobie coś jeszcze…i niektóre panie podążą za nią… Być może i panowie: ibtimes.co.uk- cancer prostate first man angelina jolie …. Pan miał podobno problem z BRCA2, (spokrewnionym z BRCA1) i ….zażądał usunięcia prostaty. Tamtejsi lekarze jakoś nie za bardzo, ale tak prosił…….. Mówisz, masz;)

Wszystkim chętnym do obcinania sobie czegokolwiek proponuję rozważyć zaczęcie od mózgu. Bo po tym nie będą się musieli już bać jakichkolwiek „śmiercionośnych mutacji”;)

Pozbawionym poczucia humoru powiem…. To nie są kpiny. To bezsilność wobec okrucieństwa medycyny. Często nachalnego, bezpodstawnego i niepotrzebnego.

Tyle o ZŁYM przykładzie pani Jolie.

Przy okazji proszę zerknąć na badania Pani Dr Gonzalo (Journal of Cell Biology), która opisuje możliwości obniżenia ryzyka nowotworu BEZ operacji, nawet przy mutacjach…. i nie zapominać o słońcu, wszak vitamina D…….

Coś optymistycznego?

TCM, więc Chiny i fascynujące pnącze: Lei Gong Teng, Tripterydium wilfordii, zawierające tak dużo obiecujących substancji czynnych, że nie wszystkie jeszcze zbadano….A na tych, których działanie wydało się smakowite;), położono łapkę ….Konkretnie BigPharma położyła, firmę pozwolę sobie przemilczeć, w każdym razie pilnie ostrzega się, by „nie brać zioła na własną rękę, a już broń Boże z Chin, bo otruje!” :)))))))))

Nno tak, środek w buteleczce kosztuje, a Chińczyk sprzeda tanio i jeszcze powie, jak brać…….

W dostępnych powszechnie publikacjach podaje się – jako główne substancje czynne – triptolid, potem tripdioidy, triptolidenol, tripchlorid……..są i ciekawostki nie publikowane, ale skrzętnie wybadane i …. schowane w przepastnych biurkach władców piguł;)

Zawsze, obok zachwalania właściwości Tripterydium w., jest i ….”posiada właściwości toksyczne”. A jakże, ale jakby pogadać z Chińczykiem, pokaże nam korzonek, zdejmie z niego skórkę i powie: „O, w tej skójce jest to co tjuje;), więc lekajstwo jobisz bez skójki”;)

O ile mi wiadomo, już ukazały się pierwsze informacje o Trpiterydium w. w Polsce, więc tylko patrzeć, jak znajdą się i preparaty, ale………

Zanim gdzieś przeczytają Państwo, że „lek na raka i wszystko inne”, proszę postarać się o nieco dokładniejsze materiały i dowiedzieć, że roślinka wedle aktualnych danych ma zastosowanie głównie w chorobach AUTOimmunologicznych, w TCM znana od…… „Niewiadomokiedy”;), a stosowana przy chorobach nerek, arthritis, mayastheniach, astmie…na Zachodzie jeszcze bywa próbowana przy Syndromie Guillane’a – Barre’a, a także … reakcjach odrzucenia organów po transplantacji.

Jeżeli już przeczytają Państwo góry papierów i nadal będą ciekawi, „czy to wszystko”, powiem jeszcze…. Ostrożnie. A ostrożnie, gdyż w Chinach Tripterydium w. znane jest świetnie oprócz dobroczynnej działalności w chronicznych stanach zapalnych, jako …środek antykoncepcyjny dla mężczyzn. Wpływa mianowicie na produkcję (raczej redukcję) i
(nie)ruchliwośćspermy.

 Skromne informacje znajdą Państwo m.in. na osławionym plosone.org, proszę wybaczyć, nie podam odpowiedniej strony, gdyż czerpię ze źródeł własnych i pamiętam tylko, że plosone na pewno o T.w. pisał.

Niechętnie, (ale warto:), dzieli się wiadomościami odnośnie roślinki
Uniwersytet w Tuebingen, można też udać się pod adres Masonic Cancer Center Uni of Minnesota czy John Hopkins’ School of Medicine…..

Owocnych poszukiwań życzę i nieustannej ciekawości :)

P.S. Mam nadzieję, że dziś udało się niektóre z listy (przypominam, zamkniętej) pytań zadowalająco omówić. 
Odnośnie suplementów nic się nie zmieniło i ta strona z pewnością nie stanie się ich reklamą, jakkolwiek nic do nich nie mam;) Proszę pamiętać, że składniki najwartościowsze przyjmujemy w sposób NATURALNY, z pożywieniem.

Ewentualne reklamy, którym się zdarza perfidnie tu zabłądzić, nadal nie mają nic wspólnego z moją wolą i akceptacją.

…..

Posted in aktualności, onkologiczne impresje, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

To, co zbyt wysoko skakać nie powinno, czyli rzecz o ciśnieniu. Cz.2. „Lek” czy trutka na szczury… A co to za różnica…..?

Posted by natural health consulting w dniu Maj 12, 2013

„….Medycyna oddaliła się od człowieka, czyli swego pola empirycznego….” – P.Prof. J.Aleksandrowicz

————————————————-
Cieszy, że część pierwsza podobno się przydała. Z jednej strony trochę dziwi, iż Państwo nie wgryzają się:) w „ciśnieniowe zależności”, o których pisałam, na rękę własną, nie drążą;)  roli nerek, śledziony, wątroby itd. w danej kwestii, a upominają się o część drugą mimo, iż podane informacje najwyraźniej znalazły uznanie w Państwa oczach, ze strony drugiej…. raduje autentyczna ciekawość.

Na pytania jednak, rodzaju „czy brać leki równocześnie ze stosowanymi ziołami lub innymi metodami leczenia” – mogą odpowiedzieć sobie jedynie Państwo sami lub Państwa lekarz/ew.inny spec znający Państwa stan.

Ja……? Mogę na przykład opowiedzieć o warfarynie, stosowanej jednocześnie z tak prostym sposobem na nadciśnienie,zakrzepy, jak … chodzenie boso po trawie…. piasku… najważniejsze, aby po Ziemi – koniecznie gołą stopą, koniecznie, kiedy nie pada. To znaczy…. jeżeli są Państwo dobrymi znawcami przyrody i wiedzą, w jakie dni deszczowe – a wytłumaczenie owego nie jest sprawą najkrótszą i najprostszą – można „bosakować”;) po polu :) również, wówczas proszę bardzo. Chodzi o to, aby się nie przeziębieć, ale wzmocnić. Dlatego początkującym proponuję wyłącznie spacer po glebie :) w dni pełne słońca….

Ale odnośnie warfaryny… osobliwego środka przeciwzakrzepowego, stosowanego przy – uwaga – PROFILAKTYCE (!) oraz w „leczeniu”. Jakkolwiek muszę wspomnieć, że warfarynę stosuje się głównie – więc nie – wyłącznie – w USA, ( w Niemczech pod nazwą coumadin, prawda, że wystarczająco elegancko, aby przeciętny pacjent – tzn. klient – nie skojarzył? ) w Europie jest bliźniak;) – phenprocoumanum, to oba zdają się… jakby to oględnie wyrazić … mocno podejrzanej konduity, a przecież przepisywane masowo.

Cóż to więc za pigułka…? Informacji o niej bogato znajdą Państwo w sieci, chciałabym jednak zwrócić uwagę na pierwotne zastosowanie tego środka, warfaryna należy bowiem do rodentycydów – środków gryzoniobójczych, konkretnie używano jej na szczury. ALE szczury to nie tylko mądre lecz także posiadające ogromne zdolności adaptacyjne zwierzęta i …. rozwinęły na warfarynę odporność. Co robić z tak rozwiniętą produkcją….?

Nic nie może się zmarnować….

Pomógł przypadek – znając najrozmaitsze historie zatruć warfaryną wśród zwierząt, w 1951 roku pewien żołnierz US- Navy zapragnął odebrać nią sobie życie. Chyba wziął za mało, ponieważ przeżył i nawet „wrócił do siebie”, uważni obserwatorzy zaś z radością obwieścili: „Nie umarł, więc to …LEKARSTWO”. :))))))))))))))))))))))
Tak zaczęła się kariera warfaryny jako kolejnego cudu współczesnej medycyny. Ach… detalik: mechanizm działania „leku” zbadano dopiero w roku …..1978.

Zapomniałabym…. Wprawdzie ulepszoną podawano szczurom nadal, jednak… w latach 70-tych i 80-tych szczurki :) rozwinęły odporność i na „ulepszenie”:)))))) Zaprawdę, mądre to stworzenia boże.

Kiedy czytać Państwo będą o skutkach ubocznych, kiedy się dowiedzą się, że warfaryna (jak i phenprocoumanum ) jest środkiem teratogennym – uszkadzającym płód, że do działań ubocznych należą wylewy – również mózgowe, że wątroba może się zbuntować….. proszę zastanowić się nad relacją ryzyko vs korzyść i przemyśleć efekty bardzo, ale to bardzo dokładnie

Przy okazji… niedawno pewien Pan Telewizyjny Doktor upierał się, że chociaż „czosnek jest zdrowy, to nie UDOWODNIONO jego działania obniżającego ciśnienie czy przeciwzakrzepowego…” – już o czosnku pisałam, nie będę więc powtarzać, jak bardzo Pan TV – doktor się myli, a w razie, gdyby mimo wszystko upierał się, że czosnku „poza smakiem i wartościami odżywczymi” :)))))))))) nie można nazwać lekiem…. DLACZEGO w takim razie czosnek, zupełnie legalnie i oficjalnie umieszczono wśród środków (:))) nasilających działanie warfaryny, tuż obok miłorzębu ?

Pytanie retoryczne.

Wracam do tematu o niebo przyjemniejszego, czyli – uziemienia:)

Kontakt z ziemią – o którym już tutaj krótko było – jest bowiem nie tylko jedną z terapii w „szkołach medycznych” najstarszych plemion na całym świecie, ale stał się wreszcie przedmiotem obserwacji i badań zupełnie 
współczesnej medycyny.  Być może, biorąc pod uwagę, że media powoli zaczynają informować o zaletach medycyny naturalnej ( powiem złośliwie – pojmując, że wobec informacji internetowych nie ma szans, by przemilczeć dobroć Natury, decydują się na wspaniałomyślne odkrycie przed ludem skrawka wiedzy, jakkolwiek…. nader często czynią to programami/artykułami – „trojanami”, kryjącymi informacje fałszywe lub/i mające na celu jednak promocję przemysłu ), wkrótce usłyszymy: „Nadciśnieniowcy, jedzcie czosnek, aronię i biegajcie po rosie – bez skutków ubocznych”:))), ale zanim to nastąpi…. choć wątpię, że kiedykolwiek:) ….

Przejdźmy do meritum.

Sprawę rozdmuchał Pan Doktor Stephen Sinatra – kardiolog, dietetyk, niezależnie interesował się aspektami „ziemskiej terapii”:) Pan Doktor Gaetan Chevalier, a także J.Oschman, w końcu razem opublikowali wiele arcyciekawych prac.

Proszę przejść się na stronę w ww.groundology.co.uk – tam znajdą Państwo podstawy ….groundologii ;)…..

Muszę przyznać, uczynienie z kontaktu z ziemią dziedziny nauki wydaje mi się nieco zabawnym, podobnie, jak błyskawiczne spreparowanie produktów mających pomóc w „uziemianiu”, jak prześcieradła ze srebrnymi włóknami ( nie powiem, że to złe, ale czy istotnie niezbędne i właściwe dla każdego – trudno ocenić… ), różne aparaty etc. ALE  – jeżeli nie ma innej metody, w tym zwariowanym, ostemplowanym co do milimetra nieomal świecie, aby wypromować zdrowe sposoby na witalność, na rozsądne metody terapii…. cóż, może i należy nazwać to, przypieczętować naukowo …. Niestety, w dalszej kolejności zwykle ustawia się opatentowanie .

Z prac na podanej stronie – chociaż można je znaleźć również na stronach różnych uniwersytetów, instytutów oraz w formie drukowanej – proszę uważnie przeczytać „The Effect Of Earthing on Human Physiology”, a także „The Sinatra Solution – Metabolic Cardiology” – ucieszyłam się nimi tym bardziej, że dodatkowo potwierdziło niektóre spostrzeżenia, którymi dzieliłam się z Państwem wcześniej.  

Tak więc… proszę korzystać z wiosny i biegać po trawie – tam, gdzie nie ma śmieci :)

A ….jeżeli zapomnieli już Państwo o części pierwszej nt.nadciśnienia lub są głodni;))) kolejnych wieści z działu „co obniża ciśnienie” – proszę zainteresować się …

-cayenne

-herbatką z hibiskusa – koniecznie musi naciągać pół godziny,

-od biedy – bo nie z naszego klimatu, ale trudno – kiwi, (badało American Heart Association) 

-przypominam o arbuzach (badania Florida State University), …na pomidory jeszcze za wcześnie, chyba, że z własnoręcznych przetworów…..

No to owocnych spacerków życzę:)

P.S. Ach… chodzenie boso po ziemi nie jest ujęte w interakcjach z warfaryną. Jeszcze:)))))))

Posted in aktualności, chemia, ciśnienie, farmakologia, kardiologia naturalnie, odżywianie, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

Woda, czyli życie. Oraz: myJEMY ząbki ….(powiedziały fluorki);)

Posted by natural health consulting w dniu Kwiecień 29, 2013

„Pijąc wodę, pamiętaj o źródle” . Chińskie, traktujące nie tylko o wodzie:)

Słoneczko, dni wolne…. jeść, pić i popuszczać pasa…. Zapomnieć o problemach, potyczkach, kto z kim i za ile….choć oczywiście kłótnie to rzecz najważniejsza;)))) – przynajmniej, jeżeli zerknąć na internetowe fora ….

Kłótnicy zachowują się, jakby stawiali własne życie w obronie – wyobrażonej lub mającej podstawy – ale przecież swojej prawdy. Przeklinają, plują, podstawiają nogi i cieszą się, kiedy wraz z nimi ktoś jeszcze kamyczek podrzuci, bo „cała radość, kiedy wszyscy w błocie”……  Ten obraz zastanawia, bo jak może być dobrze w kraju, w którym miliony tracą czas na podwórkowe użerki?

Niestety, skojarzenia z „polskim piekłem”, o którym zawsze mówiłam, że nie ma narodowości, że tak może być w każdym kraju …..a istnieniu którego, teraz, ze wstydem muszę przyznać wiele racji – te skojarzenia stają się coraz wyraźniejsze. Czy może dziwić, że tak łatwo jest mieszać w tym kotle, tak łatwo doić ludzi, manipulować… przecież, zawzięci w „swoich racjach” nawet nie są w stanie dostrzec, że ktoś zdziera im ostatnią szmatkę z d……  

A jeśli nie ma litości co do obleczenia, nie będzie miał i co do pożywienia….. Porzućcie nadzieje, że macie 
monopol na racje i albo przestańcie się kłócić i zróbcie coś pożytecznego albo…… niech się dzieje, co chce!

Bo działo się będzie:

w ww.americanlivewire.com /nestle-ceo-says-water-is-food-that-should-be-privatized-not-a-human-right.

Dobrze czytacie…. Pan szef koncernu N*stle, P.Brabeck, stwierdził, że woda jest środkiem spożywczym i winna być sprywatyzowana… że woda nie należy do praw człowieka .

Być może i do „praw” nie należy…. Ale, tak jak i człowiek (przynajmniej większość:)), pochodzi od Natury i NIKT nie powinien jej zawłaszczać, tzn. na wyłączność, a już na pewno nie KONCERNY!

Pan B. doszedł do wniosku, że z 65 miliardami dolarów rocznie – co czyni N*stle największym koncernem spożywczym na świecie, a klientów – co jest obiektem dumy wyżej wymienionego – „zależnymi od firmy” – ma prawo położyć łapę również na zasobach wodnych.

Nie od dziś wiadomo o pomysłach prywatyzacji wody, prowadzone są akcje protestacyjne – wiele z powodzeniem, w niektórych miejscach wycofano się z już istniejących struktur własnościowych na rzecz państwa…. ale tak otwarta bezczelność człowieka produkującego pospolity hmmm….. dla mnie to jest niejadalne, powiem więc oględnie: środki przemysłowe oznaczone jako żywność, mówi wiele odnośnie możliwości spełnienia jego zakusów.

Jakieś argumenty? … Ach, tak, a że np.” za 15 do 20 lat jednej trzeciej ludności świata zabraknie wody i oczywiście koncern N. uratuje ich przed tą katastrofą….” . Och, niewątpliwie ;)……..

Koncern pragnie władzy nad wodą i jednocześnie krytykuje rolnictwo naturalne z jego produktami, przy okazji chwaląc GMO.

I wszystko jasne. Bo chce …. WSZYSTKIEGO.

Czy mu się uda… ? To zależy. Patrząc na aktywności ludzi całego świata w proteście przeciwko pazernocie, myślę, że jest ok. Ale patrząc na niepokojące ruchy w kraju i zażarte walki o g………, o to, że „ktoś o kimś coś pomyślał, a tamten odpowiedział/nie odpowiedział, a ten drugi krzywo spojrzał….” – patrząc na to chce mi się wrzasnąć:
a niech to wreszcie p………….e! Może wtedy … porządek… zrobi się ….. SAM?

Ale … to chwile. Smutne chwile, bo wciąż nie chce mi się wierzyć, że obok mądrych, dobrych, rozumnych, jakimi znam mnóstwo Polaków, jawi się aż tylu ……stanowiących ich przeciwieństwo i najczęściej… oraz najgłośniej
słychać niestety tych ostatnich.

Czy pogrążeni we wzajemnych owarkiwaniach,  zaciskaniu szczęk i dyszeniu zemstą …zorientujemy się, że …. wypadają zęby?  Czy obudzimy się dopiero wtedy, kiedy nie będzie czym gryźć? ………………………

Dzisiaj, jako, iż rzecz o wodzie zaczęta, krótko: związki fluoru &co.

W Niemczech, Bundesinstitut fuer Risikobewertung, dawno już stwierdził: „Fluorki nie są ludziom niezbędne do życia” ( wg Informationsblatt, 2005 ) . Tam, od 1993 roku nie ma mowy o fluoryzowaniu wody, zrezygnowały z niej najznaczniejsze, europejskie państwa.

W międzyczasie ukazały się wyniki meta-studiów Uni Nanjing (2008), wedle których 20-letnie spożywanie wody z podwyższoną zawartością związków fluoru obniża  IQ o 7 punktów. Wprawdzie te akurat studia należą do rodzaju „a udowodnij, że jest inaczej”;))), jednak Azjaci – choć sami w kwestiach przemysłowych nie bez win –  na każdym kroku pokazują Zachodowi, jak bardzo się on i na jak wielu polach myli.

Niby są studia dowodzące szkodliwości wpływu związków fluoru na organizmy… niektóre znane od lat 20-stych!-do tej pory zaś nie ma studiów laboratoryjnych dowodzących, że fluoryzacja redukuje destrukcję ( nieciekawy zwrot, proszę wybaczyć) zębów, że wspomaga proces ich regeneracji, nie ma studiów  epidemiologicznych (chyba, że o nich nie wiem lecz nie sądzę) pozwalających na twierdzenia, iż fluoryzacja pomaga zapobiec próchnicy etc., ALE związki fluoru są promowane do codziennego spożycia, w dodatku w abstrakcyjnych normach. Równolegle zabroniono stosowania (BRD) w stołówkach tego typu soli ( fluorki – sole kwasu fluorowodorowego), a wody mineralne mogą posiadać nie więcej niż 5mg/litr.

Zakładając, iż ktoś spożywa w sumie ok.10 mg związków fluoru dziennie przez dłuższy czas, konstruuje sobie problem, tym  bardziej, że 15- 70% przyjętej ilości zostaje w tkankach, kościach…. Proszę sobie poczytać o fluorozie…. 

Powie ktoś: „Nie piję mineralnej, mam to w nosie”. Ale czyści zęby przeciętną pastą, może bierze jakieś psychofarmaceutyki… ? No niestety…..

Pisząc o pastach do zębów wprawdzie wspominałam, jednak przypomnę: istotnie, na krótko chronią zęby przed działaniem kwasów.,,,potem….  związki fluoru blokują przemianę materii nie tylko w patogenach, działają, jak granat na polu bitwy: co w zasięgu – obrywa.

Ach… już słyszę – „związku fluoru nie są wcale toksyczne, podobnie, jak w soli jest chlor, a przecież ją jemy…..”

Pomijając już, że fluor jest najaktywniejszym ze wszystkich pierwiastków, że można nim zapalić nawet żelazną watę, że starczy parę minut oddychania powietrzem o zawartości 0,1% fluoru, by zejść z tego świata (szczęśliwie jego zapach tak diabelski, że od razu wiadomo: trzeba zmykać)…. pomijając te drobnostki;) – no przecie chodzi o fluorki, nie o sam fluor:))))….

O toksyczności decydują różne czynniki, nie tylko nasza wiedza – a czasem wręcz „wiedza o związkach  bez związków”, czyli wkuta w szkolnej ławie informacja zawierająca wyłącznie chemiczne symbole i reakcje oraz ich wyniki z rzędu „poprawnych koncernowo”, podyktowane wprost „troską” przemysłu chemicznego o ludzkość….

Jednym z takich czynników jest np. zdolność odtruwania organizmu, a ta uwarunkowana jest m.in. obecnością enzymów.

Jeżeli związki fluoru dodawane przemysłowo do past, leków, wody…. są w kategorii „biocydy”, to jak mogą NIE być toksyczne?

Jeżeli te same związki fluoru niszczą enzymy ( znane 24 enzymy blokowane przez fluor), jak mogą być dla człowieka korzystne?

A może równie korzystny jest triclosan – również składnik past do zębów, wg Bundesinstitut fur Risikobewertung: „zastosowanie triclosanu winno być ograniczone wyłącznie na niezbędnym obszarze wskazań medycznych”?

A może jeszcze lepszy jest SLS – sodiumlaurylsulfate, przedmiot studiów m.in. na Uniwersytecie Tohoku, po których okazało się, że  jest w stanie zmieniać materiał genetyczny na poziomie komórkowym?

To tylko parę ze składników past – codziennych gości w waszych ustach.

Jeżeli …jeżeli już w latach 20-stych wiedziano tyle niemiłych rzeczy na temat fluorków, jeżeli wiedziano też o ich roli w powstawaniu raka krtani, w chorobach tarczycy – choć …. stanowiły oręż medycyny Zachodu w walce z nadczynnością t.! – że wymienię podstawowe „jeżeli” ….. – to czemu wciąż spotykamy je w produktach stosowanych masowo? ….. Fluorki działają już w koncentracji 1 ppm (parts per million) ….

„Skąd, ach skąd biorą się zaburzenia hormonalne….” ? No skąd….. ??????

Pytanie rzecz jasna retoryczne. A związki fluoru nie są tu jedynym winowajcą.

Jakaś alternatywa? Owszem. Może nie od razu żucie patyka, jak robią to buszmeni:) – choć przyznam,  metoda efektywna, może nie od razu – czyszczenie ząbków np.lipowym popiołem (bo skąd wziąć ma miejski człowiek lipowy popiół…), ale kiedyś używano … kredy.

Wapienia, ściślej – węglanu wapnia ( do 98%) wraz z resztówkami;) węglanu magnezu, tlenków – glinu i żelaza, cynku, miedzi …. Farmaceutyczna postać: Calcium carbonicum praecipitatum.

Niektórzy jedzą, by dodać sobie wapnia czy magnezu, ale, poza szczególnymi przypadkami, nie radzę nadużywać, proszę też nie przyjmować jej po posiłkach, ponieważ osłabicie organizm, a wapń i magnez właściwie nie będą przyswajane. 

Kreda jest w homeopatii środkiem wyboru przy próchnicy: Calcium fluoratum, Calcium phosphoricum.

W przypadku gingivitis – zapalenia dziąseł (niszczonych fluorkami!), ale i innych periodontopatii świetny jest propolis.

Z kredy można zrobić niezłą pastę ( UWAGA  – też nie należy jej jeść! :))  – samodzielnie, wystarczy nam:

3 łyżki stołowe kredy,

6 kropli olejku miętowego,

pół łyżeczki sproszkowanej, suchej szałwii,

ew. dodać parę kropli propolisu, sproszkowany rumianek, olejek eukalitptusowy ….. Różnicę w używaniu takich domowych  past zauważycie szybko. Wasz żołądek również, bo nie zapominajcie, że oralne przyjęcie fluorków skutkuje błyskawiczą resorpcją  (tych rozpuszczalnych w wodzie) przez śluzówkę żołądka …

Sole, poprzez kwas żołądkowy tworzą … fluorowodór.

Jeżeli dziecko zjadłoby całą zawartość tubki pasty do zębów, może nawet dojść do zgonu. To nie jest straszenie, to zwrócenie uwagi na trucizny, jakie sami, popularnie zapraszacie do Waszych domów. W USA przeciętnie „koncernowa” pasta do zębów ma ok. 1,000 ppm fluorków ( przypominam z postu o chorobach tarczycy – fluorki są produktem odpadowym przemysłu chemicznego ) W Europie – 1,400, 1, 450 …..

Czy związki fluoru występują w naturze? Oczywiście, że tak! Ale, podobnie, jak w przypadku każdego innego pierwiastka, związku chemicznego, substancji etc., nadużywanie go – już PRODUKTU przemysłowego, co samo w sobie stanowi różnicę między jego właściwościami – masowe, celowe, szczególnie w organizmie żywym – jest fatalną pomyłką LUB …. proszę wstawić dowolne.  

Przy nadmiernym spożyciu fluorków dadzą się obserwować: bóle żołądka, jelit, klatki piersiowej, skurcze, ogólnie – zaburzenia przemiany materii – jakbyśmy wpuścili komórki na minę. Ciągłe przyjmowanie fluorków prowadzi do fluorozy, ta zaś owocuje kruchością szkieletu (nie tylko), chorobami skóry, płuc…. Nie ma tego na opakowaniach past? Nie ma. I raczej nie będzie.

Czy to wystarczy, by zastanowić się nad codziennym sięganiem po pastę składającą się z rzeczy, których – znając ich pochodzenie i działanie, na pewno nie wzięlibyśmy do ust? Jeżeli nie …

„The Devil’s Poison: How fluoride is killing you” – D.Murphy ,
„The Fluoride Deception” – Ch.Bryson,
„The Hundred – Year Lie: How to protect Yourself fromt he chemicals That Are Destroying Your Health”,
R. Fitzgerald,  
w ww.docstoc.com/docs/5880474/211013 Fluorization of drinking water and cancer, dra J. Yiamouyannisa, Człowieka wielkiej miary, zmarłego niedawno biochemika mającego odwagę walczyć z całym przemysłem śmierci …. zaszczuty, oskarżany o sprzeniewierzenie się „nauce”… przegrał w wieku 58 lat. Dane biograf. na
w ww. library.umass.edu, ważna książka: „Fluoride the Aging Factor: How to recognize and avoid the devastating effects of Fluoride”.
A przy okazji … coś jeszcze o glutaminianie sodu, aspartamie… cysteinie & co. (wszystkie oczywiście sztucznie 
dodawane do żywności, proszę się nie bać cysteiny w rosole:)))): „Excitotoxins: The Taste That Kills” , doktora Russela L.Blaylocka – pozycja szczególna, o związkach stymulujących neurony na śmierć, uszkadzających mózg i nie tylko, na różnych stopniach.
Kiedyś Przyjaciel nadesłał mi też link, jednak z wielu względów nie zdecydowałam się oprzeć na nim jakiejkolwiek wypowiedzi… z czasem muszę przyznać, niejeden artykuł tam godzien jest przekazania dalej, proszę więc poczytać, po polsku:
w ww.vismaya-maitreya.pl – wielkie kłamstwo: Wpływ propagandy fluorku na nasze życie.

Coś jeszcze: niektórzy polecają farmaceutyczne postaci vitaminy C do usuwania fluoru z organizmu. Ja tego nie pochwalam, preferuję wyłącznie formy naturalne, a proszę nie zapominać: JEST ZIELONO :)

A…. Ktoś woli gotową pastę ze sklepu? Ależ proszę bardzo, jego sprawa ….. smacznego ;)

Posted in aktualności, chemia, farmakologia, homeopatia, tarczyca, zdrowie | Komentowanie nie jest możliwe

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 37 obserwujących.