Natural Health Consulting-wiedza na zdrowie

Etnomedycyna z 4 stron świata: Ayurveda, TCM & …. . Technologie a środowisko. Odżywianie. Huna. Zwierzęta. Muzyka. Historia i Mistrzowie ars medicinae.

Serce.Kardiologia naturalnie.cz.6.Strofantyna.

Posted by natural health consulting w dniu Sierpień 16, 2010

……Ponieważ nie bez „być” odnajdziesz swe poznanie….Parmenides

Zaledwie napisałam o artykule w „Forum”, już mam powód do pochwalenia tejże gazety po raz drugi. A to z okazji następnego numeru i tekstu o antyoksydantach zwracającego uwagę , iż najlepszym ich źródłem jest…natura. Nie będę chwalić zbyt wiele, gdyż uśmiecham się pełnią twarzy:-) i pytam samą siebie, czy to naprawdę nie jest sen, czy uczciwe dziennikarstwo powróciło na dobre….Jeden po drugim prawdziwe, esencjonalne raporty ,do tego kapitalnie przetłumaczone.
Dziękuję , jak powinien podziękować każdy, kto dostrzega odwagę i prawość Redaktorów. Przy okazji- nie mogę nie wspomnieć o gazecie zupełnie innej , ale również prężącej kręgosłup , a znajdującej się pod wodzą Kobiety władającej tak siłą środka, jak  i myślą niezależną:mowa o „Travelerze”,przedostatnim,nr 7. , lipcowym , gdzie w artykule na stronie 40. -wywiadzie z doświadczonym Panem Obieżyświatem , wydrukowano Jego słowa ,cyt.:”…Szczepienia? Nie szczepię się.”
Wyrazy szacunku-tym samym pismo zyskało w moich  oczach opinię medium prezentującego faktycznie świat z różnych punktów widzenia.  

Z ostatnich spostrzeżeń chciałabym też zaznaczyć obecność portalu  w w w .szczepienia.org = forum NIE SZCZEPIE , któremu nie brak ani wiedzy ani kontaktów , a które doskonale wpisuje się w potrzebę czasu: szerzenie informacji.

Dziś ponownie słówko o sercu .Fronty:-) rozmaite nadłamują melodię .Harmonia natury ,raz zaburzona , niełatwo do siebie powraca.Cóż, kiedy mnogość środków szkodliwych a powszechnych bynajmniej spokojowi nie służy a o tych ,co od wieków znane i pomocne , cicho ,gdyż , jak twierdzą niektórzy, „po co ma być dobrze, skoro może być źle?”.

Nie będziemy się zajmować środowiskiem śmierci. To życie daje nam wolę czynu i o nim ,póki jest, traktować należy.

Genetyk Sumu Ono z Beckmann Research Institute City, of Hope, Duarte,CA,złożył DNA w….muzykę. Młodzi genetycy polscy, z którymi o tym było mi dane rozmawiać, wybuchnęli pierw szyderczym śmiechem. Starsi, przysłuchujący się rozmowie, spoważnieli i spytali ,jak on to zrobił. Wśród młodych był też student zaledwie uśmiechnięty- uśmiechem pełnym dystansu wobec swych  kolegów…On też ,kiedy rechot umilkł , dołączył do starszych ,twierdząc „zawsze czułem, że organizm jest muzyką”. Dla takich ludzi warto odkrywać kolejne warstwy tortu zwanego wiedzą:-)

Smutnym i nieodpowiedzianym dotychczas pytaniem pozostaje mi ,dlaczego pierwszą reakcją na informację młodych genetyków niemieckich (bynajmniej nie zdolniejszych od polskich), hinduskich ,rosyjskich był …zachwyt i podziw dla Japończyka.

Dr Susumu Ono skomponował adenozynę, guaninę , cytozynę i tyminę w zapis muzyczny ,gdzie cytozynie odpowiadało „do”, „re” i „mi” -adeninie, guaninie-” fa” i „so”, thyminie zaś- „la”.Wynikiem była melodia, która odtworzona ,poruszała słuchaczy obeznanych z Chopinem , Bachem ,do łez.Dr Ono poszedł dalej- przełożył fragment pasażu Szopena w w formułę chemiczną i ze zdumieniem dostrzegł, iż odpowiada ona DNA jednemu z ludzkich genów nowotworowych.

Wydaje się ,że NAWET komórki nowotworowe posiadają pamięć z przyporządkowaną im melodią, wypadającą z taktu, nieco przygłośną i tępawą w porównaniu z resztą zdrowej „orkiestry”. Ostatecznie dr Omo doszedł do wniosku, że rak przedstawia najgłębszą formę dysharmonii na poziomie komórkowym , spowodowanej zachowaniem części celularnej orkiestry symfonicznej , która to zapomniała (na skutek rozmaitych czynników), jak muzykuje się razem. Co ma do tego serce?

Serce jest dyrygentem.Tym samym , z perspektywy energii ,kardiologia okazuje się mieć więcej, aniżeli się powszechnie uważa, wspólnego ,z nauką o muzyce.

W każdej komórce wytwarzany jest „strunami serca” rezonans ładujący energią jego mięśnie .

Każda jego komórka to naładowane energią serce w miniaturze.Samooszukiwaniem jest wyniesione na podium medycyny akademickiej twierdzenie, że ciało jest wyłącznie materią.

O ile złożonymi kompleksami są najmniejsze z komórek (tak lekkomyślnie postrzegane przez wielu „nałkowców” jako „proste” i „łatwe” do obserwacji:-)))))))))),to w większości składa się na nie pusta (?) przestrzeń i tylko w niewielkiej części materia.

Mimo, że przewodzące energię ścianki komórek wyposażone są w receptory , że jest i cytoplazma z substancjami regulującymi życie komórki, że jest jądro,to wolna przestrzeń ,przez którą subatomarne wiązki energii poruszają się z prędkością światła, zajmuje w każdej komórce ….99,999 procent.

Czy pamięć komórkowa jest tylko prostym:-) procesem, w którym sygnały chemiczne przekazywane są na poziomie cytoplazmy, czy też w innej warstwie, na innym poziomie zachodzą subtelne, infoenergetyczne wydarzenia, w których udział bierze energia serca?

Czy brak „odbioru” wewnętrznej anteny ,jej głuchość na energię serca, nie jest jedną z głównych przyczyn zaburzeń w harmonii organizmu?

Niestety, podobnie, jak badania w dziedzinie kardioenergetyki, potraktowano znaną oficjalnie od 1859 strofantynę, a o której pozwolę sobie teraz krótko, gdyż powszechnie dostępne źródła niestety informacjami na jej temat nie rozpieszczają.Strofantyna , zaliczona do glikozydów nasercowych ,działa inaczej niż digitalis .Digitalis hamuje tzw.
pompę sodowo-potasową , strofantyna poprawia jej pracę i  odkwasza, mało tego- według badaczy oraz lekarzy wymienionych poniżej ,strofantyna to nic innego , jak hormon serca.No dobrze-dlaczego więc nie uświadczymy jej w terapii zawałowców, gdzie ma ona największe zastosowanie?

Od początku.Znana jest strofantyna (z greckiego Strophe-zwrot ) e, g (ze Strophantus gratus, z Acokanthera oblongifolia -też A.ouabaio/oubaina), h-Strophantus hispides i k-ze Strophantus kombe.Strofantin g i strofantin k interesuje nas najbardziej. Zainteresowała też niejakiego dra Kirka z ekspedycji Livingstona ,który ,cierpiący na problemy sercowe, umył przypadkiem zęby szczoteczką zanieczyszczoną ziarnami strofantusa…..Dolegliwości ustały.Kirk żył.:-))

Nic dziwnego, że powtórzywszy doświadczenia, zawiózł nasionka do domu ,a już w 1885 Thomas Fraser zaoferował Tinctura Strophanti (nalewkę ze strofantusa).Wielu ówczesnych medyków okropnie się wkurzyło:-).Ale tinctura była niezbyt smaczna:-), dokuczał też po niej żołądek (wredny smak i silnie przeczyszczająca) ,więc…..aby obejść nieprzyjemności usta-żołądek,ale nie pozbywać się cennego leku, profesor Albert Frankel zaczął aplikować strofantynę dożylnie-od 1905 .

W 1930 świat doczekał się teorii koronarnej , czyli,mniej więcej;-), że „zawały są następstwem braku krwi w naczyniach”, czym uwidoczniła się mechanistyczna teoria chorób (tą samą drogą poszli odkrywcy teorii lipidowej:-)).

Oczywiście za nowymi teoriami poszły nowe leki ,stare zaś, do tej pory niezawodne i wypróbowane, odeszły w kąt , zostając wręcz wyklęte.

O strofantynie ,dobrej jeszcze w latach 50-tych i 70-tych, zaczęto mówić, że „to nie to” i że doustnie to są problemy z resorbcją….Pewien profesor stwierdził nawet, że działa ona tylko u 15% pacjentów….zapomniał dodać, że podał ją zaledwie RAZ.

 Na pochybel teorii antystrofantynowej znalazły się też badania i doświadczenia mówiące, iż teoretyczna, ino 3% resorpcja, dawno została podważona…..Na przykład praca Maschetti et al, gdzie u ludzi z radioaktywnym śladem , z wysokim ciśnieniem krwi (Maschetti et al,1971) potwierdzono resorbcję pow.80% a nawet zaobserwowano 100%.

Studia Marzo et al ,1974-resorbcja 38% u świnki morskiej w ciągu zaledwie pięciu godzin!

Były też badania ludzi posiadających sztuczne wyjście jelitowe ,u których po podaniu oralnym nie znaleziono strofantyny w kale. Krótko:substancja ta jest w 100% z jelit resorbowana ,rozpuszcza się w wodzie i szybko przechodzi z krwi w inne płyny.Jak to mawiają Niemcy? Probieren uber studieren.

Zepchnięciem strofantyny w cień żarłoczności biznesu zdenerwował się m.in.lekarz ,dr Berthold Kern, który wysnuł niebezpodstawną bynajmniej teorię, że „ludzie chorują przez zakwaszenie komórkowe a zawały powstają głównie przy zaburzeniu przemiany mięśnia sercowego”, do czego przychylili się  homeopaci, mówiąc o  „ostrym braku materiałów witalnych w ciele”.

śmiertelność wśród „zawałowców” wciąż jest ogromna, a tymczasem materiał, którego nie można nijak opatentować, który tanio sprzedają firmy produkujące farmaceutyki na bazie ziół oraz firmy homeopatyczne, ten materiał jest znany przede wszystkim starym ,doświadczonym lekarzom ,co nie oznacza, że jest chętnie stosowany…..

Bo kiedy spojrzymy na hasło „strofantyna”, to przedstawiana jest jako trucizna.Ano.Glikozydy naparstnicy też miodkiem raczej nie są, nie są nimi też beta-blokery, antyzakrzepowce, obniżające cholesterol i wiele innych „wynalazków”,ale ONE FUNKCJONUJą.”Bardzo niebezpieczna” ta strofantyna? Ojej! Tyle lat leczoną nią ludzi?!Jakim cudem??? Toż połowa ludzkości powinna była przez nią wyginąć?

Dlaczego więc w  Niemczech jest dostępna bez problemu? Fakt, nie jest mile widziana przez politykę zdrowotną, o nie, ale to chyba nie jest jakieś zaskoczenie dla Państwa? W każdym razie tam można ją dostać na receptę- Strodival,100 lub 300 kapsułek i koszty jej zakupu są zwracane przez fundusz zdrowia! A-przypominam-to nie jest tekst reklamowy (chyba powinnam to była zaznaczyć),ale jakoś powiadomić o fakcie dostępności tak cennego farmaceutyku muszę.

I cóż mamy na ulotce leku zawierającego strofantynę? Działania uboczne? Jakieś zmiany, nieprzyswajalność (pewnie inaczej by w ogóle nie dopuszczono), interakcje, o których rozpisuje się literatura medycyny szkolnej?NIE ZNANE.
Ostrzeżenia?NIE MA. O rany, to Niemcy wpuścili na rynek ponoć „bardzo niebezpieczną substancję” i nawet nie umieścili INTERAKCJI?

A gdyby tak poszperać w materiałach i zauważyć, że informacje odnośnie zmian, nieprzyswajalności,również te info wymieniane w innych źródłach co do „niebezpieczności” ,to …..tak jakby o digitalis chodziło?Czy przypadkiem strofantynie nie zostały przypisane odgórnie działania uboczne naparstnicy? Bo różnica w ich zachowaniu się w organizmie jest ogromna.Działanie uboczne strofantyny? Niech pomyślę….Mocna kawa – to porównanie, które nasunęło się lekarzom stosującym strofantynę w terapii od wielu lat.A- może być drapanie lub kaszel w gardle, bo kapsułę się gryzie, przeżuwa na sucho i wypluwa a strofantyna jednak drapie niemiłosiernie. Czas działania ? 10 minut.

Ile istnień można by uratować?

Co robi strofantyna?Kto to wie i kto ją tu stosuje? Bioprzyswajalna w 100 %?Odkwasza mięsień sercowy i wspomaga funkcje regenerujące komórki, witalność, pozytywnie wpływa na ciśnienie, też przy endogennej depresji , astmie, demencji, zakrzepach nóg?Kto wie , że w najgorszym przypadku po kapsułce strofantyny może dostać biegunki lub będzie uciskała głowa, i że ok-15% ludzi nie toleruje strofantyny, ale do tej pory nie zaobserwowano, aby w tym wypadku były jakieś poważne problemy- za to i owszem, ustalono, że w takim razie…nie dzieje się NIC?

Kto wie, że istnieje na naszym rynku homeopatyczny Strophantab z Heel’a?(To nie jest reklama!).

Kto wie, że strofantyna jest też w konwalii (trzeba z konwalijką ostrożnie, naturalnie,ale nikt jej przecież jadł nie będzie), oleandrze (jw.-tego się NIE JE!),cebuli morskiej,która jest zresztą niezwykle cenną rośliną o szerokim zastosowaniu?

Dlaczego „papież kardiologii” ,Profesor Edens, w roku 1928 mówił o strofantynie jako „błogosławieństwie dla serc” i „błędzie w sztuce lekarskiej,którym jest odmawianie jej chorym”?

Wspomniany już dr Kern stosował strofantynę u  20 000 pacjentów, tylko 4% z nich miało zawał ponownie-żaden jednak z tego powodu nie zmarł.KTO może się pochwalić podobną statystyką stosując „nowoczesne” leki?

Komu zależy na uciszeniu melodii serc?

Czytający to, zakładnicy biznesu mogą dostać piany….Moi Drodzy, nie lękajcie się:-)To może się Wam przydać,ale…..nie zapomnijcie, Boże broń:najpierw spytajcie o radę swojego lekarza lub/i farmaceutę.Na pewno Wam pomogą!

Lektury:

Jak poprzednio w cyklu, plus:

S.Ohno , M.Jabara:”Repeats of Base Oligomers (N=3n +-1 or 2) as Immortal Coding Sequences of the Primeval World:
Construction of Coding Sequences is Based upon the Principle of of Musical Composition”,Chemical Scripta,1986,26B,

też w Immunogenetics,1986

R.Ellinger:”Geschichte des Strophantinus und Empirie des oralen g-Strophantinus”,Therapeutikon, 1988

H.Schmid-Schoenlein „Was ist eine Mikrozirkulationsstoerung?” Arztliche Forsachung, 15.10.1982,

R.J.Petry,Prof.H.Schaefer-” Der moegliche Sieg uber den Herzinfarkt.Strophantin.Die Fehlbeurteilung eines aussergewohnlichen Medikaments”,

B.Kern „Der Myokardinfarkt”,Stuttgart,1969

W.Kammerer „Strophantin ist ein Hormon”,Pharmazeutische Zeitung,1999

w w w.cat.inist.fr

w w w.ecl.hiroshima

w w w.nap.edu

w w w.fourfoldhealing.com

About these ads

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 35 other followers

%d bloggers like this: